30.06.14, 22:16
Sezon ogórkowy w pełni, więc może forum wytrzyma takie absurdalne tematy.
Gdybyście mieli przeżyć wasze życie na nowo i ktoś dałby wam wybór na początku tego nowego życia jakiej chcecie być płci, to jaką byście sobie wybrali?
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: Płeć. 30.06.14, 22:21
      "..gdybym jeszcze raz urodzic sie mial to tylko we ......"
      Raczej tym czym jestem, nic nie chce zmieniac.
    • rekreativa Re: Płeć. 30.06.14, 22:27
      Tą samą, mimo wszystko.
      Raz mi się kiedyś przyśniło, że miałam penisa i było to bardzo nieprzyjemne odczucie.
      • mojemail3 Re: Płeć. 30.06.14, 22:35
        rekreativa napisała:

        > Tą samą, mimo wszystko.
        > Raz mi się kiedyś przyśniło, że miałam penisa i było to bardzo nieprzyjemne odc
        > zucie.

        Też myślę,że byłoby to przykre, nie mieć do końca kontroli nad swymi narządami płciowymi...Być ich sługą lub panem...
        Preferuję pełną integrację z własnym ciałem ;-)
        No i żal by mi było tej szerokiej gamy babskiej emocjonalności:)

      • druginudziarz Re: Płeć. 01.07.14, 10:09
        rekreativa napisała:

        > Tą samą, mimo wszystko.
        > Raz mi się kiedyś przyśniło, że miałam penisa i było to bardzo nieprzyjemne odc
        > zucie.

        Ej, no zaraz, przecież "bycie" jakąś płcią to nie tylko posiadanie lub brak penisa.
        Przecież sabat nie pyta o doszycie sobie lub obcięcie, tylko o "bycie".
        Jakbyś była mężczyzną to posiadanie penisa byłoby dla Ciebie nieprzyjemne?
        A posiadanie włosów fil-fil jakbyś była Buszmenką? a posiadanie turbana i wielbłąda? :D
        Dla mnie nie ma różnicy, można się realizować (lub nie) na wiele różnych sposobów.
        No, może bym tylko nie chciał być lewacką qrvą. Korniki pod oponami mózgowymi są dla mnie bezwzględnie żałosne.
        • rekreativa Re: Płeć. 01.07.14, 12:13
          Co to jest "lewacka ku..."?
          Cos podobnego do "prawackiej ku..."?
          • druginudziarz Re: Płeć. 01.07.14, 13:15
            rekreativa napisała:

            > Co to jest "lewacka ku..."?
            > Cos podobnego do "prawackiej ku..."?

            Niezupelnie. Lewacka ma po lewej a prawacka po prawej.
            Lewacka wygląda np. tak: m.natemat.pl/9199d768e18fc4b310ddb920d006be3b,641,0,0,0.jpg
    • bcde Re: Płeć. 01.07.14, 02:28
      Wolę być mężczyzną, jak teraz. Cieszę się większą wolnością i mogę się bardziej lenić. Kobiety mają trochę przesrane.
      Co do ciebie, Sabat, to obstawiam, że wolałbyś być kobietą. Zgadłem?
      • sabat.77 Re: Płeć. 01.07.14, 06:16
        Hyh, tu nie ma co zgadywac, jasne ze wolalbym byc kobieta.
        • prosty_facet Jak już mam gdybać 01.07.14, 07:32
          to co do płci - jest dobrze jak jest.
          Natomiast starłbym się więcej bzykać "za młodu" ;-)
          • mojemail3 Re: Jak już mam gdybać 01.07.14, 08:01
            prosty_facet napisał:

            > to co do płci - jest dobrze jak jest.
            > Natomiast starłbym się więcej bzykać "za młodu" ;-)


            No, nadciąga kryzys wieku średniego u prostego;-) Żal za tym,czegóż to się mogło dokonać...a się nie dokonało;-)
            • zyg_zyg_zyg Re: Jak już mam gdybać 01.07.14, 10:20
              E tam, zaraz kryzys wieku średniego. Ja z jednej strony wierzę, że wszystko, co zdarzyło i zdarza się w moim życiu było i jest takie jak trzeba i najlepsze. Ale z drugiej też więcej bzykałabym się "za młodu", wykorzystywała te niewykorzystane okazje, smakowała więcej :-) Żalu wielkiego nie czuję, raczej taki mały żalik :-)
              • loppe Re: Jak już mam gdybać 01.07.14, 10:28
                zyg_zyg_zyg napisała:

                > E tam, zaraz kryzys wieku średniego. Ja z jednej strony wierzę, że wszystko, co
                > zdarzyło i zdarza się w moim życiu było i jest takie jak trzeba i najlepsze. A
                > le z drugiej też więcej bzykałabym się "za młodu", wykorzystywała te niewykorzy
                > stane okazje, smakowała więcej :-) Żalu wielkiego nie czuję, raczej taki mały ż
                > alik :-)

                Nie ma człowieka, który w jakimś czasie nie żałował że nie bzyknął więcej... Taka jest już kondycja ludzka. Niedosyt jest wpisany w nasz los. Każda kobieta i każdy mężczyzna żałuje kiedyś że z kimś nie spółkował. Ja na przykład 15 lat żałowałem że nie poszedłem wtedy na studiach na nocleg do tej ślicznoty. Ale z drugiej strony tak coś we mnie chciało, to znaczy nie chciało, może instynkt ostrzegał mnie że jestem na ważnym skrzyżowaniu życiowych dróg, może ona okazałaby się w związku jakąś DDA wysysającą ze mnie energię życiową. Myślę że tak!
                • prosty_facet Re: Jak już mam gdybać 03.07.14, 21:59
                  loppe napisał:

                  > Ja na przykład 15 lat ża
                  > łowałem że nie poszedłem wtedy na studiach na nocleg do tej ślicznoty. Ale z dr
                  > ugiej strony (...) może ona okazałaby
                  > się w związku jakąś DDA wysysającą ze mnie energię życiową. Myślę że tak!

                  A kto Ci kazał się od razu z nią wiązać. Mowa o bzykaniu nie o małżeństwie.
                  A z tym żalem to bez przesady - jak napisała zyg-zyg to on taki mały żalik - nie tnę się :-)
                  • loppe Re: Jak już mam gdybać 04.07.14, 20:05
                    Wpadłbym jak śliwka w kompot na co najmniej rok lub dwa, albo i więcej, i nie poznałbym w tej sytuacji Mojej Partnerki Życiowej:)
      • mojemail3 Re: Płeć. 01.07.14, 07:58
        bcde napisał:

        > Wolę być mężczyzną, jak teraz. Cieszę się większą wolnością i mogę się bardziej
        > lenić. Kobiety mają trochę przesrane.


        Kobiety mają "przesrane" kiedy mają w życiu pecha mieć kiepskich ojców i partnerów...Z resztą można sobie spokojnie poradzić, kluczem jest umiejętność tworzenia RELACJI, z innymi kobietami, mężczyznami, dziećmi.Byle się nie wkradła dość żałosna rywalizacja z innymi kobietami, bo to nie pomaga.
        Wolność rzecz piękna, byle była dobrze rozumiana.
    • loppe Re: Płeć. 01.07.14, 08:54
      Płeć płci nierówna. Są płci cnotliwsze i piękniejsze od innych...
      • loppe Re: Płeć. 01.07.14, 09:40
        Poza tym jak stwierdza profesor Augustyn Bańka: Kobiety mają dobrze wykształconą cechę, którą w psychologii nazywamy kontrolowaniem motywacji. Potrafią się zmobilizować, działać. Mężczyźni w każdym wieku mają problem z kontrolą motywacji. Nie chce im się chcieć."
        • loppe Re: Płeć. 01.07.14, 09:44
          Reasumując, wybór bycia chcącą chcieć, piękniejszą i cnotliwszą wydaje się oczywisty, ale niektórzy z mężczyzn przyzwyczaili się do swojej strefy komfortu (tak to jest określane w psychologii) i płci nie zmienią...
        • mojemail3 Re: Płeć. 01.07.14, 10:07
          loppe napisał:

          > Mężczyźni w każdym wieku mają problem z kontrolą motywacji
          > . Nie chce im się chcieć."

          No to już wiem wszystko...Zawsze kurna muszę jakiegoś "lizaka" obiecać,żeby się "chciało chcieć"...
          No inny gatunek ;-)
          • loppe Re: Płeć. 01.07.14, 10:20
            > No to już wiem wszystko...Zawsze kurna muszę jakiegoś "lizaka" obiecać,żeby się
            > "chciało chcieć"...
            > No inny gatunek ;-)

            Tylko Mu nie zdradź że to nie jego wina, że to cecha gatunkowa, bo się zdemobilizuje:)
          • mistrzsztuki Re: Płeć. 02.07.14, 08:08
            męzczyzni całkiem inaczej postrzegają świat :) Wg mnie każdy jest indywidualna jednostka, to fakt że niektórzy mają problem i są leniwi. Jednak, uważam, że nie mam żadnych problemów z motywacją. Prowadzę nawet bloga, gdzie możesz przeczytać wiele ciekawostek na temat motywacji :) motywowac.pl/blog
            • jesod Mężczyźni całkiem 02.07.14, 10:23
              mistrzsztuki napisał(a):
              > męzczyzni całkiem inaczej postrzegają świat :)

              Niemożliwe! Co za rewelacja! Co za głębia przenikliwości i ogarnięcia męskiego umysłu... w całości ekosystemu. Szacun.

              mistrzsztuki napisał(a):
              > Wg mnie każdy jest indywidualna jednostka, to fakt że niektórzy mają problem i są leniwi.

              Tak, tak. Nie mylisz się, chociaż w drugiej części zdania jesteś zbyt ostry/a.
              Bo... jeśli mają problem, to z reguły wyłącznie przez kobiety, a jeśli są leniwi to z pewnością.... też przez kobiety. Nikt inny nie dołuje i nie wyprowadza z równowagi mężczyzn tak skutecznie jak kobiety. To one są wszystkiemu winne, ale głowa do góry! Przetrwa tylko najsilniejszy i to on będzie rozsiewał swoje geny dla dobra męskiej populacji, w imię neutralizacji kobiet. Zbawiciele są wśród Was. Panowie, jesteście bezpieczni - tylko trochę cierpliwości. Wtedy nie będzie już żadnych problemów z kobietami i Wasze uzasadnione lenistwo odejdzie w zapomnienie, jako relikt przeszłości. Złej przeszłości - zdominowanej przez krnąbrne kobiety.
    • taka.jedyna Re: Płeć. 01.07.14, 09:53
      Wybrałabym płeć męską, mimo że jako kobieta mam się dobrze :).
    • zyg_zyg_zyg Re: Płeć. 01.07.14, 10:22
      Tak na całe życie to nie - na miesiąc mogłabym się zamienić w mężczyznę. Pobawiłabym się trochę siurem, popodrywałabym laski, a potem wróciła do siebie :-)
      • kag73 Re: Płeć. 01.07.14, 11:59
        Ja bym chciala byc kobieta, lubie byc kobieta. Musze jednak dodac, ze w wielu czesciach swiata nie latwo jest byc kobieta, wiele kobiet ma naprawde przerabane:(
        • kag73 off top dp Loppe 01.07.14, 12:00
          Doczekalam sie pisklaka, a raczej "moje" mewy sie doczekaly:) Jedynaczek, slodziak, codziennie obserwuje go z okna przez lornetke;)
          • loppe Re: off top dp Loppe 01.07.14, 12:16
            kag73 napisała:

            > Doczekalam sie pisklaka, a raczej "moje" mewy sie doczekaly:) Jedynaczek, slodz
            > iak, codziennie obserwuje go z okna przez lornetke;)

            How sweet, Kag:). Nie tylko bociany... A ja niecały tydzień temu zobaczyłem od stolika w kawiarni sarnę z dwójką małych:). No nie trwało to długo, choć w ogóle się nie spieszyły w swoim przemarszu.

            Dzień wcześniej ok. 10:30 siedziałem z żoną w pokoju, ona na fotelu. Za oknami lasy, góry, jezioro; to wszystko przesłaniane przez strugi deszczu... Może pokochamy się od tyłu na fotelu, ty na będziesz na fotelu - zaproponowałem. Odmówiła grzecznie. Był dziesiąty dzień afery podsłuchowej. Wziąłem kartkę i napisałem wiersz, zaczynający się od słów: Oh deszczu, deszczu j.... Wyrecytowałem stojąc w drzwiach balkonu. Braawo - powiedziała - tylko zmień te wulgaryzmy na coś innego. He he he.
            • loppe Re: off top dp Loppe 01.07.14, 12:19
              Sublimowałem niezrealizowany popęd w poezję
            • kag73 Re: off top dp Loppe 01.07.14, 12:51
              " Może poko
              > chamy się od tyłu na fotelu, ty na będziesz na fotelu - zaproponowałem. Odmówił
              > a grzecznie. "

              Blad, Loppe, blad, nie bylo pytac tylko dzialac!
              • loppe Re: off top dp Loppe 01.07.14, 13:00
                > Blad, Loppe, blad, nie bylo pytac tylko dzialac!

                Zgadza się. Już w samym akcie werbalizacji chęci - w miejsce rozpoczęcia jakiejś formy niewerbalnej gry wstępne - ujawnia się niepełność tej chęci, jej niestuprocentowość, jej opcjonalność!
                • loppe Re: off top dp Loppe 04.07.14, 20:03
                  Hi hi. Właśnie obejrzałem mecz Niemcy-Francja. Przy okazji - wg mnie Thomas Muller ma najlepsze nogi wśród piłkarzy i choć mało piłkarskie w wyglądzie strzelają mnóstwo goli. Ale o czym innym chciałem - dzięki możliwościom internetu słuchałem symultanicznie polskiego i niemieckiego komentarza oglądając mecz. No niestety trafiło u nas na najgorszego Szpakowskiego. Słowotok idiotycznych oczywistości typu: Mamy 60. minutę i jeśli nic się nie zmieni to wiadomo kto awansuje do następnej rundy". Gosh! Komentarz z niemieckiej stacji - nawet do 10 sekund ciszy między wypowiedziami. Cudowne...pozwala wczuć się w atmosferę meczu i stadionu.
                  • sabat.77 Re: off top dp Loppe 04.07.14, 23:17
                    Ja tam lubię polski komentarz do meczu. Lubię wyobrażać sobie co tam się dzieje. Radość w stylu podkurwionego Kermita Żaby, rwanie sobie włosów z głowy z podniecenia, podskakiwanie na nodze od stołka wetkniętej w tyłek, kompulsywne obrzucanie się konfetti zrobionym naprędce z nerwowo podartej papierowej dokumentacji do meczu, bezlitosna kopulacja z dorwanym wściekle mikrofonem mimo gwałtownych protestów dźwiękowca... Proszę państwa, szkoda że państwo tego nie widzą!
                    • loppe Re: off top dp Loppe 04.07.14, 23:27
                      Polski komentarz w tych mistrzostwach - poza jednym wyjątkiem - jest na poziomie debilnym po prostu, wiem bo właśnie słucham debili w meczu B-K, po poprzednim meczu debili. Ci ludzie - poza jednym wyjątkiem - nie mają pojęcia
                    • kag73 Re: off top dp Loppe 04.07.14, 23:37
                      sabat.77 napisał:
                      > Ja tam lubię polski komentarz do meczu.

                      Ja tez lubie polski komentarz, albo raczej lubilam, bo dawno juz zadnego nie slyszalam:), ostatni tylko angielskie :(
                      Loppe, 10 sekund ciszy w niemieckim komentarzu, moze, ja za to uwielbiam polskie radio. Puszaczaja piosenke i zapewne w tym czasie popijaja se kawke i jedza jakies ciasteczka, podczas kiedy w niemieckim radio pirdola za przeproszeniem bez przerwy, ze se piosenki posluchac nie mozna ze spokojem:)
                  • kag73 Re: off top dp Loppe 04.07.14, 23:38
                    Ja za to uowlbiam niemckiego bramkarza, buzia jak dziecko i lapie wszystkie pilki i do tego ciagle porusza sie poza bramka:)
                    • loppe Re: off top dp Loppe 05.07.14, 00:05
                      kag73 napisała:

                      > Ja za to uowlbiam niemckiego bramkarza, buzia jak dziecko i lapie wszystkie pil
                      > ki i do tego ciagle porusza sie poza bramka:)

                      Manuel Neuer - bo o nim mowa - ma już 28 lat a wygląda jak junior. Świetny bramkarz oczywiście. Dzisiaj byłem u fryzjera i fryzjer i fryzjerka dawali mi ...41 lat z wyglądu. Muszę tam częściej bywać.
                      • loppe Re: off top dp Loppe 05.07.14, 00:09
                        41 przed ostrzyżeniem, w trakcie po prawdzie, po ostrzyżeniu jestem taka żyleta że aż sam doceniam... Zrzuciłem kilka kg w ostatnich 2 latach i naprawdę wyglądam lepiej niż 5 lat temu...
                        • kag73 Re: off top dp Loppe 05.07.14, 00:15
                          loppe napisał:
                          > 41 przed ostrzyżeniem, w trakcie po prawdzie, po ostrzyżeniu jestem taka żyleta
                          > że aż sam doceniam... Zrzuciłem kilka kg w ostatnich 2 latach i naprawdę wyglą
                          > dam lepiej niż 5 lat temu...

                          Tak trzymac!
                          • loppe Re: off top dp Loppe 05.07.14, 00:19
                            > wyglą
                            > > dam lepiej niż 5 lat temu...
                            >
                            > Tak trzymac!

                            Ale zastanawiam się Kag co z tym walorem zrobić. Nic nie robić? Czy rzucić się w ostatni romans życia mego?
                            • kag73 Re: off top dp Loppe 05.07.14, 21:01
                              loppe napisał:
                              > Ale zastanawiam się Kag co z tym walorem zrobić. Nic nie robić? Czy rzucić się
                              > w ostatni romans życia mego?

                              Hmm, bo ja wiem. A brakuje Ci czegos? Albo Ci trzegos potrzeba? Klopotow szukac chyba nie watro jezeli nie ma wielkiej potrzeby:)
                              • loppe Re: off top dp Loppe 05.07.14, 21:06
                                kag73 napisała:

                                > Hmm, bo ja wiem. A brakuje Ci czegos? Albo Ci trzegos potrzeba? Klopotow szukac
                                > chyba nie watro jezeli nie ma wielkiej potrzeby:)

                                Words of Wisdom - Klopotow szukac chyba nie watro jezeli nie ma wielkiej potrzeby:)
                                Takiego spojrzenia potrzebowałem i ono konweniuje z moim obecnym oglądem. Thx Kag.

                                • loppe Re: off top dp Loppe 05.07.14, 21:17
                                  Byłem strasznie lekkomyślny kiedyś nie wiedząc nawet za bardzo o tym. Tak naturalnie niby. Jakby mnie 20 lat temu żona rzuciła to bym to uznał za coś w rodzaju challenge'u i okazji, a teraz to bym chyba zdechł...
                                  • loppe Re: off top dp Loppe 05.07.14, 21:19
                                    Moja żona właśnie się roześmiała w słuchawkach na uszach oglądając kolejną komedię romantyczną, co robi całymi weekendami:)
        • sabat.77 Re: Płeć. 01.07.14, 12:04
          Tu sie zgodze, dlatego mowilem ogolnie o zmianie tylko tego jednego parametru w sciezce zyciowej.
      • sabat.77 Re: Płeć. 01.07.14, 12:02
        A ja bym popodrywal laski jako kobieta :) Sadze, ze byloby znacznie latwiej :) Bez tego durnego obciazenia kulturowego, jakichs przymusow na zwiazek, dostepnosc matrymonialna, kase, pozycje. Wydaje mi sie, ze duzo latwiej wejsc w relacje czysto erotyczna na linii kobieta-kobieta. Inaczej to wyglada imho, znacznie lepiej.
        • rekreativa Re: Płeć. 01.07.14, 12:17
          Zakładasz, że jako kobieta byłbyś bi?
          • sabat.77 Re: Płeć. 01.07.14, 12:22
            Zakladam, biorac pod uwage obecny stan umyslu. Jako heteroseksualna kobieta mialbym jeszcze korzystniejsza sytuacje.
            • rekreativa Re: Płeć. 01.07.14, 12:23
              Nie, no chyba najlepiej być bi - 100% populacji jest wtedy łowiskiem, a nie tylko 50%.
              • urquhart Re: Płeć. 01.07.14, 12:47
                Wystarczy przypomnieć ilu różnych partnerów statystycznie rocznie ma facet homo
                Teoretycznie mają najlepiej :-)
            • zyg_zyg_zyg Re: Płeć. 01.07.14, 12:45
              > Zakladam, biorac pod uwage obecny stan umyslu. Jako heteroseksualna kobieta mia
              > lbym jeszcze korzystniejsza sytuacje.

              No właśnie. Ja pomyślałam, że jakbym została mężczyzną na ten miesiąc i nadal wolałabym mężczyzn, to byłoby średnio. Nie uśmiecha mi się ciężki żywot geja :-) Dlatego założyłam, że zmieniając płeć zmieniam też preferencje :-)
              • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Płeć. 01.07.14, 16:05
                Ja też bym pozostał przy swojej płci, ale tak na jeden miesiąc w roku to bym mógł poeksperymentować i zobaczyć jak to jest po drugiej stronie barykady.
                Tylko absolutnie nie w środku lata kiedy jest mundial ;-)
                • rekreativa Re: Płeć. 01.07.14, 17:20
                  " Tylko absolutnie nie w środku lata kiedy jest mundial ;-)"

                  E tam, własnie wtedy - kupujesz bilet na mecz, zasiadasz na trybunach, wywalasz tyle cycka, ile możesz, złapie Cie kamera i jeszcze karierę zrobisz przy okazji ;)
                  • sabat.77 Re: Płeć. 01.07.14, 21:53
                    rekreativa napisała:

                    > " Tylko absolutnie nie w środku lata kiedy jest mundial ;-)"
                    >
                    > E tam, własnie wtedy - kupujesz bilet na mecz, zasiadasz na trybunach, wywalas
                    > z tyle cycka, ile możesz, złapie Cie kamera i jeszcze karierę zrobisz przy okaz
                    > ji ;)

                    Cycki się przejadły. Obawiam się, że teraz by błysnąć trzeba by było wypiąć do kamery goły tyłek z bobrem. Nie wiem tylko, która telewizja miałaby to odwagę pokazać :D
                  • urquhart Re: Płeć. 01.07.14, 21:54
                    Jak już OGÓRKOWO fantazjować to Facetem fajnie być, byle towarzystwie fajnych babek :)
                    boli.blog.pl/2014/06/23/seks-nocy-letniej/
                    p.s.
                    Skojarzenia z forumkami, w tym z Rekre, oczywiście przypadkowe. :)
                    • rekreativa Re: Płeć. 01.07.14, 22:16
                      Z Ciebie to jest niezły numer, urqu...
                    • sabat.77 Re: Płeć. 01.07.14, 22:18
                      urquhart napisał:

                      > Skojarzenia z forumkami, w tym z Rekre, oczywiście przypadkowe. :)

                      To jest oddziaływanie na podświadomość, teraz nie umiem sobie wywalić z głowy tej wizji. DAMN YOU! :D

                      Tylko jest jeden kwestia - skąd forumki wzięły tych przystojnych, wysokich, muskularnych facetów? A tam, może się tym nie przejmujmy, skoro nas to nie dotyczy? :)
                      • rekreativa Re: Płeć. 01.07.14, 22:39
                        Sabat jak zawsze wziął lupę i ogląda siebie przez tę stronę pomniejszającą.
                        Co Ty tam wiesz, sabat, o czym i o kim forumki fantazjują...
                        • sabat.77 Re: Płeć. 02.07.14, 01:04
                          Tego istotnie nie wiem. Co do fantazji, mogę ręczyć jedynie za te swoje :)
                        • urquhart Re: Płeć. 02.07.14, 08:39
                          rekreativa napisała:

                          > Co Ty tam wiesz, sabat, o czym i o kim forumki fantazjują...

                          Dawaj, dawaj dalej Rekre wakacyjnie o czym to fantazjują forumki!
                          • hello-kitty2 Re: Płeć. 02.07.14, 10:52
                            Oczywiscie, ze mezczyzna. Mnie interesuje zarabianie pieniedzy. Nikt nie ma za zle mezczyznie, ze poswieca sie zarabianiu kasy (dla rodziny) i w ogole mezczyznom wiecej wolno/przystoi. No i chce by seks zawsze rownal sie orgazm, jak to Kag kiedys pieknie ujela.

                            Sabat, o wlasnie, nie bierzesz pod uwage, ze jako kobieta mialbys spore szanse, ze bedziesz wiodl zycie bez orgazmu i co wtedy? Wtedy to bycie kobieta i podryw na lewo i prawo to tez taki fun? ;)
                            • sabat.77 Re: Płeć. 02.07.14, 11:31
                              hello-kitty2 napisała:

                              > Sabat, o wlasnie, nie bierzesz pod uwage, ze jako kobieta mialbys spore szanse,
                              > ze bedziesz wiodl zycie bez orgazmu i co wtedy? Wtedy to bycie kobieta i podry
                              > w na lewo i prawo to tez taki fun? ;)

                              No widzisz, to akurat kwestia przećwiczenia, ciekawe jak tam nasza Bianka? Tylko że najpierw trzeba mieć otwarty umysł i interesować się kwestią. Według mnie część kobiet zupełnie nie zdaje sobie sprawy ze świata seksu, są jakby niewidome - jakbyś z nimi rozmawiała o kolorach, to nie będą wiedziały o co chodzi. Najpierw trzeba zobaczyć i zrozumieć.
                              Ja umiem to sobie wyobrazić. Jak byłem małym dzieckiem, to jeszcze na pewnym etapie nie uświadamiałem sobie co to jest orgazm, a życiowym celem było zjeść dużo słodyczy i dostać fajne zabawki. Możliwe, że część kobiet nie jest fizycznie rozbudzona i nigdy nie wychodzą z tego etapu.
                              • mojemail3 Re: Płeć. 02.07.14, 11:40
                                sabat.77 napisał:

                                > Tylko że najpierw trzeba mieć otwarty umysł i interesować się kwestią. Według mnie
                                > część kobiet zupełnie nie zdaje sobie sprawy ze świata seksu, są jakby niewidom
                                > e - jakbyś z nimi rozmawiała o kolorach, to nie będą wiedziały o co chodzi. Naj
                                > pierw trzeba zobaczyć i zrozumieć.

                                No właśnie nie rozumiesz, bo jesteś mężczyzną. Tu nie chodzi tylko o właściwe pobudzenie i stymulację, nie jest to też kwestia "otwarcia umysłu" tylko otwarcia emocji, otwarcia w sensie dosłownym i w przenośni. Inaczej będzie to czynność naskórkowa i mechaniczna, tragikomiczna w odbiorze.

                                > Ja umiem to sobie wyobrazić. Jak byłem małym dzieckiem, to jeszcze na pewnym et
                                > apie nie uświadamiałem sobie co to jest orgazm, a życiowym celem było zjeść duż
                                > o słodyczy i dostać fajne zabawki. Możliwe, że część kobiet nie jest fizycznie
                                > rozbudzona i nigdy nie wychodzą z tego etapu.

                                Kobiety są pozamykane w swoich lękach,urazach, a jeśli nie czują się w obecności mężczyzny naprawdę piękne i wartościowe to nic z tego nie będzie. Nie jest to też według mnie sprawa pogoni za "słodyczą" ( czyli szybką i prostą przyjemnością) inna zupełnie jest dynamika orgazmu u kobiety.No ale to moje subiektywne zdanie, może dziewczyny się ze mną nie zgodzą.
                                • sabat.77 Re: Płeć. 02.07.14, 11:46
                                  Czyli co? Te wszystkie babki co po urodzeniu dziecka przestają sypiać z facetami, to Twoim zdaniem kwestia kompleksów? Strach przed oceną ciała po porodzie? Poczucie upływającego czasu? Lęk przed kolejną ciążą?
                                  Rozumiem, że to jest z kobiecego punktu widzenia wygodne założenie, bo poniekąd obciąża odpowiedzialnością mężczyznę za to że nie śpiewa na jej temat wystarczająco głośno hymnów pochwalnych, żeby ona się przełamała i poczuła w pełni kochanką, nie tylko matką.
                                  Z drugiej strony to jednak otwiera pewną niebezpieczną przestrzeń, bo jak znajdzie się taki co da jej to poczucie, którego nie daje zmęczony, przyzwyczajony i oswojony mąż, to może być źle...
                                  Tak?
                                  • mojemail3 Re: Płeć. 02.07.14, 11:52
                                    sabat.77 napisał:

                                    > Czyli co? Te wszystkie babki co po urodzeniu dziecka przestają sypiać z facetam
                                    > i, to Twoim zdaniem kwestia kompleksów? Strach przed oceną ciała po porodzie? P
                                    > oczucie upływającego czasu? Lęk przed kolejną ciążą?

                                    Myślę,że w dużej mierze to jest słuszny wniosek,właśnie dominujący lęk, to paraliżuje. Przecież Twoja żona własnie coś takiego powiedziała, o ile dobrze zapamiętałam z forum.


                                    > Rozumiem, że to jest z kobiecego punktu widzenia wygodne założenie, bo poniekąd
                                    > obciąża odpowiedzialnością mężczyznę za to że nie śpiewa na jej temat wystarcz
                                    > ająco głośno hymnów pochwalnych, żeby ona się przełamała i poczuła w pełni koch
                                    > anką, nie tylko matką.

                                    To raczej nie dzieje się z premedytacją, to są automatyczne procesy wycofania, jak u mężczyzn, tylko u nich to jest lęk przed porażką, przed sprawdzeniem się.


                                    > Z drugiej strony to jednak otwiera pewną niebezpieczną przestrzeń, bo jak znajd
                                    > zie się taki co da jej to poczucie, którego nie daje zmęczony, przyzwyczajony i
                                    > oswojony mąż, to może być źle...
                                    > Tak?

                                    Tak. Sabat, przecież Ty niegłupi chłopak jesteś, musisz to rozumieć.
                                    Tą przestrzeń kobiecie zapewnią uszy ( jak ktoś jej wysłucha-ale zwykle to cwany gość szukający seksu) mężczyznom oczy ( np. ułuda pornografii) albo kochanka.
                                    Tak to widzę, może się mylę, ale raczej nie;-)
                                    • kag73 Re: Płeć. 02.07.14, 12:03
                                      Ja to widze troche inaczej. Zazwyczaj kobieta po urodzeniu dziecka rezygnujaca z seksu na dlugi czas i czujaca sie z tym calkiem calkiem(niczego jej nie bakuje), juz przed ciaza nie byla z tych seksualnych, czerpiacych wielka przyjemnosc z seksu. (Pomijamy jakies tam zmiany hormonalne). Po prostu chciala rodziny a maz chcial seksu. Do czasu mozna jak najbardziej dawac niewiele dostajac w zamian, ale wczesniej czy pozniej sie cos wypala. A w momencie kiedy cel osiagniety, dzieci na swiecie, mozna sie wykrecac jezeli partner jest cierpliwy i nie grozi jakas katastrofa.
                                      Co nie zmiena faktu, ze pozniej moze dopasc ja zal, ze jednak mogla byla wesprzec, pomoc, powiedziec, nie unikac problemu, cos razem sprobowac.
                                      Co innego, ze tak nierozbudzna nie wie co przygapia, nie ma za czym tesknic.
                                    • urquhart Re: Płeć. 02.07.14, 12:15
                                      Jesteś tu nieliczna babka bez destrukcji DDA czy DDD z domu. Smutna rzeczywistość.
                                      Poczytaj jak ta bomba z opóźnionym zapłonem działa na relację z mężczyzną i dlaczego momentem krytycznym jest urodzenie dziecka.
                                      Determinuje relacje absolutnie coś innego niż lęk przed sprawdzeniem się. Trauma i zmiana rodzinnej hierarchii uwalnia przelanie na partnera żalu i poczucia doznanej krzywdy.
                                      • mojemail3 Re: Płeć. 02.07.14, 12:22
                                        urquhart napisał:

                                        > Jesteś tu nieliczna babka bez destrukcji DDA czy DDD z domu. Smutna rzeczywisto
                                        > ść.

                                        Ja czy Kag? Nie jestem z dysfunkcyjnej rodziny, ani z alkoholowej, to prawda.
                                        Z dysfunkcyjnej rodziny jest mój mąż i masz rację, to wylazło z niego niestety.
                                        A czym innym niż lęk przed sprawdzeniem się w roli mężczyzny jest bycie facetem ( !) który nie miał wsparcia ojca, który nie miał pozytywnego wzorca męskiego ?


                                        > Poczytaj jak ta bomba z opóźnionym zapłonem działa na relację z mężczyzną i dla
                                        > czego momentem krytycznym jest urodzenie dziecka.
                                        > Determinuje relacje absolutnie coś innego niż lęk przed sprawdzeniem się. Traum
                                        > a i zmiana rodzinnej hierarchii uwalnia przelanie na partnera żalu i poczucia d
                                        > oznanej krzywdy.

                                        U kobiet nie ma lęku przed sprawdzeniem się, jest lęk przed otwarciem się, rośnie niewidzialny mur urazów.
                                    • sabat.77 Re: Płeć. 02.07.14, 12:23
                                      mojemail3 napisała:

                                      > Tak. Sabat, przecież Ty niegłupi chłopak jesteś, musisz to rozumieć.
                                      > Tą przestrzeń kobiecie zapewnią uszy ( jak ktoś jej wysłucha-ale zwykle to cwan
                                      > y gość szukający seksu) mężczyznom oczy ( np. ułuda pornografii) albo kochanka.
                                      > Tak to widzę, może się mylę, ale raczej nie;-)

                                      Jestem androgyniczny, więc przynajmniej częściowo rozumiem co dzieje się w głowie kobiety... ;) Myślę, że jeśli chodzi o kwestię zdrady, to mężczyźni za bardzo przejmują się sobą i swoimi atrybutami. To nie do końca tak działa. Jeśli miałbym zastanawiać się nad przyczynami, to sądzę, że tak w 70% to czy babka zdradza zależy nie tyle od faceta, ale od samego kontekstu w którym się obie osoby znalazły... A klucze do zdrady kobieta ma w sobie. Moment emocjonalnego zawahania. Jakaś ostra kłótnia, przełom po narastającej długiej frustracji. To ona podejmuje decyzję, osoba kochanka jest w zasadzie drugorzędna. Przypuszczam, że chce samej sobie coś udowodnić, coś zrobić ze swoim życiem... Bierze potem, kto się nawinie i spełnia wstępne wymagania.
                                      I myślę, że mam taki samczy instynkt, widzę kiedy to się dzieje. To było już na studiach, jak ludzie byli w luźniejszych związkach. Taki wewnętrzny głos mówi "Teraz, teraz, to jest ten moment, idź i weź ją, ona jest słaba, waha się". I wiem, że to faktycznie był ten moment, bo potem ona rzeczywiście z kimś idzie. Może tylko zdradzi, może stworzy układ. Punkt nieciągłości, jak w matematyce.
                                      Kobiety chyba też coś takiego mają, bezbłędnie wyczuwają gdy między facetem i jego kobietą dzieje się coś nie tak. "Kłusowniczki" ;)
                                      Podobał mi się film na temat związków i fikcji w kreowaniu swojej postaci pt. "Prawdziwe kłamstwa" z Arnoldem. Mocno przerysowany, ale miał swój klimat.
                                      www.youtube.com/watch?v=uKqynAB0zRU
                                      • mojemail3 Re: Płeć. 02.07.14, 12:39
                                        sabat.77 napisał:

                                        "(...)Kobiety chyba też coś takiego mają, bezbłędnie wyczuwają gdy między facetem i jego kobietą dzieje się coś nie tak. "Kłusowniczki" ;)"

                                        No jest takie zjawisko, wiem.To jest głupie działania, wbrew swojej płci, to się wraca jak zły pieniądz. Pisałam już, spotkałam znajomą, co zdradziła, rozwaliła małżeństwo swoje i drugiego męża, teraz mają poważne trudności, gorsze niż w pierwszych małżeństwach ( podobno nie do uratowania...) emocje opadły, została proza życia, masa nierozwiązanych problemów.
                                        No ale to jednostkowy przykład, na pewno są przypadki udanych kolejnych związków, nawet tu na forum.
                                        • mojemail3 Re: Płeć. 02.07.14, 12:43
                                          Ps. no to chyba nie jest żadna sztuka wyrwać taką zdesperowaną jednostkę, tylko że jest się wtedy narzędziem, plasterkiem na ranę...
                                          • sabat.77 Re: Płeć. 02.07.14, 12:46
                                            mojemail3 napisała:

                                            > Ps. no to chyba nie jest żadna sztuka wyrwać taką zdesperowaną jednostkę, tylko
                                            > że jest się wtedy narzędziem, plasterkiem na ranę...

                                            Niektórzy panowie o to zabiegają, więc - czy to jest sztuka czy nie... Jak dla kogo :)
                                • kag73 Re: Płeć. 02.07.14, 11:57
                                  mojemail3 napisała:
                                  > Kobiety są pozamykane w swoich lękach,urazach, a jeśli nie czują się w obecnośc
                                  > i mężczyzny naprawdę piękne i wartościowe to nic z tego nie będzie. Nie jest to
                                  > też według mnie sprawa pogoni za "słodyczą" ( czyli szybką i prostą przyjemnoś
                                  > cią) inna zupełnie jest dynamika orgazmu u kobiety.No ale to moje subiektywne z
                                  > danie, może dziewczyny się ze mną nie zgodzą.

                                  Ja nie jestem pewna czy to o to w wiekszosci przypadkow chodzi. Zapewne kazde z was ma racje i Ty i sabat.
                                  Mnie sie wydaje, ze owszem wiele kobiet jest "zamknietych" na fizycznosc/seksualnosc, po czesci dlatego, ze nasrano im do glow, cos wpojono, tak wychowano, maja zahamowania, nie znaja swego ciala. Trudno tutaj cokolwiek zrobic. Mezczyzna moze byc bezradny, bo one zwyczajnie nie chca sie otworzyc, nie chca pomoc, nie dawaja zadnych wskazowek(bo same ich nie znaja). Mezczyzna czesto jest niepewny a kobieta mu nie pomaga.
                                  Ach, ja tym nie dorabialabym do tego wielkiej ideologii, rowniez u kobiet orgazm/seks bywa/jest "pogonia za slodycza". To jest kwestia nastawienia, wlasnych doswiadczen i zapewnie tez troche uwarunkowan indywidualnych.
                                  • mojemail3 Re: Płeć. 02.07.14, 12:03
                                    kag73 napisała:

                                    "(...)Ja nie jestem pewna czy to o to w wiekszosci przypadkow chodzi (...)"

                                    No nie, chodzi o te wycofane osoby.
                                    Jak się nie ma lęków czy urazów to się wesoło bryka:)
                          • sabat.77 Re: Płeć. 02.07.14, 21:48
                            Jak to o czym fantazjuja? O szalonym masterze z wiechciem pokrzywy :D
                            • rekreativa Re: Płeć. 02.07.14, 22:26
                              Raczej odwrotnie, odwrotnie, to Ty byś tym wiechciem dostał, na gołą pupę.
                              • urquhart Re: Płeć. 02.07.14, 23:03
                                rekreativa napisała:

                                > Raczej odwrotnie, odwrotnie, to Ty byś tym wiechciem dostał, na gołą pupę.

                                To uzupełniam wizualizację :)
                                ujarani.com/126940
                                • sabat.77 Re: Płeć. 03.07.14, 09:45
                                  urquhart napisał:

                                  > To uzupełniam wizualizację :)
                                  > ujarani.com/126940

                                  Yyyy... na zachwyconych to oni nie wyglądają.
                                  Czy to czasem nie jest małżeńskie dojenie przysłowiowego łosia?
                              • sabat.77 Re: Płeć. 02.07.14, 23:13
                                rekreativa napisała:

                                > Raczej odwrotnie, odwrotnie, to Ty byś tym wiechciem dostał, na gołą pupę.

                                Domyślam się, dlatego staram się wyglądać najniewinniej jak potrafię :) Mnie tu nie ma...
    • midnight_lightning Re: Płeć. 03.07.14, 22:19
      Ja wolałbym urodzić się kobietą. To pewnie żadne zaskoczenie. Kobiety to mają klawe życie.

      Jako nowoczesna kobieta mogłabym do woli realizować swoje prawo do seksu, sypiając do
      woli ze wszystkimi przystojniakami (i tylko przystojniakami), na których będę miała ochotę. Łatwo mi będzie dostać się na high-life'owe salony, gdzie blisko poznam wielu bardzo imponujących panów polityków, prezesów, szefów firm, gangsterów. Może któryś z nich wymieni żonkę na mnie lub przynajmniej zostawi mieszkanie czy zaopatrzy w godne alimenty.

      A jeśli nie uda się zostać żoną milionera, trudno, ckliwą bajeczką o błędach i "kłamliwych mężczyznach" okręcę sobie wokół palca jakiegoś nieudacznika - średniaka z deficytem seksu, i zapewnię mu BSwM oraz nadgodziny w pracy, bo zarabia zawsze za mało. A żal z powodu tego mezaliansu osłodzę sobie seksem z jego szefem. Ewentualnie przekonam męża, że marzy on o swingowaniu i zgodzę się po kilku odmowach pełnych oburzenia.


      A wszystko to będę mogła zrobić z czyściutkim sumieniem, gdyż cały czas chodziło mi tylko i wyłącznie o dobro potomstwa.

      Dziecko musi mieć "najlepsze" geny, dziecko musi mieć "odpowiednio godne" warunki finansowe, dziecko musi mieć matkę szczęśliwą i zaspokojoną, a nie rozdrażnioną brakiem seksu z odpowiednio "imponującymi" samcami.

      Po co jeść zakalec, skoro można rodzynki.
      • sabat.77 Re: Płeć. 03.07.14, 22:44
        ML, zlapalem cie w swoje sidla tym tematem, moj ty przeukochany gruby zwierzu forumowy :)))
        Liczylem, ze go nie ominiesz, to dla ciebie zbyt duza gratka.
        Ale ta karczma Rzym sie nazywa. Nawet w najsmielszych snach jednak nie przypuszczalem, ze wystawisz sie na tak otwarty strzal...
        Spojrz teraz na to co napisales i zastanow sie dobrze. Krytykujesz kobiety (malo powiedziane) za wykorzystywanie swoich mozliwosci, tymczasem przyznajesz otwarcie, ze gdybys mogl, to cynicznie i bezwglednie robilbys DOKLADNIE TO SAMO.
        Zatem nie masz zadnego moralnego prawa krytykowac dziewczyn za to co robia i to jakimi sa. Nawet jesli sa zaplutymi moralnymi karlicami, to stawiasz sie swoja powyzsza wypowiedzia na rowni z nimi, z ta tylko roznica, ze masz za krotkie nozki aby czynic cale to zlo.
        Szach i mat kolego. Zegnam.
        • mojemail3 Re: Płeć. 03.07.14, 22:47
          sabat.77 napisał:

          "(...)Ale ta karczma Rzym sie nazywa. Nawet w najsmielszych snach jednak nie przypuszczalem, ze wystawisz sie na tak otwarty strzal...(...)"

          Ja sobie pomyślałam,że tak samo nieszczęsną byłby ML kobietą, jakim jest mężczyzną...A tu trzeba godnie znosić swą PŁEĆ...i przeciwną też;-)
        • midnight_lightning Re: Płeć. 04.07.14, 00:26
          Drogo Sabacie, oczywiście, że taka gratka musiała mnie znęcić. Co do reszty Twojego postu, czekam z zaniepokojeniem na ten prawdziwy strzał. Co tu kryć, ja prosty facet, i na razie nie wiem, co tam knujesz, albowiem za nic nie uwierzę, że nie odgadłeś intencji mojego wpisu i że odczytałeś mój post literalnie. Nie taki inteligentny gość jak ty.



          • sabat.77 Re: Płeć. 04.07.14, 01:01
            Nie wolno wykonywac roszady, gdy krol jest szachowany. A moze jestes tylko Wieza, ML? A krolem jest w tym wypadku ktos zupelnie inny? Krolu ujawnij sie, mosci Panie :)
            • midnight_lightning Re: Płeć. 04.07.14, 01:35
              Ja wieżą? ja? wg kobiet uber-pionek? bez żartów. Lepiej napisz, kiedy jedziemy do agencji za zachodnią granicę. Funduję :)

              No chyba, że nie masz niechęci do Polek, będzie taniej.
              • sabat.77 Re: Płeć. 04.07.14, 07:35
                midnight_lightning napisał:

                > Ja wieżą? ja? wg kobiet uber-pionek? bez żartów. Lepiej napisz, kiedy jedziemy
                > do agencji za zachodnią granicę. Funduję :)

                A to ciekawe ;)
                Skoro masz tyle forsy, że oferujesz nią szastać na lewo i prawo (a za zachodnią granicą to nie w kij pierdział), to dla kobiet w świetle tych teorii powinieneś być łakomym kąskiem :) Jak to jest?

                > No chyba, że nie masz niechęci do Polek, będzie taniej.

                No to jak miałbym niechęć do Polek, to nie jechałbym za zachodnią granicę, bo przecież tam jest ich pełno. U nas to chyba musiałbym mieć niechęć do Ukrainek :) Ale Sabat nie jest szowinistą. Mam sympatie internacjonalistyczne, nie przepuściłbym żadnej cipce. Murzyńskiej, latynoskiej czy azjatyckiej też nie :P Szczególnie ładnej :D
                • midnight_lightning Re: Płeć. 05.07.14, 01:45
                  "dla kobiet w świetle tych teorii powinieneś być łakomym kąskiem :) Jak to jest?"

                  Sabat, nie mam na utrzymaniu żony ani dzieci, Ciebie też w takich warunkach byłoby od czasu do czasu stać. I nie szastam ot tak forsą na prawo i lewo, to wyjątkowo dla Ciebie byłbym skłonny na rozrzutność, ze względu na Twoją niewątpliwą inteligencję i zajmującą osobowość.

                  Owszem, być może obecnie miałbym jakieś szanse - w moim województwie 40% dzieci to te nieślubne. Teoretycznie u części z nich miałbym jakieś szanse. Jednak ja pamiętam czasy młodości i kilkanaście zmarnotrawionych lat.

                  One dawno temu wybrały, jaki typ facetów je kręci. To, że z czasem zmieniły zdanie, niewiele mnie TERAZ obchodzi. To kobiety rozdają karty, wymyślają zasady gry, ale nie da się bezkarnie co chwila zmieniać zasad gry i wartości poszczególnych kart.

                  Do tanga trzeba dwojga, i jest mnóstwo powodów, by wykluczony w młodości facet nie miał ochoty na związki z kobietami.


                  - wiadomo już, że nie ma co szukać u kobiet miłości, głębokich uczuć docenienia itp. Sam napisałeś "Młodzi mężczyźni często nie rozumieją zachowań kobiet, bo wierzą w bajkę o wrażliwej, szlachetnej i uczuciowej dziewczynie opowiedzianą im przez mamę".


                  - wiadomo już, że nie można oczekiwać po tzw. "partnerce" wsparcia w trudnych chwilach, jak jasno wynika z postów kobiet, mężczyzna nie ma prawa oczekiwać pomocy ze strony kobiety w chwilach kryzysowych. On ma się sam wygrzebywać z dołka, do którego wepchnęły go inne kobiety.
                  Oczywiście kobiety uważają, że one mają prawo oczekiwać wsparcia ze strony mężczyzny. Ciekawe.


                  - Duma i Uprzedzenie - kolejne nieznane kobietom pojęcia, zapewne one serio uważają, że traktowanie z pogardą tych innych niż ci ulubieńcy jedynie ich wzmacnia i zachęca do kobiet.

                  Nie docenia się wagi uraz oraz siły poniżenia, fakt, że wysoki, umięśniony debil jest według kobiet "lepszy" skutecznie odstręcza od jakichkolwiek stałych związków z nimi. Życie chciałoby się przeżyć z kimś na poziomie.

                  - nie każdy ma ochotę na życie z kobietą nawykłą do chamskiego, prostackiego modelu męskości. Wysłuchiwanie żałosnych docinek z powodu, że "nie dałeś po mordzie słabszemu, chociaż mógłbyś" albo "przecież mógłbyś ta kasę zwinąć, jak nie ty, to ktoś inny to zrobi" jest obrzydliwe.

                  - nie każdy facet ma ochotę na dojadanie niechcianych resztek po samcach alfa, po porodach, z cudzymi bachorami.

                  Reaumując, skoro kobiety są niezdolne do miłości, pozostaje jedynie seks, którego potrzebę najlepiej i najtaniej zaspokoić u profesjonalistek.


                  Nie ukrywam, jet w tym przewrotna sprawiedliwość. Kobiety lecą na gości zaliczaczy, dla których seks to banalna codzienność, samotnych mając głęboko w poważaniu. Taka prostytutka też nie narzeka na brak seksu, dla niej to też prozaiczna codzienność.
                  Dzięki temu spragnione seksu i uczuć "dojrzałe" panie będą miały sporo czasu, by pomyśleć o facetach, którzy je kiedyś kochali, a których bezlitośnie skopały.

                  • jesod Nie każdy facet ma ochotę 05.07.14, 02:00
                    midnight_lightning napisał:
                    > - nie każdy facet ma ochotę na dojadanie niechcianych resztek po samcach alfa,
                    > po porodach, z cudzymi bachorami.

                    Twoje wywody w temacie własnych urazów to jedna wielka pogarda dla kobiet.
                    Jeśli szukasz u kobiet jedynie seksu, którego kiedyś tam nie dostałeś, to rzeczywiście prostytutki są dla Ciebie jedynym i najlepszym wyjściem.
                    Nie jesteś w stanie nic dać kobiecie poza swoim nieutulonym rozczarowaniem, pretensjami, wrogością i trującą goryczą.

                    midnight_lightning napisał:
                    > Dzięki temu spragnione seksu i uczuć "dojrzałe" panie będą miały sporo czasu, b
                    > y pomyśleć o facetach, którzy je kiedyś kochali, a których bezlitośnie skopały.

                    To umięśnione samce alfa, na które kiedyś rzuciły się te panie były zdolne do miłości i panie tak źle z nimi się obeszły????
                    • midnight_lightning Re: Nie każdy facet ma ochotę 05.07.14, 03:19
                      Sorki, co Ciebie, mój ty rzekomy partnerze w duecie tak wkurza?

                      To, że faceci, przez was kobiety uznani za g..no, ośmielają się mieć swoje zdanie?
                      To, że coraz częściej nie dają się wrabiać w rolę jelenia?

                      Z tą pogardą dobrze trafiłaś, wet za wet. A czy mógłbym coś dać od siebie kobiecie? No wiemy, czego oczekują kobiety, kasa, mięśnie, chamstwo, prostactwo, pozycja. Tak żałosnych rzeczy nie mam zamiaru komukolwiek "oferować", bo to chamówa jest i tyle.
                      Jak mam wybierać pomiędzy kupowaniem za zasoby, chamstwem i prostactwem, a kupowaniem za kasę, to wybieram to drugie, mniejsze zło i przynajmniej nie ma łgarstwa.

                      "To umięśnione samce alfa, na które kiedyś rzuciły się te panie były zdolne do miłości i panie tak źle z nimi się obeszły???? "

                      Nic a nic nie rozumiem, no sorry, chyba muszę więcej wypić, by się dostosować do Twojego poziomu.
                    • midnight_lightning Re: Nie każdy facet ma ochotę 05.07.14, 03:25
                      a może te 40% nieślubnych dzieci tal cię wzruszyło? te samotne mamy same wybrały najlepszych samców.
                    • urquhart przypisywanie innym własnych poglądów 05.07.14, 10:27
                      jesod napisała:
                      > Twoje wywody w temacie własnych urazów to jedna wielka pogarda dla kobiet. (...)
                      > Nie jesteś w stanie nic dać kobiecie poza swoim nieutulonym rozczarowaniem, pre
                      > tensjami, wrogością i trującą goryczą.

                      Zamień słowo kobiet na mężczyzn i będziesz miała wypisz wymaluj jak jesteś tu postrzegana.
                      Wiki>>>
                      Projekcja (od łac. proicere, wyrzucać przed siebie) – narcystyczny mechanizm obronny; przypisywanie innym własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej negatywnych. Przyczyną jest większa dostępność tych poglądów, zachowań i cech u osoby, która je posiada, a tym samym łatwiejsze podciąganie pod daną kategorię.
                      • jesod Zamień słowo 05.07.14, 10:55
                        urquhart napisał:

                        > jesod napisała:
                        > > Twoje wywody w temacie własnych urazów to jedna wielka pogarda dla kobiet
                        > . (...)
                        > > Nie jesteś w stanie nic dać kobiecie poza swoim nieutulonym rozczarowanie
                        > m, pre
                        > > tensjami, wrogością i trującą goryczą.
                        >
                        > Zamień słowo kobiet na mężczyzn i będziesz miała wypisz wymaluj jak jesteś tu p
                        > ostrzegana.

                        Nie rozśmieszaj mnie trafnością swoich spostrzeżeń.
                        Nie interesuje mnie to jak jestem tu postrzegana przez chorych ludzi (a właściwie tylko nicki), którzy mają potężny problem ze swoją nienawiścią i przekonaniem do swojej racji, graniczącym z obłędem.
                        Ze swojej strony nie zamierzam Ciebie do niczego przekonywać, ponieważ jest to strata czasu.

                        Traktujesz kobiety przedmiotowo, na miarę własnych potrzeb.... Ale to tylko początek tej "bajki". Normalne to nie jest.
                        Na szczęście element pseudomęski, tutaj reprezentowany, nie ma stuprocentowego odzwierciedlenia w realu. Dlatego to forum w swojej ułomności jest zjawiskowo-toksyczne.
                  • sabat.77 Re: Płeć. 05.07.14, 10:16
                    Tylko że to działa w obie strony. Nie uważam, żeby kobiety były temu winne w jakiś szeroko rozumiany sposób. Ja przestałem wierzyć w uczucia jako takie. Widzę, że są tylko manifestacją pewnych biologicznych procesów.
                    Zauważ, że w przypadku facetów jest podobnie. Tam gdzie mężczyźni mają duże możliwości, są równie bezwzględni i cyniczni w realizacji swoich naturalnych potrzeb. Jakoś nie załamują rąk nad biedną, starszą, brzydką panią, tylko rwą młode dupy i zmieniają je jak rękawiczki.
                    To że obserwujemy wielką armię odrzuconych facetów i rozdeptanych mężów to tylko kwestia układu sił w społeczeństwie. Kobiety mają przewagę, którą skwapliwie wykorzystują. Ale to obecnie - kiedyś taką przewagę mieli mężczyźni i też się nie patyczkowali. W naszej kulturze piekło kobiet zamieniliśmy na piekło mężczyzn, a ty i ja tylko przypadkowo się w nim znaleźliśmy. Zdarza się.
                    Nie miej w sobie żalu do kobiet. Wszyscy ludzie, niezależnie od płci, są zaprogramowanymi biologicznie automatami, które realizują swoje instynktowne potrzeby tak jak mogą. To co przeżywają jako uczucia wyższe jest jedynie piękną nadbudową na prymitywnych instynktach. Tylko bardzo niewielu potrafi to zrozumieć, a jeszcze mniej - pogodzić się z tym faktem.
                    • jesod Ja przestałem 05.07.14, 11:02
                      sabat.77 napisał:
                      > Ja przestałem wierzyć w uczucia jako takie.

                      Nie można wierzyć w coś do czego sam nie jesteś zdolny.
                      Nie czując nie jesteś w stanie poczuć drugiego człowieka. To doskonale widać po tym co piszesz i jak piszesz.

                    • midnight_lightning Re: Płeć. 05.07.14, 22:26
                      Owszem, zgadzam się z tym, co napisałeś, wiem i rozumiem te zasady, aczkolwiek, jak widać z moich postów, nie bardzo chcę się z nimi pogodzić i uznać na najlepsze rozwiązanie. Prawa Natury to niewielka pociecha dla tych, którzy zostali uznani za gorszych niż są naprawdę.

                      Widocznie cały czas mam złudne nadzieje, że ludzie to jednak coś więcej niż zdeterminowane biologicznie zwierzęta, że ludzi jednak stać na jakąś refleksję wybiegającą w przyszłość, na szacunek dla innych, chwilowo niepotrzebnych.

                      Dlaczego kobiety preferują tych "równie bezwzględnych i cynicznych w realizacji swoich naturalnych potrzeb", jaki mają w tym długoterminowy zysk, i jaki ma Natura? To są lepsze geny? Wątpię.
                      • sabat.77 Re: Płeć. 05.07.14, 23:24
                        midnight_lightning napisał:

                        > Dlaczego kobiety preferują tych "równie bezwzględnych i cynicznych w realizacji
                        > swoich naturalnych potrzeb", jaki mają w tym długoterminowy zysk, i jaki ma Na
                        > tura? To są lepsze geny? Wątpię.

                        ML, to SĄ lepsze geny, wierz mi. Musisz przyjąć w założeniach jakie są priorytety ewolucji - przystosowanie do warunków i przetrwanie genu. Dlatego kobiety mają zaprogramowane nastawienie na wysoką pozycję w społeczeństwie, bo od milionów lat funkcjonujemy jako grupa, a w grupie najlepszą pozycję ma ten, kto jest najlepiej dostosowany do warunków.
                        Natura promuje silniejszych, sprytniejszych i bardziej bezwzględnych, ale robiących to tak, by nie zrazić do siebie grupy. Wypisz wymaluj kupcy, hierarchowie, kapłani - i tak dzieje się od czasów gdy stawiano mury Niniwy... albo właściwie to jeszcze wcześniej :)
          • prosty_facet Re: Płeć. 04.07.14, 09:31
            midnight_lightning napisał:

            > Co tu kryć, ja prosty facet, i na razie nie wiem, co tam knujesz,
            > albowiem za nic nie uwierzę, ż
            > e nie odgadłeś intencji mojego wpisu i że odczytałeś mój post literalnie. Nie t
            > aki inteligentny gość jak ty.


            prosty_facet to jestem ja nie Ty - proszę się nie podszywać ;-)

            a co do reszty to ja odebrałem tą nutkę ironii i sabat chyba też, tylko się drażni.
            • midnight_lightning Re: Płeć. 05.07.14, 01:35
              ups, przepraszam :)

              nie mam ochoty podszywania się, długo pracowałem na swoją renomę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka