Dodaj do ulubionych

Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje?

11.05.10, 20:13
Będę musiała poleść do gina po jakąś zaporę antyciążową, bo już
kończy mi sie ochrona dzięki karmieniu.
Pytam pod kątem doswiadczeń w związku, czyli wspólnych.
Nie chodzi mi o tycie, czy zmniejszenie ochoty na seks.
Przeczytałam tez o takich objawach jak: zmiany zapachu, zanik odczuć
i zmniejszenie zdolności do orgazmu.
Obserwuj wątek
    • rumpa Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 11.05.10, 20:25
      a planujesz jszcze dzieci?
      mnie nie odpowiadała, wywoływała depresję.
      Po Holandii została mi sterylizacja na pamiatkę :)))
      • sisi_kecz Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 11.05.10, 20:53
        Sterylizacji nie chce, bo men chciałby jeszcze mieć dzieci, a ja pod
        pewnymi (nierealnymi, ehehe) warunkami nie wykluczam definitywnie.

        Jestem dobra, nieskromnie mówiąc w te kulki obliczeniowe i
        obserwacyjne dni płodnych, ale bym to jeszcze czymś wzmocniła.
        Niestety prezerwatywy są niemile widziane przez męskie ogniwo.

        Chemię hormonalną łykałam swego czasu i miło tego nie wspominam, bo
        faktycznie nie miałam wtedy ekscytujących przeżyć w łóżku, ale może
        to nie w tabsach był powód, prawda?

        I co tam zostaje... spirala. Ekstra, menstruacje wtedy jak z
        zarzynanej świnki, nie mówiąc o wiekszej skłonności do zapaleń w
        drogach rodnych.

        Gdzie jest ten postęp medycyny?
        bo ten krótki przegląd osiągnięć w antykoncepcji jakos mnie
        przygnebił.
        • kag73 Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 11.05.10, 21:09
          Mialas sporo szczescia, ze w ciaze nie zaszlas, bo karmienie piersia
          nie zabezpiecza przed ciaza, sporo kobiet sie o tym przekonalo.
          cale lata bralam pigulke az stwierdzilam, ze nie chce. Mialam
          problem z zylami, zwlaszcza latem kladac sie spac mialam wrazenie,
          ze "gotuja" mi sie nogi. Nie chce juz brac chemii. Niektore kobiety
          tyja, inne traca ochote na seks, niektorym sie nic nie dzieje.
          Argumentu typu "prezerwatywy sa niemile widziane przez meskie
          ogniwo" nie przyjmuje do wiadomosci. Ty masz lykac chemie, bo on nie
          lubi prezerwatyw. Aha, dobre.
          Niemniej jednak dodam, ze na dluzsza mete prezerwatywy
          przeszkadzaja, jakos ciagle sie o nich zapomina(zalezy od
          dyscypliny):))
          Spirale kiedys odradzil mi ginekolog dopoki nie urodze dwojki
          dzieci. Sama uwazam, ze maly wglad w kalenarzyk i do tego
          prezerwatywy sa najlepszym wyjsciem. Nawet jak sie ich czasem nie
          uzyje i facet "uwaza"(moze niezbyt rozsadne, ale jakze czeste)raczej
          skuteczne a nawet gdyby nie zadzialalo a i tak chcesz miec dziecko,
          swiat sie nie zawali jezeli bedzie w troche nieodpowiednim momencie.
          Moj Boze, w przeciwnym razie te dzieci juz w ogole nie mialyby szans
          pojawic sie na tej ziemii:))
          • sisi_kecz Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 11.05.10, 21:19
            Masz rację, że laktacja to nie antykoncepcja, ale znam swój
            organizm, jestem z nim bardzo zzyta i pogodzona ;)
            Karmiąc co pół godziny, wysyłałam wystarczające sygnały do mózgu, że
            teraz to nie jest pora, aby płodność wróciła.
            W każdym razie jest jak jest, ciąży nie ma i pomysłu na
            zabezpieczenie też nie.

            A zapomniałam! jest!
            Abstynencja :)))

            -
            "Mąż działa mi bez przerwy,
            raz na zmysły , raz na nerwy"
            Sztaudynger
            • gardenersdog Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 11.05.10, 21:47
              Sorry, ale logiki w tym nie ma ("wysyłam sygnał do mózgu":)
              • sisi_kecz Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 11.05.10, 21:54
                Wiem, ale jest intuicja.
                Mój organizm, który był wykończony trudem cięzkiej ciąży, operacją i
                eksploatowany przy niemowlęciu zachował sam z siebie zdrowy rozsądek.
                Wiem, ze daleko odeszlismy od naturalnych warunków życia i różne
                sygnały są zakłócane przez cywilizacyjny szum, ale nadal jest tak,
                że dopóki nie ma szans na to, ze z ciąży urodzi sie nowy egzemplarz
                to tej ciąży nie ma.
                Natura nie marnuje energii na bezsensowne działania.

                Poza tym, ile ja tego seksu uprawiałam- tyle co nic :)
                • gardenersdog Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 11.05.10, 22:03
                  Zauważ tylko, że podszywając się pod naturę, uprawiasz zwykłe chciejstwo ("ciąży
                  nie będzie, bo ja jestem wyeksploatowana"). W obozach koncentracyjnych kobiety
                  też zachodziły w ciążę, sorry za drastyczny przykład.
                  • sisi_kecz Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 11.05.10, 22:17
                    Wyszło mi to chciejstwo, a i tak nie udowodnimy sobie nawzajem z
                    czego brak ciąży w czasie poporodowym i w czasie karmienia wyniknął.
                    Przykład jest drastyczny, ale wymowny (mówimy o ciążach z Niemcami
                    lub kapo, bo od innych mężczyzn były izolowane). Nie wiem ,czy
                    zachodzące tam w ciążę kobiety miały te wszystkie antyciążowe
                    czynniki, co ja:
                    operację, którą kiepsko zniosłam
                    karmienie na żądanie (synuś cycoholik)
                    wyczerpanie fizyczne.
                    Dywagując w tym drastycznym przykładzie, na korzyść ich zajść w
                    ciąże dodam jeszcze:
                    są kobiety zwane nawet przez ginekologów "żyzną glebą" i one
                    zachodzą w ciążę w każdych okolicznościach (przykładem równie
                    dramatycznym Sharon Tate, żona Polańskiego, która zaszła podczas
                    noszenia prawidłowo założonej spirali, vide autobiografia
                    Polańskiego)
                    oraz niezbadany do końca, czynnik szerszej świadomości genów o
                    sytuacji zagrożenia dla gatunku, wtedy podobno płodność szybuje w
                    najwyższe rejestry i staje sie priorytetem dla organizmu w każdej
                    kondycji, bo jest jedyną szansą na przetrwanie genów.

                    duze pozdro!!!
          • anais_nin666 Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 15.06.10, 17:59
            kag73 napisała: Mialas sporo szczescia, ze w ciaze nie zaszlas, bo karmienie piersia nie zabezpiecza przed ciaza

            Dokładnie tak!!! Trąbi sie o tym na okrągło,a kobiety swoje;)

            > cale lata bralam pigulke az stwierdzilam, ze nie chce. Mialam
            > problem z zylami

            Też brałam całe lata i po latach zaczęłam miec problemy żyłami. Niestety. Mało sie o tym mówi, a to częsta dolegliwość po latach pasienia się chemia.

            Niektore kobiety
            > tyja,

            Tylko, gdy biorą tabletki strej generacji lub źle dobrane pod kątem hormonów.

            inne traca ochote na seks,

            Tez tylko te, które mają źle przypisane tabletki. Polscy lekarze nestety ie robia odpwiednich badań i przypisuja to, co pacjentka chce, a pacjentka czesto chce t co bierze kolezanka tyle ze kolezanka ma inne potrzeby....

            > Argumentu typu "prezerwatywy sa niemile widziane przez meskie
            > ogniwo" nie przyjmuje do wiadomosci. Ty masz lykac chemie, bo on nie lubi prezerwatyw. Aha, dobre.

            Też mnie to ubawiło.
    • all_my_senses Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 11.05.10, 20:49
      "Będę musiała poleść do gina po jakąś zaporę antyciążową, bo już
      kończy mi sie ochrona dzięki karmieniu."

      sorry kobieto, czy mamy to rozumieć, że uważasz karmienie dziecka za antykoncepcję? jessu gorszej głupoty nie czytałam, może idź na forum emama i tam się poducz

      "Nie chodzi mi o tycie, czy zmniejszenie ochoty na seks.
      > Przeczytałam tez o takich objawach jak: zmiany zapachu, zanik odczuć
      > i zmniejszenie zdolności do orgazmu."

      to o co Ci chodzi konkretnie?
      >
      • cyklista6 Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 12.05.10, 10:02
        Droga Sisi_kecz,

        Zgodzę się z Tobą, że nasz wybór w kwestii antykoncepcji wcale nie jest taki
        szeroki. Każda z metod ma sporo wad, więc wybierając którąś z nich zawsze gdzieś
        tam będzie uwierać.

        Moja żona przez sporo lat brała pigułki i chociaż brała różne rodzaje, to
        wszystkie obniżały jej libido, co naturalnie dla niej nie było problemem (a dla
        mnie bardzo). Powodowały senność, brak energii itp. Wydaje mi się, że gdyby
        trafiła do lepszych ginekologów to może umieliby dobrać lepsze piguły - trzeba
        zażądać zbadania profilu endokrynologicznego i dopiero na jego podstawie dobrać
        odpowiedni środek. Przestrzegam przed braniem środków antykoncepcyjnych według
        porady "u mnie działa dobrze więc może i u ciebie będzie okay", bo każdy ma inny
        organizm. Kłopot polega na tym, że jeżeli te środki obniżą Ci libido, to Ty tego
        nie będziesz zauważać a mąż tak (no bo Twoje potrzeby będą zaspokojone więc o co
        chodzi - wszak dzieci, dom, praca - jestem zmęczona... no i masz historie z tego
        forum).

        I kolejna uwaga - inaczej podchodzisz do antykoncepcji kiedy masz około 30 i
        stały związek - bo nieoczekiwane dziecko wtedy nie jest tak naprawdę żadną
        tragedią tylko początkowym kłopotem a potem wielką radością (bo to dziecko). Ale
        trochę gorzej jest w okolicach 40, kiedy niespodziewana ciąża to i problemy ze
        zdrowiem, nieprzyjemna rewolucja w życiu a siły już nie te co wcześniej.

        Pozdrawiam,
        • lilyrush Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 12.05.10, 10:20
          >nieoczekiwane dziecko wtedy nie jest tak naprawdę żadną
          > tragedią tylko początkowym kłopotem a potem wielką radością (bo to dziecko).

          Boskie!!!! Tym razem ja zeszłam. A może dla kogoś potem nieoczekiwane dziecko
          dalej będzie tragedia?

          Niestety ja nie znalazłam żadnej innej poza tabletkami i spiralą metody, której
          ja bym zaufała. Spirali nie mogę, od tabletek rozjeżdża mi sie cholesterol. Wiec
          łykam prochy na cholesterol i to jest chore, bo nasze państwo woli płacić za te
          moje prochy niż pozwolić mi sie za moje własne pieniądze spokojnie wysterylizować
          • rumpa Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 12.05.10, 10:33
            jak chcesz się sterylizować za własne pieniadze, to Czechy albo
            Niemcy, tuż pod granicą.
            I juz nawet w laparoskopię ( jeden dzień, wychodzisz wieczorem z
            małym plaseterkiem ale jednak narkoza ) nie trzeba sie bawić,
            wystarczą zakładane przez pochwę w czasie miesiączki krązki -
            powoduja zarośniecie jajowodów w trzy miesiace.
            A co do stosunku państwa do sparwy to jest to granda ktora powinna
            się skonczyć przed trybunałem praw czlowieka i nigdzie indziej.
            I w zasadzie z tego powodu powninna sie sądzic i żądać odszkodowania
            niejaka pani Tysiąc.
    • drobinka11 laktacja a antykonc. / inne metody 12.05.10, 10:17

      Osobiście znam osobę, która zaszła w ciążę w 3 mies.po porodzie,
      oczywiście karmiąc. Nie jest to zresztą nic nadzwyczajnego, tak się
      typowo działo w społecznościach wiejskich, stąd np.powiedzenie "co
      rok to prorok". Niektóre kobiety latami nie miały miesiączki, bo
      zanim powróciła, to była już następna ciąża.

      Z nowości jest teraz zakładany dopochwowo hormonalny pierścień
      Nuvaring, który chroni żołądek (ale nie wątrobę ani układ
      krwionośny).
      Ja bym poleciła wykonane z cieniutkiej gumy pesarium (krążek)
      zakładane każdorazowo na szyjkę macicy i wspomagane żelem antykonc.
      Nie zawiera hormonów i jest wg mnie bardzo łatwe w użyciu; można
      założyć nawet kilka godzin przed seksem, ja to zakładałam niemal
      codziennie,przyzwyczaiłam się jak do mycia zębów. Przy poprawnym
      stosowaniu jest bardzo wysoka skuteczność, krążka się podczas
      stosunku nie odczuwa. Niestety obecnie nie do dostania w Polsce, a
      najpierw rozmiar musi dobrać lekarz.
    • drobinka11 antykonc.mechaniczna 12.05.10, 10:33

      Jest też teraz alternatywa dla pesarium - tzw.Lea's Shield,
      produkowana tylko w jednym rozmiarze, więc nie trzeba "przymiarki".
      Stosowana ze środkiem plemnikobójczym na pewno o wiele
      skuteczniejsza od prezerwatywy (i kalendarzyka!).Kosztuje ok.60-65
      dol., wystarcza na min.pół roku, ale można to kupić tylko na receptę
      w USA, więc trzeba prosić o przysługę znajomych zza oceanu.
      • kag73 Re: antykonc.mechaniczna 12.05.10, 11:39
        Uwazam, ze prezerwatywa jest bardzo skuteczna, w razie wypadku
        zawsze mozna pojsc po pigulke po. Ze facet nie lubi, to juz inna
        kwestia, mozna sie przyzwyczaic, tez wole bez, ale coz cos za cos.
        Uwazam, ze gumki to po prostu mniejsze zlo.
    • nocnykowboj Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 12.05.10, 12:23
      ja używalem gumek od lat(co najmniej z 3 paniami) i dzięki Bogu
      nigdy mi jeszcze nie pękla.Wazne jest dobranie gumki,jeśli wiem ,że
      kobieta ma dzieci to wiadomo,że jest lużniejsza i mozna użyć
      cienkich gumek(lepsze doznania),jak przed laty miałem dziewicę to
      uzywałem normalnych,klasycznych,bo była ciasna,pomimo obfitej
      wilgoci i ciężko było się dostać,ale po chwili wszystko było
      nnormalnie i można było zaszaleć.ja przywykłem,choć to pewien
      dyskomfort i brak mojego poczucia nasienia w kobiecie,ale jak tu
      napisano coś za coś,po za tym nie nigdy nie chciałem,aby moja
      kobieta faszerowała się jakąś chemią
      • nocnykowboj Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 12.05.10, 12:27
        poza tym,trzeba je dobrze używać.faceci popełniają 2 blędy:albo zle
        zakładają,albo jak już założą to tak silnie na początku napierają,ze
        to pęka,trzeba zaczynać z umiarem,a dopiero póżniej jak się narządy
        dopasują można poszaleć
    • rosapulchra-0 Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 12.05.10, 18:43
      od prawie dwunastu lat mam spiralę, zmieniam ją regularnie, jak dla mnie jest
      skuteczna, nie obniża libido, żadnych krwawień, bólu. Osobiście polecam.
      • sisi_kecz Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 12.05.10, 19:37
        Dzięki za wszystkie wartościowe porady.
        Macie bardzo dużą wiedzę, jestem pod wrażeniem:)

        Właśnie men mnie poinformował, chyba w formie sugestii na moje
        rozterki, że kobiety w starożytnej Grecji używały dopochwowo gąbki
        nasączonej cytryną ;)))
        • nocnykowboj Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 12.05.10, 20:45
          nasze babcie uzywały tamponików nasączonych roztworem octu.Tylko nie
          przesadż ze stęzeniem!sok z cytryny może Cię szczypać.Ten Twój men
          to nie ma sumienia skoro naraża Cię na taki dyskomfort.To tylko
          potwierdza,że faceci to podli egoiści,jesli chodzi o bzykanie
          • sisi_kecz Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 12.05.10, 23:29
            Kowboju, nie ma problemu, on się tylko przekomarza.
            Ocet, cytryna- ważne żeby kwaśne było. Wyrówna się odczyn
            imbirem ;)))

            Skarżyłam sie menowi, że zaden ze sposobów antykoncepcji mi nie
            odpowiada w pełni i zaproponował mi taki starożytny, dla wybrednych
            i oryginalnych kobiet ;)
            Dodatkowo orzekł, że ma prawo odmówić używania prezerwatywy, bo ja
            odmawiam kilku sposobów zabezpieczenia, więc on też ma do tego
            prawo, a wspaniałomyśnie odmawia tylko jednego- prezerwatywy, nie
            tak jak ja, kilku ;)

            Nasze typowe rozmówki,
            miła domowa atmosfera i dobry czerwony szampan, także spoko,
            wracam na drugi kielich ;)

            duze pozdro!!!
            • urquhart Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 13.05.10, 10:06
              sisi_kecz napisała:
              > Skarżyłam sie menowi, że zaden ze sposobów antykoncepcji mi nie
              > odpowiada w pełni i zaproponował mi taki starożytny, dla wybrednych
              > i oryginalnych kobiet ;)

              Wersja nowoczesna rozpowszechniona wśród nastolatków w USA to płukanie coca-colą. Też kwaśny odczyn a zawsze jest pod ręką.

              A co do antykoncepcji hormonalnej to plasterki hormonalne przynajmniej minimalizują istotne wady tej metody, mniejsza dawka, mniej obciąża wątrobę i wpływa na odczucia.



              __________________________________________________________
              Są trzy rodzaje kobiet: damy, nie damy i nie każdemu damy.
            • all_my_senses Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 16.05.10, 10:02
              sisi napisała: "wracam na drugi kielich ;)"

              a ty podobno dziecko karmisz? matka karmiąca nie powinna pić i jak na matkę karmiącą masz dużo czasu na to forum? czy aby dzidziuś nie skrzeczy z głodu?
              • sisi_kecz Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 16.05.10, 21:48

                matka karmiąca nie powinna pić i jak na matkę kar
                > miącą masz dużo czasu na to forum? czy aby dzidziuś nie skrzeczy z
                głodu?'

                dzięki za troskę i za wyjaśnienia jak należy zajmować sie dzieckiem.

                dzidziuś nie skrzeczy z głodu, bo opadł całkiem z sił, poza tym śpi
                prawie cały czas upojony alkoholem, który wysysa z piersi.
                Kurator wpadnie jutro, więc dziś cały dzień nie zaglądałam na forum
                i nie piłam- powinno sie znowu udać i dostaniemy pozytywną opinię.

                Dobrze, że sąsiedzi nie są tak czujni, jak niewyżyte z forum;)

                duze pozdro!!!
                • all_my_senses Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 17.05.10, 17:17
                  sisi napisała:

                  dzięki za troskę i za wyjaśnienia jak należy zajmować sie dzieckiem.
                  >
                  > dzidziuś nie skrzeczy z głodu, bo opadł całkiem z sił, poza tym śpi
                  > prawie cały czas upojony alkoholem, który wysysa z piersi.
                  > Kurator wpadnie jutro, więc dziś cały dzień nie zaglądałam na forum
                  > i nie piłam- powinno sie znowu udać i dostaniemy pozytywną opinię.
                  >
                  > Dobrze, że sąsiedzi nie są tak czujni, jak niewyżyte z forum;)

                  no i co? myślisz, że fajna jesteś?


                  • rumpa Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 17.05.10, 18:37
                    ja uważam że fajna :)))
                    obsmiałam się jak norka
          • all_my_senses Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 13.05.10, 15:59
            nocny kowboj napisał:" faceci to podli egoiści,jesli chodzi o bzykanie"

            no tak kowboju trafiłeś w sedno sprawy, sądząc po Twoich postach i Tobie nie mozna tego odmówić(egoizmu)

            a jak wg Ciebie nazwać faceta, któremu nie chodzi o bzykanie? popisz się odpowiedzią
    • dele_mele Re: Czy antykoncepcja hormonalna Wam pasuje? 16.05.10, 09:08
      Mi odpowiadały. Ale tez nie każde. Po jednych czułam się świetnie, nie tyłam, super cera i niesamowity seks, bo bez stresu. Później musiałam przerwać, po kilku latach zaczęłam stosować inny preparat. Brałam go rok, spadło mi libido, miałam problemy z orgazmem. Nie połączyłam tego z tabletkami, myślałam że to po operacji ginekologicznej jaką przeszłam w tym samym czasie. Teraz staramy się o dziecko i okazało się że po odstawieniu tabletek libido cudownie wróciło i znów mogę się cieszyć orgazmem, więc chyba przyczyna się znalazła.
    • songo3000 To może plasterki? 16.05.10, 23:28
      EVRA przykładowo?
      - Nie niszczą wątróbki (jeszcze się przyda :) ani reszty układu pokarmowego
      - Przyklejasz raz na tydzień, nie ma 'o kurcze zapomniałam'
      - Naprawdę same się nie odklejają, nawet w bardzo słonej wodzie, hehe.

      Ok, są relatywnie drogie ale... ja tam żadnych gumek nie trawię :P
      • kag73 Re: To może plasterki? 17.05.10, 00:03
        Songo, te plasterki, to jakby nie bylo tez hormonki. Czyli maja
        takie same dzialania uboczne jak pigulka antykoncepcyjna. Z
        hormonkami to nie jest tak hop siup jakby sie komus wydawalo.
        Podczas kiedy gumki uszczerbku na zdrowiu nie czynia. To tyle na
        temat ;) To zawsze kwestia priorytetow. W koncu to nie Twoje zdrowie.

        Jezeli chodzi o Evre, to radzilabym zorientowac sie skad pochodzi
        preparat. W USA okazalo sie, ze ten plasterek zawiera wieksze
        stezenie hormonow niz pigulka i lekarze ostrzegaja przed
        komplikacjami trombozowo embolicznymi(zakrzepica czy cos w tym
        stylu).
        Podobno preparat sprzedawany w Niemczech rozi sie nieco od tego w
        USA, ale trwa sprawdzanie czy i tam nie pokrywaja sie wyniki.
        • songo3000 Re: To może plasterki? 17.05.10, 00:22
          > takie same dzialania uboczne jak pigulka antykoncepcyjna
          Droga Kag, jakby to... fazmazony opawiadasz :)
          Plastry NIE MAJĄ całej grupy skutków ubocznych pigułek hormonalnych związanych właśnie z brakiem konieczności ich 'łykania'. Co zresztą wyraźnie napisałem :)
          Reszta tak w każdym innym środku hormonalnym, zastrzykach przykładowo.

          Jeśli chodzi o Evre to faktycznie, są potencjalne kłopoty, jak to zwykle bywa bardzo indywidualne.
          • kag73 Re: To może plasterki? 17.05.10, 00:41
            Przeoczylam Twoje "farmazony". Moze plastry mniej obciazaja watrobe,
            ale zeby mialy dzialanie antykoncepcyjne musza dzialac, prawda,
            czyli dostarczac hormonow a to one wlasnie powoduja dzialania
            uboczne.
        • songo3000 Re: To może plasterki? 17.05.10, 00:25
          > Podczas kiedy gumki uszczerbku na zdrowiu nie czynia
          Owszem czynią, na zdrowiu psychicznym. Skutecznie ostudzają mój seksualny zapał do zera.
          • kag73 Re: To może plasterki? 17.05.10, 00:38
            Oj to cienias z Ciebie:))
            Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic a w tym przypadku uwazam, ze
            warto. Pocwiczyc trzeba. Przetestowac pare. Co gumki maja do rzeczy
            z zapalem, nie rozumiem, powiem szczerze. Niektorz faceci se
            wmowili, ze ich nie trawia i tego sie chca trzymac.
            • songo3000 Re: To może plasterki? 17.05.10, 01:19
              Moment, co to znaczy 'se wmówili'? Lubisz biczowanie zardzewiałym krzyżem celtyckim podczas ostrego orala? Jak nie to sobie pewnie to wmówiłaś ;)

              Skupiając się na faktach to czy się to paniom podoba czy nie, prezerwatywy odczuwalnie zmniejszają facetom gamę bodźców podczas dowolnego rodzaju seksu. Dla mnie na tyle, że spada on poniżej progu atrakcyjności. Dla innych najwyraźniej nie tak bardzo. Ćwiczyłem z ogómieniem i bez -naście lat więc wiem co mówię, nawet zaklęcia Zaklętej nie pomogą ;)

              Skoro nie rozumiesz to może dokonaj takiej wizualizaji: podczas nurkowania na pełnym, ciepłym morzu spotykasz słodkiego i skorego do figli delfina.
              a) bawisz się z nim będąc tylko w kostumie kompielowym,
              b) masz na sobie pełny, zimnowodny akwalug.
              Napisał bym, że z punktu widzenia delfina może i nie ma różnicy ale akurat to jest kompletna bzdura :)

              A czy cienias? pewnie tak :) U prostututki za duża nie podziałam przykładowo :P
              • urquhart Re: To może plasterki? 17.05.10, 08:24
                Michel Houellebecq bodajże w Platformie napisał niezły esej jak to penis robi się natychmiast mięciutki jak tylko zobaczy gumę. Oczywiście dotyczy sytuacji ze stałą partnerką. Temat na osobny wątek. :)

                Co do Evry, to ponieważ zawiera dużo mniejszą dawkę hormonów, ta polska na osoby powyżej 90 kg nie działa skutecznie o czym ostrzega ulotka. Czyli w USA to jakiś drobny ułamek populacji jedynie :) Ale Evra jest w Polsce jak wyjątkowo droga, dużo tańsza jest ta z Czech i USA i handlują nią poza aptekami.
                Są babki które i po Evrze narzekają na spadek libido, u nas sprawdziła się dobrze.

                __________________________________________________________
                Są trzy rodzaje kobiet: damy, nie damy i nie każdemu damy.
                • efi-efi Re: To może plasterki? 17.05.10, 08:57
                  Co tak jesteś do tej spirali zrażona?
                  Ja od lat wymieniam regularnie i mam święty spokój.
                  Nie muszę pamiętać o łykaniu i martwić się, że zapomniałam.
                  Ja polecam.
                  Mój mąż też gumek nie trawi ja zresztą też nie.
                  Przypominam sobie takie zabawy z kolesiem, który używał prezerwatyw. w
                  najciekawszym momencie robiła się przerwa na reklamę pt.gdzież ja je położyłem.
                  I czar pryskał.
                  • sisi_kecz Re: To może plasterki? 17.05.10, 11:22
                    Spirala mi chyba najbardziej leży z wszystkich metod. Zresztą
                    stosowałam z powodzeniem, jeśli chodzi o antykoncepcję.
                    Do jej wad należą:
                    obfite miesiączki, większa ilośc stanów zapalnych pochwy.
                    Dla niektórych osób nie do przejścia będa też przeszkody
                    światopogladowe, zaliczana jest bowiem w pewnych ujęciach do metod
                    wczesnoporonnych.
                    Podobno możliwe jest też, że powoduje bolesne orgazmy (co to
                    takiego???;)
                    Bilans jednak wychodzi u mnie najlepiej przy spirali.
                    Jak słysze teksty, ze współcześnie jest mnóstwo form bezpiecznej i
                    dostępnej antykoncepcji, to sie zastanawiam, kto formułuuje te
                    radosne peany?

                    Ale plasterki nie.
                    ( Ciekawe, że na hormony najczęściej namawiaja partnerzy, którzy
                    sami nawet tabletek na ból głowy unikają ;)

                    duze pozdro!!!
                    • kag73 Re: To może plasterki? 17.05.10, 11:27
                      Otoz, niech bedzie co chce, byle nie gumki, no bo tych nie trawia.
                      Mezczyni od siedmiu bolesci!
                      • sisi_kecz Re: To może plasterki? 17.05.10, 11:34
                        A parę lat temu trąbili, że bedą zastrzyki antykoncepcyjne dla
                        mężczyzn.
                        Coś ucichło, chyba zbadali rynek i wyszło, że:
                        nie trawiliby zastrzyków ;)))
                        • kag73 Re: To może plasterki? 17.05.10, 11:36
                          Zapewne, mezczyzni dzis delikatni sa bardzo, jak widac ;)
                          • songo3000 Re: To może plasterki? 17.05.10, 12:40
                            Ta jasne. Wygodni co najwyżej ;)
                            W najbliższej przyszłości planuję dla siebie zabieg wazektomii jako optymalną metodę antykoncepcji. Kłopot jest tylko z kasą i czasem na 'urlop w Rzeszy' :)
                            • chrrr Re: To może plasterki? 18.05.10, 00:17
                              do parę postów wyżej - plastry NIE zawierają mniejszej dawki hormonów. Kwestia
                              wagi wynika z czegoś innego - po prostu przez zbyt grubą warstwę tłuszczu
                              hormony mogą się źle wchłonąć. Irytuje mnie, jak faceci nie są zbyt dobrze
                              poinformowani w temacie kobiecej antykoncepcji. Ale z drugiej strony tak samo
                              denerwujące są kobiece święte prawdy na temat odczuwania prezerwatywy przez
                              facetow. Ale jedno stoi za kobietkami - hormony jednak dla zdrowia obojętne nie
                              są, prezerwatywy po za rzadkim uczuleniem owszem. Więc takie pytanko - gdyby
                              partnerka absolutnie nie mogła stosować hormonów, zdecydowalibyście się na
                              prezerwatywę, czy dalej odmawiali?
                              • songo3000 Re: To może plasterki? 18.05.10, 01:25
                                A pytanie to jest do kogo? Bo jak do 'wszystkich mężczyzn' to niestety, nie pomogę :)
                                • chrrr Re: To może plasterki? 18.05.10, 11:27
                                  Do każdego z osobna;)
                                  • songo3000 Re: To może plasterki? 18.05.10, 12:22
                                    Jakby nie mogła to by... nie mogła :) a kwestia w/w zabiegu zostałaby znacznie przyśpieszona. Jak na razie jednak luba, pod kontrolą swojego ginekologa rezygnować z plasterków nie chce. Nie widzę więc powodów co by się wyrywać - jest tak mi wygodniej.

                                    Czyli: gumkom i dziewicom mówimy zdecydowane NIE. A w okresie 'przejściowym' jakoś zadowole się analem i oralem :)
                              • urquhart Re: To może plasterki? 18.05.10, 21:54
                                chrrr napisała:
                                > do parę postów wyżej - plastry NIE zawierają mniejszej dawki hormonów

                                Możesz podać na czym sie opierasz? Wiekszość porównań sposobów antykoncepcji podkreśla że dawka hormonów jest mniejsza w wskaźnik perla dużo lepszy.
                                Natomiast większości kobietom jak rozmawiałem przeszkadza że plaserek wyzywająco w lato informuje "ja się bzykam" :)

                                _____________________________________
                                A łyżka na to: niemożliwe!
                                • zakletawmarmur Re: To może plasterki? 18.05.10, 23:00
                                  "Ja ją bzykam"? Raczej "ona się bzyka". To raczej na plus. Taki
                                  perwersyjny szczególik, nakierowujący na seksualne skojarzenia.

                                  Wkurzające są paprochy dostające się pod plasterek. No i dla
                                  amatorów skubania (pieprzyków, skórek przy paznokciach, strupków)
                                  też może być irytujący...
                    • songo3000 Re: To może plasterki? 17.05.10, 12:57
                      > ( Ciekawe, że na hormony najczęściej namawiaja partnerzy, którzy
                      > sami nawet tabletek na ból głowy unikają ;)
                      Ciekawe skąd te przekrojowe dane. W szczególności interesująca jest teza o korelacji z brakiem bólu głowy ;)))
                      • sisi_kecz Re: To może plasterki? 17.05.10, 20:37
                        Są tabletki na depresję, na przerost prostaty, na nadciśnienie. Nie
                        ma tabletek na ból głowy? Winno mówić sie :przeciw prostacie,
                        nadciśnieniu, bólowi głowy, ale wiadomo o co chodzi.

                        Nie widzę potrzeby uzasadniania każdej swojej wypowiedzi wynikami
                        badań (i to pewnie certyfikowanych;), nie widze potrzeby dodawania
                        do kazdego swojego zdania IMO,IMHO, czy inszej podkładki dla
                        czytelnika debila, który nie rozumie, ze pisząc posta na jakiś
                        temat, piszę swoją opinię. Oswiadczam to na każda okoliczność, bo
                        juz mnie wnerwia to czepialstwo.

                        Moge już iść siku??
                        • songo3000 Re: To może plasterki? 17.05.10, 23:22
                          No masz, miałem nadzieję że choć niektóre Twoje opinie mają jakieś umocowanie w rzeczywistości. Skoro jednak sama piszesz, że to tylko Twoje mądrości... trzeba zapamiętać.
                          • sisi_kecz Re: To może plasterki? 18.05.10, 00:35

                            miałem nadzieję że choć niektóre Twoje opinie mają jakieś
                            umocowanie w
                            > rzeczywistości. Skoro jednak sama piszesz, że to tylko Twoje
                            mądrości...'
                            Jak pisze coś sama i od siebie, to nie ma to umocowania w
                            rzeczywistości?
                            sugerujesz, ze mam chorobę lub uposledzenie psychiczne, które
                            sprawia że rzeczywistość, którą postrzegam i z której czerpię
                            wiedze, doswiadczenie i wnioski, obiektywnie nie istnieje, czy że
                            jestem z planety ZipZap?

                            Ale OK.- to, że uporczywie starasz sie mnie spostponować i
                            zdyskredytować, to świadczy o Twoich kompleksach i braku pewności
                            siebie. Nie mój to problem.

                            W temacie też z uporem strzelasz sobie samobóje, w każdym kolejnym
                            poscie obnazając swój egocentryzm i inne ograniczenia.
                            Najbardziej mnie ubawiłeś tłumaczac dlaczego jeszcze nie pozbawiłeś
                            sie płodności- toz to są te same dziecinne argumenty, jakie
                            proponują obsmiewane przez Ciebie panie, w tematach z cyklu:
                            dlaczego nie robie męzowi loda, dlaczego kocham sie tylko przy
                            zagaszonym świetle, dlaczego nie pójdę do seksuologa: bo zawsze są
                            jakies ale i niech ta druga strona bierze ciężar działania na siebie.

                            W sprawie poruszonej przeze mnie zależności, że im
                            większy "tabletkowy migacz" tym bardziej popiera trucie sie
                            hormonami przez swoja kobiete, tez sie odezwałeś jak przysłowiowe
                            nożyce, bo w stół uderzono.
                            Nie komentowałam, ale sie tak ładnie prosisz.
                            Ogólnie Twoje poglądy to dla mnie beznadzieja i wstydu byś
                            oszczędził, ale kto kompulsywnym paluszkom zabroni...

                            -
                            "Mąż działa mi bez przerwy,
                            raz na zmysły , raz na nerwy"
                            Sztaudynger
                            • songo3000 Sisi z Matplanety :D 18.05.10, 08:18
                              sisi_kecz napisała:

                              > Jak pisze coś sama i od siebie, to nie ma to umocowania w
                              > rzeczywistości?
                              Tak z automatu? absolutnie. Przeważnie, na planecie Ziemia dodam, zależy to od tego >co< ktoś wypisuje.

                              > sugerujesz, ze mam chorobę lub uposledzenie psychiczne, które
                              > sprawia że rzeczywistość, którą postrzegam i z której czerpię
                              > wiedze, doswiadczenie i wnioski, obiektywnie nie istnieje, czy że
                              > jestem z planety ZipZap?
                              Hehe, a gdzieś to wyczytała? Nawet mi to do głowy nie przyszło a tu proszę. I to Ty dalej coś piszesz o strzelaniu sobie samobója czy egocentryzmie... dobre, dobre :)))

                              > Ale OK.- to, że uporczywie starasz sie mnie spostponować i
                              > zdyskredytować, to świadczy o Twoich kompleksach i braku pewności
                              > siebie. Nie mój to problem.
                              Oczywiście Sisi. Jak tylko ktoś się z Tobą nie zgadza to pewnie ma kompleksy. Na punkcje mniejszych piersi w moim przypadku zapewne.

                              > W temacie też z uporem strzelasz sobie samobóje, w każdym kolejnym
                              > poscie obnazając swój egocentryzm i inne ograniczenia.
                              > Najbardziej mnie ubawiłeś tłumaczac dlaczego jeszcze nie pozbawiłeś
                              To fajnie, że sobie humorek poprawiłaś. Może nawet mężusiowi coś z tego kapnie jak już znajdziesz czas pomiędzy jednym a drugim sprzątaniem?

                              > sie płodności- toz to są te same dziecinne argumenty, jakie
                              Fiu, fiu. Skoro dla Ciebie wyjęcie z kieszeni około 7500 PLN to 'dziecinny argument'... nie mam więcej pytań :)))

                              > proponują obsmiewane przez Ciebie panie, w tematach z cyklu:
                              > dlaczego nie robie męzowi loda, dlaczego kocham sie tylko przy
                              A podasz jakieś konkrety tych wątków czy tak tylko, jak zwykle zresztą sobie pokrzyczysz?

                              > zagaszonym świetle, dlaczego nie pójdę do seksuologa: bo zawsze są
                              > jakies ale i niech ta druga strona bierze ciężar działania na siebie.
                              A gdzie tu widzisz ciężar i kto jest niby tą 'drugą stroną'???

                              > W sprawie poruszonej przeze mnie zależności, że im
                              > większy "tabletkowy migacz" tym bardziej popiera trucie sie
                              > hormonami przez swoja kobiete, tez sie odezwałeś jak przysłowiowe
                              > nożyce, bo w stół uderzono.
                              Aha, już wiem kto jest be :) No cóż, akurat moja połowica nie błaga mnie na kolanach na łaskawe zdecydowanie o jej sposobie aktykoncepcji (czy jak to tam u Ciebie wygląda) tylko stawia mnie przed faktem dokonanym i oczekuje wsparcia w realizacji SWOICH decyzji.
                              Co, kością stoi w gardełku fakt, że są na świecie kobiety nie uwieszające się w tej kwesji na facecie, hehe.

                              > Nie komentowałam, ale sie tak ładnie prosisz.
                              > Ogólnie Twoje poglądy to dla mnie beznadzieja i wstydu byś
                              > oszczędził, ale kto kompulsywnym paluszkom zabroni...
                              To jeszcze ładnie poproszę o poglądy w jakiej kwestji są w/g Sisikeczup 'beznadziejne' bo rzucenie 'tak wogóle' jakiś takie smarkate jest.

                              Tylko odpisz proszę. Nie bądź egoistką, inni też chcą sobie czasem humor poprawić :)
                              • sisi_kecz Re: Sisi z Matplanety :D 18.05.10, 12:23

                                Tylko odpisz proszę. Nie bądź egoistką, inni też chcą sobie czasem
                                humor poprawić :)'

                                Jacy inni?
                                reprezentujesz SongFamily? ;)

                                Wrzuć na luz i popuść w kroku, bo to nie jest wątek o Twoim, czy
                                moim sposobie myślenia.
                                W temacie to napisałeś o procesie wyboru metody antykoncepcji jaki
                                odbył sie w Twoim zwiazku:
                                'akurat moja połowica nie błaga mnie na kolanach na łaskawe
                                zdecydowanie o jej sposobie aktykoncepcji (...) tylko stawia mnie
                                przed faktem dokonanym i oczekuje wsparcia w realizacji SWOICH
                                decyzji. '

                                Rozumiem, że ona podjęła decyzję wyboru sposobu zapobiegania ciąży,
                                po wczesniejszym odrzuceniu przez Ciebie z tej gamy prezerwatyw, a
                                potem juz miała wolna rękę, ehehehe.
                                Wspierasz ją w przyjmowamniu hormonów- jakie to męskie:)
                                Równie męskie jest oszczędzanie, kosztem zdrowia swojej kobiety i
                                nie mam więcej pytań.

                                Naprawdę przestań mnie zaczepiać od rzeczy, bo to na mnie nie działa.
                                Nie jestem tu dla Twojej rozrywki i musisz sie z tym pogodzić.

                                Miłego dnia:)
                                • songo3000 Re: Sisi z Matplanety :D 18.05.10, 13:11
                                  sisi_kecz napisała:

                                  > Jacy inni?
                                  > reprezentujesz SongFamily? ;)
                                  Mniej więcej :)

                                  > Rozumiem, że ona podjęła decyzję wyboru sposobu zapobiegania ciąży,
                                  > po wczesniejszym odrzuceniu przez Ciebie z tej gamy prezerwatyw, a
                                  > potem juz miała wolna rękę, ehehehe.
                                  Niestety, zmartwię Cię - niezupełnie tak było :) Po wcześniejszym korzystaniu z pigułek, które zaczęła stosować w celu regulacji cyklu. Po wizycie i rekomendacji przez ginekologa. Kobiety zresztą, hehe.

                                  Tak jak już pisałem, moje widzimisie nie ma w tej sprawie nic do tego.

                                  > Wspierasz ją w przyjmowamniu hormonów- jakie to męskie:)
                                  Wspieram ją w jej decyzjach. Tak, to bardzo męskie. A co, takie rzeczy oglądasz tylko w romansidłach i zazdrość Cię zżera?

                                  > Równie męskie jest oszczędzanie, kosztem zdrowia swojej kobiety i
                                  > nie mam więcej pytań.
                                  Najpierw musiałabyś zadać choć jedno żeby nie mieć więcej. Włącz w końcu myślenie, będziesz skuteczniejsza w ripostach.

                                  W moim związku nikt na nikim nie oszczędza ani do nikogo nie dokłada. Dobra materialne mają znikomy priorytet więc nie ma możliwości na takie płytkie zagrywki, na których jak widzę się znasz :D

                                  > Naprawdę przestań mnie zaczepiać od rzeczy, bo to na mnie nie działa.
                                  Oj, działa działa. Widać to w co drugim poście.

                                  > Nie jestem tu dla Twojej rozrywki i musisz sie z tym pogodzić.
                                  Oczywiście, że jesteś tu dla mojej, Urqu, KS-a czy innych rozrywki. Najwyraźniej nic na to nie możesz poradzić, ze budzisz rozbawienie.

                                  Miłego dnia :)
                                  • sisi_kecz Re: Sisi z Matplanety- bez odbioru. 18.05.10, 14:04

                                    Oczywiście, że jesteś tu dla mojej, Urqu, KS-a czy innych rozrywki.
                                    Najwyraźniej nic na to nie możesz poradzić, ze budzisz rozbawienie.'

                                    Co sie stało, to sie nie odstanie, co sie rozerwałeś to Twoje, no i
                                    kolegów, którymi sie chetnie podpierasz, rzecz jasna.
                                    Dobrze wykonałeś krecia robotę.
                                    W razie potrzeby pisz,wystawię referencje, że:
                                    songo profesjonalnie obrzydza pisanie na forum.

                                    Skoro prośby i apele o niezaczepianie dla sportu nie działają, a
                                    zyski z pisania tutaj, sa już znacząco mniejsze od moich kosztów
                                    natykania sie wiecznie na Twoje nibysmieszne, nibybystre komentarze,
                                    to zmieniam knajpę.
                                    Fajnych babeczek na każdym forum jest mnóstwo, trudniej znaleźć
                                    kompletnego palanta, i z tą nadzieją oddalę się, z najwyraźniej
                                    Twojej rabatki "Brakiem seksu w małżeństwie" zwanej.

                                    bez odbioru, czyli ogólnoforumowy EOT.
                  • kag73 Re: To może plasterki? 17.05.10, 11:30
                    Kwestia oragnizacji, zwlaszcza w stalym zwiazku, gumy leza w
                    szufladce obok lozka, albo pod poduszka, jak kto chce. I nawet wbrew
                    pozorom zakladanie gumki moze dostarczyc facetowi przyjemnych
                    wrazen:))
                    Jedyne niebezpieczenstwo, ze owszem ma sie ochote czasem tak
                    spontanicznie, od razu, bez gumy.
                • kag73 Re: To może plasterki? 17.05.10, 11:26
                  Nie dziala skutecznie u kobiet z nadwaga, bo maja grubsza warste
                  tluszczu pod skora a wiadomo, ze hormony z plastra wnikania przez
                  skore.
                  Wlasnie to jest temat dyskusyjny czy rzeczywiscie zawieraja duzo
                  mniejsza dawke hormonow, bo w USA okazalo sie cos innego.
                  I owszem jest to hormonalna metoda antykoncepcyjna, czyli dzialania
                  uboczne jak przy pigulce: spadek libido, tycie, uczucie napiecia w
                  piersiach, bolace miesiaczki, niebezpieczenstwao trombozy i chorob
                  zyl. Oczywiscie moga wystapic ale nie musza, tak jak w przypadku
                  pigulki, kazda kobieta inaczj ja znosi.
                  • songo3000 Kobiety z nadwagą i antykoncepcja??? 17.05.10, 12:41
                    A po co, takich to i tak nikt nie tknie ;PPP
                • kag73 Re: To może plasterki? 17.05.10, 11:35
                  "Michel Houellebecq bodajże w Platformie napisał niezły esej jak to
                  penis robi się natychmiast mięciutki jak tylko zobaczy gumę.
                  Oczywiście dotyczy sytuacji ze stałą partnerką. Temat na osobny
                  wątek. :)"

                  To bym mnie bardzo interesowalo, moze mam wyjatkowy egzemplarz w
                  domu, bo od prawie 10 lat jedziemy na prezerwatywach i z reka na
                  sercu Ci powiem, ze ani razu przy zakladaniu gumki penis meza nie
                  zrobil sie "mieciutki". Czyzby bardzo dobra hydraulika?

              • kag73 Re: To może plasterki? 17.05.10, 11:20
                Powiem Ci, ze to ja jestem tym delfinem, bo w seksie z prezerwatywa
                to przede wszystkim ja odczuwam roznice i owszem wolalbym czasem bez
                (co sie owszem zdarza). Faceci jak dla mnie z natury juz maja
                szczescie, bo u nich duzo latwiej o orgazm niz u kobiety.

                Twoje porownania sa conajmniej niedorzeczn.
                • songo3000 Re: To może plasterki? 17.05.10, 12:47
                  > Twoje porownania sa conajmniej niedorzeczn.
                  Dla Ciebie z pewnością. IMHO nie masz pojęcia o męskim spojrzeniu na kwestię 'gumki'. Bo i niby skąd masz mieć :DDD
                  • kag73 Re: To może plasterki? 17.05.10, 14:37
                    Hmm, o "meskim" mowisz. Ja juz powoli zaczyna powatpiewac w
                    te "MESKOSC" co poniektorych panow czytajac co niektore wypowiedzi,
                    w tej kwestii :))
                    A Ty masz pojecie o kobiecym spojrzeniu na kwestie pigulki
                    albo "plasterka"? Tez watpie, bo niby skad??
                    • songo3000 Re: To może plasterki? 17.05.10, 23:07
                      Raczej nie mam. W kwestji prezerwatyw nie jest mi ono do szczęścia potrzebne :)
                      • efi-efi Re: To może plasterki? 18.05.10, 08:06
                        A w ogóle to ja się już menopauzy nie mogę doczekać :)
                        Będę miała spokój z jakimiś antykoncepcjami podpaskami, tamponami z PMSem...
                        • songo3000 Re: To może plasterki? 18.05.10, 08:23
                          Fakt faktem, że babeczki mają z tym całym okresem cholernie w życiu pod górkę. Naprawdę nie zazdroszczę - i to chyba będzie całe moje 'spojrzenie' :)
                        • kag73 Re: To może plasterki? 18.05.10, 14:34
                          Przestan! Jakbym miala wybor, wzielabym wszystkiego nawet podwojnie,
                          zeby tylko opoznic starzenie, przeciez menopausa oznacza, ze
                          przybylo nam lat :))
                          Zreszta, zycie, skoncza sie te "problemy"(ktore dla mnie problemami
                          nie sa) a pojawia sie inne, nic za darmo!
                          • kag73 specjalnie dla Songo 18.05.10, 15:25
                            Natknelam sie w interenecie na ulotke Evry, wklejam Ci wycinek do
                            poczytania. A tylko dlatego, ze nie lubie kiedy ludzie o tak
                            powaznych srodkach jak hormony mowia "plasterki" jakby chodzilo o
                            plastrek Hansaplast, ktory nakleja sie na ranke.

                            "Działania niepożądane:
                            Bardzo częste: objawy ze strony piersi, ból głowy, reakcje w miejscu
                            przyklejenia plastra, nudności. Częste: objawy przypominające grypę,
                            bóle pleców, uraz, zmęczenie, alergia, zawroty głowy, migrena, bóle
                            brzucha, wymioty, biegunka, zapalenie żołądka i jelit, wzdęcia,
                            niestrawność, zwiększenie masy ciała, bóle mięśni,
                            gruczolakowłókniaki piersi, nieprawidłowy wynik badania
                            cytoonkologicznego wymazu z szyjki macicy, labilność emocjonalna,
                            depresja, bolesne miesiączkowanie, zapalenie pochwy, krwawienie
                            międzymiesiączkowe, krwotok miesiączkowy, powiększenie piersi,
                            zaburzenia cyklu miesiączkowego, zakażenie górnych dróg oddechowych,
                            zapalenie zatok, świąd, trądzik, wysypka skórna, zakażenie dróg
                            moczowych. Nieczęste: reakcje alergiczne, uderzenia gorąca, ból w
                            klatce piersiowej, ból kończyny dolnej, ból, osłabienie, obrzęk,
                            omdlenie, nadciśnienie tętnicze, kurcze kończyn dolnych, zawroty
                            głowy, przeczulica, niedoczulica, drgawki, drżenie, zaparcia,
                            zapalenie żołądka, żylaki odbytu, choroby zębów, zapalenie dziąseł,
                            kołatanie serca, hipertriglicerydemia, hipercholesterolemia,
                            zaburzenia ścięgien, bóle stawów, osłabienie mięśni, zmniejszenie
                            libido, niepokój, zwiększenie łaknienia, bezsenność, jadłowstręt,
                            bolesne spółkowanie, senność, niedokrwistość, choroby sromu, zmiany
                            szyjki macicy, laktacja w okresie poza połogiem, skurcze macicy,
                            zaburzenia jajnika, krwotok z dróg rodnych, krwawienie z
                            odstawienia, zapalenie piersi, ropień, duszność, astma oskrzelowa,
                            odbarwienia skóry, zaburzenia skóry, wyprysk, nasilone pocenie się,
                            pokrzywka, wyłysienie, reakcje nadwrażliwości na światło, suchość
                            skóry, kontaktowe zapalenie skóry, wykwity pęcherzowe, żylaki,
                            zapalenie spojówek, zaburzenia widzenia, uogólnione powiększenie
                            węzłów chłonnych. Rzadkie: cellulitis, powiększenie brzucha,
                            nietolerancja alkoholu, płaczliwość, hipotensja, hipertonia,
                            zaburzenia koordynacji ruchów, dystonia, porażenie połowiczne,
                            nasilenie migreny, neuralgia, splątanie, zaburzenia gospodarki
                            tłuszczowej, hiperprolaktynemia, wysypka na błonach śluzowych,
                            zaburzenia żołądkowo-jelitowe, suchość w ustach, nasilone
                            wydzielanie śliny, zapalenie jelita grubego, zapalenie pęcherzyka
                            żółciowego, zwiększenie aktywności aminotransferaz, kamica żółciowa,
                            zaburzenia czynności wątroby, kseroftalmia, zmniejszenie masy ciała,
                            otyłość, łagodne nowotwory piersi, rak szyjki macicy in situ,
                            plamica, zator tętnicy płucnej, zakrzepica, zwiększenie libido,
                            depersonalizacja, apatia, nasilenie depresji, paranoja, ból okolicy
                            krocza, owrzodzenie narządów płciowych, zanik piersi, melanosis,
                            nieprawidłowa pigmentacja, depigmentacja skóry, zimna i wilgotna
                            skóra, ostuda, ból przy mikcji, uderzenia gorąca, zakrzepica żył
                            głębokich, zator tętnicy płucnej, powierzchowne zakrzepowe zapalenie
                            żył, zaburzenia żył, ból żył, zaburzenia dotyczące oczu."

                            Wszystko moze byc ale nie musi. Prosze tylko nie
                            opowiadaj "farmazonow" jakie to one sa "niewinne" jezeli nie masz o
                            tym pojecia, bo watpie, ze przeczytales ulotke.
                            Twoja partnerka sie na nie zdecydowala, dobrze je znosi, w porzadku.
                            Jezeli tak i tak chcesz sie sterylizowac, to warto teraz.
                            10 lat "plasterkow" i macie sumke 7500. Jezeli za piec lat
                            stwierdzisz, ze chcesz na zabieg, szkoda jej zdrowia i pieniedzy.
                            No chyba, ze macie odzielna kase i teraz za antykoncepcja placi
                            tylko ona.
                            • songo3000 Re: specjalnie dla Songo 18.05.10, 15:39
                              Dziękuję za wskazanie negatywów, nie spodziewałem się ich aż takiego wolumenu. Połowica z pewnością się chętnie z nimi zapozna i zacznie własny 'research'. Jak dotąd, przez ostatnich kilka lat z tymi plastrami (wedle mojej wiedzy) wszystko jest jak najbardziej dobrze stąd pewnie dosyć lekki ton moich wypowiedzi.
                              Co do sterylizacji to nie mówimy o iluś latach tylko najbliższym roku. Sam pomysł tak na poważnie też całkiem niedawno u nas wypłynął.
                              Kasę mamy wspólną :) i jej nie szkoda :)) ale z jej zdrowiem pod tym kątem... cenny argument na nabranie speeda.
                              • kag73 Re: specjalnie dla Songo 18.05.10, 15:48
                                Otoz. To sa rzeczy, ktorych do konca sie nie wie. Skad niby mamy
                                wiedziec co sie dzieje "w srodku"? Golym okiem nie widac. Czasami
                                jak sie cos pokaze, okazuje sie, ze jest za pozno, niestety.
                                Taki sobie plasterek, niegrozny.
                                Sama cale lata bralam pigulke, bylam mloda, panicznie balam sie
                                ciazy, pigulka wydawala mui sie "najpewniejsza". Moich problemow z
                                zylami i "gotujacymi sie" wiczorem nogami nie skojarzylam z pigulka.
                                Jestem zdania, ze jak sie da ominac, omijam, jakiekolwiek tabletki a
                                co dopiero srodki hormonalne.
                                Nad sterylizacja sie jednak zastanowcie, bo to nieodwracalne.
                                A dzieci sa po prostu boskie, taka maksymalna dawka zycia i tyle w
                                tym milosci!
                                • all_my_senses jak wam się chce... 18.05.10, 18:20
                                  ciągnąc jeszcze ten wątek?

                                  co nas obchodzi jej antykoncepcja?
                                  • cyklista6 Re: jak wam się chce... 18.05.10, 18:42
                                    Wątek jest ciekawy, jak masz coś do powiedzenia to dodaj. A jak nie masz, to nie
                                    zaśmiecaj.

                                    Antykoncepcja jest trudnym tematem, bo nie da się oddzielić od seksu. A jak
                                    widać po gorącej dyskusji, jest to dla wielu trudna sprawa która może rzutować
                                    na problemy z seksem. Akurat w związkach może to być trudniejsze - bo na
                                    przelotne bzykanie to jednak prezerwatywa jest najlepsza z uwagi na choróbska.
                                  • zakletawmarmur Re: jak wam się chce... 18.05.10, 19:31

                                    Idąc tym tokiem rozumowania to fora powinny być puste. Bo co nas
                                    obchodzi cudze życie? A jednak ludzie lubią sobie pogadać:-)
                                    • urquhart Re: jak wam się chce... 18.05.10, 19:38
                                      zakletawmarmur napisała:
                                      > Idąc tym tokiem rozumowania to fora powinny być puste. Bo co nas
                                      > obchodzi cudze życie? A jednak ludzie lubią sobie pogadać:-)

                                      Niektórzy ludzie lubią sobie pogadać, a inni wyładować na innych
                                      frustrację :)
                                      _____________________________________
                                      A łyżka na to: niemożliwe!
                                      • zakletawmarmur Re: jak wam się chce... 18.05.10, 19:42

                                        No wiesz, lepiej wyładować frustrację na forum niż na mężu czy
                                        dzieciach.

                                        Mnie też by się dzisiaj przydało. Jest ktoś chętny do zwyzywania?
                                        • kag73 Re: jak wam się chce... 18.05.10, 19:46
                                          Do zwyzywania nie, lale wyzwac to bym dzisiaj tez mogla:)
                                          Ale co tam, skupie sie na mezu!
                                        • songo3000 Re: jak wam się chce... 18.05.10, 21:43
                                          Ja tam mam od tego studentów :D
                                          • kag73 Re: jak wam się chce... 18.05.10, 21:45
                                            A widzisz, to jednak czasem oplaca sie pracowac.
                                            Musze to przemyslec:))
                                            • songo3000 Re: jak wam się chce... 18.05.10, 21:49
                                              Czasami :) Byleby się nie zagalopować w tym pracowaniu bo podobno garb wyrasta, hehe.
                                            • zakletawmarmur Re: jak wam się chce... 18.05.10, 21:51

                                              Gorzej jeśli nie będziesz miała podwładnych i trafi Ci się szef
                                              idiota.
                                              • all_my_senses Re: jak wam się chce... 19.05.10, 19:27
                                                zasmiecacie państwo wątek, miało być o antykoncepcji (post cyklisty) a nie o sfrustrowanych bywalcach, no ale każdy ma prawo pisac co uważa, chociaż jak jest niezgodne z teoriami waszego grona wzajemnej adoracji, od razu diagnozujecie-"frustracja"
                                                • songo3000 Re: jak wam się chce... 20.05.10, 12:46
                                                  Towarzystwa, nie 'grona' tylko Towarzystwa :P
                                • songo3000 Re: specjalnie dla Songo 18.05.10, 21:48
                                  Luba zapytana stwierdziła, że antykncepcja hormonalna jest jej też potrzebna do regulacji okresu + miły ficzer 'niemania' go na zawołanie z okazji jakiegoś wyjazdu. Może jednak sama się tu wypowie...

                                  > A dzieci sa po prostu boskie, taka maksymalna dawka zycia i tyle w
                                  > tym milosci!
                                  Dzieci do beczki :P Dzięki za przypomnienie, zbieram kasę ;)
                                  • zakletawmarmur Re: specjalnie dla Songo 18.05.10, 22:03
                                    > Dzieci do beczki :P Dzięki za przypomnienie, zbieram kasę ;)

                                    Dlaczego Ty Songo się nie podwiążesz tam gdzie trzeba?
                                    Czyżbyś nie chciał odbierać sobie możliwości?
                                    • songo3000 Re: specjalnie dla Songo 18.05.10, 22:40
                                      Oj Zaklęta ślepoto Ty jedna :) przecież cały czas jest mowa o >moim< zabiegu.
                                  • kag73 Re: specjalnie dla Songo 18.05.10, 22:56
                                    A co to znaczy "dzieci do beczki"?

                                    Co do antykoncepcji Twojej partnerki, to nic mi do tego, szczerze
                                    powiedziawszy. Ja chcialam tylko sprostowac Twoje przekonanie, ze
                                    plastry sa wspaniala alternatywa do pigulek, bo sie ich nie lyka i
                                    dlatego nie maja dzialan ubocznych. To wszystko.
                                    A okres moze jej sie juz dawno wyregulowal, po tylu latch stosowania
                                    i zmianach hormonalnych w organizmie. Moja przygoda z pigulka
                                    zaczela sie podobnie.
                                    A kase zbieraj, nie zaszkodzi!
                                    • songo3000 Re: specjalnie dla Songo 18.05.10, 23:19
                                      > A co to znaczy "dzieci do beczki"?
                                      Taka moja mała, satyryczna wizualizacja (na kanwie wydarzeń na śląsku) co ja bym z potencjalnymi dziećmi zrobił ;P

                                      > A kase zbieraj, nie zaszkodzi!
                                      No to mnie natchnęłaś do szperania :) Co do zbierania kasy... większe predyspozycje mam jednak do przepuszczania więc idzie jak krew z nosa, hehe.
                                      • prawdziweja Re: specjalnie dla Songo 15.06.10, 18:15
                                        Mnie pasowała dopóki nie odebrałam wyników badań krwi. Krew przez hormony bardzo
                                        mi się pogorszyła, nie pamiętam teraz dokładnie nazwy wskaźników ale chodziło o
                                        znacznie przyspieszone krzepnięcie krwi, co jak wiadomo może doprowadzić do
                                        jakichś poważniejszych problemów z zakrzepami. Miałam tez znacznie podwyższony
                                        fibrynogen.
                                        Poza tym na nogach uwidoczniły się pajączki i zwiększył cellulit.
                                        No i na dokładkę znacznie obniżyło się libido.
                                        Hormony nie są dla wszystkich i to mit, że wystarczy dobrze dobrać tabletki.
                                        Niektóre kobiety nie powinny ich zażywać w ogóle.
                                        • prawdziweja Re: specjalnie dla Songo 15.06.10, 18:29
                                          Aha, próbowałam też Evry. I uwaga powodowała mdłości, a także szereg innych
                                          skutków ubocznych! To, że jakiś preparat omija wątrobę to jeszcze nie znaczy, że
                                          nie ma wpływu na organizm.

                                          Na przykład taką heroiną nikt nie zajada się jak cukierkami z witaminą c, tylko
                                          wstrzykuje sobie dożylnie a jak wiemy rozwala cały organizm jak ta lala.


                                          Żałośni są zacietrzewieni kolesie, dla których własny badyl jest ważniejszy od
                                          zdrowia partnerki. Zawsze możecie wyjechać i sobie nasieniowody podwiązać.
                                          Metoda pewniej bardziej bezpieczna dla zdrowia niż piguły.
    • pi-ne mi nie pasuje 18.05.10, 22:08
      z doswiadczen wlasnych:
      1. dramatycznie obnizaja libido
      2. moga dodatkowo pogorszyc (a nie 'uregulowac') problemy z okresem.
      po odstawieniu dopiero endokrynolog mnie doprowadzila do porzadku

      byla z nimi wygoda, ale niewarta skutkow ubocznych
      • sisi_kecz Re: nowy argument anty-anty;) 15.06.10, 15:37
        fragment rozmowy z antropologiem Bogusławem
        Pawłowskim "Wprost"nr20/2010:

        "Czy to prawda, że jeżeli kobieta chce dobrze wyjść za mąż, powinna
        odstawić pigułkę antykoncepcyjną? Tak, pod tym bym się podpisał. Ten
        okres nie musi oczywiście trwać trzy lata, ale czas testu partnera
        musi być odpowiednio długi. Badania z pigułką dotyczą komunikacji
        węchowej. Te hormonalne środki antykoncepcyjne, które były badane,
        zmieniały percepcję zapachu u kobiety, choć nie zmieniały oczywiście
        postrzegania wizualnych bodźców. Hipoteza o kompatybilności genowej
        zakłada, że dobrze dobrany pod względem biologicznym partner
        powinien mieć inne geny odpowiadające za zespół zgodności tkankowej.
        Dzięki takiemu doborowi dziecko będzie zdrowsze. Tymczasem kobietom
        stosującym pigułkę podobał się zapach mężczyzn o podobnych genach
        zgodności tkankowej. Antykoncepcja hormonalna symuluje stan ciąży, a
        wtedy kobieta poszukuje raczej krewnych, rodziny, bo takie osoby
        dają wsparcie, a nie kompatybilnego z nią partnera seksualnego.
        Właściwie trzeba by te badania ponowić, bo obecnie mamy już
        doskonalszą generację pigułki niż dziesięć lat temu."

        chociaż mena już mam i nie łowiłam go będąc pod wpływem pigułek (co
        za ulga!:-))
        to za permanentny stan ciąży, bardzo dziękuję, postoję.
        • kag73 Re: nowy argument anty-anty;) 15.06.10, 16:08
          Pierdoly, cale lata bralam pigulke i "krewnych" do lozka nie szukalam, wrecz
          przeciwnie. I moj partner wtedy bardziej odmienny od mnie chyba nie moglby byc.
          • sisi_kecz Re: nowy argument anty-anty;) 16.06.10, 09:49

            kag73 napisała:

            > Pierdoly, cale lata bralam pigulke i "krewnych" do lozka nie
            szukalam, wrecz
            > przeciwnie. I moj partner wtedy bardziej odmienny od mnie chyba
            nie moglby byc.

            Robiłaś analizę zgodności tkankowej genów partnera ze swoimi?
            Czy po prostu ignorujesz wyniki badań naukowych, bo nie pasuje Ci
            teza do jakiej naukowcy doszli?
            Współczesne środki antykoncepcyjne być może nie wywołują takich
            zaburzeń w organizmie kobiety, ale te badane 10 lat temu tak
            działały, więc kwitowanie słowem: pierdoły, zupełnie niezrozumiałe z
            Twojej strony.

            duze pozdro!!!
            • claudel6 Re: nowy argument anty-anty;) 17.06.10, 00:00
              nie zauważyłam róznicy w pociągu do partnera w czasie brania i po odstawieniu
              pigułek (to znaczy, że cały czas jest na wysokim poziomie).
              nie wiem, co to znaczy zgodnośc tkankowa, jest cos takiego?
              w każdym razie jego zapach zawsze mnie cholernie pociągal i jest tak nadal.
              pigułki nie wpłynęły na moje libido.
              • sisi_kecz Re: nowy argument anty-anty;) 17.06.10, 15:00

                nie wiem, co to znaczy zgodnośc tkankowa, jest cos takiego?'

                Jest coś takiego, ale to specjalistyczne określenie z dziedziny
                genetyki, immunologii i biologii molekularnej. Generalnie nie jest
                to kwestia zewnętrznego podobieństwa partnerów, tylko zespół genów z
                6 chromosomu, który koduje białka w sposób właściwy tylko dla danego
                organizmu, tak aby układ odpornościowy mógł rozpoznawać obce (o
                innym kodzie białkowym zagrożenia). Identyczną zgodność tkankową
                mają oczywiście bliźnięta jednojajowe, a podobne są u krewnych i np.
                osób obcych, od których możemy wziąć przeszczep.
                Rozmnażanie się osób o podobnej puli genowej jak wiadomo jest
                zagrożone niebezpiecznymi mutacjami u potomstwa. Stąd znaczenie
                przytoczonych tu badań nad pozaświadomym działaniem pigułki
                zakłócającym zdrowe wybory kobiety.

                Tu też są ciekawe wiadomości na temat podświadomego wybierania
                partnera o innej zgodności tkankowej genów:
                www.wprost.pl/ar/152172/Kod-perfum/?I=1361

                duze pozdro!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka