Dodaj do ulubionych

Gdzie chemia w literaturze pięknej?

IP: 193.0.117.* 11.03.09, 14:54
Mam dość nietypową sprawę. Otóż za niecały miesiąc mam dostarczyć
nauczycielowi od chemii pracę o motywach chemicznych w literaturze.
Może to być alchemia, chemia jądrowa, organiczna... Nauczyciel
zażyczył sobie jednak referatu, a nie luźnego eseju, to ma być praca
badawcza, coś, co przyda mu się na lekcji. Coś w stylu weryfikacji
wiedzy chemicznej pisarzy.
Na razie myślałam o Bułhakowie (np. "Fatalne jaja", choć obawiam
się, że nie jest to w żadnym stopniu związane z rzeczywistością...
Inne propozycje?) albo Strugackich ("Piknik na skraju drogi"... też
bardziej fiction niż science).
Czekam na inne propozycje.
Obserwuj wątek
    • Gość: mk J. Verne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 15:21
      książka "Tajemnicza wyspa" Verne'a - bohaterowie na bezludnej wyspie
      praktycznie z niczego potrafili zrobić proch strzelniczy, mydło i
      inne gadżety.

    • beatanu "Inferno" Augusta Strindberga 11.03.09, 15:47
      dzieło zawierające między innymi rzetelny zapis eksperymentów
      chemicznych pisarza, chociaż więcej w tym alchemii i odklejeństwa
      niż szkolnej chemii...

      A tak w ogóle, jeżeli nauczyciel chce czegoś, "co przyda mu się na
      lekcji", to może sam sobie to "coś" znajdzie, zamiast wykorzystywać
      uczniów...
      • Gość: esy_floresy100 Re: "Inferno" Augusta Strindberga IP: 193.0.117.* 11.03.09, 16:03
        To nie jest takie niesprawiedliwe, jak się wydaje. Muszę dodać, że
        praca jest dla chętnych i zamiast pisania dwóch kartkówek. Więc żeby
        nie zgłaszali się do tego tylko uczniowie, którym nie chce się
        uczyć, to praca ma być rzetelna. Także brak czasu nauczyciela na
        czytanie literatury pięknej (a czytać lubi) był powodem zadania
        takiej pracy. To tak w ramach usprawiedliwienia wyrodnego
        nauczyciela :)
        Zaznaczam też, że jestem w 2 liceum i choć nie jest to jeszcze taki
        poważny wiek, to skłaniam się raczej ku poważnym książkom :)
        Dziękuję za dotychczasowe propozycje i proszę (a nie - czekam, jak
        napisałam w poprzednim poście) o kolejne.
    • Gość: th Re: Gdzie chemia w literaturze pięknej? IP: 82.160.33.* 12.03.09, 11:39
      Może opisy produkcji materiałów wybuchowych w jakichś thrillerach
      albo książkach o 19-wiecznych anarchistach?
      Yourcenar - "Kamień filozoficzny" - to byli (al)chemicy
      • ewa9717 Re: Gdzie chemia w literaturze pięknej? 12.03.09, 11:44
        No a "Pachnidło"?
    • autumna Re: Gdzie chemia w literaturze pięknej? 12.03.09, 12:11
      W temacie alchemii:
      Dumas "Józef Balsamo"
      Cykl Pilipiuka "Kuzynki", "Księżniczka", "Dziedziczki". Pilipiuk o tyle pasujący do twojej pracy, że straszne farmazony wypisuje - z palca wysysa niemające chemicznego sensu, ale prawdopodobnie brzmiące nazwy związków chemicznych i ich właściwości.
    • Gość: tom Przygody chemiczne Sherlocka Holmesa (bez ściemy!) IP: *.ols.vectranet.pl 13.03.09, 09:36
      Wacław Gołembowicz: Przygody chemiczne Sherlocka Holmesa
    • nie_lubie_architektow Re: Gdzie chemia w literaturze pięknej? 19.03.09, 22:32
      chemia też była między Karolem Smithsonem a Sarą Woodruff w "Kochanicy Francuza"
      Johna Fowles'a!

      [przepraszam, właśnie skończyłam czytać, a tam było dużo chemii, ale chyba Ci to
      nie pomoże, chociaż możesz podać w post scriptum jako ciekawostkę :)]

      ciekawy temat, swoją drogą.
    • Gość: malina Re: Gdzie chemia w literaturze pięknej? IP: 81.210.48.* 22.03.09, 16:49
      "pachnidło" patricka suskinda
    • Gość: michael Re: Gdzie chemia w literaturze pięknej? IP: *.tvk.torun.pl 23.05.09, 11:21
      U Juliusza Verne'a temat materiałów wybuchowych i ich zastosowania pojawia się
      jeszcze w "Strasznym wynalazcy" i "Z Ziemi na Księżyc".
    • arana Re: Gdzie chemia w literaturze pięknej? 23.05.09, 15:17
      "Jednego dnia, kiedy Józefina zaczęła nalegać, aby zdradził przed nią swój sekret, żaląc się łagodnie, że nie dzieli wszystkich myśli człowieka, z którym dzieli życie, Baltazar, trzymając żonę na kolanach i gładząc jej czarne włosy, odparł:
      - Skoro interesuje cię to tak bardzo, powiem Ci, że wróciłem do chemii i jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie."

      Honoriusz Balzak "Poszukiwanie absolutu"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka