Dodaj do ulubionych

Wczoraj wybitny seks z żoną

11.06.13, 14:53
Już pływając w basenie czułem że jest coś niezwykłego dziś we mnie...
Dobrze znajoma woda unosiła mnie nieco inaczej niż zwykle, czułem się w niej swobodniej niż zwykle, zaciekawiony, jakbym debiutował w roli pływaka?
Parę godzin później to samo w sypialni...
Obserwuj wątek
    • loppe Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 14:57
      kontynuując-

      "Gra wstępna" nie była ani grą, ani wstępem - mogłaby trwać i trwać, a ja w ogóle nie zastanawiałem się gdzie za chwilę przyłożyć rękę, bo wszędzie było mi cudnie...
      • marek.zak1 Czy tak było później, jak na plaży w Varadero? 11.06.13, 15:27
        Pochyliła się i wyjęła jego członka ze slipek, a następnie włożyła go do ust. Poczuł potworną rozkosz. Język dziewczyny zaczął wirować, a jej usta zaciskały go i puszczały na przemian. Położył swoją rękę na jej pupie i wsunął palce głęboko między pośladki. Poczuł gorąco jej wnętrza. Wpiła się w członka ustami, jednocześnie poruszając go miarowo dłonią. Nagle poczuł drżenie i przechodzące przez całe ciało prądy. Wstrząsnął nim dreszcz rozkoszy. Maria przełknęła nasienie, a następnie lizała prącie i czyściła je językiem i ustami. Gdy uznała, że skończyła, wyjęła je z buzi i włożyła z powrotem do slipek.
        – Byłam głodna – powiedziała, uśmiechając się i ukazując swoje białe zęby.
        • loppe Re: Czy tak było później, jak na plaży w Varadero 11.06.13, 15:32
          Było zupełnie inaczej.

          W ogóle nie było seksu oralnego w tej miłosnej sesji.
          • marek.zak1 Gratuluję 11.06.13, 19:04
            :)
            • loppe Re: Gratuluję 11.06.13, 19:46
              Uczcijmy to piosenką:)

              Jak się żenić, to się żenić!
              Topi się kto bierze żonę
              Nie utoniesz, nie utoniesz!
              ...

              www.youtube.com/watch?v=BjJXDoABLh8
        • kalina_19 Re: Czy tak było później, jak na plaży w Varadero 11.06.13, 21:07
          zwymiotuje
          • loppe Re: Czy tak było później, jak na plaży w Varadero 11.06.13, 21:32
            Marek jest kontrowersyjnym pisarzem, a ten fragment - niestety - wydaje się należeć do Jego ulubionych (miałem już okazję go czytać na forum).

            Tym niemniej proszę o szersze spektrum, proszę nie wymiotować w moim wątku...Mogłaś się zrzygać w domu na klawiaturę, skoro nic innego nie masz do napisania!!
            • zawle Re: Weż przestań....bo umrę ze śmiechu 11.06.13, 21:52
              loppe napisał: > Tym niemniej proszę o szersze spektrum, proszę nie wymiotować w moim wątku...Mo
              > głaś się zrzygać w domu na klawiaturę, skoro nic innego nie masz do napisania!!
              • marek.zak1 Re: Weż przestań....bo umrę ze śmiechu 11.06.13, 21:57
                Lubię ten surrealizm Loppe :). Bociany, klawiatura rzyganie. Super.
            • kalina_19 Re: Czy tak było później, jak na plaży w Varadero 13.06.13, 07:49
              Mh....szersze powiadasz? Haha bardzo zabawne ale serio ja rozumiem wszytko w seksie ale nie robienie loda facetowi i jeszcze lykac( AAAA zwymiotuje juz tylko myslac o tym )sperme.ja tylko dodalam swoja wypowiedz chyba moge; p
              • mojemail3 Re: Czy tak było później, jak na plaży w Varadero 13.06.13, 10:25
                kalina_19 napisała:
                (...)"Haha bardzo zabawne ale serio ja rozumiem wszytko w s
                > eksie ale nie robienie loda facetowi i jeszcze lykac( AAAA zwymiotuje juz tylko
                > myslac o tym )"

                Kalina, masz dzieci i pewnie kredyt na domek z ogródkiem, to pewnie nie musisz sobie zawracać głowy sprawianiem przyjemności swojemu facetowi,jesteście związani do końca... gratuluję i pozdrawiam:)
                Tylko nie rozumiem, jako że zbiera Ci się kolejny raz na wymioty, co rozumiesz przez " wszystko w seksie" ???


                Najmi
                • marek.zak1 W Varadero 14.06.13, 08:54
                  Dziwczyny, pojedźcie z ukochanym do Varadero, zobaczcie jak jest a potem proszę o uwagi :)
        • bgz0702 Re: Czy tak było później, jak na plaży w Varadero 11.06.13, 22:33
          marek.zak1 napisał:

          > Pochyliła się i wyjęła jego członka ze slipek, a następnie włożyła go do ust. P
          > oczuł potworną rozkosz. Język dziewczyny zaczął wirować, a jej usta zaciskały g
          > o i puszczały na przemian. Położył swoją rękę na jej pupie i wsunął palce głębo
          > ko między pośladki. Poczuł gorąco jej wnętrza. Wpiła się w członka ustami, jedn
          > ocześnie poruszając go miarowo dłonią. Nagle poczuł drżenie i przechodzące prze
          > z całe ciało prądy. Wstrząsnął nim dreszcz rozkoszy. Maria przełknęła nasienie,
          > a następnie lizała prącie i czyściła je językiem i ustami. Gdy uznała, że skoń
          > czyła, wyjęła je z buzi i włożyła z powrotem do slipek.
          > – Byłam głodna – powiedziała, uśmiechając się i ukazując swoje biał
          > e zęby.

          No fantazje seksualne Marka pisarza;)
          • marek.zak1 Re: Czy tak było później, jak na plaży w Varadero 11.06.13, 22:35
            Byłaś na Kubie i w Varadero? A ja tak :). To nie fantazje, to rzeczywistość.
            • bgz0702 Re: Czy tak było później, jak na plaży w Varadero 11.06.13, 22:39
              marek.zak1 napisał:

              > Byłaś na Kubie i w Varadero? A ja tak :). To nie fantazje, to rzeczywistość.

              Nie nie byłam niestety ale czytałam kiedyś też o innej, bezzębnej, pomarszczonej, pachnącej rybami, brudem i starością kobiecie która też "pięknie" obciągała swoim brudnym, bezzębnym i pomarszczonym kolegom ;) myślę ze również byli zadowoleni kiedy zamknęli oczy lub też nie (kiedy nie zamykali) ;))
              • loppe Re: Czy tak było później, jak na plaży w Varadero 11.06.13, 22:46
                B jest bardzo inteligentna - mówię w ogóle, nie że o tym poście - wg mojego odbioru inteligencji. Takie kobiety powinny być co najmniej wicewojewodami śląskimi, tylko po co - zmarnowałyby się w urzędzie
                • bgz0702 Re: Czy tak było później, jak na plaży w Varadero 11.06.13, 22:50
                  loppe napisał:

                  > B jest bardzo inteligentna - mówię w ogóle, nie że o tym poście - wg mojego odb
                  > ioru inteligencji. Takie kobiety powinny być co najmniej wicewojewodami śląskim
                  > i, tylko po co - zmarnowałyby się w urzędzie

                  No cudnie ;) a ty jesteś bardzo miły. Dzięki. I niech nam sie tak wiedzie ;)
              • bgz0702 Re: Czy tak było później, jak na plaży w Varadero 11.06.13, 22:47
                bgz0702 napisała:

                > marek.zak1 napisał:
                >
                > > Byłaś na Kubie i w Varadero? A ja tak :). To nie fantazje, to rzeczywisto
                > ść.
                >
                > Nie nie byłam niestety ale czytałam kiedyś też o innej, bezzębnej, pomarszczone
                > j, pachnącej rybami, brudem i starością kobiecie która też "pięknie" obciągała
                > swoim brudnym, bezzębnym i pomarszczonym kolegom ;) myślę ze również byli zadow
                > oleni kiedy zamknęli oczy lub też nie (kiedy nie zamykali) ;))

                Oczywiście kobiecie z Kuby ;) jakieś miasteczko portowe
      • potwor_z_piccadilly Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 13.06.13, 23:20
        loppe napisał:

        > a ja w ogó
        > le nie zastanawiałem się gdzie za chwilę przyłożyć rękę, bo wszędzie było mi cu
        > dnie...

        Oooo, widzę że załapujesz. Załapujesz że masz w domu największe na tym globie dzieło sztuki, kobietę. A największe, bo stworzone przez największego artystę, naturę.
        Niech jednak nie zwiedzie cię ten sukces, bo pytanie.
        Czy nazajutrz, gdy chlapałeś w kuchni poranną kawę, weszła rozpromieniona żonka, a gdy ty spytałeś, co się tak cieszy, odpowiedziała, aaaaa, bo wczorajsze jeszcze czuję ?
        Jeśli nie doznałeś tej przyjemności, to fertig jeszcze nie jesteś i popracować musisz, choć przyznać muszę że kierunek chyba masz dobrze wytyczony i myślę że jeśli czegoś nie sknocisz, to nie takie odloty jeszcze przed tobą/
        Pozdrawiam.

    • tygrys-bez-rys Szacun 11.06.13, 18:27
      Mr. Koniarek I kolanowa krowa loopos nie zawodzą. Okropna przyjemność członka i loopus latający na szanownej żonie. Cycuchy lizać.
    • bgz0702 Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 18:53
      loppe napisał:

      > Już pływając w basenie czułem że jest coś niezwykłego dziś we mnie...
      > Dobrze znajoma woda unosiła mnie nieco inaczej niż zwykle, czułem się w niej sw
      > obodniej niż zwykle, zaciekawiony, jakbym debiutował w roli pływaka?
      > Parę godzin później to samo w sypialni...

      No to wybitnie fajnie ;) pozdrawiam ;)
      • loppe Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 20:50
        Pozdrawiam;)
    • loppe Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 20:53
      Otóż warto może zwrócić uwagę, że w opisanym doświadczeniu zdecydowanie najważniejsza dla powodzenia jest nasza (znaczy moja tutaj) dyspozycja, forma - a nie partnerki/partnera.
      Partnerka nie będąc z drewna poczuje oczywiście wysoką formę partnera i ta udzieli jej się w jakimś znacznym stopniu, niezależnie od jej osobistej formy danego dnia...
    • zyg_zyg_zyg Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 21:49
      To od oglądania bocianów.
    • mojemail3 Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 21:56
      Loppe napisał:
      " Już pływając w basenie czułem że jest coś niezwykłego dziś we mnie...(...)"

      A potem COŚ niezwykłego było w Twojej żonie?...;-)

      Przykra konstatacja dla mnie, problemy jak w temacie forum sie biora z powodu remontu lokalnego basenu...

      Najmi
      • bgz0702 Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 22:15
        mojemail3 napisała:

        > Przykra konstatacja dla mnie, problemy jak w temacie forum sie biora z powodu r
        > emontu lokalnego basenu...
        >

        ;)
        mus forumowiczów odsyłać na pływalnie
    • jesod Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 22:26
      loppe napisał:
      > Już pływając w basenie czułem że jest coś niezwykłego dziś we mnie...

      Dopytam. Pełne balasty i.... ciężko było pływać? :)

      loppe napisał:
      > Dobrze znajoma woda

      Nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody, szczególnie na basenach. ;)))

      loppe napisał:
      >jakbym debiutował w roli pływaka?

      Czyli dobrze napisałam - ciężko było pływać, stąd to uczucie debiutu w roli pływaka. Ciągnęło na dno... No, no, no.... :-)))

      loppe napisał:
      > Parę godzin później to samo w sypialni...

      A masz łóżko wodne...? :)

      A teraz proszę wytłumacz nam, cóż miało oznaczać użyte przez Ciebie słowo dla określenia wczorajszego seksu z żoną. Chodzi oczywiście o słowo "wybitny".
      Tak na marginesie, mnie to słowo kojarzy się jednak z bitwą, co w konsekwencji tej sekwencji można by potraktować jako seks wywalczony - wybity.
      Ty np. byłeś bitny i dzięki temu miałeś wybitny seks z żoną. ;-)))))
      • marek.zak1 Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 22:33
        Jesod, wybitny, to nie wybity. Extraordinary, outstanding jak mówią Rosjanie.
        Trzymam kciuki za Loppe i zyczę mu wielu powtórek.
        • jesod Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 22:56
          marek.zak1 napisał:
          > Jesod, wybitny, to nie wybity.

          Maaaaarek, nie trzymaj się tak ziemi, bo Ci polotu zabraknie. Dla pisarza pióro Jebisa to zbyt mało.... :P


      • loppe Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 22:43
        jesod napisała:

        > loppe napisał:
        > > Już pływając w basenie czułem że jest coś niezwykłego dziś we mnie...
        >
        > Dopytam. Pełne balasty i.... ciężko było pływać? :)

        Zacznę od tego że Jesod potrafi być bardzo analityczna, ale w taki niesamowicie poetycki sposób. Jakby oglądała piórko bociana przez 5 minut.
        >
        > loppe napisał:
        > > Dobrze znajoma woda
        >
        > Nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody, szczególnie na basenach. ;)))

        No tak, racja:)
        >
        > loppe napisał:
        > >jakbym debiutował w roli pływaka?
        >
        > Czyli dobrze napisałam - ciężko było pływać, stąd to uczucie debiutu w roli pły
        > waka. Ciągnęło na dno... No, no, no.... :-)))

        Znaczy tam była sprzecznośc bardzo wyraźna, ja od razu ją zauważywszy tylko czekałem, ale dobrze że nikt nie zawraca sobie głowy takimi - napisałem o swobodzie w wodzie, i o debiucie w wodzie. No kochani, to jest nie do połączenia. Powinienem coś... jak pływak który długo wody nie widział, w tym stylu.
        >
        > loppe napisał:
        > > Parę godzin później to samo w sypialni...
        >
        > A masz łóżko wodne...? :)
        >
        > A teraz proszę wytłumacz nam, cóż miało oznaczać użyte przez Ciebie słowo dla o
        > kreślenia wczorajszego seksu z żoną. Chodzi oczywiście o słowo "wybitny".
        > Tak na marginesie, mnie to słowo kojarzy się jednak z bitwą, co w konsekwencji
        > tej sekwencji można by potraktować jako seks wywalczony - wybity.
        > Ty np. byłeś bitny i dzięki temu miałeś wybitny seks z żoną. ;-)))))

        Wybitny to dla mnie pamiętny, w kontekście erotycznym. Pozytywnie pamiętny oczywiście:)
        • kag73 Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 22:46
          Aaaa, juz wiem, dlugo nie plywales, stad to wspaniale uczucie po tak dlugim czasie w wodzie, ktora lubisz. Analogicznie z seksem, jak przypuszczam:))
          • kag73 Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 22:49
            Wiem...niezapomniany!!! Bedziesz go moze pamietal jeszcze pare ladnych lat. Myslisz, ze zona miala/ma podobne odczucia co do tego wczorajszego seksu?
            • loppe Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 22:55
              kag73 napisała:

              > Wiem...niezapomniany!!! Bedziesz go moze pamietal jeszcze pare ladnych lat. Mys
              > lisz, ze zona miala/ma podobne odczucia co do tego wczorajszego seksu?

              Oj Kag, Ciebie dobrze pamiętam z tych quality checks na forum dot. kobiecej satysfakcji z aktu opiewanego przez faceta. Miała, miała, widziałem coś specjalnego w jej oczach
          • loppe Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 22:52
            kag73 napisała:

            > Aaaa, juz wiem, dlugo nie plywales, stad to wspaniale uczucie po tak dlugim cza
            > sie w wodzie, ktora lubisz. Analogicznie z seksem, jak przypuszczam:))

            No właśnie gdyby tak było, nie byłoby za bardzo o czym pisać. Ale to się wzięło nie wiem skąd, bo nie z abstynencji pływackiej czy seksualnej. Może - wiecie - dlatego że dzień wcześniej spędziłem w pewnych okolicznościach z rodzicami starutkimi ludźmi już...? Jakby poczułem śmiertelność swoją patrząc na nich i myśląc że umrą za pare lat i to mi dało vigor jakiś (nie analizujcie tego, nieświadomości nie da się dokładnie ogarnąć)
            • kag73 Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 23:23
              No to powiedzmy, ze czasami tak sie zdarza, oby jak najczesciej!! Przeciez nie bedziemy sie kogos czepiac z powodu dobrego seksu:))
              • loppe Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 23:27
                kag73 napisała:

                > No to powiedzmy, ze czasami tak sie zdarza, oby jak najczesciej!! Przeciez nie
                > bedziemy sie kogos czepiac z powodu dobrego seksu:))

                Kag, każda para ma swoją bazę i swoje pamiętne encounters wybijające ponad tę bazę. To nie jest kotku tak że pamiętne mogą być "jak najczęściej", pamiętne nigdy takie nie są:)
                • kag73 Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 23:32
                  loppe napisał:

                  > kag73 napisała:
                  >
                  > > No to powiedzmy, ze czasami tak sie zdarza, oby jak najczesciej!! Przeci
                  > ez nie
                  > > bedziemy sie kogos czepiac z powodu dobrego seksu:))
                  >
                  > Kag, każda para ma swoją bazę i swoje pamiętne encounters wybijające ponad tę b
                  > azę. To nie jest kotku tak że pamiętne mogą być "jak najczęściej", pamiętne nig
                  > dy takie nie są:)
                  Prawda, dobrze mowisz:)) No i przede wszystkim czy beda "pamietne" wie sie dopiero po czasie. Tez mam pare takich niezapomnianych;) A te inne, tysiace ich bylo, kto by to spamietal.
          • bgz0702 Re: Wczoraj wybitny seks z żoną 11.06.13, 22:55
            kag73 napisała:

            > Aaaa, juz wiem, dlugo nie plywales, stad to wspaniale uczucie po tak dlugim cza
            > sie w wodzie, ktora lubisz. Analogicznie z seksem, jak przypuszczam:))

            Kiedyś byłam na wykładzie "wybitnego" prof nauk humanistycznych ;) opowiadał swój sen o tym jak to latał- fruwał przez całe te swoje marzenie senne. Aula ryczała zę śmiechu, gość też się zaśmiewał z reakcji słuchaczy ale niestety dopiero później dowiedział się od mojej koleżanki że sen o fruwaniu wg Freuda to podświadome marzenia senne o podłożu seksualnym ;)) zabawe miałyśmy świetną, niby się śmiał sam z siebie ale jednak wyraźnie się zawstydził, prof to już nie wypada chwalić się marzeniami o seksie ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka