Dodaj do ulubionych

książki w domu

IP: *.warta.pl / 172.20.6.* 16.12.02, 20:52
ile macie w domu książek? bo ja zaczynam tonąć w powodzi papieru i ciągle
kupuję nowe książki, które tylko stan obecny pogarszają. Czy wy też jesteście
ogarnięci manią gromadzenia książek? niedługo będzie u mnie jak u Borejków.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mimi Re: książki w domu IP: *.krakow.pl 16.12.02, 23:59
      Ja też mam masę książek. Nie wiem już gdzie je układać i ciągle kupuję
      następne, ale nie mogę się oprzeć jak tylko zobaczę coś nowego. Ostatnio
      strasznie mi się stęskniło za młodością (mam 28 lat) i kupiłam sobie trochę
      księżek dziecinnych. Spróbujcie poczytać książki dla dzieci i młodzieży patrząc
      na nie z perspektywy dorosłości.
      • eta Re: książki w domu 17.12.02, 09:13
        wciaz kupuje ksiazki choc mam szlaban.
        w mieskaniu postawilismy szafe z drzwiami suwanymi o wmiarach
        150x250x100
        polowa miala byc na ksiazki, aktualnie zajmuje 75% i nacieram dalej
        na pralce w lazience lezy 12 ksiazek, w sobote bylo sprzatanie, dlatego tak
        malo ;)
        • Gość: olcia Re: książki w domu IP: *.kutno.mediaclub.pl 17.12.02, 13:10
          ja też mam w domu mnóstwo książek. myślę, żę to piękna rzecz mieć tyle
          książek. mi też ostatnio brakuje miejsca na ukladanie książek, dlatego kładę
          je jedne na drugich, najpierw pionowo, a potem poziomo ile się zmieści, aż do
          następnej półki:-))) uwielbiam mieć coraz więcej książek. jestem pod tym
          względem totalną maniaczką.
          • Gość: lalalala Re: książki w domu IP: *.um.wroc.pl 27.12.02, 09:43
            Gość portalu: olcia napisał(a):

            >uwielbiam mieć coraz więcej książek. jestem pod tym
            > względem totalną maniaczką.
            a chociaż je czytasz?? bo ja na ogół kupione odstawiam na półkę, a czytam te
            pożczone, bo mnie gonią terminy ;))
      • Gość: Kasia* Re: książki w domu IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 24.12.02, 12:06
        jak zaszłam w ciążę to wpadłam na pomysł, żeby poprzypominać sobie te książki
        z dzieciństwa, które lubiłam. Pani w bibliotece popatrzyła na mnie krzywo. Ale
        przeczytałam "Bułeczkę" i inne piękne rzeczy. Do szczęścia mi brakuje "O psie,
        który jeździł koleją".
        • Gość: piotrek Re: książki w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 19:32
          ja Mam ponad 21 tysiency ksionrzej. jurz nie Wiem co s nimi robić.
      • Gość: maciej Re: książki w domu IP: *.imx.pl / 192.168.1.* 26.12.02, 16:35
        Jak liczyłem mam ich 243!Ale bardzo lubię czytać , dlatego kupuję,kupuję...
    • Gość: nube Re: książki w domu IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 17.12.02, 15:09
      Witam w klubie. Ja mam w mieszkaniu około 3 tysięcy książek. Mieszkanie ma 56
      m2 i niestety w przeciwieństwie do liczby książek "powierzchnia mieszkalna" mi
      się nie powiększa. Boleję nad tym, ponieważ nie mogę przestać kupować książek,
      miejsca coraz mniej, a na horyzoncie nie widać żadnego domu albo większego
      mieszkania.

      Świąteczne pozdrowienia dla czytających maniaków
      nube
      • dmf Re: książki w domu 18.12.02, 20:14
        Gość portalu: nube napisał(a):

        > Witam w klubie. Ja mam w mieszkaniu około 3 tysięcy książek.

        A ja myślałam, że moje nieco ponad 200 książek to dużo!
        Mąż napisał mi specjalny program, w którym wszystkie kataloguję - ponieważ
        jestem szybsza w kupowaniu niż czytaniu, niekiedy miałam problemy: tę książkę
        to już mam, czy nie? A, i wreszcie na pewno wiem komu, co i kiedy pożyczyłam ;)

        Doti
        • Gość: nube Re: książki w domu IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 18.12.02, 22:25
          Ja też kataloguję moje książki. Inaczej bym się nie połapała, co mam i gdzie.
          Katalog zrobiłam w wordzie, w kilku plikach. Zresztą, studiuję
          bibliotekoznawstwo, więc taki katalog to dla mnie fajna zabawa i ćwiczenie.

          Świąteczne pozdrowienia
          nube
    • Gość: Mimi Re: książki w domu IP: *.krakow.pl 17.12.02, 17:48
      Wiecie co jest straszne?
      Słyszałam parę razy w telewizji że przeciętny Polak czyta jedną książkę na rok.
      Z tego wnika że jeżeli my czytamy ich kilkadziesiąt (kilkaset?) rocznie to
      ogromna część społeczeństwa nie czyta nic w ogóle.
      • sqh Re: książki w domu 02.01.03, 23:17
        Gość portalu: Mimi napisał(a):


        > Słyszałam parę razy w telewizji że przeciętny Polak czyta jedną książkę na
        rok.

        Zazwyczaj telefoniczną i to w dodatku wybiórczo :-)

        > Z tego wnika że jeżeli my czytamy ich kilkadziesiąt (kilkaset?) rocznie to
        > ogromna część społeczeństwa nie czyta nic w ogóle.

        Kiedyś chciałem zobaczyć tę grupkę osób, którą co roku "wyręczam" w czytaniu.
        Jeden znajomy - z podobnym problemem - podpowiedział mi słusznie, że są to
        zwykle te same osoby, które co roku wypijają za nas ileś tam litrów czystego
        spirytusu na głowę.

        Moi rodzice śmieją się zaś, że niebawem zainstaluję sobie w mieszkaniu haczyki
        pod sufitem - żeby wieszać książki, bo na regałach miejsce powoli się kończy...
        Przed Świętami zainstalowałem sobie właśnie nowy regał i dwa dni później
        wieczorem rozbiłem się o niego, wchodząc "na pamięć" do ciemnego pokoju.
        Skończyło się na Waryńskiego, ale rentgenolog nie stwierdził zmian pourazowych
        w kończynie dolnej.
    • beacik Re: książki w domu 18.12.02, 11:25
      Ja też mam dużo książek. Staram się ograniczać kupowanie - co ostatnio łatwiej
      mi przychodzi ze względu na ceny książek. Kiedyś potrafiłam iść do kięgarni i
      wyjść obładowana książkami a teraz wchodzę przeglądam i raz na miesiąć kupię ze
      2 lub 3 książki.
    • Gość: dorota powódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.02, 16:40
      wystają spod łóżka, chowają się pod poduszką, zalegają parapety, pod stołem pod
      kanapą, regał trzeszczy, w kuchni w kiblu w korytarzu. Niedługo wyprą mnie z
      własnego mieszkania. Ale co zrobić z tym? Jakiś sposób? Ktoś ma?
      • Gość: Niech Re: powódź IP: 217.197.165.* 18.12.02, 17:09
        No, ja mam tylko te kodowa, a i ona z biblioteki, wiec ekspertem nie jestem,
        ale moze by tak pokoj w hotelu wynajac?
        • Gość: dorota dla książek czy dla siebie? (no txt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.02, 17:14
          • Gość: Niech Re: dla książek czy dla siebie? (no txt) IP: 217.197.165.* 18.12.02, 17:21
            Nie wiem czy ksiazki potrafia sie zameldowac?
    • Gość: Elwinga Re: książki w domu IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 19.12.02, 00:16
      Jakiś czas temu liczyłam - wtedy było 600 (a część zostawiłam u rodziców, kiedy
      wyprowadzałam się na swoje). Teraz jest na pewno więcej, jak zrobię sobie
      pieczątkę "Z księgozbioru...", to może policzę znowu. U mnie to rodzinne,
      książki zarastały mieszkanie dziadka, zarastają i rodziców. Zapychały także
      piwnicę u rodziców, gdzie ojciec wcisnął niesamowitą ich ilość, nie wiem, w
      jaki sposób. Kiedy nam się włamali do piwnicy, to spadł im na głowy deszcz
      książek... więc zabrali tylko starą kolekcję "Playboyów" i poszli precz. :)

      W następstwie włamania ojciec podjął heroiczną decyzję pozbycia się chociaż
      części książek (akurat miał wtedy sporo czasu). Przez jakiś tydzień znosił
      codziennie z piwnicy co najmniej jedną dużą torbę, a po zrobieniu przez nas
      ostatecznej selekcji zabierał do antykwariatu. W pierwszym antykwariacie po
      kilku dniach powiedzieli, że nie chcą zbankrutować. W drugim antykwariusz po
      kilku torbach zaczął go tytułować "panem inżynierem", potem przeszedł
      na "docenta", wreszcie na "profesora" - a ojciec ciągle przynosił mu
      książki... :)

      Pozdrawiam świątecznie!

      • Gość: zuza Re: książki w domu IP: *.chello.pl 20.12.02, 10:40
        ja mam też kilkadziesiąt książek w domu, ale niestety nie kupuję ich w takim
        tempie jak niektórzy z Was, po prostu nie mam pieniędzy- dlatego z radością
        chodzę do biblioteki (uwielbiam zapach starych książek), oraz wymieniam się z
        przyjaciółmi, i jakoś udaje mi się czytać ciekawe pozycje- kolekcjonowanie
        książek dla samego ich posiadania to nie dla mnie, ograniczam się tylko do tych
        najukochańszych z ukochanych/ pozdrawiasy
    • Gość: i-bell Re: książki w domu IP: proxy / *.kliper.pl 20.12.02, 11:10
      Też nie wiem co mam zrobić i gdzie je wszystkie upychać. Mamy razem z mężem
      parę tysięcy książek. Już moi dziadkowie i rodzice dużo kupowali. Ja szaleję od
      kiedy zaczęłam zarabiać:) (Teraz sytuacja pogorszyła się po ślubie dwóch
      książkowych moli - czyli moim i mojego małżonka). Są wszędzie: w salonie,
      sypialni, na korytarzu. W dwóch rzędach, pionowo, poziomo itd. Boleję nad
      tym ,że spora część leży w pudłach na strychu. To jeszcze po przeprowadzce. Nie
      mam już gdzie postawić kolejnego regału.
      I nadal kupujemy....
    • Gość: karamba Re: książki w domu IP: 212.244.167.* 20.12.02, 13:08
      Kochani, ja mam sposób na książki, które nieubłaganie odbierają nam przestrzeń
      mieszkalną. Przynajmniej raz do roku robię surową czystkę (bywa, że ze łzami w
      oczach) i oddaję kilka pękatych toreb do pobliskich bibliotek publicznych.
      Bibliotekarki są uszczęśliwione, a ja mam takie miłe poczucie, że jeszcze inni
      ludzie będą się mogli cieszyć moimi byłymi książkami.
      Antykwariaty w dzisiejszych czasach juz nie kupują wszystkiego, jak leci, w
      księgarniach jest pełno wznowień i nowości, więc szansa na to, aby coś zarobić
      na książkach jest niewielka (chyba, że ma się jakieś naprawdę rzadkie pozycje).
      Dlatego wolę je po prostu oddać do biblioteki.
      Zachęcam - też spróbujcie.
    • kmjz Re: książki w domu 20.12.02, 21:22
      Niestety, mojego księgozbioru nie można jeszcze liczyć w tysiacach. Z jednej
      strony szkoda, a z drugiej dobrze, bo w pokoju nie mam juz ich gdzie układa.
      Ostatnio wymyśliłam, żeby wkładać do wersalki. Metoda bedzie aktualna do
      momentu, aż dno nie odpadnie;)
      • a.b.c Re: książki w domu 20.12.02, 22:38
        U mnie w domu regał spejalnie na książki zaprojektowany już jest zapchany, więc
        upycham gdzie się da. Trudno mi opanować chęć kupowania książek, a jeszcze ten
        internet, z domu wychodzić nie trzeba, a można kupować i kupować.
        • Gość: zuza Re: książki w domu IP: *.chello.pl 21.12.02, 09:37
          Wy tu ciągle o ilości, jakby o kartofle chodziło. Książki w piwnicy, książki w
          wersalkach, książki w łazience. A gdzie jakość i szacunek dla tego co w środku
          książki leżącej na podłodze???
          • Gość: i-bell Re: książki w domu IP: proxy / *.kliper.pl 21.12.02, 11:50
            Gość portalu: zuza napisał(a):

            > Wy tu ciągle o ilości, jakby o kartofle chodziło. Książki w piwnicy, książki
            w
            > wersalkach, książki w łazience. A gdzie jakość i szacunek dla tego co w
            środku
            > książki leżącej na podłodze???

            tzn. że mam mieć ich 5 sztuk ,ale za to ślicznie wyeksponowane?
            Zapewniam Cię, że nie kupuję książek na kilogramy, tylko właśnie z szacunku dla
            ich zawartości.
            A poza tym ten wątek dotyczy właśnie kłopotów z nadmiarem książęk:)
            P.S. U mnie książki na podłodze nie leżą, a nawet gdyby leżały to co?
    • Gość: Ginny Re: książki w domu IP: router:* / 10.102.21.* 21.12.02, 10:07
      I to jest piękne. Dom bez książek jest jakiś niepełny. Tylko w czasie
      przeprowadzek sprawiają trochę kłopotu, poza tym- powinno być ich jak najwięcej.
    • orbulon Re: książki w domu 22.12.02, 11:24
      E tam się przejmujesz. Jeżeli tylko finanse pozwalają to kupuj ile się da.
      JA mam kiążęk {hmm} chyba jakieś 200 i nadal uważam, że to mało.
      Jednym słowem choruję z tego powodu.


      Orbulon pozdrawia.
    • Gość: Karamba Re: książki w domu IP: 212.244.167.* 23.12.02, 11:11
      Przyglądam się tej dyskusji i smutek mnie ogarnia coraz większy. Licytujecie
      się jak dzieci w przedszkolu, jakby to chodziło o Pokemony, a nie o książki -
      ja mam sto, ja trzysta a ja dwa tysiące, ja trzymam w piwnicy, ja na strychu a
      ja w łazience albo w wersalce. Zuza miała rację: to nie kartofle, żeby
      przeliczać na ilość (albo metry sześcienne :). Gdzieś jest granica między
      miłością i szacunkiem do książek, a zwykłym zbieractwem i chomikowaniem w
      niedostepnych zakątkach.
      Żeby wszystko było jasne : ja też nie wyobrażam sobie domu bez książek; czytam
      je maniacko, kupuję sporo nowości i często wracam do starszych, ulubionych
      pozycji. Za dużo ich mam, żeby liczyć, a na półkach, które specjalnie dla nich
      zaprojektowałam, już nic mi się nie mieści.
      Ale zesłanie do piwnicy ? Brrrr.....
      • Gość: Ewa21 Re: książki w domu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.12.02, 22:04
        Rozumiem Twoje brrr... Popełniłam niestety kiedyś ten grzech-zainstalowaliśmy
        w piwnicy biblioteczkę wyrzuconą z mieszkania, wydawało sie to koniecznością
        życiową (urodziły się nowe dzieci). I po kilku latach ranne książki wróciły na
        górę.Niestety Mickiewicza, Sienkiewicza i innych zasmakowała pleśń. Co do
        zakupów, to teraz ja mam jakiś hamulec, ale młode miewają ostre napady !
    • maretina Re: książki w domu 24.12.02, 10:41
      bardzo lubie czytac ksiazki.niestety sa one drogie i nie moge kupowac ich tyle,
      ile bym chciala. z biblioteki nie korzystam, bo to co czytam chce miec w swojej
      biblioteczce. nie umiem rozstac sie z przeczytana ksiazka:)
    • eela Re: książki w domu 24.12.02, 11:15
      Też mam dużo, ale zaczełam ograniczac kupowanie. Nie mam gdzie trzymać,
      ostatnio układam na stole. Czytam sporo, dodatkowo wypożyczam z biblioteki.
      Wypowiedzi niektórych osób natchnęły mnie do zrobienia katalogu.
      • lilunia Re: książki w domu 24.12.02, 13:46
        A ja mysle, ze jest to jakas choroba. My nie potrafimy pozbyc sie z domu
        niczego, co ma jakas emocjonalna wartosc. Nie dosc , ze jestesmy zawaleni
        ksiazkami, to jeszcze albumami ze zdjeciami / poczawszy od zdjec - gruube takie
        tomiska - naszych dziadkow ( nikt z rodziny - to mlodsze pokolenie, rzecz
        jasna - nie chcial sobie zagracac mieszkania ! )poprzez nasze i dziecka / przez
        lata sie nazbieralo, ze ho, ho !! / i kasetami nagrywanymi od 15 lat ( no
        przeciez nie z filmami, tylko z nami w roli glownej ;) /. Mieszkamy w bloku,
        niestety, i nasz dom sklada sie caly z polek. Chyba niedlugo przebijemy sie do
        sasiadow nad nami. Chociaz nam to wszystko pasuje, to jednak bardzo denerwujace
        sa wypowiedzi niektorych naszych znajomych, ze moglibysmy sie troche tych
        rzeczy pozbyc. A z ksiazkami to mam tak, ze nawet jesli przeczytam ksiazke
        pozyczona od kogos i sie z nia w jakis sposob zwiaze - to i tak musze sobie ja
        kupic, zeby miec w domu. Bo lubie do niej czasami wracac. Choroba, prawda?
        Zycze wszystkiego najlepszego
        Oczywiscie zdrowia i wielkich domow !
      • rubeus towarzysz w biedzie [ mała prywata do eeli] 02.01.03, 14:09
        eelu - mam specjalny program do katalogowana - moge ci go podrzucić jak tylko
        znajdę wersję instalcyjną

        a co do wątku - ja tez jestem maniakiem czytaia i kupowania [ w mniejszym
        stopniu], obecuje sobie że za pierwsza wypłatę nakupuje sobie książek
        [kompletna serie fantasty], a potem stopniowo kupował to co mi sę spodoba, po
        przeczytaniu pozyczonej z biblioteki.
        Problem z miejsscem mne też dotknął - w moim pokoju brakuje mejsca na książk -
        marudze o półkę nad łóżkiem, ale bezskutecznie.

        bt
    • Gość: N.C. Czy przeszkadzają Wam te książki? IP: *.satkabel.com.pl 25.12.02, 07:49
      Kochani, z jednej strony zdajecie się być dumni z posiadania takich ilości
      książek, z drugiej zaś rozpaczacie, że wszędzie leżą. Przyjrzałam się swojemu
      mieszkaniu. Książki są w pokoju dzieci, są w moim. W kuchni na lodówce i stole,
      w łazience na pralce i szafce, a i wc też się kilka znajdzie. Po prostu, gdzie
      się daną książkę czyta, tam sobie leży. I jak się ją skończy, to przekłada się
      na inne miejsce. Często nie na miejsce książki, lecz tam gdzie się zmieści.
      Mimo wszystko, ani się tego nie wstydzę, ani mnie to nie przeraża. Bo czego się
      tu wstydzić? Trawersując znane powiedzenie - pokaż mi, jak mieszkasz, a powiem
      ci kim jesteś - o mnie, a pewnie i o wielu z was, można powiedzieć, że skoro te
      książki są w tak wielu miejscach waszego codziennegożycia, to znaczy, że je
      kochamy, otaczamy się nimi i są nam te książki niezbędne do codziennego
      istnienia! I tak właśnie jest i tak owinno być! Nie wstydźmy się wystających z
      każdego kąta książek. Małe mieszkanie, więc i książki wszędzie. Gdy już
      dorobimy się olbrzymich mieszkań, z bibliotekami i gabinetami wielkości naszych
      obecnych domków, wtedy może będziemy je układać równym rządkiem w tym jedynym
      miejscu. Tylko, czy znajdziemy na to czas - czytająć? Co dostaliście pod
      choinkę? Czy były tam kolejne książki, tak jak u mnie? Pozdrawiam
      • rubeus najlepsze miejsce na poczytanie knig 02.01.03, 14:16
        kbelek to njlepsze mejsce na czytelnie - cieplo, dobre światło :)
        u mnie w domu zawsze leży 1-2 knig i gazeta :)
      • rubeus najlepsze miejsce na poczytanie książek 02.01.03, 14:18
        kibelek to najlepsze mejsce na czytelnie - cieplo, dobre światło :)
        u mnie w domu zawsze leży 1-2 knig i gazeta :)
    • pijaw Książki!! Książki!!! 25.12.02, 17:05
      Zawsze najlepszym prezentem była dla mnie książka, więcdo dziś zwykle takie
      prezenty dostaję. Czytam jedną, dwie ksiązki tygodniowo i stale kupuję nowe.
      Dostałem również biblioteczkę rodziców (całkiem sporą), którą przeczytałem. lub
      chociaż przejrzałem, mam również dużą biblioteczkę po śp. babci - jako spadek.
      Cała kolekcja liczy dobre ponad 3000 woluminów. Kiedyś zrobiłem sobie baze
      danych w Accesie, ale nie uzupełniałem jej od 3-ch lat, a wtedy było ich 3011
      (łącznie z otrzymanymi biblioteczkami). Od tej pory kupiłem lub dostałem
      jeszcze pewnie około 200-tu. Właśnie kupiłem mieszkanko, więc na całej jednej
      ścianie jest zaprojektowany specjalny regał na książki (a wzasadzie same półki,
      bo boczne ścianki regału zajmują za dużo miejsca :-) ). Chyba jednak na półkach
      w jednym rzędzie się wszystkie nie zmieszczą, bo zamieszkam tam z moją przyszłą
      żoną, a ona też ma kilkaset książek...

      Pozdrawiam wszystkich zapalonych czytaczy :-)
      • evaww Re: Książki!! Książki!!! 27.12.02, 20:02

        > Właśnie kupiłem mieszkanko, więc na całej jednej
        > ścianie jest zaprojektowany specjalny regał na książki (a wzasadzie same
        półki,
        >
        > bo boczne ścianki regału zajmują za dużo miejsca :-) ). Chyba jednak na
        półkach
        >
        > w jednym rzędzie się wszystkie nie zmieszczą, bo zamieszkam tam z moją
        przyszłą
        >
        > żoną, a ona też ma kilkaset książek...
        >

        Ale Wam dobrze! Pozazdrościć. Życzę szczęścia.
        • pijaw Pozazdrościć? 28.12.02, 00:09
          Hmm.. Dziękuje, ale to naprawdę niewielkie mieszkanko i wiele nerwów nas
          kosztowało jego planowanie :-) Tyle rzeczy i tyle kompromisów, z czego
          zrezygnować, co jak umieścić, zeby wszystko sie jakoś zmieściło i jeszcze do
          tego wyglądało jakoś no i żeby dało się tam mieszkać :-)

          pozdrawiam i życzę wszystkim duużej biblioteki - zarówno w ilości książek, jak
          i jako oddzielnego pokoju :-)
          Może kiedyś się takiego dochrapię?? Kto wie :-) Marzy misie taka duuża,
          piętrowa :-))))))))

          pozdrawiam,

          pijaw :-)
      • flynn Re: Książki!! Książki!!! 06.02.03, 00:06
        na pewno się nie zmieszczą. gdy kupiłam sobie regał na książki i czasopisma (a
        jestem poważnie uzależniona od nich), to po dwóch godzinach został zapełniony,
        niestety. chciałabym to wszystko kiedyś skatalogować, ale nie mam pojęcia, jak
        się do tego zabrać.
    • Gość: bibia Re: książki w domu IP: *.rybnet.pl / 192.168.1.* 25.12.02, 21:02
      cała moja rodzina charakteryzuje się maniacką pasją czytania , wszyscy -
      rodzice, brat oraz ja mamy zapchane mieszkania. Książki są wszędzie, ale to
      jest przecież piękne. Ile? Nie wiem dokładnie, nie prowadze katalogu, choć to
      chyba dobry pomysł. Myślę, że około 3 tysięcy.Sporo zaginęło, bo kiedyś
      pożyczałam. Teraz robię to niechętnie, tylko zaufanym osobom. A tak w ogóle
      nienawidzę bibliotek
      • Gość: alfred Re: książki w domu IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 25.12.02, 21:18
        Mam straszliwą wadę: nie potrafię wyrzucać książek: mam więc i wszystkie
        kupione przed laty mniej i bardziej idiotyczne kryminały, podręczniki ze
        studiów ...(dyplom w 1956 r.!), "Krótki kurs ..." (ci z mojego rocznika wiedzą
        czego) itp., nawet stare katalogi biur podróży.
        • pijaw HEHE, mam to samo :-) 26.12.02, 01:17
          Wparawdzie nie mam starych katalogów, o ile nie są to katalogi z wystaw, które
          obejrzałem, ale też baaardzo ciężko jest mi sie jakiegoś woluminu pozbyć.
          Kryminałki, jeśli miałem, jakieś romanse po babci, czy poradniki, z których
          nigdy nie skorzystam oddałem do biblioteki. Z resztą mam kilka "znajomych"
          bibliotek, w których za grosiki odkupuję książki, które tam są przeznaczane do
          wyrzucenia/oddania/symbolicznej odsprzedaży, a które ja chciałbym przeczytać, a
          sam zanoszę jakieś dla mnie nie atrakcyjne tytuły, np. takie, które dostaję
          czasem w promocji "kup 3 książki, dostaniesz prezent", albo, co też się zdarza,
          am podwójne egzemplarze, bo dostałem od dwóch osób to samo, albo ktoś z rodziny
          mi oddał, itp. Zawsze jeśli taka książeczka nie trafi na półkę biblioteki, to
          trafi na półkę "do oddania/wyrzucenia" i ktoś ją sobie weźmie, lub w najgorszym
          przypadku wyląduje w skupie makulatury. to i tak lepiej niż w śmietniku, a
          będzie papier na nowe książki i jedno drzewko wiecej zostanie w lesie.

          pozdrawiam,
          pijaw_bibliomaniak
      • Gość: Kayoo Re: książki w domu IP: *.015-61-6e6b7010.cust.bredbandsbolaget.se 29.12.02, 10:19
        Gość portalu: bibia napisał(a):

        > cała moja rodzina charakteryzuje się maniacką pasją czytania , wszyscy -
        > rodzice, brat oraz ja mamy zapchane mieszkania. Książki są wszędzie, ale to
        > jest przecież piękne. Ile? Nie wiem dokładnie, nie prowadze katalogu, choć
        to
        > chyba dobry pomysł. Myślę, że około 3 tysięcy.Sporo zaginęło, bo kiedyś
        > pożyczałam. Teraz robię to niechętnie, tylko zaufanym osobom. A tak w ogóle
        > nienawidzę bibliotek

        Jak mozna "nienawidzic bibliotek" kochajac ksiazki? Falsz bije z tych slow.
        Kupuje, czytam, zbieram ksiazki i rownoczesnie odwiedzam regularnie biblioteke
        w ktorej znajduje prawie wszystko (takze plyty i czasopisma). "nienawidzę
        bibliotek" - brrr!
    • alka_xx Re: książki w domu 26.12.02, 12:09
      Kiedys bylam u znajomych. Domek i owszem, na dole salon , pelne wyposazenie w
      sprzet grajacy, dywany, krysztaly , bibeloty za szklem ..., ale ksiazki ani
      jednej. Ani jednego sladu, ze ktos tu czyta.
      To bylo smutne.
    • emusia Re: książki w domu 27.12.02, 11:51
      ile mam to dokładnie nie wiem. bardzo dużo w każdym bądź razie. ostatnią często
      wypożyczam w bibliotece. przeczytałam już prawie wszystkie książki w bibliotece
      szkolnej (bez bicia przyznaję, że zbyt duza to ona nie jest) omijając tylko
      szerokim łukiem dwa regały. jeden z napisem NAUKOWE, drugi z napisem LEKTURY.
      bo lektur nogólnie nie lubię. przez całe życie nie przeczytaklam ani jednej
      sensownej lektury. poza tym przeczytałam bardzo dużo ksiązek z biblioteki
      publicznej. w ogóle strasznie lubie zapach starych ksiązek, a w mojej szkole
      panuje zwyczaj, zeby na koncu ksiązek z biblioteki ołówkiem (tylko ołówkiem,
      nie długopisem) napisac co sie sądzi o tej książce. i o dziwo nie ma tam
      tekstów typu "zajebisty book, tylko ten chujowy bohater mnie wpierdzielał"tlko
      takie w stylu "fajna kksiązka", "kocham tą ksiązke" "najlepsza jaką w zyciu
      czytałem" albo "nie za fajna" "da się przeczytać ostatecznie". na poczatku
      czytam właśnie te oceny a potem zabieram się do ksiązki. często czytam książke
      pierwszy raz szybko opuszczając opisy przyrody itp, żeby zobaczyc jak się
      skończy a potem jeszcze raz już dokładniej.
    • Gość: Krzysztof_Daniel Re: książki w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.02, 15:36
      Za drogie książki, na szczęście jest jeszcze biblioteka!
    • koko29 Re: książki w domu 28.12.02, 22:52
      Aaa! Dobra dyskusja. Nawet mnie sklonila do refleksji:
      1. ksiazki sa reprezentacyjne - dobrze swiadcza o wlascicielach
      2. super jest miec ich duzo
      3. jeszcze fajniej przezwyciezyc lenistwo i poczytac
      4. w nadmiarze staja sie bezuzyteczne
      5. jak sie ktoras wyrzuci - zawsze okazuje sie do czegos potrzebna
      6. jak sie pozyczy - znika bez sladu
      Wnioski? Brak.
      Ale dostrzegam u siebie niezdrowy snobizm na ksiazki. Mam jakas bratnia dusze?
      k.
    • Gość: Myszor Re: książki w domu IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 20:09
      Pociesz się. Ja tez tonę. Ale kocham czytać wiec nie ma rady. Tzn. na kupowanie
      książek mnie raczej nie stać bo mam zaledwie 15 lat, ale zawsze ksiażki dostaję
      i zawsze, jeśli tylko na półce ksiegarni pojawi się coś na czym mi bardzo
      zależy - kupuję. Wydaję mnóstwo kasy, ale kupuję.
    • Gość: ryża małpa Re: książki w domu IP: *.szel-sat.com.pl 30.12.02, 22:23
      Nie chce mi sie liczyć ale w grudniu juz drugi raz w tym roku zakupiłam dwie
      nowe szafy bo przez zastawione parapety do kona nie mogłam sie dostać:-)
      Mój konkubent mówi, że do każdej książki zakupionej powinnam dodać 50 groszy na
      nową szafę.Szaf mam 5.Tylko ,że mieszkam gdzie mieszkam dopiero 2 lata. Co
      bedzie za następne 2?
    • milimaniak Re: książki w domu 31.12.02, 14:15
      ja mam średnią ilość książek w domciu, ale wszystkie bardzo mnie interesują,
      szczególnie te kupowane przeze mnie, pozdrawiam, papa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka