Gość: pimpam IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 14:16 przeczytalam i chyba duzo rzeczy nie rozumiem prosze niech ktos wyjasni choc troszke tresc ksiazki Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
braineater Re: mag flowesa...- o czym to?? 25.04.05, 14:24 O dojrzewaniu o kontaktach międzyludzkich a raczej ich braku O manipulacji totalnej O grze i maskach O poszukiwaniu O uczuciach Polecam lekturę uzupełniającą a nawet dwie - Człowiek w teatrze życia codziennego Goffmana i Społeczeństwo Spektaklu - dość dobre klucze do Maga Pozdrowienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: mag flowesa...- o czym to?? 25.04.05, 14:53 Juz nie raz byly watki, ale mozliwe, ze nie bylo tam dokladnych analiz. Czego nie rozumiesz, na przyklad? Wydaje mi sie, ze "Mag" to ksiazka, ktora po ostatniej stronie trzeba otworzyc na pierwszej i zaczac od poczatku. Zwlaszcza, jesli na koncu sie nie rozumie (mnoze to byc czeste). Mnie pomogly tez eseje Fowlesa z tomu "Wormholes", pisalam juz o tym, objasnia on tam sporo glownie nt. genezy ksiazki, ale nie wiem, czy bylo to tlumaczone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: mag flowesa...- o czym to?? IP: *.chello.pl 25.04.05, 20:02 Ach, więc do zrozumienia "Maga" potrzebne są eseje, rozprawy itd itp?! tja... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: mag flowesa...- o czym to?? 25.04.05, 20:15 Gość portalu: Jacenty napisał(a): > Ach, więc do zrozumienia "Maga" potrzebne są eseje, rozprawy itd itp?! tja... > ;) Niekoniecznie, ale jesli ktos pyta 'o co w tym chodzi' mozna spróbowac podsunąc parę tropów z innych lektur, które mogą pomóc. A generalnie Maga, jak większośc ksiązek mozna wchłonąc bez protez, tylko jak widac tu próba nie do końca się chyba powiodła. Pozdrowienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
lirael Re: mag flowesa...- o czym to?? 25.04.05, 21:12 "Powieści nie mają nic wspólnego z krzyżówkami, gdzie hasłom odpowiada jeden tylko zestaw poprawnych odpowiedzi"(John Fowles, "Mag",t.I,s.11) Listę "lektur uzupełniajacych" poszerzyłabym o "Burzę" Szekspira. Na marginesie: "Maga" uwielbiam,przeczytałam kilka lat temu i zaliczam do kilku lektur, po których nic już nie było takie jak dawniej. Odpowiedz Link Zgłoś