Dodaj do ulubionych

"Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie

13.11.05, 21:35
Czytam,czytam i prawię kończę,a do tej pory niczym mnie książka nie
zadziwiła.Niby fenomenalna powieść.Tylko gdzie ten fenomen?Dla mnie to chyba
jakieś nieporozumienie.A najlepszy jest tekst na okładce"i płacz i śmiech
towarzyszą lekturze".Tjaa.Jak dotąd ani myślałam płakać,ani się śmiać.Bo nie
ma z czego.Niby język bardzo podatny dla czytelnika,bo jakiś lekki i
prostolinijny,ale niecikawa treśc.Rozumiem,że przegadany bal u szatana,dość
uniwersalny topos można potraktować jako coś fajnego,ale przecież cała 1 część
to sama nuda.A jak wam się książka nie/podoba?
Obserwuj wątek
    • zaba_pelagia Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 13.11.05, 21:39
      zajrzyj do wyszukiwarki i nie zaczynaj 4657354374 wątku na ten temat!

      szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?slowo=mistrz%20i%20małgorzata
      • se.la.vie Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 13.11.05, 21:41
        Zaglądałam.
        Ale to jest nowy wątek dla ludzi którzy tak jak ja się książką rozczarowali.
    • Gość: ? Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: *.waw.pl / 80.55.5.* 13.11.05, 23:00
      rzeczywiscie, czytajac mim bylem zduminy swoja obojetnoscia ... i nie
      skonczylem ... ale za to slynna adaptacja telewizorowa z holoubkiem rozwalila
      mnie i zgwalcila , totez ten teatr telewizji na kasetach video polecam
      • formaprzetrwalnikowa Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 15.11.05, 08:13
        nuda, panie dziejku, aż żal. i brak akcji. trudno mi było połapać się kto jest
        kim, choć generalnie bozia mnie dobrą pamięcią obdarzyła. wydaje mi się, że
        książkę skończyłam, ale nie wydaje mi się, żeby ona miała jakieś zakonczenie w
        ogole - i bynajmniej nie odebrałam tego faktu jako 'zabiegu literackiego',
        odniosłam raczej wrazenie, ze autor sam sie znudził pisaniem tej ksiązki i po
        porostu przestał pisac.
        A, rzeczywiscie, adaptacja TT z Holoubkiem o niebo lepsza. aczkolwiek nadal byz
        zakonczenia
        ;)
        • ben-oni Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 15.11.05, 13:28
          nie wydaje mi się, żeby ona miała jakieś zakonczenie
          odniosłam raczej wrazenie, ze autor sam sie znudził pisaniem tej ksiązki i po
          > porostu przestał pisac.

          Bułhakow ostatnie rozdziały juz tylko dyktował. Choroba oczu go oślepiła (był
          lekarzem i nie potrafił sobie pomóc). Wkrótce potem zmarł. Utwór chyba jest
          niedokończony.
          • formaprzetrwalnikowa Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 15.11.05, 13:52
            aaa.. wiec to bylo tak: 'Lekarzu, lecz sie sam'.

            to pisalam, ja forma- lekarz specjalista od rozumienia powszechnie
            nierozumianych
            ;)
    • agni_me Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 13.11.05, 23:11
      to może jeszcze raz spróbuj z wyszukiwarką.
    • Gość: sumire Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: 213.17.128.* 14.11.05, 16:16
      Jak czytałam to pierwszy raz, kompletnie nie wiedziałam o co chodzi. 16 lat
      miałam wtedy, ale nie wiem, czy to jakieś usprawiedliwienie :)
      Za drugim razem bardzo mi się spodobało. Za trzecim - zakochałam się. To
      absolutnie nie jest nudna książka, zabawna jest naprawdę, a poza tym to
      przecież jedna wielka metafora...
    • bdx65 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 14.11.05, 19:11
      se.la.vie napisała:

      Jak dotąd ani myślałam płakać,ani się śmiać.Bo nie
      > ma z czego.>przecież cała 1 część
      > to sama nuda.

      C'est la vie! Dla mnie jest akurat zupełnie odwrotnie niż tu zostało napisane!
    • la_confiance_en_soi Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 14.11.05, 19:15
      Radzę najpierw zapoznać się sytuacją Rosji w latach 30., oraz z historią,
      również z historią literatury. A nagle wszystko stanie się zrozumiałe. Do
      lektury "Mistrza i Małgorzaty" trzeba być po prostu przygotowanym.
      • se.la.vie Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 14.11.05, 19:30
        A czy jest choć jedna osoba ,której książka się nie podobała?
        • bdx65 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 14.11.05, 19:32
          NIE MA!!!!!!!!!!!!!
          • se.la.vie Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 14.11.05, 19:40
            Wiedziałam.
            • chiara76 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 14.11.05, 19:46
              czemu tak się o to dopytujesz?? Pytam z ciekawości, bo widzę, że zadajesz to
              pytanie także w poście o 3 książkach, które się podobały najbardziej. Czujesz
              jakąś presję, że książka MUSI Ci się podobać?
              Ja co prawda nie rozumiem, jak może się nie podobać, ale szanuję odrębne
              zdanie. Dlatego interesuje mnie, czemu tak usilnie poszukujesz osób,
              którym "Mistrz..." się nie podoba.
              • se.la.vie Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 14.11.05, 20:04
                Bo wszędzie gdzie tylko nie jestem,słyszę zachwyty nad tą książką.W mieście,w
                moim liceum,na forach.Nie znam osoby którą by rozczarowała.Nie jestem w stanie
                pojąć na czym polega ten fenomen,co ci wszyscy ludzie w niej widzą.
            • kocia_noga Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 14.11.05, 20:09
              se.la.vie napisała:

              > Wiedziałam.

              Mnie się nie podobała.Czytałam ją jak miałam lat dwadzieścia kilka i wtedy ,
              owszem , ale potem...powyłaziły grube szwy , miernota , bżdżenie o Jezusie ło
              rany! Rozprawianie się autora ze swoimi osobistymi wrogami , malostkowe i
              postać Małgorzaty brrr , i jeszcze bal u szatana to kiczysko pierwszej wody , i
              jeszcze i jeszcze...jak masz siły , to doczytaj do końca , jedna znaną i od
              ludu uwielbianą cegłę będziesz mieć z głowy.
              • tad9 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 14.11.05, 20:16
                kocia_noga napisała:


                > Mnie się nie podobała.

                A mnie się podobała, aczkolwiek arcydziełem bym jej nie nazwał. Z "Mistrzem i
                Małgorzatą" jest ten problem, że książka stała się kultową, dla pewnego, bardzo
                wpływowego dziś środowiska czy pokolenia, w związku z czym trudno się nią nie
                zachwycać, nie wychodząc przy tym na ignoranta. To samo z "Grą w klasy".
                Każdego (prawie) przekręca na drugą stronę przy czytaniu - ale kto się przyzna?
                No - ja się przyznaję. Przekręciło mnie. Ale ja mogę się przyznać, bo
                przynajmniej "Mistrz i Małgorzata" mi się podobała ...
                • kochampustaki Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 14.11.05, 20:33
                  aaa, ty o tamtym... nie bylo zle:)
              • se.la.vie Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 14.11.05, 21:16
                kocia_noga napisała:

                > se.la.vie napisała:
                >
                > > Wiedziałam.
                >
                > Mnie się nie podobała.Czytałam ją jak miałam lat dwadzieścia kilka i wtedy ,
                > owszem , ale potem...powyłaziły grube szwy , miernota , bżdżenie o Jezusie ło
                > rany! Rozprawianie się autora ze swoimi osobistymi wrogami , malostkowe i
                > postać Małgorzaty brrr , i jeszcze bal u szatana to kiczysko pierwszej wody , i
                >
                > jeszcze i jeszcze...jak masz siły , to doczytaj do końca , jedna znaną i od
                > ludu uwielbianą cegłę będziesz mieć z głowy.

                No nareszcie!
                Rzeczywiście bal u szatana napisany bez krzty wyobraźni,jej totalny kicz.A już
                myślałam,że wszyscy są oczrowani.
                • Gość: Unaltra Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: *.chello.pl 14.11.05, 22:15
                  Nie przesadzajcie z ogólnymi zachwytami. mamy różną wrażliwość i różne książki
                  do nas trafiają albo i nie.. J , jak dotąd, nie znalazłam jeszcze klucza do
                  Mistrza i M... zaczynałm już parę razy i jakoś też mnie nie wciągneła chociaż
                  nie unikam ambitnieszej literatury i podobały mi się nieraz książki, które inni
                  uważali za niezrozumiałe.. Tłumaczę sobie, że może skoro nie po 30ce to po 50-
                  ce do niej wrócę i do mnie nagle przemówi... może trzeba dojrzeć..
                • formaprzetrwalnikowa Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 15.11.05, 08:18
                  bal u szatana - opuściłam, nie zdzierżyłam.
                  w sumie najbardziej podobała mi się postać piłata (ale tylko w teatralnej
                  ekranizacji)- cierpiącego na migrenę - jakoś najbardziej autentyczny mi się
                  wydał.
                • tanczacy.z.myslami Jesli chodzi o bal u szatana, to... 15.11.05, 13:45
                  ...podobno wyszła raz ta Książka [dla mnie to Książka a nie tylko książka :)] z
                  posłowiem czy tez przedmową (autora nie znam) gdzie były "rozszyfrowane" postaci
                  przybywające na bal, tzn. które z nich miały swych odpowiedników w ówczesnej
                  Moskwie [podejrzewam, że niechlubnej pamięci baron Mangiel miał takich kilka :)]
                  Znacie takie wydanie? Chętnie bym się z nim zapoznał.

                  Z innej beczki:
                  Osobom zaczynającym przygodę z MiM proponuję eksperyment: przeczytać także
                  wydanie ocenzurowane [tzn. z brakiem jednego rozdziału, złośliwie nie powiem
                  którego :) i powycinanymi zdaniami]. I porównać z pełnym wydaniem. Tudzież, jak
                  to ktoś słusznie zauważył, koniecznie zapoznać się z sytuacją w ZSRR w tamtym
                  czasie, historią zycia Bułhakowa, historią powstawania MiM, wydawania tej
                  Książki pociętej jak list chirurga pisany skalpelem ...
                  Bo ta książka ma swoją "otoczkę", "legendę", czy jak to tam zwać, bez niej jest
                  chyba trochę... jakaś nie taka?
                  • ada08 Z innej beczki ... 16.11.05, 16:41
                    tanczacy.z.myslami napisał:

                    >
                    > Z innej beczki:
                    ....
                    > jak
                    > to ktoś słusznie zauważył, koniecznie zapoznać się z sytuacją w ZSRR w tamtym
                    > czasie, historią zycia Bułhakowa, historią powstawania MiM, wydawania tej
                    > Książki pociętej jak list chirurga pisany skalpelem ...
                    > Bo ta książka ma swoją "otoczkę", "legendę", czy jak to tam zwać, bez niej
                    jest
                    > chyba trochę... jakaś nie taka?

                    Warto też przeczytać Gołoskowera, Jakuba Gołoskowera, pisarza i filozofa, który
                    napisał m.in. utwór "Spalona powieść"; miał ten utwór stać się inspiracją dla
                    Bułhakowa. A zaczyna się on tak:

                    "W kwietniową noc paschalną, w czasach NEP-u, z Domu Psychiatrycznego w Moskwie
                    zniknął jeden z najbardziej zagadkowych pacjentów, zapisany w księdze Domu pod
                    imieniem Isus".
                    a.
                    • tanczacy.z.myslami Re: Z innej beczki ... 17.11.05, 08:54
                      ada08 napisała:

                      > Warto też przeczytać Gołoskowera, Jakuba Gołoskowera, pisarza i filozofa, który
                      > napisał m.in. utwór "Spalona powieść";

                      Jak gdzies dopadnę to chętnie przeczytam.
                      Swoją drogą - co za kiepski tytuł książki! Przecież wszyscy wiedzą, że rękopisy
                      nie płoną :)
        • formaprzetrwalnikowa Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 15.11.05, 08:14
          JA!!!- że tak sobie krzyknę
          (patrz: wyżej)
          • se.la.vie Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 15.11.05, 17:08
            Który rozdział usunięto?
            • tanczacy.z.myslami "Mistrz i Małgorzata"- usunięty rozdział 16.11.05, 12:41
              se.la.vie napisała:

              > Który rozdział usunięto?

              Zrób tak, jak radziłem w moim poście, to się dowiesz :D
              Ewentualnie znajomość realiów ZSRR tamtego czasu i/lub stalinowskiej Polski też
              pomoże.
              • ada08 Re: "Mistrz i Małgorzata"- usunięty rozdział 16.11.05, 20:02
                tanczacy.z.myslami napisał:

                > se.la.vie napisała:
                >
                > > Który rozdział usunięto?
                >
                > Zrób tak, jak radziłem w moim poście, to się dowiesz :D

                Nooo, tak za bardzo to dziewczynie nie pomagasz :-)
                Musiałaby mieć pełne wydanie oryginału i pierwszy polski przekład,
                mocno posiekany.
                A tak , nawiasem mówiąc, można by się przewrotnie zastanowić, czy cenzura
                czasem (oczywiście niechcący):-) nie pomagała dziełom literackim wycinając z
                nich to i owo ? :)
                Bo akurat w przypadku M&M ten wycięty rozdział może nie był taki znowu świetny ?
                :-)
                a.
                • tanczacy.z.myslami Re: "Mistrz i Małgorzata"- usunięty rozdział 17.11.05, 09:02
                  ada08 napisała:

                  > Nooo, tak za bardzo to dziewczynie nie pomagasz :-)
                  A co, czy ja cinkciarz jakiś jestem? *

                  > Musiałaby mieć pełne wydanie oryginału i pierwszy polski przekład,
                  > mocno posiekany.

                  Raczejjakiś obecnie wydany egzemplarz po polsku (bo teraz przecież już się nie
                  cenzuruje) oraz pierwsze polskie wydanie (chyba takie z Nike?)
                  Oryginał po rosyjsku o ile wiem, też na poczatku nie wyszedł w całości. A w
                  Polsce pierwsze były chyba fragmenty w "Literaturze" a nie wydanie książkowe,
                  ale tu prosiłbym kogoś o potweirdzenie bo nie jestem pewien.

                  Ukłony

                  * jeśli ta podpowiedź nie wystarczy, to już doprawdy nie wiem, jak jeszcze mogę
                  pomóc :)
                  • spacey1 Re: "Mistrz i Małgorzata"- usunięty rozdział 18.11.05, 11:14
                    Wyszło ostatnio wydanie Muzy z zaznaczonymi ingerencjami ceznury. Tak więc
                    wystarczy wziąć to wydanie i wszytsko będzie jasne
                    • tanczacy.z.myslami Re: "Mistrz i Małgorzata"- usunięty rozdział 18.11.05, 12:50
                      No i poszłaś na łatwiznę :((

                      A jaka cena (orientacyjnie)?
    • hajota Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 16.11.05, 15:39
      Cóż, być może pierwsze moje podejście do tej książki nastąpiło za wcześnie,
      drugie - za późno, w każdym razie nie zachwyca, jak powinna podobno zachwycić.
      Zwyczajnie jej nie czuję. (Zaznaczam, że realia i kontekst historyczny znam
      nieźle). Natomiast "Biała gwardia" tegoż autora zachwyciła mnie od razu.
      • Gość: daria13 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 18:51
        Czytam i oczom nie wierzę. Trzeba mieć niezły tupet, żeby bez cienia
        zażenowania wypisywać takie androny i bzdury o MiM. Nudy, kiczysko pierwszej
        wody, miernota, brak wyobraźni? Ratunku! Odrobina pokory. Czy Wy naprawdę nie
        rozumiecie, że takimi opiniami się ośmieszacie? Nie każdy musi polubić Grę w
        klasy, bo to literatura specyficzna, Kafka też ostatecznie nie wszystkich
        zachwyci, nawet Dostojewski nie jest dla każdego, ale Bułhakow?
        Powiem krótko: żeby zrozumieć MiM nie trzeba posiadać znajomości historii, nie
        trzeba być dojrzałym, trzeba jedynie reprezentować sobą pewien poziom
        intelektualny i to wcale nie tak bardzo wysoki i mieć prawdziwe poczucie
        humoru. Niektórym z Was widać tego brakuje. MiM przeczytała moja
        trzynastoletnia córka i była zachwycona.
        Pozostaje mi mieć nadzieję, że niektóre tu umieszczone posty powstały wyłącznie
        z przekory, z chęci pokazania swojej oryginalności i odrębności, odrębności
        intelekualnej.
        Ostatni apel: zrozumiałym jest, że pewne książki mogą się niektórym osobom nie
        podobać, ale na Boga, nauczcie się pisać "moim zdaniem"!
        • Gość: daria13 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 18:54
          Z tego wzburzenia zapomniałam dodać, że gdyby wszystkie posty były napisane w
          takim duchu, jak to ujął/ujęła hajota, nie pisnęłabym ani słowa. MiM może
          czasami nie trafić, można tej książki nie czuć, ale wieszać na niej psy, to
          doprawdy szczyt arogancji.
        • kocia_noga Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 16.11.05, 20:49
          Gość portalu: daria13 napisał(a):

          Trzeba mieć niezły tupet, żeby bez cienia > rozumiecie, że takimi opiniami się
          ośmieszacie? > Powiem krótko: żeby zrozumieć MiM nie trzeba posiadać znajomości
          historii, nie
          > trzeba być dojrzałym, trzeba jedynie reprezentować sobą pewien poziom
          > intelektualny i to wcale nie tak bardzo wysoki


          O, to to !


          MiM przeczytała moja
          > trzynastoletnia córka i była zachwycona.


          :)))))


          > Ostatni apel: zrozumiałym jest, że pewne książki mogą się niektórym osobom
          nie
          > podobać, ale na Boga, nauczcie się pisać "moim zdaniem"!

          Własnie.
          • Gość: daria13 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 21:01
            Jak na osobę, która napisała "bżdżenie o Jezusie ło rany" całkiem zręczna
            kompilacja. Może jeszcze kiedyś, jak dorośniesz, będą z Ciebie ludzie:P
            • kocia_noga Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 16.11.05, 21:09
              Gość portalu: daria13 napisał(a):

              > Jak na osobę, która napisała "bżdżenie o Jezusie ło rany" całkiem zręczna
              > kompilacja. Może jeszcze kiedyś, jak dorośniesz, będą z Ciebie ludzie:P

              Niestety , bżdżenie okrutne. Czytałam już morze głupot o Jezusie i sporo
              rzeczy rozsądnych - Bułhakow bździ .
        • Gość: przechodzień Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 21:19
          Gość portalu: daria13 napisał(a):
          > Powiem krótko: żeby zrozumieć MiM nie trzeba posiadać znajomości historii, nie
          > trzeba być dojrzałym, trzeba jedynie reprezentować sobą pewien poziom
          > intelektualny i to wcale nie tak bardzo wysoki i mieć prawdziwe poczucie
          > humoru.

          To prawda dario13
          tą wypowiedzią udowodniłaś niewątpliwie "pewien poziom intelektualny"
          gdybyś była jeszcze tak miła do końca i sprecyzowała jak powinno objawiać się i
          czym jest (według ciebie,oczywiście) "prawdziwe poczucie humoru" -będę ci
          ogromnie wdzięczny :-)
          "odrobina pokory" dario13...
          • Gość: daria13 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 21:37
            Cytowana wypowiedź nie leży w mojej naturze, alem już nie mogła zdzierżyć.
            Kiedy niedawno wyrzekano tu na Dostojewskiego, Kudnerę i Marqueza nie było mi
            łatwo, ale tym razem po prostu niektórzy dyskutanci przegięli, stąd moja nieco
            obcesowa w formie odpowiedź. Ale nie mam zamiaru się kajać, bo to co napisałam
            to czysta prawda.
            Co do prawdziwego poczucia humoru (rzeczywiście trochę to niezręczne
            sformułowanie) to w moim odczuciu posiadają je wyłącznie osoby, które
            śmieszy "jesiotr drugiej świeżości", jeśli kogoś on nie śmieszy, to tego
            poczucia humoru zwyczajnie nie ma. Moim zdaniem;)
            Pokory mam często aż za dużo, ale co za dużo, to niezdrowo:P
            • ben-oni Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 16.11.05, 22:11
              Masz rację i jej nie masz. Powiedzenie (napisanie), że Bułhakow "bździ" jest
              chyba, oględnie mówiąc, wypowiedzią nie do końca prawdziwą. Jeśli on "bździ" to
              znaczy, że gros krytyków ma sieczkę w mózgu i nie zmienia tego nawet upływ
              czasu. Jakaś zbiorowa halucynacja? Spisek?
              >>Jeśli trzy osoby powiedziały ci, ześ pijany to idź się przespać.<<
              Ale... ja MiM b.lubię (bez bałwochwalstwa), lecz mój brat, który uwielbia
              Bułhakowa uważa, że to jego najsłabsza powieść. I wyobraź sobie, że nigdy nie
              było to powodem sporu. Nie lubi? Jego sprawa. Woli "Psie serce"? Widać tak ma.
              Lecz nigdy nie mówi, że MiM to gniot. Z pokorą raczej: "nie trafia do mnie".
              Zaufajmy krytykom i upływowi czasu. Sito czasu nie przepuszcza gniotów.
              • kocia_noga Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 18.11.05, 19:48
                ben-oni napisał:

                > Masz rację i jej nie masz. Powiedzenie (napisanie), że Bułhakow "bździ" jest
                > chyba, oględnie mówiąc, wypowiedzią nie do końca prawdziwą.

                Jasne, napisałam bowiem ,że bździ gdy pisze swoja wersję Jezusa. Mogłam
                oczywiście użyć innego sformułowania , ale dla mnie MiM to coś w rodzaju
                Sienkiewicza - mnóstwo ludzi się tym zachwyca , bo i owszem , sprawnie
                napisane , autor nawiązuje poufną więź z czytelnikiem , smieszy tumani
                pzrestrasza itp. A więc "bżdżenie" dobrze się nadawało na kija w mrowisko .
                Nie mam casu ani literackiej swady , żeby rozwodzić się nad interpretacją
                ewangelicznego przekazu dokonaną przez Bułhakowa. Dla mnie jest przede
                wszystkim naiwna i to w stopniu niewybaczalnym .W tamtych smutnych czasach gdy
                zabijano męża i syna Achmatowej , Błoka i tylu innych , Bułhakow skupił się na
                swoich małostkowych pretensjach do kolegów po piórze, obsmarował kelnera i
                fryzjera. Harce diabłów bardzo przypominaja wyprawe grupy pijaków " w miasto" .
                W sumie - żeby już skończyć temat - dla mnie to sprawnie napisana książka
                trzeciego sorta. A co do krytyki... he! Niejedna perła przepadła bez wieści ,
                cały Norwid byłby zaginął , a miernoty zdobywały chwałę u krytyków i miłość
                klientów.>
                .
                • ben-oni Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 19.11.05, 08:59
                  Ale mimo wszystko przez "sito czasu" przeszedł Norwid a nie "miernoty".
                  Gdy Wielki Kryzys skazywał na głód miliony ludzi Hesse pisał "Narcyza i
                  Złotoustego" a Gide'a interesowały problemy Afryki. Gdy ginęła z rąk faszystów
                  republikańska Hiszpania Faulkner pisał "Absalomie, Absalomie" a H.Mann trudził
                  się nad historią Henryka IV Burbona. Literatura ma swoiste poczucie czasu.
                  Zwłaszcza wielka literatura.
                  • kocia_noga Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 19.11.05, 09:44
                    ben-oni napisał:

                    > Ale mimo wszystko przez "sito czasu" przeszedł Norwid a nie "miernoty".
                    > Gdy Wielki Kryzys skazywał na głód miliony ludzi Hesse pisał "Narcyza i
                    > Złotoustego" a Gide'a interesowały problemy Afryki. Gdy ginęła z rąk
                    faszystów
                    > republikańska Hiszpania Faulkner pisał "Absalomie, Absalomie" a H.Mann
                    trudził
                    > się nad historią Henryka IV Burbona. Literatura ma swoiste poczucie czasu.
                    > Zwłaszcza wielka literatura.


                    Nie chodzi o poczucie czasu , a proporcje. Hesse nie użalał się jak jakis
                    alkoholik nad soba że nie ma masełka do chleba czy że ekspedientka
                    niegrzecznie na niego spojrzała. W trudnych czasach nieraz ucieka się - w inną
                    historię , inne miejsce, w jakies rajskie krainy ułudy . Ale w tragicznych
                    czasach pisanie donosu na nielubianego sąsiada jest niskie , nie kapujesz?
                    Podczas wojny w Warszawie działało podziemie i wykonywało wyroki śmierci na
                    zdrajcach ojczyzny, nie na swoich osobistych wrogach.

                    A co do tych pereł. Norwid ocalał dzięki Przesmyckiemu i stąd o nim wiemy. Skąd
                    wiesz, ilu takich Norwidów przepadło na amen ? Co i raz odkrywa się twórczośc
                    czy pojedyncze dzieło kogos zapoznanego w swojej epoce .A dzieła słynne po
                    czasie okazują się mierniutkie i tylko znając epoke w której powstały można
                    pojąć , skąd ta popularność.
                    • ben-oni Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 19.11.05, 10:17
                      Na wszystko patrzysz z perspektywy XXI wieku i zakładasz, że KAŻDY ROSJANIN
                      powinien był walczyć ze Stalinem. Każdy Niemiec z Hitlerem (a propos pisarzy
                      niemieckich) a każdy Polak z faszyzujaca sanacją?

                      W trudnych czasach nieraz ucieka się - w inną
                      >
                      > historię , inne miejsce, w jakies rajskie krainy ułudy

                      Tchórzostwo czy eskapizm? A może pijackie majaki?

                      > Podczas wojny w Warszawie działało podziemie i wykonywało wyroki śmierci na
                      > zdrajcach ojczyzny, nie na swoich osobistych wrogach.

                      Zdziwiła byś się, jakimi kierowano się pobudkami. Donosiki, animozje, zdradzeni
                      mężowie... i walka podziemna o Ojczyznę. Było wszystko, jak to w życiu.

                      Każdy Dobry pisarz ma swojego Przesmyckiego - Kafka, Walser, Lampedusa,
                      Villon... I nie mów mi, że to kwestia przypadku.
                  • tad9 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 19.11.05, 21:17
                    ben-oni napisał:

                    > a Gide'a interesowały problemy Afryki. Gdy ginęła z rąk faszystów
                    > republikańska Hiszpania

                    Chciałeś chyba napisać "gdy Franco ratował Hiszpanię przed czerwoną zarazą"?
                    • ben-oni Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 20.11.05, 17:04
                      Głupota jak miłosierdzie - jest nieograniczona.

                      Ku pamięci F.G.Lorki.
            • se.la.vie Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 18.11.05, 18:59
              > Co do prawdziwego poczucia humoru (rzeczywiście trochę to niezręczne
              > sformułowanie) to w moim odczuciu posiadają je wyłącznie osoby, które
              > śmieszy "jesiotr drugiej świeżości", jeśli kogoś on nie śmieszy, to tego
              > poczucia humoru zwyczajnie nie ma. Moim zdaniem;)
              > Pokory mam często aż za dużo, ale co za dużo, to niezdrowo:P


              Matko jakie ty bzdury wypisujesz!Na jakiej podstawie twierdzisz,że to co podoba
              się tobie i śmiesyz CIEBIE,ma się podobać i rozśmieszać innych?I że skoro TOBIE
              się podoba,to znaczy,że reszta jest debilami,sieriotami intelektualnymi bez
              poczucia humoru?Brak mi słów.
              • daria13 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 18.11.05, 20:46
                Są prawdy subiektywne i prawdy obiektywne. Tobie MiM się nie podoba i to jest
                prawda subiektywna. Ale czas i przytłaczająca większość czytelników,
                zakochanych czytelników, pokazuje prawdę obiektywną. A ta prawda jest taka, że
                to pozycja wyjątkowa, magiczna i niepowtarzalna.
                Przeczytaj jeszcze raz mój post o wypowiedzi hajoty, może zrozumiesz o co mi
                chodzi. Ale spróbuj to zrobić ze zrozumieniem.
                Zadaj sobie też może trud przeczytania innych wątków na temat MiM, ludzi którzy
                znają tę powieść na wylot, którzy ją naprawdę kochają, może coś do Ciebie
                dotrze.
                Chcesz być oryginalna. To dobrze, ale są dużo sensowniejsze sposoby na
                wykazanie tego.
        • Gość: Czytelnik Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 20:50
          Gość portalu: daria13 napisał(a):

          > Czytam i oczom nie wierzę.
          No to uwierz
          Trzeba mieć niezły tupet, żeby bez cienia
          > zażenowania wypisywać takie androny i bzdury o MiM.
          Nudy, kiczysko pierwszej
          > wody, miernota, brak wyobraźni? Ratunku! Odrobina pokory. Czy Wy naprawdę nie
          > rozumiecie, że takimi opiniami się ośmieszacie?
          Na razie się ośmieszasz ty tymi postem ad personam.
          Nie każdy musi polubić Grę w
          > klasy, bo to literatura specyficzna, Kafka też ostatecznie nie wszystkich
          > zachwyci, nawet Dostojewski nie jest dla każdego, ale Bułhakow?
          > Powiem krótko: żeby zrozumieć MiM nie trzeba posiadać znajomości historii,
          nie
          > trzeba być dojrzałym, trzeba jedynie reprezentować sobą pewien poziom
          > intelektualny i to wcale nie tak bardzo wysoki i mieć prawdziwe poczucie
          > humoru.
          Ty właśnie pokazujesz swój poziom.
          Niektórym z Was widać tego brakuje.
          Żebym nie napisał czego tobie brakuje.
          MiM przeczytała moja
          > trzynastoletnia córka i była zachwycona.
          Nie interesuje nas ile ma lat twój bachor i jej uczucia wobec książki.
          > Pozostaje mi mieć nadzieję, że niektóre tu umieszczone posty powstały
          wyłącznie
          >
          > z przekory, z chęci pokazania swojej oryginalności i odrębności, odrębności
          > intelekualnej.
          Nadzieja jest matką głupch.
          > Ostatni apel: zrozumiałym jest, że pewne książki mogą się niektórym osobom
          nie
          > podobać, ale na Boga, nauczcie się pisać "moim zdaniem"!
          Vice versa.
    • spacey1 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 18.11.05, 11:18
      Krótko powiem, że dla mnie MiM jest książka życia.
      Ale ja nie tylko o tym chciałam. Wszystkim, którzy zachwycaja się ekranizacją
      Wojtyszki z Holoubkiem w roli Wolanda powiem, że gdyby obejrzeli inscenizację w
      reżyserii macieja Englerta z Wakulińskim w roli Wolanda, Michnikowskim jako
      Korowiowem, Dmochowskim w roki Piłata - rzuciliby Wojtyszke w kąt! Widzxiałam 4
      razy (w Teatrze Współczesnym w Warszawie) i to było arcydzieło samo w sobie.
      Szkoda, że nie zostało uwiecznione
      • tanczacy.z.myslami Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 18.11.05, 12:53
        spacey1 napisała:

        > Wszystkim, którzy zachwycaja się ekranizacją
        > Wojtyszki (...) powiem, że gdyby obejrzeli inscenizację w
        > reżyserii macieja Englerta z Wakulińskim w roli Wolanda, Michnikowskim jako
        > Korowiowem, Dmochowskim w roki Piłata - rzuciliby Wojtyszke w kąt! Widzxiałam 4
        > razy (w Teatrze Współczesnym w Warszawie) i to było arcydzieło samo w sobie.

        Ja widziałem tylko raz, i to z najdalszych krzeseł, bo tylko takie miejsca udało
        mi wystać; ale potwierdzam - arcydzieło, z maluteńkim minusikiem - za brak lotu
        Małgorzaty na miotle i służącej na wieprzu, ale cóż, teatr to nie je kino...
        • Gość: daria13 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: *.medical / *.crowley.pl 18.11.05, 13:24
          Też widizałam i potwierdzam! Ale to było sto lat temu, kiedy osób, które tu
          sarkają na brak wyobraźni u Bułhakowa na świecie nie było.
          • kocia_noga Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 18.11.05, 19:51
            Gość portalu: daria13 napisał(a):

            > Też widizałam i potwierdzam! Ale to było sto lat temu, kiedy osób, które tu
            > sarkają na brak wyobraźni u Bułhakowa na świecie nie było.


            Ej , Dario , na świecie dzieją się rzeczy przechodzące twoje wyobrażenia !
            • daria13 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 18.11.05, 20:48
              kocia_noga napisała:
              > Ej , Dario , na świecie dzieją się rzeczy przechodzące twoje wyobrażenia !
              Wiem o tym i to mnie czasami przeraża;)
        • yanga Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 26.11.05, 13:49
          Byłam wprawdzie tylko raz, ale moja córka - nastoletnia wówczas - chyba ze
          trzy. Boże, co ja bym dała za kasetę z tego przedstawienia...
      • monikate Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 19.11.05, 00:19
        Szkoda. Też je widziałam.
      • staua Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 28.11.05, 02:46
        Widzialam te inscenizacje trzy ray we Wspolczesnym, dwa razy poszlam sama.
        Wakulinski rewelacyjny. Nigdy nie moglam zrozumiec, dlaczego nie jest szerzej
        znanym aktorem.
        Bardzo to przedstawienie wplynelo na moj odbior "MiM".
        ----------------------------------
        "Be kind to me, or treat me mean. I'll make the most of it, I'm an
        extraordinary machine"
        Forum o Rumunii
    • Gość: Czytelnik Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 20:57
      Książka jest oczywiście beznadziejna. Najgłupszy był ten cały Behemot. Taka
      bajka, brrr.
      • Gość: bziumbzium Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 21:08
        wydawaloby sie ze mamy do czynienia z arcydzielem, wydawaloby sie ze Polacy to
        narod dosyc aktywny umyslowo i wrazliwy na metafory gdyz przeciez ich trzeba
        bylo sie doszukiwac w czasach komunizmu nawet w wielokropkach, nie przeczytalam
        wszystkich opinii bo po kilku wezbrala sie u mojej osoby ogromna fala mdlosci,
        czy wy naprawde nie rozumiecie komizmu tej ksiazki? ukrytych znaczen i
        genialnych wrecz szczegolow nie widzicie? moze ta "bajkowa" i przerysowana
        postac behemota tez jest jakims symbolem hmm? swoja droga co za idiotyczny
        wątek, zaloze sie ze inicjatorka zaczytuje sie w "głębi" Coelho
        • lirael Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 20.11.05, 18:48
          Mają prawo nie rozumieć i nie lubić, ale wypowiadanie się o tej książce i
          ludziach, którzy ją cenią, z taką nienawiścią i złośliwością, to dla mnie
          zjawisko niepojęte.
          Są skuteczniejsze metody leczenia frustracji niż bryzganie żółcią.Wczoraj
          przeczytałam odpowiedź, jaką Darii udzielił osobnik o oryginalnym pseudonimie
          Czytelnik i na wspomnienie niektórych fragmentów, tudzież stylu tej wypowiedzi,
          do chwili obecnej czuję niesmak.
          W czym zaczytuje się autorka tego dziwnego wątku trudno wyczuć, zresztą jest to
          jej sprawa osobista. Zastanawia mnie jednak, dlaczego traci tyle energii na
          dziwną krucjatę przeciwko książce.
          Pozdrawiam.
          • Gość: kaprys Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie IP: *.icafe.spacenet.de / *.icafe.spacenet.de 21.11.05, 04:31
            Czytalam wiele lat temu i bylam zachwycona. Faktycznie przypomnialo mi sie, ze
            mialam wtedy niezly odjazd na Rosje z tamtych czasow. Przypominaja mi sie
            jeszcze inne pozycje, ktore warto przeczytac odnosnie literatury tamtych czasow.
            "My" Zamiatina, "Laznia" i "Pluskwa" Majakowskiego.
            Niektorzy nie lubia literatury poslugujacej sie elementami fantastycznymi i
            mieszania realnego swiata z bajka. Tym polecam "Biala Gwardie" Bulchakowa.
            Spotkalam sie z wieloma Rosjanami, ktorzy "Biala Gwardie" uwazaja za lepsza
            powiesc niz "Mistrz i Malgorzata".
    • ellis77 Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 05.04.16, 07:34
      Jedna z najlepszych powieści XX w. !!! Przede wszystkim jest to kniga dla ludzi znających realia polityczne Rosji od ostatnich carów po rewolucje bolszewików; dobrze jest znać historię - zwłaszcza historię Związku Radzieckiego. Sowiecką logikę, czerwony terror a także coś z marksizmu (przynajmniej główne założenia) też warto by sobie przyswoić. Antropologia kulturowa była by także zalecana, ale i historia literatury rosyjskiej się kłania. Wtedy "Master i Margerita" ma sens. W innym przypadku proszę te dzieło odłożyć na półkę... Nie ma sensu... Dla mnie po prostu jedno z arcydzieł ludzkiej myśli na przestrzeni dziejów...
      • kamil.bromski Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 05.04.16, 15:52
        "W innym przypadku proszę te dzieło odłożyć na półkę... Nie ma sensu..."


        No bez jaj, Szanowny Kolego!
        Bez znajomości głównych założeń marksizmu czytanie MiM nie ma sensu?
        Odsyłam kolegę do pouczającej lektury Lenina – Materializm a Empiriokrytycyzm. Lenin drąży tam naturę prawdy. Przytacza spór między materialistą metafizycznym a materialistą dialektycznym – czyli między Dühringiem a Engelsem. Lenin oczywiście stoi po stronie Engelsa i krytykuje zapędy Dühringa do wyrażania prawd bezapelacyjnych i wiecznych. Lenin zauważa:
        “Engels wyśmiał go: oczywiście – odpowiedział – wieczne prawdy istnieją, lecz niemądrze jest używać gromkich słów (gewaltige Worte), kiedy mówi się o rzeczach prostych”.
        Lenin gmatwa sprawę i rzuca do boju Bogdanowa. Ale ja się w to mieszać już nie będę i przejdę do sedna, ale w skrócie, bo temat obszerny, a czasu mało.
        Otóż Bułhakow nie rozstrząsa systemów, lecz ukazuje naturę ludzą. Jego geniusz objawia się w prostocie. Znajomość tła, a i owszem, jeśli ktoś lubi niuanse i pragnie imponować białogłowym. Ale nawet jak ktoś weźmie Bułhakowa na żywca, to również uchwyci to, co najważniejsze w tej powieści. O ile ma oczywiście odrobinę oleju we łbie. No ale – jeśli już tak sumiennie stosuję optykę marskistowską – no ale jeśli ktoś nie ma oleju we łbie, to mu żadne antropologie też nie pomogą.
        Nie należy szastać szumnymi pojęciami, “kiedy mówi się o rzeczach prostych.” Nie należy odstraszać prostego ludu od Bułhakowa. Bo – i tu muszę zmienić optykę – to właśnie lud prosty ma największe szanse na osięgnięcie literackiego raju.
        • kamil.bromski Re: "Mistrz i Małgorzata"-wasze opinie 05.04.16, 23:31
          " jeśli ktoś lubi niuanse i pragnie imponować białogłowym".

          Przepraszam najmocniej, poraziła mnie pochodnia mojej mądrości – miało być: białogłowom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka