oluncia
06.12.13, 23:33
Czytam was dłługo, pozwolicie ze dzis napisze....:)
Sie pierdzieliło czas jakiś, dziś myśle ze kilka ostatnich lat.
Koledzy uprzejmie donieśli, sprawdzilam blingi, usłyszalam kilka frazesów, że koleżanka itp., pani zadzwoniła dziś do mnie uświadamiając na całej linii ( walczy lebioda jedna:)) Zostały trociny z małżeństwa a pan mąż na pytanie dlaczego ? miał w domu wszystko jak chciał, kiedy chciał i w która strone chciał twierdzi radośnie, ze myslal spodniami , taaaak tylko ja moglabym zawsze, wszedzie itp. Twierdzi moj mis biedny ze wiekszosc populacji tak ma. No fajnie a ja cała głupia jestem:)
Musiałam pogadać.....