Dodaj do ulubionych

Dialogi w beletrystyce

IP: *.aster.pl 13.10.07, 21:22
Od jakiegoś czasu zastanawia mnie w książkach, w dialogach, taka
drobna językowa rzecz. Otóż w niektórych pozycjach stawiamy kropkę,
w innych nie. W jednych rozpoczynamy zdanie? z dużej litery, w
innych nie.
Jak to z tym jest?

Przykład.

No coś ty - zaśmiał się Kowalski.
Ale:
No coś ty. - zaśmiał się Kowalski.

No coś ty? - zaśmiał się Kowalski.
No coś ty? - Zaśmiał się Kowalski.

Kto rozwikła tę rzecz?

Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Staszek Przepraszam za powtórkę, zacięło się coś. Nt IP: *.aster.pl 13.10.07, 21:30
    • bdx65 Re: Dialogi w beletrystyce 14.10.07, 09:11
      Też to zauważyłam; panuje we współczesnej powieści zupełna dowolność
      zapisu dialogu;
      w klasycznej powieści (XIX w. do ok. 1970r.) zawsze, każda wypowiedź
      bohatera była oddzielana myślnikiem i napisana od nowej linii;
      teraz spotykam często zapis rozmowy "jedną kwestię za drugą",
      oddzieloną tylko myślnikiem.
      Nie wiem, czy o to Ci chodzi, ale tak to widzę, a czyta się taki
      zapis dużo trudniej.
    • yanga Re: Dialogi w beletrystyce 14.10.07, 14:30
      Podany przez Ciebie przykład w ogóle jest niepoprawny. Bo nie można
      się zaśmiać słowami. Ewentualnie można tę sytuację zapisać tak:
      Kowalski się zaśmiał.
      - No coś ty?
      Albo:
      - No coś ty? - zdziwił się Kowalski.
      W tym przypadku "zdziwił" piszemy małą literą, ale:
      - No coś ty? - Na twarzy Kowalskiego odmalowało się zdziwienie.
      • pisam Re: Dialogi w beletrystyce 14.10.07, 15:39
        bardzo mi się spodobało twoje wytłumaczenie dotyczące powyżej wspomnianych
        spraw. Czy pomagasz także innych dokonując korekty ich prób? Ewentualna sprawa
        to okres początku przyszłego roku.
        • yanga Re: Dialogi w beletrystyce 14.10.07, 19:11
          Doraźnie mogę coś niecoś podpowiedzieć, bo przez wiele lat
          redagowałam książki. Teraz jednak jesteśmy po tej samej stronie
          okienka ;-) Jeśli chcesz, możemy pogadać na priva.
      • Gość: Staszek Re: Dialogi w beletrystyce IP: *.aster.pl 14.10.07, 16:24
        Jednak w większości przypadków po zdaniach zakończonych znakiem
        interpunkcyjnym jest mała litera (NO coś ty? - na twarzy Kowalskiego
        odmalowało się zdziwienie.). Na przykład patrz tu:
        univ.gda.pl/~literat/mundurk/0005.htm
      • Gość: Staszek Re: Dialogi w beletrystyce IP: *.aster.pl 14.10.07, 16:36
        Na przykład:

        "- Co się stało z Mosakowskim? - wypytywali na wszystkie strony
        malcy. - Dlaczego Mosakowski do szkoły nie wraca?

        Nikt nie umiał na to odpowiedzieć.

        Dopiero w połowie karnawału rzecz się wyjaśniła.

        Ten sam profesor Luceński, przyszedłszy na lekcję w dobrym humorze i
        zabrawszy się do czytania listy, przy nazwisku Mosakowskiego
        zatrzymał się, głową pokiwał... Klasa uszy nastawiła.

        - Ach, Mosakowski!... - westchnął profesor. - Nie zobaczymy więcej
        Mosakowskiego! Już po Mosakowskim... Parole!

        - Co się z nim stało, panie pro...sorze? - zapytało kilku śmielszych
        nie mogąc zapanować nad ciekawością i niepokojem.

        • yanga Re: Dialogi w beletrystyce 14.10.07, 19:20
          Jednak upieram się, że w przykładzie z Kowalskim zdanie "Na
          twarzy..." powinno zaczynać się od wielkiej litery. Przy cytacie
          ze "Wspomnień niebieskiego mundurka" wszystko jest poprawnie.
          Dlaczego? Musiałabym napisać całą rozprawkę. W skrócie wygląda to
          tak: jeśli znak przed kreską dałoby się (umownie) zastąpić
          przecinkiem, wtedy piszemy dalszy ciąg małą literą.
          - Ach, Mosakowski, westchnął profesor.
          Bo "westchnął profesor" nie funkcjonuje jako samodzielne zdanie.
          Samodzielne zdanie brzmiałoby: "Profesor westchnął". I wtedy
          pisalibyśmy je od wielkiej litery.
          • Gość: Staszek Re: Dialogi w beletrystyce IP: *.aster.pl 14.10.07, 19:31
            Rozumiem.
            Tylko jak wyglądałyby wówczas "Wspomnienia..."...;). Co bardziej
            dociekliwy czytelnik, sadzę, uznałby to raczej za niechlujstwo:).
          • yanga Re: Dialogi w beletrystyce 14.10.07, 19:47
            Bardziej dociekliwy czytelnik powinien poszukać wyjaśnienia w
            odpowiednich podręcznikach. Ja tych zasad nie wymyśliłam, tylko
            długo mnie ich uczono. A "Wspomnienia niebieskiego mundurka" cieszą
            już -naste pokolenie czytelników i jakoś im to rzekome niechlujstwo
            nie przeszkadza.
            • Gość: Staszek Re: Dialogi w beletrystyce IP: *.aster.pl 14.10.07, 21:12
              Yanga,

              właśnie podałem Ci przykład "Wspomnień niebieskiego mundurka" (który
              nb. obchodził kilka lat temu swoje setne urodziny, w formie
              książkowej, wiesz?:)) jako nie-niechlujstwo, jako jego zaprzeczenie.
              Tam, jak widzisz choćby w przytoczonym fragmencie, jest, że tak
              powiem, unifikacja tej rzeczy.
            • Gość: Staszek Re: Dialogi w beletrystyce IP: *.aster.pl 14.10.07, 21:33
              Bardziej spostrzegawczy jednak odczytałby to jako niechlujstwo.
              Spójrz jeszcze raz na "Wspomnienia...", które są klarowne w tym
              elemencie: univ.gda.pl/~literat/mundurk/index.htm


            • Gość: Staszek Re: Dialogi w beletrystyce IP: *.aster.pl 14.10.07, 22:04
              Nie bardziej dociekliwy, a bardziej spostrzegawczy, powinno
              było "stać".
              "Lalka" - to samo, co we "Wspomnieniach...":
              univ.gda.pl/~literat/lalka/0002.htm
              i z innego źródła, "Mały Książę" (Szweykowski):
              www.odaha.com/littleprince.php?f=MalyKsiaze
          • Gość: Staszek Yanga,... IP: *.aster.pl 14.10.07, 22:47
            ... podaj, proszę, jakiś przykład/jakies przykłady z opracowanej już
            literatury z Internetu, link:).
            Żdu s nietierpienijem:).
            • yanga Re: Yanga,... 15.10.07, 10:45
              Przykro mi, nie mam czasu ryć po internecie. Nadal podtrzymuję, to,
              co napisałam, ale nie zamierzam wdawać się w spory. Są chyba jakieś
              podręczniki na ten temat?
              • Gość: Staszek Re: Yanga,... IP: *.aster.pl 15.10.07, 15:01
                Nie - spory:).
                Ale są, jak się okazuje w praktyce dwie "szkoły".
              • Gość: Staszek Twoja jest lesza. IP: *.aster.pl 16.10.07, 02:04
                Nie uprawiasz donkiszoterii:).
      • Gość: Becik Re: Dialogi w beletrystyce IP: *.aster.pl 15.10.07, 00:08
        Myślę, że zaśmiał się można tutaj zastosować; w końcu doposzczalna
        jest w literaturze pewna dowolność określeń. Poza tym zdziwił się
        nie określa tego, czy był wesoły, czy smutny (Kowalski). Zaśmiał się
        a zdziwił to zupełnie różne rzeczy. Można zdziwić się mając ponurą
        minę, a można na wesoło.
        • ewa9717 Re: Dialogi w beletrystyce 15.10.07, 18:54
          Owszem, istnieją nawet i podręczniki. Mówicie o zapisie tzw. mowy
          niezależnej. Bez kropki (znaki zapytania i wykrzyknienia owszem) i
          małą literą wszędzie tam , gdzie jest jakiś czasownik odnoszący się
          do czynności mówienia ( niekoniecznie tę czynność dosłownie
          nazywający).
          • Gość: Staszek Re: Dialogi w beletrystyce IP: *.aster.pl 15.10.07, 19:00
            Otóż to.
            I wielokropek.
            • ewa9717 Re: Dialogi w beletrystyce 15.10.07, 19:37
              Otóż to. Mosz recht :-)))
              • Gość: Staszek A co to, po ślunksu?:) IP: *.aster.pl 15.10.07, 20:26
                www.google.pl/search?hl=pl&q=Mosz+recht&btnG=Szukaj+w+Google&lr=lang_pl
              • Gość: Staszek Po ślunsku, przepraszam. bt IP: *.aster.pl 15.10.07, 20:29

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka