Dodaj do ulubionych

Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero !

IP: *.upc-h.chello.nl 08.01.06, 18:34


dlaczego tej wspanialej pisarki sie nie wznawia !?



Obserwuj wątek
    • handzia55 Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 08.01.06, 19:28
      Bo nie wiedzĄ co dobre! Zanim zaczęłam czytać Chmielewską czytałam
      Czajkę.Najlepiej podobała mi się "CóRKA czarownicy na huśtawce".A może Czajka
      jest niesŁuszna ideologicznie? Jej pochodzenie,służba w niewłaściwej armii
      itd>itp>
      • iwka_j Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 08.01.06, 20:42
        Napiszcie cos wiecej o tej autorce...
        • kocia_noga Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 08.01.06, 21:02
          iwka_j napisała:

          > Napiszcie cos wiecej o tej autorce...

          Drukowała felietony i opowiadania w Przekroju Eilego...
          • iwka_j Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 08.01.06, 21:11
            aaaacha! wnioskuje z tego, ze ten przekroj to jakies czasopismio?
            • kocia_noga Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 08.01.06, 21:21
              To bylo dawno , dawno temu.Poza tym napisała kilka książek , zdaje się ,że
              głównie o sobie i swoich przygodach , a miała o czym pisać!Portretował ją
              Matisse, po wojnie jako milicjantka jeździła poszukiwać zrabowanych przez
              Niemców skarbów polskiej kultury , znała mnóstwo niezwykłych , ajk ona sama ,
              ludzi.
              • iwka_j Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 08.01.06, 21:26
                no niezle! ja mam jedna jej ksiazke, ale przyznam ze wstydem, ze jej jeszcze
                nie czytalam:-(
                Tytul tej ksiazki "Dubon..."(czy jakos tak...). Mozecie mi napisac, czy ta
                ksiazka, ktora mam to kontynuacja jakiejs innej? jezeli tak, to czy trzeba
                przeczytac koniecznie te pierwsze czesci, aby siegnac po "dubon.."
                • handzia55 Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 08.01.06, 22:38
                  Możesz czytać osobno.Jak zasmakujesz to sięgniesz po resztę.
    • Gość: Jaaa Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.06, 09:26
      Chmielewska zero? Sądząc po forum jej fanów... no, nie wiem :)
      • kaaarolinkaa Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 09.01.06, 10:01
        "Córka"....genialna, swietna!
        (Big brothera tez tlumy wielbia tylko co z tego? )
        • bumbecki Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 09.01.06, 10:39
          Nie wydaje mi się, żeby wasze uwagi o Chmielewskiej były przykładem umiejętnej
          krytyki.

          Poza tym o gustach się nie dyskutuje.
    • ben-oni Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 09.01.06, 11:49
      A czym ci Chmielewska podpadła?
      Kochajmy delfiny - pustynia Gobi zero!

      A nie można i jedno i drugie?
      Tak wrzucam, Chmielojadem nie jestem.
      • handzia55 Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 10.01.06, 19:45
        Ile ludzi tyle gustów! Jeden lubi arbuz drugi woli dynię, jeden lubi gospodarza
        drugi woli gospodynię!A ja tam lubię i Chmielewską i Czajkę Stachowicz!
    • ida14 Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 10.01.06, 22:30
      mam małe pytanie. czemu obrażasz uczucia innych?? czy nie wystarczył pierwszy
      człon tematu?? nie każdy musi lubić Chmielewska, ale po co od razu zero?? ja
      sie czuje urazona bo Pania Joanne uwielbiam...
    • Gość: Onion Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 12:41
      Zachęcona tym tematem, zdobyłam "Króla węży i salamandrę" ("Płynę w świat" w
      drodze).Rzeczywiście bardzo dobre, duże poczucie humoru, a co najważniejsze
      autentyczny portret społeczeństwa, obyczajów początku XX w.Czy możemy dziś
      sobie wyobrazić dwudziestodwuletniego mężczyznę, który nigdy nie widział nagiej
      kobiety (nie odrażającego bynajmniej)? Rzeczywiście, dlaczego jej nie wydają?
      Czy jesteśmy już na zawsze skazani na bridżetopodobną szmirę?
      Niemniej, nie sądzę, że Chmielewska jest gorsza - to po prostu zupełnie inny
      rodzaj powieści. U Chmielewskiej wspaniałe jest jej poczucie humoru i piękna,
      bogata polszczyzna.
      Jeśli znacie jeszcze jakieś tytuły Czajki, bardzo proszę, podzielcie się.

    • Gość: Onion Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 11:46
      Mam już: "Córkę czarownicy ...", "Króla węży i salamandrę", "Nigdy nie wyjdę za
      mąż", "Lecę w świat", "Płynę w świat". Czy mógłby mnie ktoś oświecić, czego
      jeszcze mi brakuje? Nijak nie mogę znaleźć żadnych szerszych informacji nt. tej
      pisarki w sieci.
      • Gość: jot6 Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero IP: *.chello.pl 22.02.06, 14:18
        już kiedyś wpisywałam tytuły,chyba wcięło...
        COrka czarownicy na huśtawce
        Król węży i salamandra
        Małżeństwo po raz pierwszy
        Nigdy nie wyjdę za mąż
        Dubo...Dubon..Dubonet (napis reklamowy na ścianie paryskiego metra)
        Moja wielka miłość (wspomnienia o Francu Fiszerze)
        Wymienione wyżej tytuły dotyczą okresu przedwojennego,potem wspomnienia z
        wojny - i tam wytłumaczenie pseudonimu "Czajka" - Ocalił mnie kowal

        a potem to już - Lecę w świat
        Płynę w świat
        te książki dotyczą okresu powojennego i podróży po Ameryce płd,Europie
        Słyszałam,że tuż po wojnie wydano - chyba w jej opracowaniu - pieśni getta, ale
        tej pozycji nie widziałam na oczy
        Przez znajomych była uważana za mitomankę - ale nawet jeśli,to jak to jest
        wymyślone!

        • Gość: Onion Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:39
          Wielkie dzięki, że chciało Ci się jeszcze raz! Jakoś nie znalazłam Twojej
          poprzedniej listy.
          Szukam dalej, niestety allegrowe źródełko chwilowo wyschło.
          Hmm, mitomanką? Dzisiaj wygrzebałam, że w 1992 KAW wydała "Szatańską
          księżniczkę. Opowieść o Izabeli Czajce-Stachowicz", może uda się zdobyć, to
          dowiem się czegoś więcej o niej. Na razie mam zamieszanie z latami - podobno
          urodziła się w 1893, a z "Króla węży..." wynika, że w czasie I wojny (1916)
          uczęszczała jeszcze na pensję. W wieku 23 lat??
    • nchyb Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 22.02.06, 14:26
      czytam właśnie Córke Czarownicy na huśtawce. Wydanie z lat 90-tych zdaje się
      (nie moge sprawdzić, bo nie ma karty tytułowej). Czyta się dość dobrze, ale
      jednak daje się zauważyć inne podejście do wychowywania dzieci.
      Brak zrozumienia psychiki dzieci, uważany przez autorkę za sprawę najzupełniej
      normalną. Wręcz z poczatku gdzieś Czajka wyśmiewa póxniejsze podejście do
      wychowania maluchów. Te ciągłe klapsy za wszystko, co jest naturalne dla
      maluchów, za zasiusiane łóżeczko chociazby... Mimo, że czyta się dobrze, całe
      szczęście, ze jednak obecnie wielu rodziców inaczej chce wychowywać dzieci...
      • Gość: Onion Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:47
        Tak, żyjemy na pewno w lepszych pod wieloma względami czasach. A książki
        Stachowicz właśnie między innymi z tego względu, że możemy sobie porównać, jak
        bardzo zmieniło się życie ludzi przez marnych niecałe 100 lat, wydają mi się
        takie ciekawe. Co do sposobu wychowania dzieci, to potwierdza się np. w "Marii
        i Magdalenie" M. Samozwaniec i też "Autobiografii" Agaty Christie. Spędzały one
        więcej czasu z różnymi nianiami, Fraeulein, itp. niż z własnymi rodzicami.
        Z "Autobiografii" Christie pamiętam coś takiego, że była ona specjalnie
        ubierana i prowadzona na pokoje matki na jakąś godzinę, żeby się pobawić, a
        odbywało się to w ściśle wyznaczonych godzinach.
        • nchyb Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 22.02.06, 14:57
          okres zblizony - Tajemniczy opiekun, mała Mary trzymano z dale od pięknej i
          eleganckiej matki... przykłady możnaby mnożyć...
          • Gość: Annabellee Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:44
            Tajemniczy ogrod.
            Wyszła kiedys Historia wychowania dosc opasła i mozna sie z niej dowiedziec, ze
            dzieci nie były ongis dobrem najcenniejszym.Rodziło ich sie duzo i umierało duzo.
            A ich wychowanie to byl istny horror niekiedy.
            • Gość: Onion Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:56
              Tak jak i teraz, zdarza się. Ale bardziej z powodu niepewności i poczucia winy
              (jeśli już nakrzyczymy na dziciątko) niż z innych powodów.
              A nie były dobrem najcenniejszym nie tylko w rodzinach biednych. Po prostu
              wtedy najbardziej poważało się starszych.
              Swoją drogą, śmiesznie pomyśleć, że w tamtych czasach byłabym już chyba
              staruszką, skoro 32-letnia Ellen O'Hara była matroną.
              • nchyb Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 22.02.06, 16:02
                > staruszką, skoro 32-letnia Ellen O'Hara była matroną.
                Ellen była damą! Podobnie jak i Melania... :-)
                • Gość: Onion Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 16:14
                  Urodziła sześcioro dzieci, gdy miała trzydzieści dwa latka trzy córki były już
                  pannami na wydaniu, zajmowała się tylko domem, służbą i pomocą sąsiadom i
                  biedocie, nie wypadało jej założyć sukienki w kolorze innym niż czerń, brąz,
                  śliwkowy. Żadnych rozrywek.
                  • nchyb Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero 22.02.06, 16:24
                    dobrze, ze córa w jej ślady nie poszła, co nie zmienia sytuacji, że jednak wolę
                    zyć teraz...
                    (dentyści mają też lepsze narzędzia, a nie tylko cęgi kowalskie :-))
                    • Gość: Onion Re: Kochajmy Czajke-Stachowicz - Chmielewska zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 16:31
                      Właśnie wczoraj o tym myślałam, na fotelu :-)
                      Co do córeczki, to masz całkowitą rację - nigdy nie mogłam zrozumieć osób,
                      które nie lubią Scarlett! To prawdziwa kobieta, z krwi i kości (no prawie),
                      która wie, czego chce.
                      A były jeszcze gorsze czasy - czytam właśnie "Królów polskich i francuskich
                      przypadki" Stommy, to straszne, co ludzie sobie robili. Kazimierz Wielki wcale
                      tak bardzo od Kaliguli nie odstawał, jeśli chodzi o wyskoki różne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka