urquhart 18.03.15, 07:45 wpolityce.pl/polityka/237256-komorowski-podpisal-wyrok-na-polskie-spoleczenstwo-5-spraw-ktore-przeoczyl-w-genderowej-konwencji-gdzie-ten-kon-z-rzedem Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
loppe Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 07:57 Interesujące. "Filozof i socjolog prof. Kazimierz Korab podkreśla, że „to dokument typowy dla społeczności militarnej, a zatem prawo właściwe dla ciemnogrodu, a nie dla obozu postępu”. Konwencja napisana jest językiem maksymalizmu prawnego, zawiera idące w nieskończoność nakazy i zakazy." A ja kompletnie nie śledziłem całej tej dyskusji o gender, nie bardzo wiem co to jest i skąd przyszło. Oraz co się teraz stanie. Wydawało mi się, że to jakieś pierdy ideolo bez wyraźniejszego wpływu na życie me. Może się myliłem? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 09:14 W Polsce są tysiące ustaw i setki tysięcy punktów aktów wykonawczych i nikt aż tak bardzo się nimi nie przejmuje. Bardziej bym obawiał się jechać w USA windą z kobietą, bo tamże facet został skazany za wpatrywanie sie w biust towarzyszki podróży windzianej, więc każdy następny też może, gdyz obowowiazuje prawo oparte na precedensach. Odpowiedz Link
loppe Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 09:31 marek.zak1 napisał: > W Polsce są tysiące ustaw i setki tysięcy punktów aktów wykonawczych i nikt aż > tak bardzo się nimi nie przejmuje. Bardziej bym obawiał się jechać w USA windą > z kobietą, bo tamże facet został skazany za wpatrywanie sie w biust towarzyszki > podróży windzianej, więc każdy następny też może, gdyz obowowiazuje prawo opar > te na precedensach. Pewnie że tam prawo odgrywa większa rolę w życiu niż u nas (nie z powodu systemu precedensowego, a w ogóle większego porządku prawnego). Moje "ulubione" video z ostatnich lat stosowania prawa w USA - facet który uciekając przed policyjnym pościgiem próbował przejechać policjanta rzucającego kolczatkę dostał za to 20 lat, wzburzeni policjanci zostali wyrzuceni dyscyplinarnie z policji. www.youtube.com/watch?v=9fUuz-lBM1g Odpowiedz Link
loppe Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 09:42 Justice has been done Odpowiedz Link
urquhart Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 11:41 Do tej pory postulowanie dyskryminacji mężczyzn przez M. Płatek uznawano za niegroźne oszołomstwo, teraz ma już podstawy prawne... Odpowiedz Link
wont Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 11:25 Awantury wokol konwencji nie sledze wiec do tej pory nie mialem w tej sprawie wyrobionego zdania. Zalinkowany artykul przeczytalem i coz... jesli to sa najciezsze zarzuty, ktorymi obarcza sie konwencje to ja sie nie przylacze do krytykow. Konwencja jak konwencja - duzo ogolnikow, pelno szczytnych i wznioslych celow i idei, podpis, a potem sru do kosza. Powaznie, zupelnie nie trafiaja do mnie argumenty zawarte w zalinkowanym materiale. "Totalitaryzm prawny" bo uzywa sie "wielkie kwantyfikatory" w stulu - "wszyscy" albo "kazdy"? No ale tak sie wlasnie pisze takie konwencje, zaloze sie, ze konwencja praw dziecka czy jakies inne podobne konwencje miedzynarodowe pisane sa wlasnie takim jezykiem. Nasza Konstytucja tez w art. 1 mowi, ze "RP jest dobrem wspolnym WSZYSTKICH obywateli". I co z tego wynika? No wlasnie - gowno. I pisze to jako osoba niechetna gender (moze nie tyle samej idei co jej wynaturzeniu, ktore stalo sie niestety glownym nurtem genderyzmu). Bralem z 8 lat temu w szkoleniu gender mainstreaming i podczas dyskusji wydaje mi sie, ze celnie punktowalem niektore idiotyzmy. Biorac powyzsze pod uwage, nie boj nic urqu. Tu nie chodzi o zadna konwencje. To sie zblizaja wybory i trzeba spolaryzowac spoleczenstwo, zeby bojac sie jednych zaglosowalo na drugich. I vice versa. Odpowiedz Link
loppe Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 13:40 > Biorac powyzsze pod uwage, nie boj nic urqu. Tu nie chodzi o zadna konwencje. T > o sie zblizaja wybory i trzeba spolaryzowac spoleczenstwo, zeby bojac sie jedny > ch zaglosowalo na drugich. I vice versa. Boleję nad tym właśnie, że ludzi poczciwych motywuje się do myślenia tylko o wadach kandydatów, a ludzie zresztą niestety i sami z siebie myślą głównie o wadach i dlatego politycy rozgrywają ich pod wady kontrkandydatur. Praktyka nadmiernie dezintegrująca społeczeństwo i obniżająca jakość życia w Polsce. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 13:45 loppe napisał: > Boleję nad tym właśnie, że ludzi poczciwych motywuje się do myślenia tylko o wadach kandydatów, a ludzie zresztą niestety i sami z siebie myślą głównie o wadach i dlatego politycy rozgrywają ich pod wady kontrkandydatur. To jak łapiesz ryby na wędkę i haczyki - tutaj na haki. Wyciągasz i mówisz, ,,patrz, jaka beznadziejna". Ludzie to kochają, bo czują sie lepsi od elit. Odpowiedz Link
loppe Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 13:48 marek.zak1 napisał: > > To jak łapiesz ryby na wędkę i haczyki - tutaj na haki. Wyciągasz i mówisz, ,,p > atrz, jaka beznadziejna". > Ludzie to kochają, bo czują sie lepsi od elit. Tak. Ludzie są tak zakompleksieni w swojej masie, że wciąż szukają przed telewizorem okazji by poczuć się tymi lepszymi, strasznie żenujące to. Poza tym wielu po prostu nie ogarnia więcej niż 1-3 punkty z 30-tu składających się na całość obrazu. Odpowiedz Link
loppe Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 13:52 25% elektoratu w ogóle nie wie kto to Magdalena Ogórek, moja sympatia - bo kobieta, młody człowiek, spoza establishmentu, estetyczna, wykształcona. Chodzi o pierwszą rundę. Dopiero w drugiej przyjrzę się pod kątem wad:)) Odpowiedz Link
jesod Blondi 18.03.15, 15:17 loppe napisał: > 25% elektoratu w ogóle nie wie kto to Magdalena Ogórek, No, chyba nie musi. Skoro nie ma takiej potrzeby... loppe napisał: > moja sympatia - bo kobieta, młody człowiek, spoza establishmentu, estetyczna, wykształcona. Wcale się nie dziwię. Zwłaszcza dlatego, że... od zawsze masz słabość do blondynek - nawet tych farbowanych. No, po prostu wymiękasz przy tym kolorku, więc reszta uzasadnienia jest tak pro-forma. :)))))))))) Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Blondi 18.03.15, 16:08 jesod napisała: > loppe napisał: > > 25% elektoratu w ogóle nie wie kto to Magdalena Ogórek, > No, po prostu wymiękasz przy tym kolorku, więc reszta uzasadnienia jest tak pro > -forma. :)))))))))) Nie tylko on i nie tylko przy blond. Weźmy na ten przykład Ciebie. Podnęcasz chłopów informacją o walorach swej, na łodziach to to dziobnicą tylna nazywają i znikasz. No, ale chyba sumienie Cię ruszyło i pojawiłaś się. Jakiś plus to jest. Odpowiedz Link
jesod Re: Blondi 18.03.15, 23:48 potwor_z_piccadilly napisał: > Weźmy na ten przykład Ciebie. Podnęcasz chłopów informacją o walorach swej, na > łodziach to to dziobnicą tylna nazywają i znikasz. Eeeee tam... A może to jest tak, że to oni sami, z własnej nieutulonej potrzeby, podnęcają się każdą informacją, która pasuje im do całości łaknienia? Moje znikanie jest zawsze uzasadnione i ma solidne podstawy. Odpowiedz Link
wont Re: Blondi 19.03.15, 05:54 jesod napisała: > Moje znikanie jest zawsze uzasadnione i ma solidne podstawy. ---------- Solidne podstawy prawne? Odpowiedz Link
urquhart Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 15:10 loppe >> strasznie żenujące to. Poza tym wielu po prostu nie ogarnia więcej niż 1-3 punkty z 30-tu składających się na całość obrazu. Mainstreamowe media robią co mogą żeby zamącić i żeby jak najwięcej ludzi nie ogarniało o co chodzi z tym gender Odpowiedz Link
jesod Ach, ci ludzie... 18.03.15, 15:10 loppe napisał: > Ludzie są tak zakompleksieni w swojej masie, że wciąż szukają przed telewi > zorem okazji by poczuć się tymi lepszymi, strasznie żenujące to. Poza tym wielu > po prostu nie ogarnia więcej niż 1-3 punkty z 30-tu składających się na całość > obrazu. To straszne!!! Ale jak rozumiem, po tym zwięzłym podsumowaniu, Ty masz za to powody do samozadowolenia. Odpowiedz Link
loppe Re: Ach, ci ludzie... 18.03.15, 15:15 jesod napisała: > loppe napisał: > > Ludzie są tak zakompleksieni w swojej masie, że wciąż szukają przed telew > i > > zorem okazji by poczuć się tymi lepszymi, strasznie żenujące to. Poza tym > wielu > > po prostu nie ogarnia więcej niż 1-3 punkty z 30-tu składających się na c > ałość > > obrazu. > > To straszne!!! Ale jak rozumiem, po tym zwięzłym podsumowaniu, Ty masz za to po > wody do samozadowolenia. Nie chodzi mi o mnie, bardziej o to że to politycy roochają ludzi którym przed telewizorami wydaje się że są cwańsi od tych polityków. Najlepsi są ci ludzie co triumfalnie obwieszczają - na nikogo nie zgłosuję, to wszystko złodzieje, a ja ich właśnie przejrzałem i jestem cwańszy od nich. Odpowiedz Link
jesod Re: Ach, ci ludzie... 18.03.15, 15:28 loppe napisał: > Nie chodzi mi o mnie, bardziej o to że to politycy roochają ludzi którym przed > telewizorami wydaje się że są cwańsi od tych polityków. Najlepsi są ci ludzie c > o triumfalnie obwieszczają - na nikogo nie zgłosuję, to wszystko złodzieje, a j > a ich właśnie przejrzałem i jestem cwańszy od nich Mój Panie, jaki elektorat tacy politycy. Poza tym, manipulacja medialna to sztuka zdobywania władzy przez poparcie. Za ufność i naiwność uczciwi ludzie płacą swoją cenę i to naprawdę nie ich wina, że często są oszukiwani. Oni w swojej uczciwości często szukają nadziei, wiary i... przewodnika, a w efekcie bywają oszukiwani. Są mięsem armatnim w politycznej wojnie. Odpowiedz Link
loppe Re: Ach, ci ludzie... 19.03.15, 15:56 A propos' - Natalia Niemen przytacza wypowiedź Hanny Lis opublikowaną w magazynie "Zwierciadło". Dziennikarka została poproszona o podanie swoich skojarzeń, do słowa "gorzki": Gorzka jest dla mnie łatwość, z jaką często świadomie rozpowszechnia się w Polsce oczywiste kłamstwa o znanych ludziach. Gorzkie jest to, z jaką zajadłością pomawia ich się o rzeczy, których nigdy nie zrobili, z jaką radością poniża się kogoś często wyłącznie po to, by uwolnić się od własnych kompleksów. A być może jeszcze bardziej gorzka jest świadomość, że wielu te oczywiste brednie i insynuacje kupuje, często z tych samych powodów, z jakich inni je kolportują. - stwierdziła żona Tomasza Lisa. Zdaniem Natalii Niemen, wypowiedź Hanny Lis świadczy o hipokryzji. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Ach, ci ludzie... 19.03.15, 18:29 loppe napisał: > Gorzka jest dla mnie łatwość, z jaką często świadomie rozpowszechnia się w Polsce oczywiste kłamstwa o znanych ludziach. Gorzkie jest to, z jaką zajadłością pomawia ich się o rzeczy, których nigdy nie zrobili, z jaką radością poniża się kogoś często wyłącznie po to, by uwolnić się od własnych kompleksów. Ja się z tym generalnie zgadzam, ale pani Lis rozbiła 2 małżeństwa i odbiła pana Lisa żonie, ktorej była najlepszą przyjaciółką i świadkową na ślubie. Nie stawałbym się zatem jako przykład osoby pokrzywdzonej i wzoru przyzwoitego zachowania. Odpowiedz Link
protein.spill Re: Ach, ci ludzie... 19.03.15, 19:23 > Ja się z tym generalnie zgadzam, ale pani Lis rozbiła 2 małżeństwa i odbiła pan > a Lisa żonie, ktorej była najlepszą przyjaciółką i świadkową na ślubie. Nie st > awałbym się zatem jako przykład osoby pokrzywdzonej i wzoru przyzwoitego zachow > ania. No ale zaraz, czy to nie Ty twierdzisz ze jak w zwiazku nie ma seksu to nie ma zwiazku? Moze ona uratowała tych ludzi. Moze te małżeństwa były juz martwe? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Ach, ci ludzie... 19.03.15, 19:32 protein.spill napisał(a): > > Ja się z tym generalnie zgadzam, ale pani Lis rozbiła 2 małżeństwa i odbia pana Lisa żonie, ktorej była najlepszą przyjaciółką i świadkową na ślubie. Nie stawałbym się zatem jako przykład osoby pokrzywdzonej i wzoru przyzwoitego zachowania. > > No ale zaraz, czy to nie Ty twierdzisz ze jak w zwiazku nie ma seksu to nie ma zwiazku? Moze ona uratowała tych ludzi. Moze te małżeństwa były juz martwe? To zmienia wszystko. Hania nie rozbiła dwóch małżeństw, a uratowała wszystkich, w tym swoją przyjaciółkę przed BSWM. to się nazywa przyjaźń i oddanie. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Ach, ci ludzie... 19.03.15, 20:27 marek.zak1 napisał: > Hania nie rozbiła dwóch małżeństw, a uratowała wszystkich > , w tym swoją przyjaciółkę przed BSWM. to się nazywa przyjaźń i oddanie. A skąd wiesz czy ta przyjaciółka chciała seksu z mężem. Może ta przyjaciółka w domu była tym czym był Durczok w pracy? Może patrząc na męża stoły obsrane widziała. Odpowiedz Link
loppe Re: Ach, ci ludzie... 20.03.15, 08:47 Jeszcze o tym: www.bbc.com/news/technology-31976567?ocid=global_bbccom_email_20032015_technology Odpowiedz Link
loppe Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 13:45 Zamiast konkursu piękności robią z tego konkurs kto brzydszy, zamiast kogo bardziej lubisz - kogo bardziej nienawidzisz, zamiast kto mądrzejszy to kto głupszy. I ludzie od tego codziennego przekazu, jazzgotu raczej brzydną i głupieją niż wznoszą się - jako społeczeństwo - na coraz wyższe poziomy. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 18:34 wont napisał: > Awantury wokol konwencji nie sledze wiec do tej pory nie mialem w tej sprawie w > yrobionego zdania. Zalinkowany artykul przeczytalem i coz... jesli to sa najcie > zsze zarzuty, ktorymi obarcza sie konwencje to ja sie nie przylacze do krytykow > . Konwencja jak konwencja - duzo ogolnikow, pelno szczytnych i wznioslych celow > i idei, podpis, a potem sru do kosza. Powaznie, zupelnie nie trafiaja do mnie > argumenty zawarte w zalinkowanym materiale. "Totalitaryzm prawny" bo uzywa sie > "wielkie kwantyfikatory" w stulu - "wszyscy" albo "kazdy"? No ale tak sie wlasn > ie pisze takie konwencje, zaloze sie, ze konwencja praw dziecka czy jakies inne > podobne konwencje miedzynarodowe pisane sa wlasnie takim jezykiem. Nasza Konst > ytucja tez w art. 1 mowi, ze "RP jest dobrem wspolnym WSZYSTKICH obywateli". I > co z tego wynika? No wlasnie - gowno No nie do końca "nie wynika". Wynika np. to, że każda ustawa musi się liczyć s tym, że jest oceniana pod kątem zgodności z konstytucją. Poza tym konstytucja definiuje wiele elementarnych terminów choćby nawet co to jest małżeństwo. Ta konwencja również definiuje wiele "bytów" wprowadzając je do "obrotu prawnego". Mnie w niej niepokoi wiele spraw, np. kto będzie tworzył katalog "wszelkich form przemocy" i na jakiej podstawie. Poza tym tłumaczenie na j.polski jest nieuczciwe. Angielski oryginał jednoznacznie określa że podmiotem konwencji jest "kobieta" w ujęciu gender (czyli również przebierańcy z doprawionymi cyckami). Z polskiego tłumaczenia tego nie widać. Odpowiedz Link
wont Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 19:28 druginudziarz napisał: > > No nie do końca "nie wynika". Wynika np. to, że każda ustawa musi się liczyć s > tym, że jest oceniana pod kątem zgodności z konstytucją. Poza tym konstytucja d > efiniuje wiele elementarnych terminów choćby nawet co to jest małżeństwo. > Ta konwencja również definiuje wiele "bytów" wprowadzając je do "obrotu prawneg > o". > Mnie w niej niepokoi wiele spraw, np. kto będzie tworzył katalog "wszelkich for > m przemocy" i na jakiej podstawie. > Poza tym tłumaczenie na j.polski jest nieuczciwe. Angielski oryginał jednoznacz > nie określa że podmiotem konwencji jest "kobieta" w ujęciu gender (czyli równie > ż przebierańcy z doprawionymi cyckami). Z polskiego tłumaczenia tego nie widać. --------------- No tak, to co znajduje się w Konstytucji jest oczywiście bardzo istotne i nie neguję tego. Chodziło mi bardziej o to, że w przypadku tak ogólnych, niejasnych przepisów jak zacytowany przeze mnie artykuł 1 Konstytucji nieważne jest co miał na myśli ustawodawca tylko KTO taki zapis interpretuje. Innymi słowy - jaki jest aktualny skład osobowy oraz potencjał intelektualny i etyczny Trybunału Konstytucyjnego (vide oburzający wyrok w sprawie uboju rytualnego). Czyli, przechodząc płynnie do konwencji - to w zalinkowanym przez urqu artykule nie znalazłem żadnych zapisów, które zmroziłyby mi krew w żyłach - one są bardzo ogólne. Zakres ingerencji w moje prawa będzie zależeć dużo bardziej od tego KTO i JAK regulacje tej konwencji zinterpretuje i przeniesie do polskiego porządku prawnego. Podkreślam też, że całkiem możliwe, że się mylę, bo nie mam wykształcenia prawniczego ani nie zajmuję się takimi rzeczami oraz nie czytałem/słuchałem/oglądałem niczego o tej konwencji poza zalinkowanym artykułem. Więcej - jak włączę telewizor i widzę mordy polityków rozprawiających o konwencji to przełączam kanał. Jeszcze więcej - jak widzę mordy polityków to przełączam kanał. Odpowiedz Link
urquhart walka-o-postep-zaostrza-sie-mimo-sukcesow 18.03.15, 21:49 > chałem/oglądałem niczego o tej konwencji poza zalinkowanym artykułem. Więcej - > jak włączę telewizor i widzę mordy polityków rozprawiających o konwencji to prz > ełączam kanał. Jeszcze więcej - jak widzę mordy polityków to przełączam kanał. Pytanie nr jeden, w dobie gdy zachód dawno już kobietom otworzył drogę do równości pełni praw,PO CO NAPRAWDĘ cała ta konwencja i awantura w skali UE? Gender nieprzypadkiem zajmują się dawni facynaci marksizmem , bo to też narzędzie kontroli społecznej i to lepsze, państwo uwłaszcza się jako obrońca i musi być wróg przed którym się broni wbijając klin walki w rodzinę. Tylko to legitymizuje tzw. opiekuńcze państwo i zwiększanie jego zakresu, kontroli i fiskalizmu. W dobie gdy główny cel państwa czyli obrona przed agresywnymi sąsiadami się dezaktualizuje. Faszyści podobnie uwłaszczali się na władzy broniącej uciskanej aryjskiej rasy, a marksiści na obronie uciskanych klas społecznych. Że to wydmuszka dla innej treści widać choćby w Szwecji gdzie udział gender i feminizmu rośnie, a wraz z nim ilość rejestrowanej "przemocy" wobec kobiet. Wypisz wymaluj jak marksizm potrzebował wciąż nowych wrogów i tłumaczył niepowodzenia rewolucji nasilającą sie kontrrewolucją. wpolityce.pl/polityka/152695-walka-o-postep-zaostrza-sie-mimo-sukcesow-bo-oto-i-w-szwecji-przemoc-mezczyzn-wobec-kobiet-stale-rosnie-tak-na-wsiach-jak-w-sztokholmie Odpowiedz Link
wont Re: walka-o-postep-zaostrza-sie-mimo-sukcesow 18.03.15, 22:18 urquhart napisał: > > Pytanie nr jeden, w dobie gdy zachód dawno już kobietom otworzył drogę do równo > ści pełni praw,PO CO NAPRAWDĘ cała ta konwencja i awantura w skali UE? -------------- Nie mam zielonego pojęcia po co ta konwencja. Być może właśnie po to o czym piszesz. Tyle, że ja nie odnoszę się do konwencji jako takiej bo nie znam jej treści. Odnoszę się tylko do tego, że zamiast rzeczowej dyskusji na temat jej zapisów i ich konsekwencji mamy histerię. Bo zalinkowanemu przez ciebie wpisowi na wpolityce zdecydowanie bliżej do histerii niż do rzeczowego głosu w dyskusji. Tak szczerze to nie wiem dlaczego tak się dzieje, że ludzie wolą obrzucać się inwektywami i błotem niż merytorycznie rozmawiać. Może łatwiej? Może skuteczniej zmobilizować elektorat? Nie wiem. Ale, jeszcze jedno - wydaje mi się, że w przypadku prawicy to histeria jest przeciwskuteczna, bo ludzie, którzy doświadczyli histerii związanej z referendum konstytucyjnym w 1997 roku czy też referendum w sprawie wstąpienia do UE (kto pamięta jaka tragedyja Panie miała naszą Ojczyznę spotkać?), to oni kolejny raz wzruszą ramionami i pomyślą, że znowu ktoś świruje. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: walka-o-postep-zaostrza-sie-mimo-sukcesow 18.03.15, 22:28 wont napisał: . Może łatwiej? Może skuteczniej zmobilizować elektorat? Ciepło, ciepło... Nie wiem. Ale, jeszcze jedno - wydaje mi się, że w przypadku prawicy to histeria jest przeciwskuteczna, bo ludzie, którzy doświadczyli histerii związanej z referendum konstytucyjnym w 1997 roku czy też referendum w sprawie wstąpienia do UE (kto pamięta jaka tragedyja Panie miała naszą Ojczyznę spotkać?), Ojczyzna miała upaść a rolnicy zbankrutować, bo produkty z UE miały nas zalać.,Tymczasem my zalewamy naszymi produktami UE a ci którzy straszyli, mówia, ze jest OK. Odpowiedz Link
urquhart Re: walka-o-postep-zaostrza-sie-mimo-sukcesow 19.03.15, 09:00 wont napisał: > Nie mam zielonego pojęcia po co ta konwencja. Być może właśnie po to o czym pis wont napisał: > zesz. Tyle, że ja nie odnoszę się do konwencji jako takiej bo nie znam jej treś > Nie mam zielonego pojęcia po co ta konwencja. Być może właśnie po to o czym pis > zesz. Tyle, że ja nie odnoszę się do konwencji jako takiej bo nie znam jej treś > ci. Odnoszę się tylko do tego, że zamiast rzeczowej dyskusji na temat jej zapis > ów i ich konsekwencji mamy histerię. Bo zalinkowanemu przez ciebie wpisowi na w > polityce zdecydowanie bliżej do histerii niż do rzeczowego głosu w dyskusji. Ta > k szczerze to nie wiem dlaczego tak się dzieje, że ludzie wolą obrzucać się inw > ektywami i błotem niż merytorycznie rozmawiać. Może łatwiej? Może skuteczniej z > mobilizować elektorat? Nie wiem. Ale, jeszcze jedno - wydaje mi się, że w przyp > adku prawicy to histeria jest przeciwskuteczna, bo ludzie, którzy doświadczyli > histerii związanej z referendum konstytucyjnym w 1997 roku czy też referendum w > sprawie wstąpienia do UE (kto pamięta jaka tragedyja Panie miała naszą Ojczyzn > ę spotkać?), to oni kolejny raz wzruszą ramionami i pomyślą, że znowu ktoś świr > uje. Jedna i druga strona posługuje się przecież współczesnymi naukowymi odkryciami że wbew założeń oświeceniowej filozofii zdecydowana większość ludzi kieruje się emocjami nie logiką. Bez tego byliby nieskuteczni. Natomiast mało kto pamiętał rzekomego oszołoma Janowskiego z którego naśmiewały się media który wieszczył 10 lat temu że wykupią polskie cukrownie żeby je zamknąć i cukier będzie po 1 euro... Prawica którą wspominasz z 1997 przeciwna UE dawno przestała istnieć, to co pozostało trudno nazwać według standardów prawicą po za tym że odcina się od kłamstwa i korupcji wyprzedaży majątku narodowego odwołując do wyższych chrześcijańskich wartości. Plus Korwin który jest straszakiem i upustem frustracji nie politykiem. Dziś jak taśmy rzekomego "spisku kelnerów" ujawniają jak Miler z Kwaśniewskim uzgadniali linię jak będą łgać społeczeństwu w sprawie zeznań z CIA, Nowak z dyrektorem PKP w sprawie Pendolino (wylądował miękko u Bieńkowskiej), a wikileaks ujawnia notatki służbowe amerykańskiego ambasadora jak po sprzedaniu lasów państwowych obecny prezydent obiecuje zrealizowanie roszczeń żydów amerykańskich , jednocześnie robiąc wielkie oczy w mediach że to pomówienia i oszczerstwa a oficjalne media kierują siłę ciężkości mediów w czasie głosowania o sprzedaży lasów na sałatkę Pawłowicz - jakoś jedynie tamte media są zainteresowane ujawnianiem skali manipulacji społeczeństwa czyli łgarstwa i oszustwa, zgoda nawet jeśli nie zawsze podzielam interpretację tych faktów. Daleki jestem od widzenia w rozwiązaniach prawicy panaceum na problemy świata, ale rzeczową dyskusje to właśnie tu możemy sobie strzelić :) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: walka-o-postep-zaostrza-sie-mimo-sukcesow 20.03.15, 17:08 urquhart napisał: > Daleki jestem od widzenia w rozwiązaniach prawicy panaceum na problemy świata, > ale rzeczową dyskusje to właśnie tu możemy sobie strzelić :) Dziś w sejmie Sikorski wyłączył mikrofon, żeby poseł PiS nie mógł zadać pytania :D Od razu mi się Lepper przypomniał, który jaki był taki był, ale najwyraźniej dobrze był poinformowany, bo jak na razie wszystko co mówił się sprawdza. No i razu pewnego Lepper wszedł na mównicę w Sejmie z własnym nagłośnieniem, ciekawe czy z tego jest jakieś nagranie :) Niestety Leppera już nie ma i pewnie się nie dowiemy jakie służby na nim stały. No i oczywiście co planowały. Odpowiedz Link
urquhart Re: walka-o-postep-zaostrza-sie-mimo-sukcesow 21.03.15, 00:00 druginudziarz napisał: > Od razu mi się Lepper przypomniał, który jaki był taki był, ale najwyraźniej do > brze był poinformowany, bo jak na razie wszystko co mówił się sprawdza. No i ra > zu pewnego Lepper wszedł na mównicę w Sejmie z własnym nagłośnieniem, ciekawe c > zy z tego jest jakieś nagranie :) > Niestety Leppera już nie ma i pewnie się nie dowiemy jakie służby na nim stały. > No i oczywiście co planowały. 8 minut, które zabiło Andrzeja Leppera ??? www.youtube.com/watch?v=QinKXARwmVE Odpowiedz Link
ninek04 Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 11:37 podlinkowany artykuł w sposób tendencyjny i jednostronny uwypukla rzekome zagrożenia po wprowadzeniu tej ustawy, no ale trudno się dziwić, wiadomo z jakiego portalu pochodzi. To nadmierne podkreślanie prawie że indoktrynacji dzieci przez epatowanie tematyką LGBT nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości i nie będzie mieć, jak również obawy przed marginalizowaniem i rugowaniem wpływów kultury chrześcijańskiej .Tezy te są przejaskrawione i trudno się z nimi zgodzić., (ja się nie zgadzam),a wręcz są przedstawione w mało obiektywny ijednostronny sposób, bedacy wyrazem określonych przekonań pewnej grupy ludzi, nazwę ich po prostu oszołomami. Odpowiedz Link
sabat.77 Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 12:00 ninek04 napisała: > To nadmierne podkreślanie > prawie że indoktrynacji dzieci przez epatowanie tematyką LGBT nie ma żadnego po > krycia w rzeczywistości i nie będzie mieć, jak również obawy przed marginalizow > aniem i rugowaniem wpływów kultury chrześcijańskiej . "Artykuł 14 Edukacja 1. Strony podejmą, gdy to właściwe, niezbędne działania by wprowadzić do programów nauczania na wszystkich etapach edukacji, dostosowane do etapu rozwoju uczniów treści dotyczące równości kobiet i mężczyzn, [->]niestereotypowych ról społeczno-kulturowych[<-], wzajemnego szacunku, rozwiązywania konfliktów w relacjach międzyludzkich bez uciekania się do przemocy, przemocy wobec kobiet ze względu na płeć oraz gwarancji nienaruszalności osoby." Strzałki dodałem ja. Słowa klucze. Warto zastanowić się, co kryje się pod tymi pojęciami. Odpowiedz Link
urquhart Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 15:16 To nie są tezy z którymi można się zgadzać albo nie, ale prawne ramy kreowania edukacji i wydatkowania naszych pieniędzy z podatków, tworzenia nowego prawa. Odpowiedz Link
jesod Nadgorliwiec to szkodliwiec 18.03.15, 15:36 urquhart napisał: > To nie są tezy z którymi można się zgadzać albo nie, ale prawne ramy kreowania > edukacji i wydatkowania naszych pieniędzy z podatków, tworzenia nowego prawa. Nie martw się tak zawzięcie o edukację i swoje pieniążki. Pochyl się nad tymi, którzy cierpią, a przemoc niszczy ich życie i rób wszystko, by ratować człowieczeństwo we wszystkich możliwych wymiarach. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Nadgorliwiec to szkodliwiec 18.03.15, 16:20 jesod napisała: > Nie martw się tak zawzięcie o edukację i swoje pieniążki. > Pochyl się nad tymi, którzy cierpią, a przemoc niszczy ich życie i rób wszystko > , by ratować człowieczeństwo we wszystkich możliwych wymiarach. Bądź pomocna i naświetl mu strategię. No bo gdy on posłucha się rady, niepoinstuowany weźmie pochyli się i mu strzyknie? Odpowiedz Link
jesod Re: Nadgorliwiec to szkodliwiec 19.03.15, 00:37 potwor_z_piccadilly napisał: > Bądź pomocna i naświetl mu strategię. Ale... po co? On siedzi w prawnych ramach i nie ma zmiłuj się, a prawnicy to bezwzględni cynicy przekonani o swojej superwielkości i nieomylności. Tobie natomiast mogę zdradzić, że chodzi o uniemożliwienie ujawnienia i uaktywnienia banalności zła i obronę człowieka przed człowiekiem w określonych warunkach. potwor_z_piccadilly napisał: > No bo gdy on posłucha się rady, niepoinstuowany weźmie pochyli się i mu strzykn > ie? Akurat w jego przypadku wszelkie rady są niewskazane, wręcz zbędne, ponieważ on wszystko wie najlepiej. Ten typ tak ma. Instrukcji żadnych nie potrzebuje. Pochylać się nie będzie, a jeżeli już to tylko dlatego, by sobie sprawić największą przyjemność, ale wtedy na pewno nie będzie narażał się na strzykanie. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Nadgorliwiec to szkodliwiec 19.03.15, 16:40 jesod napisała: > chodzi o uniemożliwienie ujawnienia i uaktywn > ienia banalności zła i obronę człowieka przed człowiekiem w określonych warunka > ch. Wiesz, co do konkretów, to ja chyba nie mam zdania. Ale co do sedna tych sporów o konwencje srencje, dogmaty sraty taty, to mam czuja, wrażenie jakieś, że w głoszeniu i na duś wdrażaniu tych wymysłów, komuś chodzi tylko o jedno, o to by zrobić nas w konia. www.youtube.com/watch?v=N1bqdByh4i0 A skąd te ich zawijasy, komplikatory i z różnych źródeł, dla kazdego coś miłego? Proste www.youtube.com/watch?v=0RoESGVCMzk Co my? Pieprzyć ich, róbmy swoje www.youtube.com/watch?v=wKyH0vNFSs8 Odpowiedz Link
ninek04 Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 21:48 sabat.77 napisał: > "Artykuł 14 > Edukacja > 1. Strony podejmą, gdy to właściwe, niezbędne działania by wprowadzić do progra > mów nauczania na wszystkich etapach edukacji, dostosowane do etapu rozwoju uczn > iów treści dotyczące równości kobiet i mężczyzn, [->]niestereotypowych ról > społeczno-kulturowych[<-], wzajemnego szacunku, rozwiązywania konfliktów w > relacjach międzyludzkich bez uciekania się do przemocy, przemocy wobec kobiet z > e względu na płeć oraz gwarancji nienaruszalności osoby." > > Strzałki dodałem ja. Słowa klucze. Warto zastanowić się, co kryje się pod tymi > pojęciami. I na zapisanych słowach się skończy("Strony podejmą, gdy to właściwe", czyli nie muszą podejmować) i żadne działania, by wprowadzic te treści zapewne nie zostaną podjęte.Podobnie rzecz się ma z edukacją seksualną w szkołach,wolną światopoglądowo i prowadzoną przez wykwalifikowanych edukatorów,przecież ona praktycznie nie istnieje, bo też wielu kojarzy się niewłaściwie i obraża uczucia religijne, więc jest traktowana po macoszemu. Odpowiedz Link
sabat.77 Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 18.03.15, 11:52 Warto rzucić okiem na fakty. Podaję tekst jednolity: www.rownetraktowanie.gov.pl/sites/default/files/zalacznik_4-_tlumaczenie_konwencji_210_final.pdf Szczególnie zabawny punkt, art. 4.4: "W myśl postanowień niniejszej konwencji szczególne środki, niezbędne by zapobiegać przemocy ze względu na płeć i chronić przed nią kobiety, nie są uznawane za dyskryminujące." ROFL. To brzmi jak żywcem wyjęte z Orwella. Czyli, krótko mówiąc TO MY, aparat państwowy, decydujemy co jest dyskryminacją. Jeśli MY dyskryminujemy ciebie, to NIE JEST TO dyskryminacja. Bo to tylko środki służące zapobieganiu przemocy, której TY, obywatel (mężczyzna), jesteś niewątpliwym źródłem :D Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 20.03.15, 08:36 sabat.77 napisał: > Warto rzucić okiem na fakty. Podaję tekst jednolity: > www.rownetraktowanie.gov.pl/sites/default/files/zalacznik_4-_tlumaczenie_konwencji_210_final.pdf > Szczególnie zabawny punkt, art. 4.4: > "W myśl postanowień niniejszej konwencji szczególne środki, niezbędne by zapobi > egać przemocy ze względu na płeć i chronić przed nią kobiety, nie są uznawane z > a dyskryminujące." > > ROFL. To brzmi jak żywcem wyjęte z Orwella. Czyli, krótko mówiąc TO MY, aparat > państwowy, decydujemy co jest dyskryminacją. Jeśli MY dyskryminujemy ciebie, to > NIE JEST TO dyskryminacja. Bo to tylko środki służące zapobieganiu przemocy, k > tórej TY, obywatel (mężczyzna), jesteś niewątpliwym źródłem :D Włąsnie tak, dokładnie o to chodzi. Nie podzielam optymizmu wonta, że to tylko takie ogólniki, prawnicze bajdurzenia, konwencja jest elementem "światowej rewolucji". Kolejne kroki to zmiany w kodeksie karnym, cywilnym, rodzinny. . Odpowiedz Link
sabat.77 Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 20.03.15, 16:41 druginudziarz napisał: > Włąsnie tak, dokładnie o to chodzi. > Nie podzielam optymizmu wonta, że to tylko takie ogólniki, prawnicze bajdurzeni > a, konwencja jest elementem "światowej rewolucji". Kolejne kroki to zmiany w ko > deksie karnym, cywilnym, rodzinny. . To oczywiście jeden z elementów. Jest tego więcej. Pamiętam jak Rostowskiemu wymknęło się o nadchodzącej wojnie 4 lata temu, to wszyscy się śmiali. Teraz by to już nie było takie śmieszne, prawda? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 20.03.15, 17:03 sabat.77 napisał: > druginudziarz napisał: > > > Włąsnie tak, dokładnie o to chodzi. > > Nie podzielam optymizmu wonta, że to tylko takie ogólniki, prawnicze bajd > urzeni > > a, konwencja jest elementem "światowej rewolucji". Kolejne kroki to zmian > y w ko > > deksie karnym, cywilnym, rodzinny. . > > To oczywiście jeden z elementów. Jest tego więcej. > Pamiętam jak Rostowskiemu wymknęło się o nadchodzącej wojnie 4 lata temu, to ws > zyscy się śmiali. Teraz by to już nie było takie śmieszne, prawda? Co jak co, ale Żydzi są raczej dobrze poinformowani. Odpowiedz Link
twojabogini Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 20.03.15, 14:37 Tekst krytyczny jest po prostu zabawny. Sposób w jaki jest napisana konwencja nie różni się niczym od innych konwencji od dawna obowiązujących także w Polsce. Zakaz dyskryminacji wobec środowisk LGBTQ ma sens, bo są to środowiska dyskryminowane. Autora krytyki boli, że nie będzie już można mówić o osobach nieheteroseksualnych jako o dewiantach. Pisząc o tym, że konwencja jest antychrześcijańska autor pieprzy głupoty. W konwencji nie ma ani słowa o chrześcijaństwie. Nie ma też ani słowa o tym, że heteroseksualna rodzina jest źródłem przemocy. Najwyraźniej sam autor uważa religie katolicką za źródło przemocy wobec kobiet, skoro obawia się regulacji, która ma na celu wykorzenianie praktyk opartych na pojęciu niższości kobiet czy na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn. Autor obawia się także że nauczanie o równości kobiet i mężczyzn, nieposługiwanie się stereotypami w procesie edukacji i wzajemny szacunek mogą zdemoralizować dzieci :) Ciekawa jestem co w takim razie uważa za moralne - nauczanie, że kobiety lepiej odnajdują się w kuchni przy garach, że niektórym ludziom nie należy się szacunek, bo nie są heterykami? Autora przeraża także, że orientacja heteroseksualna może nie być ukazywana jako najważniejsza i że nauczyciele mają starać się nie dopuszczać do do homofobicznychh wypowiedzi. Widocznie kiepską wierszówkę płacą, albo autor sam nie miał przekonania do tego co pisze. Choć jestem zwolenniczką ratyfikacji konwencji mogłabym wysmażyć solidna krytykę zapisów konwencji. Sam tekst nie jest w zasadzie krytyką konwencji, tylko zbiorem paranoicznych obaw autora, który martwi się, że dzieci się zdemoralizują jak będą uczone tolerancji dla odmienności, albo społeczeństwo się posypie, jak ludzie przestaną żyć i myśleć stereotypami o płci. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 20.03.15, 16:59 twojabogini napisała: > Tekst krytyczny jest po prostu zabawny. Sposób w jaki jest napisana konwencja n > ie różni się niczym od innych konwencji od dawna obowiązujących także w Polsce. Czyli logika: oto mamy już z dwa wiaderka cuchnących odpadków, proszę, nasypmy tu kolejny kubełek. > Zakaz dyskryminacji wobec środowisk LGBTQ ma sens, bo są to środowiska dyskrymi > nowane. Autora krytyki boli, że nie będzie już można mówić o osobach nieheteros > eksualnych jako o dewiantach. W zasadzie to dobrze, że potwierdzasz, że celem jest m.in. to, by o dewiantach nie mówić per 'dewianci'. > Autor obawia się także że nauczanie o równości kobiet i mężczyzn, nieposługiwan > ie się stereotypami w procesie edukacji i wzajemny szacunek mogą zdemoralizować > dzieci :) Ciekawa jestem co w takim razie uważa za moralne - nauczanie, że kob > iety lepiej odnajdują się w kuchni przy garach, że niektórym ludziom nie należy > się szacunek, bo nie są heterykami? W konwencji nie ma nic o garach. > Autora przeraża także, że orientacja heteroseksualna może nie być ukazywana jak > o najważniejsza i że nauczyciele mają starać się nie dopuszczać do do homofobic > znychh wypowiedzi. Nie wiem jak autora, ale mnie przeraża, każde ograniczenie wolności słowa. > Sam tekst nie jest w zasadzie krytyką konwencji, tylko zbiorem paranoicznych ob > aw autora, który martwi się, że dzieci się zdemoralizują jak będą uczone tolera > ncji dla odmienności, albo społeczeństwo się posypie, jak ludzie przestaną żyć > i myśleć stereotypami o płci. Już się sypie. Tolerancja - tak, promowanie - nie. Owszem, jest w społeczeństwie powiedzmy 1% homo, ale po ch.uja uczyć o tym w szkole?? Jeszcze więcej jest podofili czy faszystów, też chcesz o tym podręczniki pisać? Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 20.03.15, 17:47 druginudziarz napisał: > Nie wiem jak autora, ale mnie przeraża, każde ograniczenie wolności słowa. A to ciekawe? Załóżmy, że jestem gazetowym pismakiem i napiszę, ze w/g znanych mi i sprawdzonych źródeł (oczywiście te źródła są tajemnicą dziennikarską) Ty wakacjując na Rodos, zamiast podziwiać widoki z góry Tsambika, bzykałeś od tyłu kozę kri kri. No i co zrobisz, jak potwarz zdementujesz? Pozwiesz mnie? Bardzo dobrze, bo reklamę mi tylko zrobisz i stracisz kupę kasy, bo ja w nieskończoność będę się odwoływał, wolnością słowa się zasłaniał, na zdrowiu podupadał, a w międzyczasie ku uciesze tłuszczy, nowe relacje z procesu będę drukował. Wolność słowa można dać ludziom, ale nie bydłu. Tak, że kolego, ostrożnie z tym instrumentem. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 20.03.15, 22:54 potwor_z_piccadilly napisał: > druginudziarz napisał: > > > Nie wiem jak autora, ale mnie przeraża, każde ograniczenie wolności słowa > . > > A to ciekawe? > Załóżmy, że jestem gazetowym pismakiem i napiszę, ze w/g znanych mi i sprawdzon > ych źródeł (oczywiście te źródła są tajemnicą dziennikarską) Ty wakacjując na R > odos, zamiast podziwiać widoki z góry Tsambika, bzykałeś od tyłu kozę kri kri. > No i co zrobisz, jak potwarz zdementujesz? Pozwiesz mnie? Bardzo dobrze, bo rek > lamę mi tylko zrobisz i stracisz kupę kasy, bo ja w nieskończoność będę się odw > oływał, wolnością słowa się zasłaniał, na zdrowiu podupadał, a w międzyczasie k > u uciesze tłuszczy, nowe relacje z procesu będę drukował. Ale konkretnie na czyim miejscu mam się postawić? bo nie rozumiem (?!) znaczy się kto ma CI uwierzyć w dyrdymały o mnie i jakie konkretnie straty ponoszę. Pewna pizda z Poznania (chyba?) nazwała papieża per "ch.j", co konkretnie papież stracił? po co miaby się sadzić? > Wolność słowa można dać ludziom, ale nie bydłu. > Tak, że kolego, ostrożnie z tym instrumentem. Ze wszystkim nalezy sie obchodzić rozsądnie. Wyobraz sobie że sól jest powaznie szkodliwa dla zdrowia, zakazać? ograniczyć przepisami spożycie? Odpowiedz Link
ninek04 Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 20.03.15, 18:42 druginudziarz > > > W zasadzie to dobrze, że potwierdzasz, że celem jest m.in. to, by o dewiantach > nie mówić per 'dewianci'. Nie dla wszystkich są to dewianci, dla mnie nie. > > Autor obawia się także że nauczanie o równości kobiet i mężczyzn, nieposł > ugiwan > > ie się stereotypami w procesie edukacji i wzajemny szacunek mogą zdemoral > izować > > dzieci :) Ciekawa jestem co w takim razie uważa za moralne - nauczanie, > że kob > > iety lepiej odnajdują się w kuchni przy garach, że niektórym ludziom nie > Już się sypie. > Tolerancja - tak, promowanie - nie. > Owszem, jest w społeczeństwie powiedzmy 1% homo, ale po ch.uja uczyć o tym w sz > kole?? A gdzie jest mowa o promowaniu? Nie trzeba uczyć o tych homo, ale przedstawić informacje o różnych orientacjach, które przecież są ,Ci ludzie żyją i nie znikną.Przedstawić w sposób rzetelny, obiektywny, pozbawiony jadu i nienawiści, który przyczyni się do tolerancji właśnie.Takie treści powinny być poruszane w szkole, ale nie przez katechetki, historyków, itp, tylko przez kompetentne osoby..Ale to przecież nierealne, niemożliwe do zrealizowania teraz w tym kraju. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 20.03.15, 22:48 ninek04 napisała: > druginudziarz > > > > W zasadzie to dobrze, że potwierdzasz, że celem jest m.in. to, by o dewia > ntach > > nie mówić per 'dewianci'. > > Nie dla wszystkich są to dewianci, dla mnie nie. A dla mnie tak i co teraz? :) Ja Ci nie zabraniam nazywania ich "normalnymi" a Ty mi nie zabraniaj nazywania ich dewiantami. > > > Już się sypie. > > Tolerancja - tak, promowanie - nie. > > Owszem, jest w społeczeństwie powiedzmy 1% homo, ale po ch.uja uczyć o ty > m w sz > > kole?? > > A gdzie jest mowa o promowaniu? Nie trzeba uczyć o tych homo, ale przedstawić i > nformacje o różnych orientacjach, które przecież są ,Ci ludzie żyją i nie znikn > ą.Przedstawić w sposób rzetelny, obiektywny, pozbawiony jadu i nienawiści, O pedofilach i faszystach też? A jeśli nie to dlaczego? > Takie treści powinny być poruszane w szko > le, ale nie przez katechetki, historyków, itp, tylko przez kompetentne osoby. A kto jest "kompetenty"?? Wszelkie światopoglądy oprócz kilku (np. prospołeczne, umiarkowanie propaństwowe, obronnosciowe i inne podobne) precz ze szkoły! Odpowiedz Link
ninek04 Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 22.03.15, 17:26 druginudziarz napisał: > > Nie dla wszystkich są to dewianci, dla mnie nie. > > A dla mnie tak i co teraz? :) > Ja Ci nie zabraniam nazywania ich "normalnymi" a Ty mi nie zabraniaj nazywania > ich dewiantami. Ja Ci nie zabraniam, ani nikomu innemu, kaźdy ma swój punkt widzenia , który może przedstawiać. > > A gdzie jest mowa o promowaniu? Nie trzeba uczyć o tych homo, ale przedst > awić i > > nformacje o różnych orientacjach, które przecież są ,Ci ludzie żyją i nie > znikn > > ą.Przedstawić w sposób rzetelny, obiektywny, pozbawiony jadu i nienawiści > , > > O pedofilach i faszystach też? A jeśli nie to dlaczego? Ależ tak, trzeba wyjaśnić, co to jest pedofilia, aby dzieci uświadomić, że takie osoby mogą je skrzywdzić ,czy mówienie o tych tematach publicznie jest promowaniem takich zachowań? No nie wydaje mi się. > > Takie treści powinny być poruszane w szko > > le, ale nie przez katechetki, historyków, itp, tylko przez kompetentne os > oby. > > A kto jest "kompetenty"?? > Wszelkie światopoglądy oprócz kilku (np. prospołeczne, umiarkowanie propaństwow > e, obronnosciowe i inne podobne) precz ze szkoły! Na pewno nie katechetka, a często w szkołach one prowadzą takie lekcje.Czy edukacja seksualna służy przekazywaniu jakiegoś światopoglądu, czy przedstawieniu wiedzy , która tym młodym ludziom będzie przydatna?A jak na razie to jeden słuszny światopogląd dominuje i to nie tylko na lekcjach religii. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 22.03.15, 17:48 ninek04 napisała: > druginudziarz napisał: > > > > Nie dla wszystkich są to dewianci, dla mnie nie. > > > > A dla mnie tak i co teraz? :) > > Ja Ci nie zabraniam nazywania ich "normalnymi" a Ty mi nie zabraniaj nazy > wania > > ich dewiantami. > > Ja Ci nie zabraniam, ani nikomu innemu, kaźdy ma swój punkt widzenia , który mo > że przedstawiać. Ty mi nie zabraniasz, ale konwencja już tak. > > O pedofilach i faszystach też? A jeśli nie to dlaczego? > > Ależ tak, trzeba wyjaśnić, co to jest pedofilia, aby dzieci uświadomić, że taki > e osoby mogą je skrzywdzić ,czy mówienie o tych tematach publicznie jest promow > aniem takich zachowań? Ale pedofile twierdzą że dzieci kochają i w żadnym razie nie robią im krzywdy. To że przekazywanie że homo tto jest to samo co hereto tylko nieco inaczej to JEST przekazywanie światopoglądu. Co to wogóle za pomysł, żeby dzieciom opowiadać o tym jak robią 'to' inni ludzie?? > No nie wydaje mi się. > > > Takie treści powinny być poruszane w szko > > > le, ale nie przez katechetki, historyków, itp, tylko przez kompeten > tne os > > oby. > > > > A kto jest "kompetenty"?? > > Wszelkie światopoglądy oprócz kilku (np. prospołeczne, umiarkowanie propa > ństwow > > e, obronnosciowe i inne podobne) precz ze szkoły! > > Na pewno nie katechetka, a często w szkołach one prowadzą takie lekcje.Czy eduk > acja seksualna służy przekazywaniu jakiegoś światopoglądu, czy przedstawieniu w > iedzy , która tym młodym ludziom będzie przydatna?A jak na razie to jeden słusz > ny światopogląd dominuje i to nie tylko na lekcjach religii. Wiesz, mam trójkę dzieci, więc zaliczyły/zaliczają katecheze w szkole i powiem Ci że jeśli katecheza w szkole przekazuje jakikolwiek swiatopogląd to czyni to wyjątkowo nieudolnie. O ile w ogóle tego światopoglądu który masz na mysli, wręcz nie sabotuje. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Konw. Gender pod pretekstem walki z przemocą 22.03.15, 18:18 druginudziarz napisal > Ale pedofile twierdzą że dzieci kochają i w żadnym razie nie robią im krzywdy. > To że przekazywanie że homo tto jest to samo co hereto tylko nieco inaczej to J > EST przekazywanie światopoglądu. > Co to wogóle za pomysł, żeby dzieciom opowiadać o tym jak robią 'to' inni ludzi > e?? Nikt normalny nie będzie przekazywał dzieciom punktu widzenia pedofilów-zaburzonych i chorych ludzi,tylko uświadamiał , jakie zachowania dorosłych w stosunku do dzieci są złe i jak można się przed nimi ochronić. Nie chodzi też o to, że homo , czy hetero to to samo, ale o przekaz, że ludzie maja różne prferencje.Jak dziecko Cie zapyta, kto to jest lesbijka albo pedał, to jak im to tłumaczysz? Że to zboczeńcy i nie ma się czym przejmowac?I kto mówi o tłumaczeniu, jak oni to robia? To nie o to chodzi. > Wiesz, mam trójkę dzieci, więc zaliczyły/zaliczają katecheze w szkole i powiem > Ci że jeśli katecheza w szkole przekazuje jakikolwiek swiatopogląd to czyni to > wyjątkowo nieudolnie. O ile w ogóle tego światopoglądu który masz na mysli, wrę > cz nie sabotuje. Ja mam dwoje, też chodzą na religię, i światopogląd jest im wtłaczany nie tylko tam, ale również na innych lekcjach, przez zwykłych nauczycieli. Odpowiedz Link
urquhart Konkret:Kto nie jest z nami ten jest przeciwko nam 21.03.15, 09:44 twojabogini napisała: > Zakaz dyskryminacji wobec środowisk LGBTQ ma sens, bo są to środowiska dyskrymi > nowane. Autora krytyki boli, że nie będzie już można mówić o osobach nieheteros > eksualnych jako o dewiantach. Konwencja ZOBOWIAZUJE do afirmowania tych środowiska, to nie jedynie tolerancja i brak dyskryminacji. Konkretnie art 12 i 14 "Strony stosują konieczne środki, aby promować zmiany w społecznych i kulturowych wzorach zachowań kobiet i mężczyzn, w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji i wszelkich innych praktyk opartych na pojęciu niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn." "Strony podejmują działania konieczne do wprowadzenia do oficjalnych programów nauczania na wszystkich poziomach edukacji materiałów szkoleniowych (…) dotyczących równouprawnienia kobiet i mężczyzn, niestereotypowych ról przypisanych płciom" > Pisząc o tym, że konwencja jest antychrześcijańska autor pieprzy głupoty. W kon > wencji nie ma ani słowa o chrześcijaństwie. Nie ma też ani słowa o tym, że hete > roseksualna rodzina jest źródłem przemocy. Art 12. strony podejmą działania niezbędne do promowania zmian, wzorców społecznych i kulturowych, dotyczących zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk, opartych na idei niższości kobiet, na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn Jak to prawnie należy interpretować co tu jest zakamuflowane wyjaśnia prof. Zoll ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x83562/konwencja-przeciw-przemocy-zamach-na-cywilizacje-europejska/ > dzieci :) Ciekawa jestem co w takim razie uważa za moralne - nauczanie, że kob > iety lepiej odnajdują się w kuchni przy garach, że niektórym ludziom nie należy > się szacunek, bo nie są heterykami? Wiesz Bogini twoje odniesienie jest celne. Identycznie redaktorzy ojca Rydzyka będą się dziwili że tylko ludzie złej woli będą kwestionowali odniesienie do Boga no i oczywiście reprezentującą na ziemi jego wolę hierachii i kler katolicki. Że jasny jest podział tych co opowiadają się za dobrem czyli Katolicyzmem w wydaniu RM i na tych pozostałych, cała resztę heretyków co opowiadają się za przemocą, złem i zepsuciem. Gender tworzy nową hierarchę tych dobrych i postępowych ich reprezentacji walczących z przemocą która ma źródło w stereotypach płciowych i złej całej reszty jako tych stosujących przemoc z którą trzeba walczyć. I nie owija w bawełnę że żeby walczyć z dyskryminacją niezbędna jest inna dyskryminacją która przestaje być dyskryminacją, czyli cel uświęca środki czym niczym nie różni się co do zasady i koncepcji od znanych z historii "izmów" (co w szczegółach wytknął już Sabat). Odpowiedz Link
twojabogini Re: Konkret:Kto nie jest z nami ten jest przeciwk 23.03.15, 00:27 > Konwencja ZOBOWIAZUJE do afirmowania tych środowiska, to nie jedynie tolerancja > i brak dyskryminacji. Konkretnie art 12 i 14 Ani 12 ani 14 nie zobowiązują do afirmowania żadnych środowisk. Zmiany mają polegać na wykorzenianiu wzorców opartych na pojęciu niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn. nauczanie ma dotyczyć równouprawnienia kobiet i mężczyzn,oraz promowaniu niestereotypowych ról przypisanych płciom. To nie to samo co "promowanie środowisk". Pomijam, że zwracanie uwagi na różnorodność możliwych modeli życia, zamiast wtłaczania na siłę wzorca kobieta i mężczyzna zakładają rodzinę i mają dzieci ma sens. Znam masę osób, które wpakowały się w monogamiczne związki i dzieci - i kompletnie się w tym nie odnajdują, a już na pewno nie odnajdują w tym obiecanego szczęścia. prowadzi do tragedii wszystkich osób uwikłanych w "normalne rodziny" - małżonków i przede wszystkim ich dzieci. Monogamicznych osób heteroseksualnych jest tak naprawdę bardzo mało. Pozornie wszystko się kręci w tym modelu, ale to pozór właśnie. Jak najbardziej sądzę, że rozsądnie jest wreszcie dać sobie spokój z wpajaniem dzieciom nieprawdy. nauczanie o różnorodności wcale nie jest tożsama z nauczaniem dzieci technik seksualnych. Gdy wbijamy dzieciom do głowy model heteroseksualne małżeństwo z dziećmi, nie uczymy przecież przy tym w jakich pozycjach heterycy to robią i czy uzupełniają swoje życie o anal, oral czy techniki stymulacji prostaty. Więc nauczanie o różnych modelach życia także nie musi oznaczać epatowania dzieci treściami seksualnymi. Uczenie że są rózne modele zycia nie oznacza też afirmacji czy promowania. Szkoła ma uczyć i przekazywać prawdziwe informacje. Poza modelem heteroseksualnych monogamicznych związków NAPRAWDĘ występuje wiele innych modeli. Prof. Zoll z całym szacunkiem dla jego dorobku im starszy tym bardziej tradycyjny i prawoskrętny. Taka wada postawy widać. Z jego wypowiedzi wynika także jasno, ze nigdy nie zetknął się z kategorią gender w nauce - porusza się w sferze ideologii i paniki wywołanej niewiedzą. Zresztą rozbrajająco szczerze sam się do tego przyznaje: "Nie bardzo rozumiem, po co w ogóle ta definicja została umieszczona i co ona ma oznaczać - i to budzi wątpliwości. W innym artykule wymienia się płeć biologiczną obok płci społeczno-kulturowej, co sugeruje, że są to pojęcia rozłączne. Zaczyna mnie to niepokoić, więc pytam, co ma być treścią definicji płci społeczno-kulturowej." Pan profesor tak się w swoich wątpliwościach zapętlił, że najpierw twierdzi, że definicja jest niepotrzebna, uczciwie mówi, że jej nie rozumie, a potem się zastanawia co ma być treścią definicji, tak jakby właśnie przed chwilą jej nie cytował... Możliwe, że w pewnym wieku już się nie chce śledzić rozwoju nauki, a nowe paradygmaty tak dalece wykraczają poza przyjęte za własne, że mogą budzić jedynie uczucie dezorientacji i strach. Dyskryminacja niebędąca dyskryminacją to tzw. dyskryminacja pozytywna. Oznacza preferencje prawne dla określonych grup, mające na celu wzmocnienie ich pozycji. Przykładem mogą być parytety. W tłumaczeniu wyszło to dość koślawo, ale to tylko niezręczność tłumacza, który wyraźnie nie czuje się pewnie na gruncie metajęzyków prawnych. Powstanie konwencji było poprzedzone szeroko zakrojonymi badaniami, konsultacjami - rozpoznaniem problemu przemocy. Wnioski jakie z tego wynikły - przemoc wobec kobiet i dzieci ma silne uwarunkowania kulturowe. Stereotypowe postrzeganie ról ma ogromny wpływ na sytuację kobiet doświadczających przemocy w związkach. Już tłumaczę. Kobiety często ignorują pierwsze symptomy przemocy - gdyż odbierają je jako przejaw "męskości". Kobiety, które nie odchodzą od sprawców to najczęściej kobiety pełniące stereotypowe do bólu role - matek i żon w pierwszej kolejności, bez dochodów własnych, lub z niewielkimi dochodami (bo wykonują prace pozwalające im godzić obowiązki rodzinne z zawodowymi, bo nie mają czasu na dokształcanie itp.). Nie odchodzą, bo nie mają gdzie odejść, nie będą w stanie się utrzymać same z dziećmi itp. Przykro mi, ale kobieta pełniąca stereotypową rolę ma przesrane, jest na niższej pozycji w związku - bo jest bardzo zależna od partnera. Jeśli ma szczęście i jest związana z dojrzałym odpowiedzialnym mężczyzną, nie wpływa to na jej życie. Jeśli dzieci maja szczęście ojciec w takim układzie oprócz bycia zarabiaczem jest także ojcem. Gorzej jak coś idzie nie tak... Wpływ na pozostawanie przy sprawcach ma też wiara katolicka - nie wezmę rozwodu, bo to grzech, nie odejdę, bo dzieci muszą mieć pełną rodzinę, ojciec dla dzieci jest ważny, jaki by nie był. Gdyby obecny pomysł na to skąd się bierze przemoc w rodzinie miał sens - to już dawno zjawisko zostałoby mocno ograniczone. Wciąż jednak w samej Polsce rok w rok na skutek przemocy w domu ginie nawet 300 kobiet rocznie. Lekką ręką licząc. Dodaj do tego przypadki okaleczeń, ciężkich pobić itp. Obecny system przeciwdziałania przemocy po prostu nie działa.Ofiary nie są bezpieczne nawet w stworzonych dla nich ośrodkach - sprawcy mają tam dostęp, zdarzały się przypadki zabójstw dokonywanych właśnie na terenie ośrodków w których skryły się ofiary. Statystyki nieubłaganie pokazują także, że nieustannie ofiarami przemocy znacznie częściej są kobiety i dzieci. Przyrasta stopniowo liczba mężczyzn doświadczających przemocy także fizycznej - badania nad zjawiskiem potwierdzają że podstawową determinantą jest zależność materialna ofiar, niezależnie od płci. Bici mężowie, to często mężowie mało zarabiający, znaczną ilość czasu poświęcający rodzinie i obowiązkom w domu. Mężowie pełniący rolę żon. Co ciekawe dla mnie - przemoc wobec kobiet jest ściśle powiązana z przemocą seksualną i w przypadku przemocy wobec mężczyzn dzieje się dokładnie to samo - obok przemocy fizycznej doświadczają także seksualnej. Mniej jest badań dotyczących przemocy wśród par nieheteroseksualnych, ale także z nich wynika, że ofiara o ta osoba, która w związku pełni rolę "żony" i jest w jakiś sposób finansowo i materialnie zależna od sprawcy. To właśnie kulturowe uwarunkowanie przemocy - która wcale nie zależy od płci biologicznej a jedynie od sytuacji społecznej ofiary i sprawcy i ich relacji oraz pełnionej roli społecznej. Nic się nie zmieni jeśli będzie się zamykać usta tym, którzy mówią prawdę o naturze człowieka, o uwarunkowaniach kulturowych zjawisk społecznych tylko dlatego, że kościół uparł się lansować jako naturalny model seksualności człowieka, który naturalny wcale nie jest. Dziwi mnie tylko mariaż z kościołem w kwestii gender zwolenników psychoewo, którzy przecież o naturze człowieka i jego seksualności wiedza bardzo wiele (choć główny nurt psychoewo koncentruje się głownie na relacjach heteroseksualnych, żeby nie podpadać kościołowi, który relatywnie niedawno w ogóle zaakceptował ideę ewolucji - nie zapominajmy jednak, że są badacze w tym nurcie, którzy zajmują się także odmiennymi orientacjami seksualnymi). Pomijam, że to psychoewole uważają pedofilię za naturalną i twierdzą, że kobiety w ramach ewolucji nabierały cech dziecięcych, bo te były atrakcyjne dla mężczyzn (zanik owłosienia ciała, proporcje tłuszczu, twarzy itp.). Każdy psychoewol i badacz natury ludzkiej powinien odrzucić nauczanie kościoła, jako niezgodne z naturą ludzką. Z kolei kościół sam naucza, że człowiek to więcej niz zwierzę i nie można go redukowac do bilogii, a tu nagle, ma problem z nauką, która twierdzi, że człowiek to także kultura. Chłe, chłe... Ja tam jak najbardziej jestem za tym, żeby odrzucić agresywne promowanie w edukacji heteroseksualnego modelu monogamii jako jedynej normalnej i zdrowej opcji - na rzecz prawdy po prostu. Odpowiedz Link