se.la.vie
13.11.05, 21:35
Czytam,czytam i prawię kończę,a do tej pory niczym mnie książka nie
zadziwiła.Niby fenomenalna powieść.Tylko gdzie ten fenomen?Dla mnie to chyba
jakieś nieporozumienie.A najlepszy jest tekst na okładce"i płacz i śmiech
towarzyszą lekturze".Tjaa.Jak dotąd ani myślałam płakać,ani się śmiać.Bo nie
ma z czego.Niby język bardzo podatny dla czytelnika,bo jakiś lekki i
prostolinijny,ale niecikawa treśc.Rozumiem,że przegadany bal u szatana,dość
uniwersalny topos można potraktować jako coś fajnego,ale przecież cała 1 część
to sama nuda.A jak wam się książka nie/podoba?