figlarna.dama
26.08.10, 04:36
Moj maz - staz 6cio letni -od jakiegos czasu nie chce zebym robila
mu loda bo jak twierdzi to takie ponizajace dla kobiety a on mnie za
bardzo kocha i szanuje i nie chce zebym cos takiego robila.
Przez tyleczek tez ponizajace,sprosne slowka rowniez.O zabawkach z
sex shopu tez mozna zapomniec.
No zalamana jestem ta jego przemiana.I nie nastapilo to z dnia na
dzien tylko jakos tak stopniowo, niezauwazalnie.
Dodam ,ze na poczatku wszystkie chwyty byly dozwolone.Mam
rozumiec ,ze wtedy mu na mnie tak nie zalezalo?a teraz mnie kocha i
wielu rzeczy juz nie wypada mu ze mna robic?
Takim swoim pierdzieleniem o szacunku spieprzyl nasze pozycie.Ja nie
czuje sie sobodnie.Loda nie zrobie bo przeciez to znaczy ,ze siebie
nie szanuje.Klepnac,drapnac, przygryzc, glosniej zawyc tez nie bo to
takie wyuzdane.
Nie wiem czy to tylko u mnie takie zjawisko czy komus tutaj tez tak
maz z porzadnial??
Co robic???Dodam ,ze maz nie ma romansu i sex miedzy nami jest dosc
czesto.