Dodaj do ulubionych

Klub Dantego

14.04.05, 09:15
Matthew Pearl "Klub Dantego" ktoś czytał?
Obserwuj wątek
    • hrabalek Re: Klub Dantego 14.04.05, 09:20
      skrzacianka napisała:

      > Matthew Pearl "Klub Dantego" ktoś czytał?


      Póki zagłębiłam się we wspomnienia o starym Hrabalu,kupioną w niedzielę
      książkę Pearla wsadziłam w mężowskie ręce i obserwuję z niepokojem , że co
      chwilę powtarza -"dziwna ta książa", chociażby ze względu na to , aby postawić
      diagnozę co do stanu jego ducha i umysłu- z ogromną ciekawością będę obserwować
      tenże wątek.

      :)
      • makusia_p Re: Klub Dantego 14.04.05, 09:28
        Zaczynam czytać... choć obawiam się,że nowa Dubravka Ugresic będzie pierwsza
        ukończona, ale nie zarzekam się...
        Słonecznie pozdrawiam
        :)
      • hrabalek relacja na gorąco ,z klubu....... 14.04.05, 20:16
        ...strona 26, poczułam lekkie mdłości po tym, jak oddana pokojówka wlecze
        zwłoki swego pana z ogrodu do domu, odważna dziewczyna i zmysł powonienia chyba
        u niej wysiadł, bo pana toczą już czerwie, bryyyyyy , obrzydliwe.......
        ale wytrwam , może to tylko szok na dobry początek?będzie łatwiej? zobaczymy


        • hrabalek Re: relacja na gorąco ,z klubu....... 16.04.05, 14:09
          ...wiosennie otumaniona mam problem w "połapaniu się " kto jest kto , i z kim
          trzyma , idę na łatwiznę i zaglądam do notek o książce na stronach inter..,
          acha! łapię kto dąży do wydania dzieła Dantego,wielkim bólem w tej sytuacji
          wydaje się być nieznajomość owego dzieła(wróć do biblioteki i w końcu to
          przeczytaj).
          Strona 81- łapie się na tym ,że kilka razy czytam fragment z dołu kartki i nic
          nie rozumiem, ja to nazywam" suchym tekstem", czytając go nie mogę
          wywnioskować, kto jaką kwestię wypowiada(mam wtedy wrażenie chodzenia na nogach
          o sztywnych stawach ).
          strona 86, no wreszcie coś się klaruje i z impetem ruszam do przodu.
          Trochę zawsze chce mi się z siebie śmiać po przeczytaniu książki:bywają dni,
          albo i książki , w które wchodzi się trudno, a potem myślę-rety, jak ja mogłam
          tego nie zauważyć za pierwszym razem- ta książka zdaje się przyprawi mnie o
          taki atak śmiechu.

          Zdania, które lubię zaznaczać (we własnym egzemplarzu książki):
          z tej pozostanie zaznaczone zdanko:
          "Potem dodał,że gdy bostończyk puka do bramy niebios, wychodzi anioł, aby go
          postrzec:"Nie będzie ci się tu podobać, to nie Boston"
          inne:
          "A to, o czym oni ośmielają się marzyć, ty miej śmiałość czynić".


          --
          "Piszę,że to w głowie się nie mieści jak prześlicznie jesz naleśnik lub sok
          sączysz swój co dzień"
          • hrabalek Re: relacja na gorąco ,z klubu....... 16.04.05, 16:08
            strona 89......bardzo proszę Cię książko, niech się zacznie coś "dziać", bo
            obawiam sie,że jeśli teraz Cię odłożę, to mogę nie wrócić.. :(


            zdanko do kolekcji:
            "Dante pisze tak, jak malował Rembrandt: pędzlem zanurzonym w mroku, a za
            oświetlenie służy mu blask ognia piekielnego."
            • makusia_p Re: relacja na gorąco ,z klubu....... 16.04.05, 17:57
              ja też jak Hrabalek mam kłopot z płynnością lektury, odkłdam, wracam, daję
              szansę i znów to samo...
            • hrabalek Re: relacja na gorąco ,z klubu....... 18.04.05, 15:21
              ...zabrnęłam z tą książką w ślepy zaułek i poczułam spokój w duszy,kiedy
              małżonek wziął mi ją z szfki i kontynuował jej lekturę - jęcząc przy tym(no
              może za dużo powiedziane) i wzdychając ze zniecierpliwieniem.
              Jeśli chcecie tą lekturę przeczytać- poczekajcie na nią w bibliotekach a
              fundusze przeznaczcie na inną .Tak jakoś wyszło z tym klubem.

              • skrzacianka Re: relacja na gorąco ,z klubu....... 18.04.05, 15:36
                Chyba faktycznie poczekam aż będzie w bibliotece i wtedy poczytam bo z tego co
                piszecie chyba szkoda na ten klub kase wydawać...
    • ksywa Re: Klub Dantego 14.04.05, 10:03
      Ja się rozczarowałam. Intryga jakaś jak dla mnie naciągana,
      stricte "literacka", postacie papierowe, słabo jak dla mnie zarysowane,
      nieprzekonujące do siebie. Niby klimacik jakiś momentami się pojawia, a wczuc
      się nie mogłam. Ale może miałam za duże oczekiwania. pozdr,
      ksywa
      • p.s.j Wkrótce biorę go na e-bookowy warsztat 15.04.05, 12:30
        po anglijsku, spodizewam się jednak czegoś lepszego, niż Kod Leo da V., biorąc
        pod uwagę, iż autor z racji wykształcenia coś o tych tłumaczeniach Dantego wie.
      • miszi Re: Klub Dantego 19.04.05, 12:00
        Książka nie jest aż taka zła. Można ją spokojnie przeczytać dla zabicia
        czasu ;)) Z pewnością nakłania do kolejnego przeczytania Dantego. Jedyne co mi
        naprawdę przeszkadzało, to być może kulejące tłumaczenie. Notorycznie
        zapominałam, że to druga połowa XIX wieku i umieszczałam akcję w latach 50. XX
        wieku, dziwiąc się co rusz koniom, powozom i "Czarnuchom". Nie wiem czy to
        kwestia tłumaczenia, czy oryginał też nie nawiązywał do języka tamtego czasu.
        Dla mnie erudycyjna powieść na 4, no 4+.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka