Dodaj do ulubionych

literatura rosyjska

IP: *.76.classcom.pl 26.03.05, 23:02
co sądzicie o książkach rosyjskich autorów? W niedalekiej przyszłości bede
musiała wybrać kierunek studiów i zadecydować o dalszych moich losach.
Zastanawiam sie nad filologią rosyjską właśnie.Nie wiecie jaka literatura tam
jest obowiązkowa? chcetnie zaczęła bym już przyswajać sobie wiedze z wiedzy o
literaturze rosyjskiej
z góry dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: literatura rosyjska IP: *.aster.pl 29.03.05, 11:46
      Dobrze się zastanów nad wyborem studiów!
      Ja co prawda jestem już absolwentką i ani chwili nie żałowałam swojego wyboru,
      ale sporo osób rezygnuje.
      Literatury jest siedem semestrów (dla wszystkich - specjalizacje, to w zasadzie
      sprawa, która dotyczy studentów III i IV roku i polega na wyborze seminarium).
      Literatury jest STRASZNIE dużo, a egzaminy (większość ustnych) cholernie
      szczegółowe. Trzeba naprawdę się naharować. Pewnie się ktoś tu zaraz włączy i
      powie, że wcale nie, że zna kogoś lub jest tym kimś, kto przez całe studia
      rusycystyczne się opieprzał i być może to prawda - znałam kilka takich osób.
      Część z nich fartem przeszła przez egzaminy, część do tej pory się buja z
      warunkami i nieobronioną pracą magisterską.
      Wybierając ten kierunek, wiedz o tym, że będziesz musiała zgłębiać tajniki
      starocerkiewnosłowiańskiego i gramatyki historycznej, łaciny i literatury
      staroruskiej, ikonografii i malarstwa. A oprócz tego: logika, psychologia,
      filozofia, pedagogika, literatura powszechna, język obcy nowożytny i opisówka
      polskiego. I mnóstwo jeszcze innych cudeniek, które wielu z nas wydawały się
      nieistotne.
      Szczerze polecam - tylko weź pod uwagę, że nie jest to kurs rosyjskiego
      sponsorowany przez państwo, tylko niezła harówka, gdzie praktyczna nauka języka
      rosyjskiego jest na szarym końcu:)
      • ada08 Re: literatura rosyjska 29.03.05, 12:02
        Chyba dobrej rady udzieliła Ci 'ja'.
        Chcesz studiować filologię rosyjską i nas tutaj pytasz o rosyjską
        literaturę, którą powinnaś już nieźle znać? Przynajmniej klasykę.
        a.
        • Gość: mad Re: literatura rosyjska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 13:25
          Jestem polonistą, a nie rucysystą, jednak nie przeszkadza mi to uwielbiać
          literaturę rosyjską. Dostojewski to najlepszy pisarz w dziejach literatury
          światowej, kapitalnie przedstawia się rosyjska fantastyka. Ale studiów
          rzeczywiście bym nie doradzał. Ktoś kiedyś powiedział, że lepiej nie studiować
          tego, co się najbardziej lubi.
          Pozdrawiam
    • kawa_malinowa Re: literatura rosyjska 30.03.05, 17:41
      Też się zastanawiam :)
      Nie wiem, co jest obowiązkowe, ale wydaje mi się, że znajomość kilku nazwisk
      (ekhm... i dorobku) może być przydatna: <wpisuję w kolejności, w jakiej
      przychodzą mi do głowy): Puszkin, Tołstoj, Dostojewski, Lermontow, Sołżenicyn,
      Bułhakow, Achmatowa, Mandelsztam- podstawy ;)

      A z najświeższych może Sorokin i 'Lód"? A z lżejszych kryminały Akunina?
      • kawa_malinowa Re: literatura rosyjska 30.03.05, 17:46
        Może jeszcze Gogol, Czechow, Turgieniew, Szołochow?
      • clevera proponuję... 01.04.05, 15:41
        Z najnowszych zamiast Sorokina "Lód" - Tatianę Tołstoj i jej "Kyś".
        • appia1 Re: proponuję... 04.04.05, 22:55
          Z najnowszych zamiast Tołstoj "Kysia" - Władimira Sorokina i jego "Lód"

          clevera napisała:

          > Z najnowszych zamiast Sorokina "Lód" - Tatianę Tołstoj i jej "Kyś".
    • agucha11 Re: literatura rosyjska 04.04.05, 17:40
      Hej!
      Jestem ciekawa z jakiego miasta jesteś. Ja skończyłam rusycystykę w 2002 r. Dwa
      lata studiowałam w Olsztynie filologię wschodniosłowiańską na WSP (dziś
      Uniwersytet Warmińsko-Maurski), a po dwóch latach przeniosłam się do Wawy na
      UW. I do tej pory strasznie tego żałuję. W Olsztynie wszystkie zajęcia odbywały
      się po rosyjsku. Często nawet na korytarzach słychać było mowę rosyjską. A w
      Warszawie... szkoda gadać. Prawie wszystko po polsku. A jak wspomnę sobie PNJR
      (praktyczna nauka j. ros.) to mnie ciarki przechodzą. Leksyka - koszmar.
      Odradzam wszystkim filologię rosyjską na UW!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka