och_tato
25.01.11, 18:04
Temat jak wiele innych komentowany tu chyba nie raz na forum.
Jakie są szanse na rozpalenie na nowo już raz wychłodniałej mężatki gdy romantyka,dobrobyt itp. a nawet rozmowy dotyczące tego problemu nie skutkują?
Nie jestesmy już podlotkami ale też nie jesteśmy jeszcze emerytami
Szanowne Panie i mężatki
-czy zdarzyło się Wam przez dłuższy czas (np.więcej niż ponad rok)być zimną i obojętną na potrzeby męża a później na nowo rozpaliła sie w Was namiętność i pożądanie?
-co robiłyście w czasie posuchy żeby to zmienić albo po prostu przechodziło to samo?
Do żonatych Panów
-czy mieliście kiedyś takie oziębłe żonki i czy udało Wam się je rozgrzać na nowo?
-jak sobie radzicie z takim brakiem seksu (poza samozaspokajaniem)