Gość: susy IP: *.si.net.pl 05.10.03, 19:48 dobrze, że Masłowska nie dostała NIKE... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: www.irak.pl Skandal. Intelektualiści milczą nt agresji na IRAK IP: *.tele2.pl 05.10.03, 19:55 Skandal. Intelektualiści milczą nt agresji na IRAK Kiedyś wyznacznikiem linii generalnej była Trybuna Ludu. Gdy ktoś zagubił się w polityce polskiej klasy panującej odnajdywał się dzięki łamom tej niezapomnianej gazety. Dziś mamy nowy nośnik dogmatów rządzącej elity: O roli Gazety Wojennej w łamaniu idei solidaryzmu społecznego i we wciągnięciu nas w wojnę napastniczą: Więcej: Adaś Michnik, nasz dawny idol z podziemia, dla którego (bezinteresownie) zarywaliśmy noce przy sitodruku - ulokował się w niechlubnej "Council on Foreign Relations" u D.Rockefellera, dyrektora Exxonu Mobilu - wśród szefów największych szefów karteli naftowych i militarnych, jak również przy zbrojeniówce, baronach naftowych oraz CIA (szefem ADV. Board jest były dyrektor CIA Woolsey) w "Comitee for liberating Iraq", bojkotowanym przez praktycznie wszystkich (4mln) uchodźców irackich. I tenże Adaś Michnik wraz z "grupą trzymającą w USA władzę" czarnosecinnych "neocons" o zdecydowanie socjopatycznych osobowościach - podpuścił dawnych PZPR-owców z SLD wraz z "bogobojnymi" prawicowcami z PiS i PO, lekceważącymi totalnie pogląd w tej kwestii Papieża - do bezprawnej wojny z dawnym, wieloletnim agentem CIA, wyniesionym do władzy przez CIA w zamachu stanu w 1959 i 1968 roku, Husseinem ... 14 lipca 2003 - Żydowscy rabini na pro-palestyńskiej demonstracji pokojowej w Londynie zorganizowanej w związku z przybyciem do Wielkiej Brytanii Ariela Sharona Przy czym ów "prosyjonizm" neokonserwatystów nie oznacza bynajmniej specjalnej chęci pomocy żydowskim współbraciom ocalonym w holocauście czy nowym izraelskim osadnikom (choć poza Cheneyem, Bushem i Rumsfeldem wszyscy w administracji USA są Żydami), lecz - stosownie do zajmowanych funkcji w korporacjach - traktowanie Izraela wyłącznie jako geopolitycznego "przyczółka dla ropy naftowej", jak to zgrabnie ujął Henry Kissinger, notoryczny zresztą zbrodniarz wojenny (m.in. w Kambodży, Timorze Wsch., Chile, Afryce). Dlatego wszelkie wysiłki, by zaliczyć przeciwników wojen o złoża naturalne do antysemitów, czy "anty-Amerykanów" (lub też "zwolenników Saddama") - jak to zresztą czyni Michnik w swych bardzo słabych esejach - spełzną na niczym. W ruchu demaskującym prawdziwe kulisy tej wojny działa na Zachodzie wielu Żydów, Izraelczyków i Amerykanów, a nawet Irakijczyków torturowanych kiedyś przez Husseina, oburzonych polityką rządu USA i Izraela, ( stanowiącą niemalże tandem - integralną, "teleologiczną" całość). A już nazywanie nas (czyli przeciwników korporacyjnych wojen) przez Michnika "protofaszystami" zakrawa na dość ponury dowcip w świetle danych o zbrodniczej działalności jego towarzyszy ze Standard-Oil-Exxon-Mobil, czy zbrojeniówki w CLI i CFR, lub też Geremkowych w Thyssen-Krupp (Aspen Inst.). To Amnesty Int. i nasi publicyści (m.in.R.Fisk) od lat apelowali poprzez ONZ w sprawie traktowania opozycji w Iraku, wyciszani skutecznie przez... rząd USA (sic!). Toteż nie potrzebujemy chyba dodawać, iż nikt naszej działalności nie finansuje, albowiem jesteśmy zarówno przeciwnikami reżimu Husseina, jak i jego wieloletnich sponsorów z Białego Domu. Neoliberałowe nie potrafią dostrzec problemów świata w kategoriach innych niż materialne. A propos "niezależności i dziennikarskiego etosu", którymi nieustannie chełpią się Michnik i jego publicyści: zastanawia nas, dlaczego Naczelny nie wspomina o pełnieniu owych "zaszczytnych" funkcji w swej biografii online (agora.pl)? Czyżby w "spolegliwości" wobec baronów zbrojeniowych i naftowych miałoby jednak kryć się coś wstydliwego? Ale się poukładało! God bless Exxon's petroleum, żegnaj dawny nasz Mochnacki z podziemia... Ponadto, informujemy propagandzistów wojennego "think-tanku" Michnika , że nie jesteśmy pacyfistami senso stricte, szanujemy i popieramy walki narodowo-wyzwoleńcze, także m.in. partyzantkę w Iraku, która niczym się nie różni od walk naszych ojców z ZWZ AK przeciw hitlerowskiemu najeźdżcy. Powstania i ruchy demokratyczne tłumione są na całym świecie głównie przez szwadrony wojsk USA, pod egidą giga-karteli związanych z Białym Domem, który wspiera dziesiątki najbardziej krwawych dyktatorów (jak do niedawna Husseina), dopóki tylko akceptują rabunek miejscowych złoż lub umiejscowienie militarnych baz na korzystnych dla USA warunkach. Uważamy również m.in., że komory gazowe w Auschwitz należało zbombardować, by uratować tysiące ludzi. Nb. to nie tak odległa historia i niesie wiele aktualnych implikacji. Tymczasem to J.M.CLoy z ' Michnikowego' CFR i Rockefeller ze Standard Oil (ESSO, Exxon-Mobil) oraz Prescott Bush (dziadek obecnego prezydenta) z Thyssena woleli uchronić petrochemię swego hitlerowskiego partnera handlowego - produkującego Zyklon B - IG Farben w Oświęcimu. By rozwiać wątpliwości, jaka jest wspólna platforma polskiej elity biznesowej, najwyższych urzędników państwowych, wojskowo- policyjnych generałów i politycznego establishmentu - kiedyś sięgało się po Trybunę, a obecnie - Wyborczą, Wiekopomnym celem przedstawianym przez wyrocznię jest przyklejenie się ubogich krewnych z Polski do machiny militarnej USA. Naczelny Michnik przyznaje bez ogródek, że nie ujawnia afery korupcyjnej w trosce o negocjacje z UE. Demokrata nie widzi nic złego w podporządkowaniu demokratycznych wartości nadrzędnym celom linii generalnej� Zresztą demokraci i prawdziwi Europejczycy z GW entuzjastycznie powitali w kwietniu 2002 r. pucz wojskowy o balający demokratycznie wybranego lewicowego prezydenta Wenezueli. W podobnym tonie Michnik wypowiadał się we "editorialu" o krwawym puczu Pinocheta. Gazeta Wyborcza ostatnio jest przede wszystkim Gazetą Wojenną. Doskonały przykład tego, co w swym antywojennym wierszu Tuwim określił jako "rozścierwienie się, rozchamienie wrzasku liter pierwszych stron dzienników". wszelkie materiały mogące wzmóc pęd ku wojnie znajdują się na pierwszych stronach bez słowa krytyki. "Siódemka z Ameryką, niezwykły list jedności", "Saddam łże" (na temat broni masowego rażenia) - oto wrzask liter z pierwszych stron Wojennej. Natomiast kłamstw rządu brytyjskiego w sprawie BMR nie opatrzono juz potem krzykliwym tytułem "Blair łże!". Tendencyjne, kłamliwe felietony Ungera (wyżyny bezczelności malwersacji politycznej), Węglarczyka i in. na temat wojny w Iraku niewątpliwie przejdą - podobnie jak goebellsowskie - do historii propagandy.. Ciekawe jest też mówienie władcy Iraku po imieniu. Czyżby Michnik także z Husseinem (obok Millera, Rywina itp.) przeszedł na "ty"? W przypadku sekretarza stanu USA, Rumsfelda, byłoby to jasne, gdyż bywał w Bagdadzie już w 1983 r. Ale Michnik? Czyżby kolejna afera?) Chyba nie tylko my odczuwamy dyskomfort moralny kupując z rzadka ten prowojenno-liberalny gniot. Dziennik Michnika jest bez wątpienia najbardziej podżegającą do wojny gazetą w Polsce - podczas gdy 99% intelektualistów (także żydowskich) na Zachodzie nie dało się zniewolić koncernom zbrojeniowo-naftowym i zachowało wielką klasę (w tym m.in. twórca filmu "SHOAH", C.Lanzmann). W dziale "Buble Roku" w najbliższym czasie umieścimy linki do tekstów m.in.: Dawida Warszawskiego "Bronią Saddama jak niepodległości", z wielkim smutkiem tekst L.Kołakowskiego - na żenującym wręcz intelektualnym poziomie (abstrahując już nawet od zajmowanych postaw politycznych!), A.Michnika, E.Skalskiego i L. Ungera o "anty-Amerykanach" i "anty-Izraelczykach"; tu pragniemy tylko zaznaczyć, że na całym świecie w ruchu antywojennym uczestniczyły bardzo liczne grupy żydowskich i izraelskich działaczy społecznych i humanitarnych, przeciwnych imperialistycznej i niezgodnej z międzynarodowymi konwencjami, traktatami, konstytucją i normami moralnymi polityce USA oraz Izraela. Trzeba też zaznaczyć mocno, że nikt nie bronił dyktatury Husseina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Tys "zarywal noce przy sitodruku"? A co? reklamowki IP: *.nott.cable.ntl.com 05.10.03, 20:03 na nim robiles, bo bibuly na nim nie drukowano, misiaczku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Sitodruk się robiło pod egidą Łuczywo. Michnik CFR IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:32 Cynizm Ameryki najlepiej obrazuje sprawa kurdyjska. Na początku lat 70-tych, gdy w Iranie rządził wielki przyjaciel Waszyngtonu - szach, Amerykanie finansowali irackich Kurdów, walczących o autonomię. Celem Ameryki była stałe destabilizowanie Iraku oraz niedopuszczenie do współpracy irańsko - kurdyjskiej. Dlatego nie na rękę było im także zwycięstwo Kurdów. W 1975 r. biznes naftowy doprowadził do zbliżenia Iraku z Iranem, który wraz z Ameryką opuścił Kurdów. Siły kurdyjskie zostały zdziesiątkowane, setki liderów rozstrzelanych. Kissinger pytany o tę sprawę w Kongresie odpowiedział: "Nie należy mylić akcji specjalnych z misjami charytatywnymi". Nikt nigdy nie mordował na większą skalę Kurdów niż tureckie wojska, lecz Waszyngton nie "interwe-niuje", gdyż Turcję traktuje jako "sojusznika" (W.Blum). Turcy wkroczą do Iraku? PAP 11. 09. 2003 Minister spraw zagranicznych Turcji Abdullah Gul stwierdził, że nastąpił postęp w rozmowach z USA w sprawie wysłania wojsk tureckich do Iraku. Stwierdził ednocześnie, że Ankara jest zaniepokojona becnością w Iraku rebeliantów z tureckiego Krdystanu raz negatywnym stosunkiem miejscowych Kurdów obec Turcji. Amerykańscy i tureccy wojskowi zgodzili się, że armia turecka powinna posiadać oddzielny sektor pod własnym dowództwem. "Arabscy przywódcy są w większości niepopularni. Są wspierani przez Stany Zjednoczone, wbrew woli swoich ludów. W warunkach takiej wybuchowej mieszaniny przemocy i skompromitowanej do cna polityki, nietrudno o demagogów, którzy roszczą sobie pretensje do mówienia w imieniu religii, w tym przypadku islamu, i nawołują do krucjaty przeciwko Stanom Zjednoczonym. Jak na ironię, wielu spośród nich, w tym Osama ben Laden i mudżahedini, było wspieranych przez USA w wysiłkach mających na celu wyrzucenie Rosjan z Afganistanu. Tak na marginesie, ci ludzie nie reprezentują islamu w żadnym formalnym sensie." (Edward W.Said) Ben Laden i Zbigniew Brzeziński, lata 80-te To właśnie na skutek ok.100 lat krwawych, bezprawnych wojen, podbojów, tortur i brutalnego tłumienia przez Brytyjczyków, a potem USA powstań ludności przeciw nieludzkim reżimom, rodziły się grupy bojowników, potem wykorzystywane skwapliwie przez CIA i finansowane, by móc mieć pretekst do dalszych geopolitycznych rozgrywek - notabene Brzeziński był ojcem chrzestnym Al Qaidy. Irakijczycy nie mają nic wspólnego z atakiem na WTC: związki z Al Quaidą były takim samym propagandowym kłamstwem, jak dogmaty o posiadaniu broni masowego rażenia. Argument o zagrożeniu Stanów Zjednoczonych przez Irak był oficjalnym uzasadnieniem wojny: mimo upływu blisko 5 miesięcy od jej zakończenia, nie odnaleziono nawet drobnych śladów BMR. Wyrok na Iraku wykonano na podstawie sfałszowanych danych, a Bush i Blair oszukali opinię publiczną, zmuszając do milczenia służby specjalne. Husajn nie posiadał i nie użył broni masowego rażenia, natomiast strona USA/Wlk. Brytania ją zastosowała - Depleted Uranium i napalm. Rzecznicy obu państw przyznają się do używania zubożonego uranu w pociskach i napalmu (J.le Carre, b.agent MI6). Według ONZ i HRW stanowią one broń masowego rażenia. Wiedza Mossadu, CIA i MI6 o 11.9. THERE IS NO OTHER FAMILY IN AMERICA WHICH HAS HAD CLOSER ASSOCIATIONS AND SUSPICIOUS DEALINGS WITH THE BIN LADEN FAMILY THAN GEORGE BUSH SENIOR AND JUNIOR. NO OTHER AMERICANS. Nie ma rodziny w USA, która miałaby bliższe powiązania i na tak wielką skalę prowadziła nielegalne transakcje hadlowe z rodziną Ben Ladena niż George Bush senior i junior. Nikt inny poza nimi w całej Ameryce. Opierając się na bardzo solidnej dokumentacji prof.ekonomii M.Choussodovsky z Kanady twierdzi nawet, że atak na WTC był najprawdopodobniej "zlecony"; Mohamed Atta, szef komórki pakistańskiego wywiadu wojskowego ISI, ściśle współpracu- jącego dziesiątki lat z CIA doskonale był znany FBI i służbom wywiadowczym USA (vide Al Quaida Brzezinskiego) . Uczciwego i obiektywnego śledztwa w sprawie ataku - mimo uływu 2 lat nadal w zasadzie nie otwarto - a przez moment kandydatem na szefa komisji śledczej był .... zbrodniarz wojenny, Henry Kissinger (Iraq-Gate, sic!), co rodziny ofiar poczytały sobie za skandal, obrazę i próbę "zakneblowania" mocno podejrzanych, a nawet zbrodniczych amerykańskich aspektów sprawy. Adwokaci rodzin ofiar mówią o "Osamagate", lecz wszechobecność państwa policyjnego i utworzonej niedawno "Homeland Security" paraliżuje wszelkie wysiłki na rzecz pełnego poznania prawdy o tragicznych wydarzeniach 11.9. Rodziny ofiar przystąpiły do działań w ramach ruchu antywojennego, skupionego wokół badaczy próbujących poznać nieco dokładniej kulisy tzw. "wojny z terroryzmem". Niemieccy eksperci komputerowi powoli rzucają światło dzienne na ilosć i jakość transakcji handlowych dokonanych na krotko przed zniszczeniem WTC przez administracje Busha. Jest pewne, ze wiedziano o nadchodzacej katasrofie i zarobiono na tym ok.$100 milionow. Byli to Amerykanie.... German Firm Probes Final WTC Deals /PIRMASENS, (8-6-3 Reuters). Wg instytutów badania opinii publicznej większość Niemców nie wierzy w oficjalną wersję wydarzeń 11.9. www.irak.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skok Też się bałem że dostanie przez tą reklame. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 09:40 >>Autor: Gość: susy >Data: 05-10-2003 19:48 IP: *.si.net.pl >dobrze, że Masłowska nie dostała NIKE... JURY się sprawiło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Kuroń: haniebna awantura - o agresji PL na Irak IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:34 Jacek Kuroń o okupacji Iraku - haniebna awantura Jestem bardzo zdziwiony postawą Millera i prezydenta Kwaśniewskiego wobec irackiej polityki USA. Chodzi prawdopodobnie o jakieś doraźne interesy krajowe. Ale to przecież nie może usprawiedliwić udziału w tej haniebnej awanturze. Ta wojna wybuchła podobno dlatego, że Irak miał broń masowego rażenia. I co się okazało? Żadnej broni nie znaleziono. Tak naprawdę Stanom Zjednoczonym chodzi więc o naftę, a nie o broń. 100 lat temu brytyjczycy dokonali rzezi na terenie obecnego Iranu i Iraku; kompania ją wspierająca po sztucznym wydzieleniu i zaborze "Kuwejtu" zmieniła obecnie nazwę na "British Petroleum". Podczas II wojny światowej 75 tys. polskich żołnierzy wspomagało brytyjskie oddziały w ochronie pól naftowych przed niemiecką inwazją. Logo "Exxon-Mobilu" - "Esso" Rockefellera (Standard Oil) podczas współpracy z IG Farben III Rzeszy Niemieckej zob.www.irak.pl Prescott Bush i George Herbert Walker (dziadek i pradziadek G.W.Busha) należeli do czołowych amerykańskich bankowców finansujących partię Nazi w Niemczech, poprzez przemysłowca Fritza Thyssena (obecnie firma Thyssen-Krupp). Partnerem IG Farben była firma Standard OIL (obecnie Esso i Exxon-Mobil) rodziny Rockefellerów. (M.Arons). David Rockefeller jest obecnie honorowym szefem Council on Foreign Relations, intelektualnego "motoru" obecnej wojny, (Adam Michnik "doradza" w jej Advisory Board). www.cfr.org Tylko 1/3 Polaków popiera zaangażowanie zbrojne Polaków w Iraku. Legitymizację działań polskich w strefie okupacyjnej kwestionuje Artur Hajnicz, Najder, Nowak-Jeziorański ("Rzeczpospolita"). Według nich Polska jest tylko marionetką USA i samodzielnie nie dysponuje mandatem prawnym do wypełniania przypisanych jej zadań. Odpowiedzialność ponoszą Amerykanie samodzielnie, a Polska jest tylko wykonawcą ich zleceń. Polska polityka wobec Iraku nie jest dostatecznie dobrze przemyślana i czas zacząć publiczną debatę na ten temat. Jednak na to jest już stanowczo za późno. Mniej empatyczną, bardziej realistyczną argumentacją posługiwały się polskie gazety, które oczekiwały "grubej dywidendy" dla gospodarki w postaci zleceń dla polskich firm na realizację odbudowy Iraku. W podobnym tonie brzmiały wypowiedzi min.Cimoszewicza podkreślającego, że dostęp do pól naftowych, których Polsce brak, to najważniejszy motyw polskiej interwencji w Iraku. (FAZ) Prof. Marian Dobrosielski: "Oczywiście jest w USA bardzo wielu intelektualistów sprzeciwiających się - jak pisze Gore Vidal - "szaleństwu polityki prowadzącej do wojny", ale jak na razie nie ich głos przeważa. Są też rzecz jasna i w Europie intelektualiści, którzy tę szaleńczą politykę administracji Busha popierają. Najabsurdalniejszą obronę wojny w Iraku jaką przeczytałem to głosy Bratkowskiego w "Rzeczpospolitej" i Marka Edelmana w "Przekroju", nie mówiąc o głupawych wypowiedziach panów Zorbasa, Reitera, Nowakowskiego w telewizji i w "Wprost". "Blätter für deutsche und Int. Politik" 2/2003 jest - moim zdaniem - najlepszą syntezą i kwintesencją aktualnych sporów europejsko-amerykańskich spośród pokaźnej liczby artykułów i esejów zachodnio-europejskich. Polecam go panom Bratkowskiemu i Edelmanowi". ONZ i Międzynarodowy Trybunał Karny powinny nałożyć sankcje karne na USA - za bezprawną wojnę, która przyniosła ok.120 000 ofiar i 20 000 ciężko rannych - stosowanie napalmu, zubożonego uranu i bomb rozpryskowych - celowe zniszczenie elektrowni, ujęć wody i infrastruktury, - wspieranie i dozbrajanie przez dziesiątki lat Husseina, pomimo pełnej wiedzy o prześlado- waniach szyickiej i kurdyjskiej opozycji - masakrę w Halabdży wspomaganą z amerykańskich helikopterów i urządzeń satelitarnych, podburzenie do wojny z Iranem - sprzedaż gazów chemicznych przez Pentagon, firmę m.in. "Bechtel" i "Searle" Rumsfelda zarówno Irakowi, jak i Iranowi (poprzez CIA-Mossad w "Iran- contras"), przed, w trakcie i po Halabdży - sankcje, które spowodowały śmierć 1,5-3 mln osób - wywołanie przez Busha seniora powstania, krwawo następnie stłumionego wraz z Husseinem w 1991r., gdy wytworzyła się próżnia polityczna. Odnajdywane teraz masowe groby pochodzą właśnie z 1991r. ! - z rzezi, którą sprowokował i za którą winien odpowiedzieć również ojciec obecnego prezydenta, były szef CIA. Irakijczykom należy się odszkodowanie za nielegalną agresję (z budżetu USA, W.Brytanii i Polski, a nie ze sprzedaży ich własnej ropy) za zniszczenia, śmierc dziesiątek tysięcy mieszkańców i destabilizację kraju. Gen. Franks, Rumsfeld, Bush, Blair, Kwaśniewski i Miller powinni być sądzeni za zbrodnie wojenne. Takie obowiązuje prawo. Putin podejmowany jest z honorami przez Blaira i królową (notabene Windsor wspierał onegdaj reżim Nazi), a żaden z polityków - autorów agresji na Irak - nie wspomina o dramacie czeczeńskim. W zamian za ugody w ramach "war on terrorism" - czyli w wojnie o złoża naturalne - Putin dostaje "wolna rękę" w Czeczenii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Pomnik Huseina obalała milicjaChalabiego alaOrwell IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:37 Amerykańska reżyseria obalania pomnika Saddama Hussajna w Bagdadzie czyli jak tworzyć spontaniczne spektakle na żywo za pomocą wynajętych aktorów, paru czołgów, drabiny i jednego dźwigu. Data: 9 kwietnia 2003 Miejsce: reprezentacyjny plac Bagdadu, służący przedtem jako tło dla licznych korespondentów telewizyjnych zamieszkałych w stojącym obok hotelu Palestyna. Kamery są więc gotowe. Plac otaczają czołgi, podjeżdżają dwa transportery opancerzone i wojskowy dźwig. Z transporterów wysiada kilkudziesięciu ubranych po cywilnemu mężczyzn. Jeden z nich od razu wali młotem w podstawę pomnika Saddama. Żołnierze amerykańscy zachęcają grupę gapiów do wejścia na plac. Cywile z transporterów wznoszą okrzyki, jeden z nich do krzyczy nawet do kamery "Jesteśmy Amerykanami!". Amerykanie tymczasem uruchamiają dźwig: 23- letni żołnierz wiesza najpierw flagę amerykańską? potem iracką. Wśród krzyków około 200-osobowej grupy pomnik Saddama zostaje obalony, cywile z transporterów ciągną głowę Saddama po ulicy, dołącza do nich kilkoro dzieci. Potem cywile wracają do pojazdów i znikają. Zaczyna się ogólny chaos i plądrowanie. Dopiero nazajutrz dziennikarze orientują się, że już gdzieś widzieli Irakijczyków obalających pomnik i tworzących "historyczną" scenę dla światowych telewizji. To oddział "milicji" Ahmada Chalabiego, stojącego na czele finansowanej przez Pentagon mikroskopijnej i nieznanej w Iraku irackiej grupy opozycyjnej, która ma teoretycznie "współrządzić" w czasie okupacji. Część "milicjantów" szkolono w Wielkiej Brytanii, część w amerykańskiej bazie wojskowej na Węgrzech. "Żołnierze" Chalabiego wylądowali w Umm Kasr po tygodniu wojny, kilka dni temu byli jeszcze w Nassirji na południu. Człowiek, który w Bagdadzie krzyczał do kamer "Jesteśmy Amerykanami" został tam sfotografowany w otoczeniu Chalabiego. Według licznych świadectw "radość" z przyjazdu Amerykanów do Bagdadu trwała jeden dzień i była raczej punktowa; tak samo notowano płacz nad zwłokami zabitych, strach i wściekłość mieszkańców miasta, ale te obrazy, zmiecione przez "historyczne" zdjęcia przygotowane przez Pentagon, na ogół nie weszły do dzienników telewizyjnych. Przykład obalania pomnika Saddama przed hotelem dziennikarzy pozostanie na długo przykładem nowego typu kolonialnej wojny: całkowicie inscenizowanej w hollywoodzkim stylu. Rok 1984 zaczął się na dobre w dwudziestym pierwszym wieku. Kiepskie polityczne prognozy pogody według Dawida Warszawskiego Dawid Warszawski 10-04-2003, ostatnia aktualizacja 10-04-2003 14:45 Trudno jest demonstrować przeciwko zwycięstwu. Szczególnie trudno jest wówczas, kiedy mieszkańcy zbombardowanych przez omyłkę szyickich slumsów Bagdadu powitali wkraczajšcych do miasta amerykańskich marines z entuzjazmem, na który ci od trzech tygodni daremnie czekali. Kwasniewski: widok obalania pomnika utwierdził mnie w przekonaniu, że wojna była słuszna. IG Farben/Standard Oil=Exxon=Esso, CEO D.Rockefeller - Michnik w www.cfr.org Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Ave Imperator, morituri te salutant, Michnik w CFR IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:40 www.irak.pl A więc jesteśmy okupantami. Nie udało się z Magadaskarem... więc Irak. Nie na darmo Liga Kolonialna nie likwidowała swej warszawskiej siedziby. Tylko... Czy nie pamiętamy historii? I w tym bagnie... Politycy....co uczyniliście z naszym narodem? Zmasakrowaliście Irakijczyków pod pretekstem "wyzwalania", rozpoczynacie brutalną okupację, której oni sobie nie życzą, upodliliście uczciwych ludzi w Polsce, którzy się tej rzezi o ropę sprzeciwiali. Teraz pod płaszczykiem "stabilizacji" rozkradacie cudze zasoby... Wstyd i obrzydzenie być Polakiem. Do Imperatorów rozmaitej potencji i Wspierających ich Naczelnych Ave Imperator, morituri te salutant Galia est omnis divisa in partes tres Quorum unam incolunt Belgae aliam Aquitani Tertiam qui ipsorum lingua Celtae nastra Gali apelantur Ave Caesar morituri te salutant!" Nad Europą twardy krok legionów grzmi Nieunikniony wróżąc koniec republiki Gniją wzgórza galijskie w pomieszanej krwi A Juliusz Cezar pisze swoje pamiętniki. Pozwól Cezarze gdy zdobędziemy cały świat Gwałcić rabować sycić wszelkie pożądania Proste prośby żołnierzy te same są od lat A Juliusz Cezar milcząc zabaw nie zabrania. Cywilizuje podbite narody nowy ład Rosną krzyże przy drogach od Renu do Nilu Skargą krzykiem i płaczem rozbrzmiewa cały świat A Juliusz Cezar ćwiczy lapidarność stylu! "Polska, będąca przez stulecia igraszką obcych mocarstw, tryumfuje teraz wierząc, że nareszcie znalazła się nie tylko po stronie dobrej sprawy, lecz także po stronie zwycięzców. Dla Polski, podzielonej dawniej na trzy części pozostające pod zaborami państw ościennych, sektor podzielonego na trzy części Iraku staje się rodzajem historycznego zadośćuczynienia" - czytamy w "SZ". Zdaniem komentatora, wyróżnienie przez administrację amerykańską właśnie Polski nie da się wytłumaczyć jedynie dzielnością polskich żołnierzy, znajomością Iraku czy też szczególną wiernością polskich władz wobec Waszyngtonu. "Wydaje się, że dzieląc Irak na sektory Stany Zjedn. zamierzają przy okazji pogłębić nowe podziały w Europie. Polska ma zostać wzmocniona także dlatego, aby osłabić Niemcy i Francję" - stwierdza "SZ". Więcej www.irak.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Marek Dorota,to ty? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 20:48 Odpalę ci 50 baniek z nagrody,ale już przestań... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Podziemie Brutalna gęba Ameryki - 6 twarzy imperializmu IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:59 Psy wojny - pisarze polscy - milczą. Intelektualistów nie ma w ogóle. "Brutalna gęba Ameryki" Tomasz Tabako Potężne państwo, które szuka wojen, i społeczeństwo, które coraz bardziej się zamyka. Militaryzacja klasy politycznej. Setki Lepperów rozpartych w fotelach w Waszyngtonie i tysiące rozmodlonych nacjonalistów. To właśnie Ameryka pod rządami Busha... Artykuł Tomasza Tabako W amerykańskim kampusie huczy. Nie od demonstracji, jak w latach 60., lecz od dyskusji. Niektórzy profesorowie i studenci są tak radykalni w krytyce administracji George'a W. Busha, że posuwają się do stwierdzenia, iż prezydent, aby przedłużyć swą kadencję, gotów byłby dokonać zamachu stanu i przedstawić go jako akcję antyterrorystyczną podjętą w obronie bezpieczeństwa państwa. W ogromnej, zróżnicowanej dziś i skłóconej Ameryce kampus jest, rzecz jasna, tylko jednym z wielu miejsc, gdzie toczy się spór o przyszłość kraju. Ale to właśnie tu można usłyszeć: "Spór o obalenie dyktatury Saddama Husajna nie jest sporem o Irak. Jest sporem o duszę USA i kształt świata. Jest to spór o to, czy Ameryka pozostanie demokracją, jaką wychwalał niegdyś Alexis de Tocqueville, czy też stanie się karlejącym duchowo imperium". Im dłużej słucham Amerykanów przerażonych tempem zmian, tym wyraźniej widzę, że Stany Zjednoczone, jakich obrazu dostarczają najważniejsze polskie media, i Stany, w których żyją Amerykanie, to dwa różne kraje. Być może przydałby się ktoś z autorytetem na miarę markiza Astolphe'a de Custine'a, autora sławnych "Listów z Rosji", by Polakom otworzyć oczy. Wyobraźmy sobie, że markiz nagle opuszcza Petersburg, który wizytował w roku 1839, i przez Polskę rusza do Ameryki. Przejeżdżając przez Warszawę, de Custine odnotowałby, że w Polsce spór o Irak pozostaje sporem o Irak. Antyrosyjski i antytotalitarny uraz oraz geopolityczny i kulturowy proamerykanizm każą polskim mężom stanu widzieć w wojnie Busha nie poligon imperialny, lecz akcję podjętą w imię amerykańskiej tradycji wolnościowej. Wspierane mitem Ameryki, Stany Zjednoczone są bowiem nadal postrzegane jako misjonarz wolności, a społeczeństwo amerykańskie - jako wzór społeczeństwa otwartego. Przemierzywszy ocean, markiz nie mógłby się jednak nadziwić. Znalazłby potężne państwo, które szuka wojen, i społeczeństwo, które coraz bardziej się zamyka. Zauważyłby militaryzację klasy politycznej. Ekspansjonizm biurokracji. Pasywność mas. Przygnębione grupki dysydentów. Dostrzegłby setki amerykańskich Lepperów rozpartych w fotelach w Waszyngtonie i tysiące rozmodlonych nacjonalistów, na tle których nawet Radio Maryja nie jest wystarczająco religijne i patriotyczne. Dostrzegłby, że liberalna twarz Ameryki przemienia się w odrażającą gębę fanatyka. Sześć twarzy imperializmu Być może zgodziłby się ze mną - przybłędą z Warszawy pracującym w kampusie w Chicago - że o obliczu współczesnej Ameryki decyduje sześć ideologicznie odrębnych, lecz współdziałających ze sobą formacji. Razem tworzą one nowy amerykański idiom, który przekształca Waszyngton w stolicę imperium. EWANGELICCY FUNDAMENTALIŚCI - wobec których Liga Polskich Rodzin jawi się jako bastion tolerancji. Słabo rozumiani nad Wisłą, są w Stanach wszechobecni. Ich tubą jest The New Christian Right (Nowa Chrześcijańska Prawica) oraz sieć programów ewangelizujących w radiu i telewizji. Ich siłą - miliony rozmodlonych słuchaczy i widzów. Dla republikańskich polityków to miliony zdyscyplinowanych wyborców. Główną postacią tej formacji jest charyzmatyczny Pat Robertson, baptysta z Regent University. Jego uczniem - John Ashcroft, prokurator generalny USA, entuzjasta kary śmierci, cenzury, podsłuchów i policyjnej kontroli państwa nad obywatelem, a także wojny na Bliskim Wschodzie, która poprzedzi ustanowienie Królestwa Bożego na ziemi. Traktując Biblię jak poradnik agitatora, Ashcroft i inni chrześcijańscy lunatycy są przekonani, że aby Chrystus powtórnie zstąpił na ziemię, Państwo Izrael musi sprowokować wojnę grożącą mu unicestwieniem, co doprowadzi do apokalipsy, a w końcu - do zbawienia całego rodu ludzkiego. Tych wpływowych w Waszyngtonie proroków można by określić za pomocą oksymoronu - antysemiccy proizraelici. To oni, czekając na Drugie Przyjście Chrystusa, organizują wiece pod Białym Domem, by wyrazić poparcie dla polityki premiera Ariela Szarona. Im twardszy Szaron, tym bliżej wojny, czyli do raju. ŻYDOWSCY FUNDAMENTALIŚCI - choć zakrawa to na żart - zawarli z chrześcijańskimi antysemitami sojusz pragmatyczny. Z pasją uczestniczą w kampaniach wyborczych na wszystkich szczeblach. Wspierają tych, którzy deklarują poparcie dla ambicji terytorialnych Likudu. Ich antyarabska retoryka skutecznie zagłusza głosy pojednania reprezentowane przez takie grupy jak Tikun czy Peace Now. Oponentów neutralizują, przyklejając im etykietkę antysemitów, a myślących inaczej rodaków - epitetem "samonienawidzący się Żyd". Znamienne, że swoją tożsamość polityczną definiują nie wedle tradycyjnej opozycji liberalizm - konserwatyzm; podstawowym kryterium jest dla nich stosunek do polityki Szarona. Przykładem - Daniel Pipes, były wykładowca, założyciel organizacji Campus Watch. Jak przystało na pilnego ucznia senatora McCarthy'ego, pisuje donosy na amerykańskich profesorów, którzy mówią o łamaniu praw człowieka w Palestynie. Ku etnocentryzmowi dryfują też eksliberałowie, jak filozof Michael Walzer czy prawnik Alan Dershowitz. Ich artykuły i grube księgi, pisane ongiś w imię "postępu całej ludzkości", są dziś jedynie świadectwem tego, jak Umysł Racjonalny kapituluje przed Umysłem Plemiennym. Dershowitz, profesor Harvardu i apologeta tortur jako metody śledczej, chciałby z etyki Boga etnicznego - mściwego, a nie miłosiernego - uczynić doktrynę prawną USA. RADYKALNI NEOKONSERWATYŚCI, pośród których - jest w tym przewrotna logika - wielu wywodzi się z dawnej radykalnej lewicy, jak David Horowitz, Richard Perle, Charles Krauthammer czy William Kristol. Ich organem jest pismo "Weekly Standard", ich manifestem - program "Nowe amerykańskie stulecie". Rozczarowani rewolucją kulturalną lat 60. i 70., najpierw dołączyli do obozu Raegana, a dziś - podzielając wizję Samuela Huntingtona o nieuniknionym starciu Zachodu i Orientu - są architektami "doktryny Busha". Głoszą mesjanizm geopolityczny, który - sięgając po wypróbowane instrumenty (Pentagon, wojnę prewencyjną) - stanie się podstawą nowego porządku - oświeconego absolutyzmu amerykańskiego. W imię tej wizji od kierownictwa Partii Republikańskiej żądają leninowskiej wręcz dyscypliny. To stąd, z obszarów neokonserwatywnej utopii i religii władzy (a nie z tradycji teksaskiego izolacjonizmu), czerpie Bush swoją wzgardę dla Karty ONZ i protokołu z Kioto, dla międzynarodowych praw i konwencji. Istotę neokonserwatyzmu trafnie uchwycił Norman Mailer. Demokracja - pisał niedawno na łamach "New York Review of Books" [w artykule przedrukowanym w "Gazecie" z 19-21 kwietnia - red.] - ze swej natury jest szlachetna i dlatego zawsze jest zagrożona. Jeśli bowiem wziąć pod uwagę ciemne strony naszej psychiki, do których odwołuje się neokonserwatyzm, najbardziej naturalnym systemem rządów dla większości ludzi byłby faszyzm. Ten ostatni - pisze Mailer - nie wymaga takiej odwagi i troski jak pielęgnowanie demokracji. Nieliczni, lecz dobrze zorganizowani neokonserwatyści są tym silniejsi, im bardziej apatyczna i cyniczna staje się milcząca większość Amerykanów. Przejawem schyłku masowej demokracji był werdykt sądu najwyższego, który w roku 2000, po skandalach wyborczych na Florydzie, de facto wybrał prezydenta USA. KORPORACYJNA AMERYKA, czyli "koledzy z prywatnego klubu golfowego". Ich reprezentantem jest wiceprezydent Dick Cheney, były prezes koncernu Halliburton, zwany "naftowym Machiavellim". W ostatniej dekadzie on i jego klubowi koledzy w sposób Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Kuroń: dlaczego media kłamią nt wojny w Iraku IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:02 Kuroń: Składając podpis pod deklaracją Inicjatywy "STOP Wojnie", czuję się w obowiązku wyjasnić moje stanowisko. Jestem przeciwnikiem terroryzmu. Ofiarami terroryzmu są zawsze ludzie niewinni: dzieci, kobiety, cywile. Terror wywołuje terror i daje pretekst do naruszania praw człowieka i obywatela w państwach demokratycznych. Szczególnie groźną formą terroru jest zawsze wojna. Nie dość, że godzi w niewinnych, to podsyca terror i umacnia siły antydemokratyczne. Tak stało się w Kosowie i w Afganistanie. Tak samo będzie w iraku. Uważam zwalczanie broni masowego rażenia w krajach, któe nie gwarantują tego, że jej nie użyją, za niezbędne. Dotyczy to jednak wszelkich takich państw, a więc także Rosji i Stanów Zjednoczonych. Należy żądać zniszczenia wszelkich zasobów broni jądrowej, chemicznej i biologicznej - ale prowadzenie wojny w imię pozbawienia broni jądrowej przeciwko państwom, które ją posiadają, grozi globalną katastrofą. Jeśli zaś nie posiadają one takiej broni, powód wojny nie istnieje. Sprzeciw wobec produkcji broni masowego rażenia, a wszczególności broni jądrowej, jest obowiązkiem każdego człowieka. Dążyć do powszechnego rozbrojenia należy jednak, używając wyłacznie środków pokojowych. Tu możesz podpisać petycję: Podpisz petycję "NIE W NASZYM IMIENIU" Apel do Cimoszewicza!!! BUSH COŚ TY NAROBIŁ?! Rozpętaliśmy wojnę cywilizacji, która może nie mieć końca. Terroryzm dotrze także do nas. "Amerykański sen" poniósł już klęskę w Polsce - JACEK KUROŃ w rozmowie z PIOTREM NAJSZTUBEM bezwzględnie ocenia teraźniejszość i nie pozostawia wiele nadziei na przyszłość Cieszy się Pan, że Amerykanie wygrali tę wojnę? - Po pierwsze, jeszcze nie wygrali. Jak to "nie wygrali"? Saddam już nie rządzi Irakiem! - Ludzie Busha też nie. Jak się czyta polską prasę, a nawet wybrane przedruki zagraniczne, to nie pozostaje nic innego, jak cieszyć się, że upadł złowieszczy reżim. Ja jednak, niezależnie od tymczasowych zwycięstw, niezmiennie potępiam tę wojnę. Nie zaimponowała Panu szybkość i względna bezkrwawość tej operacji? - Było oczywiste, że ludzie Busha militarnie muszą wygrać, bo mają siłę nieporównywalną z ludźmi Saddama, których kraj jest po kilku latach blokady ekonomicznej, zgnieciony poprzednią wojną. Mówi Pan "ludzie Busha", "ludzie Saddama". Ci "ludzie Busha" twierdzą, że wygrali tę wojnę także dla nas - dla Pana, dla mnie. - Mnie o zgodę nie pytali. A nawet gdyby, toby jej ode mnie nie dostali. Jednak to jest wojna cywilizacji euroatlantyckiej z inną cywilizacją, a ja do tej cywilizacji euroatlantyckiej należę, więc muszę mówić "my". My rozpętaliśmy wojnę cywilizacji. Nie przekonują Pana argumenty wojenne "ludzi Busha"? - Jak mi wiadomo, wojna zaczęła się z tego powodu, że ludzie Saddama mają broń masowego rażenia. Nie wątpię, że Amerykanie teraz ją znajdą, to już nie będzie żadna sztuka. Pozostaje tylko pytanie, kto ją wyprodukował i kiedy ją do Iraku przywieziono? W tej wojnie jej nie użyto. Propaganda wojenna co i raz trąbiła, że znaleźli fabrykę broni chemicznej, nasza prasa to podchwytywała, ale już później nie dementowała, choć amerykańska była bardziej przyzwoita. Czytaliśmy, że maski gazowe są dowodem na to, że tamci mają broń chemiczną. A przecież maska jest na wyposażeniu każdego żołnierza każdej armii! Jeśli to nie jest koniec wojny, to co nim będzie? - Jeszcze nie zdobyto Bagdadu. Zdobyto pałace, budynki rządowe. Czytam w prasie, że teraz trzeba będzie zdobywać kanały, podziemia, że pojedyncze walki będą wybuchały, bo atakować będą pojedynczy fanatycy, bo po tamtej stronie są oczywiście tylko pojedynczy fanatycy i ludzie walczący pod przymusem! To zresztą do złudzenia przypomina mi lekturę wojennej prasy "gadzinowej", czyli wytworu propagandy niemieckiej. Opisy tej wojny przypominały opisy walk Niemców na froncie wschodnim, tylko że zamiast burz śnieżnych były burze piaskowe, a "nasi" tak samo szli do przodu, nie idąc do przodu, albo przerywali front, nie przerywając go. Dla mnie nie ulega żadnej wątpliwości, że Irakijczycy walczą za ojczyznę, a nie pod pistoletem policji Saddama. W tej samej "gadzinówce" czytałem, że Rosjan do obrony przed Niemcami zmusza terror Stalina. Zmuszał, ale nie zdecydował o klęsce Hitlera. No, to może chociaż cieszmy się, że Saddam już nie rządzi. - Przepraszam, ale dlaczego mam się cieszyć, że nie rządzi Saddam, ale że rządzi Bush? Bo USA usunęły tego, którego wcześniej wyniosły do władzy i hodowały, bo był im potrzebny w walce przeciw Iranowi? W moim przekonaniu nie jest to największy zbrodniarz świata. Czemu więc ja się mam cieszyć z tego, że wraz z jego usunięciem zaczęła się straszliwa, przerażająca okupacja? Bo teraz czeka nas na Bliskim Wschodzie promieniująca z Iraku wojna domowa! Co więcej - i tego najbardziej się boję - nasza epoka panowania informatycznej kultury euroatlantyckiej, czyli w gruncie rzeczy amerykańskiej, zmusza do samoobrony różne ludy, to już dotyczy nie tylko muzułmanów! Grozi nam wojna cywilizacji! To jest sytuacja, w której nie wolno się bawić z ogniem w magazynie amunicji, a tym bardziej paliwa! A Amerykanie czekają na brawa! I mówią: "Zanieśliśmy tam wolność, prawa człowieka"... - To są moje wartości. I dlatego jestem przeciwny tej wojnie, bo wartości nie można nikomu narzucić siłą, bo w ten sposób naruszamy czyjąś godność ludzką. Nawet jeśli chodzi o prawa człowieka. Chciałbym, żeby z wolności, demokracji mogli korzystać wszyscy, ale pamiętam, że nie dla wszystkich muszą to być wartości wymarzone. Ja mogę ich do tego przekonywać, namawiać, ale nie zmuszać! Poza tym używa się w tej propagandzie argumentu o wyższości cywilizacji euroatlantyckiej, a przecież patrząc historycznie na cywilizację, to ona się zaczęła właśnie w Iraku, w okolicach Bagdadu, blisko osiem tysięcy lat temu. Papież mówi, że jesteśmy młodszymi braćmi Izraela, a już wobec tamtych kultur jesteśmy chyba wnukami... W kulturze, cywilizacji Europy, a potem Ameryki największy nacisk położono na to, żeby była siłą realizacji dążeń, osiągania zewnętrznych celów. To efektywność przedmiotowa. A na przykład Wschód, hinduizm, postawił na panowanie nad sobą, wystawił człowieczeństwo przeciw zwierzęcości. Są kultury nastawione na jeszcze inne cele. Nasza kultura nastawiona na efektywność przedmiotową osiągnęła nieprawdopodobne efekty. To jej daje gigantyczną przewagę gospodarczą, militarną. Tylko pamiętać wciąż trzeba, że inni ludzie żyją w innych kręgach kulturowych. Ale czy poszanowanie tych innych kultur może prowadzić do obojętności, kiedy w tych innych standardach łamie się prawa człowieka, odbiera wolność? - Nie. Pojawia się taki problem: jeśli Saddam truje Kurdów, to ja, Europejczyk, mam poczucie, że moim obowiązkiem jest ich bronić, ja się z tego nie mogę zwolnić. Ale ja nie mogę też przyjąć, bo byłoby to ślepotą, że mój porządek świata i moje wartości są obowiązujące dla wszystkich. I co więcej, że ja im mogę siłą ten swój porządek i wartości narzucić. Na dodatek siłą państwa. Ale to skazuje Europejczyka Kuronia na bezsenne noce! - Nieprawda, dokładnie przeciwnie. Jeżeli przyjrzymy się temu, co się dzieje teraz, kiedy szeryf postanowił posprzątać, to widzimy serię zbrodni, skład kłamstw. Gdybym ja to uznał za coś trwałego, toby mi serce pękło. Mnie serce nie pęka, bo ja widzę, że szeryf musi przegrać. Już w tej chwili arabski świat islamu traktuje Amerykę i jej sojuszników jak agresorów. A oni robią wszystko, co mogą, żeby pokazać, że tak właśnie jest. To zrozumiałe, bo oni robią porządek w miasteczku, to jest ich horyzont intelektualny. Jaką Pan widzi zbrodnię szeryfa? - Wojna jest zawsze zbrodnią. Nie ma wojny sprawiedliwej. Każdy wielki, który próbuje narzucać swoją kulturę innym, przegra. Przecież los Związku Radzieckiego pokazuje to id Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Partyzantka iracka. Psy wojny, pisarze milczą.Fisk IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:05 Brutalna okupacja Jak łatwo można było przewidzieć, zapanowała nowa dyktatura, też wspierana przez CIA, tyle że tym razem "czysto amerykańska". Wojska USA torturują więźniów, strzelają do pokojowych manifestantów, prowokują grabieże, by móc uzasadnić obecność coraz to większych oddziałów okupacyjnych, ignorują dramatyczną sytuację humanitarną po zniszczeniu przez Pentagon ujęć wody i elektryczności. Są traktowani powszechnie jako znienawidzony agresor, niedawny sponsor Husseina. Wraca "nowe" Iraccy jeńcy są torturowani przez USA Przedstawiciel Amnesty International, Sa'id Bumaduha, twierdzi, że jeńców torturowano w An-Nasirijji i w okolicach Al-Basry (elektrowstrząsy, bicie, stosowanie broni, itp.) Represje i tortury US gorsze niż Husseina - mówią Szyici Amnesty Int. poświadcza. (rtf)Więcej: Okupacja Amerykanie strzelają nieustannie do cywili. Są ofiary śmiertelne i dziesiątki rannych pośród pokojowych manifestantów. 19.7.Amerykanie brutalnie atakuja cywili. Ludzi w agonii pozostawiają w męczarniach, bo - jak twierdzą - "nienawidzą Irakiczyków i brzydzą się im pomóc." "I just pulled the trigger"(eng, rtf) A co będą czynić Polscy żołnierze (za pieniadze polskich podatnikow bezpośrednich i podatnikow-watowców) ? Zabijać, torturować będą ? Złapani przez ruch oporu - również torturowani, zabijani będą ? Wybór wojny (a potem tzw. "stabilizacja" czyli bez żargonu: okupacja) powinien należeć do narodu poprzez referendum, a nie od interesów korporacyjnych Kwaśniewskiego, Millera, Niemczyckiego, Kulczyka i ich protektora z Bechtelu zza Oceanu. Tak rodzi się nowy faszyzm... Po jakiej stronie staniemy dzisiaj ? Propagandowe bzdury o "tchórzliwych terrorystach, niedobitkach Saddama" wymagają weryfikacji. Amerykanie wciąż nazywają powstańców "siepaczami" Saddama lub "zbrodniczymi elementami" (jak onegdaj Goebbels powstańców AK). Ale w rzeczywistości obserwujemy rozwój zorganizowanego ruchu oporu, który bynajmniej nie składa się tylko z byłych członków partii Baas czy saddamowych fedainów. Zabicie synów Husajna nie przerwie ataków na wojska okupanta: tylko mała część partyzantki to dawni członkowie partii Baas; a nawet oni walczą wyłącznie o swe własne interesy, a nie o przywrócenie do władzy Husajna. Reżim okupanta US jest tu jeszcze bardziej znienawidzony od dawnego reżimu: poza tym wielu Irakijczyków wie o wyniesieniu do władzy w coup d'etat przez CIA i wieloletnim wsparciu rządu USA dla dyktatora, a także o wpólnie stłumionym przez Husseina i Busha Sr. powstaniu szyickim 1991r. Opór przeciwko wojskom koalicji pochodzi z wielu źródeł - religijnych szyitów, sunnitów, komunistów; nie wiadomo ponadto, czy synowie Husajna byli w stanie na większą skalę koordynować działania i organizować opór. 2 gangi - rząd USA i gang Husseinów - wiele lat współpracujące ze sobą, (a rząd USA mimo tej samy wiedzy o reżimie w Iraku, co obecnie) w sposób gangsterski wyrównały porachunki. Irakijczycy chcieli powołać Trybunał, ale wtedy trzeba by było również sądzić wieloletnich sponsorów Husseina z Białego Domu, dlatego Amerykanie szybko sięgneli po prawo buszu. Międzynarodowy Trybunał istnieje, lecz USA go nie respektują (identycznie jak nie respektował Hussein :) Oba gangi niczym się niemal nie różnią, tyle że rząd USA posiada broń masowego rażenia i na całym świecie robi z niej użytek, natomiast reżim Husseina jej nie posiadał. Robert Fisk: obserwujemy teraz wrzenie w wielu społecznościach - u szyitów, którzy zostali pozbawieni złudzeń, którzy nie wierzą w to, że zostali wyzwoleni; u tych, którzy są związani z Iranem, u sunnitów, którzy czują się zagrożeni przez szyitów, dawnych wasali Saddama, którzy stracili pracę, Kurdów, którzy są rozczarowani.To dopiero początek prawdziwego oporu i wielkiego zagrożenia dla Amerykanów. Amerykańscy żołnierze są w irackich miastach nocami atak owani przez anonimowych wrogów". Jeden z żołnierzy powiedział mi, że zawsze, kiedy schodzi nad rzekę (niedaleko Faludży) czuje się jak w Somalii. Jeśli tylko Amerykanie zostaną atakowani, Biały Dom zrzuci to na niedobitki Saddama, tak samo jak na niedobitki Talibanu zrzuca się winę za brak stabilizacji w Afganistanie. Można także oskarżyć Al Kaidę, tak że Ameryka znów będzie walczyć ze swoimi starym wrogiem. Opór i głęboka wrogość narasta w społecznościach szyickich, które zawsze były najbardziej opozycyjne w stosunku do Husseina. Obecny ruch oporu składa sie większości z przeciwników Husseina, twierdzących iż wspólnie z Pentagonem doprowadził on do masowych prześladowań Szyitów (w obliczu próżni politycznej Bush senior pozwolił w 1991 Husseinowi krwawo z helikopterów stłumić szyickie powstanie ludowe, do którego wcześniej namawiał). "Agresorzy powinni opuścić nasz kraj. Pozwólcie nam samym utworzyć własny rząd!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Atak na siedzibę ONZ.2mln ofiar sankcji.Poeci milc IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:10 Atak na siedzibę ONZ. Przy całym smutku i współczuciu dla rodzin 24 zmarłych pracowników ONZ - nie wolno zapomnieć o proporcjach dramatów, jakie się rozegrały oraz roli mediów przy komentowaniu tych zdarzeń. 37 000 zabitych cywili, do 90 000 żołnierzy, 20 000 rannych cywili , pozostawionych w zdewastowanych szpitalach bez środków przeciwbólowych, wody, tysiące narażonych na nowotwory i śmierć w najbliższych latach od DU, 1,5-3 mln ofiar sankcji, 300 000 ofiar cywilnych wojny w Zatoce Perskiej (masowe groby obecnie odkrywane pochodzą właśnie z 1991r. po prowokacji kuwejckiej ze strony USA - i po stłumieniu powstania 1991 pod egidą seniora Busha; sprawy mają się niemal 180 stopni odwrotnie od oficjalnej wersji US), 45 000 cywili w Afganistanie (do dzis nb. nie ma dowodów, kto stał za zamachami) - jakże daleko Husseinowi do tych liczb spowodowanych przez USA ofiar. Tych dramatów media nie tylko nie nagłaśniają, ale wręcz - je zatajają. Informacji nie znajdziemy ani w nagłówkach ani na ostatnich stronach gazet. Wywołaniem bezprawnej wojny, w której ginie tylu ludzi dla uwolnienia ropy naftowej od dawnego współpracownika CIA - nie powstrzyma się terroryzmu - wrecz odwrotnie. Gazety pytają obłudnie "dlaczego to się stało?" w przewrotnej sofistyce. Nikt nie zapyta: dlaczego bezprawnie zbombardowano Irak? Odpowiedzi wciąż nie ma. Wiele dowodów zresztą wskazuje, że za zamachami tymi mogą nie stać Irakijczycy, lecz służby specjalne USA i Izraela Więcej Rola ONZ w opinii krajów arabskich (jak i wielu III świata) jest kontrowersyjna: często przekupywana i ulegająca szantażom gospodarczym ze strony USA (Kosowo, Timor, Ruanda, Kambodża, Chile i Pinochet, sankcje w Iraku) przychodzi po zniszczeniach spowodowanych przez imperialną politykę USA, by firmom i bankom ułatwiać maksymalny wyzysk. Ale i tak jest to jedyna istniejąca na razie organizacja mogąca potencjalnie przeciwstawić się unilateralnej, imperialistycznej polityce gangu psychopatycznych nafciarzy z Białego Domu. Do niedawna publicyści Gazety Wyborczej (głównie pan Unger i Warszawski), w TVP1 Zb.Lewicki, itd. domagali się niemal rozwiązania ONZ-u. Oficjalnie wypowiadała się tak CFR (w której Michnik jest w Advisory Board). ONZ zatwierdziła sankcje jako posłuszny wasal korporacji USA, i nikt inny, lecz właśnie Stany Zjedn. wetowały w przeszłości uchwały o ich zniesieniu, przez które zmarło w Iraku 1,5-3 mln osób. Organizacje pozarządowe wielokrotnie apelowały do ONZ - bez skutku. ONZ stała się ofiarą swej własnej polityki. US-UK pogwałciły Kartę ONZ inicjując napastniczą ofensywna wojne. ONZ straciła wiarygodność poprzez nie skorzystanie z okazji do potępienia inwazji. Gorzej, ONZ jeszcze bardziej stała się niewiarygodna poprzez uznanie (rez.1500) garstki ludzi wybranych przez okupantow jako prawowitego rządu Iraku. Zaakceptowała rolę doradcy okupantów w Iraku stając się tym samym kolaborantem najeźdzców, a na mocy rezolucji oddała ropę iracką całkowicie do dyspozycji USA i Wielkiej Brytanii. Nie może zatem dziwić, że jest postrzegana w Iraku jako narzedzie awanturniczej roli US-UK. To właśnie ONZ rozbroiło Irak (Irak posłuchal ONZ i dał sie rozbroić agentom CIA do 1998 r., a potem zniszczył nawet Al Samudy), po czym ten bezbronny i suwerenny kraj ONZ oddało amerykańskiej superpotędze nafciarzom w makabrycznej rzezi - Dawida z Goliatem. ONZ ma tak samo skrwawione ręce. Ci co teraz zginęli wykonywali po prostu amerykanską robotę. USA nie chcą płacić składek w ONZ, ale D.Rockefeller hojną ręką zapewnia dotacje. Debata w Radzie Bezpieczeństwa ONZ nad raportem inspektorów rozbrojeniowych ONZ ujawniła rozbieżności między wielkimi mocarstwami co do tego, czy i kiedy rozpocząć agresję na Irak. Wyrażane poparcie dla USA jest wypadkową geopolitycznej, gospodarczej i militarnej presji, wywieranej przez hegemona na kraje słabsze, również poprzez ogromne łapówki, szantaże, wymuszenia. Przeciwko wojnie opowiedziały się wyraźnie tylko rządy Francji, Niemiec i Belgii. Organizacja utożsamiana jest najprawdopodobniej z władzą okupacyjną agresora, który tomahawkami i bagnetami narzucił marionetkowy rząd. Mello codziennie spotykał się z Bremerem, a UN stała się niejako "listkiem figowym" - dla legitymizowania bezprawnej agresji. Jedynym cywilizowanym rozwiązaniem byłoby przyjęcie statusu ONZ jako obserwatora w wolnych wyborach i wycofanie sił okupacyjnych. Wybrany demokratycznie rząd sam zadecydowałby o tym czy wprowadzic miedzynarodowe siły pokojowe ONZ, arabskie lub inne respektowane przez rząd i społeczenstwo Iraku. Najeźdzcy powinni zaplacic kompensacje za najazd, utratę życia, cierpienia i zniszczenie infrastruktury. Niestety można się spodziewać, ze Blair i Bush użyją tego zamachu żeby rzekomo udowodnić, że wojna była słuszna - odwracając przyczyny i skutki. Można spodziewać się wystąpień typu: oto dowody , że Irak ma powiazania z Al Kaidą... oto terroryzm zagraża całemu swiatu (nie tylko Ameryce) ergo - nasza (US_GB) obecność jest konieczna... itd. Sofistyka zaprzęgnieta w słuzbę w marketing politycznego... Zapomni sie, że jednym z powodow dlaczego NIE NALEŻAŁO atakować Iraku było: RYZYKO RADYKALIZACJI SPOLECZEŃSTW ISLAMSKICH - wiatr w żagle terroryzmu. Ben Laden i Zbigniew Brzeziński, lata 80-te (zob.foto www.irak.pl) Grupy terrorystyczne tworzyli Izraelczycy - w protektoracie brytyjskim. Parabola mediów łącząca atak na ONZ i samobójczą walke Palestyńczykow z Izraelem łamiacym setkę rezolucji ONZ i traktatów pokojowych, częściowo wyjaśnia po raz kolejny, że agresja na Irak dokonała się w dużym stopniu "na zamówienie" Izraela i pro-izraelskiego lobby w USA (AIPAC), obawiającego się o swoją pozycję minimocarstwa atomowego Bliskiego Wschodu i współpracującego blisko z nafciarzami Białego Domu. Gdy "stara Europa" sprzeciwiała się w ONZ, prawie równolegle odezwała się demagogiczna "amerykańska" kampania prasowa o odrodzeniu europejskiego "antysemityzmu" /czyli postępowaniu niezgodnym z z krótkowzrocznie ustalonym interesem przemysłu zbrojeniowego i naftowego USA i Izraela.../ Natomiast nie ma rodziny w USA, która miałaby bliższe powiązania i na tak wielką skalę prowadziła nielegalne transakcje hadlowe z rodziną Ben Ladena niż George Bush senior i junior. I nie ma kraju na świecie, który uprawiałby terroryzm państwowy na tak nieprawdopodobną skalę jak Stany Zjednoczone. Jedynie perfekcyjna dezinformacja, której Goebbels mógły pozazdrościć, powoduje, że ludzie nie widzą trwającego od stulecia dramatu. Bogactwo USA zbudowane jest na krwi ciemiężonych, grabionych narodów, na milionach czaszek. Fragment wieloletnio ponawianych apeli do ONZ w sprawie zniesienia sankcji, wetowanych przez USA, które spowodowały śmierć do 3mln osób: "Economic sanctions are a form of collective punishment that is in total contradiction to the basic principles of justice and human rights. The right to life, the right to adequate nourishment and health care are inalienable rights of general international law & are the basis of international legality and of the legitimacy of the UN Charter as well. For this reason, it is inadmissible that an organ such as the Security Council Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adas Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 05.10.03, 19:58 nie rozumiem jakim autorytetem jest pani szczepkowska, ze zasiada w tym jury?! to bardzo zakompleksiona i zbyt przeintelektualizowana aktorka, ktora nie bardzo umie, a moze nie chce pogodzic ze zmianami dziejacymi sie w otaczajacym ja swiecie. jej proby pisarskie, scenariusze czy felietony, doskonale o tym swiadcza, nie swiadcza niestety, o talencie literackim (aktorskiego jej nie odbieram). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.elka.pw.edu.pl / *.elka.pw.edu.pl 06.10.03, 12:30 A ja lubie felietony pani Szczepkowskiej w WO, szczegolnie tekst pt. "Bajek", w ktorym "natarla uszu" feministkom. A to Twoje "niepogodzenie sie ze zmianami" ma moze zwiazek ze slynnym ogloszeniem przez nia upadku komunizmu? Przeciez to wlasnie swiadczy o spostrzegawczosci aktorki; powiedziala to w momencie, w ktorym do wielu ten fakt jeszcze nie dotarl (do niektorych nie dotarl po dzis dzien :)) Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza 15.10.03, 13:58 Gość portalu: adas napisał(a): > nie rozumiem jakim autorytetem jest pani szczepkowska, ze > zasiada w tym jury?! to bardzo zakompleksiona i zbyt > przeintelektualizowana aktorka, ktora nie bardzo umie, a moze > nie chce pogodzic ze zmianami dziejacymi sie w otaczajacym ja > swiecie. jej proby pisarskie, scenariusze czy felietony, > doskonale o tym swiadcza, nie swiadcza niestety, o talencie > literackim (aktorskiego jej nie odbieram). malo tego - uwazam ze ona nie ma nic do powiedzenia swoją tfurczoscią ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I. Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.03, 20:00 A myslalem, ze dostanie Szymborska... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piko Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 20:21 Szymborska nie pracowała jak Rymkiewicz razem z Janion, przewodniczącą jury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Psy wojny irackiej gardłują.Intelektualiści milczą IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:02 www.irak.pl Wielu analityków wojskowych porównuje atak USA na Irak do agresji hitlerowskiej na Polskę: była to również wojna "prewencyjna" bez legitymizacji prawnej, w celu poszerzenia "Lebensraum" - pod pozorem "uwalniania" mniejszości etnicznych, przeprowadzona z przytłaczającą siłą militarną, ale ze znacznie bardziej wyrafinowaną od hitlerowskiej propagandą, dezinformacją i zapleczem medialnym. 19.4.1943 r. hitlerowcy rozpoczęli likwidację warsza w-skiego getta. Siły po obu stronach były nieporów-nywalne - blisko 2 000 wyszkolonych żołnierzy i SS manów dysponujących czołgami i ciężką artylerią miało przeciw sobie około 800 słabo wyposażonych w broń powstańców żydowskich. Mimo to walki trwały blisko miesiąc, a jeszcze i później w ruinach domów broniły się niedobitki powstańczych oddziałów. Niemcy zmienili teren getta w morze ruin. Prescott Bush i George Herbert Walker (dziadek i pradziadek G.W.Busha) należeli do czołowych amerykańskich bankowców finansujących partię Nazi w Niemczech, poprzez przemysłowca Fritza Thyssena (obecnie firma Thyssen-Krupp). Przejęli Hamburg-America Line, przykrywkę dla jednostki szpiegowskiej I.G.Farben w USA. W Niemczech I.G. Farben zasłynął już wówczas stosowaniem gazu w komorach w obozach zagłady; był producentem Zyklonu B oraz innych gazów chemicznych używanych wobec ofiar Holocaustu. Rodzina Bushów miała całkowitą wiedzę na temat charakteru tych działań swego kluczowego inwestycyjnego partnera. Zatrudniła Allena Dullesa, przyszłego szefa CIA, którego zadaniem było zatajenie funduszy, które pochodziły z inwestycji Nazi oraz tych, które były wysyłane do nazistowskich Niemiec. Thyssen finansował budowę zabudowań w Auschwitz i gigantyczny kompleks petrochemiczny Auschwitz-Monowitz. Partnerem IG Farben była firma Standard OIL (obecnie Esso i Exxon-Mobil) rodziny Rockefellerów. David Rockefeller jest obecnie honorowym szefem CFR, intelektualnego "motoru" obecnej wojny (Council on Foreign Relations), w której Adam Michnik zasiada w Advisory Board. Warto przypomnieć, że jeden z czołowych dygnitarzy amerykańskich, Henry Kissinger po "młodzieńczym" epizodzie współpracy z SS, i wyjeździe w 1938 r. do USA, nabyte umiejętności i zdobyte kontakty rozwinął w sposób całkowicie "dojrzały" podczas akcji "Paperclip" - "transportu" zbrodniarzy NAZI do USA, a następnie wcielania ich w struktury CIA oraz karteli austronautycznych, zbrojeniowych i przemysłowych, a także agencji prasowych i medialnych, czego skutki - poprzez ponadnarodową globalizację owych koncernów i korumpowanie rządów biedniejszych państw - cały świat odczuwa od dziesięcioleci w sposób dramatyczny. W Norymberdze "wyciszono" większość dochodzeń w sprawie karteli wspierających Hitlera, z inicjatywy zamieszanych w ten proceder korporacji amerykańskich. CZAS NA IMPEACHMENT George W. Bush - osoba odpowiedzialna podbój i okupację Iraku, śmierć tysięcy ludzi, używanie broni uranowej i bomb kasetonowych; dysponująca najwiekszymi zasobami broni masowego rażenia na świecie; grożąca kolejnymi wojnami mającymi zapewnić pełnię dominacji nad nie tylko nad Bliskim Wschodem bogatej elicie w USA... Dyrektor koncernu naftowego Salema Ben Ladena (brata Osamy Ben Ladena), uratowany przed bankructwem przez samego Ben Ladena, inwestującego w jego spółki handlowe: "Unocal", "Harken", "Arbusto" i "Carlyle", który wraz z ojcem (byłym dyrektorem CIA i ex-prezydentem USA) przejął fortunę pochodzącą z handlu z Hitlerem (Thyssen, Harriman), nastepnie - ze spółek z ojcem Ben Ladena (dzięki kontaktom saudyjskim). George Bush senior będąc prezydentem sprowokował agresję na Kuwejt, by móc zaatakować Irak, i w 1991 zachęcił Irakijczyków do powstania, po czym krwawo zdławił je wraz z Husseinem, gdy po wytworzeniu sie próżni politycznej szyici chcieli sformować rząd (odnajdywane obecnie masowe groby pochodzą właśnie z 1991 roku !). Wcześniej aprobował nielegalne dostarczanie reżimowi Husseina broni masowego rażenia zarówno poprzez Pentagon, jak i "zaprzyjaźnione" z "trzymającymi władzę" think-tankami oraz Białym Domem - firmy, np. "Bechtel", powiązaną z Lockheedem i powszechnie bojkotowanym "Komitetem Wyzwolenia Iraku", jak również broni chemicznej z firmy "Searle" Rumsfelda, którą zagazowano Kurdów z amerykańskich helikopterów podczas wspólnie z Husseinem prowadzonej wojnie przeciw Iranowi... www.irak.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łagodny miłośnik poezji i psów synku,s...aj stąd IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 20:05 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . A leczenie rozpoczal? Z impeachmentem pierwszy IP: *.nott.cable.ntl.com 05.10.03, 20:07 wyskoczyl pewien amerykanski prawnik, b. lewak i senator z woli mafii, juz prawie ROK TEMU. I co? Ciagle czas na ten impeachment? Jak dlugo jeszcze czekac? Otoz Amerykanie maja w dupie zbieranie podpisow pod wnioskiem o impeachment. I dlatego czekamy i czekamy na ow "czas", a konca czekania nie widac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Prawda o udziale US w Halabdży.Pisarze milczą IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:06 O wszystkich fałszerstwach Białego Domu w sprawie agresji na Irak informowaliśmy już rok temu. To kolejne mistyfikacje i próby "uzasadnienia" grabieży ropy naftowej. BMR - pochodząca zresztą z firm USA- została całkowicie zniszczona do 1998 przez ekipy ONZ. Zresztą nie o BMR chodzi nafciarzom USA Wiedza o zbrodniach rezimu Husseina nie powstrzymywała Busha seniora od dozbrajania go latami, mimo licznych protestów AMnesty Int.Bush senior jeszcze tłumił powstanie 1991 razem z Husseinem, obawiając się dojścia do władzy szyitów. Na Iran szedł z nim razem przez Halabdżę. Handlował intensywnie jeszcze długo po wojnie irańskiej: dlatego Bush junior musiał ocenzurować obecnie raport do Rady Bezp.ONZ. Oto cząstkowa lista firm, wspierających Husseina długo po Halabdży (w której notabene obie strony konfliktu - Iran- contras! -użyły gazów chem. produkcji USA i przy aktywnym wsparciu ameryk. helikopterów po stronie irackiej): Oto kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku: głównie firmy USA, m.in. "SEARLE" Donalda Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12 000 stron raportu irackiego,podając do ONZ tylko 8000 stron - USA censors Iraq Report Die Tageszeitung podaje listę korporacji US, które zaopatrywały Irak w broń (nuclear, chemical, biological, and missile technology, prior to 1991) U.S. corporations involved... A - nuclear K - chemical B - biological R - rockets (missiles) 1) Honeywell (R,K) 2) Spektra Physics (K) 3) Semetex (R) 4) TI Coating (A,K) 5) UNISYS (A,K) 6) Sperry Corp. (R,K) 7) Tektronix (R,A) 8) Rockwell )(K) 9) Leybold Vacuum Systems (A) 10) Finnigan-MAT-US (A) 11) Hewlett Packard (A.R,K) 12) Dupont (A) 13) Eastman Kodak (R) 14) American Type Culture Collection (B) 15) Alcolac International (C) 16) Consarc (A) 17) Carl Zeis -U.Ss (K) 18) Cerberus (LTD) (A) 19) Electronic Associates (R) 20) International Computer Systems 21) Bechtel (K) 22) EZ Logic Data Systems Inc. (R) 23) Canberra Industries Inc. (A) 24) Axel Electronics Inc. (A) Additionally - nearly 50 subsidiaries of foreign enterprises whose arms co-operation. Ministries for defense, energy, trade, and agriculture, as well as the foremost U.S. nuclear weapons laboratories at Lawrence Livermore. Los Alamos, and Sandia, are designated as suppliers for the Iraqi arms programs for A, B, and C-weapons as well as for rockets. This list doesn't include governmental and quasi- governmental agencies that gave technology to Iraq, including the Pentagon, Lawrence Livermore Laboratories, Sandia Labs, Los Alamos, and the Centers for Disease Control. Source: Die Tageszeitung (Berlin daily newspaper) Wiele z tych firm ma uczestniczyć tym razem w "odbudowie" zbombardowanego Iraku i "uszkodzonych" rafinerii. "Exxon -Mobil" - "Esso" Rockefellera (Standard Oil) współpracował z IG Farben III Rzeszy Niemieckej; David Rockefeller jest obecnie honorowym presesem wpływowej Council on Foreign Relations, intelektualnego "motoru" obecnej wojny, a Adam Michnik - członkiem Grupy Doradczej. Rada Stosunków Zagranicznych - Council on Foreign Relations (CFR) www.cfr.org Condoleezza Rice (Chevron Texaco), Bush junior i Bush senior, były szef CIA (Enron, Unocal, Halliburton, Harken oraz spółka Carlyle - z ojcem Ben Ladena i samym Osamą Ben Ladenem, jak również spółka Arbusto, którą od bankructwa uratowało zatrudnienie Ben Ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło start Busha Jr w wyborach), wiceprezydent Dick Cheney (Halliburton) z otwartym procesem o oszustwa w ww. firmie, i "ciała doradcze": Henry Kissinger, 16 letni członek SS - Hitlerjugend, poźniejszy zbrodniarz wojenny, m.in. z Kambodży, Laosu, Timoru, CHile (doradca Unocalu, CFR), David Rockefeller, honorowy szef wpływowej "Council of Foreign Relations" - Rady Stosunków Zagranicznych, CFR, która splamiła się od 1921 wieloma zbrodniczymi akcjami, właściciel m.in. agencji prasowej Reuters i AP oraz Exxonu i kilkuset "podległych" firm (w Europie - Esso, czyli dawny Standard Oil, w czasie II wojny światowej w fuzji handlowej z IG Farben Rzeszy Niemieckiej, gigantem chemicznym produkującym m.in. Zyklon B do Auschwitz, obecnie podzielonym na BASF, Agfa, Hoechst, itd.) mają "żywotne" interesy w Iraku. Najlepiej widać było intencje "wyzwalania" Irakijczyków owych baronów naftowych w 1991 przy zmasakrowaniu szyitów z helikopterów US ręka w rękę z Husseinem. A niedługo proces Kwacha o wciągnięcie Polski w wojnę napastniczą (powiadomienie na prokuraturze już leży)... www.irak.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Ładnie wyszło... IP: *.bmj.net.pl 05.10.03, 20:07 Wilk syty i owca cała :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alabama Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.top.net.pl 05.10.03, 20:07 Ciekawe co redaktor Michnik miał w kieszeniach? Widzieliście wręczanie nagród NIKE? Szef GW zaprezentował sie bardzo awangardowo. Prawdziwe haute couture, można by rzec. Ciekawe tylko czym miał wypchane kieszenie. Podaję wyniki pobieżnej sądy wśród znajomych: 1)magnetofon, 2)lewy od Lwa (musiało być tego rzeczywiście sporo, bo kieszenie wisiały solidnie)3)wszystkie nominowane do NIKE książki. A może macie jakieś trafniejsze pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elka Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: 195.136.122.* 06.10.03, 10:59 Taaaak, Niestety to przyjazna dla Michnika pomysły. Mnie się wydaje, że tam były kologramy różnych śmieci - od chusteczek do nosa, poprzez szpulki, sznurki, stare notatki, oderwane guziki, zapomniane grzebienie do monet i... czeku, który wymięty niemiłosiernie został wręczony przedstawicielce Laureata. WSTYD i ŻENADA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Napalm, bomby rozpryskowe, DU w słuzbie demokracji IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:07 www.irak.pl "Mniej wiecej co 10 lat, USA muszą wybierać mały gówniany kraj i tak w nim walić, żeby reszta świata zrozumiała dobrze, że nie bawimy się" - Michael Ledeen, członek ogromnie wpływowego trustu mózgów American Enterprise Institute, kierowanego przez Richarda Perle'a, jednego z jastrzębi z otoczenia Busha (BBC). (Every ten years or so, the United States needs to pick up some small crappy little country and throw it against the wall, just to show the world we mean business." Michael Ledeen, member of the very near Bush Richard Perle's directed American Enterprise Institute (BBC). Notabene w podlegającym AEI New Atlantic Initiative, której szefuje zbrodniarz wojenny Henry Kissinger w Advisory Board zasiada Janusz Onyszkiewicz, a ważne funkcje sprawują Balcerowicz, Radek Sikorski oraz Suchocka - obok skompromitowanych szefów zbrojeniówki i korporacji naftowych. W bratnim CFR w Advisory Board oraz bojkotowanym przez uchodźców irackich "Komitecie Wyzwolenia Iraku" jako jedyna osoba z Polski zasiada "nasz" Adaś Michnik... CFR, Adv. Board. O roli "think- tanków" amerykańskich i udziale w nich polskich "elit" politycznych Jeżeli chodzi o spustoszenia wojenne, USA wielokrotnie prześcignęły swego dawnego współpracownika z CIA, Husseina (od zamachu stanu zainicjowanego przez CIA w 1959r., potem w 1968r., poprzez wspólnie prowadzoną wojnę z Iranem - po stłumienie pod egidą Pentagonu powstania ludowego w 1991r.). USA są odpowiedzialne za 1,5-3 mln ofiar sankcji. Jednego tylko dnia, 5.4. zginęło niemal tylu Irakijczyków, co Kurdów w Halabdży; łącznie - ok. kilkadziesiąt tysięcy młodych chłopców - irackich żołnierzy (eng,rtf) oraz 37.137 cywili (liczba ta wciąż rośnie) a ok.20 000 osób jest krytycznie rannych po bombach rozpryskowych, wiele - w agonii. 1000 osób umiera tygodniowo na skutek ran postrzałowych, chorób spowodowanych pozogą wojenną, zatruć brudna wodą, szoku pourazowego, poronień itd. (Amerykanie zniszczyli celowo oprócz elektrowni także ujęcia wody). Na skutek sanckji w szpitalach brak było leków przeciwbólowych, podczas bombardowań większość operacji dokonywano bez środków znieczulających. USA zbojkotowały planowaną w Genewie konferencję na temat humanitarnej ochrony ludności w przypadku podjęcia działań wojennych. Zobacz: Bilans wojny USA, wprowadzając zasadę wojny prewencyjnej (strasząc posiadaniem przez Irak BMR, której nie znaleziono) ewidentnie pogwałciły prawo międzynarodowe. Dumne z hańbiącego zwycięstwa w tej wojnie Dawida z Goliatem, której wynik był od poczatku przesądzony, będą pomijać jak zawsze w swym triumfalizmie fakt, że zmasakrowano ok. 37.000 cywili i kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy Iraku. Upojone zwyciestwem (napierw Kabul - teraz Bagdad) ciągle "nienasycone Imperium" zaatakuje za kilka miesięcy nową ofiarę... www.irak.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Wez, falszywa "konspiro", prozac. Lub srodki nasenne. IP: *.nott.cable.ntl.com 05.10.03, 20:09 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Herman Goering, Dowódca Luftwaffe, proces norymber IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:44 "Oczywiście, że ludzie nie chcą wojny. To zrozumiałe. Ale mimo wszystko, to przywódcy państwa określają politykę. Pociągnięcie ludzi za sobą jest prostą sprawą, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z parlamentem, demokracją, dyktaturą faszystowską czy dyktaturą komunistyczną. Głosując czy nie, ludzie mogą być zawsze sprowadzeni do do roli wykonawców rozkazów przywódców. To łatwe. Wszystko, co musisz zrobić, to powiedzieć im, że są atakowani i potępić pacyfistów za brak patriotyzmu oraz wystawianie swego kraju na niebezpieczeństwo. To działa tak samo w każdym kraju." - Herman Goering, Dowódca Luftwaffe, podczas proces norymberskiego, 1946 Operacja "Iracka wolność" - "demokracja" przenoszona na bagnetach; pokojowe protesty przeciw aresztowaniom demokratycznie wybranych przedstawicieli władz - krwawo tłumione przez amerykańskiego okupanta Polska na celowniku. Polacy, obudźcie się póki czas! Nie zgadzajcie się na wyjazd okupacyjny do Iraku. Pchać się po łupy łatwo. Powrócić trudniej !!! Irakijczycy walczą przeciw bezprawnej okupacji, nie wspomagajmy jako Hilfspolizei amerykańskiego agresora. Amerykanie wciąż nazywają powstańców "siepaczami" Saddama lub "zbrodniczymi elementami" (jak onegdaj Goebbels powstańców AK). Ale w rzeczywistości obserwujemy rozwój zorganizowanego ruchu oporu, który bynajmniej nie składa się tylko z byłych członków partii Baas czy saddamowych fedainów. Propagandowe bzdury o "tchórzliwych terrorystach, niedobitkach Saddama" wymagają weryfikacji. Więcej www.irak.pl Smutna konstatacja w rocznicę powstania warszawskiego - niedawno walczący z hitlerowskim najeźdzcą polski żołnierz sam stał się agresorem i okupantem w brudnej i kłamliwej korporacyjnej wojnie - Busha i jego gangu szefów zbrojeniowo-naftowych karteli niedawno jeszcze współpracujących z Hitlerem (Exxon-Stand.Oil). Wokół nich na potrzeby propagandy i dezinformacji zatrudnia się skorumpowanych byłych członków administracji państwowej, szefów korporacji, ultra-prawicowych propagandzistów i "dyspozycyjnych" pseudo- intelektualistów w , tzw. "trustach mózgów", m.in. CFR, AEI, PNAC, CPS, CLI, NAI i in., w których "mają zaszczyt doradzać" Balcerowicz, Geremek, Michnik, Suchocka, Onyszkiewicz - u boku H. Kissingera, notorycznego zbrodniarza wojennego. Sekretarz stanu USA C. Powell złożył symboliczną wizytę w Halabdży, gdzie w 1988 r. zginęło 5 tys. osób. Gdy Talabani dziękował Amerykanom, w Madrycie członkini irackiej Rady Zarządzającej Radża Habib al Chuzaj zarzuciła na konferencji prasowej wojskom amerykańskim, że "w swej większości stosują przemoc i okazują pogardę" ludności Iraku (PAP). - Masakra ta dowodzi, iż świat powinien był wcześniej wystąpić przeciwko prezydentowi Saddamowi Husajnowi - powiedział Powell nad masowym grobem irackich Kurdów. Mający na swym koncie rzeź w My Lai w Wietnamie generał nie wspomniał jednak o intensywnym wsparciu militarnym jego rządu i Pentagonu dla dyktatora do conajmniej 1991r - długo po Halabdży, jak również o tym, że Husajn bynajmniej nie "zagazował swoich ludzi" podczas wojny USA i Iraku z Iranem. Siła amerykańskich agencji PR w sprawie wojny: jak masakrę w Halabdży zamieniono w prowojenny materiał propagandowy, podczas gdy Pentagon i firmy US (m.in.Searle Rumsfelda) sprzedawały broń Husseinowi (NYTimes) W 1988 r. masakra w Halabdży nie wzbudziła protestów społeczności międzynarodowej. Przyjmowano wówczas, że tragedia była "szkodą uboczną" działań wojennych, skutkiem błędnego manipulowania gazami bojowymi przez oddziały irańskie. W styczniu 2003 roku Stephen C. Pelletiere, który stał na czele tamtej komisji śledczej Pentagonu - b. profesor Army War College i analityk polityczny C.I.A w sprawach Iraku - na łamach New York Times oburzał się, że przebieg masakry w Halabdży ciągle traktuje się jak oczywistość. Według niego kurdyjski dramat był zbrodnią wojenną, najprawdopodobniej popełnioną przez naciskanych Irańczyków, a nie iracką zbrodnią przeciwko ludzkości: śledztwo wykazało, że "w żadnym przypadku" nie chodziło o rozmyślne mordowanie ludności cywilnej. Prawdą jest, że Stany Zjednoczone zbroiły wówczas obie strony: oficjalnie Irak i nieoficjalnie Iran (za pośrednictwem Izraela: "Irangate"). Pentagon doskonale znał zasoby broni chemicznych Saddama Husajna, gdyż był jego gorliwym zaopatrzeniowcem (wąglik, VX, itp.). Okazjonalnie - przed nalotami - sprawa Halabdży jest używana przez służby propagandowe rządu amerykańskiego przeciwko Irakowi, ale - kiedy przyjdzie godzina Iranu - przebieg tragedii w Halabdży może jeszcze nabrać zupełnie innego wydźwięku. Więcej Kurdowie byli wytruci podczas wojny z Iranem pod egidą i za pomocą gazów chemicznych USA. Oto fragment raportu komisji senackiej USA z 1994r: "U.S. Chemical and Biological Warfare-Related Dual Use Exports to Iraq and their Possible Impact on the Health Consequences of the Persian Gulf War". Więcej Cynizm USA wobec Kurdów; Halabdża - udział USA, Iranu; Kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku ? Pentagon, firmy USA, m.in. "SEARLE" D.Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12 000 stron raportu irackiego, podając do ONZ tylko 8000 stron - USA censors Iraq Report. Die Tageszeitung podaje listę korporacji US, które zaopatrywały Irak w broń (nuclear, chemical, biological, and missile technology, prior to 1991); U.S. corporations involved... A - nuclear K - chemical B - biological R - rockets (missiles) Jeśli mowa o "wyzwalaniu", o którym cynicznie zapewnia ekipa Busha, to wyłącznie - ropy naftowej. A jeśli trzymać sie najnowszej, zbudowanej przez nafciarzy z Białego Domu naprędce - gdy ani rusz nie dało się znaleźć broni masowego rażenia - - to od dawnego agenta, wyniesionego do władzy w coup d'etat przez CIA, Saddama Husseina, któremu rząd USA (m.in. Rumsfeld z firmy "Searle" i Bush senior) dostarczał broń chemiczną przed, podczas i po masakrze w Halabdży jako sojusznik w wojnie z Iranem, a w 1991r. pomógł z helikopterów krwawo stłumić powstanie ludowe w 17 prowincjach, gdy wytworzyła się próżnia polityczna... Usilnie wmawiane opinii publicznej kłamstwo (a i casus belli zarazem!) o związkach Ben Ladena z Husseinem każe przypomnieć o istnieniu jedynego takiego "łącznika", amerykańskiego zresztą: obydwaj byli wspierani latami przez CIA i rząd USA, m.in.również za pośrednictwem obecnego "konsula" Iraku, Paula Bremera, bliskiego współpracownika Henry Kissingera, zbrodniarza wojennego, którego notabene nikt - ani jego kraju - jakoś nie proponuje bombardować, choć ma na sumieniu setki razy więcej ofiar niż Hussein od 1959r. wspierany przez CIA. Rumsfeld powrócił do Iraku, by zniszczyć dyktatora, którego wykreował 20 lat temu. Miliony niewinnych ludzi w Iraku zapłaciło za cyniczną politykę rządu USA (od ok. 1968 r.) w Iraku najwyższą cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Saramago, Habermas, Lanzmann, Bauman, Derrida IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:47 Saramago, Habermas, Lanzmann, Bauman, Derrida - przeciw wieloletniej współpracy USA z Husseinem, a teraz - przeciw wojnie tych samych korporacji o wyzwolenie ropy naft. od wieloletniego współpracownika CIA, Husseina. (www.irak.pl) "USA pragną wojny, ale my nie zostawimy ich w spokoju. Naszym obowiązkiem, rozważonym w sumieniach i obwieszczonym na ulicach, jest udowodnienie, że ani pierwsza bomba, która spadnie na Irak, ani ostatnia nie będzie miała usprawiedliwienia i autorytetu. Panowie i panie u władz, nie mówcie, że demonstrujemy po to, żeby ocalić życie i reżim Husajna, bo kłamiecie w żywe oczy. Manifestujemy w obronie prawa i sprawiedliwości, w obronie zagrożonej demokracji. Manifestujemy przeciwko stosowanemu przez Amerykanów prawu dżungli,które chcą narzucić całemu światu." J. Saramago, laureat nagrody Nobla. Trzeba osądzić Husseina przed Międzynarod.Trybunałem w Hadze wraz z jego sponsorami z rządu USA i trzeba to było uczynić rządowi USA 20 lat temu zamiast wspierać w coup d'etat CIA w 1968r., dostarczać latami broń masowego rażenia, a następnie prowokować bunt w 1991, by potem przyzwolić Husseinowi wymordować szyickich powstańców - HRW. Ale USA nigdy nie uznały MTK, bojąc się odpowiedzialności za setki organizowanych na całym świecie rzezi, m.in. we współpracy z najkrwawszymi reżimami Ameryki Łacińskiej, Bl.Wschodu, Azji i Afryki - przeciw tysiącom działaczy lokalnych opozycyjnych ruchów demokratycznych. W związku z tym trzeba jak najszybciej zmusić rząd USA do uznania MTK (ICC) następnie przeprowadzić inspekcje w USA, Izraelu i in. krajach, by wyeliminować broń masowego rażenia, jak również "konwencjonalną" Międzynar. Trybunał Karny - Presja na USA Komitet ds.ukarania Aznara w MTK MTK - Kom.ds. ukarania rządów wspierających reżim Husseina, a potem "antyiracką" koalicję "chętnych" Doniesienie do prokuratury o popełnienie przestępstwa przez Prezydenta RP i Prezesa RM wciągnięcia Polski w wojnę napastniczą - na podst. art.117 KDK oraz art.26 Konstytucji RP 6.08.(PAP) Blix: inwazja na Irak pogwałceniem Karty NZ. Były szef ONZ-owskich inspektorów rozbrojeniowych, Hans Blix skrytykował atak na Irak, uznając go za pogwałcenie prawa międzynarodowego. Zakwestionował też motywy Waszyngtonu. Interwencja wojskowa w Iraku, a zwłaszcza jej uzasadnienie, nie były zgodne z Kartą ONZ i osłabiły autorytet Rady Bezp. ONZ. Podał w wątpliwość, czy Husajn stanowił bezpośrednie zagrożenie dla sąsiadów i dla USA. Stwierdził, że Biały Dom musiał mieć inne motywy poza oficjalnie głoszoną misją znalezienia i zniszczenia WMD. 29.07.(PAP) Do Hagi. Ateńscy adwokaci wnieśli skargę do MTK ONZ w Hadze przeciwko przywódcom brytyjskim o "zbrodnie przeciwko ludzkości" popełnione w czasie wojny w Iraku - T.Blairowi, J. Straw, G.Hoonowi, A.Ingramowi i wielu innym funkcjonariuszom rządowym. UK i USA pogwałciły bardzo wiele artykułów statutu MTK. Dokument wylicza 22 przypadki zbrodni i 110 przypadków pogwałcenia statutu MTK związanych ze zbrodniami wojennymi, zbrodniami przeciwko ludzkości i zbrodniami ludobójstwa. Nie złożono skargi przeciw G. W. Bushowi i USA, ponieważ Ameryka nie ratyfikowała układu w sprawie utworzenia MTK. Biuro głównego prokuratora MTK, L.Moreno-Ocampo potwierdziło przyjęcie skargi, zapowiadając zbadanie przesłanych materiałów. CZAS NA IMPEACHMENT George W. Bush - odpowiedzialny za podbój i okupację Iraku, śmierć tysięcy ludzi, używanie broni uranowej i bomb kasetonowych; dysponujący najwiekszymi zasobami broni masowego rażenia na świecie; grożący kolejnymi wojnami mającymi zapewnić pełnię dominacji nad nie tylko nad Bliskim Wschodem bogatej elicie w USA, posługujący się ewidentnym kłamstwem do wzniecenia napastniczej wojny, dyrektor koncernu naftowego Salema Ben Ladena (brata Osamy Ben Ladena), uratowany przed bankructwem przez samego Ben Ladena, inwestującego w jego spółki handlowe: "Unocal", "Harken", "Arbusto" i "Carlyle", wraz z ojcem (b.szefem CIA i ex-prezydentem USA) przejął fortunę pochodzącą z handlu z Hitlerem (Thyssen, Harriman), nastepnie - ze spółek z ojcem Ben Ladena (dzięki kontaktom saudyjskim). George Bush senior będąc prezydentem sprowokował agresję na Kuwejt, by móc zaatakować Irak, i w 1991 zachęcił Irakijczyków do powstania, po czym zezwolił Husseinowi na jego stłumienie, gdy po wytworzeniu sie próżni politycznej szyici chcieli sformować rząd (odnajdywane obecnie masowe groby pochodzą właśnie z 1991 roku !). Wcześniej aprobował nielegalne dostarczanie reżimowi Husseina BMR zarówno poprzez Pentagon, jak i "zaprzyjaźnione" z "trzymającymi władzę" think-tankami i Białym Domem - firmy, np. "Searle" Rumsfelda, "Bechtel" powiązaną z Lockheedem i powszechnie bojkotowanym "Komitetem Wyzwolenia Iraku" CLI, w tym m.in. broni chemicznej, którą zagazowani zostali Kurdowie z amerykańskich helikopterów podczas wspólnie z Husseinem prowadzonej wojnie przeciw Iranowi... W.Blum z Departamentu Stanu US "Państwo zła" (The Rogue State) Milit. "interwencje" USA- 26 mln ofiar Irak, Izrael i pogwałcone rezolucje ONZ Zbrodnie ludobójstwa w Iraku armii USA (rząd USA nie uznaje Międzynarod.Tryb.Karnego) Grom w Iraku. Horror bycia "wyzwalanym" wbrew własnej woli. Grom w Iraku. A kto stoi przy kasie? Ilość ofiar okupanta i samobójstwa. Tabu rządu i rządowych tub propagandowych, GW i Rzeczp. Nagroda korupcji dziennikarskiej im.A.Michnika "Michnik Roku" Kat.Goebbels - nom. B.Węglarczyk, Gaz.Wyb. "Brutalna gęba US - 6 twarzy imperializmu" drTabako "Źródła i przyczyny wojny w Iraku" (pl, rtf) Prof.M.Dobrosielski, "The US Decalogue - 10 reasons of the war" (eng, rtf) dr B.K.Jaszczuk "Ameryka oszalała" Prof.J.le Carre, MI6 "Wyzwalanie" ropy naftowej poprzez rzeź i wojenne zbrodnie spod kontroli dawnego współpracownika CIA, Husseina Amnesty, Red Cross: Mimo zapewnień Pentagonu o "chirurgicznej precyzji" ataków, liczba ofiar jest wyjątkowo wysoka. Jeżeli chodzi o spustoszenia wojenne, USA wielokrotnie prześcignęły swego dawnego współpracownika z CIA, Husseina (od zamachu stanu zainicjowanego przez CIA w 1959r., potem w 1968r., poprzez wspólnie prowadzoną wojnę z Iranem - po stłumienie pod egidą Pentagonu powstania ludowego w 1991r.). USA są odpowiedzialne za 1,5-3 mln ofiar sankcji. "Operation Iraq Liberation" Project - designed & executed by CFR, Lockheed- Martin, Exxon-Mobil & the gang of the "willing" Jednego tylko dnia, 5.4. zginęło niemal tylu Irakijczyków, co Kurdów w Halabdży; 37.137 cywili (liczba ta wciąż rośnie) łącznie - ok. kilkadziesiąt tysięcy młodych chłopców - irackich żołnierzy (eng,rtf) a ok.20 000 osób jest krytycznie rannych po bombach rozpryskowych, wiele - w agonii. 1000 osób umiera tygodniowo na skutek ran postrzałowych, chorób spowodowanych pozogą wojenną, zatruć brudna wodą, szoku pourazowego, poronień itd. (Amerykanie zniszczyli celowo oprócz elektrowni także ujęcia wody). Na skutek sanckji w szpitalach brak było leków przeciwbólowych, podczas bombardowań większość operacji dokonywano bez środków znieczulających.USA zbojkotowały planowaną w Genewie konferencję na temat humanitarnej ochrony ludności w przypadku podjęcia działań wojennych. Zobacz: Bilans wojny (dane ze szpitali) USA, wprowadzając zasadę wojny prewencyjnej (strasząc posiadaniem przez Irak BMR, której nie znaleziono) ewidentnie pogwałciły prawo międzynarodowe. Dumne z hańbiącego zwycięstwa w tej wojnie Dawida z Goliatem, której wynik był od poczatku przesądzony, będą pomijać jak zawsze w swym triumfalizmie fakt, że zmasakrowano ok.37 000 cywili i kilkadziesiąt tysięcy irackich żołnierzy. Upojone zwyciestwem (napierw Kabul - teraz Bagdad) ciągle "nienasycone Imperium" może zaatakować za kilka miesięcy nową ofiarę... To nie fotomontaż. Autentyczne zdjęcie znad lotniskowca US Army(IA). "M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . O jednym lewalu zapomniales - Marcuse... IP: *.nott.cable.ntl.com 05.10.03, 21:28 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irakijczycy Irakijczycy w Polsce: gdzie są polscy intelektuali IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:50 www.irak.pl Film T. Suskiego "Najsilniejszy" o morderczej polityce zagranicznej USA, polskim ruchu antywojennym i Bajacie Sulimanie, Irakijczyku mieszkającym w Polsce, przewodniczącym Stowarzyszenia Irakijczyków w Polsce, działającym w Inicjatywie STOP Wojnie z m.in. z M.Wieczorkowskim (członkiem zarządu Amnesty Int. Polska). Bajat Suliman: "Ja już jestem trochę Polakiem. Jeśli będzie jakaś groźba wobec Polaków, to pierwszy będę walczył przeciw temu. Bush - Kowboj, robi napad w biały dzień. Chodzi mu tylko o ropę iracką, bo to szansa na kontrolowanie rozwoju świata. Ale to wstyd i hańba przekupywać różne kraje, żeby były przeciwko Irakowi. Amerykanie mówią, że Husajn ma broń. Ale przez 8 lat tej broni nie znaleźli? Mają taką technikę satelitarną, że mogą policzyć wszystkie szczury na pustyni, a nie znaleźli broni? Amerykanie mówią, że Husajn jest dyktatorem. A całymi latami, jak go USA (i Polska) wspierały, żeby walczył z Iranem - to nie był dyktatorem? Można to było rozwiązać delikatnie, dyplomatycznie, tak jak w Polsce - przecież u was też była dyktatura. Przez to amerykańskie embargo ludzie mrą jak muchy. Każda choroba - wątroba, nerki, serce - to śmierć, bo nie ma lekarstw. Możemy sprzedawać ropę za żywność, ale jest to dyktat i w dużej mierze oszustwo. Ludzie piją brudną wodę, bo przez embargo nie można kupić chloru. Posłuchaj, tu biali ludzie, Europejczycy, śpiewają, żeby nie było wojny. 80% ludzkości nie chce tej wojny. Trzeba pokazać Amerykanom, że nie tędy droga. Gdyby chcieli komuś dać wolność, to robiliby to w sposób cywilizowany, a nie jak u dzikich Mongołów. Wojna nigdy nie jest rozwiązaniem. A na pewno wówczas, gdy jest to wojna wyłącznie o naftę". 'Kwesta' Busha w Poznaniu 1. 06. 2003 W piątek w Poznaniu osoby przebrane za Kwaśniewskiego i Busha kwestowały pod hasłem: Wakacje w Iraku!!! Potrzebujemy 30 mln. dolarów!!! Rozdawano ulotki o następującej teści: Panie i Panowie! Prezydent Kwaśniewski i Bush ogłaszają wielką kwestę, której celem jest zebranie 30 mln. dolarów na ekspedycję polskich żołnierzy do Iraku. To wyjątkowa okazja, aby nasze społeczeństwo mogło wesprzeć okupację tego egzotycznego kraju. Od 1968 roku nie mieliśmy takiej sposobności. Operacja naszych wojsk będzie przeżyciem niepowtarzalnym i zakończy się z pewnością sukcesem, bowiem przeprowadzą ją doświadczeni polscy generałowie, dobrze jeszcze pamiętający Praską Wiosnę. Polskie tanki nad Wełtawą.... a już można było przypuszczać, że "to se ne wrati". W czasach globalizacji pojawiły się nowe możliwości i polskie wojska nie będą musiały stacjonować nad jakimś zatrutym mazutem czeskim kanałem. Rozległe lądy nad Tygrysem i Eufratem czekają na naszych bohaterów. Słońce, muzułmańskie dziewczęta i ropa naftowa. Czy trzeba czegoś więcej?! Jako naród raczej niezasobny w pieniądze znowu mamy okazję wesprzeć naszych bogatych przyjaciół z Ameryki. Pielęgniarki, nauczyciele, lekarze z pewnością zrozumieją, kiedy trzeba im będzie poczekać na swoje pensje. Sam Prezydent Bush zresztą pofatygował się do Polski, aby wspomóc naszą kwestę. Nie możemy go zawieść. Obywatelu! Polaku! - nie szczędź grosza na tę egzotyczną przygodę wojenną. Szczególnie apelujemy do młodzieży - i ty młody przyjacielu możesz w przyszłości wstąpić do armii, podróżować po nieznanych, egzotycznych, ekscytujących krajach, spotykać niezwykłych ludzi i ich zabijać. To naprawdę dużo lepsze od paint-balla. OPERACJA "IRACKA WOLNOŚĆ" - maj 2003 Tym galeonem barykady Planetę ognia opływamy Nic nie widzący nie widoczni Przejrzyste cienie dni W popiołu plusz się zapadamy W który zmieniły się pokłady Niebo się coraz wyżej wznosi Okręt nabiera krwi Map popalonych czarne ptaki Krążą dokoła gniazd bocianich Z których nikt nie zawoła ziemia By zerwać nas ze snu Inne dziś nas prowadzą znaki My już dla świata niewidzialni I jeden tylko zbudzi hejnał Żelazne kule głów Tubylec się perłami poci tam Gdzie zielona i głęboka Rzeka, wśród palm leniwie gada Że nadpływamy my Niosący w darze huk i pocisk Śmierć niezawodną w mgnieniu oka Z którego cała nam wypadła Planeta - grudka krwi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl "Ameryka oszalała" Le Carre, pisarz, agent MI6 IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:53 www.irak.pl "Zamach ten oznacza, że nasz kraj musi zapomnieć o dawniejszych swobodach obywatelskich i zebrać siły do długiego marszu. Ale nie lękajcie się! Konflikt ten z pewnością nam się przysłuży, ku naszej wiekszej chwale. Mimo iż to zdarzenie legitymizuje mój kontrowersyjny status i zmusza do ślepego posłuszeństwa wobec wszelkich żadań władzy, zapewniam, że nasze służby specjalne z tą tragedią nie miały nic wspólnego. Oczywiście, iż ludzie nie chcą wojny. To zrozumiałe. Ale mimo wszystko, to przywódcy państwa określają politykę. Pociągnięcie ludzi za sobą jest prostą sprawą, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z parlamentem, demokracją, dyktaturą faszystowską czy dyktaturą komunistyczną. Głosując czy nie, ludzie mogą być zawsze sprowadzeni do roli wykonawców rozkazów przywódców. To łatwe. Wszystko, co musisz zrobić, to powiedzieć im, że są atakowani i potępić pacyfistów za brak patriotyzmu oraz wystawianie swego kraju na niebezpieczeństwo. To działa tak samo w każdym kraju." Herman Goering, dowódca Luftwaffe, na procesie norymberskim 1946 Warszawa 1939 - Bagdad 2003 Monstrualne porównanie Precedensy to rzecz niebezpieczna. Oto budowla, symbol potęgi wielkiego narodu, została zburzona przez "terrorystów". Prezydent natychmiast podpisał ustawę w sprawie "ochrony narodu i państwa", przewidującą m.in. dokonywanie masowych aresztowań. Oświadczył, że ma dowody na to, iż "terroryści" zamierzają zaatakować kraj, burzyć "budynki rządowe, muzea i zakłady produkcyjne". Ustawa ta zezwoliła też wybranemu przywódcy narodu dokonać dwu brutalnych okupacji innych krajów i oświadczyć potem, że "przybyliśmy do tych krajów nie jako tyrani, lecz jako wyzwoliciele". Budynkiem publicznym zniszczonym przez "terrorystów" był Reichstag. "Akt ustawodawczy", który umożliwił zburzenie ustawodawstwa chroniącego prawa człowieka, został podpisany przez Hindenburga. "Dowodu" na istnienie spisku terrorystycznego dostarczył rząd pruski. Wybranym przywódcą, który obwieścił, że "wyzwala" Austrię, był Adolf Hitler. Oczywiście jest to paralela monstrualna. Bulwersująca, dziwna i z historycznego punktu widzenia bardzo przesadna. Przynajmniej taką miejmy nadzieję. ROBERT FISK – dziennikarz, laureat prestiżowych nagród, znawca Bliskiego Wschodu Po wojnie w Iraku w szpitalach nie ma możliwości przeprowadzania wielu operacji, brakuje środów przeciwbólowych i opatrunków. Elektrownie i ujęcia wody zostały przez Pentagon z premedytacją zniszczone. Rząd USA dokonuje gangsterskich “polowań” zamiast Husajna postawić przed sądem, gdyż sam również musiałby być wówczas sądzony za wyniesienie go przez CIA w coup d'etat do władzy w 1959 i 1968r., wieloletnie dozbrajanie, sponsorowanie i pomoc w słumieniu powstania szyitów w 1991r.. Rząd USA decyduje o wyrokach śmierci dla członków byłej irackiej administracji. Amnesty Int. alarmuje, że jeńcy wojenni są torturowani i przetrzymywani w nieludzkich warunkach. Przedstawicieli demokratycznie wybranych władz aresztuje się i więzi się tuż po wyborach. Do sprzeciwiających się temu pokojowych manifestantów wojska USA otwierają ogień. Pozostali, gotowi przyjąć nowy ład, mają wypełniać posłusznie rozkazy amerykańskich władz okupacyjnych. Tymczasem ropa naftowa jest wydajnie rabowana jest przez koncerny powiązane z rządem USA w przyznanych sobie arbitralnie kontraktach. Nie ma wolnej prasy, wielu wydawców aresztowano. Prawdziwa demokracja w Iraku – to zagrożenie dla interesów USA i marionetkowego rządu; pierwsza ustawa nakazywałaby opuszczenie kraju przez okupanta. John le Carre – znany pisarz, znawca służb specjalnych (emer. profesor w Eaton, oficer MI 5) - uważa, że Ameryka obecnie przeżywa jedną z najgorszych fal szaleństwa - gorszego niż maccarthyzm czy też najazd na Kubę w Bay of Pigs, a na dłuższą metę prawdopodobnie bardziej katastrofalnego dla USA niż wojna w Wietnamie. Jednoczesna globalna walka z terroryzmem Al-Kaidy i podbój terytorialny Iraku wykluczają się wzajemnie i prowadzą do katastrofy. Amerykańska plutokracja naftowo-zbrojeniowa atakuje – “think-tanki” CFR, AEI, PNAC, CPS, CLI Według Carre wojna była od dawna planowana przez naftowe lobby w porozumieniu z kontrolującą prasę ekstremistyczną prosyjonistyczną grupą nacisku. Motyw zysku firm naftowych blisko związanych z Białym Domem jest nie do pominięcia. Plany grabieży irackich pól naftowych były przygotowane znacznie wcześniej niż atak na WTC. Bush może przetrwać dzieki obecnej fali nastrojów patriotycznych, gdyż musiałby stanąć przed sądem pod zarzutem oszustwa w wyborach prezydenckich, wyjaśniać sprawy gigantycznych malwersacji kompanii handlowych, bronić otwarcie interesów najbogatszych Amerykanów i wyrażać swoją pogardę dla nędzy na świecie, swych jednostronnych naruszeń traktatów międzynarodowych i nie uznawania haskiego Trybunału Karnego, czy wymogów ochrony środowiska (protokół z Kioto). Wszystkie te trudności Busha znikły z powodu ataku na Nowy Jork. John le Carre uważa za jedno z najbardziej perfidnych oszustw historii przeniesienie przez rząd Busha winy za tragedię World Trade Center z Osamy bin Ladena na Saddama Husajna. Amerykański prezydent nadal cieszy się wysokim poparciem wśród mieszkańców USA. Są oni arogancko poddawani zastraszeniu i dezinformacji w taktyce propagandy wojny z terrorem i jednoczenie trzymani w niewiedzy. Właśnie ta ignorancja tłumów może dać Bushowi szansę wygrania następnych wyborów. W mediach zależnych od przemysłu zbrojeniowego wykluczona jest wolna dyskusja, jak to dobitnie tego dowodzą ostre represje wobec BBC . Irak nie zagrażał ani swoim sąsiadom, ani Stanom Zjednoczonym, ani Wielkiej Brytanii. Mimo to był celem ataku, gdyż posiada największe na świecie (po Arabii Saud.) złoża ropy naftowej (11-25%), a zasoby US (3%) błyskawicznie się kończą (także z uwagi na kryzys w Wenezueli oraz gwałtownie pogarszające się stosunki z Arabią Saudyjską). Pola naftowe mogą obecnie być bezproblemowo zagrabione przez USA i Izrael. Gdyby nie utrudniony dostęp po 1991do ropy, wieloletni współpracownik CIA, Saddam Husajn mógłby spokojnie stosować nadal swe okrutne metody rządzenia, tak jak to czynią sojusznicy USA - Arabia Saudyjska, Pakistan, Turcja, Birma czy Egipt. Sprawa tyrańskich rządów nie odgrywa roli w obecnym wojskowym lub terrorystycznym zagrożeniu USA czy Izraela. Stawką w tej wojnie jest wyłącznie uzyskanie hegemonii politycznej na Bliskim Wschodzie, a dzięki kontroli nad limitem wydobycia ropy naftowej na drugim po Arabii Saudyjskiej złożu i zablokowaniu płatności w euro (wbrew decyzji OPEC i Iraku z 2000r.) - próba wyciągnięcia USA ze stagnacji gospodarczej. Chodzi o wzrost potencjału ekonomicznego USA poprzez możliwość ustalania cen ropy w petrodolarach. Senior Bush, były szef CIA, przejął fortunę pochodzącą z handlu z hitlerowskim koncernem chemicznym IG Farben od swego ojca, Precotta. Bush Jr latach 1978-84 zasiadał w zarządzie Arbusto Energy/Bush Exploration Oil Co.; w latach 1986-90 był zarządcą Harken Oil Co., wiceprezydent USA Dick Cheney w latach 1995-2000 był zarządcą Halliburton Oil Co.; Condolezza Rice w latach 1991-2000 zasiadała w zarządzie firmy Chevron Oil Co., która nazwała jej nazwiskiem transoceaniczny statek do przewozu nafty. Według le Carre ci ludzie wiedzą, jak cenić pola naftowe Iraku. D.Rumsfeld 20 lat temu przyczynił się do wzmocnienia reżimu Husseina dostarczając broń chemiczną i biologiczną ze swej firmy „Searle” Chem. Firmy prowadzone przez Busha seniora i juniora wraz z ojcem Ben Ladena, bratem Ben Ladena oraz samym Osamą Ben Ladenem to m.in.: "Carlyle", "Arbusto", "Unocal" (również z Karzaiem). Według le Carre'a, najbardziej obrzydliwy w przygotowywaniu kampanii przeciw Irakowi jest aspekt religijny sprawy i włączanie w nią religijnych s Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Kissinger o Kurdach: nie mylić op. specjalnych z chary IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:10 www.irak.pl Irakijczycy chcą samostanowienia, jak my w roku 1939. "Swietlany" rząd USA popierał Husseina przez dziesiątki lat, przy dokładnie tej samej na jego temat wiedzy, co obecnie. Zb. Brzeziński jest ojcem chrzestnym AlQUaidy (zob. foto na stronie www.irak.pl z Ben Ladenem )Lista karteli USA dozbrajających HUsseina do roku 1991 na stronie). Nie jesteśmy ani pacyfistami, ani lewakami. Uważamy, że nie można popierać krwawej inwazji dla grabieży ropy naftowej przeprowadzonej przez wieloletnich sponsorów HUsseina, z branży naftowej i zbrojeniowej, zasiadających w Białym Domu. Polska okupacje przerabiała. Pisarze polscy - pszy wojny - milczą. Sprawa Halabdzy tez nie jest taka prosta, jak chciałaby tego propaganda neokonserwatystów z Białego Domu "Masakra ta dowodzi, iż świat powinien był wcześniej wystąpić przeciwko prezydentowi Sadda mowi Husajnowi" - powiedział Powell nad masowym grobem irackich Kurdów. Nie wspomniał jednak o wsparciu militarnym Pentagonu dla Husajna do 1991r., długo po Halabdży, jak również o tym, że Husajn bynajmniej nie "zagazował swoich ludzi" podczas wojny USA i Iraku z Iranem. Siła amerykańskich agencji PR w sprawie wojny: jak Masakrę w Halabdży zamieniono w prowojenny materiał propagandowy, podczas gdy Pentagon i firmy US (m.in. Searle Rumsfelda) sprzedawały broń Irakowi (na podst. art. w New York Times) W 1988 roku masakra w Halabdży nie wzbudziła protestów społeczności międzynarodowej. Przyjmowano wówczas, że tragedia była "szkodą uboczną" działań wojennych, skutkiem błędnego manipulowania gazami bojowymi przez oddziały irańskie. W styczniu 2003 roku Stephen C. Pelletiere, który stał na czele tamtej komisji śledczej Pentagonu - b. profesor Army War College i analityk polityczny C.I.A w sprawach Iraku - na łamach New York Times oburzał się, że przebieg masakry w Halabdży ciągle traktuje się jak oczywistość. Według niego kurdyjski dramat był zbrodnią wojenną, najprawdopodobniej popełnioną przez naciskanych Irańczyków, a nie iracką zbrodnią przeciwko ludzkości: śledztwo wykazało, że "w żadnym przypadku" nie chodziło o rozmyślne mordowanie ludności cywilnej. Prawdą jest, że Stany Zjednoczone zbroiły wówczas obie strony: oficjalnie Irak i nieoficjalnie Iran (za pośrednictwem Izraela: "Irangate"). Pentagon doskonale znał zasoby broni chemicznych Saddama Husajna, gdyż był jego gorliwym zaopatrzeniowcem (wąglik, VX, itp.). Okazjonalnie - przed nalotami - sprawa Halabdży jest używana przez służby propagandowe rządu amerykańskiego przeciwko Irakowi, ale - kiedy przyjdzie godzina Iranu - przebieg tragedii w Halabdży może jeszcze nabrać zupełnie innego wydźwięku. Więcej Kurdowie byli wytruci podczas wojny z Iranem pod egidą i za pomocą gazów chemicznych USA. Oto fragment raportu komisji senackiej USA z 1994r: "U.S. Chemical and Biological Warfare-Related Dual Use Exports to Iraq and their Possible Impact on the Health Consequences of the Persian Gulf War". Więcej Cynizm USA wobec Kurdów; Halabdża - udział USA, Iranu; Kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku ? Pentaogn, firmy amerykańskie, m.in. "SEARLE" Donalda Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12 000 stron raportu irackiego, podając do ONZ tylko 8000 stron - USA censors Iraq Report. Więcej Die Tageszeitung podaje listę korporacji US, które zaopatrywały Irak w broń (nuclear, chemical, biological, and missile technology, prior to 1991); U.S. corporations involved... A - nuclear K - chemical B - biological R - rockets (missiles) Więcej Solidarność z oszukanymi Kurdami Islamic Republic continued to fight and to prosecute the Kurds of Iran, resulting in the death of over 40,000 Kurds and the destruction of at least 350 of their villages więcej na stronie www.irak.pl Kurdowie Cynizm Ameryki najlepiej obrazuje sprawa kurdyjska. Na początku lat siedemdziesiątych, kiedy w Iranie rządził wielki przyjaciel Waszyngtonu - szach, Amerykanie finansowali irackich Kurdów, walczących o autonomię. Celem Ameryki była stałe destabilizowanie Iraku oraz niedopuszczenie do współpracy irańsko - kurdyjskiej. Dlatego nie na rękę było im także zwycięstwo Kurdów. W 1975 r. biznes naftowy doprowadził do zbliżenia Iraku z Iranem, który wraz z Ameryką opuścił Kurdów. Siły kurdyjskie zostały zdziesiątkowane, setki liderów rozstrzelanych. Kissinger pytany o tę sprawę w Kongresie odpowiedział: "Nie należy mylić akcji specjalnych z misjami charytatywnymi". Turcy wkroczą do Iraku? 11. 09. 2003 Minister spraw zagranicznych Turcji Abdullah Gul stwierdził, że nastąpił postęp w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi dotyczących wysłania wojsk tureckich do Iraku. Stwierdził ednocześnie, że Ankara jest zaniepokojona becnością w Iraku rebeliantów z tureckiego Krdystanu raz negatywnym stosunkiem miejscowych Kurdów obec Turcji. www.irak.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fidel hej,Wisła,gol lalalalalalalalalalalala IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 20:11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosty czytelnik Re: hej,Wisła,gol lalalalalalalalalalalala IP: *.chello.pl 05.10.03, 21:39 I TY MASZ ABSOLUTNĄ RAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAACJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Michnik w www.cfr.org i CLI pod egidą CIA i Becht Exx IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:11 www.irak.pl US próbowały podłożyć BMR w Iraku, ale operacja się nie powiodła, na skutek "friendly-fire" - emeryt.płk US. Tę informację przekazała Nelda Rogers - a 28-year veteran debriefer for the Defense Department. Sami wojskowi są oburzeni działaniami rządu USA - związanego z przemysłem naftowym i zbrojeniowym. Z kolei Mazen Dana został z premedytacjš zastrzelony, gdyż nieopatrznie był �wiadkiem, jak żołnierze USA zakopujš swych zmarłych kolegów w dużym zbiorowym grobie (liczba ofiar jest dużo wyższa od podawanej oficjalnie). Następnego dnia miał już wracać do Palestyny. Tak się umiera za ropę dla UNOCALU Busha i EXXON-MOBILU Rockefellera.T ak umierają: żołnierze, dziennikarze, a przede wszystkim - masowo - irackie dzieci. "WETERANI USA PRZECIW WOJNIE W IRAKU" oraz "BRING THEM HOME NOW" Oto oświadczenie i lista wojskowych USA sprzeciwiających się agresji na Irak i okupacji Veterans Call to Conscience (htm) W USA aktywnie przeciw okupacji działają organizacje weteranów, jak również rodziców żołnierzy "Zabierzcie ich z Iraku do domu!". Domagają się natychmiastowego powrotu swych dzieci z Iraku i ukarania Busha za doprowadzenie do niesprawiedliwej wojny prowadzonej w imię kontroli nad zasobami naftowymi na podstawie kłamliwych "dowodów" o niebezpieczeństwie ze strony Husseina, byłego współpracownika CIA, dozbrajanego przez Pentagon nawet po 1991r (nie mówiąc o Halabdzy: podczas wojny z Iranem USA wspierały Husseina i dostarczały gazy bojowe; Kissinger Assoc. - Bremer, IRAQ-gate, "Searle" Rumsfelda, Bechtel, itd.) - były na ten temat przesłuchania w Kongresie, ale niestety Mc Neill, który prowadził śledztwo zginął podczas ataku na WTC, a kluczowe dokumenty uległy zniszczeniu. Te zasoby broni biologicznej i chemicznej "made by USA" były zniszczone całkowicie do 1998r. podczas inspekcji ONZ (Scott Ritter), w których licznie reprezentowani byli specjaliści CIA. O braku zagrożenia ze strony Iraku doskonale wiedziały wszystkie agencje wywiadowcze - w tym MI6, CIA i Mossad. Pomimo starannego przygotowania się do operacji, polscy dowódcy wojskowi nie kryją przed żołnierzami i opinią publiczną, że jest ona ryzykowna i niebezpieczna. Wskazują na groźbę ew. wybuchu powstania arabskiego, w czasie którego wszyscy żołnierze - bez względu na rasę, czy narodowość - będą traktowani jako okupanci. "Misja Kompromitacja" - Reportaż z "Polskiej strefy" Polska na celowniku. Polacy, obudźcie się póki czas! Nie zgadzajcie się na wyjazd okupacyjny do Iraku. Pchać się po łupy łatwo. Powrócić trudniej !!! Irakijczycy walczą przeciw bezprawnej okupacji, nie wspomagajmy jako Hilfspolizei amerykańskiego agresora. Amerykanie wciąż nazywają powstańców "siepaczami" Saddama lub "zbrodniczymi elementami" (jak onegdaj Goebbels powstańców AK). Propagandowe bzdury o "tchórzliwych terrorystach, niedobitkach Saddama" wymagają weryfikacji. Smutna konstatacja w rocznicę powstania warszawskiego - niedawno walczący z hitlerowskim najeźdzcą polski żołnierz sam stał się agresorem i okupantem w brudnej i kłamliwej korporacyjnej wojnie - Busha i jego gangu szefów zbrojeniowo-naftowych karteli niedawno jeszcze współpracujących z Hitlerem (Exxon-Stand.Oil). Wokół nich na potrzeby propagandy i dezinformacji zatrudnia się pseudo-intelektualistów, skorumpowanych byłych członków administracji państwowej - ultra-prawicowych prosyjonistycznych propagandzistów , w tzw. "trustach mózgów", m.in. CFR, AEI, PNAC, CPS, CLI, NAI i in., w których "mają zaszczyt doradzać" Balcerowicz, Geremek, Michnik, Suchocka, Onyszkiewicz - u boku H. Kissingera, notorycznego zbrodniarza wojennego. (PAP) - Minister obrony Węgier Ferenc Juhasz zapowiedział w piątek, że oddziały węgierskie wycofają się z Iraku, jeśli dojdzie w tym kraju do wojny na pełną skalę. Liczący 300 żołnierzy węgierski pododdział wejdzie w skład dowodzonej przez Polskę wielonarodowej dywizji sił stabilizacyjnych. "Uważamy, że decyzja o wycofaniu leży w naszej narodowej gestii, bez względu na to, jak zdecydują w takiej sytuacji inne kraje. Nie jedziemy tam na wojnę i nie chcemy wysyłać bohaterów" - oświadczył Juhasz. Minister przypomniał, że w pobliżu miasta Al Hilla, gdzie 60-osobowa jednostka węgierskich żołnierzy przygotowuje obóz na przybycie kolejnych oddziałów węgierskich, słychać już odgłosy eksplodujących pocisków moździerzowych. Przy całym smutku i współczuciu dla rodzin 16 zmarłych pracowników ONZ - nie wolno zapomnieć o proporcjach dramatów, jakie się rozegrały oraz roli mediów przy komentowaniu tych zdarzeń. 10 000 zabitych cywili, do 60 000 zmasakrowanych żołnierzy irackich - najczęściej młodych chłopców, 20 000 krytycznie rannych cywili (także po bombach kasetonowych), pozostawionych w zdewastowanych szpitalach bez środków przeciwbólowych, bez wody, tysiące narażonych na nowotwory i śmierć w najbliższych latach od depleted uranium, 1,5 mln ofiar sankcji, 300 000 ofiar cywilnych wojny w Zatoce Perskiej (masowe groby obecnie odkrywane pochodzą właśnie z 1991r. po prowokacji kuwejckiej ze strony USA - i po stłumieniu powstania 1991 pod egidą seniora Busha; sprawy mają się niemal 180 stopni odwrotnie od oficjalnej wersji US), 45 000 cywili w Afganistanie (do dzis notabene nie ma dowodów, kto stał za zamachami) - jakże daleko Husseinowi do tych liczb spowodowanych przez USA ofiar. Tych dramatów media nie tylko nie nagłaśniają, ale wręcz - je zatajają. Informacji nie znajdziemy ani w nagłówkach ani na ostatnich stronach gazet. Wywołaniem bezprawnej wojny, w której ginie tylu ludzi dla uwolnienia ropy naftowej od dawnego współpracownika CIA - nie powstrzyma się terroryzmu - wrecz odwrotnie. CYTAT TYGODNIA: "Pierwsza wojna w Z.Perskiej powołała al-Qaedę do życia. Druga wojna będzie dla niej prawdziwym zastrzykiem wzmacniającym." - S.Simon, b.ekspert Białego Domu do walki z terroryzmem. Zobacz foto: Ben Laden i Zbigniew Brzeziński, lata 80-te Rola ONZ w opinii krajów arabskich (jak i wielu III świata) jest kontrowersyjna: często przekupywana i ulegająca szantażom gospodarczym ze strony USA (Kosowo, Timor, Ruanda, Kambodża, Chile i Pinochet, sankcje w Iraku) przychodzi po zniszczeniach spowodowanych przez imperialną politykę USA, by firmom i bankom ułatwiać maksymalny wyzysk. Ale i tak jest to jedyna istniejąca na razie organizacja mogąca potencjalnie przeciwstawić się unilateralnej, imperialistycznej polityce gangu psychopatycznych nafciarzy z Białego Domu. Do niedawna publicyści Gazety Wyborczej (głównie pan Unger i Warszawski), w TVP1 Zb.Lewicki, itd. domagali się niemal rozwiązania ONZ-u. Oficjalnie wypowiadała się tak CFR (w której Michnik jest w Advisory Board). Zołnierze, wracajcie! To brudna wojna Exxonu-Mobilu! Przeczytajcie trochę ksiązek historycznych, zachodnich badaczy. W Polsce ich nie znajdziecie, bo jesteśmy potrzebni jako mieso armatnie. A Michnika w CFR sprawdźcie na ich oficjalnej stronie - www.cfr.org i Com. Liberation Iraq w towarzystwie zbrojeniówki. Linki na stronie www.irak.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WB I tak Maslowska najlepsza :-)))) IP: darth:* / 192.168.15.* 05.10.03, 20:12 Wojtek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Rumsfeld z firmy Searle dostarczał gazy chemiczne Irak IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:13 www.irak.pl Psy wojny - pisarze polscu milczą. Donald Rumsfeld z firmy Searle dostarczającej gazy chemiczne do Iraku, b. doradca seniora Busha w latach 90-tych, skutecznie blokował rezolucję ONZ nakazującą zbadanie i ukaranie winnych w sprawie masakry w Halabdży. Administracji USA nie obchodził wówczas los Kurdów, zagazowanie bronią dostarczaną masowo przez amerykańskie koncerny obydwu stronom konfliktu i ostrzeliwanie z amerykańskich helikopterów sprzedanych Husseinowi na mocy państwowych kontraktów. Nadal nie ma pewności, czy gaz w Halabdży nie został użyty przez stronę irańską (trwała wojna z Iranem, w której USA były sojusznikiem Husseina, PELLETIERE, b. oficer CIA). Stany Zjednoczone zbroiły wówczas obie strony: oficjalnie Irak i nieoficjalnie Iran (za pośrednictwem Izraela: "Irangate"). Pentagon doskonale znał zasoby broni chemicznych Saddama Husajna, gdyż był jego gorliwym zaopatrzeniowcem (wąglik, VX, itp.). Okazjonalnie - przed nalotami - sprawa Halabdży jest używana przez służby propagandowe rządu amerykańskiego przeciwko Irakowi, ale - kiedy przyjdzie godzina Iranu - przebieg tragedii w Halabdży może jeszcze nabrać zupełnie innego wydźwięku. Więcej Kurdowie byli wytruci podczas wojny z Iranem pod egidą i za pomocą gazów chemicznych USA. Oto fragment raportu komisji senackiej USA z 1994r: "U.S. Chemical and Biological Warfare- Related Dual Use Exports to Iraq and their Possible Impact on the Health Consequences of the Persian Gulf War". Więcej Cynizm USA wobec Kurdów; Halabdża - udział USA, Iranu; Kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku ? Pentaogn, firmy amerykańskie, m.in. "SEARLE" Donalda Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12 000 stron raportu irackiego, podając do ONZ tylko 8000 stron - USA censors Iraq Report. Więcej Die Tageszeitung podaje listę korporacji US, które zaopatrywały Irak w broń (nuclear, chemical, biological, and missile technology, prior to 1991); U.S. corporations involved... A - nuclear K - chemical B - biological R - rockets (missiles) Więcej U.S. corporations involved... A - nuclear K - chemical B - biological R - rockets (missiles) 1) Honeywell (R,K) 2) Spektra Physics (K) 3) Semetex (R) 4) TI Coating (A,K) 5) UNISYS (A,K) 6) Sperry Corp. (R,K) 7) Tektronix (R,A) 8) Rockwell )(K) 9) Leybold Vacuum Systems (A) 10) Finnigan-MAT-US (A) 11) Hewlett Packard (A.R,K) 12) Dupont (A) 13) Eastman Kodak (R) 14) American Type Culture Collection (B) 15) Alcolac International (C) 16) Consarc (A) 17) Carl Zeis -U.Ss (K) 18) Cerberus (LTD) (A) 19) Electronic Associates (R) 20) International Computer Systems 21) Bechtel (K) 22) EZ Logic Data Systems Inc. (R) 23) Canberra Industries Inc. (A) 24) Axel Electronics Inc. (A) Additionally - nearly 50 subsidiaries of foreign enterprises whose arms co-operation. Ministries for defense, energy, trade, and agriculture, as well as the foremost U.S. nuclear weapons laboratories at Lawrence Livermore. Los Alamos, and Sandia, are designated as suppliers for the Iraqi arms programs for A, B, and C-weapons as well as for rockets. This list doesn't include governmental and quasi-governmental agencies that gave technology to Iraq, including the Pentagon, Lawrence Livermore Laboratories, Sandia Labs, Los Alamos, and the Centers for Disease Control. Source: Die Tageszeitung (Berlin daily newspaper) Wiele z tych firm ma uczestniczyć tym razem w "odbudowie" zbombardowanego Iraku i "uszkodzonych" rafinerii. Celowo niszczono elektrownie i ujecia wody - tak jak w 1991r. - to "stara dobra metoda" strategiczna w każdej niemal wojnie. W 1991 r. Senior Bush podburzał do powstania przeciw Husseinowi; gdy okazało sie, że jest to ludowy ruch szyicki, a nie rewolucja "pałacowa", Bush zezwolił Husseinowi na użycie helikopterów, doskonale zdając sobie sprawę, jaka się szykuje masakra. Amerykanie nie pomogli wówczas powstańcom, tylko zezwolili na rzeź, bojąc się próżni politycznej i dojścia do głosu szyitów. To znane sprawy, nie ma w tych informacjach niczego "anty-amerykańskiego". Po prostu kawałek historii - wystarczy trochę poczytać Choćby Declassified Documents samej CIA... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Michnik w CFR Exxona i CLI pod egidą CIA i Bechtel IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:19 www.irak.pl Psy wojny - pisarze polscy milczą nt agresji na Irak. Condoleezza Rice (Chevron Texaco), Bush junior i Bush senior, były szef CIA (Enron, Unocal, Halliburton, Harken oraz spółka Carlyle - z ojcem Ben Ladena i samym Osamą Ben Ladenem, jak również spółka Arbusto, którą od bankructwa uratowało zatrudnienie Ben Ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło start Busha j. w wyborach), wiceprezydent Dick Cheney (Halliburton) z otwartym procesem o oszustwa w ww. firmie, i "ciała doradcze": Henry Kissinger, zbrodniarz wojenny, były członek SS (doradca Unocalu, CFR), David Rockefeller, honorowy szef wpływowej "Council of Foreign Relations" - Rady Stosunków Zagranicznych, CFR, która splamiła się od 1921 wieloma zbrodniczymi akcjami, właściciel m.in. agencji prasowej Reuters i AP oraz Exxonu i kilkuset "podległych" firm (w Europie - Esso, czyli dawny Standard Oil, w czasie II wojny światowej w fuzji handlowej z IG Farben Rzeszy Niemieckiej, gigantem chemicznym produkującym m.in. Zyklon B do Auschwitz, obecnie podzielonym na BASF, Agfa, Hoechst, itd.) mają "żywotne" interesy w Iraku. USA i W. Brytania jako państwa okupacyjne otrzymały na mocy rezolucji ONZ bezprecedensową kontrolę nad iracką ropą naftową, której zasoby ustępują wielkością tylko złożom w Arabii Saudyjskiej. Amerykanie i Brytyjczycy będą też w dużym stopniu, choć w porozumieniu z przejściową administracją iracką, decydować o tym, jak wydać irackie miliardy dolarów potrzebne na odbudowę. Baronom naftowym i zbrojeniowym ulokowanym w Białym Domu, Pentagonie i wpływowych "trustach mózgów" nigdy nie chodziło o "wyzwalanie ludności", ani irackiej, ani kurdyjskiej, co mieli okazję wiele razy w krwawy sposób udowadniać: od obsadzenia Husseina przez CIA w zamachu stanu z 1968r., poprzez dostarczanie broni masowego rażenia zarówno Iranowi (IranContras), jak i Irakowi (m.in. Rumsfeld poprzez firmę "Searle") - przed i po zagazowaniu ok. 5000 Kurdów w Halabdży ,gdy w trakcie wojny iracko-irańskiej gazy bojowe były użyte przez obie strony konfliktu ("testowane" przez amerykańskie koncerny),aż po brutalne stłumienie powstania ludowego wraz z Husseinem w 17-tu (poza Bagdadem) prowincjach w 1991r., kiedy wytworzyła się próżnia polityczna, a w Bagdadzie nie doszło do przewrotu "pałacowego". Na ulotkach zrzucanych obecnie przez CIA napis głosił: "Tym razem Was nie zdradzimy". Współzbrodniarze - niedawni sponsorzy Husseina z korporacji militarno- petrochemicznych wracają po prostu na miejse zbrodni, bo w bandyckich napadach nie zdobyli jeszcze całkowitej geopolitycznej kontroli nad złożami oraz maksymalnych profitów z wojny. Usilnie wmawiane opinii publicznej kłamstwo (a i casus belli zarazem!) o związkach Ben Ladena z Husseinem każe przypomnieć o istnieniu jedynego takiego "łącznika", amerykańskiego zresztą: obydwaj byli wspierani latami przez CIA i rząd USA, m.in.również za pośrednictwem obecnego "konsula" Iraku, Paula Bremera, bliskiego współpracownika Henry Kissingera, zbrodniarza wojennego, którego notabene nikt - ani jego kraju - jakoś nie proponuje bombardować, choć ma na sumieniu setki razy więcej ofiar niż Hussein od 1959r. wspierany przez CIA. Rumsfeld powrócił do Iraku, by zniszczyć dyktatora, którego wykreował 20 lat temu. Miliony niewinnych ludzi w Iraku zapłaciło za cyniczną politykę rządu USA (od ok. 1968 r.) w Iraku najwyższą cenę. Jeśli mowa o "wyzwalaniu", o którym cynicznie zapewnia ekipa Busha, to wyłącznie - ropy naftowej. A jeśli trzymać sie najnowszej, zbudowanej przez nafciarzy z Białego Domu naprędce - gdy ani rusz nie dało się znaleźć broni masowego rażenia - teorii o "wyzwalaniu" ludności - to od dawnego agenta, wyniesionego do władzy w coup d'etat przez CIA, Saddama Husseina, któremu rząd USA (m.in. Rumsfeld z firmy "Searle" i Bush senior) dostarczał broń chemiczną przed, podczas i po masakrze w Halabdży jako sojusznik w wojnie z Iranem, a w 1991r. pomógł z helikopterów krwawo stłumić powstanie ludowe w 17 prowincjach, gdy wytworzyła się próżnia polityczna... Geremek i Michnik w "Committee for the Liberation of Iraq", którego przewodniczącym jest Bruce P. Jackson, były wiceprezydent Lockheeda Martina Balcerowicz, Onyszkiewicz i Suchocka w think-tanku korporacyjnym, "New Atlantic Initiative" gdzie szefem 'International Advisory Board' jest zbrodniarz wojenny, Henry Kissinger. (Polecamy w BBC World wtrząsający program: "Steve Bradshaw investigates the 'neo-conservatives'" - reportaż o niewielkiej, skrajnie prawicowej i prosyjonistycznej grupie neokonserwatystów, nie wybranej w wyborach demokratycznych, o której krytycy mówią, że przejęła władze w Białym Domu. Z wieloma z nich wpspółpracują w think-tankach ("trustach mózgów") m.in.Michnik, Geremek, Onyszkiewicz, Suchocka, Balcerowicz, nie informując o samym fakcie (ani o szczegółach) polskiego społeczeństwa. www.irak.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toto Piekna narracja, ale na nagrode sie juz spozniles. IP: darth:* / 192.168.15.* 05.10.03, 20:24 Ale moze politykia, przyzna ci paszport, za wibitne zaslugi w kreowaniu nowoczejsnej fikcji narracycjnej lub nanrracji fikcynjnej. Paszport przyda ci sie jak pojedziesz do Iraku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Krew iracka na rękach sponsorów Nike, MIchnika w C IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:35 Jak pisze "Jerusalem Post" (której nb. właścicielem jest Richard Perle z administracji waszyngtońskiej): oto spełnia się sen - przeprowadzenie rurociągu do Hajfy pozwoli na kontrolę wydobycia ropy naftowej, ustalanie jej cen na giełdach światowych, korzystną sprzedaż do USA oraz zmniejszy koszta energetyczne Izraela o 25%. Nie pada jedno słowo o "wyzwalaniu" Irakijczyków czy ew. zagrożeniu BMR ze strony Husseina. 37.137 ofiar cywilnych, do 90 000 żołnierzy irackich (przeważnie młodych poborowych), 20 000 krytycznie rannych po napalmie, bombach kasetonowych, dziesiątki tysięcy napromieniowanych Depleted Uranium Zobacz: Bilans wojny www.irak.pl Aby uzyskać szerokie poparcie w "wojnie z terroryzmem", Bush dał Putinowi wolną rękę w Czeczenii. Wojna z Irakiem oznacza więc więcej ofiar w Czeczenii. Żydzi rezygnują z obywatelstwa izraelskiego w proteście przeciw agresywnej polityce Izraela Imperium USA podobne do rzymskiego + mini-imperium izraelskie Kto naprawdę wygrał wojnę? Uri Avnery Uri Avnery jest centrolewicowym, izraelskiem dziennikarzem. Jest członkiem izraelskiego stowarzyszenia Gush Shalom (www.gush-shalom.org), grupującego zwolenników pokoju opartego na dekolonizacji i sprawiedliwości. Poniższy artykuł został opublikowany przez amerykańskie pismo Counterpunch 12 kwietnia 2003 roku. Paul Wolfowitz, Manifestacja pro-izraelska w Waszyngtonie, kwiecień 2002. Modnie jest teraz mówić o tym jak będzie wyglądać "nazajutrz". Ale pomówmy o tym jaka będzie najbliższa noc. Po zakończeniu wojny w Iraku, świat stanie wobec dwóch decydujących faktów: po pierwsze miażdżąca przewaga amerykańskich broni może wygrać z każdym narodem na świecie, choćby najbardziej walecznym; po drugie niewielka grupa, która wymyśliła tę wojnę - sojusz fundamentalistów chrześcijańskich z żydowskimi neokonserwatystami - wygrała jeszcze więcej, bo będzie teraz kontrolować Waszyngton właściwie bez ograniczeń. Kombinacja tych dwóch faktów stanowi teraz największe niebezpieczeństwo dla świata i szczególnie dla Bliskiego Wschodu, narodów arabskich i przyszłości Izraela. Ów sojusz jest wrogiem pokojowych rozwiązań, wrogiem arabskich rządów, narodu palestyńskiego i izraelskiego obozu pokoju. Ta grupa nie marzy tylko o stworzeniu imperium amerykańskiego podobnego do imperium rzymskiego, ale też o mini-imperium izraelskim, pod kontrolą skrajnej, nacjonalistycznej prawicy i kolonistów. Chce zmiany rządów we wszystkich krajach arabskich. Stworzy nieustanny chaos w całym regionie, chaos o nieprzewidzialnych konsekwencjach. Jej mentalny świat jest mieszaniną ideologicznego oszołomienia z brudnymi materialistycznymi interesami, amerykańskiego patriotyzmu i prawicowego syjonizmu. To niebezpieczna mikstura. Jest w niej coś z ducha Ariela Szalona, człowieka, który zawsze miał gigantyczne plany zmiany całości regionu, mieszankę twórczej wyobraźni (sic), zwykłego szowinizmu i prymitywnej wiary w brutalną siłę. Kto wygrał? Grupa neokonserwatystów. Grupa zwarta, prawie wszyscy jej członkowie są Żydami. Trzyma kluczowe stanowiska w administracji Busha jak też w ciałach doradczych, które odgrywają ważną rolę w formułowaniu polityki amerykańskiej w rządzie i artykułach redakcyjnych najbardziej wpływowych gazet. Przez wiele lat była to grupa marginalna, która radykalizowała prawicę we wszystkich dziedzinach. Walczyła między innymi przeciwko legalnemu przerywaniu ciąży, homoseksualistom i pornografii. Kiedy Beniamin Netaniahu objął władzę w Izraelu poradziła mu walkę z Arabami. Jej wielka chwila nadeszła wraz z zawaleniem się WTC. Amerykańska publiczność i politycy byli w szoku, kompletnie zdezorientowani, niezdolni do zrozumienia zmienionego świata. Neokonserwatyści byli jedyną grupą, która miała gotowe wytłumaczenie i nawet rozwiązanie. Już w dziewięć dni po. William Bristol (syn założyciela grupy Irvinga Kristola) opublikował "List otwarty do prezydenta Busha", wyjaśniający, że nie wystarczy zniszczyć siatkę Ossamy ben Ladena, że trzeba też "pozbawić władzy Saddama Husajna" i "ukarać" Syrię i Iran za popieranie libańskiego Hezbollahu. List opublikowano w Weekly Strandart, piśmie założonym przez Kristola za pieniądze ultraprawicowego magnata prasowego Ruperta Murdocha, który "oferował dla sprawy" 10 milionów dolarów. Podpisało go 41 najbardziej wpływowych neokonserwatystów jak Norman Podhoretz, Żyd niegdyś lewicowy, który stał się ikoną skrajnej prawicy, wydawca prestiżowego Encounter Magazine, Frank Gaffney z Center for Security Studies, Robert Kagan, również z Weekly Standard, Charles Krauthammer z Washington Post i oczywiście Richard Perle. Perle jest tu postacią kluczową. Do niedawna był szefem Defence Policy Board amerykańskiego departamentu obrony, do którego należą też Elliot Cohen i Devon Cross. Perle jest też dyrektorem izraelskiego Jerusalem Post, własności skrajnej, syjonistycznej prawicy. Jest kluczowym członkiem wpływowej grupy skrajnej prawicy American Enterprise Institute. Niedawno musiał zrezygnować ze swej posady w Pentagonie gdy ujawniono, że pewna prywatna korporacja obiecała mu milion dolarów za korzyści z jego wpływu na rząd. Ten list był faktycznie początkiem wojny w Iraku. Został bardzo dobrze przyjęty przez administrację Busha, w której członkowie grupy zajmowali już decydujące posady. Paul Wolfowitz, ojciec wojny, jest numerem dwa departamentu obrony, w którym inny przyjaciel Perle?a Douglas Feith, kieruje Pentagon Planning Board. John Bolton jest podsekretarzem w departamencie stanu. Elliot Abrams, odpowiedzialny za Bliski Wschód w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, był osobiście zamieszany w skandal Irangate (amerykańska broń dostarczna Iranowi za pośrednictwem Izraela w zamian za pieniądze z kokainy, którymi za swoją broń płacili contras w Nikaragui). Główny bohater tamtej afery, pułkownik Oliver North jest członkiem Jewish Institute for Natonal Security Affair (JINSA), głównej organizacji wpływów żydowskich w Stanach Zjednoczonych, tak jak Michael Ledeen, inny bohater skandalu. Ledeen promuje wojnę totalną, nie tylko przeciwko Irakowi, ale też przeciwko innym wrogom Izraela Iranowi, Syrii, Arabii Saudyjskiej i Autonomii Palestyńskiej. Dov Zakhein jest audytorem Pentagonu. Większość tych ludzi, wraz z wiceprezydentem Dickiem Cheneyem i sekretarzem obrony Donaldem Rumsfeldem, jest zrzeszona w Project for the New American Century (Projekt na rzecz Nowego Amerykańskiego Wieku), który opublikował swój program w 2002 roku "utrzymania i rozszerzenia Amerykańskiego Pokoju", który oznacza kontrolę całej planety. Meyrav Wurmser (Meyrav to teraz bardzo modne imię w Izraelu) jest dyrektorką Center for Middle East Policy w Hudson Institute. Pisze do Jeruzalem Post i jest współzałożycielką izraelskiego MEMRI (Middle East Media Research Institute), który był autorem fałszerstw w irackim raporcie Tony?ego Blaira (skandal z lutego tego roku) i jest (według Guardiana) agendą Mossadu. Mąż Meyrav, David Wurmser, jest szefem Badań Bliskowschodnich w American Enterprise Institute Perle?a. Do grupy należy też Dennis Ross, który przez lata zajmował się "procesem pokojowym" z ramienia administracji Stanów Zjednoczonych. We wszystkich ważniejszych miediach są ludzie związani z grupą, jak William Safire z New York Times, człowiek kompletnie zahipnotyzowany przez Sharona, czy Charles Krauthammer z Washington Post. Inny przyjaciel Perle?a Robert Bradley jest wydawcą Wall Street Journal. Przemówienia Busha czy Cheneya wydają się pochodzić prosto z ust Sharona gdyż ich redaktorzy Joseph Shattan, Mathew Scully i John McConnel to neokonserwatyści, tak jak dyrektor gabinetu Cheneya Lewis Libby. Olbrzymi wpływ tej w większości żydowskiej grupy wywodzi się ze ścisłego sojuszu z chrześcijańskimi fundamentalistami ze skrajnej prawicy, którzy kontrolują Partię Republikańską. Głów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl 37 700 cywili, do 90tys żołnierzy, 20 000 rannych IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:22 Pisarze polscy - psy wojny milczą. www.irak.pl OFIARY TERRORYZMU PAŃSTWOWEGO USA - "Operacja Iracka Wolność" 2003 - "Poszukiwanie" broni masowego rażenia (zniszczonej całkowicie do 1998r. przez ekipy ONZ) za pomocą rażenia BMR (lub podobną do BMR) bronią. "Analitycy zgadzają się wszyscy co do tego, że dziesiątki tysięcy żołnierzy irackich zostało zabitych, od 2000 do 3000 w ciągu jednego dnia w Bagdadzie. To zwycięstwo wygląda na strzelanie do kaczek ... Tysiące umrą w następnych latach w wyniku ran i używania broni z zubożonym uranem... A ile osób umrze w wyniku wybuchu bomb kasetonowych rzuconych masowo na obszarach miejskich..." Bitwa w Nadżaf: "Po jednej fali przychodziła następna, oni wychodzili po kolei z jednej fabryki i biegali ku nas z karabinami AK-47 w rękach i wszyscy po kolei byli zabici od razu. Nasz komendant powiedział: 'to niesprawiedliwe, to wariactwo. Uderzmy przynajmniej jednym razem naszym lotnictwem i likwidujmy ich od razu' ... Ja nie mam lepszych słów, żeby określić to co odczuwam, ale czuję się prawie odpowiedzialny za tę rzeź. Myśmy zmasakrowali masę ludzi i zastanawiam się, ilu wśrod nich było niewinnych. Teraz nie jesteśmy już tacy dumni z siebie. Myśmy wygrali, ale za jaką cenę... ?" Kawaleria na czołgach: Podpułkownik Woody Radcliff 6 letnia dziewczynka zabita w swym łóżeczku. Jej ośmioletnia siostrzyczka też zginęła w ten sam sposób. Nieznane dotąd typy obrażeń - rany po nowych rodzajach broni nie nadają się leczenia "Mała niebieska cieżarówka jechała w naszym kierunku. Oddano trzy strzały w jej kierunku, żeby się zatrzymała. Samochód dalej jeździł, ale się wycofał i schował za budynkiem. Marines strzelali do niego... Zabito dwoch mężczyzn i jedna kobietę. Drugi samochód chce przejechać. To samo. Pasażerowie zabici od razu. Stary dziadek przechodzi z laską na chodniku. Oni go tez zabijają. Ja widziałem już tyle wojen i wiem, że każda wojna jest brudna i że cywile stają się zawsze pierwszymi ofiarami wojny. Ale zabijać w ten sposób, to absurd." Laurent Van der Stock, fotograf "integrowany do wojsk inwazyjnych" "Naszym zadaniem jest zachowanie bogactwa kultury, dziedzictwa, zasobów i potencjału irackiego narodu" - US Brig.Gen.V.Brooks, Centcom 26.3.2003 "Świat, szczegolnie ten kochajacy pokoj, jest daleki od poznania prawdziwej liczby ofiar amerykanskiej agresji Iraku wsrod naszej ludnosci cywilnej. Aczkolwiek zdajemy sobie sprawe, ze w Iraku dzialaly rozne organizacje (np www.irakbodycount.net ), ktore robily co mogly, aby dokladnie policzyc ilosc ofiar smiertelnych wsrod cywilow, jednak dotarcie do tych miejsc, gdzie smierc sie wydarzyla bylo duza przeszkoda w tych wysilkach. (. . .) Jako główny koordynator Irackiej Partii Wolnosci, poprosilem nasza kwatere glowna w Iraku do zbadania tej sprawy i podanie dokladnej ilosci ofiar wsrod ludnosci cywilnej zabitych w czasie inwazji Iraku. Po ponad pieciu tygodniach intensywnych i dogłębnych badań przeprowadzonych przez setki członków naszej partii, na terenie wszystkich wsi, miast i miasteczek, wlaczajac w to niektore tereny pustynne itp, z wyjatkiem rejonow zamieszkalych przez Kurdow, po przeprowadzeniu setek wywiadow z grabarzami, lekarzami w szpitalach i zwyklymi ludzmi, mozemy podac liczbe zabitych osob cywilnych siegajaca 37.137. W liczbie tej nie mieszczą sią członkowie milicji, oddzialów samoobrony czy Fadainow Husseina. Liczba zabitych cywili, w rozbiciu na 14 dystryktow (bez irackiego Kurdystanu), przedstawia sie nastepujaco: Baghdad 6103 Mosul 2009 Basrah 6734 Nasiriyah 3581 Diwaniyah 1567 Kut 2494 Hillah 3552 Karbala (including Najaf) 2263 Samawah 659 Amarah 2741 Ramadi 2172 Kerkuk 861 Diyalah 604 Tikrit 1797 Powyższe dane dotycza zabitych osob cywilnych od poczatku inwazji Iraku w marcu b.r do polowy czerwca (wlłączając w to zabitych po upadku rezimu Husseina i zabitych pomylkowo w potyczkach pomiedzy zolnierzami amerykanskimi, a irackim ruchem oporu). Z powodu braku połączen telefonicznych w Iraku (z wyjatkiem rejonow zamieszkałych przez Kurdów) nasza kwatera główna w Bagdadzie starała sie wyslac mi wyczerpujacy i szczegolowy raport przy pomocy faksu z Al-Sulaymaniya (rejon kurdyjski). Osoba wiozaca ten raport zostala jednak zatrzymana przez kurdyjskich "peszmarga ", ktorzy ja przeszukali i skonfiskowali raport. Nastepnie osoba ta zostala przekazana w rece Amerykanow i od tego czasu slad po niej zaginal. Ten przypadek dowodzi, ze armia amerykanska nie chce pozwolić, aby prawda o ofiarach wśród ludnosci cywilnej wyszła na jaw (...) " (Dr Mohammed Al-Obaidi) Gdyby nie protesty antywojenne, które skupiły uwagę całej światowej opinii publicznej, liczba ofiar cywilnych (blisko 37 000) obecnie byłaby znacznie większa. Ponadto zginęło najprawdopodobniej do 90 000 żołnierzy, po prostu bohatersko broniących swe matki i żony przed amerykańskim agresorem. Bilans ofiar jest zatrważający . Liczba ofiar cywilnych w stos. do całkowitej nie była tak wysoka od czasów Wietnamu - ocenia Red Cross. OFIARY TERRORYZMU PAŃSTWOWEGO USA w Iraku od 1991r. Ok.200-300 tys. ofiar cywilnych w wyniku wojny w 1991 r. ok.1,5-3 mln ofiar cywilnych na skutek chorób, braku wody pitnej, zanieczyszczenia uranem oraz sankcji 1,5-3 mln osób (gł.dzieci) zmarło na skutek embarga na leki (wymuszonego na ONZ przez USA); zubożony uran zebrał żniwo tysięcy zmarłych na choroby nowotworowe i tysięcy monstrualnie zdeformowanych płodów. Wojna w Iraku w 1991r. była najbardziej krwawą masakrą w historii (notabene - również prowokacją US; prawdziwa wersja zdarzeń dopiero teraz wychodzi na jaw). Celem rakiet było dosłownie każde ujęcie wody w tym pustynnym kraju i każdy magazyn zbożowy. Powojenna polityka USA wobec Iraku była wielokrotnie surowsza niż wobec Niemiec czy Japonii po 1945r i nosi cechy eksterminacji narodu irackiego. Raport ONZ ocenia liczbę ludności cywilnej zmarłej w wyniku braku wody pitnej, lekarstw obłożonych embargiem i chorobami wywołanymi wskutek użycia bomb zawierających uran, na co najmniej 1 mln, z czego 1/2 to dzieci do lat 5. Szczytem ironii jest fakt, że broń biologiczna - pretekst najnowszej awantury - przekazała Husseinowi administracjaReagana w ramach wsparcia wojny z Iranem Chommeiniego. Depleted uranium, napalm, bomby kasetonowe użyte przez Pentagon w Iraku Napalm, bomby rozpryskowe, zubożony uran, "małe" bomby nuklearne - w służbie "demokracji" Amerykanie przyznają się do użycia w Iraku napalmu 2003-08-09 Przedstawiciel Pentagonu potwierdził, iż USA użyły w trakcie wojny z Irakiem bomb zapalających, podobnych do bomb napalmowych. typu Mark 77. Wypełnione są one substancją o konsystencji "błota", która rozrzucana jest poprzez wybuch na dużym obszarze. Przy zetknięciu z ciałem człowieka powoduje bolesne i trudne do wyleczenia oparzenia. "Generałowie kochają napalm, gdyż ma wielkie znaczenie psychologiczne" - powiedział pułkownik Randolph Alles, cytowany przez "San Diego Union-Tribune". Bomby te zostały przez Amerykanów użyte w co najmniej w trzech wypadkach: koło miasta Safwan, niedaleko granicy z Kuwejtem i w ataku na dwa mosty, na północy, w czasie ofensywy na Bagdad. "Zbombardowaliśmy napalmem okolice obu mostów. Niestety byli tam ludzie. Można było ich zobaczyć na wideo. To byli iraccy żołnierze. Trzeba przyznać, iż to niezbyt miły sposób śmierci" - pułkownik Alles, "San Diego Union- Tribune". "Żal mi wszystkich, którzy tam są" sierżant Marines, Herald ST. "Mówiliśmy im żeby się poddali". "Ciała leżały wszędzie" - zameldował przez radio amerykański oficer. Żołnierze byli wspierani przez samoloty marynarki wojennej, które zrzuciły 40000 funtów materiałów wybuchowych i napalmu. Napalm i 40000p mat.wybuch. Pierwsi męczennicy Iraku USA nie podpisały konwencji o zbrojen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Bush z Unocalu,Rockefeller z Exxonu, Michnik w CFR IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:24 Nafciarz Bush i Rockefeller z Exxonu-Mobilu pragną szczęscia Irakijczyków. Condoleezza Rice (Chevron Texaco), Bush junior i Bush senior, były szef CIA (Enron, Unocal, Halliburton, Harken oraz spółka Carlyle - z ojcem Ben Ladena i samym Osamą Ben Ladenem, jak również spółka Arbusto, którą od bankructwa uratowało zatrudnienie Ben Ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło start Busha j. w wyborach), wiceprezydent Dick Cheney (Halliburton) z otwartym procesem o oszustwa w ww. firmie, i "ciała doradcze": Henry Kissinger, zbrodniarz wojenny, były członek SS (doradca Unocalu, CFR), David Rockefeller, honorowy szef wpływowej "Council of Foreign Relations" - Rady Stosunków Zagranicznych, CFR, która splamiła się od 1921 wieloma zbrodniczymi akcjami, właściciel m.in. agencji prasowej Reuters i AP oraz Exxonu i kilkuset "podległych" firm (w Europie - Esso, czyli dawny Standard Oil, w czasie II wojny światowej w fuzji handlowej z IG Farben Rzeszy Niemieckiej, gigantem chemicznym produkującym m.in. Zyklon B do Auschwitz, obecnie podzielonym na BASF, Agfa, Hoechst, itd.) mają "żywotne" interesy w Iraku. USA i W. Brytania jako państwa okupacyjne otrzymały na mocy rezolucji ONZ bezprecedensową kontrolę nad iracką ropą naftową, której zasoby ustępują wielkością tylko złożom w Arabii Saudyjskiej. Amerykanie i Brytyjczycy będą też w dużym stopniu, choć w porozumieniu z przejściową administracją iracką, decydować o tym, jak wydać irackie miliardy dolarów potrzebne na odbudowę. Baronom naftowym i zbrojeniowym ulokowanym w Białym Domu, Pentagonie i wpływowych "trustach mózgów" nigdy nie chodziło o "wyzwalanie ludności", ani irackiej, ani kurdyjskiej, co mieli okazję wiele razy w krwawy sposób udowadniać: od obsadzenia Husseina przez CIA w zamachu stanu z 1968r., poprzez dostarczanie broni masowego rażenia zarówno Iranowi (IranContras), jak i Irakowi (m.in. Rumsfeld poprzez firmę "Searle") - przed i po zagazowaniu ok. 5000 Kurdów w Halabdży ,gdy w trakcie wojny iracko-irańskiej gazy bojowe były użyte przez obie strony konfliktu ("testowane" przez amerykańskie koncerny),aż po brutalne stłumienie powstania ludowego wraz z Husseinem w 17-tu (poza Bagdadem) prowincjach w 1991r., kiedy wytworzyła się próżnia polityczna, a w Bagdadzie nie doszło do przewrotu "pałacowego". Na ulotkach zrzucanych obecnie przez CIA napis głosił: "Tym razem Was nie zdradzimy". Współzbrodniarze - niedawni sponsorzy Husseina z korporacji militarno- petrochemicznych wracają po prostu na miejse zbrodni, bo w bandyckich napadach nie zdobyli jeszcze całkowitej geopolitycznej kontroli nad złożami oraz maksymalnych profitów z wojny. Usilnie wmawiane opinii publicznej kłamstwo (a i casus belli zarazem!) o związkach Ben Ladena z Husseinem każe przypomnieć o istnieniu jedynego takiego "łącznika", amerykańskiego zresztą: obydwaj byli wspierani latami przez CIA i rząd USA, m.in.również za pośrednictwem obecnego "konsula" Iraku, Paula Bremera, bliskiego współpracownika Henry Kissingera, zbrodniarza wojennego, którego notabene nikt - ani jego kraju - jakoś nie proponuje bombardować, choć ma na sumieniu setki razy więcej ofiar niż Hussein od 1959r. wspierany przez CIA. Rumsfeld powrócił do Iraku, by zniszczyć dyktatora, którego wykreował 20 lat temu. Miliony niewinnych ludzi w Iraku zapłaciło za cyniczną politykę rządu USA (od ok. 1968 r.) w Iraku najwyższą cenę. Jeśli mowa o "wyzwalaniu", o którym cynicznie zapewnia ekipa Busha, to wyłącznie - ropy naftowej. A jeśli trzymać sie najnowszej, zbudowanej przez nafciarzy z Białego Domu naprędce - gdy ani rusz nie dało się znaleźć broni masowego rażenia - teorii o "wyzwalaniu" ludności - to od dawnego agenta, wyniesionego do władzy w coup d'etat przez CIA, Saddama Husseina, któremu rząd USA (m.in. Rumsfeld z firmy "Searle" i Bush senior) dostarczał broń chemiczną przed, podczas i po masakrze w Halabdży jako sojusznik w wojnie z Iranem, a w 1991r. pomógł z helikopterów krwawo stłumić powstanie ludowe w 17 prowincjach, gdy wytworzyła się próżnia polityczna... Geremek i Michnik w "Committee for the Liberation of Iraq", którego przewodniczącym jest Bruce P. Jackson, były wiceprezydent Lockheeda Martina Balcerowicz, Onyszkiewicz i Suchocka w think-tanku korporacyjnym, "New Atlantic Initiative" gdzie szefem 'International Advisory Board' jest zbrodniarz wojenny, Henry Kissinger. (Polecamy w BBC World wtrząsający program: "Steve Bradshaw investigates the 'neo-conservatives'" - reportaż o niewielkiej, skrajnie prawicowej i prosyjonistycznej grupie neokonserwatystów, nie wybranej w wyborach demokratycznych, o której krytycy mówią, że przejęła władze w Białym Domu. Z wieloma z nich wpspółpracują w think-tankach ("trustach mózgów") m.in.Michnik, Geremek, Onyszkiewicz, Suchocka, Balcerowicz, nie informując o samym fakcie (ani o szczegółach) polskiego społeczeństwa. www.irak.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Zamach w Nadżafie - Mossad.Poeci Psy wojny milczą IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:26 Wg policji irackiej zamachu w meczecie nie dokonali Irakijczycy, lecz opłaceni przez CIA chłopcy - commandité - jak 9.11. (pakist. ISI), twierdzą zarówno szyici jak i sunnici. Piszą o tym liczne dzienniki egipskie(m.in.AL AHram), irańskie, libańskie. Podobny zamach na meczet miał miejsce 10 lat temu - zlecił go szef CIA, William CASEY (Bob Woodward, Wash.Time)www.irak.pl In another little episode, just ten years go this month, long forgotten by Americans, but still alive in the minds of thousands of Mideast peoples, our CIA's William Casey, attempting to murder Sheik Muhammed Fedlallah (spiritual leader of Lebanese Shiites), which a truck bomb placed outside a Beirut mosque, killed 81 innocent bystanders and injured hundreds. The Sheik escaped. In his carefully-researched 1987 book he reported Israeli agents had manufactured and set off that bomb for our CIA. The well-laundered funding for the disaster had been deposited in Casey's secret account by none other than the Saudi's Prince Bandar. Wówczas atak przygotowali agenci Mossadu wraz z agentami saudyjskimi (Al Quaida), od lat współpracujacymi poprzez Zb.Brzezińskiego w Afganistanie. Hussein był agentem CIA (jak Chalabi) wyniesionym w coup d'etat przez CIA w 1959 a potem 1968 r. W swym ostatnim przemówieniu AJATULLAH BAKIR AL-HAKIM wzywał do jedności pomiędzy sunnitami i szyitami (BBC), a ich solidarność była właśnie największym zagrożeniem dla sił okupacyjnych; Rumsfeld również w ostrych słowach zapowiadał, że "nie dopuści do powstania 'państwa wyznaniowego' w Iraku na wzór irański". Szejk miał bliskie związki z Iranem (był przewodniczącym Najwyższego Zgromadzenia Rewolucji Islamskiej), a USA nadal planują atak prewencyjny na Iran. Dochodzi kwestia stłumienia powstania 1991 przez Husseina pod egidą seniora Busha (masowe groby obecnie odkrywane pochodzą właśnie z 1991r!) z powstania szyickiego, do którego nawoływał Bush, a potem widząc, że nie dokonała się rewolucja pałacowa, lecz powstanie ludowe - po wytworzeniu się próżni politycznej krwawo pozwolił słumić je Husseinowi, wiedząc doskonale ile pociągnie to za sobą ofiar. Działo się to po prowokacji kuwejckiej ze strony USA - sprawy mają się niemal 180 stopni odwrotnie od oficjalnej wersji US). Libański Wielki Ajatullah Sayyed Muhammad Hussein Fadlullah stwierdził, iż w świetle wszystkich ostatnich wydarzeń (włączając w to starcia pomiędzy sunnickimi Kurdami a szyickimi Turkmenami), podejrzewać należy iż siły amerykańskie chcą zrzucić winę za swą nieudolność w administrowaniu Irakiem na rzekome walki etniczne i doporowadzić do ich eskalacji, a także odwrócić uwagę od swych niepowodzeń poprzez danie światu czarno-białej odpowiedzi: "wszystko przez wojny religijne"; dlatego inspirują poprzez swych agentów konflikty religijne i etniczne. Ajatullah Fadlallah wezwał jednocześnie naród iracki do uświadomienia sobie tego spisku. Na znak protestu brat szejka Hakima wystapił z marionetkowej Rady Zarządzającej. Setki tysiący Irakijczyków demonstrują przeciwko okupantom, którzy nie potrafią zapewnić bezpieczeństwa. Żądają, by wojska agresora opuscily kraj jak najszybciej, zanim usuną je sami. W każdy piątek, sobotę, niedzielę kilkadziesiat tysięcy pokojowych demonstrantów maszeruje ulicami stolicy Iraku, nawołując do solidarności miedzy sunitami i szyitami w staraniach o usunięcie wojsk koalicji z terenu ich ojczyzny. Wojska USA rutynowo współdziałają z reżimową partią BAAS, od której miano rzekomo "uwalniać". Zamieszki wybuchają również na skutek protestów wobec obsadzania na stanowiskach urzedników z partii BAAS przez okupanta, unieważniania demokratycznie przeprowadzanych wyborów, a nawet aresztowania nowo wybranych irackich przedstawicieli władz. Vide: "USA wspierają się ludźmi Husseina. Amerykanie torturują gorzej od Husseina"(rtf) Ostatnio w Washington Post ukazał się artykuł o współpracy CIA z byłymi agentami służb specjalnych Husseina. 31.08. Na demonstracji i pochodzie żałobnym w Nadżaf skupiło się ok.400 000 osób; zarówno sunnici, jak i zwolennicy młodego szyickiego przywódcy Sadra, potępili stanowczo zamach, twierdząc, że nie mógł byc dziełem Irakijczyków, lecz agentów słuzb specjalnych CIA lub Mossadu. Wołano "Zemsta! Śmierć Ameryce! Śmierć Izraelowi!". Jak pisze "Jerusalem Post" (której nb. właścicielem jest Richard Perle z administracji waszyngtońskiej): oto spełnia się sen - przeprowadzenie rurociągu do Hajfy pozwoli na kontrolę wydobycia ropy naftowej, ustalanie jej cen na giełdach światowych, korzystną sprzedaż do USA oraz zmniejszy koszta energetyczne Izraela o 25%. Nie pada jedno słowo o "wyzwalaniu" Irakijczyków czy ew. zagrożeniu BMR ze strony Husseina. Aby uzyskać szerokie poparcie w "wojnie z terroryzmem", Bush dał Putinowi wolną rękę w Czeczenii. Wojna z Irakiem oznacza więc więcej ofiar w Czeczenii. 9.11.- Wieloletnia współpraca Busha z Ben Ladenem na polu gospodarczym; a CIA - najpierw przeciw ZSRR, a potem w charakterze "intelligency asset" rozpętującym korzystną dla karteli "wojnę cywilizacji" - na polu strategicznym HRW: Husseina i jego sponsorów z rządu USA aktualnie sprawujących władzę wielokrotnie można było osądzić w Międzynarodowym Trybunale Karnym zamiast bombardować iracką ludność i okupować suwerenny kraj! Dysydenci iraccy na uchodźctwie przeciw "wyzwalaniu" Iraku za pomocą bombowców B2 i Tomahawków Jeden z wielu apeli i protestów z Iraku: Irakijczycy nie chcą tej wojny. Nie chcą być wyzwalani przez Amerykanów, i to poprzez naloty dywanowe! (PL, rtf) Kraje arabskie dawno dałyby same sobie radę z reżimami, gdyby nie zamachy stanu made by CIA, a potem wspieranie i dozbrajanie dyktatorów. ww.irak.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Poeci iraccy o rzezi i współpracy USA z Husseinem IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:28 Prof. Shaker Aziz: "Słyszałem, co się stało w muzeach, w bibliotekach, w szpitalach, w admnistracjach. ale mogę powiedziec że wlasnymi oczami widziałem jak wojska USA namawiali ludzie do plądrowania i do podpalenia Uniwersytetu Technologicznego w Bagdadzie. Co za chore ambicje geopolityczne, co za kultura nienawiści wobec wszystkiego, co arabskie i muzulmanskie, co za zachłanność do nafty i do rentownych kontraktow odbudowy. To właśnie pchało (US)-Amerykanow do tej orgii zniszczenia" May Muzzafar (iracka poetka): "To była agresja przeciwko cywilizacji. Niszcząc dziedzictwo Iraku, jego naród, jego architekturę, wysprzątnieto za jednym zamachem kilka tysiacleci kultury ludzkosci. Siły napastnicze najpotężniejszego kraju świata przeszły przez Oceany, deptali trupy dzieci, kobiet, młodych mezczyzn, starcow, używajac przy tym najbardziej rozwinietą technologię wojskowa żeby zdobyć irackie pola naftowe. Niestety, siły koalicji nie tylko zabiły i upokorzyły naród i kulture iracką, oni też uderzyli w cywilizację. Bo to co Irak stracił w tej wojnie, to dziedzictwo które należało do całej ludzkości" Wojna skierowana przeciwko Irakowi była postanowiona znacznie wcześniej; mało wspólnego miała z "humanitarną interwencją" i rzeczywistymi zagrożeniami USA poprzez iracką broń masowego rażenia, którą ekipy ONZ i CIA do 1998 całkowicie zniszczyły - chodziło o kontrolę w kluczowym strategicznym regionie nad ropą naftową i możliwośc regulowania jej cen w petrodolarach. Gdy Irak i OPEC w 2000 r. zdecydowały o płatnosci za ropę w walucie euro - wówczas przewidywane 30% straty finansowe popchnęły baronów naftowych ulokowanych w Białym Domu do wojny. USA zaatakowały Irak, ponieważ są tam największe na świecie (po Arabii Saudyjskiej) złoża ropy naftowej (11-25%), a zasoby US (3%) błyskawicznie się kończą (także z uwagi na kryzys w Wenezueli oraz gwałtownie pogarszające się stosunki z Arabią Saudyjską). Celem tej wojny nie było wprowadzenie demokracji w Iraku, lecz wyłącznie ekspansja i umocnienie hegemonii USA na Bliskim Wschodzie (głównie dla interesów bloku korporacji militarno-naftowych, powiązanych silnie z Białym Domem i Pentagonem), jak również - dzięki kontroli nad limitem wydobycia ropy naftowej na drugim pod wzgl. wielkości złożu i zablokowaniu płatności w euro (wbrew decyzji OPEC i Iraku z 2000r.) - próba wyciągnięcia USA ze stagnacji gospodarczej. 4.06.2003 przyznał to z pełnym cynizmem Paul Wolfowitz, naczelny jastrząb Waszyngtonu, że uderzono na Irak wyłącznie dlatego, że "cały pływa w ropie", a argument o broni masowego rażenia był tylko "prawnym pretekstem": "Oil was the main reason for military action against Iraq, a leading White House hawk has claimed, confirming the worst fears of those opposed to the US- led war. The US deputy defence secretary, Wolfowitz - who has already undermined T.Blair's position over WMD by describing them as a "bureaucratic" excuse for war - has now gone further by claiming the real motive was that Iraq is 'swimming' in oil (Guardian)". Cimoszewicz dodał, że "finalnym celem polskich działań jest dostęp do irackich pól naftowych". Więcej Bush w maju br. podpisał dekret oddający całą iracka ropę pod swoją kontrolę i nie dopuszczający do jakichkolwiek w tej materii roszczeń prawnych: Bush signs executive order claiming Iraq oil for himself - Dyrektywa Nr 13303 Wojna w Wietnamie zakończyła się haniebną porażką USA. W Iraku protegowani Busha podkradną przynajmniej trochę ropy naftowej. I to jest właściwie jedyny cel dla którego giną amerykańscy żołnierze, o czym zaświadcza powyższa dyr.Nr 13303. Jim Vallette z Institute of Policy Studies: - "Iracka ropa naftowa została w efekcie tej dyrektywy w sposób jednostronny i bezwarunkowo oddana we władanie amerykańskich korporacji. " USA i W. Brytania jako państwa okupacyjne otrzymały na mocy rezolucji ONZ bezprecedensową kontrolę nad iracką ropą naftową, której zasoby ustępują wielkością tylko złożom w Arabii Saudyjskiej. Amerykanie i Brytyjczycy będą też w dużym stopniu, choć w porozumieniu z przejściową administracją iracką, decydować o tym, jak wydać irackie miliardy dolarów potrzebne na odbudowę. W Londynie przeszło 1000 firm budowlanych uczestniczyło w spotkaniu gigakoncernu "Bechtel", mającego związki ze światowym terroryzmem (sen.Waxmann), który otrzymał od rządu USA kontrakty na odbudowę Iraku warte 680 mln dolarów i szuka obecnie podwykonawców. W Iraku panuje wciąż chaos i powojenne bezprawie, ale zagraniczni przedsiębiorcy obecni w Bagdadzie mówią, że prawdopodobne korzyści znacznie przeważają nad niebezpieczeństwami i że "ten kto się boi i czeka, znajdzie się na szarym końcu" (PAP). Tankowiec Ottoman Dignity rozpoczął załadunek irackiej ropy w tureckim terminalu naftowym w Ceyhan. 27.9. USA i UK rozważają ustanowienie kary śmierci za sabotaż rurociągów (Times online). BP, Chevron-Texaco, Shell transportują nowo wydobytą ropę, z czego 75% trafia do USa. wydobywa się aktualnie ok.750 tys. baryłek dziennie, z planami do 2 milionów pod koniec roku. Irakijczycy zostali pozbawieni możliwości decydowania o zawieraniu kontraktów (udział obcych karteli może wynosić w Iraku do 100%; nie podano, ile w przypadku przemysłu naftowego) (PAP). Połowa zysków z ropy naftowej ma iść rzekomo na "odbudowę" (choć samo w sobie to już jest grabieżą!, a i tak dotyczy tylko usprawnień mających ułatwić wywóz ropy) - powstaje jednak pytanie: kto zagarnie tę drugą połowę? Condoleezza Rice (Chevron Texaco), Bush junior i Bush senior, były szef CIA (Enron, Unocal, Halliburton, Harken oraz spółka Carlyle - z ojcem Ben Ladena i samym Osamą Ben Ladenem, jak również spółka Arbusto, którą od bankructwa uratowało zatrudnienie Ben Ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło start Busha j. w wyborach), wiceprezydent D.Cheney (Halliburton) z otwartym procesem o oszustwa w ww. firmie, i "ciała doradcze": H.Kissinger, zbrodniarz wojenny, były członek SS Hitlerjugend do 1938r. (doradca Unocalu, CFR), D.Rockefeller, honorowy szef wpływowej Council of Foreign Relations, która splamiła się od 1921 wieloma zbrodniczymi akcjami, właściciel m.in. Reutersa, AP, Exxonu i kilkuset "podległych" firm (Esso, czyli dawny Standard Oil w fuzji handlowej z IG Farben Rzeszy Niemieckiej, gigantem chemicznym produkującym m.in. Zyklon B do Auschwitz, ponownie zdekartelizowanym na BASF, Agfa, Hoechst, itd.) mają "żywotne" interesy w Iraku (oficj. biografie, Corpwatch) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seb2112 Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 05.10.03, 20:40 Powinna dostac Maslowska! Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza 15.10.03, 13:59 Gość portalu: seb2112 napisał(a): > Powinna dostac Maslowska! za co ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz-Piekary Śląskie-Magiste Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.03, 20:46 Czytałem przez wakacje jego bardzo ciekawą powieść "Rozmowy polskie latem roku 1983". Polecam bardzo, bo zawiera kilka mądrych stwierdzeń na temat naszego istnienia tu na ziemi, życia w Polsce. W fabule przeplata się również wiersz. Myślę, że zaciekawi nie tylko tych co interesują się polityką, bo wbrew tytułowi porusza sprawy szersze niż tylko relacje obywatela z państwem pod koniec stanu wojennego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panfred Irak? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 21:05 Monty Python, czy jak? Co ma piernik do lutownicy? Innymi słowy: W sprawie irackiej: Włoska firma Merloni, jeden z największych producentów sprzętu AGD pod markami Ariston i Indesit, ogłosiła, że jest gotowa wprowadzić na rynek "inteligentne" lodówki, pralki i piekarniki zdolne do komunikowania się z ich właścicielami. Wystarczy na wieku pralki położyć brudne ubrania, a ona odpowie (w okienku wyświetlacza), jaki program wybrać. Przedtem jednak oceni, czy dobrze przygotowaliśmy zestaw do prania. Ostrzeże nas np., że wśród białych rzeczy zaplątała się czarna skarpetka albo że nowe dżinsy pierwszy raz lepiej prac osobno, a nawet zauważy: włożyłeś tylko jedną cześć nowego kompletu, lepiej uprać je razem. Lodówka zapamięta terminy przydatności do spożycia wszystkich wkładanych do niej produktów i będzie nam wydawać dyspozycje, które z nich trzeba zjeść w pierwszej kolejności. Na życzenie poda ich wartości odżywcze, a nawet podpowie, co można z nich przyrządzić na kolację. Bałaganiarzy będzie upominać takim np. komunikatem: przełóż kurczaka do przegrody z mięsem. Podobnie z piekarnikiem, wystarczy zbliżyć opakowanego kurczaka, a urządzenie podpowie, jak go upiec. Jak to jest możliwe? Wszystko dzięki mikroukładom (chipom) umieszczonym w produktach i urządzeniach AGD porozumiewającym się ze sobą za pomocą fal radiowych. Te ukryte w ubraniach i na opakowaniach żywności spełniają rolę inteligentnych metek zawierających informacje o produkcie. Chipy zainstalowane w pralkach, lodówkach i piecykach działają natomiast jak antenki zdolne do odczytywania tych danych, które następnie przetwarzane są na komunikat dla użytkownika. Proste? Nie do końca. Problem polega na tym, że jak dotąd żaden producent ubrań czy żywności takich metek na swoich produktach nie umieszcza. Mimo to Merloni zapowiada pojawienie się inteligentnego sprzętu pod marką Ariston na polskim rynku już pod koniec przyszłego roku. Mam jeszcze sporo podobnych informacji, chcesz, irak.pl? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.chello.pl 05.10.03, 21:08 czy to forum nie ma kurwa moderatora? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irak? Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 21:12 Dokładnie o to samo mi chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Międzynar.Trybunał Karny - wojna w Iraku zbrodnią IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:12 Moderatorem jest sprawiedliwość (dziejowa :) Wojna napastnicza przeciwko Irakowi w celu obaleniu rządu lub zniszczenia broni masowego rażenia stanowi znaczące przestępstwo wg prawa międzynarodowego. Już sama groźba użycia bezprawnej przemocy wyrażona przez USA lub wspierające je państwa jest naruszeniem Art. 2 cyf. 4 Karty Narodów Zjednoczonych [KNZ]. Dotyczy to w tym samym stopniu bezprawnych amerykańskich i brytyjskich nalotów bombowych w tzw. zakazanych strefach lotów stanowiących trwającą od lat niewypowiedzianą wojnę. Stany Zjednoczone bezpodstawnie powołują się na Art. 51 KNZ, mówiąc o tzw. prewencyjnej samoobronie. Instytucja prewencyjnej samoobrony nie stanowi jednak uznanej instytucji prawnej prawa międzynarodowego. Już w 1981 r. Rada Bezpieczeństwa ONZ potępiła jednogłośnie izraelski atak bombowy na iracki reaktor jądrowy w Tuweitha (Tamuz I) jako sprzeczny z prawem. Odrzucono przy tym próbę powołania się przez Izrael na tzw. prewencyjną samoobronę jako nie znajdującą uzasadnienia w prawie międzynarodowym. Pięć lat później Organizacja Narodów Zjednoczonych potępiła również atak USA na libijskie miasto Trypolis, dokonanego w ramach zemsty za zamach na zachodnio-berlińską dyskotekę La Belle. Stany Zjednoczone powoływały się wówczas na tzw. prewencyjną obronę przed terroryzmem. Te tzw. prewencyjne wojny stanowią jednak według obowiązującego prawa międzynarodowego wojny napastnicze. Od absolutnego zakazu stosowania przemocy w stosunkach między państwami, ustanowionego w art. 2 cyf. 4 Karty Narodów Zjednoczonych, w wyniku doświadczeń zbrodni II Wojny Światowej, istnieją jedynie dwa wyjątki: prawo do samoobrony przed bezprawnym atakiem zbrojnym według art. 51 KNZ oraz opartym na art. 39 do 42 KNZ kolektywnym systemie bezpieczeństwa przed zagrożeniem światowego pokoju. Obecnie żadne państwo nie może się wobec Iraku powołać na prawo do samoobrony, gdyż Irak nie zaatakował obecnie żadnego państwa oraz nie sformułował ani swymi wypowiedziami werbalnymi lub swym postępowaniem groźby takiego ataku. Ponadto Irak nie czyni jakichkolwiek przygotowań do agresji na jakiekolwiek państwo. Dotychczasowe podejrzenia i oskarżenia USA o posiadanie przez Irak broni masowego rażenia nie potwierdziły się. Nie istnieją także jakiekolwiek dowody na to by reżim iracki posiadał kontakty z Al–Kaidą. Tym samym Stany Zjednoczone nie są również w stanie uzasadnić swego agresywnego postępowania wobec Iraku walką z terroryzmem. Rada Bezpieczeństwa ONZ nakazała Irakowi udokumentowanie posiadanych w swym arsenale środków masowego rażenia oraz związanych z tym technologii. Irak dostarczył sporządzony w tym celu raport. W nieuzasadniony prawem sposób władze USA znalazły się w posiadaniu dostarczonych Radzie Bezpieczeństwa przez Irak oryginalnych środków dowodowych tego raportu. Rada Bezpieczeństwa ONZ nie powinna była dopuścić by USA, jako strona konfliktu je otrzymały. Ostateczne ocena raportu nie jest zatem wolna od zarzutu dokonania manipulacji. W prawie karnym demokratycznych państw, oskarżonego należy uważać za niewinnego, dopóki nie udowodni mu się winy. Obecnie Stany Zjednoczone odwróciły tą starożytną zasadę prawa wymagając od Iraku by sam udowodnił, że nie posiada broni masowego rażenia. Złamanie tej zasady i wymaganie od państwa by samo się oskarżało jest sprzeczne z podstawowymi zasadami praworządności. Tymczasem, w kontekście rezolucji ONZ 1441, poddano w wątpliwość kompletność przekazanych przez Irak raportów. W tej sytuacji Organizacja Narodów Zjednoczonych posiada prawo do żądania uzupełniających informacji. Sama niekompletność raportu nie może jednak stanowić w żadnym przypadku powodu by nałożyć na jakieś państwo sankcji zbrojnych w rozumieniu art. 42 KNZ. Nawet w przypadku gdyby Irak posiadał broń masowego rażenia lub związane z tym technologie wojenne nie mogłoby to stanowić podstawy do nałożenia sankcji militarnych. Istnieje wiele niedemokratycznych i demokratycznych państw posiadających broń jądrową, biologiczną lub chemiczną i nie zostało to nigdy przez ONZ uznane za naruszenie Karty Narodów Zjednoczonych i podstawę do nałożenia sankcji zbrojnych. Należy podkreślić, że Stany Zjednoczone same przyczyniają się do rozprzestrzeniania się tego rodzaju broni poprzez odmowę podpisania Protokołu Dodatkowego do Konwencji o Broni Biologicznej. Ponadto USA podobnie jak niektóre państwa Unii Europejskiej, w tym Niemcy, w przeszłości same umożliwiały dostarczanie dyktatorowi irackiemu technologii do produkcji broni masowego rażenia. Brak upoważnienia Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych Dotychczas brak podstawy prawnej (rezolucji Rady Bezpieczeństwa) legitymizującej zbrojną interwencję przeciwko Irakowi w celu obrony pokoju. Nawet ostatnia rezolucja 1441 takiej podstawy nie stanowi. Przypomina ona jedynie, że Irak musi się liczyć z „poważnymi konsekwencjami” jako odpowiedź na łamanie swych międzynarodowych zobowiązań. Nie upoważnia jednak jednostronnie USA do zbrojnego ataku na Irak w przypadku gdy ten nie spełni postanowień rezolucji. W obecnej sytuacji również uchwała Rady Bezpieczeństwa ONZ nie mogłaby jednak stanowić upoważnienia dla zbrojnej interwencji w rozumieniu art. 42 KNZ, gdyż nie istnieją przesłanki dla wydania takiej uchwały. Rada Bezpieczeństwa ONZ nie jest zwolniona z obowiązku wydawania decyzji zgodnie z zasadami praworządności. Niedopuszczalne jest bezpodstawne narzucanie sankcji zbrojnych lub zezwalanie na nie. Rada Bezpieczeństwa ONZ jest upoważniona do tego jedynie wtedy, gdy zgodnie z art. 39 KNZ uprzednio stwierdzi zagrożenie lub złamanie pokoju lub stwierdzi zbrojną napaść. Nawet częściowe naruszenie postanowień rezolucji nie może być jednak interpretowane jako zagrożenie dla pokoju. Ponadto każda rezolucja Rady Bezpieczeństwa powinna podlegać wewnątrzpaństwowej kontroli zgodności z zasadami konstytucyjnymi. Zastosowane przez Radę Bezpieczeństwa ONZ środki muszą służyć zachowaniu lub przywróceniu światowego pokoju. Wszczęcie działań zbrojnych przeciwko Irakowi stanowiłoby pogwałcenie tej zasady. W tym kontekście należy ocenić pozytywnie wzywające do umiaru i politycznej mądrości reakcje Niemiec i Francji jak i państw w Zatoce Perskiej. Odrzucają one interwencję zbrojną mając na uwadze jej destabilizujące skutki oraz obecną sytuację prawną. Z tych samych powodów również brytyjska komisja parlamentarna ds. stosunków zagranicznych ostrzega przed możliwymi konsekwencjami wojny w Iraku. Międzynarodowa Grupa Robocza Prawników i Prawniczek Europejskiego Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie nad Odrą wzywa władze polskie do odmowy udzielenia poparcia prywatnej awanturze prezydenta Georga Busha [„he wanted to kil my father”] i powrotu do pokojowej polityki szanującej zasady niestosowania przemocy i cywilnego rozwiązywania konfliktów. Rada Bezpieczeństwa zobowiązana jest wydać decyzje na podstawie art. 42 KNZ o ewentualnych sankcjach zbrojnych w taki sposób, by nie pozostawiała ona miejsca dla jakichkolwiek mylnych interpretacji wynikających ze złej woli lub powodowanych nieścisłością zapisów. Tak ważny dokument nie może pozostawiać przypadkowi wypływających zeń konsekwencji. Rezolucja 1441 stwarza jednak takie ryzyko, gdyż niesie ze sobą nieścisłości pozostawiające możliwość manipulacji. Brak obowiązku wspólnej obrony na podstawie członkostwa w NATO W obecnej sytuacji nie zaistniał również stan obowiązku wspólnej obrony na podstawie art. 5 Układu NATO. Sytuacja ta zachodziłaby jedynie w przypadku zaatakowania państwa członkowskiego przez Irak. To jednak nie nastąpiło. Podobnie jak podczas nalotów na Jugosławię, także w tym przypadku, żadne państwo członkowskie nie może się powołać na obowiązek obrony innego członka paktu. Dotyczy to zarówno polskiego oddziału GR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Papież Najeźdźcy nie działają w imię wartości Zachodu" - IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:17 "Atak na Irak będzie zbrodnią przeciw pokojowi. Najeźdźcy nie działają w imię wartości Zachodu" - Papież 1.Radio Watykan krytykuje administrację USA za arogancję 2.Watykan jest przeciwny wojnie w Iraku 3. Bush zawiódł papieża 4. Polska poprze atak USA, nawet bez zgody ONZ PAP, mat /2003-02-18 16:41:00 1.Radio Watykan krytykuje administrację USA za arogancję Radio Watykan skrytykowało we wtorek administrację USA za arogancję i brak szacunku wobec partnerów w kwestiach związanych z kryzysem irackim. "Podczas gdy Watykan popiera rozsądek, zachęca do akcji dyplomatycznej i broni praw międzynarodowych, z drugiej strony mamy supermocarstwo, kierowane przez administrację, która sama przypisała sobie misję zbawienia z akcentami i postawą krucjaty" - powiedział dyrektor oficjalnego radia watykańskiego ojciec Pasquale Borgomeo. "Wydaje się, że ta administracja uważa politykę i dyplomację za nudną stratę czasu, prawo międzynarodowe za kij w szprychach, Narody Zjednoczone za klub sofistów, a opinię publiczną za element, na który można wpływać w razie potrzeby i ignorować, gdy nie pasuje". "Światowa opinia publiczna dała w tych dniach prawdziwy dowód swego istnienia i swego znaczenia, i powinna być poważnie brana pod uwagę przez administrację supermocarstwa,która dobrze zdaje sobie sprawę ze swej potęgi i praw, ale której mądrość powinna podpowiedzieć, by była jednocześnie świadoma swych powinności i odpowiedzialności" - wskazał ojciec Borgomeo. 2. Watykan jest przeciwny wojnie w Iraku 2003-01-29 18:15 Watykański sekretarz stanu kardynał Angelo Sodano podkreślił w środę zdecydowany sprzeciw Stolicy Apostolskiej wobec wojny w Iraku. Wyraził też nadzieję, że premier Włoch przedstawi prezydentowi Bushowi to stanowisko. "Jesteśmy przeciwni wojnie,niezależnie od tego, czy jest to wojna prewencyjna, czy nie. Z pewnością nie będzie to wojna obronna" - powiedział hierarcha, podkreślając konieczność sformułowania jednolitego stanowiska wszystkich państw europejskich w kwestii ewentualnych działań wojennych w Iraku. Sodano wyraził nadzieję, że składający w czwartek wizytę w Białym Domu premier Włoch Silvio Berlusconi "wytłumaczy europejskie stanowisko" prezydentowi USA, i dodał, że Amerykanie "powinni się zastanowić, czy opłaca im się drażnić miliard muzułmanów". 3.Bush zawiódł papieża jkl /2003-01-17 12:58:00 Jan Paweł II zawiódł się na George'u W. Bushu, napisał w piątek włoski dziennik "La Repubblica", komentując list papieża do amerykańskiego prezydenta. Jak ujawnił niedawno ambasador USA przy Stolicy Apostolskiej Jim Nicholson, Jan Paweł II napisał w październiku do Busha. Zwracał mu uwagę na konieczność dialogu na Bliskim Wschodzie oraz podkreślał, że decyzja w sprawie Iraku należy do wspólnoty międzynarodowej i powinna być podjęta w ramach ONZ. Papież pisał także o potrzebie zdecydowanej inicjatywy w Ziemi Świętej w celu wznowienia procesu pokojowego w regionie. Według dziennika, odpowiedź Busha formalnie była wyrazem "zrozumienia dla stanowiska papieża". Cytując Nicholsona, "La Repubblica" pisze, że Bush przekazał papieżowi "wiele informacji dotyczących bezpośrednio konkretnych faktów". "W rzeczywistości odpowiedź Busha zawiodła Jana Pawła II. Ameryka jednak ani nie ruszyła palcem w Ziemi Świętej ani nie zmieniła swoich planów dotyczących wojny prewencyjnej" (z Irakiem) - konkluduje gazeta. Watykan jest zdecydowanie przeciwny wojnie z Irakiem. W poniedziałek, na noworocznym spotkaniu z dyplomatami, papież przypomniał, że wojna jest zawsze porażką. 4.Polska poprze atak USA, nawet bez zgody ONZ 2003-01-23 "Polska jest gotowa poprzeć Stany Zjednoczone nawet gdyby jednostronnie, bez zgody ONZ, użyły siły wobec Iraku" - powiedział minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz. "Oczywiście w ramach naszych skromnych możliwości" - zaznaczył minister. Minister poinformował sejmową Komisję Spraw Zagranicznych o kierunkach polskiej polityki międzynarodowej. Według ministra, największym w tym roku źródłem konfliktów i napięć na świecie może być sytuacja w Iraku. Zapowiedział, że Polska oczekuje na rezolucję Rady Bezpieczeństwa NZ w sprawie ewentualnej interwencji zbrojnej, ale "nie wykluczamy sytuacji, gdyby decyzja ta została podjęta jednostronnie". Expose na ten temat przedstawi w środę w Sejmie. Uprawomocnienie się traktatu akcesyjnego Polski z Unią Europejską będzie jedynym priorytetem polityki zagranicznej w 2003 roku - zapowiedział we wtorek szef polskiej dyplomacji Włodzimierz Cimoszewicz. Jako "wyjątkową" określił Cimoszewicz "atmosferę polityczną" w kontaktach Polski z USA. IG Farben/Standard Oil=Exxon=Esso, CEO D.Rockefeller Omar Faris, palest. działacz pokojowy o wojnie w Iraku Izrael, Irak i rezolucje ONZ! Irakijczycy, Amnesty, Fed. Ziel. i Inicj. Stop Wojnie - spotkanie; List do Michnika Iracki apel do Polaków!!! Impeachment dla Busha - vote online Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Syndrom Zat. Perskiej po DeplUrZdeformowane płody. IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:23 Ciekawy temat dla pisarzy: (z tym że Bochniarz nie da niestety nagrody) Info dla żołnierzy - syndrom Zat. Perskiej po DU Dzieci żołnierzy USA (1991). Zdeformowane płody. www.irak.pl GDIZE SĄ INTEKTUALIŚCI, PISARZE POLSCY ? Współpracują z Exxonem, jak Michnik: www.cfr.org Wojska USA używają napalmu, DU i bomb kasetowych. Psy wojny - pisarze polscy milczą. Depleted Uranium (DU) Babies from Iraq with Severe Body Deformities (more below) - NOTE; These are babies affected by DU from the first Gulf War, with the use of even more DU in the latest invasion/liberation there is simply no doubt that even more birth defects and cancers will occur in Iraq. Such is the price for being "liberated" by the Yanks and the Brits. EXTREME BIRTH DEFORMITIES - IRAQ · crime against humanity.Int'l law. A brutal crime that is not an isolated incident but that involves large and systematic actions often cloaked with official authority, and that shocks the conscience of humankind. · Among the specific crimes that fall within this category are mass murder, extermination, enslavement, deportation, and other inhumane acts perpetrated against a population, whether in wartime or not. Black's Law Dictionary - Seventh Edition On the brink of yet another violent invasion, with 500,000 dead Iraqi children and counting from U.S. and British "economic sanctions," the U.S. apparently still has no "National Security." It is worth taking a look at the effects of the last time the U.S. visited Iraq. - Ken Nichols O'Keefe The following is taken from Ross B. Mirkarimi of the The Arms Control Research Centre, his report is entitled ‘The Environmental and Human Health Impacts of the Gulf Region with Special Reference to Iraq.’ May 1992: I have recently received large numbers of photographs of horrendous birth deformities that are being experienced in Iraq. I have not, quite frankly, ever seen anything like them. I urge you to copy this page / these pictures and circulate them as widely as possible. In an act of stark cruelty, the US dominated Sanctions Committee refuses to permit Iraq to import the clean-up equipment that they desperately need to decontaminate their country of the Depleted Uranium ammunition that the US fired at them. Approximately 315 tons of DU dust was left by the use of this ammunition.The Sanctions Committee also refuses to allow the mass importation of anti-cancer treatments, which contain trace amounts of radio-isotopes, on the grounds that these constitute '...nuclear materials..' The majority of the pictures were supplied to me by a source who prefers to remain anonymous at the current time. I was unable to acquire either original negatives, or prints from negatives. They arrived in the form of colour A4 copies. I scanned them into Photoshop and attempted to clean and sharpen them as best I could. There has not, and I repeat not, been any digital alteration other than the cleaning and sharpening process. No text documentation arrived with the pictures, so I have described them as accurately as I can. It is my understanding that the photographs were taken from 1998 onwards. I would be grateful to anyone who could potentially supply me with further information about these types of deformities; medical terms for them, etc. Additional pictures were taken by Dr. Siegwart Horst-Gunther, President of the International Yellow Cross. Most appeared in his 1996 book "URANIUM PROJECTILES - SEVERELY MAIMED SOLDIERS, DEFORMED BABIES, DYING CHILDREN" (Published by AHRIMAN - Verlag, ISBN: 3-89484-805-7). The book is a documentary record of DU ammunition after-effects, and they were taken between 1993 and 1995. Dr. Gunther also supplied me with additional photographs from his unpublished collection, some of which feature the birth deformities being experienced by Western Gulf war veterans' children. I have asked Dr. Gunther's permission for his pictures to be treated as 'Public Domain' and copyright free. He has agreed and you may reproduce them as you see fit. Both the Pentagon and the British Ministry of Defence officially deny that there is any significant danger from exposure to DU ammunition. And whilst it is conceivable that the US led attacks on Iraq's nuclear power stations could be a contributory factor, most reseachers point to DU as the most likely source of both deformities and cancers. The rising number of cases in Iraq, particularly in the South where the greatest concentration of DU was fired, is simply staggering. Iraqi physicians have never encountered anything like it, and have made the perfectly reasonable point that similar increases in cancer and deformities were experienced in Japan after the two US atomic bomb attacks. Cancer has increased between 7 and 10 fold; deformities between 4 and 6 fold. Yet the US was well aware of the potential effects on civilians and military personnel of the chemical toxicity and radiological properties of DU ammunition long before the Gulf war began, as the following excerpts of a US Army document categorically state: "Aerosol DU (Depleted Uranium) exposures to soldiers on the battlefield could be significant with potential radiological and to xicological effects. [...] Under combat conditions, the most exposed individuals are probably ground troops that re-enter a battlefield following the exchange of armour-piercing munitions. [...] We are simply highlighting the potential for levels of DU exposure to military personnel during combat that would be unacceptable during peacetime operations. [...DU is..]... a low level alpha radiation emitter which is linked to cancer when exposures are internal, [and] chemical toxicity causing kidney damage. [...] Short term effects of high doses can result in death, while long term effects of low doses have been linked to cancer. [...] Our conclusion regarding the health and environmental acceptability of DU penetrators assume both controlled use and the presence of excellent health physics management practices. Combat conditions will lead to the uncontrolled release of DU. [...] The conditions of the battlefield, and the long term health risks to natives and combat veterans may become issues in the acceptability of the continued use of DU kinetic penetrators for military applications." - Excerpts from the July 1990 Science and Applications International Corporation report: ' Kinetic Energy Penetrator Environment and Health Considerations', as included in Appenix D - US Army Armaments, Munitions and Chemical Command report: 'Kinetic Energy Penetrator Long Term Strategy Study, July 1990' The US was also well aware of the long-term dangers of DU contamination, and played it down, as the following memo and document mak e clear: "There has been and continues to be a concern regarding the impact of DU on the environment. Therefore, if no-one makes a case for the effectiveness of DU on the battlefield, DU rounds may become politically unacceptable and thus be deleted from the arsenal. I believe we should keep this sensitive issue in mind when action reports are written." - Lt. Col. M.V. Ziehmn, Los Alamos National Laboratory memorandum, March 1st 1991 "Soldiers may be incidentally exposed to DU from dust and smoke on the battlefield. The Army Surgeon General has determined that it is unlikely that these soldiers will receive a significant internal DU exposure. Medical follow- up is not warranted for soldiers who experience incidental exposure from dust or smoke. [...] Since DU weapons are openly available on the world arms market, DU weapons will be used in future conflicts. The number of DU patients on future battlefields probably will be significantly higher because other countries will use systems containing DU. [...] DU is a low-l Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . O Gulf Syndrome nie pieprz - bada go QMC w moim IP: *.nott.cable.ntl.com 05.10.03, 21:32 miescie. Brytyjczycy tez choruja, ale objawy tego syndromu sa INNE - ponad wszelka watpliwosc nie ma nic wspolnego z zadna choroba popromienna, choc sa przeciazenia wezlow chlonnych i systemu limfatycznego. zapewne chlopcom nie sluza pigulki "go go"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.irak.pl Gulf Syndrom Prokurator Gen.USA Ramsay Clark.scien IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:39 Chyba żartujesz. Przeczytaj co na temat DU piszą naukowcy, ale nie ci opłacani przez zbrojeniówkę z Michnikowego "COm for Lib. Iraq" ;) Tu tytułem wstepu - prokurator gen. USA What follows is a letter that Ramsey Clark, former U.S. Attorney General sent to the U.N. Security Council on Feb 28, 2001 International Action Center 39 West 14th St. #206 NY, NY 10011 212-633-6646 fax: 212-633-2889 February 28, 2001 RE: Security Council Action to End All Sanctions Against Iraq and Prohibit U.S. and U.K. Military Assaults Against Iraq. Dear Members of the Security Council, The genocide in Iraq caused by Security Council sanctions forced by the United States and the bombing of Iraq by U.S. aircraft and missiles continues unabated. A nationwide survey by 50 U.S. citizens in Iraq last month, my eleventh trip to Iraq since sanctions were imposed on August 6, 1990, confirmed that deaths caused by sanctions increased for the tenth consecutive year, though the rate of increase has declined. General health conditions continue to deteriorate though available food and medicine has increased slightly, apparently from the cumulative effects of decade long severe shortages. Other health concerns include increasing cancer rates, greatest among the young, which the people of Iraq and the medical care system believe are caused by depleted uranium from the near one million depleted uranium shells fired into Iraq by the U.S. in the first months of 1991 and the probable use of depleted uranium ammunition since. Among many examples of such concern we encountered was a statement made to me by the Roman Catholic Archbishop of Basra, Monsignor Djibrael Kassab, that the small Catholic population within his diocese has recently suffered three infant births with deformities never seen before including the absence of facial features and eyes, which he has reported to the Vatican. Constant overflights with frequent aerial strikes against Iraq have continued, averaging several attacks a week with deaths and injuries nearly every week. The Genocidal Effect Of Sanctions On Iraq To January 20, 2001. Infant mortality from selected llnesses caused by the U.N. sanctions against Iraq has increased from a monthly average of slightly less than 600 deaths in 1989 to more than 6700 in 2000, or eleven times. The percentage of total registered births under 2.5 kgs in 1990 was 4.5%. In 2000 it was nearly 25%, up five times. For children under five years old the average number of reported cases of kwashiorkor, marasmus and other malnutrition illnesses caused by protein, calorie and/or vitamin deficiences rose from less than 8550 in 1990 to 190,000 in 2000, an increase of more than 22 times. The sanctions must be completely removed immediately. Every day the sanctions continue adds to the death toll of the worst genocide of the last decade of the most violent century in human history. The U.S., realizing that world opinion will no longer tolerate the sanctions, is seeking to take credit for modifying them while its purpose will be to continue to control their implementation and cause their reinstatement for alleged violations by Iraq. Under the ruse of arms inspections and false claims of arms violations, the U.S. has systematically frustrated any easing of sanctions. The U.S. has claimed and failed to prove, a long series of violations by Iraq including false claims that Iraq was withholding food and medicine from its own people when Iraqs model system of food distribution and rationing has saved its people. I have repeatedly reported these U.S. deceptions to the Security Council since the food for oil program was initiated. Combined with the failure of the Sanctions Committee to approve contracts by Iraq for purchases of urgently needed medicines, food and equipment, the U.S. has succeeded in preventing the easing of sanctions and will continue to do so if they are not completely ended. Criminal Aerial Assaults On Iraq The United States has bombed Iraq from aircraft and cruise missiles with impunity since the cease fire in February 1991. In the week before the inauguration of William J. Clinton as President of the United States on January 20, 1993, President George Bush authorize a fierce campaign of bombing. President Clinton continued the aerial attacks and bombing on January 21, 1993 and throughout his eight years in office. On occasion large numbers of cruise missiles were launched hitting among many civilian facilities the Al Rashid Hotel in Baghdad and the home of Iraqs most famous painter and the Director of its Museam of Modern Art, Leyla al Attar. Out of thousands of unlawful aerial sorties and hundreds of violent attacks on defenseless people in Iraq, including the passengers on a U.N. helicopter, the U.S. did not suffer a single casualty. Still the U.S. has insisted it must attack and kill Iraqi's to protect its aircraft which had no right to fly over Iraq though no U.S. aircraft have been hit. U.S. aircraft joined occasionally by U.K. planes attacking targets in Iraq are engaged in criminal violence and crimes against peace. Those who ordered the flights and attacks and the pilots who executed the orders committed criminal acts that have caused the deaths of hundreds of people. The Security Council has condoned these continuing criminal assaults under pressure from the U.S. and tragically, has approved the genocidal sanctions against Iraq. It has ignored other illegal attacks by the U.S. including the surprise attacks on Tripoli and Benghazi, Libya in April 1986 which killed hundreds of civilians and the 20 cruise missile assault on the Al Shifa pharmaceutical plant in Khartoum, Sudan in August 1998 which provided half the medicine available to the people of Sudan. Nothing could be more dangerous to world peace. The new U.S. Administration has continued to make criminal aerial assaults on Iraq and threatened to increase them as an alternative to sanctions which it now suggests have failed. The Security Council must proclaim the assaults on Iraq to be the crime they clearly are and demand they stop. Widespread and growing anger at the genocide sanctions and the criminal assaults against Iraq will turn into rage, violence and war unless they are stopped. The very first purpose of the U.N. is to prevent this scourge of war. Sincerely, Ramsey Clark Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Drobycz Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.proxy.aol.com 05.10.03, 21:13 Koltuny literackie zadecydowaly ze Rymkiewicz ze swoimimi grafomanskimi wierszami zatriumfowal. Autentyczny talent p.Maslowskiej zostal niezauwazony, dla mnie to najwieksze objawnienie w polskiej literaturze od czasow Norwida. Ale, aby to dostrzec to trzeba miec oprocz tytulow profesorskich, wyczucie co jest literatura a co jej imitacja. Uklony i pozdrowienia dla Doroty M. z USA, przesyla J.Drobycz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Baluch Maslowska to najlepsza polska narracja IP: 2.5.STABLE* / *.ghnet.pl 05.10.03, 21:32 ostatnich dziesiecioleci i na pewno najlepsze dzielo wsrod dotychczasowych kandydatow do NIKE. To wielka szkoda dla nagrody, ze pominieto tak wybitne dzielo. Gratulacje dla Pani Maslowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wacek Paluch Re: Maslowska to najlepsza polska narracja IP: *.pl / *.sasiedzi.pl 06.10.03, 11:47 Proponuję abyś przeczytał: - 101 Reykjavik - Hallgrimur Helgason, - Generation "P" - Wiktor Pielewin. PS. Będąc na Twoim miejscu napisałbym -"moim zdaniem..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WB Re: Maslowska to najlepsza polska narracja IP: darth:* / 192.168.15.* 06.10.03, 12:18 Nie piszę o subiektywnych odczuciach, ale o ocenie tekstu; pza tym o polskiej loteraturze. > Proponuję abyś przeczytał: > - 101 Reykjavik - Hallgrimur Helgason, > - Generation "P" - Wiktor Pielewin. > PS. Będąc na Twoim miejscu napisałbym -"moim zdaniem..." Odpowiedz Link Zgłoś
hellio Re: Maslowska to najlepsza polska narracja 06.10.03, 12:31 Ale Twoja ocena tekstu jest subiektywna, jest właśnie subiektywnym odczuciem, H Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WP Re: Maslowska to najlepsza polska narracja IP: *.pl / *.sasiedzi.pl 06.10.03, 12:52 Ciekawy jestem skąd u Ciebie przekonanie, że masz prawo wypowiadać się w sposób arbitralny. Zaproponowałem Ci te dwie pozycje (mam dziwne podejrzenia, że zbyt mocno zainspirowały p. D. Masłowska) abyś miał materiał do ewentualnego skorygowania swego poglądu. Oczywiście jest to tylko propozycja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WB Każdy człowiek ma prawo do formułowania sądów, IP: darth:* / 192.168.15.* 06.10.03, 15:28 zwłaszcza w odniesieniu do sztuki. Na gruncie takich sądów rozwija się dyskusja o sztuce. Kogo tu obchodzą moje subiektywne odczucia. Z nimi z definicji się nie dyskutuje. Jak można skomentować czyjeś wyznanie: "podoba mi się ta książka". No chyba, że lubujemy się w następujących dyskusjach. - Lubię lody truskawkowe. - Chyba oszalałeś są wstrętne. - Ty za to jesteś głupi a twoja mama śmiesznie cię ubiera. Powtarzam raz jeszcze piszę o polskiej literaturze, róznież ze względu na to, że książka opisuje Polską rzeczywistość. A jest to najlepszy opis polksiej mentalność, zarówno na gruncie literacjkim jak i refleksji i komentarzy innego typu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rude Boy Ile jeszcze o tej małej grafomance????????!!!!!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.10.03, 11:26 Grafomanką to jest właśnie Masłowska - język bełkotliwy niewyobrażalnie, jakieś jej dziewczęce naiwne wyobrażenie o mowie dresów-prostaczków, no i totalne zero sensu, jakiejs historii, jakiejkowliek myśli, po prostu paplanie na papierze, potok słów, które nic nie znaczą. Tak pisze co drugi nastoletni grafoman, tylko że nikt ich na szczęscie nie wydaje i nie lansują. W przypadku Masłowskiej nie uniknięto tego błędu. Swoją drogą ciekaw jestem jak to z tą nagroda internautów było - z moich obserwacji wynika że 90% odbiorców, a w tym 95% w Internecie - ma o tej pisaninie dziewczęcia zdecydowanie negatywne zdanie. Skąd nagle tylu entuzjastów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: Ile jeszcze o tej małej grafomance????????!!! IP: *.elka.pw.edu.pl / *.elka.pw.edu.pl 06.10.03, 12:38 Mnie mozesz dopisac do entuzjastow, nie dalbym jej Nike, bo to sugerowaloby, ze Szymborska gorsza :) - ale nagroda czytelnikow jej sie nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
hellio Re: Ile jeszcze o tej małej grafomance????????!!! 06.10.03, 12:38 To nie nagroda internautów, tylko czytelników GW. To nie są zbiory rozłączne, ale się nie pokrywaja. Swoją drogą też jestem zaskoczona, że tutaj wszyscy raczej na M. psy wieszają a nie-serfujący świata za nią nie widzą. Zwróciłam jednak uwagę, że nie podawano ilu np. czytelników głosowało na M, za to nagradzano najlepsze uzasadnienie. Więc może za nagrodą dla niej było pięciu czytelników, ale cudnie uzasadnili ( a może wszystkie uzasadnienia przysłał Pilch?). Tak czy inaczej, jak odebrała, to niech sobie ma. Pozdrawiam, H Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza 15.10.03, 14:00 Gość portalu: Jan Drobycz napisał(a): > Koltuny literackie zadecydowaly ze Rymkiewicz ze swoimimi > grafomanskimi wierszami zatriumfowal. > Autentyczny talent p.Maslowskiej zostal niezauwazony, dla mnie > to najwieksze objawnienie w polskiej literaturze od czasow > Norwida. > Ale, aby to dostrzec to trzeba miec oprocz tytulow > profesorskich, wyczucie co jest literatura a co jej imitacja. > Uklony i pozdrowienia dla Doroty M. z USA, przesyla J.Drobycz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lemuriza Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 05.10.03, 22:35 A to niby dlaczego? to swietna ksiazka. Czytales wogole? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lena_magda Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.03, 22:47 Masłowską przygwoździliby tą nagrodą na dobre i było by po niej. Całe szczęście, że jej nie dali. Choć jej się należało. Szkoda że reportażysta Tochman najprawdopodobniej nigdy nie zostanie uhonorowany - zbyt blisko związany z GW, by odważonoby się go nagrodzić. Jego ksiązka jest najwybitniejszym reportażem jaki czytałam. Szkoda... Ale z Rymkiewicza i tak się cieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KOT'03 SZKODA ZWYCZAJNIE... IP: *.ipt.aol.com 05.10.03, 23:11 SZKODA BO CZEGO DOBREGO BY NIE POWIEDZIEC O POZOSTALYCH KANDYDATACH TO JEDNAK MASLOWSKA WNIOSLA POWIEW, DYSKUSJE, PEWIEN FERMENT W ZESZLOROCZNA LITERATURE - TO CZEGO DAWNO JEJ BRAKOWALO....NAGRODA MA WYROZNIAC, DOSTRZEGAC A NIE POTWIERDZAC, ZE CI CO ZAWSZE MAJA TALENT.... ...a coz zlego jajko mi zrobilo?.... PARE LAT CZEKALEM NA TAKIE ZDANIE I MASLOWSKA JE PRZYNIOSLA, TROCHE JAK DOGMA W FILMIE, CHOC MOZE SKALA JAK NA RAZIE INNA....ALE I NIKE SWIATA NIE POTRACILA.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubu Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.chello.pl 06.10.03, 00:19 hmmm w pierwszej chwili tez sie ucieszylem, ze Masloska nie dostala NIKE ale nie rozumiem, czemu kolejny raz nagroda wedruje do dziadka piszacego wierszyki? :/ zwlaszcza, że trudno mi dostrzec wysoką wartość w nagrodzonym tomiku szkoda, że nagradzana literatura ma się nijak do naszej rzeczywistości i skupia się na myślach o wszechświecie podczas patrzenia na śmietnik :/ jury od Nike jest bardziej zachowawcze niż organizatorzy festiwalu w Opolu :/ Odpowiedz Link Zgłoś