Dodaj do ulubionych

sierpniowy ogóras

04.08.14, 20:38
Zupełnie błędnie, tylu mężczyzn uważa się za dobrych kierowców, ile kobiet za dobre w łóżku.

Ej laski znacie dobrego kierowcę, który był katastrofą w łóżku?
Obserwuj wątek
    • loppe Re: sierpniowy ogóras 04.08.14, 20:42
      Świetny temat, mam nadzieję że Glamorka zabierze głos w dyskusji. I przetrzepie Ci skórę!:))
    • wont Re: sierpniowy ogóras 04.08.14, 20:56
      A jak niby "laski" mialyby ocenic czy ktos jest dobrym czy tez niedobrym kierowca, he?
      • gomory Re: sierpniowy ogóras 04.08.14, 22:43
        > A jak niby "laski" mialyby ocenic czy ktos jest dobrym czy tez niedobrym kierowca, he?

        Z dobrym kierowcą orgazm gwarantowany nawet przy analu.
    • jesod Sierpniowy buras 04.08.14, 21:23
      gomory napisał:
      > Zupełnie błędnie, tylu mężczyzn uważa się za dobrych kierowców, ile kobiet za d
      > obre w łóżku.

      Pewność i wiara w siebie to połowa sukcesu.
      Nie jest niczym złym dobrze myśleć o sobie, ale najpierw należy poznać siebie.

      gomory napisał:
      > Ej laski znacie dobrego kierowcę, który był katastrofą w łóżku?

      Ej gmergal, kobieta to nie samochód. :) Zmień bieg ... myślenia.
      • loppe Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 21:26
        Jesod może jakiś wiersz napiszemy? Cztery linijki, po jednej linijce, Ty zaczynasz?
        • jesod Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 21:37
          loppe napisał:
          > Jesod może jakiś wiersz napiszemy?

          A gdzie go opublikujemy...? :)

          loppe napisał:
          > Cztery linijki, po jednej linijce, Ty zaczynasz?

          Niespecjalnie mam teraz nastrój do takiej zabawy, ale... dobra. Możemy próbować. :)

          Na początek:

          Był sobie diabeł, co miał wcieleń wiele
          • loppe Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 21:43
            Był sobie diabeł, co miał wcieleń wiele
            Ciągle coś łykał, głównie ziele
            • jesod Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 21:47
              loppe napisał:
              > Był sobie diabeł, co miał wcieleń wiele
              > Ciągle coś łykał, głównie ziele

              Był sobie diabeł, co miał wcieleń wiele
              Ciągle coś łykał, głównie ziele
              Nie wiedział co robi, lecz łykał zawzięcie

              • loppe Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 21:47
                jesod napisała:


                > Był sobie diabeł, co miał wcieleń wiele
                > Ciągle coś łykał, głównie ziele
                > Nie wiedział co robi, lecz łykał zawzięcie
                Skończył na pierwszym zakręcie
                >
                • loppe Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 21:49
                  Świetna byłaś jak zwykle, a teraz będziesz miała większe pole, bo ja zacznę:

                  Gdzie się podziały tamte zajęcia
                  • jesod Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 21:57
                    loppe napisał:
                    > Świetna byłaś jak zwykle,

                    O! Widzę, że bierzesz mnie podstępem. :) Starasz się mnie zmotywować i zachęcić...

                    loppe napisał:
                    > a teraz będziesz miała większe pole, bo ja zacznę:
                    > Gdzie się podziały tamte zajęcia

                    Idę teraz po herbatę i zaraz spróbuję dalej... :)
                    • loppe Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 21:59
                      > > Gdzie się podziały tamte zajęcia
                      >
                      > Idę teraz po herbatę i zaraz spróbuję dalej... :)

                      ha ha!!
                      • jesod Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 22:33
                        loppe napisał:
                        > ha ha!!

                        Co Ciebie tak rozśmieszyło, tym razem?
                        • loppe Re: Sierpniowy buras 05.08.14, 07:20
                          Po prostu Twoje idę po herbatę ( i wtedy się tym zajmę) przypasowało mi do pierwszej linijki:)
                      • zawle Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 22:35
                        Hmm...znam kiepskich kochanków dobrze prowadzących auto. Większość facetów dobrze prowadzi. Jednego znam co żle, ale to cudzy mąż, wiec nie sprawdzę jak jest w te klocki. Z tym że ja nie wiem czy jestem dobrą kochanką, wiec skąd takie stwierdzenie że większość kobiet twierdzi że jest?
                        • zyg_zyg_zyg Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 22:42
                          Z tym że ja nie wiem czy jestem dobrą kochanką, wiec skąd takie st
                          > wierdzenie że większość kobiet twierdzi że jest?

                          No ja jestem zajebistą. Wiem stąd, że mój mąż jest kierowcą zajebistym.
                        • meg_mag Re: Sierpniowy buras 06.08.14, 10:51
                          zawle napisała:

                          > Większość facetów dobrze prowadzi. >

                          totalnie nieprawda - tej wiekszosci sie tak tylko wydaje
                          albo wynika to z oceny pan, ktore samie niewiele pojecia o fachowym trzymaniu kierownicy maja
                          • zawle Re: Sierpniowy buras 06.08.14, 15:45
                            meg_mag napisała:
                            > totalnie nieprawda - tej wiekszosci sie tak tylko wydaje
                            > albo wynika to z oceny pan, ktore samie niewiele pojecia o fachowym trzymaniu k
                            > ierownicy maja

                            większość facetów których JA znam dobrze prowadzi. Ale co mi tam oceniać, pewnie sama nie mam pojęcia;)
                            • meg_mag Re: Sierpniowy buras 06.08.14, 20:24
                              zeby ocenic, jak Ty prowadzisz, musialabym sporo kilometrow z Toba przejechac, w roznych warunkach, na roznej nawierzchni, wolno i szybko

                              ale naprawde, sam fakt trzymania kierownicy, ruszania, cofania i parkowania, czy dawania po prostej o niczym nie swiadczy
                              • sabat.77 Re: Sierpniowy buras 06.08.14, 22:29
                                To jest ciekawe. Moze sie sprawdza, bo ja generalnie jezdze slabo, prawo jazdy zrobilem bardzo pozno, a nawet jako dziecko i mlody chlopak nie wykazywalem specjalnego zainteresowania samochodami. Ale nie ma w tym nic dziwnego, jako ze forum juz dawno ocenilo, ze jestem kobieta w ciele mezczyzny, wiec pewnie tak jest :)
                              • zawle Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 06:07
                                meg_mag napisała:

                                > zeby ocenic, jak Ty prowadzisz, musialabym sporo kilometrow z Toba przejechac,
                                > w roznych warunkach, na roznej nawierzchni, wolno i szybko
                                >
                                > ale naprawde, sam fakt trzymania kierownicy, ruszania, cofania i parkowania, cz
                                > y dawania po prostej o niczym nie swiadczy.

                                Nie? A co w takim razie? Bo się ciekawie zaczyna robić? Jest jeszcze jakiś ukryty wymiar prowadzenia samochodu?
                                • sabat.77 Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 07:33
                                  zawle napisała:

                                  > Jest jeszcze jakiś ukryty wymiar prowadzenia samochodu?

                                  Wszystko ma jakiś ukryty wymiar. Dla tych co paląc kubańskie cygara dają sobie prawo oceniać czy coś jest robione dobrze czy źle :)
                                  Często się z tym spotykałem. Ukryty wymiar śpiewania, ukryty wymiar poezji, ukryty wymiar pisania prozy. Ukryty wymiar malarstwa.
                                  Wymiar ukryty w życzliwych, a czasem chytrych zamiarach lub po prostu w kieszeniach oceniających :)
                                  Każda umiejętność może być sztuką, którą uprawiasz dobrze lub źle. I w każdej istnieje grupa ekspertów mających pretensje by to oceniać :D
                                  • jesod Ukryty wymiar 07.08.14, 10:59
                                    sabat.77 napisał:
                                    > Wszystko ma jakiś ukryty wymiar.

                                    Taaak... Ale żeby to stwierdzić, należy najpierw odkryć to, co jest ukryte, ponieważ nieodkryte nie istnieje jawnie, jako ukryte. A odkryty ukryty wymiar nie jest już niczym ukrytym - staje się transparentny.
                                    I takie np. ględzenie ma zawsze ukryty wymiar, dokąd nie nastąpi iluminacja w zakresie jego przyczyn, powodów i skutków.
                                    Hehehe... to trochę taka tajemnica, jak z rozmiarem, kształtem i... zamiarem, też bywa ukryty - do czasu odkrycia.
                                • hello-kitty2 Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 12:15
                                  zawle napisała:

                                  > Nie? A co w takim razie? Bo się ciekawie zaczyna robić? Jest jeszcze jakiś ukry
                                  > ty wymiar prowadzenia samochodu?

                                  No ba, Zawle co za pytanie ;-)
                                  www.youtube.com/watch?v=t9YfEZtQBtY
                                  www.youtube.com/watch?v=tj_cW7aoRdQ
                                  • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 13:24
                                    Oto moment gdy ukryty wymiar przestaje być ukryty i .....
                                    player.vimeo.com/video/31515908
                                    • hello-kitty2 Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 13:57
                                      zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:

                                      > Oto moment gdy ukryty wymiar przestaje być ukryty i .....
                                      > player.vimeo.com/video/31515908

                                      Hehe i tu odkrylismy sekret dobrego kierowcy. Tak mnie zastanowilo, ze oni jakos dziwnie te pasy zapinaja, nie?
                                • meg_mag Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 21:28
                                  zaden ukryty - wez przejedz tylnym napedem tak ze 30 km kreta droga o zmiennej nawierzchni, z niezlm rezultatem czasowym, nie konczac na 3 zakrecie albo nie wiozac sie jak taksowkarz, to wtedy porozmawiamy
                                  • zawle Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 00:40
                                    meg_mag napisała:

                                    > zaden ukryty - wez przejedz tylnym napedem tak ze 30 km kreta droga o zmiennej
                                    > nawierzchni, z niezlm rezultatem czasowym, nie konczac na 3 zakrecie albo nie w
                                    > iozac sie jak taksowkarz, to wtedy porozmawiamy

                                    Po co?
                                    • meg_mag Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 03:23
                                      zeby moc oceniac, kto jest dobrym kierowca

                                      oraz nabrac nieco pokory do swoich "umiejetnosci"
                                      • sabat.77 Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 07:02
                                        meg_mag napisała:

                                        > zeby moc oceniac, kto jest dobrym kierowca
                                        >
                                        > oraz nabrac nieco pokory do swoich "umiejetnosci"

                                        Nie jest trudno zostać mistrzem w czymś. Do tego potrzeba poświęcić temu czemuś sporo czasu i energii. Niestety do tego niezbędne jest zaangażowanie i zainteresowanie tematem, bo nie poświęcimy dużej części życia czemuś, czego nie lubimy.
                                        Nie bądźmy selektywni. Są różne wartościowe dary. Jedni są mistrzami kierownicy, drudzy mistrzami w jedzeniu kabanosów, jeszcze inni potrafią z prawdziwą maestrią zasiadać na porcelanowym tronie lub brać prysznic po ciężkim dniu pracy.
                                        Jazda samochodem to zaiste wspaniały dar. Pozwala przemieścić się z punktu A do punktu B w sposób szybki i sprawny. A prawdziwym mistrzostwem jest według mnie to, by móc robić to również w sposób ekonomiczny i bezpieczny dla otoczenia. Wszyscy "dobrzy kierowcy" których znałem mieli tendencję do robienia katastrofalnych wypadków, z których - co trzeba przyznać - potrafili wychodzić obronną ręką, niczym kocur wyrzucony przez balkon z 3 piętra...
                                      • zawle Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 07:50
                                        meg_mag napisała:

                                        > zeby moc oceniac, kto jest dobrym kierowca
                                        >
                                        > oraz nabrac nieco pokory do swoich "umiejetnosci"

                                        No to wiemy już gdzie jest pies pogrzebany. Bo dla mnie dobry kierowca to człowiek który prowadzi samochód pewnie, spokojnie, dobrze parkuje, cofa. Nie łamie przepisów ruchu drogowego, nie stanowi zagrożenia dla innych. Jadąc z nim zapominam ze to on prowadzi. Ja boję się, gdy ktoś inny prowadzi. Na nic mi się nie zda do takiej oceny jazda na czas, na wstecznym, po zmiennej nawierzchni i tak dalej.
                                        To tak jakby dobrą kurwę oceniać na podstawie tego, ilu jest w stanie obsłużyć klientów w ciągu 10 godzin w blasku fleszy ( zmienna nawierzchnia?:)
                                        • meg_mag Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 09:39
                                          zdecydowanie i ty i sabat nie macie pojecia, o czym ja mowie, ale juz nie chce mi sie tlumaczyc dalej
                                          nie bede sie rozwniez probowac wypowiadac o kryteriach dla kurew, bo z kolei ja kompletnie nie mam o tej profesji pojecia, przykro mi
                                          • zawle Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 10:16
                                            a o jakich kierowcach masz pojęcie? O jakiej konkretnie profesji? Kierowców czego? Skoro o kurwach nie masz.
                                            • wont Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 14:41
                                              - Lubie w sobotni wieczor wypic sobie butelke dobrego czerwonego wina, takiego za kilkadziesiat zlotych
                                              - Phi. Dobre wino zaczyna sie od kilkuset zlotych. Naprawde, sam fakt, ze wino jest czerwone i dobrze ci smakuje, nie oznacza, ze jest dobre.
                                              - Nie? To jest jakis ukryty wymiar dobrego wina?
                                              - Zaden ukryty. Wez wypij tak z kilkaset kieliszkow naprawde dobrych win, takich po kilkaset zlotych, pod rozne rodzaje serow, pod dziczyzne i wolowine holenderska i argentynska czy pod mieso strusia to wtedy porozmaiwamy
                                              - Ale po co?
                                              - Zeby moc oceniac, jakie wino jest dobre oraz nabrac pokory do swojego "smaku"
                                              - No to juz wiem, gdzie jest pies pogrzebany. Bo dla mnie dobre wino jest wtedy gdy mi smakuje po prostu
                                              - Phi. Zdecydowanie nie masz pojecia o czym ja mowie ale juz nie bede probowac dalej.
                                              • zawle Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 15:02
                                                Nie trzeba się było zapytać najpierw czy meg pija wino? Bo może nie pija i nie ma POJĘCIA?;)
                                                • meg_mag Re: Sierpniowy buras 09.08.14, 00:59
                                                  brawo!!! pojetna z ciebie kobieta! otoz, wypowiadac sie moge tylko o winach czerwonych z Piemontu i Südtirol (polecam szczegolne Vernatsche), bo takie pijam
                                                  --
                                                  • sabat.77 Re: Sierpniowy buras 09.08.14, 06:32
                                                    meg_mag napisała:

                                                    > brawo!!! pojetna z ciebie kobieta! otoz, wypowiadac sie moge tylko o winach cze
                                                    > rwonych z Piemontu i Südtirol (polecam szczegolne Vernatsche), bo takie pijam

                                                    Heh, ja też o drogich winach się nie wypowiem, bo nie piłem. Z tych co piłem to najbardziej smakowało mi sycylijskie wino mszalne, Pellegrino Vino Per La Santa Messa ;) Fantastyczne wino... Stąd był mój żart.
                                              • sabat.77 Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 15:47
                                                O winie najwiecej do powiedzenia ma kler katolicki. Maja wprawe, wielowiekowa.
                                                • wont Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 20:32
                                                  sabat.77 napisał:

                                                  > O winie najwiecej do powiedzenia ma kler katolicki. Maja wprawe, wielowiekowa.
                                                  ------------------
                                                  Masz na myśli pędzenie wina czy wpędzanie w winę? :)
                                                  • sabat.77 Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 20:53
                                                    Fajnie ze wylapales gre slow :)
                                                    Bystry z ciebie gosc, wont. Przypominasz mi troche abrigado, ale jestes mniej emocjonalny, a bardziej pragmatyczny. Bardziej racjonalnie patrzysz na samego siebie. Rowny z ciebie koles, pozdro.
                                                  • wont Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 21:29
                                                    sabat.77 napisał:

                                                    > Fajnie ze wylapales gre slow :)
                                                    > Bystry z ciebie gosc, wont. Przypominasz mi troche abrigado, ale jestes mniej e
                                                    > mocjonalny, a bardziej pragmatyczny. Bardziej racjonalnie patrzysz na samego si
                                                    > ebie. Rowny z ciebie koles, pozdro.
                                                    -------------------
                                                    Dzięki sabat za bardzo miłe słowa :) Wiesz, że też Cię kocham :)
                                                  • rekreativa Re: Sierpniowy buras 08.08.14, 22:35
                                                    Wreszcie jakaś męsko/męska miłość na tym forum.
                                                    Pozdro, chłopcy :)
                                                  • jesod Wreszcie 08.08.14, 22:55
                                                    rekreativa napisała:
                                                    > Wreszcie jakaś męsko/męska miłość na tym forum.

                                                    Są na dobrej drodze do wymarzonego i tak utęsknionego anala.
                                                    Tak trzymać się dalej panowie.... razem.... za dupy.
                                                    Może coś z tego będzie. To jak wyprawa po złote gówno.
                • jesod Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 21:53
                  loppe napisał:

                  > jesod napisała:
                  >
                  >
                  > > Był sobie diabeł, co miał wcieleń wiele
                  > > Ciągle coś łykał, głównie ziele
                  > > Nie wiedział co robi, lecz łykał zawzięcie
                  > Skończył na pierwszym zakręcie

                  Hmmm .... Zgodnie z tendencjami tego forum zakończyłabym to tak:

                  Był sobie diabeł, co miał wcieleń wiele
                  Ciągle coś łykał, głównie ziele
                  Nie wiedział co robi, lecz łykał zawzięcie
                  Aż doszedł do punktu, gdzie miał przegięcie lub.... psie gięcie.
                  :)

                  • loppe Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 21:55
                    Nie wiedział co robi, lecz łykał zawzięcie
                    Aż doszedł do punktu, gdzie miał przegięcie lub.... psie gięcie.
                    :)

                    Kapitalne!:)
                  • potwor_z_piccadilly Re: Sierpniowy buras 05.08.14, 17:16
                    Był sobie diabeł, co wcieleń miał wiele
                    Ciągle coś łykał, głównie ziele
                    Nie wiedział co robi, lecz łykał zawzięcie
                    Aż doszedł do punktu, gdzie miał przegięcie
                    Z bzykanka u niego nici, bo miast do seksu dokładać, wołał o rabat
                    Cóż to za oryginał ?
                    Musi nasz drogi kolega sabat




                    • jesod Re: Sierpniowy buras 05.08.14, 20:44
                      potwor_z_piccadilly napisał:
                      > Był sobie diabeł, co wcieleń miał wiele
                      > Ciągle coś łykał, głównie ziele
                      > Nie wiedział co robi, lecz łykał zawzięcie
                      > Aż doszedł do punktu, gdzie miał przegięcie
                      > Z bzykanka u niego nici, bo miast do seksu dokładać, wołał o rabat
                      > Cóż to za oryginał ?
                      > Musi nasz drogi kolega sabat

                      Taki był chytry i przebiegły
                      Aż mu się oczy z tej chuci zbiegły
                      I teraz patrzy na koniec nosa
                      Nie widząc w gaciach swego kolosa

                      :)))))))))))
                      • potwor_z_piccadilly Re: Sierpniowy buras 05.08.14, 22:45
                        jesod napisała:

                        > > Był sobie diabeł, co wcieleń miał wiele
                        > > Ciągle coś łykał, głównie ziele
                        > > Nie wiedział co robi, lecz łykał zawzięcie
                        > > Aż doszedł do punktu, gdzie miał przegięcie
                        > > Z bzykanka u niego nici, bo miast do seksu dokładać, wołał o rabat
                        > > Cóż to za oryginał ?
                        > > Musi nasz drogi kolega sabat
                        >
                        > Taki był chytry i przebiegły
                        > Aż mu się oczy z tej chuci zbiegły
                        > I teraz patrzy na koniec nosa
                        > Nie widząc w gaciach swego kolosa

                        Lecz niech nie dziwi osób tu postronnych
                        Człeka niewinna nieuwaga
                        Furda tam opowiastka o Pawle i Gawle
                        Tu rysuje się romans z koleżanką zawle


                        Na oku ma go koleżanka zawle

                        • potwor_z_piccadilly Re: Sierpniowy buras 05.08.14, 22:48
                          Wykreślam

                          > Na oku ma go koleżanka zawle

                          Wersja pierwotna

                          • zawle Re: Sierpniowy buras 06.08.14, 08:29
                            Hehe...sabata? Ja? Po czym takie wnioski? On dla mnie jak syn rodzony:)))
                            • potwor_z_piccadilly Re: Sierpniowy buras 06.08.14, 17:25
                              Jako że moda tu na wierszoklectwo nastała,
                              To:

                              zawle napisała:

                              > Hehe...sabata? Ja? Po czym takie wnioski? On dla mnie jak syn rodzony:)))

                              Młody, czy stary
                              Ładny, czy brzydki
                              Radykał to, czy liberał
                              Nawet nie jest ważne jak, czym i gdzie pani będzie gmerał
                              Jedno co ważne to by gość rankiem usłyszał
                              Aleś mnie wczoraj pięknie sponiewierał

                              • wont Re: Sierpniowy buras 06.08.14, 18:13
                                Tak sobie pomyślałem, że trochę prymitywistycznego nurtu w tej naszej forumowej poezji nie zaszkodzi :)


                                Rżnij mnie samcu
                                Rżnij, rżnij, rżnij
                                Gdym niegrzeczna
                                To mnie zbij

                                Ruchaj w nocy
                                Ruchaj w dzień
                                Udowodnij
                                Żeś nie leń

                                Gęstą spermą
                                Cipkę zalej
                                I pieprz mnie tak
                                Ach, właśnie tak, doskonale…

                                • zawle Re: Sierpniowy buras 06.08.14, 18:25
                                  Jak tak pieprzycie jak rymujecie...;)
                            • sabat.77 Re: Sierpniowy buras 06.08.14, 18:55
                              zawle napisała:

                              > Hehe...sabata? Ja? Po czym takie wnioski? On dla mnie jak syn rodzony:)))

                              A mogłabyś być moją starszą siostrą. Wcale nie dużo starszą. To jednak niesamowite jak toczą się koleje losów, tak wiele nas dzieli przeżyć, doświadczeń, życiowych zwrotów... Ja ledwo zacząłem pisać swoją historię, a Twoja już zatoczyła koło...
                              • zawle Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 06:05
                                sabat.77 napisał:
                                > A mogłabyś być moją starszą siostrą. Wcale nie dużo starszą. To jednak niesamow
                                > ite jak toczą się koleje losów, tak wiele nas dzieli przeżyć, doświadczeń, życi
                                > owych zwrotów... Ja ledwo zacząłem pisać swoją historię, a Twoja już zatoczyła
                                > koło...

                                Mój brat rodzony jest w Twoim wieku i ma tak samo na imię:))
                                • sabat.77 Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 07:27
                                  zawle napisała:

                                  > Mój brat rodzony jest w Twoim wieku i ma tak samo na imię:))

                                  ... ale pewnie jest bardzo aktywny seksualnie :P
                                  • zawle Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 10:18
                                    sabat.77 napisał:
                                    > ... ale pewnie jest bardzo aktywny seksualnie :P

                                    Nie chciałby żebym o nim rozmawiała.
                                  • rekreativa Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 11:57
                                    A jak masz, sabat, na imię?
                                    • jesod @.pl 07.08.14, 12:20
                                      rekreativa napisała:

                                      > A jak masz, sabat, na imię?

                                      No, ja też nie wiem, nie wiem.... Specjalnie mnie to nie nurtuje.
                                      Może M... jak.... @.pl? :))))))))))))

                                    • sabat.77 Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 13:57
                                      Mam na imie Pawel. A ty, jak masz na imie, rekreativa?
                                      • rekreativa Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 15:11
                                        Naprawdę Paweł?
                                        Jak mój pierwszy chłopak :)

                                        Ja mam na imię jak zmarła żona księcia Karola.
                                        • jesod Naprawdę 07.08.14, 15:37
                                          rekreativa napisała:
                                          > Naprawdę Paweł?
                                          > Jak mój pierwszy chłopak :)
                                          >
                                          > Ja mam na imię jak zmarła żona księcia Karola.

                                          Hmmm.... No, skoro tak tu idziemy na całość, to... ja mam na imię Esmeralda. :)
                                          • sabat.77 Re: Naprawdę 07.08.14, 20:16
                                            Esmeralda? Taka oryginalna osoba ma tak nietypowe w naszych rejonach imie - w sumie sklada sie w logiczna calosc :)
                                            • jesod Re: Naprawdę 08.08.14, 00:05
                                              sabat.77 napisał:
                                              > Esmeralda? Taka oryginalna osoba ma tak nietypowe w naszych rejonach imie - w s
                                              > umie sklada sie w logiczna calosc :)

                                              Taaak...? A jaka jest ta logiczna całość wg Sabata? :)
                                              • sabat.77 Re: Naprawdę 08.08.14, 00:33
                                                jesod napisała:

                                                > Taaak...? A jaka jest ta logiczna całość wg Sabata? :)

                                                Nietypowe imię u nietypowej osoby, już powiedziałem.
                                                • jesod Re: Naprawdę 08.08.14, 01:14
                                                  abat.77 napisał:
                                                  > jesod napisała:
                                                  >
                                                  > > Taaak...? A jaka jest ta logiczna całość wg Sabata? :)
                                                  >
                                                  > Nietypowe imię u nietypowej osoby, już powiedziałem.

                                                  Aha.
                                                  No, rzeczywiście nie doczytałam, że już raz to powiedziałeś.
                                        • zawle Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 16:43
                                          rekreativa napisała:

                                          > Naprawdę Paweł?
                                          > Jak mój pierwszy chłopak :)


                                          Mój pierwszy też Paweł:)
                                          • bcde Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 18:25
                                            Robi się rodzinnie, ale ja bym Sabatowi nie wierzył. Jest zbyt ostrożny, żeby podać prawdziwe imię.
                                            • rekreativa Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 19:14
                                              Sabat wielu osobom udostępnił swoją podobiznę, zatem imię niczego tu specjalnie nie odsłania.
                                            • hello-kitty2 Re: Sierpniowy buras 07.08.14, 21:49
                                              bcde napisał:

                                              > Robi się rodzinnie

                                              hehe bo my tacy nie poprzedstawiani ;) A juz sie umawialismy na zbiorowa popijawe. Trzeba by bylo kupe brudziow wypic wowczas, a tak mozemy miec to za soba :) Sam bys sie przedstawil madralo.
      • gomory Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 21:57
        > Ej gmergal, kobieta to nie samochód. :) Zmień bieg ... myślenia.

        Nie bądź taka drobiazgowa. Dla odmiany wrzuć na luz :).
        Ostatecznie wszystko co w życiu dobre, to dzieło ludzkich rąk. Czy to dobra kolacja, dobry samochód czy też kochanie się.
        • zyg_zyg_zyg Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 22:37
          > Ostatecznie wszystko co w życiu dobre, to dzieło ludzkich rąk. Czy to dobra kol
          > acja, dobry samochód czy też kochanie się.

          Eeee, chyba nie. Handjob to ponoć najniższa kategoria w seksie.
        • jesod Re: Sierpniowy buras 04.08.14, 22:48
          gomory napisał:
          > > Ej gmergal, kobieta to nie samochód. :) Zmień bieg ... myślenia.
          >
          > Nie bądź taka drobiazgowa. Dla odmiany wrzuć na luz :)

          Jestem drobiazgowa - mam tego świadomość, ale to akceptuję, tym bardziej, że moja drobiazgowość chyba jest wyrywkowa...
          Życie niestety nie zawsze pozwala "jechać" na luzie, prawda?

          gomory napisał:
          > Ostatecznie wszystko co w życiu dobre, to dzieło ludzkich rąk. Czy to dobra kol
          > acja, dobry samochód czy też kochanie się.

          Ręce to tylko narzędzie. Tak naprawdę liczy się umysł, dusza i duch.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka