Dodaj do ulubionych

rodowód Emhyra var Emreisa

03.07.24, 00:11
udało mi się ustalić, że Emhyr to Brzechwa (Stalowy Jeż i Palemon), a Pavettą jest Żmichowska (Poganka), natomiast Ciri to Sienkiewicz (Nel Rawlison)

W pustyni i w puszczy wydaje się być inspirowane Czterema Piórami AEW Masona i podobno Gwiazdą Przewodnią Jeanie Gould, ale to się nie tyczy całej twórczości Sienkiewicza, tylko tej jednej powieści, tymczasem losy Ciri odpowiadają powieściom Sienkiewicza przez pryzmat Nel, Quo Vadis w Brokilonie oraz Ogniem i Mieczem w Cintrze, i tak dalej

nie jest jednak możliwe, żeby Brzechwa spłodził Sienkiewicza ze Żmichowską, bo miał zaledwie 12 lat, kiedy publikowano W pustyni i w puszczy

wydaje się, że odpowiedzią jest szpak Mateusz, a zatem inny pisarz, który odrodził się w postaci Brzechwy, a spłodził on Sienkiewicza ze Żmichowską

podejrzewam Mikołaja Reja, bo Polacy nie gęsi, lecz swój język mają, ale gęsim piórem go zapisują, brzechwa

drugi podejrzany to Krasicki, pierwsza polska powieść, o Fujimorim i Kuczynskim, Erlenwald to odniesienie do Warmii

trzeci podejrzany to anonimowy autor Tajnej Historii Mongołów, którą na język rosyjski przetłumaczono w 1866 roku, a zatem Piotr Iwanowicz Kafarow, Sienkiewicz miał tatarskie pochodzenie, strzała - brzechwa

co o tym myślicie? kto miał największy wpływ na Sienkiewicza, a w jakiś sposób można interpretować Brzechwę jako jego kontynuatora?
Obserwuj wątek
    • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 03.07.24, 14:48
      chyba jednak Mickiewicz, Żelazny Wilk w Panu Tadeuszu, sam pan Tadeusz jak Emhyr walczący o dobre imię Jacka Soplicy, car w Reducie Ordona to Uzurpator, Konrad Wallenrod to Jeż z Erlenwaldu?

      a jednak również Wacław Sieroszewski, tutaj sporo o doktorze Paj-Chi-Wo, ale podobno Mickiewicz napisał i spalił jakąś epopeję o przyszłości, w której zapowiadał atak Chińczyków i bohaterską obronę zerrikańskich wojowniczek? Sieroszewski to raczej ojciec Brzechwy, a Mickiewicz to poprzednie wcielenie?

      Sienkiewicz podobno najczęściej powoływał się na Słowackiego, ale to kapral ze szpilek

      Próba Traw i tajemnice wirusowych kultur:

      Żywioły ziemi i lądu,
      W atmosferowéj szklennicy
      Zamknięte i w jeden zlane,
      Przez chemików połamane;
      Kwasorody, gaz węglowy,
      Zlewam w kocioł platynowy;
      Dmijcie, duchy!...

      W żywioł ziemi,
      Dorzucić szpilek kaprala
      Z główkami laku, któremi
      Kreśli plany, królów zwala,
      Szpilek czterdzieście tysięcy
      Rzućcie w kocioł...

      Niechaj leci!
      gromy biją, duch ulatuje.
      Stary – jakby ojciec dzieci,
      Nie do boju, nie do trudu;
      Dajmy mu na pośmiewisko,
      Sprzeczne z naturą nazwisko,
      Nazwijmy od słowa ludu,
      Kmieciów, czyli nędznych chłopów.
      Teraz, jak z niebieskich stropów,
      Rzućcie wodza ludziom biednym.

      Głowa kryje włos biały, jak śniegi, jak wełna;
      Z oczu skra leci ogniów dyjamentu pełna,
      Nogi mam jak miedź świeżém ogniskiem czerwona,
      Głos huczy jako woda wezbraniem szalona,
      W ręku siedem gwiazd niosę, a z ust mi wytryska
      Miecz ostry obosieczny

      Kordian na Mont Blanc - Gorgona, ale Avallac'h to Szekspir, dziadek Yennefer, czyli Josepha Conrada, którego ojcem był Victor Hugo?

      Jaskier na szafocie - Kordian, Ciri u Vysogoty - bardziej Balladyna u Popiela, niż pani zabiła pana

      czy to znaczy, że Litwos został spłodzony przez Litawora, ale wychowany przez Kirkora?
      • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 03.07.24, 15:18
        osobiście uważam, że Słowacki nie umywał się do Mickiewicza, ale to oczywiście kwestia gustu

        jakim prawem zaś Słowacki został zestawiony jako bosman Nowicki i Tadeusz Konwicki, razem z Raistlinem i Michaelem Jacksonem, w osobie wiedźmina Geralta?

        Raistlin, not Ash so good, wiedźmin to nie czarodziej, nie aż tak dobry, potrafił jednak rozpoznać zimne spojrzenie garbuski, Caramon Eskel jak brat bliźniak

        Jaskier to chyba alter ego Geralta, żeby wiedźmin miał z kim pogadać, to Alan z Doliny, czyli Nasir z serialu, Milva zaś to Robin Hobb, Regis Jack Vance, czyli braciszek Tuck, Cahir to Much Syn Młynarza Robert Jordan - Koło Czasu, wreszcie Angouleme to brat Cadrach, który zginął na schodach w obronie Miriamele, Tad Williams Wilhelm Zobywca Wilhelm Tell, od jakiegoś brzydkiego łacińskiego słowa oznaczającego gwałt analny, chyba inkulizma - aktualna sytuacja na polskim rynku wydawniczym w okresie 1996-1999, napoczytniejsi autorzy fantasy
        • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 08:17
          czyli Cahir to Robert Jordan i AEW Mason?

          swoją drogą, skoro już zacząłem zaznaczam, że analiza odniesień w bajkach o wiedźminie nie ma nic wspólnego z moimi poglądami, na przykład jestem przekonany, że Chiny powinny równoważyć G8 (co jest oczywiście i tak nieaktualne, bo już Kilkujadki dogadały się w ramach G8+5, jak karmić ludzi kłamstwami, w tym pozorując konflikty w skali jeden do jednego), a razem z Dudą powinna odejść Nowacka, która uratowała dzieci przed Czarnkiem, rozdając im encykliki białego pingwina, i tak walczy o prawo do kontroli ciąży dla głównych zainteresowanych

          Tolkien, Lewis i Dickens - chyba pod NATO, bo to dawno po Brexicie?

          Sojuz-Apollo to Putin zapraszający NATO do Afganistanu, a potem wymuszający na byłym bloku wschodnim większe podporządkowanie NATO, czyli naganiacz, a z Ukraińców też zrobił Kijowian, czyli waregów, i teraz wszyscy już jesteśmy Szwedami, jak w WFRP Greama Davisa, którego sekciarze podrzucali mi, kiedy zauważyli, że czytam Dragonlance, a wcześniej Tolkiena, kiedy czytałem Conana Barbarzyńcę - w czwartej klasie podstawówki, tak na marginesie, Tolkien nie miał już szans z Howardem

          a trzeba też dodać, że miało to miejsce w Paryżu w 1993, obejrzałem przy okazji wszystkie części Lucky-Luke'a, i przeczytałem LOTR, a to nie ma związku z sytuacją na polskim rynku wydawniczym, nie bracia Daltonowie w Oxenfurcie, stąd moje dochodzenie

          tak, dobrze myślicie

          ja, Idarran
          • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 08:30
            może i lepiej, aby przypadkowy czytelnik też się dowiedział, otóż w 1988, w mieszkaniu za ścianą, pod dwunastką, zamieszkał Zbigniew Zamachowski, potem przychodził do nas Zelnik, na jakieś sekciarskie konspiracje, kkedy zaś zapisałem się na aikido w 2000, po miesiącu czy dwóch pojawiła się ekipa filmowa, na treningi przychodził Michał Żebrowski - Zamachowskiego nie widziałem już od dziesięciu lat

            wreszcie, upłynęło znowu kilka lat, mraczno kuriłem cygariety na klatce schodowej, nowych sąsiadów spod dwunastki zaczął odwiedzać tym razem Zbrojewicz

            należy dodać, oczywiście, że wychowałem się w rodzinie ubogiej, nie jestem celebrytą, a często dopalałem kiepy o sąsiadach, i kogo to mogłoby podniecać?

            zzzupełnie zzz dupy

            skąd Sapkowski uzyskał dostęp do mojej karty bibliotecznej? tak bowiem powstawał wiedźmin, co wiem na pewno
            • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 09:18
              74 - 75 to klątwa Czarnego Słońca?
              • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 09:23
                ja - dziecko, ja - Idarran

                wnuk Skłodowskiej-Curie i Mony Lisy

                może być Aleksander Gieysztor i Elliot Aronson, ale w sumie kogo to obchodzi, mówiło się też o Noamie Chomskim i Joachimie Metallmannie
                • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 09:33
                  Czaban, pozdrawiam
                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 10:19
                    językiem PE powinien być nowogrecki, a nie angielski, z wielu powodów, między innymi dlatego, że ucząc się języka przyjmujemy też tożsamość, historię i mentalność, a po co mi wiking? po grecku i tak mówią wszyscy Europejczycy, gdy próbują powiedzieć coś mądrego, najbardziej honorowe wyjście dla wszystkich, jest to też uznanie kontekstu przedindoeuropejskiego, między innymi minojskiego, kananejskiego i egipskiego, oraz dekonspiracja łacińsko-germańskiej podróbki, przy tym bardzo różnorodna oferta, od razu z alternatywą i konsekwencjami, historia, w której wszystko już było

                    a na coś w końcu trzeba się zdecydować

                    nie zasłaniaj mi Słońca
                    • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 12:07
                      mogę być jeszcze bardziej złośliwy, i będę

                      co czytałem po 2014? prędko, prędko, zanim Sapkowski opublikuje nową powieść

                      filmy się nie liczą, bo byłem na bieżąco, to żaden dowód, ale zacząłem celowo oglądać starsze, które mi umknęły, ostatnio Terminal - paradoksalnie bardziej realistyczne było Ultimatum Bourne'a na stacji Waterloo, cóż za motywacyjne badziewie, obejrzałem też WTC i Enemy Number One, ale to innym razem, bo teraz nie pamiętam, a wszystko to jest kłamstwo

                      niech no ja się zastanowię, Fandorin, 2015, wróciłem też do Jacka Vance'a

                      druga trylogia Stephena Donaldsona o Tohmasie Covenancie

                      zakończenie Koła Czasu Sandersona, tak na marginesie badziewne, to zbyt na bieżąco

                      Kate Elliot, fajne, ale też zbyt aktualne, a już była zresztą w Sezonie Burz, to chyba Mozaïk, razem z Sandemo, jako ucznnica Tove Jansson (Riessberg to Księga Odkryć Bolesława Orłowskiego, uczyłem się na tym czytać w 1986, ale wtedy to raczej oglądałem obrazki)

                      mało czytałem w tym okresie, nadrabiałem za to z grami video, bo wcześniej nie miałem konsoli, po 2018 przerobilem wszystkie najważniejsze tytuły z trzeciej i czwartej generacji

                      muszę przyznać, że najwięcej zabawy miałem z gier o wiedźminie, z serii AC najbardziej podobały mi się Origins i Oddysey, tytułowej piosenki w wykonaniu Emmy Rohan nie mogę śpiewać, gdyż głos mi się dziwnie łamie, jest to coś niesamowitego i nie przytrafiło mi się w związku z żadną inną piosenką, a śpiewam dużo od dziecka

                      polubiłem Gears of War, a Gears Tactics przekonało mnie do turówek, zawsze wolałem RTS, choćby ostatni Desperados 3, WFRP bojkotuję, ale w DoW2 grałem kiedyś do upadłego

                      oprócz tego kilkadziesiąt innych gier, raczej AAA+, od Ryse son of Rome do Ghosts of Tsushima, to już jakiś czas temu

                      po 2020 przeczytałem Kordiana i Balladynę, zabrałem się bowiem za rozkminianie świata wiedźminów, a w liceum czytałem tylko bryki, i nawet miałem czwórkę z polskiego na maturze, ale jeszcze w podstawówce nadrobiłem za następne pół wieku

                      Krajewski jest do kitu, ale z nudów sięgnąłem po parę części, tych nowszych, a to Leo Bonhart, tak w ogóle, i jednocześnie mały Everett, Wrocław to Novigrad w Zazdrości

                      Imię Róży, gdzieś w Maecht? Ja Klaudiusz, Klaudiusz i Messalina - raczej Kovir, niż Nilfgaard, sięgnąłem przy okazji po Sokoła Maltańskiego, przeczytałem też pierwszą część Diuny, Dijkstra to irygator, a nie chciałem tego czytać w latach 90, chociaż mi zachwalano, ale to teraz wszyscy czytają, oraz Pamiętnik znaleziony w Saragossie

                      zabieram się za Moorcocka, bo Szalony Deï to chyba Amulet Szalonego Boga, Przygody Dobrego Wojaka Szwejka, w końcu odbębnię też Faraona, Nad Niemnem, Chłopów i Przedwiośnie, pobadam Czechowa, bo to podobno Vesemir

                      w marcu pograłem w obydwie części Horizon, dodatek do Cybrpunka, płakałem niosąc Songbird do statku kosmicznego, w ostatnią część Uncharted, AC Mirage, potem Plague Tale: Requiem (o ojcu Korina jako Amicii Amanicie z Sensatów, możecie mi zaufać, że to jedna postać, tak na marginesie, i małym Idarranie, cóż za przykra historia), siedzę nad Elden Rings, a już ściągnąłem Callisto Protocol oraz Evil West, i to wszystko okazuje się być mocą panowania nad szczurami oraz nielegalnymi eksperymentami biotechnologicznymi

                      słucham dużo muzyki, odkryłem amapiano, a lepiej poszukać czegoś świeżego na tiktoku, niż słuchać polskiego radia, bardzo polubiłem zespół Otuken, a przy okazji odkryłem Okna Tsahan Zama, Edjin Duun wymiata

                      dopiero parę lat temu po raz pierwszy przesłuchałem całą płytę Korna Follow the leader, odkryłem też, że pierwsze dwie płyty Kida Cudiego są niezłe, potem już do bani, wszystkie płyty Lorde

                      ostatnio ze starszych kawałków dużo słuchałem (bo dopiero zwróciłem na nie uwagę):

                      Theo, Wonderful Days
                      Ronja i Alphaville, Sounds like a melody, triple x men synthwave remix
                      Xperience, Neverending Dream
                      Sin with Sebastian, Shut Up
                      Highland Bella Stella
                      Gossip vs Sam Sparrow & Magicians ViC mash up, Perfect Happiness
                      Dang Em, amatorskie wykonanie na kanale Mẹo Chơi Tài Xỉu Online 2023, najładniejsze ze wszystkich
                      The Forest 2016 Soundtrack 10 Theme From The Forest, Bear McCreary
                      Rugpjutis, Dainos Teatras, kojarzy mi się z Melancthe z Lyonesse i Czarnym Sombrero Adama Bahdaja, upiorne wakacje
                      Be Right Back, Moving House, Ghostpoet

                      z nowszych do mojej audioteki trafiły:
                      Purple Disco Machine, Beat of your heart
                      Tay Money, White Girl Wasted
                      Kate Nash Space Odyssey 2001
                      Fontaines DC Starbuster
                      ODDKO Kitty Girl
                      Türküm, Mind of Genius, ale w wersji z reklamy Żabki
                      Brooke Candy Safeword
                      ThxSoMuch Spit in my face
                      Icona Pop I love it
                      Hedegaard All Designer
                      Tove Lo No one dies from love
                      Ryan Gosling Im just Ken
                      Carver's Theme z filmu Role Play, Finding the gold i the Legend ze ścieżki dźwiękowej do Sisu
                      Zyta, Elvis
                      Fat Rat Calling Meet Again,
                      i wiele innych, to też prawda, nie ma co tego wypisywać

                      zakończmy to jakoś: to mówię ja, Idarran, ostatni z wielkich magów

                      gdyby ktoś rozumiał, o czym tu piszę, proszę mi wytłumaczyć, bo też chętnie się dowiem
                      • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 12:12
                        Zielona Góra, zima 2011/2012
                        • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 13:56
                          a o co chodzi z Eurythmics, There Must Be An Angel, Bramą Tretogorską, drzewkiem umiejętności w AC Valhalla i wiatrakami w Plague Tale: Requiem? ni w pięć, ni w dziesięć, co najwyżej Tretogor rozpoznany jako Tre Kronor, ale skąd Annie Lenox? w Żmigrodzie Opatowskim? niby jest jakiś król w teledysku, ale dlaczego akurat ten, a nie jakaś inna piosenka? ciągle coś mi umyka
                          • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 14:02
                            czy to jaśmin?
                            • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 14:02
                              ta z numerem 13 wyglądała na zmęczoną
                              • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 14:19
                                w Oxenfurcie chyba Feel so different, Sinead O'Connor
                                • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 14:23
                                  easter-egg numer 1 w poprzedniej dekadzie to we're rescue team, not assassins, zejście z wieży Długowłosej, Predator i seria AC, Krew i Wino, Dawno, dawno temu

                                  potem nikt już nie przebił Bliss z 2021, and I believe it
                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 14:42
                                    swoją drogą Predator to jak anemiczne pączki ciszy, odetchnij drzewem, to usłyszysz, jak promień naprężony ton, czyli tańczą panowie niewidzialni

                                    Baczyński, baczyć od obaczyć, od oczyć, analogicznie do zerkać i obejrzeć

                                    wampiry bardziej po zapachu
                                    • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 14:48
                                      mógł to być leszy, ale mógł też to być zwykły żbik
                                      • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 14:51
                                        don't miss the collateral beauty
                                        • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 15:02
                                          nie chodziło tylko o e-sondę, to młody Unkas w Bieszczadach, jak biec do końca, potem odpoczniesz

                                          cudne manowce

                                          czyli nie zaczęło się wczoraj
                                          • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 15:07
                                            jak daleko sięga królicza nora

                                            weź dziesięć żółtych, a potem dwadzieścia niebieskich
                                            • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 15:32
                                              Polacy zaś wyszli na chamów
                                              • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 15:52
                                                tymczasem, wciąż nie wiem, kim był Brzechwa w poprzednim wcieleniu, zanim zamienił się w szpaka, pytanie więc pozostaje aktualne

                                                ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

                                                ponieważ akurat jestem na bieżąco, chociaż nie mam podopiecznych, ale odcyfrowywałem inskrupcje Dauków i Wożgorów na obelisku w Sodden, stąd nawet zainteresowała mnie nowa lista lektur, i poczułem się odpowiedzialny: dzieci powinny uczyć się czytać i pisać w przedszkolu, sam dałem radę jako czterolatek, a gdyby stara nie chwaliła się przy znajomych, robiąc ze mnie małego palanta, wszystko byłoby dobrze, nie to mi zryło beret

                                                siedmiolatki w polskiej szkole mogłyby czytać Szklarskiego i Sieroszewskiego, ale to też już trąci myszką, może Śladami Stasia i Nel zamiast W pustyni i w puszczy?

                                                powinien być osobny przedmiot historia literatury, dostosowany raczej do historii, a nie języka polskiego, dużo mniej lektur, wybrałbym jedną rocznie

                                                po co komu nudne wynurzenia frustratów, po co się tym truć, przecież to regres, chyba, że dla zrozumienia epoki, wtedy to nauka historii, a nie przestarzałego języka i przestarzałego sposobu myślenia

                                                na języku obcym analogicznie, tłumaczenie w całości i fragmenty w oryginale

                                                analiza tekstu źródłowego, czyli o czym to świadczy, że za króla Ćwieczka ktoś ujął problem tak, a tak, a nie, że dzieciak czyta i uczy się myśleć, jak za króla Ćwieczka, a przecież patriotyczny belfer każe do tego podchodzić bezkrytycznie i pieje peany, uczy wcielać w życie pomysły kogoś, kto dzisiaj zostałby zamknięty w wariatkowie zaraz po wyjściu na ulicę

                                                w IIIRP całe pokolenie ma problemy z ekspresją, czemu więc służą lekcje języka polskiego?
                                                • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 16:16
                                                  staruchy i wariatki, pakuj Bolo manatki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 16:16
                                                    get to the chopper
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 16:28
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 20:19
                                                    na pewno warto zwrócić uwagę na ukryty polski w Gourmandises, lubię ci pę moi, ci pę na promesę, lubię se i premierów ząbami, dali te - ou la - masaże miłe, są dobre z gumą diesel, w zestawieniu z oficjalnym tekstem nie ulega wątpliwości, że mamy do czynienia z czarodziejami, co zauważyłem pod koniec poprzedniej dekady, wcześniej słyszałem inne piosenki Alizee, ale ta mi umknęła

                                                    rzęsy fajne toi

                                                    nie rozumiem sytuacji we Francji i nie potrafię wychwycić niuansów, a ponieważ nie rozumiem mówionego francuskiego, a z pisanego co dziesiąte słowo, słucham tych piosenek bez zrozumienia, tylko dla muzyki, nic więcej to nie znaczy

                                                    Louise Attaque J't'emmène au vent, Indochine J'ai demandé à la lune, Clio T'as vu, Requin Chagrin Semaphore, Julien Dore Les Limites, Damien Saez J'accuse, Obelix z filmu, Noir Désir Le Vent Nous Portera, Zaz On Ira, La Femme Sur La Planche, ogólnie M83, more thrilling, less pragmatic, young

                                                    większość z tych numerów to już dawno, dawno temu, wygrzebałem je jednak na Youtube w okresie 2020-2022, a zatem nada się, bo często słucham

                                                    po hiszpańsku mniej, ale sporo latynoamerykańskiego rapu z tiktoka, to jednak wszystko bardzo dzisiejsze, a na przykład Un beso y una flor, ale w wykonaniu Pauliny Rubio - był ten serial na Netflix, o prostytutkach, i stąd, bo inaczej nie poszukałbym lepszej aranżacji, a jest coś w tej piosence, co kojarzy mi się z kamykiem zielonym

                                                    Netflixa też bojkotuję, tak na marginesie, zapoznałem się również z programem HBO Max, Amazon Prime i SkyShowtime, i więcej nie wykupię subskrypcji, cóż za żenujące pranie mózgu i kiepska jakość, pogarda dla klienta

                                                    zwiedziłem niedawno całą Grecję, słuchając radia 99.2, panda techniczna, panda melodyjna, niech będzie, że upiorna i porzucona Arleta, Mia fora thymamai, w ogóle za to nie puszczają Daemonia Nymphe, ani Rotting Christ, to też po 2013

                                                    rok później we Włoszech zabrałem się za italodisco, ale rzeczywiście jeśli już, to tylko stare przeboje, Erica, Ditto, to po angielsku, ładne, a do mojej audioteki trafiła w końcu tylko Monika Belucci z Ti amo, znowu z Asterixa, którego nie obejrzałem, czyli wielki romans z Franceską Findabair - wcześniej słyszałem to chyba raz, na jakimś weselu, i bez Belucci

                                                    nie lubię bel canto, a śpiewa ona naturalnie i bardzo ładnie, znowu się zakochałem

                                                    La Casa de Papel, to chyba oczywiste, że Profesorem jest Sapkowski we własnej osobie, a nie jeden z jego bohaterów

                                                    jam mil nie mierzył

                                                    Bella Ciao usłyszałem po raz pierwszy na jakiejś manifestacji przez okno zaledwie rok wcześniej, Arkade Fire Wake Up
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 20:41
                                                    już wiem, co z Włoch, Marracash Badabum Cha Cha z 2008, a znalazłem to chyba w 2017 na Youtube, reszta w sumie taka sobie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 21:01
                                                    Ukrainie Sapkowski już obiecywał, jak pannie Veverce, czyli chyba Scoia'tael, trochę posłuchałem Onuki, Hurt Szabla Bracia Ukraińcy w moim stylu, i Wraże, Endżi Krejda, to wszystko nowe, ale nie chciałbym wcale zagrzewać nikogo do boju, jednych i drugich zachęcam do ucieczki, słucham też trochę muzyki rosyjskiej, ostatnio na przykład Na Zarje w nowej aranżacji Basta, jakiś czas temu znalazłem Vitasa, 7 element jest niezły, odkryłem też zespół Kino, na pewno po 2020, Spokojna Noc leci u mnie w domu dość często, a także Uljetaj na kriljach wetra, w popowej aranżacji Nataszy Morozowej

                                                    Чеченская музыка Нохчо Анжела 2019

                                                    Bre Petrunko, remix Black Crystal, Colind Subcarpatia i Via Dacă, w ramach podobnych poszukiwań, Dagadana Chmielu

                                                    Pieśń Sobótkowa, Orkiestra Świętego Mikołaja, trochę już zbyt drętwe wykonanie, ale nuta ciągle niezła

                                                    Lewart to Wokulski na Placówce, dziadek Geralta, który już wystąpił w wielu innych wielkich przedsięwzięciach multimedialnych, a ścieżkę dźwiękową do filmu Brat podklepał mi kolega w 2005, Polkovnika co jakiś czas słucham do dzisiaj, film zaś obejrzałem w końcu też niedawno, na pewno po 2014

                                                    Juno Reactor to w ogóle jest spoko muzyka, w Polsce jakby nikt tego nie słucha? polecam
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 21:54
                                                    na uwagę zasługuje również TDW Syberia, tylko piosenka Serce, bo reszta badziewna, ale ta jest naprawdę w dechę

                                                    zdradzę wam, że o Reynevanie, ale nie tak, że pasuje przez przypadek, jest ona wprost inspirowana moim listem do członka grupy fokusowej, znanego jako Godzilla, za króla Olbrachta wyginęła szlachta, który posłużył Sapkowskiemu jako pierwowzór dla tej postaci

                                                    skąd panowie z Olsztyna znają treść tego listu, bardzo chętnie się dowiem
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 22:12
                                                    Tengri basmasar asra yin telinmeser, Türk bodum ilinin, törüngün kim artati udaçi erti?

                                                    podobno znaczy to: cóż nas powstrzyma, zanim niebo zwali się nam na głowy?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 22:35
                                                    może coś w klimatach Skellige, Falkenbach to ze dwadzieścia lat temu, a podoba mi się nawet Ufirstanan Folk, też znalazłem parę lat temu, i od razu Mordred's Lullaby, Heather Dale to akurat Kornijka, ale ta Irlanda Islanda to jakoś tak, w sumie chodzi o Ynysek Syllan, nie tylko Sceilig Mhichíl i Sceilig Bheag

                                                    Walpurgisnacht Fauna to 2014, niedobrze, ale na przykład dopiero po kilkunastu latach zacząłem słuchać ścieżki dźwiękowej z filmu Lola Rennt, wcześniej tego nie miałem
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 22:49
                                                    nie mam nic nowego starego w gaeliku, Dark Sky Island Enyi to za bardzo w temacie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 22:51
                                                    a nie mogę tu skłamać, musi być naprawdę coś, co mnie poruszyło, i wielokrotnie leciało z paylisty
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 23:05
                                                    im radio ist ein küken
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 23:10
                                                    Na batera Giana Althaus - Basta Você Me Ligar | Barões da Pisadinha/ Xand Avião

                                                    polska mowa do baru, Tsubasa boso mieli gar

                                                    krzyknij w noc, rzekł wiedźmin do Milvy

                                                    to bez sensu, jak mogłaby go usłyszeć?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 23:17
                                                    znaczy, jak mógłby usłyszeć ją wiedźmin, to mało wiarygodna obietnica

                                                    egzaltowany się jakiś zrobił w tym tomie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 23:19
                                                    my yamato is loaded and so am I

                                                    daswiadania
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 23:20
                                                    Pikaczu się nie załapał
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 23:25
                                                    Thakida Thakida, Saisharan, z filmu Kaashmora

                                                    Zbiry Hindustanu, to też widziałem, i kilka innych
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 23:40
                                                    call me Plissken
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.07.24, 23:41
                                                    opowieściom nie było końca
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.07.24, 09:06
                                                    24 herbs, Sin City ze Sleeping Dogs i Jackie Chan w Dragon Blade, zdarza się coś, co wpadnie w ucho, ale trudno znaleźć, z chińską popkulturą jest jeszcze gorzej, niż z europejską, podobnie w Japonii i Korei, nie da się tego słuchać

                                                    czasami coś się trafi w grze video albo filmie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.07.24, 09:12
                                                    Ningen Isu, Heartless Scat
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.07.24, 09:23
                                                    szukam raczej oryginalnych kulturowo motywów we współczesnej aranżacji, energetycznych i euforycznych, takiej muzyki na wschodzie jest bardzo mało, raczej Ałtaj, a reszta siedzi u cioci na imieninach
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.07.24, 09:32
                                                    z Męskiego Grania w Polsce podobały mi się zaledwie trzy kawałki, Początek, Borubar, i Meluzyna, która dobrze pasuje do mojej intrygi
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.07.24, 09:42
                                                    ewentualnie Z imbirem, ale tylko druga połowa bez wokalu, w wersji na żywo

                                                    ogólnie to takie sobie, zaledwie odrobinę lepsze od sytuacji na polskiej scenie rozrywkowej

                                                    mam w związku z tym własne przemyślenia, otóż moim zdaniem wynika to z zawiści, profesjonalny performer ma przerąbane i musi udawać amatora, wtedy coś sprzeda, poprzeczka została bardzo obniżona do poziomu wannabe, a bardzo dużo słuchaczy odrzuca dobrą muzykę właśnie z tego powodu, że sami nie umieją, ale potrafią to rozpoznać, wolą wskazać takich, przy których nie wypadną blado, i jest to jakiś efekt z odbicia, bo w latach 90 było bardzo dużo o subkulturach identyfikujących się z muzyką, o tym, jak gwiazdy rocka manipulują młodzieżą, a koniec końców udostępniono scenę bardzo kiepsko przygotowanym pseudoartystom, których ci lepiej przygotowani jeszcze naśladują, bo wtedy są swojaszczy, i też jest to nie do zniesienia

                                                    zapaść trwa już dwie dekady, a wcale nie jest tak, że propaganda i product placement w branży rozrywkowej odeszły w zapomnienie, jeszcze łatwiej ich wykorzystać, a młodzież zamiast identyfikować się z dobrymi piosenkami o narkotykach, słucha kiepskich piosenek o narkotykach
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.07.24, 09:48
                                                    auto-tune to przekleństwo, a zniekształcanie polskiego, żeby przypominał inny język, głównie angielski, jest żałosne

                                                    polski ma w sobie zupełnie inną melodię, i lepiej się w to wsłuchać - wyjdzie co innego, ale też fajne

                                                    można też śpiewać w języku obcym, czemu nie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.07.24, 10:01
                                                    no dobrze, dość tego

                                                    czas pokaże, co dalej

                                                    to normalne, że artyści rozmawiają ze sobą za pośrednictwem swojej twórczości, ale rzecz w tym, że ja nie publikowałem, natomiast z przeprowadzonego przeze mnie dochodzenia wynika, że jako małe dziecko zostałem zaangażowany do nielegalnej grupy fokusowej, której członkowie byli determinowani do identyfikowania się z rozmaitymi socjotypami i tak dalej, i to chyba ma jakieś inne znaczenie, niż zwykła ankieta? w każdym razie, zniszczyli mi życie, nie mogłem bowiem zrealizować swoich planów, i tkwiłem w farsie, moja prywatność zaś to fikcja

                                                    nie pójdę z tym do sądu, bo nikt mi nie uwierzy, ale niech będzie im hańba i srom, na wieki wieków i o jeden dzień dłużej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.07.24, 10:12
                                                    tożsamość Brzechwy, i dziewictwo Bourne'a, polski lód, kry na Wiśle, pawiany wchodzą na żyrafy, wołając na puszczy

                                                    powrócę więc za pół roku, aby zrecenzować nową powieść Sapkowskiego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.07.24, 08:31
                                                    Hava Nagila, Rootwater

                                                    nie chciałem się w to mieszać, bo zawsze jestem rozumiany na opak, ale niech nic nam nie umknie, to też znalazłem na Youtube całkiem niedawno

                                                    Sastanàqqàm Tiwarin, wpadło mi w ucho
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.07.24, 08:56
                                                    a jeszcze przy okazji, bo jestem tu po to, żeby łapać z siekierą chwile ulotne jak ulotka, szydzić z naiwnych aluzji i podchwytliwych sensatów, psuć atmosferę, aby czar prysł, i nic nie daję do zrozumienia

                                                    kiedyś słuchałem RATM, a nawiedzony wujek w poważnej atmosferze puszczał mi Orffa, i pytał, co o tym sądzę, czy to jest moralne, otóż uważam, że to bardzo dobra muzyka, i jeśli komuś się podoba, to niech słucha, ja też słucham

                                                    członkowie wspomnianego wcześniej zespołu Rotting Christ heilują na koncertach, jak rozumiem w ramach kiepskiego żartu, a to jest w sumie kiepska muzyka, ale mam na playliście Four Horsemen i często słucham tej jednej piosenki

                                                    a na przykład zespół A, piosenka Nothing, give me some skin? 4, jacyś sklonowani faszyści, co to znaczy? muzycznie spoko

                                                    zespół Mushroomhead, piosenka QWERTY, rozdział szósty? a kawałek rzeczywiście niezły, porządny warsztat

                                                    Sapkowski prowokuje, jak choćby wspomniany Wes, albo rzeczywiście jest rasistą, bardzo mnie rozczarowały jego wypowiedzi, i chciałbym je traktować, jako sarkazm, nie wiadomo, o co mu chodzi

                                                    pytanie o tożsamość Brzechwy w duchu świętym to jeszcze jeden taki dowcipasek, a to o kim to świadczy? jeżeli rozwiązałem kalambur, to nie znaczy, że go ułożyłem
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.07.24, 09:14
                                                    ZZtop to Pierścień i Róża, Windhalm z Attre zagrał Jaskra, a Łapiński z Gintrowskim i Kaczmarskim to bracia ze Streptu, natomiast drużyna ze Skellige to Maskarada Kijowskiego i Sigurd Syn Wikinga, Brzechwa upomniał się o Żmichowską, aby spłodzić z nią Sienkiewicza
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.07.24, 09:20
                                                    Artur Dionizy tylko w telewizji, z tym nie miałem wątpliwej owej przyjemności, czyli chyba gdzieś na ulicy Fabrycznej, to już dwa lata później, a Kwestia Ceny to raczej 1978 w 1988
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.07.24, 09:43
                                                    okazuje się, że pomiędzy nimi Sapkowski jak predator, czyli niewidzialny człowiek z bólem d

                                                    kiedy miał więc czas pisać?

                                                    pod pomnikiem saperów, z karabinem na plecach, lubiłem tam chodzić z dziadkiem na spacery, dlatego nasz pies dostał na imię Saper, to jeszcze 1985

                                                    wyrósł na dużego psa typu wilkowatego

                                                    uspokój swoją emocjonalność
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.07.24, 09:53
                                                    w 1999 nie raz już błąkałem się po pijaku po Warszawie, i być może zrzygałem się Konwickiemu na buty, bo podobno też lubił takie spacery, nie byłem w takim razie świadom - jak się nie zrzygać, jeżeli Eskalot to bunkier Hitlera w Strzyżowie? prawie jak Wieliczka? o biciu Głuchoniemców i Żydów nic mi nie wiadomo
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.07.24, 10:11
                                                    nie czuję się zobowiązany
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.07.24, 11:55
                                                    zabieram się też za autobiografię pod roboczotytułem Samochwała - wiecie, o co chodzi, trudno tu mówić o jakichkolwiek osiągnięciach godnych wzmianki, a jednak, żeby zdać ludzkości raport z tego, czego byłem świadkiem i ofiarą, będę musiał opowiedzieć bardzo dużo o sobie

                                                    a kto chciałby zostać wielokrotnie pobity przez nie wiadomo kogo, bo Sapkowski chciał się dowiedzieć, jakiej muzyki potem słuchać, a co czytać, pozostając w takim stanie psychicznym, aby radzić sobie ze stresem i traumą

                                                    myślicie, że to żarty, a to najprawdziwsza prawda, przemoc to prosty przykład, ale chodzi również o nieprzyjemne sytuacje, trwające przez długie długie lata, z których nic dla mnie nie wyniknęło, oprócz zaburzeń psychicznych, a moją własnością intelektualną jest również decyzja, czy po wyjściu z domu skŕęcę w lewo, czy prawo, i jaki wpływ miał na to klaun stojący przed domem

                                                    rzeczywiście w 2012 opublikowałem na mojej stronie na fb komiks, a kogo mogłoby to zainteresować? doczekałem się polemiki dużo wcześniej, a ilu artystów z prawdziwego zdarzenia zostało zignorowanych, i nigdy się nie dobiją do mainstreamu, tymczasem zastępczy zespół Münchhausena zwisał nade mną, kiedy miałem pięć lat, i teraz będą pouczać i leczyć, przeżywając drugą młodość by proxy, ustawiając dzieciaki w sytuacjach bez wyjścia, niszcząc im życie, nakręcając, szczując, prowokując i podżegając, aby mieć za co karać, mieć co leczyć, kreować się na autorytety, a to się dzieje do dzisiaj, i końca temu nie widać

                                                    nie zgadzałem się na udział w grupie fokusowej i nie ustalałem wysokości honorarium, a dopiero po wielu latach udało mi się ustalić, na jakiej zasadzie odbywało się to przedsięwzięcie, przecież nikt mi tego nie wytłumaczył, nikt mnie nie przeprosił, i jeszcze się tam pod to brandzlują, a powinni oczywiście wypłacić odszkodowanie, zanim zostaną zapuszkowani po wyroku wydanym przez legalny sąd, honorarium wsadź sobie w odbyt, to poniżej mojej godności
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.07.24, 12:15
                                                    podobno nazywa się to laboratorium teatru, a Lang's wife Ruth była profesorem teatrologii
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.07.24, 12:19
                                                    dla miejsca w sadze to twoja stara mlaskała na centralniaku
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.07.24, 12:54
                                                    a jak słucham amapiano, to znaczy, że KuKluxKlan może robić w Polsce Rwandę, bo sam zgodziłem się na takie zasady, i to jest taka sztuczka, i taka wesoła zagrywka, i mają tu swoich ludzi, którzy powiedzą, że chcą, w imieniu wszystkich Polaków, z Agnieszką Holland na czele, a z drugiej Konfederaci, patrol NWMP zaginął

                                                    a Edom to coś więcej, niż Rzym, i hospody pomyłuj

                                                    a przeciętny Europejczyk po mieczu pochodzi z Syberii, a po kądzieli z Półwyspu Arabskiego, i Skandynawia została zasiedlona najpóźniej ze względu na ustępujący lodowiec, protogermański to celtycko-bałtyjsko-uralsko-scytyjski mikslekt, który zaczął się kształtować 2500 lat temu w Skandynawii, a jednak jeśli nie chcę w kręgu kultury łacińsko-germańskiej w wersji anglo-amerykańskiej, to jest panslawizm, i znowu sam ustalam reguły gry

                                                    runa to celtycka tajemnica, drakkar z greckiego drakein, ale wygląda, jak iliryjska liburna, a smith to śmieć

                                                    jo ska tala svenska nexta ar - nasta, powiesz, ano właśnie

                                                    nawet nie o to chodzi, że boją się zemsty sprzed wieków, właśnie, że by chcieli budzić nienawiść, bo gdy po Atlantyku pływały statki niewolnicze, w tym samym czasie w jasyr poszły miliony mieszkańców Europy Wschodniej, a w starożytnej Grecji określenie jasnowłosy było synonimem niewolnika, jak współczesne n-word - nie wolno o tym mówić, bo jasna karnacja ma się kojarzyć z ubermenszem, a Słowianin temu przeczy, tymczasem mieszkańcy Europy Zachodniej i Północnej musieli skądś tam przyjść, i co w takim razie z czwartym przykazaniem?

                                                    ci nie chcieli po niemiecku, to tamci zostali Teutonami (Boioriks i Lugas to imiona typowo galijskie), a to znowu Prusami (litewski i łotewski są najbliższe formie proto-indoeuropejskiej), a to w końcu Irańczykami, i pod fałszywą flagą dokonali ludobójstwa u mnie w domu, a potem na mnie zwalili, i na to czeka Jarosław Kaczyński, który w imieniu nowoczesnego zakonu szpitalników najjaśniejszej Maryjki uratuje mnie przed powstaniem Spartakusa, Czarnek kopnie Głuchoniemca, i wyjdzie na to samo, a Agnieszka Holland przyjdzie szukać winnych Dunkierki i Ribbentrop-Mołotow

                                                    a nie jest tak?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.07.24, 13:15
                                                    skandynawskie runy to alfabet łaciński za pośrednictwem Retów albo Ilirów, w większości wypadków mamy prawdopodobnie do czynienia z mistyfikacją i zaznaczaniem obecności współczesnych Niemców w czasach starożytnych, ale czasami mamy do czynienia z rzeczywistymi zabytkami, a nie falsyfikatami

                                                    alfabet łaciński to alfabet grecki, z pisma fenickiego, które w tym samym czasie zastąpiło pismo linearne w Grecji i pismo klinowe w Kanaanie, pismo zaś fenickie wywodzi się z pisma synajskiego, opracowanego na bazie wybranych hieroglifów

                                                    Nil wygrał
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.07.24, 13:23
                                                    Nilfgaard

                                                    Taczlinkow...
    • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.07.24, 13:40
      czcionka jest z Korei, a Gutenberg opierał się na perskiej wersji koreańskiego wynalazku

      znak wodny, em firet

      em hyrr var emre (tur. poezja, ballada, miłość) is

      płonę tam, gdzie poezja jest

      czyli raczej po szwedzku o Stambule
      • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.07.24, 13:41
        chodzi więc o Tajną Historię Mongołów, czy o Bukuriego Yongsona? mandżurski kandydat
        • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.07.24, 13:56
          wygląda raczej na Mickiewicza, ale Szwedzki Meteor to ponad sto lat wcześniej, wojna krymska to GB, Francja i Sardynia, a nie Szwecja
          • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.07.24, 14:00
            zachodzi więc uzasadnione podejrzenie, że postać cesarza w bajkach o wiedźminie została opracowana jako hybryda dwóch najpopularniejszych poetów polskich, a obydwaj byli Polakami żydowskiego pochodzenia

            czyli mistrzem Polski są Żydzi, a Łódzki Widzew się wstydzi?
            • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.07.24, 14:08
              Litwos, Litwo ojczyzno moja, czyli na tej zasadzie, chociaż Sienkiewicz Ciri podobno częściej powoływał się na Słowackiego, a to Geralt i Jaskier

              no dobrze, chyba udało mi się rozwiązać zagadkę, ale jeśli ktoś ma na ten temat inne zdanie, zapraszam do dyskusji
              • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 08.07.24, 07:34
                nie jest też znowu tak, że płaczę ze wzruszenia, biorąc do ręki Mickiewicza, ale ballady rzeczywiście da się czytać nawet dzisiaj, można to zaśpiewać i tak dalej, ale Dziady, szczególnie trzecia część, to syf i Towiański, na poziomie Słowackiego, który jednak językowo był dużo gorszy, i czytać się tego nie da wcale

                dzieci w dużej mierze lubią to, co każe im się lubić, ale z jakichś powodów Brzechwę wszyscy polubili, tak samo, jak Tuwima i Leśmiana

                a wójt Albrecht chciał przyłączyć Kraków do Niemiec z Polakami jako obywatelami drugiej kategorii, Łokietek zaś uznał, że dziesięciolatki są wystarczająco dorosłe, żeby je wieszć, i kto miał rację? a statuty kaliskie to błąd, bo potomkowie Ormian i Tatarów, którzy znaleźli się początkowo w podobnej sytuacji, co Żydzi, po kilku pokoleniach byli już Polakami, natomiast Żydzi po pięciu wiekach siedzieli w sztetlach i mówili po niemiecku, tak jak kazali im rabin z księdzem, i tylko, jeśli się nie posłuchali, to zostawali Brzechwą i Mickiewiczem, albo Leśmianem i Tuwimem

                a potem było tak, że kupcy niemieccy i żydowscy rywalizowali na polskim rynku, i podkładali sobie wzajemnie świnie, natomiast Polska nie graniczy z Izraelem wielkości Niemiec

                a czy sprzymierzyć się z Anglikiem przeciw Rosjaninowi, czy na odwrót, i cud domu brandenburskiego, a czy wolno sobie kopnąć skarbnika Rzeszy z dynastii hanowerskiej? proszę bardzo, nie mam nic przeciwko, bo jak do tego doszło, że Lenin to niemiecka loża w Rosji, a Hitler to angielska loża w Niemczech, i chociaż mieli ze sobą wiele wspólnego, to nie mogli się dogadać, jak to wszystko urządzić? temat w sam raz na film dla Agnieszki Holland
                • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 08.07.24, 08:15
                  Polska Winkelriedem narodów jak test Rorschacha, to rzeczywiście sen marketingowca

                  a wracając do rodowodu Emhyra, diva Essen to krążownik, przejęła schedę po Latającym Holendrze, czyli Goethe?

                  spec, to szpieg, sceptyk, spekulant, i nawet biskup, i endoskop, z protoindoeuropejskiego spek, pokrewne znaczeniowo wiedźminowi, który wie, gdzie woda, bo widzi, i tam wiedzie, a to eunuch, kastrat i voyerysta, idol i historyk

                  w każdym razie, na przykład w jakiś sposób Niedamir i księżniczka Malleore odpowiadają Emhyrowi i Pavetcie, a Essi ojcu Emhyra, Geralt chyba w roli Braathensa, a Yennefer to Uzurpator? historie owe są opowiadane inaczej i gdzie indziej, ciągletego nie rozwikłałem

                  Goethe, Goteborg, Gotaland, Gutenberg, a Guta to Renfri, mam na myśli Kasię Pikulską, która też już jest celebrytką, i wolno mi pokazywać ją palcem - bo jak to jest, że Henryczka Grocholskiego poznałem na spotkaniach Przymierza Rodzin, które założył Jerzy Kijowski, czyli brat Janusza Kijowskiego, z którego córką uczyłem się w jednej klasie w podstawówce, a potem drugi kolega, którego poznałem na spotkaniach Przymierza Rodzin, namówił mnie do wstąpienia do ZHR, a moim drużynowym był syn Julii Pitery, potem mój młodszy brat wstąpił do ZHR, a jego drużynowym był Michał Dworczyk, i naraz wszyscy pojawiają się w telewizji, łącznie z Gutą, czyli koleżanką z grupy ze studiów, która zaczęła znajomość od tego, że po pierwszym tygodniu zajęć dzwoni w poniedziałek wieczorem, mówi: przychodzę z wódką, a rodzice już mnie parę razy wyrzucali z domu, to nie przelewki

                  Guta nie dawała się jednak zbić z tropu, musiała mi opowiedzieć o nieszczęśliwej miłości do wuefisty w liceum, i tak się to ciągnęło jeszcze do końca studiów, to Resident Evil

                  dużo tu było wzbudzania winy, ale kariera w mediach pogrążyła ją w moich oczach zupełnie, straciłem resztki współczucia, i przestrzegam wszystkich, żeby trzymali się od niej z daleka

                  w każdym razie, jest to Renfri, czyli Emhyr jako Ciri, a zatem Maria Konopnicka to Brzechwa jako Sienkiewicz

                  a jak mają się do siebie Renfri, Rainfarn i Reynevan?
    • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 08.07.24, 08:44
      Henryczek Grocholski był drażniący, jak nie przymierzając mały Everett, a potem nie spotkałem go przez 25 lat, i naraz na gazeta pl sponsorowany wywiad, zaledwie kilka dni potem Henryczek ukazał się w chwale pod moim domem, a teraz to już dwa razy większy ode mnie, i to było tuż przed tym, jak w Raszynie pokazywał, co to znaczu solidarność z Miami, i rewolucja amerykańska, i nawet Kosa nakręcili

      ukryłem się w cukierni, a jednak w Sercach z Kamienia to ja jestem Gaunterem O'Dimmem? mi do re tnuag, czyli Morgenstemning i nieznana zasada azotowa zamiast kutozyny, DCA zaś to direct coupling analysis, taki z niego cwaniak

      trochę połechtało to moje ego, czyli ech, ogniu próżności

      a Julka Kijowska tak samo, nie poznałem jej ani pod mocnym aniołem, ani w ciemności, i dopiero w sługach bożych, a napisałem o tym do Karoliny i od razu Jluka Kijowska w bramie pod moim domem, pierwszy raz od 20 lat, a udaje, że mnie nie rozpoznaje, bo to ja muszę wykazać inicjatywę, i przy twojej fortunie moja urośnie?

      to ja też nie, i wystawcie to sobie, że nawet, gdyby nie chodziło o poglądy, to i tak podobne metody werbunku dyskwalifikują każdego, jakie to żałosne

      Przymierze Rodzin to neonazistowska sekta organizowana przez CIA albo MI6, polska wersja operacji gladio albo operacji kondor, czy contras, a ZHR to jej zbrojne ramię organizowane na zasadzie loży masońskiej, członkowie czarnej jedynki powinni jak najszybciej zostać ujęci przez ABW, w razie co mogę zeznawać

      ale w ABW siedzą koledzy z ZHR, z którymi budowałem szałasy na obozach harcerskich, czyli się nie uda
      • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 08.07.24, 09:00
        hop na karuzelę, to nie ja, bo jestem słupem, ale też figurantem?
        • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 08.07.24, 09:14
          a do Magdy Adamskiej, znudzony numerologicznymi kalamburami i zirytowany odniesieniami do piosenki Equador Sasha, pisałem protokoły z moich przygód w okresie 30 sierpnia 2010 - 6 listopada 2014, żeby krakowskim targiem wyszło między 4,2 roku a 4 lata i 2 miesiące, nawiązując do Douglasa Adamsa i wielkiego pytania, o czym poinformowałem ją w ostatnim liście, a nie wiedziałem wtedy jeszcze, że mam do czynienia z Elizą Orzeszkową i własną babcią, zakończyłem zaś w urodziny Kasi Grzebyk, czyli Bolesława Prusa, jednocześnie zaś mojego dziadka, Amicii Amanity Lewarta, owa pozuje teraz jako Gorzelnik pod wieżą Eiffela, to jednak sensatka

          bo najpierw była Karolina Garwacka, Ignacy Kraszewski, powiedzmy sobie, że Antoniny Krzysztoń nikt nie kojarzy, ani Wydawnictwa Cyklady, ale potrafiła mnie bez uprzedzenia zabrać na piwo z Januszem Panasewiczem, którego zresztą nie rozpoznalem, i bez zrozumienia wysłuchiwałem monologu o radiu i tantiemach, a nie postawił nawet piwa, to co tu robić o suchym pysku? a potem Kasia Grzebyk, to chyba KGB? betacyzacja?

          Justyna miała na nazwisko Filipek, potem Karolina zaprosiła mnie do Dyrsztyna i tam opowiadała o stadninie koni, potem, że jej ulubionymi zwierzątkami nie są już delfinki, lecz koniki, i w ogóle jeszcze nie skojarzyłem, dopiero coś mnie tknęło, kiedy kilka lat potem Magda zacząła opowiadać o domu pod Nowym Targiem i treningach jazdy konnej, a znowu parę lat potem schodząc z Kasią z Gorców do Nowego Targu dowiedziałem się, że postanowiła rozpocząć treningi jeździectwa

          z żadną z nich nie rozmawiałem wcześniej o pozostałych, nie trenowałem jeździectwa i nie poruszałem tego tematu, a utrzymywały potem, że się nie znają

          teraz brzmi to nijako, ale w odpowiednim kontekście to co innego, bo dodatkowe wątki, emocje, człowiek się angażuje, a potem robi się z tego coś w rodzaju przygód Freda Dursta w teledysku do piosenki Boiler, trudno mi to wytłumaczyć pokrótce
          • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 08.07.24, 09:36
            w samą porę, czyli w co tu wierzyć?
      • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 08.07.24, 09:45
        w lutym 2019, zebrałem się, aby złożyć zeznanie w ABW, świadom, że bez sensu, ale chciałem mieć czyste sumienie, stąd wiem, że pracują tam znajomi, bo się pokazywali, dość hałaśliwie, manifestując swoją obecność, ale udając, że mnie nie rozpoznali, jak na spostrzegawczych agentów przystało

        na przesłuchaniu pytano mnie głównie o to, czy Magda ciągle mi się podoba

        doczekałem się tyle, że wyrok ogłoszno w marcu 2023, ale o tydzień za wcześnie, czyli bez krakowskich targów?
        • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 08.07.24, 09:58
          wyrocznia ogłosiła, że udział osób trzecich został wykluczony, a miałem o niej dobre zdanie

          od tej pory już nie, a drożsi są lepsi, a tańsi są gorsi
          • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 08.07.24, 10:04
            być może dowiemy się więcej z nowej bajki o wiedźmologach
            • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 08.07.24, 10:27
              a czy Magda ciągle mi się podoba, przy okazji oświadczam, co następuje: lubię ładne, wulgarne siedemnastolatki, które zostały już dobrze przetrzepane i zdążyły zrobić to ze wszystkimi kolegami z klasy, wiedzą, czego chcą i jak się zachować

              Magda ma już chyba ze 40 lat, na fb wygląda naprawdę tak sobie, a sam usunąłem wszystkie zęby trzonowe, bo boję się chodzić do dentysty, a ciągle mi się psuły, cierpię też z powodu neuropatii, doskwiera mi refluks, a po piwie wypadają mi hemoroidy, dostaję zadyszki, kiedy się pochylam po paczkę fajek, astma mi przeszła, ale z powodu nadużywania salbutamolu w dzieciństwie przy każdym wyrzucie adrenaliny zaczynam się cały trząść, problemy z zatokami pogorszyły się, mam przwrośniętą śluzówkę i zrosty, oddychanie suchym powietrzem prowadzi do koszmarnego bólu głowy, z którym trudno sobie poradzić

              gdy tylko będzie mnie stać, nabędę realistyczną sekslalkę, nie jestem zainteresowany podejmowaniem takich relacji z żywymi osobami

              niedługo też zdobędę laptopa, bo na smartfonie tak sobie, i zabieram się do pisania
              • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.07.24, 12:35
                Quiet Riot - Cum On Feel The Noize,
                France Gall - Poupée de cire,
                Vincent Lagaf - Bo le lavabo,
                Szałapak/Miłosz - Do polityka

                nie miałem też pojęcia o istnieniu zespołu Transvision Vamp, aż do 2017
                • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.07.24, 12:59
                  przeczytałem też Miedzianego Króla Diaczenków, ale niestety tylko do połowy, i musiałem oddać do biblioteki, a potem zapomniałem, 2014

                  Oczarowanie Orsona Scotta Carda, i chyba Zaginione Wrota, nie jestem pewien, na pewno bohater sarkastycznie potwierdzał oczywistości, czyniąc z nich absurd, z tą sztuczką musiałem się często borykać - o tak, i na pewno Zbigniew Zamachowski z Jerzym Kijowskim i Lwem Rywinem, planowali to 40 lat temu

                  dokończyłem Malowanego Ptaka w 2014, w poprzednim egzemplarzu brakowało ostatnich rozdziałów

                  w 2014 przeczytałem Historię chemii, opracowując własny system alchemiczny do gier fabularnych, duchowi temu dałem nazwę gaz, to gdzieś w Etolii, vacuum Boyleanum, czyli pustka w Wolarzu, bolero, Wolkowie i Gwalch Cadwalch, a Pałac na Wodzie to Mafia 3 i flamingi w Etoliko, Zagrobelny? Bad Moon Rising, tak to powinno się zakończyć

                  chyba było tego więcej
                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.07.24, 13:37
                    zacząłem kilka nowych powieści Tada Williamsa, ale chyba mu się nie chciało, albo kiepskie tłumaczenie, a wersji oryginalnej nie ma dostępnej w Polsce, trzeba zamawiać

                    bez sensu, że metaforą dojrzałości Simona jest objęcie tronu, nie można nikogo porównywać do doktora Incha, bo to znaczy, że czujesz się jak dziedzic gotowy do przejęcia władzy

                    w każdym razie, kiepskie, obydwa tomy odłożylem na półkę po przeczytaniu pierwszych rozdziałów

                    ostatnia trylogia o błaźnie i skrytobójcy to Milva, a przecież zginęła na zamku Stygga - też takie sobie, a w ogóle Burrich to Rzepicha, a FitzChivalry to Bezprym? król Phronesis, książę Andreia, książę Andreia, a Sophrosyne zabrakło, tylko Bazyli

                    Galen o nim, to Gal Anonim, Konsyliarz

                    wyspiarze mają smagłą cerę, a prorok jest blady, czyli to WFRP z podkrętką, przetłumacz sobie na lustrzane odbicie, Przezorni to wikingowie i muszą rządzić Polską, wciskali już kit, że Piastowie byli wikingami, prawda jest zaś taka, że mutacje HERC2 i OCA2, o których mowa, pojawiły się w populacji koczującej pod Uralem 10 tysięcy lat temu, a ich nosiciele byli zbieraczami łowcami, zacofanymi w stosunku do bez wątpienia śniadych, ciemnowłosych rolników z Anatolii, którzy migrowali na zachód w tym samym czasie, i sytuacja ta utrzymywała się jeszcze przez długi czas, udomowienie konia to dopiero 5 tysięcy lat temu w Kazachstanie, ludy proto-indo-irańskie najpierw koczowały na rubieżach cywilizacji kaspijskich, nakhijskich, kartwelskich, czy elamickich i sumeryjskich, potem semickich, BMAC i tak dalej, a dopiero potem zaczęły migrować, a zatem konni wojownicy, którzy dotarli do Europy, byli już na pewno potomkami jednych i drugich, mit białego rycerza nie ma nic wspólnego z prawdą, nie było też żadnego podoboju Drawidów 4000 lat temu, bo Kukkutarma, czyli kultura Mohendżo Daro, rozleciała się dużo wcześniej po trzęsieniu ziemi, i tak samo było na zachodzie, na skutek wzmożonej aktywności sejsmicznej doszło do serii katastrof, cywilizacje kultury brązu nie były w stanie powstrzymać barbarzyńców, zarówno Indoeuropejczyków z północy, jak i Semitów z południa, i tak powstały hybrydowe kultury typu mykeńska, hetycka, czy sumero-akadyjska, bardzo istotny okres, ponieważ następnym barbarzyńcom dużo łatwiej było się uczyć, i rzeczywiście dopiero w tej fazie dochodziło do licznych najazdów na niespotykaną wcześniej skalę, a kto wam to powie tak, jak ja, jeżeli wyśmiałem wszystkie mity założycielskie i kłótnie o złote kalesony Adama Mickiewicza? na pewno nie Megan Lindholm, to Blada Kobieta, a nie żaden Robin Hood
                    • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.07.24, 14:12
                      więcej grzechów nie pamiętam, ciekawy natomiast jestem, jak zmartwychwstaną Milva, Cahir i Angouleme

                      wypożyczyłem właśnie Nad Niemnem, Miecze i ciemne siły oraz Siódmego Syna, jakoś nigdy nigdy wcześniej nie było okazji
                      • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.07.24, 15:43
                        podsumujmy lektury Idarrana z Ulivo w latach 2014-2024, a może są to lektury dżina, który wmanewrował wiedźmina w relację z Ciri, aby spełnić życzenie Geralta, bo tylko wtedy wiedźmin był interesujący dla Yennefer? a Idarran z Ulivo to tylko moja twórczość? odrębny wątek, nie jestem do końca pewien, jak to zinterpretować, chodziłoby chyba o skazanie na porażkę w desperackiej, nierównej walce z pretensjonalną sentencjonalnością, tak bym podsumował moje grafomańskie przygody, ale chcę pisać lepiej, i zrobię to

                        o czym to będzie nowy wiedźmin? wywróżyłem z fusów, że to Miedziany Król, Malowany Ptak, Historia Chemii, Lyonesse jeszcze raz, dalszy ciąg Koła Czasu/Osten Ard/Korony Gwiazd/Thomasa Covenanta/błazna i skrytobójcy/Mocka i Popielskiego, Fandorin, Balladyna i Kordian, Imię Róży, Ja Klaudiusz, Klaudiusz i Messalina, Diuna, Manuskrypt znaleziony w Saragossie, a jeszcze zostało pół roku

                        w rytmie raczej na cztery, idarin to po jorubijsku 1/4, ale wyjawię wam, że chodziło o piosenkę W Południe Kazika, i kilka rozdziałów Wielkiej Księgi Nonsensu, edarraga to po baskijsku koromysła, i dwa wiaderka z oliwą, żeby nie trzeba było chodzić dwa razy, być może jeszcze Halja, daj choć podiwitsja

                        Come one, come all, I'll tell you my secrets
                        I'm kinda like a prettier Jesus, to rzeczywiście prawda

                        niestety już tego nie udowodnię, w rozdziale ósmym, zatytułowanym Kind of Magic, Młody Szaman odnalazł się nagle jako ostatni pretorianin, który nie zauważył, że gladiator zabił już jego wszystkich kolegów, inaczej jednak niż w filmie, nie zareagował na prowokacyjne wezwanie i odjechał na tanie dziwki, a wypisywałem takie rzeczy na fb w odpowiedzi na rzeczywiste wydarzenia, prowokacje i inscenizacje, z użyciem technik psychodramy i programowania neurolingwistycznego, z założenia miało być to nieoryginalne i drętwe, chciałem zaorać każdy taki temat, dlatego nie wstyd mi wcale, i nie kłócę się o prawa autorskie

                        taka była historia idra numer 8, a numerowałem je specjalnie bez sensu, żeby zapomnieć i nie reagować na triggery, kody i szyfry, niektóre jednak zapamiętałem mimowolnie
                        • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.07.24, 17:32
                          wiem, o czym jeszcze zapomniałem, a to na samym wstępie

                          otóż w 1995 druh W zaprosił mnie do zabawy w WFRP, a z różną częstotliwością graliśmy do 2010 roku, o czym często rozmawiałem, i mówiłem, że mi się podobało, w pewnym momencie nawet przeczytałem podstawkę, i zauważyłem, że to nie AD&D, a druh W nie potrafił oddać germanocentrycznego charakteru tego uniwersum, wymawiał Delberz jak Delbesz, a nie Delberc, i tak dalej, na Tzeentcha mówił Tezenchen, na Slaanesha Slasenesz, a to już plugawa mowa Chaosu, i nie ma się co dziwić

                          to były inne czasy, Scorpions i TicTacToe

                          wykreowałem wtedy postać czarodzieja o imieniu Zelmer, który potem został bohaterem moich opowiadań, pisanych do szuflady, tego akurat nie opublikowałem nawet nieoficjalnie na fb, a jednak jest to Idarran z Ulivo, inspirowałem się głównie rolami Sama Neilla, przede wszystkim z Robbery Under Arms i Event Horizon, ale zabawy te wymagają improwizacji, budowałem więc tę postać z wielu więcej odniesień

                          w każdym razie, dopiero we wrześniu 2014 przeczytałem dodatek Something Rotten in Kislev, a to już dla mnie było zbyt wiele, przy okazji gospodarz to raczej z trackiego, a nie sarmackiego, podobnie rąbać od romfajonu, a brzęczeć od brynchosa, i wiele innych, tracki był bardzo podobny do litewskiego, jezykiem tym posługiwano się od Bałtyku do Morza Egejskiego, nad Odrą siedzieli Ilirowie, a dalej Celtowie, Słowiańszczyzna zaś kształtowała się na pograniczu bałto-scytyjskim od Wołgi po Dunaj, o czym świadczą współistniejące procesy fonetyczne jeszcze w języku proto-słowiańskim, charakterystyczne dla języków bałtyckich, na przykład K w S, i irańskich, jak K w CZ, przy czym wiele wyrazów z języka proto-bałtyckiego wymawiamy po scytyjsku, na przykład człowiek, czyli koloveikas

                          podjąłem rękawicę i od tamtej pory niszczę Greama Daviesa, może nie jak Kmicic, tylko jak Zagłoba, który rzucił buławę pod nogi zdrajcy, gdy tylko zrozumiał, z kim miał do czynienia

                          jednak nie, i łatwo mi przychodzi przyznanie się do błędu oraz zmiana zdania

                          to jest tylko na chwilę

                          a Thorgale czytam do dzisiaj, bardzo fajne komiksy
                          • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.07.24, 17:58
                            druh W nazywa się, jak znany piosenkarz, nie chcę wprowadzać zamętu, tylko wzbudzić ciekawość, dlatego stosuję wobec niego pseudonim

                            druh R zaś jak znany detektyw

                            nie chcieli nas meldować na polach namiotowych, kiedy się przedstawialiśmy, potem Kowalski, a mnie pytali, czy Adam Mickiewicz, czy Henryk Sienkiewicz
                            • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.07.24, 17:58
                              wszystko to i tak zasrańcy
                              • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.07.24, 18:59
                                Żmichowska Pavetta była zaś córką Klementyny Calanthe, owa natomiast wyjątkowo znalazła duchowego ojca w ojcu biologicznym, czyli nauka w domu

                                wyszło mi, że gen Lary leży na autosomie, ale w jakiś sposób dziedziczy się w sprzężeniu z chromosomem X, jak to możliwe? Amavet nie mógł przekazać mitochondriów Muriel i Adalii, a Corbett Dagoradowi chromosomu X, tylko Y i autosomy, potem jednak poszło gładko, czyli na chromosomie X musi znajdować się magiczny aktywizator, zakłócający przebieg mejozy?

                                dokąd nas to zaprowadzi?

                                tu zgubiłem trop, nie mam pojęcia, kim zainspirował się Tański, może Krasickim? Lara Dorren to raczej z Włoch, może i Fontana? ale Laren Dorr to Leśny Dziadek, i bądź tu mądry
                                • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.07.24, 22:21
                                  Stuhr raz stanął za mną w kolejce w Żabce, i dyszał mi na kark - w sumie Żabka pod teatrem Polonia, ale robiłem tam zakupy ze dwadzieścia razy, ani razu nie spotkałem celebryty, nikt się tak nie zachowywał, szedłem zaś do psychiatry po zaświadczenie, pierwszy raz od pięciu lat, a wariatkowo źle się kojarzy

                                  a fajny był film Deja Vu, to prawda, skoro jednak mitteleuropa, to żegnam ozięble
                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 07:47
                                    pradziadek służył w austriackiej armii, może o to chodziło

                                    wywodzę się raczej z gminu, i wszystkie te próby onieśmielania i obietnice nobilitacji robią upiorne wrażenie

                                    w sumie to nawet przekrojowa sytuacja w polskim społeczeństwie w XIX wieku, było trochę zaścianka, po kądzieli, wygląda to na podejście pozytywistyczne i młodopolskie, stary natomiast pochodzi z bieszczadzkich ostępów, tam zaś każdy jest cesarzem, jeśli sobie życzy

                                    tak, czy inaczej, nie jestem zainteresowany, mamy już XXI wiek, tamci zaś próbują przywrócić regularny feudalizm, ciekawe, skąd popularność Mentzena i Brauna wśród młodzieży? a co to za naród, tak na marginesie? Zandberg mówi przynajmniej o człowieku i społeczeństwie, a nie o narodzie
                                    • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 08:05
                                      a skąd byśmy wiedzieli o tej Cedynii, pyta dobrotliwie Kaczyński, gdyby nie Thietmar, to ja też nie wiem

                                      a król, rycerz i szlachta, to z czeskiego, a nie od Thietmara, czyli raczej od Ottokara, a Cyryl i Metody już passe, i dlatego tak się brandzlują pod Wielką Germanię, której nigdy nie było, współcześni Niemcy to potomkowie również zgermanizowanych Słowian połabskich, czyli według teorii wandalskiej najpierw nauczyli się słowiańskiego języka Hunów, a potem na powrót ojczystej mowy?

                                      a jak Thietmar i krzyżacy to dobrze, bo to chrześcijańskie korzenie Europy, a jak Marks to źle i niemieckie zagrożenie, taka jest wykładnia PiS, przecież Hitler pomagał walczyć z przebrzydłymi Sowietami, i taka była jego rola w historii Polski
                                      • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 09:18
                                        a zauważyliście, że Bush-Trump-Kaczyński-Netanjahu-Putin i Obama-Biden-Tusk-Perez-Medwiediew?

                                        jak to możliwe?

                                        akurat Rosja się wyłamała, i Izrael w końcu też

                                        jak to możliwe, że Clinton i Tusk przegrali wtedy wybory? czyżby w narracji potrzeba było bardziej zdecydowanych akcentów? wydawało się, że Polacy, Amerykanie, Izraelczycy i Rosjanie żyją czymś zupełnie innym, a jednak takie same nastroje? czy też ktoś tymi nastrojami manipulował?

                                        a po co była specjalna operacja wojskowa w Afganistanie? okazuje się, że tylko po to, aby wizerunkowo zdublować Układ Warszawski przez NATO, większe znaczenie ma tu propaganda, niż szkolenie, ale to też było bardzo ważne, wspólne manewry i całe pokolenie wychowało się na micie braterstwa z amerykańskim żołnierzem, bo to trwało 20 lat

                                        CIA podobno zaś ostrzegało CIA, że CIA planuje szopkę z WTC, już pierwszego dnia wszyscy wiedzieli, że połowa pracowników w WTC dostała smsy, aby nie przychodzić tego dnia, od razu porównywano do Roosvelta, który też wiedział o planowanym ataku na Pearl Harbor

                                        mamy już ojców narodu z dwudziestolecia międzywojennego, to takie amerykańskie, i system dwupartyjny zarządzany z tylnego siedzenia przez zakon dolara, na który i tak zawsze zagłosujemy, nawet, jeśli nie na PO-PiS, to na furtkę z Matrixa, w Zionie siedzi Żukowska pod Netflixa i Okazję Cortez, nie wolno jej mówić nic innego, niż amerykańska pseudolewica, mają kreoeać ten sam wizerunek, a Zandberg trochę bardziej racjonalnie i zachowawczo o ekonomii, niż Mentzen, laburzysta? to wszystko pod bardzo niszowe elektoraty, aby nie przejmował ich ktoś niekontrolowany, a że nie chcą wygrać wyborów, to oczywiste, grają swoje role

                                        gdyby wysłuchać polskich obywateli, zamiast konfundować i narzucać pozorne dylematy, układ na scenie politycznej wyglądałby zupełnie inaczej

                                        a ojcowie narodu byli małymi, śmiesznymi ludźmi, przywiązanymi do wizerunku Polski sprzed kilku wieków, co najwyżej Petlura jest przykładem rozsądnej polityki zagranicznej, ale gdyby od razu z Ukrainą Zachodnią i umową w sprawie Lwowa, historia potoczyłaby się inaczej, na tak zwanych Kresach 90% ludności stanowili Ukraińcy, 9% Żydzi i 1% Polacy, a w artykule na Wikipedii wymienia się ich ciągle w odwrotnej kolejności, chyba zgodnie z planem von Beselera, prawdziwego ojca II RP, czyli farsy pozostawionej jako bufor, który potem przestał być potrzebny, divide et impera

                                        ostatnio mówi się na przykład o Kaliningradzie, że to Królewiec, a dlaczego nie Tuwangste? przecież Królewiec to tłumaczenie nazwy nadanej przez krzyżaków, najpierw dla Ottokara, potem dla Hohenzollerna, a historia lubi się powtarzać i komu to potrzebne? gdyby zamiast zajmować Wilno Żelichowski przekazał Litwie Warmię i Mazury, też wszystko byłoby inaczej, a gdyby Śląsk był czeski, to już pewne, że kampania wrześniowa nie byłaby potrzebna, może bardziej morawski, niż czeski, to też prawda
                                        • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 09:30
                                          to był Żeligowski, przepraszum

                                          Litwo ojczyzno moja, to znaczy, że Zemele zemljo częstochowska, co w ostrej świecisz bramie, przodkowie Litwinów i Łotyszów uciekli znad Wisły do Estończyków, a jak Polak nie zna litewskiego, to da sobie wmówić, że jest Gotem, i będzie g...wnem
                                          • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 09:42
                                            Żeligowski to jakby z Mińska, co łaknął sławy, jak kania dżdżownic

                                            Żelechów, okazuje się że to nie ta ruda, zła ruda, nie chodziło o żelazo, ale o łaknienie, il male minore w ziemi stężyckiej, a jednak zło to, mowa jest srebrem, a milczenie złotem

                                            Blaviken to nie bławatki, tylko łotewskie blāvs, tężeje dym pod powałą

                                            Żoliborz zaś to piękny brzeg
                                            • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 10:00
                                              zasady zaś były takie, że dzisiaj kapitan nie śpi

                                              wszystko wolno

                                              i tak to się ma do Olgierda von Evereca i tajemnicy imienia Gauntera O'Dima, szanty na Wilczej
                                              • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 10:02
                                                wyciągać baby spod pokładu, to inna interpretacja, niż wyprawa Proroka Lebiody, Wielka Księga Nonsensu luty 2013, rozdział o Łowcach Dup i Czyścicielach Bagien
                                                • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 10:11
                                                  na podstawie Clinta Eastwooda Gorillaz, ale kod źródłowy zaginął, błąd assemblera
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 10:12
                                                    w takim razie do dyabła
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 10:14
                                                    Halina Weranda miała skończyć 18 lat miesiąc później, tak na marginesie, a to nie Ameryka

                                                    każdy może na niej polec, jak na Zawiszy
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 10:20
                                                    młoda jaguara
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 10:28
                                                    potem jeszcze przez pięć lat pozowała na fb jak w Lights of Panic Luisa Royo, ale demon pozostawał niewidzialny, gdyż szczęśliwi ci, którzy nieświadom?

                                                    nie ruszyłem w pościg, aby szukać jej po burdelach i klubach gogo, gdyż każdy robi, co chce, dobrze lub źle, sam to już wie najlepiej, a od początku było oczywiste, że to wkręcanie, a potem liżąc rany po odrzuceniu w fazie ponownego zbliżenia, miałem zbudować fantastyczny narcystyczny wizerunek, i mówić do niej jak Wujek Dobra Rada z telewizji Henryczka Grocholskiego i Michała Dworczyka

                                                    przejrzałem ten plan na wstępie, a być może dochodziłem zbyt długo, jak pan Parlaghy? a tak naprawdę to nie Mexican standoff, tylko Hateful 8
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 10:58
                                                    o wszystkim będzie w moim Opus Magnum, właśnie się zastanawiam, jak pewne postaci przedstawić czytelnikom

                                                    a jeżeli imię i pierwsza litera nazwiska, oraz na przykład pełniona funkcja w publicznej instytucji, rysopis i tak dalej, to wtedy wolno? jakoś to będzie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 11:11
                                                    a barok w świecie wiedźminów to naprawdę ni w pięć, ni w dziesięć, zamiast czupryny powinien być irokez, a zamiast szabli arkafena, kontusz zaś to mongolski dil, w Haaklandzie chyba razem z kiltem? trudno orzec, ale to bardzo złożony design, bardziej, jak berładnicy, niż Kozacy, coś na miarę magii i miecza w XIII wieku

                                                    Peer Gynt na przełęczy Elskerdeg
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 11:30
                                                    jaka znowu szkoła żmii, jeżeli chodziło Lewarta w Zerrikanii, i można było wprowadzić alternatywną, grywalną postać płci żeńskiej, dysponującą kompetencjami porównywalnymi do wiedźmińskich

                                                    a to jednocześnie Faraon, i Wokulski na Placówce, Zerrikania i Haakland, przy czym Kaedwen to między innymi Egipt mameluków, ale i Kaddafi, czego właśnie nie mogę zrozumieć, coś tu trzeba zamienić, Sahara to na pewno Zatoka Praksedy, a oazy to Wielka Emigracja na Skellige, czyli również chyba Wielopole, Plac Grzybowski, Muranów? nie można pomylić jednak emigracji na Skellige do dyplomacji na Bremervoord, połączonej z Kontynentem drogą lądową, zimna wojna w Górach Pustulskich, Alistair MacLean na Przełęczy Malheur z Norwidem, zarówno Działa Nawarony, jak i Tylko dla Orłów, tego też nie rozumiem, a Stacja Arktyczna Zebra? to już zimna wojna

                                                    powstanie styczniowe w kotlinie Sudduth, listopadowe na bagnach Pereplutu, a II wś z Augustem Mocnym w Maecht

                                                    wydaje się, że Hołopole to Gomułka, a Gierek w Vicovaro, magnaci w Hengfors, Jan Kazimierz na Wolnych Stokach, a Nilfgaard to układ w Maastricht?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 11:48
                                                    Indica, Valoissa, w 2010 oglądałem rebel tv, to w Sezonie Burz powinno być jeszcze Mirwais, Naive Song, a jakoś niespecjalnie, może w ogólnym kontekście, bo chronologicznie prowadzi do opowiadania Wiedźmin, i nie wiadomo, co jest prawdą

                                                    In this shirt, Irrepressibles, to też miałem wtedy na playliście, a dwóch piosenek ciągle nie mogę znaleźć, nie pamiętam tytułów, zespołów, słów ani melodii, tylko sceny z klipów, w jednej chłopiec chce poznać zakończenie bajki, a wokalista jako zły czarodziej w cylindrze upewnia się, że na pewno, po czym chłopiec budzi się jako starzec

                                                    w drugiej grupa ludzi zostaje złapana i zmuszona do śpiewania przez grupę ludzi przebranych ni to za myszy, ni to za pandy, znęcają się oni nad złapanymi na różne sposoby, na przykład wyglądają zza winkla, pokazując pół głowy i od razu się chowają, to też był fajny kawałek, leciało na okrągło
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 11:49
                                                    grupa ludzi z grupą ludzi to rzeczywiście tak sobie, przepraszum

                                                    mniejsza z tym
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.07.24, 12:05
                                                    opowieściom nie było końca
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 09:05
                                                    opracowuję tymczasem własne uniwersum fantastyczne pod gry fabularne, w którym barbarzyńską Europę podzieliłem między Albańczyków, Irlandczyków, Saamów, Litwinów i Osetyńców, a na bazie tych wątków etnicznych rozmaite kompilacje, odpowiadające nowym, hybrydowym grupom etnicznym, jeszcze jednak nie ujednoliconym

                                                    jest to świat bizantów, w którym Mykeny to od razu Bizancjum, bez najazdu Dorów i epoki klasycznej

                                                    rolę tych złych pełnią Etruskowie ze zbuntowanego egzarchatu, którzy wciągają quasi-Celtów w swoją intrygę i to jest ekwiwalent Lacjum, opieram się tu na teorii proto-italo-celtyckiej

                                                    Kaledonowie, czyli quasi-Celtowie, Arkończycy, czyli quasi-Litwini, oraz Hyborejowie, czyli quasi-Osetyńcy, dopiero zaczynają penetrować Thule, zamieszkane przez quasi-Saamów

                                                    nad quasi-Albańczykami ciągle się zastanawiam, a to kultura łużycka, kluczowa dla tego interesu

                                                    będzie to system kupiecki, w którym każdy gracz musi prowadzić własny biznes, jako Arystokrata, Barbarzyńca, Charakternik, Diakon/Astrolog, a z Najemnikiem i Rzemieślnikiem muszę się jeszcze zastanowić, chciałem, żeby też były to hellenizmy, system ten jednak będzie również na tyle uniwersalny, aby można było do niego zaadaptować scenariusze z innych gier

                                                    zamierzam umożliwić graczom prześledzenie pewnych mechanizmów, aby uczyli się odruchowo rozpoznawać, kiedy rączka rączkę myje, porównując do stosowanej przez siebie taktyki, gdyż sami będą musieli robić takie rzeczy

                                                    będzie to tak naprawdę gra o umowie i uczciwości, której symbolem powinna być moneta

                                                    zamierzam też maksymalnie uprościć statystyki pod k6, trzy cechy podstawowe Zręczność, Siła i Wola, i rozwój oparty na nauce dużej liczby umiejętności, zwiększających prawdopodobieństwo sukcesu podczas testu

                                                    jestem dumny z mojego systemu walki, w którym nie ma punktów żywotności, a tylko status lekko, ciężko i krytycznie ranny, rozmaite umiejętności zaś pozwalają na zadawanie od razu ciężkich ran, albo wytrzymywanie silniejszych ciosów, nad tym nagłowiłem się niemało, walka wręcz to oczywiście przerzucanie k6+bonusy między przeciwnikami, po co to utrudniać? Zręczność to jednocześnie liczba ataków

                                                    ze względu na całą redukcję, postaci początkujące są niestety do siebie zbyt podobne, bo cechy podstawowe mogą być tylko na poziomie 2 albo 3, nad czym ciągle się zastanawiam, aby zadbać o większą różnorodność

                                                    jeśli chcecie, możecie to już testować, zakładam jednak, że nikt nie ukradnie mi mojego uniwersum, jest bowiem zbyt wywrotowe
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 09:27
                                                    utknąłem na górnym Nilu, a zatem to jest właśnie Afryka jako tajemnicza Elefantyna, dalej to być może w dodatku, teraz zaś powracam ze słoniami nad Morze Śródziemne

                                                    daję sobie jeszcze jakieś dziesięć lat na ukończenie prac, albo zginę próbując
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 10:04
                                                    a każdy, kto mi podpadł, zostanie obsadzony w roli klauna BNa, na przykład Greame Davis jako pan Droste, a Sapkowski jako pan Head&Shoulders, i Ridley Scott jako pan Ryzyko, oczywiście muszę przetłumaczyć te pseudonimy na język świata bizantów
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 10:06
                                                    Asasynów z Ubisoft jeszcze nie zlokalizowałem, ale to chyba jednak CIA podszywające się pod Francuzów, trudna sprawa
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 10:09
                                                    jest to w każdym razie propaganda, sprzeczna z regułą popytu i podaży, a zatem ktoś wyrabia rynek i forsuje swoją narrację, wygląda na zakon dolara
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 10:44
                                                    być może też pan Droste, ale mamy tu do czynienia z podwójną helisą i magicznym epigenomem triplodoka, a zatem wzajemne przejmowanie atrybutów, teza, antyteza i synteza, co z tego ma wyniknąć? być może to taktyka błędu

                                                    Robin Hobb to jest Greame Davis, ale jeszcze dodatkowo zamieniła czarne na białe, a białe na czarne, żeby uwiarygodnić drugie dno i nie weryfikować trzeciego, to jak ją nazwać?

                                                    Robert Jordan był w porządku, ale Brandon Sanderson to Demandred, i do tego dużo gorszy pisarz, niech zostanie nazwany Plugawcem, a tam to pokaż komuś innemu

                                                    Kate Elliot, jeszcze jedna, co zadenuncjowała wiedźmina przed królem Belohunem, na razie jeszcze nie wiem, muszę przeczytać do końca Koronę Gwiazd

                                                    GRRM ewidentnie stosuje pradawną taktykę wołżańską i zamierza wziąć przeciwnika na zimę, z kim zaś walczy? o ile zrozumiałem, Jon Snow to FitzChivalry, Tyrion to Frodo, Arya to Ciri, Theon to Simon, Bran to Brandon Sanderson, a Trójoka Wrona to Robert Jordan, Dany jednak nie udało mi się rozpoznać, która to bajka o smoku? być może nawet Biblia, najpoczytniejsza powieść fantasy, reprezentowana przez niewiastę w szkarłatach i bestię o siedmiu głowach i dziesięciu rogach, ale może być i AD&D, a nawet jeźdźcy smoków ze spermą, jest tego rzeczywiście sporo, i trudno ich od siebie odróżnić

                                                    Westeros to Brytania w Grecji, Essos to Europa w Anatolii, Valyria to chyba Wezuwiusz i Tera, czyli trochę jak Sapkowski, który jednak nałożył na siebie być może nawet ponad tysiąc map i schematów, GRRM jakby obudowuje jakieś uniwersum, być może Kontynent Sapkowskiego, albo Roberta Jordana, ciągle jeszcze nie wiem

                                                    wydaje się, że Pieśń Lodu i Ognia to kolejna relacja z sytuacji na rynku wydawniczym, czyli o popularności różnych powieści fantastycznych, a jest to pretekst do dywagacji o tym i owym, chyba przede wszystkim o pozerstwie

                                                    czekamy więc na ostatnie słowo
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 10:58
                                                    Night King to chyba Blizzard, albo telewizja, bo szyby niebieskie od telewizorów, ewentualnie Diuna, czyli melanż to blask z ekranu odbijający się w oczach?

                                                    ci, co nie czytają książek, nie można jednak rzec, że nie biorą jeńców, czyli jakby ludzki pan
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 11:48
                                                    dla wszystkich, którzy samodzielnie muszą mierzyć się z pretensjonalną sentencjonalnościa, a nikt im nie pomoże i nie wytłumaczy:

                                                    w 2016, pogodzony już z zamykającą usta diagnozą schizofrenii, oddałem się rozmaitym rozważaniom, w tym badaniom w dziedzinie teorii literatury

                                                    początkowo rozważałem różnice między panem, który zdał, i panią, której się zdawało, na egzaminie z anatomii, gdy pytano studentów o kość penisową

                                                    szukałem przykładów w fabule, potem zaś zacząłem klasyfikować wszystkie opowieści, a gdy ustaliłem, że da się wyodrębnić trzynaście podstawowych archetypów, zauważyłem, że jest jeszcze personifikacja, a to Czternasta Ze Wzgórza, i rzeczywiście opowiadań o wiedźminie jest trzynaście, a na dodatek odpowiadają wszystkie mojej nowej typologii

                                                    Sapkowski przypisał te archetypy zaburzeniom psychicznym, z czym się nie zgadzam, ponieważ o każdej chorobie da się opowiedzieć na trzynaście sposobów

                                                    w każdym razie, jest tylko trzynaście opowieści o sraniu, ale oczywiście można tworzyć hybrydy, bo pełnimy w życiu różne role

                                                    1. Bohater, najstarsza opowieść na świecie, czysty umysł, serce do walki i szybkie ręce, musi jednak najpierw otrzymać szmoc od przodków i zdobyć magiczny artefakt, tak wyposażony pokonuje potwora, 220 volt, w typologii wiedźmińskiej maniak
                                                    2. Półgłówek, czyli u Sapkowskiego psychopata
                                                    3. Człowiek Swoich Czasów, czyli paranoik, definiowany przez epokę bardziej, niż cokolwiek innego, powieść historyczna, realizm
                                                    4. Klucznik/Czarodziej, opowieść o wewnętrznym kręgu i wtajemniczeniu, u Sapkowskiego o niepełnosprawności
                                                    5. Gladiator, o uwikłaniu w temat zastępczy, u Sapkowskiego też gaslighting i amok
                                                    6. Celebryta, o stygmacie i rozpoznawalności, u Sapkowskiego depresja, być może tak to właśnie musi się zakończyć
                                                    7. Szeryf, jurysdykcja, w typologii wiedźmińskiej borderline
                                                    8. Mędrzec, który użera się o ergonomię, u Sapkowskiego uzależnienie i współuzależnienie
                                                    9. Badacz Tajemnic albo Golem, to walka z własnymi ograniczeniami, może to być o instynkcie, może być o kodzie kulturowym na zasadzie Daemon Tools, albo o mocy obliczeniowej ludzkiego mózgu, truth is out of there, u Sapkowskiego autyzm
                                                    10. Trzynasty Czytelnik, naturalizm, tu i teraz, w czasie rzeczywistym, niezależnie od tego, czy Doktorzy, czy Chirurdzy, czy Złotopolscy i inni strażacy, i tak robią sobie herbatę na zapleczu, u Sapkowskiego chyba PTSD i fuga dysocjacyjna
                                                    11. Alchemik, za Pitofem, chodzi w kółko po własnych śladach i nie może spojrzeć w lustro, u Sapkowskiego narcyzm
                                                    12. Młody Szaman, odpowiedź na zaproszenie bez ustalenia tożsamości nadawcy i duchowa wędrówka w głąb siebie, w klasyfikacji wiedźmińskiej schizofrenia, głównie o braku barier
                                                    13. Łowca Ciasteczek, rzeczywiście obsesje, kompulsje i sublimacja
                                                    14. a łyżka na to niemożliwe, albo rozmawiało pióro z kałamarzem, można też wyobrazić sobie personifikację wszystkich trzynastu opowieści o sraniu naraz

                                                    możecie być pewni, że dalej jest tylko Piętnastka i jego koledzy, czyli klucz francuski, a Krew Elfów to Ziarno Prawdy, Czas Pogardy to Mniejsze Zło, Chrzest Ognia pomiędzy, Wieża Jaskółki to Ostatnie Życzenie i Pani Jeziora to Kwestia Ceny

                                                    nie ma nic więcej, i nie zapominajcie o kolejności, bo to ma znaczenie

                                                    otworzyłem więc nowy projekt, pod kryptonimem 13 opowieści o sraniu, zobaczymy, co z tego wyjdzie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 11:49
                                                    postawiłem pomnik, trwalszy niźli ze spiżu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 15:59
                                                    pewnej nocy tak się stanie, sztuka zdechnie, smród zostanie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 16:00
                                                    Stand up and admit
                                                    Tomorrow's never coming
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 16:17
                                                    Amanda Nicole mówi zaś, że rozmów nie będzie, niezłe
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 16:22
                                                    są więc takie rzeczy, że nikt nie zaprzeczy
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.07.24, 16:27
                                                    tymczasem życzę niemiłego wieczoru i wszystkiego najgorszego, łączę wyrazy braku szacunku

                                                    będziemy w kontakcie przez dziurkę od klucza
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 07:47
                                                    Greatest thrill, not to kill
                                                    But to have the prize of the night
                                                    Hypocrite, wannabe friend
                                                    13th disciple who betrayed me for nothing

                                                    ???
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 08:06
                                                    Jeżeli ktoś buduje poczucie wartości na oryginalności, to zawsze przegra, i będzie się czuć, jak podróbka, a jajko mądrzejsze od kury, okazuje się jednak, że moje pokolenie zostało wychowane na zdjęciach kuli ziemskiej zrobionych z kosmosu, a Kazek przeczytał pierwszą książkę w wieku czternastu lat i inaczej budował światopogląd. Nie da się posłać dorosłej osoby do podstawówki, jakby miała elastyczny umysł dziecka, nigdy jeszcze w historii ludzkości nie było takiego dysonansu między kolejnymi pokoleniami, kiedyś sam wiek oznaczał wiedzę o życiu, przy czym pod pewnymi względami to się nie zmieniło, doświadczania upływu czasu nie da się nadrobić, kontrola emocji, dystans, perspektywa, tego przecież brakuje wyedukowanemu dzieciakowi, rozmawiającym z siwym kretynem, który chodził do podstawówki w latach pięćdziesiątych, przecież oprócz kilku profesorów reszta zatrzymała się na tamtym etapie, Watson i Crick jeszcze nie opracowali modelu podwójnej helisy, a człowiek nie stanął jeszcze na Księżycu.

                                                    Och, wieczne niespełnienie i ogniu próżności, a jednak wszystko już było, można tylko kontynuować, a zatem jesteś nikim bez swoich inspiracji, jeśli zaś szukasz ich u mnie, i wydaje ci się, że znajdziesz tu coś oryginalnego, srodze się zawiedziesz, jestem bowiem bardzo wtórny, a miecz to obosieczny.

                                                    Lubię posłuchać tego i owego, a w takim razie co mogę mieć do powiedzenia? O czym to ja, ano właśnie, to co się głupio pytasz, a potem usiadł, i zapłakał, nie wiedzieć czemu.

                                                    Jak podłączysz się do mózgowni, zrozumiesz, że Daniel nie jest prawdziwy, weź te niebieskie, albo te złote, manifestanci są zazwyczaj werbowani przez agentów i spędzani na ulice, sami nie wiedzą, dlaczego i po co tam idą, a potem w TV pokazuje się, że było ich sto razy więcej, przecież mieszkałem przez trzydzieści lat na warszawskim Śródmieściu, tak naprawdę zostali już tylko klakierzy i łamistrajki z konkurencyjnych mafii, zakrzykują się wzajemnie i podkładają sobie świnie, a niby to przypadkiem są filmowani, resztę zmontuje się w studio.

                                                    Na czym polega symulacja i kiedy przestaje być symulacją, a zaczyna być samym życiem; błąd aktora-obserwatora; i takie rzeczy, na koniec niemiarodajny, pseudonaukowy kwestionariusz, czyli wtedy, kiedy zakładasz okulary, i ja w to wierzę.
                                                    Dawno temu, po obejrzeniu westernu Joe Kid, wskoczyłem na bujanego konia i krzyczałem, że jestem western - będąc pięciolatkiem zrozumiałem, że tak nazywał się główny bohater. Zostałem oczywiście okrutnie wyśmiany. Niedługo potem kłóciłem się jeszcze z Aśką, która w końcu doszła do wniosku, że nie tylko Atreyu, ale i Bastian są w jej bandzie, a ja zostaję zupełnie sam - nie potrafiłem z tym polemizować, bo nie wiadomo, w jakim układzie odniesienia, chodzi przecież o nasze apokryfy, których nikt nie uzna za kanoniczne.

                                                    Potem druh W mówił, że masz jego miecz, a Bulsiewicz od razu, że masz jego topór, mi zaś zostawał zawsze łuk.

                                                    I oto jest pytanie, co zrobię dla tego łuku, jeśli został on uznany za mój symbol, za etykietkę, a jeśli ktoś arbitralnie zdecyduje, że łuk nie jest już mój, to co wtedy? Co musiałbym zrobić i dla kogo, aby nikt nie podważył mojego prawa do łuku?

                                                    Nie będę walczyć o te atrybuty, a grupa budowana na takiej zasadzie jest dla mnie nieatrakcyjna, toteż nie będę walczyć również o przynależność do takiej grupy, ani o jej członków, którym źle życzę z założenia, przecież też z założenia działają na moją szkodę.



                                                    Wszyscy jesteśmy notorycznie oszukiwani, że samo pojawienie się przed kamerami to szansa na lepsze życie. Zobaczyć siebie na ekranie to gwarancja sukcesu. Niby, że będziemy lubiani i pożądani, i wszystko stanie się ławiejsze.

                                                    Obecność osoby, którą widuje się na ekranie, to obietnica wejścia do owego lepszego świata, a przecież nie wszystkim opłaca się autopromocja.

                                                    Nawet, jeżeli ktoś potrafi się właściwie zaprezentować, nie zawsze ma to sens, jeśli nic nie sprzedaje i nie zarabia na rozpoznawalności.

                                                    Trzeba odróżniać aktora od roli, a przecież celowo utrudnia się to nam reżyserowanymi blooperami, prowokacjami w mediach, realizowanymi zgodnie ze scenariuszem pisanym przez menadżera, bo jakiś zaaranżowany skandal jest kompatybilny z marką wyrobioną przez aktora, a potem jeszcze robią listy poparcia podczas wyborów w USA, a czy aktor zna się na historii, socjologii, ekonomii i prawie, skąd wiedza o zarządzaniu?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 08:24
                                                    a na przykład Imię Róży, zacząłem czytać bardzo dawno temu, ale rzeczywiście autorowi udało się mnie odsiać, o czym dowiedziałem się dopiero rok temu, kiedy dotarłem do posłowia

                                                    posłowia tego nie czytałem wcześniej na pewno, a jednak je cytowałem, musiało to brzmieć bardzo naiwnie, na początku nawet się żachnąłem, trochę przestraszony, że czytam specjalny egzemplarz, wydrukowany gdzieś na boku specjalnie dla mnie

                                                    potem jednak zacząłem sobie przypominać rozmowy, po których doszedłem do konkretnych wniosków

                                                    tak naprawdę, to włos na głowie się jeży, bo co można w efekcie dać do zrozumienia?

                                                    a jak konstruować dobre dialogi, i dlaczego nigdy mi to nie wychodziło, ostatnio postanowiłem je rozpisywać, jak partyturę, minimum trzy partie, ale jeszcze nie zrealizowałem tego planu, i nie wiem, co wyjdzie z tego w praktyce
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 09:05
                                                    The Woman in the Wall, Brugge (porównajcie z rozpiską w drugim wątku), czerwony dom z nożycami, 1979 to urodziny Cirilli, tak na marginesie, a nie Emilii Weroniki, w 1986 to Eliza Orzeszkowa

                                                    czyli od wielkiego dzwonu coś na SkyShowtime da się obejrzeć, zmontowane w dobrym tempie, fajna ścieżka dźwiękowa, dobrze zagrane, zabawny scenariusz i wciągająca intryga, kręcone pod mały budżet, a lepiej wyszło, niż w wielu superprodukcjach

                                                    a taki Yellowstone, w typowym serialu wszystko jest zawsze pretekstem, nawet cały pierwszy odcinek nakręcony jak film pełnometrażowy, żeby doprowadzić do tej sytuacji, wystylizowanej wymiany zdań, która trwa po dziesięć minut, jak konwersacja przy niedzielnym obiedzie

                                                    jest to jednak inna rozmowa, niż np w Pulp Fiction, a czym się różni? dlaczego dialogi w Pulp Fiction były takie świeże, czyli czym byli zmęczeni widzowie?

                                                    chodziłoby więc o jakąś formułę, być może dostosowaną do szablonu, którym dysponuje studio produkcyjne, a szablon dostosowany jest do oczekiwań jakiejś grupy odbiorców? najpierw jednak trzeba by wyrobić rynek, być może jest to szablon odpowiadający jakiemuś pracodawcy, który chce szkolić widzów, jak się zachować

                                                    i potem biorą na warsztat każdy zawód, każdą grupę społeczną, każdą historię, czasami chce im się zrobić wstęp odpowiadający konkretnej estetyce, a potem i tak robią to samo

                                                    przypisałem ten wątek Trzynastemu Czytelnikowi, nie jest to jednak naturalizm, ale wycięty z kontekstu formalizm

                                                    czasami ma to jakiś sens, pokazanie różnych profesji z tej perspektywy, lekarze, strażacy, policjanci, politycy, też muszą sobie zrobić herbatę i pogadać, a robią to tak samo, jak wszyscy, czyli nie są to kosmici

                                                    do tej sceny wszystko zostaje sprowadzone, a jest cała grupa odbiorców, która tym żyje, i oczekuje, że konwersacja będzie prowadzona na określonych zasadach, dość koturnowych, powiedzmy sobie, czyli to raczej Badacz Tajemnic Golem, a nie Trzynasty Czytelnik, któremu zwaliło się na głowę całe WTC

                                                    czyli oni zawsze chcą oszukać, na przykład całe pokolenie olało telewizję (w każdym razie nie czułem się odosobniony), to zaczęli na chwilę robić seriale jak filmy, każdy odcinek z pietyzmem, powoli jednak wracając do szablonu, aby niezauważenie do niego przyzwyczaić

                                                    "And who are you?" The proud Lord said
                                                    "That I must bow so low"
                                                    Only a cat of a different coat
                                                    That's all the truth I know

                                                    i też w końcu zrobili z tego Friends
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 09:24
                                                    Hush, child, the darkness will rise from the deep
                                                    And carry you down into sleep
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 10:35
                                                    podobno rdzeń -sk- miał być wspólny dla baskijskiego i etruskiego, ale potem okazało się, że Auskowie i Tursenowie, a nie Tuskowie

                                                    Adrian Room compares other language isolate ethnonyms, such as Basque, hinted by the -sc- element found in Etruscus, Vascones, and older Latin forms ligusc* of Ancient Greek Λίγυς (Lígus); see Liguria.[6]

                                                    pozostawiłem też na później relacje hurycko-sumeryjskie przed przybyciem Semitów i Indoeuropejczyków, czy Hurytów można uznać za jeden z ludów proto-nakhijskich, czy też była to grupa bliższa Sumerom? a jest to niezwykle istotne, bo z inskrypcji w języku Hatti (czyli ludu raczej proto-nakhijskiego, którego nazwę przejęli indoeuropejscy Nesylowie, późniejsi Hetyci), wiemy, że Teru to nazwa bóstwa uranicznego, kojarzonego z bykiem już dziesięć tysięcy lat temu, choć same inskrypcje pochodzą z okresu dużo późniejszego, dalej zaś Taranis i Thor, jednak bez związków z turem, zwróćmy też uwagę na nazwę Italia, czyli kraina cielaków, oraz Alpy, od alef, wół

                                                    Melkart to również bóstwo raczej huryckie, zaadaptowane przez Kanaanejczków, i tak samo Minotaur w greckiej mitologii

                                                    porównajmy mity o Jakubie i Parysie, czyż szczebelek z drabiny nie kojarzy się z trzema boginiami, a Rachela i Lea? Helena? pięta, jad akab, to jak karate, ale oznacza chyba tropiciela, łapacza śladów, Ezaw, Achilles, a pierwowzór Jakuba na pewno nie modlił się do Jahwe, bo to późny pseudonim Aszura w wersji perskiej, czyli Ormazda, porównaj świątynia w Ain Dara i opis świątynia Salomona

                                                    świątynia Anu funkcjonowała jeszcze w V w pne, o czym wiemy, ponieważ kapłani Isztar zbuntowali się przeciwko nowej perskiej władzy, a pozostawali w konflikcie ze świątynią Anu, ktora zyskała wtedy przychylność nowej administracji, stąd zresztą nierządnica babilońska, przeklęta przez klakierów, którzy napisali Torę

                                                    Hezjod utożsamił Anu z Uranosem, i zaadaptował wiele sumeryjskich mitów, uznawanych powszechnie za greckie

                                                    wiele pracy jeszcze przede mną, ale już wiem, że chodzi o hyborejskiego najemnika Zorana i lampkę Szarrukina, zwaną lampką ifrytów z Az Ur, czyli azjatyckiego grodu

                                                    Zaratustra to zresztą Asu Ur ati Isztar, światło od Isztar, a nie wielbłąd, nie było żadnego protoindoeuropejskiego zur, zorza to jak Syria, od Aszura
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 10:52
                                                    niestety panteon świata bizantów ciągle w proszku, a mowa o chrześcijańskich korzeniach Europy, papirus z Derveni to Trójca Święta w wersji demo, Zeus, Dionizos, Saoszjant, Horus, a chciałem bardziej pod Ofiona i Eurynome, zaczęło się zaś wszystko od tego, że jaki to bóg o imieniu Bóg, a potop i konflikt z Baalem kojarzy się z Jamem, i fenickim marzynarzem, który przedstawił się achajskiej księżniczce jako Posejdon, czyli siedmioząb? to już jednak nieaktualne, po amatorskich studiach uzupełniających w dziedzinie religioznawstwa uznałem, że wszystko trzeba opracować od początku
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 11:11
                                                    elfy to łabędzie, a Tolkien to inna bajka, wygląda bardziej na wierzenia asyryjsko-sumeryjskie za pośrednictwem Scytów do Skandynawii, niż mity proto-indoeuropejskie, na długo przed trzynastym wojownikiem

                                                    aszury i dewy w Iranie i Indiach pełnią odwrotne role, czyli doszło do jakiegoś rozpadu po uprzednim zjednoczeniu, bo Arjowie to banda, jak Amazonki, a zatem nad Indus uciekli ci, którym nie wypłacono żołdu w minach i szeklach?

                                                    a jednak, wanaxowie i Assuwa, też podejrzani, być może na północ wyprawił się ktoś, kto znał na pamięć Iliadę?

                                                    Freja to na pewno przyjaciółka, ale privus i free, rhydd, Wanowie, Wenus, nie wiadomo
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 11:35
                                                    Wala się wlecze, a Waruna wierzchem, o tym też trzeba pamiętać, bliższe raczej wierzeniom ałtajskim

                                                    bring me that horizon, suchy przestwór oceanu

                                                    a podobno nawet Di i Tian mają odpowiadać Demeter i dniowi, w rdzennych językach tajwańskich przynajmniej trzy liczebniki brzmią podobnie do indoeuropejskich
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 11:41
                                                    w każdym razie dalekowschodni dualizm to wewnętrzna jedność pośród zewnętrznych ekstremów, równie niebezpiecznych, czyli bardziej złoty środek Arystotelesa, natomiast bliskowschodni dualizm Platona jest wewnętrzny, czyli chodziłoby o samokontrolę, o fizjologię, instynkt i oczekiwania społeczne, na stepie, na pustyni i w dżungli można w sumie załatwić się byle gdzie, i kiedy się chce, w mieście to już grzech, zło przypisane człowiekowi od zarania dziejów
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 11:50
                                                    bozon Higgsa został złapany przez podłego Demiurgosa w pułapkę brudnej materii, to jest koncept bliskowschodni, i kojarzy się z elfami światła i ciemności, ale w sumie kto to wie, będę sprawę jeszcze badać

                                                    star, aster, Isztar, Estera, perska setara, Osetyńcy mówią gwiazda jak Słowianie i Litwini, a jednak polski stróż - jak się nie zgadzasz, to skąd wiesz, bo ja też ex basilica

                                                    moim zdaniem nie było żadnego protoindoeuropejskiego ster, to wczesne zapożyczenie z języków semickich, rozpropagowane przez Fenicjan, Greków i Scytów, uzasadnione znaczeniowo i lingwistycznie, a takich zapożyczeń jest dużo więcej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 12:14
                                                    a że był ruch w interesie, tego dowodzi litewski jantar, czyli jammu itar, po fenicku morska żywica

                                                    kultura trypolska to podobno marker G Y-DNA, czyli Nakhowie, co też tłumaczy wiele wspólnych wyrazów w językach semickich i indoeuropejskich, choćby Asterot Karnaim, sarna i horne, Korynt, korona, kruk, rdzeń ker też jest wczesnym zapożyczeniem, chyba z sumeryjskiego Kur An, kraina bogów, a potem wyżyna, czubek i krawędź, stąd i chyba kroić

                                                    a fenickie gar i hebrajskie har, góra, a potem grań, garb, grzbiet, grzebień, grzebać, grabie, grób, grodzić to zastawić czymś wysokim, gród, granica, nie tylko więc Asgard, ale i grab, chytać kurczowo, jak Sigurd Sięgawór

                                                    mazać, pomazaniec, namaszczony, masło, Mazowsze, mesjasz poświadczony na tabliczkach z Ugarit sprzed ponad 3000 lat
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 13:06
                                                    Zurwan zaś Nietzschego nie dowodzi, bo tak zwana kultura proto-indo-irańska rozwijała się przez tysiąc lat pod wpływem kultury asyryjskiej, też prawdopodobnie od Aszura

                                                    wpływy asyryjskie, a potem irańskie, sięgały również terenów dzisiejszej Ukrainy, a Scytowie i Kimmerowie są regularnie wspominani w źródłach, zazwyczaj obskakiwali manto, a jak to sobie mogli potem wytłumaczyć?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 13:16
                                                    Molaram zabrał wszystkie dzieci
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 13:17
                                                    dzieci Donu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 13:19
                                                    po polsku już tylko dno, to jak Celina, a Bałtyk i Balaton to błoto

                                                    ale, po poszlakach, da się zrekonstruować przebieg wypadków
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 13:21
                                                    wygląda na to, że jeszcze Fear Index, da się to oglądać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 15:01
                                                    do zbrukania jeszcze wrócimy, chrzest to po szwedzku dupa, a Maeve to krzyżacki gniew
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 15:01
                                                    głęboka wiara, co góry przenosi
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 15:09
                                                    wszystko to jest niefortunne, tak naprawdę
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 15:20
                                                    zresztą, ostentacyjnie zmienię temat, i nie będę tego analizować, nad Jarugą nie ma sensu rozwodzić się nad pewnymi odniesieniami, bo wszystkim zrobi się przykro, a to nie moja wina
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 15:21
                                                    w Ebbing zaś są Łazienki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 15:27
                                                    natomiast Brama Solviegi okazuje się być odbytem brytyjskiej królowej, bo Brytania rozkraczyła się wzdłuż Watling Street, macica w Toussaint, a pochwa w Geso, tam jest men's truth
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 15:50
                                                    Metinna to gwiazdozbiór Strzały, a Mag Turga i Mag Deira to Lisek, czyli futro

                                                    Wężownik wygląda na ginekologa ze stetoskopem, ale wszystko jest względne

                                                    pępowina idzie chyba do Bremervoord, albo mamy do czynienia z hermafrodytą, i jest to penis, w każdym razie drzewo życia, tylko Keter w Cidaris, bo korona spadła z Głowy Gorgony niesionej przez Perseusza w Redanii, Malchut w Maecht, Jesod w Geso, Hod to Stygga, a Necach na Patelni bądź też w Pomerolu, Da'at pod Gorgoną, Tiferet to hierofantka, a Chochma podąża za pięknem, to Pukacz, Gewura to brawura w Rhys-Rhun, a Bina chyba w Brokilonie, albo w Aretuzie, trudno orzec

                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 15:52
                                                    Mag Turga odpowiada jednak ruchom turgorowym, cesarzowi stanął aż do Brenny? albo i nastie

                                                    Attre kojarzy się z tarciem, a Strept ze strzepaniem, również i takie konotacje da się zauważyć w opowiadaniu Kwestia Ceny
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 15:54
                                                    nie unikniemy tego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 16:04
                                                    Baran zaś to chiński Brzuch, czyli w Brennie raczej cesarskie cięcie, i jest to bitwa pod Zelą, i taniec Zaouli

                                                    tyle na razie udało mi się ustalić, Aedd Gynvael to być może zamarznięte, robaczywe serce, lepiej więc niech nie rozmarza?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 16:06
                                                    jak mówić o fizjologii, czy to rzecz trudna? moim zdaniem na pewno nie poetycko, bo dopiero robi się obleśnie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 16:21
                                                    nadmieniam, że brązowy kojarzy się z czekoladą, czarny z kawą, a przyzwyczaiłem się kiedyś do jedzenia posiłków w prosektorium, czy to zaś znaczy, że nie chciałbym w innym miejscu i podnieca mnie jedzenie przy zwłokach - oczywiście, że nie, lepiej pić kakao w czystej kuchni, a nie w kiblu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 16:24
                                                    niech będzie, że szikaka, nie ma tego złego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 16:24
                                                    sziszkebab
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 16:31
                                                    czyli niezła kabała
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 17:52
                                                    i co to za Genewa, chyba Dzierżka de Wirsing, czyli mag z Deira? a paranoja to w świecie Stanisława Lema, Atlan Kerk i sierotka Marysia, Człowiek Swoich Czasów, raczej na Łukomorzu

                                                    być może w jakiejś wersji Genewa to Łukomorze? co mi umknęło?

                                                    Wieża Jaskółki to Narrenturm, ale i Wieża w Tarocie, z Necach do Hod, Mistle z Thurn, raczej Ostatnie Życzenie, ale może być i wieża Stregobora, chociaż Mniejsze Zło to raczej Czas Pogardy, czyli Wieża Mewy

                                                    powiecie, że to może jeszcze nie urojenia, ale już myślenie nadwartościowe, tymczasem dwa seriale rozpoznane, Kevin Costner i Sapkowski jest tego pewien, amerykański wiedźmin, być może bardziej sensowny, niż Netflixowy, ale kogo to obchodzi? 1883 bardziej o Leo Bonharcie

                                                    no dobrze, czyli na razie wiemy, że Fear Index to Mniejsze Zło w Mag Deira, zobaczymy, co dalej

                                                    it's life, Jim, but not as we know it
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 17:55
                                                    to szczwany lis, i za wysokie progi na lisie nogi

                                                    połóż głowę na mymłonie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 18:07
                                                    ano właśnie, już wiem: czy Radom to Woźnica, czy Strzała, zgadza się, tak samo jest w wersji irlandzkiej i greckiej

                                                    to jednak pogranicze
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 18:43
                                                    majne muter moja matka sprzedawała apfel jabłka

                                                    przyleciała cyge koza i porwała apfel z woza

                                                    czyli to stąd iluzje jabłoni w wieży Stregobora, na granicy Łukomorza, Woźnicy, i Mag Deira, Liska, a nie Strzały, bo Łukomorze do Wisły albo do A7, ziemia łukowska, i Zygmunt III Waza w Kovirze

                                                    Czterorog, Dzierżka de Wirsing

                                                    koń, jabłko, koniak, jabłecznik, i dopiero potem, jak strzała, na Kelpie, lewy brzeg Wisły to już inny kraj, po S8, od Białegostoku do Kudowej, a graniczy od wschodu z Górnym Śląskiem, jakby przenikając się jednak ze wschodnim Mazowszem, ale tylko w aluzjach i iluzjach
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 18:54
                                                    pokój numer 68, być może coś to znaczy, ale to nigdy nie wiadomo
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 18:57
                                                    Gib mir deine Hand und
                                                    spiel mit mir
                                                    ein Spiel.
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 19:21
                                                    co ma wspólnego 68 z łoniakami?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 19:53
                                                    erb, a oprócz tego itr, iterb i terb

                                                    Ytterby
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 19:54
                                                    i rzeczywiście światłowód
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 20:37
                                                    a pełen wątpliwości, jak lisie futro pcheł
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 21:07
                                                    VIXAL, vixen, to też się zgadza
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 22:29
                                                    Kobieta w Ścianie była jednak dużo lepsza
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 22:39
                                                    a w ogóle Mag Deira w wersji greckiej to Megalopolis, i wygląda to na Nemezis z gier z serii Horizon, ale nie łapię jeszcze wszystkich odniesień

                                                    a Meridian w serii Horizon to chyba Toussaint, tak się zdaje, o przygodach Szeloby z Zerrikanii, ale już mniejsza z tym
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 22:53
                                                    BMX Bandits i Undoing, Nicole Kidman, ano właśnie, to też Lytta Neyd, twarz Tove Jansson w świecie wiedźminów

                                                    dlaczego w Utah, a nie w Vancouver?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 23:14
                                                    nie pasuje to do mojej hipotezy trójkąta Hery, pająki powinny siedzieć między świątynią Corama Agh Tera w Gelibolu, Ard Carraigh i Craag An, a skądinąd jestem pewien, że chodzi o Lwiogłowego Pająka, fizjonomia Aloy wzbudziła wszak wiele emocji wśród graczy

                                                    chusta trójkątna, na głowie albo ręka na temblaku, jakoś być może kojarzy się to z żoną, natomiast Czterorog to mam chusteczkę haftowaną, co ma cztery rogi, jeszcze jedna zagadka

                                                    Nemezis zaś to już bunkaj ojoj, jak VIXAL, i dlaczego akurat w Mag Deira?

                                                    Nemea to Ellander, a lustrzane odbicie na szachownicy to Metinna, a nie Mag Deira

                                                    Królestwo Obojga Sycylii upakowane rzeczywiście jakoś tak, w Ebbing, Metinnie i Geso, Etna w Wezuwiuszu, nieszpory sycylijskie w Loredo, czyli miecz Damoklesa to raczej Pereplut, Syrakuzy w Gecie? a rex Nemorensis to też Ellander
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 23:45
                                                    być może chodzi o obronę Alechina, ale cóż to znaczy?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.07.24, 23:57
                                                    jakaś mała kutapokalipsa i innego końca świata nie będzie

                                                    nie wiadomo, o co tym ludziom chodzi

                                                    takie sobie, a zapowiadało się lepiej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 00:01
                                                    reszta seriali na SkyShowtime okazała się badziewna, po pierwszych odcinkach zrezygnowałem z Tulsa King, Yellowstone, Operacji Lwica i Niedaleko pada jabłko

                                                    można więc zrezygnować z subskrypcji, a przez nieuwagę musiałem zapłacić za drugi miesiąc
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 00:13
                                                    obrona berlińska, Ruy Lopez, Showalter, ale c68 to wymiana
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 08:30
                                                    Mag Deira to d6 albo d5, prawdę powiedziawszy moja szachownica, zaprezentowana w drugim wątku, jest tylko orientacyjna, a grałem w szachy intuicyjnie i nie znam nazw otwarć

                                                    wiemy, że Mag Deira to koń, choćby dlatego, że Мадарски конник, i Dzierżka de Wirsing, i Ravix z Czteroroga, gdzieś w okolicy Ciri dosiadła Kelpie, a dalej pomknęła jak strzała, ale nie orzez Metinnę, a rzeczywiście na d6 to trudna sprawa, wyjątkowa sytuacja

                                                    w serialu Fear Index zauważyliśmy z całą pewnością odniesienia do Gwiazdozbioru Liska, a zatem nie mamy wątpliwości, że twórcy posługują się rozpracowywanym tu szyfrem, jest to o paranoi, Stanisław Lem w CERN, to Mniejsze Zło, a powtarza się wiele razy przypisanie graniczących ze sobą regionów gwiazdozbiorom Liska i Woźnicy, przez co często odnosimy wrażenie, że Mag Deira graniczy od wschodu z Malleore, czyli w jakimś sensie Malleore to Toussaint, choćby przeprawa przez Góry Pustulskie kojarzy nam się z przełęczą Malheur, Braa i śryż w Sansretour, baczenie dawać, czyli coś dawano tu do zrozumienia

                                                    68 to być może szybki internet, okazuje się również, że szyfr kelnerów, czasami seks oralny zamiast 69, wreszcie marzec 68

                                                    szybki internet najbardziej pasuje do Liska, a szyfr kelnerów do kanibala, odniesienia do Rammsteina, czyli cytaty z piosenek Spiel mit mir i Du hast, wydają się znaczące, a zatem można uznać, że Fear Index to rozprawka o obronie berlińskiej, otwarcie numer 68

                                                    nie podejmę rękawicy, ale być może w przyszłości zauważymy dalszy ciąg tej rozgrywki, bo najwyraźniej grają ze sobą, i stąd bezsensowne skupianie uwagi widza na numerach pokojów hotelowych
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 08:38
                                                    nie ma więc sensu ciągnać tematu, muszę zaopatrzyć się w szachy i podręcznik, na ekranie to co innego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 08:51
                                                    koń na f6 bije g4, to Czas Pogardy i Chrzest Ognia, chyba Cahir? Cintra też się załapuje, a wcześniej Visenna na d4, Kościej, czyli wygląda to na obronę hetmańsko-indyjską, Indian Queen w Tańczącym z Wilkami, coś jest na rzeczy

                                                    smok w Górach Pustulskich, ale już po roszadzie, czyli spalony, obrona sycylijska

                                                    najbardziej zaś podobał mi się mayheński batog, czyli goniec na b7 i Novigrad pod biciem - zmiana skali, czyli sytuacja na Kontynencie odwzorowana na placu, a to by znaczyło, że kult Wiecznego Ognia pochodzi z Haaklandu?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 09:10
                                                    najbardziej cieszy mnie myśl, że ktokolwiek dawał mi coś do zrozumienia przez tyle lat, mówił to do siebie, zakładając, że rozumiem, i procedował opierając się na fałszywych przesłankach

                                                    w takim razie powodzenia
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 10:25
                                                    czyli otwarcie polskie to gdzieś w d, a otwarcie angielskie na ostatnim zakręcie, to August Sas

                                                    teraz, że rozumiem

                                                    i wiem, że jestem na właściwym tropie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 11:00
                                                    Winawer, wiwerna, arena w Claremont, cyrk w Gors Velen, nie wiadomo, ale też błyskawicznie, jak mayheński batog

                                                    francuski goniec
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 11:12
                                                    Julia Abatemarco, czyli Miranda Otto, oraz Cahir

                                                    obrona rosyjska
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 11:21
                                                    Giuoco Piano, nieszpory sycylijskie? albo Evans, i kilka innych
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 11:45
                                                    to jednak tylko otwarcia, czyli dziewczyna bez zęba na przedzie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 11:46
                                                    a po rozum do głowy to Ellander, Pacanów

                                                    e4
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 11:50
                                                    wtórouste na przełęczy Elskerdeg, a synapsydy na Zarzeczu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 12:15
                                                    Sylur i Ordowik to w Walii, trudno się rozeznać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 12:16
                                                    jemeńskie mitochondria
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.07.24, 12:26
                                                    na razie dość tego, ale powrócę

                                                    jak mawiał Kowalski, trzymajmy się ramy, bo pospadamy, a Dziuk, że nie mów tyle, bo cię pająki za obraz wciągną

                                                    sądzę, że

                                                    gdyż ponieważ

                                                    widywałem już takie

                                                    pogoda tego lata była w kratkę

                                                    czego Jaś się nie nauczył, i czym skorupka za młodu, dziesięć srok za ogon

                                                    i zrozum mnie jak najlepiej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 18.07.24, 15:18
                                                    Keep your words in my mouth
                                                    And keep going

                                                    Oh you're taking me down
                                                    Haunting my dreams
                                                    I'm at the end of the world with you
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.08.24, 18:07
                                                    parę lat temu przeczytałem Barbarzyńcę w Ogrodzie Herberta, o czym już zapomniałem, a przecież stąd wiem, że Brugge to m.in. Siena

                                                    w ogóle cały ten Świat Króla Artura Sapkowskiego w dużej mierze oparty jest na Barbarzyńcy w Ogrodzie, i na pewno zawiera dużo błędnych informacji, przede wszystkim historia Celtów oparta na Gravesie, który celowo uwspółcześniał starożytność, a tak naprawdę proto-Celtowie to dużo wcześniej, na pewno kultura pucharów dzwonowatych, a może i jeszcze starsza, pierwsi nosiciele markera R1b Y DNA przybywali do Europy Zachodniej już 10 tysięcy lat temu, rolnictwo natomiast dotarło do Brytanii najpóźniej w całej Europie i na pewno nie z Hiszpanii, przedindoeuropejska ludność Brytanii też nie

                                                    w każdym razie, do listy przewidywanych inspiracji należy dołączyć Barbarzyńcę w Ogrodzie, po raz kolejny, bo to już było, ale ja wcześniej nie czytałem, dowiemy się więc być może, kto reprezentuje Zbigniewa Herberta na Kontynencie, Franka chyba Dijkstra

                                                    Jasiek, czyli Joseph Conrad Jan Smuga Yennefer, podobno zabierał się za scenariusz na podstawie Bunscha, czyli Lamberta

                                                    co słychać u Aśki, czyli naszej Cirilli, tego nie wiem, bo nie rozmawiamy od 2019 i nie będę tego zmieniać, to wszystko takie żenujące, i nie ma związku z prawdą

                                                    Sienkiewicza ostatni raz czytałem jako dziesięciolatek, i jest to literatura dla odbiorcy w tym wieku, albo była, bo dzisiaj to bez sensu dawać dzieciom podobne bzdury do czytania - rozumiem, że w 1999 chodziło o ekranizację Ogniem i Mieczem, którą musiałem obejrzeć z klasą, czyli na grobie Mistle i Tchórza, i znajomi Ciri w Novigradzie, albo coś takiego, niech wolno mi będzie więc powiedzieć sentencjonalnie: żal pl
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.08.24, 18:57
                                                    przeczytałem Nad Niemnem, czyli w Brugge ziścił się koszmar Korczyńskiego, i nareszcie jakaś akcja, choćby wojna, ale chodzi jednak o Meira Ezofowicza, stąd Tove Jansson, Margit Sandemo i Kate Elliot, czyli trudziłem się na darmo, przynajmniej jednak już wiem, skąd tak z namaszczeniem o kolorze oczu w Something rotten in Kislev

                                                    w planach komiks porno o tajemniczym nude-manie, w duchu najlepszych tradycji Milo Mamary, a na razie, notatki sporządzane podczas lektury

                                                    wkręcali Jakuba, to się zgadza, ale wiedźmin to coś więcej, Jakub Franciszek Różyc, natomiast Magda Adamska zaprowadziła mnie na Korczyńską, związek z Young Leosią nie miał więc szans

                                                    uciekali jak batmani przed deszczem, być to nie może? Justyna Orzelska to Bruce Wayne? komu mogą wydać się ekscytującymi takie przygody?

                                                    Orzeszkowa ciągle opisuje te same rzeczy, naprawdę parafrazuje się po kilkadziesiąt razy, a za każdym razem na kilka stron, można bardziej sugestywnie, a raz, i zostanie w pamięci - można było napisać to samo i zmieścić w jednym tomie

                                                    obserwacja przekazu pozawerbalnego jest tendencyjna i wprowadza w błąd, również postaci pozytywne, przedstawiane jako wzory do naśladowania, są programowo zaburzone psychicznie, aczkolwiek wypowiedzi Emilii, Teresy i Marty to w sumie nawet jakoś tej Orzeszkowej wyszły żywo i prawdziwie, podobnie, jak monolog Darzeckiego, Anzelm ma PTSD, albo zespół stresu bojowego, w sumie to samo zaburzenie, a na to najlepsza jest wódka, 150 lat temu, jakby sobie pomagała podręcznikiem psychiatrii, to nawet uznanie, przecież nikt nie rozpoznawał wtedy takiego zaburzenia, a zatem musiała sporo obserwować i samodzielnie klasyfikować, czyli rzetelnie i uczciwie

                                                    w każdym razie wariat nie powinien dawać przykładu młodym ludziom i służyć jako wzór, mentor i autorytet, jest to postawa patologiczna, a młody człowiek to nie pielęgniarz, ani psycholog, nie ma dystansu i uczy się takiej postawy, bez kontekstu, i tak dalej, dostosowywanie się do osoby cierpiącej z powodu PTSD to nonsens, powinien siedzieć na wódce z weteranami, a bratanka widywać raz na miesiąc, będąc w lepszym nastroju

                                                    Orzeszkowa nie miała szans na otwartą krytykę instytucji małżeństwa, co jest oczywiste, postulowała więc emancypację w ramach konserwatywnego porządku społecznego, którego nie podważała, i teraz masz babo placek

                                                    po stu latach mamy inną sytuację, moim zdaniem, gdyby Orzeszkowa obudziła się dzisiaj rano, na pewno nawoływałaby do rozwodów i prawa do kontroli ciąży, i jednak do emancypacji od urojonej tyranii mężczyzn oraz od świętych i przynoszących szczęście obowiązków rodzinnego życia i prostoty, z czego taktycznie musiała zrezygnować

                                                    wielokrotnie zastanawiałem się właśnie nad tym problemem, formułując moje wypowiedzi o tym i owym, i wyszło mi, że jednak kawę na ławę, bo potem ksiądz znowu zacznie lansować sukmanę o kroju surduta, swaty i małżeństwa, powołując się na Orzeszkową, która niby to opiewała wesele u Bohatyrowiczów, obyczajowość, wierzenia, a tak naprawdę niemiłosiernie ich wydrwiła rzetelnymi opisami

                                                    raczej dla czytelniczek, niż czytelników, a nie chodzi o pewne uwarunkowania kulturowe, które są względne, tylko opisy wyglądu, o ile mi wiadomo, homoseksualiści zwracają uwagę na co innego, niż kobiety, a zatem również nie dla gejów

                                                    Justyny Orzelskiej nie nauczono za młodu używać wibratora, stąd i wszystkie nieporozumienia, w innym wypadku rozumiałaby, po co jej faceci

                                                    być może w 1887 taka lektura miała inny wpływ na ludzi, a zachęcanie do tak zwanych mezaliansów mogło w praktyce przynieść jakiś pozytywny efekt, dzisiaj raczej odwrotny, ma to już zupełnie inny wydźwięk

                                                    wtedy te same reguły obowiązywały w każdej klasie społecznej, a można było je wykorzystać do zwalczania nierówności, i tak przecież nie było rozwodów i alimentów, dzisiaj jest to już tylko ponowne wikłanie w owe reguły, a zatem lektura szkodliwa
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.08.24, 19:09
                                                    w związku z powyższym, nieco autorefleksji, bierzcie i jedzcie z tego wszyscy

                                                    mój problem był trochę inny, otóż zostałem utwierdzony w mniemaniu, że jeśli chcę seksu, muszę wyznać miłość i udawać, że dążę do małżeństwa, w praktyce zaś wychodziła z tego groteskowa hybryda, dlatego, że aby dobrze kłamać, trzeba wierzyć w swoje kłamstwa

                                                    zasnąć, aby się obudzić

                                                    oczekiwano tego i wspierano taką postawę, potrzeba seksu połączona z potrzebą akceptacji i przynależności, a przecież chodziło głównie o seks, jestem raczej samotnikiem, a pewnym siebie, bo wiem czego chcę, nie z powodu kompetencji umożliwiających mi osiągnięcie celu, to dwie różne sprawy

                                                    a jednak seks uprawia się we dwoje, wiąże się z tym więc problem relacji interpresonalnych, umiejętności społecznych, na tym silniku przecież od początku próbowano mnie uwikłać w farsę

                                                    na koniec zaś czekało zawstydzanie, że nie chodziło mi o abstrakcyjną miłość, lecz o seks, czyli coś brudnego i nie na miejscu, za taką barykadą czatowali, i nie mogą do dzisiaj uwierzyć, że to nie ma znaczenia

                                                    ruchać dziwki, darł się jeden z pacjentów w Tworkach

                                                    dobryyy...

                                                    jeśli więc już, nie jest to wstyd z powodu popędu seksualnego, tylko pewne zażenowanie własnym zidioceniem, bo rzeczywiście za bardzo zaangażowałem się w farsę, i za bardzo nie wiadomo, co to znaczy

                                                    powtórzyłem po fikcyjnych postaciach z książek i filmów, może po rodzicach, sam w to uwierzyłem, dałem się zastraszyć, że jak to wygląda i co o tym ktoś powie, trochę ambicjonalnie

                                                    jest to więc żałosne, realizować potrzebę seksualną w tak pokręcony sposób

                                                    jeśli nie ma seksu na pierwszej randce, i od początku nie jest oczywistym, że dążymy do tego obydwoje, nie ma sensu brnąć w podobne relacje, i budować tego całego napięcia w oparach absurdu

                                                    nastolatki potrzebują dużo seksu, w okresie 25-30 ciągle jeszcze dużo, potem powoli coraz mniej, ale też nie tak, że w ogóle nie

                                                    wszystkie te relacje były patologią, ponieważ nie zaczęły się od spontanicznego, euforycznego ruchania, a zatem na zasadzie rozmów w kolejce do kibla, i w ten sposób można wyczekać do wspólnej kupki w duchu świętym, albo i nie można

                                                    jedyne, co dobre wyniknęło z owej farsy, to że nie muszę płacić alimentów

                                                    z seksu zrobiono towar deficytowy, i ożeniłbym się, aby mieć seks, a nawet być może spłodziłbym dziecko, powstrzymały mnie jednak Nowy Targ i jazda konna

                                                    na dłuższą metę nic z tego nie miało sensu i nigdy w to nie wierzyłem, a w podświadomości miałem zresztą raczej utrwalony obraz partnerki o bardziej egzotycznym wyglądzie, z którą rozstać się byłoby dużo trudniej, a bo to odpowiedzialność innego rodzaju

                                                    co innego współczesna Afro-Amerykanka, ale byłem raczej nastawiony na znalezienie miłości życia w tak zwanym kraju trzeciego świata, albo z natywną Heimrichanką z Kanady, to jak szukanie miejsca w świecie, a nie fascynacja dupami i cycami

                                                    nie chodzi o świadome planowanie, tylko jakiś utrwalony skrypt, w wieku przedszkolnym naczytałem się Curwooda i Londona, i nie rozważałem wtedy problemu przewag i zobowiązań, i tak dalej

                                                    nigdy jednak nie wyjechałem, a zamiast tego zostałem osaczony przez sekciary i laboratorium teatru, za co na pewno nie jestem wdzięczny, bo to działanie zbrodnicze i należy mi się za to odszkodowanie, a zbrodniarze niech zgniją w pierdlu, i powtarzam zbrodniarze, to nie żart, niemniej jednak, w efekcie nie wprowadziłem w błąd koleżanki z plemienia Czarnych Stóp, a mógłbym w dobrej wierze tak zrobić, aby któregoś dnia obudzić się przy starej brzydkiej squaw, która poszłaby się utopić, gdybym ją zostawił, albo ćpałaby gdzieś na ulicy, straszne to wszystko

                                                    chodziłoby więc o Nepeese, a zatem to Curwood jest moją matką w duchu świętym

                                                    nie mogę się uważać za polskiego pisarza

                                                    Haynee, to James Oliver jest boginią bez imienia
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.08.24, 19:31
                                                    Brat nie jest wprowadzony
                                                    Nie wie o czym mówimy
                                                    Przyjechał tu bez żony
                                                    Jest już sporo spóźniony
                                                    Może wyjść w każdej chwili

                                                    Zakochałam się, ale zryłeś - to rzeczywiście ubawiło mnie setnie, do łez, nóż na gardę, serce WOŚP, ale mniejsza z tym, chodzi mi o Magdę Adamską, a nie o morderstwo, to reakcja paradoksalna, jest i okruch lodu, chodziło zaś o taktyczne przejście renegatów Scoia'tael, mniejsza z tym

                                                    Hej na tej Babiej Górze siedzi diabeł w dziurze - jak mogło mi to umknąć? naprawdę w dechę

                                                    nocni żeńcy, ona jest silniejsza, niż harvester, obsesja na punkcie żniw, purpurowe oczy Ani z Zielonego Wzgórza, Grabiec i Goplana, nie wiadomo

                                                    odpaliłem Canal+, a to chyba Vichy, lefebryści i Le Pen

                                                    obejrzałem już sporo, szkoda, że Aronofsky nie kręcił wiedźmina, tylko Wieloryba, a kaszalot to w ogóle jakieś przedsięwzięcie syjonistyczno-endeckie, Król kiepściutki przede wszystkim warsztatowo, paru dobrych aktorów w kontraście z amatorami z grup rekonstrukcyjnych, reżyser do bani, scenarzysta jeszcze gorszy, a niezgodne to z prawdą, wolałbym o tym, jak brytyjscy masoni w porozumieniu z Watykanem organizowali faszystów we Włoszech, nazistów w Niemczech i endeków w Polsce, żeby ekranować wizerunkowo ruchy lewicowe, ale rzeczywiście II RP była farsą, stworzoną przez stronnictwo von Beselera jako bufor dla sowieckiej Rosji, a potem przestała być potrzebna

                                                    w każdym razie, Meir Ezofowicz okazał się potworem, i został zlikwidowany przez Mossad, bo jeżeli nie chcesz strzelać do Palestyńczyków, to tak, jakbyś uciekł z kochanką z getta i zostawił w nim żonę z dziećmi, a kto cię lubi w Polsce, jak Netanjahu ma deal z Kaczyńskim i Bosakiem

                                                    Klangor i Kruk, nawet dobrze nakręcone, ale to wspieranie Neokatechumenów pod pozorem kina niepokoju z d... i apoteoza instytucji małżeństwa, a jeśli synku widzisz mamusię, to dobrze, bo ja jestem taki sam, i to normalne

                                                    wojna o nasz bór w animowanych Chłopach całkiem niezła, a tak to mi się nie podobało, chyba muszę jednak przeczytać

                                                    Powstaniec 1863, obejrzałem, ale nie skomentuję, bo naprawdę nie ma czego

                                                    coś tam jeszcze było, ale już nie pamiętam, nie ma znaczenia
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.08.24, 20:09
                                                    Studio B, I see girls, oraz Joey Negro, Make a move on me, nie słyszałem tego wcześniej

                                                    DJKicken Alcoholic Party, to zauważyłem parę lat temu

                                                    sporo nowych kawałków, które rzeczywiście wpadły mi w ucho, ale nie o tym, na pierwszym miejscu mojej nowej top listy pt Upiorne Wakacje znalazła się piosenka Underwater Love, Smoke City
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.08.24, 20:09
                                                    que coisa louca
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.08.24, 17:53
                                                    no dobrze, w sumie czemu nie, mogę pewne rzeczy podsumować od razu tutaj

                                                    Klangor: ja i mój młodszy brat mamy się zidentyfikować zarówno z psami zamkniętymi w kiblu, jak i dwoma braćmi strażnikami, a nasza starsza siostra jest rozdwojona jak Louve w Thorgalu, jej dzika dusza została uwięziona jak młoda jaguara na Wyspie Mgieł, wychowuje ją zaś ktoś inny, to nie nasi rodzice, nie zrozumiałem tego odniesienia, więc raczej ich nie znam

                                                    serial ma mi wyperswadować promiskuityzm seksualny zestawiony z narkotykami i morderstwami, czyli twórcy chcieliby to ujednoznacznić

                                                    na imprezie motyw podobny do menu theme z Cyberpunka, nie wiadomo, po co, ale zauważyłem i takie odniesienie

                                                    Karol, który grał pośrednika z porywaczami, i wysłał protagonistę do ukrytego burdelu w barakach nad morzem, był moim sąsiadem przez wiele lat, na miejsce Zamachowskiego, ale wtedy jeszcze nie dostawał nawet takich rólek, a co ciekawe, kiedy przyjechała po mnie karetka pogotowia, aby zawieźć mnie do wariatkowa po pobiciu profesora na egzaminie poprzedniego dnia, pod 12 przybyła policja, i jeszcze jakaś zapłakana baba - zatrzymałem się, myśląc, że dodatkowa obstawa, a oni na to, że nie po mnie, i kiedy po dwóch miesiącach wróciłem do domu, Karol i Ruda już tam nie mieszkali

                                                    to do nich przyłaził Zbrojewicz, wyczekując, aż wyjdę na klatkę na fajka, i straszył dziobami na facjacie, a obydwoje próbowali przez długie lata wywrzeć na mnie wrażenie w komiczny sposób, strasznie aroganckie, zakompleksione i naiwne gnojki

                                                    Kruk: podobnie, jak w przypadku Klangoru, nie upominam się o prawa autorskie, tylko o naruszanie prywatności i nękanie, ale tym razem wykorzystano wątki z moich opowiadań, pisanych do szuflady w listopadzie 2008 oraz w okresie 2010-2012

                                                    kreowane przeze mnie fikcyjne postaci zostały przez scenarzystę zidentyfikowane ze znanymi mi osobami, najprawdopodobniej po to, aby wymusić na mnie reinterpretację moich grafomańskich przygód, to znaczy mam chyba uznać, że to moje inspiracje, co jest oczywiście bzdurą, wiem, w jaki sposób konstruowałem fabułę i po co to zrobiłem

                                                    nie jest więc prawdą, że poznany na karate Jędrek S, podobno prawnik, który został krawężnikiem, to kompilacja głównych bohaterów moich przygód, czarodzieja gangstera o orzydomku Kleszcz, czarodzieja Zelmera i Młodego Szamana, a to właśnie wszystko razem postać Kruka

                                                    nie jest prawdą, że Piracka Dziewczynka i Królowa Mrocznej Harmonii były inspirowane postacią Marii D., instruktorki dramaterapii i psychodramy, a to wszystko razem Ataman, na dodatek Lord Vader

                                                    nie jest prawdą, że demonem, towarzyszącym Młodemu Szamanowi był adoptowany syn mojego wujka, i nie jest też prawdą, że Ania, adoptowana córka mojego wujka, to żona Jędrka S albo moja, trudno dociec, o co chodzi

                                                    najprawdopodobniej jednak twórcy chcieli by mi wyperswadować opór, i wytłumaczyć, że Ania, która rzeczywiście tak ma na imię, cierpi, ponieważ jestem chory psychicznie i nie chcę z tego powodu zachowywać się normalnie, czyli celebrować rodzinnie wszystkie okazje w katolickim roku liturgicznym, oraz utrzymywać relacji z klaunami w ramach zabawy w życie, czyli w grupie fokusowej

                                                    mowa zaś o wysokobudżetowych produkcjach, dystrybuowanych na całym świecie, w każdym razie ogląda to każdy, kto wykupił abonament w Canal+

                                                    może dobrze by było, gdybyście zrozumieli, co oglądacie, jaki to syf, i jak powstaje

                                                    Zasady Przyjemności nie dałem rady nawet dla dobra śledztwa, warsztatowo nie może być dobre, jeśli o braciach Słowianach, musi być wyśmiane, bo przecież jesteśmy Gotami i Wandalami, bądź co bądź to kraj natowski, i jak inaczej z waregami?

                                                    zacząłem natomiast Prostą Sprawę, jest to serial oparty na obserwacji zachowań harcerzy w ZHR, którzy odnaleźli się w tej organizacji, maniera się udziela, produkcja ma wzbudzać do nich zaufanie jako wizerunkowe wsparcie, chodzi o Bezimiennego i Justynę, charakterystyczny sznyt rozpoznany i muszę przyznać, że dobrze odwzorowany przez utalentowanych aktorów

                                                    serial wykorzystuje motywy z opowiadania napisanego przeze mnie w czerwcu 2017, po kilka akapitów dziennie wysyłanych w formie listów na fb do Karoliny, z którą już od dawna wtedy nie rozmawiałem, ale postanowiłem jej odpowiedzieć na wszystkie pytania, których nie zadała

                                                    w 1995-1996 grał z nami w WFRP Maciek Konopacki, tak jak i my harcerz z 249 Grota, który zawsze kreował postać ucznia medyka o imieniu Bezimienny, a jak zginął, losował identyczną postać i dodawał cyfrę rzymską do imienia

                                                    Halina Weranda z podbitym okiem w 2012, jako Cezary Baryka, czyli Korin, a to rzeczywiście Damięcki

                                                    w 2017 napisałem opowiadanie, w którym jedna z postaci drugoplanowych, żołnierz WOT, prześladujący protagonistę, zostaje powstrzymany, jego dane zaś są kluczowe dla fabuły, pozwalają bowiem zidentyfikować członków niebezpiecznej nazistowskiej sekty, kojarzącej się z ZHR, Opus Dei i Przymierzem Rodzin, ale nawet nie chciało mi się wymyślać imir ia i nazwiska - za dużo by tłumaczyć, nie będę tu cytować brudnopisu, bo się wstydzę, musicie uwierzyć mi na słowo

                                                    Wojciech Chmielarz najwyraźniej postanowił pociągnąć temat tej postaci, i rzeczywiście nie mogę go oskarżyć o plagiat, tym razem nawet o włamanie na moją skrzynkę email, na której zapisuję opowiadania, wysyłając je sam do siebie, bo akurat to wysłałem do Karoliny, w jaki sposób jednak skojarzył Bezimiennego sprzed 30 lat z bezimiennym?

                                                    w każdym razie, nie ukradł, a jednak, brzydko, nie zapytał, i nawet wiadomo, dlaczego, otóż całe nękanie, którego padam ofiarą, organizowane ze sporym rozmachem, zostało zredukowane do samotnego bohatera, natomiast moje alter ego zostało zamienione w mafię, i teraz mam się zawstydzić, że tak brzydko napisałem, przede wszystkim jednak chodzi o dezertera, a tak naprawdę t-shirt z napisem Champion, i z prześladowców robią obrońców

                                                    a nawet obejrzę do końca, bo muszę przyznać, że sprawnie zrealizowane, będę mógł potem szydzić z tego w detalach

                                                    niech każdy wie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.08.24, 18:31
                                                    co do Króla, to w pierwszym odcinku nie zauważyłem takich zjawisk, a potem od razu przeszedłem do odcinka ostatniego, też za kiepskie, ale wiele jest na rzeczy, ponieważ od bardzo dawna jestem nękany w związku z problematyką poruszaną w serialu

                                                    akurat, z tego, co mi wiadomo, wśród moich dalekich przodków byli Tatarzy i Włosi, a być może Połowcy, i nie mogę się wypowiadać w imieniu polskich Żydów, ale rzecz w analogiach, którymi byłem szantażowany, odmawiając współpracy narodowcom, swoje zdanie wyraziłem już wcześniej

                                                    o wilczym bilecie, wiele wskazuje na to, że antysemityzm w Polsce jest inspirowany przez Mossad, żeby nikt tu nie uciekał z Izraela, dezerter z armi rosyjskiej jest agentem GRU, i też mu nikt nie pomoże, a Łukaszenka wymusił na Polakach utrudnianie ucieczki z Białorusi, i w ten sposób ja też byłem i prawdopodobnie jestem przedstawiany jako emisarusz jezuitów, a być może legat papieski, w takim razie, jak rzekł Peja, wiecie, co roić

                                                    Pambuk rozpozna swoje owieczki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.08.24, 20:56
                                                    natomiast larwami dziewczyny nazywał tylko Tomasz B, team leader w GE Aviation, An Engineering Dream Come True in Poland

                                                    to się nie zgadza, akurat rzeczywiście posłużył jako pierwowzór jednej z postaci w opowiadaniu z 2017, i Adamczyk udatnie go naśladuje, ale pełnił odwrotną rolę w tej powieści, stojąc niżej w hierarchii nawet od bezimiennego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.08.24, 21:01
                                                    patrol NWMP zaginął

                                                    naganiacze i cudowny ratunek z opresji, czyli w ten deseń
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.08.24, 21:06
                                                    mam Tomkowi dużo za złe, tak swoją drogą, ale bez przesady, to tylko tłuściutka dziweczka

                                                    jeszcze jedna płotka, interesują mnie bardziej producenci i scenarzyści owych "nowych, wielkich przedsięwzięć multimedialnych", jak to nazywał właśnie Tomek
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.08.24, 21:11
                                                    ustaliłem, że Tomek B, czyli pierwowzór Kazika w Prostej Sprawie, w grupie fokusowej reprezentował Dołęgę-Mostowicza, natomiast w trylogii husyckiej został przedstawiony jako Circulos, czyli Salvadore, uczeń nekromanty, którego odgrywał podczas zabaw w WFRP
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.08.24, 21:19
                                                    Wojciech Chmielarz pisze pod dyktando Macierewicza, takie wstępne wnioski, ale oglądam dopiero drugi odcinek, i wiele jeszcze wypłynie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.08.24, 21:52
                                                    coraz to gorsze, jak się okazuje, a dalsze losy bezimiennego coraz mniej interesujące
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.08.24, 22:58
                                                    tak po prawdzie, to scenariusz adaptowany, Cyprian Olencki, a oryginału nie czytałem, mogli to zmiksować

                                                    ale, powieść została napisana dopiero w 2020
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.08.24, 23:01
                                                    wszystko jest tu w każdym razie na odwrót

                                                    Na Końcu Tęczy to na Alei Wyzwolenia, a chodziło o knajpy po drugiej stronie Placu Zbawiciela, była kiedyś naleśnikarnia, obok Klubu Komediowego

                                                    harcerz powstrzymany przez Kleszcza u wylotu Mokotowskiej na Aleję Armii Ludowej

                                                    pod salonem ślubnym

                                                    dlaczego akcja została przeniesiona w Karkonosze?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.08.24, 23:29
                                                    było to tak: specjalna drużyna ZHR, ze wsparciem starszych pań z Oazy, ale zawsze młodych duchem, z uprawnieniami przyznanymi przez ABW i z dostępem do monitoringu miejskiego, może zażądać dostępu od dostawcy usług internetowych i telekomunikacyjnych, i tak dalej, na polecenie wyższej instancji organizuje eksperyment z mandżurskim kandydatem, opracowując metody oparte na programowaniu neurolingwistycznym i technikach psychodramy

                                                    obiekt, czyli główny bohater, używający przydomka Svatopluk (nazywa się bowiem Świętopełk Grzegorz Uszczwał, a to trudno wymówić nawet Polakowi, mnieksza z tym), nie chce mieć już nic wspólnego z fałszywymi kolegami, dlatego drużyna próbuje wymusić na nim udział we wspólnej zabawie, upoić i naćpać, aby potem pokazać nagranie wideo z imprezy psychiatrze Svatopluka, dowodząc, że wszystkie oskarżenia były urojone, zmienia on co chwila zdanie i sam nie wie, co mówi, a tak naprawdę wszyscy są dobrymi kolegami, i potrafią się nim opiekować - w eksperymencie chodzi bowiem o to, aby był prowadzony w naturalnych warunkach

                                                    z pewnych powodów Svatopluk rusza w podróż przez całą Polskę, a drużyna szuka okazji, aby wmanewrować go we wspólną popijawę, nie wiedzą jednak, że Svatoplukiem zainteresował się demon, strzegący przejścia do innego wymiaru, a demonem zainteresował się czarodziej gangster o imieniu Kleszcz

                                                    celowo wprowadziłem wątek fantastyczny, chciałem bowiem wytłumaczyć Karolinie, że nawet, gdybym dysponował takimi czarodziejskimi szmocami, jak Kleszcz, który likwiduje w ostatnim rozdziale całą drużynę, to i tak nie zmienia to sytuacji Svatopluka, któremu po ogarnięciu bałaganu zostaje przydzielona następna drużyna, tymczasem Kleszcz odchodzi przez magiczny portal w ślad za demonem

                                                    całą podróż Svatopluka również wymyśliłem po to, żeby wytłumaczyć Karolinie, że ucieczka jest niemożliwa i wszystko przerobiłem już 10 lat wcześniej, a byłem wtedy notorycznie prowokowany do podjęcia parodii śledztwa i gonienia własnego ogona, dlatego będę trenować już tylko wu wei, czyli nicnierobienie

                                                    napisałem bajkę, inspirowaną moimi własnymi doświadczeniami, ale oczywiście była to fikcja, nawet nie rekonstrukcja oparta na dedukcji

                                                    tymczasem, okazuje się, że w serialu bezimienny żołnierz WOT, śledzący Svatopluka na placu Zbawiciela, powstrzymany przez Kleszcza, wyjechał potem w Karkonosze, i wplątuje się w podobną historię, jakby opracowaną na prawach sequela, ale sens został całkowicie zmieniony

                                                    najpierw jednak obejrzę do końca, a potem podsumuję
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 00:00
                                                    w ogóle, to chodziło o film Collateral Beauty - odnoszę od dawna wrażenie, że jestem celem podobnych zabiegów, ale nie jestem milionerem ani celebrytą, demon był inspirowany rolą Keiry Knightley

                                                    ze śmiercią i czasem Kleszcz zawsze potrafił sobie poradzić, ale miłości w końcu nigdy nie dogonił
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 00:06
                                                    A ta trzecia jak tchórz
                                                    W drzwiach przekręca klucz
                                                    I walizkę ma spakowaną już
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 01:00
                                                    Halina Weranda, która chciała być jak łączniczka w powstaniu warszawskim, ano właśnie, dopiero potem skojarzyłem, że to Cezary Baryka

                                                    w moim opowiadaniu Svatopluk rysuje postać Lyry, przygotowując kolejną postać do swojego komiksu to wątek mise en abyme - robi to od niechcenia, bez zastanowienia, a wszystko jest obserwowane przez podglądaczy, którzy natychmiast znajdują w bazie danych ZHR podobną dziewczynę, aby następnie podstawić ją Svatoplukowi, zakładając, że jej zaufa, zamiast poczuć się dodatkowo zaalarmowanym - Halina Weranda była pierwowzorem tej właśnie postaci, i została ona skompilowana z Bezimiennym, Damięcki prawdopodobnie budzi podobne emocje u płci przeciwnej

                                                    wspomniana również Magda Adamska posłużyła mi jako pierwowzór Magdy, która nie chce być nikim, jest nastawiona na karierę, tylko jej i Lyrze udaje się wyjść bez szwanku z całej drużyny, w epilogu zaś Kleszcz ścigający demona przenosi się 30 lat w przyszłość, aby spotkać Magdę, która jest już wyższą instancją, lecz psuje jej szyki i ucieka za demonem przez kolejne przejście, aby wylądować w naszych czasach w Rio de Janeiro, tam gubi ślad demona, bierze udział w karnawale, i tak się kończy bajka

                                                    w każdym razie, Magda to dziennikarka, ano właśnie, a w moim opowiadaniu kręciła ona z pierwowzorem Kazika, w rzeczywistości chyba nie znała się z Tomkiem, ale tak mi pasowało do fabuły

                                                    postać ta była mi potrzebna z pewnych powodów, chodziło o pokazanie jak zaczynała, w zestawieniu z tajemniczym jegomościem wysłanym przez wyższą instancję w celu dokonania ewaluacji przedsięwzięcia prowadzonego przez drużynę, a był on takim samym dupkiem, początkowo zaś wydaje się rozsądnym starszym panem

                                                    rozpoznałem jeszcze kilka innych postaci, ale nie do końca rozumiem, o co chodzi
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 09:40
                                                    po obejrzeniu trzeciego odcinka doszedłem do wniosku, że absolutnie nie zgłaszam pretensji do praw autorskich

                                                    nawet ja nie napisałbym tak badziewnego scenariusza
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 09:40
                                                    to nie moje
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 10:06
                                                    skoro jednak zacząłem komentować publicznie, muszę teraz obejrzeć do końca

                                                    to straszne
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 10:07
                                                    o czym to ja, bo zgubiłem wątek

                                                    jak pisał Simon Bisley, intrygę już znacie, gang Czarnej Porzeczki

                                                    Shire, Baggins
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 12:26
                                                    niby najprościej byłoby tu opublikować wszystkie moje dzieła, ale nie zrobię tego, po detalach bowiem rozpoznaję personalne wycieczki pod moim adresem, i stąd wiem, kto chwali się, że naruszał moją prywatność w sposób bezprawny, a mamy do czynienia z wtargnięciem (193 KK) i bezprawnym dostępem do informacji (267 KK), oprócz tego naliczyłem przynajmniej kilkanaście innych przestępstw, o których mowa w artykułach 18, 24, 151, 160, 190, 190a, 258 i 286, i innych

                                                    sensowną powieść kryminalną jestem w stanie napisać w tydzień, mógłbym tego napłodzić bardzo dużo, a nie o tym mowa, nie chciałem tu dowodzić takich rzeczy, ale przy okazji, trzeba sobie powiedzieć, że napisać coś naprawdę dobrego to nie w kij pierdział, i zabiera to dużo więcej czasu

                                                    za pisanie zabrałem się za wcześnie, w ramach prowokacyjnej, interaktywnej zabawy ze stalkerami, nie chodzi więc o wartość artystyczną, ale jak się da udowodnić prawa autorskie, to tym lepiej

                                                    no dobrze, jakoś to trzeba uporządkować, w listopadzie 2008 napisałem opowiadanie o czarodzieju gangsterze o imieniu Kleszcz, podążającym śladem Uli, o której opowiedziała mi Karolina

                                                    jest z tym związana dłuższa historia, ale mniejsza z tym, Kleszcz zawsze tropi miłość, w pierwszym opowiadaniu odwiedza wszystkie miejsca, o których opowiadała Karolina, ale pół roku później, oczywiście tylko po to, aby potwierdzić, że ta miłość nie należała do niego

                                                    w grudniu 2008 napisałem drugie opowiadanie, o czarodzieju Zelmerze, czyli postaci wykreowanej przeze mnie na potrzeby zabaw w WFRP, którego akcja toczy się w tym uniwersum, a chodziło o to, że w pewnym górskim miasteczku w górach Przeskok Zelmer pozostawił kapelusz, i postanowił po niego wrócić, tymczasem w podziemiach, zajmowanych wcześniej przez licza pokonanego przez Zelmera, zamieszkali szczuroludzie

                                                    szczuroludzie porwali ukochanego Eryki, Christiana, którego postanowili poddawać mutacjom i stworzyć z niego hulkopodobnego stwora

                                                    Christian i Eryka nosili elfie medaliony miłości, dzięki którym mogli czuć swoje emocje, tymczasem Christian pod wpływem magii spaczenia odczuwał ból po każdym dotknięciu medalionu, a im więcej czuł w związku z tym złości, tym szybciej zachodziły mutacje

                                                    narrację snułem w taki sposób, aby czytelnik nie wierzył do końca, że Zelmer szuka tylko kapelusza, że chodzi tu o coś więcej

                                                    Zelmer wykorzystuje Erykę i chcących pomóc jej elfów i krasnali, zapuszczają się wspólnie w podziemia, przedzierają przez hordy szczuroludzi, wreszcie czarodziej odnajduje swój kapelusz i pozostawia resztę na pastwę losu

                                                    po cóż mógłbym napisać takie opowiadanie? jak nie wiesz, to weź się dowiedz, albo siedź cicho, jak na milczeniu owiec

                                                    na podstawie tego opowiadania powstała m.in. gra Plague Tale, z tym, że Zelmer jest młodszym bratem Eryki, utożsamianej przez twórców gry z Kasią G, a to nieprawda, Eryka była postacią kompilacyjną, archetypiczną, mniejsza z tym

                                                    w latach 2010-2014 pisałem krótkie, fanfikowe opowiadania o Młodym Szamanie, czyli Wielką Księgę Nonsensu, parodiując stworzone przeze mnie wcześniej postaci

                                                    jaki był tego sens, otóż druh W mówił: masz mój miecz, Buls podchwytwał i wołał: masz mój topór, i zostawał mi tylko łuk, z czego wynikało, że jestem Legokutasem, a tu już zaczyna się teoria skryptu, aby więc zbojkotować syndrom Kasandry, należałoby napisać alternatywną opowieść o Legokutasie, i tak też postanowiłem robić

                                                    narysowałem również komiks, Mity Jaćwingów, z Zelmerem w roli głównej, ale już nie w uniwersum WFRP, lecz w surrealistycznej rzeczywistości, w ktorej wszystko może się zdarzyć

                                                    w okresie styczeń - marzec 2014 napisałem dłuższą opowieść o Młodym Szamanie, rozdziały 1-5 publikując na mojej stronie na fb, a 6-10 zapisując tylko na mojej skrzynce email, w ramach prowokacji, która miała mi ułatwić śledztwo

                                                    nie znam się na elektronice ani informatyce, a zatem pewne rzeczy mogłem potwierdzić tylko analogowo

                                                    w 2017 napisałem ostatnie opowiadanie, a nawet powieść, wprowadzając nową postać, Svatopluka, pojawiają się w niej też Kleszcz i jego pomagier, Sześcian (w serialu Prosta Sprawa Czacha), a także Młody Szaman, z którym Kleszcz zamienia się na samochody, gdy narobił za dużo hałasu, natomiast jako pierwowzory dla postaci drugoplanowych tym razem posłużyły rzeczywiście istniejące osoby, czyli inaczej, niż wcześniej

                                                    moje podejście do psychologii bohaterów jest zawsze bardziej sytuacyjne i kontekstowe, od początku zależało mi na pokazywaniu pewnych schematów, uwarunkowań, wymuszających przyjmowanie określonych postaw, postaci traktuję jako moduły, pozwalające pokazać mi jakąś prawdę, niech będzie to chociaż prawda psychologiczna

                                                    pisząc tę powieść, inspirowałem się przede wszystkim scenariuszami Dom i Dom 2 Kreczmara i Miszkurki oraz filmem Collateral Beauty, chciałem zestawić realistyczno-naturalistyczny wątek Svatopluka z bajkowym, czy też alegorycznym wątkiem Kleszcza i Sześciana, analizowałem sytuację człowieka postawionego w bardzo trudnej sytuacji, aby wykazać, dlaczego jałowe dyskusje na zastępcze tematy nie interesują mnie wcale

                                                    od tamtej pory przygotowuję się do porządnej pracy pisarskiej, tym razem już bez grafomaństwa
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 12:41
                                                    sytuację człowieka w sytuacji, przepraszum
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 12:42
                                                    losy człowieka owego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 12:43
                                                    chodzi w każdym razie o sytuację bez wyjścia
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 12:44
                                                    i jest to rzeczywiście zapętlenie, albo i nawet tautologia
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 13:19
                                                    zapomniałem jeszcze o opowiadaniu Pijawka, napisanym przeze mnie w lutym 2013

                                                    było to ostatnie opowiadanie o Zelmerze, który okazuje się być awatarem Tzeentcha

                                                    na kanwie tego opowiadania powstał scenariusz gry Cyberpunk 2077 - V to Zelmer, a engram Johnnego Silverhanda to Tzeentch

                                                    niektóre wątki scenariusza opierają się na pisanych przeze mnie listach do M

                                                    komiks Mity Jaćwingów okazał się przebojem i trudno orzec, kto nie szukał w nim inspiracji, dotknąłem więc tego świata myślą swą, ale trzeba też rzec, że sam nakradłem, bawiąc się w tak zwane cliché
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 16:25
                                                    zanim przejdziemy dalej, zeznaję tu, co następuje: jako osoba pełnoletnia kilka razy wszedłem w konflikt z prawem, wymierzając sprawiedliwość na własną rękę oraz nie płacąc w sklepie za produkty spożywcze, o czym została powiadomiona policja i poniosłem konsekwencje, natomiast nie utrzymywałem się z wyrządzania krzywdy niewinnym ludziom, ani w legalny, ani w nielegalny sposób

                                                    odurzam się tylko alkoholem, jestem nikotynistą i kofeinistą, kilka razy rzeczywiście paliłem trawę, a swoją drogą na długo po tym, kiedy zdiagnozowano u mnie schizofrenię, raz nawet fajnie podziałało, płakałem ze śmiechu przez bite trzy godziny, ale ogólnie tak sobie i więcej nie miałem ochoty

                                                    nie kupuję i nie sprzedaję narkotyków, nie przemycam i nie nakłaniam, róbta co chceta i zawsze wspierajcie polski przemysł spirytusowy

                                                    nie trudnię się i nie trudniłem się działalnością przestępczą, nie należałem do żadnej organizacji przestępczej, za wyjątkiem Kościoła Katolickiego i ZHR

                                                    z harcerstwa odszedłem w grudniu 1997, czego najprawdopodobniej sekciarze nie przyjęli do wiadomości, natomiast akt apostazji złożyłem w parafii dopiero dwadzieścia lat później, nie przystępowałem jednak do tak zwanego sakramentu bierzmowania, i myślałem, że to wystarczy, brak świadomego aktu woli, czyli potwierdzenia jako osoba pełnoletnia

                                                    do czterdziestego roku życia nie mogłem być pewien, czy choćby majtki posiadam na własność, a zatem bajdurzenia o sprzedażach mieszkań po rodzicach i inne tego typu historie to nonsens, a tych insynuacji było sporo
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 16:49
                                                    jako lekarz stażysta, jesienią 2011, na polecenie lekarza prowadzącego, poprawnie założyłem sondę pacjentce w stanie terminalnym, po godzinie zaś, w obecności lekarza rezydenta, stwierdziwszy zatrzymanie funkcji życiowych, podjąłem czynności resuscytacyjne, które okazały się nieskuteczne i niestety musiałem stwierdzić zgon

                                                    oblałem potem LEP, przerwałem staż, oddałem licencję i zrezygnowałem z kariery medycznej

                                                    nie dowiem się nigdy, czy to przeprowadzony przeze mnie zabieg przyspieszył zgon pacjentki, czy nie miał na to wpływu, a działalem tylko i wyłącznie dla dobra pacjentki, zgodnie z najlepszą wiedzą medyczną, która była nienajlepsza, bo zakończyłem studia chyba z najgorszą średnią w historii WUM

                                                    oprócz tej jednej smutnej historii, której nie mogę być pewien, nie spowodowałem zgonu, albo trwałego uszczerbku na zdrowiu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 17:13
                                                    nie prowadzę działalności lekarskiej - w moim przypadku może być ona tylko nielegalna, nie udzielam porad, nie przedstawiam się jako lekarz, a skądinąd uznałem, że mogę komuś pomóc tylko wtedy, jeżeli się przy mnie przewróci albo już leży, i wezwać pogotowie - jeśli to oszust, przynajmniej zawiozą go do wariatkowa, a bez wątpienia komuś, kto w taki sposób zwraca na siebie uwagę, potrzebna jest pomoc psychologa albo psychiatry
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 17:39
                                                    20 lat temu w banku spermy dowiedziałem się, że nie dostanę wynagrodzenia ze względu na zbyt niską ruchliwość plemników - zakładam więc, że wyrzucili towar, i nic z tego się nie urodziło

                                                    nie wchodzilem w związek małżeński, nie spłodzilem dziecka drogą naturalną, nie adoptowałem, wszystkie to jest bzdura

                                                    podejmowałem liczne relacje seksualne, ostatnio z 10 lat temu, i rzeczywiście raz kręciłem z dwiema dziewczynami jednocześnie, w 2007, a były to Kasia G i Karolina G, chciałem w ten sposób doprowadzić do sytuacji, w której mógłbym zapytać: a skąd wiesz, ponieważ miałem wszelkie powody uważać, że obydwie były inspirowane przez tych samych zboczeńców, którzy naruszali moją prywatność, i postanowili narzucać mi jakieś dylematy, aby potem móc czynić mi wyrzuty - nie dali się podejść, i olan spalił na panewce

                                                    ogólnie nie lubię konspiry, a nawet tak głupia umowa, jak małżeństwo, jeśli została zawarta, pozostaje umową, seks z mężatką ma w sobie coś obleśnego, i jeżeli do czegoś takiego doszło, to nie z mojej winy, ale nic mi o tym niewiadomo, i podobnie podchodzę do tak zwanych związków nieformalnych

                                                    dziewice też mnie nie interesują

                                                    oczywiście, ładna baba to ładna baba, ale bez przesady
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 18:28
                                                    korzystałem z usług prostytutek, a należy zaliczyć do nich również Karolinę G i Kasię G, które podejmowały ze mną aktywność płciową w zamian za coś, co otrzymywały od kogoś innego - to przykre, ale nie mój biznes, nie czuję się więc zobowiązany

                                                    regularnie masturbuję się podczas oglądania pornografii - co zrobić, jeżeli ktoś chce szantażować cię wiedzą na taki temat? albo karać

                                                    a co jeszcze robimy takiego, że można, a nawet trzeba, ale nie ma o czym mówić?wiem, co robiliście w kiblu ostatniego lata?

                                                    ostatnio mam nowe hobby, a są to koszulki underboob, spódniczki micro, czyli dwa razy krótsze, niż mini, oraz krótkie dżinsy z rozpiętym rozporkiem, co to ludzie nie wymyślą
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 18:42
                                                    no dobrze, teraz możemy przejść do fikcji

                                                    jako się rzekło, w 2017 roku napisałem powieść, kreując postać protagonisty jako podobną do mnie, zmieniając oczywiście pewne rzeczy na potrzeby fabuły

                                                    opisując przygody Svatopluka, chciałem pokazać bezcelowość zarówno walki, jak i prób ucieczki, gdy ma się do czynienia ze zdekonspirowanymi prześladowcami, dysponującymi określonymi narzędziami, a jednocześnie bezsens podejmowania jakicholwiek relacji z nimi, i kimkolwiek, na kogo mogą mieć wpływ

                                                    byłem zaś notorycznie nękany przez stalkerów, próbujących uwikłać mnie w absurd, wymuszających ignorowanie zdrowego rozsądku

                                                    dzieje się to do dzisiaj, a ktoś powie, że nie mam obowiązku wykupywania abonamentu Canal+, i jest w wielkim błędzie

                                                    obowiązki obowiązkami, ale żyjemy w takiej, a nie innej kulturze, i jest to popularny sposób na spędzanie wolnego czasu, do którego zachęca się nas przy zakupie każdego sprzętu, na którym można odtwarzać nagrania video

                                                    do tego, nie ulega wątpliwości, że ktoś bardzo się wysila, aby zwracać moją uwagę na szczególne produkcje, i dopóki nie wymusi na mnie zarejestrowania kolejnego wątpliwego przekazu, będzie mnie nękać jak uporczywe urojenie

                                                    wiem na pewno, że nie mówimy o nachalnej reklamie skierowanej do kogo się da, ani o algorytmie ciasteczek, ale to już na autobiografię

                                                    w każdym razie, wracamy do Prostej Sprawy, Świętopełk Grzegorz Uszczwał, znajdź różnice
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 18:51
                                                    a kto oprócz mnie ma jeszcze obejrzeć ten serial w rzeczywistości rozszerzonej, i co w związku z tym?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 19:23
                                                    dla przykładu, jeżeli rysuję komiksy, piszę opowiadania, a czasami nagram się na video, rozumiem, że za filmem czy książką stoi taki sam człowiek, jak ja, który coś tam sobie wymyśla, a potem obrazuje przy pomocy słów, rysunków, filmów, a może być to bliższe prawdy albo dalsze

                                                    a co sobie wymyśla, i co z tego wyszło, a czy to, co sobie wymyślił, ma związek z rzeczywistością, to też dwie różne rzeczy

                                                    stąd, nie sprawia mi problemu odróżnienie Tomka B od roli granej przez Adamczyka, a także rozpoznanie związku z fikcyjną postacią z opowiadania napisanego przeze mnie siedem lat temu, mogę mieć do niego pretensję za wciskanie mi kitu piętnaście lat temu, ale nie za zrzucenie człowieka w przepaść

                                                    dla niektórych jednak, tym bardziej, jeśli są nieprzygotowani, i zastraszeni wariatkowem, bo przecież mówimy o urojeniach ksobnych, będzie to jak epifania, objawienie, osobisty kontakt z Pambukiem, prawda ostateczna i niepodważalna, bo było w telewizji

                                                    i tym gorzej właśnie, jeśli z nikim nie można podzielić się wrażeniem, że magiczny człowiek z ekranu mruga do ciebie, jak Wujek Dobra Rada, wtedy skromnie kiwasz głową, jak Mad Max, żegnający imperatorową, możesz dorosnąć do wizerunku, albo go podtrzymać, choćby wchodząc na scenę i zagrać swoją rolę wspólnie z prezydentem Gdańska

                                                    w obecności popkultury, w tajnym porozumieniu z zapraszającym cię do grona wybrańców mistycznym bytem

                                                    Vámonos al viaje para buscar los sonidos mágicos.
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 19:57
                                                    stój, Harrison
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 21:13
                                                    Bezimienny pyta Kazika o Mozambik, ale czy na pewno wiecie, o co chodzi, oczywiście rozwiązanie i tej zagadki mogę wam zdradzić

                                                    w 2010 wymeldowałem się z domu rodziców, ale w urzędzie musiałem podać, dokąd wyjeżdżam, inaczej wymeldowanie było niemożliwe

                                                    tłumaczyłem, że nie mam planów i po co to komu, nareszcie podałem Mozambik

                                                    do dziś podczas legitymowania przez policję jestem o to pytany, mają to w bazie danych

                                                    podobno Guta, przywódczyni buntu rezydentów, została przyłapana tam na wczasach kilka lat później
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 21:46
                                                    bum, bum, bum i tra la la, a ładne nawet

                                                    w ogóle nienajgorsza ta ścieżka dźwiękowa

                                                    w oryginalnej wersji wszystko potoczyło się zupełnie inaczej, otóż klaun, którego pierwowzorem był Tomek B, ginie jako pierwszy, w połowie opowiadania, na skutek intrygi demonicy wpada w amok i wchodzi pod lufę Kleszczowi, potem zaś zostaje zakopany w podwarszawskim lesie, czyli jak zatłuczony motocyklista, nad grobem zaś cała ta dyskusja, nawet podobny dialog, Kleszcz tłumaczy Sześcianowi, że magia też zostawia ślady i najlepiej wszystko zrobić normalnie

                                                    w filmie wszystko pomieszali, z Tomka B zrobili przywódcę, z Sześciana jego prawą rękę, a to już postać zupełnie przeze mnie wymyślona, zastępczo dla chłopaka Uli, o której opowiadała mi Karolina w 2007, ale tylko o nim wspominała, i nie za bardzo już pamiętałem, musiałem więc zaprojektować go od początku

                                                    wątek homoseksualny jest bez sensu, seksualność tych dwóch postaci nie ma znaczenia, mogą przesiadywać osobno w klubach dla gejów, albo lubić dziewczyny, ale dodawanie kontekstu seksualnego do owej relacji psuje cały toksyczny jej charakter, który potem miał mieć znaczenie, ale dalszego ciągu już nie napiszę

                                                    na dodatek, w rolę Kleszcza wchodzi bezimienny żołnierz WOT, któremu czarodziej zabrał dokumenty, znalazł jego mieszkanie, zadzwonił do jego matki, która nie chciała odpowiedzieć na żadne pytanie, ale po rozłączeniu obdzwoniła wszystkie znajome, aby plotkować o synkacj, i na tej podstawie Kleszcz zdołał ustalić, gdzie znajduje się pakamera, czyli centrum dowodzenia

                                                    bezimienny nie pojawił się już w opowieści, odegrał swoją rolę
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 22:13
                                                    mała symulantka to już nie wiadomo

                                                    bardzo kiepsko poprowadzona przez reżysera, a teksty nie pasują do dziewczynki w jej wieku, czyli Cyprian nie rozmawia z dziećmi

                                                    biedne to jakieś
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 22:15
                                                    chyba chodzi o ukryte piękno, czas, śmierć i miłość
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 23:00
                                                    a to już wiem, o co chodzi

                                                    Justyna P, dziennikarka, pracująca kiedyś w Dzienniku, potem chyba została korespondentką PAP

                                                    poznałem ją na treningach karate, chyba w 2005, raz piliśmy u niej do bardzo późna, spałem ze cztery godziny, obudziłem się jeszcze pijany, a na siódmą mieliśmy już zajęcia z onkologii dziecięcej, i musiałem gawędzić z nimi zionąc wódą

                                                    Justyna nie wystąpiła w mojej opowieści, ale co się odwlecze, to nie uciecze

                                                    w pewien sposób kojarzy się z Magdą Adamską, bo podbijała do mnie, kiedy opijałem na smutno nieudany ów romans, była wtedy bardzo pewna siebie, jakby coś jej przyobiecano, ale nie należy do urodziwych, i chyba ma o to pretensje do świata?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 23:03
                                                    gawędzić z nimi, znaczy, z dziećmi z białaczką, i zbadać, i tak dalej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 23:20
                                                    a przy okazji, należy wspomnieć, że zniechęcano mnie do medycyny, jednocześnie wmawiając, że jestem urodzonym dziennikarzem, zaczęło się od rozmowy z psychologiem w liceum, a potem wielokrotnie musiałem znosić podobne historie

                                                    Justyna chciała mnie wkręcić do redakcji Dziennika, ale po jednym dniu doszedłem do wniosku, że wolę pisać książki, kiedy przejdę na emeryturę - tego akurat już nie mam w planach
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 23:23
                                                    to była jedna z tych życzliwych, którzy ratowali przed naganiaczami

                                                    a jeżeli ta ładna jest zła, jakaś tam zawodowa łamaczka serc, która wystawia obiekt do przejęcia pocieszycielce, która przecież też jest zła, ale brzydka, to która jest lepsza?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 16.08.24, 23:51
                                                    niedobrze, znalazł kamizelkę, a myślałem, że to sekcja zwłok

                                                    czyli będą następne sezony, to straszne
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 17.08.24, 00:04
                                                    a bardziej jednak najazd Brzetysława, niż Wielkie Morawy
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 17.08.24, 00:35
                                                    a zatem, jakieś podsumowanie

                                                    Cyprian tłumaczy, że Zamachowski za ścianą, a Żebrowski w dojo bronili kraju przed czeską mafią, której szefem musiałem być już jako pięciolatek, i dlatego przez następne czterdzieści lat prali mi mózg, w nierównej walce z przeważającymi siłami wroga

                                                    tak to mniej więcej zrozumiałem już po pierwszych piętnastu minutach
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 17.08.24, 09:32
                                                    jeszcze jeden koczkodan dorwał się do stanowiska DJa, i wywołuje po imieniu, zamiast kręcić imprezę dla wszystkich
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 17.08.24, 09:39
                                                    ludzie, nie wykupujcie abonamentu, dla własnego dobra

                                                    nie ma takiego serwisu VOD, który nie chce wam wyprać mózgów, a wyłącznie oferować rozrywkę, tego zaś wszyscy przecież byśmy chcieli

                                                    artysta ma bawiąc uczyć i ucząc bawić, a w rzeczywistości mamy do czynienia z chałturnikami, którzy chcą nas regularnie wprowadzać w błąd na polecenie jakichś nędzników z departamentu propagandy gangu Czarnej Porzeczki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 17.08.24, 09:59
                                                    choćby po obejrzeniu Prostej Sprawy nieświadomie uczycie się rozpoznawać harcerzy jako godnych zaufania, a z własnego doświadczenia wiem, kogo wrerbuje się do harcerstwa, co się tam wyprawia, kogo się z tego towarzystwa selekcjonuje i do czego predestynuje

                                                    z drugiej strony, serial ten jest sygnałem dla byłych harcerzy, że to się nigdy nie kończy, czyli tak naprawdę groźby karalne

                                                    o ile jednak w moim opowiadaniu podjąłem próbę zdekonspirowania tych manewrów, to interpretacja Cypriana ma temu przeciwdziałać

                                                    również bojkotowi narzucanej kultury łacińsko-germańskiej, prowadzonemu na przykład przez wskazywanie greckiego kontekstu morawskiego i litewskiego chrześcijaństwa, mają na tym punkcie hopla, z czego przewrotnie postanowiłem drwić - jestem ateistą i cerkiew nie wyznacza dla mnie układu odniesienia, tak jak i Watykan, przed rokiem tysięcznym populacja na terenach Polski liczyła milion osób, nie był to więc żaden początek

                                                    i wielu innym zabiegom, zastosowanym przeze mnie w wymuszonej polemice z sekciarzami, ależ proszę dać mi nareszcie spokój
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 17.08.24, 10:23
                                                    w polityce containment od początku chodziło o wrogie przejęcie, teraz zaś ścigają stuletnich milicjantów
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 17.08.24, 10:24
                                                    czego mógły chcieć żołnierz WOT od cywila na placu Zbawiciela w Warszawie?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 17.08.24, 10:29
                                                    przecież wiadomo, że to tworzenie struktur, za pomocą których ma być później kontrolowane społeczenstwo polskie, a nie Marsjanie

                                                    do polityków koalicji nieustająco zgłaszam zapytanie, co z decyzją poprzedniego rządu o wprowadzeniu obowiązku rejestracji kart SIM bez referendum w tak istotnej dla wszystkich sprawie

                                                    nie chodzi wszak ani o czeską mafię, ani o mafię twojej starej, ani o islam, tylko o to, co do siebie wypisujemy, a potem przemieli to jakaś sztuczna inteligencja w spotach wyborczych, można też od razu wyłapać dysonans i podjąć działania, jak na bandę łysego przystało, i po kolei stu na jednego, przez rok można tak zniszczyć życie kilku tysięcom obywateli, którym coś nie odpowiada

                                                    i nikt się nie dowie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 17.08.24, 10:51
                                                    You better beware
                                                    Of retribution with mind war
                                                    20-20 visions and murals with metaphors
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 17.08.24, 11:39
                                                    a wyobraźmy sobie, że dwie stuosobowe grupy w demokratyczny sposób wybierają koordynatorów, którzy zajmują się administracją, reszta zaś własnymi sprawami

                                                    to oczywiste, że demokratycznie wybrani koordynatorzy poznają się wzajemnie i w końcu zaczną spędzać ze sobą dużo więcej czasu, niż z resztą, dołączy do nich po dziesięć osób z każdej grupy, i zaczną dbać już tylko o siebie, domagając się coraz wyższego wynagrodzenia ze składek na sekretariat

                                                    i tak dalej, łatwo to sobie wyobrazić

                                                    śmiem twierdzić, że zjawisko to jest powszechne, a choćby G8+5 to właśnie taka sitwa, czyli łącznie ze dwa miliony osób, z pewnych powodów tak mi wyszło, pewnie pomyliłem się w obliczeniach, ale mniejsza z tym - żyją oni według zupełnie innych reguł, niż pozostałe osiem miliardów

                                                    moim zdaniem, na aktualną sytuację największu wpływ mają konszachty, które rozpoczęły się w XIX wieku, a choćby powstanie styczniowe, carat otrzymywał wsparcie od USA, w sojuszu z Hohenzollernami, a rzeczywiście oficjalnie potępiający powstanie Kościół Katolicki od początku do powstania podżegał, wyłącznie w celu stworzenia jak największej liczby męczenników, których potem można pokazywać jako dowód na katolickość Polski, dlatego nikogo nie obchodziła bezcelowość tego przedsięwziecia, skazanego na porażkę ze względów organizacyjnych i logistycznych

                                                    tak na marginesie, dla mnie istotne jest w powstaniu styczniowym rozgrywanie sprawy chłopskiej, a jednak był pozytywny efekt, czyli skłonienie Rosjan do zniesienia pańszczyzny, aby wybić broń z ręki polskiej szlachcie - powiedzmy to sobie wprost, że gdyby nie zabory, pańszczyzna mogłaby trwać do dzisiaj

                                                    tymczasem trwała wojna o kolonie, tak naprawdę wojna światowa trwała przez dwa wieki, od wojny siedmioletniej, a finałem były I i II wś

                                                    moim zdaniem, gdy zgermanizowana rosyjska arystokracja utraciła wpływy, Hohenzollernowie wysłali agentów, takich, jak Lenin, aby uniemożliwili Rosjanom odzyskanie niepodległości i sprowadzili wszystkie równościowe i wolnościowe postulaty do absurdu, w ten sposób powstało ZSRR, i nic się nie zmieniło do dzisiaj

                                                    Hohenzollernowie ustąpili brytyjskim Wettynom i innym Koburgom, rezygnując z gry o tron

                                                    Iwś moim zdaniem była rzeczywistą próbą sił, a IIwś już tylko makabrycznym przedstawieniem, a dlaczego

                                                    poprzedni porządek opierał się na Pambuku urojonym i jego pomazańcach, coraz więcej osób zyskiwało dostęp do edukacji, kwestionowało nierówny dostęp do zasobów i środkow, można to sobie nazywać lewicą, albo jak chcecie

                                                    tamtym zaś wisi, czy nazywa się ich królami, szlachtą, arystokracją, czy rożokrzyżowcami albo innymi illuminatami, aby tylko mogli utrzymywać się na określonych pozycjach, czerpać z tego zyski i robić to, co lubią najbardziej, a to kwestia gustów, i o tym się nie dyskutuje

                                                    chodziło więc o to, żeby wystawić własnych ludzi reprezentujących nowe popularne trendy, i rządzić za ich pośrednictwem, albo ekranować te trendy pozornymi zbieżnościami, tak powstały podróbki, czyli włoski faszyzm, niemiecki nazizm, i polska endecja, a bolszewicy jako organizacja reprezentująca wszystkie ruchy lewicowe, na którą w Wenezueli do dzisiaj mają czekać, jak na kawalerię

                                                    II wś to walec, który przejechał się po Europie w jedną i w drugą stronę, ponieważ sitwie zamarzył się nowy porządek, zaangażowano do tego oczywiście miliony osób wierzących w opowiadane im bzdury, i w takich szuflandiach trzyma się do dzisiaj ich spadkobierców

                                                    nie chodziło więc ani o Jałtę, ani o Andropowa, to jeszcze sto lat wcześniej, dlatego na przykład Rywin otrzymał polecenie, aby podłożyć się Michnikowi, i właśnie dlatego SLD przegrało wybory, realizując projekt przekazania wpływów i amerykanizacji Polski, która już jest do tego gotowa

                                                    dlatego to jak Obama, to i Tusk i Miedwiediew, a nawet Perez, a potem, gdy trzeba odwołać się do potrzeby bezpieczeństwa, i ograniczyć wolność, naraz Demokraci i PO przegrywają równocześnie, nieoczekiwanie i bez sensu, tak, jakby chcieli przegrać, bo nie mogą choćby wprowadzić obowiązku rejestracji kart SIM, jeśli są tacy demokratyczni, niech zrobi to Kaczyński, a potem przyschnie

                                                    i mów sobie, co chcesz
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 17.08.24, 12:13
                                                    jak mówią brydżyści: książka

                                                    będę pisać

                                                    a w harcerstwie uczą kołtuństwa, i o tym też
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 18.08.24, 18:17
                                                    piosenka Pamiętam Cię kojarzy mi się ze ścieżką dźwiękową z gry Desperados III, chodzi chyba o The Bridge At Eagle Falls, ten utwór sobie upodobalem i często pogwizdywałem wpadający w ucho motyw

                                                    na pewno nie tylko ja czekałem na kolejną część, i dlatego kręci się łezka w oku?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 18.08.24, 23:19
                                                    jest w tej Prostej Sprawie jakiś westernowy klimat, a w związku z tym przypomniało mi się, że raz w życiu wciągałem kokainę, czyli nie chodziło tylko o marihuanę - niech nie skłamię

                                                    a było to tak, zamiast po zakończeniu studiów pójść na staż, rozpocząłem życie bezdomnego włóczęgi

                                                    postanowiłem sprawdzić zasięg i szybkość reakcji nękających mnie klaunów

                                                    była to jesień 2010, jadąc do Hiszpanii napisałem jeszcze jedno opowiadanie o Zelmerze, który przyłączył się do sekty Khaine'a, mrocznego patrona morderców i skrytobójców, czczonego pod postacią skorpiona, a postanowiłem wtedy pisać do Magdy Adamskiej, z kafejek internetowych po drodze, tym razem konstruując fabułę krótkich opowiadań na innej zasadzie, ale mniejsza z tym

                                                    w każdym razie, ruszyłem w podróż, po wielu przygodach dojechałem autostopem do Sewilli nad ranem, przycupnąłem na jakiejś stacji benzynowej na obwodnicy, naraz dosiadło się do mnie dwóch nieznajomych, wyglądających na studentów, o tej porze powoli trzeźwiejących, a po nich jeszcze jeden, o wyglądzie awanturnika z powieści, w dżinsowej kurtce, ze stylową bandanką, okazało się również, że ma na ręku wytatuowanego skorpiona

                                                    nikt się nie odzywał, nasz awanturnik bez słowa wysypał na stół kokainę, podzielił ją na cztery części, zwinął rulonik i zaprosił nas do częstowania się

                                                    nie spałem z dobę, a było to tak absurdalne, że z ciekawości pozwoliłem się ugościć, a swoją drogą na pewno mam podwyższony próg wrażliwości, bo ze względu na astmę w dzieciństwie nadużywałem salbutamolu, i rzeczywiście nie poczułem się ani lepiej, ani gorzej, ale awanturnik ze skorpionem uznał, że podziałało, według niego było to wyraźnie widać, po czym rozpiał koszulę, zaczął uciskać sutek, krzycząc, abym szedł za nim, a będzie mi, jak matka

                                                    nie skorzystałem z propozycji, wyszedł więc na parking, na którym zaroiło się od policji, przyjechało z dziesięć radiowozów, ten zaś zaczął się z nimi drażnić i odgrażać nie wiadomo, po co, tymczasem ja i dwóch pozostałych zwinęliśmy się drugim wyjściem, zrobiło się bowiem nieprzysiadalnie

                                                    dziwne, nie?

                                                    potem rzeczywiście przeszedłem ze czterdzieści kilometrów, podobno armia Bolivara zwyciężyła dzięki liściom koki

                                                    Brytyjczykom wiodło się zaś dzięki whisky, bez której żołnierze popadaliby na sraczkę, tak mawiał Skoczylas, pewien profesor z wydziału biologii, który po pijaku odstrzelił sobie rękę na polowaniu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 18.08.24, 23:36
                                                    a co miał wspólnego ów twjemniczy awanturnik ze Zbigniewem Zamachowskim, to ciekawe, a święty Cyprian i dzieci z białaczką?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 18.08.24, 23:58
                                                    to komu pomyliła się w końcu fikcja z rzeczywistością? ja na przykład nie mam tatuaży wcale

                                                    jak rzekł druh W, odgrywając postać starego kapłana Morra, Tzeentch to abstrakcja
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 19.08.24, 00:04
                                                    skądże mają wiedzieć w syberyjskich borach
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 19.08.24, 00:08
                                                    świata nie stworzyli Dawni Slannowie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 19.08.24, 09:01
                                                    dla porządku należy jeszcze dodać, że nie przeszedłem szkolenia taktycznego, broń palną trzymałem w ręku kilka razy życiu, gry video to żadna wiedza na ten temat, ale trochę potrenowałem aikido i karate, nie lubię zwracać na siebie uwagi, i tu rzeczywiście Cyprian zdradził się z kompletnym brakiem kompetencji, co na pewno świadczy o reszcie

                                                    od jakiegoś czasu obserwuję taki zabieg w filmach, otóż stylizowanie na amatorszczyznę ma dawać wrażenie realizmu, a co ma jedno z drugim wspólnego? na pewno opisując przygody Svatopluka czerpałem wiedzę z własnych doświadczeń, ale potem wymyślałem, na przykład wyobrażając sobie, kim są, gdzie i co robią jakieś no-life'y, suflujące awanturnikowi ze skorpionem, za pewne przez telefon, bo to takie czasy, nie dotykaj słuchawki ukrytej w uchu, bo James Bond zauważy

                                                    w każdym razie, nie jest to rzetelna wiedza o technikach operacyjnych, ale w dużej mierze próba rekonstrukcji na takiej zasadzie, że co ja bym zrobił, gdybym dysponował określonymi narzędziami, a chciał tego i owego - moim zdaniem Cyprian chciał to obśmiać, onieśmielić mnie, i tym sposobem wybić z głowy jakąkolwiek krytykę, a zrobił z siebie idiotę
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 19.08.24, 09:33
                                                    stało się, admin rozpoznał w końcu spam
                                                  • termopile2022 Re: rodowód Emhyra var Emreisa 23.08.24, 11:51
                                                    jaki serial na podstawie moich losów chciałbym obejrzeć, bez wiedźmińskich metafor

                                                    występuję tylko w czołówce, w ujęciach kręconych z samochodu, helikoptera, drona, kamer przemysłowych, ze smartfona, albo ukrytych kamer w misiu uszatku

                                                    w dal wertepami, albo robię kupę, albo walę konia, żebrzę o drobne, albo opędzam się od stalkerów

                                                    potem zaś czasami widać mnie jeszcze na monitorze ustawionym w pakamerze, a pierwszy sezon powinien być o jej stałych mieszkańcach, bo ktoś to ogląda 24/7

                                                    drugi sezon powinien opowiedzieć zaś o podglądaczach podglądających podglądaczy, to też bardzo chciałbym obejrzeć

                                                    moim zdaniem, podwykonawcy zostali zmotywowani do urządzania mi Truman Show właśnie po to, aby sami się pokazali, ich ekspresja jest bowiem kluczowa, na tym opiera się grupa fokusowa, a to wszystko potem idzie do spotów wyborczych albo reklamy

                                                    czyli w grupie fokusowej liczy się to, co udajemy, albo chcemy udawać, tak lepiej lub gorzej, dla organizatorów ma znaczenie co, a nie jak

                                                    w określonych okolicznościach, wchodząc w określone role, realizując takie a nie inne zadania, po co sięgniemy, po jaki skrypt, po jaką manierę, i z czym ci się to kojarzy

                                                    czarna mewa goni białą mewę

                                                    i wtedy, filmowcy robią sobie z tego wyciąg, a na pewno są jakieś grupy porównawcze i tak dalej, i wykorzystują to w przekazie skierowanym do określonej grupy odbiorców

                                                    ja i koleżanka, niedźwiedź w Zakopanem

                                                    mam kamerę w garderobie Nicolasa Cage'a, w rogu u góry, i on tam siedzi, i ogląda na ekranie widok z kamery umieszczonej w tym samym miejscu, i tam siedzi następny no-life, który na ekranie ogląda mnie, kiedy robię kupę, a ja na smartfonie oglądam wtedy Nicolasa Cage'a w garderobie

                                                    nie jest to jednak jeszcze ten statek kosmiczny, który zobaczył Moulder, a Scully wtedy spała, dopiero Putin jako Grześ, Miedwiediew jako Piotruś i Biden w Arkadach Kubickiego, to Sojuz Apollo


                                                    to oczywiste, że odniosłem moralne zwycięstwo, popsułem też szyki zboczeńcom i nie stałem się częścią systemu, ale przegrałem życie na wstępie, za co bądźcie przeklęci
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 26.08.24, 22:37
                                                    Diatryba – gatunek filozoficzno-literacki ukształtowany w starożytnej Grecji. Miał formę dialogu, mowy, kazania lub wykładu o charakterze moralizatorskim. Łączył prostotę i ocierającą się niekiedy o rubaszność swobodę stylu z wywodem retorycznym okraszonym anegdotami i dowcipami. Formę tę upodobali sobie szczególnie cynicy z III w p.n.e., głównie Tales i Bion z Borystenes.

                                                    W czasach nowożytnych zaczęła oznaczać także utwór polemiczny, wyrażający za pomocą ostrych środków wyrazu gwałtowną krytykę lub sprzeciw (np. Na mniemany spisek mieszczan Franciszka Zabłockiego).
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 27.08.24, 08:11

                                                    intrygę już znacie, Bezimienny odwrócił kota ogonem, dwie piosenki ze ścieżki dźwiękowej nawet wejdą do mojej audioteki, to już perwersja

                                                    podsumujmy to jakoś:

                                                    Cyprian ucieka przed krytyką służb epoki AWS i kadr szkolonych w takich organizacjach, jak ZHR, strasząc zagrożeniami, przed którymi rzeczywiście powinno chronić ABW, zamiast je stwarzać, ale to przecież Abwehra, MEiN IIIRP

                                                    przy okazji, nie łudźmy się, że istnieje alternatywa, bo PO i PiS są dla starszych obywateli, natomiast dla młodszych ci sami złodzieje i oszuści przygotowali dubel, od prawa do lewa, Mentzen, Braun, Bosak, Zandberg, i Żukowska, a jak masz niebieskie oczy, to jesteś Niemcem, a jak jesteś ateistą, musisz być przynajmniej biseksualny, Hartman zniknął

                                                    zachodzi więc podejrzenie, że młodzi obywatele i młode obywatelki otrzymują takie ultimatum: chcesz seksu z płcią przeciwną, to tylko w niemieckim małżeństwie, zawartym w kościele, a jak wiadomo, krew nie woda, chodzi o młodych ludzi, którzy myślą głównie o seksie

                                                    nie obchodzą cię Niemcy i kościół, to pe...le, Rusku i Żydzie, każde z tych określeń usłyszałem pod własnym adresem w tym właśnie kontekście, a jestem heteroseksualnym Polakiem, tymczasem zaznaczanie tego faktu okazałoby się homofobią, rusofobią i antysemityzmem, wtedy tamci kreują się jeszcze na obrońców praw człowieka

                                                    i nie ma gadki

                                                    wracając jednak do sprawy, Cyprian przeczytał opowiadanie, które pisałem w formie listów do Karoliny w 2017, a potem nakręcił serial Prosta Sprawa, i teraz nie wiem, czy okradł mnie już Wojciech Chmielarz, czy też Cyprian zmiksował jego powieść z moją, bo nie czytałem książki, a nie przeczytam i się już nie dowiem

                                                    pozostawiam to czytelnikom na forum

                                                    Bezimienny, żołnierz WOT, wylegitymowany przez Kleszcza, który najpierw wymusił na nim zatrzymanie samochodu waląc koszem na śmieci w szybę, a jednocześnie Lyra, której pierwowzorem była Halina Weranda, siedemnastoletnia urodziwa blondynka z podbitym okiem, Kislev 2012, wnosząca w mój świat twórczość Stefana Żeromskiego jako Cezary Baryka, albowiem nie mów hop, i nie bądź tak do przodu, skądinąd zaś wiadomo, że Cezary Baryka był pierwowzorem Korina w opowiadaniu Sapkowskiego Droga, z której się nie wraca, i tak też jest ze wszystkimi postaciami w bajkach o wiedźminie, i z moimi znajomymi z liceum i studiów, przede wszystkim zaś kolejne aranżowane relacje damsko-męskie okazały się przygodami z przodkami Geralta z Rivii, czyli Tadeusza Konwickiego, którego rolę odgrywałem nieświadomie ja sam

                                                    Halina Weranda jest pierwowzorem Lyry, postaci wykreowanej przeze mnie w opowiadaniu z 2017, ale w serialu Prosta Sprawa zarówno barmanki, jak i Bezimiennego, postaci kompilacyjnej

                                                    grany przez papieża Kazik to pierwszy trup, którego pierwowzorem był Tomasz B, zastrzelony w Parku Moczydłowskim, a potem zakopany gdzieś w podwarszawskim lesie

                                                    Czacha to Sześcian, postać zupełnie wymyślona

                                                    czyli, że reprezentujący wątek fantastyczny czarodziej Kleszcz został podzielony w wątku pseudorealistycznym na dwie postaci, żołnierza WOT i pierwszego wyeliminowanego przez siebie klauna

                                                    czarodziej Kleszcz zamienił się na samochody z Młodym Szamanem

                                                    Justyna to Magda, której pierwowzorem była cpmjMA, a Justynę P sobie dodali

                                                    Prosty i szef czeskiej mafii to Svatopluk, czyli Świętopełk Grzegorz Uszczwał

                                                    reszty nie skojarzyłem

                                                    wcześniej jednak nie wiedziałem, że aktor, który grał Prostego, w serialu Belfer nosi imię Jasiek, a już w pierwszej scenie, na wycieczce w lesie, czyli bardzo typowo, padają trzy imiona w odpowiedniej kolejności, mój młodszy brat Jasiek, ja jestem Kuba, a Aśka jest najstarsza

                                                    Maciek nie należy do rodziny

                                                    wypracowanie Maćka nawiązuje do moich wynurzeń w listach do M, chodziło zaś o to, że jeżeli wszyscy, których znałem, okazali się kimś innym, to znaczy, że nie istnieli, i uświadomienie sobie tego jest podobne do wrażeń po śmierci bliskich osób, ale na dodatek nikt nie umarł, czyli tym bardziej jest to nierzeczywiste, a zatem mowa o poczuciu nierzeczywistości własnych emocji, jakiż jestem więc niedorzeczny i niewydarzony?

                                                    ogólnie coś jest nie tak z tym dzieciakiem, i nie obchodzą mnie pokwitaniowe porykiwania, nie mam na to siły, Batman i Kordian też mnie nie interesują

                                                    nie dość, że w szkole musiałem znosić nadąsanych pedagogów i grupę rówieśniczą z parciem na atrybuty dorosłości, to jeszcze moja stara przez piętnaście lat zanudzała mnie swoimi przeżyciami w związku z pracą w szkole, nie wspominam tego za dobrze, serial zamiast pokazać coś ciekawego, brnie w ten właśnie schemat, to strasznie głupie, a młoda koszykarka została zignorowana, to nie dla mnie

                                                    Belfra sobie daruję, niby dałoby się obejrzeć bez specjalnych męczarni, bo w miarę poprawnie zrealizowane, ale żeby ciekawie o polskim liceum, to trzeba inaczej

                                                    nie chce mi się nawet sprawdzać zakończenia, takie rzeczy to na dokument, nie oglądałem sędzi Anny Wesołowskiej, i nawet Gniew Oceanu był nudny

                                                    Seks, Miłość i Pandemia - sprzeniewierzone protokoły

                                                    trzy sekciary jako prostytutki na usługach Opus Dei, które miały mnie zniechęcić do relacji damsko-męskich, a także zmotywować do budowania narcystycznej osobowości w ramach kompensacji traumy po odrzuceniu w fazie ponownego zbliżenia, zgodnie z planem zboczeńca żyjącego moim życiem, wiele to mówi o wewnętrznych sprzecznościach w ideologii chrześcijańskiej, tymczasem Patryk Vega wykorzystał moje rozważania w dokładnie odwrotnym celu, dodając fikcyjne wątki, zwalając winę na pornografię i kluby gogo, o czym już wiele razy było


                                                    jak wiele ci biedni ludzie myślą o seksie? mowa zaś o typowych dla konserwatywnej obyczajowości frustracji, rozmaitych parafiliach, czyli fetyszach związanych ze skomplikowanymi rytuałami godowymi, o fobii seksualnej, z której wynika obsesja i paranoja, a przede wszystkim o perwersji narcystycznej, Patryk Vega ma być zaś cool katolikiem, na czasie, z którym da się pogadać o wszystkim

                                                    a przecież zaliczanie i traktowanie relacji seksualnej jako trofeum to pokłosie obyczajowości chrześcijańskiej, sposób na dziewczynę i sposób na faceta, co to ma wspólnego z promiskuityzmem seksualnym i hedonizmem - otóż nic, to tylko narcyzm

                                                    różnice między bohaterkami w filmie są wyssane z palca, wszystkie te trzy znajomości przebiegały tak samo, zadajmy więc sobie pytanie: po co? 

                                                    to Karolina (Zborowska) lubiła mi robić zdjęcia, a nie Kaśka (Rozenek), ale zamęczała mnie opowieściami o romansie z Arabem we Francji, są to jednak różnice kosmetyczne, a schemat za każdym razem był taki sam: nieznane mi wcześniej kobiety nawiązywały ze mną kontakt, skracając dystans zbyt szybko, są to takie zachowania, których opis po krótce nikogo nie przekona: patrząc w oczy, podkreślając atrybuty seksualne, przekaz pozawerbalny sprzeczny z werbalnym, ale dziewczyny nigdy nie waliły do mnie drzwiami i oknami, żeby uprawiać seks bez zobowiązań i zaręczam, że było to niecodzienne i zaskakujące, od wielkiego dzwonu jakaś epifania i kenoza, na takiej zasadzie

                                                    powtarzały to, aż przejmowałem inicjatywę, wtedy po kilku tygodniach okazywało się, że chodzi o innego faceta, i tak dalej, pozostawiony ze wzwodem miałem znajdować pocieszenie w ramionach innej, nieatrakcyjnej dziewczyny, ale myśląc o tamtych, wykorzystać rozwiązania podsuwane przez dobre duszki, i zaprezentować się wszem i wobec jako cool katolik, prawdopodobnie na koniec jako ksiądz Robak

                                                    jest to podsumowanie na skróty, a Garwacka nękała mnie potem bardzo długo, i odeszła od schematu,ale na początku tak właśnie było, wszystkie w którymś momencie zdradziły się również, że sufluje im zbok naruszający moją prywatność, każda stosowała NLP

                                                    nie będę przecież krytykować niezgodności takich metod z prawem kanonicznym, tylko z prawem polskim, a co ty mi pierdzielisz o striptizerach

                                                    w Nielegalnych znowu zostałem osaczony ruminacjami na tle Kasi G, która okazuje się być agentką Sarą, a Krzyś Hałabuz nazywa się Kuba, czyli na moim miejscu? to wtórnik, szwedzka agentka to chyba Maja Gorajska, podrywana przez Krzysia Ratajczaka z wareskiej grupy r
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 27.08.24, 08:15
                                                    w Nielegalnych znowu zostałem osaczony ruminacjami na tle Kasi G, która okazuje się być agentką Sarą, a Krzyś Hałabuz nazywa się Kuba, czyli na moim miejscu? to wtórnik, szwedzka agentka to chyba Maja Gorajska, podrywana przez Krzysia Ratajczaka z wareskiej grupy rekonstrukcyjnej, a Travis to Maciej Dziuk, protagonista kojarzy mi się z jakimś lekarzem albo studentem, niestety już sobie nie przypomnę, w tle Srebrna Biblia, którą uznałem za mistyfikację, Kaśka zaś ma niebieskie oczy, czyli znowu o WFRP - po co mam to zobaczyć?

                                                    oglądanie Office pl też nie ma sensu, podobnie, jak praca w takich warunkach, czyli w Canal Plus, gdyby Guta nie ogłosiła, że pracuje w szpitalu w Siedlcach, przeniósłbym się na Podlasie, a nie gdzieś indziej, wcześniej zaś dano mi do zrozumienia, że narobi mi obciachu w Grecji, razem z Krzysiem Hałabuzem, i jeśli chcę właśnie w takie klimaty, w których rzeczywiście czuję się lepiej i bezpieczniej, to tylko z nimi, i im podobnymi, czyli jednak nie

                                                    Pieniądze i Krew zdają się zwalać na Żydów, ale jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa

                                                    Sortowni nie chciało mi się oglądać, obejrzałem pierwszy odcinek i przewinąłem ostatni, oni zabijają potażem

                                                    toczyć płyny

                                                    zrezygnowałem z kariery medycznej, kiedy zrozumiałem, że nie będę nigdy leczyć, tylko pracować w cyrku, według mniej więcej podobnego scenariusza

                                                    była to trudna życiowa decyzja, ale właściwa

                                                    klauzula sumienia profesora Chazana, 0,75 w anatomikum, plotki i ploteczki, z Edmundem Niziurskim w sklepie z odzieżą medyczną albo u pacjenta w domu, tak sobie wyobraził to jakiś Zbigniew Zamachowski, Leave no trace, to Debra Granik, próbowałem kiedyś, ale nie zmęczyłem, a Tato wyprodukowane przez Canal+, będzie on wszędzie, wszędzie będzie, to bracia ze Streptu, i jeszcze Znachor, i tak dalej, dużo napięcia budowanego w takich klimatach


                                                    Minuta Ciszy jest nieistotna, ogólnie na zwłokach najlepiej sadzić drzewa, a w ogóle nie obchodzi mnie, co się stanie z moimi, za wyjątkiem eksperymentów z mózgiem, co do tego lepiej więc się zabezpieczyć

                                                    Emigracja XD jest nudna, nie dam rady obejrzeć drugiego odcinka

                                                    Ciri czeka na Helenę w Trydencie, Yennefer, Stygga - Helena Kurcewiczówna, Bar albo Valea Adîncă, a Trydent to Rivia, czyli już inna bajka, Geralt prowadził pirackie wariatkowo, Corin uderzył na barykadę, jak to Baryka

                                                    ładna ścieżka dźwiękowa, kojarzy się z motywami ze Skellige w Dzikim Gonie, cóż to znaczy? Diana Darby, Please, lepiej się słucha stuningowanej wersji w czołówce serialu, a poza tym niedorobione, jakieś kiepskie tempo, wymaga ode mnie koncentracji, czyli kiepski montaż, intryga inspirowana chyba celą numer 6, a chodziło nam o celę numer 8

                                                    błędna diagnoza, wdrożenie nieadekwatnej terapii, choćby neuroleptyki podawane ofierze uporczywego nękania, i na tej zasadzie powinienem prawdopodobnie zrozumieć, że masturbacja podczas oglądania pornografii to płytki afekt, ponieważ oglądanie serialu wymusza identyfikację z osobowością, którą mi narzucano, natomiast postawa nieakceptowana przez stalkerów została sprzężona z dodatkami, czyli jak w Klangorze - seks to narkotyki i morderstwa

                                                    wiecie, o co chodzi, możecie sobie akceptować albo nie akceptować, ale u siebie w domu, wtedy mnie to nie interesuje, a jeżeli nie histeryzujesz w czasie podniesienia na mszy, jest to już afekt blady, normalny człowiek płacze wtedy w ekstazie, grzech rozpaczy zaś to depresja

                                                    Domagała w Żmijowisku to chyba Pączek jako Kleszcz, szuka Ady, czyli Uli

                                                    a zatem to jednak Chmielarz, a nie adaptacja i miksowanie z moimi wielkimi dziełami - tak wynika z opisu, a jeszcze nie zacząłem oglądać, i nie zacznę

                                                    nic tu po mnie, linia Canal+ rozpoznana, nie ma co się gnębić dalszym oglądaniem tego syfu, bo to bez wyjątków i coraz to gorzej, nie dam rady gapić się na kolejne wymóżdżenie sekciarzy, odinstalowałem i zrezygnowałem z subskrypcji
                                                  • termopile2022 Re: rodowód Emhyra var Emreisa 27.08.24, 18:02
                                                    problemy niekompetentnego tatuśka niech rozwiązują sądy rodzinne, a mój program już znacie, nie ma on związku ze scenariuszem grupy fokusowej, i zaprzestańcie tej perswazji, nie zbuduję domu, nie spłodzę syna, a drzewa akurat chyba posadzę, prawdopodobnie zainwestuję w sadownictwo

                                                    rzeczywiście na przykład Arabowie są uczeni od dziecka trochę innej ekspresji, i szczególnie u nich wyłazi ten rozdygotany tatusiek, który nic nie umie, nic nie potrafi, nic nie wie, czego się nie tknie, to sp, a z marsem na czole żąda posłuchu, bo się umiał spuścić, i za to należy mu się chwała i cześć od żony, dzieci i całego świata, i 3:10 do Yumy

                                                    w Polsce również mamy do czynienia z procederem uświęcenia tego przykrego zjawiska, w które ktoś za wszelką cenę postanowił mnie wrobić, a się nie uda

                                                    Neokatechumeni i Zielonoświątkowcy, też są uczeni tego ekstrawertyzmu, ognistości, oto stoję

                                                    ja, ojciec

                                                    w tle zaś Schopenhauer, naród, rodzina

                                                    pozwól mi odgrywać rolę kata z litości, i z szacunku dla tradycji, z miłości do Pambuka, rozchodzi się wszak o obowiązek małżeński i bicie pasem

                                                    na grobie Mistle, seks lesbijski jest bezpieczniejszy, bo to rzekomo kwestia wyboru, inaczej czeka cię ginekolog, który lubi na sucho

                                                    potem zaś na grobie tchórza, nie podejmuj aktywności płciowej z młodym człowiekiem, który nie broni Częstochowy, dopiero na starość

                                                    oto powiadam:

                                                    Po rewolucji neolitycznej jesteśmy w d, a socjologia to nauka o braku normalności, a nie o normie, społeczeństwo to trudne warunki, w których przyszło nam żyć, a nie wartość sama w sobie, wszystkie teorie społeczne to nonsens, co wytłumaczył Dunbar. Również bredzenie o ochronie środowiska bez poruszania problemu przeludnienia to absurd, w najlepszym wypadku świadczy o niezrozumieniu sytuacji, wiele wskazuje jednak na przewagę, jaką daje dostęp do technologii, czyli chodzi o przywileje.

                                                    Chcę humanitarnego redukowania liczebności populacji, czyli kampanii informacyjnej wśród kobiet i zachęcania do wspierania polityki jednego dziecka, na przykład proponowania przeprowadzenia zabiegu stałej antykoncepcji każdej poródce, zanim ktoś zacznie mnie przedrzeźniać, wojną, morzeniem głodem, rozprowadzaniem zarazy, katastrofami, i tak dalej - albo dojdzie do tego tak, czy inaczej, nawet, jeśli narcyz z psychopatą nie będą pomagać prawdzie.

                                                    Chcę obowiązku edukacyjnego i bezpłatnego dostępu do szkolnictwa wyższego, również edukacji seksualnej w obowiązkowym przedszkolu.

                                                    Chcę zlikwidowania urzędu stanu cywilnego, usunięcia przepisów o stanie cywilnym.

                                                    Chcę, aby prawo do kontroli ciąży i wszystkich decyzji z nią związanych, prawo do opieki i renty macierzyńskiej przysługiwały tylko dla matce.

                                                    Chcę dostosowania rynku pracy i systemu edukacji do potrzeb samotnej matki z dzieckiem.

                                                    Chcę zakazu adopcji i podwyższenia standardu w domach dziecka, ze wzmocnioną kontrolą, i wspólnej podstawówki dla dzieci z mamami i dzieci z domów dziecka.

                                                    Chcę usunięcia metafizyki z edukacji publicznej, chcę wprowadzenia na jej miejsce wstępu do psychologii już w podstawówce, gdyż to Maslow, Asch, Milgram, Jones, Rosenhan i Zimbardo lepiej obronią nas przed anomią, niż Houvenaghel Oleśnicki ch_j nagi i brak zdrowej konkurencji na arenie.

                                                    W związku z narzucaniem łacińskogermańskiego kontekstu, rozważaniami o historii barbarzyńskiej Europy, rozprawami o mutacjach w genach HERC2 i OCA2 i notorycznymi atakami na słowiańską tożsamość, werbowaniem Polaków do KuKluxKlanu, przychodzi baba do lekarza z WFRP w d, chcę nowogreckiego jako języka UE, w duchu partenii, demokracji ateńskiej i kosmicznego hoplity, Diogenesa, Euhemera, Demokryta, Arystarcha, Eratostenesa i Archimedesa, Ajschylosa i Sofoklesa, z wyeksponowaniem Kadmosa i Knossos jako fundamentów cywilizacji helleńskiej.

                                                    walczyłem dla tyranów Syrakuz
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 28.08.24, 22:36
                                                    kończę na czas dłuższy, ale powrócę, by publicznie skomentować nową bajkę o wiedźminie

                                                    czytam teraz Miecze i Ciemne Siły, zaczyna się od wozu Yurgi, czyli handlarza wódką, pod którym zawalił się most na Trollich Schodach, już wiemy więc, skąd wziął to Sapkowski, pasuje geograficznie

                                                    potem zabiorę się za Siódmego Syna, następnie za podręcznik do gry w szachy, i tak pewnie upłynie mi jesień

                                                    nie pozostawię was jednak bez ostatniej sensacji, która wywróci do góry nogami wszystko, w co wierzycie, inni zaś stracą wszelkie złudzenia co do mojego stanu psychicznego

                                                    zaznaczam, że to nie żarty, i wierzę we wszystko, co tu piszę, a zachęcam Justynę Bryczkowską i Maję Piskadło to śledzenia wymienionych osób i potwierdzenia prawdziwości moich spostrzeżeń

                                                    polskie kino to oczywiście i tak przedsięwzięcie na dużą skalę, ale nie zakończyło się na tym, jesteśmy od dawna w Ameryce, a badane przeze mnie zjawisko przybrało na sile, kiedy zostałem zwerbowany do ZHR, w grudniu po południu w 1993 roku

                                                    wszyscy nowi koledzy z zastępu zostali wyselekcjonowani pod kątem podobieństwa do członków mojej rodziny, w jakiś sposób zostali zmotywowani do pewnego rodzaju aktywności, o której za dużo by teraz pisać, a przez następne trzydzieści lat wszystko powtarzało się setki razy, jak mniemam klaunów werbowano z wariatkowów, domów opieki społecznej, grup wsparcia, i tym podobnych, chodzi o osoby podatne, które łatwo sobie podporządkować, wykorzystać, coś obiecać, omamić, poszczuć, i tak dalej

                                                    w każdym razie, klauni otrzymywali jakieś role do odegrania w teatrzyku ma żywo, czyli w mojej obecności, a okazuje się, że właśnie ta spontaniczna, amatorska gra była istotna dla zboczeńców organizującuch grupę fokusową

                                                    można to robić bez ułatwiania rozpoznawania pierwowzorów, czyli jakaś tam ekspresja, którą można naśladować, ale nie zostanie to zauważone, a jednak postarano się, aby te odniesienia zostały zrozumiane przez członków grupy fokusowej, chociaż kontekst zostaje często zupełnie zmieniony, czemu ma to służyć?

                                                    dodatkowo do członków rodziny (a powtarzano ten schemat wielokrotnie) dodawano pisarzy, przy czym rodowody moje i mojego rodzeństwa okazały się różne, czyli nasi rodzice i dziadkowie występują jako potrójne kompilacje

                                                    a zatem Kazek to Brzechwa, Mickiewicz, Żeromski i Hugo, a Ulka to Żmichowska i Reymont, matki Yennefer nie zidentyfikowałem

                                                    Łukasz K w roli Kazka to Maksym Gorki, Michała "Bartka" A. jako Ulki nie umiem rozszyfrować, na pewno jednak w zastępie Skorpiony wszyscy koledzy reprezentowali literaturę rosyjską

                                                    Aśka - Sienkiewicz, Jasiek - Conrad, druh W jako Aśka - Bułhakow, druh R jako Agnieszka - Gogol, Forest jako moja babcia - nie wiadomo, ale na pewno Dijkstra w grze Dziki Gon, Koza jako mój dziadek - Wenck w Krwi Elfów, być może Tołstoj, ale nie jestem pewien

                                                    liceum: Maciek D znowu jako mój dziadek, nie wiem, co to za pisarz, Tomek B na pewno Dołęga-Mostowicz, Łukasz S chyba Nabokow, a jego kolega Jerzyk to Dostojewski, a to nie byli harcerze

                                                    po maturze Kasia R chyba Emil Zola, a jej siostra Anita nie wiadomo, Karolina znowu ten sam dziadek, Kraszewski, a drugi dziadek to Prus, Kasia G, Justyna F to babcia Wyspiański, a Magda A to babcia Orzeszkowa, Agata O jako Czechow, Ula T jako Witkacy, albo Reymont, Halina Weranda to znowu Żeromski, Daniel D to Korkozowicz

                                                    grupa ma medycynie według zbyt pokręconego klucza, nie będę tego teraz rozpisywać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 28.08.24, 22:44
                                                    no dobrze, sensacje, bo znane nazwiska celebrytów zawsze wywołują podniecenie, a brukanie tego daje mi zawsze ową satysfakcję, o której mówi się, że małe, a cieszy

                                                    na manierach mojego starego kreował role między innymi Cristopher Plummer - ciekawe, dlaczego

                                                    dwa pierwsze sezony serialu The Sinner inspirowane były historią mojej siostry, a trzeci mojego brata, czwartego nie zrozumiałem, a Bill Pulman zagrał hybrydową rolę opartą na obserwacjach mnie i doktora Myszki, który współorganizował 0,75 w anatomikum

                                                    ten jeden jedyny raz mogę wybaczyć twórcom drugiego sezonu Castle Rock 2, w którym mogłem się zobaczyć w roli chorej psychicznie pielęgniarki, a Jaśka w roli jej młodszej siostry, ukłony dla Lizzy Caplan i Elsie Fisher

                                                    do chrztu trzymała mnie ciocia Hua z Wietnamu, Młody Szaman w Tabu, Mile 22, szukali cezu w Bad Durkheim, to zła religia, i kilka innych

                                                    w szczególnie trudnej sytuacji postawiono mnie w serialu Big Little Lies, w którym Meryl Streep kreuje rolę inspirowaną zachowaniem mojej starej, ale reprezentuje mnie Nordling, tymczasem Skarsgaard to Daniel D, który wcześniej kręcił z Anitą R, czyli Nicole Kidman, a potem ożenił się z Karoliną G, czyli Laurą Dern której miałem już dosyć i obydwojgu wmawiałem, że na siebie lecą, aż słowo ciałem się stało

                                                    nic mi nie wiadomo o tym, żeby bił Anitę, a ja też tak nie robię, biłem się tylko ze starszą siostrą, która zawsze zaczynała

                                                    Kasia R, siostra Anity, to Reese Witherspoon, a druh W i Stara to James Tupper i Zoë Kravitz

                                                    druha W regularnie podgląda Russel Crowe, a Daniela D Joaquin Phoenix i Skarsgaard

                                                    Daniel is not real, to o moim komiksie, Mary Masterson upodobniła się do Karoliny, mały poboczny projekt, więkoszość ról Laury Dern i Alicji Vikander to Karolina, a każda z nich jest do niej podobna w zupełnie inny sposób, gdyby skompilować ich rysy twarzy, wyjdzie z tego Carmella Bing, i tak też pamiętam znajomość z Karoliną

                                                    o Kasi G najbardziej podobało mi się Ice Harvest, Connie Nielsen, ale najczęściej Angelina Jolie, była też Cameron Diaz w Counselorze (na pisanych przeze mnie listach do M wzorowano porady El Jefe), w ogóle Kaśka ma jakąś nadreprezentację, ktoś tam bardzo zainwestował w coś na zasadzie protezy emocji, ale w praktyce wychodzi to na ruminacje

                                                    Magda A z rzadka, chociaż nad tą właśnie krótką znajomością rzeczywiście trudno mi było przejść do porządku dziennego, być może więc nie udawała? nie wiem, trudno mi to pojąć

                                                    Tomka B oprócz papieża podglądał jeszcze Woody Harrelson

                                                    Brad Pitt jest bardziej złożony, najczęściej Maciek D, ale czasami druh W, a czasami moja siostra, natomiast Joel Edgerton to zawsze Maciek D

                                                    John Krasinski jako Jack Ryan to hybryda Maćka D i Jędrzeja M, jako Haaz Sleiman załatwiłem własną starą, to Brimful of Asha, płynna granica między rozdziałem czwartym i piątym w mojej powieści z 2014, właśnie gdzieś tam Młody Szaman uciekał po dokonaniu zabójstwa na zlecenie Trzeciej Triady (zatrutym ekranem smartfona, chodziło o podpis autora), Wojtek Z jako mój starszy brat, którego nigdy nie miałem, to Ali Suliman, często go podglądał również Idris Elba

                                                    druha R najlepiej zagrał Benicio del Toro w Ucieczce z Danemory, ale również Michael Peña, Wendell Pierce w Jacku Ryanie bardziej łaskawie

                                                    Łukasz K to Ben Affleck, informacja za milion dolarów: Łukaszowi ewidentnie polecono, aby udawał Bruce'a Willisa i Adama Nowaka z 123, a rzeczywiście wyszedł mu Affleck, który go regularnie naśladuje

                                                    Łukasz S wygląda, jak Christian Bale, który okazuje się kopiować jego manierę, a nie tylko fizjonomię, na zmianę z moim bratem, a chodziło faktycznie o relacje braterskie: Łukasz ma młodszego brata, którego traktował dużo gorzej, niż ja Jaśka, i prawdopodobnie ma mnie to zmotywować do walki o miskę soczewicy - podobny zabieg zauważyłem w ekranizacji Gry o Tron, o ile podczas lektury nie odczuwałem wrażeń w stylu urojeń ksobnych, to oglądając serial na pewno rozpoznałem siebie jako Tyriona i Ogara, a Jaśka jako Jaime'a i Górę, relacja z siostrą to już bez przesady, może w przedszkolu, a Pilou Asbaek jako wujek Krzysio, łudząco podobny

                                                    a jednak Chris Pine i Ben Foster w Hell or High Water to Marcin W i Paweł Ż z mojej grupy na wydziale lekarskim, co wyszło dopiero potem, i zawsze już do nich piją, z tej grupy zauważyłem jeszcze Kaley Cuoco jako Ewelinę C w Role Play, której zabroniono grać w SIMS, tym razem Connie Nielsen jako jej mamobrat, a nie Kaśka G, hybrydę jej starego i Maćka D - w rzeczywistości jej męża - zagrał udatnie Bill Nighy, a mnie chyba Rudi Dharmalingam, chodziło mi w każdym razie tylko o notatki

                                                    całkiem niezły film to Smoking Aces, czyli wszystkie drużyny wykreowane przez nas podczas zabaw w WFRP

                                                    Piven ma piwne oczy, ale kiedy zakłada soczewki, rzeczywiście wygląda jak morda, którą oglądam w lustrze, jakoś to zmienia optycznie fizjonomię, Cage też jest do mnie podobny, ale naśladuje tylko to, co muszę udawać przy starym albo pod jego wpływem, Cussack chciałby mnie interpretować z klasą, sporo filmów o kłótniach z druhem W, Cage vs Travolta, ale nie rozpoznaję się w roli Castora Troya, to oszczerstwo, tylko jako Cage Archer

                                                    nie będę komentować takich szmir, jak nabijanie się z mojego psa, którego komuś oddali rodzice, Łukasza K zagrał wyjątkowo Antonio Banderas, mnie Adrien Brody, a druha W John Malkovich - było tego dużo więcej, mam orli nos, a druh W zadarty jak prosiak, po tym ich poznacie

                                                    na pewno nie rozpoznałem wielu innych tego typu zjawisk, Kislev z Haliną Werandą dał im używanie na dziesięć lat

                                                    zarówno Hateful Eight, jak serial Sense8 nawiązują do jednego z rozdziałów Wielkiej Księgi Nonsensu pod tytułem Gnothi Seauton, w którym podzieliłem się na dziewięć osób, Sense8 również do opowieści o Młodym Szamanie i jego telepatycznych relacjach z demonem, które wymyślałem, przede wszystkim szydząc z Karoliny, owa bowiem chciała urzeczywistnić powieści Robin Hobb i udawała, że dysponuje takimi zdolnościami

                                                    w serialu Sense8 Wachowscy postanowili przedstawić moje wcielenia jako lustra znanych mi osób, co jest oczywiście bzdurą, a gdybym był policjantem jak Łukasz K, a gdybym był DJem jak Halina Weranda, a gdybym był aktorem jak druh W, i mistrzem sztuk walki jak moja siostra, biedakiem z Afryki jak Tomek B, lekarzem z Indii jak Karolina, hakerem jak Kasia Grzebyk i gangsterem jak Lisek, a zatem to wszystko tylko ja, tajemniczy Pers, Daryl Hannah jako Stara i Wojtek Z w roli heretyckich podszeptów

                                                    wszystko było dokładnie na odwrót, a jak rzekł Raiden w nowym Kickboxerze: mam dwie natury, i każda z nich jest taka sama

                                                    prostestuję przeciw temu wszystkiemu, nigdy się na to nie zgodziłem, nie życzę sobie i żądam, aby winnych ukarano

                                                    ależ proszę pozostawić mnie w spokoju, przyznać się prokuratorowi i uiścić odszkodowanie przed odbyciem kary

                                                    idźcie do diabła
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 28.08.24, 22:57
                                                    o Gucie pokerzystce zrobili nowy serial na SkyShowtime, faktycznie lubi udawać przenikliwą
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 28.08.24, 23:10
                                                    Anna Urszula już kopnęła w kalendarz, toteż pozwolę sobie nawet zamieścić jej zdjęcie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 28.08.24, 23:11
                                                    przez długi czas było to jedyne jej zdjęcie dostępne w sieci
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 00:24
                                                    Gosia N powtarzała podobno pierwszy rok z naszą grupą, ale tak naprawdę, to trudno orzec, kim jest, tak jak i reszta, kreacją nawiązywała do Franki Potente w w filmie Lola Rennt, a studiował z nami jeszcze Mohamed, który ze wszystkich klaunów był najbardziej podobny do pierwowzoru, czyli po prostu wygląda, jak Prince - nie przesadzam, odróżniam Beyonce od Whitney Houston, albo Jackie Chana od Jeta Li, i tak dalej, a często zdarza się, że ludziom przyzwyczajonym do określonego fenotypu takie rzeczy przychodzą z trudnością, chodziło jednak o księcia złodziei, a nie Lola Rennt

                                                    to zresztą dłuższa historia, potem do kreacji Gosi nawiązywała Kożuchowska w kolejnej szmirze wyprodukowanej przez Vegę, a postać byłej policjantki inspirowana była krecią działalnością zakonnic z Kopanicy

                                                    Between Worlds, też kiepskie, ale skomentuję ze względu na przemoc, akurat chodzi o Magdę A, nie o Gosię, i o Halinę Werandę, która wygląda jak młodsza siostra Trąby, pierwszej dziewczyny, z którą się całowałem (córki oficera, który zginął prowadząc śledztwo w sprawie Popiełuszki, o czym dowiedziałem się po trzydziestu latach, inaczej bałbym się wtedy do niej odzywać) - nie zgodziłbym się na żadną tego typu zabawę, coś takiego nie miało miejsca, nie uprawiałem seksu z Magdą, ale kiedy wiele lat później poznałem Halinę Werandę, w listach do M napisałem, że muszę przerwać protokołowanie moich przygód, ponieważ zajmuje mnie pewna niespełna osiemnastoletnia sprawa, i stąd pomysł na film, nie ja tu się powinienem wstydzić i podpalać

                                                    Jake Gylenhaal to Danuta S, moja wychowawczyni z podstawówki, która zarządziła przerabianie Niziusrskiego na polskim, czyli herold Valdemaru, zgadza się też wiele innych rzeczy oprócz tego i podobnych rysów twarzy

                                                    Brendan Fraser to Krzyś L, mój kuzyn
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 00:33
                                                    Jason Clarke już naprawdę zrobił karierę tylko dlatego, że wygląda, jak Pączek, czyli Marcin S

                                                    dokoptowali go na siłę, a Bradley Cooper kopiuje na zmianę mnie i Pączka

                                                    Pączek realizował wizerunkowe oczekiwania wobec mnie, taka lepsza wersja, na której miałem się wzorować, jakby ktoś mi ukradł coś, czego nie chciałem, ale potem syndrom cerbera - często próbowali tej sztuczki, żeby mnie zmotywować
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 00:42
                                                    Ewelinę C grała również Ruth Negga w filmie Loving, a Maciek D to jak zwykle Joel Edgerton

                                                    biedni i prześladowani, cóż za miłość, a potem powiesz, że to cynizm i nie mam uczuć, bo szydzę z oszustów

                                                    a łyżka na to niemożliwe
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 00:47
                                                    ludzie bywają do siebie podobni, mają podobne maniery, i jest to normalne, i jest to przypadek

                                                    pewnie, że tak, wszystko prawda, można sobie klasyfikować ich pod różnym kątem, jak brytyjskiego polityka, którego przypominała matka Frodo Bagginsa

                                                    można dzielić na dwa typy, na pięć, na dziesięć, pod względem fizjonomii ja bym rzeczywiście dzielił na kilkadziesiąt, i można tak na przykład porządkować zdjęcia w bazie danych

                                                    a Martin Sheen w Hot Shots wyglądał prawie, jak Rambo, i nie jest to przypadek
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 00:57
                                                    Jim Carrey jako Clint Eastwood to już coś więcej, a o tym właśnie mowa
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 01:01
                                                    proszę zauważyć, że to już ponad trzydzieści lat bezsensownego frustrowania, generowania sztucznych problemów z realnymi konsekwencjami, nękanie, naruszanie prywatności, groźby, szantaże, wyłudzenia, kradzieże, pobicia, i na koniec zastraszanie przekazem zewsząd i znikąd, o którym nie wolno nikomu mówić, a już raz wprowadzono mnie we wstrząs neuroleptyczny

                                                    kto mi odda zdrowie i ukradzione życie?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 01:02
                                                    pieprzone parazyty i darmozjady, złodziejska sekta i banda chamów
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 01:04
                                                    wsadź sobie w odbyt całe NATO, precz z tego kraju, do swojej kradzionej Ameryki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 01:57
                                                    obywatel K w Bladerunner 2049

                                                    Warszawska Drużyna Harcerska "Grota" numer 249

                                                    Platon, Parateatr Grotowskiego

                                                    Ryan Gosling to już nie wiem, kto - niech każdy się z nim utożsami, uniwersalny bohater
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 02:00
                                                    czy zdarza ci się kwestionować penisa w odbycie?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 02:19
                                                    na uwagę zasługuje jeszcze Poker Face, w którym Russel Crowe grał wyjątkowo Starą, żonę druha W, i cała reszta też na odwrót, chodzi zaś o pewien wieczór w 2003, kiedy dziewczyny poszły osobno na piwo, a chłopacy też osobno, Tomek z druhem W zamęczali mnie wtedy rozważaniami, o czym one mogą dyskutować

                                                    jakoś tak drętwo i wymuszenie, chyba realizowali jakiś kolejny fajowy schemat z amerykańskiego kina koledżowego, albo z MTV

                                                    nowy wiedźmin to Karolina, zwana alkoprincessą

                                                    Dorota, żona Tomka, została pisarzem? to lekarz, czyli na pewno narzeka na wypełnianie druczków, i kręci z druhem W? należy wspomnieć, że druh W to damski bokser, sparował się kiedyś z Karoliną i też podbił jej oko, do tych wydarzeń również piła Halina Weranda dziesięć lat później, kompilując Karolinę z Trąbą

                                                    łysy Lisek z Kasią R

                                                    okazuje się, że jestem córką Starej, a pewność zyskałem dopiero na koniec, to muśnięcie dłonią jest bardzo w stylu Karoliny, starszej ode mnie dwa lata, a wtedy te różnice wiekowe miały większe znaczenie

                                                    Anita R, siostra Kasi R, której nikt nigdy nie chciał zapraszać na imprezy, chyba razem z Deptoliną, bo wtedy kręcił z nią Daniel D

                                                    i rzeczywiście na koniec laurka, Stara kreowała wokół siebie taką atmosferę, coś niesamowitego

                                                    gra skończona
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 02:27
                                                    zerwałem wszystkie te relacje w 2010 roku, dobitnie i w atmosferze skandalu, aby nie było wątpliwości, i nie życzę sobie więcej

                                                    kim trzeba być?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 02:28
                                                    jak śpiewał druh W: milion kutasów narysuję, a potem je postrącam z drzewa
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 02:40
                                                    Lisek, czyli Robert L, jakaś błyskotliwa kariera w Lewiatanie, zazwyczaj pije do niego Bautista, ale zdarzają się i inni
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 02:41
                                                    chciał być zawsze twardy i lubił filmy Scorsesego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 02:41
                                                    niby, że opoka, a to biedny cinkciarz
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 03:06
                                                    Maria D to nie tylko Ataman w Kruku, ale i Tessa Thompson w Westworld, zmiksowali Crichtona z moimi opowiastkami, przede wszystkim z komiksem

                                                    tym razem jednak Halina Weranda to Piracka Dziewczynka, a Deptolina tylko jako Królowa Mrocznej Harmonii

                                                    zapomniałem na początku zaznaczyć, że Maria D to Mary Shelley, Frankenstein, a Stara to Ibsen, którego nie znam, pewnie Peer Gynt, bo w Sercach z Kamienia bez sensu została skojarzona z Shani, a to zupełnie inna historia, Loren Zane Grey, przygody Lassitera
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 03:35
                                                    gdybyście myśleli, że jest jakaś prawda w filmie Wróg Numer Jeden, to tylko ta właśnie

                                                    Jessica Chastain jako Marianna zobaczyła własną twarz i potwierdziła tożsamość

                                                    ogólnie to chyba polegało na tym, że po przeprowadzeniu ankiety napisano scenariusz odpowiadający oczekiwaniom widzów

                                                    wszystko odbyło się więc tak, jak by chcieli widzowie, jak to sobie wyobrażali, że powinno być

                                                    scenki reżyserowano pod kątem archetypów w grupie fokusowej, wszystkie te rozmowy odbyły się naprawdę, ale były o czymś innym

                                                    Edgar Ramirez to druh O, tak na marginesie, ale i Ziobro, rzeczywiście jedna cholera

                                                    tym razem to Gandolfini udawał Tomka B

                                                    i tak dalej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 03:36
                                                    zapomniałem o jeszcze jednym złodzieju, Cillian Murphy to zawsze mój młodszy brat
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 03:57
                                                    a to Sapkowskiemu w takim razie nie powiodło się wcale, bo Jasiek zupełnie nie wygląda, jak Joseph Conrad, którego z kolei przypomina Sophie Marceau

                                                    nie mógł przewidzieć czegokolwiek w latach 80, dlaczego więc zakładał, że może tak być?

                                                    Jasiek podobno ożenił się z dziewczyną Żytomierza, gdzieś tam z Berdyczowa, ale w sumie nie wierzę mu w ani jedno słowo

                                                    kto to wszystko wie?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 03:59
                                                    przez długi czas nosił capią bródkę, jak Jan Smuga, i jego pierwowzór, czyli rzeczywiście Conrad, ale to dopiero wiele lat później, gdy już wydano ostatnią część bajki o wiedźminie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 04:19
                                                    no dobrze, z mojego śledztwa wynika, że zboczeńcy z departamentu propagandy CIA zorganizowali w ZHR nielegalną grupę fokusową, i dysponują tysiącami godzin nagrań z życia krewnych i znajomych królika, które potem pokazują aktorom, i każą im grać tak a tak, pod scenariusze opracowane na podobnie kleptomańskich zasadach, w celu okłamania jak najwięszej ilości widzów, którym sprzedaje się historyjki o wolnym rynku, oglądalności, amerykańskim śnie i Żydach rządzących Hollywoodem

                                                    a mówią, że robią to, co chcą

                                                    wydawałoby się, że to sprawa dla ABW, ale ABW to filia CIA
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 04:23
                                                    a Maja Bryczkowska nie chce o tym wiedzieć, bo płacą jej za wiedzenie o czymś innym, to prawdziwe dziennikarstwo
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 04:25
                                                    to już po czwartej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 04:26
                                                    do siego roku
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 12:58
                                                    errata: Robinson Matuzalem Sheen, Maja Bryczkowska i Justyna Piskadło
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 12:58
                                                    i żadnego seksu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 14:39
                                                    ale masz dżanę
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 14:41
                                                    Got all my people with me
                                                    And none of us give a fuck
                                                    So put dem hands up higher
                                                    Let's smash this party up
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 15:10
                                                    Jerzyk W na fb przedstawia się jako Tadeusz Mazowiecki, a to Dostojewsk, wygląda jak Michael Praed, a zagrali go William Mapother i Ashton Kutcher, chyba również Niels Schneider w Of Money and Blood - podniecał się Herodem Gravesa, i cały serial chyba w ten deseń, ale już się nie dowiem, bo nie obejrzę

                                                    jako model wykorzystany również przez Christophera Abbotta grającego główną rolę w ekranizacji Catch22
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 15:17
                                                    jakieś role w grupie, Belbin, homeopatia, frenologia i pykniczny lider emocjonalny, melancholijny to sangwinik

                                                    tylko gen Lary dziedziczy się w ten sposób
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 15:34
                                                    hybris i dike
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 15:34
                                                    Karol i Ruda jak Prawy i Pogodna
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 15:35
                                                    Kazek jest zaś nieroztropny
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 15:36
                                                    kiedy ogarnie cię szał, i kutapokalipsa...
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 15:38
                                                    Izraelczycy zaś rzeczywiście chcą "zrozumieć gniew Niemców", i dlatego oglądają telewizję
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 15:38
                                                    a bo ja wiem, czy gniew, chodziło przecież o mentalność tłumu, to lemingi
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 15:41
                                                    chłopak Aśki, Matias z Nadrenii-Westfalii, slawista, James Marsden, Nicholas Hoult oraz czasami Ethan Hawke
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 15:50
                                                    liczę na czwartą część Before, to rzeczywiście coś niesamowitego, w jaki sposób Celine wymusza odwrócenie ról, grając na tabu seksualnym

                                                    Jesse nie może się przyznać do popędu seksualnego, i brnie w kłamstwo, przecząc wszystkiemu, co chce mu wybić z głowy Celine, mówiąca w sumie prawdę

                                                    w rzeczywistości, w pociągu w pierwszej scenie pierwszej części było kilka jej koleżanek, każda gotowa odegrać rolę, a turystę z Ameryki jakiś wywiad obserwował już od dłuższego czasu, potrzebowali dobrze zainspirowanego pisarza? podoba mi się ten zabieg, to tak, jak nakręcić film o oficjalnym życiu nindży, bez słowa o drugim dnie

                                                    w czwartej części powinni rozmawiać, ostrzeliwując się, jak w westernie, to by było coś

                                                    a ru€#asz się, czy trzeba z tobą chodzić?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 15:56
                                                    Matias modlił się do Bono, najlepiej jednak wyszło to Bushowi, śpiewającemu Sunday Bloody Sunday
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 15:59
                                                    William Macy natomiast szydził z nazwiska Obama w epilogu Ricky Stanicky, czyli Prime Video to Trump dla Polonii
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 16:01
                                                    miecz przeznaczenia ma dwa ostrza, a pun stanął kiedyś na brzegu, i pytał o Laos, czyli którędy na Temerię, a nie Etolię, to Hannibal Barka, rozważania o talassokracjach, wiedźmin to w sumie bosman Nowicki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 16:03
                                                    John Cena to Sławek B
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 16:16
                                                    epoka eurocentryzmu dobiega końca, ale ciągle trwa, i nie dam się nabrać na fałszywą symetrię, z drugiej strony, mam coraz gorsze zdanie o człowieku, Azjatów i Afrykanów zaliczam bez wątpienia do gatunku ludzkiego, i też nie dam się nabijać w butelkę, ani LiShanowi, ani Baszoborze, ani Pakistańczykom z Ubera
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 16:18
                                                    Nie jest znowu tak, że widzisz to, co chcesz widzieć. Na pewno łatwiej spostrzec to, co już znane.

                                                    Co jakiś czas jestem zmuszany do durnych pogawędek o tendencyjności i kompleksach, bo dlaczego mogę słuchać niemieckiego techno, ale przeszkadza mi nosowa maniera organisty i tyrolska ludowość sprzedawana jako polska tradycja. Było też o Pasji Mela Gibsona, a to bardzo dobrze zrobiony film, chociaż Ewangelia to fikcja, kto by wierzył w takie rzeczy? Korona Królów jednak się nie udała, a chałturnik może zawsze zarzucić krytykom sprzedajność i tchórzostwo. Netflixowy wiedźmin też okazał się badziewny, jak poprzednia, polska ekranizacja, a oba tytuły promowano w atmosferze zbiorowego obowiązku wyrażania wdzięczności za ową wątpliwą łaskę. Stworzono wrażenie, że nie wypada odmówić. Budżet obciążyły chyba najbardziej reklamy w centrum Warszawy. I tak dalej.

                                                    Amerykańscy chałturnicy zasłonili się wielokulturowością, analogicznie do twórców Korony Królów, których nie można krytykować ze względu na patriotyzm. Jest jednak oczywistym, że z tymi samymi aktorami można było wszystko zrobić sto razy lepiej, a swoją drogą na przykład Europejczycy nie powinni grać kuszyckich faraonów w filmach o Egipcie, bo to mało wiarygodne, ale akurat w bajkach o wiedźminie nie jest to aż tak istotne. Chodzi o zabawę konwencją, między innymi o budowanie odniesień do różnych epok w różnych kulturach za pomocą elementów dostępnych w europejskim średniowieczu, jeśli chcemy komputera w świecie wiedźminów, musi wyglądać, jak organy. Nie chcesz, nie baw się w to. Chcesz - próbuj, ale pamiętaj, że entuzjaści wyśmieją cię za niezrozumienie świętych reguł zabawy.

                                                    W każdym razie, jak wiadomo, spory toczono na wszystkich wiedźmińskich forach, a już dużo wcześniej Sapkowski na spotkaniu z czytelnikami konfundował rasistowskimi żarcikami - chciałbym wierzyć, że to sarkazm, bo bajkę o wiedźminie interpretowałem dokładnie na odwrót, i często wymieniałem ją jako jedną z ulubionych lektur. Po latach sięgnąłem więc po nią jeszcze raz, a potem postanowiłem napisać własne opowiadanie w świecie wiedźminów, aby pokazać, co mi się w tym podobało. Trzeba było jednak zrozumieć najpierw naturę świata przedstawionego, a okazuje się, że im dalej w las, tym więcej drzew. Nie o sarkazm chodziło, lecz o sen marketingowca: Polska Winkelriedem narodów.

                                                    Nie jest to więc wszystko takie proste, a dlaczego opowieść o wiedźminie wabi do dzisiaj, lśni tajemniczo, wzbudzając tyle emocji - chodziłoby oczywiście o celowo zaprojektowaną wieloznaczność, która porusza jednocześnie wiele strun, prowokuje do skojarzeń, nadając wrażenie czegoś więcej. Jak by nie było, to na pewno sporo pracy.

                                                    A choćby rozważania o wyprawie, wyprawianiu, wprawie, wyporności, wyparciu, waporach, wp...dolu, wyp...doleniu, porwaniu, pierwszeństwie i prawnikach podczas rejsu z Oxenfurtu do Novigradu, dopiero po przeanalizowaniu odniesień i wyrazów bliskoznacznych czytelnik zaczyna rozumieć, dlaczego to wszystko grało, rzeczywiście brak tych zabiegów w ostatnich częściach przekłada się na ich bylejakość.

                                                    Tymczasem ciągle analizuję geografię Kontynentu, ktokolwiek ma jakieś uwagi, może się nimi podzielić na tej stronie.

                                                    Kogo zaś udaję, jeżeli nie chcę kupić od ciebie byle czego? Musisz bardziej się postarać.
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 16:46
                                                    Miranda Otto jest Justyną F w świecie wiecie o co chodzi
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 16:47
                                                    Don LaFontaine, znany też jako That Announcer Guy (ur. 26 sierpnia 1940 w Duluth, zm. 1 września 2008 w Los Angeles) – amerykański aktor głosowy, który podłożył głosy do ponad 5000 zwiastunów filmowych, reklam telewizyjnych i zwiastunów gier komputerowych. Jest nazywany „Królem Trailerów Filmowych”, „Głosem”, „Grzmiącym Gardłem” lub „Głosem Boga”, jego charakterystyczny głos był złowieszczy i donośny. Wiele z jego zapowiedzi miało postać: „W świecie, gdzie (negatywne cechy), jeden (zwykle osoba) (zrobi coś pozytywnego)” (ang. „In a world where (...), one (...) will (...)”). Sam także parodiował ten frazes kilka razy.
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 16:48
                                                    to Julia Abatemarco

                                                    za dukat złoty
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 17:17
                                                    Hamlet jednak fiknął do silniejszego, analogia wątpliwa
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 17:30
                                                    gdzieś to wszystko spisałem, ale już nie mogę znaleźć

                                                    innym razem

                                                    Mona to Charles Bukowski, a potem Oona Chaplin w Tabu i Lady Gaga w Star is Born

                                                    podobno kręciła z Panasem, którego przyprowadziła parę razy na spotkanie, a potem prowadzała się z Pączkiem, w obydwóch wcielił się Bradley Cooper

                                                    o wielkiej karierze scenicznej Mony jednak nie słyszałem, o co chodzi?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 17:43
                                                    jakie jest prawdopodobieństwo na to, że w Warszawie wpadnie na ciebie Meller, Michnik, Poncyljusz, Mikke, Ziobro, Olbrychski, Stuhr i Baka? Urban zaś wznosi toast z ogródka przy knajpie, ale nie ma twoją cześć

                                                    w sumie możliwe

                                                    a jeżeli w ciągu tygodnia spotykasz dziesięciu celebrytów, za każdym razem takie spotkanie nawiązuje do problematyki z poprzedniego dnia, a potem przez pięć lat nikogo, i dopiero kiedy wybierasz się do psychiatry, po sklepie łazi za tobą Stuhr?

                                                    a jeżeli w lipcu 2010, w niedzielny poranek wychodzisz poszukać otwartej kawiarni, bo stary złośliwie zepsuł ekspres, idziesz sobie Nowym Światem i z Foksal wypada na ciebie przerażony Lepper, to też na skacowanym człowieku nie zrobi wrażenia, tylko, że niedługo potem podobno popełnił samobójstwo, to już nie film

                                                    Sekuła miał biuro na trzecim piętrze, ale nawet go nie kojarzyłem
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 17:47
                                                    co łączy Sekułę, Leppera i Adamowicza? co to za sygnał?

                                                    ktoś rzucał we mnie zwłokami?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 17:47
                                                    jakiś bezimienny
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 18:02
                                                    raczej suspens, niż akcja, ale też sensacja
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 18:09
                                                    a jeżeli ktoś może sobie zadzwonić po Michnika i Ziobrę, i polecić im, aby na dany sygnał paradowali tam i wtedy, to co to świadczy o nich obydwóch?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 18:26
                                                    a jeżeli w czerwcu 2006 jedziesz po raz pierwszy do Lwowa, łapiesz nocą taksówkę w Przemyślu, i w ostatniej chwili wbija się do niej jeszcze jeden klient, pieprzy przez godzinę, że od morza do morza, a potem okazuje się, że to Bronisław Komorowski, prezydent Polski

                                                    kojarzy się z Chmielnickim, uratowanym przez Skrzetuskiego?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 18:28
                                                    nie znam żadnego z tych osobników, mogli więc spokojnie wysyłać sobowtórów, i nie zauważyłbym różnicy na ekranie i na żywo, ale to i tak znaczy, że komuś się chciało, i ktoś wiedział, że Komorowski zostanie prezydentem już w czerwcu 2006
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 18:29
                                                    idealny wtórnik
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 18:30
                                                    już wszystko wiesz? to po co głupio pytasz
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 29.08.24, 18:32

                                                    V zamieszkał na balkonie i nigdy nie zaatakował Arasaki

                                                    został pisarzem, i do końca kłócił się z Silverhandem o każdy przecinek
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 16:29
                                                    od 30 sierpnia 2010 do 6 listopada 2014 upłynęło tyle samo czasu, co od 6 listopada 2014 do 13 stycznia 2019

                                                    pisałem to wszystko najczęściej pod wpływem alkoholu, i chciałem być przykry i zjadliwy, wyszło drętwo i pretensjonalnie - nie odczuwam wyrzutów sumienia z tego powodu, ale należałoby to wszystko ująć inaczej

                                                    per Miguelito zwracałem się do adresata moich listów, kiedy potwierdziłem, że nie czyta ich cpmjMA, a przynajmniej nie tylko, chodzi zaś o scenę w banku w filmie Assassins z 1995

                                                    Adamska, Adamowicz, Douglas Adams, wielkie pytanie, autostopem przez galaktykę i światełko do nieba, równik, Sash, Equador, atak na czwartą ścianę

                                                    piosenka Sasha miała specyficzne znaczenie w mojej grupie towarzyskiej, o czym dużo by mówić, chodziło o wisielczy humor i udawany entuzjazm, a w sierpniu 2010 Magda wrzuciła na fb zdjęcia z wycieczki do Ekwadoru, na co ktoś zwrócił moją uwagę, od tamtej pory postanowiłem łamać tabu, i protokołować moje przygody, na zasadzie: niech wyda się wszystko, o czym nie wypada mówić na pierwszej randce

                                                    trochę dziwne jest zaś to, że Magda nigdy nie zablokowała mnie na fb, nie zażądała, abym zaprzestał swojej działalności, a chociaż nie odpisywała, to ikonki przy wysłanych wiadomościach zmieniały się na przeczytane

                                                    koniec końców chodzi zaś o to, że Stefan Wilmont nie działał sam, i przedstawiam na to dowody w oparach absurdu, wydarzenia w Gdańsku należy rozumieć jako kontynuację surrealistycznego kalamburu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 16:56
                                                    echa mojej korespondencji z Magdą nie stanowią bezpośredniego dowodu na rzeczywisty kontekst tej znajomości, ale sami przyznacie, że potwierdzają jego szemrany charakter, nie pozwoliłbym sobie na takie żarty z normalnej osoby
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:00
                                                    Magdę poznałem zaś oczywiście w czerwcu 2006, któregoś razu musiała okazać dowód podczas kupowania alkoholu, a zrobiła to w taki sposób, abym zauważył, że obchodzi urodziny tego samego dnia, co bracia Kaczyńscy, czyli ci dwaj, co ukradli księżyc - miało to znaczenie dla scenariusza LARPu, ale to dłuższa historia
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:07
                                                    jeśli wypytacie Magdę o to, kto jej suflował, traficie na ślad sekty, która nakręciła Stefana Wilmonta w pierdlu

                                                    sam tego nie zrobię, bo nie mam uprawnień ani możliwości, a przede wszystkim nie chce mi się, i tak musiałbym zmierzyć się z całą organizacją
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:08
                                                    powodzenia
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:25
                                                    zadajcie sobie jeszcze tylko pytanie, jakie jest prawdopodobieństwo na to, że Stefan Wilmont czytał moje listy do Magdy A, potem zaś akurat wyszedł z więzienia i nadarzyła się taka okazja, że 42, sonidos magicos i WOŚP, i osoba publiczna o odpowiednim nazwisku

                                                    podobno Adamowicz prał kradzione publiczne pieniądze, ale takich jest przecież sporo, i nie zginął z tego powodu, tylko za nazwisko, w ramach makabrycznego żartu

                                                    ktoś go tam zwabił, a wcześniej wybrał czas i miejsce, urabiał Wilmonta i tak dalej

                                                    musiał być to ktoś, kto może zadecydować o tym, gdzie i kiedy odbędzie się koncert WOŚP, kto może wzbudzić zaufanie prezydenta Gdańska, kto może prać mózg więźniowi w celi, kto może czytać moje listy na fb

                                                    był to ktoś, kto zorganizował 0,75 w anatomikum w 2003, kto w 1993 wymyślił zastęp Skorpiony w 249 WDH Grota, kto w 1988 polecił Zamachowskiemu zostać moim sąsiadem

                                                    ktoś, kto w 1993 wiedział, że Pitera zostanie ministrem sprawiedliwości, kto w 1996 wiedział, że Dworczyk zostanie famulusem premiera, ktoś, kto w 2006 wiedział, że Komorowski zostanie prezydentem

                                                    ktoś, kto w Hiszpanii w 2010 suflował awanturnikowi ze skorpionem

                                                    a wielka psycholog opłatek to sprzedajna kohouerrrwwwa
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:30
                                                    jakieś g mi się do buta przylepiło

                                                    sami przyznacie, że nie mogę uznawać sekciarzy za partnerów do rozmowy, a dawano mi do zrozumienia, że poszło o moralność, i chcą być jak proteza superego, którego ma mi brakować, bo to mężowie opatrznościowi i trąby anielskie

                                                    kto tu jest psychopatą i narcyzem?

                                                    leczyć się, gnoje
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:34
                                                    w el dopach się poprzewracało
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:36
                                                    i wszystko, co tam sobie wysr@ł Nicolas Cage i jego napuszony tatusiek, tyle dla mnie znaczy
                                                  • termopile2022 Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:37
                                                    och, gadaj zdrów (rzekł sentencjonalnie)
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:39
                                                    Czwarta ściana – w języku teatru, symboliczna granica między widzami a aktorami w teatrze. W rzeczywistości scena otoczona jest zwykle trzema ścianami, a czwarta jest wyłącznie konwencjonalna[1]. Istnienie jej ma na celu odizolowanie aktorów, by ci mogli skupić się całkowicie na swojej grze, bez świadomości bycia obserwowanymi.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:42
                                                    LARP (ang. live action role-playing) – aktywność na pograniczu gry i sztuki, podczas której uczestnicy wspólnie tworzą i przeżywają opowieść, odgrywając role podobnie do improwizowanego teatru. Akcja larpa może być osadzona zarówno w świecie rzeczywistym, jak i fikcyjnym.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:43
                                                    Programowanie neurolingwistyczne (NLP) – uporządkowany[1][2] zbiór technik komunikacji oraz metod pracy z wyobrażeniami, nastawionych na tworzenie i modyfikowanie wzorców postrzegania i myślenia u ludzi.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:45
                                                    Dramaterapia, psychodrama (ang. drama therapy, psychodrama) – metoda psychoterapii mająca na celu rozpoznanie i leczenie zaburzeń psychicznych[1], wykorzystująca elementy teatru i dramy, polegająca na przygotowywaniu przez członków grupy terapeutycznej (lub klienta indywidualnego w przypadku monodramy) bez założonego scenariusza scen dotyczących rzeczywistości zewnętrznej lub świata wewnętrznego. Celem jest osiągnięcie jak najlepszego i elastycznego przystosowania jednostki do zmieniających się okoliczności, a także twórczy wpływ na tę rzeczywistość. Twórcą psychodramy na płaszczyźnie psychologii był w latach 20. XX wieku dr Jakub Moreno[2].

                                                    Dramaterapia polega na odgrywaniu przez osobę różnych ról społecznych w zaimprowizowanych sytuacjach. Odegranie sytuacji z wydarzeń, które w rzeczywistości wiązały się z silnymi emocjami stanowi pretekst do ponownego ich przeżycia w bezpieczniejszej sytuacji, „oczyszczenia” emocjonalnego oraz poznania możliwych reakcji innych osób. Technika ta przynosi korzyści zarówno „aktorom”, jak i „widzom”[3].

                                                    Ważnym elementem jest dyskusja nad tym co się wydarzyło na scenie i jakie towarzyszyły temu uczucia. Dzięki temu problem zostaje przepracowany.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:45
                                                    Identyfikacja projekcyjna (łac. idem - ten sam) – jeden z psychicznych mechanizmów obronnych. Polega na przypisywaniu innej osobie nieakceptowanych własnych przeżyć, przy jednoczesnym przeżywaniu ich jako reakcje na przeżycia odbiorcy projekcji. Zachowanie osoby projektującej wywiera na odbiorcy presję przeżywania siebie i zachowywania się zgodnie z cudzą projekcją.

                                                    Według terminologii Melanie Klein i Wilfreda Biona ze szkoły teorii relacji z obiektem, jest to zjawisko zachodzące w normalnym rozwoju, mogące pojawić się korektywnie w psychoterapii. Posługują się oni metaforą "kontenerowania", w której zdrową funkcją identyfikacji projekcyjnej jest korzystanie z pomocy drugiej osoby (np. rodzica, terapeuty) do tymczasowego "pomieszczenia" nieakceptowanego przeżycia. Kiedy osoba radzi sobie w ten sposób ze swoim doświadczeniem, drugi człowiek powinien rozpoznać zjawisko i zademonstrować opracowywanie przeżycia na dojrzały sposób. Niekorzystne kontenerowanie ma miejsce wtedy, gdy druga osoba okazuje się również przerośnięta problemem i reaguje w sposób zdezorganizowany. Tego typu niepowodzenia w dzieciństwie według teoretyków teorii relacji z obiektem są jednym z czynników ryzyka rozwoju osobowości psychotycznej[1].
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:46
                                                    Identyfikacja z agresorem – mechanizm obronny, odmiana identyfikacji. Polega na przypisywaniu (projekcja) innej osobie własnych agresywnych skłonności, a następnie identyfikowaniu się z tą osobą.

                                                    W teorii psychoanalitycznej identyfikacja z agresorem klasyfikowana jest jako wczesny (psychotyczny) i destrukcyjny mechanizm obronny.

                                                    Identyfikacja z agresorem jest jednym z mechanizmów opisywanych w teorii relacji z obiektem. Przykładem identyfikacji z agresorem może być tzw. syndrom sztokholmski.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:47
                                                    Podwójne wiązanie (także blokada) – termin z zakresu psychologii i psychopatologii wprowadzony przez Gregory'ego Batesona opisujący sytuację otrzymywania sprzecznych komunikatów od ważnej osoby. Na przykład matka daje synowi koszulę białą i czarną. Gdy ten zakłada czarną, jest niezadowolona, że nie założył białej, a gdy zakłada białą, jest niezadowolona, że nie założył czarnej.

                                                    Często podwójne wiązanie pojawia się w odniesieniu do zbliżania/separacji dziecka - matka nie potrafi znieść zarówno indywiduacji dziecka, jak i jego symbiotycznych skłonności.

                                                    Bateson zakładał, że podwójne wiązanie jest częstym rodzajem komunikacji przez rodziny, w których obecna jest schizofrenia, a w umyśle dziecka odzwierciedla się chaos i sprzeczność w komunikacji między członkami rodziny. Badania nie potwierdziły tej hipotezy.

                                                    Odmianą powyższego jest podwójne wiązanie rozdwojone, kiedy to dana osoba pozostaje w interakcji z co najmniej dwiema innymi osobami, a każda z nich formułuje żądanie sprzeczne ze sobą z punktu widzenia odbiorcy przekazu. Spełnienie jednej prośby nie zadowoli drugiej osoby i odwrotnie. Odbiorca staje w sytuacji bez wyjścia, zwłaszcza wtedy, gdy nie ma możliwości zerwania relacji lub wysłania metakomunikatu. Przykładem takiego rozdwojonego wiązania jest dziecko rozwiedzionych rodziców, pozostających w konflikcie i podkopujących wzajemnie swoje autorytety[1].
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:49
                                                    Perwersja narcystyczna – forma dewiacji, opisana po raz pierwszy przez Paula-Claude’a Racamier w 1986 i 1992 roku[1][2][3].

                                                    Perwersja narcystyczna nie stanowi kryterium diagnostycznego ani psychiatrii, ani psychoanalizy, mimo iż termin ten może się kojarzyć z narcystycznym zaburzeniem osobowości[4]. Nawiązując do pojęć perwersji i narcyzmu w znaczeniu, w jakim definiuje je psychoanaliza, Paul-Claude Racamier opisał perwersję narcystyczną jako „utrwaloną strukturę charakteryzującą się zdolnością stronienia od konfliktów wewnętrznych, a szczególnie żałoby, dowartościowując się kosztem manipulowanej osoby traktowanej jako narzędzie lub wykorzystywanej”[5].

                                                    W następstwie popularyzacji tego pojęcia na początku 1990 przez Alberto Eiguer i Marie-France Hirigoyen[6], liczne prace opisują perwersyjnego narcyza jako socjopatę działającego jak drapieżnik, który niszczy tożsamość swojej „zdobyczy”, uciekając się do manipulacji lub mobbingu.

                                                    Termin « perwersja narcystyczna » zaproponował w 1986 roku Paul-Claude Racamier w artykule pt. Między psychiczną agonią, psychotycznym zaprzeczaniem i perwersją narcystyczną[1]. Użył go następnie w 1987 roku w artykule pt. Perwersja narcystyczna[2] i w 1992 roku w artykule Natura przyczyny[3]. Jest on wynikiem teoretyzacji psychoanalitycznej, która łączy punkt widzenia Freuda na seksualność[7] i na narcyzm[8].

                                                    Racamier definiuje perwersję narcystyczną następująco[5]:
                                                    utrwalona struktura charakteryzująca się zdolnością stronienia od konfliktów wewnętrznych, a zwłaszcza żałoby, dowartościowując się kosztem innej osoby, manipulowanej i traktowanej jako narzędzie lub wykorzystywanej.

                                                    Zdaniem Gérarda Bayle, Racamier nie stara się określać danej osobowości, lecz "zidentyfikować przyczyny problemów w interakcjach"; wyjaśnia, że termin "usiłuje opisać i śledzić proces wypaczeń w rodzinach i w grupach"[9].

                                                    Racamier precyzuje jednak[10]:
                                                    Nie należy liczyć na wyniesienie czegokolwiek z relacji z narcystycznym dewiantem[11], można jedynie mieć nadzieję, że wyjdzie się z niej bez szwanku.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:49
                                                    Zastępczy zespół Münchhausena (przeniesiony zespół Münchhausena, zespół Münchhausena per procuram; ang. Münchhausen syndrome by proxy) – zaburzenie psychiczne z grupy zaburzeń pozorowanych, występujące zazwyczaj u rodziców lub opiekunów dzieci, polegające na wywoływaniu u bliskiej, zależnej osoby objawów zaburzeń somatycznych, w celu umotywowania poddania tej osoby zabiegom diagnostycznym lub leczniczym. Działania te mogą być ryzykowne dla zdrowia lub życia dziecka i nie mają na celu uzyskania korzyści materialnych (np. odszkodowania)[1]. Są podejmowane celowo, precyzyjnie zaplanowane i maskowane w celu utrudnienia wykrycia[2].
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:51
                                                    The erroneous term flying monkey has been used in psychology to refer to enablers of an abusive person, such as a narcissist or a sociopath. It particularly indicates someone who does work on the behalf of the abuser, as the Winged monkeys do for the witch in the original book.[4]

                                                    The abuser will typically use family, friends, or coworkers who are loyal and/or subservient to them as flying monkeys to subvert or attack their intended targets. The flying monkey may act as a courier of information between parties, or as someone who pleads the case on behalf of the abuser. The flying monkeys themselves might buy into the abuser's false personality, might be too afraid of the abuser to stand up to them, or may themselves suffer from a mental disorder that the abuser exploits, such as having narcissistic or sociopathic tendencies themselves.[5]
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:53
                                                    Efekt Lucyfera – termin wprowadzony przez Philipa Zimbardo. Określa on przemianę charakteru człowieka z dobrego na zły jedynie z powodu środowiska, w jakim dana osoba się znajduje[1][2]. Używa się również określenia „przemiana z anioła w diabła”.

                                                    Jako przykład występowania efektu Lucyfera przytacza się sławny eksperyment więzienny przeprowadzony przez samego Zimbarda[1]. Źródłem terminu „efekt Lucyfera” jest taki właśnie tytuł książki psychologa, w której autor podaje jako prawidłowość, że każdy człowiek w odpowiednich dla takiego zachowania warunkach może przeobrazić się w oprawcę albo w bezwolną ofiarę bezprawnych represji, a nawet tortur. Jako ilustrację tezy, według której w sprzyjających warunkach może dojść do przemiany zasadniczo normalnych ludzi w pełnych wyrafinowanego okrucieństwa oprawców przy milczącej aprobacie ich przełożonych wszystkich szczebli, podaje Zimbardo w swojej książce postępowanie amerykańskich żołnierzy znęcających się nad osadzonymi Irakijczykami w więzieniu Abu Ghraib pod Bagdadem.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:55
                                                    Seligman i Maier (1967 r.) umieszczali psy w klatce tak, by nie mogły one uniknąć porażenia prądem elektrycznym. Po pewnym czasie i kilkunastu nieskutecznych próbach uniknięcia bólu psy kładły się na podłodze i biernie znosiły cierpienie. W warunkach pierwotnych (całkowity brak kontroli) wszystkie zwierzęta umierały z powodu apatii, odmawiania przyjęcia pokarmu. W innej grupie badawczej wykazano, że zwierzęta nie podejmują prób odzyskania kontroli nawet wtedy, gdy przeniesiono je do klatki, z której mogły łatwo uciec, przeskakując barierkę. Nawet jeśli smutnego, depresyjnego psa siłą przeciągnięto przez przeszkodę w celu pokazania, że druga część jest bezpieczna, psy nie powtarzały tego zachowania samodzielnie[3].

                                                    Podobne badania pokazujące znaczenie posiadania kontroli jako podstawy budowania nadziei w podtrzymywaniu orientacji sprawczej, ofensywnej koniecznej dla podejmowania działań zaradczych prowadził Curt Paul Richter[4]. Szczur wrzucony do śliskiej kadzi z zimną wodą po kilkunastu minutach pływania w kółko tonie. Jeśli podsunie mu się kij tuż po rozpoczęciu tonięcia, tak że może się po nim wdrapać i wydostać z kadzi, to przy ponownym wrzuceniu pływa kilkadziesiąt godzin[5]. Badacze odkryli, że za tonięcie zwierzęcia w pierwszej próbie odpowiedzialne nie są skutki stresu (np. zawał serca), ale właśnie rezygnacja i apatia.

                                                    Badacze instalowali nad głowami grupy dzieci leżących w łóżeczku dwa typy zabawek. Zabawka pierwszego typu obracała się w odpowiednią stronę, gdy dziecko przekręcało główkę (np. w prawo). Zabawka drugiego typu obracała się niezależnie od ruchu główki dziecka. Po dwóch tygodniach dzieci z pierwszej grupy, z zabawkami pierwszego typu, nauczyły się sprawnego sterowania zabawką. Po tym czasie dzieci z drugiej grupy, używające dotychczas zabawek "niesterownych", dostały nowe zabawki pierwszego typu ("sterowne"). Mimo to nie nauczyły się nimi kierować. Wyuczona bezradność dotyka więc również niemowlęta[1].

                                                    Jeśli dajemy badanym do rozwiązania dwa zadania, z których jedno jest łatwe, a drugie trudne, to oba zadania są częściej rozwiązywane, gdy prezentuje się najpierw łatwe zadanie, potem trudne. Jeśli kolejność jest odwrotna (najpierw trudne, potem łatwe), to oba zadania są rzadziej rozwiązywane[potrzebny przypis].

                                                    W dużym stopniu związany z wyuczoną bezradnością jest stanfordzki eksperyment więzienny.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 17:56
                                                    Animator kultury (z łac. anime – tchnąć życie w coś, ożywiać) – osoba, która potrafi zaplanować proces organizacji życia kulturalnego danej społeczności. Głównym celem jej pracy jest upowszechnianie kultury. Animator kultury różnymi metodami aktywizuje społeczeństwo, rozbudza zainteresowania, pokazuje nowe metody spędzania wolnego czasu, włącza ludzi w działania, wykorzystuje potencjał i stara się zaspokoić potrzeby kulturalne innych ludzi, ponieważ rozumie, że jedną z potrzeb człowieka jest potrzeba ciągłego rozwijania się i samorealizacji.

                                                    Aby móc realizować określone cele, animator musi poznać środowisko lokalne, kulturalne, potrzeby oświatowe i rozrywkowe środowiska. Tworzy w ten sposób lokalne grupy działania, koła zainteresowań, organizuje imprezy kulturalne, festiwale, odczyty, wystawy, konkursy, dyskoteki, festyny. Może organizować i nadzorować prace w placówkach kulturalno-oświatowych. Stara się pozyskiwać sponsorów, często zajmuje się także prowadzeniem kalendarium imprez i ich reklamowaniem. „Animator” to wychowawca, który „nie dyryguje wychowankiem czy grupą, lecz umiejętnie pobudza ich własną aktywność”

                                                    Funkcje animatora:

                                                    edukacyjna
                                                    komunikacyjna
                                                    integracyjna
                                                    partycypacyjna
                                                    adaptacyjna
                                                    informacyjna
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:02
                                                    Zogniskowany wywiad grupowy (grupa fokusowa, dyskusja grupowa, popularnie fokus, ang. focus group interview) – metoda badawcza wykorzystywana w badaniach jakościowych w psychologii, socjologii, badaniach społecznych i marketingowych.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:04
                                                    W tym samym czasie, kiedy powstawały kolejne wersje Apocalypsis cum figuris, Grotowski i jego współpracownicy byli już głęboko zaangażowani w prace warsztatowe prowadzone pod nazwą Parateatr (1969-1978), realizujące sformułowaną w latach 70. ideę kultury czynnej, kultury aktywnego uczestnictwa. To, co tak trudno było osiągnąć w teatrze – rzeczywiste zaangażowanie widza w proces twórczy aktora, miało zostać zrealizowane w działaniach treningowo-performatywnych.

                                                    Grotowski porzucił teatr na rzecz badań, które należy umieścić na pograniczu takich dziedzin jak antropologia, psychologia, religioznawstwo czy teatrologia. Warsztaty, na które zjeżdżali się goście z całej Polski, z czasem również z zagranicy, stanowiły dla uczestników swoistą formę psychoterapii, pozostając jednocześnie przedsięwzięciami artystycznymi. Najważniejszą kwestią była komunikacja międzyludzka, rzeczywisty, szczery kontakt, jaki jest możliwy tylko dzięki pracy z ciałem[10].

                                                    Prace prowadzono głównie w Brzezince koło Oleśnicy. Od 1973 roku Grotowski wraz ze swoimi współpracownikami prowadził również warsztaty za granicą (m.in. Stany Zjednoczone, Francja, Włochy). W tym czasie zrealizowano m.in. Special Project (1973) i Przedsięwzięcie Góra (1977).
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:06
                                                    Immersyjność – proces „zanurzania” albo „pochłaniania” osoby przez rzeczywistość wirtualną. Następuje tak zwane „zanurzenie zmysłów”. Immersję należałoby rozpatrywać z uwagi na trzy przypadki.

                                                    Pierwszym z nich jest przypadek środowiska technologicznego, w ramach którego immersja jest związana z elektroniką rozwiniętych technologii immersyjnych, przede wszystkim: CAVE – Cave Automatic Virtual Environment lub HMD head-mounted display. Owe technologie przyczyniają się do tworzenia „przestrzennego środowiska rzeczywistości elektronicznej”. Do wnętrza tego zaprojektowanego obszaru osoba wchodzi na sposób analogiczny do tego, w który wnika w obszar rzeczywistości materialnej.

                                                    Kolejnym przypadkiem jest przestrzeń kulturowa, bierze się z użycia komputera. Przykładowo odnosi się to do „środowiska MUD – Multi-Users Dungeon”. W jego stronę osoba w sposób zamierzony zwraca się, za pośrednictwem ekranu monitora. Przy czym zazwyczaj oddziela świat materialny i elektroniczny. Sytuacja odnosi się do immersji w kategorii czegoś powszechnego i powiększającego się symultanicznie do ekspansji komputeryzacji.

                                                    Ostatni przypadek stanowi zagadnienie sztuki. Zjawisko immersji ujęte szczególnie w kontekście elektronicznej sztuki interaktywnej. Choć nawiązuje się również do tego, iż immersja pojawia się w kontekście sztuki od zarania jej istnienia. Próbuje opisywać ją jako ogólną właściwość sztuki.

                                                    Immersja nabyła autonomiczną sferę deskrypcji w ramach sztuki. Zdaje się ona być skonstruowana do koegzystencji z istotą ludzką w ramach formowania odmiennej od fizykalnej płaszczyzny odczuć, mieszczącej w sobie przykładowo: walory, przeżycia, wrażenia, reprezentacje; spełniające wymogi przewyższające w większości ich realne odpowiedniki.

                                                    Postrzeganie sztuki jako „środowiska immersyjnego” ma związek z przekonaniem, iż zjawisko immersji interpretowane może być jako całościowa cecha sztuki, obecna od samego jej zarania. Dziejowa „ciągłość sztuki” wskazuje immersję lub cechę sztuki pokrewną w stosunku do immersji jako przesłankę przeżycia estetycznego. W kontekście interaktywnej sztuki elektronicznej to zagadnienie jawi się jako wyjątkowo mocno związane z tym rodzajem sztuki. Immersja ujęta jest przede wszystkim w kontekście „interaktywnej sztuki elektronicznej”. Z racji swych cech immanentnych zdaje się pełniej od form proscenicznych uwypuklać pożądane wartości.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:14
                                                    Wnioskowanie entymematyczne, także entymemat lub entymem (z gr. ἐν θυμῶ – w umyśle) – takie wnioskowanie dedukcyjne, w którym została przemilczana któraś z przesłanek. We wnioskowaniu, w którym pominięto jakąś konieczną przesłankę, wniosek nie wynika logicznie z koniunkcji przesłanek przyjętych – mówi się wtedy jednak o wynikaniu entymematycznym. Sama pominięta przesłanka nazywa się przesłanką entymematyczną.

                                                    Wnioskowania entymematyczne obejmuje bardzo wiele wnioskowań rzeczywiście przeprowadzanych, w tym nawet wiele wnioskowań przeprowadzanych w matematyce. Przesłanki pomija się najczęściej ze względu na ich oczywistość i związaną z tym oszczędność środków. Zdarza się jednak często, że wnioskujący nie uświadamia sobie aktualnie pominiętych przesłanek. Zarazem pominięte przesłanki mogą być zdaniami fałszywymi i przyjętymi bezpodstawnie. Dlatego też wnioskowania entymematyczne są szczególnie częstym źródłem błędów materialnych, a ujawnianie przesłanek entymematycznych ważnym sposobem wykrywania błędów logicznych w ogóle.

                                                    Entymematy w retoryce i sylogistyce
                                                    edytuj
                                                    Pojęcie "entymematu" pochodzi od Arystotelesa i występuje w klasycznej retoryce, a także sylogistyce. Arystoteles pisze w Retoryce:

                                                    Retoryczny dowód jest entymematem, który – można powiedzieć – stanowi najwyższą formę uwierzytelniania. Skoro entymem jest rodzajem sylogizmu, a każdy sylogizm jest przedmiotem rozważań dialektyki czy jako całej, czy jakiejś jej części, to jasne, że ten, kto doskonale potrafi poznać przesłanki i działanie sylogizmu, będzie również uzdolniony do posługiwania się entymemem, pod warunkiem, że rozumie, do jakich przedmiotów stosuje się entym i czym się różni od sylogizmu logicznego. Odkrywanie prawdy i prawdopodobieństwa jest przecież wyrazem tych samych uzdolnień. [Ar. Rh. I, 1; 1355 a]

                                                    Arystoteles opisuje w Retoryce entymematy łącznie z topiką, gdyż jako przemilczenie przesłanek powszechnie znanych i oczywistych, entymemat odwołuje się do wiedzy obiegowej, i jako taki jest czymś zbliżonym do toposu. Nie jest wprawdzie tożsamy z toposem, ale jest narzędziem, dzięki któremu tworząc myślowe skróty na mocy opinio communis można generować toposy.

                                                    Na gruncie wyłożonej w Topikach klasyfikacji sylogizmów entymemat nie jest ani sylogizmem właściwym, ani sylogizmem dialektycznym, ani sylogizmem erystycznym – może natomiast wystąpić jako część lub całość każdego z tych sylogizmów.

                                                    Entymemat nie jest w retoryce dowodem rzetelnym. Jerzy Ziomek porównuje entymemat do exemplum pisząc, że ma on się tak do dedukcji, jak exemplum do indukcji. Może być silnym argumentem, gdyż ma zaletę zwięzłości, ponadto chwiejne prawdopodobieństwo cechuje się często dużą siłą perswazyjną.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:14
                                                    Sofizmat (z gr. σόφισμα sóphisma – wybieg, wykręt)[1][2], czyli sztuka „wykręcania kota ogonem”, jest to nazwa funkcjonująca w co najmniej trzech znaczeniach:

                                                    zwodniczy „dowód” matematyczny, pozornie poprawny, lecz faktycznie błędny, zawierający rozmyślnie wprowadzony błąd logiczny, trudny do wykrycia na pierwszy rzut oka;
                                                    wypowiedź lub sformułowanie, w którym świadomie został ukryty błąd rozumowania nadający pozory prawdy fałszywym twierdzeniom;
                                                    wszelka próba dowiedzenia swoich racji, bez względu na poprawność logiczną przedstawionej argumentacji.
                                                    Sposobem walki z sofizmatami jest unikanie niedomówień i wieloznaczności, przez stosowanie definicji wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Definicje ułatwiają ustalenie znaczeń spornych terminów, występujących w dyskusji. Uogólniając, wszelkie narzędzia, jakie proponuje logika, po których zastosowaniu wypowiedź staje się jasna, również pomagają w unikaniu sofizmatów.

                                                    Sofizmat odróżnić należy od paralogizmu, błędnego rozumowania czy wnioskowania obarczonego nieświadomym błędem logicznym.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:17
                                                    Konfabulacja (łac. confabulatio od confabulari „rozmawiać” z con „współ” i fabula „bajka”)[1], wspomnienie rzekome – termin oznaczający uzupełnianie brakujących wspomnień informacjami nieprawdziwymi, które możliwie dobrze pasują do całego logicznego ciągu wydarzeń. Konfabulacja różni się od świadomego zmyślenia tym, że konfabulujący człowiek jest przekonany o prawdziwości swoich wspomnień[2], i jeśli o nich kogoś informuje, to wówczas nie kłamie, gdyż kłamać można wyłącznie świadomie. Konfabulacja często jest zjawiskiem czysto wewnętrznym, gdy człowiek jedynie przywołuje wspomnienia wyłącznie dla siebie.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:18
                                                    O kłamaniu (łac. De mendacio) – traktat Augustyna z Hippony napisany w 395, poświęcony analizie filozoficznej, etycznej i teologicznej kłamania. Dostępne jest polskie tłumaczenie dzieła: Augustyn z Hippony, O kłamstwie, przekład, wprowadzenie i komentarze ks. Łukasz Libowski, Wydawnictwo 'scriptum', Kraków 2022.

                                                    Augustyn uznaje, że człowiekowi nie wolno nigdy kłamać, nawet w celu zapewnienia komuś zbawienia (rozdz. 8,11). Samo wypowiadanie rzeczy fałszywych nie jest jeszcze kłamstwem, inaczej żarty trzeba by uznać za kłamstwo (rozdz. 2,2)[1].

                                                    Augustyn podaje w dziełku w rozdz. 14.25 oraz 21.42 następującą listę kłamstw - od najbardziej do najmniej grzesznych. Człowiek kłamie, gdy celowo mówi nieprawdę[2]:

                                                    nauczając prawd wiary
                                                    wyrządzając krzywdę jednej osobie, nie pomagając poprzez to innej
                                                    wyrządzając krzywdę jednej osobie, pomagając poprzez to innej
                                                    wyłącznie dla przyjemności kłamania
                                                    wyłącznie dlatego, że pragnie sprawić przyjemność przyjaciołom
                                                    nie wyrządzając nikomu krzywdy, a ratując czyjąś własność
                                                    nie wyrządzając nikomu krzywdy, a ratując czyjeś życie
                                                    nie wyrządzając nikomu krzywdy, a ratując kogoś przed byciem zgwałconym
                                                    Augustyn napisał też dwadzieścia pięć lat później, w 420 r., dziełko poświęcone temu samemu zagadnieniu o tytule Przeciw kłamaniu (Contra mendacio).
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:22
                                                    Manipulacja (ze śred. łac. manipulus, od łac. „garść, garstka, naręcze” – manus, ręka, możliwy zw. z gr. μαρέ marē, ręka oraz -pulus: możliwy zw. z łac. plenus, pełny oraz plére, napełniać, por. gr. πλήρώς plērēs, pełny; πλήθειν plēthein, być pełnym; być może od łac. pellere, od pellō, „rozpędzić, wprawić w ruch, dotknąć, poruszyć”; wyr. manus pellō ma ozn. „trzymać czyjąś dłoń” lub „mieć kogoś w ręku”) – termin odnoszący się do zręczności w wykonywaniu danej czynności lub samej czynności przeprowadzonej w ten sposób; w następstwie oznacza także „przeinaczanie, naginanie”, „wykorzystanie do własnych celów, wywieranie (często ukryte) wpływu” oraz wszystkie działania mające na celu wywołanie konkretnych zachowań i reakcji u odbiorcy, przez co nabrał również cech pejoratywnych takich jak: „knowanie, knucie, krętactwo, machinacja, machlojka, oszustwo”. Manipulacja dotyczy też nie środków, ale relacji pomiędzy nadawcą a odbiorcą[1]. Negatywny sens omawianego pojęcia, zbliżony do nadawanego mu dzisiaj, nadano po raz pierwszy w 1864 roku, kiedy to zostało ono użyte jako określenie nieuczciwego wpływania na wyborców[2].
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:24
                                                    Manipulacja (łac. manipulatio – manewr, fortel, podstęp; manus - ręka, manipulus - dłoń) – forma wywierania wpływu na osobę lub grupę w taki sposób, by nieświadomie i z własnej woli realizowała cele manipulatora[a]. Umiejętność rządzenia innymi, znajomość zasad dowodzenia, prowadzenia negocjacji, aby skłonić partnera do zmiany zdania[1].

                                                    Inspirowana interakcja społeczna mająca na celu skłonienie osoby lub grupy ludzi do działania sprzecznego z ich dobrze pojętym interesem. Zazwyczaj osoba lub grupa ludzi poddana manipulacji nie jest świadoma środków, przy użyciu których wywierany jest na nią wpływ. Autor manipulacji dąży zwykle do osiągnięcia korzyści osobistych, ekonomicznych lub politycznych kosztem poddawanych niej osób.

                                                    Manipulować można treścią i sposobem przekazywania informacji. Manipulację językową często stosuje się w propagandzie i podczas tzw. prania mózgu.

                                                    Mimo tego, że manipulacja postrzegana jest jako zachowanie nieetyczne, często używana jest w kontaktach handlowych i negocjacjach.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:25
                                                    MKUltra (czasem MK-Ultra) – kryptonim kontrowersyjnego, nielegalnego, początkowo ściśle tajnego projektu badawczego prowadzonego w latach 50. i 60. przez Centralną Agencję Wywiadowczą Stanów Zjednoczonych. Projekt został ujawniony i oprotestowany przez dziennikarzy i komisje śledcze Prezydenta i Kongresu USA (Komisję Rockefellera i Komitet Churcha). Na podstawie ustaleń śledztwa celem projektu MKUltra było zbadanie możliwości sterowania pracą ludzkiego mózgu i kontroli umysłu z wykorzystaniem substancji chemicznych (w tym środków psychodelicznych, m.in. LSD), bodźców elektrycznych, analizy fal mózgowych i form percepcji podprogowej. Według wielu relacji badania były często brutalne i odbywały się także na nieświadomych ich celu obywatelach USA, czasem z tragicznymi skutkami.

                                                    Operacja Mockingbird (mockingbird – ang. „przedrzeźniacz”; mock – ang. „udawany, fałszowany” itp.[1]) – operacja specjalnego oddziału CIA mająca na celu prowadzenie tzw. wojny informacyjnej. Rozpoczęto ją bezpośrednio po zakończeniu II wojny światowej. W pierwszej połowie lat 70. XX w. podano do informacji publicznej aktywność CIA związaną z tą operacją. W 1976 roku agencja CIA oficjalnie ogłosiła zakończenie działalności związanej z operacją Mockingbird. Mimo to wielu krytyków nie wyklucza, że agencja nadal jest aktywna w dziedzinie manipulacji mediami[2].

                                                    Działania polegały na zniekształcaniu informacji. Przedstawiano rzeczywistość z określonego punktu widzenia, całkowicie lub częściowo fałszując fakty[3].

                                                    Polegała ona na rekrutowaniu dziennikarzy, którzy tworzyli fałszywe informacje na zlecenie CIA i następnie przedstawiali je odbiorcom.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:28
                                                    Charles Manson twierdził, że zainspirowali go Beatlesi, których piosenki interpretował na swój sposób i używał do zdobywania demonicznej kontroli nad swoimi uczniami, których zindoktrynował tak bardzo, że mordowali na jego rozkaz. Z tego powodu prawnicy Mansona w procesie o zabójstwo Sharon Tate rozważali możliwość wezwania na świadków Johna Lennona i Johna Philipsa, aby oni sami zinterpretowali swoje piosenki.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:34
                                                    Przymierze Rodzin – polskie stowarzyszenie katolickie, którego podstawowym celem jest pomoc rodzicom w wychowaniu ich dzieci w duchu nauki Kościoła katolickiego. Wywodzi się z warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Przymierze Rodzin powstało w 1983, zarejestrowało się w 1991. Działalność organizacji polega na pracy w grupach dziecięcych, młodzieżowych, rodzinnych, organizowanych w ośrodkach zwanych „Terenowymi Ośrodkami Przymierza Rodzin”[1]. Organizacja przeprowadza szkolenia w Wąpiersku. Przymierze Rodzin prowadzi kilka szkół podstawowych, gimnazjalnych i licealnych, a także szkołę wyższą oraz dwie świetlice środowiskowe i przedszkole. W 2004 stowarzyszenie uzyskało status organizacji pożytku publicznego.

                                                    Jerzy Juliusz Kijowski (ur. 4 maja 1943 w Lublinie[2]) – polski fizyk teoretyczny i matematyczny, profesor nauk fizycznych związany z Centrum Fizyki Teoretycznej Polskiej Akademii Nauk (CFT PAN), a wcześniej z Wydziałem Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego (FUW) i z UKSW; okazjonalny popularyzator nauki, działacz społeczny – między innymi harcerski – oraz chórzysta.

                                                    W latach 1962–1973 działał w „Czarnej Jedynce” – jednej z najstarszych polskich drużyn harcerskich założonej w 1911 roku, którą (po rocznej przerwie w działalności) reaktywował w 1962 wspólnie z Markiem Barańskim i współprowadził do 1965 roku[15]. W 1969 roku wraz z bratem Januszem, Michałem Kuleszą, Antonim Macierewiczem, Andrzejem Celińskim, Wojciechem Onyszkiewiczem i innymi powołali „Gromadę Włóczęgów” – działający w formie klubu dyskusyjnego przy 1 Warszawskiej Drużynie Harcerskiej krąg instruktorski, skupiający instruktorów i byłych harcerzy z „Czarnej Jedynki”[16]. Założył w 1968 roku w ramach Szczepu 1 WDH drużynę żeglarską, o nazwie Viking Valparaiso (dodatek Valparaíso, czyli nazwa portu w Chile, który znajduje się najbardziej na antypodach w stosunku do Warszawy, symbolizował marzenie wikingów, by tam, na te antypody, kiedyś dotrzeć)[17], która wyremontowała jacht pełnomorski Zjawa II (nazwa za zgodą Władysława Wagnera) oraz m.in. odbyła na nim rejs po Morzu Śródziemnym[18].

                                                    Jest członkiem honorowym Przymierza Rodzin, którego był współzałożycielem w 1983 roku[22].

                                                    1 Warszawska Drużyna Harcerska im. Romualda Traugutta „Czarna Jedynka” (później Szczep 1 Warszawskich Drużyn Harcerskich i Zuchowych „Czarna Jedynka” im. Romualda Traugutta[1]) – jedna z najstarszych polskich drużyn harcerskich założona w 1911, od 1919 w Gimnazjum, a potem VI Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Reytana w Warszawie[6]. Od 1918 jedna z drużyn Związku Harcerstwa Polskiego[7], od 1989 w strukturach Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej[6]. W 1957 roku przekształcona w szczep złożony z kilku drużyn[8], od 1964 również żeńskich[9].

                                                    Strony w kategorii „Harcerze 1. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Romualda Traugutta „Czarna Jedynka””
                                                    Poniżej wyświetlono 67 spośród wszystkich 67 stron tej kategorii.

                                                    A
                                                    Janusz Ankudowicz
                                                    B
                                                    Adam Bajerski
                                                    Marek Barański (historyk)
                                                    Krzysztof Bardski
                                                    Piotr Bączek
                                                    Andrzej Błędowski
                                                    C
                                                    Andrzej Celiński
                                                    Michał Cichy
                                                    D
                                                    Jan Dąbrowski (archeolog)
                                                    Juliusz Bogdan Deczkowski
                                                    Ludwik Dorn
                                                    Urszula Doroszewska
                                                    F
                                                    Wojciech Fałkowski
                                                    Barbara Felicka
                                                    Czesław Foryś
                                                    G
                                                    Przemysław Gintrowski
                                                    Stanisław Gliński (oficer)
                                                    Marcin Gugulski
                                                    H
                                                    Jerzy Haszczyński
                                                    Aleksander Hauke-Nowak
                                                    Jerzy Horczak
                                                    J
                                                    Andrzej Janowski (pedagog)
                                                    Katarzyna Juda-Rezler
                                                    K
                                                    Tytus Karlikowski
                                                    Marek Karpiński
                                                    Janusz Kijowski
                                                    Jerzy Juliusz Kijowski
                                                    Anna Komorowska
                                                    Paweł Konic
                                                    Janusz Korwin-Mikke
                                                    Jacek Kossut
                                                    Tadeusz Koszarowski
                                                    Michał Kulesza (prawnik)
                                                    Dariusz Kupiecki
                                                    Ł
                                                    Krzysztof Łączyński
                                                    Maksymilian Łebkowski
                                                    Stefan Łoś
                                                    Julian Łukaszewicz
                                                    M
                                                    Antoni Macierewicz
                                                    Piotr Marciniak (dziennikarz)
                                                    Andrzej Mietkowski
                                                    Paweł Milcarek
                                                    N
                                                    Małgorzata Naimska
                                                    Piotr Naimski
                                                    Henryk Niezabitowski
                                                    O
                                                    Wojciech Onyszkiewicz
                                                    P
                                                    Aleksander Pałac
                                                    Alojzy Pawełek
                                                    Andrzej Pawłowski (reżyser)
                                                    Stefan Pomarański
                                                    Zygmunt Pomarański
                                                    Tadeusz Ptaszycki
                                                    R
                                                    Maciej Radziwiłł (ur. 1961)
                                                    Jan Rolewicz
                                                    Zbigniew Rosner
                                                    Marek Rusin
                                                    S
                                                    Tomasz Sianecki
                                                    Stanisław Sienkiewicz (oficer)
                                                    Wojciech Stpiczyński
                                                    Paweł Strzelecki (matematyk)
                                                    Mirosław Szymanik
                                                    T
                                                    Leszek Truchlewski
                                                    W
                                                    Ignacy Wądołkowski
                                                    Halina Wiśniewska
                                                    Z
                                                    Maciej Zimiński
                                                    Ż
                                                    Lech Żurkowski
                                                    Krzysztof Żurowski

                                                    Gladio – tajna struktura bojowa utworzona w łonie wojskowych służb specjalnych we Włoszech, w latach 50. XX w., kiedy to doszło do porozumienia włoskiego wywiadu wojskowego SIFAR z CIA w sprawie amerykańskiego planu „Demagnetize”, w którym postanowiono, że zapobieżenie możliwości przejęcia władzy przez komunistów we Włoszech i we Francji jest celem priorytetowym, co należy osiągnąć przy użyciu wszelkich środków[1]. Struktury Gladio funkcjonowały później w wielu krajach zachodniej części Europy, Grecji i Turcji. Trzonem tej organizacji byli zatwardziali antykomuniści, głównie konserwatyści, także naziści, których zadaniem było zapobieżenie ewentualnej inwazji ze strony ZSRR.

                                                    Osobny artykuł: lata ołowiu.
                                                    Gladio miała przeciwdziałać dojściu komunistów do władzy – co było realne w latach 70., gdy elektorat Włoskiej Partii Komunistycznej znacząco wzrósł. Przygotowaniom do prewencyjnego uderzenia w komunistów miała służyć opracowana przez amerykański wywiad „strategia potęgowania napięcia” (ang. strategy of tension) przy pomocy zorganizowanych rzekomo przez europejską skrajną lewicę zamachów terrorystycznych i morderstw, faktycznie dokonywanych przez grupy skrajnie prawicowe. Gladio była też częścią struktury Stay-behind działającej w wielu krajach NATO[2]. We Włoszech miała powiązania z tajną lożą P2, która pod wodzą bankiera i faszysty Licio Gelliego skupiała magnatów władzy ekonomicznej, politycznej i wojskowej. Więziony przez Czerwone Brygady Aldo Moro, przypominając w memoriale kolegom partyjnym różne ciemne sprawy, jako pierwszy wskazał na istnienie Gladio[3].

                                                    Afera z Gladio wybuchła w październiku 1990 r., gdy sędzia śledczy Felice Casson ujawnił, że prowadząc przed laty śledztwo w sprawie zamachu z maja 1972 r., w którym zginęło pięciu karabinierów, uzyskał od jednego z zamachowców zeznania wskazujące na równoległą strukturę służb specjalnych podległą NATO. W listopadzie 1990 r. włoski premier Giulio Andreotti, a następnie prezydent Francesco Cossiga przyznali publicznie, że wiedzieli o tajnej organizacji[4]. W tym samym miesiącu włoscy komuniści zareagowali na to wielotysięczną demonstracją, protestując przeciwko istnieniu Gladio i żądając wyjaśnienia wreszcie sprawy masakr, jakie w latach 70. spowodowały zamachy bombowe. Sytuacja ta przyczyniła się do upadku ukształtowanego od czasów powojennych ustroju politycznego oraz związanych z nim partii, a w szczególności Chrześcijańskiej Demokracji i Włoskiej Partii Socjalistycznej[5].
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:41
                                                    Opus Dei (łac. Dzieło Boże; pełna nazwa: Prałatura Świętego Krzyża i Opus Dei) – prałatura personalna w Kościele katolickim.

                                                    Wśród zarzutów wobec organizacji, wysuwanych przez niektórych byłych członków (zrzeszonych np. w Opus Dei Awareness Network), najczęściej pojawiają się:

                                                    Zobowiązanie do przekazywania przez członków zarobków na rzecz Opus Dei.
                                                    „Agresywny werbunek” osób w wieku 15-18 lat oraz starszych, głównie w placówkach oświatowych kierowanych przez Opus Dei.
                                                    Zachęcanie członków do zerwania kontaktów z dotychczasowymi przyjaciółmi i rodziną oraz zastępowanie ich kontaktami wewnątrz organizacji.
                                                    Wywieranie nacisków wobec członków, którzy chcą opuścić Opus Dei.

                                                    więcej w ciekawym artykule "Polityki"
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:42
                                                    Droga Neokatechumenalna przez wiele lat spotykała się (podobnie jak sobór watykański II) z licznymi kontrowersyjnymi opiniami, również w samym Kościele Katolickim, ze względu na swój radykalizm, powrót do tradycji pierwszych chrześcijan i nową estetykę w liturgii. Wątpliwości te wyrażali w formie książkowej m.in. włoscy księża: Enrico Zoffoli (Czy „droga” neokatechumenatu jest prawowierna?) oraz Elio Marighetto (Tajemnice Drogi Neokatechumenalnej). W Polsce opinie te rozpowszechnia aktywnie na swoich stronach internetowych w szczególności wydawnictwo Antyk, a wydawnictwo Petrus wydało książkę ks. prałata Edwarda Skotnickiego (proboszcza jednej z kieleckich parafii, wieloletniego opiekuna grup neokatechumenalnych) zawierającą analizę krytyczną ruchu (Neokatechumenat – szansa czy zagrożenie dla Kościoła?). Zdarzają się przypadki zakazu działalności neokatechumenalnej przez hierarchów poszczególnych diecezji (jak np. uczynił w 2005 r. bp Clemens Pickel, ordynariusz diecezji św. Klemensa w Saratowie).
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 18:57
                                                    The Tate–LaBianca murders "profoundly shook America's perception of itself" and "effectively sounded the death knell of '60s counterculture". Additionally, the ritualistic nature of the murders laid a foundation for the rise of the Satanic panic.[1]
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 19:14
                                                    Społeczny dowód słuszności odgrywa istotną rolę w działaniach marketingowych. Internet jest miejscem, w którym ludzie szukają odpowiedzi na pytania dotyczące konkretnych usług czy produktów. Wśród członków pokolenia Y 7 na 10 osób szuka opinii w internecie[2]. Wykorzystanie społecznego dowodu słuszności na stronie internetowej może utwierdzić odbiorcę o słuszności wyboru. Umiejętne wykorzystanie social proof jest jednym z czynników, które decydują o skuteczności prowadzonych działań marketingowych.

                                                    Do najpopularniejszych zastosowań społecznego dowodu słuszności w internecie należą[3][4]:

                                                    opinie innych klientów,
                                                    polecenia influencerów,
                                                    wykorzystanie danych liczbowych – np. liczba osób obserwujących daną markę w mediach społecznościowych,
                                                    wykorzystanie logotypów – wskazanie logotypów, z którymi identyfikuje się grupa odbiorców.
                                                    treści wygenerowane przez użytkowników - User Generated Content
                                                    rekomendacje produktów
                                                    Społeczny dowód słuszności to element, który może przyczynić się do podejmowania decyzji zakupowych przez klientów.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 19:22
                                                    Sugestia – rodzaj bezpośredniego przekazu, poprzez który dana osoba wywiera wpływ na decyzje, przekonania, myśli, opinie i zachowanie innej osoby lub grupy osób, nie odwołując się do racjonalnej argumentacji i nie stosując przymusu.

                                                    Sugestia psychologiczna to proces, w którym idea (myśl) jest indukowana lub przyjęta przez drugiego człowieka, bez argumentów czy polecenia lub przymusu[1]. W komunikacji interpersonalnej to sekwencyjny proces, w którym jedna myśl lub wyobrażenie prowadzi do drugiego.

                                                    Aluzja (łac. allusio) – nawiązanie do czegoś, kogoś; przywołanie nie wprost danej sprawy. Z reguły aluzje są łatwe do odgadnięcia przez odbiorcę wypowiedzi[1].

                                                    Metonimia (gr. μετωνυμία metōnymía)[1][2], inaczej zamiennia – zastąpienie nazwy jakiegoś przedmiotu lub zjawiska nazwą innego, pozostającego z nim w uchwytnej zależności[3]. Celem może być zwiększenie wyrazistości wypowiedzi lub nadanie jej skrótowości.

                                                    W przypadku metonimii desygnaty nie wykazują podobieństwa, ale dzielą pewien związek skojarzeniowy: bliskość w przestrzeni lub w czasie, powiązanie przyczynowo-skutkowe itp. Styczność w przestrzeni może doprowadzić do przeniesienia nazwy pewnego obszaru geograficznego na przedmiot lub wyrób pochodzący z tego miejsca i usankcjonowania takiego określenia w praktyce językowej. Na przykład nazwa wyspy Cypr została przeniesiona na miedź (np. łac. cuprum, ang. copper), a nazwa chińskiej prowincji stała się określeniem na porcelanę (np. ros. фарфор, pol. przestarzałe farfura, farfury). Metonimia jest również częsta w kontekście odcinków czasu. Okres zmiany faz księżyca (28 dni), funkcjonujący jako podstawowa jednostka podziału roku, jest oznaczany w wielu językach za pomocą słowa „księżyc” (np. ros. месяц)[3].

                                                    Można wyróżnić następujące rodzaje metonimii:

                                                    metonimia autora, np. „czytam Słowackiego” zamiast „czytam utwory Słowackiego”,
                                                    metonimia skutku, np. „pot” zamiast „wysiłek”,
                                                    metonimia miejsca, np. „Pałac Prezydencki ogłosił…” zamiast „Prezydent RP ogłosił…”,
                                                    metonimia narzędzia, np. „najlepsza trąbka w historii” zamiast „najlepszy trębacz w historii”,
                                                    metonimia pojemnika, np. „kufel” zamiast „piwo”
                                                    metonimia oznaki, np. „berło” zamiast „król”
                                                    metonimia konkretu, np. „głowa” zamiast „rozum”
                                                    metonimia czynności, np. „wstaw” wodę na herbatę zamiast „zagotuj” wodę na herbatę.
                                                    Szczególną odmianą jest synekdocha, w tym:

                                                    pars pro toto (część zamiast całości),
                                                    totum pro parte (całość zamiast części),
                                                    singularis pro plurari (liczba pojedyncza zamiast mnogiej),
                                                    pluralis pro singulari (liczba mnoga zamiast pojedynczej).
                                                    W ogólniejszym sensie, w rozumieniu nurtu myślenia zwanego strukturalizmem, metonimia to zgrupowanie pojęć i przedmiotów według związków między nimi, np.:

                                                    zdanie jest utworzone z części mowy zgodnie z pewnymi regułami tworzenia (związek zgody, związek rządu itd.),
                                                    konkretny strój składa się z pewnych części garderoby,
                                                    konkretna linia melodyczna składa się z dźwięków, motywów, fraz itd.
                                                    Pojęciem dopełniającym jest metafora. Dualizm metafora-metonimia po raz pierwszy został zaproponowany przez Romana Jakobsona w 1956 r., a w tak ogólnym znaczeniu spopularyzowany przez antropologa Claude'a Lévi-Straussa.

                                                    Patafora (fr. la pataphore) – rodzaj bardzo rozbudowanej metafory, wymyślony przez amerykańskiego pisarza Pablo A. Lopeza (znanego też pod pseudonimem Paul Avion), oparty na ’patafizycznych naukach Alfreda Jarry’ego.

                                                    Patafora jest figuratywnym środkiem stylistycznym, którego znaczenie jest rozszerzane aż do stworzenia nowego kontekstu. Jarry twierdził, iż patafizyka jest „tak daleko od metafizyki, jak metafizyka od życia codziennego”. Patafora jest próbą stworzenia środka, który będzie tak daleko od metafory, jak ta oddala się od języka niefiguratywnego.
                                                    Słowu patafora twórcy ’patafizyczni przypisywali różne znaczenia, zależne od kontekstu, jednak to dopiero Lopez określił jedno, specyficzne znaczenie, odwołując się do metafory. Zgłębianiu pataforologii poświęcił serię prac – od artykułu Closet 'Pataphysics, który ukazał się w nowoorleańskim periodyku Ellipsis, po Pataphors, składowanym w archiwach Uniwersytetu Hollinsa.

                                                    W Cahiers du Collège de Pataphysique nr 22 (grudzień 2005), publikowanym przez Collège de 'Pataphysique, pojawiła się seria literackich patafor ilustrowanych fotografiami.

                                                    Język niefiguratywny
                                                    Tomek i Alicja stali obok siebie w kolejce do stołówki.
                                                    Metafora
                                                    Tomek z Alicją stali w kolejce do stołówki; dwa pionki na szachownicy.
                                                    Patafora
                                                    Tomek przysunął się do Alicji i umówił się wreszcie na piątek, szach mat! Robert był wściekły, że tak idiotycznie łatwo przegrał z Olą, zrzucił szachownicę na podłogę i wybiegł z pokoju.
                                                    (Patafora stworzyła świat, w którym istnieje szachownica i mieszkańcy tego świata, całkowicie porzucając oryginalny kontekst.)

                                                    Annominacja – figura retoryczna polegająca na zestawieniu wyrazów o podobnym brzmieniu, lecz różnych znaczeniach[1]. Wykorzystywana jako rodzaj aluzji wskazującej cechę obiektu poprzez użycie wyrazu o podobnym znaczeniu.

                                                    Paronomazja (gr. παρονομασία paronomasía – „lekko zmieniona nazwa”)[1], adnominatio – figura retoryczna, fonetyczny środek stylistyczny, polegający na zestawieniu podobnie brzmiących słów (często homofonów i homonimów) celem osiągnięcia efektu stylistycznego[2][3].

                                                    Paronomazja, jak zauważyła Joanna Grądziel-Wójcik, znajduje się u zbiegu fonostylistyki i semantyki[4]. Paronomazja wydobywa ukryte lub zatarte związki wyrazowe, stając się źródłem ciekawych pomysłów m.in. w kalamburach i limerykach. Jest znana od starożytności.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 19:24
                                                    Komunikacja niewerbalna – zespół niewerbalnych komunikatów nadawanych i odbieranych przez ludzi na wszystkich niewerbalnych kanałach jednocześnie. Informują one o podstawowych stanach emocjonalnych, intencjach, oczekiwaniach wobec rozmówcy, pozycji społecznej, pochodzeniu, wykształceniu, samoocenie, cechach temperamentu itd. Komunikaty te nadawane są i odbierane najczęściej na poziomie nieświadomym, jednak mogą być również nadawane i odbierane świadomie (tak jak większość gestów – emblematów czy wiele wyrazów mimicznych). Komunikacja niewerbalna może odgrywać równie istotną (lub nawet większą) rolę, co komunikacja werbalna[1].

                                                    Kiedy mówimy, że mamy „przeczucie” lub „niejasne odczucie”, iż ktoś skłamał, tak naprawdę mamy na myśli, że mowa ciała nie idzie w parze ze słowami.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 19:29
                                                    Oprogramowanie szpiegujące (ang. spyware) – szkodliwe oprogramowanie, którego celem jest gromadzenie informacji o użytkowniku, a także ich przesyłanie bez jego wiedzy innym osobom[1]. Programy te mogą również wyświetlać reklamy lub rozsyłać niechcianą pocztę elektroniczną.

                                                    Do takich informacji należą:

                                                    adresy WWW stron internetowych odwiedzanych przez użytkownika
                                                    dane osobowe
                                                    numery kart płatniczych
                                                    hasła
                                                    zainteresowania użytkownika (przykładowo na podstawie słów wpisywanych w oknie wyszukiwarki)
                                                    adresy poczty elektronicznej
                                                    archiwum.
                                                    Do najbardziej znanych programów tego typu należą Aureate, Cydoor, Gator, Promulgate, SaveNow.

                                                    Oprogramowanie takie zaliczane jest do kategorii złośliwego. Funkcjonuje ono niemal wyłącznie w środowisku Microsoft Windows. Do jego wykrywania, usuwania i zwalczania służą różne skanery antyszpiegowskie, w tym:

                                                    Ad-Aware
                                                    Spybot Search & Destroy
                                                    Spy Sweeper
                                                    Windows Defender
                                                    Oprogramowanie szpiegujące jest rozpowszechniane przy wykorzystaniu nieświadomości samych użytkowników poprzez scam.

                                                    Rootkit (ang. root — „korzeń, rdzeń”) – narzędzie pomocne we włamaniach do systemów informatycznych. Ukrywa ono niebezpieczne pliki i procesy, które umożliwiają utrzymanie kontroli nad systemem.

                                                    Historycznie rootkity były paczkami (ang. kit) zawierającymi zmodyfikowane kluczowe binaria systemowe w systemach uniksowych (inetd, sshd, ps), które zastępowały oryginalne tuż po dokonaniu włamania. Dzięki modyfikacjom w oryginalnym kodzie binaria z rootkita np. nie pokazywały wybranych procesów lub umożliwiały logowanie na roota za podaniem specjalnego hasła.

                                                    Rootkit infekuje jądro i usuwa ukrywane programy z listy procesów oraz plików zwracanych do programów. Może on np. ukryć siebie oraz konia trojańskiego przed administratorem oraz oprogramowaniem antywirusowym. Ukrywanie odbywa się najczęściej przez przejęcie wybranych funkcji systemu operacyjnego, służących np. listowaniu procesów lub plików w katalogu, a następnie „cenzurowaniu” zwracanych przez te funkcje wyników tak, by ukrywane przez rootkit nazwy nie znajdowały się na liście wynikowej.

                                                    Istnieją rootkity dla różnych systemów operacyjnych, m.in. Microsoft Windows, Solaris, Mac OS X i FreeBSD. Rootkity mogą działać w trybie użytkownika (usermode) lub systemu operacyjnego (kernel-mode).

                                                    Rootkit może się dostać do komputera użytkownika wraz z aplikacją będącą w rzeczywistości trojanem.

                                                    Backdoor (pol. „tylne drzwi, furtka”) – luka w zabezpieczeniach systemu utworzona umyślnie w celu późniejszego wykorzystania. Backdoor w systemie może być np. pozostawiony przez crackera, który włamał się przez inną lukę w oprogramowaniu (której przydatność jest ograniczona czasowo do momentu jej usunięcia) bądź poprzez podrzucenie użytkownikowi konia trojańskiego.

                                                    Backdoor może być również umyślnie utworzony przez twórcę danego programu. Jednym ze znanych błędów podejrzewanych o bycie backdoorem jest „Microsoft Windows Graphics Rendering Engine WMF Format Unspecified Code Execution Vulnerability”[1].

                                                    Keylogger (ang. key „klawisz”, logger „rejestrator”) – rodzaj oprogramowania lub urządzenia rejestrującego klawisze naciskane przez użytkownika. Na ogół są spotykane w wersji programowej, rzadziej w sprzętowej. Keylogger może być zarówno szkodliwym oprogramowaniem służącym do zbierania haseł i innych poufnych danych, jak i oprogramowaniem celowo zainstalowanym przez pracodawcę np. w celu kontrolowania aktywności pracowników[1].

                                                    HTTP[1] Cookie (tłumaczone czasem jako plik cookie[1][2], w skrócie cookie[3], również ciasteczko[4][5]) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną[6].

                                                    Zjawisko Baader-Meinhof, zwane również iluzją częstotliwości – iluzja, w której słowo, nazwa lub rzecz, która niedawno zwróciła na siebie uwagę, wydaje się wkrótce potem pojawiać z nieprawdopodobną częstotliwością.

                                                    Termin został ukuty w 1994 r., kiedy współpracownik czasopisma St. Paul Pioneer Press z amerykańskiej Minnesoty napisał, że po usłyszeniu o niemieckiej grupie Baader–Meinhof wielokrotnie natrafia na wzmianki o tej grupie. Artykuł otrzymał setki odpowiedzi od czytelników, którzy również zauważyli u siebie podobne doświadczenia[1][2].

                                                    W roku 2005 profesor Uniwersytetu Stanforda Arnold Zwicky nazwał to zjawisko iluzją częstotliwości (ang. frequency illusion)[3]. Obecnie oba terminy są często używane zamiennie.

                                                    Zjawisko Baader-Meinhof występuje z powodu wyczulenia mózgu na wyszukiwanie wzorców. Kiedy mózg wykryje, że dana informacja pojawia się wielokrotnie, próbuje następnie wyszukiwać kolejne powtórzenia, dopatrując się sekwencji[2].

                                                    Arnold Zwicky zasugerował, że zjawisko to jest spowodowane połączeniem dwóch błędów poznawczych: uwagi selektywnej i efektu potwierdzenia. Uwaga selektywna pozwala świadomości priorytetyzować informacje, które mają większe znaczenie w konkretnej sytuacji i ignorować wszystko inne. Efekt potwierdzenia to tendencja do brania pod uwagę jedynie informacji, które potwierdzają własne przekonania, niezależnie od ich prawdziwości. Szczególną cechą zjawiska Baader-Meinhof jest to, że w rzeczywistości nie ma prawdziwego wzrostu częstotliwości wystąpienia rzeczy czy zjawisk, które zwróciły na siebie uwagę[3].
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 19:33
                                                    Pareidolia – zjawisko dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych szczegółach, czemu towarzyszy poczucie nierzeczywistego charakteru owych spostrzeżeń (co odróżnia je od iluzji), przeważnie pojawiające się przy pełnej świadomości[1].

                                                    Znanymi przykładami pareidolii są: dopatrywanie się przez wiele osób wizerunku diabła we włosach królowej Elżbiety II na portrecie znajdującym się na kanadyjskich banknotach z 1954 roku oraz na kilku zdjęciach przedstawiających dym wydobywający się z płonącego budynku World Trade Center, a także dostrzeganie rzeźby twarzy w fotografii jednego z wypiętrzeń o rozmiarze 1,5 × 3 km na Marsie.

                                                    Częstym źródłem pareidolii jest obserwacja chmury, która dla oglądającego przypomina kształtem postacie ludzi, zwierząt itp. czy dostrzeżenie w dwóch symetrycznych, okrągłych obiektach oczu. Pareidolia to także nadinterpretacja fenomenów dźwiękowych, np. dopatrywanie się sensu w piosence puszczonej „od tyłu”. Praktycznym wykorzystaniem pareidolii jest test Rorschacha, polegający na interpretowaniu przez badanego nieforemnych, symetrycznych plam.

                                                    Apofenia (gr. ἀποφαίνω – pojawiać się, podkreślać, sprawiać, że staje się) – doświadczenie odnajdywania związków i ukrytych sensów w przypadkowych oraz nic nieznaczących zjawiskach, faktach, zdarzeniach. Pojęcie to zostało po raz pierwszy użyte w 1958 roku przez Klausa Conrada[1] w pracy o wstępnych etapach schizofrenii, który określił apofenię jako „nieumotywowane dostrzeganie związków”, któremu towarzyszy „specyficzne doświadczanie nienormalnej znaczeniowości”.

                                                    Reklama (z łac. reclamo, reclamare ‘odzew’; re 'w tył, znów, naprzeciw’ i clamo, clamare ‘wołać’[1]) – informacja połączona z komunikatem perswazyjnym[2]. Zazwyczaj ma na celu skłonienie do nabycia lub korzystania z określonych towarów czy usług, popierania określonych spraw lub idei (np. promowanie marki).

                                                    Percepcja podprogowa (subliminalna) – oddziaływanie na mózg informacji bez jego świadomości ich spostrzegania[1].

                                                    Dotyczy bodźców wzrokowych lub słuchowych, które trwają zbyt krótko, by mogły zostać świadomie zarejestrowane (w przypadku percepcji wzrokowej oznacza to bodźce trwające krócej niż 0,04 sekundy) albo są ukryte wśród innych bodźców, bardziej wyraźnie odczuwalnych.

                                                    Niektórzy uczeni uważają, że bodźce odbierane podczas snu są przetwarzane w podobny sposób. Niekiedy uważa się, że takie słabe bodźce nie powodujące świadomej refleksji czynią nas bezbronnymi, gdyż nie możemy się obronić przed zawartą w przekazie sugestią. W efekcie sugestia ta mogłaby być traktowana jako własna myśl lub zalążek pomysłu bądź pragnienia, podobnie jak w przypadku sugestii hipnotycznej.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 19:34
                                                    Warunkowanie klasyczne lub warunkowanie pawłowowskie (odkąd J. Konorski i S. Miller odkryli warunkowanie instrumentalne, czyli II typu, stosuje się także nazwę warunkowanie I typu) – forma uczenia się. Należy do mechanizmów wyższych czynności nerwowych[1]. Eksperymenty nad warunkowaniem przeprowadził jako pierwszy Iwan Pawłow. Stwierdził on, że podanie psu pokarmu do pyska wywołuje u niego wydzielanie śliny. Reakcję tę Pawłow nazwał odruchem lub reakcją bezwarunkową, ponieważ występuje ona bez uczenia się, w sposób niezmienny, utrwalony dziedzicznie; pokarm zaś jest bezwarunkowym bodźcem dla tej reakcji. Dzięki warunkowaniu klasycznemu można uzyskać reakcję wydzielania śliny na dowolny sygnał obojętny, wystarczy tylko regularnie go powtarzać w towarzystwie bodźca bezwarunkowego.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 19:39
                                                    Mirror (ang.) – kopia strony internetowej lub innych zasobów (np. bazy danych lub plików udostępnianych przez FTP).

                                                    Kopia lustrzana tworzona jest najczęściej po to, aby umożliwić szerszy dostęp do pewnej informacji. Jeśli dotyczy ona całego serwera to nazywany jest on serwerem lustrzanym; głównym celem takich serwerów jest odciążenie serwerów właściwych. Jeśli na jakimś serwerze pojawi się duży plik, który wiele osób będzie chciało ściągnąć, umieszczenie go na kilku serwerach lustrzanych sprawi, że transfer rozłoży się na wszystkie serwery i żaden z nich nie zostanie nadmiernie obciążony.

                                                    Serwery lustrzane mogą też być narzędziem w walce z cenzurą. Kiedy w 2002 roku władze ChRL zablokowały dostęp do wyszukiwarki Google, powstał jej lustrzany odpowiednik o nazwie elgooG. Mogą również być wykorzystywane jako swego rodzaju kopia bezpieczeństwa. Innym ich zastosowaniem jest pozycjonowanie strony w wyszukiwarkach, tzw. PageRank.

                                                    Przekierowanie URL – technika polegająca na automatycznym poinformowaniu przeglądarki WWW, że ma odświeżyć stronę o innym adresie po wpisaniu danego adresu URL. Technika stosowana przy skracaniu adresów internetowych oraz przenoszeniu strony pod inny adres tak, by stary adres dalej działał.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 19:40
                                                    Autorytet (łac. auctoritas – powaga, znaczenie, autorytet, prestiż, upoważnienie, moc prawna, władza[1]) – pojęcie mające kilka odmiennych, choć nakładających się często znaczeń.

                                                    Społeczne uznanie, prestiż osób lub instytucji z uwagi na posiadane kompetencje, władzę[2].
                                                    Osoba lub instytucja ciesząca się uznaniem, mająca kredyt zaufania co do profesjonalizmu, prawdomówności i bezstronności, w ocenie jakiegoś zjawiska lub wydarzenia.
                                                    W kontaktach międzyludzkich osoba mająca cechy przywódcze, z wysoką inteligencją emocjonalną lub charyzmą.
                                                    W teorii socjologicznej jeden z typów idealnych legitymizacji władzy. Zinternalizowane przeświadczenie o świętości i nadrzędności przywódcy. Por. władza charyzmatyczna
                                                    Najczęściej autorytet postrzegany jest jako czynnik stabilizujący więzi społeczne i ma wydźwięk pozytywny. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, iż nadmierne zaufanie do autorytetów grozi skostnieniem poglądów a czasem nawet ich zwyrodnieniem. Brak autorytetów w danej społeczności grozi jej rozpadem lub anarchią. Istnienie w społeczności jednego, dominującego autorytetu, grozi jej faszyzacją. Zbyt wielka ich liczba zagraża atomizacją.
                                                    W psychologii osoba, której jesteśmy skłonni ulegać, podporządkowywać się i wykonywać jej polecenia (zobacz: wpływ autorytetu).
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 19:41
                                                    Paranoja indukowana (paranoja udzielona, obłęd udzielony; fr. folie à deux) – stan, w którym osoba blisko związana z chorym zaczyna traktować bezkrytycznie paranoiczne myśli chorego. Objawy mają tendencję do ustępowania po oddzieleniu od osób dotkniętych paranoją.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 19:47
                                                    Focus is a 2015 American crime comedy-drama film written and directed by Glenn Ficarra and John Requa, starring Will Smith and Margot Robbie. The plot follows a career con artist who takes an aspiring femme fatale under his wing.

                                                    Good Bye, Lenin! is a 2003 German tragicomedy film, directed by Wolfgang Becker. The cast includes Daniel Brühl, Katrin Sass, Chulpan Khamatova, and Maria Simon. The story follows a family in East Germany (GDR); the mother (Sass) is dedicated to the socialist cause and falls into a coma in October 1989, shortly before the Peaceful Revolution in November. When she awakens eight months later in June 1990, her son (Brühl) attempts to protect her from a fatal shock by concealing the fall of the Berlin Wall and the collapse of Communism in East Germany.[3]

                                                    Życie na podsłuchu (niem. Das Leben der Anderen) – niemiecki film fabularny z 2006 roku w reżyserii i według scenariusza Floriana Henckel von Donnersmarcka. Zdjęcia kręcono w Berlinie.

                                                    Snowden – francusko–niemiecko–amerykański film sensacyjny, dreszczowiec biograficzny o Edwardzie Snowdenie w reżyserii Olivera Stone’a[1]. Zdjęcia kręcono w Monachium, Waszyngtonie, na Hawajach, w Hongkongu i w Tokio.

                                                    Fakty i akty (tytuł oryginalny: Wag the Dog) – amerykański film fabularny (tragikomedia) z 1997 roku, w reżyserii Barry’ego Levinsona, na podstawie książki American Hero Larry’ego Beinharta.

                                                    Operacja Argo (ang. Argo) – amerykański thriller[3] z 2012 roku w reżyserii Bena Afflecka. Wyprodukowany przez Warner Bros. Pictures. Światowa premiera filmu miała miejsce 31 sierpnia 2012 roku podczas Festiwalu Filmowego w Telluride. W Polsce premiera filmu odbyła się 30 listopada 2012 roku. Na DVD i Blu-ray w Polsce film ukazał się 22 marca 2013 roku, dystrybuowany przez Galapagos Films.

                                                    Treadstone is an American action drama television series, connected to and based on the Bourne film series. A "special preview" of the pilot aired on USA Network on September 24, 2019,[2] ahead of its October 15, 2019, premiere.[3][4] The series was created by Tim Kring, who is also the executive producer alongside Ramin Bahrani, Ben Smith, Jeffrey Weiner, Justin Levy, Bradley Thomas, and Dan Friedkin. Treadstone received generally mixed reviews from critics and in May 2020, the series was canceled after one season.[5]
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 20:05
                                                    Ratter is a 2015 American found-footage horror thriller film written and directed by Branden Kramer in his feature debut. The film is based on a short film also written and co-directed by Kramer titled Webcam. It stars Ashley Benson and Matt McGorry.

                                                    Open Windows is a 2014 found footage techno-thriller film directed and written by Nacho Vigalondo.[2] The film stars Elijah Wood, Sasha Grey and Neil Maskell, and had its world premiere at South by Southwest on 10 March 2014. It is Vigalondo's first English-language film.[3]

                                                    Missing is a 2023 American screenlife mystery thriller film written and directed by Will Merrick and Nick Johnson (in their feature directorial debuts) from a story by Sev Ohanian and Aneesh Chaganty, who also produced the film with Natalie Qasabian. The film is a standalone film in the universe of Searching (2018). It stars Storm Reid, Joaquim de Almeida, Ken Leung, Amy Landecker, Daniel Henney, and Nia Long. Its plot follows June Allen, a teenager who tries to find her missing mother after she disappears on vacation in Colombia with her new boyfriend.
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 20:13
                                                    Seven (often stylized as Se7en)[1] is a 1995 American crime thriller film directed by David Fincher and written by Andrew Kevin Walker. It stars Brad Pitt and Morgan Freeman, with Gwyneth Paltrow, and John C. McGinley in supporting roles. Set in an unnamed, crime-ridden city, Seven's narrative follows disenchanted, nearly retired detective William Somerset (Freeman) and his newly transferred partner David Mills (Pitt) as they try to stop a serial killer from committing a series of murders based on the seven deadly sins.

                                                    Ingrid Goes West is a 2017 American black comedy drama film directed by Matt Spicer and written by Spicer and David Branson Smith. The film stars Aubrey Plaza, Elizabeth Olsen, Billy Magnussen, Wyatt Russell, Pom Klementieff, and O'Shea Jackson Jr., and follows a young woman who moves to Los Angeles in an effort to befriend her Instagram idol.

                                                    Hail, Caesar! is a 2016 comedy film written, produced, edited, and directed by the brothers Joel and Ethan Coen. An American-British co-production, the film stars Josh Brolin, George Clooney, Alden Ehrenreich, Ralph Fiennes, Jonah Hill, Scarlett Johansson, Frances McDormand, Tilda Swinton, and Channing Tatum, with Michael Gambon as the narrator. It is a fictional story that follows the real-life studio fixer Eddie Mannix (Brolin), working in the Hollywood film industry in the 1950s, trying to discover what happened to a star actor during the filming of a biblical epic.[3]

                                                    Censor is a 2021 British psychological horror film directed by Prano Bailey-Bond. It was produced from a screenplay by Bailey-Bond and Anthony Fletcher. The film stars Niamh Algar, Nicholas Burns, Vincent Franklin, Sophia La Porta, Adrian Schiller in his final film appearance, and Michael Smiley.[5]

                                                    Nocturnal Animals is a 2016 American neo-noir psychological thriller[6][7] film written, produced, and directed by Tom Ford in his second feature, based on the 1993 novel Tony and Susan by Austin Wright. The film stars Amy Adams, Jake Gyllenhaal, Michael Shannon, Aaron Taylor-Johnson, Isla Fisher, Armie Hammer, Laura Linney, Andrea Riseborough, and Michael Sheen. The plot follows an art gallery owner as she reads the new novel written by her first husband and begins to see the similarities between it and their former relationship.

                                                    Synecdoche, New York (/sɪˈnɛkdəki/ sin-EK-də-kee)[3] is a 2008 American postmodern[4] psychological drama film written and directed by Charlie Kaufman in his directorial debut. It stars Philip Seymour Hoffman as an ailing theater director who works on an increasingly elaborate stage production and whose extreme commitment to realism begins to blur the boundaries between fiction and reality. The film's title is a play on Schenectady, New York, where much of the film is set, and the concept of synecdoche, wherein a part of something represents the whole or vice versa.

                                                    Seven Psychopaths is a 2012 satirical crime comedy-drama film directed, written, and co-produced by Martin McDonagh and starring Colin Farrell, Sam Rockwell, Woody Harrelson, and Christopher Walken, with Tom Waits, Abbie Cornish, Olga Kurylenko, and Željko Ivanek in supporting roles. The film marks the second collaboration among McDonagh, Farrell, and Ivanek, following the director's In Bruges (2008). It is a co-production of the United States and the United Kingdom.

                                                    Henry's Crime is a 2010 American romantic comedy crime film directed by Malcolm Venville and starring Keanu Reeves, Vera Farmiga, and James Caan. The film follows Henry (Reeves), who goes to jail for a bank robbery he did not commit. Once released, he plans to rob the same bank with his former cellmate Max (Caan). The film premiered at the Toronto International Film Festival on September 14, 2010, and was given a limited release in the United States on April 8, 2011.[2]
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 20:25
                                                    to Maskonury!

                                                    Taczlinkow...
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 20:32
                                                    jeden poczuje się zaszczycony i zagra swoją rolę, drugi przytomnie zapyta: a skąd mnie znasz, gnoju?
                                                  • termopile2022 Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 20:39
                                                    jestem potęgą ziemniaczaną
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 20:45
                                                    a doppler to twoja stara

                                                    parazycie
                                                  • dostojnypanbu Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 20:46
                                                    "Treat Me Like Your Mother" is a single released by the alternative rock band The Dead Weather. It is the second single released off of the band's debut album Horehound (after "Hang You from the Heavens" was released in March 2009). The single was released on May 25, 2009, and released with the album on July 14, 2009.
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 20:47
                                                    mrugasz, kiedy oddychasz, synku
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 20:57
                                                    przez ostatnie kilka tygodni jakby wróciły mi siły, masturbowałem się nawet po kilka razy dziennie

                                                    wczoraj zrobiłem zakupy, a dzisiaj nie uzyskałem wzwodu podczas oglądania sprawdzonego porno, mam męczące wzdęcie, ból w podbrzuszu, i coś w rodzaju swędzenia w mieśniach, przypomina to nieco objawy zespołu parkinsonowskiego po neuroleptykach, ale słabsze, pewna sztywność, jakby coś rozsadzało, męczy

                                                    pod Biedronką siedział jakiś palant w baseballówce, w stroju bezimiennego, a o dziewiątej rano do pustego sklepu władowała się zaraz po mnie czereda klientów

                                                    ser, czy Cabernet Sauvignon? a może woda? w sklepie, czy podmienili mi potem po drodze? no nic, trudno, nie wyrzucę całego żarcia, bo nie mam już kasy

                                                    w każdym razie, komuś przeszkadzało, że znowu się dotykałem, to smutne, czy śmieszne?

                                                    ile można na to strawić czasu, wysiłku i środków?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:06
                                                    to chyba Patryk Vega
                                                  • termopile2022 Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:14
                                                    It is as black as Malevich's Square
                                                    The cold furnace in which we stare
                                                    A high pitch on a future scale
                                                    It is a starless winternight's tale
                                                    It suits you well
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:20
                                                    dlaczego znowu wyglądam, jak Cage, a nie Cussack?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:22
                                                    Zuku, Zuku, dobry Zuku, jak mawiała Melancthe
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:23
                                                    Gandalf, no
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:29
                                                    w każdym razie, jeżeli miało to wpłynąć na moje poglądy, to nie podziałało

                                                    w dalszym ciągu Samuel Jackson w Hateful 8 utrzymuje pierwsze miejsce jako Zelmer, na drugim miejscu Billy Bob Thornton

                                                    interpretacja Michaela Shannona nie podoba mi się wcale, a łączenie Zelmera z Marcinem W przez Chrisa Pine'a jest obraźliwe, i wypraszam to sobie

                                                    Sam Neill, którego role posłużyły mi jako interpretacja podczas kreowania postaci, o dziwo nie odniósł się do tego wcale - trudno
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:40
                                                    jakie to straszne
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:46
                                                    a chcecie żyć w państwie, w którym pani za ladą może wam podać na polecenie abewuka z Opus Dei produkt spożywczy zawierający koktajl haloperidolu z solami bromu i disulfiramem, i pozostanie bezkarna?

                                                    a jeżeli tam było coś dużo bardziej szkodliwego?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:47
                                                    na przykład trutka na szczury z amfetaminą
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:47
                                                    o rany, rany, jestem zdekonspirowany
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:51
                                                    a może jakieś opioidy, też działają zapierająco - żeby morfina nie działała, kiedy już dostanę raka oskrzeli
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:58
                                                    w szpitalu mi nie pomogą - zamiast zrobić mi toksykologię, podzadzą mi neuroleptyk
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 21:58
                                                    sytuacja bez wyjścia
                                                  • termopile2022 Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 22:01
                                                    Here's to you Nicola and Bart
                                                    Rest forever here in our hearts
                                                    The last and final moment is yours
                                                    That agony is your triumph
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 22:28
                                                    w niedzielę wychyliłem dwa litry Branika na hejnał, i poczułem się jeszcze lepiej

                                                    animatorom z d najwyraźniej popsuło to humor, i od tamtej pory czekali na okazję, żeby się zemścić?

                                                    każdy czerpie przyjemność z czego innego, ja na przykład z czeskiego piwa, inni z odbierania tej przyjemności, a jednak uważają o sobie, że nie są niebezpieczni dla otoczenia

                                                    jak to możliwe?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 22:28
                                                    najgorzej to wydać całą kasę i zrobić zapasy na dwa tygodnie, nie ma się za co złapać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 22:33
                                                    dlaczego oni uważają, że nie muszą pracować nad swoimi charakterami, ale myślą, że to dobrze truć ludzi, albo zabijać na scenie prezydenta Gdańska?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 22:34
                                                    druhu Paciekowski, to wszystko jedna bzdura

                                                    bardzo się lubimy, chodzimy po górach
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 22:34
                                                    tu leży nieznany nindża
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 22:36
                                                    i nigdy nie powiedziałbym, że Zajączkowska ma raka mózgu, a Mentzen lubi, kiedy tata wali go od tyłu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 22:40
                                                    i nie myśl o samobójstwie, nie o pierwszej pięćdziesiąt jeden, w noc ciemną i dżdżystą, gdy za wcześnie, by wstać, i za późno, by iść spać

                                                    gdy każdy czuje się jak ostatni człowiek na świecie

                                                    i przypomnę ci o tym, że nie ma co o tym myśleć, bo to nie dla dzieci

                                                    nie myśl o samobójstwie, bo to tylko dla twardzieli, a nie takich pipek, jak ty

                                                    zabraniam ci o tym myśleć
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 22:53
                                                    nigdy już nigdy nie powiem, że dzieciątko Horus się zesrało
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 22:53
                                                    zakonnica w przebraniu była moją najlepszą kumpelą
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 22:56
                                                    a te klawe dzieciaki z odrzutu to przyszłość narodu, i cieszę się, że też mają z tego lekcję, jak zawracać ze złej drogi, i co je czeka, jeżeli będą mnie naśladować

                                                    dżezi i trendy, fajne takie, chciałbym się z nimi kolegować, gdybym nie wiedział, że na to nie zasługuję
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 22:58
                                                    oddawajcie jeszcze więcej dziaciaków z Ukrainy pod opiekę księdza, przecież włoska mafia będzie je uczyć słowiańskiego braterstwa, zamiast szukać dziury w całym
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 23:35
                                                    no dobrze, właśnie, że powiem, zdychając w rowie, w głodzie, chłodzie i smrodzie

                                                    żartowałem jeno, że nie powiem, ale powiem

                                                    jestem terroryzowany przez sekciarzy z katolickich grup religijnych, z których tacy zboczeńcy, jak Sapkowski i jakieś świry z Hollywood, zrobili grupę fokusową, a wszystko w ramach propagandy new world order

                                                    jestem notorycznie inwigilowany i prześladowany przez wariatów, którym wydaje się, że ratują przede mną Polskę, a nawet cały świat, a tamci mają z tego uciechę, i jeszcze bardziej ich szczują, a potem okradają zarówno mnie, jak i ich

                                                    jeśli w to nie wierzycie, i nie będziecie temu przeciwdziałać, to na własną zgubę, ponieważ zostałem wybrany do tej roli losowo, co oznacza, że paść może na każdego

                                                    jesteście traktowani jak bydło i idioci, karmieni kłamstwami, im bardziej udajecie, że tego nie ma, tym gorzej dla was

                                                    wyłączcie telewizory i wylogujcie się ze wszystkich urządzeń, a potem je wyrzućcie

                                                    głosujcie przeciwko obowiązkowi rejestracji kart SIM i zintegrowanym kamerom w smartfonach i laptopach, wymuszaniu płatności bezgotówkowej i głosowaniu korespondencyjnemu albo elektronicznemu

                                                    głosujcie za prawem do aborcji na żądanie i edukacji seksualnej, ale pamiętajcie, że LGBT to wizerunkowe wspieranie celibatu, który przyciąga do kościoła homoseksualistów, a to jakieś porozumienie z trockistami? nie wiadomo, ale jest jak jest

                                                    najlepiej nie rozmnażajcie się wcale, bo wasze dzieci pójdą w niewolę, mamy też przeludnienie i będzie tylko gorzej - najlepiej kupcie sobie realistyczne sekslalki i oglądajcie pornografię, często się masturbujcie i nie dajcie sobie wmówić, że to nienormalne

                                                    jeśli wiecie, że potraficie pamiętać o antykoncepcji, to nie zmieniajcie się

                                                    głosujcie za zerwaniem konkordatu i uznaniem Kościoła Katolickiego za organizację terrorystyczną


                                                    Putin to agent CIA i kolega Zełeńskiego, ale może to dobrze, że skini z Azowa wymordowali się z Grupą Wagnera? ja jednak, dysponując takimi środkami, zapewniłbym resocjalizację w więzieniu, zamiast skazywać na wzajemne rozstrzelanie, jutro mogą zadecydować, że tak samo będzie z Polakami i Białorusinami

                                                    głosujcie za wyjściem z NATO, do którego zagania nas Kreml w umowie z USA, a jeśli konserwatyści będą mieli większość w PE, to i za Polexitem

                                                    nie oceniajcie po kolorze skóry, tylko po tym, co kto wie, i co z tym robi, i nie miejcie litości dla oszustów, bez względu na to, jak wyglądają, i czy potem was nazwą rasistami czy komuchami

                                                    nie ufajcie żadnemu politykowi, ani celebrycie, w naszych czasach nie da się zrobić kariery bez pozwolenia, nie ma niezależnych wydawców, to wszystko agentura albo kupione klauny, wszyscy artyści to prostytutki, a wszystkie gazety i inne media kłamią na rozkaz

                                                    zabrania się ufać, jeżeli ufacie, to jesteście debilami, nie dajcie się nabrać, że jak komuś nie wierzycie, to macie paranoję, zawsze patrzcie się na ręce, tym bardziej, jeśli komuś to przeszkadza, i próbuje do tego zniechęcać

                                                    spalcie tę wiadomość po przeczytaniu razem ze smartfonami, a potem wsadźcie sobie ją w d
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 23:44
                                                    jak nie mogę wyciągnać baterii ze smartfona, to znaczy, że czasami tylko wygląda na wyłączony, a się wcale nie wyłączył? a bateria jest naładowana w 50%, a nie tylko w 5?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 23:51
                                                    młoda czytelniczko, jeśli starszy nrat ci jeszcze nie wytłumaczyl, pamiętaj, że prostytutka zna się na rzeczy, i stosuje naturalne metody nakłaniania klienta do seksu, czyli wie, jak być atrakcyjną - im dalej od tego ideału, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że spodobasz się komuś normalnemu

                                                    jeśli jednak nie chcesz seksu, to się tak nie zachowuj, albo będziesz musiała ciągle komuś odmawiać, a to z czasem na pewno cię znuży

                                                    seks jest dobry, co odkryjesz majstrując z wibratorem, używaj go jak najczęściej dla zdrowia psychicznego, i sprawdzaj oglądając świerszczyki dla dziewczyn, jaki widok najlepiej do tego pasuje, potem będziesz wiedziała, co robić
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 23:55
                                                    młody czytelniku, nie musisz nic udowadniać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 23:55
                                                    czy też dowodzić Nietzschego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.09.24, 23:59
                                                    potrenuj coś i uśmiechaj się raczej, zamiast grać ważniaka, będzie dobrze
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 00:01
                                                    jeśli dziewczyna nie wsadza ci ręki w majtki na pierwszej randce, to na drugą umów się z jakąś inną
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 00:06
                                                    młoda czytelniczko, młody czytelniku, Zajączkowska chce w praktyce cię ograbić, a oficjalnie uwolnić, Żukowska zaś udaje, że jej przeszkadza w obronie gejów, a tak naprawdę obydwie pracują w tej samej agencji, noszą brązowe soczewki i farbują włosy na czarno, a potem namawiają na Niemca, i dają ci do wyboru Adolfa Hitlera albo Różę Luksemburg
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 00:15
                                                    uważajcie na sztuczny tłum
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 00:17
                                                    nie wiem, czy dożyję premiery nowego wiedźmina, a tym bardziej, czy uda mi się zakończyć moje projekty

                                                    w tej trudnej chwili nie wiem sam, co to będzie dalej

                                                    słychać bębny Nornów, twoja stara to Ineluki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 00:22
                                                    nie słuchajcie porad dziadków - pomyślcie sami, czego wystarczyło im się nauczyć, żeby skończyć podstawówkę

                                                    wasi rodzice też najczęściej są z zamierzchłej epoki

                                                    niestety przyszło nam żyć w bardzo trudnych pod tym względem czasach, w których siwa głowa nie oznacza mądrości i znajomości życia, tylko kompletne skretynienie i zacofanie, ale prawdopodobnie będziecie lepszą podporą dla swoich wnuków, jeśli nie posłuchacie mojej rady i spłodzicie potomków - nie mścijcie się wtedy za to, co was spotkało
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 00:41
                                                    obiecuję wam, że będzie bardzo źle
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 13:29
                                                    Zielona Góra, zima 2011/2012
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 13:31
                                                    ZG, 2011/2012
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 13:31
                                                    2011/2012
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 13:37
                                                    zapomniałem, że w rolę Zelmera wcielił się również między innymi Benicio del Toro, który perfekcyjnie odwzorował maniery druha R w Ucieczce z Danemory, natomiast jako druh W wystąpił w Reptile

                                                    za Sicario bez wątpienia należą mi się tantiemy, pod tym mogę się podpisać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 13:39
                                                    Rozprawa w Kantynie Laser cz1
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 13:39
                                                    Rozprawa w Kantynie Laser cz2
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 13:40
                                                    Rozprawa w Kantynie Laser cz3
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 13:41
                                                    Rozprawa w Kantynie Laser cz4
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 13:48
                                                    jako inspiracja podczas rysowania tej sceny posłużyła mi głównie piosenka Dozo Puscifera, ale też Dream a little dream of me Mamas&Papas, dwa opowiadania Bukowskiego ze zbioru South Of No North, 13 Wojownik, Bourne Identity, Unforgiven, i tak dalej

                                                    interpretacji doczekałem się natomiast kilkuset
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:02
                                                    tak zaś się ubzroili
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:03
                                                    włamanie do wieży Królowej Mrocznej Harmonii
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:03
                                                    wątek autobiograficzny
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:06
                                                    scena inspirowana filmem Piano, natomiast za Serenity należą mi się tantiemy

                                                    Well, I'll shave off the pitch now in the scope of your tune.
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:07
                                                    czarodziejski fortepian, na pewno zauważycie odniesienia w grze Last of Us, należą mi się tantiemy
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:08
                                                    Piracka Dziewczynka
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:09
                                                    (...)
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:10
                                                    napad na bunkier kapitana Bomby cz1
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:11
                                                    napad na bunkier kapitana Bomby cz2
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:12
                                                    napad na bunkier kapitana Bomby cz3
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:14
                                                    teraz już wiecie, o co chodziło z wiedźmińskimi mieczami w Sezonie Burz, ale za to badziewie tantiemów domagać się nie będę, mówimy o naruszaniu prywatności w związku z innymi elementami powieści
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:15
                                                    Jaćwieskie Mity, Dla Fortuny i Chwały, chodziło o kradzież totemu Zelmera, czyli pęknięty kondom wpisany w pacyfkę z patyków
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:24
                                                    po wielu latach przerwy musiałem się rozrysować, stąd nierówna kreska, scenę z wiedźmologiem na przykład dorysowałem dopiero na wiosnę

                                                    w każdym razie, urodziłem się 19 sierpnia, są dwa soundtracki: V is for Vagina (w Cyberpunk 2077 chodzi zaś o teledysk Prodigy Smack my bitch up) oraz My Riot

                                                    moja siostra urodziła się 25 maja

                                                    wszystkie cztery sezony Fargo nawiązują raczej do mojej opowieści o Młodym Szamanie z 2014, ale z kilkoma odniesieniami do komiksu

                                                    Aśka też lubi filmy Coenów, ale nie potrzebuję mediatora, i zaręczam, że nic z tego nie będzie

                                                    należą mi się tantiemy
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:29
                                                    rzeczuwiście zapomniałem, że Bokeem Woodbine zdetronizował zarówno Jacksona, jak i Thorntona

                                                    to numer jeden
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 14:30
                                                    Jabberwocky w rytmach Puscifera, naprawdę niezłe
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 16:53
                                                    Leave the sleep and let the springtime talk
                                                    In tongues from the time before man
                                                    Listen to a daffodil tell her tale
                                                    Let the guest in, walk out, be the first to greet the morn
                                                    The meadows of heaven await harvest
                                                    The cliffs unjumped, cold waters untouched
                                                    The elsewhere creatures yet unseen
                                                    Finally your number came up, freefall awaits the brave
                                                    Come, taste the wine
                                                    Raise the blind
                                                    They will guide you from the light
                                                    Writing noughts till the end of time
                                                    Come, surf the clouds
                                                    Race the dark
                                                    It feeds from the runs undone
                                                    Meet me where the cliff greets the sea
                                                    The answer to the riddle before your eyes
                                                    Is in dead leaves and fleeting skies
                                                    Returning swans and sedulous mice
                                                    Writing's on the gardens book, in the minute of a lover's look
                                                    Building a sandcastle close to the shore
                                                    A house of cards from a worn-out deck
                                                    A home from the fellowship, poise and calm
                                                    Write a lyric for the song only you can understand
                                                    Come, taste the wine
                                                    Raise the blind
                                                    They will guide you from the light
                                                    Writing noughts till the end of time
                                                    Come, surf the clouds
                                                    Race the dark
                                                    It feeds from the runs undone
                                                    Meet me where the cliff greets the sea
                                                    Riding hard every shooting star
                                                    Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
                                                    Come, drink deep let the dam of mind seep
                                                    Travel with great élan, dance a jig at the funeral, come!
                                                    Taste the wine
                                                    Raise the blind
                                                    They will guide you from the light
                                                    Writing noughts till the end of time
                                                    Ooh, come, surf the clouds
                                                    Race the dark
                                                    It feeds from the runs undone
                                                    Meet me where the cliff greets the sea, come!
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 16:59
                                                    z tym winem to było tak, że Łukasz K podkładał dialogi pod jakiś dokument o żołnierzach, często wyłączał dźwięk w telewizorze i zabawiał się w ten sposób

                                                    chcemy wina i mebli

                                                    a po ch wam meble na tym pustkowiu?

                                                    tam zaś będą stały toj toje

                                                    tak na marginesie, nieźle nas tu walą w d

                                                    w każdym razie, gdy rysowałem komiks, zakładałem, że nasza zabawa ma charalter bardziej kameralny, i dopiero słuchając nowej piosenki Nightwisha w 2014 uwzględniłem w śledztwie szerszy kontekst

                                                    pierwsze potwierdzone personalne wycieczki pod moim adresem w Jumanji, Mortal Kombat, G.I.Jane i Face Off, a w przypadku dwóch ostatnich to nie wplatane aluzje, tylko kradzież własności intelektualnej, bo oparte na nielegalnej grupie fokusowej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 17:11
                                                    komiks opublikowany na fb - jak już wcześniej pisałem, tymczasem zignorowano tysiące artystów z prawdziwego zdarzenia, o co więc chodzi?

                                                    w listach do M pytałem: który koń jest szybszy, czarny czy biały? i odpowiadałem: wszystko zależy od trybu życia koniożerców, jeśli polują za dnia, wtedy czarne konie muszą trenować więcej, a jeśli nocą, wtedy białe

                                                    no dobrze, a w takim razie, jakoś w 2014, albo 2015, wchodzę do domu moich starych, a już w 2007 potwierdziłem na pewno, że jest tam założony ukryty videomonitoring

                                                    pusto, czuć zapach bigosu (a nie potrawki), mówię na głos: każdy kucharz robi bigos w swój niepowtarzalny sposób, i wystarczy raz zapamiętać zapach, aby wiedzieć, kto gotował

                                                    a ulubione siedzisko mojej starej? nie jest to fotel, jakoś to trzeba nazwać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 17:13
                                                    to już jest wiedza zdobyta w inny sposób
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 17:47
                                                    tymczasem w rzeczywistości musiałem borykać się z wieloma problemami, które - choć wydawały sie nierzeczywiste i grubymi nićmi szyte - bardzo utrudniały mi funkcjonowanie

                                                    jak zatrute zakupy, chyba kawa
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 05.09.24, 17:57
                                                    Lang's wife Ruth jest żoną profesora teatrologii
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 08:29
                                                    z Onanem Barbarzyńcą jako Ministrem Spraw Zagranicznych, nie wiedziałem wówczas, że Sikorski jest w Opus Dei i w ogóle nie miałem tego na myśli

                                                    wyrzekam się

                                                    byłem przekonany, że moi odbiorcy to kilkaset osób z ZHR i Oazy, które próbują mnie zaprogramować, stosując odniesienia do mitów popkultury, zakładając błędnie, że traktuję rozmaitych twórców, jak wyrocznie

                                                    rysując komiks chciałem osiągnąć kilka celów jednocześnie, zdezawuować, pokazać, że też potrafię, czy w ogóle potrafię, bo tamci to już kompletne beztalencia, a jeden z drugim arbiter elegancji, i nauczyć, jak to się robi, mam na myśli hybrydy i kompilacje, a jaki to ma związek z prawdą, i na tej samej zasadzie ja też nie traktuję serio wszystkiego, co zobaczę i przeczytam

                                                    zakładałem, że moimi odbiorcami są osoby wychowane w Polsce i mówiące po polsku

                                                    oczywiście, jak wielu Europejczyków, wychowałem się na micie indiańskiego wojownika, każdy bawił się w Indian i kowbojów, i tak dalej, na pewno performance Zahna McClarnona należy do najbardziej udanych, to jednak jest wszystko bardzo wrażliwa sprawa

                                                    mowa również o autentyczności, kompleksach i strojeniu się w cudze piórka

                                                    nie zasłaniałem się Indianami i Afrykanami w moim komiksie, ale na pewno miałem na myśli, że zanim Europejczycy ponieśli "dobrą nowinę" całemu światu, najpierw wymordowali pół Europy, a rzeczywiście polscy chłopi jeszcze w XIX wieku utrzymywali czerwone kubraki, skarbnik Rzeszy za pieniądze ukradzione między innymi Polakom sfinansował ludobójstwo w Ameryce

                                                    nazwa rdzenny Heimrichanin wydaje mi się jeszcze bardziej niewłaściwa od Indianina, Sindowie zaś przenieśli się z Kazachstanu nad Morze Czarne i brali udział w etnogenezie Słowian (w irańskim i greckim S w H, a potem ubezdźwięcznienie, stąd Indus, i Indie, wreszcie Indie Zachodnie) - na tej zasadzie rzeczywiście coś jest na rzeczy

                                                    czy rabin może mieć mi za złe, że Onan Barbarzyńca jest moją ulubioną postacią biblijną, to jest inna sprawa
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 08:31
                                                    w języku dene-jenisejskim brzmi to wszystko poprawnie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 08:38
                                                    James Bond zginął zaś za Wielką Niedźwiedzicę
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 08:56
                                                    jestem z Mazowsza i podobnie jak większość mieszkańców tego regionu na pewno częściowo pochodzę od Jaćwingów, ale nidgy przecież tego nie potwierdziłem, rzecz w czym innym: kiedy pokłóciliśmy się z druhem O, który raz chciał nas powstrzymać, a raz wyrzucić, żeby nie wyszło, że sami odeszliśmy, potem jeszcze na wakacjach udawaliśmy harcerzy, żeby wzbudzać większe zaufanie i dostawać niższe ceny, Łukasz K wymyślił zaś, że nasz fikcyjny zastęp będzie nazywać się Jaćwingowie - nawet nie wiedziałem wtedy, jaki ma to związek z WFRP, a graliśmy wtedy bardzo często

                                                    jako dziesięciolatek przeczytałem Mitologię Słowian Gieysztora i wiele innych tego typu opracowań, polską beletrystykę, nie budowałem światopoglądu w oparciu o wyobraźnię Greama Davisa

                                                    uważny czytelnik może mieć wątpliwości co do związków przyczynowo -skutkowych przedstawianych w mojej opowieści, a to dlatego, że byłem osaczany jednocześnie na kilka sposobów, i wyciągałem wnioski z równoległych przesłanek

                                                    w każdym razie, pomysły Łukasza K są bardzo istotne w śledztwie poszlakowym, to znaczy polecił mu zaproponowanie tej nazwy ten sam zboczeniec, który wcześniej rozkazał druhowi W zainteresowanie nas germanocentrycznym uniwersum WFRP

                                                    Łukasz zaproponował też tak zwaną obrzędowość, zgodnie z którą Jaćwingowie robią wszystko na odwrót, szczególnie zaś wtedy, jeśli ma to oznaczać porażkę zamiast wygranej, ponieważ tak nakazuje jaćwieski honor - był to oczywisty sabotaż, jako renegaci mieliśmy czuć się absurdalnie, wszystko zaś w jakimś drętwym kontekście narzucanym przez dziadków z obsesją na punkcie historii, którą chcieli nam wcisnąć

                                                    na pewno nie jest przypadkiem, że w świecie wiedźminów Neurowie odpowiadają Nuerom

                                                    Hańcza, antis, jotwa, Jaćwingowie

                                                    νῆττα

                                                    kaczka dziennikarska

                                                    operacja Czarna Hańcza, kryptonim Biały Nil
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 09:15
                                                    nazwy takie na przykład, jak Liw i Liwiec są bałtyjskie, piasek, stąd Liwonia, nazwa litewska, a nie ugro-fińska, czyli egzoetnonim - proto-Bałtowie uciekali prawdopodobnie znad Wisły nad Niemen w czasach wędrówek ludów, potem wracali, a w czasie najazdu Brzetysława wielu mieszkańców Wielkopolski uciekało na Mazowsze, potem zaś następowała slawizacja ludności, wreszcie sami Jaćwingowie uciekali na Mazowsze i Podlasie przed krzyżakami

                                                    Mazowsze nie bez przyczyny bardzo długo pozostawało poza granicami Korony, nie chodziło tylko o politykę Piastów mazowieckich, ale odrębność kulturową, którą w polityce przecież należało uwzględniać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 09:17
                                                    państwo Miecława opierało się na sojuszu z Jaćwingami, a po tysiącu lat tradycja ta jest wciąż żywa

                                                    pamiętamy
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 10:04
                                                    Spod prysznica słychać plusk
                                                    To Kaczora kąpie Tusk

                                                    a to już ponad 20 lat temu

                                                    z Łukaszem i druhem W byliśmy raz w kinie na filmie Peacemaker, Łukasz jak zwykle wszystkim przeszkadzał i głośno komentował, na przykład nawołując bez sensu: Duszan, oni nie żyją

                                                    na takiej zasadzie, że niesiesz ciężkie zakupy, a ktoś ci wtedy dogaduje, że ta torba jest zielona, tonem sugerującym bezsens każdej kłótni, często stosował taki zabieg w rozmowach, narzucając nieistniejący kontekst

                                                    określenie lemingi wymyślił zaś Tomek B, kiedy przygotowywaliśmy się do klasówki z języka polskiego w 1999, było też o pędzącym byku cywilizacji

                                                    zanim określenie lemingi przylgnęło do młodzieżówki PO, stosowaliśmy je bardzo często wobec każdej bezmyślnej osoby uwiedzionej koniunkturą - jest to naturalne skojarzenie, ale przez poprzednie dwadzieścia lat ani razu nie słyszałem, żeby ktoś tak mówił

                                                    pasuje na pewno do wyborców PiS, wyborców PO, i w ogóle każdego, kto w tym kraju chodzi na wybory

                                                    namawiam do bojkotu, bo i tak głosujecie na agentów CIA, często być może nieświadomych, bo do pewnego szczebla mamy do czynienia z naiwniakami wierzącymi w głupawą narrację
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 10:29
                                                    w serialu Westworld mamy już do czynienia z incepcją, otóż sądzę, że żyjemy tak długo, jak funkcjonują nasze mózgi - wspomnienie jest zaś jak fotografia, dziadek uwieczniony na fotografii już dawno wykitował i nie istnieje

                                                    wiara w życie w postaci wspomnień innych ludzi to znowu naciąganie i wyłudzanie, jak mawiał Forest: kupcie flaszkę, a chłopaki wam oddadzą, hurysy, i ani ucho nie słyszało, ani oko nie widziało

                                                    jak zachęcić ateistę do poświęcenia?

                                                    Karolina, nawiązując do mojego dziadka, który padł po trzecim zawale, mawiała, że ma dupę w kształcie serca, i chciałaby mi je ofiarować

                                                    tych odniesień do dziadka było dużo więcej, a wszystkie sparodiowane na takiej samej zasadzie, jak choćby lenistwo zamiast ustępowania dla świętego spokoju, dziadek był bardzo pracowity, i tak dalej

                                                    wcześniej Maciek D, który nawiązywał do dziadka trochę inaczej, a został przedstawiony jako pan Schweitzer w Pani Jeziora, to już nad stygnącymi zwłokami, bo dziadek umarł pół roku wcześniej, a pierwszy był Koza, czyli Wenck w Krwi Elfów

                                                    w każdym razie Heart-Shaped Box w aranżacji Ramina Djawadiego, i tak dalej, było tego więcej, a chodziło o moje kłótnie z Maćkiem D, toczone na długo przed Transcendencją Pfistera, bo jeżeli ktoś skopiuje informacje w swoim mózgu i ciągle żyje, a oprócz tego żyje jego kopia, tak samo jest z kopiowaniem tych informacji w czasie śmierci, jeden byt przestaje istinieć, i tak samo jest z bliźniakami, wszystko rzeczowo przedstawiono w filmie s-f 6th Day z Terminatorem
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 10:46
                                                    konkludując, a wiele jest na rzeczy i to już nie fantastyka: każda osoba ma jedno życie i prawo do jego przeżycia
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 10:57
                                                    dziadek zaś, o czym zapomniałem napisać, oczywiście wołał, że nigdy nie spał

                                                    w ramach kontynuacji jakiegoś żartu, którego nie znałem, i jakoś nie zdążyłem zapytać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 10:59
                                                    a miał bardzo twardy sen, na emeryturze spał do południa, i potem robił sobie jeszcze drzemkę, mnie zaś budzi byle co, mam problemy z tak zwaną habituacją
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 11:13
                                                    tak, czy inaczej, co ma piernik do wiatraka

                                                    pani J, znana skrzypaczka, prowadząca zespół, w którym grałem w podstawówce, mówiła tak:

                                                    przyjechał limuzyną światowej sławy skrzypek, przyodziany w garnitur za milion dolarów, wyciągnął ze złotego futerału skrzypce wykładane macicą perłową, długo trzymał wszystkich w napięciu, zanim położył smyczek na strunach, i potem coś tam rzępolił

                                                    drugi był Janko Muzykant, a sukmanka jego licha, skrzypce miał z tektury i grał jeszcze gorzej od tamtego

                                                    ile można to tłumaczyć? bywa różnie

                                                    Janko Muzykant nie musiał być genialnym skrzypkiem, żeby zniesiono pańszczyznę i wprowadzono powszechny dostęp do edukacji, a wszystkiego trzeba się nauczyć, szantażowanie trudną sytuacją nie dowiedzie żadnych kompetencji

                                                    nie chciałem tu nikomu dowieść, że mój komiks jest arcydziełem
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 11:50
                                                    epilog
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 22:04
                                                    Nolan potem poprawił się, przedstawiając historię Zenona z Elei (nie czytałem tej powieści Crichtona, ale w serialu wszystkie postaci odpowiadają filozofom), który był sprytny i dla prawa raczej nieuchwytny, ale przez pijaństwo i głupotę łapali go co piątą robotę

                                                    piąty sezon Fargo w dalszym ciągu nie jest dostępny w Polsce, natomiast w czwartym chodzi o znajomych Daniela D z Ostrowca, z którymi pływaliśmy na Mazurach - w owych czasam nie miałem pojęcia o brygadzie świętokrzyskiej, a dopiero po dwudziestu latach zrozumiałem, dlaczego coś było nie tak

                                                    Chris Rock udatnie odgrywa Werniego, nieformalnego przywodcę owej grupy, a losy jego gangu nawiązują do zapisków o wędrówce Gotów, z których wszystkie zostały zakwestionowane, uznane za nieweryfikowalne i mało wiarygodne, ale są cytowane w podręcznikach, a Herodot i Neurowie to bajki

                                                    tak, czy inaczej, być może Bantu w Kenii można porównać do drang nach osten, ale Afro-Amerykanom walczącym o prawa obywatelskie nie opłaca się porównanie do Skandynawów, za to Niemcom bardzo opłaca się przedstawianie germańskiego ekspansjoznizmu jako Martina Luthera Kinga - rzeczywiście moda na germańskość rozumianą jako skandynawskość to dopiero renesans, wtedy pewnie spreparowali Srebrną Biblię, która ponoć przetrwała ponad tysiąc lat właśnie po to, żeby Szwedzi mogli ją odkryć akurat wtedy, kiedy zaczęli się liczyć w europejskiej polityce, chodzi zaś nie o składową bałto-słowiańską w proto-germańskim mikslekcie, tylko o fikcyjną hybrydę staronordyckiego z litewskim, żeby robić Gotów z Polaków i Litwinów

                                                    ciocia Zelmera też mnie zirytowała, i znowuż z młodszym bratem jako małżeństwo Smutnych wychowujemy nasza starszą siostrę - nie wiem nic o konszachtach Jaśka z Wernim, podobno się nie znają, czyli inaczej, niż sugerują twórcy serialu, ale to nie moja sprawa

                                                    obejrzałem właśnie Ministerstwo Niebezpiecznych Drani, czyli epatowanie hitlerowską symboliką, żeby niby to w przebraniu można było jeszcze raz pokazać zwycięców w nazistowskich wdziankach, w tym wiedźmina, a pokonani to w sumie nie wiadomo kto - Churchill wybaczył, jeśli zaś trafiłeś na sekciary z Opus Dei, to jesteś jak Till Schweiger

                                                    przykra historia
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 22:19
                                                    a swoją drogą Gieysztora w końcu podważyłem sam, moim zdaniem nie było pierwotnej wspólnoty bałto-słowiańskiej, tylko proto-indoeuropejska, Słowiańszczyzna zaś kształtowała się na pograniczu bałto- albo trako-scytyjskim, bo proto-Bałtowie to po prostu północni Trakowie

                                                    Wołosi i Włosi wcale nie muszą być Walończykami i Walijczykami, bo Wołos to Weles, czyli Wala i Ilujanka, a jeszcze Balaur i betacyzacja i tak dalej

                                                    Goci w III w ne nie mogli nieść kagańca oświaty, a nawet, jeżeli kilku dotarło do Morza Czarnego, to przez ziemie zamieszkiwane przez ludy, które od tysięcy lat pośredniczyły w kontaktach Skandynawii z kulturami śródziemnomorskimi, w piśmiennictwie zaś czytamy, że na odwrót, jakimś sposobem to jednak Goci są przedstawiani jako pośrednicy, to wszystko żałosne
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 22:32
                                                    określenie języki irańskie w przypadku Scytów jest bez sensu, Irańczykami, czyli zjednoczonymi, nazwały się plemiona, które przemieściły się na południe, najprawdopodobniej termin ten uległ wzmocnieniu ze względu na semickie her (porównaj Ben Hur), czyli wielmoża, dobrze urodzony itd, a her w języku proto-indoeuropejskim to łączyć, stąd również harmonia, ramię, armia i Armenia

                                                    określenie indo-słowiański też jest bez sensu, bo gdy Sindowie przybyli nad Morze Czarne, Słowiańszczyzna dopiero się kształtowała, prawdopodobnie początkowo w różnych miejscach niezależnie od siebie, w ramach kontaktów nawiązywanych przez naoływową ludność scytyjską z wcześniejszymi mieszkańcami, analogicznie do "irańskojęzycznych" Daków w Tracji

                                                    Skandynawowie więc w żaden sposób nie mogli być Arjami, co najwyżej w pochodzą między innymi od Scytów uciekający przed Dariuszem, a Niemcy poprzez zgermanizowanych Słowian Połabskich
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 23:14
                                                    jeśli zaś dojdziesz do nieuchronnego wniosku, że Hitler był marionetką brytyjskich masonów, to orzeł wylądował, i to ty jesteś hitlerowcem przebranym za Polaka
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 23:15
                                                    ja tam bym to nazwał wejściem smoka
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 06.09.24, 23:16
                                                    Guy Ritchie ma d na żetony
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 00:01
                                                    nie zauważyłem natomiast podobieństw do krewnych i znajomych królika, za wyjątkiem Eizy Gonzalez, która trochę przypomina Jurka W

                                                    to nie ta grupa fokusowa, pomysł na scenariusz też ukradli komuś innemu

                                                    co innego wiedźmin Netflixa, który zupełnie zerwał z pierwotnymi odniesieniami, według klucza podobnego do serialu Kruk, chodzi mianowicie o klaunów, z którymi nie wszedłem w bliższe relacje mimo podejmowanych usilnych prób zwracania na nich uwagi, i to ma być zapomniane Podlasie? nie wiadomo

                                                    w serialu Netflixa chodziło głównie o pacjentów szpitali psychiatrycznych, których poznałem w 2012 roku - po przerwaniu stażu sam zamknąłem się na dwa miesiące w wariatkowie, żeby uzbierać z chorobowego na nowy laptop, zanim oddam licencję, a potem drugi raz pół roku później na obserwację, bo obiecali mi, że zweryfikują udupiającą diagnozę, która wtedy jeszcze mi przeszkadzała, okazało się to zaś pułapką z Haliną Werandą w roli głównej

                                                    na oddziale psychiatrycznym łatwiej zorganizować mikrokosmos i wymuszać relacje realizowane zgodnie ze scenariuszem, w serialu chodzi głównie o osoby młodsze ode mnie o kilkanaście lat, i chyba mam czuć się winny, że ich nie adoptowalem, ani nie udawałem ich psychiatry?

                                                    Netflixowa Yennefer natomiast to już nie Jasiek, ani Sophie Marceau, tylko Agnieszka, którą poznałem na praktykach z ratownictwa w Zakopanem w 2003 roku, ale po tygodniu przyjechała Karolina i znajmość ta przestała trwać

                                                    wyjątek stanowią Netflixowi Geralt i Jaskier, to role hybrydowe, a zatem Jędrek S, który pozował Żurawskiemu w Kruku, połączony z pacjentem w wariatkowie na Sobieskiego w Warszawie to wiedźmin, natomiast Bateyowi pozowali Wojtek Z i pacjent z wariatkowa w Szczecinie, a wszystkich nieprzyjemnie spławiłem

                                                    było tego więcej, i chyba gdzieś zanotowałem, ale nie wiem gdzie, a nie zmuszę się drugi raz do oglądania
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 00:12
                                                    jak rozumiem, tajemniczy Pers to Vilgefortz, i rzeczywiście jedyna dobra scena w całym serialu to finałowa walka na plaży, kręcił to ktoś inny?

                                                    bardzo łaskawa interpretacja, ale dalszy ciąg, jak wiemy po lekturze powieści, przedstawia się mniej interesująco

                                                    cóż, wielki błąd w ocenie ludzkiego charakteru, jestem Idarranem z Ulivo, a nie Vilgefortzem z Roggeveen, którego zresztą powinien grać Pierce Brosnan, zamiast zwalać znowu na Iran
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 00:22
                                                    nowy wiedźmin prawdopodobnie będzie kojarzyć się z Karoliną, jeśli potraktować Poker Face jako zwiastun
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 00:43
                                                    pozostaje mi więc rzec, że nie do mnie z pretensjami
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 00:51
                                                    a jak Bradley Cooper zagrałby Tadeusza Konwickiego? to ciekawe wyzwanie

                                                    musiałby połączyć to z bosmanem Nowickim, Raistlinem, Zagłobą i Michaelem Jacksonem, oraz białowłosym z Kordiana

                                                    Yennefer, Sophie Marceau jako Joseph Conrad i Jan Smuga

                                                    Ciri, chyba Monika Rosca jako Henryk Sienkiewicz i Janusz Panasewicz, to już się nie uda
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 01:33
                                                    trylogia husycka

                                                    jesienią 1999 rozgrywaliśmy scenariusz Cienie nad Bögenhafen, w owych czasach miałem zwyczaj ilustrowania naszych przygód po każdej sesji

                                                    Łukasz K grał Matiasem, banitą, druh R grał doktorem Inchem, ochroniarzem, a ja Zelmerem, uczniem czarodzieja/porywaczem zwłok

                                                    w tym jednak sęk, że Łukasz K w grupie fokusowej był moim starym, czyli Emhyrem Korinem, a druh R moją stryjeczną siostrą, czyli chyba Triss Merigold

                                                    na dodatek, Łukasz K to Gorki, a drih R to Gogol

                                                    Łukasz ma 190 cm wzrostu, ja 180, a druh R 170, narysowałem jednak wszystko na odwrót, doktor Inch był wielkoludem, Matias trochę mniejszy, a Zelmer przeciętny

                                                    Sapkowski i tak to pomieszał jeszcze raz ponieważ szydziłem z druha R, któremu wymyśliłem postać, uznał, że to ja jestem doktorem Inchem (z powieści Tada Williamsa), i udaję mojego brata, który jest czarodziejką, a zatem Geralt w roli Yennefer to Samson Miodek, Emhyr w roli Ciri to Reynevan (Łukasz K jako Matias), a druh R to Triss Merigold jako Geralt, czyli Szarlej

                                                    tak bardzo to poplątał, że trudno było dociec, ale udało się, postaci to więc mocno złożone

                                                    oczywiście tropów jest dużo więcej, inaczej bym nie odgadł, adamitka okazała się kluczowa

                                                    toskański akcent to tak zwana łacina, czyli wulgaryzmy, a goła baba to goła baba

                                                    przygotowywałem się wtedy do matury, i wszyscy znajomi wiedzieli, że zdaję na medycynę, ale dostałem się dopiero za czwartym podejściem, w międzyczasie studiowałem biologię

                                                    po kilku latach na studiach zrealizowano Emhyra jako Ciri w postaci Guty, przywódczyni rebelii rezydentów, a to Maria Konopnicka, Brzechwa jako Sienkiewicz, Renfri (Reynevan, Rainfarn, wrotycz, absynt, nie wiadomo, ciągle mi coś umyka)

                                                    druh W jest z Suwałk, czyli z Attre, ale wprowadzono go dopiero w 1994 jako dublera mojej siostry, Bułhakowa za Sienkiewicza, czyli Biała Gwardia za Ogniem i Mieczem - chyba Rience, a nie Rainfarn

                                                    wszystko trzeba analizować z przesunięciem ramki odczytu, bo w praniu wychodzi, że przerabialiśmy na zmianę te same scenariusze, ale medycynę studiowałem tylko ja, reszta co najwyżej w WFRP

                                                    w każdym razie, druh R jako Zelmer (chociaż wcielał się w doktora Incha) to Szarlej, ale po premierze Narrenturmu od razu wprowadzili Wojtka Z, który rzeczywiście bardzo pasuje, natomiast ja jako doktor Inch (chociaż wcielałem się w Zelmera) to Jędrek S, to już tak sobie, obydwaj dokoptowani na treningach karate, nie wiadomo skąd, i naraz super kumple, okazało się, że jestem już Reynevanem, na zasadzie masz mój miecz, masz mój topór, masz mój łuk

                                                    ewidentnie próbowali dociekać, skąd Zelmer, i podprowadzali kolejnych klaunów, przypominających rysowaną przeze mnie postać, najczęściej łącząc ją z moim młodszym bratem, po kolei Daniel D - Korkozowicz, Deptolina - Mary Shelley, Marcin W - jakaś postać z Wieży Jaskółki, ale jeszcze go nie zidentyfikowałem, a potem następnych dziesięciu stalkerów, których już nie będę wymieniać

                                                    Marcin W i Paweł Ż to dwóch bardzo irytujących typków z mojej grupy na wydziale lekarskim, potem zaś Chris Pine i Ben Foster łączyli ich z wykreowanymi przeze mnie postaciami Zelmera i Kleszcza

                                                    bajkę o Kleszczu ukradł mi oczywiście także Żulczyk, a Paweł Ż posłużył jako model również Nożyńskiemu (dziesięć lat spędziłem na kursowaniu między Bracką i Chałubińskiego, oczywiście czasami trochę dalej, aż na Banacha, a potem mieszkałem kilka lat na Kinowej)

                                                    rozumiem, że ten zabieg ma zmusić mnie do napisania dalszego ciągu, ale nic mnie to nie obchodzi

                                                    postać Kleszcza rzeczywiście opracowałem w taki sposób, aby reprezentował zarówno moją obsesję koleżanką Karoliny, jak i naruszających moją prywatność zboczeńców, ale jednak miało to w 2008 charakter autoterapii, i nie zamęczyłbym się tak bardzo, żeby wchodzić w psychikę Pawła Ż, która mnie nie interesuje, była to postać konstruowana na innej zasadzie

                                                    wygląda to na jakiś psychodramowy zabieg, czyli chodziłoby być może o wyjście z roli, zmuszenie do spojrzenia na fikcyjną postać z innej perspektywy, ale służyła mi ona w innych celach, i nie będę tego zmieniać

                                                    na pewno postawię sobie pomnik, bo nikt inny tego nie zrobi, i napiszę opowiadanie w świecie wiedźminów z Idarranem z Ulivo w roli głównej, jako kompilacją wykreowanych przez siebie wcześniej postaci, czyli Zelmera, Kleszcza i Młodego Szamana

                                                    i napiszę tam, co zechę, szmocą mi daną
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 01:54
                                                    czyli Nikołaj Gogol jako Astrid Lindgren jako Tadeusz Konwicki, Szarlej

                                                    Tadeusz Konwicki jako Joseph Conrad, Samson Miodek

                                                    Maksym Gorki jako Jan Brzechwa jako Henryk Sienkiewicz, Reynevan
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 01:56
                                                    i w razie co bardzo proszę wszystkich zainteresowanych o uwzględnianie już tylko odniesień do uznanych artystów, a nie nielegalnej grupy fokusowej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 01:58
                                                    jakie były ich losy, przecież wystarczy poprosić biblioteki i księgarnie o udostępnienie statystyk
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 02:02
                                                    tyle osób pokazuje się na Youtube, nie trzeba ryzykować wstydu i konsekwencji karnych nękaniem i nielegalnym monitoringiem

                                                    ta grupa fokusowa to bardziej kompensowanie jakichś zaburzeń u organizatorów, albo tylko przykrywka dla werbunku do sekty?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 02:35
                                                    papatki i buziaki w siusiaki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 09:54
                                                    byłem już wczoraj zmęczony, a miałem na myśli to, że grupa fokusowa jest organizowana pod pozorem takich przedsięwzięć, jak praca z trudną młodzieżą, i to jest przykrywka, organizatorzy wmawiają sobie, że to przedsięwzięcie artystyczne i naukowe, że to badanie rynku, a tak naprawdę szukają jakiejkolwiek okazji, żeby kimś pomiatać, i tylko po to się to wszystko dzieje, na tej potrzebie oparta jest omawiana działalność

                                                    a choćby wyzwania na tik toku, miliony amatorów, którzy chcą być zauważeni - moim zdaniem dużo bardziej interesujące dla socjologa i marketingowca, a jak niewymierne i niemiarodajne były te nasze psychodramy? oszukujecie przede wszystkim sami siebie, że ma to jakąkolwiek wartość

                                                    może integracja grupy podczas linczu na antygwieździe socjometrycznej, to też by pasowało, wtedy łatwiej nimi dyrygować? pacjentami wariatkowa, bezdomnymi i uzależnionymi, dziećmi alkoholików, i tak dalej

                                                    jest to straszne i żałosne
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 09:59
                                                    zorganizujcie wyzwanie na tiktoku pod tytułem Tadeusz Konwicki i Michael Jackson, i wyjdzie wam przekrojowy wiedźmin Geralt na miarę naszych czasów
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 10:30
                                                    zapokniałem jeszcze wytłumaczyć, o co chodzi z 0,75 w anatomikum, w roku akademickim 2003/2004

                                                    wchodzicie do anatomikum na rogu Oczki i Chałubińskiego

                                                    jest przedsionek, szatnia, schodki, a potem duża klatka schodowa, schody w kształcie litery T, które zawracają prowadząc na kolejne piętra, i tak powtarza się do samej góry

                                                    normalnie można wejść do sal anatomicznych od razu skręcając w lewo, nie wchodząc w ogóle na górę, ale z jakichś powodów przez cały rok przejście to było zamknięte, kilkaset osób musiało wchodzić na pierwsze piętro, a potem skręcać w prawo (czyli patrząc od strony wejścia do lewego skrzydła), aby potem znowu skręcić w prawo, malutką klatką schodową po prawoskrętnych schodach skręcić w prawo przy kiblu, i dopiero wejść do sal anatomicznych, przy czym moja grupa musiała przejść przez dwie sale anatomiczne, aby skręcić w prawo i dojść do ostatniej sali, w której ćwiczyły grupy numer 9 i numer 12

                                                    wnet okazało się, że w grupie 9 jest 15 dziewczyn i 5 chłopaków, a w grupie 12 jest 15 chłopaków i 5 dziewczyn - potem się to trochę pozmieniało, ale stosunek utrzymywał się blisko 0,75

                                                    grup miało być 13, ale nikogo z 13 nigdy nie spotkałem, ktoś mi tylko powiedział, że jest taka

                                                    spośród tych wszystkich grup na dodatkowe zajęcia w ramach kółka anatomicznego wybrała sobie moją Justyna F, koleżanka z dzieciństwa, która kiedyś namówiła mnie do zjedzenia niedojrzałych koszteli, po czym dostałem sraczki, a ona nie - wygląda na to, że ktoś postanowił mi w ten sposób zrobić kurs katechezy, i kazał jej to zrobić

                                                    spotkaliśmy się po piętnastu latach, żeby wspólnie przygotowywać się do egzaminów wstępnych na medycynę, po dwóch tygodniach już planowałem ślub, kiedy naraz moja stara poinformowała mnie, że ojciec chłopaka Justyny miał wypadek i wróciła do domu - przez dwa tygodnie nie opowiadała mi nic o swoich relacjach intymnych, nawet nie napisała do mnie smsa, a po kilku miesiącach pojawiła się znowu, z tą samą filuterną zalotnością, która już drażniła mnie pretensjonalnością i sztucznością, więcej się nie spotykaliśmy

                                                    Justyna dostała się na medycynę rok później, a ja dwa lata później

                                                    jak brzmi rozwiązanie kalamburu: 0,75 to absolwent, czy jednak yin i yang jako absolut?

                                                    skład grupy i kolejność na liście stanowiły wskazówkę dla problematyki w innych grupach, komuś chciało się to wszystko wymyślać, w każdym razie chodzi oczywiście o 13 opowiadań o wiedźminie i 5 tomów sagi (Marcin W to Chrzest Ognia, a nie Wieża Jaskółki, czyli Paweł Ż, jak zwykle pomyliłem), oraz dwa duble: Gosia N i Mohamed, przy okazji oczywiście cała rodzina, ale pisarzy nie dałem rady zidentyfikować

                                                    doszedłem do wniosku, że jeśli raz zmienię grupę, to na pewno będzie jeszcze gorzej, i potem pewnie spróbuję zmienić jeszcze raz, skupiony na LARPach zamiast na nauce, dlatego udawałem przez następne lata, że nic nie zauważyłem, a było coraz gorzej, co trudno opisać, bo to już fenomenologia, i cała dynamika
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 10:57
                                                    szczęście w nieszczęściu jest takie, że Justyna F postarzała się najszybciej ze wszystkich niedoszłych żon kapitana Sinobrodego, i nie da się w niej już rozpoznać tamtej panienki, ledwo wierzę w to, co widzę na jej profilu na fb - niby taka złośliwość daje satysfakcję, ale jednak refleksje nad przemijaniem budzą jeszcze większy smutek
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 11:14
                                                    ustanawiam podobno precedensy, czyli jak sędzia Dredd? a taka sprawiedliwość?

                                                    kogo wyruchacie, będą wyruchani
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 11:18
                                                    Some things, sons, they just won't change
                                                    Fools don't respect nothing but the gangbang
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 11:21
                                                    to po co nam parlament i władza ustawodawcza? strata czasu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 11:55
                                                    pisarz musi być dobrym obserwatorem rzeczywistości, a co, jeżeli jest osaczany przez klaunów, pozorujących nieprawdziwe związki przyczynowo-skutkowe? wydawałoby się, że to koniec na wstępie, ale można pisać jeszcze prawdę o kłamstwie, czyli o aktorach, a nie odgrywanych przez nich rolach

                                                    przedstawienie odbyło się w rzeczywistości, ale nie miały miejsca odgrywane przez aktorów wydarzenia

                                                    nawet, jeżeli jakiś aktor zginął w tym samym momencie, co odgrywana przez niego postać, to w dalszym ciągu dwie różne historie, jedna prawdziwa, a druga nie

                                                    psychologię zamierzam opracowywać, analizując własne zachowania w trzynastu różnych rolach, rozbudowując to na potrzeby fabuły, w ten sposób zachowam jakiś realizm, którego trudno doszukiwać się w amatorskich performansach szczutych na mnie stalkerów
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 11:57
                                                    nie szukajcie prerekstu, żeby wystąpić w mojej powieści ani wpłynąć na scenariusz, nic to nie da - wiem, co mam do powiedzenia, a teraz tylko zastanawiam się nad odpowiednimi środkami wyrazu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 11:58
                                                    nie napiszemy tej opowieści razem, jest już gotowa w mojej głowie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:03
                                                    bałeś się tego, co było w tobie, jadu w swojej krwi

                                                    Wszystkich rzeczy, które mógłbyś zrobić
                                                    Kogoś kim, nie chciałeś być
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:08
                                                    Chcą bym odszedł, zniknął i zapomniał. Schylił głowę, zamknął oczy, oprzytomniał. Zaczął mówić, pisać, robić to co chcą. Bracie, wyrzec się prawdy, przysięgam, nie potrafię, być kimś, kim nie jestem, sfałszowanym tekstem, bez twarzy, charakteru, stoją kukły w ich szeregu, zdrajcy pokolenia, których nikt nie zapamięta.
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:08
                                                    to jest wszystko dobra nuta
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:16
                                                    być częścią układu, który ściąga was na dno, nazwane tao przestaje być tao, to wbrew zasadom nachalnego marketingu, a zatem na dwoje babka wróżyła
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:16
                                                    każdy kij ma dwa końce, Pambukowi świeczkę, a diabłu ogarek, i druga strona medalu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:17
                                                    ich trzech, ale nas czworo
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:18
                                                    na razie czekam na ujawnienie kolejnych informacji o geografii Kontynentu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:29
                                                    nie ma paradoksów w naturze, chodzi zawsze tylko o brak właściwej perspektywy
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:35
                                                    a jak podglądasz mnie w kiblu przez ukrytą kamerę i przypominasz się, rozklejając plakaty po całym mieście, to jest zupełnie co innego, niż oglądanie przeze mnie twojego profilu na fb w ramach dochodzenia prowadzonych przeze mnie w sprawie, o której mowa, i nie przerzucisz na mnie swojej śmieszności, nie zdemotywujesz mnie, nie zawstydzisz, ani nie zastraszysz

                                                    nie jesteśmy tacy sami, to numer 217, czyli nie 712, ale można tak wystylizować cyfry, Castle Rock i John Wick 3
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:36
                                                    prowadzonego i doprowadzonego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:37
                                                    w d było
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:41
                                                    śledztwo prowadziło się samo, nie musiałem nic robić oprócz główkowania, i to nazywa się biały wywiad, czyli wiedźmin Geralt
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:43
                                                    dzikie SI zza Black Walla to już inna bajka
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:45
                                                    zabieram się też za pisanie wierszy - z tym idzie mi najgorzej, ale damy radę
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:53
                                                    no dobrze, tym razem to by było naprawdę na tyle
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 07.09.24, 12:55
                                                    do zobaczenia w grudniu po południu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 18.09.24, 13:37
                                                    a jeszcze na koniec, zanim Sapkowski opublikuje nowego wiedźmina:

                                                    opowiadania o wiedźminie w porządku chronologicznym: Kraniec Świata, Ziarno Prawdy, Mniejsze Zło, Ostatnie Życzenie, Kwestia Ceny, Wiedźmin, Głos Rozsądku, Granica Możliwości, Okruch Lodu, Wieczny Ogień, Trochę Poświęcenia, Miecz Przeznaczenia, Coś Więcej

                                                    Droga, z której się nie wraca, to numer zerowy, albo czternasty, bo koło się zamyka

                                                    dalszy ciąg wyznacza czternastu czarodziejów, Krew Elfów to Ziarno Prawdy, czyli Triss Merigold, numer 2 na liście, Czas Pogardy to Mniejsze Zło, Chrzest Ognia to Mniejsze Zło/Ostatnie Życzenie, Wieża Jaskółki to Ostatnie Życzenie, Pani Jeziora to Kwestia Ceny, a Sezon Burz między Kwestią Ceny i Wiedźminem

                                                    a zatem, przepowiadam, że nowa opowieść to numer 67, między Wiedźminem i Głosem Rozsądku, a Geralt był wtedy nieprzytomny, to jak to tak?

                                                    opowiadanie Wiedźmin to Celebryta, depresja, jurysprudencja, natomiast Głos Rozsądku to Szeryf, borderline, jurysdykcja

                                                    mój młodszy brat któregoś razu w końcu zaczął uczyć się francuskiego, nawet podjął takie studia, a na pytanie o to, kim chce zostać jako dorosły, już w wieku przedszkolnym odpowiadał, że Francuzem, takie wrażenie wywarli na nim goście

                                                    gdybyście chcieli wiedzieć, o co chodziło w drugim sezonie Castle Rock, i nowy wiedźmin chyba będzie o tym samym, nie wszystko jest iluzją, choćby grawitacja
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 18.09.24, 13:45
                                                    mój brat jest w telwizji, odrzekł Kain
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 18.09.24, 13:58
                                                    w dolinie Arrynów
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 18.09.24, 14:00
                                                    a Fritz Leiber przereklamowany, tak swoją droga, wszyscy się jarają i myślałem, że fajniejsze

                                                    Alvin zmienia linię czasu, to programowanie neurolingwistyczne
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 18.09.24, 14:06
                                                    od weekendu zabieram się za szachy

                                                    zaopatrzyłem się w sprzęt, ale ciągle jeszcze nie mam podręcznika, a bez tego nie ma sensu, muszę wszystko przerobić po kolei, aby ujrzeć Kontynent w całej okazałości
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 18.09.24, 14:08
                                                    a zatem do siego roku, albo jakoś tak
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 01:26
                                                    jest taki rysunek, chyba Mleczki, co facetom w głowie siedzi, a przedstawia on trochę Freuda, a trochę gołą babę

                                                    w intro serialu Wataha można zobaczyć wśród gałęzi twarz jednej z bohaterek

                                                    można? można

                                                    jeśli łykniecie neuroleptyk, nie przestaniecie tego widzieć, otóż będziecie widzieć to samo, ale odczuwając jednocześnie objawy zespołu parkinsonowskiego

                                                    miałem kilku kolegów psychiatrów, którzy bez wątpienia współorganizowali 0,75 w anatomikum WUM w 2003 roku, jeden z nich obiecywał, że jeśli będę regularnie przyjmować olanzapinę, nad każdym z takich wydarzeń zobaczę migoczący napis "coincidence", ale to obiecanki cacanki, zostałem potem zmuszony do przyjmowania neuroleptyków i nie zmieniłem zdania

                                                    a czy to znaczy, że nie mam schizofrenii? jeśli Zamachowski w dojo i Żebrowski za ścianą zostali poszczuci na mnie przez tych samych zboczeńców, którzy zorganizowali 0,75 w anatomikum WUM w 2003, a potem posłali za mną awanturnika z wytatuowanym skorpionem, wreszcie kazali Stefanowi Wilmontowi załatwić prezydenta Gdańska, a wiem, że tak było, i na pewno ma to wspólny kontekst, i na pewno jako dziecko wbrew woli zostałem zaangażowany jako słup w nielegalnej grupie fokusowej - czy to znaczy, że jestem zdrowy? albo, że nie ma chorób psychicznych? oczywiście, że nie

                                                    choroby psychiczne istnieją i sam nie czuję się najlepiej, natomiast ciągle niewiele o nich wiemy, i w dalszym ciągu nie potrafimy ich leczyć, a psychiatria to oszustwo, ale dość na tym

                                                    do czego zmierzam

                                                    od dłuższego czasu rozpracowuję kalambur, którym okazał się być świat wiedźminów, odkryłem bowiem, że ma ścisły związek z sytuacją, w której się znalazłem, co wciągnęło mnie na tyle, że powoli zacząłem zabierać się za napisanie kilku opowiadań, których akcja toczyłaby się w tym uniwersum, ale lektura Rozdroża Kruków podziałała na mnie, jak neuroleptyk obiecany przez dupka

                                                    przestało mnie to interesować
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 02:13
                                                    co należy rzec: poległem

                                                    na kilku frontach jednocześnie

                                                    nie rozwiązałem zagadki geografii Kontynentu, popełniłem wiele błędów, a co za tym idzie, nie napisałem powieści w świecie wiedźminów, miała to być zaś cięta riposta, nie wypalił też mój plan złapania Sapkowskiego na gorącym uczynku - jeżeli ktoś zauważył jakiekolwiek odniesienia do wymienionych gdzieś tam wyżej lektur, niech mi o tym powie, bo też sam chętnie się dowiem

                                                    fabuła jest z założenia wtórna, i jeszcze jeden cytat z MiM, gdyż to szpakami karmieni kpiarze, co się zowie: przygody płodu Belgaratha Czarodzieja

                                                    niby ostatnio najczęściej sięgałem właśnie po Sapkowskiego, ale przecież częściej do Wikipedii - tak, czy inaczej, każdy rozdział Rozdroża Kruków nawiązuje do kolejnych opowiadań i powieści, zgodnie z podanym wyżej wzorem

                                                    odnotowałem też, że Geralt z Rivii kojarzy się z rewolwerem, a Preston Holt z Coltem Patersonem, czyli niezłe z nich pistolety?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 02:33
                                                    ogólne nawiązanie do Głosu Rozsądku, ale w rozdziale pierwszym uratowany od stryczka, jak w Krańcu Świata, czyli Holt to Żywia, mowa też o maniakach wieszania

                                                    rozstaje kruków, czarne punkciki, Ziarno Prawdy

                                                    pierwsze zwróciły na niego uwagę koty i dzieci, Mniejsze Zło

                                                    45 problematyczne, numer 5 też kojarzy się z Ostatnim Życzeniem, ale to Kwestia Ceny mimo odźwiernego, natomiast Rocamora jak ambasada, to azyl, jest i w łaźni o niepełnosprawności

                                                    6 tak sobie, nie wiem, co to ma wspólnego z opowiadaniem Wiedźmin

                                                    numer 7 ma być jakoś specjalnie właściwy dla całej powieści, również numer 21

                                                    Assumpta zamiast Borcha, być może, ale też na chcącego, kapłanki Afrodyty zamiast Zerrikanek

                                                    Szklana Góra okruch lodu, pustka w sercu i w kiesie zamiast pustułki

                                                    służby, inkwizycja, ale kusze zamiast kolczastej lamii, mundury kojarzą się z lauframi, numer 10

                                                    numer 11 jak Wiedźmin, a nie Trochę Poświęcenia, ale rybia łuska, albo płytki zbroi karaceny, to syrena

                                                    numer 12 jest oczywisty z innych powodów, o których zbyt długo by opowiadać

                                                    dlaczego Coś Więcej na wyspie, nie wiadomo, ale uzdrowicielka przybyła na wołanie

                                                    14, państwo młodzi, i to ma być Droga z której się nie wraca? czy Krew Elfów? podróż z Kaer Morhen do Ellander bardziej jednak kojarzy się z rozdziałem 15, i tak samo rozprawa z Artamonem to bardziej Rience w Oxenfurcie, niż Vilgefortz

                                                    rozdział 16, tylko listy, czyli Aplegatt, ale listy pojawiają się i w innych rozdziałach

                                                    17 i Chrzest Ognia, tu mi coś umknęło, 18 Wieża Jaskółki? też nie za bardzo, ani 19 Pani Jeziora, ani 20 Sezon Burz

                                                    nie zgadza się? albo nie rozumiem

                                                    21, rysunki Holta i stara prukwa, która za wszystkim stała, kluczowy rozdział, bo całościowo Rozdroże Kruków to Głos Rozsądku 2

                                                    22 i 23 to następne bajki, czyli będą jeszcze dwie powieści o wiedźminie?

                                                    w każdym razie, dostrzegam nawiązania do poprzednich opowieści o wiedźminie w rozdziałach 1-16 i 21

                                                    przewidziałem trafnie, o tyle lepsze od Sezonu Burz, co tytuł, czyli nie aż tak drętwe, ale też jakieś niedorobione

                                                    zawiedziony jestem niezmiernie odejściem od formuły wypracowanej w pierwszych trzynastu opowiadaniach, ale nie w Drodze z której się nie wraca, bo to właśnie ten poziom

                                                    Krew Elfów i Czas Pogardy również zostały dopracowane i są to bardzo dobre powieści

                                                    dialogi jeszcze czasami zabawne, utrzymano powierzchownie pewien klimat, odzywki ochroniarzy oczywiście wejdą jako idiomy na stałe do powszechnego użytku

                                                    z narracją dużo gorzej

                                                    fabuła wtórna z założenia, i ma to chyba dowodzić przemyślności autora, a nie dowodzi wcale, tylko lenistwa

                                                    eskapizm i fikcyjny świat, do którego chciałoby się uciec, urzekła mnie kiedyś zabawna opowiastka na granicy ponowoczesności i zmutowanej Słowiańszczyzny - to już nie to samo, nie podoba mi się wareg w Kaer Morhen, anglikański pastor mentorem Geralta, włoska szermierka, randka i obczajanie, i kilka innych rzeczy, cóż: jeśli wejdziesz między kruki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 02:57
                                                    żegnam wszystkich, którym chciało się to czytać, a nie jestem pewien, czy może każdy po wpisaniu w Google rodowód Emhyra var Emreisa, czy tylko admin z gazeta pl chce, żeby mi się tak wydawało

                                                    porzucam projekt wiedźmiński i powracam do innych prac, ale trudno mi się uzbornić i nie wiadomo, co to będzie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 03:00
                                                    nie było historii, nie istnieje byt
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 03:02
                                                    tam, dokąd chciałem, już nie dojdę, i proszę tylko o jedno: uwolnijcie mnie od swojej obecności
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 03:06
                                                    do lutego jeszcze dwa miesiące, a potem jakoś to będzie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 03:17
                                                    myślę sobie, co by tu jeszcze napisać, ale nic nie przychodzi mi do głowy

                                                    w razie co, rzadko zaglądam na to forum, ale chętnych do dyskusji brak, czyli nikogo nie uda mi się zignorować

                                                    a zatem, niech was uściskam

                                                    papatki i buziaki w siusiaki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 13:32
                                                    a jednak już wiem, Zjawa Reyndert to Revenant Iñárritu, czyli Curwood, od curwo, czyli z Koviru

                                                    moja duchowa matka, a Ulka nawet wykitowała parę dni przed premierą, to przecież ona dała mi do czytania Szarą Wilczycę, kiedy miałem z pięć lat

                                                    o skracaniu dystansu to najfajniejsze było z Wojtusiem, który koniecznie chciał poznać najlepszą obronę przed atakiem z bańki, uważał go bowiem za nie do powstrzymania - podobno na znak senseja wszedł na całość, a sensej wypłacił mu od dołu z łokcia, czyli tak zwane empi, a Wojtuś gdzieś się tam zwinął i cichutko kwilił

                                                    nie było mnie przy tym, ale kilka lat wcześniej na jednym z pierwszych treningów sensej zaprezentował mi joko empi na splot, po czym bez oddechu padłem na matę jak kłoda, i dobrych kilka minut nie mogłem się pozbierać, wierzę więc, że i Wojtkowi zademonstrował wszystko w skali jeden do jednego

                                                    co jeszcze zauważyłem, zamiast ponowoczesności propaganda NATO, a zmutowanej Słowiańszczyzny nie ma już wcale i klimat szlag trafił

                                                    Brynjúlfur z dynastii Toppów mógł okupować Ard Carraigh jako Rurykowicz, a Kaer Morhem to Iskorosteń, natomiast domniemane obozowisko obsrańcówz Gotalandu, którzy mogli zabłądzić gdzieś nad Dniestrem, późniejsi germanocentryczni ideolodzy przedstawili jako królestwo Oium, założone przez Gotów, którzy ze Skandynawii nieśli Słowianom kulturę śródziemnomorską, a ktoś ostatnio w ogóle wymyślił, że Goci od zawsze mieszkali nad Wisłą, języka słowiańskiego nauczyli się zaś od Hunów, których było tylko kilku - to oczywiście nieprawda, Słowianie to hybryda trako-scytyjska, nad Wisłą mieszkali Ilirowie i bliscy Trakom Bałtowie, a Skandynawowie to równoległa hybryda celto-uralsko-bałto-iliro-scytyjska, która zwrotnie na Europę Wschodnią nie miała wpływu aż do czasów średniowiecza, i wszystkie opowiastki o wpływie Gotów na proto-Słowian należy wrzucić między bajki dla hitlerjugend

                                                    santa krocze, czy coś takiego, zamawiam na kruka
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 13:37
                                                    niby wiele hałasu o nic, ale w opowieści o Vesemirze i Brynulfie dostrzegam przemycanie germańskości do etnogenezy Słowian, w takim razie nie zgadzam się na stosowanie nazwy wiedźmin, może być na przykład wunderkind - po tym w ogóle mi się odechciało

                                                    trudno w sumie mnie obrazić osobiście, bo to zawsze oswołanie do niedojrzałych emocji, trzeba mieć dystans, ale nie zgadzam się na budowanie Wielkiej Germanii pod pozorem UE i pranie mózgów Polakom, którzy nie przygotowali się do dyskusji tak, jak ja
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 14:23
                                                    wiecie, o co chodzi, za młodu nie byłem socjalistą, tylko anarcholiberałem, potem rzeczywiście wypracowałem jakiś obiektywny ogląd sytuacji, który można nazwać centrolewicowym, ale prywatnie jestem nie do życia

                                                    stara zaś, choć niedźwiedzica, a nie lupa, rzeczywiście była uczoną latynistką
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 14:46
                                                    Fandorin spadł w przepaść, a następnych tomów nie mieli w bibliotece, i to też był okres 2015/2016

                                                    coś mi się kojarzy, ale już nie pamiętam, być może Preston Holt to hybryda Curwooda i Akunina? na chcącego

                                                    na pewno Krew i Wino, czyli z ukłonem dla CDPR, tak samo, jak wyśmiany przeze mnie "cech żmii"

                                                    wcześniej tylko Iro-wikingowie zamiast Skandynawów i Niderlandczycy zamiast Anglików i Niemców, co wyszło w praniu, bo wcześniej tego nie zauważyłem, dopiero Metinna i Ebbing, teraz zaś pełną gębą - a zatem zadano mi kłam, z czym muszę się pogodzić

                                                    w ogóle dużo w tej nowej powieści zamówionych zabiegów pod grę video, a będzie ona sprzedawana w USA, na koniec więc jeszcze jedno sprostowanie do mojej rozpiski, o trzynastu koloniach w stanie Waszyngton

                                                    ostatecznie ustaliłem, że Bremervoord w Maine, Verden w Vermont, Hirundum w Bostonie, Zarzecze w Pensylwanii, Cintra w Nowym Jorku, Sodden w Marylandzie, a potem zawijamy południowe stany, Redania to Karolina, już w Kolumbii Brytyjskiej, a Wirginia to Temeria, i uwaga: errata - Georgia to Aedirn, Floryda Dol Blathanna, natomiast sowiecki wątek Kaedwen to Kuba w Albercie, bo to zawsze Syria, NRD, Wietnam i Wenezuela, jednocześnie Ruś Kijowska i kilka innych, Szampania (Attyla na Polach Katalaunijskich też w sumie z Rosji) i tak kojarzyło się wcześniej, ale nowe Kaedwen w Rozdrożu Kruków zupełnie z innej bajki, bardziej jak Caer Gwent w Portugalii

                                                    pod kątem przypomina owego brytyjskiego polityka, który spłodził Frodo Bagginsa, albo jakoś tak, już nie pamiętam, i to jest dzisiaj twarz Watahy
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 15:04
                                                    z Wojtkiem Z kojarzy mi się jeszcze kilka rzeczy, raz: to on jako jedyna znana mi osoba chwalił się, że narobił w gacie, podobno na kacu w namiocie obudził sie z klockiem w gaciach

                                                    pisał też przez dwa tygodnie list do dziewczyny, i codziennie nam czytał postępy

                                                    zaczął zaś od słów: myślę o tych krokach, dalej wspólnie stawianych, ale brzmiało jak rozmyślania o kroczu

                                                    crocevia dei corvi, encruzilhada de corvos, encrucijada de cuervos

                                                    carrefour des corbeaux

                                                    corvi quadriviis
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 15:58
                                                    jest też Kaedwen lubelsko-lubusko-libicko-libijskie, które zdecydowanie bym wolał, a zostało zupełnie zignorowane

                                                    Kaer Morhen powinno nawiązywać do Gelonos i tak dalej, nazwa wskazuje na neolit, gdy Celtowie byli jeszcze proto-Indoeuropejczykami znad Donu - to już Aielowie z Koła Czasu, czyli gdzieś w Geso, bo ziemia trzech cesarzy, ale z drugiej strony, elfy można traktować wymiennie jako Awaroceltów i Libków, bo jakiś starożytny geograf orzekł, że język Estów przypomina mu brytoński
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 15:58
                                                    lubię, kiedy Wenus
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 16:09
                                                    no dobrze, myślałem o warszawskim układzie odniesienia i planie Nicholsona, uzupełnianymi zgodnie z rozpiską, tak powinien moim zdaniem zostać zinterpretowany świat wiedźminów, ale już mi się nie chce

                                                    po części na własne życzenie żyję w tak zwanych spartańskich warunkach i trudno mi się zebrać, a to trzeba rozłożyć kilka map, zaopatrzyć się w kalkę, wymierzyć, rozrysować, i raz na zawsze oznaczyć, to znaczy, że najpierw muszę kupić ceratę na stół, a ciągle zapominam, i jeszcze kilka innych rzeczy

                                                    wracam do świata bizantów, a o geografii Kontynentu z pewnych względów będę musiał wspomnieć w mojej autobiografii, ponieważ są nierozłącznie ze sobą związane, co zdziwiło przede wszystkim mnie samego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 16:20
                                                    w każdym razie, po namyśle doszedłem do wniosku, że Rozdroże Kruków odnosi się głównie do okresu 2015/2016
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 16:22
                                                    teraz rzeczywiście byłoby na tyle

                                                    powrócę, gdy Sapkowski wyda następną szmirę
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 16:23
                                                    paparazzi (jak Laura Dern w Inland Empire: watch this move)
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 16:23
                                                    i czika bum
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 17:01
                                                    polska mowa do baru

                                                    Tsubasa boso mieli gar
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 17:03
                                                    Só basta você me ligar
                                                    Que eu vou correndo te encontrar

                                                    jak rzekł Geralt do Milvy
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 17:07
                                                    obrigado, obrigado
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 17:20
                                                    następna ma być Granica Możliwości, czyli o wódce, ale w grę wchodzą chyba tylko opowieści w świecie wiedźminów, a odgrażał się, że wojna trzydziestoletnia, czyli bardziej o Kovirze, bo to Zygmunt III Waza
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 17:22
                                                    pistolet Czechowa w celi numer 8, czyli nie stoi po to, żeby ładnie wyglądać i samo się nie wypije
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 04.12.24, 17:25
                                                    będę pisać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 08:04
                                                    zauważyłem jeszcze Bulavę, który rzeczywiście okazuje się mieć związek z buławą rzuconą Radziwiłłowi pod nogi, ale jeśli o tym na piszę, wyjdzie na objawy obsesji albo myślenia nadwartościowego

                                                    nie wiem tylko, co germanizacja ma wspólnego z prawami kobiet, byłoby to obligatoryjne? historia uczy, że wręcz przeciwnie

                                                    w każdym razie co do ogólnej zasady popieram slut walk, natomiast na przykład polskie MSZ wydaje rekomendacje dla turystów, i odradza podróże w regiony ogarnięte konfliktem, a czy to znaczy, że potem odmawia pomocy, albo że pochwala napadanie na turystów? nie bez przyczyny też, być może złośliwie, dodaje: a nie mówiliśmy? a w kręgu kultury łacińsko-germańskiej, do którego jesteśmy zaganiani, nieprawowierne westalki grzebie się żywcem i morzy głodem

                                                    na chwilę może się wydawać, że jest inaczej, a moim zdaniem to lipa, i będzie tak ze wszystkim
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 10:00
                                                    postanowiłem jeszcze podzielić się z wami refleksjami w związku z syndromem gotującej się żaby, a może zacznijmy od mojej cioci, czyli od siostry mojej babci po kądzieli, która posłużyła Sapkowskiemu jako pierwowzór Nenneke

                                                    wychowywała się ona we wsi pod Żelechowem, i była świadkiem rozstrzelania wujka przez gestapo, otóż sąsiedzi donieśli, że jest on w podziemiu, a kiedy akurat wrócił do domu, naraz pojawili się Niemcy, ustawili całą rodzinę pod stodołą, wujka podziurawili i pojechali

                                                    dwaj bracia sąsiedzi zza miedzy po wojnie od razu wstąpili do partii, i nigdy nie zostali rozliczeni, a nie chodzi tu o żadne domysły, bo starszy leżąc na łożu śmierci zawezwał mojego pradziadka, który poszedł, mimo syczenia prababci, aby obiecać, że nie będzie się mścić na rodzinie

                                                    i rzeczywiście potem syn młodszego z braci ożenił się z kuzynką mojej babci, a z ich dziećmi bawiłem się co lata, spędzając tam wakacje

                                                    tymczasem siostra mojej babci została zakonnicą, przeniosła się do lubuskiego, w końcu została dyrektorem domu opieki dla niepełnosprawnych dziewczynek, ale z tego co wiem, zajmowała się głównie szukaniem sponsorów wśród bogatych Niemców, biskupi też wszystko sobie wybaczyli, i Scorpions śpiewali, że winds of change

                                                    żyjemy w czasach szumu informacyjnego, nie chodzi tylko o media, mamy też przecież dużo więcej tematów do rozmów - znam tę historię od dziecka, ale umknęła mi gdzieś wśród wielu innych, dzisiaj sobie myślę, że gdybym był świadkiem czegoś takiego jako dziecko, wolałbym raczej znaleźć wszystkich cweli z tamtego oddziału i ich otruć albo spałować na śmierć, zamiast cieszyć się z upadku muru berlińskiego, ale nie byłem tego świadkiem, i wychowałem się w przekonaniu, że moi rówieśnicy z Niemiec też nie byli, i nie dotyczy nas to już wcale

                                                    dziadek był akowcem, wrócił do domu w 1943, po wojnie uczył matematyki w podstawówce, z pewnością dzisiaj pokłócilibyśmy się o rolę kościoła w historii Polski, ale trzeba przyznać, że nie narzucał się ze swoją religijnością i nie był fanatykiem

                                                    pytał: kogo najpierw załatwisz, Niemca czy Rosjanina, i pouczał: Niemca, gdyż najpierw obowiązek, a potem przyjemność, następnie od razu dodawał, że niemiecka dokładność jest godna pochwały, a rosyjska dusza nie jest zła, w innych rozmowach o drugiej wojnie światowej używał określenia hitlerowcy i bolszewicy, a nie Niemcy i Rosjanie, on to prowadzał mnie pod pomnik sapera nad Wisłą, na którego cześć potem nasz pies został nazwany Saper

                                                    kiedy miałem kilka lat, jego córa, czyli moja stara, rozpoczęła katechezę od wytłumaczenia mi, że nieodwołalnie umrze, i ja też, i co to jest zakład Pascala, nie jest to więc katolickie wychowanie, bo to podejście agnostyczne, które odrzuciłem jako siedemnastolatek, przygotowując referat o chorobach neurologicznych - niby wszystko to już było oczywiste, ale jakoś wtedy dotarło to do mnie w pełni, a nie mogłem spać przez miesiąc, z trudem przyzwyczajając się do świadomości nieuchronnego końca, który to problem wcześniej odkładałem na później

                                                    jak rzekł Al Lan Mandragoran: uściśnij śmierć

                                                    być może jest ona lżejsza od pióra

                                                    piszę o tym, chyba po raz drugi, aby uniknąć dwuznaczności, ponieważ wychowywałem się w konserwatywnej rodzinie, i przez wiele osób do dzisiaj jestem kojarzony z takim kontekstem, będą więc szukać haczyka, którego nie ma, aczkolwiek bez wątpienia chodzi o intrygę jezuitów

                                                    za długo by opowiadać tu, dlaczego któregoś razu wpadłem na pomysł, aby na przykład wymalować sobie na szkolnym plecaku ojkę i anarchię, ale możecie być pewni, że ma to związek z wieloznacznym charakterem świata wiedźminów, co zrozumiałem wtedy jako Ribbentrop-Mołotow, potem dorysowałem sobie jeszcze legię, aby manifestować dystans nie tylko do skinów i punków, ale i kibiców

                                                    ze wspomnianym druhem W przedrzeźnialiśmy drucha Borucha za boga ojczyznę i kraj sieg heil sieg heil sieg heil, a z Wojtkiem Z łączyliśmy na parkiecie heyan shodan ze znakiem krzyża i heilowaniem, potem zaś pojechaliśmy pod Belfast, aby stojąc przy taśmie lepić kotlety z masy kurczakowej, któregoś razu rzeczywiście powitał mnie salutem rzymskim, na który bezwiednie odpowiedziałem i do dzisiaj czuję się z tym jednak dziwnie

                                                    mówimy o niskorosłym, śniadym, brązowookim brunecie, ale choć o małym, to niebezpiecznym wojowniku z surrealistycznym poczuciem humoru, studiował on germanistykę, rozprawiał o gnostykach, Bazylidesie i Szymonie Magu, o Rilkem i wreszcie o mistrzu Eckharcie (zasztyletowanym na bezdrożach Lotaryngii), w takim kontekście żarty w oparach absurdu wyglądają już nieco inaczej, a dalszy ciąg jest zupełnie inny, niż można oczekiwać, bo nie chodzi o zarzuty z artykułu 256, tylko przestań się wstydzić i przyznaj, że to nie żarty, chodź z nami

                                                    któregoś razu doszedłem do wniosku, że mam ochotę na nowe klimaty muzyczne, znalazłem klub No Mercy, w którym grali electro, i postanowiłem zostać tam barmanem, ale bezlitośnie oświadczyli mi, że mnie nie potrzebują, moja przygoda z jakicjś powodów dała kolegom powód do licznych żartów, a niedługo potem druh W podesłał mi filmik o Hitlerze wybierającym się do Diuny, następnie wygrzebał jeszcze Mariah I like it loud z Hitlerem heilującym w przyspieszonym tempie, a to był taki okres, wiosną 2010, że piliśmy już przed południem, w ogródkach pod Pałacem Kultury po pijaku heilowaliśmy z częstotliwością kilka razy na sekundę - straciłem już kontekst, i nie zastanawiałem się, z czego drwimy, tymczasem to druh W kilkanaście lat wcześniej zaprosił mnie do zabaw w WFRP, krótko po tym, jak odkryłem Dragonlance, a jeszcze wcześniej tajemniczy emisariusz próbował mi podmienić Conana na hobbita - na czym polega różnica, otóż to jak Byrnjulf zamiast Vesemira, chodzi zaś o wiele innych tego typu rewelacji, z których wybrałem dzisiaj najzabawniejsze

                                                    tymczasem okazuje się, że po surrealizmie przychodzi czas na jeden z niedojrzałych mechanizmów obronnych zwany racjonalizacją, który potęguje się dodatkowo identyfikacją projekcyjną

                                                    jestem pewien, że nie muszę nikogo prosić o wybaczenie, bo to całe życie z wariatami, którzy mnie nie przeproszą, ale ja niniejszym przepraszam, jeśli moje zachowanie wpłynęło na kogoś z postronnych w taki sposób, że zrezygnował z przeciwstawiania się złu, którym jest nazizm, hitleryzm, i cała ta branża

                                                    i nie jest tak, że nie ma tego złego, a już prawie dałem się nabrać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 12:28
                                                    jestem pewien, że moje przygody opisane w poprzednim poście mają przełożenie na narzucaną nam narrację, a wszystko dotykało mnie bezpośrednio, ponieważ nie przez przypadek znalazłem się zbyt blisko śmierdzących wrażych gnojków z jakiegoś departamentu propagandy, organizujących nielegalne grupy fokusowe i ankiety, i tak dalej

                                                    trzydzieści lat temu do głowy by mi nie przyszło, że zostanę dysydentem w takiej jakby kontrrewolucyjnej rzeczywistości, zakładałem bowiem, że jako uciekinier ze skansenu znajdę się w odwrotnej roli, dlatego podchodziłem do wielu rzeczy niefrasobliwie, bo i tak wśród najlepszych przyjaciół psy zająca zjadły
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 13:38
                                                    a gdyby tak wysłać emisariuszy do wszystkich państw europejskich, niech organizują ruchy narodowe, nawet antypolskie, ale kontrolowane tylko przeze mnie

                                                    jeżeli mam już kompletnie nasrane w głowie, to mogę plan rozłożyć na dziesięć pokoleń, wtedy muszę mieć możliwość prania mózgów w tajnej organizacji

                                                    w każdym razie, moje podmianki współzawodniczą z oryginalnymi, które chcę wyeliminować albo przejąć - wtedy mogę zacząć wdrażać drugą fazę, czyli w strukturach awansuję osobników fascynujących się Polską, którzy będą doszukiwać się we wszystkim polskiego kontekstu, aż nareszcie zaczną go mistyfikować

                                                    ciągle są narodowcami, ale powoli Polska staje się synonimem narodu w każdym narodzie

                                                    czyli kluczem są więzi rodzinne, muszę opierać się na rodzinności, bo inaczej nie zadziała

                                                    to Schopenhauer, naród, rodzina, rękami i nogami, a zatem chodziłoby o nieudaczników, certyfikat akademii disco polo i uniwersytetu porno

                                                    potem pokojowo, albo inwazja, wrogie przejęcie i dywersja, i tak dalej

                                                    wszystkie monarchie w Europie są germańskie, a monarchia to dynastia, ród, rodzina, naród

                                                    jeszcze raz krótko rys historyczny:

                                                    Rzymianie wymyślili antysemityzm w czasie wojen punickich, prawdopodobnie błędnie założyli, że wszyscy Europejczycy posługujący się językami indoeuropejskimi pochodzą z północy, a nie ze wschodu, i chcieli jakoś się ustawić tyłem do wiatru, stąd na przykład pretorianie byli regularnie werbowani spośród Batawów, czyli skandynawskiego ludu osiadłego na terenie współczesnych Niderlandów, wcześniej celtyckich. Następnie Rzymianie postanowili zabezpieczyć Europę drogą germanizacji albo eksterminacji, doszukując się wszędzie wątków skandynawskich albo je wymyślając, aby móc prowadzić skuteczną politykę w krajach śródziemnomorskich. W średniowieczu Kościół Katolicki kontynuował tę tradycję, a zamiast pretorianów byli już rycerze i szlachta.

                                                    Rzymianie odkryli też, że alfabet to Semici, a ponieważ wszystko już przez wieki zostało zapisane w alfabecie łacińskim, czyli z pisma synajskiego przez Fenicję i Grecję do Lacjum, nie wystarczyło zniszczenie Fenicjan, trzeba było jeszcze zaprojektować religię, w której wątek semicki został całkowicie podporządkowany interesom Rzymu, decydującego o tym, co jest logosem, bo przecież napisano, czarno na białym, i stoi, to jak to tak. Uwikłani w kompleks wtórności Rzymianie sami pragnęli wykreować się na obiekt pożądania, dlatego ich cywilizacja opierała się na narcyzmie. Oznaczało to między innymi realizowanie programu hedonisty z podręcznikiem w ręku, a w praktyce to przecież wieczne robienie dobrej miny do złej gry, udawanie samozadowolenia, gdy żyć się nie chce. Przyjemność opiera się w dużej mierze na empirii, a nie na pozorowaniu satysfakcji, czy podążaniu za modą i mamieniu zazdrośników zakazanym owocem, trzeba wiedzieć, czego się chce, a nie żyć na pokaz. Oczywiście podobne zjawiska miały już miejsce wcześniej, ale dopiero Rzym zaczął uprawiać ów proceder na taką skalę, jako pierwszy mistrz marketingu. Po obserwacji podbijanego ludu Rzymianie przejmowali atrybuty, wiecznie wciskając kit według podobnego schematu: jestem tobą, więc możesz być mną, i wtedy ciebie już nie będzie. W podobny sposób wykreowano chrześcijaństwo jako eklektyczną religię państwową, łączącą symbolikę wszystkich co ważniejszych systemów religijnych basenu Morza Śródziemnego.

                                                    I dzisiaj jest tak samo, USA i UK już wycofały się z pozimnowojennej narracji, która wyglądała, jak lepszy komunizm, który naprawdę funkcjonuje, bo wszyscy są bogaci i zadowoleni - nie muszą już udawać, bo mają wszystkich w NATO. A jakie jest prawdopodobieństwo tego, że utrzymana będzie narracja UE odwołująca się do praw człowieka, jeżeli połowa państw członkowskich to monarchie, które dzisiaj udają, że ich nie ma? A przecież przyjmują paradygmat sformułowany za króla Ćwieczka, natomiast Słowianie w X wieku nie nieśli nikomu marksistowskiej rewolucji, a containment i straszenie gułagami okazały się przecież pretekstem, to wszystko wrogie przejęcie, i chodzi dokładnie o to samo, co tysiąc lat temu. Tym razem dlatego, że ktoś w naszym imieniu powiedział, że pragnie. A Preston Holt żałuje, ale nie wiadomo, czego. Może Nietzschego.

                                                    Konfederatów chyba do Vichy i do Sztokholmu, chociąż to być może jednak po prostu KuKluxKlan, PiS do Wiednia i Watykanu, a PO do Berlina, razem z Sapkowskim, bo to jakaś synteza zwana zgniłym kompromisem, czyli na polecenie Kremla ubecy zostali skinheadami? albo uciekli, a pod postkomunistów podszywają się skini i werbują zagubioną polską młodzież? trudno orzec, gdzie powinien osiąść Leszek Miller, czy w Moskwie, czy gdzieś w Bawarii

                                                    w każdym razie, wszyscy będą u siebie, dopiero wtedy nawiążemy uczciwe, przyjazne relacje ze Szwecją, Niemcami, Francją, Austrią i Włochami, a dalej z USA i UK, bo koordynował wszystko prawdopodobnie Londyn

                                                    rolników w Polsce jest milion, a według starożytnego raportu Kinseya dwa miliony osób homoseksualnych, bo podobno 4% w całej populacji, niech będzie więc, że razem 3 miliony homoseksualnych rolników jako kontynuacja sojuszu robotniczo-chłopskiego, trudno to nazwać odpowiedzią na potrzeby współczesnej Polski, dlatego postanowiłem zaproponować mój centrolewicowy program, z nikim mi bowiem nie po drodze
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 14:24
                                                    a zanim przedstawię wybrane postulaty, chciałbym wskazać na działalność Łukaszenki, który pomógł Polakom utożsamić się z wyznawcami Trumpa i zbudować mur, usprawiedliwiając rasistowskie hasełka, bo tym razem rzeczywiście chodzi o co innego, i nawet ja nie protestuję, a wpłaciłem 1000 zeta na PAH, potem Ochojska chwali się, że latali samolotami za Somalijką, zamiast dopilnować, żeby jakieś tam kroplówki i strzykawki rozdysponowano między potrzebujących, a nie między watażkę i jego bojówkarzy, Agnieszka Holland zaś w imieniu Polaków przeprasza Brytyjczyków za kolonializm, zamiast nakręcić film o tym, jak kiedyś siedziała razem z Łukaszenką i łącznikiem GRU-CIA, przygotowując pięciopoziomowe kłamstwo

                                                    co Rosjanom po tym Morzu Azowskim, jeżeli Bułgaria, Grecja i Turcja są w NATO, a sojusz z kolei może po kryjomu rozstawić rakiety w Estonii, i groźniejsze to od Ukrainy

                                                    tymczasem skoordynowane działania rosyjsko-amerykańskie i wprowadzenie stanu wojennego w Ukrainie tuż przed eksodusem z Syrii, kto to widział? a przecież Putin udostępniał rosyjskie bazy Amerykanom podczas operacji specjalnej w Afganistanie

                                                    Ukraińcy bronią dzisiaj Kijowa, czyli rosyjskiej tożsamości, połowa maluje sobie runy na czołach, a dlaczego to komuniści ustanowili stolicę Ukrainy w feudalnym Kijowie, a nie ludowym Zaporożu? a Iskorosteń, a Ulicze, czy wreszcie Zakarpacie, które z tym nie ma już nic wspólnego, to było przez dwa wieki tysiąc lat temu, i tak naprawdę skończyło się za Chrobrego

                                                    ze wszystkich zmęczonych narracją NATO Putin zrobił pożytecznych idiotów, gdyż płacą mu za to Amerykanie, jest bowiem rzeczywiście ich putą, i tak to sobie zabawnie wymyślili w latach 90 kremlowscy spin-doktorzy, aby nikt nie czuł się oszukany?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 16:49
                                                    Tusk patroluje Bałtyk z Brynjulfem, o rany jaki nietakt

                                                    bardzo bym chciał, żeby Ziobro i Kaczyński skończyli w pace, a z nimi Tusk

                                                    a dlaczego Tusk? no właśnie dlatego, że nigdy ich nie wsadzi, tylko tak obiecuje, i mówi, że pod warunkiem, jak zagłosujecie na Trzaskowskiego, jego starą, potem jego babcię i psa, i tak dalej, a Kaczyński z Ziobrą obiecują swoim minionom to samo, i dawno temu się dogadali, że właśnie tak będą podniecać Polaków i odwracać uwagę od wspólnego sprzeniewierzania polskiego dobrobytu, którego nigdy nie było, ale mógłby być - przeproszę, jak zobaczę Ziobrę i Kaczyńskiego w celach, a jak nie to będę głosować na takiego, co obieca, że wsadzi wszystkich trzech i całą resztę

                                                    a wiem, bo jak już wcześniej pisałem, mnie zwerbowali do drużyny dowodzonej przez syna Julii Pitery, a mój młodszy brat trafił do Michała Dworczyka, od tamtej pory działo się wiele, i to właśnie jest wewnętrzny świat Kępińskiego, który wylał się jak fala rzygów, czy coś takiego, a na koniec próbowali jeszcze z braćmi Kurskimi i siostrami Pawłowicz

                                                    sensej Wiesław mówił, że to jest jo, a to czego nas będzie uczył, to aiki jo

                                                    hajime

                                                    kijek zaś w takim razie trzyma Jerzy Kijowski, który zakładał ZHR, z poruczenia CIA i z błogosławieństwem GRU, na jednym końcu napisał sobie PiS, na drugim PO, i pyta, czy chcesz z lewa, czy z prawa

                                                    a jednak Sapkowski nie wspomniał o tak zwanych megalunach, czyli śladach po uderzeniu jo, bo ciosy zadaje się tylko końcówką kija, można nawet bić po sutkach i też boli

                                                    jak Kobayashi w bambusowym zagajniku
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 17:48
                                                    w poprzednich postach przedstawiłem ponurą wizję, według mojej wiedzy zgodną z prawdą, jest to wizja wizji wariatów, bo proszę tylko pomyśleć, ile to wszystko kosztuje, i co zostało zaprzepaszczone, żeby tylko jacyś ludzie pomyśleli, że ich przodkowie tysiąc lat temu emitowali fale akustyczne z inną częstotliwością, niż miało to miejsce w rzeczywistości, i jak traktować poważnie kogoś, kto poświęcił całe życie, aby wmówić mi, że jestem Niemcem? to obsesja, to narcyzm, to perwersja narcystyczna, szaleńców należy powstrzymać już tylko dlatego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 18:03
                                                    Nastawienie na nierówne, niesprawiedliwe relacje tworzy zagrożenie dla członków grupy uprzywilejowanej, nawet, jeżeli zadręczeni przez parazyta niewolnicy w końcu wyginą, a parazyt pozostanie bezkarny. W uprzywilejowanej grupie pojawią się równi i równiejsi, a podział taki przebiega w sposób losowy, ryzyko pogorszenia sytuacji życiowej jest zbyt wysokie. Taki skrypt determinujący do agresji wewnątrzgatunkowej prowadzi nieuchronnie do katastrofy. Człowiek nauczony traktować jak gówno człowieka z grupy traktowanej jako niższa według jakiejś tam umowy społecznej, bardzo szybko zacznie traktować jak gówno członka swojej grupy, jeśli tak będzie mu się opłacać, a paragraf zawsze się znajdzie. Czy to Żyd, czy wróg ludu, czarny i biały, wysoki i niski, uczeń zły uczeń dobry, chłopak i dziewczyna, chłop i chłopka, pastuszkowie i górnicy, mezalians w dziesiątym pokoleniu wstecz, opętanie przez diabła, zamiast koloru skóry i kształtu czaszki można też mierzyć długość kutasa, albo palców, i w ten sposób identyfikować się z grupą, można wierzyć w Zodiak, albo w mity Cthulhu, i tak dalej.

                                                    Można oczywiście powiedzieć, że nie za mnie się poczęło i nie na mnie się kończy, korzystając przez całe, długie, radosne życie z przywilejów, i to wszystko prawda, na inercji wielu palantom wszystko uchodzi płazem, pozostają bezkarni, ale mowa przecież o losach ludzkości, a nie jednostek, choć to jednostki tworzą ludzkość, ale błędem jest mniemać, że to jednostki zmieniają historię. Tak się wmawia tylko rekrutom przeznaczonym do roli mięsa armatniego, ale wszystko jest dlatego, że może zaistnieć, na przykład Polską może rządzić PO-PiS, ponieważ zbiorowo tworzymy dla nich niszę, i dopóki statystyka nie ulegnie zmianie, ktoś tę niszę zawsze zajmie. Spór o uniwersalia innym razem, na razie mniejsza z tym, na razie mam na myśli statek Tezeusza, a ludzie to nie deski.

                                                    System zakładający akceptację dla nierówności społecznych oznacza większe ryzyko dla społeczeństwa, prowadzi do autodestrukcji. Można też wrócić do stanu niewinnej pierwotności, w której najsilniejszy członek grupy musiał przecież kiedyś zasnąć, a podczas snu mógł zostać wyeliminowany albo opuszczony, tak czy inaczej nie przekazywał swoich genów, jeśli nadużywał przewagi, stąd między innymi empatia, której jednak nie starcza po przekroczeniu progu Dunbara, została obliczona na inne okoliczności.
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 18:23
                                                    Jak już wspominałem, wyrobiłem sobie poglądy na kilka tematów, a to właśnie po to, żeby stalker nie mógł mi zarzucić, że ich nie mam, i dlatego niby to powinienem zgodzić się z kimś, kto je ma.

                                                    W większości wypadków jest do odpowiedź na pytanie, dlaczego nie, otóż gdyż ponieważ.

                                                    W życiu codziennym moje poglądy obchodzą najmniej mnie samego, chciałem być lekarzem, a nie filozofem, aby nie filozofować zbyt wiele, i niezależnie od sytuacji zarabiać na życie wykonując pożyteczny zawód - bez dylematów etycznych, jeśli wykonywany porządnie.

                                                    Jest to w każdym razie klucz do zinterpretowania innych moich wypowiedzi, gdybyście mieli z tym trudność.

                                                    Wybieramy przedstawicieli, którzy zarządzają wspólnym środowiskiem w taki sposób, aby wszyscy mogli realizować swoje potrzeby bez potrzeby krzywdzenia innych.

                                                    Układ odniesienia dla etyki powinna wyznaczać biologia człowieka, a nie teoria korpuskularno-falowa. Lumen de lumine to nie ta bajka.

                                                    Po rewolucji neolitycznej jesteśmy w dupie, socjologia zaś to nauka o braku normalności, a nie o normie.

                                                    Społeczeństwo to trudne warunki, w których przyszło nam żyć, a nie wartość sama w sobie, wszystkie teorie społeczne to nonsens, co wytłumaczył Dunbar. Również bredzenie o ochronie środowiska bez poruszania problemu przeludnienia to absurd, w najlepszym wypadku świadczy o niezrozumieniu sytuacji, wiele wskazuje jednak na przewagę, jaką daje dostęp do technologii, czyli chodzi o przywileje.

                                                    Chcę humanitarnego redukowania liczebności populacji, czyli kampanii informacyjnej wśród kobiet i zachęcania do wspierania polityki jednego dziecka, na przykład proponowania przeprowadzenia zabiegu stałej antykoncepcji każdej poródce, zanim ktoś zacznie mnie przedrzeźniać, wojną, morzeniem głodem, rozprowadzaniem zarazy, katastrofami, i tak dalej - albo dojdzie do tego tak, czy inaczej. Nawet, jeśli narcyz z psychopatą nie będą pomagać prawdzie.

                                                    Chcę obowiązku edukacyjnego i bezpłatnego dostępu do szkolnictwa wyższego, również edukacji seksualnej w obowiązkowym przedszkolu.

                                                    Chcę zlikwidowania urzędu stanu cywilnego, usunięcia przepisów o stanie cywilnym.

                                                    Chcę, aby prawo do kontroli ciąży i wszystkich decyzji z nią związanych, prawo do opieki i renty macierzyńskiej przysługiwały tylko dla matce.

                                                    Chcę dostosowania rynku pracy i systemu edukacji do potrzeb samotnej matki z dzieckiem.

                                                    Chcę ułatwiania inicjacji seksualnej w grupie rówieśniczej w szkole średniej.

                                                    Chcę zakazu adopcji, chcę podwyższenia standardu w domach dziecka, ze wzmocnioną kontrolą, i wspólnej podstawówki dla dzieci z mamami i dzieci z domów dziecka.

                                                    Chcę usunięcia metafizyki z edukacji publicznej, chcę wprowadzenia na jej miejsce wstępu do psychologii już w podstawówce, gdyż to Maslow, Asch, Milgram, Jones, Rosenhan i Zimbardo lepiej obronią nas przed anomią.

                                                    Chcę wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego, a to dlatego, że jesteśmy biologicznie przystosowani do zdobywania pożywienia w określony sposób, a nie możemy tego robić, ponieważ wąska grupa beneficjentów istniejącego porządku społecznego, dysponująca większością środków, uniemożliwia to, zachęcając do reprodukcji ze względu na koniunkturę. Nie można szantażować pracownika potrzebami fizjologicznymi, pracodawca nie może dysponować taką przewagą. Pieniądze powinno zarabiać się na nowy samochód i modne ubrania, i to na pewno nakręci koniunkturę, ale pracodawca nie zagrozi głodem, a zdaje się, że ciągle o to chodzi.

                                                    Chcę usunięcia wszystkich innych świadczeń poza bdp, o ileż będzie prościej.

                                                    Chcę uregulowania zawodu agronoma, przejęcia wszystkich terenów uprawnych przez skarb państwa, podzielenia ich na stuhektarowe obszary, oddawane na użytkowanie wieczyste agronomom z uzyskiwaną po ukończeniu wyższych studiów rolniczych licencją, przygotowanym nie tylko do obsługi dronów rolniczych (dronem spokojnie można obrabiać sto hektarów w pojedynkę, 10 milionów hektarów to 100 tysięcy agronomów, grupa społeczna jak lekarze albo policjanci, można z tego wyciągnać 10-40 tysięcy miesięcznie), ale i uwzględniania zależności ekologicznych i społeczno-politycznych, zobowiązanym zgodnie z określonymi przepisami; zakazu prowadzenia komercyjnych gospodarstw rolniczych osobom do tego nieuprawnionym, a także ograniczeń dla gospodarstw niekomercyjnych, prowadzonych na własny użytek (wyjałowienie gleby, zanieczyszczenie gleby, gatunki inwazyjne, i tak dalej, równowaga w ekosystemie) - chodzi oczywiście między innymi o opłacalność rolnictwa i wikłanie na przykład w chocholi taniec, a choćby walka o prawa Afroamerykanów to nie kultura Joruba, i na tej zasadzie chłop dumny z bycia chłopem nie ma już nic wspólnego z kulturą słowiańską (bo to raczej uproszczona liturgia katolicka dla analfabetów i trochę magicznego myślenia), ale jest dumny z bycia niewolnikiem. Dziesięciohektarowe pole przekazywane z pokolenia na pokolenie to błędne koło, a znam osobiście wariatów, którzy załamują ręce, bo nikt już nie chce i polska wieś plajtuje, zniszczona przez wódkę i komunę, i tak dalej, a klecha nie zarabia na ślubach, chrzcinach i pogrzebach, parafie świecą pustkami.

                                                    Chcę wymogu określonego wykształcenia dla polityków, a co za tym idzie, bezpłatnej, powszechnej edukacji i niezależnego ośrodka egzaminacyjnego. Matura prawdopodobnie powinna dawać czynne prawa wyborcze, ale pod warunkiem, że będzie przeprowadzana na zasadzie egzaminu na prawo jazdy, czyli bank dziesięciu tysięcy pytań ze wszystkich przedmiotów i sto na teście, bez wypełniania testu ołówkiem i sprawdzania mojego egzaminu przez twoich znajomych z pracy. Pierwsze dwa razy powinny być bezpłatne. Bierne prawa wyborcze powinny przysługiwać po ukończeniu 40 roku życia, a praca w wojsku i policji powinna być możliwa po ukończeniu 30 roku życia. Dla wybranych zawodów, takich, jak w służbie zdrowia, w systemie edukacji, w policji, wojsku, straży pożarnej, polityce, należy wprowadzić okresowe badania wydolności intelektualnej.

                                                    Chcę zlikwidowania specjalizacji psychiatrycznej na studiach medycznych, podzielienia kompetencji między lekarza neurologa, który wdraża terapię w oparciu o diagnozę laboratoryjną, a nie subiektywny, niemiarodajny, niewymierny, nierzetelny wywiad psychiatryczny, oraz lekarza psychologa. Lekarz psycholog nie powinien mieć prawa do przepisywania psychotropów, może tylko wystawić skierowanie do neurologa. Chodzi więc o zorganizowanie specjalizacji lekarskiej psychologia. Psychologię można połączyć z tak zwaną medycyną rodzinną, ale ta nazwa jest dyskryminująca, lekarz pierwszego kontaktu jest lepszy. Psycholog bez sześcioletniego kursu medycyny nie powinien mieć prawa do prowadzenia terapii. Koniec z przymusowym leczeniem, więzień ma prawo do dobrowolnego leczenia, a jeśli go nie podejmie, być może wróci za kratki, do jednoosobowej celi.

                                                    Chcę dopisania do artykułu 256 paragrafu o zakazie propagowania monarchii i ustroju opartego na dziedzicznych przywilejach. W związku z narzucaniem łacińskogermańskiego kontekstu, rozważaniami o historii barbarzyńskiej Europy, rozprawami o mutacjach w genach HERC2 i OCA2 i notorycznymi atakami na słowiańską tożsamość, werbowaniem Polaków do KuKluxKlanu, przychodzi baba do lekarza z WFRP w dupie, chcę nowogreckiego jako języka UE, w duchu partenii, demokracji ateńskiej i kosmicznego hoplity, Diogenesa, Euhemera, Demokryta, Arystarcha, Eratostenesa i Archimedesa, Ajschylosa i Sofoklesa, z wyeksponowaniem Kadmosa i Knossos jako fundamentów cywilizacji helleńskiej.

                                                    Językiem PE powinien być nowogrecki, a nie angielski, z wielu powodów, między innymi dlatego, że ucząc się języka przyjmujemy też tożsamość, historię i mentalność, a po co mi wiking? Po grecku i tak mówią wszyscy Europejczycy, gdy próbują powiedzieć coś mądrego, najbardziej honorowe wyjście dla wszystkich. Jest to też uznanie kontekstu przedindoeuropejskiego, między innymi minojskiego, kananejskiego i egipskiego, oraz dekonspiracja łacińsko-germańskiej podróbki. Przy tym, bardzo różnorodna oferta, od razu z alternatywą i konsekwencjami, historia, w której wszystk
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 18:25
                                                    ucięło
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 18:28
                                                    Językiem PE, powiadam, powinien być nowogrecki, a nie angielski, z wielu powodów, między innymi dlatego, że ucząc się języka przyjmujemy też tożsamość, historię i mentalność, a po co mi wiking? Po grecku i tak mówią wszyscy Europejczycy, gdy próbują powiedzieć coś mądrego, najbardziej honorowe wyjście dla wszystkich. Jest to też uznanie kontekstu przedindoeuropejskiego, między innymi minojskiego, kananejskiego i egipskiego, oraz dekonspiracja łacińsko-germańskiej podróbki. Przy tym, bardzo różnorodna oferta, od razu z alternatywą i konsekwencjami, historia, w której wszystko już było.

                                                    A jeżeli jedziesz do kraju, w którym standardowo zaczyna się rozmowę od popukania się trzy razy w głowę, a ktoś zamiast tego zaczyna z tobą rozmawiać od pociągnięcia się za ucho, cóż to znaczy? Na ile cię to mogło obrazić? W czym więc rzecz? W teorii mam plan, w praktyce ogólnie doradzałbym Polakom nie rozmnażać się i cieszyć się życiem, Pambuk najprawdopodobniej nie istnieje. Nie chodzi o to, żeby Polska trwała, tylko o to, żeby krzywda się ludziom nie działa i nie współtworzyli zła, czy to jako niewolnicy, czy klawisze, a polskie pochodzenie będzie brane pod uwagę w określonym kontekście pewnie jeszcze przez sto lat. Po co płodzić dzieci i skazywać je z założenia na paranoję? Siła złego na jednego, i nie może być dobrze, bo to psuje zbyt wiele interesów. Sumeru i Egiptu faraonów też już nie ma, a Ziemia się kręci. W każdym razie, farsa ta nie ma sensu, i też nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.

                                                    A nie dam wam dziedzica, saga rodu z dupy kończy się na mnie, i nie skażę własnego dziecka czy podopiecznego na udział w nielegalnym eksperymencie, nie chodzi więc tylko o decyzje życiowe podejmowane w bardziej prywatnym kontekście, na przykład nie chce mi się, bo mam inne zainteresowania, i bez szantażu i dodatkowych obciążeń nie miałoby to wszak sensu. Polak płodzi na sromotę i pohańbienie, a kijem Wisły nie zawrócisz. Co tu robić na starość? A gdyby tak nowa polska konsola do gier wideo, Orzeszkowa-Tech, albo Electro-Eliza. Dosyć mam już wikingów z Xboxa i PS. Powinna powstać jakaś europejska platforma, najlepiej w Grecji, może we współpracy z Brazylią, albo z Indiami? Niby Chiny, ale tam jest u cioci na imieninach, to co to za gry 18+?

                                                    nie zasłaniaj mi słońca

                                                    walczyłem dla tyranów Syrakuz
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 20:36
                                                    gdy w księgarni Prusa nie można dostać podręcznika starożytnej greki, a jak parę lat temu sprawdzałem, to nie było, w tę właśnie złą godzinę, gdy potrzeba nam czego innego, a dostajemy badziewie, uważam, że wszystko się wydało, a Sapkowski od początku był reżimowym sprzedawczykiem, pewnie w ogóle jest tylko twarzą, czy raczej brzydkim spasłym ryjem zespołu grafomanów, bo moim zdaniem na pewne rzeczy jedna osoba nie znalazłaby czasu

                                                    o ile początkowo wydawało się, że to jakaś nostalgia, że to psychologia baśni i takie rzeczy, później okazuje się, że tylko wspieranie sztucznie generowanej koniunktury, w którą z uporem maniaka wpompowano tyle środków, że chce się płakać ze strachu, bo brakuje na wszystko

                                                    kto czyta takie rzeczy, a kto potem ogląda serial, gra w gry video, do czyjej wyobraźni to odwołania, na kogo chcą wpływać i jaki efekt wywołać? cóż to za grupa odbiorców, a czytamy, że Supernowa pracuje z młodzieżą z subkultury skinheads, to znaczy nie perswaduje małym nazistom takich poglądów, tylko pozostawionych opieki małych Polaków próbuje przekonać do nazizmu?

                                                    myślałem, że wiedźmin to Polak, który dopiero na zachodzie zauważył, że jest bledszy, niż niektórzy przechodnie na ulicy, a to nie ma związku z tym, czego się nauczył, albo się nie nauczył, efekt uboczny, a wiedźmin może być i innego koloru

                                                    na wystawach w księgarniach obrazki Frazetty, świerszczyki w kioskach, takie to były czasy, zabij potwora?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 09.12.24, 20:44
                                                    żegnaj Grubyfusie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.12.24, 21:37
                                                    a myślę sobie jeszcze o tych skojarzeniach, wtedy chodziło przecież o PGRy obok starego wiejskiego budownictwa z poprzedniego wieku, którego w latach 80 było sporo, syrenka zaparkowana pod malowanym płotem, ale coraz więcej nowych samochodów, na granicy tych dwóch światów

                                                    Oko Yrrhedesa, czwartek, Teleexpress, tramwaj za oknem, w karczmie suszysz mokre buty jeździeckie przy kominku

                                                    FNS, Swobodny Dżordż, albo Baboki, i baletnica na Pl 3 Krzyży w czołówce WOT, nigdzie nie mogę tego znaleźć, nie ma na Youtube

                                                    czyli wiedźmin - niby anachroniczny, ale to kokieteria, znał przecież tajemnice wirusowych kultur - pozwalał czytelnikowi na ucieczkę w odchodzący świat zmutowanej Słowiańszczyzny, sobą reprezentując ponowoczesność

                                                    trafny pomysł, czy nie, ale PGR jest bardziej nowoczesny od ustroju monarchicznego, religii, i tak dalej, a co innego obiecywano nam na początku lat 90

                                                    no, nie wszystkim, na przykład jakiś czas temu szukałem w internecie wzmianek o mojej starej, ku mojemu zdumieniu odkryłem, że w archiwum Frondy jest zachowany przeprowadzony z nią wywiad, w którym wspominają jej występy w telewizji z dawnych czasów, tam zaś publicznie opowiadała o mnie, otóż podobno na jej oczach straciłem niewinność, oglądając nieskromne, nagie kobiety na plakatach, i już wtedy protestowała, narzekań owych słuchały zaś pewnie setki tysięcy widzów

                                                    próbuję ustalić, o co chodzi ze wzgardzoną pomocą podczas zakłóconego slut walku, a Głos Rozsądku to 1993

                                                    coś mi tu nie gra, coś się zmieniło, jakieś spektrum, jakaś projekcja, nie mogę znaleźć klucza do Geralta w nowej odsłonie

                                                    wydaje mi się, że wiele z tych odniesień należy interpretować na odwrót, ale niesymetrycznie, to jakiś niespójny wzorzec, ale sam wiedźmin bardziej rezonuje z jakąś inną osobowością

                                                    ogólnie zmieniona koncepcja, na pewno wcześniej nie pojawiały się greckie imiona, oprócz Stawrosa w Wieży Jaskółki, naraz katharsis, tym razem sporo, ale jakieś to na siłę, i Eskel, Esau jeszcze ujdzie, Kelly mniej, a Kaminski pasuje do świata wiedźminów jak pięść do nosa

                                                    pamiętam moją siostrę biegającą po skarpie na Książęcej, dziś zabudowanej, i od razu skojarzyłem to z fosą pod zamkiem w Cintrze, już wtedy, gdy czytałem Miecz Przeznaczenia ponad 30 lat temu, jest to z jakichś powodów najbardziej dla mnie jaskrawe, a choć uznałem, że przypadek, to i tak pamiętam, że chwilę poświęciłem na refleksję, która wydawała mi się bez sensu, a to książka za książką, dużo się działo, zanim ogarnąłem sprawę, minęły całe dekady

                                                    oczywiście nigdy nikomu by nie pomogła wstać, i to jest klucz do właściwej interpretacji, bo co innego chciałaby wtedy odegrać, jako grzeczna dziewczynka, gdyby wiedziała, że na spacerach podglądał nas stary zboczeniec - ten albo inny, właśnie na podstawie takich poszlak uznałem, że nie miałby czasu na pisanie

                                                    a spójrzcie z góry na plebanię, i na kamienice po drugiej stronie Książęcej, czyż nie kojarzy się z Akrokoryntem? ale w słońcu, jak widać, że żółte

                                                    pozwólcie sobie na trochę dziecięcej wyobraźni, na tej właśnie zasadzie, jak we śnie, skompilowane z flashbacków, a jeszcze kamienica na rynku w Żaganiu, coś tam we Lwowie, natomiast co to wszystko ma wspólnego z Augustowem - nie wiadomo

                                                    Jaskier powiada zaś, że o emocjach, i jest to w jakiś sposób prawda, a ratowanie modelki z okładki świerszczyka za szybą w kiosku? coś w ten deseń, a co ma wspólnego ze współczesnym odbiorcą? sam w każdym razie nie ratowałem, a seks to zdrowie, póki mama się nie dowie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.12.24, 22:16
                                                    czy naprawdę muszę pojawić się na miesięcznicy i tam publicznie się masturbować, pójść za to do więzienia, czy też wystarczy, że o tym napiszę? odwal się
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.12.24, 22:35
                                                    należy oczywiście dodać, że w kancelarii na plebanii przy Książęcej w Warszawie pracę dostała moja babcia, siostra wyżej wspomnianej Nenneke, i tam królowała, niczym Calanthe

                                                    a zimą ze skarpy zjeżdżaliśmy na sankach, często "na śledzia", czyli głową w dół, prosto pod samochody
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.12.24, 22:48
                                                    no dobrze, zepsułem Sapkowskiemu zabawę moim kosztem, pisząc między innymi na tym forum, a Sapkowski oszwabił wiedźmina, czyli narobił sobie do butów, a potem je założył i jest z siebie dumny

                                                    przykro się na to patrzy, żal mi trochę polskiej młodzieży skazanej na marny los, ale bez przesady

                                                    wiedźmiństwo to w ogóle zarekwiruję i już myślę o specjalnym crossoverowym dodatku do świata bizantów, po prostu przeniosę Kaer Morhen do świata bizantów i przerobię na Czaramor, a poza tym będzie podobnie, tylko bez zbędnych niemieckich aberracji

                                                    nazwy Znaków też nigdy mi się nie podobały i wymyślę własne

                                                    wiedźmiństwo jest wspólnym dobrem słowiańskim i tylu jest wiedźminów, ilu Słowian

                                                    wszystkich entuzjastów fantastyki zachęcam do kreowania własnych światów, które będą kanoniczne tylko dla was, a jeśli chcecie zrobić na złość takim złodziejom, jak Sapkowski, nie naśladujcie mnie wcale: jeśli coś piszecie, najlepiej od razu to spalcie po zakończeniu, jeśli bawicie się w gry fabularne ze znajomymi, to wyłączajcie smartfony i nie opowiadajcie o tym na konwentach, bo tam tylko czekają ankieterzy i grupy fokusowe, żeby na was żerować, aby potem sprzedawać wam to, co już macie, ale razem z jakimś wplecionym syfem, za którym macie popędzić

                                                    So, I've decided to take my work back underground
                                                    To stop it falling into the wrong hands
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.12.24, 22:58
                                                    mam na myśli, nie naśladujcie mnie, czyli nie uzewnętrzniajcie się tak, jak ja, ponieważ prowadzę tu bojkot, a zainteresowania moją osobą mam przesyt, i wcale o nie nie zabiegałem

                                                    niestety doświadczyłem tylko złych stron życia celebryty, które odwzorowali mi klauni z konsorcjum sztuki niebanalnej, bez zbytku i luksusów

                                                    a swój własny świat ma każdy, nie musicie się tym dzielić, bo wam zabiorą albo do niego wejdą, przemieli to potem sztuczna inteligencja i wszystko wyrzyga w formie nie do przyjęcia, Sapkowski będzie was strszyć Jungiem i zbiorową nieświadomością, i tak dalej

                                                    wszystko to jest przykre, a straszne i nudne zarazem
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.12.24, 23:13
                                                    Znak Nin przypomina gest imitujący masturbację, możemy go podziwiać na przykład w wykonaniu Brada Pitta w Snatch, ale zostaje skrócony do jednego ruchu kojarzącego się z ciosem tetsui

                                                    Znak uniemożliwia zmiennokształnym przejście do potwornej formy, w efekcie nie mogą stać się Czerwonym Smokiem
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 10.12.24, 23:45
                                                    i wiele innych cudów
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 06:38
                                                    świat bez Guya Ritchiego i Brada Pitta naprawdę można znieść, co do Prodigy, to rzeczywiście jedna łezka dla mnie, a druga dla Petroniusza

                                                    świat bez Agnieszki Holland jest naprawdę dużo estetyczniejszy

                                                    a zatem na pewno ładniejszy, ale czy lepszym jest świat bez Niemców, jeżeli Europejczycy sami ich stworzyli? jak nie Szwabów, stworzyliby kogoś innego, inną hybrydę, która zajęłaby niszę, tak samo, jak na miejsce Agnieszki Holland pojawi się zaraz dziesięć innych klakierów i dupowłazów, być może nawet jeszcze brzydszych

                                                    o tym też będzie traktować historia, którą opowiem w świecie bizantów, i rozumiem, że w Soho udostępnią mi lokal, abym mógł promować moje wynurzenia, tak jak Games Workshop w Złotych Tarasach, będzie onirycznie i surrealistycznie, w Berlinie oczywiście też, albo nie zasłużyli na Europę

                                                    dorzucę też fajny komiks, w którym nad Brytanią pojawił się wielki zad, z którego wylecieli najpierw Anglosasi, potem dynasta hanowerska, Wettyn i wreszcie Greame Davis, i od tej pory wyspa jest zasrana i zamieszkana przez śmieszne takie zabawne gównoludki, no ale już nie da się zastraszyć brakiem natowskiego wsparcia w razie ataku przekupionego Putina, w kapeluszu, topless i w ostrogach

                                                    dlaczego można sprzedawać w Polsce gry i książki z serii Warhammer? Xbox i PS też nie usuwają ich z biblioteki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 06:56
                                                    jeżeli Agnieszka Holland ma do kogo mówić, to sami sobie jesteśmy winni, i będziemy słuchać o wunderkindach
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 11:46
                                                    należy też zaznaczyć, że jeżeli Ukraińcy przebierający się za waregów walczą o tożsamość rosyjską, to odwołania do 966 w Polsce oznaczają tożsamość niemiecką, ponieważ państwo polskie rozumiane jako Polska Piastów zostało zorganizowane przez niemiecki kler, udzielający wsparcia jednemu z przywódców plemiennych w zamian za przywileje, i dalej tak to trwało, przeciw ludziom, a nie dla ludzi

                                                    Polska przejęła funkcje państwa wschodniofrankijskiego, ksiądz powie, że przedmurze chrześcijaństwa, ale to drang nach osten, nowa strefa buforowa wschód-zachód na wcześniejszym pograniczu bałto-morawskim, do którego wolałbym wrócić, zaczynając od poprawnych relacji z Litwinami oraz Czechami i Słowakami, a na Honolulu przyjdzie jeszcze czas

                                                    mam jednak na myśli Morawy, a nie Pribinę i Przemyślidów

                                                    można stworzyć dwa duże województwa, północno-wschodnie i południowo- zachodnie, granicę może wyznaczać Wisła, a potem San i Tanew, rozpocząć jakieś porządne wspólne przedsięwzięcia, jak ośrodki edukacyjne i badawcze, wydarzenia kulturalne, medialne, a ze względu na umowy zmieniającym się politykom trudniej będzie na nie wpływać

                                                    takie wyjście ma też swoje wady, ponieważ może zaniepokoić Rumunów i Węgrów, wolałbym więc hellenocentryczną Unię Europejską, albo przynajmniej hellenocentryczny związek państw wschodnioeuropejskich, a Turcy muszą się z tym pogodzić, i jedno, co mogę doradzić, to by się nie wstydzili epizodu ałtajskiego w historii Anatolii, gdy już dojdą do tych samych wniosków i sami zaczną uczyć się greki

                                                    w każdym razie, w związku z powyższym, również i o to mam dużo pretensji do komunistów, właśnie za betonowych Piastów i utrwalanie bezsensownego układu, woleli jednak podsycać waśnie, aby móc reagować jako jedyni jednoczyciele, a na koniec sprzedali PGRy i inne kołchozy zachodnim korporacjom, a cały blok przekazali pod kontrolę NATO

                                                    dziś wydawałoby się, że akurat mamy dobry czas, aby porozumieć się na innych zasadach, ale to tylko "dziewiątka bukaresztańska" i fikcyjne państwo Gotów, Trójmorze Trumpa, gdzieś tam w tle Teuderyk, czyli dzikus wzięty w niewolę przez Rzymian, któremu wyprali mózg w Konstantynopolu, a potem we Włoszech przedstawili Alanom i Gotom jako ich wspólnego króla, rządzącego nigdy nie istniejącym tajemniczym państwem na wschodzie, a złapali go pewnie gdzieś nad Renem - ani Alanowie, ani Goci podobno nie zareagowali entuzjastycznie, zignorowali figuranta i sobie poszli

                                                    to zupełnie jak pstrykający palcami Preston Holt, młody wiedźmin ze mną, a Wettyn-Koburg zostanie królem Bułgarii
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 15:25
                                                    a co mi szkodzi, jeśli w ogóle jestem taki ponowoczesny i kosmopolityczny, i co takiego złego może sie zdarzyć, gdyby Europa oznaczała Niemcy?

                                                    1. Jeżeli zamiast uczyć się historii będziemy słuchać papki propagandystów, to bez zrozumienia związków przyczynowo-skutkowych nie będziemy w stanie przeprowadzić poprawnej analizy konsekwencji, czyli bez wiedzy o tym, co było nie przewidzimy tego, co będzie, i się na to nie przygotujemy. Jeśli komuś się nie chce, to krótko: Słowianie to Trako-Scytowie, i ktokolwiek próbuje wam wmówić co innego, chce z was zrobić skina. Nie tylko zachodnia, ale i polska slawistyka jest przeżarta przez agenturę, nauki w tym tyle, co kot napłakał, wszystkie te profesory słuchają oficera prowadzącego z tej albo innej agencji, i tylko sprawdzajcie, jak daleko odbiegają od tego, co tu napisałem, i co próbują wcisnąć w ramach podmianki, na przykład swoje, albo cudze, żeby zantagonizować. Jeśli komuś się chce, to jeszcze raz: nad Odrą mieszkali proto-Iliro-Wenetowie, nad Wisłą zaś Bałtowie, na których można rozszerzyć nazwę Trakowie tak, jak Polanie na Mazowszan. W okresie ekspansji celtyckiej kultury La Tene Ilirowie przenosili się nad Adriatyk, a Bałtowie na północ. Tymczasem na wschodzie na pograniczu bałto-tracko-scytyjskim zapewne początkowo niezależnie od siebie w kilku miejscach jednocześnie kształtował się język protosłowiański. Migracja plemion skandynawskich odbywała się głównie przez tereny dzisiejszych Niemiec, a jeśli ktoś zawędrował na południowy wschód, to i tak zgubił się w hordach Celto-Daków i innych, z których kronikarze łacińscy celowo robili Skandynawów, wykorzystując każdy pretekst i wyolbrzymiając ich znaczenie. Choćby Marbod to imię typowo celtyckie, podobnie jak Lugas i Bojoriks, przywódcy Teutonów z Danii! Skądinąd jest zaś oczywiste, że język staronordycki, czu proto-germański zaczął kształtować się w Szwecji 2500 lat temu, na bazie języków celtyckich, uralskich, bałtyjskich, iliryjskich i scytyjskich: bursztynek, bursztynek, położysz go na dłoni, gdy spojrzysz przez niego, mój uśmiech cię dogoni. Po litewsku jantar, czyli gintaras, z fenickiego jammu itar, morska żywica.

                                                    W każdym razie, w okresie III-V wiek ne Polska pozostawała wyludniona, napływowa ludność była jednak bliska kulturowo-i etnicznie poprzednim mieszkańcom, bo głównie z bezpośredniego wschodniego sąsiedztwa, w ogóle nie ze Skandynawii, a zatem mówimy o teorii allo-autochtonicznej, a jak się nie zgadzasz, to idź precz.

                                                    Co ma z tego wszystkiego wynikać, patrz punkt drugi.

                                                    2. W związku z powyższym, jeżeli ktoś nie rozumie, co oznaczały sprowokowane przez Rzymian migracje ludności skandynawskiej, co oznaczała polityka wschodnia Karolingów, jaki fundamemt dla przyszłej kultury niemieckiej stanowiła masakra w Verden, kto to byli Henryk Ptasznik i Albrecht Niedźwiedź, jakie były efekty polityki wewnętrznej Piastów, co oznaczały dla ludności polskiej i ukraińskiej konflikty między Piastami i Rurykowiczami, jakie były efekty polityki krzyżaków, Habsburgów, co to była Warna, dlaczego wybuchła wojna trzynastoletnia, gdy Turcy zdobywali Konstantynopol, jakie były skutki polityki Wazów, czyli między innymi wojny północne, w tym tak zwany potop szwedzki (Sienkiewiczowi podobno chodziło o potop wojsk polskich, które zalały Szwedów, ale mniejsza z tym), co to był zabór pruski, a co to był zabór austriacki, a co to był zabór rosyjski, czyli waresko-askański, czy jakoś tak, co przyniosły nam dwie wojny światowe, szkolenie niemieckich pilotów w Lipiecku, Ribbentrop-Mołotow, Jałta

                                                    coś na pewno pominąłem

                                                    jeżeli tego nie rozumiesz, to się dowiedz, albo niech będzie wolno mi sentencjonalnie: siedź cicho jak na milczeniu owiec.

                                                    Zauważyłem, że aktywne są grupy wpływu zdeterminowane w ten sam sposób, co nawet dwa tysiące lat temu, a chociaż stosują dziś inne metody, to cele mają te same i po prostu nie wierzę, że będzie inaczej. Jeśli się na to zgodzimy, to wasi, a nie moi potomkowie, będą obywatelami drugiej kategorii w niemieckiej Europie. Moich zaś nie będzie wcale, bo nie zrobiłem im takiej krzywdy i nie zostałem ich ojcem.

                                                    3. Co znaczy dla świata greckojęzyczna Europa, a co znaczy dla świata Europa niemieckojęzyczna? Moim zdaniem różnica jest istotna. Niech będzie, że bez ogródek i nieuprzejmie, być może przeciętny poziom intelektualny współczesnych mieszkańcow Afryki nie odpowiada polskim standardom, ale kto to wie? Sam miałem do czynienia raczej z wykształconymi, których mogę skrytykować za pozerstwo, typowe na przykład dla mojego starego, którego jezuici wyciągnęli z lasu i nauczyli archaicznego szarmanckiego sznytu, natomiast nie spotkałem takich jemiołów, jakich w Polsce spotkać można często, a jak już jesteśmy z Prestonem Holtem, to również w UK, z tym, że polscy są czujniejsi, a brytyjscy butniejsi, ale wszyscy myślą, że Newtona albo Kopernika mają w genach, i jakby to ich zasługi i tak dalej. Za kilka pokoleń Afryka dogoni choćby Polskę, która Afrykę doganiała wcześniej przez kilka tysięcy lat, jeszcze w IIRP analfabetyzm był tu przecież poważnym problemem. Bez wątpienia zaś powstanie w końcu Euro-Afryka, i lepiej dla przyszłych pokoleń, aby posługiwały się mikslektem swahili-greckim, niż swahili-francuskim czy innym romańskim, a najgorzej to już swahili-angielskim albo swahili-niemieckim. Niemiecka Europa oznacza konflikt przez następne tysiąc lat i jest to oczywiste, będą nawracać Chińczyków jeszcze po katastrofie nuklearnej.

                                                    Lepiej być Demokrytem w Grecji, niż Spartakusem na rzymskiej arenie, a rzeczywiście odpowiednikiem współczesnego n-word w USA był w starożytnej Grecji wyraz xantos, albo chrozys, czyli blondyn, i tym bardziej powinno to ułatwić nam relacje z Afrykanami, motywując do podszywania się pod Minojczyków, czyli płodząc ciapate potomstwo. Miedzianoskóre brzmi ładniej. Achajowie też na początku byli blondynami. A Achajki blondynkami.
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 18:46
                                                    miałem o tym nie wspominać publicznie, ale jednak to zrobię

                                                    od jakiegoś czasu dzielę się takimi refleksjami w listach do CDPR i Supernowej, równolegle prowadząc badania nad światem wiedźminów

                                                    w trakcie odkryłem, że hybrydowa postać protagonisty bajki o wiedźminie to między innymi Tadeusz Konwicki, tak jakby mierzący się z moimi lekturami? chodzi prawdopodobnie również o Michaela Jacksona i Raistlina z Dragonlance, i wiele innych pobocznych wątków

                                                    to na pewno nie przypadek, siedzi tam cała banda grafomanów, mająca dostęp do ankiety prowadzonej na dużej grupie, materiał jest przerabiany wiele razy pod różnym kątem, a na koniec Sapkowski podpisuje się pod tym i przechwala, ponieważ projekt musi mieć autora - wszelkie niedociągnięcia zostały prawdopodobnie wtórnie spreparowane, bo tak to ma wyglądać, aby rezonować z odbiorcą z grupy targetowej

                                                    z jakichś powodów moja rodzina została uznana za modelową, a dysonans wynikający z absurdalnej interpretacji bardzo wiele mówi o pobudkach wiedźmińskiego zespołu

                                                    szczególnie rozdrażniło mnie ocieplanie wizerunku klaunów z grupy fokusowej, z którymi zrywałem wszelkie kontakty aby szybko znaleźć się wśród klonów klonów klonów, a koniec końców ja też nie jestem oryginałem i byłem poddawany traktowaniu zgodnie z wzorcem wyznaczanym przez przeżycia kogoś innego - jeśli zaś nie czytałem książki, poznawałem klauna grającego rolę pisarza, a skutki takich relacji były dla mnie najczęściej opłakane

                                                    Geralt jest na pewno zbyt drętwy, a jednocześnie zbyt namiętny i to w formie mocno trącącej myszką, rozegzaltowany i tak dalej, z czym trudno mi się utożsamić, a przejrzawszy zamiary osaczających mnie wariatów i zboczeńców, po rozpracowaniu pewnych prawideł w fabule i świecie przedstawionym, zacząłem prace nad scenariuszem rebootu gry video, wychodząc z założenia, że jeśli Konwicki przekręcił się w 2015, to tak samo długo żył jeszcze Geralt po wydarzeniach w Rivii

                                                    naśladując autorów powieści, opracowałem konspekt na podstawie moich przygód z literaturą w owym okresie, nieco zmieniając osobowość głównego bohatera, który zgodnie z moją pierwszą i jedynie prawdziwą wersją został pijakiem i narkomanem uzależnionym od czarnej mewy, zażądałem też, aby gracze mieli możliwość doprowadzenia do zgonu bohaterów wszystkich wątków, zarówno głównych, jak i pobocznych, a to dlatego, że psuje mi humor rozwiązywanie fikcyjnych problemów krewnych i znajomych królika, które mają mnie skłonić do zrozumienia i wynaczenia, czyli wmanewrowania w kolejne gry i zabawy w życie

                                                    szczegółów zdradzać nie będę, ponieważ nie wiem, co dalej z tym zrobią, a w rozdziale dwunastym Preston Holt opowiada historię wiedźmiństwa opartą na moich traktatach o zerrikańskiej kolebce życia - trochę to uprościł i pozamieniał wątki, ale w większości trzymał się mojego konceptu

                                                    z jednym poważnym wyjątkiem, czyli wbrew moim wielokrotnym prośbom, aby tego nie robiono, wprowadził do Kaer Morhen warega

                                                    wszystko, co napisano w tej bajce, należy traktować jak nałożone na siebie klisze, trochę na zasadzie mapy wyobrażeniowej, jest to z założenia wieloznaczne, ale trzyma się pewnego wzoru, ktorego do końca nigdy nie rozkminiłem, ale wyraz wiedźmin kojarzy się z wiedzą i przedchrześcijańską Słowiańszczyzną, dlatego z powodów, które przedstawiłem w poprzednich postach, pewne zabiegi mogą być bardzo szkodliwe, a nawet niebezpieczne dla całego społeczeństwa, to nie żarty

                                                    wiedza nie szła do proto-Słowian ze Skandynawii, tylko znad Morza Czarnego i Morza Śródziemnego, i taki kontekst należałoby zaznaczyć w historii wiedźmiństwa, oczywiście umiejętnie kompilując to z innymi odniesieniami, na tym ma chyba polegać ta zabawa, której również zacząłem się oddawać, tak naprawdę przy okazji uzupełniając luki w edukacji, zbierając materiały do mojego świata bizantów, prace nad którym przerwałem parę lat temu, bo straciłem wątek

                                                    po okresie wędrówek ludów, a z pewnych powodów w ten sposób należałoby zinterpretować powrót wiedźminów do Kaer Morhen, szlaki ponownie przecierali radanici, a waregowie dużo później, przede wszystkim chodzi o najemników ze Szwecji, wynajmowanych przez kupców z Nowogrodu, a ten sam błąd popełnili kiedyś Asyryjczycy z Persami, Ateńczycy z Macedończykami, Etolijczycy z Rzymianami, Rzymianie z Germanami to chyba bardziej celowo i chcieli być podbici, Bizantyjczycy z krzyżowcami, Piastowie z krzyżakami, akurat z waregami to skończyło się dość szybko, bo docisnęli ich ze wszystkich stron ze zbyt dużą przewagą, w większości ich zeslawizowani potomkowie mogli przetrwać na terytoriach późniejszego księstwa moskiewskiego

                                                    w każdym razie, w związku z powyższym, Brynjulf nie mógł tego wszystkiego odgrzebać sam, w Czaromorze nie może być takiego wcale, a w Kaer Morhen, co jeszcze łaskawie mogę wam zdradzić, starożytne laboratorium odkurzył Czarny Jonatan zwany Nikczemnikiem (radanici byli handlarzami niewolników, i na pewno nadużywali prawa niespodzianki), którego uczniem był Vesemir, a drugim, młodszym, jakiś podrzutek ze Skellige, jego to po pogromie wysłano na rekonesans, a potem dołączył Vesemir, który przejął dowodzenie od młodszego kolegi Brynjulfa

                                                    Brynjulf nie zdążył wyszkolić żadnego wiedźmina, został bowiem zamordowany Szczerbcem przez jakiegoś faszystę z Redanii, i taki był smutny finał tej historii, i jest to prawda najprawdziwsza, a Czarna Księga z Ellander to falsyfikat
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 20:12
                                                    moderator zablokował mi wpis o etymologii wyrazu miecz, to ciekawe
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 20:15
                                                    a tego już nie?

                                                    hammer, kamień, akmon, akmuo

                                                    Mjolnir, mleć mielić młot, supermłotek z żelaza, a malleus to równolegle

                                                    kowal to kowal, a smith to śmieć, zmiatać, miecić iskry owym młotkiem

                                                    ale skoro Skandynawia weszła w epokę żelaza po przybyciu kogoś z terenów współczesnej Ukrainy, to na pewno Słowianie nauczyli się od wikingów wyrazu miecz

                                                    a tymczasem topić z kartwelskiego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 20:17
                                                    ciepły, topić od Gruzina, ale miecz raczej od makhe, machać też
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 20:33
                                                    Tolkien wymyślił język elfów, a Srebrna Biblia została spisana w języku Gotów w XVI wieku, kolejne rozdziały dopisywano zaś w następnych latach, a potem je odnajdywano, gdy tylko były potrzebne
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 20:35
                                                    a jednak, nawet w anglojęzycznym nazistowskim wikisłowniku, w którym co drugi artykuł jest kłamstwem, gocką etymologię wyrazu miecz pozostawiono już tylko jako możliwość dla wierzących skinów, nie mieli odwagi?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 20:39
                                                    nad całym Morzem Czarnym ludzie kuli żelazo, póki gorące, prawie od razu po opracowaniu obróbki gdzieś pod Kaukazem, ale było tam zawsze cicho i spokojnie, kuli więc tylko lemiesze, a dopiero Goci nauczyli ich przekuwać lemiesze na miecze

                                                    jakież to straszne

                                                    cóż za agresja

                                                    polski Szwab ma w to wierzyć i się słuchać, bo w Berlinie mają pieniądze, to jak to możliwe, że nie zawsze mieli?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 20:42
                                                    a to ciapaty był pierwszym mistrzem kowalstwa, i w ogóle wszystkiego? być nie może
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 11.12.24, 21:16
                                                    zamawiam na twoją starą
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 12:27
                                                    a na przykład w artykule o germanizmach na polskiej Wikipedii to wszystko prawda, poprawnie przedstawiono sytuację rozwijającą się w ciągu minionego tysiąclecia, za wyjątkiem rynny i wału

                                                    no i co z tym zrobić? oczywiście, że rugować, wbrew temu, co doradzałem Turkom

                                                    tak jak nakazał Ataturk

                                                    ojciec wszystkich Turków
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 12:31
                                                    mistrz i majster też raczej z bizantyjskiej greki, μαΐστωρ, łaciński magister
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 12:52
                                                    o tym już w dodatku o wiedźminach z Czaramoru i ich samotnej walce z potworną koniunkcją
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 12:55
                                                    wszystko da się odczarować, i zamiast pytać jakiego koloru, można jakiego kwiatu?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 13:35
                                                    bajki o chwacie sławojebnym
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 15:54
                                                    kalavijas, to rzeczywiście, jak kaladiwos, czyli, że elfiaki takie

                                                    kladivo to na dodatek nie kowadło, tylko młot

                                                    niech będzie, że z kalawijasem, romfają i nawet kilisem

                                                    lepszy od Sapkowskiego, bo ma trzy miecze, a nie dwa

                                                    i jeszcze cyrga ukrytego w jukach
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 16:23
                                                    oraz dwie akinaki ukryte za pazuchą
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 16:33
                                                    niech będzie, że miecze

                                                    bardziej prawdopodobne, że zapożyczenie z proto-słowiańskiego w Szwecji, niż meč we wszystkich językach słowiańskich od Gotów, których obecność na terenie Ukrainy nawet jeśli nie została wymyślona, to jej znaczenie jest wyolbrzymiane

                                                    języka proto-germańskiego nie było, bo to mikslekt, wiele wyrazów związanych z metalurgią i kowalstwem pochodzi z języków proto-słowiańskich, to jo ska tala svenska nexta ar

                                                    nasta, następny

                                                    czyli oni mają paranoję, a jak to odkryli, postanowili ubiegać fakty, i stworzyć odwrotne wrażenie, stąd bracia arianie w Polsce? zbiega się z "odkryciem" Srebrnej Biblii, Wazami i tak dalej

                                                    i sobie wywróżyli, dlatego Hyborejowie, Arkończycy i Kaledonowie wspólnie przebudzą w Thule demony, czyli germanizmy, a zwalczać je potem muszą wiedźmini

                                                    dla Ilirów ciągle jeszcze szukam dobrego miana

                                                    gdzieś na targu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 16:52
                                                    miecić, machać, makhe, coś takiego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 17:26
                                                    jakoś nigdy mnie to nie zainteresowało, wolałem zawsze jo i bo od katany i sai, i tak samo bawiąc się w gry fabularne albo gry komputerowe wolałem pałę od miecza

                                                    a to rycerska tradycja, i komuś działa na wyobraźnię

                                                    no nic, wiedźmin to wiedźmin, musi mieć dwie kosy i trudno
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 17:34
                                                    na razie nie wiem

                                                    chcę utrzymać specyficzny klimat dwuklasowca, ale nie wszystko musi być dokładnie tak samo

                                                    z mieczem na większość tych potworów przedstawianych w powieściach o grach to tak naprawdę bez sensu, raczej z rohatyną

                                                    będę się nad tym zastanawiać, ale najpierw muszę opracować podręcznik podstawowy

                                                    w każdym razie sygnalizuję, że mam w planach dodatek
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 18:18
                                                    Egyptian
                                                    edit
                                                    Pronunciation
                                                    edit
                                                    (modern Egyptological) IPA(key): /mɛʃuː/
                                                    Conventional anglicization: meshu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 18:23
                                                    czyli być może z Egiptu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 18:23
                                                    ministerstwo świństw wewnętrznych
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 18:24
                                                    twoja jest waga, i twój jest miecz
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 19:01
                                                    choćby strzecha, bo jak bez dachu nad głową

                                                    Czesi, Słowaci i Słoweńcy do dzisiaj tak nazywają dach, i nic się nie dzieje

                                                    może być też krycie

                                                    sklepienie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 19:07
                                                    i co to w ogóle za potwór, taki dach, jakiś szantażysta

                                                    zabrać się za to bardziej, jak saper, czy profiler, a może jednak żandarm?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 19:28
                                                    musi to być potwór, który zagrozi ci, że jak nie chcesz dachu, to ci go zabierze i każe nazbierać słomy
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 19:28
                                                    a przy okazji obciągnij, jak już pytasz
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 19:28
                                                    jak taki z ciebie Pyteasz
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 19:33
                                                    skandinti zaś to po litewsku tonąć, tak na marginesie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 19:44
                                                    pod hurdycje!
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 20:00
                                                    kto to zbudował? reszta stawia
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 20:02
                                                    stroją bądź grodzą
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 20:04
                                                    i tworzą
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 20:08
                                                    Hopsa hejsa, bordel v bytě.
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 20:10
                                                    a w Budapeszcie mają ciepłą wodę w kranie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 20:24
                                                    można tak bawić się bez Sapkowskiego, jego podejrzanej bandy, Supernowej, PS i Xboxa, a nawet bez znajomych, pisząc opowiadania, scenariusze, wymyślając fikcyjne światy i tak dalej, a wszystkie są kanoniczne
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 20:36
                                                    moim zdaniem lepiej pouczyć się greckiego, a to wszystko i tak jest przegrane

                                                    tai'shar Malkier
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 12.12.24, 20:37
                                                    a potworów jest coraz więcej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 04:58
                                                    a najgorsze, że dach oznacza strzechę, czyli pokrycie ze słomy

                                                    to co w takim razie?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 05:03
                                                    From Middle High German dach, from Old High German dah, from Proto-West Germanic *þak, from Proto-Germanic *þaką (“roof, cover”). Cognate with German Dach, English thack - straw, rushes, or similar, used for making or covering the roofs of buildings, or of stacks of hay or grain.


                                                    From Proto-West Germanic *þak, from Proto-Germanic *þaką (“covering”), from (o-grade of) Proto-Indo-European *(s)teg- (“cover”). Related to Ancient Greek τέγος (tégos, “roof”) and στέγη (stégē, “roof”). See also English deech, deck.

                                                    Proto-Slavic: *stogъ (see there for further descendants).
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 05:03
                                                    a to lis farbowany
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 05:05
                                                    pieprzony Guliwer
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 06:00
                                                    może być, że ta strzecha to nawet i namiot, bo rozpo strzec, prze strzeń, i tak dalej

                                                    sam do dzisiaj śpię w śpiworze, jak już raz się przyzwyczaiłem

                                                    Tymur Chromy podobno też na noc wychodził z pałacu i spał w namiocie pod derką

                                                    jak Tanis Półelf

                                                    po dwóch latach bezdomności nie mogłem wytrzymać i jeszcze długo wychodzilem, żeby zjeść śniadanie na ławce w parku

                                                    tak to jest z koczownictwem
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 06:12
                                                    tymczasem koniunkcja to synod, o czym też muszę pamiętać, w świecie bizantów bowiem nie doszło bowiem zarówno do powstania proto-germańskiego mikslektu, jak i łaciny

                                                    to nieco utrudni zabawę polskojęzycznym graczom, ale chodzi przecież tylko o stylizację i ekspozycję, a nie zajęcia z lingwistyki

                                                    potwory łacińskie są równie groźne, a sprawa z nimi polega na tym, że najpierw zmuszają do nauki łaciny, udając, że greka jest tylko dla wtajemniczonych, i wyłącznie za ich pośrednictwem

                                                    tak, jakby wszyscy na łeb na szyję rzucali się do nauki języków obcych i trzeba było ich od tego powstrzymywać, i dlatego wpompowano tyle kasy w promocję angielskiego, albo klakierów i łamistrajków zagłuszających głos rozsądku
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 06:19
                                                    chodziłoby więc o jakiś heretycki synod, który przywołał diabła

                                                    demony germanizmów i latynizmów
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 06:22
                                                    jak opętani poczęli bredzić w plugawej mowie nienazwanych demonów z innego wymiaru
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 06:27
                                                    będzie więc o neologizmach typowych dla przebiegu schizofrenii, bo przecież na tym właśnie polega moja choroba: wydaje mi się, że ktoś robi ze mnie wariata, a urojeniem jest przekonanie, że jestem zmęczony rzeczywistą działalnością wariatów robiących ze mnie wariata

                                                    taka zemsta musi mi wystarczyć, na zimno w Thule
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 06:46
                                                    neologiczne owe demonizmy rozmnożyły się, jak alieni Ridleya Scotta, a po zeżarciu energumenów od środka rozlazły się tam, gdzie mogły
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 07:04
                                                    na tej zasadzie właśnie ze stogu zrobił się Dachau
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 15:43
                                                    Dasznik, Ofiarnik, brzmi to jak Skarbnik, jest zajęcie dla wiedźmina
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 18:15
                                                    dość na tym, jeśli rzeczywiście uda mi się ukończyć prace, to spotkacie mnie na nielegalnym stoisku na jakimś konwencie, tam będę sprzedawać moje dzieło w promocyjnej cenie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 18:16
                                                    nie sądzę, abym wyrobił się w tej dekadzie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 20:52
                                                    zwiastun nowej gry o wiedźminie wygląda jak nieco naiwna wersja Hellblade, cóż za rozczarowanie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 20:55
                                                    i trochę Assassin's Creed
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 20:57
                                                    ale w ogóle nie Tomb Raider ani Zerrikanki

                                                    może i lepiej, w sumie chodzi o siostrę
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 21:00
                                                    pewnie pisze Dworczykowi paszkwile na Tuska, i w ten sposób broni ludzkości, ale mogę tylko się domyślać, bo nie rozmawiałem z nią od pięciu lat, i nie chciałbym się dowiedzieć, co u niej słychać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 21:06
                                                    zaproponowałem inną wersję dalszego ciągu, w której Ciri jest postacią negatywną

                                                    panowie Blacha i Pugacz już dawno sobie przesrali - nie wiem, kto jest autorem nowego scensriusza, ale znowu nie posłuchali głosu rozsądku, a zatem wojna

                                                    będę się mścić
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 21:12
                                                    jakież to wszystko straszne
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 22:04
                                                    z przeprowadzonego przeze mnie dochodzenia wynika, że Ciri powinna wyglądać, jak hybryda Henryka Sienkiewicza, Janusza Panasewicza i Moniki Rosca

                                                    moją siostrę, czyli model dla portretu psychologicznego, w kwestiach wizerunkowych na miejscu reżysera też oczywiście bym pominął, tym bardziej, że chodzi o nielegalną grupę fokusową, za którą powinno beknąć przynajmniej kilka tysięcy osób, gdybyśmy żyli w państwie prawa

                                                    Ciri w Dzikim Gonie nie jest podobna ani do mojej siostry, ani do pozostałych wymienionych, ale i tak działa mi na nerwy, manierą kojarzy się z archetypiczną studentką KUL

                                                    dopiero ostatnio obejrzałem Grupę Wschód, i rzeczywiście Brit Marling, zakonnica z Opus Dei, to ona

                                                    oczywiście w filmie jak zwykle odwrócono kota ogonem, ponieważ łamaną przez werbowników z Opus Dei protagonistkę przedstawiono jako infiltrującą ich agentkę, a czemu to może służyć?

                                                    pajęczyca to prawdopodobnie Aloy, czyli Nicole Kidman Anita R, gdyby wam umknęło

                                                    czyli pojedynek Opus Dei z Amwayem i scjentologami? naprawdę nie obchodzi mnie, kto wygrał
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 22:06
                                                    dla dziewczyn czytających Sienkiewicza? na tym się teraz zarabia?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 22:09
                                                    moja siostra akurat Sienkiewicza nie lubiła, ale zbyt agresywnie to zaznaczała, napadała mnie znienacka w związku z tym problemem, poruszała temat bez wprowadzenia i bez sensu, za często, a zatem ktoś ją irytował jakimiś aluzjami, wskazując jednocześnie na mnie

                                                    i bardzo dobrze to pamiętam, ale wtedy było to po prostu dziwne, fakty połączyłem wiele lat później, a świadczą one o poważnych zaburzeniach psychicznych, ale nie moich, ani nawet mojej siostry, tylko zboczeńca, który nareszcie powinien się odwalić raz na zawsze
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 13.12.24, 22:11
                                                    powieści Sienkiewicza są badziewne, i odradzam ich czytanie, na pewno powinny wylecieć z listy lektur szkolnych
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 11:01
                                                    nie jest to już Grunwald i dwa nagie miecze, tylko krzyżak podszywa się pod wiedźmina

                                                    a jeśli ktoś przedstawia się jako J-23, to jest podwójnym agentem, i organizuje bojówki skinów pod pozorem prowadzenia operacji wywiadowczej wśród hitlerowców - tylko udajemy?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 11:01
                                                    i z tym zostaniemy
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 11:02
                                                    a inkwizycja to nie żandarmeria, tylko sprawa dla kontrwywiadu, bo to obce służby
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 11:18
                                                    sam nawet stworzyłem taki adres mailowy, naśladując mojego starego, który też używa adresu z numerem 23, i z tej skrzynki korzystam, kontaktując się z nim korespondencyjnie

                                                    gdybyście coś ode mnie chcieli, piszcie więc na jarabuka23@gmail.com, nie otwieram załączników
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 11:23
                                                    niestety nie mogę zagwarantować nikomu dyskrecji, co miejcie na względzie, prawdopodobnie łączę sie z siecią przez jakiś bufor, który utrudnia kontakt albo go uniemożliwia, a serwer jest pod kontrolą CIA

                                                    a co z tym zrobimy, tak w ogóle?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 11:34
                                                    nie chciałbym nikogo wprowadzać w błąd, wprost więc przyznaję, że jarabuka ma związek z werbowaniem krzyżowców do mordowania zislamizowanych Judejczyków, Netanjahu jest takim samym mordercą, jak kolejni przywódcy Hamasu i Hezbollahu, Izrael nie jest państwem semickim, tylko europejskim i amerykańskim, strzeże tam interesów British Petrols, natomiast Arabowie powinni zabrać islam do Jemenu, z którego się wywodzą, dlatego umywam ręce
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 11:46
                                                    jestem mutazylitą, oto ja oddzielam się od was
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 11:47
                                                    Allah jest urojeniem, i wiedzą to najstarsi adziwkowie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 12:57
                                                    tu trzeba dodać, że po ukończeniu studiów medycznych, zamiast podjąć pracę w wyuczonym zawodzie, zostałem bezdomnym, następnie zaś oddałem się interdyscyplinarnym amatorskim studiom uzupełniającym, między innymi w zakresie lingwistyki, etnologii, historii i psychologii społecznej, również politologii, co skłoniło mnie do uznania, że wszystkie drogi prowadzą do Grecji - niby to oczywiste, moim pierwszym superbohaterem był Odyseusz, ale to przecież co innego

                                                    w 2016 rozpocząłem prace nad światem bizantów, zacząłem też przygotowywać program dla mojej nieistniejącej partii politycznej, formułować tę myśl, a dopiero równolegle odkryłem etymologię nazwiska Korab, które nigdy mnie nie inspirowało do jakiejkolwiek aktywności, Noam Chomsky mówi wszak, że można tak w nieskończoność i niejednemu psu Burek, nie obrażając psów

                                                    a jednak, dopiero, gdy odkryłem, że Jakub oznacza tropiciela, zasłużyłem na swoje imię, prawdopodobnie chodzi zaś o hebrajską i helleńską wersję tej samej huryckiej legendy, którą znamy również jako przygody Parysa

                                                    fajna ksywa

                                                    Korab to kananejski skorpion, poszycie stykowe/chitynowy pancerz, kupcy z Eubei i kupcy z Kanaanu w tym samym czasie zastąpili pismo linearne i pismo klinowe uproszczonym pismem synajskim, a pływali korabiami, toż to historia Europy w pigułce

                                                    miałem zmienić nazwisko i ustąpić rodzeństwu, aby mnie z nimi nie kojarzono, ale doszedłem do wniosku, że jednak nie

                                                    This one's for the mighty sea
                                                    Mischief, gold and piracy
                                                    This ones for the man that raised me
                                                    Taught me sacrifice and bravery
                                                    This one's for our favorite game
                                                    Black and gold, we wave the flag
                                                    This one's for my family name
                                                    With pride I wear it to the grave

                                                    ojciec zmienił nazwisko z Pęcak po swoim ojcu, na Korab po matce, i nie jest to żadna tajemnica, te akta nie są tajne

                                                    nie udaję Greka, tak po prostu się złożyło, ale czy to na pewno przypadek? jeśli zostaliśmy wmanewrowani w nielegalną grupę fokusową, organizowaną z takim rozmachem?

                                                    przy czym, na rozwiązanie zagadek poświęciłem najlepsze lata życia, i dobrze wiem, że na moje decyzje ktoś próbował się powoływać, najpierw tworząc iluzję wyboru, na zasadzie jednego z najczęstszych błędów wychowawczych: rodzice liczą na to, że dziecko podąży za sugestią, gdy przedstawi im się alternatywę, ale wycofują się z negocjacji, gdy dziecko podejmie decyzję niezgodną z oczekiwaniami, co w efekcie prowadzi do całkowitego braku zaufania

                                                    w ten sposób jestem traktowany przez jakichś sekciarzy, którzy wychodzą z założenia, że albo sobie ułatwią moją zgodą, albo na siłę, a nikt mi nie zapłaci odszkodowania za znoszenie nękania i konsekwencje, które musiałem ponosić

                                                    bezkarne gnoje powiedzą, że próbowali, ale się nie udało, i tak wszystko zakłamią, gdu okazuje się, że mój "werdykt" został wydany niezgodnie z ich oczekiwaniami

                                                    a właśnie wydaję
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 13:14
                                                    wolę Ugarit zamiast Jerozolimy i Kadmosa zamiast Jezusa, al-Kataib i maronitów potępiam, bo to Vichy, chociaż oficjalnie antyfrancuscy, ale przez Francuzów zorganizowani, niech będą przeklęci
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 13:31
                                                    nie rekomenduję toczenia wojny izraelsko-palestyńskiej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 13:40
                                                    podobno ktoś z rodziny nazywał się Celej (chyba dziadek Calanthe, a Paczek ze Słowacji to Pakosław, patrz Cintra po raz wtóry), ale nie wiadomo, czy u Celejów pracował, czy też był potomkiem włoskich kupców przybyłych do Polski w XVI wieku, jeżeli zaś ktoś chciałby się na to powoływać, żądając posłuchu, to symetrycznie jestem cesarzem

                                                    gdyby ktoś chciał powoływać się w ten sposób na korzenie tatarskie, których nie udało mi się jednoznacznie potwierdzić, to jestem chanem chanów

                                                    chyba, że przyjaźnie i uczciwie, to nie zaczyna się bez pozdrowienia od wspólnych znanomych, na dodatek pozorując przypadkowość, wymuszając przejęcie inicjatywy, abym wyszedł na proszącego

                                                    o innych nie wiem, ale skoro taka rodzina, której nie przeszkadzali Włosi i Tatarzy, to mogli być wszyscy, ogólnie jednak wychodzi, że większość to Słowianie, którym mam to samo do powiedzenia jako polski obywatel, zobowiązany umową z państwem do przestrzegania prawa, a jeżeli urzędnicy notorycznie łamiąc prawo tworzą okoliczności wyjątkowe, to co wtedy?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 15:28
                                                    w Iranie natomiast Amerykanie wspierali szacha zamiast demokratycznego Mossadegha, a Rosjanie ajatollahów zamiast irańskich socjalistów, i teraz wszyscy obłudnie się dziwią

                                                    ani Rydzyk, ani episkopat, ani prymas, nie mają prawa reprezentować Polski, a tak się dzieje w Iranie, bo łatwiej zarządzać za pośrednictwem sekty

                                                    na tej zasadzie łaknący demokracji Amerykanie i Brytyjczycy dają kasę szejkom w innych krajach islamskich i wspierają ich reżimy, aby taniej kupować ropę - mniej kosztuje utrzymywanie szejka, niż rozliczanie się z normalnie funkcjonującym państwem, przeznaczającym zyski na rozwój

                                                    tak samo przecież choćby Watykan oparł się w Polsce na Piastach

                                                    bin Laden i al Baghdadi prawdopodobnie mieszkają w USA, zamach na WTC został wyreżyserowany przez Amerykanów, aby jak najszybciej przerobić z byłym blokiem wschodnim manewry na afgańskim poligonie, ale od celów szkoleniowych istotniejsze były względy propagandowe, czyli NATO za Układ Warszawski, Afganistan, podobny scenariusz, tak samo nie miało to sensu, tak samo uciekli, a to ostatnia operacja wojskowa Sowietów

                                                    IS wymyślono, aby zgromadzić w jednym miejscu rozsianych po całym świecie osobników podatnych na taki przekaz, a potem ich wykończyć (uzasadniona prowokacja to nie podżeganie, a tu być może dochodziło nawet do gróźb i szantażu), do dzisiaj zaś służy to jeszcze jako straszak, CIA w dżalabijach udowodni ci, dlaczego bezpieczeństwo jest ważniejsze od wolności, i dlatego nie tylko musisz rejestrować kartę SIM, ale oddać jeszcze klucze do domu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 15:30
                                                    wpadajcie, kiedy chcecie?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 16:40
                                                    na Chiny, Indie i Amerykę Południową nie mam już siły, nie prowadziłem tam regularnych operacji wywiadowczych, tylko rekonensans, z którego niewiele zrozumiałem i nic mnie już to nie obchodzi

                                                    nie rozeznaję się we współczesnej sytuacji politycznej w tych regionach, nie rozumiem kontekstu, nie wypowiadam się wcale
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 18:01
                                                    przeprowadziłem natomiast własne śledztwo w sprawie katastrofy w Smoleńsku i wyszło mi, że wszyscy, którzy tam polecieli, zignorowali zasady BHP, a żadni z nich bohaterowie, bo tylko chcieli załapać się na prawicową koniunkturę i zależało im wyłącznie na autopromocji - cały ten spęd był żenujący, a osobiście znałem wyłącznie Gosiewskiego, który w 1997 proponował mi podwójną stawkę za rozlepianie plakatów w czasie ciszy wyborczej

                                                    co do zasady cui bono, zyskało wyłącznie PiS, a dopiero na straszeniu PiSem administracja Putina, ale nie Rosja, bo Putin pracuje dla USA, i wąż gryzie się w kutasa

                                                    bardziej martwią mnie doniesienia o dzieciach umierających z głodu albo ginących od bomb, którym nikt nie zapali świeczki - nie drę szat, nie rwę włosów, ale budzi to emocje, psuje humor, a z tym Smoleńskiem to przełączyłem kanał jak po zakończemiu emisji Truman Show, nie wzbudziło to we mnie ekscytacji, wszystkich obecnie aktywnych polityków też wysłałbym na jakiś rejs donikąd

                                                    nikt nie tęskni za całą tą zbieraniną karierowiczów, klakierów, dupowłazów, złodziei, sprzedawczyków, dorobkiewiczów, degeneratów, oszustów, świń i narcyzów z parciem na szkło, proszę mnie to nie wciągać - rozumiem, że prywatnie ktoś mógł się czuć z nimi związany, a co mnie to obchodzi? ja ich tam nie wysyłałem

                                                    zabieram się i zabieram za spisywanie moich przygód, ale chyba mam inny charakter - każdy kogoś albo coś w życiu stracił, jak trochę pożył, ja na przykład po pierwszym szoku przestaję o tym myśleć, żeby uniknąć bólu, uciekam w codzienność, zajmuję się czymś innym, zamiast zarabiać na tym pieniądze albo zbijać kapitał polityczny, obwiniając, kogo się da
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 18:04
                                                    prawda zarówno o Katyniu, jak i Smoleńsku to Ribbentrop-Mołotow, to tym więcej wpuszczajcie tu CIA
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 18:17
                                                    jeszcze inaczej, bo poplątałem: ja ich tam nie wysyłałem, ale po rozeznaniu się w sytuacji proponuję wszystkim politykom, aby to to powtórzyli

                                                    może wycieczka do Smoleńska?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 18:49
                                                    jak o martyrologii, to i o Ormianach, oczywiście potępiam Turków za mordowanie ludności cywilnej, czy to ormiańskiej, czy kurdyjskiej, czy innej, ale Ormianom chciałbym już podziękować za "wspieranie" kultury polskiej, i więcej nie chcę

                                                    czytamy na Wikipedii: eksterminowani zarówno przez Sowietów (jako warstwa inteligencka i bezkompromisowo propolska), jak i hitlerowców (którzy z powodu egzotycznego wyglądu często brali ich za Żydów) - tego wpisu nikt nie usunął od ponad dziesięciu lat. Co z nim jest nie tak? bo hitlerowcy okazali się niewdzięcznikami, a Ormianie to antysemici, chociaż są potomkami między innymi Judejczyków przesiedlanych przez Asyryjczyków na Kaukaz, ale posługują się prawdopodobnie językiem hetyckim

                                                    ksiądz Isakowicz-Zaleski całe życie poświęcił na skłócanie Polaków z Ukraińcami, zasymilowani Ormianie zrobią z każdego niebieskookiego Polaka Szweda, wmawiając, że tylko oni są Słowianami, bo Słowianie to czarnoocy Sarmaci, ktorzy podbili niebieskookich Niemców i zawsze będą wspierać polski Kościół Katolicki, który gra na tę samą nutę

                                                    problem w tym, że 70% Polaków ma niebieskie oczy, a Sarmaci byli raczej rudowłosi, tak ich opisywali starożytni historycy, a czy ciągnąć taki temat? czyż nie robi się niedobrze, kto by się kłócił o takie rzeczy? niech będzie na twoim?

                                                    w przeważającej większości grup etnicznych na całym świecie nazwa narodu oznaczała człowieka, albo osobę, albo mówiącego danym językiem, przy okazji druga równie częsta nazwa oznacza ludzi żyjących nad jakąś wodą

                                                    Polak, któremu się wmówi, że jest dumnym Germanem otoczonym przez brudnych Slawów, z miejsca robi się złym człowiekiem, ponieważ identyfikacja z Niemcem oznacza, że ma się zachowywać nie jak Niemiec wobec Niemców, tylko hitlerowiec w podbitym kraju, i wiedz, spec, że już dawno irytuje mnie twa niepoprawność
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 18:49
                                                    z Tatarami na przykład takiego problemu nie ma
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 20:16
                                                    co do związku szlachty zagrodowej: mordy zamknąć, chamy, tyle mnie obchodzą te ekshumacje, co zeszłoroczny śnieg
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 20:30
                                                    nie odczuwam żadnej łączności z polską dojrzałością do kolonializmu, elemką, i wszystkimi owymi zapyziałymi, pazernymi, zawziętymi, zachłannymi sobkami, które nie poradziły sobie z konstytucją IIRP, odbierającą przywileje, wyczekały na śmierć Piłsudskiego i rzuciły się jak hieny, zniechęcając do Polaków zarówno Ukraińców, jak i Litwinów, Białorusinów, Słowaków, Czechów i Żydów, i to są dwa miesiące kampanii wrześniowej, a dzisiaj znowu próbują angażować Polaków do obrony ich prywatnych biznesów, które nic mnie nie obchodzą
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 20:52
                                                    akurat o wydarzeniach na Wołyniu dowiedziałem się dopiero w liceum, czytając artykuł w jakiejś gazecie, o tak zwanych Kresach słuchałem w domu w związku ze stalinizmem i repatriacjami, że biedni tacy i porzuceni, jak Bilbo, który ostatni raz chciał dotknąć pierścienia

                                                    ale dużo było o Wandei, rewolucji francuskiej i październikowej, cóż: robisz z człowieka zwierzę, na dodatek jesteś tak głupi, że trzymasz wściekłego tygrysa w ledwo skleconej klatce, tygrys zjada ciebie i dziesięć niewinnych osób, to dobrze ci tak, i jesteś winien również śmierci tych niewinnych osób

                                                    królowie francuscy i carowie rosyjscy winni byli niewinnych ofiar obydwu rewolucji
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 21:24
                                                    wracając jeszcze do polskiego koloru oczu, kultura trypolska na terenach Ukrainy to marker G Y-DNA, czyli przede wszystkim Nakhowie i Gruzini, ale i prawdopodobnie Minojczycy, bo częsty również w Grecji

                                                    tak samo naddunajski krąg kulturowy i bałkańska metalurgia epoki brązu

                                                    większość Europejczyków po kądzieli pochodzi z Półwyspu Arabskiego, H mtDNA, a po mieczu z Syberii, R Y-DNA

                                                    proto-Indoeuropejczycy docierający na tereny Ukrainy nie poruszali się konno w wielkich hordach, tylko pieszo w niewielkich grupkach, jako zbieracze-łowcy, i nikogo nie podbijali, udomowienie konia to dużo później

                                                    allel kodujący niebieski kolor oczu musiał upowszechnić się gdzieś pod Uralem, a to dlatego, że Celtowie byli niebieskookimi blondynami, a trochę inny ze względu na kodominację niebieski kolor oczu w Indiach jest zbyt częsty, żeby został odziedziczony po późniejszych przybyszach

                                                    co w związku z tym, dlaczego Hitler bredził? dlatego, że uznał to za powód do uważania się za lepszego, tak samo, jak papież, który jest biały, ponieważ pochodzi z bieguna polarnego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 21:59
                                                    koń dzisiaj kojarzy się najbardziej chyba z rdzennymi Heimrichanami, chociaż ich przodkowie rdzenne heimrichańskie konie zjedli, a mustangi uciekły z hiszpańskich stadnin z 500 lat temu

                                                    jak szybko Indianom przyszło osiągnąć mistrzostwo w jeździectwie? tak też było w Europie, a mit rittera chevaliera potrzebował uzasadnienia na zasadzie urojenia wstecznego
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 22:15
                                                    wolne szczepy z ziemi za wielką wodą, też można tak mówić, nosiciele markerów Q bliskich R oraz C, tych samych, co Mongołowie

                                                    konia zaś udomowili Sindowie z Kazachstanu, Persowie zmieniali S na H, a Grecy ubezdźwięczniali H, stąd Indie

                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 22:20
                                                    nazwa Arja Wadżem też została ukuta na zasadzie urojenia wstecznego, ponieważ przodkowie Irańczyków migrujących na południe nie nazywali siebie Arjami, czyli zjednoczonymi

                                                    do zjednoczenia doszło później, a określenie to prawdopodobnie zostało wzmocnione przez homonimię z semickim określeniem dobrze urodzonego

                                                    a zatem nazwa aryjczycy nie ma sensu w przypadku Indoeuropejczyków migrujących na zachód
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 22:28
                                                    w języku polskim ramię (pierwotnie chyba staw, chodzi o połączenie, zjednoczenie) i jarzmo, w greckim harmonia, po łacinie armia, czy etnonim Ormianie, z protoindoeuropejskiego her, a kojarzyło się z Ben Hurem, czyli synem szlachcica

                                                    Irańczycy długo pozostawali pod wpływem Asyryjczyków, i bardzo chcieli awansować
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 23:12
                                                    i to by było o starszej krwi i silnym ramieniu Cirilli, Sienkiewicz podobno szukał czakramów pod Kopcem Kościuszki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 14.12.24, 23:16
                                                    jest ofiara, jest szklany sufit
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 07:02
                                                    Szczyl, Rogucki, Cień, coś w ten deseń, fajny kawałek
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 07:28
                                                    a tantiemy?
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 07:30
                                                    kiedy byłem małym chłopcem, hej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 07:32
                                                    podeszło mi jeszcze kilka nowych kawałków - zmieniam temat, bo mi się znudził, teraz jestem arbitrem elegancji
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 07:42
                                                    wydawało mi się, że rządziła piosenka Ramazan w wykonaniu Rasula, ale youtube mnie podliczył i podobno najczęściej słuchałem Chappell Roan Good Luck Babe oraz Smoke City Underwater Love
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 07:54
                                                    Raz Dwa Trzy, Fagata zdecydowanie wyróżnia się na tle koleżanek, muzycznie nawet do przyjęcia, i zabawny tekst - coś się zmienia

                                                    a zauważyliście, że ten autotune typowy dla muzyki z poprzedniej dekady zazwyczaj idzie w parze z gorzkimi żalami? zawodzą na tę samą nutę, pierwszy tetrachord w skali eolskiej
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 08:01
                                                    Alchemist Project, najlepsza aranżacja Prząśniczek
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 08:13
                                                    nie wolno zapomnieć o Cypisie i Mokrej Jolancie, dzielnie walczących z tabu seksualnym, honorowe miejsce na mojej topliście
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 09:39
                                                    Jane Soul Imma Star, dawno się tak nie zaśliniłem
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 09:42
                                                    Devant toi, ze ścieżki dźwiękowej Le Règne Animal

                                                    czołówka Severance, a tantiemy? o tobie pamięta
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 09:47
                                                    Agnes Obel Familiar, jak zły Samarytanin i gomoryjski kastrat, niesamowite

                                                    altJ Deadcrush, Little Simz Point and Kill, Anne Clainorie Burn That Man
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 09:48
                                                    odkryłem przez przypadek Ziemi Sól Proletaryatu, którego nigdy nie słuchałem

                                                    jest w tym magiczna szmoc
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 10:30
                                                    Ofenbach Be Mine, to już jakiś czas temu, ale dopiero usłyszałem
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 10:32
                                                    Słodka Woń
                                                    Cierpkich słów
                                                    Szare lata
                                                    Przy mnie stój
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 10:33
                                                    brawa dla szamana, nieme kino
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 10:35
                                                    Senser 23 Clear, chyba zabiorę się za Outriders, umknęło mi, a wygląda nieźle

                                                    w sumie tak sobie, ale na bezrybiu i rak ryba
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 10:37
                                                    Body Count, Fuck What You Heard, i to się nazywa wsparcie dla polskiej kultury, gdybyście chcieli wiedzieć
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 10:42
                                                    Kwiat Jabłoni, Poproszę więcej siebie - może być
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 10:42
                                                    Bullfrog, Swamp Sessions
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 10:43
                                                    Southern Style, Lexi From Bama

                                                    make some difference
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 10:44
                                                    Brent Amaker i Deathsquad, Man in Charge, przez kilka tygodni na pierwszym miejscu mojej toplisty
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 10:48
                                                    Lizzo Truth Hurts
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 11:21
                                                    powróciła Rebecca Black, Friday był tylko początkiem

                                                    nie jestem typem fana, ale kibicuję
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 11:43
                                                    pan Savyan i Julia Kamińska, Bursztynowe Koraliki, udany pastisz
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 11:45
                                                    Geordi Kieffer, Drug, naprawdę dobre, a kilku innych też dało się słuchać
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 12:23
                                                    Kukulska dobrze wypada na gościnnych występach, jak Snoop Dog, a solowo tak sobie, wybrała estradowy styl, który mi nie podchodzi, ale Bez Kontaktu wyjątkowo bardzo dobre, fajny akompaniament
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 14:05
                                                    Nico Vega Crazy Things We Do For Love, Flower Face Biblical Love, Elita She Bangs Like A Fairy On Acid, Absolute Body Control Do You Feel It Inside, Ordo Rosarius Equilibrio Ménage à Trois, Kicki Rockwell Seven Angels Greet Me In The Carpark czy She Past Away Ritüel - mrocznie, ale z energią
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 14:09
                                                    Owl Dreams by Owlsley Burroughs
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 14:12
                                                    Meg Myers nagrała kilka dobrych kawałków, Monster i Heart Heart Head, Numb, też już parę lat temu
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 14:13
                                                    Nilüfer Yanya, ogólnie do posłuchania
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 14:16
                                                    sztuczna inteligencja też może ładnie śpiewać, na przykład Meneads Whispers of a Lost Time
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 14:29
                                                    jeśli chodzi o muzykę grecką, polecam aplikację radia Melodia 99.2, bo to panda techniczna, panda melodyjna

                                                    Daemonia Nymphe o bardziej surowym brzmieniu i ścieżka dźwiękowa do Assassin's Creed Odyssey
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 14:39
                                                    Talisco, The Keys, 2014, ale usłyszałem dopiero ostatnio
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 14:55
                                                    Costa Titch wypromował dwa fajne kawałki, Superstar i Big Flexa, ale po orzesłuchaniu całej płyty już nie tak fajne

                                                    Yaba Buluku i Kuku Fun, jest w tym coś takiego, że zmienia w ogóle percepcję, i dalej Gibel iSkuta, Nkulunkulu, Amanikiniki

                                                    Sho Madjozi Chale

                                                    Go Festive_Amapiano_Single X YunDizzy_(Official Audio)

                                                    ja bym się wybrał, ale trochę strach
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 15:10
                                                    童声版《阿爸阿妈》又感动了多少人@祁隆
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 15:44
                                                    notowania na grudzień 2024 zamknięte
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 18:49
                                                    takiej muzyki słuchałem, pisząc w międzyczasie o tym i owym, a odnoszę wrażenie, że są to piosenki zakazane
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 19:07
                                                    chciałbym też dodać, że nauka afrykańskich rytmów wymaga intelektualnego wysiłku porównywalnego do przygotowania do matury z matematyki, a ilość informacji niezbędnych do przyswojenia, aby przetrwać w dżungli, to być może nawet Harward

                                                    niemniej jednak, edukacja w Afryce to katastrofa, nawet ta rdzenna, a mogłoby być inaczej, tylko ktoś przeszkadza

                                                    i rzeczywiście jest tak, że nie pogadasz, a z drugiej strony na nic tłumaczenie Newtonowi i Kopernikowi, że gdyby wylądowali w Afryce, też byliby, jak dzieci, a przecież wszystko dostali, ktoś ich tego nauczył, a w większości chodzi o kompetencje nieuświadomione zdobywane podczas obserwowania od dziecka bardziej ogarniętych

                                                    do tego propaganda wspiera przekonanie, że każdy naukowiec, każdy zawodnik, to w jakiś sposób własny sukces ćwiertniaka z zespołem dziecka zaniedbanego, a to być może połowa naszego społeczeństwa

                                                    tak czy inaczej, doszedłem do wniosku, że rzeczywiście jest za wcześnie, sam też nie wybieram się do Afryki, przyjmowanie imigrantów będzie jeszcze długo prowadzić do konfliktów, bo zbyt dużo wśród nas również nieco sprytniejszych degeneratów, którzy mniej pojętnych celowo wpędzają w paranoję albo narcyzm, i na tym zdobywają popularność

                                                    podtrzymywanie naiwnej równościowej narracji też nie ma sensu, bo w dobie internetu zbyt łatwo nieuczciwie sprowadzić ją do absurdu, wykazując pozorne zależności

                                                    nie będę się użerać z takimi klaunami, jak aktywiści Brauna i Mentzena, karmionymi przez Kaczyńskiego i Tuska, przyznaję się do porażki
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 19:41
                                                    wymagamy od siebie zbyt wiele, a to dlatego, że ktoś nas podpuścił, aby mieć dowód na to, że nic nie musi
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 19:45
                                                    prorocze to słowa, a czasami jest zbyt późno, by się wycofać, właśnie wtedy, gdy przychodzi zrozumienie

                                                    właśnie dlatego, że się rozumie

                                                    czar prysł, i nie daje to radości
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 19:46
                                                    czasami lepiej żyć we własnym świecie, a czasami nie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 20:06
                                                    wracamy do kraju, intrygę już znacie, z polecenia GRU Leszek Miller nabrał nas na NRD, i poddał Polskę Opus Dei, a teraz jeszcze tam bryluje i wciska kit, że jest fantastycznie, i jak się bardziej postaramy, to Opus Dei po prostu sobie pójdzie, a w Europie czeka na nas nowoczesny świat równości i wiecznego szczęścia

                                                    to miło, że mogę pojechać autostopem na Gibraltar bez okazywania się mundurowym na każdej granicy, ale oprócz tego wszystko jest iluzją

                                                    tymczasem Brit Marling rządzi światem wiedźminów - znów przegrałem

                                                    ale, opowiem wam kto to jest, moja siostra i jej dublerzy, między innymi druh W i Maja G

                                                    ech, pieszczochy
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 20:12
                                                    ale, nie dzisiaj

                                                    to już w oficjalnej autobiografii
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 20:27
                                                    Lang's wife Ruth jest profesorem teatrologii
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 20:34
                                                    planowałem drugą edycję świata wiedźminów, dostosowanego do moich potrzeb, akcję chciałem osadzić tysiąc lat później, ale wciąż w podobnym, quasi-średniowiecznym klimacie na granicy ponowoczesności i zmutowanej Słowiańszczyzny, w roli głównej miał wystąpić wiedźmin Meldari - obiecałem tu i tam, ale potem, jako się rzekło, zdecydowałem, że będę pracować tylko nad moim własnym, autorskim uniwersum, i w nim też, w razie co, znajdę miejsce dla zarekwirowanych wiedźminów
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 20:40
                                                    tak na marginesie, różne są definicje ponowoczesności, ja na przykład sądzę, że to synonim globalizacji, czyli procesu redukowania czynników kulturowych do wspólnego mianownika, a prowadzi ów proces do globalizmu, czyli ustalenia się nowej równowagi

                                                    globalizm natomiast zakończy się, gdy ludzie wyruszą na Marsa, albo znowu zaczną się izolować

                                                    ponowoczesność czasami rozumie się jako relatywizm, a to z powodu złej woli oszustów

                                                    jest o co walczyć, a o wspólnym mianowniku powinni wypowiadać się moim zdaniem biolodzy i lekarze, może z pomocą muzyków? bo muzyka łagodzi obyczaje
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 21:29
                                                    do rebootu serii gier video przyłożyłem się trochę bardziej, niż do planowanej 2 edycji, ale też zostawiłem wszystko w proszku - ogólne wytyczne jednak nie powinny budzić wątpliwości, a jestem już pewien, że zostaną zignorowane, a tak naprawdę przecież zakładałem od początku, że tak będzie

                                                    zrobiłem wszystko po to, aby uświadomić jakiemuś biednemu przychlastowi z kamerą, że mogę pisać scenariusze, rysować, kręcić filmy, grać w nich, a nie czyni to ze mnie wyroczni, w związku z tym, patrz przypowieści o neuronach lustrzanych w podręczniku do neurologii, potrafię sobie wyobrazić, kim jest gnojek kryjący się za grą świateł na ekranie, lumen de lumine i tak dalej

                                                    proszę więc porzucić wszelką nadzieję, będę kontunuować bojkot nielegalnej grupy fokusowej, która zniszczyła mi życie
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 21:38
                                                    jeszcze raz składam wyrazy uznania dla grafików i muzyków z CDPR, wydaje się, że ostatnia część serii to kilka gier połączonych w jedną, i tylko jedna z nich była naprawdę niezła, mam wrażenie, że osobny zespół opracował wątek Wiedźm z Krzywuchowych Moczarów oraz drugoplanowych BNów, a na przykład elfy, obrona Kaer Morhen i zakończenie to jacyś partacze

                                                    scenariusz jest denny, a osobiście dla mnie przykry, o czym za dużo by mówić

                                                    w związku z tym pozwoliłem sobie zabrać głos, i upewniłem się, że mam do czynienia z celowym wrogim działaniem na moją szkodę, a niewtajemniczonych pracowników CDPR uświadamiam, że pracują dla kryminalistów

                                                    nie mam innych możliwości, aby się odegrać, jak napisanie tego wszystkiego, a jak się znajdzie inna okazja, to na pewno ją wykorzystam

                                                    pokaż tam jeszcze, jak twoja stara obrabiała za bułkę z masłem
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 21:51
                                                    być może po pijaku sprawdzę nowego wiedźmina, aby go wam tu rzetelnie zrecenzować i zniechęcać do wydawania pieniędzy na badziewie

                                                    ale, nie wiem, pod warunkiem, że będzie mi się chciało

                                                    z jednej strony jeszcze mnie to ciekawi, bo sposób, w jaki kłamią, bardzo dużo mówi o celach i motywacjach, a potem fajnie się na tym bębni, z drugiej strony to jednak koszmarnie męczące, bardzo wyczerpujące śledztwo, a jeszcze mam płacić chamowi, co mnie notorycznie obraża?

                                                    na przykład 53 zł na nową szmirę Sapkowskiego to stanowczo zbyt wiele
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 23:17
                                                    komu nie podoba się, co tu piszę, siekierka w plecy na drogę, a komu się podoba, ἴθι εὐτυχής
                                                  • buwalker Re: rodowód Emhyra var Emreisa 15.12.24, 23:19
                                                    θάρσει, οὐδεὶς ἀθάνατος

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka