marek.zak1
27.03.14, 22:53
Istnieje teoria, z którą się generalnie zgadzam, że faceci robią wszystko, żeby mieć seks. Takowa Perel wyartykułowała to wyraźnie: chcesz seksu – zapierdalaj.
Tak więc faceci kształcą się, awansują w hierarchii, aby się wybić i bzykać najlepsze laski i ta perspektywa bardzo ich motywuje. Powtarzam słowo ,,bzykać” czyli mieć fun, radość, spełnienie itp.
W nowym otwarciu, proponowanym m.in. przez Twoja Boginię, faceci dostają nowe zobowiązanie. Tak więc nie tylko mają zapierdalać, aby dostąpić seksu, ale w tymże seksie muszą zapewnić kobiecie orgazm. Tak więc nie wystarcza bycie uroczym, przemiłym, zapierdalanie w domu i pracy, wycieczki do Kazimierza/Paryża/Rzymu i wakacje w Jastarni bądź na Majorce, o które facet się stara. Teraz to wszystko musi być uzupełnione skutecznym staraniem się o orgazm.
Otóż miłe panie, jeśli ta teoria się rozpowszechni, widzę dwa scenariusze. Mniejszość z kasą będzie szła w sponsoring/agencje, większość w masturbację przy kompie.
Facet zrobi wszystko dla seksu, ale dla seksu z obowiązkiem zapewnienia orgazmu – już nie. Sorry.