ann_nh
04.08.14, 00:35
chyba oczywiste jak trafilam na forum..
i znalazlam rozwiazanie dla mojego problemu.
5 lat zwiazku, nie malzenstwo co prawda, ale mieszkalismy ze soba od poczatku.
pierwsze mies codziennie, moze zbytnio szalu nie bylo, ale troche otumaniona uczuciem bylam.
pozniej.. coraz gorzej, mimo, ze probowalam.
ciagle sie mowi, ze kobiety sie wymiguja, ze bol glowy itp u mnie takie wymowki mial facet, a to brzuch, a to spi a to cos tam. nikogo nie mial innego ( ale pewnosci nigdy nie ma). jak chcialam sobie przypomniec ostatni seks to mowilam w miesiacach. zalosne, przed sama soba wstyd mi bylo.
dostawalam doly z tego powodu i chodzilam sfrustrowana i niedowartosciowana, bo ile mozna inicjowac i zostac odrzucona. najlepsze jest, ze komunikowalam swoje potrzeby, mowilam wprost, ze mi brakuje i co potrzebuje. mowilam rowneiz, ze sobie znajde kochanka na boku jak ze mna nie chce i ciagle slyszlam 'popracujemy nad tym'.
rozwiazanie jest jedno, zmienic partnera/partnerke. sorry, ale taka prawda. zdradzilam, ale szczerze to wieszych problemow ani rozterek z tego powodu nie mialam. powiedzialabym nawet, ze w ogole po mnie to splynelo.
poznalam kogos, zar totalny, seks nieziemski, na sama mysl mi goraco. w dodatku doszlo do tego uczucie z oby stron i moj swiat sie zmienia calkowiecie.
teraz co prawda jak odchodzilam to wielkie placze, ze bylo dobrze, ze sie ulozy itp
zycie jest jedno i za krotkie, a seks i pozadanie jest mega wazne i to jest cala sila napedowa swiata. wszystko jest wokol tego obraca niestety lub stety.
juz wolalabym aby z ex nam sie w zyciu codziennym nieukladalo, ale z lozkiem bylo ok, bo zawsze jakos to mozna ogarnac. ale jak juz w lozku kicha to zycie do bani.
tak wiec na brak seksu najlepszy kochanek vel nowy partner.
pozdrawiam i zycze szczescia