24.12.10, 11:40
Vistula (podła jak żadna), Bałtycka, Gożałka robiona na styl lat 50, z korkiem oblanym lakiem, cały bukiet "koszernych" były w modzie.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: wódeczka 24.12.10, 12:57
      Przede wszystkim (czyli na początku) była tzw. wódka z czerwoną kartką i bodajże z niebieską kartką. Nie miały nic wspólnego ze współczesnymi wyrobami pod tą nazwą, a i kartki były bardziej siermiężne, taka etykieta zastępcza z jednobarwnym drukiem.

      Ta z czerwoną kartką uchodziła za lepszą (być może była mocniejsza). I ze względu na kolor etykiety nazywano ją "partyjną".
      • asdaa Re: wódeczka 25.12.10, 20:02
        > Ta z czerwoną kartką uchodziła za lepszą (być może była mocniejsza). I ze wzglę
        > du na kolor etykiety nazywano ją "partyjną"

        u nas mówiono na nią "strażacka". Butelka była zamknięta metalowym kapslem.
    • syswia Re: wódeczka 24.12.10, 18:23
      ja tam nie wiem, u nas sie robilo wodke na miodzie z 96% spirytu ;) Tato gotowal wode i rozrabial na cieplo z miodem i mieszal w proporcji znanej tylko jemu ze spirytusem.

      robilo sie takze nalewki na piolunie i ratafie na roznych owocach

      druga babcia do tej pory robi wino z winogron - troche slodkie (a la malaga) ale do deseru calkiem, calkiem
    • luccio1 Re: wódeczka 25.12.10, 04:56
      Była jeszcze osobna "wódka gastronomiczna" - czysta z czerwoną kartką, stawiana na stół w lokalu (jeśli to była wódka "oficjalna", a nie wprowadzona do obrotu na lewo przez kelnera).
      • bokertov1947 Re: wódeczka 25.12.10, 08:10
        Z ta "oficjalna" wodeczka, to napewno byla otwarta droga do kantowania. Bo w koncu butelka mozna bylo napewno pare razy "puscic w obieg", z wlasna, kelnerska wodka.

        A czy ta procedura nie jest kontynuowana do dziaisj - nie jestem pewien.

        Pare lat temu zaproszony zostalem po zakonczeniu rozmow przez polskiego partnera do restauracji, do znanej w tym miescie prestizowego lokalu pod nazwa potoczna "Czerwonej oberzy".
        Jenej z osob uczesniczacej w tej kolacji kelner zaproponowal wino - jak sie potem okazalo w cenie, za ktora w moim kraju kupiloby sie jego karton.
        Wino bylo - nie powiem - dobre, ale gdy przyszlo do placenia, to zaczalem miec watpliwosci, czy butelka zawierala to, co bylo na etykietce.
        Nikt z obecnych nie mogl sobie przypomniec, czy kelner przy nas otworzyl butelke, bo na pytanie o korek (co w w dbajacych o renome kelnerow winnych, jest "normalka" - pozostawienie korka na talerzyku na stole), kelner cos tam z zaplecza przyciagnal.

        Nie jestem perwy, ale cala ta sprawa nie wygladala mi "kosher".

        Wesolych Swiat!
        • oryginal23 Re: wódeczka 25.12.10, 11:28
          Doczekaliśmy świąt bez konieczności picia paskudnych wódek typu Baltic lub Vistula.
          Wesołych Świąt.
          23.
          • vasilip Re: wódeczka 25.12.10, 12:23
            A moja radość miedzy innymi w tym że mogę nareszcie kupić ulubionego wiskacza za PLN i mieć w nosie dawne pewexy.
            • wirujacypunkt Re: wódeczka 26.12.10, 12:00
              Lubię dobre wino. Dobre gatunki win tez mozna kupic bez większego problemu.












              • oryginal23 Re: wódeczka 26.12.10, 16:01
                Wszystko można kupić bez problemu, problemem bywają jedynie pieniądze, lub zdrowie.
                23.
    • cromwell1 jak nisko upadlismy 26.12.10, 15:00
      w starozytnej grecji czlowiek pijacy czyste wino uwazany byl za degenerata;)

      pzdr.
      • wirujacypunkt Re: jak nisko upadlismy 26.12.10, 20:23
        Na szczęście zyję tu i teraz i lubię szlachetne wina, a współcześni degenereci piją wino marki Wino ;)

        pzdr
    • trevistas Re: wódeczka 27.12.10, 00:34
      I Vistula i Baltycka - obie wodki byly fatalne...:(
    • cromwell1 Re: wódeczka 29.12.10, 17:43
      zgadza sie vistula to szczochy jaruzela
      baltycka inaczej baltic byla niebieska i biala obie g. warte
      od baltyckiej zaczely sie tworzyc szeregi ekooszolomow
      normalnie
      po wypiciu jednego kieliszka z mety bylo czuc ze baltykowi grozi zaglada ekologoiczna
      pytanie na sniadanie...
      kiedy weszla do spozycia zytnia z kloskiem?
      kosztowala w peweksie 48 centow za politrowke

      pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka