vitek_1
19.08.10, 00:53
Jesteśmy na wakacjach i odwiedzamy moją szwagierkę. Mają 2-letnią córkę,
rozkoszna mała i bardzo inteligentna jak na wiek. Pierwszy dzień po
przyjeździe, schodzę na dół i mała też tam jest, jesteśmy tylko we dwoje
(rodzice wyszli już do pracy, moi jeszcze w łóżkach).
Przygląda mi się chwilę i bez żadnego związku wypala: a ja mam tu taką
dziurkę do sikania.
Nie podejmuję tematu, mała zauważa chyba że nie jestem zainteresowany i
już nie wraca do tego.
Dlaczego 2-letnia dziewczynka na widok faceta w wieku jej ojca pierwsze
co robi to uznaje za stosowne poinformować go o swojej dziurce?
Wydaje mi się że odpowiedź znajduję wieczorem gdy gospodarze wracają, i
gdy wypijemy trochę, szwagier robi wyraźne aluzje do tego że nie mają
seksu (a szwagierka jest zarąbiście atrakcyjna tak na marginesie).
Nie wydaje mi się żeby było tam jakieś molestowanie. Ale takie teksty do
dziecka (bo przecież sama tego nie wymyśliła), normalnie niesmak. No i
nie wiem czy to się w coś gorszego nie przerodzi. Ale nie mam śmiałości
by podjąć ten temat z gospodarzami. Odjeżdżamy.