Gość: czytalem
IP: *.wohnheime.ruhr-uni-bochum.de
31.01.05, 21:08
Przeczytalem pol tej ksiazki w oryginale. rzeczywiscie wielki kawal porzadnej
dziennikarskiej i historycznej roboty, ale trzeba miec naprawde mnostwo
wolnego czasu zeby dobrowolnie brnac przez szescset stron drobnego druku. Po
prostu niewiele sie w tej ksiazce zmienia, a wazniejsza jest dla lewackich
zachodnioeuropejczykow a nie dla Polakow, ktorzy wiedza dobrze jakim
s*******wem byl stalinizm.
Pozdrawiam myslacych.