daro15
08.12.04, 06:26
Kolejna książka jednego z najlepszych piór w Polsce powojennej - Stanisława
Michalkiewicza. Wczoraj w Ursusie odbyło sie spotkanie z okazji jej wydania
(DEXTRA). Autor to wybitny felietonista, prawnik, erudyta i wspaniały
człowiek, który mimo napiętnowania przez Salon, nie zatracił poczucia humoru.
Ten uznany przez Salon za "antysemitę" publicysta (przypominam, że
antysemityzm nie ma nic wspólnego z niemiłowaniem Żydów, to określenie
taktyczne dla zgnojenia przeciwnika politycznego przez lewicę postepową i
niektórych Żydów amerykańskich, których pozdrawiam serdecznie z tego forum)
nic nie zatracił ze swojej finezji wnikliwego obserwatora rzeczywistości, ba,
jest mistrzem w stawianiu diagnoz społecznych, świata kultury i polityki.
Wsoaniałe są jego wykłady o europejskiej polityce. Niepoprawnie politycznie,
ma się rozumieć. Nic dziwnego, że takich ludzi trzeba zamilczać, bo w
potyczce z takimi ludźmi nie ma się argumentów i rozmówca szybko stwierdza,
że jest bez gaci. A p. Michalkiewicz już niejednego zapędził w kozi róg siłą
argumentów i logiki. Dla czytelników "Najwyższego Czasu" książka "Spod listka
figowego" to po prostu zbiór kolejnych felietonów, ale dla
niewtajemniczonego, to wspaniała podróż w odmęty naszej euro-rzeczywistości.
A czyta sie lekko i wciąż odkrywa nowe absurdy kreowane przez naszych
polityków i ludzi świata kultury.