fumica_turystyczna
16.04.14, 10:08
Wątek o książkach z dzieciństwa zainspirował mnie do zapytania jak wyżej. Z którą książką straciliście czytelniczą niewinność? Która była takim uchyleniem furtki w świat lektur dorosłych? Która sprawiła, że książki przestały być krainą beztroski i rzuciły na was mroczny urok dojrzałego czytelnictwa ?
Ja miałam jakieś 12-lat i przeszłam przez furtkę "Deszczowym latem" Anny Kamieńskiej. Niektóre zdania pamiętam do dziś.