mlodazona27
21.08.10, 19:28
Jesteśmy młodym małżeństwem (30lat) ponad rok po ślubie...i roczne
dziecko. Przed małżeństwem seks był i to często...później starania o
dzidzie..seks non stop.Przez okres ciąży-brak seksu(bo coś sie
stanie dziecku)Po ciąży seks tylko z mojej inicjatywy ok 6 razy do
dzisiaj. Ostatnio kochaliśmy się 2 miesiące temu -oczywiście z mojej
inicjatywy.Mieliśmy poważną rozmowę, zapytałam dlaczego już tak
często się nie kochamy? czy nie podniecam Cie...?czy co się dzieje?
Powiedział że nie potrzebuje seksu, nie to jest dla niego ważne, bez
seksu potrafi żyć i mu z tym dobrze,kiedyś był inny teraz jest
inaczej. Dla niego ważny jest brak kłotni,brak fochów moich(nie mam
ich często,jestem ugodowa)spokój gdy wraca z pracy do domu. Kochanki
nie ma... wiem... Pytałam co mam zrobić jak będe chciałą się kochać
bo mam wielkie potrzeby ale mogę iść na kompromis. Odpowiedział że
nie wie...DOdam że jestem atrakcyjną kobietą,dbam o siebie i inni
mężczyźni mnie pożądają...?Odechciało mi się inicjować seks ile
można ... poradźcie... nie mam pojęcia co robić....