Dodaj do ulubionych

dobry dokument o porno

20.10.11, 10:21
oczywiście na kanale Planete,
późno to wklejam, może widzieliście, mam nadzieję, że jeszcze trochę powtórek będzie.
Świetna retrospekcja pornobiznesu, pornoholizmu i ogólnie dużo rzeczy do przemyśleń o współczesnej kondycji tzw. ludzkości.
www.planete.pl/dokument-hollywood-szeroko-rozwarte_12716
Pornoholizm jest najszybciej zwiększającym się w liczbie na niego cierpiących, nałogiem leczonym obecnie w Stanach- cytat z terapeuty uzależnień, występującym w filmie.

"Hollywood szeroko rozwarte"
emisja dziś w nocy 1.20
ale bywają wczesniejsze emisje

duze pozdro!
Obserwuj wątek
    • that.bitch.is.sick Re: dobry dokument o porno 20.10.11, 10:28
      To z pewnością nie jest obiektywny dokument. A już sisi na pewno nie dla nobliwych ciotek które tu wypisują że porno rozwaliło ich zwiazek.
      • sisi_kecz Re: dobry dokument o porno 20.10.11, 10:33
        Dokument nie jest obiektywny, bo stworzyli go jacyś ludzie, z jakimś poglądem na świat i to zawsze jest widoczne w dziele,
        ale warto chyba obejrzeć jak wygląda świat obok nas, jak go widzą inni.
        To, że porno potrafi rozwalić związek, to akurat wierzę,
        jak każdy nałóg,
        oczywiście porno samo w sobie nie jest powodem, powodem jest to, że ktoś go nadużywa kosztem realnej relacji z partnerem/partnerką.

        pozdro!
        • that.bitch.is.sick Re: dobry dokument o porno 20.10.11, 11:01
          sisi_kecz napisała:

          > Dokument nie jest obiektywny, bo stworzyli go jacyś ludzie, z jakimś poglądem n
          > a świat i to zawsze jest widoczne w dziele,
          > ale warto chyba obejrzeć jak wygląda świat obok nas, jak go widzą inni.
          > To, że porno potrafi rozwalić związek, to akurat wierzę,
          > jak każdy nałóg,

          Nie no, to kolejny frazes sisi, to tak jakby powiedzieć że kochanka rozwaliła małżeństwo:) proszę cię, nie widzisz brnięcia w absurd u mężatek pragnących racjonalizacji:)?
          • sisi_kecz Re: dobry dokument o porno 20.10.11, 11:07
            Następne zdanie w moim poście wyjaśnia, co rozumiem przez : "porno rozwala mój związek"

            Doczytaj kocie :-)
    • efi-efi Re: dobry dokument o porno 20.10.11, 18:03
      that.bitch.is.sick napisała:
      >>To z pewnością nie jest obiektywny dokument.

      - A co będzie obiektywne w/g Ciebie?

      >>Nie no, to kolejny frazes sisi, to tak jakby powiedzieć że kochanka rozwaliła małżeństwo:)

      - O , przytoczyłaś właśnie jeden z ostatnio bardzo modnych frazesów, chętnie powtarzanych przez niewiernych małżonków :
      • mujer_bonita Re: dobry dokument o porno 21.10.11, 09:46
        efi-efi napisała:
        > that.bitch.is.sick napisała:
        > >>To z pewnością nie jest obiektywny dokument.
        > - A co będzie obiektywne w/g Ciebie?

        Oczywiście pokazanie, że porno jest super wspaniałe a pornobiznes to ekstra fajna kariera :D
        • that.bitch.is.sick Re: dobry dokument o porno 21.10.11, 10:48
          mujer_bonita napisała:


          > Oczywiście pokazanie, że porno jest super wspaniałe a pornobiznes to ekstra faj
          > na kariera :D
          >
          A ty reklamujesz brafitting czyli używasz markowej bielizny, a to znaczy że wspierasz wyzysk i brudne pieniądze zarobione małymi rączkami chińskich dzieci :P
    • symmetryisall Re: dobry dokument o porno 21.10.11, 14:12
      Bardzo dobrym dokumentem o porno jest "5 to 9: Days in Porn". Można znaleźć w sieci, choć niestety bez napisów (nawet angielskich). Przyznam, że jak to obejrzałem, to skasowałem swoje zasoby z dysku...
      • aandzia43 Re: dobry dokument o porno 21.10.11, 14:22
        Nie chce mi się szukać. Czy możesz przybliżyć kwestię?
        • sisi_kecz Re: dobry dokument o porno 21.10.11, 15:13
          Sama jestem odbiorcą porno, wiec nie mogę niczym jakiś hipokryta potępiać tego w czambuł.
          Nie zaskoczył mnie ten film, bo jakby sie trochę choć zastanowić to wiadomo, ze są to filmy- sposób realizacji musi być podobny jak każdego filmu
          można przypuszczać, ze ludzie występują tam dla pozornie łatwej kasy, ze ie są orłami aktorstwa, że są wykorzystywani w sensie mięsa zmienianego co sezon, że niektórzy z nich maja złudzenia, co do kariery a niektórzy są dobrymi biznesmenami,
          że pieniądze tego biznesu są najpotężniejsze z wszystkich dziedzin obecnych w sieci
          i ze zjawisko to generuje zjawiska kolejne, które wynikają ze specyfiki tematu.

          Zastanawia mnie , co innego:
          - jakie są długofalowe konsekwencje tego, że porno i to każdego najbardziej zboczonego nawet rodzaju jest dostępne darmowo w sieci na taką skalę ? dla każdego członka populacji, który sie podepnie pod światłowód,
          bez wysiłku, bez konieczności wchodzenia w kręgi wtajemniczonych, czyli też bez jakiejkolwiek interakcji z kimkolwiek, szczególnie na dzieci i młodzież.
          - jak działa na ludzi długotrwałe zaspokajanie swojego popędu przed ekranem,
          szczególnie na ludzi będących w związkach.
          - co z hipotezą o demoralizacji i strywializowaniu sie sfery intymnej jako o zapowiedzi kolejnego upadku cywilizacji ?
          - co zaś z hipotezą mówiącą, ze rozluźnienie sie więzi miedzyludzkich w Polsce, nawykowego lub nałogowego oglądania porno, plaga zdrad internetowych, flirtów czatowych, sponsorówek, sprzedawania dziewictwa, gier w słoneczko, stalkingu,
          jest wynikiem przemian ustrojowych i rozwarstwienia społecznego w kierunku bożka konsumpcjonizmu, pogłębionego przez kryzys i bedącego dużym zagrożeniem dla stabilinego rozwoju społecznego.

          To niby TYLKO porno, ale jest częscią zjawiska, którego
          jesteśmy uczestnikami,
          jest to eksperyment- seks 24h - i co dalej ?

          pozdro!
          • urquhart Re: dobry dokument o porno 21.10.11, 16:55
            sisi_kecz napisała:
            > - jakie są długofalowe konsekwencje tego, że porno i to każdego najbardziej zbo
            > czonego nawet rodzaju jest dostępne darmowo w sieci na taką skalę ? dla każdego
            > członka populacji, który sie podepnie pod światłowód,
            (...)
            > - co z hipotezą o demoralizacji i strywializowaniu sie sfery intymnej jako o za
            > powiedzi kolejnego upadku cywilizacji ?


            Wiem że nie do końca o to Ci chodzi ale obraz stabilnego społeczeństwa w którym seks jest powszechny i na wyciagniecie ręki, nie nękanym frustracją i poczuciem winy opisał juz Malinowski w swojej pracy etnograficznej:
            pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBycie_seksualne_dzikich_w_p%C3%B3%C5%82nocno-zachodniej_Melanezji
            Fakt też że owo społeczeństwo zostało starte w pył w konflikcie sfustrowanych seksualnie i znacznie badziej agerywnych Japońców i Amerykanów parę lat później.
            • aandzia43 Re: dobry dokument o porno 21.10.11, 18:11
              Ja tam nie wiem, o co chodziło Sisi, ale mnie się wydaje, że dostępność PORNO, jaka ma miejsce w naszym społeczeństwie obecnie, nie ma nic wspólnego z dostępnością SEKSU u Triobrandczyków. Dwa różne wyrazy określające dwa różne zjawiska, cokolwiek mające ze sobą wspólnego, nie powiem ;-)
              Seksu nie mamy na wyciągnięcie ręki (trzeba się ciut postarać, żeby mieć satysfakcjonujący), nie mamy też powszechnej rzetelnej i właściwie zapodanej edukacji seksualnej. Mamy za to na wyciągnięcie ręki kolorowe obrazki w jakimś stopniu przypominające seks ;-P
              • sisi_kecz Re: dobry dokument o porno 25.10.11, 13:12
                dostępność PORNO, jaka ma miejsce w naszym społeczeństwie obecnie, nie ma nic wspólnego z dostępnością SEKSU u Triobrandczyków. Dwa różne wyrazy określające dwa różne zjawiska, cokolwiek mające ze sobą wspólnego, nie powiem ;-)
                Seksu nie mamy na wyciągnięcie ręki (trzeba się ciut postarać, żeby mieć satysfakcjonujący), nie mamy też powszechnej rzetelnej i właściwie zapodanej edukacji seksualnej. Mamy za to na wyciągnięcie ręki kolorowe obrazki w jakimś stopniu przypominające seks ;-P'

                aandzia mnie zawsze załamie,
                dlaczego nie jestem tak mądra jak ona ?
                WHY???????????????????

                Nie rozwinęłam genów matki,
                to moja wina, wiem :-(

                W każdym razie TAK,
                w tym tkwi sedno i nieznane niebiezpieczeństwo tej nowej sytuacji:
                dostępność porno obrazków- dotyczących intymnej i bardzo istotnej sfery przy jednoczesnym braku jakiejkolwiek interakcji lub społecznego wsparcia dla tak intensywnej percepcji (mam na myśli wychowanie seksualne w szkole czy w domu).
                Powiem szczerze, że zastanawiam sie nad tym też z egoistycznych pobudek, bo oprócz tego, ze mnie ciekawią nowe procesy społeczne, to próbuję tez przewidzieć z kim zadawać ise bedą moje dzieciaki, z rówieśnikami czerpiącymi wiedzę o seksie z porno? z młodzieżą, dla której seks jest tanim środkiem wymiany dóbr? z ludźmi, którzy nie bardzo wiedza co to bliskość, zaufanie i magia AKTU seksualnego?

                Wiem, że rasa żółta nas zaleje ;)
                ale co będzie wcześniej z relacjami międzyludzkimi ?

                Dzięki za ciekawe wypowiedzi :)
                pozdro!
                • aandzia43 Re: dobry dokument o porno 25.10.11, 18:54

                  > aandzia mnie zawsze załamie,
                  > dlaczego nie jestem tak mądra jak ona ?
                  > WHY???????????????????

                  Droga Sisi, muszę przypomnieć, że załamujemy się nawzajem :-)

                  Też się zastanawiam, jakie będzie następne pokolenie wyedukowane z teorii erotyki między katolskim dupościskiem a Cosmo z pornolem do kupy. Bo moje pokolenie wychowało się nieco dalej od kruchty i całkiem daleko od pornosów. Drążyć trzeba było trochę, żeby dokopać się do dokładniejszych informacji, ale z drugiej strony nie było się od dziecka bombardowanym treściami, które zarezerwowane są dla ludzi z pewną dojrzałością w temacie. Moja córka jest z podobnej gliny plus internetowy dostęp do szybkiego zaspokajania ciekawości. Muszę z nią pogadać właśnie o jej pokoleniu w kontekście seksu i erotyki. Mam nadzieję, że będziemy w stanie w ogóle opracować jakiś wspólny, międzypokoleniowy język do omówienia właśnie różnic w naszych pokoleniach ;-)
          • that.bitch.is.sick Re: dobry dokument o porno 22.10.11, 15:22
            sisi_kecz napisała:

            > Zastanawia mnie , co innego:
            > - jakie są długofalowe konsekwencje tego, że porno i to każdego najbardziej zbo
            > czonego nawet rodzaju jest dostępne darmowo w sieci na taką skalę ? dla każdego
            > członka populacji, który sie podepnie pod światłowód,
            > bez wysiłku, bez konieczności wchodzenia w kręgi wtajemniczonych, czyli też bez
            > jakiejkolwiek interakcji z kimkolwiek, szczególnie na dzieci i młodzież.
            > - jak działa na ludzi długotrwałe zaspokajanie swojego popędu przed ekranem,
            > szczególnie na ludzi będących w związkach.
            > - co z hipotezą o demoralizacji i strywializowaniu sie sfery intymnej jako o za
            > powiedzi kolejnego upadku cywilizacji ?
            > - co zaś z hipotezą mówiącą, ze rozluźnienie sie więzi miedzyludzkich w Polsce,
            > nawykowego lub nałogowego oglądania porno, plaga zdrad internetowych, flirtów
            > czatowych, sponsorówek, sprzedawania dziewictwa, gier w słoneczko, stalkingu,
            > jest wynikiem przemian ustrojowych i rozwarstwienia społecznego w kierunku bożk
            > a konsumpcjonizmu, pogłębionego przez kryzys i bedącego dużym zagrożeniem dla s
            > tabilinego rozwoju społecznego.

            Droga Sisi
            stawiasz pytania arcyciekawe ale obejmujące jakiś gigantyczny zakres tematyczny, gdzie tu seks w małżeństwie? Myślę że powinnaś zapytać profesora Z. Baumanna czy nie podjął by się przygotowania na ten temat rocznego wykładu z ćwiczeniami;), jednak wątpie czy jest możliwość aby ktoś to był w stanie przeanalizować te zagadnienia w jednym wątku. Osobiście chętnie bym przeczytała rozprawę pod tytułem "Wpływ pornografii na rozwój społeczeństw":) niestety seks i nauka za rzadko wchodzą w romanse.

            Myślę że profesor Baumann ubolewałby nad wymienionymi przez ciebie "plagami":) natomiast uważam że te zjawiska są bardziej poszerzeniem świadomości i możliwości niż zawężeniem. Nie widzę jak boga kocham wymienionych zagrożeń:). Dokąd zmierza społeczeństwo które wyzwala się z okowów oportunizmu i stłamszonej, zwichniętej seksualności (piwnica Josefa Fritzla) dzięki demokracji którą oferuje internet? Myślisz że w kierunku patologii? Nie sądzę..
            Może widzimy patologię tam gdzie jej nie ma ponieważ wciąż jesteśmy sterowani przez podskórny wpływ krzykaczy z ambony? Nasze tabu to tylko subiektywne tabu. Chronimy dzieci przed wiedzą na temat seksualności i bijemy je po tyłku gdy się masturbują. To tylko nasza kultura i tyle.
            Dzięki dostępowi do wiedzy o świecie coś się zmienia to pewne, trudniej kontrolować innych i ich moralność. Czemu boimy się "rozpasanej" seksualności, raczej należy zapytać?
        • symmetryisall Re: dobry dokument o porno 25.10.11, 12:58
          To jest tak - ja niby zawsze wiedziałem, że porno to jest ogólnie dość ciężki i niefajny biznes, ale ten film dość dobitnie to pokazuje. Są tam ludzie, którzy jakoś się ustawili, nawet nie finansowo, ale w znaczeniu takiej stabilizacji, że wiedzą, dokąd zmierzają - ale też wielu z nich to ewidentni życiowi rozbitkowie, którzy robią to, co robią, bo nie umieją nic innego, albo po prostu popadli w marazm i nie mają siły... Najbardziej przybijające są wypowiedzi aktorek, które próbują nadrabiać miną, kozaczyć, jakie to są wyluzowane i dzielne, ale widać, że im to przychodzi z trudem, że pod tym wszystkim kryje się totalne zagubienie. Nie jest to przyjemny widok i trudno po czymś takim oglądać te same czy podobne twarze, jak się prężą i fikają na filmach.
          • aandzia43 Re: dobry dokument o porno 25.10.11, 18:40
            Dziękuję za wyjaśnienie. Tak mi się wydawało, że film właśnie o tym.
            Wiesz, tobie wyobraźnia i wrażliwość wpłynęły na odbiór porno. Tak, jak wielu mężczyznom wyobraźnia i empatia blokują ewentualną ochotę na korzystanie z usług prostytutek. Jak wielu ludziom wyobraźnia i wrażliwość blokują ochotę na kupienie sobie futra, zjedzenie wątróbek strasburskich, czy w skrajnych przypadkach jedzenie mięsa w ogóle. Optymistycznie nastrajające zjawisko :-)
          • that.bitch.is.sick Re: dobry dokument o porno 25.10.11, 18:46
            symmetryisall napisał:

            > To jest tak - ja niby zawsze wiedziałem, że porno to jest ogólnie dość ciężki i
            > niefajny biznes, ale ten film dość dobitnie to pokazuje. Są tam ludzie, którzy
            > jakoś się ustawili, nawet nie finansowo, ale w znaczeniu takiej stabilizacji,
            > że wiedzą, dokąd zmierzają - ale też wielu z nich to ewidentni życiowi rozbitko
            > wie, którzy robią to, co robią, bo nie umieją nic innego, albo po prostu popadl
            > i w marazm i nie mają siły... Najbardziej przybijające są wypowiedzi aktorek, k
            > tóre próbują nadrabiać miną, kozaczyć, jakie to są wyluzowane i dzielne, ale wi
            > dać, że im to przychodzi z trudem, że pod tym wszystkim kryje się totalne zagub
            > ienie. Nie jest to przyjemny widok i trudno po czymś takim oglądać te same czy
            > podobne twarze, jak się prężą i fikają na filmach.

            Nie sądzisz że to trąci hipokryzją twoje użalanie się nad nimi? Przecież to dorośli ludzie, mieszkający w krajach wysoko rozwiniętych, którzy podjęli taką a nie inną decyzję o swoim życiu. Najczęściej mają też do wyboru normalną pracę z zabezpieczeniem socjalnym.
            Dlaczego więc nie płaczesz kiedy kupujesz produkty made in China, zrobione przez ludzi pracujących po kilkanaście godzin dziennie bez zabezpieczeń socjalnych, ci to nie mają wyboru i popełniają samobójstwa. Albo górnicy w Azji, których życie dla pracodawcy jest mniej warte niż koszt zapewnienia bezpiecznych warunków pracy.
            Nie, ty się wolisz użalać nad panienkami które za tysiące dolarów z własnego wyboru operują sobie cipki i wkładają materiały budowlane w biust. Jakie to typowe..
            • aandzia43 Re: dobry dokument o porno 25.10.11, 18:59
              Wtrącę się. Nie odebrałam postu Symetrycznego jako użalania się nad aktorami porno. Wszystko wskazuje na to, że zdaje on sobie sprawę z wolnej woli trwających w tym zawodzie dorosłych ludzi. Jemu po prostu przestał smakować oferowany przez nich produkt. Zajrzał do kuchni, a tam było brudno. I wystarczy.
              • symmetryisall Re: dobry dokument o porno 26.10.11, 10:19
                Żeby była jasność - to nie tak, że doznałem objawienia i lecę zakładać fundację pomocową. Ale trafnie to ujęłaś w uwadze o brudnej kuchni. Zniesmaczyło mnie zobaczenie, jak wygląda przygotowywanie tego, co później konsumuję.
            • symmetryisall Re: dobry dokument o porno 26.10.11, 10:16
              Argumentacja typu "A u was to murzynów biją". Jak nie płaczesz nad górnikiem z Azji, to nie może ci się nie podobać los aktorki porno. A mnie się nie podoba los aktorki porno i co mi pani zrobi?

              Czytuję cię od jakiegoś czasu, Chora Suko, i powiedz mi, dlaczego tak się dzieje, że jak się już odzywasz, to się MUSISZ do kogoś przypierdolić? Praktycznie wszystkie twoje posty to ataki na innych forumowiczów, zaprzeczenia, kontry, zgryźliwe przytyki, do tego ten nieustannie zjadliwy, napastliwy ton... Weź no wyluzuj czasem.
              • that.bitch.is.sick Re: dobry dokument o porno 26.10.11, 12:32
                symmetryisall napisał:

                > Argumentacja typu "A u was to murzynów biją". Jak nie płaczesz nad górnikiem z
                > Azji, to nie może ci się nie podobać los aktorki porno. A mnie się nie podoba l
                > os aktorki porno i co mi pani zrobi?
                >
                > Czytuję cię od jakiegoś czasu, Chora Suko, i powiedz mi, dlaczego tak się dziej
                > e, że jak się już odzywasz, to się MUSISZ do kogoś przypierdolić? Praktycznie w
                > szystkie twoje posty to ataki na innych forumowiczów, zaprzeczenia, kontry, zgr
                > yźliwe przytyki, do tego ten nieustannie zjadliwy, napastliwy ton... Weź no wyl
                > uzuj czasem.

                Skończyłeś ?
                Ok., więc pozwól mi na replikę.:)

                Przypierdalanie się do meritum i spójności logicznej wypowiedzi to clue sensu istnienia wszelkich for dyskusyjnych. W dawnych czasach tego forum tj. zanim pojawiłeś się tu ty - histeryczny, nadwrażliwy pantoflarz(nie trawię takich mężczyzn więc to co o mnie napisałeś - z wzajemnością!), zdominowany i zastraszony przez żonęI(też cię czytałam i twój przypadek DDA :)). Na tym forum nie było w zwyczaju klepanie nikogo po ramionkach i pocieszanie płaczliwych chłopczyków, była krytyka,były czasem ostre słowa, były też zajadłe dyskusje, było to ciekawe, intrygujące oraz o seksie(to najważniejsze!)
                Jednak do ogólnie dobrych obyczajów należy "nie przypierdalać" się personalnie.

                Więc czy wyjaśniłam dlaczego i o czym napisałam? Nie interesuje mnie twoja osoba tylko co napisałeś, czemu więc przypieprzasz się personalnie zamiast odnieść się do meritum? Odpowiem ci. Bo jesteś histeryczny i egocentryczny. A jednak masz coś do powiedzenia konkretnie mej osobie z kości i krwii? Pisze się na priva.

                Jeśli chodzi o mój "przypierdalający się" styl, podobnie jak twój gamoniowaty, na twoje "dlaczego" mogę odpowiedzieć pytaniem: A co cię to obchodzi?
                • symmetryisall Re: dobry dokument o porno 26.10.11, 13:27
                  "histeryczny, nadwrażliwy pantoflarz (...) pocieszanie płaczliwych chłopczyków (...) jesteś histeryczny i egocentryczny."

                  O, o tym właśnie mówiłem. Nie żeby mnie jakoś bardzo poruszały wyzwiska internetowej pieniaczki, ale mimo wszystko, takie wybuchy... Czemu to ma służyć?
                  • that.bitch.is.sick Re: dobry dokument o porno 26.10.11, 15:36
                    symmetryisall napisał:

                    > O, o tym właśnie mówiłem. Nie żeby mnie jakoś bardzo poruszały wyzwiska interne
                    > towej pieniaczki, ale mimo wszystko, takie wybuchy... Czemu to ma służyć?
                    >
                    :-)
                    Pomijając już wszystko inne, powiedz tak masz zawsze, że dziwisz się jak chłop na odpuście?
                    Ludzie mają różne zboczenia: ty lubisz być podnóżkiem, a mnie sprawia radochę co innego :-)
                    • symmetryisall Re: dobry dokument o porno 26.10.11, 15:53
                      "mnie sprawia radochę
                      > co innego :-)"

                      Na zdrowie.
            • sisi_kecz off o Chińczykach 26.10.11, 11:37
              Dlaczego więc nie płaczesz kiedy kupujesz produkty made in China, zrobione przez ludzi pracujących po kilkanaście godzin dziennie bez zabezpieczeń socjalnych, ci to nie mają wyboru i popełniają samobójstwa. '

              zawzięłam sie jakis czas temu, że nie będę już kupować rzeczy made in china.
              Nie wiem, czy tutaj o tym pisałam, ale taka decyzję podjęłam też pod wpływem obejrzanego dokumentu.
              o tym jak biedne chińskeir dziewczyny plotą po 16 godzin dziennie koraliki w zamian za nocleg w internacie i posiłki oraz powiedzmy kieszonkowe raz na miesiac, po czym jadą na świeta do swoich wiosek i wiozą skromne prezenciki dla młodszego rodzeństwa,
              za to w ich koralach po zapłaceniu za nie sporej sumy bawi sie na festynach amerykańska złota młodzież, a bogacą sie właściciel fabryki i kupa pośredników.

              Trudno jest unikać chińskich wyrobów, bo wiekszosć rzeczy pochodzi teraz z Chin,
              ale ok, uparłam sie i wszystko z metka made in China odkładałam,
              chyba pojawił sie taki trend że te wyroby zaczęto omijać z powodu niskiej jakości, czy moze z powodu złej famy o warunkach pracy w Chinach,
              w każdym razie ostatnio jest mnóstwo wyrobów oznaczych tak" Importer XYSp.z o.o."
              no i jak tu uniknąć towaru z Chin?
              Konsument taki jak ja , jest bez szans.

              Nie włączyć pornola jest o niebo łatwiej ;)

              Co do chińszczyzny to lekarstwem byłoby jedynie objęcie tego kraju zasadami zgodnymi z ideą sprawiedliwego handlu,
              może kiedyś do tego kiedyś dojdzie.
              Przy okazji zaapeluję: Jesli możecie wspierajcie Organizacje Sprawiedliwego Handlu !
              www.sprawiedliwyhandel.pl/web/guest/home
              pozdro!
              -
              Serce mężczyzny otwiera sie poprzez seks, podczas gdy miłość pozwala kobiecie pragnąć seksu.
              John Gray
              • urquhart Re: off o Chińczykach 26.10.11, 12:37
                sisi_kecz napisała:

                > zawzięłam sie jakis czas temu, że nie będę już kupować rzeczy made in china (...)
                > Co do chińszczyzny to lekarstwem byłoby jedynie objęcie tego kraju zasadami zgo
                > dnymi z ideą sprawiedliwego handlu,
                > może kiedyś do tego kiedyś dojdzie.
                > Przy okazji zaapeluję: Jesli możecie wspierajcie Organizacje Sprawiedliwego Han
                > dlu !

                Przemiany nastepują. Po wprowadzeniu płacy minimalnej ok. roku temu w Chinach część najbardziej drapieżnych korporacji błyskawicznie przenosiła produkcję do... Afryki (najczesciej Tunezji) gdzie przez moment bylo najtaniej produkować. Niektórzy dowodzą że to doprowadziło do ożywienia (edukacja kadry pracowniczej) która zaowocował ostatnimi przemianami i rewolucjami.

                Genaralnie Szacun SiS. Ale nie moge powstrzymac pytania jakim budżetem domowym dysponujesz bo produkty OSH to drogie rzeczy powiedzałbym snobistyczne.
                • sisi_kecz Re: off o Chińczykach 26.10.11, 12:49
                  Nie wiedziałam o wprowadzeniu płacy minimalnej w Chinach- dzięki za onfo :)

                  Nie stać mnie kupować wszystkiego w OSH,
                  kupujemy tam kawe, yerbamate i zwykle dorzucimy jakaś ciekawą przyprawę do zamówienia,
                  ceny nie są kosmiczne, cos jak Piotr i Paweł lub Alma,
                  na kawe od nich mi wystarcza.

                  :)
              • that.bitch.is.sick Re: off o Chińczykach 26.10.11, 19:49
                sisi_kecz napisała:

                > Nie włączyć pornola jest o niebo łatwiej ;)
                No ale co ty opowiadasz:) przecież twoje zdjęcia mi nie wystarczą ;).

                Bojkotować pornografię? Ale w jakim celu to czynić? Przecież porównywanie wyzysku chińskich robotnic i tych "bidulek" aktorek porno, które świadomie wybrały ścieżkę kariery przy pomocy sprzedaży pewnych części ciała szerokiej publice jest nieprzyzwoite i jest aberracją.
                Poza tym bojkot konsumencki czegokolwiek, to tylko poza znudzonej młodzieży z krajów wysokorozwiniętych, tudzież dobry chwyt marketingowy marek powołujących się na uczciwą sprzedaż, ekologię, "no logo" itd. Co to zmienia, oprócz twojego samopoczucia zapytam?

                Jednak akurat z Chinami to sprawa poważniejsza niż fochy zniesmaczonych konsumentów i wszyscy poniesiemy konsekwencje swojego rozpasania i chciwości czy chcemy tego, czy nie.

                Druga sprawa to całe porno. Problem z tym jest taki że jeszcze bardziej ohydne niż sam pornobiznes jest dla mnie czysto estetyczne oburzenie osób takich jak symmetristall czy jak mu tam, które nie ma nic wspólnego z moralnością czy zwykłym ludzkim współczuciem. To sama pogarda dla produktu, ponieważ nie jest dostatecznie sterylnie zrobiony. Problem seksualności jest tu całkowicie pomijany, całkowicie, a przecież on jest właśnie najważniejszy.
                >
                • sisi_kecz Re: off o Chińczykach 26.10.11, 20:14
                  Bojkotować pornografię? Ale w jakim celu to czynić? Przecież porównywanie wyzy
                  > sku chińskich robotnic i tych "bidulek" aktorek porno, które świadomie wybrały
                  > ścieżkę kariery przy pomocy sprzedaży pewnych części ciała szerokiej publice je
                  > st nieprzyzwoite i jest aberracją.'

                  inny miałam tok myslenia, już wyjaśniam.
                  Napisałaś symmetry'cznemu, że skoro bojkotuje porno, to dlaczego nie bojkotuje wyrobów powstałych w wyniku wykorzystywania chińskich robotników.
                  Zrobiłam dygresję, że moim zdaniem i na podstawie mojego doświadczenia, łatwiej jest bojkotować porno niż uniknąć zalewu chińszczyzny.

                  Poza tym bojkot konsumencki czegokolwiek, to tylko poza znudzonej młodzieży z k
                  > rajów wysokorozwiniętych, tudzież dobry chwyt marketingowy marek powołujących s
                  > ię na uczciwą sprzedaż, ekologię, "no logo" itd. Co to zmienia, oprócz twojego
                  > samopoczucia zapytam?'

                  Po pierwsze, moje dobre samop[oczucie jest mi niesłychanie drogie ;)
                  po drugie., nie wiem, czy to cos zmienia, wiem, że jeśli nie robie z tym nic to nie zmienia sie na pewno.


                  :)
                  • that.bitch.is.sick Re: off o Chińczykach 26.10.11, 20:41
                    > Zrobiłam dygresję, że moim zdaniem i na podstawie mojego doświadczenia, łatwiej
                    > jest bojkotować porno niż uniknąć zalewu chińszczyzny.

                    Wiem, wiem tylko że mi nie byłoby wcale łatwo bojkotować pornografii, która z uwagi na potrzeby wściekle duże czasem jest ostatnią deską ratunku;), myślę że jest masa osób które nie mogłyby tego robić i nie są to uzależnieni:). Większości ludzi nie stać na bojkot chińszczyzny niestety..
                    >
                    >
                    > Po pierwsze, moje dobre samop[oczucie jest mi niesłychanie drogie ;)
                    > po drugie., nie wiem, czy to cos zmienia, wiem, że jeśli nie robie z tym nic t
                    > o nie zmienia sie na pewno.

                    Są trzy sposoby na zmiejszanie dysonansu poznawczego.

                    Jednak przepraszam, już się nie czepiam ciebie:)
                    >
                    • urquhart mogłyby tego robić i nie są to uzależnieni 27.10.11, 08:02
                      that.bitch.is.sick napisała:
                      > Wiem, wiem tylko że mi nie byłoby wcale łatwo bojkotować pornografii, która z u
                      > wagi na potrzeby wściekle duże czasem jest ostatnią deską ratunku;), myślę że j
                      > est masa osób które nie mogłyby tego robić i nie są to uzależnieni:)

                      Oglądanie pornografii podbija endorfiny u wzrokowców ale niekoniecznie prowadzi do uzależnienia jeżeli potrafią odnaleźć i wykorzystać też inne źródła nagrody.

                      Ale pornografia redukuje i jest przeniesieniem podobno dla potrzeby poligamiczności, nie wiem czy jej zakazanie czy bojkotowanie nie doprowadziłoby do jeszcze gorszych związkowo-społecznie skutków :)
                      • kutuzow Potrzeba poligamiczności 27.10.11, 09:42
                        urquhart napisał:

                        > Ale pornografia redukuje i jest przeniesieniem podobno dla potrzeby poligamiczn
                        > ości, nie wiem czy jej zakazanie czy bojkotowanie nie doprowadziłoby do jeszcze
                        > gorszych związkowo-społecznie skutków :)

                        Poruszyłeś bardzo ważny aspekt, który (moim zdaniem) jest często pomijany lub specjalnie spychany przez wiele osób, dla których porno=masturbacja.
                        Jak dla mnie temat pornografii jest bardzo rozległy i ciężko tutaj pisać coś jednoznacznie.

                        Powyżej jest np. rozmowa o "ciężkiej doli" aktorek z przemysłu porno. Tutaj także warto spojrzeć np. za to co dostają za tą swoją ciężką pracę:

                        "Amerykańska telewizja CBS podała, że początkujące aktorki w USA za jedną erotyczną scenę dostają około 500 dolarów. Jeśli taka scena to nie tylko tradycyjny układ (on, ona, typowa pozycja) stawka rośnie do 1000 - 1500 dolarów. Przeciętnie aktorki porno mogą liczyć na dochód rzędu 100 do 250 tys. dolarów."

                        "Gwiazdami porno zostają bowiem wyłącznie kobiety. Dlatego niektóre z nich inkasują co roku po kilkaset tys. dolarów, a te najjaśniejsze gwiazdy (jednak jest ich bardzo niewiele) nawet kilka milionów"

                        Jak widać nic tutaj nie jest takie czarno-białe.

                        źródło:
                        praca.wp.pl/title,Byc-gwiazda-porno-na-Zachodzie-warto-A-w-Polsce,wid,13040782,wiadomosc.html?ticaid=1d461
                        • urquhart Re: Potrzeba poligamiczności 27.10.11, 10:27
                          kutuzow napisał:
                          > Powyżej jest np. rozmowa o "ciężkiej doli" aktorek z przemysłu porno. Tutaj tak
                          > że warto spojrzeć np. za to co dostają za tą swoją ciężką pracę:
                          > "Gwiazdami porno zostają bowiem wyłącznie kobiety.

                          Rażąca niesprawiedliwość! Uregulować prawnie równouprawnienie! :)
                          P.S.
                          Wiekszość osób z krórymi mam okazję porozmawiać interesuje się głównie amatorskim porno w którym sie nie zarabia wcale lub symbolicznie (naczęsciej motywacją i jedyną nagrodą jest dowartościowanie i adoracja wirtualnej społeczności).
                          Mnie osobiście też ujmują i wkręcają naturalne prawdzie emocje i pasja, a nie syntetyczna teatralna reżyseria przemysłu porno.
                          • that.bitch.is.sick Re: Potrzeba poligamiczności 27.10.11, 10:51
                            urquhart napisał:
                            > Mnie osobiście też ujmują i wkręcają naturalne prawdzie emocje i pasja, a nie s
                            > yntetyczna teatralna reżyseria przemysłu porno.

                            A ja to chyba jestem bardzo prymitywna, ale mnie osobiście "syntetyczna teatralna reżyseria przemysłu porno" wcale nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie im więcej sztuczności tym lepiej się bawię:), co nie wyklucza filmów amatorskich.
                            • sisi_kecz Re: Potrzeba poligamiczności 27.10.11, 10:55
                              "Czytam wszędzie że kobiety są delikatne, lubią delikatne, kobiece porno, a właściwie erotyki: z fabuła, z piękną muzyką, gdzie nie ma zbliżeń na narządy, wszyscy są piękni. Raczej rzadko się onanizują. Czytam to i zastanawiam się czy ja jestem jakaś inna, jakaś dziwna?

                              Ja:
                              - onanizuję się właściwie codziennie
                              - mam całkiem niezłą kolekcję porno
                              - nienawidzę gdy pornosy mają fabułę, nudzę się wtedy i przewijam
                              - nie lubię w pornosach ślicznej muzyczki, ujęć z oddali, lubię ostre zbliżenia na ci.pę i ku.tasa, anal, spusty do ust, mam ulubione pozycje, lubię w filmach ostre rzeczy typu bondage, electro, fucking machine, przemoc
                              - fantazjuję o mega chorych rzeczach, przy których gwałt jest pikusiem
                              - nie znoszę profesjonalnych pornosów z profesjonalnymi aktorami, lubię niedoskonałości, lubię amatorszczyznę, bo wtedy wiem, że to prawdziwe

                              spełnieniem marzeń erotycznych NIE JEST dla mnie "słodkie połączenie ciał i dusz" z miłością życia, nie rozumiem dlaczego kobiety piszą że najlepszy seks jest delikatny, romantyczny, pełen zaufania, z patrzeniem w oczy.... co to ma wspólnego z podnieceniem?"

                              to jest cytat ,
                              ale przedstawiam tutaj jako uzmysłowienie,
                              że kobiety TAK MAJĄ, miewają

                              może niektórzy odrobią lekcję
                              i znajdą sie we współczesnym społeczeństwie.


                              pozdro!
                              • that.bitch.is.sick Re: Potrzeba poligamiczności 27.10.11, 11:07

                                to jest cytat ,
                                > ale przedstawiam tutaj jako uzmysłowienie, "
                                że kobiety TAK MAJĄ, miewają

                                To co to ma być, też cytat z tego wątku

                                "tzn.że wszystkie żony też lubią robić loda, a skoro kochają swoich mężów to powinny go robić nawet z większym zaangażowaniem niż obca baba.>"

                                To wyjaśnij mi o co idzie? Skoro fantazjują, to co mają za problem z zaangażowaniem podczas seksu oralnego? Tudzież pretensje do "mężów" że oni tego chcą?
                                To niby rozdźwięk między sferą sacrum i profanum, czy jak:)?

                                Chyba nie potrafię się odnaleźć w tym stricte "nowoczesnym" społeczeństwie..;)
                                • sisi_kecz Re: Potrzeba poligamiczności 27.10.11, 11:13
                                  oj ,bo nie wszystkie są wyzwolone

                                  ;)

                                  kwestia estetyczno- preferencyjna poza tym,

                                  a nade wszystko,
                                  co innego fantazjować, a co innego zmieścić w ustach co poniektóre okazy

                                  ;)
                                  • that.bitch.is.sick Re: Potrzeba poligamiczności 27.10.11, 11:23
                                    sisi_kecz napisała:

                                    > oj ,bo nie wszystkie są wyzwolone
                                    >
                                    > ;)
                                    >
                                    > kwestia estetyczno- preferencyjna poza tym,

                                    No tak ale minetkę to by chciały;)? Czy tylko po bożemu robi się u nich w domu i w celach prokreacyjnych? To nic dziwnego że jest problem z seksem..
                                    >
                                    > a nade wszystko,
                                    > co innego fantazjować, a co innego zmieścić w ustach co poniektóre okazy

                                    Nieładnie. Chciałabyś aby facet podczas penetracji ci wyjechał:" nie satysfakcjonuje mnie twój gigantyczny otwór ale nie bierz kochana tego do siebie to kwestia estetyczno-preferencyjna:).."?
                                    ;)
                                    • sisi_kecz Re: Potrzeba poligamiczności 27.10.11, 11:47
                                      Chciałabyś aby facet podczas penetracji ci wyjechał:" nie satysfakcj
                                      > onuje mnie twój gigantyczny otwór ale nie bierz kochana tego do siebie to kwest
                                      > ia estetyczno-preferencyjna:).."?'

                                      jezeli by tak było z tym "otworem",
                                      no to fakt jest faktem,
                                      ci panowie od grubaśnych czy długich penisów też są faktem,
                                      natomiast co innego jest usłyszeć taki tekst, bo zaangażowany uczuciowo, bądź po prostu delikatny partner/ka nie wyjeżdżają z czymś tak bezpośrednim.
                    • sisi_kecz Re: off o Chińczykach 27.10.11, 10:59
                      Ależ nie!
                      dlaczego niby nie możemy się siarczyście pokłócić,
                      za kudły i do budyniu ?

                      ej, noooooooooooooo

                      ;)
                • aandzia43 Re: off o Chińczykach 26.10.11, 21:02
                  Problem z tym jest taki że jeszcze bardziej ohydne
                  > niż sam pornobiznes jest dla mnie czysto estetyczne oburzenie osób takich jak s
                  > ymmetristall czy jak mu tam, które nie ma nic wspólnego z moralnością czy zwykł
                  > ym ludzkim współczuciem. To sama pogarda dla produktu, ponieważ nie jest dostat
                  > ecznie sterylnie zrobiony

                  Oooo :-O doprawdy? Bardzo ciekawe, jakżeś to wydedukowała?
                  • that.bitch.is.sick Re: off o Chińczykach 27.10.11, 10:03
                    aandzia43 napisała:

                    > Oooo :-O doprawdy? Bardzo ciekawe, jakżeś to wydedukowała?
                    >
                    Hę?! No jakto przecież ten tchórzliwy konformista, epatuje swoją historią i analizą samooszukiwania czytelników forum już od dwóch lat conajmniej. Pomijając że współczuję jego żonie której należałoby to wszystko pokazać, to istotnie twoje kulinarne porównanie było trafne dla tego smutnego przypadku i jego wypowiedzi.
      • asdaa Re: dobry dokument o porno 21.10.11, 21:03
        tu jest z tłumaczeniem:
        www.iplex.pl/szukaj/?q=od+9+do+17
      • vitek_1 Re: dobry dokument o porno 22.10.11, 01:43
        niemiecki dokument o porno... to nie brzmi zachęcająco
        ale niech tam, ściągam
        • vitek_1 Re: dobry dokument o porno 24.10.11, 02:34
          Obejrzałem, nic takiego.

          Wiecie dlaczego oglądam porno? Bo to jest dla mnie jak podglądać inny, lepszy świat. Świat w którym posuwa się zawsze chętne panienki w pięknych włoskich willach, na marmurach, w otoczeniu palm i basenów. A co ja mam? 40+ lat i mieszkam w brzydkiej chałupie w kraju w którym przez 300 dni w roku niebo jest zasnute chmurami, a przez 200 dni wieje tak że trudno wyjść z domu (w niektóre dni wieje i jest pochmurno). Dnie spędzam w nudnej pracy po to żeby raz w miesiącu wziąć jałmużnę która starczy na opłacenie czynszu i rachunków za brzydką chałupę, kupienie najtańszego żarcia w supermarkecie i zbiornika paliwa żeby móc jeździć do pracy przez następny miesiąc. I wiem że tak będzie wyglądało moje życie do grobowej deski, na którą trafię pewnie prosto z roboty bo emerytury to raczej nie doczekam (przez ten czas kochany rząd zdąży podnieść wiek emerytalny co najmniej do 75 lat a tyle raczej nie dożyję z moją cukrzycą). Nie ma wyjścia, nie ma ucieczki. Nie jestem niepełnosprawnym żeby rząd fundował mi darmowe mieszkanko w jakimś domu opieki gdzie dbały by o mnie śliczne pielęgniarki. Co zostaje żeby nie zwariować? Obejrzeć pornlolka :)
          • zamysloneniebo Re: dobry dokument o porno 24.10.11, 23:56
            O, a Vitkowi się jeszcze nie znudziło :)


            Jeśli chcesz włożyć minimum wysiłku w poprawę swojej sytuacji (albo faktyczną poprawę, albo zmianę nastawienia do życia, które nie jest wcale straszne), to faktycznie, zostaje obejrzeć porno.
            Ale zaraz... właściwie to co to zmienia? Przez chwilę popatrzysz sobie na świat, który jest poza Twoim zasięgiem, na bajeczkę, którą ktoś wymyślił i co dalej? Cokolwiek to zmienia? Oprócz utwierdzania się w przekonaniu, że wszędzie jest tak wspaniale, a tylko u Ciebie do dupy?
            • sisi_kecz Zamyślone 25.10.11, 12:56
              a możesz zapytać vitka na osobnym wątku, co tam słychać w jego depresji?

              akurat vitkowych offów sobie nie życzę,
              więc proszę o zaniechanie tutaj dysksji o jego życiu.

              duze pozdro!
              • efi-efi Re: Zamyślone 25.10.11, 15:43
                Vitek, a ja mam 300 dni w roku pier...ne słońce!
                W tej chwili jest 29 stopni i niby mam to uznanć za normalkę ?
                25 października to powinno piździć, a rano ma być mgła, a nie cholerne słoneczko.

                A porno uważam za nudę , jak każdą telenowelę, jedno i to samo w koło Macieju , dalszy ciąg się zna. I jak każda telenowela pokazuje nieprawdziwy świat.

                Kiedyś na spotkaniu samych babeczek przeprowadziłam ankietę odnośnie jednego STAŁEGO elementu porno-filmu . Robienia loda.
                Z 12 kobiet , w wieku 26 - 45 , jedna jedyna stwierdziła, że lubi robić loda, cztery odpowiedziały , że im to rybka , ani ziębi, ani grzeje, a siedem, że nienawidzą tego robić.
                Ankietowane określiłabym jako osoby otwarte , bez kompleksów, wykonujące ciekawe zawody, spełnione życiowo.

                Ale oczywiście jak ktoś chce to może wierzyć , że "prawdziwa" kobieta o niczym innym nie marzy tylko żeby ją ogier pokrył w różne miejsca, a potem skończył na jej twarzy lub w ustach.
                • zamysloneniebo Re: Zamyślone 25.10.11, 16:00
                  Jak sobie życzysz Sisi.
                  Właściwie, nawet w oddzielnym pytać chyba nie będę, bo to musiałyby być pytania retoryczne, nie wierzę, żeby odpowiedź mnie zaskoczyła...


                  A co do dokumentów o porno, to oglądałam "Porno od 9 do 17", ale jakoś nieszczególnie mnie zaskoczył, zszokował, a tym bardziej zachwycił.

                  Może zaproponowany przez Ciebie, Sisi, jest bardziej godny uwagi.


                  Tak trochę na marginesie, ale także w kwestii dokumentów traktujących o seksie jako sposobie zarobkowania, to znacznie bardziej zaskakujący i wywołujący emocje, jest polski film o licealistkach, które sypiają ze starszymi facetami za kasę, właściwie są tzw galeriankami.
                  Oglądając go, naprawdę zdziwiłam się, że w Polsce został zrobiony taki film. A gdyby już rodzice się dowiedzieli... dziewczątka pokazują twarze i opowiadają o tym, co robią. Pokazują nawet facetów sponsorów (twarze zakryte) w łóżku z dziewczynami.

                  Tak naprawdę, bardziej zniesmacza mnie to, co te dziewczyny robią ze swoim życiem, niż pornobiznes, pokazany w wymienionym wyżej (niemieckim ? ) dokumencie.
                  • zamysloneniebo Re: Zamyślone 25.10.11, 16:03
                    Przykre jest to, jakie są pierwsze seksualne doświadczenia tych młodych dziewczyn i jakie, już w tym wieku, mają do niego podejście. I nie uważają, że się "puszczają",. jak same mówią, bo "my się szanujemy, nie puszczamy się za darmo, cenimy się, bierzemy za to pieniądze".
                    • sisi_kecz Re: Zamyślone 25.10.11, 16:19
                      dzisiaj pieniądz jest bogiem,
                      tak je wychowano
                      tak uważają rówieśnicy,
                      takie mamy minusowe efekty transformacji ustrojowej

                      pozdro!
                  • gomory Re: Zamyślone 26.10.11, 16:29
                    > Oglądając go, naprawdę zdziwiłam się, że w Polsce został zrobiony taki film. A
                    > gdyby już rodzice się dowiedzieli... dziewczątka pokazują twarze i opowiadają o
                    > tym, co robią. Pokazują nawet facetów sponsorów (twarze zakryte) w łóżku z dziewczynami.

                    Sadze, ze te laski pierwsze co zrobily to daly znac rodzicom, ze graja w filmie :).
                    To byl paradokument - oznacza to, ze wystepuja w nim aktorzy, odtwarzajacy z gory zalozony scenariusz. Cos jak Sędzia Anna Maria Wesołowska. Wiec nie ma co rozpaczac nad moralna kondycja wystepujacych tam osob ;).
                • sisi_kecz Re: Zamyślone 25.10.11, 16:16
                  jedna jedyna stwierdziła, że lubi robić loda, '

                  bym powiększyła pulę lubiących w tej ankiecie.

                  z takich rzeczy, które są most viewed na porno stronach, a które mnie nie przekonują jest piss, jakieś dziwaczne picie spermy z kieliszka i oblizywanie fi..ta po analu przez anal-izowaną,
                  i plucia, ślinienia sie nienawidzę, yyyyy ble,

                  ale oral facetowi, to jest moje most wanted activity in bed.

                  :)
                  • kutuzow Dane z 5000 recenzji wizyt u profesjonalistek (UK) 25.10.11, 16:35
                    Jak jesteśmy w tematyce ankiet i statystyk, to może zainteresuje Was zestawienie które zrobił pewien artysta na potrzeby swego projektu. Szczególnie ciekawie wygląda "lista życzeń" czyli tego co jest najczęściej praktykowane w czasie takich wizyt u Pań Lekkich Obyczajów.

                    jonmillward.com/blog/attraction-dating/dirty-words-analysis-of-call-girl-reviews/
                    Jak zerkniecie do tabelki to "Oral" jest na pierwszym miejscu, nic dziwnego że często występuje w pornolach.
                    • sisi_kecz Re: Dane z 5000 recenzji wizyt u profesjonalistek 25.10.11, 17:11
                      wiadomo, że porno jest biznesem, zatem produkuje taki towar, na jaki jest zbyt.
                      jest mainstream i są produkcje niszowe i jest podziemie czyli snuff porno.

                      która mężatka oferuje to wszystko w pakiecie?

                      ;)
                      • efi-efi Re: Dane z 5000 recenzji wizyt u profesjonalistek 26.10.11, 16:29
                        kutuzow napisał:
                        >>Jak jesteśmy w tematyce ankiet i statystyk, to może zainteresuje Was zestawienie które zrobił >>pewien artysta [..]
                        >>"Oral" jest na pierwszym miejscu, nic dziwnego że często występuje w pornolach.

                        - Rozumiem , że panów akurat ten zakres usług szczególnie kręci, nie polemizuję z tym.
                        Natomiast większość panów z tego forum upiera się (temat wraca jak bumerang), że skoro aktorki porno i prostytutki robią tego loda z uśmiechem na ustach , ba , nie mogą wręcz się bez tego elementu obejść - tzn.że wszystkie żony też lubią robić loda, a skoro kochają swoich mężów to powinny go robić nawet z większym zaangażowaniem niż obca baba.
                        A jak tego nie lubią to są po prostu złe kobiety.
                        • urquhart Złudzenia 26.10.11, 17:55
                          efi-efi napisała:
                          > Natomiast większość panów z tego forum upiera się (temat wraca jak bumerang), ż
                          > e skoro aktorki porno i prostytutki robią tego loda z uśmiechem na ustach , ba
                          > , nie mogą wręcz się bez tego elementu obejść - tzn.że wszystkie żony też lubią
                          > robić loda, a skoro kochają swoich mężów to powinny go robić nawet z większym
                          > zaangażowaniem niż obca baba.
                          > A jak tego nie lubią to są po prostu złe kobiety.

                          Zasadniczo niektórzy mają złudzenia że jak żona wciska kit że kogoś "kocha", ba choćby lubi to z usmiechem na ustach robi temu komuś przyjemność, zwłaszcza jeżeli ona niewiele lub nic kosztuje.
                          No ale wszystko rozbija się o drobiazg który się tu przewinął w wątku Sis "Że te kobiety godzą się na seks" . Zachęcajaco i atrakcyjnie do seksu jaj zdaniem wyglądało może z 1% facetów, a poruchac chciałby niemal każdy.
                          A dalej to już jest jak to powiada Wojciszke w mojej stopce poniżej.
                          -
                          Związek to wymiana seksu za dobra? - W sensie biologicznym. Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo, mężczyźni muszą za niego płacić: miłością, zaangażowaniem, uczuciami, szacunkiem, w najgorszym wypadku - pieniędzmi. Oczywiście najlepiej, aby wszystko to było naraz (prof. Bogdan Wojciszke)
                          • mujer_bonita Re: Złudzenia 27.10.11, 09:48
                            urquhart napisał:
                            > Zasadniczo niektórzy mają złudzenia że jak żona wciska kit że kogoś "kocha", ba
                            > choćby lubi to z usmiechem na ustach robi temu komuś przyjemność, zwłaszcza je
                            > żeli ona niewiele lub nic kosztuje.

                            'Zwłaszcza, jeżeli ona niewiele lub nic nie kosztuje'. To oczywiście napisał facet :)
                            • urquhart Re: Złudzenia 27.10.11, 09:54
                              mujer_bonita napisała:
                              > 'Zwłaszcza, jeżeli ona niewiele lub nic nie kosztuje'. To oczywiście napisał fa
                              > cet :)

                              Rozwiniesz Bonitka co napisałaby zatem kobieta?
                              (Jak kosztowne jest zrobienie loda?)
                              • mujer_bonita Re: Złudzenia 27.10.11, 15:26
                                urquhart napisał:
                                > Rozwiniesz Bonitka co napisałaby zatem kobieta?
                                > (Jak kosztowne jest zrobienie loda?)

                                Zrób to porozmawiamy ;)
                                • urquhart Re: Złudzenia 29.10.11, 21:13
                                  mujer_bonita napisała:
                                  > urquhart napisał:
                                  > > Rozwiniesz Bonitka co napisałaby zatem kobieta?
                                  > Zrób to porozmawiamy ;)

                                  Chłopcy są powołani do robienia minetki i sikania na stojąco nie wiem czy słyszałaś :)
                                  Ale rozumiem że podchodzisz do tematu ambitnie skoro się tak cenisz...
                                  ujarani.pl/12434
                                  • sisi_kecz Re: Złudzenia 31.10.11, 09:49
                                    ten filmik jest okropny, aż mi słabo na myśl o jej strunach głosowych i ścianach przełyku.
                                    laska ma chyba nie po kolei w glowie.

                                    Specjalnie ogladąłam gejowskie porno w tym celu, zeby zobaczyc czy faceci potrafiliby zrobic to, czego smai oczekują.
                                    Potrafią, piekne lody odstawiają z pełnym zaangażowaniem.
                                    Róznicę zauważyłam tylko taką, ze częściej przy tym kucają niż klękają.

                                    pozdro!
                                    -
                                    Co do lenistwa mężczyzn, to fakt, ciągnie nas w odróżnieniu od kobiet potrzeba doświadczania pustki i niektórzy nazywają to "boskiego pierwiastka", do którego jest niezbędne wyciszenie i odizolowanie się. by urquhart
                                  • mujer_bonita Re: Złudzenia 31.10.11, 12:55
                                    urquhart napisał:
                                    > Chłopcy są powołani do robienia minetki i sikania na stojąco nie wiem czy słysz
                                    > ałaś :)
                                    > Ale rozumiem że podchodzisz do tematu ambitnie skoro się tak cenisz...

                                    To nie jest kwestia cenienia 'się' tylko starego jak świat niedoceniania innych. Tak samo można by napisać: 'Ile kosztuje opuszczenie klapy w wc czy pamiętanie o rocznicy'? 'Nic' kosztuje zawsze to, co uważamy, że inni powinni robić dla nas.
          • lajlah Re: dobry dokument o porno 28.10.11, 14:09
            Wiesz co vitek, może niepotrzebnie zaczynam, bo jak dotąd pięknie się omijaliśmy na forum, ale dostrzegam w twoim poście pewien talent literacki. To, co napisałeś całkiem nieźle się czyta (ten pesymizm z taką nutą gorzkiej ironii, niezłe)
            Może jakiś felietonik w prasie polonijnej, nie żartuję.
    • urquhart dobry żart o porno: 27.11.11, 09:55
      ujarani.pl/11771
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka