A prawa autorskie

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 16:23
Akcja mi się podoba. Włączę się jak tylko wyzdrowieję. Mam tylko jedno
pytanie: czy w ten sposób nie łamiemy ustawy o ochronie wartości
intelektualnych? Chodzi oto by w pewnym momencie nie zaczeła nas ścigać
prokuratura na wniosek jakiegoś związku artytów.(Ciekaw jestem co by się
działo gdybyśmy chcieli rozszerzyć tę akcję na utwory muzyczne np: płyty,
kasety itp) Dobrze by było gdyby sprawę przeanalizowali prawnicy biegli w
prawie autorskim.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH!
    • tebe Re: A prawa autorskie 28.10.03, 16:26
      Weź pod uwagę, że książki w Podaj Książkę uwalniają też wydawnictwa :-)
      Myślę, że to uspokaja.
      • Gość: antek_BARBARZYŃCA Re: A prawa autorskie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 16:36
        To nie ma znaczenia z puntu widzenia prawa. Tu naprawdę przydał by się dobry
        prawnik. Jesteś pewien że w przypadku książek reguła "wszelkie prawa
        zastrzeżone egzeplarz wyporzyczanie i kopiowanie beż zgody producenta
        zabronione" nie obowiązuje. A poza tym co z wydwnictwami które nie biorą w
        akcji - może są jakieś które nie życzą sobie by ich książki były w niej
        wykorzystywane? AGORA ma prawników, można ich się zapytać i umieścić ich
        opinię na stronie.
        • tebe Re: A prawa autorskie 28.10.03, 16:39
          Strach blady powinien paść na właścicieli antykwariatów.
          Przecież tam się bierze kasę za już raz sprzedane książki...
          Antek, dej pokój.
    • rubeus Re: A prawa autorskie 28.10.03, 16:32
      że co ? praw autorskie, łamane ?
      A niby w jaki sposób ? poprzez 'uporzadkowane' pozostawianie swojej własności ?
      Nie wiem jaki kretynski przepis musieliby wymyślic albo wynaleźć zabraniający 'gubienia' czegokolwiek, w jakikolwiek sposób.
      • Gość: antek_BARBARZYŃCA Re: A prawa autorskie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 16:40
        Książki są oznakowane. Łatwo ustalić kto i po co je zostawił. To można
        zakfalifikować jako nielegalne rozpowszechnianie. ZAIK potrafi na weselach
        istudniówkach tropić nielegale wykorzystywanie muzyki więc trzeba uważać.
        • tebe Re: A prawa autorskie 28.10.03, 16:41
          Gość portalu: antek_BARBARZYŃCA napisał(a):
          > Książki są oznakowane. Łatwo ustalić kto i po co je zostawił.
          że niby po stronach typu PK czy po ISBN?
          • Gość: antek_BARBARZYŃCA Re: A prawa autorskie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 16:46
            tebe nie wściekaj się ja wiem że ludzie pracujący w wyborczej mają patent na
            nieomylność (szczególnie wasz redaktor naczelny), ale ja naprawdę poruszam ten
            temat w trosce o całą akcję. Już więcej się nie odezwę. Cześć życzę ci dobrego
            samopoczucia.
            • tebe Re: A prawa autorskie 28.10.03, 16:48
              Akurat na Ciebie, to się ani troszeczkę nie zdenerwowałem. Przeciwnie, bardzo
              ciekawe podejście.
              Pozdrawiam
        • rubeus Re: A prawa autorskie 28.10.03, 19:02
          zaiste... ciekawe podejście...
          ale ty ich nie odtwarzasz publicznie. tzn. nie czytasz w radiu, tvp... zy tez nie zamieszczasz ich tresci w internecie...
          wiec co pozostaje ?
    • Gość: mati_p Re: A prawa autorskie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 19:48
      Pytanie zaiste bardzo ciekawe! Podzielam troske... Akcja SUPER i bardzo by bylo
      szkoda!
    • Gość: Maciej Re: A prawa autorskie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 22:28
      Prawa autorskie dzielimy na niematerialne i materialne. Prawa niematerialne
      (między innymi prawo do zamieszczenia nazwiska autora) mają autorzy, więc
      najlepiej byłoby ich spytać. Prawa materialne maja wydawnictwa (zazwyczaj),
      więc jeżeli w akcji uczestniczą wydawnictwa, to przecież nie maja one obowiązku
      SPRZEDAWANIA książki i moga ją rozdać za darmo, czyli uwolnić.

      Nie przypuszczam, żeby prokuratura chciała ścigac wydawnictwa za to, że rozdaja
      ksiązki. A co do autorów - jeśli oni poprą akcję, to chyba prokuratura nie
      będzie im "na siłę" iść z pomocą.

      pozdrawiam
      serdecznie
      wszystkich
      Maciej
      • Gość: antek_BARBARZYŃCA Re: A prawa autorskie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.03, 08:49
        Ciekawe co by powiedział np. Sapkowski gdyby superNOWA uwolniła dajmy na to
        1000 "wiedźminów"?
        • Gość: antek_BARBARZYŃCA Re: A prawa autorskie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.03, 08:58
          A może AGORA w ramach akcji uwolni każdego dnia 10% nakładu "Wyborczej"?
          Byłbym bardzo wdzięczny i zainteresowany :-)
          Pozdrawiam redakcję a szczgólności redaktora naczelnego.
          • asen Re: A prawa autorskie 30.10.03, 18:37
            Ostatni list, który napisałeś (trochę niskich lotów), jednak poprzednie
            ciekawe, ja bym powiedział tak: przy agresywnych właścicielach autorskich -
            być może byłyby kłopoty - chodzi mi o takich co piszą: "odtwarzanie publiczne
            części, całości, udostępnianie itd itp... grozi karą śmierci lub pracą w
            kamieniołomach" dodając przy tym, że "nie ponosimy, żadnej odpowiedzialności
            za poprawne działanie czy w ogóle działanie, a jeśli już to do wysokości ceny".
            (Przykład ze zwykłej licencji - "jeżeli rozpowszechnisz nielegalnie program
            płacisz karę umowną 5000zł, lub udokumentowaną stratami kwotę
            wyższą" , "jeżeli wybuchnie ci komputer przez nasz program oddamy ci
            maksymalnie 70 zł - zwrot kosztu programu" (Oczywiście sparafrazowane, ale
            sens jest ten sam - jak ktoś chce to poszukam i wkleje dosłownie).

            Tutaj jak sądzę są bardziej cywilizowane prawa. Kupiłeś książkę - możesz ją
            odsprzedać, odstąpić czy "zorganizowanie-zgubić". Wydawca zainkasował
            pieniążki, wpuścił do obiegu książeczkę i nie będzie napuszczał na czytelników
            jakowegoś książkowego potwora, czyt. BSA - global.bsa.org/poland/ ;
            które zwykle kojarzy mi się z BSE. W obu przypadkach objawy charakteryzują
            się: postępującym zwyrodnieniem mózgu.
            Asen
            • Gość: antek_BARBARZYŃCA Re: A prawa autorskie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.03, 19:17
              Rzeczywiście w ostatniej wypowiedzi całą sprawę sprowadziłem do takiego
              absurdu że już stało się to trochę idiotyczne. Ale chodziło mi tylko o jak
              najbardziej plastyczne zobrazowanie problemu praw autorskich i potencjalnych
              strat autorów i wdawców. Gdybym utrzymywał rodzinę z pisania i dowiedziałbym
              się że np. 100 egzemplaży mojej książki "wypuszczono" do wolnego obiegu w
              Warszawie gdzie rynek jest największy to pewnie nie byłbym zadowolony. W
              wyobraźni te 100 egzemplarzy pomnożyłbym przez pięciu (na egzemplarz)
              potencjlnych czytelników, którzy przeczytają moje dzieło nie płacąc mi ani
              grosza.
              • asen Re: A prawa autorskie 30.10.03, 19:36
                > Gdybym utrzymywał rodzinę z pisania i dowiedziałbym
                > się że np. 100 egzemplaży mojej książki "wypuszczono" do wolnego obiegu
                > w Warszawie gdzie rynek jest największy to pewnie nie byłbym zadowolony.
                > W wyobraźni te 100 egzemplarzy pomnożyłbym przez pięciu (na egzemplarz)
                > potencjalnych czytelników, którzy przeczytają moje dzieło nie płacąc mi
                > ani grosza.

                Gdyby wypuszczono 100 twoich, a lepiej moich książek - to wcale bym się nie
                zmartwił, bo 1. Zapłaconoby mi za owe 100 książek, Wydawnictwo może sobie
                rozdawać moje książki, ale ma mi zapłącic co mi się należy (no chyba, żebym ja
                odstąpił od roszczenia), 2. 500 osób by je przeczytało i poznało moja
                twórczość - czy obecnie coś ich ogranicza po zakupie książki do pożyczania
                przyjaciołom? Nie... więc to też by mnie nie przygnębiło.
                A 3. Spowodowanie, a jakikolwiek sposób wzmożenia czytelnictwa każdego pisarza
                i wydawcę ucieszy, dlatego www.bookcrosing.pl na stronie główne
                wyjaśnia:

                "BookCrossing to ruch, którego celem jest przede wszystkim propagowanie idei
                czytania książek. A książki pochodzą od wydawnictw i nikt ich do BookCrossingu
                za darmo nie oddaje - każda "uwolniona" książka została kiedyś przez kogoś
                kupiona.
                Im więcej osób popadnie w nawyk czytania, tym większe będą ich oczekiwania
                wobec wydawnictw i tym większe będą nakłady książek w Polsce. BookCrossing
                zatem r o z w i j a rynek wydawniczy i w żaden sposób nie jest dla niego
                konkurencją."

                Więcej o tym, w tymże artykule:
                CZY BOOKCROSSING STANOWI ZAGROŻENIE DLA POLSKICH WYDAWCÓW KSIĄŻEK?
                Polecam Asen.

                • Gość: antek_BARBARZYŃCA Re: A prawa autorskie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.03, 19:57
                  Znam ten tekst. Ale on nie rozwiewa żadnych wątpiwości. Autor wyraża jedynie
                  nadzieję że akcja jest legalna, a od chciejstwa do stanu faktycznego droga
                  jest daleka.Poza ty ja wcale nie neguję legalności tej akcji. Więcej sam w
                  niej wezmę udział. Ja tylko grzecznie proszę o to żeby ktoś kompetentny
                  najlepiej prawnik biegły w prawie autorskim, wydał opinie że "zgonie z taka to
                  a taką ustawą i wmyśl takiego a takiego rozporządzenia rady ministrów,
                  spełniając takie a takie warunki akcja podaj ksiązkę jest legalna i nikt nie
                  narusza żadnych cudzych praw i nikt nie ma prawa się czepiać" Przecież dla tak
                  bogatej spółki jak agora, mającej napewno bardzo dobry dział prawny nie jest
                  żadnym problemem przeprowadzić taką analizę i umieścić ją na stronie akcji
                  Podaj książkę. Nie rozumiem dlaczego wszyscy mnie przekonują do tego że moje
                  obawy są mocno przesadzone jednocześnie broniąc się przed opinią prawnika
                  która rozwiała by wszelkie wątpliwości.
                  P.S. Kończę te dyskusję bo ona do niczego nie prowadzi. Mam już dość
                  udowadniania że prawo to ważna rzecz z którą trzeba się liczyć i której trzeba
                  przestrzegać czy nam się podoba czy nie. Jestem już tym zmęczony. Szykuję
                  książki do uwolnienia i nic mnie więcej nie obchodzi!
                  Cześć!
                  • asen Zamęcze Antka 30.10.03, 21:51
                    Ja tylko grzecznie proszę o to żeby ktoś kompetentny
                    > najlepiej prawnik biegły w prawie autorskim, wydał
                    > opinie że "zgonie z taka to a taką ustawą i w myśl
                    > takiego a takiego rozporządzenia rady ministrów,
                    > spełniając takie a takie warunki akcja podaj ksiązkę
                    > jest legalna i nikt nie narusza żadnych cudzych praw
                    > i nikt nie ma prawa się czepiać".
                    (...)
                    > Nie rozumiem dlaczego wszyscy mnie przekonują do tego,
                    > że moje obawy są mocno przesadzone jednocześnie broniąc
                    > się przed opinią prawnika która rozwiała by wszelkie
                    > wątpliwości.

                    Zdaje się, że masz hehe idealistyczne wyobrażenie o Państwie Prawa. Trochę
                    stykam się z prawodawstwem, raczej w domenie podatkowej, ale tyle wiem, że w
                    takiej precedensowej sprawie, opinii prawników będzie tyle ile stronnistw ich
                    powołało - vide: ostatnie wybory prezydenckie w USA.
                    Gdyby gdybać, obwowiązuje nas ustawa: o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
                    (Dz. U. Nr 80, poz. 904) - www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0904.htm
                    I jak znam życie zaglądając do niej, każdy przeciwnik naszej idei znajdzie
                    instrumenty by ją zwalczać, i każdy zwolennik wyczyta w niej przyzwolenie, lub
                    stwierdzi, że: "co nie jest zabronione jest dozwolone".

                    Póki nie mamy doniesienia o przestępstwie, wtedy niech wkraczają prawnicy, ja
                    powiem tak: na co jest społeczne przyzwolenie, to jest legalne. Akcja trwa już
                    jakiś czas, wydawcy "z mieszanymi uczuciami", ale jednak spokojnie się jej
                    przyglądają, więc bądźmy spokojni.
                    W razie czego i tak nazwą nas przestępcami (jak moją teściową, która
                    sprzedawała biały ser na rogu targowiska).
                    Asen
    • ogniomistrz Re: A prawa autorskie 15.11.03, 18:53

Pełna wersja