Dodaj do ulubionych

Karty przy orderach.

15.05.13, 08:18
yoric napisał:

> Jedna z rad pick-up artists to jest żeby nigdy nie pokazywać, że jest cięż
> ko o seks, bo kobieta tego nie zrozumie i pomysli, że musi być z tobą coś poważ
> nie nie tak.

Nawiązując - może wspólnie ustalimy takie "top ten" rzeczy, o których mężczyzna nigdy nie powinien mówić kobietom, bo te i tak go nie zrozumieją ?

Krótko mówiąc - jak kształtować wizerunek mężczyzny erotycznego sukcesu ?
Obserwuj wątek
    • zawle Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 08:33
      Zacznijmy...
      1. Facet cytujący sam siebie.
      2. Facet zwalający na kobietę winę za swoje braki/bóle/niepowodzenia.
      3. Facet w słusznym wieku opowiadający jak lecą na jego urok nastolaty.
      4. Facet gadający o kasie. Że ma dużo/że ma mało.
      5. Cham wymagający od kobiety subtelności.
      6. Facet zapewniający o własnych walorach ( jestem silny, zdrowy, wysportowany, kobiety uwielbiają ze mną chodzić do łóżka, jestem samcem alfa i temu podobne).
      7. Facet walący stereotypami- uboga zdolność samodzielnego myślenia.
      Tak na dobry początek.


      Swoją drogą, wcale mnie nie ciekawi co zrobić aby ukształtować wizerunek kobiety erotycznego sukcesu...
      • sabat-77 Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 09:44
        dzieki. wychodzi na to, ze lepiej nie mowic zbyt wiele o sobie, byc tajemniczym, pozwalajac kobiecie budowac swojej wyobrazni jakis wyidealizowany wizerunek przyszlego i aktualnego partnera.
        przede wszystkim nie mowic zle o sobie i o kobietach, a takze unikac nieszczerych przechwalek.
        Przestan dzialac jednostajnie, porozmawiaj o Einsteinie :)
      • sabat-77 Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 09:49
        co do ksztaltowania wizerunku - mam zamiar zalozyc sobie w najblizszym czasie konto na jakims portalu randkowym, stad moja potrzeba zebrania wiekszej ilosci danych.
        • gomory Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 10:10
          Wow... mocne :).
          Będziesz szukał konkretnie na wtykanie czy żeby nową rodzinę zakładać? Czy co tam los raczy podesłać?
          Nie czytam żadnego bloga, ale jakbyś założył opisującego swoje przygody z portalówkami, byłbym jednym z najwierniejszych fanów. Po cichu mam nadzieję, że nie poskąpisz wiadomości z tego frontu.
          Mojej ciekawości nie odstrasza nawet jeśli okażesz się prawdziwym diabłem w przebraniu ;).
      • gomory Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 09:55
        Czyli generalnie powinienem być tajemniczy? Bo jak się wygadam, że magiczne runy na moich palcach rozdmuchują żar podniecenia, to na bank jestem skończony? Mitoman wierzący w czary ;).
        Lepiej morda w kubeł, przebiec rękoma po ciele i oto jestem! Twoje najdziksze marzenie :). Biorę to co pragnę i pożrę Ciebie całą. Tak?
        • kutuzow Tajemniczość - cyt. z felietonu Mellera (Newsweek) 15.05.13, 11:42
          gomory napisał:

          > Czyli generalnie powinienem być tajemniczy?

          skojarzyło mi się z fragmentem felietonu Mellera:

          "Wchodzi do kawiarni kobieta, a tam oparty seksownie o bar przystojny mężczyzna, po męsku nieogolony, lekko zblazowany, papieros w kącie ust, magnetyczne spojrzenie. No i poszło! Burza hormonów, tajfun w łóżku. kilka miesięcy później ta sama kobieta wchodzi do baru, a on jak ten łach ostatni znowu opiera się o ten bar, jak popapraniec jakiś, jak dupa wołowa, znowu się nie ogolił, znowu się papierochami krztusi i znowu to bezmyślne tępe spojrzenie, Nie wytrzymała, rzuciła nieudacznika."

          Moim zdaniem ta anegdota więcej mówi o kwestii "listy porad" niż cała ta dyskusja tutaj.
          • kag73 Re: Tajemniczość - cyt. z felietonu Mellera (News 15.05.13, 11:52
            To tylko fascynacja nowym i jej chcica, ot co.
            Po czasie ona zaspokojona a facet stal sie nudny, stad juz nie podoba sie to "zaniedbanie".
          • bgz0702 Re: Tajemniczość - cyt. z felietonu Mellera (News 16.05.13, 22:02
            Coś w tym jest.to co nas kęci na poczatku z czasm staje się męczące i nudne. Człowiek musi ewoluować, mężczyzna tez ;)
    • kaczon Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 10:30
      sabat-77 napisał:
      > Krótko mówiąc - jak kształtować wizerunek mężczyzny erotycznego sukcesu ?

      Zawracanie kijem Wisły. Podobno 40% kobiet nie chce seksu, nawet gdy są w małżeństwie. Ale te pozostałe 60% nie ma takich zahamowań. Znajdź sobie taką, która lubi ten sport. Wystarczy wtedy naprawdę polubić tę kobietę i nie będziesz musiał udawać i tworzyć wizerunek, a kobieta też Cię będzie uwielbiać.
      Miałem kilka związków, najdłużej byłem z kobietą, która nie lubi seksu, ma wątpliwości co do swojego ciała, wątpliwości co do partnera, jakieś wymyślone choroby. Nigdy więcej!
      Kobieta zainteresowana sama zaprosi do domu i do sypialni, o ile będzie się czuła bezpiecznie.
      • kag73 Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 10:34
        "Kobieta zainteresowana sama zaprosi do domu i do sypialni, o ile będzie się czuła bezpiecznie."
        Otoz. Albo przynajmniej DA sie zaprosic do domu i do lozka, nawet sypialni miec nie trzeba:)
      • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 10:58
        Kobieta zainteresowana sama zaprosi do domu i do sypialni, o ile będzie się czuła bezpiecznie.

        Podoba mi się takie spojrzenie na sprawę.

        Trzeba być sobą, nie picować, a kiedy ta osobowość odpowiada kobiecie things happen, Sabbath!
        • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 11:05
          Donald Tusk taki jest!:)
        • gomory Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 11:22
          > Trzeba być sobą, nie picować

          Może udzielasz takiej rady z perspektywy gościa który owija kobiety wokół palca. Tutaj nawet piekielna kotka gotowa byłaby chłeptać mleczko z Twojej dłoni ;).
          Ale jeśli bycie "sobą" daje seksualnie tylko badanie gładkości skóry własnego penisa, to chyba jest coś do podpicowania w osobowości?
          Nie chodzi o to by kłamać o ślubie na 100 osób i 20 centymetrowym sprężynowcu, ale by ładnie i zgrabnie siebie przedstawić. Yoric udowadnia, że tego można się NAUCZYĆ.
          Więc może nie kneblujmy kobiet, nim nie powiedzą jak to sobie wyobrażają. Jeśli się okaże, że wiemy lepiej co im się podoba, to się z tym zawsze zdąży ;).
          • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 12:36
            Jest taki bestseller The Art of Seduction Greene'a, czytałem to parę lat temu. Z tego co pamiętam tych stylów uwodzenia jest multum. Moim zdaniem należy rozpoznać swój w 1-2 może 3 z nich i co dalej? Niewiele dalej będzie bez talentu
            • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 20:31
              Prawda jest taka, że tylko real value się liczy na koniec analizy; czy ta kobieta chciałaby być z tobą długo, jeśli tak, to bycie krótko przychodzi bez trudu...
              • sabat-77 Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 20:39
                loppe napisał:

                > Prawda jest taka, że tylko real value się liczy na koniec analizy

                Tak, po stokroć tak.
                Ale jeśli kobieta jest głupsza od mężczyzny, to może dać się zwieść jego kłamstwom. I w tym momencie to co wyjdzie jej jako "real value" na koniec równania może mocno odbiegać od stanu faktycznego :)
                • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 20:43
                  To są skomplikowane procesy których ja nie rozumiem do końca, nigdy ich nie zrozumiemy, bo wiele z nich odbywa się w nieświadomej części umysłu. Kochanie to nie jest analizowanie...
                • mojemail3 Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 21:20
                  sabat-77 napisał:
                  (...)"Ale jeśli kobieta jest głupsza od mężczyzny"

                  Tak, zdecydowanie najlepszy układ męsko-damski...A jak często spotykany;-)

                  Najmi
              • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 21:48
                dokładniej - z kimś takim jak ty
                • mojemail3 Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:22

                  loppe napisał:

                  > dokładniej - z kimś takim jak ty

                  Loppe, doprawdy nie wiem, czym ci się tak strasznie naraziłam,że mi od głupich wymyślasz, ale jest to odzywka na poziomie przedszkolaka.

                  Najmi
                  • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:33
                    mojemail3 napisała:

                    >
                    > loppe napisał:
                    >
                    > > dokładniej - z kimś takim jak ty
                    >
                    > Loppe, doprawdy nie wiem, czym ci się tak strasznie naraziłam,że mi od głupich
                    > wymyślasz, ale jest to odzywka na poziomie przedszkolaka.
                    >
                    > Najmi


                    Najmi, rzuc okiem na podlinkowanie, to w ogole nie było do Ciebie, przedszkolaku ha ha ha
                    • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:38
                      Ten śmiech właściwie bez sensu, męczysz mnie już...
                      • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:39
                        Drugi raz w ciągu 3 dni wchodzisz od czapy...
                    • mojemail3 Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:45
                      sabat-77 napisał:
                      (...)"Ale jeśli kobieta jest głupsza od mężczyzny"
                      mojemail3 napisała:
                      Tak, zdecydowanie najlepszy układ męsko-damski...A jak często spotykany;-)
                      > loppe napisał:
                      > > > dokładniej - z kimś takim jak ty
                      mojemail3 napisała:
                      > > Loppe, doprawdy nie wiem, czym ci się tak strasznie naraziłam,że mi od gł
                      > upich
                      > > wymyślasz, ale jest to odzywka na poziomie przedszkolaka.
                      Loppe napisał:
                      > Najmi, rzuc okiem na podlinkowanie, to w ogole nie było do Ciebie, przedszkolak
                      > u ha ha ha

                      Sorry Loppe, żle to zrozumiałam i nieco się zaperzyłam...Ale miałam ciężki dzień i 300 km do przejechania...Poza tym nie znoszę formuły "drzewka" i czytam forum "od najnowszego"...

                      A do mistrzów autokreacji, co z tego wszystkiego jesli i tak potem leżycie z piwem przed tv albo siedzicie z piwem przed kompem...Mój to jeszcze ma kartę wędkarską...
                      Ale ogólnie nie narzekam, miło mieć czas dla siebie;-)
                      • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:46
                        Całusek Najmi:)
      • jesod Kobieta zainteresowana 15.05.13, 11:12
        kaczon napisał:
        > Kobieta zainteresowana sama zaprosi do domu i do sypialni, o ile będzie się czu
        > ła bezpiecznie.

        Mało tego.
        Jak będzie bardzo otwarta i przyjazna mężczyźnie erotycznego sukcesu to już na drzwiach wejściowych umieści tabliczkę: "sypialnia - drugie drzwi po lewej". :)
        • loppe Re: Kobieta zainteresowana 15.05.13, 11:23
          Przy okazji, jak to widzicie - pierwsza wizyta u niej w domu, pierwszy całuje on czy gospodyni jednak?
          • triss_merigold6 Re: Kobieta zainteresowana 15.05.13, 11:59
            Rzucają się na siebie, ledwie zamknąwszy drzwi.
            • jesod Re: Kobieta zainteresowana 15.05.13, 12:10
              triss_merigold6 napisała:
              > Rzucają się na siebie, ledwie zamknąwszy drzwi.

              No, nieeee... Najpierw się obwąchują. :)
              • triss_merigold6 Re: Kobieta zainteresowana 15.05.13, 12:16
                Obwąchują się podczas pierwszych paru minut rozmowy, mnie się musiał podobać zapach faceta żeby w ogóle spojrzeć na niego nie-po-koleżeńsku, to co mówił i jak mówił nie miało w gruncie rzeczy w tym momencie większego znaczenia.
    • mojemail3 Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 10:33
      Nie opowiadać o swoich doświadczeniach seksualnych, ani że małe ani że ogromne...ja osobiście tego nie lubię, zresztą po co i na co komu takie info, i tak wszystko wychodzi w działaniu...( doświadczenie lub jego brak)
      Poczucie humoru, takie pozytywne nastawienie do życia, zawsze ujmuje, czy u 20 czy u 80 latka:)
      Hej!

      Najmi
    • triss_merigold6 Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 11:57
      To widać. Niewyuczalne dla teoretyków, praktycy po prostu wiedzą.
      Po prostu widać, który facet miał dużo kobiet, baby same na niego lecą i ma markę.
      • jesod Po prostu widać 15.05.13, 12:17
        triss_merigold6 napisała:
        > Po prostu widać, który facet miał dużo kobiet, baby same na niego lecą i ma mar
        > kę.

        Tę manierę da się szybko u faceta zauważyć.
        Ale... czy każda baba (kobieta?) chce być rzeczywiście następna w tej kolejce? Tu miałabym duże wątpliwości... Z czego to niby miałoby wynikać?
        • triss_merigold6 Re: Po prostu widać 15.05.13, 12:21
          - z chęci bycia tą jedyną, która usidli samotnego jeźdźca/wilka/orła w stepie szerokim
          - z gwarancji na dobrą zabawę bez zobowiązań i ryzyka stalkingu ze strony faceta
          • jesod Re: Po prostu widać 15.05.13, 12:52
            triss_merigold6 napisała:
            > - z chęci bycia tą jedyną, która usidli samotnego jeźdźca/wilka/orła w stepie s
            > zerokim

            A jeśli ona, owszem, chce być tą jedyną, ale nie ma żadnych zapędów do usidlania, będąc przekonana, że to akurat powinna dostać w ofierze, jako dobrowolny akt oddania?
            Nie interesuje jej samotny jeździec/wilk/orzeł w stepie szerokim, kochający ponad wszystko siebie, przestrzeń i swoją (niczym nie ograniczoną) wolność. :)

            Osobiście dzielę rodzaj żeński na: babochłopy, baby, kobiety i kobietki... Każda z nich będzie miała inną motywację i będzie dokonywać innych wyborów.

            triss_merigold6 napisała:
            > - z gwarancji na dobrą zabawę bez zobowiązań i ryzyka stalkingu ze strony faceta

            Nigdy nie można być niczego w stu procentach pewnym.

    • triss_merigold6 Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 12:11
      Nieodzownym elementem wizerunku mężczyzny erotycznego sukcesu jest jego potwierdzalne tj. dające się zweryfikować doświadczenie i swoboda w kontaktach z kobietami. Sam bajer to za mało, aczkolwiek kto ma dobry bajer ten r..a za frajer.
    • rekreativa Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 14:18
      Trzech rzeczy unikać:
      -przechwałek (bo ja, to wiesz, mam to, to i owo, zarabiam tyle i tyle, w zeszłym tygodniu byłem tu i ówdzie, znam tego i tamtego itd.), - facet erotycznego sukcesu ma "to coś", nie musi bez przerwy rozpościerać ogona :)
      -nadawania na kobiety (na byłą, lub ogólnie) - Ty pewnie też nie miałbyś ochoty na facetkę, która każdym swoim zdaniem daje do zrozumienia, że najchętniej to by wszystkim kolesiom fiuty poobcinała, bo to niewarte splunięcia świnie i debile.
      Facet sukcesu erotycznego LUBI kobiety i ich towarzystwo.
      -szczegółowego opowiadania o swoich niepowodzeniach życiowych (trudno uwierzyć, ale są tacy) - to chyba nie potrzebuje komentarza.

      To oczywiście "rady od parady" na pierwszy szturm, bo jakby już do czegoś doszło, to strategia na konkretna babkę może przybrać specyficzne formy.
    • potwor_z_piccadilly Re: Tak, dla wiadomości 15.05.13, 22:30
      Sabat, przyjacielu.
      Jeśli spotkałeś się z radą typu, karty przy orderach, to rada ta nie dotyczy relacji on/ona, lecz relacji, Ty/zewnętrzni drapieżcy co to czyhają na Twoje. Oczywiście związek z relacją on/ona jest, tyle że pośredni. Ot, chodzi o to czy w oczach partnerki jesteś pierdołą, co to, gdzie nie pójdzie, to go oszwabią, czy twardo stojącym na ziemi, rozsądnym facetem. Takim co to potrafi wszelkiej maści wydrwigoszom zakomunikować "posłuchajta Barry White,a i spadajta".
      Pozdrawiam.
      • sabat-77 Re: Tak, dla wiadomości 16.05.13, 07:27
        Potworze mój drogi :)

        Operatywność życiowa i sukces towarzyski czasem idą w parze, a czasem nie.
        Teoretycznie wydają się one być ze sobą związane, ale w praktyce na jeden lub drugi rzutują różne grupy kompleksów, które mogą człowieka blokować. Przykład:
        Niski wzrost, znaczna nadwaga, szczególnie nieatrakcyjny wygląd - mogą rzutować na sukces erotyczny - a z drugiej strony, na zasadzie sublimacji, być motorem do osiągania sukcesów na innych polach. Nie od wczoraj zauważono tzw. kompleks Napoleona, czyli pewną grupę kompensacyjnych zachowań związanych z niskim wzrostem mężczyzny. Wystarczy popatrzeć na drugi i trzeci garnitur polityków, by zauważyć jaki typ mężczyzn dąży do władzy z taką zaciekłością by się przebić na szczyt (umyślnie nie wspominam o pierwszym, bo ten podlega ocenie mediów - a mimo to... sami rozumiecie).
        Z drugiej strony - niski status społeczny, braki w wykształceniu, pochodzenie z nizin społecznych itd. mogą być rekompensowane próbami podbojów erotycznych - udanych bądź wyimaginowanych.
        Ludzie próbują się zrealizować na różnych polach.

        Nie jesteśmy monolitami, potworze z piccadily :)
        Wielu z nas ma coś z detektywa Monka. Autorytety w jednej dziedzinie potrafią być zupełnie zagubione w drugiej. Perfekcyjna niedoskonałość.

        Umysł płata nam figle, windując postrzeganie autorytetu we wszystkich aspektach życia. Chcemy wierzyć w idealnych mistrzów czy mistrzynie - ale jako istoty ludzkie jesteśmy omylni i niedoskonali. Wierzę, że krokiem w stronę tej doskonałości jest to przyjąć i zaprzestać psychologicznej obrony przed własną omylnością.

        W kontaktach z obcymi obkuwamy się pancerzami kłamstw, bo nie wierzymy byśmy sprostać naszej prawdzie. Jak silnym trzeba by być człowiekiem by sprostać samemu sobie, bez upudrowanej maski i społecznego aplauzu ?

        Świat socjalnego abstraktu, w którym żyje homo sapiens, ze swoimi skomplikowanymi grupowymi powiązaniami, jest w istocie odrealnioną schizofrenią. Mało kogo stać by sprostać rzeczywistości śmiertelnego, omylnego ssaka, pędzącego nieistotny żywot w pobliżu przeciętnej gwiazdy w mało znaczącym zgrupowaniu zwanym orientacyjnie Ramieniem Oriona. Dodajmy, w mocno prowincjonalnej i typowej galaktyce. Żywot na tyle długi by obudzić swoją samoświadomość i zorientować się w beznadziejności swego położenia, na tyle krótki jednak, by nie móc się pogodzić z bólem własnego istnienia. To nas przytłacza, toteż znajdujemy sobie tak przyziemne rozrywki, jak na przykład seks.

        Czym są jednak nasze problemy w obliczu tej nieskończonej czerni, która wędruje na nad naszymi głowami każdej nocy.

        Ale muszę Ci powiedzieć, że ja od jakiegoś czasu boję się na nią spoglądać. Powiadają, że jeśli za długo w nią patrzysz, ona zaczyna przyglądać się i tobie. :)
        • yoric Re: Tak, dla wiadomości 16.05.13, 08:25
          "Świat socjalnego abstraktu, w którym żyje homo sapiens, ze swoimi skomplikowanymi grupowymi powiązaniami, jest w istocie odrealnioną schizofrenią."

          wow! I nawet ma sens :)
          • sabat-77 Re: Tak, dla wiadomości 16.05.13, 08:47
            yoric napisał:

            > "Świat socjalnego abstraktu, w którym żyje homo sapiens, ze swoimi skomplikowan
            > ymi grupowymi powiązaniami, jest w istocie odrealnioną schizofrenią."
            >
            > wow! I nawet ma sens :)

            Yoric, rzeczy istniejace w przyrodzie realnie mozna policzyc i okreslic. Nasze uczucia, hierarchie, zaleznosci miedzy nami - istnieja wylacznie subiektywnie.
            Jesli umowimy sie, ze nadawany co roku innej osobie tytul "imbo bibmo" jest najwazniejszy na swiecie, to zaraz znajda sie gotowi by w imie zdobycia go klamac, krasc, mordowac i gwalcic.
            a ci co go nie zdobeda maja spora szanse na depresje i kompleksy :)
            • ruda_owca Re: Tak, dla wiadomości 21.05.13, 08:37
              > Yoric, rzeczy istniejace w przyrodzie realnie mozna policzyc i okreslic.

              Tak bylo kiedys, ale odkad odkryto mechanike kwantowa, to juz nie bardzo mozna tak mowic :]
        • mojemail3 Re: Tak, dla wiadomości 16.05.13, 14:07
          Sabat-77 napisał:

          "(...)Czym są jednak nasze problemy w obliczu tej nieskończonej czerni, która wędruje na nad naszymi głowami każdej nocy"

          Sabat,że też Ty nie podrywasz na te filozoficzne wywody...Choćbyś był brzydki jak sam Sartre, to powinno działać...

          Mój tata podrywał moją mamę ekonomistkę na toż własnie( studiował filozofię) oczarowana jest do tej pory choć potem proza życia, mama księgowa a ojciec firma budowlana...
          Ale powiem Ci,że moi rodzice po 65 lat mają a są wyjątkowo zadbani, w sensie tężyzny fizycznej, pływają, rower narty itp. To na pewno poprawia nie tylko ciało ale i umysł...
    • yoric Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:31
      Skoro zostałem wywołany :).

      Moja pierwsza rada jest taka, żeby mieć dobry filtr i założyć go na wypowiedzi kobiet - żeby je dobrze filtrował. Kobiety, jak wszyscy ludzie :), dokonują autokreacji przed sobą i przed światem, mówiąc - czy to koleżance, czy to na forum - "wiesz, to a to całkowicie faceta dyskwalifikuje, taki gość nie ma u mnie szans".
      Warto posłuchać, nawet zanotoać, ale absolutnie nie należy dać się nabrać, że to faktycznie tak wygląda.

      Druga rada, prosto z PUA jest taka, że generalnie nie należy zbyt gorliwie budować swojego wizerunku. Wszystko, co zdradza, że starasz się jej zaimponować, działa mocno na niekorzyść. Można bardzo subtelnie przemycać wskazówki na temat swoich zalet, ale tu trzeba ogromnego wyczucia, które pewnie przychodzi dopiero z praktyką.

      To się wiąże z naturalnością lub jej brakiem. Facet, dla którego kobiety są naturalną częścią jego życia będzie o tym mówił właśnie w sposób naturalny. Może użyć nawet tych samych słów, co gość, który udaje, a efekt będzie zupełnie inny.

      Trzy, generalnie należy unikać eksponowania swoich słabych stron (np. "jakie te moje choroby są uciążliwe, a leki drogie", "w szkole nikt mnie nie lubił"), a także usprawiedliwień ("normalnie wyglądam lepiej, ale...").
      • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:37
        Yoric: Trzy, generalnie należy unikać eksponowania swoich słabych stron

        Na wyższym pułapie włączamy swoje slabe strony do autoprezentacji, słabszy na tym polegnie, mistrz na tym wygra bingo

        :)
      • zawle Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:38
        yoric napisał: > Trzy, generalnie należy unikać eksponowania swoich słabych stron (np. "jakie te
        > moje choroby są uciążliwe, a leki drogie", "w szkole nikt mnie nie lubił"), a
        > także usprawiedliwień ("normalnie wyglądam lepiej, ale...").

        Też n ie do końca. Piękny mężczyzna opowiadający o tym że w podstawówce był gruby, profesor żalący się że polonistka w liceum uważała go za idiotę jest przesłodki:)))
        Mnie faceci na to łapią, często.
        • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:42
          :)

          no niestety, to była wiele zdradzająca luka w prezentacji Yorica
          I mean to na kiermaszu się siebie tylko zachwala, nie w nasyconej psychologią skomplikowanej współczesności
          • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:50
            ja na przykład potrafiłem napisać do dziewczyny że dziś się oglądałem w lustrze i pomyślałem - co za dziadostwo!
            • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:53
              to było oczywiście szczere
            • mojemail3 Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:56
              loppe napisał:

              > ja na przykład potrafiłem napisać do dziewczyny że dziś się oglądałem w lustrze
              > i pomyślałem - co za dziadostwo!

              To "dziadostwo" to nawet urocze, ale...coś Ty w tym lustrze oglądał?
              No i samo oglądanie się w lustrze trochę nie teges...
              Choć mój 5 latek przegląda się w lustrze i mówi: " ale ze mnie przystojniak"...
              • sabat-77 Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 06:45
                mojemail3 napisała:

                > To "dziadostwo" to nawet urocze, ale...coś Ty w tym lustrze oglądał?

                A co mężczyzna może oglądać w lustrze, czego nie ma kobieta ? :)

                > Choć mój 5 latek przegląda się w lustrze i mówi: " ale ze mnie przystojniak"...

                ... i tak mu zostanie już zawsze, tylko jak będzie 55-latkiem, to już nie będzie mu wypadało mówić tego na głos :D

                (Kolejny kamyczek do ogródka Zawle... Pac ! Antykoncepcyjna rola forum na dziś wypełniona)
                • zawle Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 09:06
                  sabat-77 napisał: > ... i tak mu zostanie już zawsze, tylko jak będzie 55-latkiem, to już nie będzi
                  > e mu wypadało mówić tego na głos :D

                  Będąc na siłowni młody mężczyzna skomentował narzekania mojej koleżanki na mały biust słowami: Nie znam kobiety która byłaby zadowolona ze swojego wyglądu. Odpowiedziałam: top zupełnie na odwrót niż z Wami. Nie znam faceta, który nie byłby sobą zachwycony.
                  Czyli to wiem już od dawna i pzreszłam nad tym do porządku dziennego wiele lat temu;)
                  • sabat-77 Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 09:14
                    zawle napisala:
                    > Będąc na siłowni młody mężczyzna skomentował narzekania mojej koleżanki na mały
                    > biust słowami: Nie znam kobiety która byłaby zadowolona ze swojego wyglądu. Od
                    > powiedziałam: top zupełnie na odwrót niż z Wami. Nie znam faceta, który nie był
                    > by sobą zachwycony.
                    > Czyli to wiem już od dawna i pzreszłam nad tym do porządku dziennego wiele lat
                    > temu;)

                    Wiekszosc ludzi poprawia nieswiadomie swoj wizerunek. Mozg nieswiadomie plata nam takie figle. Zeby zobaczyc jak sie wyglada w rzeczywistosci potrzeba dwoch luster. Przez jedno patrzymy na swoje odbicie w drugim. Dla kogos kto tego nigdy nie robil - szok gwarantowany :-)
                    Generalnie ludzie maja problem z obiektywna ocena siebie, nie tylko mezczyzni. Przynajmniej niektorym pozwala to nie wpasc w depresje. Ja sie pozbywam tego subiektywizmu jak moge, ale cena jest wysoka ;p
              • hello-kitty2 Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 10:43
                mojemail3 napisała:

                > No i samo oglądanie się w lustrze trochę nie teges...
                > Choć mój 5 latek przegląda się w lustrze i mówi: " ale ze mnie przystojniak"...

                Hehe moj szesciolatek tez sie przeglada, mowi do mnie, a w tym samym czasie patrzy na siebie w lustrze. Narcyz :) Ale z tego trzeba obowiazkowo wyrosnac ;)

                Mialam chlopaka kulturyste. Po seksie lazil do lustra i pozowal tam dluzej niz trwal sam seks. Zbrzydzil mi sie.

                Lustrzane ogladanki robimy na osobnosci (z wyjatkiem kulturystow na silce :)

                • zawle Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 13:36
                  hello-kitty2 napisała: Mialam chlopaka kulturyste. Po seksie lazil do lustra i pozowal tam dluzej niz
                  > trwal sam seks. Zbrzydzil mi sie.

                  A ja miałam strażaka - siatkarza. Po seksie łaził na goło, wyraźnie zadowolony z siebie i wrażenia jakie na mnie robił;) Beszczyl jeden:)
                • mojemail3 Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 14:13
                  Kitty, czyli wychowanie w poczuciu własnej wartości, ale nie aż tak...

                  A ten kulturysta, to taki sprawny bardzo na pewno? Bo słyszała,że łykanie tych wspomagaczy żle wpływa na te sprawy...

                  Najmi
                • bgz0702 Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 22:10
                  hello-kitty2 napisała:


                  Mialam chlopaka kulturyste. Po seksie lazil do lustra i pozowal tam dluzej niz
                  > trwal sam seks. Zbrzydzil mi sie.
                  >
                  To musiałao być czarujące;))

        • yoric Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 15:13
          zawle napisała:

          > Też n ie do końca. Piękny mężczyzna opowiadający o tym że w podstawówce był gru
          > by, profesor żalący się że polonistka w liceum uważała go za idiotę jest przesł
          > odki:)))

          tak, bo to jest bardziej złożone. To, o czym piszesz to nie eksponowanie wad, tylko sprytne podanie zalet. Ja miałem na myśli bardziej np. rozmowę o chorobach jako 'ciekawy temat na przełamanie lodów', albo metodę 'na współczucie'.

          Najważniejszą zasadą jest nie tyle nie chwalić się, ale blisko tego - nie starać się zaimponować. Staramy się zaimponować osobom, których wartość społeczną oceniamy wyżej, niż swoją. Kobieta odbiera ten sygnał i myśli, po co mam się umawiać z kimś poniżej mojej wartości. To trudna sztuka i wymaga sporej wprawy.
          • jesod To trudna sztuka 16.05.13, 15:25
            yoric napisał:
            > To trudna sztuka i wymaga sporej wprawy.

            I uważasz, że można tak grać przez całe lub większość swojego życia?
            Facet, który jest "aktorem" (lub usiłuje nim być) w moich oczach zawsze był i jest przegrany.
            • loppe Re: To trudna sztuka 16.05.13, 15:32
              Myślę że granie to nie jest sposób na wynajdowanie wartościowych związków długoterminowych, a jedynie technika podrywu na krótka metę
            • yoric Re: To trudna sztuka 16.05.13, 18:15
              Ale to nie polega na graniu - to jest jeden z wielu elementów umiejętności flirtu, której można się nauczyć i która potem zostaje, jak np. umiejętność przemawiania publicznego. Ktoś może przez całe życie być kiepskim mówcą, ktoś inny poprzez świadome, staranne działanie może stać się lepszym mówcą. Czy powiesz takiemu, że *tak naprawdę* jest słabym mówcą, a jego umiejętność jest grą, kłamstwem i oszustwem i w ogóle najlepiej to powinien z powrotem zacząć się jąkać?

              Ja już to tyle razy wyjaśniałem, ale to się nie da wytłumaczyć - bo ludzie nie chcą, żeby się dało. To jak próbować przekonać katolika, że boga nie ma. Najbardzej bawi mnie w tym negatywna ocena PUA jako technik oszustwa i manipulacji - zastanówmy się, co to nam mówi o samym oceniającym, który niejako z góry zakłada, że aby kobieta poszła z facetem do łóżka, facet musi ją oszukać i omamić :).
          • loppe Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 15:26
            Przypuszczam że większość młodzieżowych randek odbywa się z dużym wkładem prób imponowania i jakoś sobie tam radzą, nawet się żenią:). Ale owszem, w pewnym wieku już nie wypada tak prosto tańca godowego wykonywać:)
          • hello-kitty2 Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 15:54
            yoric napisał:

            Ja miałem na myśli bardziej np. rozmowę o chorobach
            > jako 'ciekawy temat na przełamanie lodów'

            :-) Myslisz, ze ktos by mogl popelnic taki blad? Hej milo cie poznac, wiesz jestem nosicielem gronkowca zlocistego :) I tyle mnie widzieli.

            Z drugiej strony roznej masci hipochondrycy tez odstraszaja, jak to kiedys Sabat tu wrzasnal, ze NIE PIJE! bo ma artretyzm czy cos. Czyli w sumie 2 bledy w jednej wypowiedzi na zasadzie: jestem kulawy i do zabawy sie nie nadaje.
            • mojemail3 Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 17:57
              hello-kitty2 napisała:
              >
              > Z drugiej strony roznej masci hipochondrycy tez odstraszaja, jak to kiedys Saba
              > t tu wrzasnal, ze NIE PIJE! bo ma artretyzm czy cos. Czyli w sumie 2 bledy w je
              > dnej wypowiedzi na zasadzie: jestem kulawy i do zabawy sie nie nadaje.

              No, w dobrych wiejskich rodzinach nie-picie to poważna wada u mężczyzny, a na pewno jest to wysoce podejrzane...Nie chodzi mi o alkoholizm,ale o cenioną mocną głowę...
              • zawle Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 17:59
                mojemail3 napisała: > No, w dobrych wiejskich rodzinach nie-picie to poważna wada u mężczyzny

                Jaki ładny stereotyp. Bo chyba nie chciałaś dowalić Kitty?:)
                • mojemail3 Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 18:29
                  No, w dobrych wiejskich rodzinach nie-picie to poważna wada u mężczyzny
                  zawle napisała:
                  Jaki ładny stereotyp. Bo chyba nie chciałaś dowalić Kitty?:)

                  Ależ skąd, nie wiem o co chodzi w tej kwestii Kitty, nie mam zwyczaju świadomie komuś dowalać...
                  A z tym piciem to jest tak,kiedy moja przyjaciółka wychodziła za mąż, a ojciec i bracia panny młodej nie mogli z zięciem/szwagrem wypić no to była ujma na honorze...no i co, rozwód po 7 latach, a on nie bił, nie pił itp itd...jedynie egoista i psychopata...
                  Najmi
          • bgz0702 Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 22:13
            yoric napisał:

            > Najważniejszą zasadą jest nie tyle nie chwalić się, ale blisko tego - nie stara
            > ć się zaimponować. Staramy się zaimponować osobom, których wartość społeczną oc
            > eniamy wyżej, niż swoją. Kobieta odbiera ten sygnał i myśli, po co mam się umaw
            > iać z kimś poniżej mojej wartości. To trudna sztuka i wymaga sporej wprawy.

            A może przeciwnie, to fajna przygoda dościgać kogoś kto jest dla nas interesujący i w naszym mniemaniu "lepszy". Ja lubie takich ludzi
            • yoric Re: Karty przy orderach. 16.05.13, 23:18
              Zgadzam się, tylko nie bardzo rozumiem co tu jest "przeciwnie" :).
      • loppe Re: Karty przy orderach. 15.05.13, 22:57
        Poza tym Yoric napisał słusznie że generalnie nie ma co eksponować swoich słabych stron. To prawda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka