natalie30
17.01.10, 19:53
Kilka miesięcy temu dopadła nas chemia, magia, której wielu z Was
pewnie doświadczyło. Dziś mówimy o miłości.On ma żonę, ja mam męża.
Oboje mamy dzieci. czasem zastanawiamy się jakby to było, gdybyśmy
naprawdę byli razem i spróbowali zbudować coś tylko naszego. Chcąc
spędzać ze soba jak najwięcej czasu poznaliśmy ze sobą nasze
rodziny. Teraz mamy wspólne wakacje i weekendy. Wiem, ze to
karygodne. Przez pewien czas się sprawdzało, teraz coraz bardziej
boli.Kocham go coraz mocniej, więc widok żony przy nim staje się nie
do zniesienia. Wiem, pewnie wielu z Was mnie potępi. Niestety jak to
zwykle w życiu bywa rzeczywistość nie jest czarno - biała. Nie wiem
co robić...jak się z tego wyplątac. A może trwać w takim układzie i
czerpać z życia jak najwięcej- nawet za cenę bólu. Oni nie wiedzą,
więc mam nadzieję, że ich nie boli