Dodaj do ulubionych

moze wspolnie? :)

30.05.06, 23:54
Moze wyjdzie z tego cos ciekawego?
Na pewno bedzie zabawnie[cool]jesli tylko wam sie zachce:)
... ja zaczne...zaraz cos wymysle, a wy kontynuujcie po kawalkach.
Postarajmy sie [cool] :):)


..................................................................


...obudzil go wiatr bijacy deszczem w zaparowane szyby starego forda.
Podniosl powieki, ale zaraz tego pozalowal. Mial wrazenia jakby wraz z tym
ruchem uruchomil caly proces uruchamiania sie jego muzgu. Niestety pierwszy
zadzialal sluch, na poczatku troche rozregulowany, z kilkoma glosnymi
sprzegnieciami. Ale po chwili ustabilizowal sie. Powiedzialby ze jest prawie w
normie, gdyby nie te piskliwe slady dzwiekow, pozostawiane przez staczajace
sie krople deszczu po szybie.
Dawno nie obudzil sie w takim stanie. Nie potrafil sobie przypomniec jak sie
znalazl w swoim samochodzie, a tym bardziej nie potrafil okreslic miejsca w
ktorym ow pojazd sie znajdowal. Prostujac sie, wciekly na siebie ze nie wybral
tego duzego japonskiego wozu, ktory tak bardzo wciskal mu niski gburowaty
sprzedawca w "car for you".
- Tylko 200 doarow wiecej, a o ile wygodniej!
- skad mialem wiedziec!
burknal do siebie i otworzyl drzwi wozu.
Najpierw uderzyla go sciana swierzego powietrza, za ktora swoj atak
przeprowadzila fala deszczu. Duzo skuteczniejszy. Zerwal sie na nogi, zamknal
auto i popedzil w strone najblizszego budynku.
Drzwi byly zamkniete, a jak(!)... a daszek na nimi(..?..)
Daszek wygladal na taki, pod ktorym nie powinno sie za dlugo stac.
Podniosl reke zeby przyslonic troche deszc, i juz mial ruszyc na drugo strone
ulicy,
lecz...
Obserwuj wątek
    • blizniaczykaczor czemu nie ale nie jestem pisarzyną :/ 02.06.06, 17:44
      ... lecz ktoś prchnal go mocno, tak że jego niezbyt piekna twarz wylądowała na
      szybie. Nogi odmówiły mu posłuszeństwa i głucho zsunąl sie na mokry chodnik.
      Otworzył z niemałym trudem oczy i zobaczyl zamglona twarz, potem rysy sie
      rozjaśniły, ujrzal mezczyzne..
      - Hej, ja cie skąś znam.. - powiedzial zachrypniętym głosem. " Ta twarz, zaraz
      zaraz, skad ja ja znam?"
      - Oczywiście, przeciez w ciagu ostatnich dni przejechałes ze mna dwa stany,
      niepamniętasz? - powiedzial niskim głosem. Nie, niepamietał, w ogóle. Spojrzal
      na niego jeszcze raz, miał rude ciemne wlosy, długie siegające do
      ramion. "ciakawe jakiego sa koloru jak wyschną?" Nie zastanawial się dlugo
      nowy "przjaciel" rzekł...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka