Dodaj do ulubionych

Bashevis Singer

29.08.08, 22:03
Ksiazki Singera to bez watpienia literatura wysokich lotow, ale czy
nie macie czasem wrazenia, ze przemyslenia bohatera sa zbyt dlugie i
nurzace? czesto pojawiaja sie te same watki. jak do tej pory
przeczytalam dwie jego ksiazki - spuscizne i sztukmistrza - mozna
sie doszukac wielu analogii. jak wam sie podobaja jego ksiazki?
Obserwuj wątek
    • shiva772 Re: Bashevis Singer 29.08.08, 22:21
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=82234592&a=82234592
      Ja uwielbiam jego książki, aktualnie po dwóch biografiach Singera
      oddaję sie dalej jego ksiażkom, już spokojniej bo wiem kim był i jak
      do tego podejść, zresztą polecam lekturę wątku powyżej :) Teraz
      czytam "Niewolnika". Jeżeli chodzi o dłużyzny...przyzwyczaiłam sie,
      polubiłam te dywagacje, choć można powiedzieć, że znam już je na
      wylot...zresztą jak wiadomo literatura wysokich lotów to nie
      komiks :)
      • Gość: Rannyptaszek Re: Bashevis Singer IP: *.osiedle.net.pl 29.08.08, 22:24
        Ja tez lubię, szczególnie dwór, a co do dywagacji, pamiętaj, że singer był Żydem, czyli dywagacje są wpisane w ich nację.
        Książki bez dywagacji ani opisów przyrody są nudne.
        • Gość: devotka Re: Bashevis Singer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 12:01
          "singer był Żydem, czyli dywagacje są wpisane w ich nację"

          Dobre :)
    • martini.r Re: Bashevis Singer 30.08.08, 19:11
      heh, studiowałam literature i jakos juz do mnie dotarło, ze
      literatura piekna to nie komiks;)) nie po to po nia siegam;)) ale
      lubie patrzeć czasem na cos krytycznym okiem, a nie brac za pewnik.
      ciesze sie, ze macie inne zdanie n/t Singera, a scislej - opisow u
      niego. Uwielbiam jego ksiazki i to, ze dzieki nim otworzyl sie
      przede mna nowy swiat, zydowski, ktorego do tej pory nie znalam i
      nie zdawalam sobie sprawy, ze jest taki fascynujacy. lubie jego
      styl - wartka akcje, ciekawe postaci, poruszane problemy,
      plastycznie przedstawiony swiat - oprocz tego, ze sie czasem
      powtarza i przedluza przemyslenia;) nie wiedzialam, ze to czesc ich
      kultury. jesli tak, to tez jest wazny element dla zydowskosci
      ksiazki, oprocz tresci - sposob w jaki opowiada - zydowski;)
      pozdrawiam i czekam na Wasze dalsze uwagi.
    • Gość: Rannyptaszek Re: Bashevis Singer IP: *.osiedle.net.pl 30.08.08, 19:45
      Najmniej podobała mi się Sosza, choc nie umiem powiedzieć, dlaczego.
      Ale faktem jest, że zbyt wiele ksiązek Singera czytanych pod rząd staje sie odrobinke męczące, ma sie wrażenie, że to to samo napisane inaczej.
      Ciekawym żydowskim pisarzem jest Bernard Malamud - czytałaś? Jeśli nie, to zachęcam.
      • martini.r Re: Bashevis Singer 31.08.08, 09:45
        nie, nie czytalam jeszcze. wlasnie biore sie za jego opowiadania dla
        odpoczynku od jego powiesci, z powodow o ktorych wspominasz, ale
        zastanawiam sie, czy w ogole nie powinnam dac sobie na jakis czas
        spokoju z nim. podobnie jest z kosinskim.
        pamietasz sztukmistrza? czules/as (Rannyptaszku:) sympatie dla
        Emilii? ja jakos od poczatku nie sympatyzowalam z nia i trzymalam
        kciuki za estere:) a sposob jego odpokutowania? jak dla mnie budzi
        kontrowersje - to jakis nowy wyrafinowany sposob dreczenia jego
        biednej zony, chociaz koncowa scena wskazuje na to, ze ona sie z tym
        jakos pogodzila. no i troche poszedl na latwizne - nie trudno oprzec
        sie pokusom, gdy ich nie ma - chociaz z drugiej strony pojawiaja sie
        nowe - by sie stamtad wydostac. hmm, skomplikowane to wszystko. co
        myslicie?
        • martini.r Re: Bashevis Singer 31.08.08, 09:47
          p.s. jesli chodzi o malamuda to czytalam "The Magic Barrel," ale
          dawno i nie pamietam juz dobrze. moze wroce do niego. dzieki.
          • Gość: Rannyptaszek Re: Bashevis Singer IP: *.osiedle.net.pl 31.08.08, 12:14
            Nie sympatyzowałem niestety ani z Emilia, ani z Esterą, bo zazwyczaj sympatyzuje z męskimi bohaterami, ale w Sztukmistrzu w ogóle nie zauważyłem bohatera, z ktorym mógłbym sie utożsamiać. Jasne, że pokuta Joszue (czy nie przekręciłem imienia, bo dawno czytałem?) jest przesadna i skrajna, odpychająca wręcz.
            Podobało mi się Wrogowie, opowieśc o miłości.

            Co do Malamuda, pamietać należy, że jego pisanie o Żydach jest bardzo tragiczne i smutne, szczególnie w Fachmanie, książce, przy ktorej ja, facet, płakałem, bo to takie smutne, jak tego Żyda zamęczono przez kłamliwe zeznania durnej, podłej baby.

            A Singer? Nie przeczytałem jeszcze jego wszystkich książek i ciesze się, że to przede mną, najlepiej go dawkować - ze trzy ksiązki i rok przerwy, i od nowa. Wtedy Singer smakuje.
            • martini.r Re: Bashevis Singer 02.09.08, 15:56
              Dzieki za wszystkie odpowiedzi. "Nie sympatyzowałem niestety ani z Emilia, ani z
              Esterą, bo zazwyczaj sympatyzuje z męskimi bohaterami" - Rannyptaszku, dziwne
              masz zasady:P)
    • mamalgosia Re: Bashevis Singer 31.08.08, 14:35
      Ani długie ani nużące
    • Gość: K. Re: Bashevis Singer IP: *.pronet.lublin.pl 31.08.08, 15:48
      Własnie po raz pierwszy czytam Singera-WROGOWIE, jestem zachwycona.
      • Gość: Rannyptaszek Re: Bashevis Singer IP: *.osiedle.net.pl 31.08.08, 16:19
        Na szczęscie Singer napisał wiele powieści, starczy na długo!
        Nie ma nic gorszego niz autor, który napisał jedną tylko ksiązkę - człowiek się rozsmakuje, chce jeszcze, a tu figa z makiem!
        • oryginal23 Re: Bashevis Singer 31.08.08, 17:49
          Kiedyś bardzo lubiłem.W tych książkach jest piękny klimat.
          23.
          • shiva772 Re: Bashevis Singer 31.08.08, 22:52
            A ja sie uczepiłam Singera i nie puszczam. Czytam, pochłaniam,
            uwielbiam. Kryzys miałam po "Miłosć i wygnanie", nie przepadam za
            opowiadaniami bo tak mam poprostu, wolę jego powieści...
            • migaczi1 Re: Bashevis Singer 08.09.08, 19:13
              na mojej pólce z książkami Singer zajmuje ważne miejsce. najbardziej
              pociąga mnie w nim to, że opisał świat, którego już nie ma. Ale
              dylematy bohaterów jego książek są ogólnoludzkie i dlatego ta
              literatura tak pociąga. Polecam jako lekturę wywiad-rzekę z pisarzem
              pt: "Rozmowy z I.B. Singerem"
              • shiva772 Re: Bashevis Singer 08.09.08, 21:37
                Przeczytałam ten wywiad rzekę i biografię Nouville i moim zdaniem
                Agata Tuszyńska najfajniej oddała czasy i postać Singera. Ale to już
                kwestia gustu. U Tuszyńskiej też jest sporo wypowiedzi samego
                Singera.
                A ja już dziś wieczorem zabieram sie za "Rodzinę Muszkatów",
                zdecydowanie najbardziej lubię powieści Singera z akcją w XXleciu
                międzywojennym lub na początku XX wieku. Choć "Niewolnik" (rzecz się
                dzieje po powstaniu Chmielnickiego) jest super to jednak brakuje tej
                drobiazgowości którą serwuje Singer opisując przedwojenną Warszawę.
                --------------------
                Aktualnie cywilizuję dwóch słodkich panów:
                Mateusz "MAT" ur. 2 maja 2005
                Aleksander "OLO" ur. 11 lipca 2007

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka