Dodaj do ulubionych

ktoś z was...

15.09.04, 21:08
spędza kolejną samotną noc..?
Obserwuj wątek
    • lideczka_27 Re: ktoś z was... 15.09.04, 21:58
      ja, bo małż w pracy :( Ale pocieszam się, że jutro noc dla nas (jedna z
      nielicznych, niestety...), coś wspominał o czerwonym winie (nie wiem tylko ile
      mi "wydzieli", musiałam się podeprzeć literaturą, bo nie chciał uwierzyć, że
      ciężarnym wolno ;)

      pozdrówka
      lidka
      • trint Re: ktoś z was... 15.09.04, 22:11
        hmmm chyba coś tam wolno... a który to miesiąc?
        • lideczka_27 Re: ktoś z was... 15.09.04, 22:15
          drugi. Takie niepokalane poczęcie - dziecię z 23 dnia cyklu, heh... ;)
          • woman-in-love Re: ktoś z was... 15.09.04, 22:40
            lideczka_27 napisała:

            > drugi. Takie niepokalane poczęcie - dziecię z 23 dnia cyklu, heh... ;)


            Lideczka! No to doigrałas się :-))))))Gratulacje!!!
            • lideczka_27 Re: ktoś z was... 15.09.04, 23:00
              woman-in-love napisała:

              > lideczka_27 napisała:
              >
              > > drugi. Takie niepokalane poczęcie - dziecię z 23 dnia cyklu, heh... ;)
              >
              >
              > Lideczka! No to doigrałas się :-))))))Gratulacje!!!

              merci :) siakoś tak wyszło ;)))))

              Dopiero teraz zauważyłam, że opis do forum uległ metamorfozie! Podoba mi się.
              Jest to jedno z najbardziej kulturalnych tego typu miejsc, jakie znam. I od
              początku tak było. Dlatego, mimo braku osobistych problemów w temacie
              (przeszłość to co innego, ale to... przeszłość ;), chętnie tu zaglądam. A i
              radą służę.
              Pozdrawiam wszystkich starych i nowych forumowiczów :)

              lidka
      • wiedzma26 Lideczko 15.09.04, 23:27
        Wielkie gratulajcie - niech Ci dziecie ślicznie pod serduszkiem rośnie, niech
        się chowa zdrowo i w ogóle niech wszystko ok będzie pozdrawiam
        • lideczka_27 Re: Lideczko 16.09.04, 00:07
          wiedzma26 napisała:

          > Wielkie gratulajcie - niech Ci dziecie ślicznie pod serduszkiem rośnie, niech
          > się chowa zdrowo i w ogóle niech wszystko ok będzie pozdrawiam


          dziękuję :)
    • wiedzma26 Re: ktoś z was... 15.09.04, 23:08
      I ja tradycyjnie :( Mój M (jakoś już mężem nie mogę go nazywać) dziś stwierdził
      że nie chce ze mną rozmawiać, mam się do niego nie odzywać, po czym wydarł się
      na mnie c.... wie za co, ja się zryczałam, wsiadłam na rower i pojechałam sobie
      fajki kupić :( (rok czasu już nie paliłam) oj znowu ryczę, nie wyrabiam już....
      • woman-in-love Re: ktoś z was... 15.09.04, 23:15
        wiedzma26 napisała:

        > I ja tradycyjnie :( Mój M (jakoś już mężem nie mogę go nazywać) dziś
        stwierdził
        > że nie chce ze mną rozmawiać, mam się do niego nie odzywać, po czym wydarł się
        > na mnie c.... wie za co, ja się zryczałam, wsiadłam na rower i pojechałam
        sobie
        > fajki kupić :( (rok czasu już nie paliłam) oj znowu ryczę, nie wyrabiam

        już....

        Tak dokładnie wygladał koniec mojego małżeństwa. Mąż widząc mnie paląca
        powiedział :"żałosna jesteś" i to były jego ostatnie słowa do mnie przed
        rozwodem. No cóż, i tak bywa. Fajki jednakowż odradzam. Odwagi. facetów jak
        mrówków :-)))
        • woman-in-love Lideczka! 15.09.04, 23:20
          Koniecznie zaglądaj i dawaj głos! Podnosisz na duchu chyba nie tylko mnie :-)
      • trint Re: ktoś z was... 15.09.04, 23:22
        nosek do góry.. faktycznie facetów na tym świecie dostatek...
        • anula36 Lideczka!!! 15.09.04, 23:49
          Zadnego alkoholu przed koncem 3 miesiaca!! Bo dzieciorowi iQ spadnei z 20
          punktow. To neiza rt tylko fakt-alkohol uszkadza tworzacy sie sytem nerwowy
          dziecka,ktory tworzy sie wlasnei dokonca 3 mies. ciazy.
          Alkohol odradzam,dzieciora gratuluje:)
          I zycze samych milych nocy:)
          Ja dzis w towarzystwie,ale na weeknd chlopa trace bo jedzie na wykopki. Mnie
          tez namawia,ale nei cierpie prac polowych:) Wiec bede slomiana wdowka;)
          • lideczka_27 Re: Lideczka!!! 16.09.04, 00:10
            anula36 napisała:

            > Zadnego alkoholu przed koncem 3 miesiaca!! Bo dzieciorowi iQ spadnei z 20
            > punktow. To neiza rt tylko fakt-alkohol uszkadza tworzacy sie sytem nerwowy
            > dziecka,ktory tworzy sie wlasnei dokonca 3 mies. ciazy.

            No to trudno. W takim razie trzeba będzie zająć gardło czym innym ;) Coś
            wymyślę ;)

            > Alkohol odradzam,dzieciora gratuluje:)

            Dzięki :)

            > I zycze samych milych nocy:)

            my to częściej za dnia, niestety...

            > Ja dzis w towarzystwie,ale na weeknd chlopa trace bo jedzie na wykopki. Mnie
            > tez namawia,ale nei cierpie prac polowych:)

            Oooo, ja tam też nie cierpię grzebać w ziemi. U nas nawet podlewaniem się nie
            zajmuję - o kwiatki dba małż. Ze zmiennym szczęściem ;))))

            Wiec bede slomiana wdowka;)
            Ja już tak od dawna, ale można wytrzymać ;)
            • anula36 Re: Lideczka!!! 16.09.04, 00:31
              Czemu niestety w dzien? Ja sobei chwale:) Poki chlop nei biega na wyklady ja
              sobie ukladam pozniej prace i mamy od 8 do 10 rano czas dla siebie;)
              Ostatnio nawet niezle jest wiec mi chwila wdowienstwa nei zaszkodzi.
              Prac polowych nei znosze od czasu kiedy jako dziecko bylam brana przez dziadkow
              na wszystkie bo nei bylo ze mna co zrobic:) Ale kwioatkiw domu lubie i
              dbam,moj chlop to by zauwazyl ze uschly dopiero po mumifikacji:)
              • lideczka_27 Re: Lideczka!!! 16.09.04, 01:00
                anula36 napisała:

                > Czemu niestety w dzien?

                Bo mnie się już znudziło ;) Za dnia nie ma tej niepowtarzalnej nocnej
                atmosfery, gdy jest cisza za oknami, półmrok (przy zgaszonym świetle nie
                lubię ;), dzieciaki śpią, listonosz nie przyjdzie, mama nie zadzwoni itd ;)

                Ja sobei chwale:) Poki chlop nei biega na wyklady ja
                > sobie ukladam pozniej prace i mamy od 8 do 10 rano czas dla siebie;)

                Wtedy to mój chłopina wraca z pracy i biegnie z latoroślą do przedszkola. A
                potem spacer, zakupy, seks gdzieś pomiędzy obiadem a powrotem młodej ;) No
                wariackie papiery...

                > Ostatnio nawet niezle jest wiec mi chwila wdowienstwa nei zaszkodzi.
                > Prac polowych nei znosze od czasu kiedy jako dziecko bylam brana przez
                dziadkow na wszystkie bo nei bylo ze mna co zrobic:)

                Ja mam na ziemię uczulenie ;) Jak mi wejdzie za paznokcie (zawsze mam bardzo
                długie), to stają mi włosy na rękach i dostaję szczękościsku. Nie wiem z czego
                to się bierze - taka ze mnie paniusia ;)))

                Ale kwioatkiw domu lubie i
                > dbam,moj chlop to by zauwazyl ze uschly dopiero po mumifikacji:)

                ;)))))))))))))))))))))
      • tankard Re: ktoś z was... 16.09.04, 00:10
        Ja w ramach rzucania palenia wbułem soie do głowy, że już wystarczająco
        oberwałem od życia przez to, że moja druga połówka nie chce seksu, więc nie
        pozwolę się jeszcze dobić fajkami.
        Jak na razie działa.

        Pozdrawiam i nie daj się !
    • wiedzma26 Re: ktoś z was.indycent II !! 16.09.04, 21:51
      No a kto dziś samotnie rządzi?? kto towarzystwa mi dotrzyma w mej bezsenności
      (to pewnie z mej nimfomanii wynika ;D bo M już śpi od godziny :(
      • anula36 Re: ktoś z was.indycent II !! 16.09.04, 21:56
        samotnie przy kompie:)
        GG 1992072
      • wiedzma26 Re: ktoś z was.indycent II !! 16.09.04, 22:29
        no i chyba przegoniłam wszystkich z forum.... ależ sfrustrowana jestem......
        • anula36 Re: ktoś z was.indycent II !! 16.09.04, 22:34
          tak ci sie tylko zdaje ze przegonilas:)
    • wiedzma26 Re: ktoś z was Incydent III 17.09.04, 21:32
      no dziś to chyba sama tu siedzę, M śpi juz ponad pół godziny (pewnie bał się że
      zacznę go molestować a nie będzie mógł jutrzejszą pracą wymówić a ja już to.......)
      • anula36 Re: ktoś z was Incydent III 17.09.04, 21:43
        nie,znowu tu jestem:)
        • anula36 Re: ktoś z was Incydent III 17.09.04, 21:47
          jak chesz pogadac zajrzyja na GG-1992072
          • wiedzma26 Re: ktoś z was Incydent III 17.09.04, 23:11
            biorę twój nr ale na razie nie będę się odzywać - w trakcie prysznicu (mhm
            odkrywczy byl bardzo) zastanawialam sie dlaczego. Ja cholernie się wstydzę tego
            że nie jestem dla M atrakcyjna, to bardzo umniejsza poczucie własnej wartości.
            Nie jestem gotowa na to aby zwierzać się komuś bardziej bezpośrednio niż przez
            forum. Ale to minie - niedawno napewno na forum nawet bym się nie wypowiadała.
            Anulko hasło Wiedzma - moje rozpoznawcze
            • anula36 Re: ktoś z was Incydent III 17.09.04, 23:32
              o matko..przeciez nei o towim mezusiu musimy gadac,niech spi spokojnie,bez
              czkawki
              chodzi mi o nie zoboeiazujace nocne polakow rozmowy:)
              • wiedzma26 Re: ktoś z was Incydent IV 18.09.04, 23:17
                Ja kolejna noc przed kompem... Anulka - wiesz co - głupoty wczorajc pisałam, bez
                sensu, sama nie wiem o co mi chodzi. Do usłyszenia na gg (dzis niedostępna jestes :(
    • sunrise27 Re: ktoś z was... 17.09.04, 22:46
      trint napisał:

      > spędza kolejną samotną noc..?
      Jaką tam samotną-same fajne babki ;)))
      • wladek47 Re: ktoś z was... 18.09.04, 01:52
        Tak. Już przestałem liczyć którą. Zastanawiam się po co nam wspólne łóżko. Już
        nie wiem co robić. Każde wspomnienie o seksie wywołuje awanturę. A ja bym
        jeszcze chciał. Tak jak kiedyś. Najpierw umyłbym jej zgrabne plecy. Rozmasował
        łydki i uda. Zwichrzył "kudełki" jako zapowiedź dalszych pieszczot. One też mi
        myła plecy a i "z przodu" potrafiła tez namydlić. Ostatni żałosny, bo wybłagany
        przeze mnie seks mieliśmy gdzieś tak w maju. Sylwester czy Walentynki (dzieci
        poszły na prywatki) zakończył się straszną awanturą. Ja okazałem się chyba
        jakimś zboczeńcem bo "chciałbym aby mi się rozkładała". Kiedy nieśmiało mówię,
        że może rzeczywiście seks z WŁASNĄ żoną jest zboczeniem dolewa to tylko oliwy
        do ognia i gwarantuje co najmniej tydzień "cichych dni". Oboje pracujemy w
        medycynie więc wzmianka o seksuologu jest co najmniej nietaktem. Oczywiście
        jestem pomawiany o przywleczenie zarazy bo dolegliwości kobiece są ulubioną
        metodą na unikanie zbliżeń. Nie bez pewnego wstydu zrobiłem sobie posiewy
        (tamat na humoreskę) i okazało się, że nie mamy wspólnych bakterii ani innych
        żyjątek - no bo też niby skąd mielibyśmy mieć przy tak intensywnym "pożyciu".
        Chyba się czegoś napiję - jakąś rozrywkę w piątek trzeba mieć. Tylko, cholera
        nie lubię alkoholu. Dobranoc zimne choć to chłód serca mojej ukochanej jest
        najdokuczliwszy. Władek.
        • marcin1973 Re: ktoś z was... 24.09.04, 08:35
          Strasznie jesteś cierpliwy i wytrwały. A babsko Cię traktuje fatalnie. Może
          spróbuj bardziej radykalnych środków - spóźnione powroty do domu. Zdecydowanie
          oddzielne łóżka. Nieco brutalności codziennej zamiast delikatności. Po prostu
          trzymaj się maksymy Nikodema Dyzmy "a ja w mordę też potrafię dać". Za
          delikatny jak dla mnie jesteś. Najwyżej będzie chciała rozwodu - ale nie sądzę.
          Wystraszy się raczej. Dzieciaki macie duże, to szantażu nie będzie mogła
          stosować. A ciche dni się zniesie. Zawsze można gdzieś z kumplami wyskoczyć.
          Albo do kina samemu. Ale przede wszystkim zmuś ją do pójścia do lekarza. A jak
          się nie będzie zgadzać, to zawsze można cnotliwie sugerować, że "widocznie
          kogoś masz". To żaden nietakt. Zwykła rzecz. Ale na początek oddzielne łóżka i
          jak baba by się przyczołgała przytulić, to koniecznie wywalić. Teraz Ty musisz
          trochę chłodu w sobie wyrobić. Nie ma nic bardziej upokarzającego niż żebranie
          o pieszczoty. Takie sztuczki działają - w moim przynajmniej przypadku.

          Pozdrawiam

          Marcin
          wladek47 napisał:

          > Tak. Już przestałem liczyć którą. Zastanawiam się po co nam wspólne łóżko.
          Już
          > nie wiem co robić. Każde wspomnienie o seksie wywołuje awanturę. A ja bym
          > jeszcze chciał. Tak jak kiedyś. Najpierw umyłbym jej zgrabne plecy.
          Rozmasował
          > łydki i uda. Zwichrzył "kudełki" jako zapowiedź dalszych pieszczot. One też
          mi
          > myła plecy a i "z przodu" potrafiła tez namydlić. Ostatni żałosny, bo
          wybłagany
          >
          > przeze mnie seks mieliśmy gdzieś tak w maju. Sylwester czy Walentynki (dzieci
          > poszły na prywatki) zakończył się straszną awanturą. Ja okazałem się chyba
          > jakimś zboczeńcem bo "chciałbym aby mi się rozkładała". Kiedy nieśmiało
          mówię,
          > że może rzeczywiście seks z WŁASNĄ żoną jest zboczeniem dolewa to tylko oliwy
          > do ognia i gwarantuje co najmniej tydzień "cichych dni". Oboje pracujemy w
          > medycynie więc wzmianka o seksuologu jest co najmniej nietaktem. Oczywiście
          > jestem pomawiany o przywleczenie zarazy bo dolegliwości kobiece są ulubioną
          > metodą na unikanie zbliżeń. Nie bez pewnego wstydu zrobiłem sobie posiewy
          > (tamat na humoreskę) i okazało się, że nie mamy wspólnych bakterii ani innych
          > żyjątek - no bo też niby skąd mielibyśmy mieć przy tak intensywnym "pożyciu".
          > Chyba się czegoś napiję - jakąś rozrywkę w piątek trzeba mieć. Tylko, cholera
          > nie lubię alkoholu. Dobranoc zimne choć to chłód serca mojej ukochanej jest
          > najdokuczliwszy. Władek.
    • wiedzma26 Re: ktoś z was... 18.09.04, 23:24
      Mój M juz nawet wspólne łoże dziś opuścił :( a może to i lepiej
    • wiedzma26 Epizod V....... 19.09.04, 22:15
      Wymiękam "o co Ci chodzi??" no jak q... o co mi chodzi?? Świetnie już mamy
      oddzielne łóżka :( już mam dość...naprawde dość...zazdrość mnie zżera o to że
      inni mogą a ja nie :( a tych przyjemności w życiu to miałam akurat tyle i nie
      mam już nic....i po co ja to wszystko piszę??
    • wiedzma26 Re: ktoś z was... 23.09.04, 23:36
      M znowu się wyniósł do innego łóżka :( a ja nawet słowem nie zająknęłam się nt
      seksu :(((
      • anula36 Re: ktoś z was... 24.09.04, 00:13
        moze wyrzuccie to drugie lozko:)
    • wiedzma26 Re: ktoś z was... 24.09.04, 21:28
      M. śpi w NASZYM łóżku ale.... w kokonie SWOJEJ kołdry.... musiałabym ją pociąć
      aby się dostać do niego.... smutne to wszystko smutno się kończy... przecież
      kiedyś było całkiem inaczej....
      • lideczka_27 Re: ktoś z was... 24.09.04, 21:30
        wiedźma, ile masz lat? Macie dzieci?
    • wiedzma26 Re: ktoś z was... 29.09.04, 22:42
      Mi się coś wydaje że M już na mnie nie działa :( osiągnął tyle że nawet jakby
      teraz zachciał to ja już nie chce
    • juna_bis Re: ktoś z was... 29.09.04, 23:15
      Dzisiaj ja posmęcę.
      Łapie mnie jesienna deprecha, sama jestem w domu, ogólnie nijako.
      Wpadłam na genialny pomysł, tysiąc razy odkryty. W związkach z rozbieżnymi
      temperamentami, wystarczy żeby ta chętniejsza osoba brała coś na wyciszenie. I
      wtedy wszyscy będziemy prawie szczęśliwi. Jakie to proste. Bo to nawet śmieszne
      jest, że o naszym zadowoleniu z życia ma decydować seria skurczów między nogami.

      Z dnia. Wracałam do domu naburmuszona, a naprzeciwko pijany człowiek zataczał
      się (jak dawno nie widziałam tak pijanego na ulicy!). Ledwo szedł, a gdy go
      mijałam tak jakoś łagodnie powiedział "ale ładna dziewczyna, nie
      przepuściłbym..." Ha, powinnam go po rękach całować za komplementy. Źle
      trafiłam w jego czas, bo jednak przepuścił. Parsknęłam śmiechem, jedna z dwoch
      wesołych rzeczy tego dnia.
      Chyba powinnam zmienić forum na mniej seksowne, bo tu się jeszcze bardziej
      nakręcam tematem. Może jakieś "ogrodnictwo", albo "lizanie znaczków
      pocztowych". Bo ja nawet nainne tematy też potrafię pogadać, żeby nie było że
      ja tylko o jednym.
      Smutno, jesiennie, dobranoc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka