Dodaj do ulubionych

Monidło i Przepychanka Himilsbacha

17.01.06, 15:15
musze przyznac, że niezłe zbiory, może nie do końca równe, ale w sumie można
się było spodziewaćczegoś słabszego. Miłe zaskoczenie momentami.
Obserwuj wątek
    • Gość: umyslscisniety Re: Monidło i Przepychanka Himilsbacha IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.06, 10:52
      dlaczego zaskoczenie?bo pijak?bo mial morde i tembr glosu zula?jak ktos ma
      talent to dobrze pisze,nie wazne jak wyglada,czy ma wyksztalcenie,czy chleje na
      umor.dlatego ja nie bylem zaskoczony tymi swietnymi momentami,a jest duzo
      takich momentow u himilsbacha
    • karol.mojzesz Re: Monidło i Przepychanka Himilsbacha 18.01.06, 11:26
      Popieram opinię Umyslu Scisnietego. Byle, za przeproszeniem jelop, ubrany w porządne ciuchy, po
      jakichś-tam-studiach, z mózgiem wypełnionym cudzymi poglądami rozpuszczonymi w wazelinie,
      kawiarniany inteligencik, a zarazem zakompleksiony kogucik i mąciciel, zawsze będzie budził wśród
      tzw. rodzimej inteligencji większy zachwyt, niż taki p. Janek. Nie będę się rozpisywał o jego prozie, bo
      już nie raz broniłem naszego "kamieniarza" i wskazywałem, że to większy literacki talent niż taki np.
      Pilch. I co z tego, że mniej napisał tomów? Liczy się wielkość prozy. Kiedyś sądziłem (miałem nadzieję),
      że Stasiuk pójdzie drogą p. Janka, ale cóż... Himilsbachy nie rosną na drzewach. Więcej - Himilsbach
      był tylko jeden!
      • wladek47 Re: Monidło i Przepychanka Himilsbacha 18.01.06, 18:30
        Prawie sie z Toba zgadzam, z tym, ze chcialbym przypomniec tworzacych w tym
        samym czasie Stanislawa Grzesiuka oraz ciagle aktywnego Marka Nowakowskiego.
        Ich (wszystkich trzech) tworczosc ma jakis taki klimat autentyzmu na ktory
        Pilch i inni moga tylko pozowac.
        • karol.mojzesz Re: Monidło i Przepychanka Himilsbacha 19.01.06, 12:09
          Tak, pamiętam ich, ale Pan Janek miał coś wyjątkowego, nawet scenariusze pisał. Było w tym coś
          "artystycznego", ale nie pytaj mnie co to znaczy. Już tacy różni encyklopedyści po "fuck-ultetach"
          czepiali się rożnych pojęć: artystyczny, magiczny, wyjątkowy etc. Oni nie wiedzą co to znaczy (bo za
          dużo się uczyli, widać), a ja to czuję, więc na wszelki wypadek nie tłumaczę. Zresztą Tobie chyba nie
          muszę.
    • wanna_wasermanna zaskoczenie dlatego 20.01.06, 10:50
      że podejrzewać można by było (podejrzliwości nabrałam od swojego właściciela;)
      że Himilsbach niezaleznie od tego czy bił pijakiem, kamieniarzem, czy aktorem
      był w tym czasie na fali, więc spodziewac się można było, że wydrukują mu
      wszystko co napisze, bo po prostu był modny. okazuje się że momentami był
      całkiem niezły i dlatego też nie dociekam kto się poznał na jego prozie i mu ja
      wydał i dlaczego. po prostu poczytuję sobie. w wannie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka