pomocnik.freuda
17.06.08, 20:16
Pare dni temu zalozylem watek o panu Dariuszu Rekoszu, o jego zagranicznym sukcesie. Pojechalem zalatwiac sprawy osobiste ufny, ze pozostawilem watek w dobrych rekach. Ale watek zostal wykasowany.
Czy nie wolno na tym forum pochwalic pana Rekosza, wybitnie uzdolnionego pisarza? Zalozylem watek za rada Lucy Olejniczak. Na forum sugerowala dwukrotnie, zebym wyeksponowal odrebne miejsce dla pana Dariusza Rekosza. Uczynilem to nie tylko, ze zawierzylem jej intucji, ale tez dlatego, ze pan Rekosz zostal tu brutalnie potraktowany przez Lebiege w chuliganskim wierszyku:
A może młodzieniec, choć nikt go nie zmuszał
Książkę przeczytał autorstwa R-osza Dariusza,
A będąc miłośnikiem kiczu i tandety-
Zachwala ją drugiemu, lecz tamten- niestety
Choć gusta odmienne zazwyczaj szanuje
U kolegi lubego ich nie toleruje?
Co dziwnego, że tamten, co czytał już swoje-
Z tandetą na merytoryczne nie chce wkraczać boje?
(Bo wie, że bardzo łatwo utopić się w błocie)
Więc tylko pyta żałośnie- "Poj...ło cię?!"
Informujac o sukcesie autora Szyfru Jana Matejki, chcialem pokazac Lebiedze i innym osobom, ktore brutalnie atakowaly tworczosc pana Rekosza, ze sa w wielkim bledzie.
Okazalo sie, ze obrazanie utalentowanego autora jest jak najbardziej dozwolone. Ale zakazane jest napisanie o nim kilku cieplych slow.
Czy uczynilem komus krzywde, ze napisalem o zagranicznym sukcesie p. Rekosza? Na jego sukcesie moga skorzystac inni pisarze i cala nasza literatura. Moim zdaniem pan Rekosz moze wypromowac polska literature na Zachodzie. Moze sprawic, ze tysiace zagranicznych czytelnikow spojrza inaczej na Polske. I za to wszystko mamy obrazac czy kasowac pana Darka?
Przepraszam pana, panie Dariuszu, za niektore osoby. Niech sie pan do nas nie zraza. Jest nas, ludzi odwaznie myslacych, znacznie wiecej!