kokokoko26
14.11.09, 05:06
Jestem w zwiazku z moim pieknym 2,5 roku. poczatek wiadomo tzn bylam niezniszczalna dziewica ktora moj luby staral sie zdobyc... przez te 8 miesiecy bylo duzo seksu bez seksu az w koncu zostalam przelecona ku mojej w sumie dzikiej satysfakcji ( wychowalam sie w rodzinie w ktorej kobiety sa dosyc rozrywkowe ale bardzo oziemble i krazy wiele anegdot na ten temat aczkolwiek kazdy z ich malzonkow wiernie trwa przy ich bokach i molestuje je niemalze kazdej nocy , wiem bo razem z mama i reszta jestesmy bardzo zzyte i wiecznie wysluchuje ich narzekan na temat tego jak znowu wspolmalzonek sie usilnie dobieral itp , czesto mama ma nawet przychodzi w nocy spac do mnie bo juz sie nie moze opedzic od lepkich lapek tatusia ) po tej krotkiej lekcji histori i zwyczajow oczywistoscia dla mnie bylo to ze i ja bede zdobywana co noc jednak w parade chyba wszedl moj temperament rozbudzony przez mego rozdziewiciela .otoz jako niesmiale dziewcze nie inicjowalam nic ale pakujac sie do lozka czekalam tylko na to by moj chloptas wzial mnie za kibic z charakterystycznym zachecajacym mmmm na co ja zawsze reagowalam z poklaskiem i dawaj... z czasem oczywiscie seksu bylo mniej a co gorsza w sytuacjach kompletnego nie pojmowania dlaczego tak ,zrzedzilam ze onanista ... czasem w wielkiej rozpaczy mowilam nawet mu to prosto w oczy gdy na pendrivie znosil kolejne gigabajty pornioli ( oczywiscie niewinna niewiasta w domu internet ma wiec redtube to po pudelku staly punkt dnia ale o tym juz nie wspominalam) po przeanalizowaniu 10-siatkow tysiecy artykolow jak najlepiej zrobic laske itp i po marnych efektach postanowilam wrocic do zrodel czyli do moich krewniaczek a dokladnie do ich taktyki ,skubane jędze... poczekalam pare dni no i moj luby sie w koncu pofatygowal na to ja ze ummmmm nie bardzo , na drugi dzien moj luby przemienia sie w najulubienszego lubego na swiecie , nawet bansujące cycki na mtv pozostawia bez komentarza choc zawsze jak to oglada to wydaje pomruki jak wieprze zarzynane , oczywiscie tej nocy zaczepia mnie tez a ja dalej taktyka na oziebłą mame , i znow caly dzien w skowronkach on patzry na mnie jak na krolewne ,proponuje jakies wyjscia itp i wieczorem znow to samo ba nawet w ciagu dnia szuka sposobow i maca i jeczy ale teraz juz tylko na moj widok i tak trwa to pare dni , w dzien bosko ale wieczor nadchodzi niby fajnie bo luby co chwile sie lata myc ( chyba stwierdzil ze za malo o siebie dba) poczym wskakuje do lozka i czeka jak piesek napalony na gumowe kosci a mi juz glupio w sumie robic uniki bo wiem ze jak dam to urok prysnie do jego nastepnej chcicy ...tak sie zyje z chlopakiem na opak ... ale gdzies tam gleboko wierze w ta taktyke madrych polskich kobiet . one nie zachowuja sie jak porniol na kompie ktorego w kazdej chwili mozna wlaczyc ,baaa jak stary, milion razy ogladany do zrzygania porniol, ktory domaga sie nieustannego odtwarzania ,przez co ,moze pomimo swego wieku ,sa jednak ciekwasze i nie chodzi mi o stare pokolenie ,moj tata kreci sie po necie i znam "stronki" ktore oglada ..oj tak te stronki a mimo wszystko ma chetke na mamite prawie codziennie :)
apeluje wiec do dziewuszek :dajcie spokoj z tym skamlaniem o f i u t a jakby byl conajmniej pozlacany ,wiem ze bardzo boli gdy czujemy sie niechciane , jestesmy za nowoczesne by rezygnowac z naszych potrzeb ale czy nie przypadkiem akurat za rezygnacje niechciana z tych potrzeb jest odpowiedzialny ten niepozlacany f i u t ? pozdrawiam wszystkie napalone kobitki , sprawmy by ten nasz oczywisty zar dla partnera stal sie nieco mniej oczywisty ...przejdzmy na strone zła :)