sabat-77
12.03.13, 20:10
Widzę, że przekomarzanki kitty i coffeiny bezlitośnie zarżnęła administracja, a zawiązywał się ciekawy wątek, postanowiłem wrzucić na główną swój post.
To najważniejszy temat tego forum, szkoda że zniknął.
"hello-kitty2 napisała:
> coffei.na napisała:
>
> > założyć worek pokutny i żyć w celibacie :)
>
> Aha czyli tak, ja przeczuwalam. Przypominam, poglad: "jako kochajaca kobieta po
> winna okazac wiecej zrozumienia" nie jest moj."
Kitty, jeśli mowa o sytuacji, gdy facet zupełnie nie ma erekcji i nie ma możliwości odbycia stosunku, to jeśli ON kocha, to imo powinien dać jej alternatywę. Odejść, znaleźć kogoś, dokonać wyboru. A ponieważ ludzie nie są tacy sami, nie możemy mieć pewności, że mimo wszystko jej aktem woli będzie zostać. Świat nie kręci się dla każdego wyłącznie wokół dupy, seks jest w większości wypadków jednym z elementów związku, wcale niekoniecznie najważniejszym.
Ale jeśli ma jakieś tam problemy, niekoniecznie wielkie, ale je zwalcza, pracuje nad sobą i nie chowa głowy w piasek - to owszem, można spodziewać się większej wyrozumiałości niż wobec kochanka na one night stand.
Podobnie jak można spodziewać się od męża wyrozumiałości wobec żony, która znajduje siły raz w tygodniu, albo ciut rzadziej, nie umie robić minety jak luksusowa prostytutka, czy też nie wygląda nago jak Jessica Alba.
Oczywiście - nikt nas na siłę w związku nie trzyma. Ale to co komu dany związek daje każdy musi ocenić sam i samodzielnie się wobec tego określić.