problem z mężem....

15.07.10, 09:30
Witam, mam 30 lat i jestem 5 lat po ślubie.Mamy 2 letnie dziecko. Do tej pory
uważałam,że jesteśmy udanym małżeństwem. Niestety do wczoraj kiedy przejrzałam
historię wejść męża na strony internetowe. Okazało się, że mąż systematycznie
ogląda strony z pornografią. Wiem, niektórzy napiszą, że to normalne, że
prawie każdy facet to robi. Niestety "to" chyba również wpłynęło na nasze
pożycie seksualne- którego właściwie nie ma, a jak już jest to mąż nie może
skończyć... Jak próbowałam z nim na ten temat rozmawiać to reagował gniewem i
powiedział: co ty myślisz, że ładnie się ubierzesz i ja jestem już gotowy, nie
jestem maszyną...Szukałam winy w sobie, że może za mało się staram, on
zmęczony - bo tym się wiecznie tłumaczył. Zaznaczam, że jestem raczej
atrakcyjna, starałam się też tak wyglądać tj. bielizna itp. Najgorsze jest
jednak to, że jak mu powiedziałam że wiem, jakie strony ogląda to on próbował
się tłumaczyć, że nic złego nie robi i inni też tak robią. Poza tym
stwierdził, że potrzebny mi jest tylko do zapłodnienia ( staramy się o II
dziecko ). Nigdy tak go nie traktowałam a seks lubiłam bez względu na starania
o drugie dziecko. Mam ogromny żal i nie wiem co o tym myśleć. Czy ta
pornografia mogła spowodować takie zmiany?
Nie mogę przeżyć jak sobie pomyślę, że ja wychodziłam z domu z dzieckiem a on
siadał przed komputerem...Napiszcie proszę co sądzicie?
    • ditchdoc Re: problem z mężem.... 15.07.10, 09:56
      wszyscy mezczyzni ogladaja, nie martw sie tym wogole bo nie ma czym

      o ile
      maz nie zaniedbuje w ten sposob

      imo on nie chce drugie dziecka i tasuje sie przed pornosami. Pytalas go o te
      dwie rzeczy?
    • sisi_kecz Re: problem z mężem.... 15.07.10, 11:08
      Facet nie jest maszyną- to racja.
      Cos jest nie tak, skoro nie może dojść i zakończyć stosunku.
      Dziwne, ze w sytuacji tak dużego jego problemu planujecie
      (planujesz?) kolejne dziecko.
      To tak jakby on chciał żebyś dała światowe tournee z koncertami co
      wieczór, podczas gdy odkryłaś guzek w piersi. Odłożyłabyś
      wyjaśnienie, co to za guzek do czasu aż zakończysz występy?
      Kobieta poleci i wyjaśni, co jest w tym cycku, a przeciętny men
      niestety nie.
      Co innego, gdyby to byl jego samochód i cos by w nim zaczęło stukać-
      na drugi dzień stałby juz u mechanika.
      A z problemami własnego organizmu zamykają sie w sobie i liczą, ze
      samo minie, chyba...

      Ale to trzeba wyjaśnić, od strony medycznej, co sie z hydrauliką
      Twojego męża dzieje, oglądanie porno to nie jest główny problem, bo
      faktycznie podobno wszyscy ogladają.

      Zadbaj o swojego męża, tylko delikatnie, bo to drażliwa i
      strategiczna dla niego kwestia.

      duze pozdro!!!
      • sloik-konfitur Re: problem z mężem.... 15.07.10, 11:28
        sisi_kecz napisała:

        > Co innego, gdyby to byl jego samochód i cos by w nim zaczęło stukać-
        > na drugi dzień stałby juz u mechanika.
        > A z problemami własnego organizmu zamykają sie w sobie i liczą, ze
        > samo minie, chyba...
        >

        Ślicznie powiedziane, poprawiło mi humor z rana. No ale cóż można dodać, sama
        prawda. Lubię czytać Twoje posty sisi_kecz.

        Pornosy oglądają wszyscy faceci, tylko nie wszyscy o tym mówią. Podobnie jak
        niemal wszyscy się ze sobą zabawiają. Ale to nie powinno mieć jakiegoś
        kluczowego wpływu na bzykanie. Może autorka za bardzo chce tego drugiego dziecka
        i mąż faktycznie czuje się jak maszynka.
    • gomory Re: problem z mężem.... 15.07.10, 11:18
      Wiem, ze moje ogladanie pornografii, gdy zona usnela po bzykanku nie
      moglo byc bez znaczenia. Tym bardziej trudno byloby domniemywac, ze
      jego zachowanie pozostaje bez wplywu na wasze pozycie. Nie da sie
      zgadnac czy problem z orgazmem to nastepstwo samotnych zabaw. Moze
      wcale nie o to chodzi. Jednakze wole zmiany powinien wykazac maz.
      Wybrac sie np. do seksuologa, chociazby po to by wykluczuc mozliwe
      choroby somatyczne. Przeciez to moga byc poczatki jakiegos
      nowotwora, zaburzen krazenia czy czegos rownie okropnego. Oczywiscie
      mozesz go tak postraszyc by poczul sie zdopingowany albo jakos
      inaczej pomoc w tym kroku.
      Wypowiedz o maszynie moze sugerowac, ze wspoltworzylas stresujaca
      dla niego atmosfere w lozku. Gdzies tutaj w tle unosi sie wizja
      superkochanka ktorej nie moze sprostac. To tylko jego projekcja, czy
      masz w tym duzy wspoludzial trudno ocenic po Twoim poscie. Moze go
      przytlaczasz ekspansywniejsza osobowoscia, wiekszym libido i
      oczekiwaniami ktorym nie daje rady. Rozwiklanie tego to raczej
      zadanie dla psychoterapeuty.
      • ditchdoc Re: problem z mężem.... 15.07.10, 11:53
        gomory napisał:


        > Nie da sie
        > zgadnac czy problem z orgazmem to nastepstwo samotnych zabaw. Moze
        > wcale nie o to chodzi.

        jak mezczyzna nie moze dojsc i przy tym nie uprawia sexu codziennie tzn ze zlewa
        sie gdzie indziej.
        Inne, medyczne powody tez sa mozliwe ale badzmy szczerzy, najpewniej powyzsze
        jest prawda.

        I koles nie chce dziecka, przynajmniej teraz.
        Wogole ze soba rozmawiacie bo to dla mnie jest oczywiste, Ty chcesz sexu bo
        chcesz dziecka on nagle "nie dochodzi". Az takie trudne?
        • wam18 Re: problem z mężem.... 15.07.10, 12:26
          Właśnie to jest dziwne, bo twierdzi że chce dziecka . Niestety gdy ma do czegoś
          dojść to albo nie może skończyć albo wogóle nie zaczyna , bo twierdzi, że nic z
          tego nie będzie...
          • sisi_kecz Re: problem z mężem.... 15.07.10, 12:35
            ale naprawdę na forum nie postawimy diagnozy, która wykluczy np.
            choroby krążenia.

            chcesz, żebysmy rozbierali na czynniki pierwsze wszystkie mozliwości
            natury psyche, chociaż być może szwankuje soma?

            po kolei- najpierw wykluczcie chorobę ciała, potem mozna drążyć
            dalej.

            duze pozdro!!!
          • gomory Re: problem z mężem.... 15.07.10, 12:43
            > Właśnie to jest dziwne, bo twierdzi że chce dziecka

            Moze tak tylko odbierasz jego slowa? Wiesz jak to bywa... w koncu
            tylu mezczyzn oglednie to jak najbardziej deklaruje chec slubu, ale
            z oswiadczynami juz sie tak nie wyrywaja ;).
          • skarpetka_szara Re: problem z mężem.... 15.07.10, 17:44

            facetom nie wierzy sie na slowo - tylko patrzy na ich czyny. Mowic
            to on sobie moze, z roznych powodow np: czuje presjie
            spoleczenstwa, rodzicow, twoja, moze mysli ze tak powinien, ze to
            przeciez normalne, itd...
            Moze nie przechodzi mu swiadomie stwierdzenie ze "nie chce dziecka"
            chociaz podswiadomie nie chce.
        • gomory Re: problem z mężem.... 15.07.10, 12:38
          > jak mezczyzna nie moze dojsc i przy tym nie uprawia sexu
          codziennie tzn ze zlewa sie gdzie indziej.

          Jak zauwazasz tutaj:

          > Inne, medyczne powody tez sa mozliwe ale badzmy szczerzy,
          najpewniej powyzsze jest prawda.

          Z medycznego punktu widzenia pierwsze zdanie jest nieprawdziwe.
          Jesli wziasc pod uwage statystyke zaburzen wzwodow to byloby
          niewiele mniej prawdopodobne niz nadmiar masturbacji. Wiec wcale nie
          jest az tak wydumane jak sugerujesz.
          • ditchdoc Re: problem z mężem.... 15.07.10, 13:04
            okey

            w zasadzie liczb nie przytocze, po prostu tak mi sie wydaje i imo sytuacja na to
            wskazuje

            komp+porno
            nie dochodzi (wiadomo ze cipka nigdy nie bedzie tak ciasna jak reka..;))

            wydaje sie na 2+2 ale powod naturalnie moze byc tez inny.

            Do autorki, rozmawiaj z mezem, zadawaj mu kazde pytanie na jakie chcesz znac
            odpowiedz, nie daj sie zbyc.
    • vitek_1 Re: problem z mężem.... 15.07.10, 14:30
      To że ty masz dobry seks z mężem nie oznacza jeszcze że on ma dobry
      seks z tobą. Facet to nie maszynka, bardzo trafna uwaga, tyle że nie
      wszystkie panie mają świadomość tego faktu.

      Faceci poszukują w porno tego czego nie dostają od swoich partnerek,
      czyli przede wszystkim - orala i anala. A także różnych pozycji i
      innch atrakcji. Piszesz że mąż nie dochodzi, a czy pomogłaś mu
      kiedyś ręką, ustami, pozwoliłaś wejść w drugą dziurkę? On wie że tak
      można bo to widział, i dlatego mniej go kręci gdy jest zawsze tak
      samo, rozkładam nogi i dlaczego nie dochodzisz?

      Internet niestet ale zepsuł facetów i fakt że nie macie już drogie
      panie tak łatwego życia jak dotąd, ale postarajcie się to polubić i
      zobaczycie że to może nawet być przyjemne.

      Alternatywnie możecie nic nie robić, i pisać na forum posty
      typu "mąż już mnie nie chce, łeeee..."
      • mujer_bonita Re: problem z mężem.... 15.07.10, 14:53
        vitek_1 napisał:
        > Internet niestet ale zepsuł facetów i fakt że nie macie już drogie
        > panie tak łatwego życia jak dotąd, ale postarajcie się to polubić i
        > zobaczycie że to może nawet być przyjemne.

        Dowcip tygodnia :) Typowy przedstawiciel pokolenia internetowego porno. Panience na filmiku się podoba więc 'zobaczycie, że to może nawet być przyjemnie' A NIE MÓWIŁAM????
        • izabella9.0 Re: problem z mężem.... 15.07.10, 15:03
          haha ten sam fragment chciałam wkleić, żeby wyrazić szok, zdziwienie i
          rozbawienie.

          • songo3000 Echh,babulce 15.07.10, 17:55
            Witamy w XXI wieku, ile można tłumaczyć... :)))
            • mujer_bonita Re: Echh,babulce 15.07.10, 18:04
              songo3000 napisał:
              > Witamy w XXI wieku, ile można tłumaczyć... :)))

              Nic nie tłumaczyć - może najpierw samemu zrozumieć ;)
              • songo3000 Re: Echh,babulce 15.07.10, 19:20
                Niedoczekanie :P
            • izabella9.0 Re: Echh,babulce 15.07.10, 19:53
              Songuś ty sobie uważaj....

              "ile można tłumaczyć..."

              Wybacz songuś ale ja jestem nie kumata i mi trzeba pokazać a nie
              tłumaczyć :P
          • ditchdoc Re: problem z mężem.... 15.07.10, 20:33
            dajecie sie trollowac jak male dzieci
        • vitek_1 Re: problem z mężem.... 16.07.10, 21:49
          mujer_bonita napisała:

          > Panience na filmiku się podoba więc 'zobaczycie, że to może nawet
          być przyjemnie' A NIE MÓWIŁAM????


          Nie wiem co mówiłaś. I nie wyrażaj się z takim lekceważeniem o
          panience z filmiku. Ta panienka bardziej pociąga męża niż ty.
      • gomory Re: problem z mężem.... 15.07.10, 15:15
        > Internet niestet ale zepsuł facetów i fakt że nie macie już drogie
        > panie tak łatwego życia jak dotąd, ale postarajcie się to polubić
        i zobaczycie że to może nawet być przyjemne.

        Z listonoszem, dostarczycielem pizzy, 4 gangsterami z plemienia
        mandingo, dwoma policjantami, ginekologiem i jego pomocniczka,
        wychowawca dzieci ze szkoly, sasiadka, sasiadka i sasiadem - w tym
        miejscu maz wraca z pracy i najpierw sie oburza ale ostatecznie
        dolacza. Po czym finalnie jeszcze raz wszyscy na raz.
        Postarajcie sie to polubic by byl to dzien jak codzien, a maz bedzie
        wniebowziety ;).
    • dolores34 Re: problem z mężem.... 15.07.10, 16:33
      Wiesz...u mnie było to samo i trwa nadal.
      Nasze zycie seksualne legło w gruzach...Też mi na poczatku mowił, ze zmeczony, glowa boli, wstać rano musi itd.itp.
      A ja sie długo zastanawiałam dlaczego nagle po urodzeniu dziecka mąż nie przejawia juz takiej ochoty.Szukałam winy w sobie, pomimo,ze byłam zawsze pełną temperamentu dziewczyną i wiele dawałam od siebie w seksie. A do tego nadal jestem i byłam atrakcyjną dziewczyną.
      Porno uzależnia i mego męża uzależniło na tyle, ze przez długi okres czasu tylko ja przejawiałam inicjatywę. Zaczęłam się czuć jak facet w tym związku, chory układ.Moje poczucie wartości, kobiecości sięgnęło dna.
      Od niedawna przestałam już wychodzić z inicjatywą i wynik jest taki ze seksu juz nie ma od ponad miesiaca. Mam 34 lata i ta sfera po prostu umarła.
      Moje prośby o rozmowę nie dały nic, bo on nie rozmawia i rozmawiać nie chce.
      4 lata proszenia się , 4 lata upokorzeń.
      Moj mąż mnie nie przytula, nie dotyka, nie mówi,ze pięknie wyglądam.
      Szkoda bo inni mnie zauważają, dzięki temu jeszcze jakos się trzymam hehe.
      Wszyscy faceci piszą,ze każdy facet ogląda porno.Dobrze ok, nie mam nic przeciwko, mogę nawet oglądac z nim ale on tego nie chce(typ co uważa,ze z zona to nie wypada haha)
      Gorzej jak staje sie to czyms ważniejszym niż seks z żywą kobietą i po pewnym czasie go zastępuje.
      Czas mojej inicjatywy się skończył nie robie już nic i tylko marzę o chwili by jeszcze raz poczuć się atrakcyjną, pożądaną kobietą.
      Albo to zaakceptujesz i nie będziesz z tym walczyć bo zapewne ogladać bedzie nadal.Pytanie czy będziesz w stanie znieść myśl jeśli porno będzie częściej lub stanie się ważniejsze niż Ty i Twoje potrzeby.U mnie tak było niestety:(
      Ja juz od dawna zyje w zwiazku gdzie moje potrzeby się nie liczą.
      Strasznie mnie ta sytuacja stresuje,przez to też zdrowie zaczęło mi szwankować.
      Tak sie konczą zwiazki, gdzie partnerzy nie szanuja swoich potrzeb i ze sobą nie rozmawiają.
      Rozmawiaj z nim, mow jak sie czujesz...moze Twoj mąz cos zrobi w tym kierunku by bylo lepiej.Życzę wytrwałosci!



      • wegierka123 Re: problem z mężem.... 15.07.10, 18:18
        Hej,

        Wiesz, jak czytam Twoj post ,to troche jakbym o sobie czytala...Z tym,ze ja urodzilam drugie dziecko ,mam 32 lata i jestesmy 8 lat po slubie. Po pierwszym dziecku na poczatku moj maz tez sie na mnie nie rzucal, ale z czasem wszystko wrocilo do normy...W ostatniej ciazy ,w 2 ostatnich trymestrach seksu nie bylo, bo moj maz mial obawy...Jak juz moglam udalo sie tylko raz... Potem zaczynalismy i nie konczylismy...,bo sie nie dalo.Teraz juz nie zaczynamy...
        Filmy porno w internecie oraz ˝zrob to sam˝ jest na porzadku dziennym i moj szanowny malzonek wcale sie z tym nie kryje. Oczywiscie nie przy mnie. Tlumaczy sie zmeczeniem ,stresem w pracy no i ,ze ja wprowadzam nerwowa atmosefere w domu...Wiecznie sama z 2 dzieci pewnie powinnam byc radosna i biec z kapciami...
        Nie wiem ,co o tym myslec... Nie chce zyc w zwiazku bez seksu... To dla mnie zbyt wazne...zwlaszcza,ze to byl jedyny sposob, na przytulenie, poglaskanie mnie.Jak na razie tez pocieszam sie tym ,ze czasami jakis obcy facet obejrzy sie za mna na ulicy...
        Wciaz licze, ze to sie zmieni...Moze jak zrzuce te pare kilo po ciazy :). Narazie karmie...,wiec nic z tego...

        Boje sie o nasze malzenstwo...
        • ditchdoc Re: problem z mężem.... 15.07.10, 20:30
          ja pierdole no z takimi typami to faktycznie ciezko, o ile piszecie prawde..

          pozwolcie ze zarysuje scenariusz...
          probowalyscie ostrego podejscia, nie chce byc wulgarny ale po prostu bez slowa
          kleknac i wziac do ust? Co wtedy, tez nie chce?

          Poradnia albo rozwod.
          • ditchdoc Re: problem z mężem.... 15.07.10, 20:32
            aha

            w zyciu nie uwierze ze mezczyzna woli jechac na reku niz uprawiac sex ze swoja
            zona czy zywa kobieta ogolnie..

            widac brak im pewnosci, nawet nie wiecie jak mezczyzni boja sie ze nie stana na
            wysokosci zadania, ze kobieta nie bedzie miala orgazmu, ze to i ze tamto

            jedni maja to w dupie i ruchaja bez zwazania na kobiete i jej odczucia, inni
            przechodza na reke..

            poradnia, szybko
            jak nie to wyjscie jest jedno.
            • dolores34 Re: problem z mężem.... 15.07.10, 21:53
              Wiesz, też nie wierzyłam. A jednak uwierzyłam,ze można. Ja jestem tego żywym przykładem hehe.Biorę też pod uwagę,ze może kogoś mieć. W obecnych czasach to chyba nie jest taki problem.
              Jak facet ma pracę gdzie może ile wlezie oglądać porno i pewnie nie tylko (sam ma swój pokój) to szybko może się pojawić uzależnienie. Oczywiście,zarzeka się,ze nie i w ogóle a seksu jak nie ma tak nie ma. Teraz to już jedzie pewnie na mocniejszym porno.I oczywiście bardzo jest zmęczony bo stres w pracy i dużo roboty hehe.
              Taki seks z żoną przestaje dawać satysfakcję, jeszcze po 12 latach to i żona już nie ta. Co z tego,ze atrakcyjna laska za którą się inni faceci oglądają, jest przecież jego żoną, mają dzieci.
              Seks jak pamiętam kiedyś zawsze był satysfakcjonujący, tylko z czasem przejął tendencję spadkową.
              Robiłam wszystko co mogłam, to ja wprowadzałam urozmaicenia w seksie, dawałam, proponowałam dużo więcej niż on. Jak długo można tylko dawać? To on też powinien czasem "pisać scenariusze" skoro tyle tego ogląda.
              Jak już seksu nie ma trudno jest obojgu wyjść z tego impasu.
              Ja już nie wiem jak to jest jak facet stara się o kobietę.
              Jak czytam o żonach, ktorych ciągle boli głowa i faceci narzekają to aż mnie skręca.
              A mnie nigdy nie bolała głowa...Ja po prostu nie potrafię żyć bez bliskości...
              I oto muszę się nauczyć radzić sobie z tym.
              Proponowalam poradnię nic z tego to ja ponoć jestem nienormalna hehhe.
              Jak ma się małe dzieci to myslisz, że rozwód jest takim dobrym rozwiązaniem.Jestem żoną, matką ale nie JEGO kobietą.
              Sama się nad tym zastanawiam jak długo jeszcze wytrzymam i czy warto?
              • ditchdoc Re: problem z mężem.... 15.07.10, 22:04
                no to dosyc ciekawe ze "dobzi" i ulozeni mezczyzni trafiaja na tepe dupy ktorym
                ciagle zle, takie kobiety jak Ty na pajacow jak Twoj maz. To przykre ale tez
                czeste zjawisko, "dobzi" i ulozeni daja sie zdominowac przez fochy zonki i wtedy
                przestaja byc dla niej atrakcyjni. Alfy ktorzy podobaja sie kobietom maja
                kobiety w dupie.

                W pracy nie sadze zeby ogladal chyba ze jest adminem albo wlascicielem firmy. W
                wiekszosci wszystko jest poblokowane, zreszta administrator widzi kazda strone
                na jaka sie wchodzi i nie sadze zeby dorosly czlowiek mogl sobie pozwolic na
                taki wybryk.

                Probowalas wstrząsem, albo sie ogarniesz albo rozwod? Z faktu ze nie dopelnia
                obowiazku malzenskiego jakim jest seks chujowo by na tym wyszedl, oczywiscie
                poza tym ze stracilby rodzine.
    • skarpetka_szara Re: problem z mężem.... 15.07.10, 17:40

      wydaje mi sie ze facet przyzwyczail sie do swojej reki i teraz nie
      moze dojsc w inny sposob. Tutaj wskazana jest abstynencjia
      absolutna od reki - ale to on musi chciec.

      a dwa, byc moze nie chce dziecka, i czuje sie zmuszany przez ciebie
      aby je miec. Ci moze nie przechodzic to przez glowe, ale niektorzy
      faceci naprawde nie chca miec dzieci.
    • santo_inc i wracamy do wątku żona vs porno, b/t 15.07.10, 19:17
      • czarownica77777 Re: i wracamy do wątku żona vs porno, b/t 15.07.10, 23:44
        Dziwi mnie że kilka lat jesteście ze sobą a ty tak mało wiesz o potrzebach
        swojego partnera.
        • songo3000 Re: i wracamy do wątku żona vs porno, b/t 16.07.10, 12:49
          No, najpierw trzeba się interesować takowymi...
    • papapapa.poker.face Re: problem z mężem.... 16.07.10, 13:03
      rozwiazaniem jest kochanek. albo nawet dwoch
      • ditchdoc Re: problem z mężem.... 16.07.10, 13:08
        pierw rozwod
        pozniej kochanek
    • kutuzow brakująca druga strona medalu 16.07.10, 13:15
      Droga Wam18 ---> nie tak dawno na forum był bardzo podobny wątek:

      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,113715759,113715759,Maz_nie_rozumie_zwiazku_.html

      żeńska część forum wydała juz werdykt na tym strasznym facecie, po
      czym próbując wyjasnić motywy takiego a nie innego działania faceta
      okazało się że jak zwykle w takich przypadkach świat nie jest taki
      czarno-biały.

      Zastanów się może i co ważne spróbuj porozmawiać (tylko niech to
      będzie faktyczna rozmowa a nie monolog z listą skarg i zażaleń) ze
      swym partnerem - może on czuje się faktycznie jedynie "trybikiem" w
      maszynie o nazwie macierzyństwo. Możę Ty tego nie odczuwasz, ale
      może on widzi sporo problemów z tym związanych.

      Uwierz mi że zazwyczaj problem leży gdzieś po środku.
      • urquhart obie strony zusamen 16.07.10, 13:20
        kutuzow napisał:
        > może on czuje się faktycznie jedynie "trybikiem" w
        > maszynie o nazwie macierzyństwo. Możę Ty tego nie odczuwasz, ale
        > może on widzi sporo problemów z tym związanych.

        A tu ciekawe spojrzenie z obu stron na taką sytuację przez terapeutę, polecam:

        forum.gazeta.pl/forum/w,15128,103157173,,Kiedy_mezczyzna_kocha_komputer.html?v=2_____________________________________
        Facet niedojrzały to facet który myśli inaczej niż kobitka która z definicji jest dojrzała - by kawitator
    • kutuzow Niechęć do seksu (ucieczka w porno) 16.07.10, 13:23
      Na tym forum rozmawialiśmy już nie raz o tym dlaczego niektórzy
      faceci z czasem mają niechęć do podejmowania aktywności w tej
      kwestii.

      Zerknij sobie na te wątki:
      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,112949545,112949545,zywa_kobieta_vs_kobieta_z_pornola.html

      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,108197048,108197048,jak_to_mozliwe_ze_mezczyzna_nie_chce_seksu_.html


      tu moja prywatna teza w tej kwestii:
      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,108197048,108207707,Dyktatura_orgazmu_w_mediach.html


      Oraz zobacz filmik wrzucony przez Sisi -który pokazuje że my
      (faceci) mamy na prawdę czasami pod górkę (szczególnie jeśli trafi
      nam się partnerka która uważa że jak kocha to powinien się domysleć
      co i gdzie ją kręci):
      www.youtube.com/watch?v=nwUjoeH84tI&feature=related
      • i-sztar Re: Niechęć do seksu (ucieczka w porno) 16.07.10, 20:04
        z tych wszystkich postów wynika że to faceci sie mniej staraja,
        więcej wymagają,sami niewiele potrafią .myślę że za niedługo
        kobiety beda sypiac z kobietami kupia sobie zabawki i nie
        beda sie martwić o to czy mąż chce .

        co do tematu wątku to stawiam na to że sie masturbuje bardzo dużo
        stał sie samowystarczalny
        • lavenders27 Re: Niechęć do seksu (ucieczka w porno) 18.07.10, 17:22
          i-sztar napisała:

          > z tych wszystkich postów wynika że to faceci sie mniej staraja,
          > więcej wymagają,sami niewiele potrafią .myślę że za niedługo
          > kobiety beda sypiac z kobietami kupia sobie zabawki i nie
          > beda sie martwić o to czy mąż chce .

          Amen.
        • mex-ico Re: Niechęć do seksu (ucieczka w porno) 09.10.10, 12:30
          i-sztar napisała:

          > z tych wszystkich postów wynika że to faceci sie mniej staraja,
          > więcej wymagają,sami niewiele potrafią .myślę że za niedługo
          > kobiety beda sypiac z kobietami kupia sobie zabawki i nie
          > beda sie martwić o to czy mąż chce .
          >
          > co do tematu wątku to stawiam na to że sie masturbuje bardzo dużo
          > stał sie samowystarczalny
          Wszyscy faceci piszą,ze każdy facet ogląda porno.Dobrze ok, nie mam nic przeciwko, mogę nawet oglądac z nim ale on tego nie chce(typ co uważa,ze z zona to nie wypada haha)
          Gorzej jak staje sie to czyms ważniejszym niż seks z żywą kobietą i po pewnym czasie go zastępuje.
          Czas mojej inicjatywy się skończył nie robie już nic i tylko marzę o chwili by jeszcze raz poczuć się atrakcyjną, pożądaną kobietą.
Pełna wersja