Dodaj do ulubionych

Zakochanie - miłość macierzyńska a romantyczna

18.05.13, 19:20
Dla mózgu to to samo, wydzielanie tych samych neuroprzekaźników.
A jak wiadomo zakochanie domaga sie wyłaczności, partner musi spaść na dół priorytetów, a jego domaganie się uwagi i uczuć budzić irytacje. Seks jest też inny przy cycku :)
zwierciadlo.pl/2012/dziecko-2/bede-mama/mama-zakochana-bo-karmiaca-piersia
Obserwuj wątek
    • rekreativa Re: Zakochanie - miłość macierzyńska a romantyczn 18.05.13, 19:48
      No ale co w związku z tym?
      Jakieś pytanie, wniosek?
      • urquhart Re: Zakochanie - miłość macierzyńska a romantyczn 18.05.13, 20:50
        rekreativa napisała:

        > No ale co w związku z tym?
        > Jakieś pytanie, wniosek?

        Że częsta mantra przypomniana przez Boginkę że w kryzysie pierwszego dziecka kluczowym elementem jest to że patner mężczyzna "za mało pomaga" i z tego powodu spada na dalszy plan jest wygodna ale niepoważna.
        • twojabogini Re: Zakochanie - miłość macierzyńska a romantyczn 20.05.13, 22:27
          > Że częsta mantra przypomniana przez Boginkę że w kryzysie pierwszego dziecka kl
          > uczowym elementem jest to że patner mężczyzna "za mało pomaga"

          Kur.a! Przestań mi przypisywać nie moje wypowiedzi. Nigdzie tak nie napisałam. Wręcz przeciwnie napisałam, że od "pomagania" kobiecie libido nie wróci i nie widzę zwiazku między ilością pieluch zmienionych przez mężczyznę, umytych podłóg itp a stopniem podniecenia żony. Seksualność człowieka tak nie działa. Mężowi też nie stanie od tego, że kobieta wypucowała na błysk chatę, nawet jeśli włączymy w to garaż, podjazd i komórkę na sprzęty.

          Więc kur.a przyjmij raz a dobrze do wiadomości, że ja takiej tezy nie lansuję.
          • urquhart Re: Zakochanie - miłość macierzyńska a romantyczn 21.05.13, 13:12
            twojabogini napisała:

            > > Że częsta mantra przypomniana przez Boginkę że w kryzysie pierwszego dzie
            > cka kl
            > > uczowym elementem jest to że patner mężczyzna "za mało pomaga"
            >
            > Kur.a! Przestań mi przypisywać nie moje wypowiedzi. Nigdzie tak nie napisałam(...)
            > Więc kur.a przyjmij raz a dobrze do wiadomości, że ja takiej tezy nie lansuję.

            To kto pisał to i o co w tym chodzi? >>>

            Jeśli w parze mającej tak małe dziecko mężczyzna ma siły i ochotę na seks, a kobiecie seksualność wyłączyła się zupełnie - oznacza to jedno. Życie kobiety po porodzie bardzo się zmieniło, natomiast mężczyzny - niewiele. Jeszcze inaczej - kobieta jest przeciążona nowymi obowiązkami, w których jej mąż nie ma udziału lub jego udział jest niewielki.
            Nie zawsze jest to czyjaś wina - czasem mężczyzna jest po prostu w pracy, czasem jako para tak ustalili, czasem mężczyzna nie czuje się kompetentnym opiekunem niemowlęcia i się wycofuje. Coraz rzadziej jest tak - ze to pan i władca zadecydował i uczynił kobietę jedyna odpowiedzialną.
            Niezależnie od przyczyny, takie nierówne rozłożenie ciężaru obowiązków i odpowiedzialności złożonych z rodzicielstwem skutkuje zahamowaniem popędu u kobiety - w efekcie przemęczenia, ale także poczucia osamotnienia, oddzielenia od partnera, braku wsparcia.
    • loppe Sabat... 19.05.13, 19:36
      Brakuje mi perspektywy Sabata w tym temacie. I być może tylko On potrafiłby odpowiednio naświetlić ten problem.

      For more perspective - Sabat i Loppe są zodiakalnymi Lwami. A to jest jedna z najważniejszych więzi jakich empirycznie doświadczyłem. Lwy zawsze zaopiekują się jednym ze swoich.
      • loppe Re: Sabat... 19.05.13, 19:41
        To było w Kanadzie. Dwie lwice, jedna kanadyjska, jedna polska, obie mężatki stworzyły dla mnie najpiękniejsze wspomnienie przebogatej przyjaźni bez żadnego seksu. Bardzo je kocham jako ludzi po prostu. Zawsze je będę kochać. Jedna umarła 2 lata temu. Płakałem
        • that.bitch.is.sick ja też będę śmiecić 20.05.13, 10:52
          loppe napisał:

          > To było w Kanadzie. Dwie lwice, jedna kanadyjska, jedna polska, obie mężatki st
          > worzyły dla mnie najpiękniejsze wspomnienie przebogatej przyjaźni bez żadnego s
          > eksu. Bardzo je kocham jako ludzi po prostu. Zawsze je będę kochać. Jedna umarł
          > a 2 lata temu. Płakałem

          od dzisiaj....sabat. sabat. sabat...........................................
          • that.bitch.is.sick Re: ja też będę śmiecić 20.05.13, 10:52
            sabat sabat srabat
            • that.bitch.is.sick Re: ja też będę śmiecić 20.05.13, 10:52
              srabat
              • that.bitch.is.sick Re: ja też będę śmiecić 20.05.13, 10:53
                srabat opamiętaj się człowieku, widzisz co cię czeka!
                • tygrys-bez-rys niezly zjeb 20.05.13, 11:08
                  ciekawe czy jak wbijecie sete wtrabe tez jestescie tacy popierdoleni
                  • that.bitch.is.sick Re: niezly zjeb 20.05.13, 11:13
                    tygrys-bez-rys napisała:

                    > ciekawe czy jak wbijecie sete wtrabe tez jestescie tacy popierdoleni

                    nie znam Cię człowieku ale chyba ci zmienili wreszcie leki w tym wariatkowie bo całkiem wesoła morda z ciebie. ostatnio.:)
                    • tygrys-bez-rys Kobito ... 20.05.13, 11:18
                      ... do paszy Ci dodali mialu s szabas, ze sie tak bratasz z pariasami forumnymi?
                      Zaraz mnie za uszy zaczniesz szarapc i zapodasz siodlo. Dla mnie loops vulgaris jest inspiracja niedoscigniona, you cannot make this shit up. Yakamatsu.
                      • that.bitch.is.sick Re: Kobito ... 20.05.13, 11:25
                        tygrys-bez-rys napisała:

                        > ... do paszy Ci dodali mialu s szabas, ze sie tak bratasz z pariasami forumnymi
                        > ?
                        > Zaraz mnie za uszy zaczniesz szarapc i zapodasz siodlo. Dla mnie loops vulgaris
                        > jest inspiracja niedoscigniona, you cannot make this shit up. Yakamatsu.


                        Czyli mam z tobą nie rozmawiać w końcu? Zdecyduj się doktorku.
                        • that.bitch.is.sick Re: Kobito ... 20.05.13, 11:26
                          that.bitch.is.sick napisała:



                          Zresztą czemu mamy nie pośmiecić na forum? Przecież to takie zajebiste.
                        • tygrys-bez-rys pytania podchwytliwe 20.05.13, 11:33
                          Sama ze soba dialog prowadzisz? Ja nie z tych co Cie bede wiazac i nasile brac. Juz mi dalas raz possac klamke, wpierw quicky nooner a potem spierdolilas spac. Pewnie i tak zaraz albo strace przytomnosc albo jakich chooj gloppi bedize zapotrzebowal mojej boskiej reki.
                          • that.bitch.is.sick Re: pytania podchwytliwe 20.05.13, 11:38
                            tygrys-bez-rys napisała:

                            > Sama ze soba dialog prowadzisz? Ja nie z tych co Cie bede wiazac i nasile brac.
                            > Juz mi dalas raz possac klamke, wpierw quicky nooner a potem spierdolilas spac
                            > . Pewnie i tak zaraz albo strace przytomnosc albo jakich chooj gloppi bedize za
                            > potrzebowal mojej boskiej reki.

                            To taka prowokacja aby Ci przysłać zdjęcie cycków? rozumiem....ale najpierw odszczekasz to co tu napisałeś:) cycków mi akurat nie wycięli, wiesz?!
                            • tygrys-bez-rys A co ja zrobie ze zdejciem .. 20.05.13, 11:47
                              ... twoich cyckow, mam se je butapremem do klaty przyklejic i sprobovac polizac czy co? I tak mam wieksze. Ja tam przywiazany do tego co gadam po pijaku nie jestem. To ze co mam odszczekac? Ze Ci cycki odcieli? Co wy Panowie Poliacy macie z tym odcinaniem se rzeczy, kondor se obical fiuta ty cycki. Kraj meczennikow. Kraj Katolicki.
                              • that.bitch.is.sick Re: A co ja zrobie ze zdejciem .. 20.05.13, 12:01
                                tygrys-bez-rys napisała:

                                > ... twoich cyckow, mam se je butapremem do klaty przyklejic i sprobovac polizac
                                > czy co? I tak mam wieksze. Ja tam przywiazany do tego co gadam po pijaku nie j
                                > estem. To ze co mam odszczekac? Ze Ci cycki odcieli? Co wy Panowie Poliacy maci
                                > e z tym odcinaniem se rzeczy, kondor se obical fiuta ty cycki. Kraj meczennikow
                                > . Kraj Katolicki

                                Coś straszne bolączki ten kraj w tobie wzbudza. być może dlatego wzbudzacie w nas polskich niewiastach ciągotki do kpinek. całkiem niesłusznie, choć nie słyniecie z męstwa tylko z ruchania, ale przypominam że cycki odcięli angelinie. w polsce byłaby to bardzo trudna procedura.
                                • that.bitch.is.sick temat na miejscu 20.05.13, 12:08
                                  ..a miałam śmiecić. znowu mi nie wyszło pisanie głupot miał być off top a wyszło w temacie. co masz zrobić ze zdjęciem cycka, powiesić na ścianie jako madonnę tak się robi w tym kraju. fakt że mój cycek nie był karmiący i nie jest rozklapciany no ale niestety, nikt nie jest idealny. Nawet ja.
                                  • that.bitch.is.sick teraz ktoś se poczyta 20.05.13, 12:10
                                    ten wątek i se pomyśli jakie to forum wartościowe:) wymieńmy się jeszcze cyckami a potem odbytami tygrys, dobra? koniecznie
                                    • tygrys-bez-rys A yak! 20.05.13, 12:24
                                      Ja ma. Nawet lepszy pomys, będę po mieście chodził i robił zdjęcia obcych doop dopóki mnie nie aresztuja. Macie pierwsze!
                                  • tygrys-bez-rys Miejsce na miejsce na ... 20.05.13, 12:15
                                    ... cycki, to nie cycki, donice balony, zderzaki, puchary, puchacze, swetrow naciagacze, plażowej piłki, bliźniaczki czy korepetytorki z bioli, niemniej jesteś zastanawiająco urocza i kobieca tak sie umierając przy swoim.
                                    • that.bitch.is.sick Re: Miejsce na miejsce na ... 20.05.13, 12:27
                                      tygrys-bez-rys napisała:

                                      > ... cycki, to nie cycki, donice balony, zderzaki, puchary, puchacze, swetrow n
                                      > aciagacze, plażowej piłki, bliźniaczki czy korepetytorki z bioli, niemniej jest
                                      > eś zastanawiająco urocza i kobieca tak sie umierając przy swoim.

                                      a co ma moje współczucie dla twojej samotności wspólnego z moim ciałem, że o kobiecości nie wspomnę?:/
                                      • tygrys-bez-rys Oooo 20.05.13, 12:37
                                        ... Zabolalo, idę płakać do konta.
                                        • that.bitch.is.sick Re: Oooo 20.05.13, 13:37
                                          tygrys-bez-rys napisała:

                                          > ... Zabolalo, idę płakać do konta.

                                          Za mało elastyczności, za mało. Zbyt wielkie wymagania intelektualne stawiasz samicom a wobec worków z tkanką tłuszczową nie potrafisz się zdystansować. Mógłbyś być szczęśliwy jak artur miller:) przynajmniej chwilowo.
                                          • tygrys-bez-rys A to co ma byc? 20.05.13, 14:23
                                            Chcesz mnie pocukrzyc i zjesc? Skonczy sie niestrawnoscia. Ulegasz zludzeniu ze ja naprawde jestem i nigdy nie jestem szczesliwy.
                                            • that.bitch.is.sick Re: A to co ma byc? 21.05.13, 12:28
                                              tygrys-bez-rys napisała:

                                              > Chcesz mnie pocukrzyc i zjesc? Skonczy sie niestrawnoscia. Ulegasz zludzeniu ze
                                              > ja naprawde jestem i nigdy nie jestem szczesliwy.

                                              Definicja szczęścia jest szalenie szeroka i obejmuje rozmaite patologie jak np. Szymon Słupnik, chodziło mi o raczej konkretny rodzaj szczęścia bardziej w temacie forum.
                                              • tygrys-bez-rys this is not NAM there are rules ... 22.05.13, 00:27
                                                Jezeli mi doradzasz i mnie analizujemy, to musisz być przygotowana na to ze wepcham ci jezor w tyłek a przynajmniej ... will die trying.
        • tygrys-bez-rys Zycie loopusa ... 21.05.13, 06:16
          ... to jeden wielki disnejland, w tym wypadku Krol Lwe.
    • loppe Re: Zakochanie - miłość macierzyńska a romantyczn 20.05.13, 16:23
      Słuchajcie jechałem dziś autobusem:) i dzięki forum tak sobie pomyślałem patrząc na trzy atrakcyjne panie - "pewnie za mało współżyje..."
      • kag73 Re: Zakochanie - miłość macierzyńska a romantyczn 20.05.13, 16:26
        loppe napisał:

        > Słuchajcie jechałem dziś autobusem:) i dzięki forum tak sobie pomyślałem patrzą
        > c na trzy atrakcyjne panie - "pewnie za mało współżyje..."

        No to do dziela! Co Ci w tym przeszkadza? Zapomniales po co zyjesz czy jak?
        Zabieraj sie za wspolzycie jak nie teraz zaraz to wieczorkiem :)
        • loppe Re: Zakochanie - miłość macierzyńska a romantyczn 20.05.13, 16:56
          Kag, ale ja nie o sobie, ja o każdej z trzech pań po kolei pomyślałem - "pewnie za mało współżyje"

          :)
          • kag73 Re: Zakochanie - miłość macierzyńska a romantyczn 20.05.13, 18:58
            loppe napisał:

            > Kag, ale ja nie o sobie, ja o każdej z trzech pań po kolei pomyślałem - "pewnie
            > za mało współżyje"
            >
            > :)
            Aaa, ale na jakiej podstawie to stwierdzenie, bo atrakcyjna?
            • loppe Re: Zakochanie - miłość macierzyńska a romantyczn 21.05.13, 09:38
              Normalnie - na forum często relacjonowany niedobór seksu w związkach, patrzę na atrakcyjną i tak sobie myślę. Notabene jakże często czytamy w relacjach "a wiem że podobam się facetom, widzę jak na mnie patrzą" ha ha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka