Dodaj do ulubionych

Paul Auster, od czego zaczac?

28.08.08, 22:11
no wlasnie od ktorej ksiazki? zeby sie nie pogubic
Obserwuj wątek
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Paul Auster, od czego zaczac? 28.08.08, 23:18
      od czegokolwiek nie zaczniesz, prawdopodobnie nieźle się rozczarujesz. bo to nie
      jest dobra literatura.
      • mixxxer12 Re: Paul Auster, od czego zaczac? 29.08.08, 09:01
        Prowokator????:)
        Ja bym zaczął od filmów:-) a potem poczytał "Trylogię Nowojorską" i chyba nawet
        bardziej "Szaleństwa Brooklynu". A potem to już dowolnie
        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Paul Auster, od czego zaczac? 29.08.08, 09:58
          skądże. podtrzymuję swoją opinię - to marna literatura. Trylogia nowojorska?
          umrzesz z nudów.
    • jarka63 Re: Paul Auster, od czego zaczac? 29.08.08, 09:36
      Najlepiej nie zaczynać, bo nie warto.
      • corneliss Re: Paul Auster, od czego zaczac? 29.08.08, 10:08
        powaznie???? bo chodze kolo tego austera i sie zdecydowac nie moge
        na prawde takie nudy?
        • blue.berry Re: Paul Auster, od czego zaczac? 29.08.08, 10:33
          ojej a ja wlasnie kupilam Trylogie nowojorska... nie zalamujcie
          mnie : )) naprawde takie to marne?
          • jarka63 Re: Paul Auster, od czego zaczac? 29.08.08, 12:59
            IMO to pisarstwo bardzo niskich lotów,zdecydowanie popularne, ale z
            nieznośnymi pretensjami do wysokiej literatury, czyli coś, czego
            serdecznie nie znoszę.
            • blue.berry Re: Paul Auster, od czego zaczac? 29.08.08, 13:44
              hihih
              w sumie to usiluje sobie przypomniec co zdecydowalo o wrzuceniu tej
              ksiazki do koszyka :))
              ale nie pamietam. moze wlasnie potrzeba na popularnego.
              • mixxxer12 Re: Paul Auster, od czego zaczac? 29.08.08, 14:06
                Ale Austera czytam coby sobie klimaty "Dymu" i "Brooklyn Boogie' odświeżyć i przedłużyć, a nie żeby delektować się wysmakowanymi zdaniami i błyskotliwą intrygą. Nie twierdzę, że to literatura przez duże L, ale nie przesadzajmy w tej krytyce. Da się czytać, a że jest specyficzne to inna sprawa - albo pasuje, albo nie. Mi pasuje i tyle. Pozdrawiam.
                PS. Na pewno warto przeczytać coś, aby sobie własne zdanie wyrobić.
          • mietowe_loczki Re: Paul Auster, od czego zaczac? 29.08.08, 18:04
            Nie, nie marne :) Trylogia nowojorska jest dla czytelnika
            tropiciela, takiego, który czyta uważnie i potrafi kojarzyć. A ty
            chyba taka jesteś. Auster jest trudny, bo bez przyzwoitego krótkiego
            kursu literatury amerykańskiej (Melville, Poe, Hawthorne, etc.),
            Becketta (Trylogia) i literatury francuskiej (poezja), może być
            trudno coś wyłuskać, i wtedy łatwo autorowi zarzucić nudziarstwo
            i "bessęs".

            Przeczytaj i przekonaj się sama, jaki jest. Moim zdaniem warto.
            • blue.berry Re: Paul Auster, od czego zaczac? 29.08.08, 21:19
              :)

              pewnie ze przeczytam. u mnie to tak nie ma zeby jakiejs ksiazce na
              półce udalo sie zostac nieprzeczytaną:)
              • staua Re: Paul Auster, od czego zaczac? 29.08.08, 21:44
                Dolaczam do tych, ktorzy lubia Austera. Tez zaczelabym
                od "Trylogii". Na koniec zostaw "Podroze w Scriptorium", bo sa tam
                odniesienia chyba do wszystkich poprzednich ksiazek Austera.
            • broch Re: Paul Auster, od czego zaczac? 01.09.08, 02:14
              "bez przyzwoitego krótkiego
              > kursu literatury amerykańskiej (Melville, Poe, Hawthorne, etc.),
              > Becketta (Trylogia) i literatury francuskiej (poezja), może być
              > trudno coś wyłuskać,"

              wiesz, taka etykietke mozna przyczepic setkom pisarzy. Odwolywanie sie do
              literatury przeszlej nie oznacza ze pisarz jest "trudny". Faktycznie zas Auster
              nie jest "trudny", moim zdaniem stara sie maksymalnie czytanie ulatwic. Co
              zaliczylbym mu na plus.

              Sadze ze Auster jest dobrym pisarzem... jakich wielu. Czyli bez szczegolnego
              zachwytu. Mysle ze "Trylogia.." i "Moon palace" powiedza o jego tworczosci
              wszystko. Czytanie calego opus (jesli zostalo przetlumaczone) wazam za stracony
              czas. Tzn sa rzeczy naprawde lepsze niz Auster.

              • mietowe_loczki Re: Paul Auster, od czego zaczac? 01.09.08, 18:41
                broch napisał:

                > "bez przyzwoitego krótkiego
                > > kursu literatury amerykańskiej (Melville, Poe, Hawthorne, etc.),
                > > Becketta (Trylogia) i literatury francuskiej (poezja), może być
                > > trudno coś wyłuskać,"
                >
                > wiesz, taka etykietke mozna przyczepic setkom pisarzy. Odwolywanie
                sie do
                > literatury przeszlej nie oznacza ze pisarz jest "trudny".
                Faktycznie zas Auster
                > nie jest "trudny", moim zdaniem stara sie maksymalnie czytanie
                ulatwic. Co
                > zaliczylbym mu na plus.

                To zależy, do czego pisarz się odwołuje. Czy buduje całą swoją
                powieść na powszechnie znanym micie, czy sięga do jednego,
                konkretnego, mało znanego opowiadania, które w lekturze łatwo
                przeoczyć.


                >
                > Sadze ze Auster jest dobrym pisarzem... jakich wielu. Czyli bez
                szczegolnego
                > zachwytu. Mysle ze "Trylogia.." i "Moon palace" powiedza o jego
                tworczosci
                > wszystko. Czytanie calego opus (jesli zostalo przetlumaczone)
                wazam za stracony
                > czas. Tzn sa rzeczy naprawde lepsze niz Auster.

                Dlaczego piszesz to pod moim postem? Oczywiście, że są lepsi, ale
                założycielka wątku pytała o Austera.
                • broch Re: Paul Auster, od czego zaczac? 01.09.08, 20:40
                  "Dlaczego piszesz to pod moim postem? Oczywiście, że są lepsi, ale
                  > założycielka wątku pytała o Austera."

                  poniewaz rozsmieszylo mnie uznanie Austera za pisarza trudnego.

                  uwazam ze nie ma sensu pisanie dwoch postow, autorka watku albo przeczyta albo
                  nie przeczyta, niezaleznie od tego pod czyim postem umieszcze moj (post).
    • Gość: linka Re: Paul Auster, od czego zaczac? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 20:35
      Mimo bardzo różnych opinii ja bym jednak na Twoim miejscu spróbowała - od
      "Trylogii nowojorskiej", a potem kolejność dowolna.
      • corneliss Re: Paul Auster, od czego zaczac? 29.08.08, 21:53
        dziekuje za opinie te zachecajace i zniechecajace tez, nie bede sie nastawiac...
        skoro zdania sa podzielone
        no to co , 'Szklane miasto' czas zakupic
    • nienietoperz Re: Paul Auster, od czego zaczac? 31.08.08, 13:37
      `Trylogia' na początek nadaje się jak najbardziej. Później jeśli
      pociągnie Cię w stronę bardziej metafizyczną można czytać `In The
      Country Of Last Things' (w drugiej kolejności `Moon Palace'), a
      jeśli w stronę amerykańsko-realistyczną to kłaniają się `Brooklyn
      Follies' (w drugiej `Oracle Night'). `Travels in Scriptorium' nie
      czytałem, ale skoro Staua pisze, że lepiej ją zostawić na później,
      to na pewno ma rację.

      Z ukłonami,
      NN



    • mathias_sammer Re: Paul Auster, od czego zaczac? 31.08.08, 21:48
      od niczego. prosze. nie polecajcie literatury
      (lepszej/gorszej/opinia dla austera bez znaczenia)osobom, ktore zyja
      w slowie bez tresci. beda doszukiwac sie jedynie pokiereszowania
      skladni i bledow ortograficznych, by o brakach interpunkcji
      wspomniec nie wspominajac. znaczenie slow, ich gra, kompletne
      pomieszanie i przede wszystkim ucieczka od fabuly bedzie dla nich
      niezrozumiala. dziwie sie, ze z braku laku siegaja po ksiazki, ktore
      z zasadzie ich nie interesuja. jest az tak zle na rynku polskim?
      czyzby polski czytelnik juz nie zadawalal sie /s/trescia serwowana
      przez wlasnego, rodzimego pisarza? wszak tam fabula jest of course,
      pochwala dla fonetyki tez, o patriotyzmie w tresci tez nie
      zapomniano. niemozliwe, zeby znudzily sie wartosci uznawane za
      najwyzsze? dwumetrowa flaga, na dwoje babka wrozyla ubarwiona i
      okrzyk? hmmm... pochody pierwszomajowe juz za nami.

      drodzy czytelnicy polskiej literatury i jej wtorni tworcy: nie
      upadajcie tak nisko i nie szukajcie pobudek literackich w
      zachodniej (oczywiscie nie-porownwywalnej do polskiej) egzystencji
      marnych gryzipiorkow. nie mozecie bowiem dowartosciowac sie trescia,
      ktorej nie rozumiecie. gmeranie w skladni bez rozumienia potrojnej
      metafory, to jak gmeranie w.... czystym, krystalicznym potoku:
      zimno, ponuro, kamieniscie i nie tak jak chcieli starzy taternicy.

      zycze trzymania poziomu (swojego) i nie tracenia czasu na
      poszukiwania gryzipiorkow z timbuktu i co gorsza probe ich
      rozumienia.
      jesli czegos nie rozumiesz, szanowny rodaku, udaj, ze jestes ponad-
      to!
      m.s.
      • corneliss Re: Paul Auster, od czego zaczac? 31.08.08, 22:06
        dziekuje Ci mathiasie_sammer ze nie znajac mnie wydajesz o mnie opinie (i ze
        chcialabym sobie poprawic samopoczucie siegajac po w/w) jakobym nie rozumiala
        matafor, paraboli, tekstu bez akcji, i innych zabiegow literackich; wszak i
        Joyce i Poe i Irving i inni sa mi znani

        o Austera zapytalam dlatego ze kiedys wpadl mi w rece Lewiatan w wersji
        angielskiej, ale nawet jak na moja niezla znajomosc jezyka wydal mi sie trudny,
        dlatego chcialabym zaczac od poczatku

        bardzo dziekuje za opinie jednak dopoki sie nie sprobuje dopoty nie wyrobi sie
        wlasnego zdania nt. przedmiotu zainteresowania - w tym wypadku pisarstwa w/w
        a polska literatura rowniez nie jest mi obca (i nie mam tu na mysli czytadel).
        • nienietoperz Re: Paul Auster, od czego zaczac? 01.09.08, 10:21
          Pudło, Corneliss. Były reprezentant Niemiec nie pisał do Ciebie, a
          już na pewno nie z myślą o Twoim pytaniu.
          Z ukłonami,
          NN
          • corneliss Re: Paul Auster, od czego zaczac? 01.09.08, 14:00
            ten halas to odglos kamienia ktory spadl mi z serca , dziekuje :)
    • a.adas Re: Paul Auster, od czego zaczac? 01.09.08, 18:35
      1 "Trylogia nowojorska"
      2 "Muzyka przypadku"

      Resztę można sobie odpuścić. Auster albo powiela swoje pomysły (trochę
      zmieniając scenerię, a to Ameryka lat 20., a to 70., a to malarstwo, a to film)
      albo się wikła w intelektualno-autobiograficzne mielizny. No chyba, ze ktoś jest
      fanem Nowego Jorku, wtedy można więcej.

    • easz Re: Paul Auster, od czego zaczac? 06.09.08, 14:26
      Czytałam "Trylogię nowojorską" kiedy byłam w szkole średniej i choć średnio
      kojarzę szczegóły, to pamiętam wrażenie - książka wtedy mi się podobała. Wiem,
      że przy którejś części trochę rzeczywiście mnie znudziła, ale nie pamiętam przy
      której, bo nie czytałam w kolejności;)

      Podobał mi się klimat, trochę jak z "Lokatora" Polańskiego (ale Topora już nie).
      Nie pamiętam zadęcia, ale nawet jeśli pseudo to metafizykę - wszystko
      przesiąknięte tajemnicą, duchy wielkiego miasta, wilcze dzieci, sobowtóry,
      przemieszane tożsamości, miłość do Hawthorne'a...

      Fabularnie najmocniej wbił mi się w pamięć motyw pewnego profesora, który
      trzymał swoje dziecko w całkowitym odosobnieniu - cztery ściany i podłoga plus
      jedzenie podawane pod drzwiami, w oczekiwaniu aż zacznie mówić samo z siebie
      jakimś pierwotnym językiem, dawno zapomnianym, w którego istnienie obsesyjnie
      wierzył.

    • niedo-wiarek Re: Paul Auster, od czego zaczac? 06.09.08, 16:47
      Trylogia Nowojorska. Najlepiej w oryginale.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka