cartoon1
27.07.02, 11:56
Skończyłam niedawno anglistykę. Nawiązałam kontakt z jednym z wydawnictw
książkowych (nazwę przemilczę), oferując swoje usługi jako tłumaczka.
Otrzymałam propozycję przetłumaczenia książki. Jako stawkę podano... 200 zł
za arkusz autorski (o ile się orientuję - około 21 stron). Jak na mój gust,
to trochę mało. Ale może takie są właśnie stawki początkujących tłumaczy? Z
drugiej strony - nie chciałabym płacić frycowego. Nie mam kontaktu ze
środowiskiem,stąd mój list tutaj. Może ktoś z Was orientuje się, ile
wydawnictwa płacą tłumaczom? Bardzo proszę o odpowiedź na forum lub prywatnie
na mój adres w Gazecie.