darkrose666
30.06.14, 01:12
Odważyłam się napisać o moim problemie choć to niełatwe. Postanowiłam to wreszcie wyrzucić z siebie. Lubię seks ale całkiem ostatnio nie układa mi się seks z mężem, a problem jest w moich fantazjach których on nie akceptuje. Sama też ich czasem nie akceptuję ale to nic nie pomaga. Zupełnie nie podnieca mnie taki romantyczny czuły seks, cały czas fantazjuje o byciu zniewoloną i poddaniu się zwierzęcej sile i błyskawicznie czuję się wtedy wilgotna. Ale czuje się z tym podle, z mężem kochamy się ostatnio tylko po ciemku, tylko wtedy mogę zamknąć oczy i wyobrażać sobie różne scenariusze i dochodzić. Prowokowałam go wiele razy że mnie podnieca przemoc, męska dominacja, ale on był tym tylko zniesmaczony, obrażał się i wielokrotnie pokazywał mi że nie akceptuje takiego seksu, kłócimy się bo on chciałby mnie widzieć w koronkowej erotycznej bieliźnie w której czuję się głupio i śmiesznie, ale robię to czasem dla niego. Od dzieciństwa pamiętam zabawy z chłopcami w ratowanie księżniczki, w których wymyślałam preteksty żeby być związana sznurem, przechodziły mnie wtedy takie elektryzujące niesamowite dreszcze. Pamiętam uczucie podniecenia podczas oglądania pierwszych scen z horrorów, różnych scen brania siłą z filmów które powracały potem w fantazjach. Nie spotkałam nigdy niestety chłopaka który zrozumiałby takie potrzeby i dał się namówić na coś więcej niż dawanie mi klapsów i krępowanie nadgarstków, jak się ujawniałam ze swoimi skłonnościami to oni unikali już mnie potem. Raz jeden mój chłopak dał się namówić na porządne lanie mnie swoim skórzanym pasem i to było cudowne ale na tym skończyła się nasza znajomość, zerwał zaraz potem wszelkie kontakty. Więc potem byłam już ostrożna w ujawnianiu chłopakom co naprawdę mnie podnieca, a już tym bardziej odkrywania wszystkiego mężowi na którym mi zależało. Początkowo wydawało mi się że zapomnę, że mogę żyć z nim bez tych fantazji. Ale im dłużej jesteśmy razem tym większy czuję niedosyt z naszego zwykłego seksu, że nie jest to taki seks którego pragnę. Wolę się masturbować i fantazjować niż godzić się na taki rozczarowujący mnie zwykły seks z mężem. Wiem że ma mnie za zimną kłodę. Nie wiem co robić dalej, jest coraz gorzej.