nenella Suskind ("Pachnidło") 22.04.06, 11:13 Nie całkiem pasuje do definicji podanej przez autora postu, ale takiego gniota w życiu nie czytałam, Bogowie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: Suskind ("Pachnidło") IP: *.atman.pl / *.atman.pl 22.04.06, 11:37 Nie zgadzam się. Nawet sam pomysł na książkę jest nowatorski - czy ktos przed nim pisal tak zmyslowo o zapachu? Albo w ogole o zapachu? Ha! Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: Suskind ("Pachnidło") 22.04.06, 11:56 Pomysł tak, wykonanie - już gorzej. Egzaltowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Normalny Re: Największy grafoman świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 12:57 Największy grafoman to .....Adam Michnik. Takiego bełkotu, "karso-pisarstwa", pseudointelektualnych wyjaśnień nie widziałem od kilunastu lat. Żenua. Odpowiedz Link Zgłoś
magdaksp Re: Największy grafoman świata 22.04.06, 13:06 coleho odrazu przyszedl mi do głowy.i mysle ze maslowska ze swoja ostatnia książką tez sie nadaje do tej kategorii:) Odpowiedz Link Zgłoś
irenka82 Re: Największy grafoman świata 22.04.06, 13:17 dla mnie wharton(,coehlo,chmielewska,grochola,szwaja. Odpowiedz Link Zgłoś
au.lait Re: Największy grafoman świata 22.04.06, 13:21 Oprócz wymienionej trójcy (Coehlo, Caroll, Wharthon) dorzucam kwiat polskiej twórczości kobieco-macicznej w osobach pań: Gretkowskiej, Masłowskiej, Grocholi, Sowy plus reszty niespecjalnie identyfikowalnych (jeśli o pióro idzie) pisarek. Zaznaczam jednakże, że moja ocena może być nieobiektywna, bo przez gros dzieł wyżej wymienionych autorek nie zdołałam przebrnąć, a do oceny większości wystarczyło pobieżne, z ciekawości, przekartkowanie w księgarnii. Za co przepraszam, bo może w ten sposób jednak nie było mi dane dosięgnięcie jakiś głębszych treści.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grażyna Re: Największy grafoman świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 15:55 au.lait napisała: > Oprócz wymienionej trójcy (Coehlo, Caroll, Wharthon) dorzucam kwiat polskiej > twórczości kobieco-macicznej w osobach pań: Gretkowskiej, Masłowskiej, > Grocholi, Sowy plus reszty niespecjalnie identyfikowalnych (jeśli o pióro idzie > ) > pisarek. Ja dorzucę jeszcze niejaką Monikę Szwaję - swego czasu ją czytali w którejś rozgłośni radiowej i do dziś na wspomnienie tego koszmaru ciarki mnie przechodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dei Waldek Łysiak IP: *.internet / *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.06, 15:29 Grafoman jakich mało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamar Stephen King IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 16:06 w sumie można powiedzieć, że napisał może ze 4 książki, które wydał pod kilkudziesięcioma tytułami z drobnymi zmianami w treści... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margo Re: Waldek Łysiak IP: *.chello.pl 25.04.06, 22:58 Przychylam się! Jest kilka pozycji Łysiaka, które lubię: "Flet z mandragory", "Wyspy zaczarowane", "Muzeum wyobraźni", "Łysiak fiction". Mnóstwo innych to powielanie tych samych wątków, nawet wprost - kopiowanie rozdziałów. Część jego książek jest wręcz zupełnie niestrawna. Przy "Statku" straciłam dobre mniemanie o Łysiaku. Pamiętam, jak polowałam na "Malarstwo białego człowieka". Wydałam na tą książkę ostatnie grosze, poczym pozbyłam sie jej za darmo, bo nie mogłam jej znieść na swojej półce. Zdecydowanie typuję Łysiaka jako polskiego grafomana stulecia! Odpowiedz Link Zgłoś
bodomlake Re: Największy grafoman świata 23.04.06, 02:35 Wielu autorów na pierwszy "rzut oka" wydaje się grafomanami, ale po bliższym zapoznaniu się z jego twórczością już wcale tak nie uważamy :) zresztą to kwestia gustu, tak jak i wszystko...a największą grafomanką na świecie jestem JA :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L.A. Re: Największy grafoman świata IP: *.aster.pl 23.04.06, 11:16 Grochola Masłowska Gretkowska Sienkiewicz Wiśniewski Coelho Trzy panie i trzech panów, dla równowagi. Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Bezsprzecznie Coelho. Takiego belkotu udajacego 23.04.06, 11:19 filozofie w zyciu nie czytalem. Jakby nie patrzec Wharton np. nie sciemnia ze pisze ksiazki. Natomiast Coelho pozuje na filozofa. No i jeszcze niejaki Wisniewski z dosc dojmujaca zapewne dla kontestujacych licealistek "Samotnoscia w sieci" dyzurny psychoanalityk dla kucharek umiejacych wlaczyc komputer .... Odpowiedz Link Zgłoś
kalia_t Re: Największy grafoman świata 23.04.06, 13:59 Typuję Orzeszkową, Sienkiewicza a z "popularnych" Whartona:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewka5 Re: Największy grafoman świata 23.04.06, 17:12 ready4freddy napisal: > to odruch ezwarunkowy, jak u psow Pawlowa /.../ * nie tam, zebym sie jakos szczegolnie czepiala, ale pies Pawlowa podlegal mechanizmowi warunkowania, wiec odruch warunkowy a nie bezwarunkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka_skakanka Coehlo....dno totalne plus Wiśniewski i Grochola IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.06, 19:52 Odpowiedz Link Zgłoś
charade bezapelacyjnie Wiśniewski 23.04.06, 20:00 Potem długo długo nic i w końcu Wharton, Coehlo, Caroll. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka_style Re: nie mam wątpliwości, 23.04.06, 20:08 bez wątpienia Dorota Masłowska i autorka "Paryż, London, Dachau", czyli jej psiapsiółka, która poszła "za ciosem" a tak swoją drogą to ciekawa jestem, kto z piszących jednym ciągiem "Sowa, Szwaja, Matuszkiewicz" itd. przeczytał więcej niż jedną książkę tych pań, żeby się wypowiadać, że to grafomanki? I - idąc za ciosem - skoro przeczytał więcej niż jedną, to chyba coś go do tego skłoniło? Piszę tak dlatego, że jak zwykle wkurza mnie moda napadania na jednego autora owczym pędem: tak jest np. z Coehlo (przepraszam z góry za literówkę, jeśli jest) czy Whartonem - odkąd pamiętam to w dobrym tonie było powiedzieć, że ci panowie są be więc to naprawdę żadne odkrycie troszkę oryginalności, proszę państwa, nie kopcie leżącego Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: nie mam wątpliwości, 23.04.06, 21:02 No ale co ja mam zrobić, jak ci panowie są naprawdę grafomanami ? ;))) To jest po prostu zwykłe stwierdzenie faktu, a nie kopanie leżącego. Czytałam ich książki i naprawdę tak uważam. Mam kłamać ? lenka_style napisała: Piszę tak dlatego, że jak zwykle > wkurza mnie moda napadania na jednego autora owczym pędem: tak jest np. z > Coehlo (przepraszam z góry za literówkę, jeśli jest) czy Whartonem - odkąd > pamiętam to w dobrym tonie było powiedzieć, że ci panowie są be > więc to naprawdę żadne odkrycie > troszkę oryginalności, proszę państwa, nie kopcie leżącego Odpowiedz Link Zgłoś
mirabelle Grochola, Coehlo, Carroll, Wharton 23.04.06, 20:07 Grochola, Coehlo, Carroll, Wharton - zdecydowanie górują w kategorii grafomanów... Niestety tak samo wygląda/wygladała kiedyś lista bestsellerów - zastanówmy się o czym to świadczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: booboo Re: Grochola, Coehlo, Carroll, Wharton IP: 62.29.248.* 24.04.06, 10:04 co ty chcesz od carrolla. dlaczego wg ciebie to grafoman? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edward Re: Największy grafoman świata IP: *.siec2000.pl 23.04.06, 23:37 Największy gramofon świata jest tutaj: googlesightseeing.com/2006/04/06/worlds-largest-music-players/ Odpowiedz Link Zgłoś
adao Re: Największy grafoman świata 24.04.06, 10:14 no. rzeczywiście imponujący ten gramofon. Kto go zrobił? UFO jakieś? Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Największy grafoman świata 23.04.06, 23:48 Jako przykład mogę podać "Świętą Trójcę" wielbioną w naszym kraju: Coehlo, > Carroll i Wharton. Otarłam się parę razy o ich literaturę i nie chcę więcej do > niej wracać. Podpisuję się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giga Re: Największy grafoman świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 07:59 Moje typy: Dan Brown, Katarzyna Grochola, Joanna Chmielewska( współczesna), Janusz Wiśniewski Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero Konopnicka - "Jaś nie doczekał" 24.04.06, 18:48 O tak!!!! Czytajac jej dzieła, mozna nie doczekać, jak ten sławetny Jaś! A kto pamieta jej koszmarny wierszyk w piwnicznej izbie - koszmarki! Miałam niezły ubaw czytając je! Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: Największy grafoman świata 24.04.06, 13:42 A tak swoją drogą - myślicie, że pisarze zaglądają na takie fora i ujrzawszy siebie wymienionych w tym wątku z rozpaczy rwą włosy z głowy do całkowitego wyłysienia włącznie? :D Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: Największy grafoman świata 24.04.06, 18:30 Na pewno nie, bo ich konta pękają zapewne w szwach. Szara masa uwielbia grafomanię ! saskiaplus1 napisała: > A tak swoją drogą - myślicie, że pisarze zaglądają na takie fora i ujrzawszy > siebie wymienionych w tym wątku z rozpaczy rwą włosy z głowy do całkowitego > wyłysienia włącznie? :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hojsik Re: Największy grafoman świata IP: *.echostar.pl 24.04.06, 18:53 Tych jtórych nie trawię, nie rozumiem czy znieść nie mogę jesty całe mnóstwo, ale czy to grafomania to nie wiem. Jak dla mnie to zupełnie bez polotu(chociaż w latach debiutu mogło to być coś wyjątkowego) jest cykl Marcela Prousta. Przeczytałem stosy książek, ale w tym wypadku dotarłem do -o ile się nie mylę- 200 strony przez 3 lata prób przebrnięcia choćby tylko przez "W stronę Swanna".No po prostu nie daję rady. Wśród wielu innych autorów to wymieniłbym naszą wielką nadzieję białych- Masłowską - kretyńskie dywagacje gó..ary z dobrego domu, co to rozumy pozjadała, nasłuchała się pochwał, pomyślała, iż przyałoby się coś, kogoś, gdzieś zaszokować i odstawia kpiny z literatury w stylu Witkacego(ten sam typ i nie dam się przekonać, że ten wielkim dramaturgiem był czy coś, czym próbowano mnie karmić w szkole powodując odruch wymiotny i wcurvyenie). Coelho - kiedy przeczytałem po raz pierwszy "Alchemika" to stwierdziłem,żę to arcydzieło trafiające w obszry mózgu, których nikt nigdy nie dotknął wyzwalając "uczucie gnozy" i nadal uważam, iż autor uznawany byłby za geniusza gdyby na tej książce poprzestał. On jednak wolał pojechać na sprawdzonym patencie i wpadł w pętle z której nie ma wyjścia, a która jest najlepszą drogą do uznania go za pisarza od "prezentów gwiazdkowych w przeciętnej polskiej rodzinie" (choć zapewne nie tylko tu). Brown - kod to książka którą lekko sie czyta (to, iż wszelkie teorie są zerżnięte z m.in."św gralla...", czy "jezus mężczyzną" to inna historia), jednakże z literatury, którą lekko się czyta wybrałbym "Zabić drozda"- arcydzieło. Cortazar-podobnie jak z Proustem.Z "Grą w klasy" nie mogę przebrnąć na jeden sposób, nie mówiąc o innych.Ponoć to ksiązka dla intelektualistów - cóż, widocznie nie tej klasy jestem graczem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jojgo Re: Największy grafoman świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 07:52 hoisik , na pewno nie jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero Cała lista...Masłowska, Gortat 24.04.06, 18:34 Mogłabym wymienić wiele nazwisk... Taka Masłowska, na przykład. Toż to bełkot. Rozumiem, że krytycy posiłkowali się przy lekturze wzmacniaczami pochodzenia alkaloidowego, bo nie jestem w stanie zrozumieć jak to można czytać na trzeźwo. Grafomaństwem para sie też niejaki Gortat (to raczej pseudonim), który jest ponoć tłumaczem literatury angielskiej. Moze lapiej tłumaczy niz pisze, bo jego powieść, która miała być polską wersją"Mistrza i Małgorzaty" to odpadki po Rydzyku i Radyjku Maryjnym. TFu! Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Cała lista...Masłowska, Gortat 26.04.06, 13:33 zgadzam sie. Ona byla na...na jak to pisala... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwww Re: Największy grafoman świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 00:53 polecam Guya N. Smitha, autora kilkudziesięciu horrorów wydanych na pocz. l.'90 (cykl "Kraby", "Kajmany", "Slimaki" etc.) lista tu: alpha.bn.org.pl/search*pol/aSmith%2C+Guy+Newman+%281939-+%29./asmith+guy+newman+1939/-2%2C-1%2C0%2CB/exact&FF=asmith+guy+newman+1939&1% 2C35%2C Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Guayar Re: Największy grafoman świata IP: 82.177.11.* 25.04.06, 14:28 a Józef Ignacy KRASZEWSKI? ten to miał spust :D 220 powieśći podczas 75 lat życia - wychodzi, że pisał prawie 3 powieści na rok (jakby zaczął pisać zaraz po urodzeniu :D) Grafoman czy nie?? ;) oto cytat z jednej ze stron: "28 VII 1812 - 19 III 1887 Był najpłodniejszym pisarzem polskim wszystkich wieków. Na jego twórczość składa się ponad 220 powieści (w XIX w. wydanych w ok. 400 t.), ok. 150 nowel, opowiadań i obrazków, ok. 20 sztuk scenicznych, ponad 20 t. prac historycznych (w tym 4 t. Historii Wilna i 3 t. Polski w czasie trzech rozbiorów 1772-1799), kilka t. relacji z podróży, ponad 10 t. publicystyki społeczno-politycznej i literackiej (w tym 5 t. Rachunków z l. 1866-9), więcej niż 6 t. poezji (m. in. 3 t. eposu z dawnych dziejów Litwy pt. Anafielas), ponad 20 t. przekładów z 5 języków (angielskiego, francuskiego, niemieckiego, łaciny i włoskiego; prócz tego dobrze znał rosyjski), kilka tysięcy felietonów, artykułów prasowych i recenzji, które w wydaniach książkowych zajęłyby więcej niż 100 t. (w ciągu swego życia pisał do więcej niż setki czasopism). Prowadził rozległą korespondencję - liczbę jego listów szacuje się na kilkadziesiąt tysięcy; tylko niewielką ich część dotąd opublikowano. Był redaktorem i wydawcą. Przygotował do druku i opublikował ponad 40 t. dokumentów historycznych i dzieł innych pisarzy. W l. 1841-51 opracowywał na Wołyniu, w Wilnie zaś wydawał dwumiesięcznik "Athenaeum" (66 t.), w l. 1859-63 zamieszkawszy w Warszawie redagował dziennik "Gazeta Warszawska" (w r. 1861 przemianowany na "Gazetę Polską"), a w l. 187071 w Dreźnie "Tydzień"." to robi wrazenie :D Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: Największy grafoman świata 25.04.06, 14:51 Wiem, ze sie naraze, ale uwazam, ze Gabriel Garcia Marquez to trche przeceniany grafoman. Nie wiem jak Was, ale mnie smierlenie zmeczyla i "Zla godzina" i "Nikt nie pisze do pukownika" czy jakos tak to sie nazywalo.. Za grafomana uwazam tez Johna Updike'a - chociaz lubie sobie poczytac tego starego zebreznika. Zanim otworze jego ksiazke juz wiem, ze w kazdym opisanym zwiazku bedzie zdrada i pieprzne sceny. Do tego beda jakies czary mary i mambo jumbo i troche grozy jak na przyklad utopione dziecko. Cykl o Krolko - to jest grafomania pierwszej klasy, ale nawet sie to czyta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Największy grafoman świata IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.04.06, 23:46 Jeśli chodzi o Złą godzinę i np. Miłość w czasach zarazy - to podzielam Twoje zdanie :)Rozczarowanie totalne, ale być może Sto lat samotności okaże się inne, bo jeszcze tylko to spróbuję zmęczyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natalka85 Re: Największy grafoman świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 15:06 Grochola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Szczepkowska i cała masa tych pseudoliteratek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 15:14 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafia Re: Największy grafoman świata IP: 195.150.233.* 25.04.06, 19:31 Ze "Świętą trójcą" jak najbardziej się zgadzam, chociaż prym w niej wiedzie zdecydowanie Coelho. Wśród twórców rodzimych nikt chyba nie pobije Wiśniewskiego, "Samotność" to kicz do 3 potęgi. Na temat Grocholi i spółki się nie wypowiadam, nie miałam wątpliwej przyjemności obcowania z ich dziełami. Oprócz tego Dan Brown, Helen Fielding (podczas całej lektury "Dziennika" nawet nie drgnął mi kącik ust, ta książka jest raczej żałosna, podobno następne lepsze nie są), Karol May (zaczynałam chyba 2 jego ksiązki, w obu dobrnęłam do połowy i porzuciłam wobec braku zawiązania się jakiejkolwiek akcji) i - uwaga, wystawiam się na ciosy wielbicieli - Terry Pratchett. Niezupełnie pasuje do definicji z początku wątku, ale od razu nasunął mi się na myśl. Powtarzalny, przewidywalny i usilnie próbujacy być śmiesznym w każdym zdaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adeladeotero Piekara Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 20:15 To jest trudno przebić! Zero formy, zero treści... zdolnosci jezykowe jak u wulgarnego przedszkolaka... I po co marnować papier? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wróg Grafomanii Re: Piekara Jacek IP: *.netcity.pl / *.netcity.pl 26.04.06, 12:48 Łatwo, łatwo przebić... patrz na pana od Conana :-D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wróg Grafomanii Re: Największy grafoman świata IP: *.netcity.pl / *.netcity.pl 26.04.06, 12:46 Robert Ervin Howard - jakim cudem to coś, co nawet nie kwalifikuje się na najgorsze czytadło (bo wysilone i ciągnięte za uszy), czyli przygody Conana, miało szanse stać się podstawą filmu ze Schwarzeneggerem??? Howard więcej pisze o tym, czym jego "heros" morduje, niż o tym, co robi i jak się toczy akcja. Nie mówiąc o Andrzeju Sapkowskim. "Adam Małysz polskiej fantastyki" (jak to go określił niejaki Jacek Piekara, skądinąd przyzwoity pisarz)? Że niby miał ochotę wyjechać z Polski po obejrzeniu filmu "Wiedźmin"? Na jego miejscu po napisaniu całego cyklu wstydziłbym się z domu wychodzić! Te wszystkie próby spoetyzowania stylu (wedle zasady: jedno zdanie-jeden akapit), schaotyzowania itp. Nie twierdzę, że takie zabiegi sa złe, ale niech autor to robi z klasą. Tymczasem Saga robi się nudniejsza i bardziej męcząca z tomu na tom :-(... Może na plus mu zaliczę, że nie starał się nie wiadomo jak idealizowac bohaterów, jak Tolkien, ale nadał mu noramlne ludzkie słabości... Ale to wszytko. Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: Największy grafoman świata 26.04.06, 13:32 Z Howardem sprawa jest taka, że po prostu facet wykonał pionierską robotę: o ile dobrze pamiętam, to jest jedna z pierwszych, o ile w ogóle nie pierwsza powieść fantasy. Zgarnął więc bonus innowatora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wróg Grafomanii Re: Największy grafoman świata IP: *.netcity.pl / *.netcity.pl 26.04.06, 16:14 Co nie zmienia faktu, że był pionierem na żenującym poziomie ;-P... Odpowiedz Link Zgłoś
jarka63 Re: Największy grafoman świata 26.04.06, 17:18 I Haruki Murakami bez dwóch zdań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: croyance Re: Największy grafoman świata IP: *.server.ntli.net 03.05.06, 18:25 Absolutnie sie nie zgadzam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Największy grafoman świata 03.05.06, 19:08 Ja tez. Pilch pisze piekne zdania. Jak nikt. I nie pisze tylko dla kasy.Zreszta to tez nie jest objaw grafomanii bo mozna dobrze i dla kasy.W zasadzie wszyscy pisza dla kasy poza grafomanami. Pilch pisze z proznosci,jak większosc aut i grafomanow, i dla kasy, ale pisze nie glupio. Choc nierowno. A nie lubie jakos kolesia wiec sasiedniemu wątkowi opozycyjnemu sie klaniam. A co do tego wątku - to inna byla estetyka kiedys i teraz.Konopnicka to byla Szczuka czy inna gretkowska w swoich czasach.Byla nowatorska.Tak. Pisala rzeczach nowych otwierala oczy i gorszyla.Nie Krasnoludkami a nowelami.Rzucila meza zabrala 6 dziec i pojechala walczyc z losem i swiatem,co zły.Nie byla czulostkowa,latwo to zobaczyc w jej korespondencji.Bystro patrzyla i opisywala. Podobnie inni wasi znienawidzeni autorzy lektur.Orzeszkowa podobnie jak pani K. rozwod,i to z powstancem styczniowym, sama pracowala i pisala jak przedtem zadna kobieta nie pisala.Prowadzila wydawnictwo,miala zonatego kochanka,co ja zawiodlbyl.Moglabym wam tak po kolei. Oczywiscie wszyscy oni napisali tez zle powiesci,szczegolnie pod koniec zycia.No,coz zyc trzeba.Niektore z tych dobrych zestarzaly sie, ale tak bywa.Trudno temu zaradzic Inne gusta.Przykladanie dzisiejszych miar do tego co bylo jest naiwne i dziecinne. A Sienkiewicz wielkim autorem byl.Moze i troche grafomanem, ale genialnym. Odpowiedz Link Zgłoś