wam18
15.07.10, 09:30
Witam, mam 30 lat i jestem 5 lat po ślubie.Mamy 2 letnie dziecko. Do tej pory
uważałam,że jesteśmy udanym małżeństwem. Niestety do wczoraj kiedy przejrzałam
historię wejść męża na strony internetowe. Okazało się, że mąż systematycznie
ogląda strony z pornografią. Wiem, niektórzy napiszą, że to normalne, że
prawie każdy facet to robi. Niestety "to" chyba również wpłynęło na nasze
pożycie seksualne- którego właściwie nie ma, a jak już jest to mąż nie może
skończyć... Jak próbowałam z nim na ten temat rozmawiać to reagował gniewem i
powiedział: co ty myślisz, że ładnie się ubierzesz i ja jestem już gotowy, nie
jestem maszyną...Szukałam winy w sobie, że może za mało się staram, on
zmęczony - bo tym się wiecznie tłumaczył. Zaznaczam, że jestem raczej
atrakcyjna, starałam się też tak wyglądać tj. bielizna itp. Najgorsze jest
jednak to, że jak mu powiedziałam że wiem, jakie strony ogląda to on próbował
się tłumaczyć, że nic złego nie robi i inni też tak robią. Poza tym
stwierdził, że potrzebny mi jest tylko do zapłodnienia ( staramy się o II
dziecko ). Nigdy tak go nie traktowałam a seks lubiłam bez względu na starania
o drugie dziecko. Mam ogromny żal i nie wiem co o tym myśleć. Czy ta
pornografia mogła spowodować takie zmiany?
Nie mogę przeżyć jak sobie pomyślę, że ja wychodziłam z domu z dzieckiem a on
siadał przed komputerem...Napiszcie proszę co sądzicie?