Dodaj do ulubionych

Do diabła!

07.09.04, 20:01
Do diabła! czy naprawdę wydawcy książek nie mogą wpaść na pomysł,aby do
każdej książki dołączyć zakładkę?albo piękną tasiemkę,którą zaznaczałoby się
miejsce,stronę na której akurat przerwało się czytanie. Notorycznie rozpadają
mi się książki klejone w związku z nawykiem ,kładzenia ich"do góry
grzbietem", w momencie kiedy nagle muszę ,albo i nie nagle -przerwać
czytanie .
Idę po taśmę -muszę skleić przed chwilą rozwaloną,"klejoną" książkę.
Przecież na takich zakładkach można przy okazji zareklamować inną książkę,
albo co tam jeszcze.
Mała rzecz , a...........




"Wczoraj Pani powiedziała,że pięć i pięć to dziesięć, a dzisiaj,że siedem i
trzy to dziesięć. To skąd człowiek ma wiedzieć ,u licha, jak jest naprawdę"
Obserwuj wątek
    • clevera juz sa:) 07.09.04, 20:56
      W niektorych mozna juz spotkac taka zakladke-reklamowke, ale to jeszcze
      rzadkosc.:)
    • griszah Re: Do diabła! 08.09.04, 08:54
      A do książek z przypisami na końcu powinni dołączać dwie - jedną dla właściwego
      wątku a drugą dla przypisów. Bez zakładek taką ksiażkę strasznie ciężko się
      czyta zwłaszcza jeśli przypisów jest dużo a są na tyle interesujące, że szkoda
      je pominąć. No ale dwie zakładki to jeszcze bardziej odległa perspektywa niż
      jedna 1.
      <
      <
      <
      <
      <
      <
      <
      1. Przypisowo - Pozdrawiam.
    • Gość: Sambady Re: Do diabła! IP: *.icpnet.pl 08.09.04, 13:12
      Słusznie prawisz. Ja także odkadam ksiazki grzbietem ku górze, a potem
      mam "segregator".

      Mysle ze wstązka jes najlepszym rozwiazaniem - nigdy se nie zgubi, a z zakładką
      roznie bywa.
    • Gość: Joanna Re: Do diabła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 13:49
      Póki co, zostaje nam zakładać książki zdjęciami, kartkami, wizytytówkami.
      Przynajmniej w moim przypadku.

      Pozdrawiam!
      • maniaczytania Re: Do diabła! 08.09.04, 14:17
        albo kupowac porzadniejsze wydania - szyte
    • braineater Re: Do diabła! 08.09.04, 16:48
      używa się zdjęć, połamanych papierosów, zagina się stronę przed przypisami do
      srodka, wsadza się wzdłuz grzbietu najzwyklejszą cienką gumkę no i wreszcie -
      pamieta się gdzie skończyło się czytać:) A poza tym zawsze mam paranoiczne
      podejrzenia, jesli dostaję od kogoś książkę z nieprzetrąconym grzbietem, że
      nawet do niej nie zajrzał...
      A zakładki takie firmowe do ksiązek to w co lepszych księgarniach dodają i stąd
      też dowiedziałem się, kto zacz Ewa Drzyzga oraz jakie logo ma RMF FM...
      Pozdrowienia:)
      • hrabalek Re: Do diabła! 08.09.04, 17:15
        Te połamane papierosy nigdy by mi do głowy" nie przyszły"!
        ja przeważnie jako zakładki używam kawałeka urwanego rogu z gazety,no i co jest
        pod ręką.......ostatnio przeglądając szafę z książkami (z powodu tegoż forum),
        natknęłam się w książkach na wiele sympatycznych pocztówek z wakacji, listów,
        rachunków,itp.Najbardziej pożądaną przeze mnie rzeczą jest pomimo wszystko ta
        tasiemka(jak przy książeczce do nabożeństwa!)-ale mi się porobiło! I jak to ma
        współgrać z tytułem tegoż wątku?
      • maniaczytania Re: Do diabła! 08.09.04, 17:16
        braineater napisał:

        A poza tym zawsze mam paranoiczne
        > podejrzenia, jesli dostaję od kogoś książkę z nieprzetrąconym grzbietem, że
        > nawet do niej nie zajrzał...
        >

        Uuuch, a ja nie cierpie, jak mi ktos odda ksiazke, wlasnie z takim pogietym
        grzbietem, czesciowo rozwalonym, otwierajaca sie na jakiejs stronie, dla mnie
        to dowod braku szacunku dla ksiazek. Ja sama nigdy nie odwracam ksiazek
        grzbietem do gory, po prostu zapamietuje nr strony, a nawet jak czytam ksiazke,
        ktora jest klejona i przy kazdym 'rozszerzeniu' wydaje dziwne trzaski, to
        staram sie bardzo jej nie rozginac.
        • hrabalek Re: Do diabła! 08.09.04, 17:23
          Czyli jesteś "dopieszczaczem książek"!Jak miło! Pozdrawiam i żałuję ,że taka ze
          mnie tfuj! ....bałaganiara! ale wszystko ma swój urok! także klejenie taśmą
          książki ,którą w opłakanym stanie przyniosłam z biblioteki, a dzięki mnie
          wracają do użyteczności.......


          "Wczoraj Pani powiedziała,że pięć i pięć to dziesięć, a dzisiaj,że siedem i
          trzy to dziesięć. To skąd człowiek ma wiedzieć ,u licha, jak jest naprawdę"
    • Gość: monsignor martha Re: Do diabła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 19:12
      Od paru dobrych lat miałam swoją ulubioną zakładkę do książek z obazem Gustawa
      Klimta, i jescze na dodatek zalaminowaną. Była właśnie jako gratis do jakiejś
      książki Olgi Tokarczuk. niestety ostatnio gdzieś mi się zapodziała, albo
      oddałam ją razem z jakąś książką do biblioteki , sama nie wiem.... Ale bardzo
      ją lubiłam (jeśli zakładkę do książki można lubić) no i teraz muszę zadowalać
      się jakimiś sktawkami gazet i innymi śmieciami!!!
    • Gość: Albertus.pl Re: Do diabła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 21:08
      Nie ma to jak papier toaletowy...

      ---
      Co rząd zrobił z naszym pieniędzem? to zdecydowanie najlepsze wprowadzenie do
      problematyki związanej z pieniądzem. Podobnie jak inne dzieła profesora
      Rothbarda, książka jest napisana przystępnie, posługuje się żelazną logiką i
      przytacza przekonujące fakty.

      <A href="http://www.albertus.pl/?d=produkt&id=347">Złoto, banki, ludzie -
      krótka historia pieniądza - Murray N. Rothbard</a>
      • hrabalek Re: Do diabła! 08.09.04, 21:57
        Do diabła! Papier toaletowy i pieniądze-co za zestawienie!
        Ciekawe ,kto za zakładkę używa banknotów!
    • Gość: jaija Re: Do diabła! IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.09.04, 00:47
      razem z qmpelą doszłam do wniosku, że niektóre osoby muszą książki kiełbasą,
      chlebem zakładać, albo i samym ( a co tam!) masłem. Tak przynajmniej nam się
      wydaje, od kiedy przejrzałyśmy jej książki, które oddał jeden koleś. My też nie
      lubimy kładzenia przez kogoś naszych książek grzbietem do góry, ale przy moich
      zdarza mi się zgrzeszyć (diabeł, jak widać, nie tylko w temacie, ale i w
      szczegółach:). Ale najlepiej mieć pod ręką kawałek papieru, a pomysł z
      zakładkami w książkach jest ekstra. Niech się wydawnictwa inspirują. Niektóre
      lepiej wydane książki mają ową magiczną tasiemkę, którą również i ja sobie
      bardzo cenię. Ale wciąż za mało:( ich jest...
      pozdrawiam wszystkich czytelników:)))))))))))))))))
      • Gość: Albertus.pl Re: Do diabła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 02:26
        Prawa Murphy'ego
        (ZAWSZE:)
        1. Tasiemka się wysuwa.
        2. Książka zamyka się przez przypadek z zakładką na wewnętrznej stronie okładki.
        3. Z zakładki odchodzi farba i zostaje na kartkach.
        4. Zakładka wystaje poza książkę, łamie się i wyciera podczas transportu.
        5. Z tasiemki natychmiast po zakupie książki wychodzą nitki wzdłuż.
        6. Osoba przerywająca czytanie: gubi zakładkę, leży lub siedzi na niej (i nie
        może jej znaleźć) tak długo, dopóki nie zamknie książki.
        7. Najlepsze jakościowo zakładki rozcinają palce i powodują zaplamienie kartek
        krwią.

        ---
        N.Davis Powstanie'44 - 73.50
        Sejsmiczna pogoda-Tim Powers
        Księgarnia Internetowa - ALBERTUS.pl
        • hrabalek Re: Do diabła! 09.09.04, 08:53
          Do Diabła! toż ten Murphy musiał być totalną "niezgrabą"jeśli takie rzeczy
          wywijał z zakładką czy też tasiemką od książki.Wyobrażam sobie Go z
          zabandazowanymi paluchami ,być może popadł w anemię z powodu upływu krwi.Biedny
          Murphy.Ale z powodu jednego gamonia nie można zaprzepaszczać tak ambitnej
          sprawy.Tasiemka-w kolorze czerwonym lub jakim kto sobie życzy.Pozdrawiam.


          "Wczoraj Pani powiedziała,że pięć i pięć to dziesięć, a dzisiaj,że siedem i
          trzy to dziesięć. To skąd człowiek ma wiedzieć ,u licha, jak jest naprawdę"
        • Gość: koralina Re: Do diabła! IP: *.ssmb.com 09.09.04, 09:23
          Świetne!a jakie prawdziwe! nieźle się uśmiałam!
    • Gość: koralina Re: Do diabła! IP: *.ssmb.com 09.09.04, 09:28
      Ja jako zakładek używam tekturek wyciętych z opakowań angielskich herbat
      owocowych. Te opakowania są ładne i kolorowe, herbatek jest duży wybór. W
      zależności od upodobania dobieram "smak" zakładki do tytułu książki:)
      • hrabalek Re: Do diabła! 09.09.04, 10:45
        Do Diabła ,ale zapachniało. Szkoda że nie wpadłam na ten pomysł
        czytając "Pachnidło",acha! można jeszcze zacząć namiętnie zbierać paski
        zapachowe w drogerio-perfumeriach(jako zakładki(uuuuum! już czuje ten zapach
        mojej biblioteczki)!!!!
        • Gość: kryske Re: Do diabła! IP: *.telia.com 09.09.04, 19:48
          nie dla alergikow. Niech nikt nie wpada na pomysl perfumowania ksiazek.
        • Gość: librero Re: Do diabła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 20:02
          A ja bardzo tesknię za takimi starodawnymi wydaniami ze wstążeczką przymocowaną
          do grzbietu :(

          Zazwyczaj zaginam rogi. Niestety.
          • hrabalek Re: Do diabła! 09.09.04, 20:53
            Gość portalu: librero napisał(a):

            > A ja bardzo tesknię za takimi starodawnymi wydaniami ze wstążeczką
            przymocowaną
            >
            > do grzbietu :(
            >
            > Zazwyczaj zaginam rogi. Niestety.


            o rany! wystraszyłam się nie na żarty!czyżby odezwał się wywołany adresat
            wątku?!To już wiem teraz ,że to diabelska sprawka,te pozaginane rogi książek z
            biblioteki! Czyli zagięte ma nie tylko swoje rogi.Pozdrawiam(ech! do czarta!)
            • Gość: librero Re: Do diabła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 21:00
              a nie :) biblioteczne zakladam jak Bóg przykazał, bo organicznie nie lubię
              niszczycieli cudzych książek. Pastwię się tylko nad własnymi :/ Staram sie
              wyplenic z siebie zle nawyki, ale jak dotąd z miernym skutkiem...
              • hrabalek Re: Do diabła! 09.09.04, 21:08
                Gość portalu: librero napisał(a):

                > a nie :) biblioteczne zakladam jak Bóg przykazał, bo organicznie nie lubię
                > niszczycieli cudzych książek. Pastwię się tylko nad własnymi :/ Staram sie
                > wyplenic z siebie zle nawyki, ale jak dotąd z miernym skutkiem...


                Kochany Właścicielu,czymże zasłużyłyśmy sobie na gorsze traktowanie niż nasze
                koleżanki z biblioteki.Potraktuj nas także" po bożemu".Twoje ukochane książki.
    • Gość: czytanka Re: Do diabła! IP: *.crowley.pl 09.09.04, 21:12
      Najpierw zakłada się czym się da, super jest potem znaleźć stary list albo
      zapomniane zdjęcie, gorzej jeśli będzie to stary niezapłacony rachunek za gaz
      np. Mnie w książkach denerwuje co innego, przypisy na końcu. Tak jest w
      większości książek Chwina , nazwy polskich odpowiedników ulic Gdańska na
      końcu, i jak tu czytać! Kiedyś poszłam, skserowałam i miałam przy okazji
      zakładkę
      • hrabalek Re: Do diabła! 09.09.04, 21:39
        Czytanko! końcówka Twojej wypowiedzi jest ........brzydko
        mówiąc "powalająca".Gratuluję .Żeby tak Pan Chwin tu trafił i to przeczytał!
        Oj!wielcy,wielcy-ależbyście się mogli dowiedzieć ciekawych rzeczy o kłopotach z
        waszymi książkami-znów diabeł zasiadł w szczegółach!
    • Gość: czytanka Re: Do diabła! IP: *.crowley.pl 09.09.04, 23:51
      Hrabalku ,to chyba nie wina Chwina( ojejej ,ale mi się rym ułozył:):))
      ale wydawców. No ale przynajmniej odpowiedziałam na twój post nt. zakładek.
      Pozdrawiam:)
    • chiara76 Re: Do diabła! 09.09.04, 23:58
      trochę z tym diabłem chyba nie pasuje:) ale kiedyś w książce pożyczonej
      znalazłam obrazek (taki z Matką Boską), jak widać wszystko zakładkę może
      zastąpić:)
      • hrabalek Tasiemka 10.09.04, 00:15
        Moja mama umierała ciężko chora,dopóki była w stanie,
        codziennie czytała modlitwy z książeczki do nabożeństwa-tasiemka w Jej
        książeczce zaznaczyła ostatni dzień z Jej życia.



        "Wczoraj Pani powiedziała,że pięć i pięć to dziesięć, a dzisiaj,że siedem i
        trzy to dziesięć. To skąd człowiek ma wiedzieć ,u licha, jak jest naprawdę"
    • Gość: raf Re: Do diabła! Przez to może być taniej. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.04, 18:45
      Osobiście używam biletu tramwajowego jednodniowego z Wrocławia(z kiosku, nie z
      auto automatu). Mały i sztywny. Kiedyś kupiłem książkę Dariusz Chętkowski "Z
      budy", a w środku była zakładka, długo mi służyła, do czasu... aż jej nie
      zgubiłem. To dziwne, że pan Michnik nie wpadł na pomysł by dodawać do książek
      zakładki z, logo jakiejś firmy. Przecież to byłyby dodatkowe pieniądze dla
      Agory S. A. A dla nas problem z głowy (i książki może były by tańsze?).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka