sabat3 Re: Wesołych Świąt 14.04.19, 22:13 proteinawy napisał(a): > Jak w temacie. Nawzajem :) i coz tam, Panie... Brytyjczyki trzymaja sie mocno? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 14.04.19, 23:33 > Nawzajem :) i coz tam, Panie... A nostalgia, Panie kochany. Pustawo się zrobiło, widzę. Jakoś tak w jedna dekadę zakwitło i umarło, jak w „Snuje sie wtorkowa noc”. Chyba ze skończyły się problemy z pochędóżką w związkach :) Nostalgia stad, ze spotkałem sie z kumplami z LO, wypiło sie odrobine, słucham o ich układach w domu i forum sie mi przypomniało... > Brytyjczyki trzymają sie mocno? Banda walikoni (bunch of wankers). A co Ciebie? Względnie: co tutaj? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 15.04.19, 07:57 proteinawy napisał(a): > Nostalgia stad, ze spotkałem sie z kumplami z LO, wypiło sie odrobine, słucham > o ich układach w domu i forum sie mi przypomniało... Malzenstwo opiera sie w wiekszosci wypadkow na podobnych zaleznosciach miedzy ludzmi. Podobne zaleznosci = podobne wyniki. Tak jak z samochodami, w ktorych generalnie z czasem psuja sie podobne czesci. > > Brytyjczyki trzymają sie mocno? > Banda walikoni (bunch of wankers). Let'em cum. > A co Ciebie? Chinczyki trzymaja sie mocno. > Względnie: co tutaj? Kon, jaki jest... Wiec go nie kopmy :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 15.04.19, 09:26 Co o tym sądzisz? To jedno z inspiracji forum. Seks w pakiecie. Chyba już to dobrze wiecie, Dostajecie seks w pakiecie. Dla niej fun, czy obowiązek, To nieważne, gdy ma związek. Dla niej ważna jest rodzina, Z tobą seks więc też wytrzyma. Chce mieć w końcu także dzieci, Z nimi bocian nie przyleci. Ty jej związek, ona ciało, I to wcale nie jest mało, Dla faceta przeciętnego, Ceń, że chciała mieć takiego. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 15.04.19, 10:46 > Co o tym sądzisz? To jedno z inspiracji forum. > [...] Trafione, oprócz ostatniej linijki. Osobiście odradzam związek z kobieta która widzi w tym (potencjalnym?) związku kompromis, biologiczny tik-tak i tym podobne. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 15.04.19, 12:52 proteinawy napisał(a): > Osobiście odradzam związek z kobieta która widzi w tym (potencjalnym?) związku > kompromis, biologiczny tik-tak i tym podobne. Ale to chyba rzadko spotykana patologia. Wydaje mi sie, ze o wiele czestsze jest zwykle rozczarowanie mezczyzna, ktory nie radzi sobie z rola meza i ojca. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 15.04.19, 13:39 sabat3 napisał: > proteinawy napisał(a): > > Osobiście odradzam związek z kobieta która widzi w tym (potencjalnym?) związku > > kompromis, biologiczny tik-tak i tym podobne. > > Ale to chyba rzadko spotykana patologia. Wydaje mi sie, ze o wiele czestsze jest zwykle rozczarowanie mezczyzna, ktory nie radzi sobie z rola meza i ojca. ---------------------------- Jak głosi forum ok. 15% facetów jest uważanych za atrakcyjnych i kręcących, tak więc z definicji większość jest brana jako najlepszy z dostępnych. To czy sobie potem radzi jest tutaj nieistotne, bo nie o tym piszę. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 15.04.19, 14:40 marek.zak1 napisał: > Jak głosi forum ok. 15% facetów jest uważanych za atrakcyjnych i kręcących, tak > więc z definicji większość jest brana jako najlepszy z dostępnych. To czy sobi > e potem radzi jest tutaj nieistotne, bo nie o tym piszę. Bo forumowa madrosc o 15% mowi o bardzo surowych obserwacjach, ktorym "bliski czlowiek" nie podlega w taki sposob. Obiektywnie chyba zaden z forumowiczow nie jest tak atrakcyjny, chocby z prostego faktu, ze jestesmy za starzy. Tu chodzi o cos innego. Ze czlowiek nie sprawdza sie jako partner zyciowy i to jest glowny "pussy block". Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 15.04.19, 15:23 Sabat, ten wybrany jest bliski z braku tego dostępnego zajebistego. To, o czym piszesz, to 2 oddzielne sprawy, bo ten zajebisty może sobie nie radzić i oczywiście babka się rozczarowuje i odkochuje, natomiast ten wybrany niezajebisty ma przechlapane od poczatku, a jeśli się w życiu sprawdzi, dostaje seks tylko z pragmatyzmu dla dobra związku i o tym piszę. Generalnie są 3 typy / kasty facetów: zajebistyu, związkowy i transparentny. Żyjemy w społeczeństwie kastowym i awans jest praktycznie niemożliwy. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 15.04.19, 18:55 Marek, a moze ten skuteczny zwiazkowy jest wlasnie przez to zajebisty? Nie rozdzielaj atrakcyjnosci od rokowan zwiazkowych, skoro to wlasnie udanego zwiazku pragna dziewczyny :) imho troche takie "meskie myslenie" Ci sie tu wkradlo. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 15.04.19, 19:13 Tak jak w górach, spada się łatwo, a wchodzi trudno. Widziałem sporo zajebistych w liceum i na studiach, którzy zajebistość stracili, a żadnego przeciętniaka, który stał się zajebistym. Dobre wykonywanie obowiazków zawodowych i domowych budzi szacunek kobiet, ale (niestety) nie pożądanie. Może tacy sa, ale się nie spotkałem i nie widziałem. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 16.04.19, 22:38 > Tu chodzi o cos innego. Ze czlowiek nie sprawdza sie jako partner zyciowy i to > jest glowny "pussy block". Moze byc i tak, ale dorzuciłbym że naprawdę cieżko o obiektywna definicje „sprawdza się jako partner życiowy”. Czytam to zazwyczaj jako „znudził mi się” względnie „drażni mnie juz”. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 08:02 proteinawy napisał(a): > Moze byc i tak, ale dorzuciłbym że naprawdę cieżko o obiektywna definicje „spra > wdza się jako partner życiowy”. Czytam to zazwyczaj jako „znudził mi się” wzglę > dnie „drażni mnie juz”. Naprawde obiektywna definicja to "negatywna/pozytywna reakcja ukladu limbicznego na bodziec" ;) Widzimy wynik jakiegos naturalnego algorytmu, a kto wie, czy tam wczesniej jakies zera i jedynki nie leca ;) Moze nie doslownie, ale u bazy jest reakcja biochemiczna -> tego wiecej, tego mniej, wynik jest jaki jest. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 13:35 > Widzimy wynik jakiegos naturalnego algorytmu, a kto wie, czy tam wczesniej jakies zera i jedynki nie leca ;) < A wlasnie, przypomniałeś mi. Słuchałem ostatnio wywiadu z George Dysonen (syn Freemana). Pisze z ciekawej perspektywy, jego ociec „był na ty” z twórcami współczesnej architektury komputera (Turing, von Neumann). Mówi, ze podejście cyfrowe i algorytmiczne jest sztywne i przestarzałe. Ma wypuszczać jakas nowa książkę, w tytule cos o wszystkich potencjalnych umysłach, jezeli dobrze pamietam. Mysle ze Ci podejdzie. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 20.04.19, 20:20 >> Jak głosi forum ok. 15% facetów jest uważanych za atrakcyjnych i kręcących, tak > Obiektywnie chyba zaden z forumowiczow nie jest tak atrakcyjny, chocby z prostego faktu, ze jestesmy za starzy. > Tu chodzi o cos innego. Ze czlowiek nie sprawdza sie jako partner zyciowy Sabat ty jesteś programowo dekadencki czy chcesz włożyć kij w szprychy? Pierwsze: Obiektywnie ewentualnie jesteśmy jeszcze za MŁODZI :) wyborcza.pl/7,75400,24310928,20-letnie-kobiety-i-50-letni-wyksztalceni-mezczyzni-maja-najwieksze.html Drugie: te 15% najatrakcyjniejszych atawistycznie seksualnie łobuzów z definicji nie sprawdza się jako partner życiowy bo z założenia nie podporządkowuje się deklarowanym wymaganiom związkowym kobiet. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 21.04.19, 20:42 urquhart napisał: > Sabat ty jesteś programowo dekadencki czy chcesz włożyć kij w szprychy? > > Pierwsze: Obiektywnie ewentualnie jesteśmy jeszcze za MŁODZI Wiesz, moze dla pan w podobnym wieku mezczyzni okolo 50-tki sa niezla partia, pod warunkiem ze sa majetni i maja przyzwoite dochody. Ale mialem na mysli inna atrakcyjnosc, raczej w biologicznym ujeciu. Z tego punktu widzenia jestesmy juz starcami. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 16.04.19, 22:31 marek.zak1 napisał: > Jak głosi forum ok. 15% facetów jest uważanych za atrakcyjnych i kręcących, tak > więc z definicji większość jest brana jako najlepszy z dostępnych. To czy sobi > e potem radzi jest tutaj nieistotne, bo nie o tym piszę. Czesc Marku. Potwierdzam to o czym piszesz w praktyce, aczkolwiek bez goryczy (wiedziałem co robię wchodzac w drugie dziecko). Moim zdaniem powinieneś pisać wiersze o tym, zeby zające szukały zajęczyc w fazie hipergamii a nie w fazie łowów na dostawce dóbr. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 16.04.19, 23:09 proteinawy napisał(a): > Czesc Marku. > Potwierdzam to o czym piszesz w praktyce, aczkolwiek bez goryczy (wiedziałem co robię wchodzac w drugie dziecko). Moim zdaniem powinieneś pisać wiersze o tym, zeby zające szukały zajęczyc w fazie hipergamii a nie w fazie łowów na dostawce dóbr. ------------------------------- Nie wiem, co się mojej stało, ze tak się zaangażowała w wieku 18 lat i to trwa. Czy Czy mój urok osobisty, poczucie humoru, apodyktyczny charakter, czy coś innego, pewnie szczęście, które jest ważne. Niedawno napisałem: Gdy mnie w nocy znów całujesz, Rękami się po mnie snujesz. Nie porzeba mi już marzeń, Po prostu jestem szczęściarzem . Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 16.04.19, 23:53 > Po prostu jestem szczęściarzem No i tego sie trzymaj :) Odpowiedz Link
romanticus Re: Wesołych Świąt 15.04.19, 11:57 Generał Jaruzelski mawiał: Jak się idzie do natarcia to nie patrzy się czy kolega obok w tyralierze jest rudy... Odpowiedz Link
kutuzow Re: Wesołych Świąt 15.04.19, 15:24 proteinawy napisał(a): > Nostalgia stad, ze spotkałem sie z kumplami z LO, wypiło sie odrobine, słucham > o ich układach w domu i forum sie mi przypomniało... Hej Proteinowy! Fajnie, że zajrzałeś. Czy możesz rozwinąć ten zacytowany akapit? Trochę więcej napisać jak to u innych jest (taka obserwacja terenowa)? Ja się zrewanżuję dwiema ciekawostkami. 1. W Polityce był artykuł o sexie Polaków. Dwie informację które mnie mocno zaskoczyły: - 25% dorosłych (widełki 18-50) będących w związkach nie uprawiało seksu ANI RAZU w ciągu ostatniego roku!!! - najwięcej seksu mają pary z najniższych warstw społeczeństwa (tam gdzie zasadniczo facet nie pyta czy głowa boli i nie wnika czy "orgazm to był"?). Im wyższa warstwa tam z seksem gorzej. 2. Ostatnio spotkałem dwóch kumpli. Obaj "dzieciaci" (plus minus dzieci 2-5 lat). Zeszło na wzajemne wizyty. Jeden mówi "wpadaj, bez zapowiedzi, bo z zapowiedziami to ciężko". Drugi na to, a co będzie jak zapukam do drzwi a Ty na babie będziesz własnie....i w tym momencie obaj wybuchnęli śmiechem... jak rozumiem scenariusz z pogranicza SF :-( Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 15.04.19, 18:52 Kutuzow, chyba w calej kulturze zachodniej tak to wyglada, tylko ludzie wola milczec, bo traktuja to jako osobista porazke. No moze poza mlodziezowymi ruchami "inceli", bo jednak tym poza zwiazkami jednak bardziej wypada :) Inne kultury - ciezko stwierdzic, ale udane zycie seksualne to raczej luksus. Jak inaczej wytlumaczyc tak wielki sukces pornografii? Ludzie chca ogladac cos, czego nie maja. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Wesołych Świąt 16.04.19, 08:02 kutuzow napisał: > Hej Proteinowy! > Fajnie, że zajrzałeś. > Czy możesz rozwinąć ten zacytowany akapit? Trochę więcej napisać jak to u innyc > h jest (taka obserwacja terenowa)? > > Ja się zrewanżuję dwiema ciekawostkami. > 1. W Polityce był artykuł o sexie Polaków. Dwie informację które mnie mocno zas > koczyły: > - 25% dorosłych (widełki 18-50) będących w związkach nie uprawiało seksu ANI RA > ZU w ciągu ostatniego roku!!! > - najwięcej seksu mają pary z najniższych warstw społeczeństwa (tam gdzie zasad > niczo facet nie pyta czy głowa boli i nie wnika czy "orgazm to był"?). Im wyższ > a warstwa tam z seksem gorzej. Patrzac na to z drugiej strony 75% bzyknelo chociaz raz, czyli jednak wiekszosc bzyka. A tak ogolnie to Wesolych Swiat. Odpowiedz Link
kutuzow Re: Wesołych Świąt 16.04.19, 10:30 szopen_cn napisał: > Patrzac na to z drugiej strony 75% bzyknelo chociaz raz, czyli jednak wiekszosc > bzyka. taaa. Mniej więcej tak samo optymistyczna statystyka jak fakt, że nawet zepsuty zegar dwa razy na dobę pokazuje dobrze godzinę. > A tak ogolnie to Wesolych Swiat. Wesołych. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 16.04.19, 19:14 Ano, raczej smutne. Ciekawe dlaczego akurat u bardziej wyksztalconych osob kuleje seks. Moze wyzsze oczekiwania wobec partnera i wieksze rozczarowanie niemoznoscia ich spelnienia? Czyli - wyksztalcone panie maja wyzsze aspiracje i ich partnerzy nie daja rady? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 16.04.19, 23:57 > A tak ogolnie to Wesolych Swiat. Wzajemnie! Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 16.04.19, 23:51 kutuzow napisał: > Hej Proteinowy! > Fajnie, że zajrzałeś. Czesc Kutuzow, fajnie ze jeszcze cos tu sie dzieje :) Co u Ciebie w temacie? > Czy możesz rozwinąć ten zacytowany akapit? Trochę więcej napisać jak to u innyc > h jest (taka obserwacja terenowa)? Typy: 1. Dawniej: młody bóg, inteligentny i wesoły, teraz: powoli osuwa sie do roli sprzętu domowego. Żona mu pozwala na spotkanie z kumplami, ale zona nie pozwala wypić piwa. Jest chyba wierny. 2. Dawniej: cichy, chudy ale zadziorny chłopak. Teraz: siłka, klata, biceps, bardzo zdecydowany i wyglada na to ze to on decyduje w związku. Możliwe ze rucha koleżanki z siłki. 3. Nauczyciel, dawniej korpo-szczur, teraz pracuje dla idei. Chyba sie rozumieją z żonka, oglądają sobie razem mniej znane filmy westernowe z lat 70. Bottom line jest jak u Kag: jeden ma tak, drugi inaczej ale w życiu rodzinnym zazwyczaj walka o władze jest nieustanna, kreatywna i bezpardonowa. > Ja się zrewanżuję dwiema ciekawostkami. > 1. W Polityce był artykuł o sexie Polaków. Dwie informację które mnie mocno zas > koczyły: > - 25% dorosłych (widełki 18-50) będących w związkach nie uprawiało seksu ANI RA > ZU w ciągu ostatniego roku!!! Czytałem identyczne dane z USA. Wierze. Ten kolega z siłki mowi ze młode lasie głodne, bo brak konkurencji w ich wieku. > - najwięcej seksu mają pary z najniższych warstw społeczeństwa (tam gdzie zasad > niczo facet nie pyta czy głowa boli i nie wnika czy "orgazm to był"?). Im wyższ > a warstwa tam z seksem gorzej. To samo w moim otoczeniu w UK (i w PL). Gra sie polaryzuje dosłownie z roku na rok. Pierwsza liga nie narzeka, dla szaraczków (z punktu widzenia faceta) udział nie ma sensu wiec spora część się wylogowuje (albo trafiają do grupy inceli). > 2. Ostatnio spotkałem dwóch kumpli. Obaj "dzieciaci" (plus minus dzieci 2-5 lat > ). > Zeszło na wzajemne wizyty. Jeden mówi "wpadaj, bez zapowiedzi, bo z zapowiedzia > mi to ciężko". Drugi na to, a co będzie jak zapukam do drzwi a Ty na babie będz > iesz własnie....i w tym momencie obaj wybuchnęli śmiechem... jak rozumiem scena > riusz z pogranicza SF :-( Tez bym sie obśmiał. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 08:11 proteinawy napisał(a): > To samo w moim otoczeniu w UK (i w PL). Gra sie polaryzuje dosłownie z roku na > rok. Pierwsza liga nie narzeka, dla szaraczków (z punktu widzenia faceta) udzia > ł nie ma sensu wiec spora część się wylogowuje (albo trafiają do grupy inceli). Dlaczego nie ma sensu? Ci niewyksztalceni z badan , ktorzy czesciej ruchaja, to chyba wlasnie "szaraczki"? Potrzebne sa tylko dwie rzeczy: aspirowac do wlasciwej ligi i trafic na partnerke, ktora rowniez ma aspiracje do wlasciwej ligi ;) Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 13:48 > Dlaczego nie ma sensu? Ci niewyksztalceni z badan , ktorzy czesciej ruchaja, to chyba wlasnie "szaraczki"? < Tu: szaraczek to korpo-biurowy trybik, kółeczko w maszynie. Cały dzien dla takiego szaraczka to powolne wpijanie sie kastrujacej nylonowej żyłki w mosznę. Po czym wieczór z żyłka wcinajaca sie w jajka ciut mocniej (rodzinne spotkania itp). „Niewykształceni z badań” pełni teraz taka role jak kiedys chłopstwo. > Potrzebne sa tylko dwie rzeczy: aspirowac do wlasciwej ligi i trafic na partnerke, ktora rowniez ma aspiracje do wlasciwej ligi ;) < To brzmi logicznie ale ja sie nie podpisuje :) Jednak trzeba trafić na kogos z kims sie zgrywasz i iskrzy. A jak kalkulujesz na zimno to zamiast chemii masz chemioterapię, ze tak rzucę karkołomnym porównaniem :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 13:54 proteinawy napisał(a): > > Potrzebne sa tylko dwie rzeczy: aspirowac do wlasciwej ligi i trafic na p > artnerke, ktora rowniez ma aspiracje do wlasciwej ligi ;) < > > To brzmi logicznie ale ja sie nie podpisuje :) Jednak trzeba trafić na kogos z kims sie zgrywasz i iskrzy. A jak kalkulujesz na zimno to zamiast chemii masz chemioterapię, ze tak rzucę karkołomnym porównaniem :). -------------- Widzisz, ile zawdzięczasz forum. Tym karkołomnym powiedzeniem osiągnąłeś poziom Mozarta w muzyce, a wyźej już niczego nie ma. Zaimponowałeś mi niesamowicie. Chyba to zaminię w jakiś krótki utwór poetycki, ale zaznaczę, że pomysł nie mój. Gratuluję. Odpowiedz Link
obrotowy porownanie dobre, choc ryzykowne... 17.04.19, 13:55 proteinawy napisał(a): A jak kalkulujesz na zimno to zamiast chemii masz chemioterapię, ze tak rzucę karkołomnym porównaniem :) porownanie dobre, choc ryzykowne... bo jak za duzo tej chemii , to niektorzy trafiaja potem na chemioterapie... Odpowiedz Link
proteinawy Re: porownanie dobre, choc ryzykowne... 17.04.19, 21:52 > bo jak za duzo tej chemii , to niektorzy trafiaja potem na chemioterapie... < Ano. Najpierw człowiek łazi z maślanymi oczami, potem jakaś lasia ogoli frajera (bo aż się prosi), potem człowiek wybiera tak ze w łożku chłód/zero porozumienia a potem harówa do śmierci. Chłopi z mojej wsi trzymali sie prostszych rozwiązań - jest okazja to brać i nie zawracać sobie pierdołami głowy. Odpowiedz Link
obrotowy uwaga dobre, i nie ryzykowna... 18.04.19, 04:32 proteinawy napisał(a): Chłopi z mojej wsi trzymali sie prostszych rozwiązań - jest okazja to brać i nie zawracać sobie pierdołami głowy. ja tesz trzymalem sie podobnej zasady: - "jak daja - to sie bierze" - i... do tej pory nienajgorzej na tym wychodze. sam sie dziwie, ze HIV i inne przypadlosci mnie ominely. no moze dlatego, ze w tym "braniu" uwazalem jednak na Paragrafy kk. dziecko szczescia jestem :) (PS. a chemikiem (zawodowo) jezdem tesz) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: porownanie dobre, choc ryzykowne... 18.04.19, 07:52 Polowanie na jelenie Trwa na samców polowanie. Kogo więc szukaja łanie? Mocny, szybki, rokujący, Urokliwy, no i chcący. Takich jednak nie ma wielu, Bo dobrego wszak modelu, Wciąż szukają wszystkie łanie, W leśnej dziczy oceanie. Gdy takiego któraś zoczy, Co jest piękny i uroczy, Wtedy nigdy nie odmawia, Szybko frajdę sobie sprawia. Chce go z sobą związać zaraz, Ale taki tu ambaras, Że on przy niej nie zostanie, Bo chce mieć też inne łanie. Wszystkie przecież go kochają, Do zabawy zachęcają. Dzisiaj jedna, jutro inna, Każda młoda, szybka, zwinna. Inne łanie, choć przeciętne, Też bywają bardzo chętne, Na gorszego choć jelenia, I do niego się wtulenia. Lecz gdy tamten się pojawi, Każda łania mu wyjawi, Że na niego wciąż czekała, I że będzie jego cała. Nie przejmujcie się jelenie, Że jesteście tylko w cenie, Jeśli nie ma tu lepszego, Nie zmienicie świata tego. Odpowiedz Link
obrotowy jasne... 18.04.19, 17:08 marek.zak1 napisał: Nie przejmujcie się jelenie, Że jesteście tylko w cenie, Jeśli nie ma tu lepszego, Nie zmienicie świata tego. a czym tu sie przejmowac ? - przecie to dziala w obie strony. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 18:02 proteinawy napisał(a): > brzmi logicznie ale ja sie nie podpisuje :) Jednak trzeba trafić na kogos z > kims sie zgrywasz i iskrzy. A jak kalkulujesz na zimno to zamiast chemii masz c > hemioterapię, ze tak rzucę karkołomnym porównaniem :) Ty jestes pierwsza liga i nie musisz, to raz. A dwa, ze na polu wyboru partnera/partnerki wiekszosc ludzi dokonuje jakichs kompromisow. Jedni wiekszych, inni mniejszych. Pytanie jest raczej o to, czy czlowiek nie idzie w tych kompromisach za daleko. Z takim postulatem bym sie zgodzil, zeby starac sie w tych poszukiwaniach drugiej osoby nie postepowac ewidentnie wbrew sobie. Mysle ze mnie rozumiesz. Przyklad emeryta z mebloscianka w tle, ktory przytaczala kiedys Zawle. Ona poczula sie taka propozycja urazona. Dotknela ja wlasnie ta domyslna sugestia, ze emeryt z niekoniecznie pelnym przednim uzebieniem uwaza ja za odpowiednia partie. Ale na dobra sprawe pan emeryt juz dokonal jakiejs korekty rynku matrymonialnego, bo przeciez nie zaleca sie do dwudziestoletniej Marysi z buzia Poli Raksy :p Tyle ze dokonal korekty zbyt oszczednej, co zasygnalizowal mu ten sam rynek w postaci Zawle :] Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 21:54 > Przyklad emeryta z mebloscianka w tle, ktory przytaczala kiedys Zawle. < Idealny przykład: panie przeceniają swoja pozycje na rynku urody a panowie - statusu. Czy moze kazdy strzela ciut powyzej na zasadzie „a nuz sie uda”. Odpowiedz Link
obrotowy normalne 18.04.19, 05:14 proteinawy napisał(a): > Idealny przykład: panie przeceniają swoja pozycje na rynku urody a panowie - statusu. a co cie w tym dziwi ? to racjonalne podejscie. uwaga:- ci madrzejsi zwracaja uwage tez na IQ Czy moze kazdy strzela ciut powyzej na zasadzie „a nuz sie uda”. i ponownie: - to nadal racjonalne. "strzelaj w Slonce - to moze trafisz w Ksiezyc" /Przyslowie amerykanskie/ Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 18.04.19, 16:43 proteinawy napisał(a): > To samo w moim otoczeniu w UK (i w PL). Gra sie polaryzuje dosłownie z roku na > rok. Pierwsza liga nie narzeka, dla szaraczków (z punktu widzenia faceta) udzia > ł nie ma sensu wiec spora część się wylogowuje (albo trafiają do grupy inceli). "Rewolucja średniaków" zatem na horyzoncie ;) (Z incelami nieco inaczej jest bo tam sporo patologii jest, w sensie psychiatrycznym). > Tez bym sie obśmiał. Programista oczami kobiety :D "Wierny jak pies. Programiści nie są lekkoduchami, twardo stąpają po ziemi i są racjonalni. Wiedzą, że nie mogą skakać z kwiatka na kwiatek i zmieniać kobiet jak rękawiczki, bo kolejnej szansy na poznanie kobiety mogą od życia już nie otrzymać. Z tego powodu, jeśli się zakochają, to możesz być pewna, że Cię nie zdradzą i będą zawsze wierni. W przeciwieństwie do humanistów nie w głowie im kolejne podboje miłosne, bo ich największą miłością będziesz Ty i programowanie. Te dwie myśli wypełniają życie programiście i na inne głupoty niema on czasu. Należy to również mieć na uwadze, żeby po kilku latach nie okazało się, że takiemu artysto-humaniście znudziło się małżeństwo i “poszedł w balety”. Programista jest osobą stabilną emocjonalnie, nie ma artystycznych wzlotów i upadków, nie ma problemów emocjonalno-egzystencjalnych. Jest na zawsze z Tobą i już." www.mobilesoftwarecreate.com/2017/04/11/dlaczego-programista-to-dobry-kandydat-na-meza/ Odpowiedz Link
kag73 Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 16:40 "- najwięcej seksu mają pary z najniższych warstw społeczeństwa (tam gdzie zasadniczo facet nie pyta czy głowa boli i nie wnika czy "orgazm to był"?). Im wyższa warstwa tam z seksem gorzej. Wynik moze sie zgadzac, ale, moim zdaniem, wniosek wysunales zbyt pochopnie, ze "facet nie pyta...". "Ten facet zasadniczo moze calkiem dobrze pieprzyc. Jak majawiaj Niemcy: "Dumm fickt gut" (Glupi dobrze pieprzy), oczywiscie zartobliwie, bo nie chce nikogo nazywac glupim, ale powiedzmy, ze jak ktos jest z "najnizszej wrstwy"' to ma moze gorsze wykszlacenie itd. I teraz: np. praca fizyczna ma swoje plusy, czesto zachowujesz "wolna" glowe a seks zaczyna sie w glowie. Poza tym fizycznosc jest zgadza i przy okazji poziom tesosteronu niczego sobie. Po nastepne mamy dzis wieeele roznych atrakcji i rozrywek a im wiece pieniedzy tym rozrywek wiecej i robi sie mniej czasu na seks, tym bardziej jezeli teoretycznie jest na wyciagniecie reki (zwlaszcza po wielu latch w zwiazku). Ktos kto malo zarabia nie ma na nianie, zeby wyjsc do drogiej restaracji, na nacpanie sie i wiele innych uzywek i aktrakcji. Za to seks jest bardzo fajna i tania rozywka. Oczywiecie przy dwoch chetnych. Po nastepne ten wysoko na szczebelku musial sie tam dostac koszetem nie rzadko zwiazku i rodziny, bo zabiera i zabieralo mu to sporo czasu i sil. Zestresowany i zmeczony walka szczurow w lozku nie zawojuje. Z babkami podobnie zreszta, jak ludzie zajechani robieniem kariery i kapuchy...no nie jest latwo. Cos za cos. Jak dojda do tego jeszcze inne rozmaitosci...czasu nie ma, no i jakby co jutro tez jest dzien i tak trwoni sie zycie! Wesolych Swiat wszystkim! Odpowiedz Link
kag73 Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 18:12 "- najwięcej seksu mają pary z najniższych warstw społeczeństwa (tam gdzie zasadniczo facet nie pyta czy głowa boli i nie wnika czy "orgazm to był"?). Im wyższa warstwa tam z seksem gorzej. I jeszcze tu dodam. Z mojego doswiadczenia jest kwestia osobnicza czy facet bierze wzglad na partnerke i czy o nia "zadba" w lozku. Nie bez znaczenia jest cala relacja, bo jak partnerka zawsze "ma" orgazm to sie nie ma co pytac i klopotac, niestety tu wina kobiety w duzej czesci. I jeszcze niedawno gdzies czytalam, ze sksu coraz mniej, bo ludzie ogladaja zycie innych ludzi na fejsie, celbrytow, seriale. Do tego wciagajace gry komputerowe, porno, swiat wirtualny, uzalenienie od mediow spolecznosciowych i na seks nie pozostaje czasu, bo sie robi pozna noc i czlowiek zemeczony a rano wstac musi. I tu moim zdaniem mamy znow wyjasnienie, ze to raczej nie rolnik bedzie siedzial w internetach zamiast sie polozyc z babka do lozka, tak na chlopski rozum. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 22:18 > Do tego wciagajace gry komputerowe, porno, swiat wirtualny, uzalenienie od mediow spolecznosciowych i na seks nie pozostaje czasu, < Cześć Kag. Z tym się zgadzam w 100%. Seks może (wielkie „może”) miałby jakieś szanse z wirtualem, gdyby się wiązał z rzeczami typu pozytywne emocje, wzajemna fascynacja, uznanie itp. Jezeli zamiast tego panie sie boja brutali (słusznie), panowie gold-diggerek (tez słusznie), jezeli do tradycyjnej wenery dochodzi szansa na założenie kartoteki policyjnej i nieodwołalnego zakończenia kariery - to jasne ze porno jest całkiem atrakcyjne. Odpowiedz Link
kutuzow "efekt FB" 18.04.19, 10:27 kag73 napisała: > I jeszcze tu dodam. Z mojego doswiadczenia jest kwestia osobnicza czy facet bie > rze wzglad na partnerke i czy o nia "zadba" w lozku. Nie bez znaczenia jest cal > a relacja, bo jak partnerka zawsze "ma" orgazm to sie nie ma co pytac i klopota > c, niestety tu wina kobiety w duzej czesci. Zasadniczo zgadzam się z tym co napisałaś, z tym że jak to mówią "Diabeł tkwi w szczegółach". Problemem jest to jak sama kobieta postrzega swego partnera. Jeden może próbować nieba uchylić i być w 100% nastawiony na przyjemność kobiety, ale może nie kręcić i być mdły. Inny (mając Status, Look, Money) każde sobie zrobić loda i będzie wydawał się taki podniecający i władczy. Trochę jak w tym przykładzie z Christianem Greyem. Gdyby to samo co filmowy Gray próbował robić Zdzichu spod 5-tki, to pewnie skończyłby na policji z kilkoma paragrafami i niebieską kartą na dzień dobry. > I jeszcze niedawno gdzies czytalam, ze sksu coraz mniej, bo ludzie ogladaja zyc > ie innych ludzi na fejsie, celbrytow, seriale. Do tego wciagajace gry komputero > we, porno, swiat wirtualny, uzalenienie od mediow spolecznosciowych i na seks n > ie pozostaje czasu, bo sie robi pozna noc i czlowiek zemeczony a rano wstac mus > i. I tu moim zdaniem mamy znow wyjasnienie, ze to raczej nie rolnik bedzie sied > zial w internetach zamiast sie polozyc z babka do lozka, tak na chlopski rozum. Postawiłbym osobistą tezę, że FaceBook ma taki sam wpływ na kobiety jak porno na mężczyzn. Porno pozwala facetom porównać "świat idealny" gdzie każda kobieta jest chętna i gotowa na wszystko ze swoją własną sytuacją życiową. FB zaś pozwala na to samo kobiecie, ale w wersji aspiracji/poziomu życia. W obu przypadkach (porno i FB) dochodzi swoisty ciekawy efekt "kumulacji". Gdy porównuje się w realu swoje życie z życiem sąsiadki/koleżanki z pracy to wychodzi mniej więcej to samo. Gdy jednak wejdziemy na FB, to widzimy, że koleżanka A, była właśnie z rodziną na wakacjach, mąż koleżanki B, właśnie zmienił auto, Kolega C wprowadza się do nowego mieszkania a Kolega D ma romantyczną kolację z żoną (właśnie wrzucił fotki). Nagle nie konkuruje się z jedną z tych osób, tylko z sumą ich osiągnięć. Wszyscy nagle mają lepiej dookoła. Propaganda sukcesu vs nasze ciężkie szare życie. Podobnie z porno. Aktorka A jest młoda i lubi sex w miejscach publicznych, Aktorka B lubi BDSM i ponizanie, Aktorka C robi głębokie gardło i anal itp. Własne życie erotyczne przy sumie tych znanych z porno blednie. Na Netflixie jest jeden ze Stand-Up'ów, gdzie facet zwrócił uwagę na ten efekt (tylko w humorystyczny sposób). Wygląda to mniej więcej tak: - koleżanka śmieje się ze mnie, że wierzę iż właścicielka samochodu który sie zepsuł, albo dostawczyni pizzzy będzie chętna na seks ze mną. Odpowiedziałem jej, że ja się nie nabijam z niej gdy ona wierzy w swoje komedie romantyczne, że gość będzie czekał kilka lat, aż laska wyjdzie ze śpiączki. Jaaaasne! (to tak mniej więcej z pamięci) Odpowiedz Link
kag73 Re: "efekt FB" 18.04.19, 16:12 Tu cytat z niedawno przeczytago artykulu: "Kto i co jeszcze przeszkadza w seksie? - Konsola, seriale, Internet, a przede wszystkim scrollowanie mediów społecznościowych i podglądanie innych na Instagramie i na blogach. Dlaczego wolimy serial czy Instagram od seksu? - Bo często tam znajdziemy więcej emocji i ekscytacji niż w naszej sypialni. Ale zamiast nad tym popracować, wolimy sobie pooglądać życie innych. I mamy taką sytuację - on ogląda serial, ona scrolluje Facebooka, potem idą spać. Komunikacja zanika. Pożądanie zanika. Przestają uprawiać seks."' Tu link do calosci: kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,24604473,znam-pare-ktora-nie-uprawia-seksu-od-ponad-10-lat-bo-spi-z.html Tak nawiasem to te gazety publikuja roznosci. O napszyklad w gazecie taki naglowek: "Uprawiamy seks 143 razy w roku. Polska wysoko w rankingu krajów, w których ludzie są zadowoleni z seksu" A pewnie prawda jest gdzies posrodku, bo wiadomo ludzie czesto zmyslaja, wydaje im sie, nie mowia prawdy albo maja myslenie zyczeniowe. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: "efekt FB" 18.04.19, 16:52 kag73 napisała: > Tak nawiasem to te gazety publikuja roznosci. O napszyklad w gazecie taki naglo > wek: > "Uprawiamy seks 143 razy w roku. Polska wysoko w rankingu krajów, w których lud > zie są zadowoleni z seksu" > > A pewnie prawda jest gdzies posrodku, bo wiadomo ludzie czesto zmyslaja, wydaje > im sie, nie mowia prawdy albo maja myslenie zyczeniowe. Poważnie szukasz prawdy w gazetach? :) Odpowiedz Link
kag73 Re: "efekt FB" 18.04.19, 17:47 "Poważnie szukasz prawdy w gazetach? :)' No nie szukam, ale ja na forum sa cytowane gazety i wyniki badan opublikowane w gazetach to...jak zyc, panie premierze :) Odpowiedz Link
kutuzow Re: "efekt FB" 18.04.19, 19:01 kag73 napisała: > "Poważnie szukasz prawdy w gazetach? :)' > > No nie szukam, ale ja na forum sa cytowane gazety i wyniki badan opublikowane w > gazetach to...jak zyc, panie premierze :) Słowo klucz: "wyniki badań" Odpowiedz Link
kag73 Re: "efekt FB" 18.04.19, 20:09 "Słowo klucz: "wyniki badań" Ano, tu tez pisza, ze ranking i wyniki badan: kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107880,22637654,uprawiamy-seks-143-razy-w-roku-polska-wysoko-w-rankingu.html Wychodzi, ze srednia podbijaja ci z "'trudnych srodowisk'" i juz wszysto gra :)) W tam pisacy musza cos pisac, zeby wiara (siebie wliczajac) miala co czytac. Jak tam, Kutuzowie, sie zaaklimatyzowala Twoja Kubanka? Podoba jej sie w Polsce? Wcale nie jestesm ciekawa, tylko bardzo by mnie to interesowalo :)) Odpowiedz Link
kutuzow Re: "efekt FB" 18.04.19, 23:02 kag73 napisała: > Wychodzi, ze srednia podbijaja ci z "'trudnych srodowisk'" i juz wszysto gra :) > ) Z tą średnią, to pewnie jak ze średnią pensją w Polsce, każdy się dziwi że taka wysoka. Dopiero gdy się spojrzy na Mediane widać prawdziwe (najpopularniejsze wartości pensji). Myśle że z seksem jest podobnie. Gdzieś czytałem (teraz już nie przypomnę sobie źródła), że najczęściej pary małżeńskie z kilkuletnim stażem uprawiają seks raz w tygodniu -zazwyczaj w sobotę wieczorem. > Jak tam, Kutuzowie, sie zaaklimatyzowala Twoja Kubanka? Podoba jej sie w Polsc > e? Wcale nie jestesm ciekawa, tylko bardzo by mnie to interesowalo :)) Sama Polska jej się podoba (jako kraj). Gorzej z pogodą, zima była dla niej ciężkim doświadczeniem. Uczy się języka (narzeka że mamy same "sz, cz ż,rz " w wyrazach i sobie język można połamać). Obserwuje ludzi na ulicy i dzieli się czasami tymi spostrzeżeniami. Porównuje to do sytuacji którą zna z Kuby. Ma np. wrażenie, że u nas dużo więcej kobiet ma strasznie wysokie mniemanie o sobie (mówiąc potocznie "zadziera nosa"). Chodzi jej o postawy i miny na ulicy, w galeriach handlowych, komunikacji. Ma także wrażenie, że faceci w Polsce pozwoli sobie wejść na głowę i to kobiety decydują za nich (w wielu kwestiach). Ogólnie mocno tęskni za słońcem i ciepłem. To tak w telegraficznym skrócie. Odpowiedz Link
kag73 Re: "efekt FB" 19.04.19, 01:21 "Ma np. wrażenie, że u nas dużo więcej kobiet ma strasznie wysokie mniemanie o sobie (mówiąc potocznie "zadziera nosa"). Chodzi jej o postawy i miny na ulicy, w galeriach handlowych, komunikacji." Mozna w Polsce odniesc takie wrazenie, zarowno w przypadku kobiet jak i mezczyzn, ludzie na ulicy nie usmiechaja sie do byle kogo, nie sa luzaccy. Po prostu taki sposob bycia, chociaz moze sie komus wydawac, ze zadzieraja nosa kto ma porownanie z innymi kulurami i krajami, bo juz nawet w Niemczech czy UK jest inaczej. Niemniej jak ktos potrzebuje pomocy jak najbardziej Polak pomoze, zapytany lub zaalarmowany. "'Ma także wrażenie, że faceci w Polsce pozwoli sobie wejść na głowę i to kobiety decydują za nich (w wielu kwestiach).'' I bardzo im to dobrze wychodzi na zdrowie, wola miec swiety spokoj niz racje :) Facetom zalezy, sa tez bardziej lojalni i wierni niz Latynosci, sami pasjami chodzacy na boki ale od kobiet oczekujacy oddania i wiernosci :) Latynososki psiocza na swoich facetow a Latynosi na swoje babki jakie to one zle i niedobre. Zdarza sie, ze babka wymiksowuje sie ze zwiazku i pod jego nieboobecnosc wynosi z chalupy wszystko, nawet kubki z szafy. Takie historie slyszalam nie raz. No to Kutuzow trza pomyslec o wakacjach w cieplych krajach kiedy w Polsce szalej zima, mozna np. na Kube :) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: "efekt FB" 19.04.19, 00:27 kutuzow napisał: > kag73 napisała: > > > "Poważnie szukasz prawdy w gazetach? :)' > > > > No nie szukam, ale ja na forum sa cytowane gazety i wyniki badan opubliko > wane w > > gazetach to...jak zyc, panie premierze :) > > > Słowo klucz: "wyniki badań" Są badania i "badania", tu raczej było to drugie: "Bazując na kilku różnych źródłach i wynikach badań (m.in. przeprowadzonych przez markę Durex) serwis Insider Monkey stworzył ranking "15 najbardziej usatysfakcjonowanych seksualnie krajów na świecie". Odpowiedz Link
kutuzow Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 19:02 kag73 napisała: > Wynik moze sie zgadzac, ale, moim zdaniem, wniosek wysunales zbyt pochopnie, ze > "facet nie pyta...". "Ten facet zasadniczo moze calkiem dobrze pieprzyc. Wnioski (w dużym skrócie) podałem za treścią artykułu z Polityki. W wersji rozwiniętej -poniżej co ciekawsze cytaty: "Najwięcej seksu, statystycznie rzecz biorąc, uprawia się w środowiskach trudnych. Częstotliwość, wielość technik -znakomita. I tylko z satysfakcją kobiet krucho." "...Ci, którzy -statystycznie rzecz biorąc -uprawiają dziś najwięcej sejsu, w większym stopniu akceptują mity o gwałcie jako demonstracji męskości i skrywanej fantazji kobiety, łatwiej przyjmują postawy autorytarne i mizoginistyczne. Często są wręcz wrogo nastawieni do kobiet. Gorzej odczytują ich komunikaty..." "...wielu badanych uważa za część aktywności seksualnej nagrywanie filmów w trakcie -także bez zgody partnerki. Dla co trzeciego element przemocy na partnerce i łamanie jej oporu stanowią stały, nieodzowny punkt programu w łóżku". ...jak to było? Łobuz kocha bardziej? Odpowiedz Link
kag73 Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 20:18 Le tam, kutuzow, zatem srac na taki seks :( Bo przeciez mowiac/piszac o seksie ludzi hetero nie mozemy uwzgledniac tylko potrzeb mezczyzny i prawic jak to sie ludzie fajnie bzykaja...Jak sie nie obejrzysz, zawsze dupa z tylu. "...jak to było? Łobuz kocha bardziej?" Za taka milosc jak opisana powyzej, to ja podziekuje. Ale kto wie "'w srodowiskach trudnych"... Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 20:58 Kutuzow, tylko wez pod uwage, ze przytaczasz tezy stawiane przez wyksztalconego dziennikarza badz badacza, bedacego autorem artykulu. Z moim ciekawym zyciorysem bywalem w roznych kregach i nie umiem zgodzic sie z obrazem przedstawianym w cytatach. Brutalnosc, agresja i sklonnosci sadystyczne nie sa zwiazane z poziomem wyksztalcenia, a raczej z charakterem. Za to niestety wraz z poziomem wyksztalcenia czesto ida w gore rowniez oczekiwania, a mniej elegancko okreslajac - zadufanie w sobie. Artykul ktory cytujesz ewidentnie wskazuje na brutalnosc mezczyzn jako wytlumaczenie wiekszej czestotliwosci seksu wsrod prostych ludzi, ale wynikaloby z tego, ze caly ten seks jest egektem gwaltow i przemocy. To chyba troche daleko idaca teza, nie uwazasz? Mnie osobiste doswiadczenie uczy, ze faktycznie - zwykle, proste dziewczyny czesciej demonstrowaly zainteresowanie seksem od zblazowanych damulek czy korposuczek w garsonkach, ale przede wszystkim dlatego, ze byly naturalne, bez monstrualnego przerostu ego i wiecznego focha wypisanego na twarzy. Im bardziej zadufana w sobie laska, tym bardziej absurdalne sa jej oczekiwania wobec partnera. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 17.04.19, 22:06 > ze caly ten seks jest egektem gwaltow i przemocy. To chyba troche daleko idaca teza, nie uwazasz? < Zależy z jakiej frakcji jest dziennikarz/felietonista. Pewnie słyszałeś o kontrowersyjnej publikacji Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego z 2018 roku, która wreszcie przerzuciła długo oczekiwany most od „toxic masculinity” do “masculinity is toxic”. I nie mówimy tu o takich rzeczach jak fantazje o gwałcie tylko np o stoicyzmie, charyzmie. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 20.04.19, 19:58 > ...jak to było? Łobuz kocha bardziej? Tak mi się utrwaliło kurator opowiada jak w środowiskach trudnych korelacje jak to seks się układa, sedno: "Jestem na wywiadzie u pana skazanego za znęcanie. Pytam żonę, czy rozważa rozstanie. "Wie pan – bije, pije, ale w łóżku to czarodziej!"." Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 21.04.19, 13:35 urquhart napisał: > > ...jak to było? Łobuz kocha bardziej? > > Tak mi się utrwaliło kurator opowiada jak w środowiskach trudnych korelacje jak > to seks się układa, sedno: > > "Jestem na wywiadzie u pana skazanego za znęcanie. Pytam żonę, czy rozważa rozs > tanie. "Wie pan – bije, pije, ale w łóżku to czarodziej!"." Już to widzę..jako kurator. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 21.04.19, 21:28 > Już to widzę..jako kurator. Najlepszego Zawleczko miło Cię widzieć. No to zapodasz coś z własnych inspiracji w temacie "polowanie vs świniobicie, zaloty vs zasraniutki obowiązek itp." ? A tekst o czarodzieju w łóżku : magazyn.wp.pl/artykul/nie-boj-sie-psa-ktory-szczeka-kuratorzy-sadowi-szeryfowie-polski-d Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 21.04.19, 22:39 urquhart napisał: > > Już to widzę..jako kurator. > > Najlepszego Zawleczko miło Cię widzieć. > No to zapodasz coś z własnych inspiracji w temacie "polowanie vs świniobicie, z > aloty vs zasraniutki obowiązek itp." ? A zapodam....rób tak żeby Ci było dobrze i szukaj takiej co to kupi. Na pewno taka się znajdzie. Może wystarczy zbliżyć się do środowisk o których wspominasz niżej:)) > A tekst o czarodzieju w łóżku : > magazyn.wp.pl/artykul/nie-boj-sie-psa-ktory-szczeka-kuratorzy-sadowi-szeryfowie-polski-d Każdy ma usprawiedliwienie na swoje wybory. Na Twoim miejscu nie myliłabym tego z preferencjami ogółu. Odpowiedz Link
j-k Wesołe Świeta - to nie beda... 15.04.19, 22:45 po splonieciu katedry Notre Dame w Paryzu. Odpowiedz Link
ktos_z_kosmosu Re: Wesołe Świeta - to nie beda... 20.04.19, 15:09 j-k napisał: > po splonieciu katedry Notre Dame w Paryzu. A to dlaczego mają nie być wesołe? Martwić i wkur...ć cię powinno jedynie to, że kieckowi przeżarli pieniądze, które dostawali na zabezpieczenia zabytku przed takimi zdarzeniami. Odpowiedz Link
j-k Re: Wesołe Świeta - to nie beda... 20.04.19, 23:17 a ciebie powinno martwic, ze teraz przezra i tfoje - ktore na remont zamierza im podarowac Premier. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 20.04.19, 19:53 Wesołych Świąt, Proteinawy! Kolorowych Zajączków i Kudłatych Jajek!... Eeee... Albo odwrotnie. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 20.04.19, 23:15 > Wesołych Świąt, Proteinawy! Wesołych Świat Urqu, ciekawe jak Ci sie tam wiedzie, oby jak pączkowi w maśle :) Tak Ci powiem, że szkoda, że forum praktycznie padło, jest jeden aspekt który mnie męczy, a który tu czasem przemykał obrzeżami - M vs L, polowanie vs świniobicie, zaloty vs zasraniutki obowiązek itp. Nie mam niestety ani wykształcenia ani inklinacji żeby to precyzyjnie uchwycić, jak masz jakieś ciekawe linki w temacie - podrzuć. Ja za to polecam w kompletnie innym temacie (historia) książki Nialla Fergusona. Pare miesięcy temu z przyjemnością przeczytałem „The Square and The Tower”. Historia jest dla mnie jak rap. Kompletnie mnie nie interesuje jako dziedzina, wiec jak sie trafi ktos interesujący to tak jakbys znalazł diament na kupie potłuczonego szkła :) Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 21.04.19, 01:14 > Wesołych Świat Urqu, ciekawe jak Ci sie tam wiedzie, oby jak pączkowi w maśle : Nie narzekam, ale nigdy nie jest tak dobrze żeby nie mogło być lepiej / wiecej :) > Tak Ci powiem, że szkoda, że forum praktycznie padło, jest jeden aspekt który m > nie męczy, a który tu czasem przemykał obrzeżami - M vs L, polowanie vs świniob > icie, zaloty vs zasraniutki obowiązek itp zaloty «starania o czyjeś względy» staranie się «wysiłki podejmowane w celu osiągnięcia lub otrzymania czegoś» obowiązek «konieczność zrobienia czegoś wynikająca z nakazu moralnego lub prawnego; też: to, co ktoś musi zrobić powodowany taką koniecznością» niepewność zalotów versus konieczność obowiązku jak pogodzić tą fundamentalną sprzeczność? Oprócz uprzedmiatawiającej strategii dzikiego drapieżnika budowania napięcia i niepewności aby zmusić do zalotów ("łobuz - co pije i bije a raz w łóżku czarodziej") bardziej przekonuje mnie drugie wyjście czyli od czasu do czasu polować razem jeżeli oboje mają coś z drapieżnika. Sam także szukam nieustannie inspiracji w tym temacie. Trochę bylo u Perel chociaż łopatologicznie (nowa pozycja): The State of Affairs: Rethinking Infidelity > Ja za to polecam w kompletnie innym temacie (historia) książki Nialla Fergusona > . Pare miesięcy temu z przyjemnością przeczytałem „The Square and The Tower”. H > istoria jest dla mnie jak rap. Recenzja sprawdziłem obiecująca dzięki poszukam. Dzieki za kolejną inspirację. Na razie eksploruje dalej Petersona. Czy słyszałeś jego posumowanie że feminizm to jeden zbiorczy shit test który zachodni mężczyźni oblali? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 21.04.19, 10:14 urquhart napisał: > Sam także szukam nieustannie inspiracji w tym temacie. Trochę bylo u Perel chociaż łopatologicznie (nowa pozycja): The State of Affairs: Rethinking Infidelity ---------------------------- Kitty napisała, że prawdziwa satysfakcja kobiety jest wtedy, jak wcieli się w rolę dziwki. Moim zdaniem, podobnie jest u faceta, a jest to w skrajnej sprzeczności z poprawnoscia polityczną, w seksie należy odrzucić miłość, bliskość, bo one do seksu prowadzą, ale w seksie nie tylko nie sa potrzebne, ale wręcz przeszkadzają, gdyż to obcość a nie bliskość jest motorem pożądania i podniecenia. Zobacz, jak aseksualnie brzmi słowo (własna) żona - jest kimś przywiązanym, z kim seks to rutyna. Odpowiedz Link
obrotowy trudno... 21.04.19, 16:57 grzecznej dziewczynce to powiedziec - ale... chyba tak jest... bo mlodziencze/kobiece iluzje podobnie jak "dorosle" pozadanie - sa dwoma biegunami - tej samej natury... Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 23.04.19, 11:11 > ---------------------------- > Kitty napisała, że prawdziwa satysfakcja kobiety jest wtedy, jak wcieli się w r > olę dziwki. Współczuję Alzheimera. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 21.04.19, 17:53 urquhart napisał: > Czy słyszałeś jego posumowanie że feminizm to jeden zbiorczy shit test który za > chodni mężczyźni oblali? Może miałem jakiegoś pecha, ale dla mnie feminizm jako temat rozmów nie istnieje. Nawet ze słyszenia. Nie jest tak, że to przedmiot rozważań humanistycznych elit, a zwyczajni ludzie z ulicy się tym nie zajmują? Odpowiedz Link
obrotowy eehh... 21.04.19, 18:17 sabat3 napisał: Nie jest tak, że to przedmiot rozważań humanistycznych elit, a zwyczajni ludzie z ulicy się tym nie zajmują? w PL tak jest (i dobrze), ale za Odra baby tak maja "najebane" feminstycznych bzdetow do glowki , ze jak tylko w jakims topniu podwazysz rownosc kobiet i miezczyzn (a przeciez sa dziedziny gdzie te plcie nie sa sobie rowne - udowodniono np. ze baby maja gorsza wyobraznie przestrzenna...) - to wiele reaguje na to alergicznie i zostajesz "seksista"- co mnie nie przeszkadza :), ... ale Niemcy sie tym przejmuja... Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 21.04.19, 19:02 A jak to feministki godza z obecnoscia islamskich emigrantow? Przeciez ich poziom seksizmu wykracza ponad nasza skale kulturowa... Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 21.04.19, 22:48 > A jak to feministki godza z obecnoscia islamskich emigrantow? Przeciez ich poziom seksizmu wykracza ponad nasza skale kulturowa... < Islam jest jak papierek lakmusowy w tym przypadku. A jeszcze większy historia pani Ayaan Hirsi Ali. Somalijka, w dzieciństwie upierdolona łechtaczka, w wieku 17 lat sprzedana jakiemuś staremu capowi jako „żona”, uciekła do Danii, opanowała język, została posłanka, wypuściła książkę krytyczna wobec islamu, islamiści wydali na nią wyrok śmierci (dostarczony nożem w klatę jej współpracownika), uciekła do Stanów, opanowała biegle kolejny język, opublikowała kolejne książki, zdobyła kolejne naukowe tytuły. Spodziewałbyś sie, ze zostanie ikona feminizmu (zakładając ze feminizm ma na celu wyzwolenie kobiet z opresji). W rzeczywistości trafiła na listę „anty-islamskich terrorystów” a jedna z czołowych ichniejszych femiś (Linda Sarsour) opublikowała zdanko w rodzaju „Ayan nie zasługuje na swoja waginę”. Ayaan musi sie ukrywać 24/7/365 a bogate profesjonalne „płaczki nad własnym losem” palcem nie kiwną. Tfu! Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 22.04.19, 08:20 Wyczytalem, ze ta Linda Sarsour to muzulmanka, wiec trudno sie dziwic jej wypowiedziom. Zabiera tu stanowisko jako przedstawicielka islamu, a nie feministka. Co do reszty - wlasciwie to nie powinno dziwic. Duza czesc swiatowej lewicy nie wyleczyla sie jeszcze z tego bakcyla, ktory niecaly wiek temu kazal jej elitom intelektualnym wielbic sowieckiego dyktatora. Miekki intelektualizm zahipnotyzowany urokiem prymitywnej sily. Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 22.04.19, 09:36 z wiki to mi wychodzi że to działaczka na rzecz społeczności muzułmańskiej, korzystająca ze swobód jakie daje jej USA Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 22.04.19, 12:12 zawle napisała: > z wiki to mi wychodzi że to działaczka na rzecz społeczności muzułmańskiej, kor > zystająca ze swobód jakie daje jej USA Guardian i Newsweek przestawiają ją jednak jako liderkę ruchu feministycznego nowej fali po wpisaniu w google i właśnie to nie przypadek. Pomijając znane fakty i prawdziwą tego przyczynę że OpenSociety i inne ośrodki "lewicowej filantropi"i finansujące ruchy feministyczne nie dadzą złamanego grosza na kogokolwiek kto ośmieli się także krytykować patriachalny islam, co uczciwie tu przyznała kiedyś Twoja Bogini która wspomniała ze starała sie o te fundusze, to szczytem sprzedajności lewicy jest jak jej dzaiałacze usiłują dorobić do tego jeszcze pokrętne teorie że właśnie hadzib to wyraz prawdziwej wolności bo usuwa nierówność ze względu na urodę i atrakcyjność , chroni przed #metoo Do tego ruchy te urządzają marsze solidarności w hidzabach jako rzekomy protest przeciw seksualizacji czy pokazują sie w nich publicznie, wprowadzają 1 marca dniem hidżabu - podczas gdy kobiety w krajach arabskich palą hidzaby jako symbol ucisku :) "Dlaczego coraz więcej Polek będzie nosić hidżaby? (...) To rzeczywiście straszne, że kobieta może być dumna z tego, kim jest, a nie jak wygląda" - (Jaś Kapela z Krytyki Politycznej. ) Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 22.04.19, 13:04 urquhart napisał: > Guardian i Newsweek przestawiają ją jednak jako liderkę ruchu feministycznego n > owej fali po wpisaniu w google i właśnie to nie przypadek. Bo ona jest na swój sposób feministką, dąży przecież do zwiększenia równouprawnienia kobiet w społecznościach muzułmańskich na zachodzie. Czyli w ramach kultury islamu. Rzecz w tym, że to co robi poza tymi działaniami, już nie mieści się w kanonach zachodniej poprawności politycznej (ani zdrowego rozsądku). Stąd ruchy lewicowe mają zgryz, bo z jednej strony chcą chwalić postęp (równouprawnienie kobiet), a z drugiej - muszą ją przyjąć "z dobrodziejstwem inwentarza", czyli wrogością do judaizmu, LGBT itd. To co opisujesz potem, jest już klasycznym pokłosiem intelektualnego "oswajania diabła". W Stanach romanse lewicy z "postępowymi przyjaciółmi zza oceanu" skończyły się komisją McCarthy'ego. Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 22.04.19, 14:31 > Bo ona jest na swój sposób feministką, dąży przecież do zwiększenia równouprawn > ienia kobiet w społecznościach muzułmańskich na zachodzie. Dlatego wracając do sedna w naszym środowisku cywilizacji zachodniej o chrześcijańskich korzeniach gdzie równouprawnienie płci dawno jest faktem i normą, atakowanie i programowe deprecjonowanie męskości staje sie typowym shit testem, czyli agresywną prowokacją mającą skontrolować męskość pewność siebie. Pytałeś o przykład youtu.be/oXQyLo6jPRQ?t=53 A tu temat w ujęciu Petersona youtu.be/F9Ja9A7NXd8 Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 22.04.19, 15:25 urquhart napisał: > Dlatego wracając do sedna w naszym środowisku cywilizacji zachodniej o chrześci > jańskich korzeniach gdzie równouprawnienie płci dawno jest faktem i normą, atak > owanie i programowe deprecjonowanie męskości staje sie typowym shit testem, czy > li agresywną prowokacją mającą skontrolować męskość pewność siebie. Tylko ile procent kobiet "programowo atakuje i deprecjonuje męskość"? Może jestem ślepy, albo obracamy się w kompletnie odmiennych środowiskach, ale nie potrafię sobie przypomnieć ani jednej sytuacji, w której kobiety wokół mnie robiłyby coś podobnego. Przeciwnie, zdarzało mi się słyszeć narzekania, że często panowie są zbyt mało męscy. Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 23.04.19, 07:01 sabat3 napisał: > Tylko ile procent kobiet "programowo atakuje i deprecjonuje męskość"? Może jest > em ślepy, albo obracamy się w kompletnie odmiennych środowiskach, ale nie potra > fię sobie przypomnieć ani jednej sytuacji, w której kobiety wokół mnie robiłyby > coś podobnego. Przeciwnie, zdarzało mi się słyszeć narzekania, że często panow > ie są zbyt mało męscy. Może mówiąc o męskości myślicie o czym innym? :))) Gdy gadam ze swoimi koleżankami jesteśmy zgodne co do tego czym jest męskość. Tyle że to sytuacja idealna a takie nie istnieją i podobnie jak u was przymiotniki znaczą dla każdego co innego. Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 23.04.19, 10:07 > Może mówiąc o męskości myślicie o czym innym? :))) > Gdy gadam ze swoimi koleżankami jesteśmy zgodne co do tego czym jest męskość. T > yle że to sytuacja idealna a takie nie istnieją i podobnie jak u was przymiotni > ki znaczą dla każdego co innego. Dziwię się że z twoim doświadczeniem chce Ci się kokietować że nie wiesz o co chodzi. Męskość to sprawczość ale drugą stroną tego medalu jest agresja i przemoc. Kultura dziś trenuje mężczyzn do uległości i kastruje przedstawiając męskość generalnie jako zło patriarchatu i przemoc, tylko tę jedną stronę medalu, przemoc która jest potem odmieniana przez wszystkie przypadki. "Dobrzy" faceci co są pod wpływem tej kultury i dają się zdominować przegrywają shit testy a także pożądanie w związku. "Łobuzy" i psychopaci wymykają się oddziaływaniu kultury i mają to coś . Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 23.04.19, 11:21 urquhart napisał: > > Może mówiąc o męskości myślicie o czym innym? :))) > > Gdy gadam ze swoimi koleżankami jesteśmy zgodne co do tego czym jest męsk > ość. T > > yle że to sytuacja idealna a takie nie istnieją i podobnie jak u was przy > miotni > > ki znaczą dla każdego co innego. > > Dziwię się że z twoim doświadczeniem chce Ci się kokietować że nie wiesz o co c > hodzi. > Męskość to sprawczość ale drugą stroną tego medalu jest agresja i przemoc. > Kultura dziś trenuje mężczyzn do uległości i kastruje przedstawiając męskość ge > neralnie jako zło patriarchatu i przemoc, tylko tę jedną stronę medalu, przemoc > która jest potem odmieniana przez wszystkie przypadki. > "Dobrzy" faceci co są pod wpływem tej kultury i dają się zdominować przegrywają > shit testy a także pożądanie w związku. > "Łobuzy" i psychopaci wymykają się oddziaływaniu kultury i mają to coś . A co zrobić jak obfite doświadczenie mówi, ze psychole nie podniecają? No tak, to jest pewnie tylko "przypadkowe doświadczenie". A ciebie Zawle kręcą psychopaci? Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 23.04.19, 16:06 aandzia43 napisała: A ciebie Zawle kręcą psychopa > ci? A cholera wie... Za to na pewno nie mają szans jęczydupy marzący o tym by być kimś innym ale nie mający na to odwagi, za co obwiniają innych. Brrr i fuj Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 23.04.19, 16:03 urquhart napisał: > Dziwię się że z twoim doświadczeniem chce Ci się kokietować że nie wiesz o co c > hodzi. A Ty mnie nie dziwisz w ogóle. Od lat to samo...zdziwiłabym się gdyby było inaczej. > Męskość to sprawczość ale drugą stroną tego medalu jest agresja i przemoc. Nie zgadzam się z tym. Sprawczość nie musi być poparta agresją i przemocą. No chyba że tylko tak umiesz być sprawczy? > Kultura dziś trenuje mężczyzn do uległości i kastruje przedstawiając męskość ge > neralnie jako zło patriarchatu i przemoc, tylko tę jedną stronę medalu, przemoc > która jest potem odmieniana przez wszystkie przypadki. Cd. wywodu na wnioski z cienkiej dupy. > "Dobrzy" faceci co są pod wpływem tej kultury i dają się zdominować przegrywają > shit testy a także pożądanie w związku. > "Łobuzy" i psychopaci wymykają się oddziaływaniu kultury i mają to coś . Dobry facet może umieć być sprawczy. Nie musi być agresywny i przemocowy żeby to osiągnąć. Ja się pogubiłam kim Ty jesteś Urgu....tym wymykającym się czy dobrym? Rucasz czy nie? Jeśli nie to pierdolnij swoją lubą w gębę i ruchaj w szczęściu i na wysokich tonach. I błagam nie zasłaniaj się mamusią, tatusiem, dziadkami i wychowaniem. Rób swoje i to co uważasz za słuszne. Nie tchórz. To pociąga.... Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 23.04.19, 22:39 > Dobry facet może umieć być sprawczy. Nie musi być agresywny i przemocowy żeby t > o osiągnąć. Ja się pogubiłam kim Ty jesteś Urgu....tym wymykającym się czy dobr > ym? Rucasz czy nie? Jeśli nie to pierdolnij swoją lubą w gębę i ruchaj w szczęś > ciu i na wysokich tonach. I błagam nie zasłaniaj się mamusią, tatusiem, dziadka > mi i wychowaniem. Rób swoje i to co uważasz za słuszne. Nie tchórz. To pociąga. > ... Mijamy się w takiej komunikacji od dawna, ty piszesz jak rzeczy powinny wyglądać, mnie zajmuje natomiast dlaczego właśnie rzeczy nie są takie jak powinny wyglądać i jakie naprawdę są. Zauważasz z przekąsem że od lat u mnie to samo. Częściowo tylko masz tu racje bo ja uważam że mnie to zmieniło. Ale gdyby ten problem nie dotyczył także wielu innych i nie był systemowy to Jordan Peterson który porządkuje podobne spojrzenie i przedstawia je publicznie od niedawna przecież nie zdobyłby ćwierć miliona sympatyków i słuchaczy w tak krótkim czasie i to bez pomocy sponsorów i potężnych filantropów. I to właśnie pod hasłem recepty na odzyskanie sprawczości . Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 23.04.19, 23:56 urquhart napisał: > Mijamy się w takiej komunikacji od dawna, ty piszesz jak rzeczy powinny wygląda > ć, mnie zajmuje natomiast dlaczego właśnie rzeczy nie są takie jak powinny wygl > ądać i jakie naprawdę są. W interpretacji raczej. Dlamnie sprawczość nie musi iść w parze z agresja. Agresja wywołuje strach i niewolnicze poddanie się lub pogardliwy opór. Seks to sprawa dwojga wolnych i szczęśliwych ludzi. Reszta to zwykłe ruchanie. > Zauważasz z przekąsem że od lat u mnie to samo. Częściowo tylko masz tu racje b > o ja uważam że mnie to zmieniło. > Ale gdyby ten problem nie dotyczył także wielu innych i nie był systemowy to Jo > rdan Peterson który porządkuje podobne spojrzenie i przedstawia je publicznie o > d niedawna przecież nie zdobyłby ćwierć miliona sympatyków i słuchaczy w tak kr > ótkim czasie i to bez pomocy sponsorów i potężnych filantropów. I to właśnie po > d hasłem recepty na odzyskanie sprawczości . Ludzie potrzebują cudów i przewodników. Przeciętni. Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 24.04.19, 07:01 zawle napisała: > W interpretacji raczej. Dlamnie sprawczość nie musi iść w parze z agresja. Agre > sja wywołuje strach i niewolnicze poddanie się lub pogardliwy opór. Seks to spr > awa dwojga wolnych i szczęśliwych ludzi. Reszta to zwykłe ruchanie. Urqu twierdzi (nie tylko on zresztą), że kobieta cały czas testuje siłę mężczyzny agresywnymi prowokacjami, więc aby nie dać sobie wleźć na głowę, facet też musi być gotowy do demonstrowania siły. Gdyby ta teoria była słuszna, to jego rozumowanie nie jest pozbawione podstaw, a idea "krainy łagodności" w związku byłaby utopią. Niestety, nie mam doświadczenia w związkach, żeby to potwierdzić, lub zaprzeczyć. Jedynie z obserwacji mogę dodać, że dziewczyny, którym na mnie naprawdę zależało, nie "testowały" mnie w żaden sposób. Ale z żadną nie przerobiłem długoletniego związku 24/7, więc może to dlatego? Jeśli jednak tak jest, o tych bezustannych testach i udowadnianiu, to znaczy, że kompletnie nie nadaję się do związków. Nienawidzę atmosfery ciągłej konfrontacji, to mi psuje wewnętrzne ZEN :) Człowiek wraca do domu odpoczywać, a nie bezustannie walczyć. Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 24.04.19, 09:45 sabat3 napisał: > Urqu twierdzi (nie tylko on zresztą), że kobieta cały czas testuje siłę mężczyz > ny agresywnymi prowokacjami, więc aby nie dać sobie wleźć na głowę, facet też m > usi być gotowy do demonstrowania siły. Gdyby ta teoria była słuszna, to jego ro > zumowanie nie jest pozbawione podstaw, a idea "krainy łagodności" w związku był > aby utopią. Coś w tym jest. Nie pasuje mi tu tylko słowo- agresywne. Prowokuję- tak. To pewnie taki ogonek po czasach gdy kobieta była bezbronna i skazana na opiekę. Agresja pojawia się tam, gdzie nie ma szacunku. Ja jestem OK, ale Ty już nie. Dlatego na karmię swoją miłość sytuacjami w których mój luby wykazuje się umiejętnościami niedostępnymi mnie. > Niestety, nie mam doświadczenia w związkach, żeby to potwierdzić, lub zaprzeczy > ć. Jedynie z obserwacji mogę dodać, że dziewczyny, którym na mnie naprawdę zale > żało, nie "testowały" mnie w żaden sposób. Ale z żadną nie przerobiłem długolet > niego związku 24/7, więc może to dlatego? Na początku to jest zauroczenie- niewiele wymaga. Potem już trzeba się wykazać. Obie strony muszą to robić. Kobiety są wymagające na polu rzeczy rzeczywistych, a mężczyźni lubią być oblizywani, docenieni, mieć kogoś atrakcyjnego swojego boku. Każdy osiąga to w taki sposób jaki jest mu dostępny z uwagi na to co ma, co potrafi dać, co chce dać i tak dalej. > Jeśli jednak tak jest, o tych bezustannych testach i udowadnianiu, to znaczy, ż > e kompletnie nie nadaję się do związków. Nienawidzę atmosfery ciągłej konfronta > cji, to mi psuje wewnętrzne ZEN :) Człowiek wraca do domu odpoczywać, a nie bez > ustannie walczyć. Człowiek wraca do domu żeby pełnić następną funkcję społeczną- bycia partnerem, mężem, ojcem. Odpoczywać też można:)) Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 24.04.19, 18:04 zawle napisała: > Obie strony muszą to robić. Kobiety są wymagające na polu rzeczy rzeczywistych > , a mężczyźni lubią być oblizywani, docenieni, mieć kogoś atrakcyjnego swojego > boku. Niby tak, ale diabel tkwi w szczegolach. Poziom tych oczekiwan jest bardzo indywidualny i mam wrazenie, ze jednak w malzenstwach to kobiety sa generalnie strona bardziej roszczeniowa. > Człowiek wraca do domu żeby pełnić następną funkcję społeczną- bycia partnerem, > mężem, ojcem. Odpoczywać też można:)) Moze tu lezy problem? Mam wrazenie, ze mnostwo osob jest niezadowolonych z tego imperatywu bycia ojcem, matka, partnerem itd. Tacy ludzie nie powinni wchodzic w zwiazki i miec dzieci, bo beda sie czuc niekomfortowo. Powinna byc jakas edukacja w tym zakresie, wieksza swiadomosc, ze wcale nie musisz... Przeciez takie zycie pod jednym dachem z osoba, ktora bezustannie cie ocenia i poczucie "sztywnosci atmosfery" z tego powodu jest cholernie nieznosne. Nie mozna mowic co sie mysli, ani robic co sie chce... padaka. Odpowiedz Link
songo3000 Re: eehh... 24.04.19, 18:13 > jest cholernie nieznosne. Nie mozna mowic co sie mysli, Ehhh Sabat, można, tylko po co?? > ani robic co sie chce... padaka. Te ograniczenia masz tylko w głowie. Jak już je odsuniesz to i robisz co chcesz... czasami po prostu rozsądek podpowie, że dopiero po wyjściu z takiego domu. Ale Ty już to wiesz :P Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 24.04.19, 18:56 > > Człowiek wraca do domu żeby pełnić następną funkcję społeczną- bycia part > nerem, > > mężem, ojcem. Odpoczywać też można:)) > > Moze tu lezy problem? Mam wrazenie, ze mnostwo osob jest niezadowolonych z tego > imperatywu bycia ojcem, matka, partnerem itd. Tacy ludzie nie powinni wchodzic > w zwiazki i miec dzieci, bo beda sie czuc niekomfortowo. Powinna byc jakas edu > kacja w tym zakresie, wieksza swiadomosc, ze wcale nie musisz... > Przeciez takie zycie pod jednym dachem z osoba, ktora bezustannie cie ocenia i > poczucie "sztywnosci atmosfery" z tego powodu jest cholernie nieznosne. Nie moz > na mowic co sie mysli, ani robic co sie chce... padaka. Może tu leży problem, a może w trudzie pożycia z napastliwym z natury i ciągle przekraczającym granice człowiekiem, a może w niekompatybilności wywołującej tarcia których nie byłoby gdyby tworzyć związek z kimś bardziej kompatybilnym. Są ludzie którym nie przeszkadza atmosfera ciągłego podkurwienia, prowokacji i wbijania szpil, dobrze im w stanie ciągłej burzy. Spoko, niech się dobierają w pary, wyżywają na sobie i nie zaśmiecają przestrzeni publicznej emanacją swoich paskudnych charakterów. Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 24.04.19, 20:04 sabat3 napisał: > Moze tu lezy problem? Mam wrazenie, ze mnostwo osob jest niezadowolonych z tego > imperatywu bycia ojcem, matka, partnerem itd. Tacy ludzie nie powinni wchodzic > w zwiazki i miec dzieci, bo beda sie czuc niekomfortowo. Powinna byc jakas edu > kacja w tym zakresie, wieksza swiadomosc, ze wcale nie musisz... A może wystarczy odrobina uczicwości względem siebie i znajomość swoich potrzeb/ograniczeń? Ja też nie jestem z tych które uwielbiają być matką. Dzień w którym się zdecydowałam na urodzenie był dniem podejmowania decyzji. Potem trzeba było robić swoje i brać z moc z tego że się postępuje właściwie. Tylko tyle. > Przeciez takie zycie pod jednym dachem z osoba, ktora bezustannie cie ocenia i > poczucie "sztywnosci atmosfery" z tego powodu jest cholernie nieznosne. Nie moz > na mowic co sie mysli, ani robic co sie chce... padaka. Każdy nieustannie Cię ocenia. Każdy. Robili to Twoi rodzice, robią to koledzy, znajomi, przełożeni i współpracownicy. Mnie jako jedynej w pracy nie jebią- nigdy na to nie pozwoliłam. Mówić można w różny sposób. To samo. Gdy jesteś jebany to znaczy że ta osoba nie darzy Cię szacunkiem. NIgdy żadne mój facet mnie nie jebał. Zawsze robiłam tylko to co chciałam. Gdy dawałam za dużo, nie miałam pretensji do nikogo- mój błąd. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 24.04.19, 20:42 > Każdy nieustannie Cię ocenia. Każdy. Robili to Twoi rodzice, robią to koledzy, > znajomi, przełożeni i współpracownicy. Mnie jako jedynej w pracy nie jebią- nig > dy na to nie pozwoliłam. Mówić można w różny sposób. To samo. Gdy jesteś jebany > to znaczy że ta osoba nie darzy Cię szacunkiem. NIgdy żadne mój facet mnie nie > jebał. Zawsze robiłam tylko to co chciałam. Gdy dawałam za dużo, nie miałam pr > etensji do nikogo- mój błąd. Święta prawda. Z małym dopiskiem: ocena i ewentualne zastrzeżenia nawet ostro wyrażane to nie to samo co jazda po kimś oraz są ludzie o naturze pinczerka tylko czekający żeby wgryźć się w czyjąś łydkę. Wystarczy pretekst, drobne uchybienie, na chwilę opuszczona garda. No nie sposób żyć z kimś w stanie ciągłego napięcia, nie popełniając błędów, zawsze wzbudzając wyłącznie szacunek i podziw. Są ludzie nie jebiący bliźnich za pierdołę a jebiący dopiero za grube przewinienia i są pinczerki przypierdalające się jak poczują drobną frustrację czy inny dyskomfort lub kiedy ujrzą rysę w pancerzu potencjalnej ofiary. Była tu dawno temu na forum dziewczyna Tully chyba czy jakoś tak, miała męża furiata i skurwiela przypierdalającego się o byle gówno i robiącego jazdy w domu ku rozładowniu napięcia co w nim nieustannie było. Zaszła z nim w drugą ciążę i snuła nam tu racjonalizacje ze mężu był niemiły bo miał depresje, bo jak ona stawia mu granice to on jest ok, bo sratatata, ze teraz się leczy i jest do rany przyłóż. Część przytakiwała ze jest ok, część (głownie kobiety) tłumaczyła cierpliwie ze to gówno warte gadki, pan jest świrem i sielanka się skończy szybko, że to zwykłe ordynarne zaburzenie osobowości a nie jakaś niewinna depresja. Skończyła się sielanka, tylko chyba już na tym forum nie pisała o dalszym ciągu. Z tego co pamiętam koszmarne rzeczy się tam działy i dużo krzywdy jej i dzieciom zrobił. Więc garda gardą, asertywność asertywnością, ale rekin zawsze w końcu zeżre ten kawałek mięsa co mu pływa przed nosem w foliowej torebce, bo w końcu kiedyś krew przesączy się na zewnątrz. Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 24.04.19, 23:03 aandzia43 napisała: > Święta prawda. Z małym dopiskiem: ocena i ewentualne zastrzeżenia nawet ostro w > yrażane to nie to samo co jazda po kimś oraz są ludzie o naturze pinczerka tylk > o czekający żeby wgryźć się w czyjąś łydkę. Wystarczy pretekst, drobne uchybien > ie, na chwilę opuszczona garda. No nie sposób żyć z kimś w stanie ciągłego napi > ęcia, nie popełniając błędów, zawsze wzbudzając wyłącznie szacunek i podziw. Są > ludzie nie jebiący bliźnich za pierdołę a jebiący dopiero za grube przewinieni > a i są pinczerki przypierdalające się jak poczują drobną frustrację czy inny dy > skomfort lub kiedy ujrzą rysę w pancerzu potencjalnej ofiary. Była tu dawno tem > u na forum dziewczyna Tully chyba czy jakoś tak, miała męża furiata i skurwiela > przypierdalającego się o byle gówno i robiącego jazdy w domu ku rozładowniu na > pięcia co w nim nieustannie było. Zaszła z nim w drugą ciążę i snuła nam tu rac > jonalizacje ze mężu był niemiły bo miał depresje, bo jak ona stawia mu granice > to on jest ok, bo sratatata, ze teraz się leczy i jest do rany przyłóż. Część p > rzytakiwała ze jest ok, część (głownie kobiety) tłumaczyła cierpliwie ze to gów > no warte gadki, pan jest świrem i sielanka się skończy szybko, że to zwykłe ord > ynarne zaburzenie osobowości a nie jakaś niewinna depresja. Skończyła się siela > nka, tylko chyba już na tym forum nie pisała o dalszym ciągu. Z tego co pamięta > m koszmarne rzeczy się tam działy i dużo krzywdy jej i dzieciom zrobił. Więc ga > rda gardą, asertywność asertywnością, ale rekin zawsze w końcu zeżre ten kawałe > k mięsa co mu pływa przed nosem w foliowej torebce, bo w końcu kiedyś krew prze > sączy się na zewnątrz. Pinczerki to nie psy. Małe, jazgotliwe i uciążliwe:)) Mam dużego, silnego i spokojnego labladora..nie musi szczekać i gryżć żeby budzić respekt. Kwestia gustu Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 24.04.19, 23:39 > > Pinczerki to nie psy. Małe, jazgotliwe i uciążliwe:)) Mam dużego, silnego i spo > kojnego labladora..nie musi szczekać i gryżć żeby budzić respekt. Kwestia gustu :-D I zapewne nie gratyfikuje go wgryzanie się na dzień dobry w każdy kawałek odsłoniętego slabego mięska. Miło jest obcować z ludźmi obdarzonymi korą mózgową miast wyłącznie gadzim mózgiem ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 24.04.19, 20:58 zawle napisała: > A może wystarczy odrobina uczicwości względem siebie i znajomość swoich potrzeb > /ograniczeń? Ja też nie jestem z tych które uwielbiają być matką. Dzień w który > m się zdecydowałam na urodzenie był dniem podejmowania decyzji. Potem trzeba by > ło robić swoje i brać z moc z tego że się postępuje właściwie. Tylko tyle. E, powiem Ci, że bycie matką czy ojcem, chociaż trudne, to jednak jest o wiele łatwiejsze od bycia żoną czy mężem ;) Przede wszystkim dzieci prawie zawsze kochają cię bezwarunkowo i cieszą się z samego faktu, że jesteś. W ich obecności nie musisz udawać kogoś, kim nie jesteś. > Każdy nieustannie Cię ocenia. Każdy. Robili to Twoi rodzice, robią to koledzy, > znajomi, przełożeni i współpracownicy. Tak, ale z nimi nie mieszkam :D Najwyraźniej nie rozumiesz - miałem na myśli to, że człowiek nie może pozbawić się jakiejś "strefy komfortu", za którą zdejmuje zbroje i przestaje być wojownikiem. Przyjmujemy, że normalnie to jest dom rodzinny. Tymczasem praktyka jest zupełnie inna. Gdy przestajesz być dzieckiem, zaczynasz odgrywać jakieś "role" cały czas. Jesteś sobą jedynie kiedy śpisz, chociaż wtedy tak naprawdę, to cię nie ma. Myślę, że to dlatego panowie jeżdżą na ryby, albo kupują ogródek działkowy - tam mogą się poczuć wolni. Taka przepustka na parę godzin. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 24.04.19, 21:34 > Najwyraźniej nie rozumiesz - miałem na myśli to, że człowiek nie może pozbawić > się jakiejś "strefy komfortu", za którą zdejmuje zbroje i przestaje być wojowni > kiem. Przyjmujemy, że normalnie to jest dom rodzinny. Tymczasem praktyka jest z > upełnie inna. Gdy przestajesz być dzieckiem, zaczynasz odgrywać jakieś "role" c > ały czas. Jesteś sobą jedynie kiedy śpisz, chociaż wtedy tak naprawdę, to cię n > ie ma. E tam, we względnie normalnych rodzinach z w miarę normalnymi ludźmi u boku można być sobą. No chyba, że ktoś do bycia sobą potrzebuje jakichś ekstremów na każdym kroku, ale to już nie jest normalny człowiek. > Myślę, że to dlatego panowie jeżdżą na ryby, albo kupują ogródek działkowy - ta > m mogą się poczuć wolni. Taka przepustka na parę godzin. I słusznie, azyle są wskazane. Dla obu płci. Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 24.04.19, 23:00 sabat3 napisał: > E, powiem Ci, że bycie matką czy ojcem, chociaż trudne, to jednak jest o wiele > łatwiejsze od bycia żoną czy mężem ;) Przede wszystkim dzieci prawie zawsze koc > hają cię bezwarunkowo i cieszą się z samego faktu, że jesteś. W ich obecności n > ie musisz udawać kogoś, kim nie jesteś. Wszystko zależy od tego jaką żonę i jakie dzieci porównujesz. Jest jedna drobna różnica...z żoną po prostu można się rozwieść:) > Tak, ale z nimi nie mieszkam :D > Najwyraźniej nie rozumiesz - miałem na myśli to, że człowiek nie może pozbawić > się jakiejś "strefy komfortu", za którą zdejmuje zbroje i przestaje być wojowni > kiem. Przyjmujemy, że normalnie to jest dom rodzinny. Tymczasem praktyka jest z > upełnie inna. Gdy przestajesz być dzieckiem, zaczynasz odgrywać jakieś "role" c > ały czas. Jesteś sobą jedynie kiedy śpisz, chociaż wtedy tak naprawdę, to cię n > ie ma. > Myślę, że to dlatego panowie jeżdżą na ryby, albo kupują ogródek działkowy - ta > m mogą się poczuć wolni. Taka przepustka na parę godzin. Na podstawie swoich relacji z żoną oceniasz sytuację. Co do reszty...ja też mam swoje azyle samotności- to dla zdrowia, a nie że się chłop ciągle dopierdala. Właśnie piszę w krótkiej różowej pidżamie z czarnymi stopkami na nogach, w rozkroku żrę kanapkę. Czuję że dzisiaj seksu nie będzie;)) Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 24.04.19, 08:51 >W interpretacji raczej. Dla mnie sprawczość nie musi iść w parze z agresja. Agresja wywołuje strach i niewolnicze >poddanie się lub pogardliwy opór. Seks to sprawa dwojga wolnych i szczęśliwych ludzi. Reszta to zwykłe ruchanie. No ale nie musisz przekonywać przekonanych. Słowo klucz dwojga wolnych ludzi. Przecież nawet w opisie shit testu masz że ten kto daje się podporządkować zdominować prowokatorce przegrywa jej pożądanie ale ma szanse załapać na friedzone gdzie może zaliczyć kiedyś jak trzeba pocieszyciela (Strategia Lybbastego?). Kto zareaguje agresywnie otwarcie lub histerycznie całkowicie jest skreślony bo to oznaka słabości . Diabeł tkwi w szczegółach jak sie nie dać zdominować jak to napisał Proteinowy. Agresję, rywalizację sprawczość trzeba ćwiczyć żeby kontrolować, mieć do niej dostęp używać, ale nie blokować ją w sobie jako zło. W tym sense to dwie strony tej samej monety. Zakładasz i przemycasz tezą żeby skompromitować mój punkt widzenia że postuluję wymuszanie strachem przed agresją a to nieprawda. Robert Bly w Żelaznym Janie piszał że mężczyźni muszą używać miecza w słusznej sprawie jako rycerze w dobrej sprawie nie zbóje czy rozbójnicy. Podczas gdy jego podopieczni są wychowani tak że nie mają odwagi nawet wyciągnąć miecza z pochwy i unieść do góry bo mają wpojone że to patriarchalne zło i poczucie winy. Ja miałem etap że poddałem się na długo zdominowaniu , potem że byłem agresywny i sąsiedzi wzywali policję zanim nauczyłem się jak tą siłę sobie w pełni radzić , a teraz mamy znów seks wolnych ludzi . Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 24.04.19, 09:38 urquhart napisał: > No ale nie musisz przekonywać przekonanych. Słowo klucz dwojga wolnych ludzi. P > rzecież nawet w opisie shit testu masz że ten kto daje się podporządkować zdomi > nować prowokatorce przegrywa jej pożądanie ale ma szanse załapać na friedzone g > dzie może zaliczyć kiedyś jak trzeba pocieszyciela (Strategia Lybbastego?). Kto > zareaguje agresywnie otwarcie lub histerycznie całkowicie jest skreślony bo to > oznaka słabości . Z tym się zgadzam. > > Diabeł tkwi w szczegółach jak sie nie dać zdominować jak to napisał Proteinowy. > Agresję, rywalizację sprawczość trzeba ćwiczyć żeby kontrolować, mieć do niej > dostęp używać, ale nie blokować ją w sobie jako zło. W tym sense to dwie strony > tej samej monety. Ale z tym już nie. Piszesz o jakiejś innej nieotwartej formie agresji (?) . Jedyne jakie znam zawoalowane formy zachowań agresywnych to bierność. Nie jest seksowna. Agresja jest słaba, bo świadczy o braku innych umiejętności. > Zakładasz i przemycasz tezą żeby skompromitować mój punkt widzenia że postuluję > wymuszanie strachem przed agresją a to nieprawda. No jak nie jak tak. Podaj przykład tych nieoficjalnych/zawoalowanych form agresji i których piszesz? > Robert Bly w Żelaznym Janie piszał że mężczyźni muszą używać miecza w słusznej > sprawie jako rycerze w dobrej sprawie nie zbóje czy rozbójnicy. Podczas gdy jeg > o podopieczni są wychowani tak że nie mają odwagi nawet wyciągnąć miecza z poch > wy i unieść do góry bo mają wpojone że to patriarchalne zło i poczucie winy. Nie żyjemy w tamtych czasach. O jakim wyciąganiu miecza mówisz?:)) W obronie życia rodziny /kraju czy żeby ściąć głowę zimnej żonie?;)) > Ja miałem etap że poddałem się na długo zdominowaniu , potem że byłem agresywny > i sąsiedzi wzywali policję zanim nauczyłem się jak tą siłę sobie w pełni radzi > ć , a teraz mamy znów seks wolnych ludzi . Czyli co teraz robisz? Straszysz żonę Cyprem? Ok..jeśli sprawdza Ci się to w związku to fajnie. Tylko na Boga nie tłumacz tego tym, że to właśnie muszą robić wszyscy i Ty na to wpadłeś i że to odpowiada wszystkim kobietom, bo to nieprawda. Mnie bawią te gierki...nie dam mu, bo go ukarzę ( bierno- agresywne). Zablokuję jej dostęp do kasy ( bierno-agresywne). Nie o taką Polskę walczę. Nie lubię się szarpać. Gdy nie mam chęci na seks, a mój luby ma- robię mu loda. Bo go kocham i zależy mi na tym, żeby realizować jego potrzeby. On ma taki sam system w stosunku do mnie. O jedne rzeczy muszę ładnie poprosić, bo mi się nie należą. O innych informuję- te mi się należą. Jeszcze inne zanęcam- bo to nas służy. Ponieważ on ma podobną do mnie hierarchię ważności to się ładnie dopasowujemy. Nauczyliśmy się tego wspólnie, bo nam na sobie zależy. Często się spieramy na argumenty, czasami się nie przekonujemy, ale usłyszymy swoje zdanie- to pomaga. Gdy Ty uważasz że płacenie na swoje własne dzieci nie jest Twoim obowiązkiem i że jest złączone z dawaniem dupy- nie dogadalibyśmy się. Płacenie to obowiązek względem dzieci. Dawanie dupy to sprawa pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi i nic z dziećmi nie ma wspólnego. To realizowanie czyiś potrzeb. Zawsze są dla mnie ważne, jeśli to ktoś bliski. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 24.04.19, 14:14 Najbardziej sprawczy i silny znany mi facet to jednocześnie ostatni gość na Ziemi skłonny do ucieczki na Cypr (legendarne poczucie obowiązku i silne jak stalowe liny na statku więzi rodzinne), więc ja nie wiem czym on swoją żonę w szachu trzyma żeby nie fikała ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 23.04.19, 11:14 > > "Dlaczego coraz więcej Polek będzie nosić hidżaby? (...) To rzeczywiście strasz > ne, że kobieta może być dumna z tego, kim jest, a nie jak wygląda" - (Jaś Kapel > a z Krytyki Politycznej. ) Jasiowi dawno odklepało. Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 22.04.19, 15:22 > Islam jest jak papierek lakmusowy w tym przypadku. "Im głośniej domagasz się równości tym bardziej twoja podświadomość będzie podziwiać dominacje. Tak właśnie myślisz jeżeli masz umysł psychoanalityka" youtu.be/F9Ja9A7NXd8?t=284 No i wracając do twojego pytania o inspirację w temacie " vs L, polowanie vs świniobicie, zaloty vs zasraniutki obowiązek itp." to właśnie część odpowiedzi. Jak budując bliskość nie zaprzepaścić pożądania. Jak będąc uczciwym wobec siebie, dobrym, a jednoczenie pielęgnować element dzikości, nieprzewidywalności łobuza które generuje pożądanie i nie dać sie zdominować . Jak to ujmują precyzyjnie na portalu psychterapii par Sensity którą pamiętam jako rozsądną: "on musi być dla niej również atrakcyjny, bo inaczej nie będzie miała ochoty się mu oddać, ani pozwolić się porwać, ani uratować. Atrakcyjność to nie tylko wygląd. Dla kobiety najbardziej seksowny jest męski umysł. W nim zawiera się siła, sprawczość, pewna doza porywczości i dzikiej natury. Większość kobiet kocha w mężczyznach tę dzikość, o ile idzie ona w parze z poczuciem bezpieczeństwa. Niestety, mężczyźni często wybierają tylko jedno, albo dzikość albo bezpieczeństwo, nie zawsze udaje im się zachować oraz połączyć obie cechy." A Jakie są twoje przemyślenia Proteinowy w temacie? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: eehh... 22.04.19, 15:48 urquhart napisał: > "on musi być dla niej również atrakcyjny, bo inaczej nie będzie miała ochoty si ę mu oddać, ani pozwolić się porwać, ani uratować. Atrakcyjność to nie tylko wygląd. Dla kobiety najbardziej seksowny jest męski umysł. W nim zawiera się siła, sprawczość, pewna doza porywczości i dzikiej natury. Większość kobiet kocha w mężczyznach tę dzikość, o ile idzie ona w parze z poczuciem bezpieczeństwa. Niestety, mężczyźni często wybierają tylko jedno, albo dzikość albo bezpieczeństw. ----------------------------------- Moja powiedziała "coś w tym jest" czyli tak jest. Ja się z tym także zgadzam i nawet tak to opisałem, nazywając ten typ faceta "kiciem", który świadomy swoje siły, może bez obawy okazywać słabość i miękość. Uwaga - kicia nie mylić z kotem. Oto opis kicia. By kobiety być odkryciem, Facet musi stać się kiciem. Tylko kicio łączy w sobie, Męskie sprzeczne cechy obie. Słabość z siłą sztamę trzyma, Miękkość kota, moc olbrzyma, Kicio wszystkim dysponuje Tym kobiety fascynuje. Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 22.04.19, 15:59 > A Jakie są twoje przemyślenia Proteinowy w temacie? No właśnie chyba trafiłem na jakąś mieliznę w życiu bo mam wrażenie, ze sam zapędziłem się w kozi róg. A jak zauważysz, ze sam sie zapędziłeś w kozi róg to Ci zostaje przyznać, że sie nie znasz albo obrazić na cały swiat. A bardziej konkretnie to mówisz do rzeczy o tej równowadze miedzy częścią dzika i oswojonościa, i chyba nikt tu temu nie zaprzeczy. Diabeł sie chowa nie tyle w szczegółach co w praktyce. Przykład: Twoi kumple „z Cypru”. Jak o nich napisałeś to odruchowo mi sie ten manewr nie spodobał. Ale sam stosowałem jeszcze bardziej dyskusyjne tricki zeby sie dostać do cipki. Dobry seks był dla mnie dostępny tylko w trybie „psychopata”. W trybie „dostarczyciel piniendzy” (bo przeciez nie patriarcha, to by była opresja i przemoc) seks jest jak angielskie piwo. Bez gazu i w temperaturze pokojowej. Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 22.04.19, 19:06 > dziej dyskusyjne tricki zeby sie dostać do cipki. Dobry seks był dla mnie dostę > pny tylko w trybie „psychopata”. Kazdy ma podobnie myślę. Konflikt Atraction vs Affection. Pragmatycznie wiesz że to działa daje podniecenie enegie nakręca to tylko co tym dalej robić zostaje skoro powoduje to konflikt. Świadomie przemycać elementy do pożycia z małżonką? Przenosić na sferę fantazjii i odpalać jako filmiki w głowie (dyskutowaliśmy o tym z Kitty)? Szukać innych akceptowalnych ale silnych podniet i sublimować na nie? Czy radykalizować się i całkowicie wypierać jako niezgodne ze świadomą hierarchią wartości? Nie muszę chyba tłumaczyć że sam stosuje wszystkiego po trochu z wymienionych. Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 22.04.19, 21:09 urquhart napisał: > Kazdy ma podobnie myślę. Chciałbym powiedzieć, że mam inaczej, ale jak się głębiej zastanowić, to chyba nie. Niby nie mam takich problemów natury moralno-egzystencjalnej, a w sumie to wybitnie pasuje mi seks z dziewczynami, z którymi mam duchowo blisko i po drodze, nie potrzebuję się czuć draniem i psychopatą. Niemniej - przeciwieństwie do Proteinowego i Ciebie, to ja chyba upadłem moralnie najniżej, z tą różnicą, że emocjonalnie kompletnie tego nie odczuwam. Po prostu jestem lekkoduchem i egotykiem, mój umysł podpowiada mi, że "wszystko co mi zssyła niebo jest dobre", i jakoś się tak łatwo z tym żyje :) Nie potrzebuję "być tym złym", bo jak Kali ukraść krowa, to jest przecież dobrze :D Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 23.04.19, 11:34 > A bardziej konkretnie to mówisz do rzeczy o tej równowadze miedzy częścią dzika > i oswojonościa, i chyba nikt tu temu nie zaprzeczy. Diabeł sie chowa nie tyle > w szczegółach co w praktyce. Przykład: Twoi kumple „z Cypru”. Jak o nich napisa > łeś to odruchowo mi sie ten manewr nie spodobał. Ale sam stosowałem jeszcze bar > dziej dyskusyjne tricki zeby sie dostać do cipki. Dobry seks był dla mnie dostę > pny tylko w trybie „psychopata”. No nie wiem czy piszesz o tym samym co Urqu, bo jego kumple z Cypru to kategoria jak w poście z wczoraj z ematki z watku o parszywych rodzajach zdrad: "U mnie. 8 letni zwiazek, 6 letnia corka. Po 4 latach staran w koncu upragniona ciaza. Tzn chronologicznie bylo tak: Pazdziernik kupno domu ( na kredyt) Remont, przeprowadzka w samego Sylwestra. Styczen- zajscie w upragniona ciaze. Nieopisana radosc. Kwiecien- maz wychodzi do pracy i nigdy wiecej nie wraca. Zostalam sama, z 6 letnia corka, w lezacej ciazy,z kredytem na glowie i z umowa o prace na czas okreslony, ktora wygasala z dniem porodu. Dopiero po jakims czasie odkrylam, ze przyczyna byla 18 letnia siksa. Eks nigdy nie zobaczyl drugiej corki, nigdy wiecej nie zobaczyl pierworodnej. Nigdy nie chcial nawet na chwile przyjechac. Nigdy nie zaplacil ani grosza. Wlasnie minelo 11 lat od tego zdarzenia. Przyplacilam to ciezka depresja, a z trauma po dzis dzien zmaga sie starsza corka. Wygralam jakas durnostojke?" Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 23.04.19, 23:46 “[...] zajscie w upragniona ciaze. Nieopisana radosc. [...] przyczyna byla 18 letnia siksa. [...]” Hm, mam nadzieje, ze sie tej e-matce ułożyło/ułoży. Także w wykrywaniu w porę zagrożeń dla siebie i dzieci. Chcąc nie chcąc przypomina mi się przypadek koleżanki ze studiów która została samotna matką. Wpadła z kolega który był przystojny i z dobrego domu (bogaty i obyty). Koledze się ojcować nie uśmiechało na tym etapie życia, jego rodzicom - też. Przy pomocy zręcznego prawnika przekonali dziewczynę zeby sie zrzekła roszczeń. Ciekawy był jej dalszy erotyczny życiorys bo później kręciła się z typami w rodzaju żołnierzy ruskiej mafii. Zauważ wspólny mianownik jej partnerów. To moja znajoma, nie mam odruchu „sama sobie winna” bo widziałem gołym okiem jak wysuszają ja nieporadne żuczki. Namawiać kogoś takiego na „typowy” związek to prawie tak jak leczyć kogoś z bycia gejem. Skoro padło słowo „gej” to mi sie nasunął Marek z podejrzeniem kryptogejostwa w nieudanych związkach. Ja nie mysle, ze az tylu gejów (tyle lesbijek) czai sie dookoła, tylko ludzie w sytuacji podobnej do tej dziewczyny wiążą sie z wyrachowania. Potem nie udaje im się nic intymnego wykrzesać i nie mogą patrzeć na swoj „plan B”. Krypto gej/lesbijka to w sumie całkiem niezły przypadek w porównaniu z kims komu sie chce rzygac na widok twojej i tylko twojej twarzy :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 24.04.19, 13:59 > > Hm, mam nadzieje, ze sie tej e-matce ułożyło/ułoży. Także w wykrywaniu w porę z > agrożeń dla siebie i dzieci. Z dalszych wpisów wynika ze ułożyła sobie trwale życie z normalnym gościem, tylko dziecko ma ciągle przerąbane psychicznie* Więc może udało jej się wyjść poza schemat, bo akurat ten nie był w jej przypadku zbyt silny. Czy jej były był kryptogejem? Nie wiem, z tą młodą laską jakiś czas był, nawet dziecko jej zrobił, gdyby był gejem odszedłby do faceta, taki mamy w ostatnich latach klimat ze faceci nie szczypią się tylko wychodzą z szafy. Kiedyś w odpowiedzi na czyjś post jak to następne związki są cudne i zdrowe pisałam o moim kuzynie (kontatków nie utrzymuję i chyba bym się wyrzygała będączmuszoną przebywać w tym samym pomieszczeniu). Słaby, średnio bystry, średnio urodziwy, ożenił się młodo z fajną laską jej błędem młodości i konsekwencją trudnego dzieciństwa chyba będąc, bo kuźwa zastanawialiśmy się wszyscy o co kaman choć to on nasza rodzina, nie ona. Jakoś wspólnie ciągnęli ten wózek, chyba nawet się kochali, na pewno mieli dla siebie dużo czułości. I jedno dziecko. Po parunastu latach jej było coraz ciężej być głową domu i zrobiło się na ostro. Przywalił jej parę razy, sprawa o pobicie. Rozpaczał, był w dole strasznym, wcale się nie dziwię, lekko na pewno mu nie było. Ona wyprowadziła się do matki z dzieckiem, on został w soim przedmałżeńskim mieszkaniu. Jeszcze zanim się rozwiedli, zaraz po pobiciu i w trakcie jego czarnej rozpaczy podlewanej alkoholem, pojawiła się Ukrainka. Niebrzydka, w podobnym wieku, chyba całkiem fajna, sprytna, zagospodarowała co tam jeszcze zostało, rozwiodła chłopa do końca i umościła się w jego życiu. Każdy orze jak może, ja dziewczynie źle nie życzę, swój krzyż w postaci tego jełopa dźwigać jak widać musi, niech jej się zwróci i pożytki jakieś niech osiągnie za swój trud. Ale po co ten przydługi wstęp? Otóż mój kuzyn był ojcem. Był. Takim całkiem poprawny, z dzieckiem związanym od początku, obecnym jak najbardziej w jego życiu, dumnym z córki bardzo bo dziewczynka udana. Po rozwodach nie interesuje się córką zupełnie, nie płacił (bo jak teraz to nie wiem), z jej punktu widzenia zniknął, rozpłynął się, zero kontaktu. Ohyda. Za to zdjęcia pasierbicy wrzuca na fejsa. Ohyda do kwadratu. Znamienne dla słabych, bardzo miałkich moralnie ludzi i płeć nie ma tu większego znaczenia - dopóki takiemu dbrze i ciepło w dupę i nikt zbyt wiele nie wymaga stać go na czułe gesty, jak się kończy ciepełko i zaczynają wyzwania to Bogu ducha winny obiekt dotychczasowej adoracji wyrzuca za burtę i nie poświęca mu odrobiny uwagi, a kwestia odpowiedzialności za to, co się oswoiło nie istnieje. Pojawia się nowy obiekt na którym może realizować swoją narcystyczną potrzebę grania dobrego czułego człowieka i realizowania tanich wzruszeń. Więc żeby mieć jako taką pewność jak nas w razie Niemca (a jakieś "w razie Niemca" zawsze kiedyś nastąpi) potraktuje nasz partner/ka wypadałoby pewnie wiedzieć, jak do tej pory traktował żywe istoty co je pod swoją opieką miał. Może kobieta z cytowanego przeze mnie postu nie miała możliwości sprawdzić, jak było z elementarnym poczuciem przyzwoitości u jej ęża, a może miała a nie rozpoznała gnoja w człowieku? Nie wiem, w każdym razie ja jej kurwa nie zazdroszczę! * "Corka bardzo przezyla odejscie ojca, nic dziwnego. To nie byl weekendowy tatus, tylko taki z prawdziwego zdarzenia. Myl, przewijal, chodzil na spacery, czytal ksiazki, obcalowywal stluczone kolanka, nosil na barana i strugal proce z patykow. To byl facet, o ktorym sie myslalo: jak miec dzieci to tylko z takim. I mam dwoje, o ironio losu. No wiec byl dobrym ojcem, poki byl. Nagle zniknal i nie bylo go wcale. Wtedy psycholog dzieciecy mowil, ze dla dziecka takie znikniecie to gorsze niz smierc rodzica. Przy smierci to chociaz wiadomo co sie stalo, jest grob na ktory mozna przyjsc i pogadac. A tak? Dziecko nagle zostaje same, z tysiacem pytan, na ktore nikt mu nie odpowiada." Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 24.04.19, 20:29 > Znamienne dla słabych, bardzo miałkich moralnie ludzi i płeć nie ma tu większego znaczenia < Mi się wydaje że widziałem gdzieś badania wykazujące statystyczna korelację (negatywna) między samczością osobnika i jego skłonnością do opieki nad potomstwem. Wydaje mi się nawet że widziałem badania (moze nawet tutaj?) wskazujące na to ktory typ przyciąga bardziej kobiety w której fazie cyklu. Dni płodne - bezwzględny brutal, dni niepłodne - opiekuńcza beta. Od razu: to tylko trend, wiec bez problemu można wskazać wyjątki, można czekać na księcia z jakąś szansa na sukces. Co do moralności: zgadzam się, tak się nie robi. Staram się przekonać młodszych facetów (znajomi, rodzina), żeby po pierwsze nie przeceniali swoich cnot w tym zakresie, po drugie nie spodziewali się od partnerek ochów i achów za rozwój na tej osi. Większość pań (tak jak chyba Ty) zakłada, że normalny facet widzi ciąże tak matka. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 24.04.19, 20:53 proteinawy napisał(a): > > Znamienne dla słabych, bardzo miałkich moralnie ludzi i płeć nie ma tu wi > ększego znaczenia < > > Mi się wydaje że widziałem gdzieś badania wykazujące statystyczna korelację (ne > gatywna) między samczością osobnika i jego skłonnością do opieki nad potomstwem > . Wydaje mi się nawet że widziałem badania (moze nawet tutaj?) wskazujące na to > ktory typ przyciąga bardziej kobiety w której fazie cyklu. Dni płodne - bezwz > ględny brutal, dni niepłodne - opiekuńcza beta. Od razu: to tylko trend, wiec b > ez problemu można wskazać wyjątki, można czekać na księcia z jakąś szansa na su > kces. A to niby do czego? > Co do moralności: zgadzam się, tak się nie robi. Staram się przekonać młodszych > facetów (znajomi, rodzina), żeby po pierwsze nie przeceniali swoich cnot w tym > zakresie, po drugie nie spodziewali się od partnerek ochów i achów za rozwój n > a tej osi. Większość pań (tak jak chyba Ty) zakłada, że normalny facet widzi ci > ąże tak matka. Czy mógłbyś mnie kurwa nie obrażać? Jaja sobie robisz czy jesteś po prostu bierno-agresywny? Jaką ciążę? Czy ja gdzies pisałam o ciąży, czy może pisałam o braku odpowiedzialności za człowieka co się w jego życiu jest od paru/parunastu lat, ćwierka się nad nim bo się zwyczajnie LUBI SIEBIE w roli tatusia i nagle znika ot tak sobie? Takie zachowania nie mają nic wspólnego z hormonami, brakiem hormonów czy innymi kwestiami istotnymi w początkach rodzicielstwa. Raczej z brakiem kręgosłupa moralnego umożliwiającym bez większych dyskomfortów i swędzenia sumienia wywieźć psa do lasu czy zostawić starego ojca w potrzebie. Ta kategoria. Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 24.04.19, 23:55 > A to niby do czego? Do linijki ktora zacytowałem. Najwyraźniej zrobiłem za duży skrót, brak czasu. Kroki, ktore opuściłem (jako oczywiste): 1. Mówisz ze zachowanie X wobec potomstwa podlega identycznej moralnej ocenie niezależnie od płci. 2. Dla mnie ocena moralna wymaga jako warunków koniecznych wolnej woli i zdolności oceny sytuacji przez podmiot. 3. Zakres wolnej woli i precyzji informacji jest modyfikowany przez m.in. geny/hormony, wdrukowane wzorce i pochodne. 4. Pozytywny stosunek do potomstwa może być różny dla obu płci. W szczególności strona z mordercza wielomiesięczna ciąża, niebezpiecznym porodem i wieloletnia nieporadnością młodych moze mieć ustawione wyżej wrodzone mechanizmy gratyfikujace, niz strona ktora nic nie inwestuje w proces. 5. Wobec mniejszego wsparcia od strony biologicznej, samce motywujemy kulturowym kijem i marchewka, to jedno ze źródeł moralności. > Czy mógłbyś mnie kurwa nie obrażać? Jaja sobie robisz czy jesteś po prostu bierno-agresywny? Jaką ciążę? < Hm, ewidentnie święta sie skończyły. Nie Andziu, mam autentycznie dobre samopoczucie i jestem zaskoczony reakcją. Piszę na zasadzie luźnych skojarzeń. To o ciąży wzięło się z Twojego raportu o parze i ich(?) upragnionej ciąży a następnie facecie który przerzucił się na młoda dupę. Nie znam tych ludzi, opierając sie na Twoim opisie widze kolesia-popychadło (jeżeli nawet własna rodzina widzi go jako kogos kto przestrzelił swoja ligę). Prawdopodobnie psychicznie słaby, być moze tępawy. Przede wszystkim - wygłodzony emocjonalnie, jak większość mężczyzn w długich związkach. Nie znam sytuacji, strzelam, że partnerka nr 2 ustrzeliła go nie samą cipą ale czymś w rodzaju „razem nam sie uda”. Na temat Twojej zdecydowanej oceny tego gościa sie nie wypowiadam, Ty znasz sytuacje z pierwszej ręki, masz dane w ręce. OK, tośmy sobie pogadali, darz bór, co złego to nie my itd Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 25.04.19, 00:26 > 2. Dla mnie ocena moralna wymaga jako warunków koniecznych wolnej woli i zdolno > ści oceny sytuacji przez podmiot. > 3. Zakres wolnej woli i precyzji informacji jest modyfikowany przez m.in. geny/ > hormony, wdrukowane wzorce i pochodne. > 4. Pozytywny stosunek do potomstwa może być różny dla obu płci. Stosunek do potomstwa jest na pewno różny u obu płci, z przyczyn ogólnie znanych, ale my w tej rozmowie nie o stosunku do potomstwa na poziomie "pani puci puci do rozowego bobaska, a pan potrzebuje więcej czasu". My o świadomym, konsekwentnym krzywdzeniu człowieka który jest na nas zdany i z którym już nawiązało się więź, bo... bo tak. > Hm, ewidentnie święta sie skończyły. Nie Andziu, mam autentycznie dobre samopoc > zucie i jestem zaskoczony reakcją. > > Piszę na zasadzie luźnych skojarzeń. To o ciąży wzięło się z Twojego raportu o > parze i ich(?) upragnionej ciąży a następnie facecie który przerzucił się na mł > oda dupę. Nie znam tych ludzi, opierając sie na Twoim opisie widze kolesia-popy > chadło (jeżeli nawet własna rodzina widzi go jako kogos kto przestrzelił swoja > ligę). Prawdopodobnie psychicznie słaby, być moze tępawy. Przede wszystkim - wy > głodzony emocjonalnie, jak większość mężczyzn w długich związkach. Nie znam syt > uacji, strzelam, że partnerka nr 2 ustrzeliła go nie samą cipą ale czymś w rodz > aju „razem nam sie uda”. Nie, to nie było o ciąży i wyraźnie to było napisane. To było o porzuceniu dziecka nr 1, które miało 6 lat, z którym ojciec spędzał do tej pory dużo czasu, dla któego był jednym z filarów jego świata i od któego nagle odciął się na resztę życia. To nr 2 nie ma nic do rzeczy. To czym go ustrzeliły partnerki nr 2, 3 czy 4, nie ma to najmniejszego znaczenia dla oceny jego postępowania wobec dziecka nr 1. Przecież ty nie masz problemów z czytaniem ze zrozumieniem, to skąd te zawijasy? Nie znam gościa bo to sytuacja z internetów, znam za to mojego kuzyna, wersję soft omawianego, mechanizm ten sam - robienie sobie dobrze dziećmi i ich emocjami, zabawa w dom kiedy jest miło, szukanie nowej piaskownicy kiedy zaczyna się psuć. Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 25.04.19, 00:58 > To było o porzuceniu dzie > cka nr 1, które miało 6 lat, z którym ojciec spędzał do tej pory dużo czasu, dl > a któego był jednym z filarów jego świata i od któego nagle odciął się na reszt > ę życia. Jakoś w drugą stronę opowieści o typowej zemście dawnych partnerek na facetach przez ograniczanie lub ucinanie kontaktów z dzieckiem "jednym z filarów jego świata" które są znacznie częstsze nie robią już na Tobie takiego wrażenia :) Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 25.04.19, 12:38 urquhart napisał: > Jakoś w drugą stronę opowieści o typowej zemście dawnych partnerek na facetach > przez ograniczanie lub ucinanie kontaktów z dzieckiem "jednym z filarów jego św > iata" które są znacznie częstsze nie robią już na Tobie takiego wrażenia :) > To jakieś badania na ten temat porównawcze zrobili? Dawaj wyniki w j. polskim- chętnie się zapoznam. A gwoli ograniczania kontaktów z ojcem..znam kilku tatusiów walczących w fundacjach na rzecz praw ojców...mój były mąż też to robi:)) Mojej przyjaciółki mąż też. Obaj niepłacący alimenciarze. To jest dużo bardziej skomplikowana sprawa niż się wydaje. Gdy kobieta rozwiodła się z alkoholikiem, przemocowcem czy innym wadliwym na grubo egzemplarzem, to chyba słabo jej idzie oddawanie dziecka tam gdzie była krzywda. Podobnie gdy były mąż nastawia dziecko przeciwko niej. I tysiąc innych takich niuansów. Mało jest ojców którzy dzieci wychowują a mamusia jest na dochodne. Sytuacja wygląda tam podobnie- znam takich- chcą chronić swoje dzieci i siebie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 25.04.19, 13:16 A gwoli ograniczania kontaktów z ojcem..znam kilku tatusi > ów walczących w fundacjach na rzecz praw ojców...mój były mąż też to robi:)) O kurwa! Powiedz ze żartujesz? :-O Chyba mi żuchwa wyskoczyła ze stawów skroniowo-żuchwowych. Nie znam żadnej kobiety nachalnie utrudniającej kontakty z dziećmi, znam kilku tatusiów nie interesujących się przychówkiem, mała próbka, może gdzieś indziej jest inaczej. Zadziwiający jest taki jeden, teraz już stary chłop - przestał kontaktować się z dzieckiem z poprzedniego związku, jak go eksia z neksią przestały pilnować. Albo zapomniał, albo szczęśliwy siedział cichutko jak Jasio co go mama przestała gonić do mycia zębów :-D Zresztą do mycia też się nigdy nei garnął, podśmierdywał zawsze. Poza tym inteligentny, bez nałogów, dobrze zarabia, są wieści ze chętnie rucha. Albo lekki Asperger, albo schizoid, często jak tłuk ostatni nie łapie klimatu, w każdym razie pożytki z niego baba jakieś ma. Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 25.04.19, 01:22 proteinawy napisał(a): > OK, tośmy sobie pogadali, darz bór, co złego to nie my itd Przejrzałem badania że tryb psychopaty u faceta (tzw Ciemna triada) świetnie działa ale skłonienie babek na ONS , ale nie w długoterminowych relacjach. W innym wyszło że zwiększona atrakcyjność ciemnej triady skorelowana jest z cyklem płodnym. Czyli walenie w stół może zrobić robi kisiel w gaciach sekretarce ale nie żonie :( Odpowiedz Link
lybbla Re: eehh... 25.04.19, 02:12 urquhart napisał: > Przejrzałem badania że tryb psychopaty u faceta (tzw Ciemna triada) świetnie dz > iała ale skłonienie babek na ONS , ale nie w długoterminowych relacjach. W inny > m wyszło że zwiększona atrakcyjność ciemnej triady skorelowana jest z cyklem płodnym. > Czyli walenie w stół może zrobić robi kisiel w gaciach sekretarce ale nie żonie > :( Jeszcze dodaj wyniki w grupach wiekowych 25- i 35+ czyli co pociąga nieopierzone gąski radośnie odkrywające świat a co kręci stare wyjadaczki co nie z jednego pieca jadły a różnica zdań rozpłynie się zostawiając forum w naturalnym stanie, bezruchu. Nieprzerobione traumy z lat 25- wracają jak bumerang, brak oporów by zaaplikować na odpowiednie stanowisko u ekscytującego pracodawcy (tak psychopaci mają brak oporów by aplikować i tak, dostają tę robotę na okres próbny) mylony jest z psychopatią. Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 25.04.19, 06:35 urquhart napisał: > Czyli walenie w stół może zrobić robi kisiel w gaciach sekretarce ale nie żonie > :( Na dlugoletnie partnerki to chyba lepiej zadziala walenie NA stole :) No bo walenie W stol, to troche na dwoje babka wrozyla. Z jednej strony imponujesz twardoscia, z drugiej - rozczarowujesz slabym celowaniem. Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 25.04.19, 12:30 sabat3 napisał: > Na dlugoletnie partnerki to chyba lepiej zadziala walenie NA stole :) Oj tak....po rozmowach suto zakrapianych bimbrem potwierdzam...wieloletnim mężatkom brakuje ekscytacji:)) Tyle że wyjście z rutyny szybkiego seksu pod kołderką nie jest łatwe i wymaga zaangażowania dwóch stron. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: eehh... 23.05.19, 12:54 sabat3 napisał: > urquhart napisał: > > Czyli walenie w stół może zrobić robi kisiel w gaciach sekretarce ale nie > żonie > > :( > > Na dlugoletnie partnerki to chyba lepiej zadziala walenie NA stole :) > No bo walenie W stol, to troche na dwoje babka wrozyla. Z jednej strony imponuj > esz twardoscia, z drugiej - rozczarowujesz slabym celowaniem. Wstydu nie mają do tej pozycji na stole, z jakiegoś powodu (wizyty u ginekologa) traktują jako jedną z oczywistych Odpowiedz Link
dobroslaw Re: eehh... 23.05.19, 12:59 Wskakują na ten stół jakby do była wizyta u doktora, bez żadnego poganiania Odpowiedz Link
dobroslaw Re: eehh... 23.05.19, 17:46 Gościu się kładzie plecami na stole, a partnerka ustami pieści jego przyrodzenie - to się jeszcze nie wydarzyło nawet w kinematografii Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 23.05.19, 18:39 E tam..gościu się kładzie na stole a partnerka straponem penetruje jego odbyt. Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 23.05.19, 19:11 zawle napisała: > E tam..gościu się kładzie na stole a partnerka straponem penetruje jego odbyt. To akurat bardzo powszechne w kinematografii :) Tylko w tej... mniej oficjalnej ;) Odpowiedz Link
dobroslaw Re: eehh... 23.05.19, 19:23 sabat3 napisał: > zawle napisała: > > E tam..gościu się kładzie na stole a partnerka straponem penetruje jego o > dbyt. > > To akurat bardzo powszechne w kinematografii :) Tylko w tej... mniej oficjalnej > ;) Pod warunkiem że gościu leży na plecach mogę zaliczyć:) Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 23.05.19, 20:50 dobroslaw napisał(a): > Pod warunkiem że gościu leży na plecach mogę zaliczyć:) Wyszedłeś z szafy na forum?;) Odpowiedz Link
dobroslaw Re: eehh... 23.05.19, 19:29 sabat3 napisał: > zawle napisała: > > E tam..gościu się kładzie na stole a partnerka straponem penetruje jego o > dbyt. > > To akurat bardzo powszechne w kinematografii :) Tylko w tej... mniej oficjalnej > ;) Pod warunkiem że gościu leży na plecach odpowiedź można zaliczyć:) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: eehh... 23.05.19, 19:52 dobroslaw napisał(a): > sabat3 napisał: > > > zawle napisała: > > > E tam..gościu się kładzie na stole a partnerka straponem penetruje > jego o > > dbyt. > > > > To akurat bardzo powszechne w kinematografii :) Tylko w tej... mniej ofic > jalnej > > ;) > > Pod warunkiem że gościu leży na plecach odpowiedź można zaliczyć:) Juz to widzę:)) stopki oparł na krawędzi, paluszki wbija w stol i wije się z zamknietymi oczkami:))) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: eehh... 23.05.19, 19:55 bgz0702 napisała: > dobroslaw napisał(a): > > > sabat3 napisał: > > > > > To akurat bardzo powszechne w kinematografii :) Tylko w tej... mnie > j ofic > > jalnej > > > ;) > > > > Pod warunkiem że gościu leży na plecach odpowiedź można zaliczyć:) > > Juz to widzę:)) stopki oparł na krawędzi, paluszki wbija w stol i wije się z za > mknietymi oczkami:))) Albo jeszcze lepiej :)) oparł owłosione giry na ramionach partnerki i wierci się a ta biedna ledwie je dźwiga:))) Odpowiedz Link
dobroslaw Re: eehh... 23.05.19, 19:58 bgz0702 napisała: > dobroslaw napisał(a): > > > sabat3 napisał: > > > > > zawle napisała: > > > > E tam..gościu się kładzie na stole a partnerka straponem pene > truje > > jego o > > > ;) > > > > Pod warunkiem że gościu leży na plecach odpowiedź można zaliczyć:) > > Juz to widzę:)) stopki oparł na krawędzi, paluszki wbija w stol i wije się z za > mknietymi oczkami:))) Pod warunkiem że to fellatio, bo jeśli ten strapon jak tu ludzie chcą, to nogi w górze może nawet oparte na szyi partnerki:) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: eehh... 23.05.19, 19:49 sabat3 napisał: > zawle napisała: > > E tam..gościu się kładzie na stole a partnerka straponem penetruje jego o > dbyt. > > To akurat bardzo powszechne w kinematografii :) Tylko w tej... mniej oficjalnej > ;) A ta wcześniejsza scena loppego to już nie? Rzadko ogladam takie filmy jak pani robi panu ale myślę że specjalnie dla panów nie jedna taka juz jest :)) Odpowiedz Link
dobroslaw Re: eehh... 23.05.19, 20:11 Włączcie jak chcecie na niecałą minutę od 8:00. W aucie jest kobieta. Nie pożałujecie:) www.youtube.com/watch?v=gEhgPflEpA8 Odpowiedz Link
dobroslaw Re: eehh... 23.05.19, 20:34 Już w ogóle nie oglądam filmów sensacyjnych (fabularnych): www.youtube.com/watch?v=yx2lrFDWe3Q Odpowiedz Link
dobroslaw Re: eehh... 23.05.19, 21:08 Arresting motherfucker in Louisiana: www.youtube.com/watch?v=OZCotzs3xjM Odpowiedz Link
dobroslaw Re: eehh... 23.05.19, 21:22 "Shots fired" - najważniejszy komunikat (ta pani z pierwszego video też dostała postrzał, w ramię, ponieważ procedury tej niezwykle profesjonalnej służby w kraju pełnym ludzi z fantazją i bronią nakazują strzelać w razie użycia deadly weapon jak samochód przez zatrzymywanego. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: eehh... 23.05.19, 21:41 To jest nadal prawdziwy Wild West, w porównaniu, ludzie i sytuacje inne niż w Europie... www.youtube.com/watch?v=TKAsgxhsk14 Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 24.04.19, 21:02 > > Znamienne dla słabych, bardzo miałkich moralnie ludzi i płeć nie ma tu wi > ększego znaczenia <...> > Mi się wydaje że widziałem gdzieś badania wykazujące statystyczna korelację (ne > gatywna) między samczością osobnika i jego skłonnością do opieki nad potomstwem(...) > a tej osi. Większość pań (tak jak chyba Ty) zakłada, że normalny facet widzi ci > ąże tak matka. Temat jak zgrana płyta ale skoro zabierasz głos to potwierdzam i rozwinę. W przyrodzie reguła jest prosta w nielicznych gatunkach monogamicznych samiec i samica opiekują sie potomstwem. W gatunkach niemonogamicznych samce nie interesują sie potomstwem. Za to instynkt samic opieki nad potomstwem jest silniejszy od instynktu przetrwania. Ludzie są monogamiczni społecznie, wiec i za rodzicielstwo samców odpowiadają uczucia wyższe i społeczne. Wiec porównywanie sytuacji uczuć rodzicielskich obu płci i podobne oczekiwania świadczą o infantylności i ignorancji. Brak docenienia i uznania społecznego roli ojcostwa wyboru jaki musi dokonać mężczyzna którego nie gratyfikują neuroprzekaźniki oczekiwanie nienaturalnej równości to ciemna destrukcyjna strona wpływu feminizmu na małżeństwa . W temacie porzucających potomstwo ojców się zgubiłem, bo to ja pisałam o tym a panie udowadniały że mężczyźni tacy nie są. Ojciec mojej żony zerwał kontakty całkowicie z nią i młodszą siostrą w momencie jak poróżnił się z ich matką. Całą energie przerzucił na dziecko z nową partnerką jak. Mój nigdy się mną nie interesował po prostu. Innymi dziećmi swoimi też nie. Nie wiem które jednak gorsze. Za to zrobił miał ogromne uznanie jako artysta. Jeden i drugi nie płacił alimentów i byli nieściągalni. Wiec nie tyle jakieś straszenie , predyspozycje mamy akurat do tego oboje widać w genach. Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 24.04.19, 21:20 urquhart napisał: > W gatunkach niemonogamicznych samce nie intere > sują sie potomstwem. Za to instynkt samic opieki nad potomstwem jest silniejszy > od instynktu przetrwania. No nie do końca. U wielu stadnych zwierząt, gdy grupę przejmuje nowy samiec alfa, to wybija potomstwo starego i płodzi z samicami swoje dzieci. W tym sensie to dominacja starego samca alfa jest gwarantem przetrwania jego młodych, a nie instynkt macierzyński samic. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 24.04.19, 21:22 > Ludzie są monogamiczni społecznie, wiec i za rodzicielstwo samców odpowiadają u > czucia wyższe i społeczne. Uczucia wyższe? No to jak wyższe to skąd ten syf co niektórzy panowie robią? Chbya sobie strzeliłeś w stopę? :-D Wiec porównywanie sytuacji uczuć rodzicielskich obu > płci i podobne oczekiwania świadczą o infantylności i ignorancji. > Brak docenienia i uznania społecznego roli ojcostwa wyboru jaki musi dokonać mę > żczyzna którego nie gratyfikują neuroprzekaźniki oczekiwanie nienaturalnej równ > ości to ciemna destrukcyjna strona wpływu feminizmu na małżeństwa . Bla bla bla, sratatata i odwracanie kota ogonem, nikt o uczuciach (rodzicielskich) nie pisze, a gratyfikacjach tym bardziej. Raczej o odpowiedzialności za słabsze, takiej jak za psa czy starą matkę. Matka bywa wkurwiająca i śmierdzi, pies sra na dywan, ale przyzwoity człowiek choć nie gratyfikowany nie wyrzuci na śmietnik. > W temacie porzucających potomstwo ojców się zgubiłem, bo to ja pisałam o tym a > panie udowadniały że mężczyźni tacy nie są. Ojciec mojej żony zerwał kontakty c > ałkowicie z nią i młodszą siostrą w momencie jak poróżnił się z ich matką. Całą > energie przerzucił na dziecko z nową partnerką jak. Mój nigdy się mną nie inte > resował po prostu. Innymi dziećmi swoimi też nie. Nie wiem które jednak gorsze. > Za to zrobił miał ogromne uznanie jako artysta. Jeden i drugi nie płacił alime > ntów i byli nieściągalni. Wiec nie tyle jakieś straszenie , predyspozycje mamy > akurat do tego oboje widać w genach. Współczuję tobie i żonie, ale co ma z tego wynikać? Że twój teść to zachwycony sobą i swoim odgrywaniem roli ojca kiedy jest lekko i przyjemnie narcyz? A twój ojciec to narcyz zachwycony wyłącznie sobą? Masz zamiar na przykładzie patologii wyciągać jakieś wnioski ogólne inne niż analiza patologii? Z dwojga złego chyba wolę twojego starego. Tacy ludzie przydają się społeczeństwu, mają masę przydatnych dla otocznia zalet. Pod warunkiem ze nie robią dzieci i nie wchodzą w bliskie relacje z ludźmi nie zaimpregnowanymi tak jak oni na głębsze uczucia. Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 24.04.19, 21:36 aandzia43 napisała: > Matka bywa wkurwiająca i śmierdzi, pie > s sra na dywan, ale przyzwoity człowiek choć nie gratyfikowany nie wyrzuci na ś > mietnik. Na śmietnik to nie, ale obawiam się, że "przyzwoity człowiek" odda w takim wypadku do domu spokojnej (dla reszty domowników) starości, a pieska do schroniska dla zwierząt :) Dywan zaś do czyszczenia. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 24.04.19, 21:50 sabat3 napisał: > aandzia43 napisała: > > > Matka bywa wkurwiająca i śmierdzi, pie > > s sra na dywan, ale przyzwoity człowiek choć nie gratyfikowany nie wyrzuc > i na ś > > mietnik. > > Na śmietnik to nie, ale obawiam się, że "przyzwoity człowiek" odda w takim wypa > dku do domu spokojnej (dla reszty domowników) starości, a pieska do schroniska > dla zwierząt :) > Dywan zaś do czyszczenia. "Przyzwoity człowiek" może i tak ;-) Domy "spokojnej starości" są drogie jak cholera, a umieszczenie rodzica w takim przybytku i bulenie kasy oraz doglądanie sprawy i odwiedziny to jak najbardziej forma rzetelnej opieki - rzadko kto ma możliwość i odporność psychiczną zajmować się kimś wymagającym opieki 24 godziny na dobę. Oddawanie pieska do schroniska to kurestwo, należy znaleźć nowy dom albo uśpić w ostateczności. Moja mama stała się niedawno szczęśliwą posiadaczką kota po dogorywającej właśnie starszej pani. Siostrzenica pani od kilku miesięcy wraz z sąsiadami opiekowała się kociną podczas pobytu właścicielki w szpitalach i hospicjach. Nie porzuciła, nie oddała do schronu na pewną śmierć, nie oddała również pierwszemu lepszemu chętnemu. Sama nie mogła go wziąć, ale w końcu znalazła właściwy z punktu widzenia potrzeb tego konkretnego zwierzęcia dom. Można. Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 24.04.19, 22:56 aandzia43 napisała: "Przyzwoity człowiek" może i tak wink Domy "spokojnej starości" są drogie jak cholera, a umieszczenie rodzica w takim przybytku i bulenie kasy oraz doglądanie sprawy i odwiedziny to jak najbardziej forma rzetelnej opieki - rzadko kto ma możliwość i odporność psychiczną zajmować się kimś wymagającym opieki 24 godziny na dobę. Oddawanie pieska do schroniska to kurestwo, należy znaleźć nowy dom albo uśpić w ostateczności. Moja mama stała się niedawno szczęśliwą posiadaczką kota po dogorywającej właśnie starszej pani. Siostrzenica pani od kilku miesięcy wraz z sąsiadami opiekowała się kociną podczas pobytu właścicielki w szpitalach i hospicjach. Nie porzuciła, nie oddała do schronu na pewną śmierć, nie oddała również pierwszemu lepszemu chętnemu. Sama nie mogła go wziąć, ale w końcu znalazła właściwy z punktu widzenia potrzeb tego konkretnego zwierzęcia dom. Można. Z tego jasno wynika że przyzwoitość jest zarezerwowana dla kobiet, bo są nagradzane neuroprzekażnikami;))) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 24.04.19, 23:44 > Z tego jasno wynika że przyzwoitość jest zarezerwowana dla kobiet, bo są nagrad > zane neuroprzekażnikami;))) Przyzwoitość jest seksi? ;-) Odpowiedz Link
lybbla Re: eehh... 24.04.19, 23:57 proteinawy napisał(a): > Dobry seks był dla mnie dostępny tylko w trybie „psychopata”. Tryskający, powyższe zdanie świadczy o Twoich preferencjach nic natomiast nie mówi o preferencjach kobiet en masse. > Mi się wydaje że widziałem gdzieś badania wykazujące statystyczna korelację (negatywna) między samczością osobnika i jego skłonnością do opieki nad potomstwem. Wydaje mi się nawet że widziałem badania (moze nawet tutaj?) wskazujące na to ktory typ przyciąga bardziej kobiety w której fazie cyklu. Dni płodne - bezwzględny brutal, dni niepłodne - opiekuńcza beta. Od razu: to tylko trend,... Czy te badania powtarzano wiele razy (czy jak zwykle na więcej badań tego typu nikt nie chciał łożyć)? Jaka była próba (i dlaczego tylko studenci socjologii)? A może raczej chodziło o test koszulkowy i w istocie badano niezgodność MHC vs atrakcyjność w różnych fazach cyklu? I jak w badaniu definiowano brutala? Ale tak, jak najbardziej tak, pierwsze pytanie powinno brzmieć mówimy o ONSach czy partnerze na stałe. Jak kobiecie podpasujesz to jeden pies czy środek okresu czy dni płodne. I całe szczęście, że trzeba iść i kodzić bo zaruchałbyś się na śmierć. I radosnego między świętami :) Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 25.04.19, 00:52 > I radosnego między świętami :) Wzajemnie :) Tak dawno mnie tu nie było, że zapomniałem, że Cie mam w filtrze. Chamstwo, nie ma jak odpowiedzieć na grzeczne życzenia. Naprawiłem ustawienia i naprawiam nastawienie: O problemach z powtarzalnością "badań" w psychologii, o sofistyce, o jałowości rozmów tryskaczy z nietryskaczami i innych takich pogadamy następnych razem. Ja mam ten problem, żem poczciwy i naiwny jak Kubuś fatalista, a Ty mi tu kluczysz jak nie przymierzając postmodernistyczny wilk. Owszem potrzebuje sobie pogadać, wyprać na wiosnę z mózgu złogi błędów i wyapczeń, złapać wiatr wzagle ale do tego potrzebny jakiś lewacki ksiądz z charyzmą Jana Chrziciela a nie wesoły nihilista. Mimo to (czy może "dlatego") - niech Ci się darzy jak najlepiej, niech Ci życie nie szczędzi przyjemności. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: eehh... 26.04.19, 04:32 proteinawy napisał(a): > > O problemach z powtarzalnością "badań" w psychologii, o sofistyce, o jałowości > rozmów tryskaczy z nietryskaczami i innych takich pogadamy następnych razem. Ja > mam ten problem, żem poczciwy i naiwny jak Kubuś fatalista, a Ty mi tu kluczys > z jak nie przymierzając postmodernistyczny wilk. Owszem potrzebuje sobie pogada > ć, wyprać na wiosnę z mózgu złogi błędów i wyapczeń, złapać wiatr wzagle ale do > tego potrzebny jakiś lewacki ksiądz z charyzmą Jana Chrziciela a nie wesoły ni > hilista. Lewacki ksiadz z charyzma Jana Chrzciciela to raczej biegunowe przeciwienstwo mojej osoby ale moge z wesolym usmiechem zalozyc sandaly i po palikach skaczac po wodzie stapac. Wprawdzie z ledwo widocznego palika latwo sie do wody spierdolic i zmoczyc jajka ale bez ryzyka zycie robi sie nudne wiec hop po raz pierwszy. Po przeczytaniu o dostepnosci swietnego seksu tylko w "trybie psychopaty" pomyslalem sobie to samo co Lybla napisal czyli ze to swiadczy o Twoich preferencjach i upodobaniach a nie o tym co powszechnie kreci kobiety. Drugi hop. Od lat czytajac posty na forum widac, ze punkt widzenia wielu tu piszacych jest niezmienny jak kat spoczynku piasku formujacego wydmy pustynne i nie przyjmuja do wiadomosci zadnych argumentow bo ze swojego doswiadczenia wiedza, ze maja racje. Hop po raz trzeci. W dyskusjach na forum czasem pojawia sie kwestia kobiet z niewiadomych powodow wchodzacych w krotsze lub dluzsze zwiazki z facetami, ktorych charakter czy osobowosc doprowadza takie zwiazki do lez i mniejszej czy wiekszej tragedi. Jak sie juz po rozpadzie takiego zwiazku pozbieraja to wchodza w nastepny z dokladnie takim samym typem. Wystepowaniu takiego zjawiska nik nie przeczy. Zwykle sa to kobiety z rzeczywistosci tu piszacych a nie uczestniczki forum. Hop czwarty to juz z palika na piasek by obie nogi twardo na ziemi staly. To, ze moim zdaniem generalizacje i madrosci forumowe na temat wiekszosci kobiet, mezczyzn, upodoban i zwiazkow mozna sobie w dupe wsadzic to zadna tajemnica. Ale. Czy jest to mozliwe, ze niezmienny punkt widzenia niektorych piszacych tu panow jest ksztaltowany przez ich upodobania i preferencje do pewnych typow kobiet, obserwacje zachowan tych kobiet i wyniki osobistych doswiadczen z nimi? innych kobiet nie widza i nie wchodza z nimi w zwiazki wiec wnioski innych facetow uwazaja za absurdalne? Otrzepuje sandaly z piasku i dalej z wesolym usmiechem dokladam sie do zyczena jak najwiecej przyjemnosci w zyciu. U nas tez bylo kilka dni wolnych i w tym tygodniu tylko trzy dni pracy. Jest piatek, wprawdzie jesien i zaczyna robic sie zimno ale przezyjemy. Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 26.04.19, 09:12 > Po przeczytaniu o dostepnosci swietnego seksu tylko w "trybie psychopaty" pomys > lalem sobie to samo co Lybla napisal czyli ze to swiadczy o Twoich preferencjac > h i upodobaniach a nie o tym co powszechnie kreci kobiety. Fajnie że jesteś Szopen, zacne że wspierasz Lybbe przeciwstawiając się dominacji Proteinowego :) Ale przecież nie wydaje mi się że znów atakujecie słomianego chochoła. W dodatku projektując swoje doświadczenia na innych, a nie interesując sie jak jest naprawdę jakimiś obiektywnymi miarami - bo jak nie zgadza sie to z życzeniowym światopgladem Lybla zaraz zarzuci nierzetelność badań, ale nawet nie wysili sie żeby przedstawić inne :) Bo "tryb psychopaty" nie musi powszechnie krecić kobiety, wystarczy znaczną jej grupę. Ze strony mężczyzny najskuteczniejsza strategia (ilościowo) i tyle. "Okazało się, że ci mężczyźni, którzy zdobyli najwięcej punktów w skalach mierzących makiawelizm, narcyzm i zamiłowanie do przeżywania dreszczyku, mieli jednocześnie największą liczbę partnerek i najczęściej szukali przelotnych związków. Podobnej korelacji nie zaobserwowano u kobiet.(...) David Schmitt z Bradley University (...) także zaobserwował związek czarnej triady z sukcesem reprodukcyjnym." (Grzeczne dziewczynki lubią złych chłopców 19 czerwca 2008, 12:59 | Psychologia) Z drugiej co kręci faktycznie tą większość kobiet to też przerabialiśmy - i zapewnia sukces u konkretnej kobiety zatem - model Indiany Jones, ciekawego świata odważnego aroganckoego nieprzewidywalnego awanturnika odkrywcę z pasją to dla porządku - też odwrotność modelu dostarczyciela dóbr strzyżacego trawnik o którym mówił Proteina że to homonto mu doskwiera. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: eehh... 26.04.19, 10:15 urquhart napisał: > Z drugiej co kręci faktycznie tą większość kobiet to też przerabialiśmy - i zapewnia sukces u konkretnej kobiety zatem - model Indiany Jones, ciekawego świata odważnego aroganckoego nieprzewidywalnego awanturnika odkrywcę z pasją to dla porządku - też odwrotność modelu dostarczyciela dóbr strzyżacego trawnik o którym mówił Proteina że to homonto mu doskwiera. dobra ------------------------- Wszystko w swoim czasie. Artysta dla licealistek, rokujacy dla studentek, a potem musisz pokazać, co potrafisz, jaki masz charakter itp. i czy odnosisz sukces, czy nie. Jak tych dóbr nie przynosisz to bardzo szybko tracisz zajebistość, a jak przynosisz i masz fajny dom to strzyżenie trawników i prasowanie koszul ci w niczym nie przeszkadza, żeby cię kochała i szanowała. Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 26.04.19, 17:22 > , czy nie. Jak tych dóbr nie przynosisz to bardzo szybko tracisz zajebistość, > a jak przynosisz i masz fajny dom to strzyżenie trawników i prasowanie koszul > ci w niczym nie przeszkadza, żeby cię kochała i szanowała No ale ja to tak rozumiem że rozmawiamy o uwarunkowaniu tworzenia seksu z pożądania i pasji , a nie w trybie zen, szacunku, wdzięczności za dostarczanie dóbr :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: eehh... 26.04.19, 17:53 urquhart napisał: > No ale ja to tak rozumiem że rozmawiamy o uwarunkowaniu tworzenia seksu z pożądania i pasji , a nie w trybie zen, szacunku, wdzięczności za dostarczanie dóbr. ------------------------ Dobra zastępują pożądanie i pasję, ale ich brak działa destrukcyjnie, mimo tejże pasji:). Jak to było w angielskim powiedzeniu? Gdy bieda wchodzi drzwiami, miłość wylatuje oknem. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: eehh... 26.04.19, 17:54 marek.zak1 napisał: > urquhart napisał: > > > > No ale ja to tak rozumiem że rozmawiamy o uwarunkowaniu tworzenia seksu z pożądania i pasji , a nie w trybie zen, szacunku, wdzięczności za dostarczanie dóbr. > ------------------------ > Dobra NIE zastępują pożądanie i pasji, ale ich brak działa destrukcyjnie, mimo tejże pasji:). Jak to było w angielskim powiedzeniu? Gdy bieda wchodzi drzwiami, miłość wylatuje oknem. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 26.04.19, 14:59 > > Bo "tryb psychopaty" nie musi powszechnie krecić kobiety, wystarczy znaczną jej > grupę. > Ze strony mężczyzny najskuteczniejsza strategia (ilościowo) i tyle. Nie wiem czy znaczną grupę kobiet czy nie znaczną, na pewno nawet takie byczki Fernando jak ja zakręcił raz i bez ochoty na powtórki. Tryb psychopaty. A może po prostu konkretny mężczyzna aktualnie pogrywający twardziela bez emocji? Nie dowiem się już. To był najgorszy seks w moim życiu (bez przemocy, spoko, po prostu prosto i nijako). Ten facet nie był psychopatą, najprawdopodobniej w tym momencie życia tak pogrywał, taką miał strategię i potrzeby. Podobał mi się wcześniej z różnych przyczyn (głównie czysto cielesnych) i stało się, młoda byłam i pijana. Nigdy więcej nie powtórzylam błędu, po raz kolejny przekonałam się co lubię. Na pewno nie bycie uprzedmiotowioną kurwą. Miałyśmy też kolegę co rwał i ruchał z większym polotem i poza nowymi zdobyczami prawie zawsze miał szansę na powtórki - tryb uroczego, nieznośnego, narcystycznego chłopca. Lubię, miłe. Pod warunkiem, że się kobieta nie zakocha. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 26.04.19, 15:08 A skuteczność i ilość? To zależy w jakim momencie życia jest kobieta i czego aktualnie szuka i potrzebuje. Pomijając silne osobnicze preferencje (np. moje do zdecydowanie nie psychopatycznego trybu) czy okresowy apetyt na odrobinę nietypowych smaków to czasem po prostu się zbłądzi z nadmiaru wódki, splinu czy fazy maniakalnej. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: eehh... 26.04.19, 15:32 aandzia43 napisała: > A skuteczność i ilość? ----------------------------- W temacie skuteczności. Niedawno to napisałem mojej. Kiedy przy tobie zasypiam, Zmęczone oczy zamykam. Czuję, że jesteś tak blisko. Mam twoją miłość. Mam wszystko, Co mogłem dostać od świata. Przez razem spędzone lata. Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 26.04.19, 19:34 Tylko ze ciemna triada nie musi oznaczac bandyty z nozem w zebach. Jesli jest to osobnik inteligentny, o cechach psychopatii typie kalkulatywnym, to moze sprawiac wrazenie osoby nadzwyczaj sympatycznej i czarujacej. Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 26.04.19, 20:42 > Tylko ze ciemna triada nie musi oznaczac bandyty z nozem w zebach. < „Psychopata” jest tutaj w ogóle nietrafionym określeniem. To co ja miałem na myśli to twardość, zdecydowanie, samczość, nawet do pewnego stopnia - brutalność (fizyczna czy psychiczna), ale na pewno nic z klimatów wyrywania owadom odnóży, duszenia dzieci, czy katowania spłakanej kobiety. Nie chce mi się kopać, kto to wrzucił pierwszy i prostować Lybbli czy Szopena. Laski piszą wyraźnie i nie raz że autentyczny psychopata przeraża, myślę ze mogę się wczuć w ich położenie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 27.04.19, 12:37 proteinawy napisał(a): > > Tylko ze ciemna triada nie musi oznaczac bandyty z nozem w zebach. < > > „Psychopata” jest tutaj w ogóle nietrafionym określeniem. To co ja miałem na my > śli to twardość, zdecydowanie, samczość, nawet do pewnego stopnia - brutalność > (fizyczna czy psychiczna), ale na pewno nic z klimatów wyrywania owadom odnóży, > duszenia dzieci, czy katowania spłakanej kobiety. Nie chce mi się kopać, kto t > o wrzucił pierwszy i prostować Lybbli czy Szopena. No ja też miałam na myśli dokładnie te cechy które wymieniłeś plus brak emocji i brak odpowiadania na emocje drugiej strony. I nie sądzę też by Lybla czy Szopen Frizla czy Lectera mieli na myśli używając słowa psychopata w kontekście typów męskich na które lecą czy nie lecą kobiety, więc raczej nie musisz kopać się z koniem. Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 27.04.19, 16:22 proteinawy napisał(a): > „Psychopata” jest tutaj w ogóle nietrafionym określeniem. To co ja miałem na my > śli to twardość, zdecydowanie, samczość, nawet do pewnego stopnia - brutalność > (fizyczna czy psychiczna), ale na pewno nic z klimatów wyrywania owadom odnóży, > duszenia dzieci, czy katowania spłakanej kobiety. Robert Bly to ujął jako "dzikus" (a w każdym razie tak to ujął tłumacz ;) Chyba trafniejsze i mniej dyskusyjne. Miałeś większe branie w trybie nieokiełznanego, samczego dzikusa. Właściwie trudno się dziwić. Z drugiej strony, to chyba fajnie, że masz jakieś "tryby", bo większość ludzi po prostu jest jaka jest i ciężko im coś z tym zrobić. Nie są dość refleksyjni by się unieść ponad własną chwilową tożsamość. Bo przecież tożsamość jest wyborem, którego kiedyś dokonałeś. Jako gatunek mamy unikalną zdolność do redefinicji samego siebie, tylko czasem o tym wolimy nie pamiętać :) A wolimy nie pamiętać, bo tak jest łatwiej. Przypomnij, dlaczego nie jesteś obecnie w trybie "sprawczego dzikusa" czy tam "psychopaty"? Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 27.04.19, 19:27 > Jako gatunek mamy unikalną zdolność do redefinicji samego siebie, tylko czasem o tym wolimy nie pamiętać :) A wolimy nie pamiętać, bo tak jest łatwiej. Przypomnij, dlaczego nie jesteś obecnie w trybie "sprawczego dzikusa" czy tam "psychopaty"? < Nie jestem pewien „redefinicji”, ale mamy co najmniej pare strategii, wiele naturalnych pare wszczepionych. Da sie zmienić jeden skrypt na inny, ale trwała modyfikacja, hm sam nie wiem, w najlepszym przypadku zabiera masę czasu. Co do mojej zmiany to poszło mniej więcej jak u Raskolnikowa, tylko zamiast zabicia siekiera starej baby z siostra, wtykałem kutasa w młode mokre cipki. Ale ta sama mniej więcej „głębia” przemyśleń i charakteru, ta sama motywacja (stare mity i kosciolkowa moralność mnie nie dotyczą). Po czym zorientowałem sie ze to sa w moim przypadku lenistwo, słabość i wymówki. Spotkałem łanie której sie odpaliły prawdopodobnie podobne skrypty. Żadne z nas nie chciało dziecka, ale chcieliśmy cos długodystansowego, bez opcji z 30 sekundowym odwrotem. Związek nie jest seksualnie udany, żal mi jej jak siostry żyjącej w ozieblym związku - ale posuwam cały projekt w takim tempie na jakie mnie stać. Nieprzewidziana konsekwencja było to, ze u mnie instynkt pożądania jest jakoś spleciony z instynktem polowania. A to co słyszę i tu na forum i w realu jest bliżej: czasy sie zmieniły ucywilizuj kutaska, niech pracuje dla dobra kultury, równouprawnienia i dobra ogólnego. A on, kutas jebany, wyrywa sie na polowanie, nie rozumie prostych argumentów ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 28.04.19, 07:03 proteinawy napisał(a): > A on, kutas jebany, wyrywa sie na polowanie, nie rozumie prostych argumentów ;) Może zbyt surowo go oceniasz? Być może kutas pragnie po prostu w miarę udanego życia seksualnego, a Ty to trochę nadinterpretujesz? Z punktu widzenia kutasa to wcale nie jest jakieś wygórowane i wydumane oczekiwanie. Przestrzeń seksualna jest bardzo ważna w życiu człowieka i nie należy z niej świadomie rezygnować. Mnisi buddyjscy trzymający się erotycznej ascezy (o księżach katolickich przez grzeczność nie wspomnę), przynajmniej nie mają na plecach rodziny :) Czyli stawiasz się w jeszcze trudniejszym położeniu niż oni. Myślę, że musisz mieć jakiś ważny powód, dla którego wybrałeś sobie taki los :) Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 28.04.19, 22:28 > Może zbyt surowo go oceniasz? To bylo z przymrużeniem oka ;) Swojemu kutasowi ufam i w ogole nie próbuje wziąć na poważnie czegokolwiek co czuje nie ma sensu. Np jak jestes w miarę uprzejmy to zwrócisz się do t-kobiety per „ona”, ale nie potrzebujesz ułamka sekundy żeby się zastanawiać czy chcesz jej zrobić laskę. Chyba ze robienie loda to twoja rzecz, wtedy na zdrowie. A propos: kiedys wspominałeś ze mógłbyś sie przespać z facetem, tylko oni brzydcy tacy. Dobrze kombinuje, ze trans dziewczyna mogła by liczyć na otulenie kocem twojej milosci ;) v Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 29.04.19, 07:01 proteinawy napisał(a): > Dobrze kombinuje, ze trans dziewczyna mogła by liczyć na otulenie koce > m twojej milosci ;) v Mogles delikatniej sugerowac, ze przekroczylem w swojej wypowiedzi akceptowalne granice ;P Pozostaje sie cieszyc, ze nie poczestowales mnie trans-manem ;) Zle kombinujesz i odpoczywaj w pokoju :) Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 29.04.19, 13:20 sabat3 napisał: > proteinawy napisał(a): > > Dobrze kombinuje, ze trans dziewczyna mogła by liczyć na otulenie koce > > m twojej milosci ;) v > > Mogles delikatniej sugerowac, ze przekroczylem w swojej wypowiedzi akceptowalne > granice ;P Pozostaje sie cieszyc, ze nie poczestowales mnie trans-manem ;) > Zle kombinujesz i odpoczywaj w pokoju :) nie żebym stręczyła, ale sabat to ładny chłopak i też deklaruje bi:)) Dzieci z tego nie bedzie, kasa nie ucieknie do łowczyni słabej pensyjki:)) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: eehh... 29.04.19, 19:20 sabat3 napisał: > proteinawy napisał(a): > > Dobrze kombinuje, ze trans dziewczyna mogła by liczyć na otulenie koce > > m twojej milosci ;) v > > Mogles delikatniej sugerowac, ze przekroczylem w swojej wypowiedzi akceptowalne > granice ;P Pozostaje sie cieszyc, ze nie poczestowales mnie trans-manem ;) > Zle kombinujesz i odpoczywaj w pokoju :) :) Ale to jak to jest z twoimi preferencjami, jeśli można zapytać, bi tak ale teans nie? 2 w 1 za dużo? Za egzotycznie? :) Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 28.04.19, 07:53 proteinawy napisał(a): > > Jako gatunek mamy unikalną zdolność do redefinicji samego siebie, tylko c > zasem o tym wolimy nie pamiętać :) A wolimy nie pamiętać, bo tak jest łatwiej. > Przypomnij, dlaczego nie jesteś obecnie w trybie "sprawczego dzikusa" czy tam " > psychopaty"? < > > Nie jestem pewien „redefinicji”, ale mamy co najmniej pare strategii, wiele nat > uralnych pare wszczepionych. Da sie zmienić jeden skrypt na inny, ale trwała mo > dyfikacja, hm sam nie wiem, w najlepszym przypadku zabiera masę czasu. > > Co do mojej zmiany to poszło mniej więcej jak u Raskolnikowa, tylko zamiast zab > icia siekiera starej baby z siostra, wtykałem kutasa w młode mokre cipki. Ale t > a sama mniej więcej „głębia” przemyśleń i charakteru, ta sama motywacja (stare > mity i kosciolkowa moralność mnie nie dotyczą). > > Po czym zorientowałem sie ze to sa w moim przypadku lenistwo, słabość i wymówki > . Spotkałem łanie której sie odpaliły prawdopodobnie podobne skrypty. Żadne z n > as nie chciało dziecka, ale chcieliśmy cos długodystansowego, bez opcji z 30 se > kundowym odwrotem. Związek nie jest seksualnie udany, żal mi jej jak siostry ży > jącej w ozieblym związku - ale posuwam cały projekt w takim tempie na jakie mni > e stać. > > Nieprzewidziana konsekwencja było to, ze u mnie instynkt pożądania jest jakoś s > pleciony z instynktem polowania. A to co słyszę i tu na forum i w realu jest bl > iżej: czasy sie zmieniły ucywilizuj kutaska, niech pracuje dla dobra kultury, r > ównouprawnienia i dobra ogólnego. A on, kutas jebany, wyrywa sie na polowanie, > nie rozumie prostych argumentów ;) Coś mi tu nie gra...przecież każda kobieta dąży do związku długoterminowego a łanie- młode cipki to chyba tak samo. Nie masz wrażenia że specjalnie ( mniej lub bardziej świadomie) wybrałeś na długodystansową tą z którą seksualnie Ci nie po drodze, lub zepchnąłeś ją sam w tryb..będzie chujnia? Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 28.04.19, 08:20 zawle napisała: > Coś mi tu nie gra...przecież każda kobieta dąży do związku długoterminowego a ł > anie- młode cipki to chyba tak samo. Nie masz wrażenia że specjalnie ( mniej lu > b bardziej świadomie) wybrałeś na długodystansową tą z którą seksualnie Ci nie > po drodze, lub zepchnąłeś ją sam w tryb..będzie chujnia? Z tego co pamiętam, pisał, że poprzednia dziewczyna mu dała nieźle popalić, więc logiczne, że jako kolejną wybrał wersję "soft" i pod kątem lojalności. Ale chyba przeszacował. Znam kilka takich "dziewczyn z dobrej rodziny" i wszystkie są nadambitne oraz spięte jak menedżerka w banku. Przypuszczam, że tak się odbijają na psychice ekstremalne oczekiwania od dziecka w dzieciństwie - potem zaczyna emanować taką atmosferą na otoczenie. "My jesteśmy lepsi", "oczekuję od ciebie więcej" itd. Sam nie wiem, czy bym nie wolał pojebanego emocjonalnego rollercoastera z niestabilną nimfomanką od uprawiania z zaciśniętymi w uśmiechu zębami ogrodu Lady Perfect. Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 28.04.19, 08:35 sabat3 napisał: > Z tego co pamiętam, pisał, że poprzednia dziewczyna mu dała nieźle popalić, wię > c logiczne, że jako kolejną wybrał wersję "soft" i pod kątem lojalności. Ale ch > yba przeszacował. Znam kilka takich "dziewczyn z dobrej rodziny" i wszystkie są > nadambitne oraz spięte jak menedżerka w banku. Przypuszczam, że tak się odbija > ją na psychice ekstremalne oczekiwania od dziecka w dzieciństwie - potem zaczyn > a emanować taką atmosferą na otoczenie. "My jesteśmy lepsi", "oczekuję od ciebi > e więcej" itd. > Sam nie wiem, czy bym nie wolał pojebanego emocjonalnego rollercoastera z niest > abilną nimfomanką od uprawiania z zaciśniętymi w uśmiechu zębami ogrodu Lady Pe > rfect. Jeden z moich facetów. Dziewczyna go puściła w trąbę, więc znalazł sobie na żonę dziewicę orleańska. Seks tylko w dni płodne, nigdy jej nie widział nago. To wybór. A jak się wybiera to się ponosi konsekwencje, a nie obwinia cały ród. Mnie też dawali popalić- ze strefy seksualnej nigdy nie miałam zamiaru rezygnować. Może staranniej wybierałam, trochę się zabezpieczałam, trochę bardziej pilnowałam. Ale dla mnie seks jest mega ważny bo więziotwórczy. Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 28.04.19, 11:02 > Sam nie wiem, czy bym nie wolał pojebanego emocjonalnego rollercoastera z niest > abilną nimfomanką od uprawiania z zaciśniętymi w uśmiechu zębami ogrodu Lady Pe > rfect. Dla mnie takie statyczne podejście do niczego nie prowadzi poza ocenianiem. Widziałem nimfomanki całkowicie obojętne przy podtatusiałych partnerach, jak i takie które które uchodziły za zimne aż nie trafiły na mężczyznę który je jakoś cudownie zmysłowo otwierał . To jest ujecie dynamiczne. Dla mnie sprawczość, odkrywczość , pośrednio to szukanie nieoczywistych ale pragmatycznie skutecznych przyczyn decydujących o zamykaniu /otwieraniu, tej podświadomej seksualnej atrakcyjności co do której kultura zaszczepia fałszywy skrypt. Zawle pytała o nieagresywną silę dominacji i nie jest łatwo sprecyzować i zwerbalizować. Dzikus opisuje zaledwie jedną cechę brak podporządkowania się, brak udomowienia wbicia w kierat, co powoduje że bezpośrednio wymyka sie shit testom Tu więcej o atrakcyjność meskiej w sprzężeniu zwotnym oddziaływania mainstreamowych filmów: youtu.be/k52IbJg_v0g youtu.be/NzdMrTRplLg Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 28.04.19, 11:11 urquhart napisał: > Zawle pytała o nieagresywną silę dominacji i nie jest łatwo sprecyzować i zwerb > alizować. Dzikus opisuje zaledwie jedną cechę brak podporządkowania się, brak > udomowienia wbicia w kierat, co powoduje że bezpośrednio wymyka sie shit testom Stawianie granic nie jest formę agresji. Dominacja to co innego niż nie pozwalanie na włażenie sobie na głowę. Brak podporządkowania się może być bierno- agresywny ( ble) lub współpracujący. Tłumaczyłam to niedawno mojemu lubemu. Słucham Ciebie, a nie- słucham się Ciebie. A swoją drogą....ufff....jak widzicie...wystarczy przestać być słabym i seks będzie;)) Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 28.04.19, 11:23 > nie na włażenie sobie na głowę. Brak podporządkowania się może być bierno- agre > sywny ( ble) lub współpracujący Ja stawiam że powszechna retoryka definiowana kobiecych oczekiwań jako "wspólnych obowiązków" to styl bierno-agresywny w ogólności. Podczas gdy publicznie dokonuje sie demagogicznej generalizacji o nie dająchy sobei wejśc na głowe chłopach jako : przemocowcach ekonomicznych , biernych przemocowcach itp. demotywatory.pl/4844730/Przemoc-ma-plec-Ofiarami-sa-kobiety-i-dzieci-a Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 28.04.19, 12:08 a czym dla Ciebie jako faceta są "wspólne obowiązki"? Z którymi się nie zgadzasz i których kobiety najczęściej nie wypełniają? Lub ....co w zamian za wspólne obowiązki? Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 28.04.19, 23:01 > To wybór. A jak się wybiera to się ponosi konsekwencje, a nie obwinia cały ród. < Czy ja powiedziałem choć raz ze „wszystkie baby sa takie same”? Cos mi sie wydaje ze wlasnie sama pojechałaś generalizacja. Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 28.04.19, 22:49 > Coś mi tu nie gra...przecież każda kobieta dąży do związku długoterminowego a łanie- młode cipki to chyba tak samo. Nie masz wrażenia że specjalnie ( mniej lub bardziej świadomie) wybrałeś na długodystansową tą z którą seksualnie Ci nie po drodze, lub zepchnąłeś ją sam w tryb..będzie chujnia? < Kazda? No nie wiem. A juz „kazda i przez całe to juz prawie na pewno nie. Na starość to widze tak (i Lybbla mi sie wydaje nieodległy we wnioskach): dwudziestoletnie dziewczyny w znacznym procencie były juz po etapie popierdywania przy Stachurze, przy gitarce, przy ognisku. Były na etapie hipergamii, przebierania w kutasach. Stad moje „szatanistyczne” pozerstwo nawilżyło tych kilka łań z dobrych katolickich domów. Co więcej: próbowały interesujących, nietypowych eksperymentów, takich na ktore w długich zwiazkach trzeba bardzo uważać. Na dłużej związałem sie z kimś juz bez zadnego pozerstwa, prezentując osobowość pieczonego kartofla w pełnej krasie :) Tu jest próbka wypocin przy ktorych fajnie sie spędzało czas: „Spójrz na wielki Czarci Ołtarz. Kiedyś leżała na nim Twoja matka - wiedźma. Czciła sex, wolność, zemstę i pieniądz. Zbliż się do mnie. [...] Spójrz na swoje piersi siostro. Rosną w pysku diabła. Przytul się, przytul. W sprośnej żądzy unieś mokre, głodne łono. Otwiera Cię dzika, nowa siła. [...]” Odpowiedz Link
druginudziarz Re: eehh... 29.04.19, 09:32 proteinawy napisał(a): > Kazda? No nie wiem. A juz „kazda i przez całe to juz prawie na pewno nie. > > Na starość to widze tak (i Lybbla mi sie wydaje nieodległy we wnioskach): dwudz > iestoletnie dziewczyny w znacznym procencie były juz po etapie popierdywania pr > zy Stachurze, przy gitarce, przy ognisku. Były na etapie hipergamii, przebieran > ia w kutasach. Stad moje „szatanistyczne” pozerstwo nawilżyło tych kilka łań z > dobrych katolickich domów. Co więcej: próbowały interesujących, nietypowych eks > perymentów, takich na ktore w długich zwiazkach trzeba bardzo uważać. > > Na dłużej związałem sie z kimś juz bez zadnego pozerstwa, prezentując osobowość > pieczonego kartofla w pełnej krasie :) Cze! Ależ masz głębokie rozkminy :)) A sprawa jest o tyle prosta, że z punku widzenia ewolucji seks pozaprokreacyjny jest czynnością dość niepotrzebną. Taki mis czy jeleń, ciupciają kilka dni w roku i jakoś to wszystko działa. ;) Można się zastanawiać (a jest to ulubiony temat) nad więziotwórcza rola seksu, zgadza sie, jest coś takiego, ale to działa chyba z definicji tam gdzie sie zabiega o ową wieź. A po co komu w dzisiejszych czasach jakaś wieź? Ona wymiera, jako zbędna, tak jak w języku polskim wymarły jery czy liczba potrójna. "Więziotwórcza rola seksu" brzmi mniej więcej tak jak "daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj". > Tu jest próbka wypocin przy ktorych fajnie sie spędzało czas: > „Spójrz na wielki Czarci Ołtarz. > Kiedyś leżała na nim Twoja matka > - wiedźma. > Czciła sex, wolność, zemstę i pieniądz. > Zbliż się do mnie. [...] > Spójrz na swoje piersi siostro. > Rosną w pysku diabła. > Przytul się, przytul. > W sprośnej żądzy unieś mokre, głodne łono. > Otwiera Cię dzika, nowa siła. [...]” Cóż to za satanistyczne kocopoły? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 29.04.19, 12:01 > Ależ masz głębokie rozkminy :)) A sprawa jest o tyle prosta, że z punku widzeni > a ewolucji seks pozaprokreacyjny jest czynnością dość niepotrzebną. Taki mis cz > y jeleń, ciupciają kilka dni w roku i jakoś to wszystko działa. ;) > Można się zastanawiać (a jest to ulubiony temat) nad więziotwórcza rola seksu, > zgadza sie, jest coś takiego, ale to działa chyba z definicji tam gdzie sie zab > iega o ową wieź. A po co komu w dzisiejszych czasach jakaś wieź? Ona wymiera, j > ako zbędna, tak jak w języku polskim wymarły jery czy liczba potrójna. O boszebosze, jakie straszne czasy nastały, kiedyś to ludzie dobrzy byli i wszystko miało swoje miejsce. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: eehh... 29.04.19, 12:31 aandzia43 napisała: > O boszebosze, jakie straszne czasy nastały, kiedyś to ludzie dobrzy byli i wszy > stko miało swoje miejsce. Udowodnij swoja powyższa tezę. Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 29.04.19, 13:18 druginudziarz napisał: > Udowodnij swoja powyższa tezę. To potrafi tylko nudziarz..z sarkazmu zrobić tezę:)) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: eehh... 29.04.19, 13:38 zawle napisała: > druginudziarz napisał: > > Udowodnij swoja powyższa tezę. > > To potrafi tylko nudziarz..z sarkazmu zrobić tezę:)) Ze sarkazm zrobiłem sarkazm, ale zawle nie nadanża :D Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 29.04.19, 14:18 druginudziarz napisał: > Ze sarkazm zrobiłem sarkazm, ale zawle nie nadanża :D Albo to, albo zle oceniła rozmówcę;) Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 29.04.19, 13:22 druginudziarz napisał: A sprawa jest o tyle prosta, że z punku widzeni > a ewolucji seks pozaprokreacyjny jest czynnością dość niepotrzebną. Taki mis cz > y jeleń, ciupciają kilka dni w roku i jakoś to wszystko działa. ;) > Można się zastanawiać (a jest to ulubiony temat) nad więziotwórcza rola seksu, > zgadza sie, jest coś takiego, ale to działa chyba z definicji tam gdzie sie zab > iega o ową wieź. A po co komu w dzisiejszych czasach jakaś wieź? Ona wymiera, j > ako zbędna, tak jak w języku polskim wymarły jery czy liczba potrójna. "Więziot > wórcza rola seksu" brzmi mniej więcej tak jak "daj, ać ja pobruszę, a ty poczyw > aj". Z punktu widzenia ewolucji żarcie czekolady czy picie wódy podobnie...a ludzie się lubują:)) Co do reszty...udowodnij;)) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: eehh... 29.04.19, 13:42 zawle napisała: > ięziot > > wórcza rola seksu" brzmi mniej więcej tak jak "daj, ać ja pobruszę, a ty > poczyw > > aj". > > Z punktu widzenia ewolucji żarcie czekolady czy picie wódy podobnie...a ludzie > się lubują:)) Co do reszty...udowodnij;)) Mało wiesz o ewolucji, skoro wódę i czekoladę uważasz za zbędne. Co do szukania analogii "ludzie lubują" to nie rozumiem o co ci chodzi (?) co żona proteiny "lubuje"? Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 29.04.19, 14:20 druginudziarz napisał: > Mało wiesz o ewolucji, skoro wódę i czekoladę uważasz za zbędne. jak to za zbędne? od kiedy to nagradzacze i przyjemności mają być zbędne? To życie też takie wydaje się być. > Co do szukania analogii "ludzie lubują" to nie rozumiem o co ci chodzi (?) co ż > ona proteiny "lubuje"? No już Ci proteina wyłuszczył preferencje swojej połowicy. Lub swoje zdanie o jej preferencjach. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: eehh... 29.04.19, 19:14 druginudziarz napisał: > zawle napisała: > > > ięziot > > > wórcza rola seksu" brzmi mniej więcej tak jak "daj, ać ja pobruszę, > a ty > > poczyw > > > aj". > > > > Z punktu widzenia ewolucji żarcie czekolady czy picie wódy podobnie...a l > udzie > > się lubują:)) Co do reszty...udowodnij;)) > > Mało wiesz o ewolucji, skoro wódę i czekoladę uważasz za zbędne. > Co do szukania analogii "ludzie lubują" to nie rozumiem o co ci chodzi (?) co ż > ona proteiny "lubuje"? Jedno i drugie można zastąpić, a więc zbędne czy nie? :) Zbędne... Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 29.04.19, 20:57 bgz0702 napisała: > Jedno i drugie można zastąpić, a więc zbędne czy nie? :) Zbędne... Noo..ciągle jedno zastępuję drugim;)) Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 29.04.19, 13:17 proteinawy napisał(a): > Kazda? No nie wiem. A juz „kazda i przez całe to juz prawie na pewno nie. No nie o tym ciągle tu panowie piszą? To nie są moje przemyślenia. > Na starość to widze tak (i Lybbla mi sie wydaje nieodległy we wnioskach): dwudz > iestoletnie dziewczyny w znacznym procencie były juz po etapie popierdywania pr > zy Stachurze, przy gitarce, przy ognisku. Były na etapie hipergamii, przebieran > ia w kutasach. Stad moje „szatanistyczne” pozerstwo nawilżyło tych kilka łań z > dobrych katolickich domów. Co więcej: próbowały interesujących, nietypowych eks > perymentów, takich na ktore w długich zwiazkach trzeba bardzo uważać. Nie znam się..jako niewierzącą nie zwilżają mnie diabły, zli chłopcy i całe to katolickie tałatajstwo. > Na dłużej związałem sie z kimś juz bez zadnego pozerstwa, prezentując osobowość > pieczonego kartofla w pełnej krasie :) Bardzo nisko się oceniasz. Ale skoro twierdzisz że nie zasłużyłeś na nic poza tym co masz...wierzę Ci na słowo. Rozumiem że spełniasz się w roli ojca chociaż?;)) > Tu jest próbka wypocin przy ktorych fajnie sie spędzało czas: > „Spójrz na wielki Czarci Ołtarz. > Kiedyś leżała na nim Twoja matka > - wiedźma. > Czciła sex, wolność, zemstę i pieniądz. > Zbliż się do mnie. [...] > Spójrz na swoje piersi siostro. > Rosną w pysku diabła. > Przytul się, przytul. > W sprośnej żądzy unieś mokre, głodne łono. > Otwiera Cię dzika, nowa siła. [...]” O kurwa....rzeczywiście musiałeś celować w katoliczki;) Dla mnie żenada. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 29.04.19, 13:53 > > Tu jest próbka wypocin przy ktorych fajnie sie spędzało czas: > > „Spójrz na wielki Czarci Ołtarz. > > Kiedyś leżała na nim Twoja matka > > - wiedźma. > > Czciła sex, wolność, zemstę i pieniądz. > > Zbliż się do mnie. [...] > > Spójrz na swoje piersi siostro. > > Rosną w pysku diabła. > > Przytul się, przytul. > > W sprośnej żądzy unieś mokre, głodne łono. > > Otwiera Cię dzika, nowa siła. [...]” > > O kurwa....rzeczywiście musiałeś celować w katoliczki;) Dla mnie żenada. To chyba coś dla mających fun z poniewierania się, taka perwera dla bigotów niezbędna do otworzenia się na przyjemność. Jak się kobieto nie skurwisz czy tam świętości trzymających łapę na gaciach nie zszargasz, to ci się mokro nie zrobi. Odpowiedz Link
sabat3 Re: eehh... 29.04.19, 14:16 aandzia43 napisała: > > > Tu jest próbka wypocin przy ktorych fajnie sie spędzało czas: > > > „Spójrz na wielki Czarci Ołtarz. > > > Kiedyś leżała na nim Twoja matka > > > - wiedźma. > > > Czciła sex, wolność, zemstę i pieniądz. > > > Zbliż się do mnie. [...] > > > Spójrz na swoje piersi siostro. > > > Rosną w pysku diabła. > > > Przytul się, przytul. > > > W sprośnej żądzy unieś mokre, głodne łono. > > > Otwiera Cię dzika, nowa siła. [...]” > > > > O kurwa....rzeczywiście musiałeś celować w katoliczki;) Dla mnie żenada. > > To chyba coś dla mających fun z poniewierania się, taka perwera dla bigotów nie > zbędna do otworzenia się na przyjemność. Jak się kobieto nie skurwisz czy tam ś > więtości trzymających łapę na gaciach nie zszargasz, to ci się mokro nie zrobi. To jest tekst z piosenki "Diabelski dom" nie pamietam czy 2 czy 3 czesc, ale autorem tych "satanistycznych kocopolow" jest chyba Roman Kostrzewski, wtedy lider zespolu KAT. Na marginesie - moj krajan. Pamietam, ze jak mialem 16-17 lat to zespol byl bardzo popularny wsrod metalowcow, tez lubilem ich posluchac. Jak na tamte czasy byl to wybitny black metal :) A ze forum nie zaakceptowalo - coz ;) O gustach sie nie dyskutuje. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 29.04.19, 14:30 > Pamietam, ze jak mialem 16-17 lat to zespol byl bardzo popularny wsrod metalowc > ow, tez lubilem ich posluchac. > Jak na tamte czasy byl to wybitny black metal :) > A ze forum nie zaakceptowalo - coz ;) O gustach sie nie dyskutuje. Spoko, akceptuje, o wzruszaczach z naszych młodości dyskutować nie będziemy bo to czasami niezłe kwachy :-) Dyskutujemy o tym, jak różne ludzie maja literackie saporty do spolkowania ;-) Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 29.04.19, 14:23 aandzia43 napisała: > To chyba coś dla mających fun z poniewierania się, taka perwera dla bigotów nie > zbędna do otworzenia się na przyjemność. Jak się kobieto nie skurwisz czy tam ś > więtości trzymających łapę na gaciach nie zszargasz, to ci się mokro nie zrobi. Oj tam, oj tam..zwyczajnie lubią się wysoko i zamaszyście bujać na tych huśtawkach;) Od pana boga do diabła, od pana boga do diabła. Mnie niewierzącej z racji niegrzeszenia takie przyjemności nigdy nie były dostępna..buuuu Odpowiedz Link
bgz0702 Re: eehh... 29.04.19, 19:27 proteinawy napisał(a): > > Coś mi tu nie gra...przecież każda kobieta dąży do związku długoterminowe > go a łanie- młode cipki to chyba tak samo. Nie masz wrażenia że specjalnie ( mn > iej lub bardziej świadomie) wybrałeś na długodystansową tą z którą seksualnie C > i nie po drodze, lub zepchnąłeś ją sam w tryb..będzie chujnia? < > > Kazda? No nie wiem. A juz „kazda i przez całe to juz prawie na pewno nie. > > Na starość to widze tak (i Lybbla mi sie wydaje nieodległy we wnioskach): dwudz > iestoletnie dziewczyny w znacznym procencie były juz po etapie popierdywania pr > zy Stachurze, przy gitarce, przy ognisku. Były na etapie hipergamii, przebieran > ia w kutasach. Stad moje „szatanistyczne” pozerstwo nawilżyło tych kilka łań z > dobrych katolickich domów. Co więcej: próbowały interesujących, nietypowych eks > perymentów, takich na ktore w długich zwiazkach trzeba bardzo uważać. > > Na dłużej związałem sie z kimś juz bez zadnego pozerstwa, prezentując osobowość > pieczonego kartofla w pełnej krasie :) > Źle ci w tej roli. Nie wierzę że pieczony kartofle z Ciebie, coś spowodowało że się identyfikujesz z tą rolą. Z ciekawości zapytam ale odpowiadać nie musisz- wiadomo, miałeś już dobra pracę zanim żonę spotkałes? Odpowiedz Link
urquhart Re: eehh... 28.04.19, 10:37 > Nieprzewidziana konsekwencja było to, ze u mnie instynkt pożądania jest jakoś s > pleciony z instynktem polowania. A to co słyszę i tu na forum i w realu jest bl > iżej: czasy sie zmieniły ucywilizuj kutaska, niech pracuje dla dobra kultury, r > ównouprawnienia i dobra ogólnego. A on, kutas jebany, wyrywa sie na polowanie, > nie rozumie prostych argumentów ;) A pewny jesteś że ona nie ma sobie też tego atawistycznego myśliwego? I że tryb wspólnego polowania nie wchodzi w grę? Też odczuwałem problem że stworzenie nastroju zalotów i randki , wystrzałowe dessous w długoletnim związku jest mission impossible ale co innego na rozbieranej imprezie w ciekawym towarzystwie podobnych par gdzie konkurencja w zalotach i uwodzeniu unosi się powietrzu która działa w obie strony i się udziela i utrzymuje . Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 28.04.19, 11:25 > A pewny jesteś że ona nie ma sobie też tego atawistycznego myśliwego? I że tryb > wspólnego polowania nie wchodzi w grę? > Też odczuwałem problem że stworzenie nastroju zalotów i randki Ona jak najbardziej może mieć i atawistycznego myśliwego, i co tam jeszcze do fajnego seksu potrzeba. Jeśli Proteinowy ma jakiś głęboko ukonstytuowany MiL czy innego syfa to nie będzie zainteresowany jej potencjałem tylko swoim nieszczęściem. Jeśli ma, gdybam sobie. Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 28.04.19, 23:52 > Jeśli ma, gdybam sobie. Nie szkodzi, zawsze warto takie rzeczy sprawdzić. Co jest mało satysfakcjonujące (wybacz) to tylko jeden kierunek i jeden zwrot wektora dociekań (w sensie: a może to ty proteinowy powinieneś sie na główkę leczyć). Dla mnie akurat korzystny wektor, bo jezeli Andziu masz racje to ja zyskuje przez potencjalną diagnozę/korekcję problemu. Ale ogolnie jak będziemy sie trzymać mono-rozwiązań to bedzie nas mozna wszyskich zastapic pięciolinijkowym skryptem. Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 29.04.19, 00:47 > pięciolinijkowym skryptem. Analogia z militariów: przy rozwiązywaniu problemów albo stosujesz strategie snajpera albo karabinu maszynowego z co którymś pociskiem smugowym. Snajper: jak jesteś pewna broni, amunicji, dystansu, wiatru, prędkości celu i innych parametrów strzału + jestes perfekcyjnym strzelcem, to składasz sie do tego idealnego strzału i problem rozwiązany. Karabin maszynowy - strzelasz mniej wiecej w stronę celu i weryfikujesz dwie rzeczy: czy trafiłaś i w ktora stronę trzeba skorygować. Wyjaśniam analogie na wszelki wypadek: - Strzał snajperski jest jak znalezienie jednej jedynej przyczyny problemów, leżącej w 100% po jednej stronie, ładnie opisanej w literaturze, ze wsparciem jasnej negatywnej moralnej oceny bieżącej kultury. Pif-paf i albo problem jest rozwiązany albo związek jest rozwiązany. Tanio (jeden strzał/diagnoza). Książkowo/filmowo. - Uzycie karabinu maszynowego jest przede wszystkim przyznanie sie do niekompletnej wiedzy strzelca (psycholożki) o sytuacji. Bierze tez pod uwagę dynamikę strzelca, celu, pogody, niedoskonałość amunicji (pomysłów na diagnozę i rozwiazanie). Pociski smugowe to odpowiednik metod na weryfikacje czy pomysły/diagnozy są trafne. Drogo (wiele pocisków/diagnoz) i z potencjalnie większymi stratami. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: eehh... 29.04.19, 11:58 proteinawy napisał(a): > > Jeśli ma, gdybam sobie. > > Nie szkodzi, zawsze warto takie rzeczy sprawdzić. > > Co jest mało satysfakcjonujące (wybacz) to tylko jeden kierunek i jeden zwrot w > ektora dociekań (w sensie: a może to ty proteinowy powinieneś sie na główkę lec > zyć) Dla mnie akurat korzystny wektor, bo jezeli Andziu masz racje to ja zysku > je przez potencjalną diagnozę/korekcję problemu. Nie muszę strzelać w pozostałych kierunkach bo inni zrobili to za mnie, ja oddałam strzał w stronę nie uczęszczaną w tym dialogu. Dla poddierżki razgawora, bez ambicji mania racji. Po co leczyć, sensowne mniej więcej tak jak leczenie homoseksualizmu, a żyć się z tym da bez problemu. Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 28.04.19, 23:21 > A pewny jesteś że ona nie ma sobie też tego atawistycznego myśliwego? Pewnie ma. Nie jestem facetem przed ktorym by sie odsłoniła z czymkolwiek intymnym, wiec sie nie dowiem. Na początku zwiazku próbowałem sie dowiedzieć, teraz juz poczułbym sie zażenowany. >I że tryb wspólnego polowania nie wchodzi w grę? Nie wchodzi. Intymność taka jak z siostra, w dziedzinie imponowania - ja jej wyłącznie wypłatą ona mi - matko-Polką. Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 26.04.19, 16:37 > Po przeczytaniu o dostepnosci swietnego seksu tylko w "trybie psychopaty" pomyslalem sobie to samo co Lybla napisal czyli ze to swiadczy o Twoich preferencjach i upodobaniach a nie o tym co powszechnie kreci kobiety. < „A w co pani była ubrana zanim doszło do gwałtu?” Odpowiedz Link
zawle Re: eehh... 26.04.19, 18:34 proteinawy napisał(a): > „A w co pani była ubrana zanim doszło do gwałtu?” Wczoraj rozmawiałam w mega szowinistycznym gronie o podopieczny. Dzieciak płci męskiej został zgwałcony na cmentarzu wieczorową porą. Od tego czasu.... Obecnie ma stwierdzoną schizofrenię paranoidalną, tnie się i podejmuje kolejne próby samobójcze. Skomentowałam... Pewnie chodził w krótkich spodenkach. Koleżanka dodała...do tego wieczorem. Panowie nie załapali. Czyżby szowinizm skorelowany był z innymi cechami?;)) Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 26.04.19, 20:47 > Panowie nie załapali. Czyżby szowinizm skorelowany był z innymi cechami?;)) < To by było zbyt piękne. Dobry, tłuściutki kawałek szowinizmu znajdziesz prawie wszędzie. Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 26.04.19, 21:14 > Czy jest to mozliwe, ze niezmienny punkt widzenia niektorych piszacych tu panow jest ksztaltowany przez ich upodobania i preferencje do pewnych typow kobiet, obserwacje zachowan tych kobiet i wyniki osobistych doswiadczen z nimi? innych kobiet nie widza i nie wchodza z nimi w zwiazki wiec wnioski innych facetow uwazaja za absurdalne? < Hm, ja widzę tempo ewolucji poglądów „tych panów” mniej więcej takie jak u Ciebie, Lybbli czy dajmy na to Aandzi. Zmienność poglądów to jeszcze nie cnota. Wszyscy jesteśmy wyczerpani życiem (ja na pewno) wiec wywrócenie mozolnie wzniesionej piramidy z której czerpiesz sile na następny dzień musi sie wiązać z jakimś potężnym nowym źródłem danych. Stad każdy klepie tu swoje zdrowaski ale jednak - słucha. Mam dla Ciebie i Lybbli skecz Tiernana. Dlatego wyzej wrzuciłem estetykę pustelnika-heretyka. Obaj kojarzycie mi sie z australijskim kaznodzieja (z akcentem włącznie). Urqu natomiast z afrykańskim (juz bez akcentu). Myśle nawet ze poprawnie antycypuje Twoj lekki niesmak wywołany białym komikiem używającym czarnego akcentu: youtu.be/R3UL_uCNWCo Odpowiedz Link
proteinawy Re: eehh... 26.04.19, 21:16 > preferencje do pewnych typow kobiet, obserwacje zachowan tych kobiet i wyniki osobistych doswiadczen z nimi? innych kobiet nie widza i nie wchodza z nimi w zwiazki wiec wnioski innych facetow uwazaja za absurdalne? < Nie wiem jak inni. Ja spotkałem i swoja Lilith i Polska Madonne. Nie ma mowy o typie. Odpowiedz Link
lybbla Re: eehh... 30.04.19, 17:16 proteinawy napisał(a): > Nie wiem jak inni. Ja spotkałem i swoja Lilith i Polska Madonne. Nie ma mowy o > typie. O tym do Ciebie mówimy. O Twoim podziwie dla Lilith i swoistej karze w postaci bilijnej Ewy. I Twojej przyzwoitości gdy mówisz, że przecież to nie wina Ewy. Forumowym językiem: wziąłeś osła jeźdź na ośle. Na marginesie osiol to bardzo ciekawe zwierzę jest. Reszta jest szumem. Zebedee siedź sobie na tym drzewie. To wierzba jest. Obok stoi grusza i właśnie owocuje. No worries Man. Przy okazji ciemna triade (narcyzm, psychopatia, machiavelizm) co to ją słodziak Urciu próbował przemycic do dyskursu, diabli wzięli. A to się black death metalowy ujawnili, a to szef walnąl w stół, a to że należy kobiecie powiedzieć stop gdy nie wie co mówi. Obok triady to nie stalo, a samo zjawisko, że triada pociąga, jest tyleż spektakularne co marginalne. I pouczające, jak Sabat mówi wystarczy aplikować na właściwe stanowisko. Co też niegrzeczni forumowicze czynią, bez cienia agresji czy innego syfu. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 21.04.19, 19:01 > Może miałem jakiegoś pecha, ale dla mnie feminizm jako temat rozmów nie istniej > e. Nawet ze słyszenia. Nie jest tak, że to przedmiot rozważań humanistycznych e > lit, a zwyczajni ludzie z ulicy się tym nie zajmują He he Sabat, ja częściej mam za temat rozmów shit testy robione przez kobiety od kiedy nauczyłem się je zauważać i na nie odpowiednio odpowiadać. Czego i Tobie serdecznie życzę :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 21.04.19, 19:59 urquhart napisał: > He he Sabat, ja częściej mam za temat rozmów shit testy robione przez kobiety o > d kiedy nauczyłem się je zauważać i na nie odpowiednio odpowiadać. > Czego i Tobie serdecznie życzę :) A moze jakis przyklad? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 24.04.19, 20:56 urquhart napisał: > > Może miałem jakiegoś pecha, ale dla mnie feminizm jako temat rozmów nie i > stniej > > e. Nawet ze słyszenia. Nie jest tak, że to przedmiot rozważań humanistycz > nych e > > lit, a zwyczajni ludzie z ulicy się tym nie zajmują > > He he Sabat, ja częściej mam za temat rozmów shit testy robione przez kobiety o > d kiedy nauczyłem się je zauważać i na nie odpowiednio odpowiadać. > Czego i Tobie serdecznie życzę :) Co to są shit testy i jak należy na nie odpowiednio odpowiadać? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 21.04.19, 22:04 > Czy słyszałeś jego posumowanie że feminizm to jeden zbiorczy shit test który zachodni mężczyźni oblali? < Słyszałem, on to rzucił pol zartem, ale trudno sie nie zgodzić. Rozbrajająca jest nijakość i naiwność zachodnich mezczyzn skontrastowana z asertywna męskością nowych „gości”. Mysle ze na strategicznym poziomie te panie tak nie stawiają sprawy. Ale właśnie Peterson jakos wreszcie trafił do mnie z opisem czym jest i jak działa mit. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 20.04.19, 23:19 Wzajemnie zygciu :) I niech Ci sie darzy tak w ogole, człowiek nie ma nigdy czasu powiedziec bliźniemu (a jeszcze bardziej blizniej) coś cieplejszego, dobrze że wyznaczyli specjalne okazje :) Odpowiedz Link
songo3000 Re: Wesołych Świąt 24.04.19, 17:55 Witaj Wiaro! Kopnięty w dupę przez Urq przejrzałem wątek Proteinowego z shit-testowym rozgałęzieniem. I co? i jajco czyli nihil novi, hehe. Zawleczka i Andzia cały czas zawinięte sreberkiem w swojej wersji rzeczywistości o "miłych ruchaczach" co mówią agresji feee. Tyle Wam ze swojego drańskiego życia powiem. Jak waliłem pięścią w stół opierdalając zgromadzonych w sali narad niczym Adolf w "Upadku" to połowa kobiet miała kisiel w majtkach. Skąd wiem? Bo mi to potem szeptały dochodząc. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 24.04.19, 19:52 songo3000 napisał: > Witaj Wiaro! > > Kopnięty w dupę przez Urq przejrzałem wątek Proteinowego z shit-testowym rozgał > ęzieniem. I co? i jajco czyli nihil novi, hehe. Zawleczka i Andzia cały czas za > winięte sreberkiem w swojej wersji rzeczywistości o "miłych ruchaczach" co mówi > ą agresji feee. > Tyle Wam ze swojego drańskiego życia powiem. Jak waliłem pięścią w stół opierda > lając zgromadzonych w sali narad niczym Adolf w "Upadku" to połowa kobiet miała > kisiel w majtkach. Skąd wiem? Bo mi to potem szeptały dochodząc. Oj songo....wszystko Ci się myli:)) Miły ruchacz ma być miły dla mnie. Do tego świadomość że nie ucieknie z podkulonym ogonem jest rzeczywiście zwilżająca. Byle mi nie walił pięścią w stół w domu- w robocie, na zewnątrz jak najbardziej wskazane. Nijakość, bylejakość, brak kręgosłupa i cienkość nigdy nie była pociągająca. Odpowiedz Link
obrotowy a co to takiego ? 24.04.19, 21:14 zawle napisała: - dobry seks... a co to takiego ? bosz dla mnie kazdy seks jest zawsze dobry... no, moze z ta rusznica, ze jak vino - czym dluzszy - tym lepszy. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 25.04.19, 00:17 Sabat zapodał: > Niby nie mam takich problemów natury moralno-egzystencjalnej, a w sumie to wybitnie pasuje mi seks z dziewczynami, z którymi mam duchowo blisko i po drodze, nie potrzebuję się czuć draniem i psychopatą. Niemniej - przeciwieństwie do Proteinowego i Ciebie, to ja chyba upadłem moralnie najniżej, z tą różnicą, że emocjonalnie kompletnie tego nie odczuwam. Czy ja dobrze widzę: liczba mnoga? Co do upadku moralnego najniżej spójrz na autopromocję songo poniżej: z podwładnymi i me too# mu nie straszne;) songo3000 napisał: > Tyle Wam ze swojego drańskiego życia powiem. Jak waliłem pięścią w stół opierdalając zgromadzonych w sali narad niczym Adolf w "Upadku" to połowa kobiet miała kisiel w majtkach. Skąd wiem? Bo mi to potem szeptały dochodząc. To mi przypomina sytuację kiedy nie rzekłem ani słowa i nawet nie zdążyłem walnąć pięścią w stół a poziom mojej biernej agresji był tak wielki, że efekt był ten sam. Songo połowa z jakiej liczby? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 25.04.19, 12:46 > songo3000 napisał: > > > Tyle Wam ze swojego drańskiego życia powiem. Jak waliłem pięścią w stół o > pierdalając zgromadzonych w sali narad niczym Adolf w "Upadku" to połowa kobiet > miała kisiel w majtkach. Skąd wiem? Bo mi to potem szeptały dochodząc. Dopiero doczytałam...połowa kobiet szeptała dochodząc:))) Jak ja lubię te historyjki i legendy forumowe:))) Odpowiedz Link
obrotowy a do mnie to ostatnio list nie doszedl... 26.04.19, 15:43 zawle napisała: połowa kobiet szeptała dochodząc:))) Jak ja lubię te historyjki i legendy forumowe:))) a do mnie to ostatnio wazny list nie doszedl... mimo. ze byl k... wyslany... eehh... Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 25.04.19, 22:42 Ach, ja właśnie się uśmiałam, oczywiście śmiech to zdrowie zwłaszcza po trzech tygodniach depresji. Ale zobaczylam przed chwilą memo które mnie ubawilo do łez- nauczyciela strajkującego. Strajkujacego ale podobnie jak p. Broniarz i wielu wielu wielu innych, będącego za klasyfikacją maturzystów, taka kurna natura frajera. Ale niech tam:) za fryzjerstwo się płaci:) Bardzo proszę, może kogoś też ubawi :) Pozdrawiam https://m.facebook.com/#!/pisniekoniecznie/photos/a.695565010501551/2254257257965644/?type=3&source=48&refid=28&_ft_=qid.6683928277861372655%3Amf_story_key.3464307705183521629%3Agroup_id.139800193377091%3Atop_level_post_id.323253785031730%3Acontent_owner_id_new.100000013290317%3Aoriginal_content_id.2254257311298972%3Aoriginal_content_owner_id.695562997168419%3Apage_id.695562997168419%3Asrc.22%3Aphoto_id.2254257257965644%3Astory_location.5%3Aattached_story_attachment_style.photo%3Aview_time.1556223323%3Apage_insights.%7B%22695562997168419%22%3A%7B%22page_id%22%3A695562997168419%2C%22role%22%3A1%2C%22actor_id%22%3A100000013290317%2C%22psn%22%3A%22EntGroupMallPostCreationStory%22%2C%22attached_story%22%3A%7B%22role%22%3A1%2C%22page_id%22%3A695562997168419%2C%22post_context%22%3A%7B%22story_fbid%22%3A2254257311298972%2C%22publish_time%22%3A1556187104%2C%22story_name%22%3A%22EntStatusCreationStory%22%2C%22object_fbtype%22%3A266%7D%2C%22actor_id%22%3A695562997168419%2C%22psn%22%3A%22EntStatu sCreationStory%22%2C%22sl%22%3A5%2C%22dm%22%3A%7B%22isShare%22%3A0%2C%22originalPostOwnerID%22%3A0%7D%7D%2C%22sl%22%3A5%2C%22dm%22%3A%7B%22isShare%22%3A0%2C%22originalPostOwnerID%22%3A0%7D%2C%22targets%22%3A%5B%7B%22page_id%22%3A695562997168419%2C%22actor_id%22%3A100000013290317%2C%22role%22%3A1%2C%22post_id%22%3A2254257311298972%2C%22share_id%22%3A0%7D%5D%7D%7D&__tn__=EHH-R Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 26.04.19, 09:14 > Ach, ja właśnie się uśmiałam, oczywiście śmiech to zdrowie zwłaszcza po trzech tygodniach depresji Fajnie że jesteś Bzyk :) Link nie działa ale coś czuję że czujesz się nieźle wydymana? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.04.19, 09:45 urquhart napisał: > Fajnie że jesteś Bzyk :) > Link nie działa ale coś czuję że czujesz się nieźle wydymana? Najpierw ją opluł, potem znieważył, potem wydymał, potem przypierdolił. Bzyk błaga o więcej. Spodobało jej się. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 26.04.19, 14:36 zawle napisała: > urquhart napisał: > > Fajnie że jesteś Bzyk :) > > Link nie działa ale coś czuję że czujesz się nieźle wydymana? > > Najpierw ją opluł, potem znieważył, potem wydymał, potem przypierdolił. Bzyk bł > aga o więcej. Spodobało jej się. Eeee, nie czaję, Drugi wrócił? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 28.04.19, 21:21 aandzia43 napisała: > zawle napisała: > > > urquhart napisał: > > > Fajnie że jesteś Bzyk :) > > > Link nie działa ale coś czuję że czujesz się nieźle wydymana? > > > > Najpierw ją opluł, potem znieważył, potem wydymał, potem przypierdolił. B > zyk bł > > aga o więcej. Spodobało jej się. > > Eeee, nie czaję, Drugi wrócił? Eee, gdzies wyjechałem? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.04.19, 15:24 To było tak pojebana że słów nie znajduję, nie ogarniam kurwa, ufo. Propagandy nie rozumiałam wcześniej, nie znany był mi jej wymiar. Nie spodobało mi się, ale zrobię to kolejny raz jak przyjdzie pora Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.04.19, 15:25 Nie czuje się wydymana, czuje że będę dymac przy kazdej okazji Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.04.19, 18:30 bgz0702 napisała: > Nie czuje się wydymana, czuje że będę dymac przy kazdej okazji Mam podobne odczucia. Wiesz że ma małego i chujowy z niego kochanek, ale i tak bezmiar małości Cię zaskakuje;) Z tym że ja dymam od dawna....dwa lata temu postanowiłam że jak nie ma kasy, nie ma obiadu ( oświata). Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.04.19, 20:53 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > > > Nie czuje się wydymana, czuje że będę dymac przy kazdej okazji > > > Mam podobne odczucia. Wiesz że ma małego i chujowy z niego kochanek, ale i tak > bezmiar małości Cię zaskakuje;) Z tym że ja dymam od dawna....dwa lata temu pos > tanowiłam że jak nie ma kasy, nie ma obiadu ( oświata). > > Ja się zastanawiam jak w tym pojebanym świecie żyć. Gapilam się w telewizor i kurwami sypałam. Na zmianę depresja z atakami furii. Otwierałam gały i kurwa nie mogłam uwierzyć. Tzn że oni napierdalali cały czas na wszystkich i na wszystko?? Kiedy ja się kurwa zdrzemnelam że tak byłam tępa? Nie wiem:)) ale pojebania mi nie można odmówić, musiałam posłuchać, zobaczyć, odczuć na własnej skórze żeby zrozumieć jak bardzo ja ślepa byłam i nieświadoma. Głupia jednym słowem, widzę tylko to co mnie dotyczy :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 26.04.19, 22:48 bgz0702 napisała: > Ja się zastanawiam jak w tym pojebanym świecie żyć. Gapilam się w telewizor i kurwami sypałam. Na zmianę depresja z atakami furii. Otwierałam gały i kurwa nie mogłam uwierzyć. Tzn że oni napierdalali cały czas na wszystkich i na wszystko?? Kiedy ja się kurwa zdrzemnelam że tak byłam tępa? Nie wiem:)) ale pojebania mi nie można odmówić, musiałam posłuchać, zobaczyć, odczuć na własnej skórze żeby zrozumieć jak bardzo ja ślepa byłam i nieświadoma. Głupia jednym słowem, widzę tylko to co mnie dotyczy :). -------------------------- Może nie załapałam, ale co się wydarzyło? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 27.04.19, 08:06 Nic się nie wydarzyło. Konsekwencją zajść wcześniejszych, napewno o nich słyszałeś, strajk nauczycieli:) wczoraj mialam jeszcze trudny dzień, tez konsekwencja wczesniejszych wydarzen. Taki los. Ale otworzyly mi sie oczy w trakcie tych 3 tyg. Partia rządząca jest jawnie i bezpardonowo kłamiąca, mataczaca i manipulujaca, a takie rzeczy to u Putina ponoć mają tylko miejsce :) Doswiadczam emocji obywatela który tylko na pół gwizdka wiedział co się dzieje wokół. Dziękuję bardzo za naukę:) To już kolejny rząd oczywiście, ale ten jedzie po bandzie, wielkość manipulacji, matactwa mnie porazila Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 27.04.19, 09:42 bgz0702 napisała: > a takie rzeczy to u Putina ponoć mają tylko miejsce :) A u Putina mówią, że tylko na zachodzie :D Polityka większości krajów wygląda podobnie, różnice są jedynie w formie i skali pewnych zjawisk. Ale kierunek jest ten sam, a kłamstwo i hipokryzja towarzyszą jej wszędzie, to akurat pewnik. Niezależnie od tego, na kogo się głosuje :) I druga rzecz jest pewna - prawie nigdy nie zwyciężają rozwiązania optymalne i propaństwowe, ponieważ niemal zawsze są one wbrew korzyściom najbardziej wpływowych grup nacisku - przestępczość zorganizowana, wielcy gracze biznesowi, duchowieństwo itd. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 28.04.19, 21:37 sabat3 napisał: > I druga rzecz jest pewna - prawie nigdy nie zwyciężają rozwiązania optymalne i > propaństwowe, ponieważ niemal zawsze są one wbrew korzyściom najbardziej wpływo > wych grup nacisku - przestępczość zorganizowana, wielcy gracze biznesowi, ducho > wieństwo itd. Zapomniałeś o cyklistach i masonach :) Rozwiązanie "optymalne" jest proste, likwidacja szkolnictwa publicznego (bon edukacyjny) ale pisiory przenigdy na to nie pójdą. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.04.19, 21:23 urquhart napisał: > > Ach, ja właśnie się uśmiałam, oczywiście śmiech to zdrowie zwłaszcza po t > rzech tygodniach depresji > > Fajnie że jesteś Bzyk :) > Link nie działa ale coś czuję że czujesz się nieźle wydymana? > Nie mogę już dotrzeć do tego mema. Fajnie Cię widzieć:) Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 29.04.19, 00:57 Ok, spadam, przez jakiś czas zostaje sam z dziećmi. Pozdrawiam jeszcze raz jakbyśmy sie mieli dłużej nie widzieć. Fajnie się z Wami gada (choć zdaje sobie sprawę z tego ze pisze niejasno i niesympatycznie). Powodzenia. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 29.04.19, 06:24 proteinawy napisał(a): > przez jakiś czas zostaje sam z dziećmi. Red flag. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 00:56 Spoznilam sie, eh. Akurat dzisiaj przydalo mi sie posmiac w starym towarzystwie. bo dzisiaj rozpadl sie moj nowy zwiazek wiec mi tenze watek pomogl zaamortyzowac upadek. Najbardziej podobal mi sie aandziowy "głęboko ukonstytuowany MiL czy inny syf" Proteiny ;-) Tez mam jakiegos syfa, gdyz w swiecie 'normalsow' czyli ludzi innych od nas jestem uwazana za nimfomanke, ktora przestrasza. Zaczelam sie juz zastanawiac, ze ja chyba reaguje na stres wzmozona potrzeba ruchania. W kazdym razie czlowiek 'z zewnatrz' patrzy na to, jak na obcego. Troche prywaty do Mabelle jesli zaglada: wrocilam na poczatku roku do Polski, do miejsca daleko od rodzinnego, mieszkam sama, na swoim, za swoje. Jestes dumna? :) Pozdrawiam wszystkich. Brakowalo mi tego poczucia dzielenia zainteresowania seksem. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 09:30 hello-kitty2 napisała: wrocilam na poczatku roku do Polski, d > o miejsca daleko od rodzinnego, mieszkam sama, na swoim, za swoje. Jestes dumna > ? :) Oooo...to może jakieś wspólne alko? A ty jak się w tym znajdujesz? Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 13:47 Ho ho, powrót do kraju, barwnego życia ciąg dalszy. Witamy na pokładzie:). Stateczek nowiuśki, elegancki po 15 latach modernizacji. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 09:46 Moze nie az tak znowu spoznilas, bo Proteinowy wiecznie sie dziecmi nie bedzie opiekowal, a jak zona wroci mu z wojazy, to nowe okazje do pogadania na forum urodza sie same ;p Przykro mi, ze sie nie poukladalo pod wzgledem emocjonalnym, ale tego kwiata na pol swiata, szczegolnie w Polsce. Obys na nastepny raz trafila na takiego, ktoremu nie dotrzymasz kroku :) Co do uwolnienia sie - gratuluje, rozumiem tez koszty. PS. Ciekaw jestem jak oceniasz rodakow na tle innych nacji pod katem meskosci. Jestesmy jako kraj na plus czy na minus w porownaniu z zachodem? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 10:21 Powrót Kitty 3 maja. To będzie podwójne święto w ojczyźnie i na forum:). Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 11:44 Hej Wszystkim. Zawle w twoje strony to i tak za daleko :) W Polsce wszedzie daleko, wielki kraj. Na poczatku mi bylo mega ciezko, samotnosc, tesknota, izolacja, wszystko nowe: praca, ludzie, miasto, mieszkanie, nawet zlotowki. Najgorsza tesknota za synem, poczucie winy (choc dostalam od syna 'zgode' na wyjazd, no i widujemy sie, bo regularnie go odwiedzam). Potem nieumiejetnosc gospodarzenia sie nowym buzdzetem, co ile kosztuje, gdzie sie co kupuje, poczucie nieoplacalnosci. Tyle ze mialam seks. Teraz seks postrzegam jako dobre aktywo. Trudno mi ocenic Polakow, bo sie nie przyjrzalam jeszcze tak masowo, gdyz sie zwiazalam z jednym I juz z niego wzroku nie zdejmowalam. W korpo, gdzie pracuje, mam wrazenie, ze wszyscy jacys mocno spedaleni. Mysle, ze ta robota w takich wymuskanych przestrzeniach, z kolorowymi mebelkami, mleczkami w kuchniach a to z laktoza, a to bez, z kawka lana z ekspresikow do kolorowych kubeczkow ich kastruje. Plus przewaga kobiet i latajace po open space 'kurwa', 'ja pierdole' z kobiecych ust. Dodatkowo wszyscy mlodsi, nie moj target. Facet z ktorym sie spotykalam, w moim wieku, przechodzil cos na ksztalt kryzysu wieku sredniego, bezdzietny rozwodnik. Tylko nie objawialo to sie jakimis wiekszymi zakupami zabawek, a przesadnym dbaniem o siebie. Przesadnym w moim odczuciu. Po seksie potrafil sobie isc do lazienki i dopieszczac fryzurke. Uzywal dodatkowych swiatel, zeby sie dobrze doswietlic do jakis zabiegow skornych. W wypasionej kosmetyczce ze skory (lubil ladne przedmioty, fakt) mial tez zestaw do makijazu. Tony butow, koszul, kurtek, torb. Byl czasem problem z zostaniem na noc, gdyz nie ma koszuli na jutro. Mowie ale jak to? Dwie wyprane wisza w szafie! No tak ale zadna nie pasuje do aktualnych butow, zreszta buty juz 2 dni te same noszone, toz to przeciez Panie gdzie kolejnego dnia te same do pracy, przepocone? Se mysle, no to ja mam jedne buty, jedna torbe i popierdzielam w nich do roboty cala wiosne i co? Babka w przepoconych butach z przepocona torba? Mozna? Mozna ;-) Takze Sabat mam zachwiany obraz. Zreszta Sabat gdzie mozna poznac facetow w naszym wieku? Podpowiedz, to pojde i sprawdze. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 13:28 hello-kitty2 napisała: > Zreszta Sabat gdzie mozna poznac fac > etow w naszym wieku? Podpowiedz, to pojde i sprawdze. Przez Internet. Wystawiasz swoja buzke na sieci (jest pelno portali, ja sie nie znam, ale kolezanki Ci chetnie napisza) i piszesz jakie masz oczekiwania. Opisz czego oczekujesz w twardy i konkretny sposob. Mysle, ze fajnie zadeklarowac jak wazny jest dla Ciebie seks, jakie masz oczekiwania wobec mezczyzny i czego nie tolerujesz. Licytuj wysoko i nie odpuszczaj. Ja bym tak zrobil. Poprzez znajomych i w swoim otoczeniu w ogole bym na Twoim miejscu nie szukal, wiezi spoleczne sa dlugoterminowo wazniejsze niz erotyka, poza tym mozna zostac "obsmarowanym", czego pracujac w korpo nie chcesz ;) Chron prywatnosc w pracy, a poza nia szalej. To moja rada, skoro mnie pytasz. Tak czy owak, jestes w uprzywilejowanej pozycji, nie powinno byc problemu z facetami w Polsce. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 06.05.19, 07:38 sabat3 napisał: > Przez Internet. > Wystawiasz swoja buzke na sieci (jest pelno portali, ja sie nie znam, ale kolez > anki Ci chetnie napisza) i piszesz jakie masz oczekiwania. Opisz czego oczekuje > sz w twardy i konkretny sposob. Mysle, ze fajnie zadeklarowac jak wazny jest dl > a Ciebie seks, jakie masz oczekiwania wobec mezczyzny i czego nie tolerujesz. L > icytuj wysoko i nie odpuszczaj. Ja bym tak zrobil. Dawaj Sabat!!! Życzę powodzenia. Jakby internet był pełen mega świadomych swoich potrzeb, preferencji i ograniczeń ludzi. > Poprzez znajomych i w swoim otoczeniu w ogole bym na Twoim miejscu nie szukal, > wiezi spoleczne sa dlugoterminowo wazniejsze niz erotyka, poza tym mozna zostac > "obsmarowanym", czego pracujac w korpo nie chcesz ;) Chron prywatnosc w pracy, > a poza nia szalej. To moja rada, skoro mnie pytasz. A spytała? > Tak czy owak, jestes w uprzywilejowanej pozycji, nie powinno byc problemu z fac > etami w Polsce. Taaaa:))) Ty to się widzę mega ożywiasz jak przychodzi do opisywania męskiego rynku. Niewiedza Cię tak ożywia. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 13:51 marek.zak1 napisał: > Powrót Kitty 3 maja. To będzie podwójne święto w ojczyźnie i na forum:). Niderlandzkie złamasy już sobie nie pociupciają:) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 13:00 hello-kitty2 napisała: > Spoznilam sie, eh. Akurat dzisiaj przydalo mi sie posmiac w starym towarzystwie > . bo dzisiaj rozpadl sie moj nowy zwiazek wiec mi tenze watek pomogl zaamortyzo > wac upadek. Najbardziej podobal mi sie aandziowy "głęboko ukonstytuowany MiL cz > y inny syf" Proteiny ;-) Tez mam jakiegos syfa, gdyz w swiecie 'normalsow' czyl > i ludzi innych od nas jestem uwazana za nimfomanke, ktora przestrasza. > Zaczelam sie juz zastanawiac, ze ja chyba reaguje na stres wzmozona potrzeba ruchania. Cześć Kicia, u Ciebie po staremu :) Zawsze Cię lubiłem za Twoje uczciwe spojrzenie na siebie i dystans. Ja kiedyś o tym pisałem, nie, nie w Twoim kontekście, to raczej było przy okazji i tak "ogólnie". Twoje podejrzenie wydaje mi się być słuszne, wszak na antydepresantach mających działanie przeciwlękowe jest wyraźnie napisane, że zmniejszają libido. > W kazdym razie czlowiek 'z zewnatrz' patrzy na to, jak na obcego. > Troche prywaty do Mabelle jesli zaglada: wrocilam na poczatku roku do Polski, d > o miejsca daleko od rodzinnego, mieszkam sama, na swoim, za swoje. Jestes dumna > ? :) Pozdrawiam wszystkich. Brakowalo mi tego poczucia dzielenia zainteresowani > a seksem. Uu, to jednak grube zmiany. To już tak na zawsze czy chcesz sprawdzić jak się teraz czujesz w Polsce? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 18:24 Wyjechalam, bo chcialam odmienic swoje zycie. Wyslalam CV na probe i z miejsca dostalam robote, nawet bez postawienia nogi na polskiej ziemi, az nie moglam w to uwierzyc. Powiedzialam A to trzeba bylo powiedziec B. Facet pomogl mi ogarnac rzeczywistosc na dzien dobry, zaaklimatyzowac sie. Niemniej zeby bylo uczciwie: prace, mieszkanie znalazlam sobie sama i sama wszystko sobie oplacilam. NIemniej sam dostep do seksu stanowil mega motywacje, mozliwosc utworzenia zwiazku jeszcze wieksza. Tego sie trzymalam. Kag kutas dobry, a nawet bardzo dobry ale brakowalo mi erotyki. Mam wrazenie, ze faceci owszem chca seksu ale szybko zaruchac, zalozyc gacie, wziac telefon do lapy albo pilota, tudziez spac. Kazda gadka, nawet wybranie sie razem do sex shopu to juz przekraczalo jego ludzkie mozliwosci, nawet dildo w sypialni, to ciagle podejrzenia 'czy z nia jest cos nie tak?' Czulam sie jak jakis naciagacz na seks, jak jakis uzalezniony co patrzy na kutasa zeby tylko wykorzystac. Roznica w libido ogromna. Naprawde nie myslalam ze codzienny seks to jest w ogole jakies wyzwanie. Mysle, ze moje libido niszczylo mu przyjemnosc z seksu, caly zwiazek. Planuje zostac w Polsce. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 04.05.19, 12:51 hello-kitty2 napisała: > Naprawde nie myslalam > ze codzienny seks to jest w ogole jakies wyzwanie. Mysle, ze moje libido niszc > zylo mu przyjemnosc z seksu, caly zwiazek. Efekt Coolidge’a? pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Coolidge%E2%80%99a Wyzwanie to jest codzienny seks z inną laską, ale z tą samą? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 06.05.19, 07:47 hello-kitty2 napisała: > Wyjechalam, bo chcialam odmienic swoje zycie. Wyslalam CV na probe i z miejsca > dostalam robote, nawet bez postawienia nogi na polskiej ziemi, az nie moglam w > to uwierzyc. Powiedzialam A to trzeba bylo powiedziec B. Facet pomogl mi ogarna > c rzeczywistosc na dzien dobry, zaaklimatyzowac sie. Niemniej zeby bylo uczciwi > e: prace, mieszkanie znalazlam sobie sama i sama wszystko sobie oplacilam. Dla mnie samodzielność to zgoła coś innego. To bycie w takim status-quo, w którym Ty jesteś jedynym dysponentem swojego losu. W każdej chwili możesz odejść bez ponoszenia jakiś wielkich kosztów. A ten obecny był dla Ciebie schodami- dzięki niemu zrobiłaś krok naprzód. NIem > niej sam dostep do seksu stanowil mega motywacje, mozliwosc utworzenia zwiazku > jeszcze wieksza. Coś mi się to kłóci z tym co sabat o Tobie sądzi. Że wystarczy napisać...lubię się bzykać i zaraz tabuny wysoko-erotycznych i na dodatek pomysłowych chłopów i na dodatek tych którym nadal stoi w dłuższym czasie na 40 latkę, będą do Ciebie ciągnąć. Tego sie trzymalam. Kag kutas dobry, a nawet bardzo dobry ale > brakowalo mi erotyki. Mam wrazenie, ze faceci owszem chca seksu ale szybko zaru > chac, zalozyc gacie, wziac telefon do lapy albo pilota, tudziez spac. Kazda gad > ka, nawet wybranie sie razem do sex shopu to juz przekraczalo jego ludzkie mozl > iwosci, nawet dildo w sypialni, to ciagle podejrzenia 'czy z nia jest cos nie t > ak?' Czulam sie jak jakis naciagacz na seks, jak jakis uzalezniony co patrzy na > kutasa zeby tylko wykorzystac. Roznica w libido ogromna. Naprawde nie myslalam > ze codzienny seks to jest w ogole jakies wyzwanie. Mysle, ze moje libido niszc > zylo mu przyjemnosc z seksu, caly zwiazek. > Planuje zostac w Polsce. Bo on daje Ci seks. A Ty oczekujesz dobrego seksu, relacji, erotyki, intymności. Tego nie dostaniesz gdy w necie wystawisz twarz z podpisem- lubię się bzykać. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Wesołych Świąt 06.05.19, 22:00 zawle napisała: > Dla mnie samodzielność to zgoła coś innego. To bycie w takim status-quo, w któr > ym Ty jesteś jedynym dysponentem swojego losu. W każdej chwili możesz odejść be > z ponoszenia jakiś wielkich kosztów. A ten obecny był dla Ciebie schodami- dzię > ki niemu zrobiłaś krok naprzód. Oczywiscie, ze tak. Mowilam o tym wprost na forum, ze szukam kogos, kto mi pomoze. Nawet z ta pomoca bylo mi ciezko, a co dopiero bez. > Coś mi się to kłóci z tym co sabat o Tobie sądzi. Że wystarczy napisać...lubię > się bzykać i zaraz tabuny wysoko-erotycznych i na dodatek pomysłowych chłopów i > na dodatek tych którym nadal stoi w dłuższym czasie na 40 latkę, będą do Ciebi > e ciągnąć. > Bo on daje Ci seks. A Ty oczekujesz dobrego seksu, relacji, erotyki, intymności > . Tego nie dostaniesz gdy w necie wystawisz twarz z podpisem- lubię się bzykać. Wg mnie Sabat zyje w jakiejs bajce, ze wystarczy sie zareklamowac 'lubie bzykac' i juz sie ustawia panowie tylko przebierac. Publiczne wystawianie dostepnosci seksualnej jest glupota. Zbyt szybkie odkrywanie sie w tej materii jeden na jeden tez. Przede wszystkim faceci dostepnosc seksualna kojarza z 'daje kazdemu, jest latwa'. Mialam dluga rozmowe w bylym na temat jak wazne byc nie bycie latwym/latwa. Powaznie. Sam mi deklarowal, ze mial wiele okazji do okazyjnego ruchania i nie korzystal, za co sie cenil. Oczekiwal takiej samej postawy, (wlaczajac w to przeszlosc !) od partnerki. Im bardziej zaciskalas nogi w przeszlosci, tym wyzsza otrzymujesz ocene. U normalsow jest dokladnie odwrotnie niz deklaruja panowie na forum. Z tego wzgledu kierowanie sie wprost ich opiniami w zyciu niestety moze byc szkodliwe. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 08:12 Nie pisalem, ze masz sie reklamowac, tylko sugerowalem, zebys silniej zaakcentowala swoje potrzeby. To jest zasadnicza roznica. Cos jak "mrrrau, lubie sie rznac, kociaku", a "erotyka i zycie intymne sa dla mnie istotna sfera zwiazku, oczekuje od mojego partnera podobnego punktu widzenia." Ty sie nie lasisz, Ty przedstawiasz oczekiwania. Gdybym mial dobierac forumowiczow w pary, zwiazalbym Cie z Kutuzowem. Oboje jestescie konkretni i macie precyzyjne wizje zwiazku. Trzeba wiedziec gdzie i na jakie stanowisko aplikowac ;) Odpowiedz Link
kutuzow Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 10:37 hello-kitty2 napisała: > Wg mnie Sabat zyje w jakiejs bajce, ze wystarczy sie zareklamowac 'lubie bzykac > ' i juz sie ustawia panowie tylko przebierac. Publiczne wystawianie dostepnosci > seksualnej jest glupota. Zbyt szybkie odkrywanie sie w tej materii jeden na je > den tez. Przede wszystkim faceci dostepnosc seksualna kojarza z 'daje kazdemu, > jest latwa'. Nie wiem Kitty, czy Cię interesuje moje zdanie, nie ma co ew strzępić klawiatury po próżnicy. Jak będziesz chciała ew. rozwinę temat. W skrócie. Wg mnie prawda jest po środku wersji Sabata i Twojej. Po pierwsze, nadal będę bronił tezy, że dobrze jest komunikować wprost co jest ważne. Dzięki temu odsiewasz partnerów z którymi (z czasem) zacznie coś uwierać/drażnić. Ja np. nigdy nie umawiałem się z laskami które były bardzo religijne, bo wiedziałem, że jeśli nawet na początku byłoby miło i fajnie, potem z czasem różnice byłyby zbyt duże. U Ciebie odpowiednikiem "religijności" są facecji bez pewności siebie (bo do tego sprowadza się obawa o przeszłość partnerki). Wysoka bariera wyjścia ze związku. Jak ja się nachodziłem, żeby ją zdobyć, to inny też będzie miał ciężko (więc nawet jak nie jest zachwycona tym co ma, to tak szybko mnie nie zostawi/zamieni na lepszego). Ty szukasz gościa który będzie niezły w sypialni. Będzie chciał często i pewnie jeszcze kilka innych oczekiwań by się znalazło (dobrze pewnie żeby nie był nudny, więc spontaniczność jest w cenie itp). Do tego zaś chcesz godzić ogień z wodą, bo gostek ma być "związkowy". Czyli trochę taki tygrys...ale na smyczy (monogamiczność w cenie -czyż nie?). Kontekst jest zaś taki (tego nie można pomijać), że szukasz w grupie 40+. Nie miałabyś problemu ze znalezieniem gościa, który pasowałby do jednej z tych kategorii. Znalezienie takiego który spełnia obie to już znacznie trudniejsza kwestia. Znalezienie gościa który ma 40+ jest wolny i spełnia obie kategorie jest (wg mnie) ogromnie trudne. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 15:18 kutuzow napisał: > Ty szukasz gościa który będzie niezły w sypialni. Będzie chciał często i pewnie > jeszcze kilka innych oczekiwań by się znalazło (dobrze pewnie żeby nie był nud > ny, więc spontaniczność jest w cenie itp). Do tego zaś chcesz godzić ogień z wo > dą, bo gostek ma być "związkowy". Czyli trochę taki tygrys...ale na smyczy (mon > ogamiczność w cenie -czyż nie?). Kontekst jest zaś taki (tego nie można pomijać > ), że szukasz w grupie 40+. > > Nie miałabyś problemu ze znalezieniem gościa, który pasowałby do jednej z tych > kategorii. Znalezienie takiego który spełnia obie to już znacznie trudniejsza k > westia. Znalezienie gościa który ma 40+ jest wolny i spełnia obie kategorie jes > t (wg mnie) ogromnie trudne. Zgadzam się z Tobą w 100%. Dodaj do tego wygląd, stan posiadania i inteligencję i robi się mega chujowo. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 15:35 W 1994 było dwóch takich gości, 46 lat i jest ciało i wszystko: www.youtube.com/watch?v=w_3l7H0wSXQ Odpowiedz Link
kutuzow "50 twarzy Loppego" 07.05.19, 16:38 ....a wszystkie takie same :-( dobroslaw napisał(a), Loppe napisał....jeden i ten sam styl, po co te przebieranki? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 16:35 zawle napisała: Zgadzam się z Tobą w 100%. Dodaj do tego wygląd, stan posiadania i inteligencję i robi się mega chujowo. -------------------- Zapewne macie rcję, ape rachunek prawdopodobieństwa wskazuje, że przy duzej liczbie prób, pradwopodobieństwo, że się uda nie jest wcale takie małe. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 17:46 zawle napisała: > Zgadzam się z Tobą w 100%. Dodaj do tego wygląd, stan posiadania i inteligencję > i robi się mega chujowo. Czy chujowo, to jest wylacznie kwestia oczekiwan. Ale fakt jest taki, ze babki dlugo pozostajace same (i szukajace) to najczesciej panie o oczekiwaniach wyzszych niz to, co same moga zaproponowac w zamian. Prosta weryfikacja rynkowa :) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 21:26 sabat3 napisał: > Czy chujowo, to jest wylacznie kwestia oczekiwan. Ale fakt jest taki, ze babki > dlugo pozostajace same (i szukajace) to najczesciej panie o oczekiwaniach wyzsz > ych niz to, co same moga zaproponowac w zamian. Prosta weryfikacja rynkowa :) Serio? Kicia ładna, lubi seks, samodzielna, kreatywna, wysportowana, gotowa na coś trwalszego. Co poza tym co ma do zaofiarowania poszukuje? Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 22:26 W Kitty postrzegam tajemnicę. Nie, nie chciałbym jej posiąść... Cały przebieg jej życia i pisania tutaj wskazuje że jest zarazem wspaniała, zdrowa i...zaburzona (to ostatnie to tylko przebieg życia!). Ale na czym to polega to ja nie wiem. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 22:12 zawle napisała: > Serio? Kicia ładna, lubi seks, samodzielna, kreatywna, wysportowana, gotowa na > coś trwalszego. Co poza tym co ma do zaofiarowania poszukuje? Ona nie jest "dlugo pozostajaca sama", przed chwila skonczyla zwiazek. A odnosilem sie do tego co napisalas wczesniej, jak to niby chujowo. Chujowo, ale jednak sobie dosc szybko tych chlopow znajdujecie, mimo srogiej konkurencji w postaci ladnych mlodek na rynku. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 23:01 sabat3 napisał: > Ona nie jest "dlugo pozostajaca sama", przed chwila skonczyla zwiazek. > A odnosilem sie do tego co napisalas wczesniej, jak to niby chujowo. > Chujowo, ale jednak sobie dosc szybko tych chlopow znajdujecie, mimo srogiej ko > nkurencji w postaci ladnych mlodek na rynku. A nie jest sama od wielu lat? Bo chyba nie liczysz ojca jej dzieci i romansów? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 12:44 sabat3 napisał: > A odnosilem sie do tego co napisalas wczesniej, jak to niby chujowo. > Chujowo, ale jednak sobie dosc szybko tych chlopow znajdujecie, mimo srogiej ko > nkurencji w postaci ladnych mlodek na rynku. Mam kilka naprawdę ślicznych samotnych koleżanek. Młódki....koło 30. Samodzielne, inteligentne, fajne, wykształcone. I chętne. Bez wielkich wymagań. Nie musi być bogaty, nie musi mieć studiów. Zwyczajnych facetów im potrzeba. I nic. Rynek jest straszny. Więc nie pieprz mi jak jest fajnie kobietom. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 13:32 zawle napisała: > Zwyczajnych facetów im potrzeba. I nic. Ryne > k jest straszny. Więc nie pieprz mi jak jest fajnie kobietom. To jest statystycznie niemozliwe. Krzywa dzwonowa. Po prostu to co uwazaja za zwyczajnosc, najwyrazniej nia nie jest. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 13:55 sabat3 napisał: > zawle napisała: > > > Zwyczajnych facetów im potrzeba. I nic. Ryne > > k jest straszny. Więc nie pieprz mi jak jest fajnie kobietom. > > To jest statystycznie niemozliwe. Krzywa dzwonowa. Po prostu to co uwazaja za z > wyczajnosc, najwyrazniej nia nie jest. Jeśli te 30-letnie kobiety nie mogą znaleźć chłopa do chodzenia (tzn. dokładnie ile czasu już nie mogą znaleźć? rok? bo jeśli w trakcie roku z kimś tam chodzi a resztę roku nie chodzi, to jeszcze chyba normalne), jeśli nie mogą to rzeczywiście faceci się zmienili, onanizują się tylko? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 14:20 dobroslaw napisał(a): > Jeśli te 30-letnie kobiety nie mogą znaleźć chłopa do chodzenia (tzn. dokładnie ile czasu już nie mogą znaleźć? rok? bo jeśli w trakcie roku z kimś tam chodzi a resztę roku nie chodzi, to jeszcze chyba normalne), jeśli nie mogą to rzeczy wiście faceci się zmienili, onanizują się tylko? ----------------------- Masturbatorzy, Boją się związku, dominacji kobiety, Boją się kobiet i ich wymagań. w tym, życiowych i seksualnych, Lubią wygodę, wolność, Nie chcą zobowiązań, dzieci, Boją się dominacji kobiety. Mie czują się na siłach podołać oczekiwaniom i bycia ocenianym.. itd.. Ci, którzy są chętni, zostali szybko z rynku ściągnięci. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 14:32 @Marek Nie spieszno im do związków, a kobietom jednak bardziej spieszno. I teraz taki facet myśli że w każdym czasie może sobie poderwać oraz ożenić się, bo dużo panien także w wieku słusznym jak 30. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 14:34 70 lat temu jak dziewczyna okazała łaskawość spojrzeniem czy słowem to facetowi hormony waliły do głowy. A dzisiaj? Hormony nie walą, bo nie ta to inna, nie dziś to jutro. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 14:36 Oczywiście uzależnienie od życia w virtualu kastruje facetów na dużą skalę, pozbawia realnych odruchów zalotnych.... Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 13:59 sabat3 napisał: > zawle napisała: > > > Zwyczajnych facetów im potrzeba. I nic. Ryne > > k jest straszny. Więc nie pieprz mi jak jest fajnie kobietom. > > To jest statystycznie niemozliwe. Krzywa dzwonowa. Po prostu to co uwazaja za z > wyczajnosc, najwyrazniej nia nie jest. Może jednak jest możliwe, nie wiem czy uzależnionych nie jest jednak więcej wśród mężczyzn, a zaburzonych w sposób mocno upierdliwy dla otoczenia chyba też. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 14:10 Inna ciekawostka z naszych czasów, dzisiaj rano słuchałem II programu radia i tam quiz, i takie odpowiedzi: -Ilu było gniewnych w słynnym filmie itd. Odpowiedź: siedmiu:)) -Chaos to (za każdym razem podane są odp. do wyboru). Odpowiedź: bóg grecki -Emil Zola był zwolennikiem impresjonizmu, naturalizmu itd. Odpowiedź: impresjonizmu! Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 14:20 aandzia43 napisała: > nie wiem czy uzależnionych nie jest jednak więcej wśr > ód mężczyzn, a zaburzonych w sposób mocno upierdliwy dla otoczenia chyba też. Gdyby wszyscy byli upierdliwi i uzaleznieni, to by to bylo zwyczajne. Zawle napisala, ze potrzeba im zwyczajnego faceta. Co to znaczy zwyczajny? Przecietny, najczesciej spotykany przedstawiciel danej grupy. Stawiam wiec, ze to co jest uwazane przez Zawle i jej kolezanki za zwyczajne, w praktyce nie moze wystepowac najczesciej. A poszukiwanie osobnikow wystepujacych rzadko jest juz wysokimi wymaganiami :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 14:36 sabat3 napisał: > Gdyby wszyscy byli upierdliwi i uzaleznieni, to by to bylo zwyczajne. > Zawle napisala, ze potrzeba im zwyczajnego faceta. Co to znaczy zwyczajny? Przecietny, najczesciej spotykany przedstawiciel danej grupy. > Stawiam wiec, ze to co jest uwazane przez Zawle i jej kolezanki za zwyczajne, w praktyce nie moze wystepowac najczesciej. > A poszukiwanie osobnikow wystepujacych rzadko jest juz wysokimi wymaganiami :). ------------------------------- Właśnie, operacja słowami mało konkretnymi prowadzio do konfuzji. Tak więc dla ślicznej trzydziestki z Warszawy, mającej dobrą pracę, zwyczajny to taki jak ona, z dużego miasta, wykształcony, wysportowany, a inni sa dla niej transparentni. Natomiast ci niegdyś rokujący i chętni są już w związkach, wyłapani zostali na studiach. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 14:39 Natomiast ci niegdyś rokujący i chętni są już w związkach, wyłapani zostali na studiach." Z tym że dziś te kutasy już nie dają się tak namówić na ożenek na studiach, pochodzą owszem i 4 lata, a potem patrzą w kalendarz - ja mam dopiero 24 lata... i idą dalej. Kto dziś się żeni w tym wieku, minority Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 14:51 dobroslaw napisał(a): > > Z tym że dziś te kutasy już nie dają się tak namówić na ożenek na studiach, pochodzą owszem i 4 lata, a potem patrzą w kalendarz - ja mam dopiero 24 lata... i idą dalej. Kto dziś się żeni w tym wieku, minority. -------------------- Tak to wygląda. Kilka lat temu napisałem "facet jutra - masturbator" a jutro to już dziś. Jak jeszcze taki usłyszy, że babka chce mieć dobry seks, a on ma doświadczenie z własną ręką, to ucieka w porno. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 15:01 marek.zak1 napisał: > Tak to wygląda. Kilka lat temu napisałem "facet jutra - masturbator" a jutro to > już dziś. Jak jeszcze taki usłyszy, że babka chce mieć dobry seks, a on ma doś > wiadczenie z własną ręką, to ucieka w porno. Pisałeś! Trzymasz rękę na pulsie Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 15:14 > Zawle napisala, ze potrzeba im zwyczajnego faceta. Co to znaczy zwyczajny? Przecietny, najczesciej spotykany przedstawiciel danej grupy. < Ja jej wierze. Ktos z forumowych wyjadaczy klarował, żeby unikać 30. Być moze ta opinia jest powszechna wsród wyjadaczy w ogole. Z nie-wyjadaczy część zajęta, część garbata (np obciachowo sie ubiera itd), czesc ładna ale nierzadko preferuje robienie loda niz minety. Popularna opinia wsród facetow jest taka, ze przy kobiecej 30 przecina sie kilka bardzo niekorzystnych krzywych. Ukrywane parcie na dzidziusia. Parcie na kasę (przy czym te z kasa cisną jeszcze mocniej od myszek kościelnych). Początki mizaondrii przy tych ktore jakos zawsze trafiają na łobuzów, i za ten fakt winią facetow w ogole. Wiec jak facet szuka odrobiny rozrywki to ma wybór miedzy wczesna 20 albo 40+. Młodsze sa zwyczajnie weselsze i bezproblemowe, starsze - podchodzą do seksu bez tego szpurgu na gromadzenie/rozmnażanie. Chyba tak to z grubsza leciało. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 15:19 @Proteinowy Moim zdaniem trafnie to ująłeś: 20-tki, ewentualnie 40-tki, ale nie 30-tki. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 17:56 proteinawy napisał(a): > Wiec jak facet szuka odrobiny rozrywki to ma wybór miedzy wczesna 20 albo 40+. > > Młodsze sa zwyczajnie weselsze i bezproblemowe, starsze - podchodzą do seksu be > z tego szpurgu na gromadzenie/rozmnażanie. Tyle że dla was słowo rozrywka znaczy zupełnie co innego niż dla nas. Przede wszystkim w seksie i podejściu do związku. Zobacz, Kicia brak intymności z innym człowiekiem/bezpieczeństwa zakrywa kompulsywnym seksem. Bo kobiecie nie chodzi o to, żeby jej kosztem ktoś zrobił sobie dobrze. Ale też o to, żeby jej było dobrze. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 19:19 > Tyle że dla was słowo rozrywka znaczy zupełnie co innego niż dla nas. < Zgadza się. Na szczęście wreszcie czasy mamy takie, ze po pierwsze się rozumiemy lepiej niz kiedyś (przynajmniej w zakresie zrozumienia skali różnic), po drugie nikt nie zależy od nikogo, każda/y może być kim chce. Wolność! > Bo kobiecie nie chodzi o to, żeby jej kosztem ktoś zrobił sobie dobrze. Ale też o to, żeby jej było dobrze. < Trudno sie dziwić. A jak rzeczywistość skrzeczy zawsze sie można wycofać na wcześniej okopane pozycje i nie dać się wydymac. Ale wiem tez o czym mówi Sabat, dziwne ze te koleżanki nie znalazły kogoś takiego jak on, młodsza wersja Gogola, pana Marka, Szopena czy Lybbli. Panowie są niebiedni, niebrzydcy, niegłupi. Mówią i myślą rzeczy ładne i łagodne. Nie kazdy jest bogaty ale nie ma skąpców. Nie stronią od seksu. Pominąłem kilku innych orłów, ktorych wydajesz sie nie lubić (mowia i myślą brzydkie rzeczy), ale o ktorych ja mysle, ze sprawdziliby sie. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 19:24 proteinawy napisał(a): > Ale wiem tez o czym mówi Sabat, dziwne ze te koleżanki nie znalazły kogoś takie > go jak on, młodsza wersja Gogola, pana Marka, Szopena czy Lybbli. W sensie...żonaci lub zdradzający?:)) Panowie są ni > ebiedni, niebrzydcy, niegłupi. Mówią i myślą rzeczy ładne i łagodne. Nie kazdy > jest bogaty ale nie ma skąpców. Nie stronią od seksu. Pominąłem kilku innych or > łów, ktorych wydajesz sie nie lubić (mowia i myślą brzydkie rzeczy), ale o ktor > ych ja mysle, ze sprawdziliby sie. Pewnie by się sprawdzili ( patrz wyżej). Ale ja ciągle o tych zawyżonych wymaganiach. A Ty o tym że większość jest paskudna, ale milczy i tylko dzięki temu jest we związku- dodam- w którym nie jest szczęśliwa. Odsiewam od tej grupy tych co zdradzają....Ci na pewno bywają. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 20:27 > A Ty o tym że większość jest paskudna, ale milczy i tylko dzięki temu jest we związku < Poprawka: nie jest paskudna. Jest taka jaka jest. Mam teraz łatwiej z empatia, bo mam małe dziecko. Dokładnie te same fakty (ze kazdy każdego chce użyć i zużyć w takim stopniu w jakim to jest możliwe bezkarnie) nie wywołują teraz rozgoryczenia. Tak po prostu jest. Oczywiscie nie polecam takiego myślenia Twoim młodszym koleżankom. A nuz sie te wymagania zazębia z czyjaś oferta i bedzie mozna wnukom pozniej opowiadać. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 20:45 proteinawy napisał(a): > Poprawka: nie jest paskudna. Jest taka jaka jest. Mam teraz łatwiej z empatia, > bo mam małe dziecko. Dokładnie te same fakty (ze kazdy każdego chce użyć i zuż > yć w takim stopniu w jakim to jest możliwe bezkarnie) nie wywołują teraz rozgor > yczenia. Tak po prostu jest. Jeste paskudne ....dokładnie takie myślenie. Bekarne używanie, zużywanie. Dajesz tyle ile chcesz I bierzesz tyle ile Ci dadzą. Albo obie strony są zadowolone z tej wymiany albo ktoś daje więcej niż chce ( a przecież nadal tyle ile chce) i staje się na własne życzenie ofiarą. Z całymi przyległościami. A nadal z tyłu głowy błąka mi się że to nadal świadomy wybór pomiędzy dam albo ( tu wpisać co się stanie). Wybieram DAM. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 21:13 zawle napisała: > proteinawy napisał(a): > > > Poprawka: nie jest paskudna. Jest taka jaka jest. Mam teraz łatwiej z emp > atia, > > bo mam małe dziecko. Dokładnie te same fakty (ze kazdy każdego chce użyć > i zuż > > yć w takim stopniu w jakim to jest możliwe bezkarnie) nie wywołują teraz > rozgor > > yczenia. Tak po prostu jest. > > Jeste paskudne ....dokładnie takie myślenie. Bekarne używanie, zużywanie. Dajes > z tyle ile chcesz I bierzesz tyle ile Ci dadzą. Albo obie strony są zadowolone > z tej wymiany albo ktoś daje więcej niż chce ( a przecież nadal tyle ile chce) > i staje się na własne życzenie ofiarą. Z całymi przyległościami. A nadal z tyłu > głowy błąka mi się że to nadal świadomy wybór pomiędzy dam albo ( tu wpisać co > się stanie). Wybieram DAM. > Prosto i na temat. Dajesz tyle ile chcesz, wybór należy do ciebie. "Zuzywasz" się na własne życzenie. Tego się tu nauczyłam:) zahaczylam akcję Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 22:14 > Poprawka: nie jest paskudna. Jest taka jaka jest. Mam teraz łatwiej z empatia, > bo mam małe dziecko. Dokładnie te same fakty (ze kazdy każdego chce użyć i zuż > yć w takim stopniu w jakim to jest możliwe bezkarnie) nie wywołują teraz rozgor > yczenia. Tak po prostu jest. No to jesteś paskudny jeśli tak masz. Chyba ze wyraziłeś się nieprecyzyjnie i wytłumaczyć nam ze poeta jednak znowu miał coś innego na myśli. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 01:01 > No to jesteś paskudny jeśli tak masz. Publiczny osąd jest jest jedną z popularnych form (z)używania bliźnich dla rozrywki w wieku, hm, post-balzakowskim. Nic zdrożnego, to był kiedyś ważny mechanizm z ewolucyjnego punktu widzenia. Dziś stosowany raczej dla rozrywki i masażu ego, czasem więziotwórczy (jezeli osad jest nie tylko publiczny ale i jednogłośny) > Chyba ze wyraziłeś się nieprecyzyjnie Wyraziłem sie na tyle precyzyjnie na ile mi to było potrzebne. I sie nie zawiodłem. A teraz odrobina logiki w etyce: jeżeli potrafisz zaakceptować a nawet polubić (pokochać?) partnera, widząc jego grzeszki, pokraczność, małość - to jest w tym wartość. Ale jezeli oczekujesz od bliźnich wyłącznie piękna, dobra i bezinteresowności to właśnie potwierdziłaś to co napisałem wyżej o ekonomii relacji międzyludzkich. Wracając do mojej paskudności - jest jaka jest, znam ja, trzymam na krótkiej smyczy. Czasem spuszczam ze smyczy na forum dla beki. Co wkurwia Loppego, i pewnie Ciebie i wielu innych. Co powiesz na przerwę z mojej strony? Myślisz ze suma dobra sie zwiększy jak sie zamknę? ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 06:55 Proteinowy, kazde zachowanie ma jakas biologiczna ekonomike. Stad, jak rozumiem, Twoje wnioski na temat zaleznosci miedzyludzkich. Nie sa przeciez nowe, Nietzsche nazywal altruizm egoizmem slabych. Wlasciwie to Twoje rozumowanie jest bardziej poprawne, kazde dzialanie ma jakis motor, a ten opiera sie na wewnetrznej potrzebie, spelnianie zas tej potrzeby jest dzialaniem ku wlasnej korzysci. Wasz spor opiera sie na tym, ze ludzie powszechnie przyjeli niektore z wewnetrznych potrzeb za "dobre". Stad przyjemnosc z kooperowania, sprawiania innym radosci czy tez ukojenie wynikajace z troski o innych jest uznawane za dzialanie bezinteresowne, chociaz u samej bazy nim nie jest. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 06:59 Btw - jesli przyjmiesz ujecie umyslu jako sieci neuronalnej, to moralnosc ludzkich zachowan tez staje sie bardziej oczywista - wynika ze struktury samej sieci, etapu "wytresowania". Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 08:08 Jeszcze dorzuce cos odnosnie sieci neuronalnych - mysle ze konieczne moze byc za jakis czas przejscie na fizyczne medium jesli chodzi o takie sieci. Wiem ze probuja od dawna, ale taniej wychodzi symulowac w komputerach. Jednak mozliwe, ze cos nam umyka z praw fizycznych. Dla mnie od sztucznej inteligencji bardziej przelomowa bylaby sztuczna swiadomosc. A ta wytwarza sie samoistnie przy konkretnych warunkach fizycznych (bialkowa siec neuronalna - mozg). Trzeba sprobowac odtworzyc ten proces w swiecie fizycznym. Jesli jest jakis "sens istnienia ludzkosci" to jest to wlasnie to. Stworzenie sprzezenia zwrotnego w ewolucji. Prawdopodobnie jestesmy ostatnim ogniwem przypadkowego rozwoju. To co przebudzimy, bedzie piekne i straszne. Bardzo bym tego chcial. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 16:41 > Jeszcze dorzuce cos odnosnie sieci neuronalnych - mysle ze konieczne moze byc za jakis czas przejscie na fizyczne medium jesli chodzi o takie sieci. [...] Dla mnie od sztucznej inteligencji bardziej przelomowa bylaby sztuczna swiadomosc. A ta wytwarza sie samoistnie przy konkretnych warunkach fizycznych (bialkowa siec neuronalna - mozg). < Zależy co chcesz osiągnąć. Nazwy „sieć neuronowa” a tym bardziej „sztuczna inteligencja” sa przeładowane znaczeniami, w szczególności sugestią ze gdzies tuz obok inteligencji czai sie świadomość. Wiec jezeli chcesz mieć sztuczną świadomość - to kto wie, może trzeba bedzie dodać do inteligencji jakies odpowiedniki naszych hormonów i innych wewnetrznych bodźców. Prawdę mowiac nikt nie ma pojecia jak zdefiniować świadomość, a bez tego trudno o produkcję. Z punktu widzenia przemysłu (a wiec inwestycji), świadomość jest niepożądana. Pożądana jest inteligencja. Nawet w produktach gdzie kupującemu wydaje sie ze chce u produktu świadomości (e-kurwy i e-żigolaki czy e-mięso do zmasakrowania przez sadystów) sama inteligencja, byle wysoka, wystarczy. Tam obok dziewczyny plują na moja czarną (zgniło-zieloną?) duszę, pomyśl o ile ich życia byłyby szczęśliwsze gdyby rynek dostarczał „ładnych wewnętrznie” chłopców za psie pieniądze. Albo za darmo, od rządu. Wtedy można by mieć fajnie bez tego niepokojącego pytania „czy ja sam(a) jestem wewnętrznie rownie ładny(a)?”. > Prawdopodobnie jestesmy ostatnim ogniwem przypadkowego rozwoju. To co przebudzimy, bedzie piekne i straszne. Bardzo bym tego chciał < Zobaczymy. Zanim tak sie stanie moga nas zniszczyć konflikty. Popatrz na to co sie dzieje w Stanach. Arystokracja (ludzie z doliny krzemowej, politycy i ich żurnaliści) oprócz kumulowania olbrzymich pieniędzy spychają w biedę i rozpacz całe grupy etniczne i dodatkowo rozniecają rasizm i seksizm. Technologia (w tym AI) jest używana do manipulacji opinii i wyników wyborów. Innymi słowy: nie trzeba hackowac serwerów z wynikami wyborów, jezeli da sie zhackowac opinie. W UK widze to samo, spodziewam sie zadym takich jak we Francji, wczesniej czy pozniej. Prawdopodobnie zaraz po tym jak sie brytyjski ludek zorientuje, ze brexitu nie dostanie. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 18:26 proteinawy napisał(a): > Tam obok dziewczyny plują na moja czarną (zgniło-zieloną?) duszę, pomyśl o ile > ich życia byłyby szczęśliwsze gdyby rynek dostarczał „ładnych wewnętrznie” chło > pców za psie pieniądze. Albo za darmo, od rządu. Wtedy można by mieć fajnie bez > tego niepokojącego pytania „czy ja sam(a) jestem wewnętrznie rownie ładny(a)?” O jakie ładne podsumowanie..ratlerki czy jednak emocje? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 19:57 zawle napisała: > proteinawy napisał(a): > Tam obok dziewczyny plują na moja czarną (zgniło- > zieloną?) duszę, pomyśl o ile > > ich życia byłyby szczęśliwsze gdyby rynek dostarczał „ładnych wewnętrznie > ” chło > > pców za psie pieniądze. Albo za darmo, od rządu. Wtedy można by mieć fajn > ie bez > > tego niepokojącego pytania „czy ja sam(a) jestem wewnętrznie rownie ładn > y(a)?” > > O jakie ładne podsumowanie..ratlerki czy jednak emocje? Czarno-zielone dusze - powiedział dobry poczciwy chłopak. Jebłam :-D :-D To chyba coś z tego cytowanego parę dni temu zespołu o diabłach śpiewającego. Niepokój i zadawanie sobie pytania "czy sam/a jestem wewnętrznie ładny" są niezbędne by być jako tako wewnętrznie nie paskudnym. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 18:54 proteinawy > > Nawet w produktach gdzie kupującemu wydaje sie ze chce u produktu świadomości ( > e-kurwy i e-żigolaki czy e-mięso do zmasakrowania przez sadystów) sama intelige > ncja, byle wysoka, wystarczy. > > Tam obok dziewczyny plują na moja czarną (zgniło-zieloną?) duszę, pomyśl o ile > ich życia byłyby szczęśliwsze gdyby rynek dostarczał „ładnych wewnętrznie” chło > pców za psie pieniądze. Albo za darmo, od rządu. Wtedy można by mieć fajnie bez > tego niepokojącego pytania „czy ja sam(a) jestem wewnętrznie rownie ładny(a)?” > . > Jak mnie podpinasz pod to plucie to nie mam emocji które by mnie skłoniły do plucia:) żałuję ale nie mogę być powodem przez który stajesz się znowu ofiara:) nie wiem o co ci chodzi z tym ładnym wnętrzem, poprawnością polityczną czy innym "pięknem tego swiata", które przywolujesz często i konfrontujesz ze swoją "czarna, zgnilo-zielona duszą":) jesteś jak bohater romantyczny, który czuje się wyalienowany, niezrozumiany i wciąż nawiązuje do swojej inności. A ty zwyczajnie normalny chłopak jesteś, tylko przypisujesz sobie element dramatu :) normalnie, nie radzisz sobie jak większość z nas w trudnych sytuacjach. Standard, niezależnie od koloru duszy:) Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 20:06 > Jak mnie podpinasz pod to plucie to nie mam emocji które by mnie skłoniły do plucia:) Nie podpinam, spoko. No i rozumiem emocje dziewcząt ktore nie lubią takich tekstów i takich ludzi. > nie wiem o co ci chodzi z tym ładnym wnętrzem To określenie Zawle. Z grubsza chodzi o takich chłopów ktorzy sa instynktownie dobrzy, chyba. > nie radzisz sobie jak większość z nas w trudnych sytuacjach. A tu, odpukać, nie narzekam. Sytuacja życiowa jest niestresująca. Zauważyłem ruinę zdrowia paru ludzi ze starszego pokolenia i myślę sobie, że nie ma co sie przejmować drobiazgami. Ze starszymi trzeba pogadać o tym o czym chca dopóki jest czas (polityka, wspominki). Próbuje podsadzić żoneczkę wyzej w jej karierze. Moze tez przestanie sie przejmować drobiazgami jak będzie mieć wiecej forsy. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 20:28 proteinawy napisał(a): A tu, odpukać, nie narzekam. Sytuacja życiowa jest niestresująca. Zauważyłem ruinę zdrowia paru ludzi ze starszego pokolenia i myślę sobie, że nie ma co sie przejmować drobiazgami. ------------------------ Dystans w korpo jest ważny, ale utrzymac nie jest prosto. U mnie w firmie cała masa nerwic i depresji. Mnie jest łatwiej, bo piszę i to bardzo pomaga. Poza tym dużo sportu. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 22:04 marek.zak1 napisał: > proteinawy napisał(a): > > A tu, odpukać, nie narzekam. Sytuacja życiowa jest niestresująca. Zauważyłem r > uinę zdrowia paru ludzi ze starszego pokolenia i myślę sobie, że nie ma co sie > przejmować drobiazgami. > ------------------------ > Dystans w korpo jest ważny, ale utrzymac nie jest prosto. U mnie w firmie cała > masa nerwic i depresji. Mnie jest łatwiej, bo piszę i to bardzo pomaga. Poza ty > m dużo sportu. Marek:) w mojej pracy też nerwice, depresje ale nam towarzyszy poprawność polityczna choć każdy ma czarna duszę :)) szatan. Szatan rządzi tylko ukrywa się w skórze owcy. Glupawy dostałam, tylko ona mnie ratuje jak Ciebie pisanie :)) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 22:56 bgz0702 napisała: > Marek:) w mojej pracy też nerwice, depresje ale nam towarzyszy poprawność polityczna choć każdy ma czarna duszę :)) szatan. Szatan rządzi tylko ukrywa się w skórze owcy. Glupawy dostałam, tylko ona mnie ratuje jak Ciebie pisanie :)) ---------------- Korponiebo Najpierw powoli, jak żółw ociężale, Ciężkie powieki podnoszą ospale. Patrzą na budzik, pora niestety Już się szykować. Mężczyźni, kobiety. Szybko pod prysznic, orzeźwić się trzeba, By być gotowym do korponieba. Które wymaga, ale i płaci. Spieszą tam biedni, także bogaci. I zaraz kawa. Bez niej rodacy Nie zaczynają żadnej już pracy. Śniadania jedzą też jak szaleni, Nie chcą do firmy przybyć spóźnieni. Korpo wymaga, lecz dobrze płaci, Przecież Polacy chcą być bogaci. Chcą mieć mieszkania i samochody, Ciuchy z najnowszej paryskiej mody. Chcą na wakacje jechać w tropiki, Mogą, gdy mają dobre wyniki. Wtedy też limit jest kredytowy, Karta w portfelu i problem z głowy. Jesteśmy ważni, my to elita, Nieraz dyrektor się z nami wita. Rękę podaje na przywitanie, Czasami pyta o nasze zdanie. Lecz lepiej wiedzieć, co mówić trzeba, Aby się dostać do korponieba. Bo jedno słowo zanadto szczere Może nam zniszczyć całą karierę. A gdy wieczorem wracają z pracy Upierdzieleni całkiem rodacy. Wiedzą, że wcale nie było miło, I że nie o to w życiu chodziło. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 10:07 Fajny wiersz. Kiedyś rozmawiałem z takim człowiekiem który mi powiedział że zawód wykonywany to stan umyslu. A jego stan umysłu to gornik:)) to chyba działa tak wszędzie:)) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 21:18 proteinawy napisał(a): > To określenie Zawle. Z grubsza chodzi o takich chłopów ktorzy sa instynktownie > dobrzy, chyba. Ależ to Twoje określenie. Ja napisałam "normalny". Ty zarzuciłeś że ładny, bezinteresowny i coś tam jeszcze. Ładny mi się spodobało. Ładny czyli moralny, ludzki, człowieczy. NORMALNY. Bo dla mnie normalnością jest bycie człowiekiem w sprawach ważnych. Zakładam że inni NORMALNOŚĆ widzą inaczej. Ale myślę że tak naprawdę się droczą. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 21:19 a tak swoją drogą...czy bliskość i intymność co coś ważnego dla facetów? Czy ona powoduje że stajecie się lepszymi ludźmi? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 21:59 zawle napisała: > a tak swoją drogą...czy bliskość i intymność co coś ważnego dla facetów? Czy on > a powoduje że stajecie się lepszymi ludźmi? > Ciekawe pytanie. Emocje trudny temat dla panów:) Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 22:40 > czy bliskość i intymność co coś ważnego dla facetów? Trudno powiedziec. Spycham takie myśli na dno. Bliskość pojawiała sie czasem jako nieplanowany efekt, z zaskoczenia. > Czy ona powoduje że stajecie się lepszymi ludźmi? Nie. Progres bierze sie z jasnego celu, planu, pracy, wysiłku i ciągłej korekcji. Możliwe ze bliskość daje poczucie bezpieczeństwa, szczęścia nawet. Czyli mogłaby być użyta jako motywacja do pracy. Gdyby nie była tak ulotna. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 15:53 proteinawy napisał(a): > Trudno powiedziec. Spycham takie myśli na dno. czemu? To pytanie nie dla mnie, tylko dla Ciebie > Nie. Progres bierze sie z jasnego celu, planu, pracy, wysiłku i ciągłej korekcj > i. Możliwe ze bliskość daje poczucie bezpieczeństwa, szczęścia nawet. Czyli mog > łaby być użyta jako motywacja do pracy. Gdyby nie była tak ulotna. Nie jest. No chyba że siedzi w ciemnym, zapomnianym dnie. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 03:00 zawle napisała: > a tak swoją drogą...czy bliskość i intymność co coś ważnego dla facetów? Nie moge wypowiadac sie za innych ale dla mnie bliskosc i intymnosc sa bardzo wazne. Czy ona powoduje że stajecie się lepszymi ludźmi? > Tu raczej sadze, ze cenienie bliskosci i intymnosci nie ma wplywu na "stawanie sie lepszym czlowiekiem". Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 21:54 > NORMALNOŚĆ Sabat starał sie klarować, ze „normalność” jest gdzies niedaleko „średniej statystycznej”, wtedy mi sie nasunęła "ładność". Tak sobie mysle teraz (w tle różowa sowa-pozytywka usypia córę), ze co na Ci po tej ładności bede posikiwał, skoro sam za około godzinę zasiądę do klawiatury. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 21:56 proteinawy napisał(a): > > Jak mnie podpinasz pod to plucie to nie mam emocji które by mnie skłoniły > do plucia:) > > Nie podpinam, spoko. No i rozumiem emocje dziewcząt ktore nie lubią takich teks > tów i takich ludzi. Jakich ludzi nie lubią dziewczęta które rozumiesz? :) > > nie wiem o co ci chodzi z tym ładnym wnętrzem > > To określenie Zawle. Z grubsza chodzi o takich chłopów ktorzy sa instynktownie > dobrzy, chyba. Wiem co zawle pisała:) o Ciebie mi chodziło bo często konfrontujesz poprawność, dobro, normy ze swoją "czarna dusza" jak ją nazywasz:) > > nie radzisz sobie jak większość z nas w trudnych sytuacjach. > > A tu, odpukać, nie narzekam. Sytuacja życiowa jest niestresująca. Zauważyłem ru > inę zdrowia paru ludzi ze starszego pokolenia i myślę sobie, że nie ma co sie p > rzejmować drobiazgami. Ze starszymi trzeba pogadać o tym o czym chca dopóki jes > t czas (polityka, wspominki). > > Próbuje podsadzić żoneczkę wyzej w jej karierze. Moze tez przestanie sie przejm > ować drobiazgami jak będzie mieć wiecej forsy. Trzymam kciuki Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 22:17 > Jakich ludzi nie lubią dziewczęta które rozumiesz? :) Brzydkich :) > często konfrontujesz poprawność, dobro, normy ze swoją "czarna dusza" jak ją nazywasz:) < „Czarna dusza” to autoironia. W temacie dobra i poprawności trafiłem na kilkoro takich co ładnie mowia (zwłaszcza w temacie oczekiwan wobec bliźnich) ale brzydko robią (zwłaszcza w grupie) i vice versa. Logika podpowiada, ze byc moze reguły nie ma, ale wiesz jak jest, własnego doświadczenia sie nie ignoruje. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 22:26 proteinawy napisał(a): W temacie dobra i poprawności trafiłem na kilkor > o takich co ładnie mowia (zwłaszcza w temacie oczekiwan wobec bliźnich) ale brz > ydko robią (zwłaszcza w grupie) i vice versa. Logika podpowiada, ze byc moze re > guły nie ma, ale wiesz jak jest, własnego doświadczenia sie nie ignoruje. Brzydkie to jest puszczanie bąków w towarzystwie i rozglądanie się z wyrazem obrzydzenia na twarzy...tak więc konkrety proteinowy. Do mety. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 22:53 > tak więc konkrety proteinowy Moment kiedy zostałem na lodzie = moment oświecenia. Teraz mi sie to wydaje komiczne, wtedy - rozpacz. Wszyscy miodo-uści kiwali ze zrozumieniem głowami i rozkładali ręce, a kumpel-lewak-szyderca podzielił sie podłoga pod stołem. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 10:13 proteinawy napisał(a): > > tak więc konkrety proteinowy > > Moment kiedy zostałem na lodzie = moment oświecenia. Teraz mi sie to wydaje kom > iczne, wtedy - rozpacz. Wszyscy miodo-uści kiwali ze zrozumieniem głowami i roz > kładali ręce, a kumpel-lewak-szyderca podzielił sie podłoga pod stołem. No to widzisz. Masz przynajmniej jednego kumpla! :) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 10:23 bgz0702 napisała: > proteinawy napisał(a): > > > > tak więc konkrety proteinowy > > > > Moment kiedy zostałem na lodzie = moment oświecenia. Teraz mi sie to wyda > je kom > > iczne, wtedy - rozpacz. Wszyscy miodo-uści kiwali ze zrozumieniem głowami > i roz > > kładali ręce, a kumpel-lewak-szyderca podzielił sie podłoga pod stołem. > > No to widzisz. Masz przynajmniej jednego kumpla! :) Ale rozumiem że masz pod górkę czasami i Cię to słabi, jakby co. Tyle że chyba dużo narzekasz, albo masz solidny kryzys od lat albo przywykles do roli "kartofla", a kartoflem nie jesteś. Taki obraz jest niespójny Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 10:33 > > > Moment kiedy zostałem na lodzie = moment oświecenia. Teraz mi sie t > o wyda > > je kom > > > iczne, wtedy - rozpacz. Wszyscy miodo-uści kiwali ze zrozumieniem g > łowami > > i roz > > > kładali ręce, a kumpel-lewak-szyderca podzielił sie podłoga pod sto > łem. > > > > No to widzisz. Masz przynajmniej jednego kumpla! :) > > Ale rozumiem że masz pod górkę czasami i Cię to słabi, jakby co. Tyle że chyba > dużo narzekasz, albo masz solidny kryzys od lat albo przywykles do roli "kartof > la", a kartoflem nie jesteś. Taki obraz jest niespójny Albo "matki Tereski widzą nieoszlifowany diament" :))) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 13:02 bgz0702 napisała: > matki Tereski widzą nieoszlifowany diament" :))) Wat. Przeciez oszlifowany i pozadany. Forse przynosi, glosno nie medzi, dziecimi sie opiekuje, o seks dupy nie zawraca :) Ktora by takiego nie chciala? :) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 15:55 sabat3 napisał: > Przeciez oszlifowany i pozadany. Forse przynosi, glosno nie medzi, dziecimi sie > opiekuje, o seks dupy nie zawraca :) Ktora by takiego nie chciala? :) Ja? nie dogadalibyśmy się, bo bym o seks dupę zawracała. Poza tym lubię gdy facet głośno mędzi- to daje przestrzeń do słuchania, mówienia i zmian ( czasami radykalnych - trudno ) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 10:24 zawle napisała: > sabat3 napisał: > > Przeciez oszlifowany i pozadany. Forse przynosi, glosno nie medzi, dzieci > mi sie > > opiekuje, o seks dupy nie zawraca :) Ktora by takiego nie chciala? :) > > Ja? nie dogadalibyśmy się, bo bym o seks dupę zawracała. Poza tym lubię gdy fac > et głośno mędzi- to daje przestrzeń do słuchania, mówienia i zmian ( czasami ra > dykalnych - trudno ) "Lubię gdy mężczyni dają mi pretekst by się z nimi rozstać" xD Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 11:52 druginudziarz napisał: > "Lubię gdy mężczyni dają mi pretekst by się z nimi rozstać" xD Nigdy długość związku nie była dla mnie wartością. To zostawiam innym. Jakość zawsze była. I albo się tą jakość razem tworzy, albo się męczy, albo się rozchodzi. Każdy ma swoją ulubioną bajkę. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 22:12 zawle napisała: > druginudziarz napisał: > > "Lubię gdy mężczyni dają mi pretekst by się z nimi rozstać" xD > > Nigdy długość związku nie była dla mnie wartością. To zostawiam innym. Jakość z > awsze była. I albo się tą jakość razem tworzy, albo się męczy, albo się rozchod > zi. Każdy ma swoją ulubioną bajkę. To bardzo egoistyczne podejście, nie uwzględnia potrzeb partnera, ale chapał go pies, nie uwzględnia też potrzeb dzieci. Chyba, że mówimy o związku z założenia bezdzietnym. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 10:07 druginudziarz napisał: > To bardzo egoistyczne podejście, nie uwzględnia potrzeb partnera, ale chapał go > pies, nie uwzględnia też potrzeb dzieci. Chyba, że mówimy o związku z założeni > a bezdzietnym. Mówimy i związku kżdym innym po rozwodzie. Tego mnie nauczyło małżeństwo. Dzieci powiadasz...jest taki poziom chujozy, której swoim dzieciom nie stawiałabym za przykład. A ja piszę o gradacji ważności- nie długość a jakość. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 12:12 druginudziarz napisał: > "Lubię gdy mężczyni dają mi pretekst by się z nimi rozstać" xD Na studiach byłem świadkiem następującego zdarzenia: Pojechaliśmy z kolegą i jego dziewczyną na miejski wypad. Ona sobie uroiła jakieś dziwaczne miejsce, żeby koniecznie tam jechać. Nie pamiętam już co to było, ale przyjmijmy, że jakiś bar, lokal, kawiarnia - nie pamiętam, coś w tym stylu. Niemniej - już po drodze zaczęła się kłócić na maksa ze swoim chłopakiem, a ponieważ byłem świadkiem tej awantury, to ręczę, że to ona zaczęła i była to kłótnia o przysłowiową pietruszkę. Tuż przed dojazdem zaczęła mocno eskalować emocje. Ostatecznie stanęło na tym, że jak dojechaliśmy, to dziewczyna oznajmiła chłopakowi, że jest gnojem, ona to wszystko pierdoli, ma go w dupie i się do niego nie odzywa, a gość może nawet do niej nie dzwonić, bo ona i tak nie będzie odbierać. Po czym panna wylazła i teatralnie pierdolnęła drzwiami auta, udając się w bliżej nieznanym kierunku "na miasto". Chłopak się mocno przejął tą kłótnią, próbował do niej dzwonić, ale zgodnie z deklaracją dziewczyna nie odbierała. Trudno - atmosfera była marna, ale postanowiliśmy kontynuować "clubbing" na smutno. Włóczyliśmy się tu i tam... I nas zamurowało. Zrządzeniem losu znaleźliśmy naszą "awanturnicę" po jakichś 45 minutach na dyskotece oddalonej od miejsca gdzie kazała nam przyjechać o 300-400 metrów. Bawiła się rozanielona, z drinkiem w ręku, śmiejąc się i bawiąc w najlepsze. Śladu wkurwu na jej twarzy, widziałem ją zanim nas zauważyła. Tzn. ściślej biorąc - wkurwiła się, że ją znaleźliśmy. Po niedługim czasie udało się połączyć ze sobą informacje - laska umówiła się ze swoim towarzystwem, ale nie chciała pokazywać tam swojego "chłopaka". Wiem, że na tej jej imprezie był facet, który jej się podobał, ale nie do końca odwzajemniał sympatię, może liczyła na coś więcej, a obecny "chłopak" mógłby w tym tylko przeszkadzać. Wyszło na to, że wykorzystała "podwózkę", a potem umyślnie wyeskalowała awanturę, żeby samemu pójść na imprezę :D Z czasem zacząłem dostrzegać więcej takich zachowań u kobiet, teraz myślę, że to norma. Kobiety są świetnymi graczami społecznymi, wiele z nich traktuje ludzi jak piony na szachownicy. Problem w tym, że są całkiem odcięte od swojego prawdziwego oblicza społeczną maską. Na zewnątrz - słodka idiotka, w środku - chłodny Kasparow ludzkich szachów. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 13:04 sabat3 napisał: Z czasem zacząłem dostrzegać więcej takich zachowań u kobiet, teraz myślę, że to norma. Kobiety są świetnymi graczami społecznymi, wiele z nich traktuje ludzi jak piony na szachownicy. Problem w tym, że są całkiem odcięte od swojego prawdziwego oblicza społeczną maską. Na zewnątrz - słodka idiotka, w środku - chłodny Kasparow ludzkich szachów. ------------- Nie przejmujcie się jelenie, Że jesteście tylko w cenie, Jeśli nie ma tu lepszego, Nie zmienicie świata tego. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 13:10 sabat3 napisał: > Z czasem zacząłem dostrzegać więcej takich zachowań u kobiet, teraz myślę, że t > o norma. Kobiety są świetnymi graczami społecznymi, wiele z nich traktuje ludzi > jak piony na szachownicy. Problem w tym, że są całkiem odcięte od swojego praw > dziwego oblicza społeczną maską. Na zewnątrz - słodka idiotka, w środku - chłod > ny Kasparow ludzkich szachów. Rozczaruję Cię. Taką księżniczkę mam w domu. Każdy poprzedni związek kończył w sposób dość przebiegły. Stawał się tak "nie do zniesienia" że kobiety dla wstrząśnięcia zrywały z nim. Jemu było w to graj. Zazwyczaj za rogiem, lekko oswojona czekała następczyni:)) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 13:27 zawle napisała: > sabat3 napisał: > > Z czasem zacząłem dostrzegać więcej takich zachowań u kobiet, teraz myślę > , że t > > o norma. Kobiety są świetnymi graczami społecznymi, wiele z nich traktuje > ludzi > > jak piony na szachownicy. Problem w tym, że są całkiem odcięte od swojeg > o praw > > dziwego oblicza społeczną maską. Na zewnątrz - słodka idiotka, w środku - > chłod > > ny Kasparow ludzkich szachów. > > Rozczaruję Cię. Taką księżniczkę mam w domu. Każdy poprzedni związek kończył w > sposób dość przebiegły. Stawał się tak "nie do zniesienia" że kobiety dla wstrz > ąśnięcia zrywały z nim. Jemu było w to graj. Zazwyczaj za rogiem, lekko oswojon > a czekała następczyni:)) Buhaha, ja też Sabata rozczaruje, znałam i zaznałam kilku takich spryciarzy o których pisze Zawle :-D Cwańsi od tej tępawej laski z dyskoteki, bardziej jadowici i czyniący więcej szkód. Wyższy lewel. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 13:36 zawle napisała: > Rozczaruję Cię. Taką księżniczkę mam w domu. Każdy poprzedni związek kończył w > sposób dość przebiegły. Stawał się tak "nie do zniesienia" że kobiety dla wstrz > ąśnięcia zrywały z nim. Jemu było w to graj. Zazwyczaj za rogiem, lekko oswojon > a czekała następczyni:)) Kazdy poprzedni? Czyli nie jest juz z mama Twojej wnuczki (nie pokrecilem?), albo te przebieglosci mialy miejsce w wieku gimnazjalnym? ;) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 15:04 sabat3 napisał: > Kazdy poprzedni? Czyli nie jest juz z mama Twojej wnuczki (nie pokrecilem?), al > bo te przebieglosci mialy miejsce w wieku gimnazjalnym? ;) Mój syn mieszka w innej miejscowości. Dość szybko się usamodzielnił, uciekając od matki;)) Mówię o moim obecnym miłościwie mi panującym od 5 lat obecnym. Nie podkręciłeś. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 13:38 sabat3 napisał: > Wyszło na to, że wykorzystała "podwózkę", a potem umyślnie wyeskalowała awantur > ę, żeby samemu pójść na imprezę :D > > Z czasem zacząłem dostrzegać więcej takich zachowań u kobiet, teraz myślę, że t > o norma. Kobiety są świetnymi graczami społecznymi, wiele z nich traktuje ludzi > jak piony na szachownicy. Problem w tym, że są całkiem odcięte od swojego praw > dziwego oblicza społeczną maską. Na zewnątrz - słodka idiotka, w środku - chłod > ny Kasparow ludzkich szachów. Trzeba iść za radą andzi - unikać wariyatów ;) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 15:59 proteinawy napisał(a): > Moment kiedy zostałem na lodzie = moment oświecenia. Teraz mi sie to wydaje kom > iczne, wtedy - rozpacz. Wszyscy miodo-uści kiwali ze zrozumieniem głowami i roz > kładali ręce, a kumpel-lewak-szyderca podzielił sie podłoga pod stołem. A gdzie wcześniejsze lekcje? Z dzieciństwa, podstawówki, liceum? Nie każdy złotousty mówi prawdę. Jednak każdemu deklarującemu że za wzór niedościgły bierze pojebów warto wierzyć. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 19:49 > Jednak każdemu deklarującemu że za wzór niedościgły bierze pojebów warto wierzyć. < Zawiesił mi sie gramatyczny interpreter przy tym zdaniu, przeformułujesz? W każdym razie nie postuluje ze skoro prawie kazdy hipokryta sprzedaje ładnosc, to trzeba inwestować w brzydkosc. Trzeba grzecznie do autopromocji kiwać glowa, obserwować zachowania osoby: stosunek do słabszych czy podwładnych, zachowania w chwilach bezkarności, stosunek do ludzi ktorzy moga jej skoczyć. No i to co mowi Sabat: unikać słabych. Zwłaszcza inligentnych, wygadanych słabych. Red flag. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 21:42 proteinawy napisał(a): > Zawiesił mi sie gramatyczny interpreter przy tym zdaniu, przeformułujesz? > > W każdym razie nie postuluje ze skoro prawie kazdy hipokryta sprzedaje ładnosc, > to trzeba inwestować w brzydkosc. Trzeba grzecznie do autopromocji kiwać glowa > , obserwować zachowania osoby: stosunek do słabszych czy podwładnych, zachowani > a w chwilach bezkarności, stosunek do ludzi ktorzy moga jej skoczyć. > > No i to co mowi Sabat: unikać słabych. Zwłaszcza inligentnych, wygadanych słaby > ch. Red flag. Siedzę w domu i zastanawiam się co Ty NAPRAWDE usiłujesz powiedzieć. Kluczysz, modyfikujesz wąteczki, coś tam pierdolisz. Ok...załóżmy że to Ty nie rozumiesz. To prosto. Gdy kolo zachwyca się kolegą, który jest taki dzielniak że uciekł za granicę, żeby nie finansować własnych dzieci, to sam jest potencjalnym zjebem. Gdy gość promuje chodzenie na boki, żeby nie sprawiać żonie przykrości, to sam jest potencjalnym zjebem. Zachwyca, gloryfikuje, zazdrości zła. Ty na wadze kładziesz hipokrytów którzy mają gęby pełne piękna. Nooo...do tego możesz przykleić patriotyzm, katolicyzm, prawdziwomęskość, prawdziwokobiecość i masz potrawę o której piszesz. Chcesz zdyskredytować jako niewiarygodne osoby które to zło widzą i nie chcą koło niego siedzieć? Bo mam podejrzenie że w tym kierunku dążysz. Dodam- nie uważam Ciebie za za złego faceta. Nie ta liga. Ale zło podziwiasz. Mimo że żyjesz przykładnie aczkolwiek nieszczęśliwie i w niezgodzie z samym sobą. To może jednak jakiś konkret zamiast historyjek z zamierzchłej przeszłości o długo-włosych kolegach? Tak, jestem sukowata. Nigdy nie kreowałam się na miłą osobę. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 23:08 > coś tam pierdolisz Zawle, nie unoś sie. Zdanie ktore wyklepałas a o ktore sie dopytalem nie miało sensu z gramatycznego punktu widzenia. Pewnie pomyłka przy klepaniu. Przeciez nie będziemy rozmawiać w stylu ja: „pomyliłaś sie mozesz sie poprawić, żebym wiedział o czym mowisz” na co ty „pies ci jebal matkę faszystowska”. > Ok...załóżmy że to Ty nie rozumiesz. No załóżmy. > Gdy kolo zachwyca się kolegą, który jest taki dzielniak że uciekł za granicę, żeby nie finansować własnych dzieci, to sam jest potencjalnym zjebem. Gdy gość promuje chodzenie na boki, żeby nie sprawiać żonie przykrości, to sam jest potencjalnym zjebem. < A to do czego? Sugerujesz ze tak robię, chce robić albo poklepuje tych panów po plecach? Toz to dokładnie 180 stopni odwrotnie do tego co robię i mowie. > Chcesz zdyskredytować jako niewiarygodne osoby które to zło widzą i nie chcą koło niego siedzieć? < A skąd, Mabelle np wydaje sie nie owijać w bawelne, dawać to czego sama oczekuje w tym co mowi. Czyli jest spójna w tym co mowi. > Ty na wadze kładziesz hipokrytów którzy mają gęby pełne piękna. Nooo...do tego możesz przykleić patriotyzm, katolicyzm, prawdziwomęskość, prawdziwokobiecość i masz potrawę o której piszesz. < Dla mnie hipokryta pierwszego poziomu to ten bez -izmów o ktorych piszesz. Działacz to zazwyczaj menda drugiego poziomu. Nie kazdy działacz, tylko ci ktorzy mowia „X jest ok o ile nasi to robią”. Gdzie X to jakas forma nienawiści. > Ale zło podziwiasz. Projektujesz albo cos, bo ide dokładnie w przeciwnym kierunku od jakiegoś czasu. > Tak, jestem sukowata. Nigdy nie kreowałam się na miłą osobę. < Taka masz urodę, mi to nie przeszkadza, używaj sobie ile Ci trzeba. Mi to jest nawet na reke, rok temu mnie wkurwiałaś a w tej chwili nie mogę sie nadziwić - dlaczego? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 01:03 proteinawy napisał(a): > A skąd, Mabelle np wydaje sie nie owijać w bawelne, dawać to czego sama oczekuj > e w tym co mowi. Czyli jest spójna w tym co mowi. Dziekuje Proteinowy za dobre slowo, z serca dziekuje. Naprawde to nie jest tak pieknie, bo jestem neurotyczka (zyciowa drame mam na wlasne zyczenie ). Wiec mimo ze naprawde swietnie wychodza mi relacje przyjacielskie, kolezenskie, to o zwiazkach partnerskich lepiej zebym sie w ogole nie wypowiadala, bo to pole klesk wszelakich. Czasem trafiam na audycje roznej masci psychologow, czasem redpillowcow albo katolickich ksiezy. Slucham uwaznie, sporo czytam, potem sobie te wiedze porownuje z otaczajacym mnie światem. No i jest... i smieszno, i straszno. Z niewieloma osobami mozna o tym pogadać, wiekszosc i tak woli zyc w swoim matrixie. Mysle ze ludzie dlatego tak chetnie wierza w klamstwo, bo prawdy w ogole nie byliby w stanie przyjac. Troche chaotycznie napisalam, ale tak mi to przyszlo do glowy. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 11:45 proteinawy napisał(a): > Zawle, nie unoś sie. Zdanie ktore wyklepałas a o ktore sie dopytalem nie miało > sensu z gramatycznego punktu widzenia. Pewnie pomyłka przy klepaniu. Przeciez > nie będziemy rozmawiać w stylu ja: „pomyliłaś sie mozesz sie poprawić, żebym wi > edział o czym mowisz” na co ty „pies ci jebal matkę faszystowska”. Nie chodzi o gramatyczną formę zdania, ale o nietrzymanie się/rozmywanie wątku. Ale ok...trudno trzymać nerwy na wodzy po obejrzeniu „Tylko nie mów nikomu” Tomasza Sekielskiego. Może i mi się zlepiły emocje. Nie Ty byłeś adresatem mojego wkurwu. > A to do czego? Sugerujesz ze tak robię, chce robić albo poklepuje tych panów po > plecach? Toz to dokładnie 180 stopni odwrotnie do tego co robię i mowie. No o tym mówię....że nie wiadomo czego nie rozumiesz. To był przykład. Przykład na to, że czasami wystarczy posłuchać tego co ktoś mówi o sytuacjach jego niedotyczących i wiadomo z kim ma się doczynienia. Bo o sobie deklaratywnie mówić dobrze jest prosto i kłamliwie. > A skąd, Mabelle np wydaje sie nie owijać w bawelne, dawać to czego sama oczekuj > e w tym co mowi. Czyli jest spójna w tym co mowi. Czyli nie mabelle. To o kim konkretnie tak myślisz? Żeby było się do czego odnieść. Konkretnie. > Dla mnie hipokryta pierwszego poziomu to ten bez -izmów o ktorych piszesz. Dzia > łacz to zazwyczaj menda drugiego poziomu. Nie kazdy działacz, tylko ci ktorzy m > owia „X jest ok o ile nasi to robią”. Gdzie X to jakas forma nienawiści. A menda pierwszego poziomu? > Projektujesz albo cos, bo ide dokładnie w przeciwnym kierunku od jakiegoś czasu No błagam Cię proteinowy....idziesz bez smaku. Jakbyś był na diecie. Dieta może smakować, może być postem. > Taka masz urodę, mi to nie przeszkadza, używaj sobie ile Ci trzeba. Mi to jest > nawet na reke, rok temu mnie wkurwiałaś a w tej chwili nie mogę sie nadziwić - > dlaczego? W jakim sensie "na rękę"? Bo w zeszłym roku działo się coś innego....coś co w tym roku nie ma dla Ciebie już takiego znaczenia. Pewnie znalazłeś chwilę w której jesteś zadowolony z rezultatów diety;) Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 14:46 > Czyli nie mabelle. To o kim konkretnie tak myślisz? Żeby było się do czego odnieść. Konkretnie. < A, juz juz wiem o co Ci chodzi, żebym zrewanżował sie Tobie czy Aandzi i wydał moralny wyrok na któregoś awatara z forum. Tak sie nie stanie, nie mam twardych danych, tylko odczucia i opowieści. Hipokryci o ktorych mowie to 3D osoby z mojego życia, z oczywistych względów nie bede wyliczał kto jest kto. Zrozumiałem tez czemu myślisz ze „cos pierdole”. Wyjaśniam: te kilka wymian z Tobą zacząłem bo widze kontrast miedzy bigoteria twojej stopki i oczekiwaniem ładności od chłopów. Zamiast jak naiwniak nawijać „ale plose pani, tu jest nieścisłość” uderzyłem pare razy w stół, zeby usłyszeć „jestem sukowata”. Od razu dodam: podejrzewam, ze masz jakies miłe w bezpośrednim kontakcie cechy, ktorych nie chcesz tu zaprezentować, i to jest ok, prywatność. Dlatego jakbym ja powiedział „jestes sukowata” to by znaczyło co innego niz Twoje „jestem sukowata”. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 15:09 proteinawy napisał(a): > > Czyli nie mabelle. To o kim konkretnie tak myślisz? Żeby było się do czeg > o odnieść. Konkretnie. < > > A, juz juz wiem o co Ci chodzi, żebym zrewanżował sie Tobie czy Aandzi i wydał > moralny wyrok na któregoś awatara z forum. Tak sie nie stanie, nie mam twardych > danych, tylko odczucia i opowieści. Hipokryci o ktorych mowie to 3D osoby z mo > jego życia, z oczywistych względów nie bede wyliczał kto jest kto. No i o to mi chodziło. Nie, jestem zbyt miły żeby tu oceniać jakiś awatar, ale ... > Zrozumiałem tez czemu myślisz ze „cos pierdole”. Wyjaśniam: te kilka wymian z T > obą zacząłem bo widze kontrast miedzy bigoteria twojej stopki i oczekiwaniem ła > dności od chłopów. Zamiast jak naiwniak nawijać „ale plose pani, tu jest nieści > słość” uderzyłem pare razy w stół, zeby usłyszeć „jestem sukowata”. Od razu dod > am: podejrzewam, ze masz jakies miłe w bezpośrednim kontakcie cechy, ktorych ni > e chcesz tu zaprezentować, i to jest ok, prywatność. Dlatego jakbym ja powiedzi > ał „jestes sukowata” to by znaczyło co innego niz Twoje „jestem sukowata”. A gdzie tak...cecha do nnie przynależna, co mam się obrażać. Jakbym miała się obrazić gdy ktoś mówi..jesteś blondynką. No jestem. Miłe cechy się widzi w ludziach albo nie. Niekoniecznie zalezy to od obiektu, czasami od patrzacza. Nie doceniasz oceniającego:)) Tyle że mi nigdy nie zależało na tym żeby być "miłą". Z prostego powodu. Nie cenię "bycia miłym". Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 15:33 > jestem zbyt miły Nie jestem zbyt miły, zapytaj koleżanek jak nie wierzysz :) > Nie cenię "bycia miłym". To bardzo dobrze świadczy o Twojej fizycznej urodzie w młodości, kiedy kształtuje sie charakter :p Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 18:09 proteinawy napisał(a): > Nie jestem zbyt miły, zapytaj koleżanek jak nie wierzysz :) Mataczysz proteinowy znowu, albo znowu nie rozumiesz. "żebym zrewanżował sie Tobie czy Aandzi i wydał moralny wyrok na któregoś awatara z forum", po czym dokonujesz oceny awatara zawle. To zestawiłam. Jakich koleżanek? Jakieś konkretne masz na myśli? > To bardzo dobrze świadczy o Twojej fizycznej urodzie w młodości, kiedy kształtu > je sie charakter :p Niekoniecznie. Stosunek do cudzych "przymiotów" kształtuje się całe życie. Bycie "miłym" nie jest tym, który cenię. Mam masę innych które są dla mnie o niebo ważniejsze. Wręcz priorytetowe. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 08:40 proteinawy napisał(a): > > Jakich ludzi nie lubią dziewczęta które rozumiesz? :) > > Brzydkich :) No jak to? Przeciez bylo nie raz, ze dziewczyny uwielbiaja "bad boysow"? ;) Moim zdaniem kobiety generalnie nie lubia mezczyzn nieskutecznych. Kryteria moralne sa oceniane, ale jako drugorzedne. Przede wszystkim liczy sie meski sukces i sprawczosc. Nawet "matki Tereski" wmawiaja sobie, ze maja przed soba "nieoszlifowany diament". Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 09:05 sabat3 napisał: > Moim zdaniem kobiety generalnie nie lubia mezczyzn nieskutecznych. Kryteria moralne sa oceniane, ale jako drugorzedne. Przede wszystkim liczy sie meski sukces i sprawczosc. Nawet "matki Tereski" wmawiaja sobie, ze maja przed soba "nieoszlifowany diament". --------------------- Tak to wygląda, z tym, że te kryteria moralne są mało precyzyjne i bardzo subiektywne. Nawet w skali makro prowadzone sa niekończące sie dyskusje, czy ci bogaci, to sa bogaci, bo zabrali biednym, czy wykorzystali swoją szansę i pomnożyli majątek. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 14:00 > No jak to? Przeciez bylo nie raz, ze dziewczyny uwielbiaja "bad boysow"? ;) > > Moim zdaniem kobiety generalnie nie lubia mezczyzn nieskutecznych. Kryteria mor > alne sa oceniane, ale jako drugorzedne. Przede wszystkim liczy sie meski sukces > i sprawczosc. Nawet "matki Tereski" wmawiaja sobie, ze maja przed soba "nieosz > lifowany diament". Średnio na jeża z tą drugorzędnością, to jedno z podstawowych kryteriów doboru w pary. Każda kobieta ma jakiś elementarny dla niej trzon moralny co go wymaga od faceta i bez niego ani rusz. Różnice osobnicze sprawiają że jedna zwiąże się z żołnierzem mafii, a druga tylko z robiącym mało szkodliwe społecznie wałki Marianem. Trwałe i jako tako funkcjonujące związki to ludzie bardzo do siebie podobni mentalnie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 20:06 aandzia43 napisała: > Średnio na jeża z tą drugorzędnością, to jedno z podstawowych kryteriów doboru > w pary. Patrze w ujeciu statystycznym. Moralnosc to cecha wazna tylko dla niektorych pan, a skutecznosc w roznorakich ujeciach - dla kazdej. Stad uwazam ja za priorytet. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 02:15 aandzia43 napisała: > Każda kobieta ma jakiś elementarny dla niej trzon moralny co go wymaga > od faceta i bez niego ani rusz. Różnice osobnicze sprawiają że jedna zwiąże si > ę z żołnierzem mafii, a druga tylko z robiącym mało szkodliwe społecznie wałki > Marianem. Trwałe i jako tako funkcjonujące związki to ludzie bardzo do siebie p > odobni mentalnie. Naloz na to blende z iluzji jaka tworzy nas mozg :-) Iluzja chroni przed stresem, przed cierpieniem, stad czesto rozbieznosc miedzy deklaracja a czynami. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 12:18 Trwałe i jako tako funkcjonujące związki to ludzie bardzo do si > ebie p > > odobni mentalnie. > > Naloz na to blende z iluzji jaka tworzy nas mozg :-) Iluzja chroni przed strese > m, przed cierpieniem, stad czesto rozbieznosc miedzy deklaracja a czynami. Ooo tak, nie ma to jak mechanizmy obronne :-) Chodziło mi raczej o fundamentalne fundamenty z którymi trudno pogrywać sobie dla doraźnego interesu bez poważnego dyskomfortu na sumieniu. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 12:37 aandzia43 napisała: > Chodziło mi raczej o fundamentaln > e fundamenty z którymi trudno pogrywać sobie dla doraźnego interesu bez poważne > go dyskomfortu na sumieniu. Cholera, powiedz mi, jak wytłumaczyć fenomen przyłażenia tłumnie na średniowieczne imprezy w stylu obcinanie rączek, nóżek, główek, wypruwanie trzewusi, wydłubywanie oczek czy obcinanie ozorków? Wcale nie z ponurymi minami tejże gawiedzi - raczej przy akompaniamencie występów błaznów i karłów, parodiujących to co się dzieje w czasie egzekucji. Czyżby od tych czasów nastąpiła aż tak gwałtowna ewolucja ludzkich sumień? A może dziś mamy sumienia lewicowe, wyczytane w "Wysokich Obcasach"? :) Tacy ładni jesteśmy, taki praworządni, ale w środku wciąż te same mordy, co na "Czarnych Obrazach" Goi?.. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 13:15 sabat3 napisał: > Cholera, powiedz mi, jak wytłumaczyć fenomen przyłażenia tłumnie na średniowiec > zne imprezy w stylu obcinanie rączek, nóżek, główek, wypruwanie trzewusi, wydłu > bywanie oczek czy obcinanie ozorków? Wcale nie z ponurymi minami tejże gawiedzi > - raczej przy akompaniamencie występów błaznów i karłów, parodiujących to co s > ię dzieje w czasie egzekucji. > Czyżby od tych czasów nastąpiła aż tak gwałtowna ewolucja ludzkich sumień? A mo > że dziś mamy sumienia lewicowe, wyczytane w "Wysokich Obcasach"? :) > Tacy ładni jesteśmy, taki praworządni, ale w środku wciąż te same mordy, co na > "Czarnych Obrazach" Goi?.. Dekoracje się zmieniły, mentalność ta sama. Dzieci nie lubię i bardziej bolałby mnie widok męczonego pieska. Tyle że zdaję sobie sprawę że to dość zjebana hierarchia. Nad tym mam rozum i moralność. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 13:32 sabat3 napisał: > Cholera, powiedz mi, jak wytłumaczyć fenomen przyłażenia tłumnie na średniowiec > zne imprezy w stylu obcinanie rączek, nóżek, główek, wypruwanie trzewusi, wydłu > bywanie oczek czy obcinanie ozorków? Wcale nie z ponurymi minami tejże gawiedzi > - raczej przy akompaniamencie występów błaznów i karłów, parodiujących to co s > ię dzieje w czasie egzekucji. > Czyżby od tych czasów nastąpiła aż tak gwałtowna ewolucja ludzkich sumień? A mo > że dziś mamy sumienia lewicowe, wyczytane w "Wysokich Obcasach"? :) > Tacy ładni jesteśmy, taki praworządni, ale w środku wciąż te same mordy, co na > "Czarnych Obrazach" Goi?.. Co do zasady kara pełni rolę odstraszającą. Co "tłumności przyłażenia" to wcale nie mam pewności czy to fakt historyczny czy popkulturowy, masz jakieś dane? Na pewno przychodzono na egzekucje typu ścinanie mieczem, wieszanie, gilotynowanie (rewolucja francuska), pluton egzekucyjny, no ale w tym nie ma nic okrutnego. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 15:24 > Co do zasady kara pełni rolę odstraszającą. Jakas statystyka? > Co "tłumności przyłażenia" to wcale nie mam pewności czy to fakt historyczny czy popkulturowy, masz jakieś dane? < Pakistańskie publiczne chłosty za nieprawomyślność odbywają sie publicznie i tłumnie. Arabskie wieszanie irańskich szyitów - takoż. To nie dowód, ale mocna przesłanka, chyba ze chcesz to inna rasa/religia. Galicyjskie rabacje pokazują mniej wiecej to samo, rosyjskie wykańczanie kułactwa itp. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 16:39 proteinawy napisał(a): > > Co do zasady kara pełni rolę odstraszającą. > > Jakas statystyka? Nie mam tak a vista, a tym razem nie chce mi sie guglać. Więc albo mi uwierzysz na słowo, że np. w Polsce, po zmianie klasyfikacji jazdy po ;pijaku z "wykroczenie" na "przestępstwo" (a więc zagrożenie karą wiezienia) ilość pijanych kierowców się zmniejszyła, albo nie ma tematu. > > Co "tłumności przyłażenia" to wcale nie mam pewności czy to fakt historyc > zny czy popkulturowy, masz jakieś dane? < > > Pakistańskie publiczne chłosty za nieprawomyślność odbywają sie publicznie i tł > umnie. Arabskie wieszanie irańskich szyitów - takoż. To nie dowód, ale mocna pr > zesłanka, chyba ze chcesz to inna rasa/religia. Galicyjskie rabacje pokazują mn > iej wiecej to samo, rosyjskie wykańczanie kułactwa itp. Sabat pisał o średniowieczu a konkretnie o: " fenomen przyłażenia tłumnie na średniowieczne imprezy w stylu obcinanie rączek, nóżek, główek, wypruwanie trzewusi, wydłubywanie oczek czy obcinanie ozorków? Wcale nie z ponurymi minami tejże gawiedzi - raczej przy akompaniamencie występów błaznów i karłów, parodiujących to co się dzieje w czasie egzekucji" I co do powyższego mam wątpliwości, a to dlatego, że nie raz już się przekonałem, ze popkultura zapakowała mi do głowy jakieś karykatury. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 17:05 druginudziarz napisał: > Więc albo mi uwierzysz na słowo, że np. w Polsce, po zmianie klasyfikacji jazdy > po ;pijaku z "wykroczenie" na "przestępstwo" (a więc zagrożenie karą wiezienia > ) ilość pijanych kierowców się zmniejszyła, albo nie ma tematu. Tez tak to widze. Gdyby przykladnie karano np. za przestepstwo z art.267 ( naruszenie tajemnicy korespondencji) to mniejsze byloby przyzwolenie na beztroskie grzebanie w cudzych telefonach i laptopach. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 18:34 > Więc albo mi uwierzysz na słowo, że np. [...] albo nie ma tematu. < Drugi ja nikomu nie wierze na słowo i ty tez nie powinieneś. Nie mowie ze system prawny jest niepotrzebny, tylko ze chce uzasadnienia, ze prucie flaków za byle pierdołe działa. Przykład z samochodami jest tak odległy, że omine. > I co do powyższego mam wątpliwości, a to dlatego, że nie raz już się przekonałem, ze popkultura zapakowała mi do głowy jakieś karykatury. < Masz takie same watpliwości do wypruwania flaków na rzymskich igrzyskach _niektorych_ cesarzy? Albo albo ofiary z ludzi u Aztekow? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 19:29 proteinawy napisał(a): > > Więc albo mi uwierzysz na słowo, że np. [...] albo nie ma tematu. < > > Drugi ja nikomu nie wierze na słowo i ty tez nie powinieneś. Bez przesady. zasada ograniczonego zaufania nie jest tożsama z zasada nieograniczonej nieufności. Np. czytam co tu piszesz i w część wierzę na słowo, a w część ani wierzę ani nie wierzę. > Nie mowie ze syste > m prawny jest niepotrzebny, tylko ze chce uzasadnienia, ze prucie flaków za byl > e pierdołe działa. "Prucie flaków" to rozumiem figura retoryczna? Nie kojarzę za bardzo tego typu prawodadastwa gdziekolwiek, choć nie mówie że nie, ale wątpię żeby w średniowieczu. > Przykład z samochodami jest tak odległy, że omine. Zrozumiałem Cię, że pytasz czy ta zasada działa, więc taka dostałeś odpowiedź. > > I co do powyższego mam wątpliwości, a to dlatego, że nie raz już się prze > konałem, ze popkultura zapakowała mi do głowy jakieś karykatury. < > > Masz takie same watpliwości do wypruwania flaków na rzymskich igrzyskach _niekt > orych_ cesarzy? Albo albo ofiary z ludzi u Aztekow? Co do spektakli w na "rzymskich igrzyskach" to mam wątpliwości, np. czytałem o pojedynkach gladiatorów, gdzie szacowano, że kończył się śmiercią jeden na pięćdziesiąt. Po prostu szkolenie gladiatora to kosztowne przedsięwzięcie, wizja że każdy pojedynek kończy się jatką, to popkultura własnie. Z kolei obrazki z Quo vadis Sienkiewicza to mocno podkolorowane opowieści pochodzące od pierwszych chrześcijan, no jakieś tam prześladowania były. Co do Azteków, to jest to zupełnie inna sytuacja, to nie była kara czy spektakl dla gawiedzi, to był przemysłowy ubój jeńców pozyskanych w specjalnych ekspedycjach, których ciała były zjadane. Dopiero Hiszpanie przerwali tę jatkę, taka misja humanitarna sprzed kilku wieków. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 05:22 druginudziarz napisał: > "Prucie flaków" to rozumiem figura retoryczna? Nie kojarzę za bardzo tego typu > prawodadastwa gdziekolwiek, choć nie mówie że nie, ale wątpię żeby w średniowie > czu. "Hanged, drawn and quartered" bylo metoda egzekucji w Angli. Lista tutaj: en.wikipedia.org/wiki/List_of_people_hanged,_drawn_and_quartered Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 14:10 sabat3 napisał: > aandzia43 napisała: > > Chodziło mi raczej o fundamentaln > > e fundamenty z którymi trudno pogrywać sobie dla doraźnego interesu bez p > oważne > > go dyskomfortu na sumieniu. > > Cholera, powiedz mi, jak wytłumaczyć fenomen przyłażenia tłumnie na średniowiec > zne imprezy w stylu obcinanie rączek, nóżek, główek, wypruwanie trzewusi, wydłu > bywanie oczek czy obcinanie ozorków? Wcale nie z ponurymi minami tejże gawiedzi > - raczej przy akompaniamencie występów błaznów i karłów, parodiujących to co s > ię dzieje w czasie egzekucji. > Czyżby od tych czasów nastąpiła aż tak gwałtowna ewolucja ludzkich sumień? Trochę za daleko odbiłeś w bok, Sabat, mnie nie o ten aspekt zgody na zło chodziło. Mówiliśmy o wymaganiach wobec partnera (czy w ogóle wobec ludzi z którymi się wiążemy). Jesteśmy wytworami również swoich czasów, pani średniowieczna mająca pewną tolerancję ma publiczne egzekucje dogadałaby się z panem uformowanym w tych samych okolicznościach. Tylko jedna, ta chodząca na wszystkie rzezie z torturami i doznajaca orgazmów podczas tychze fajnie czulaby się w stadle z panem o podobnych upodobaniach, druga zaś wolalaby nie wychodzić za rzeźnika, bo ona takich spektakli nie lubi. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 13:12 aandzia43 napisała: > Ooo tak, nie ma to jak mechanizmy obronne :-) Chodziło mi raczej o fundamentaln > e fundamenty z którymi trudno pogrywać sobie dla doraźnego interesu bez poważne > go dyskomfortu na sumieniu. Trochę wam się też czas rozminął i atuty dodatkowe słabo zaakcentowane:)) Otóż mechanizmy obronne pojawiają się po dysonansie. Czyli wtedy gdy głowa już mówi....nie współgra. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 14:22 zawle napisała: > aandzia43 napisała: > > Ooo tak, nie ma to jak mechanizmy obronne :-) Chodziło mi raczej o fundam > entaln > > e fundamenty z którymi trudno pogrywać sobie dla doraźnego interesu bez p > oważne > > go dyskomfortu na sumieniu. > > Trochę wam się też czas rozminął i atuty dodatkowe słabo zaakcentowane:)) Otóż > mechanizmy obronne pojawiają się po dysonansie. Czyli wtedy gdy głowa już mówi. > ...nie współgra. No właśnie o to mię się rozchodziło - o to, że nie da się wszystkiego zracjonalizować bo ma się interes (pisze o czasach pokoju i braku silnych nacisków czyli o naszym życiu od kilkudziesięciu lat (póki co)). Jesli dobrze zrozumiałam Sabat sugerował, że ponieważ skuteczność to najważniejsza zaletą mężczyzny w oczach polującej kobiety, to każda kobieta zracjonalizuje sobie każde świństwo swojego chlopa póki będzie z tego kasa. Otóż nie każda i nie każde, ludzie dobierają się również pod kątem zasad, a jak im się one rozjeżdżają bardzo mocno to się nawet rozstają. Czasem głowa wytrzymuje i współgra zamiast produkować iluzje ;-) Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 14:57 > Jesli dobrze zrozumiałam Sabat sugerował, że ponieważ skuteczność to najważniejsza zaletą mężczyzny w oczach polującej kobiety, to każda kobieta zracjonalizuje sobie każde świństwo swojego chlopa póki będzie z tego kasa. < To o czym mówił sabat nazywa sie „warunkiem koniecznym ale niewystarczającym”. Do tego dochodzi kilka kolejnych, jednym z nich ma być piękno ciała i ducha. Sabat moim zdaniem słusznie podkreśla tą stronę bo jest chłopakiem inteligentnym i wrażliwym ale nienajbogatszym, wiec z pierwszej ręki doświadczył amerykańskiego „money talks, bullshit walks” (prafrazujac: gdzie zaczyna mieć znaczenie kasiora, kończy sie opowiadanie frazesów). Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 16:35 proteinawy napisał(a): > To o czym mówił sabat nazywa sie „warunkiem koniecznym ale niewystarczającym”. > Do tego dochodzi kilka kolejnych, jednym z nich ma być piękno ciała i ducha. Kobiety i mezczyzni stosuja po prostu inna strategie doboru. U mezczyzn jest to strategia wylaczajaca, np. byle by nie byla pasztetem, byle by nie byla samotna matka itd... Kobiety natomiast stosuja strategie wlaczajaca czyli mezczyzna ma byc taki, taki, taki i taki... zgodnie z lista wymagan dluzsza lub krotsza. Kazda z tych strategii ma oczywiscie wady i zalety. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 17:55 mabelle2000 napisała: > Kobiety natomiast stosuja strategie wlaczajaca czyli mezczyzna m > a byc taki, taki, taki i taki... zgodnie z lista wymagan dluzsza lub krotsza. Ciekawe ujęcie. Wydaje się dość oczywiste, ale do tej pory nie myślałem o tym w ten sposób. Możesz rozbudować wypowiedź o jakieś praktyczne przykłady najpopularniejszych list wymagań? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 18:04 sabat3 napisał: > Możesz rozbudować wypowiedź o jakieś praktyczne przykłady najpopularniejszych l > ist wymagań? Oczekujesz ze wypowiem sie w imieniu wszystkich kobiet ? Dobre :-D Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 18:37 mabelle2000 napisała: > Oczekujesz ze wypowiem sie w imieniu wszystkich kobiet ? Dobre :-D Nie. Ale jako kobieta masz wglad w rejony, ktore sa mi niedostepne. Wyznania przyjaciolek, rozmowy przy drinkach na babskich wieczorkach, tego typu klimaty. Sila rzeczy nie wiem tyle co Ty. Nie oczekuje generalizacji, ale przykladow z zycia wzietych. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 18:42 Przecież Ty Sabat wiesz..kasa, kasa, kasa. Nie słuchasz co do Ciebie mówią kobiety, bo są "złotouste". I jeśli któraś Cię by nie chciała to dlatego że nie masz kasy a one są pazerne. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 19:08 zawle napisała: > Przecież Ty Sabat wiesz..kasa, kasa, kasa. Nie słuchasz co do Ciebie mówią kobi > ety, bo są "złotouste". Wlasnie zapytalem i z ciekawoscia przeczytam odpowiedz, wiec nie rozumiem o czym piszesz. "Zlotouste" to chyba nie moja narracja, przypuszczam, ze mnie z kims mylisz ;) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 19:55 sabat3 napisał: > Wlasnie zapytalem i z ciekawoscia przeczytam odpowiedz, wiec nie rozumiem o czy > m piszesz. A nie o tym jest cały wątek i cały dorobek tego forum? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 19:06 sabat3 napisał: > Nie. Ale jako kobieta masz wglad w rejony, ktore sa mi niedostepne. Przeciez Ty i tak juz wszystko wiesz, a jak Ci powiem to nie uwierzysz. > Wyznania przyjaciolek, rozmowy przy drinkach na babskich wieczorkach, tego typu > klimaty. Sila rzeczy nie wiem tyle co Ty. Nie oczekuje generalizacji, ale przy > kladow z zycia wzietych. Nie znam wielu kobiet, a pomiedzy tymi ktore znam jest przepasc jak miedzy niebem, a ziemia. Jakie kobiety maja oczekiwania ? A to kiedys mowil juz Lew- Starowicz. Tzn. zaczal i nie skonczyl, podobno z braku czasu. A to byl wywiad-rzeka :-D Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 19:17 mabelle2000 napisała: > Przeciez Ty i tak juz wszystko wiesz, a jak Ci powiem to nie uwierzysz. Droczysz sie. Nie znam sie na kobietach :) Bardzo zaluje, moja mlodosc moglaby byc duzo ciekawsza :) A moze nie moglaby, ale przynajmniej bym wiedzial dlaczego. A skoro pytam, to chyba nie po to, zeby sobie zatkac uszy, gwizdac i krzyczec "Nie slucham! Nie slucham!". Nie chcesz pisac - w porzadku, rozumiem. > Jakie kobiety maja oczekiwania ? A to kiedys mowil juz Lew- Starowicz. Tzn. za > czal i nie skonczyl, podobno z braku czasu. A to byl wywiad-rzeka :-D O ile mi wiadomo pan profesor Lew-Starowicz nie jest kobieta :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 20:50 sabat3 napisał: > Nie znam sie na kobietach :) To znaczy nie znasz sie na ludziach ? > Nie chcesz pisac - w porzadku, rozumiem. Jest taka zartobliwa opowiesc, ze kobieta powstala z zebra mezczyzny. Z jego boku aby byla mu rowna. Nie z jego stop, aby ja deptal, ani z glowy, aby ja wywyzszal, ale spod ramienia, zeby ja chronil i spod serca, aby ja kochal. Rownosc w tej opowiesci niezwykle mi sie podoba :-), bo to znaczy ze nie powinno sie miec od mezczyzny wiekszych oczekiwan niz od siebie samej. > O ile mi wiadomo pan profesor Lew-Starowicz nie jest kobieta :) A kobiety przychodzace do jego gabinetu oczywiscie wszystkie klamia ;-) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 21:21 mabelle2000 napisała: > > O ile mi wiadomo pan profesor Lew-Starowicz nie jest kobieta :) > > A kobiety przychodzace do jego gabinetu oczywiscie wszystkie klamia ;-) Nie wiemy wszystkiego o kobietach przychodzących do Lwa Starowicza po poradę, ale wiemy o nich dwie rzeczy, to kobiety 1. szukające pomocy oraz 2. skłonne wydać gotówkę rzędu 500-1.000 zł za godzinną wizytę. Znasz dużo kobiet łapiących się na takie kryteria? ;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 22:17 druginudziarz napisał: > Nie wiemy wszystkiego o kobietach przychodzących do Lwa Starowicza po poradę, a > le wiemy o nich dwie rzeczy, to kobiety 1. szukające pomocy oraz 2. skłonne wyd > ać gotówkę rzędu 500-1.000 zł za godzinną wizytę. Znasz dużo kobiet łapiących s > ię na takie kryteria? ;) Nie znam drogi zawodowej Pana Starowicza, ale mysle ze wzietym seksuologiem staje sie po wielu latach praktyki. Dlatego nie chce podwazac jego kompetencji, moge sie tylko domyslac, ze skutecznosc ( zakladamy ze ja ma) wynika ze zrozumienia mechanizmow jakimi kieruje sie rynek damsko- meski. Dobrze kombinuje ? :-) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 23:26 mabelle2000 napisała: > Nie znam drogi zawodowej Pana Starowicza, ale mysle ze wzietym seksuologiem sta > je sie po wielu latach praktyki. Dlatego nie chce podwazac jego kompetencji, mo > ge sie tylko domyslac, ze skutecznosc ( zakladamy ze ja ma) wynika ze zrozumien > ia mechanizmow jakimi kieruje sie rynek damsko- meski. Dobrze kombinuje ? :-) Nie wiem czy nie przeceniasz roli seksuologii, w dużej mierze to po prostu psychiatria. Cóż czytamy w casusach seksuologicznych? "Zgłosiła się do mnie pacjentka lat 50 z problemem że kocha męża ale nie ma już ochoty. Została poinformowana że w tym wieku to nie ma się co dziwić i zaproponowałem jej plastry z testosteronem. W czasie wizyty kontrolnej stwierdziła subiektywna poprawę jakości pożycia.". Nieco trywializuję ;) ale takie m.in. rzeczy można przeczytać u Starowicza. Coś tam o relacjach damsko-męskich na pewno wie, ale to wysokiej klasy ekspert od spraw innych jednak. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 21:38 sabat3 napisał: > Droczysz sie. Nie znam sie na kobietach :) Bardzo zaluje, moja mlodosc moglaby byc duzo ciekawsza :) A moze nie moglaby, ale przynajmniej bym wiedzial dlaczego. ----------------- Możesz wyjaśnić? Wg moich obserwacji, koledzy mający ciekawą młodość i powodzenie, raczej roztrwonili swoje życiowe szanse. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 22:05 marek.zak1 napisał: > Możesz wyjaśnić? Wg moich obserwacji, koledzy mający ciekawą młodość i powodzen > ie, raczej roztrwonili swoje życiowe szanse. Zawsze mają fajniej od kolegów, którzy roztrwonili życiowe szanse nie mając ciekawej młodości :) Wiesz, wydaje mi się, że człowiek zbierając psychologiczne głaski przez pewien okres życia, nabiera "mocy" na dłużej, nawet jeśli jego handicap przemija. Na takiej zasadzie wydaje mi się, że potrafię rozpoznać stare kobiety, które niegdyś były piękne - są pewniejsze siebie, mają wyższe poczucie własnej wartości, są bardziej dumne. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 23:20 > Wiesz, wydaje mi się, że człowiek zbierając psychologiczne głaski przez pewien > okres życia, nabiera "mocy" na dłużej, nawet jeśli jego handicap przemija. > Na takiej zasadzie wydaje mi się, że potrafię rozpoznać stare kobiety, które ni > egdyś były piękne - są pewniejsze siebie, mają wyższe poczucie własnej wartości > , są bardziej dumne. No bez przesady, po starym człowieku widać czy był kiedyś piękny czy nie był, niezależnie od tego jak się zachowuje - rysy twarzy nie zmieniają się szczególnie, chyba ze ktoś chory. Pewność siebie o której piszesz mają starsze panie które były kiedyś seksowne, urocze, umiały flirtować i pluskały się jak ryba w wodzie w interakcjach z mężczyznami (oraz oczywiście były przynajmniej jako tako ładne), niekoniecznie piękności. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 23:13 > Możesz wyjaśnić? Wg moich obserwacji, koledzy mający ciekawą młodość i powodzen > ie, raczej roztrwonili swoje życiowe szanse. Niczego takiego nie stwierdzam, a też jestem stara więc trochę długofalowych obserwacji miałam czas poczynić. Koledzy którzy mieli powodzenie u kobiet zrobili kariery bądź ich nie zrobili tak samo jak ci z grupy transparentnych i nie od powodzenia u bab droga zawodowa ich wszystkich zależała. Jedyna różnica polega na tym, że ci transparentni wzięli sobie ostatecznie żony czy kochanki z półki nieco wyższej niż wzięliby gdyby karier nie zrobili, a przystojniacy z takiej samej z jakiej brali wcześniej (czyli i tak zazwyczaj wyższej niż ci pierwsi). Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 07:05 aandzia43 napisała: > > > Możesz wyjaśnić? Wg moich obserwacji, koledzy mający ciekawą młodość i po wodzenie, raczej roztrwonili swoje życiowe szanse. > > Niczego takiego nie stwierdzam, a też jestem stara więc trochę długofalowych obserwacji miałam czas poczynić. Koledzy którzy mieli powodzenie u kobiet zrobili kariery bądź ich nie zrobili tak samo jak ci z grupy transparentnych i nie odpowodzenia u bab droga zawodowa ich wszystkich zależała. Jedyna różnica polega na tym, że ci transparentni wzięli sobie ostatecznie żony czy kochanki z półki nieco wyższej niż wzięliby gdyby karier nie zrobili, a przystojniacy z takiej samej z jakiej brali wcześniej (czyli i tak zazwyczaj wyższej niż ci pierwsi). -------------- Jasne, że moje obserwacje nie sa oparte na setakch przypadkach, ale jesli faceci dzielimy na zajebistych, związkowych i transparentnych, to najwięcej, po całości, osiągneli ci związkowi. Zajebiści, wg moich obserwcji, wykorzystywali swoją zajebistość do łatwego uwodzenia i życiowo i zawodowo byli, z czasem, poniżej średniej. Ale to takie moje obserwacje. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 11:07 > -------------- > Jasne, że moje obserwacje nie sa oparte na setakch przypadkach, ale jesli facec > i dzielimy na zajebistych, związkowych i transparentnych, to najwięcej, po cało > ści, osiągneli ci związkowi. Zajebiści, wg moich obserwcji, wykorzystywali swoj > ą zajebistość do łatwego uwodzenia i życiowo i zawodowo byli, z czasem, poniżej > średniej. Ale to takie moje obserwacje. Według moich obserwacji daleko zaszli ci z predyspozycjami, ambicją i brakiem skłonności do nałogów i opierdalania się. Stoczyli się lub tylko zawiedli pokładane w nich nadziej ci bez zdolności, ambicji, leniwi i ze skłonnościami do nałogów. Tyle. Zajebistość czy brzydota nie miały tu nic do gadania (poza tym ze zajebistym bywało chwilami łatwiej). Żadnej ideologii na potwierdzenie swoich osiągnięć nie mam potrzeby dorabiać do tego stanu rzeczy, więc piszę jak jest. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 12:10 Ok,. z moich prywatnych obserwacji wynika, że tym, co dostali więcej z domu i od natury mniej się chce. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 12:56 To jeszcze opowiedz czego nie dostałeś z domu i do natury i sobie pogadamy. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 13:56 zawle napisała: > To jeszcze opowiedz czego nie dostałeś z domu i do natury i sobie pogadamy. ----------------- Fizyczności, śmiałości i pewności siebie, co mnie lokowało nisko w hierarchii młodych samców. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 14:03 Takie rzeczy może pisać tylko syty. Ale zaczynam rozumieć o czym ciągle mówisz. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 14:37 zawle napisała: > Takie rzeczy może pisać tylko syty. Ale zaczynam rozumieć o czym ciągle mówisz. ----------------- Mówię o hierarchii w szkole i na podwórku. Syty za komuny, czyli 2 pary jeansów "odra", i podobne sytości. Chyba jednak nie rozumiesz, jednak widzę, że tradycyjnie przechodzisz do uwag ad personam, prośba o zakończenie wątku. Dzięki. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 15:19 Znam dzieciaki z patologii. Są na pograniczu upośledzenia umysłowego. Nauczone nie pracować. Z twarzą będącą herbem ich pochodzenia. Bez talentów. Bez wsparcia. Z doświadczeniem które warunkuje brak sukcesu. Niektóre z nich są pracowite- jak mnie to cieszy. Niewielu takich. Z jednym chociaż darem. Gdy czytam o Markach z inteligenckiej, pełnej rodziny, urodzonych w stolicy, piszących o swoich brakach to czuję się pogubiona;) Współczuję dwóch par jeansów odry. Trzy byłyby o niebo dostatniejsze. Dzięki. Nie żebym tutaj umniejszała Twoje doświadczenia, zawsze widzimy nad sobą tych którym jest lepiej. Ale zaczynam rozumieć że wybór Twojej żony dotyczący Ciebie, z Twoimi cechami charakteru i doświadczeniem może być darem od niebios. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 17:33 Szanuję Twoje doświadczenie z ludź z patologii, ale każda patologia, gdy jest podawana jako argument w dyskusji, jest argumentem poza bandą, tak samo jak powiedziałabyś o ludziach niepełnosprawnych, czy obłożnie chorych. To jest pierwszy trick erystyki, opisany przez Schopenhauera i zwyczajnie nie należy tego robić w żadnej dyskusji. Pozycja młodego samca w stadzie nie zależy od pochodzenia, ani zamieszkania, bo moje stado było w Warszawe i wszyscy uczestnicy tam mieszkali. Pozycja slabego , wątłego i delikatnego chłopca była bardzo niska, bo liczyła sie siła, bezczelność, arogancja, przynajmniej naówczesnym warszawskim bandyckim Powiślu. Dlaczego eskalujesz personalne oceny, które nie maja nic wspólnego z dyskusją? Co maja wspólnego moje cechy charakteru z teza, że tym co małą więcej w mlodości, mniej się chce? Masz inną opinię, napisz ją, a ja chetnie sie do niej ustosunkuję. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 17:44 ponieważ Twoje mniej jest tak naprawdę całkiem dobrym wyposażeniem. Bardzo dobrym wyposażeniem. Twoja teza jest do bani. Zależy ile masz mniej, jak ambitny jesteś, jakie sobie stawiasz cele, na ile Ci zależy na tym co Ci się trafiło. Nie umniejszam twoim osiągnięciom, pewnie coś tam musiałeś przeskoczyć. Ale nie można z tego zrobić tezy. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 20:01 zawle napisała: > ponieważ Twoje mniej jest tak naprawdę całkiem dobrym wyposażeniem. Bardzo dobr > ym wyposażeniem. Twoja teza jest do bani. Zależy ile masz mniej, jak ambitny je > steś, jakie sobie stawiasz cele, na ile Ci zależy na tym co Ci się trafiło. Nie > umniejszam twoim osiągnięciom, pewnie coś tam musiałeś przeskoczyć. Ale nie mo > żna z tego zrobić tezy. > Musisz mu oddać sprawiedliwość bo on powołuje się na środowisko w ktorym dorastał. Podobnie jak ty powolujesz się na pracowitość dzieci z patologii co na tle ich grupy jest dużą ambicją. Start bez porównania inny i góry nie przeskoczysz. Z tego środowiska marek nie wskoczylby na stołek dyrektorki. Podejrzewam, że pisze o ludziach z podobnej jemu grupy społecznej. Ale jakby nie mówić marek, wykształceni rodzice, znajomi za granicą i itp. w tym czasie nie byli standardem. O to chodzi zawle Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 20:34 bgz0702 napisała: Ale jakby nie mówić marek, wykształceni rodzice, znajomi za granicą i itp. w tym czasie nie byli standardem. O to chodzi zawle ------------- Ja pisze o pozycji w grupie, która wyłącznie zależała od podwórkowej siły, arogancji i odwagi. Znajomych za granicą chłopak mógl sobie do kieszeni wsadzić, jak dostał po mordzie. Jak poinformował jeszcze o tym rodziców, to mógl już na ulice nie wychodzić. Po co chłopaki chodza na siłownię? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 21:37 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > Ale jakby nie mówić marek, wykształceni rodzice, znajomi za granicą i itp. w t > ym czasie nie byli standardem. O to chodzi zawle > ------------- > Ja pisze o pozycji w grupie, która wyłącznie zależała od podwórkowej siły, arog > ancji i odwagi. Znajomych za granicą chłopak mógl sobie do kieszeni wsadzić, ja > k dostał po mordzie. Jak poinformował jeszcze o tym rodziców, to mógl już na ul > ice nie wychodzić. Po co chłopaki chodza na siłownię? To niewiele się zmieniło na podwórkach od tamtej pory. Zbóje rzadza, arogancja i odwaga zawsze są w cenie w wieku szkolnym. Ale czy to sie przeklada na sukces w wieku dorosłym? W życiu bym tak nie pomyślała, daleko na tym nie ujedziesz. Miałeś na myśli tych ludzi pisząc że nie miałeś warunków żeby odnieść sukces? Gdzieś się zagubilam, chyba nie doczytałam Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 22:04 bgz0702 napisała: > To niewiele się zmieniło na podwórkach od tamtej pory. Zbóje rzadza, arogancja i odwaga zawsze są w cenie w wieku szkolnym. Ale czy to sie przeklada na sukces w wieku dorosłym? -------------- Przeciez właśnie piszę, że nie, bo wczesne sukcesy demotywują do pracy i rozwoju, a ci odsuwani sa bardziej zmotywowani, żeby odnieść sukces. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 22:33 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > To niewiele się zmieniło na podwórkach od tamtej pory. Zbóje rzadza, arog > ancja i odwaga zawsze są w cenie w wieku szkolnym. Ale czy to sie przeklada na > sukces w wieku dorosłym? > -------------- > Przeciez właśnie piszę, że nie, bo wczesne sukcesy demotywują do pracy i rozwoj > u, a ci odsuwani sa bardziej zmotywowani, żeby odnieść sukces. Bo ja wiem czy demotywuja na dłuższą metę? Człowiek w końcu opuszcza podwórko i dostrzega że poza nim nie zaszaleje. Biora sie do pracy ci ktorzy chca i maja jako takie zaplecze, fundamenty. A te "wczesne sukcesy" to zazwyczaj jakies braki umiejetnosci, niedostatki i te dzieci to wiedzą, więc ile się da siłą zabieraja, arogancja, cwaniactwem czy odwaga nadrobia. Możliwe że nie jeden chciał się z Tobą na zycie/umiejetnosci/milosc/dom/ spokoj wymienić :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 22:40 bgz0702 napisała: Możliwe że nie jeden chciał si ę z Tobą na zycie/umiejetnosci/milosc/dom/ spokoj wymienić :). ------------------- Tego nie wiem, ale argument siły był tak samo ważny, albo ważniejszy od siły argumentów. Przeczytaj wspomnienia"Masy". Za moich czasów bawiliśmy się w żołnierzy i kowbojów a w tym świecie wygrywali silni i zdecydowani, bo tym była męskość, i takich dziewczyny kochały:) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 22:56 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > Możliwe że nie jeden chciał si ę z Tobą na zycie/umiejetnosci/milosc/dom/ spoko > j wymienić :). > ------------------- > Tego nie wiem, ale argument siły był tak samo ważny, albo ważniejszy od siły ar > gumentów. Przeczytaj wspomnienia"Masy". > Za moich czasów bawiliśmy się w żołnierzy i kowbojów a w tym świecie wygrywali > silni i zdecydowani, bo tym była męskość, i takich dziewczyny kochały:) Za moich czasów też się bawiliśmy w żołnierzy i kowbojow. Ale mając dwie starsze siostry na codzień walki toczylam w domu, tam się nauczyłam głównie przetrwania:) A co do dziewczyn to nie wiem, chyba zbojniczki głównie kochaly zbojow, podobna mentalność, większe zrozumienie i znajomosc człowieka. A reszta kobiet, to różnie, tak jak pisał sabat. A poza tym było to tak dawno temu i na podwórku, że się nie liczy. Świąt jest znacznie większy plac podworkowy :) Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 08:02 marek.zak1 napisał: Szanuję Twoje doświadczenie z ludź z patologii, ale każda patologia, gdy jest podawana jako argument w dyskusji, jest argumentem poza bandą, tak samo jak powiedziałabyś o ludziach niepełnosprawnych, czy obłożnie chorych. To jest pierwszy trick erystyki, opisany przez Schopenhauera i zwyczajnie nie należy tego robić w żadnej dyskusji. Tu moim zdaniem masz zupelna racje. Argumenty o skrajnosciach sa malo przydatne w dyskusji o normalnosci. marek.zak1 rowniez napisał: Hierarchia, o której wspominam nie polega na niczym innym, a na dostępie do seksu z atrakcyjnymi dziewczynami. Moje intelektualne wyposażenie, setki przeczytanych książek nie miało we wczesnej młodości żadnego znaczenia. Uwierz mi, jak to jest u facetów. Czym innym jest sytuacja u facetów trzydziestoletnich, a co innego w liceum, gdzie jak chłopak dał w mordę drugiemu, to był gościem. Piszesz o latach mniej wiecej siedemdziesiatych? W peerelowskim liceum gdzie szedl maly procent ludzi szykujacych sie na studia i trzeba bylo zdac egzaminy by sie tam dostac? I tam goscie obijajacy innym mordy stali na szczycie hierarchi? Ja wiem, ze w Pile bylo jak Chile ale chyba cos zmyslasz. marek.zak1 rowniez napisał: > Tego nie wiem, ale argument siły był tak samo ważny, albo ważniejszy od siły ar > gumentów. Przeczytaj wspomnienia"Masy". > Za moich czasów bawiliśmy się w żołnierzy i kowbojów a w tym świecie wygrywali > silni i zdecydowani, bo tym była męskość, i takich dziewczyny kochały:) To ile lat mialy te dziewczyny kochajace "zolnierzy i kowbojow"? Dziesiec? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 09:46 Zaraz, zaraz ..ja się odniosłam do tezy że braki powodują że ludziom się bardziej chce. Teraz załapałam że chodzi tylko o ciupcianie i wygarnianie lasek pośród tych które lubią chłopców którzy dają innym po ryju. To całkiem inna teza. Równie głupia. Te nadal są z takimi a Marek nadal do tej grupy nie należy. Sukces zbudował jednak na czytaniu książek, nauce i na zasobach które MIAŁ dane. A tych zasobów miał w chuj. Co jest potrzebne żeby odnieść sukces? Zasoby. Te które są w rodzinie ( inteligenckie pochodzenie, spokojny dom sprzyjający w nauce itd). Te które ma w sobie- ambicja, pracowitość, inteligencja, umiejętność wyznaczania i osiągania celów, upór i wiele, wiele innych. Miał bardzo dużo. Na drugim końcu szali przedstawiam dzieciaki które nie mają tego co on ma. Mówicie..patologia. Tej patologii jest o wiele więcej niż myślicie. To nie tylko dzieciaki z rodziny mega dysfunkcyjnych. To również dzieci nie mający zasobów osobistych. Zaręczam że osiągnięcie sukcesu to wynik całej kombinacji czynników. Wystarczy że jednego nie ma i osiągnięcie sukcesu staje się niemożliwe. Całkiem przyjemnie się sukces przypisuje tylko sobie, podbijając deficyty ( w przypadku Marka to chyba był tylko brak sprawności fizycznej i brak urody- w jego ocenie). O tym piszę.... Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 09:52 szopen_cn napisał: > Piszesz o latach mniej wiecej siedemdziesiatych? > W peerelowskim liceum gdzie szedl maly procent ludzi szykujacych sie na studia > i trzeba bylo zdac egzaminy by sie tam dostac? > I tam goscie obijajacy innym mordy stali na szczycie hierarchi? > > Ja wiem, ze w Pile bylo jak Chile ale chyba cos zmyslasz. > To ile lat mialy te dziewczyny kochajace "zolnierzy i kowbojow"? > Dziesiec? A to dość proste się wydaje. I dlatego napisałam że rozumiem teraz Marka bardziej niż wcześniej. To jego zauroczenie własną tężyzną fizyczną. Chwalenie się mięśniami. Nigdy nie wiemy co dla dziecka było tak bardzo ważne i tak bardzo bolesne że odcisnęło piętno na całym jego życiu. Ja też coś takiego mam, może aż tak nie zajmuje mi głowy jak Markowi. I może nie przypisuję sobie w tej materii aż takiego sprawstwa....zwyczajnie ....dziury się zasypały albo zasypałam je sama. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 11:21 > A to dość proste się wydaje. I dlatego napisałam że rozumiem teraz Marka bardzi > ej niż wcześniej. To jego zauroczenie własną tężyzną fizyczną. Chwalenie się mi > ęśniami. Nigdy nie wiemy co dla dziecka było tak bardzo ważne i tak bardzo bole > sne że odcisnęło piętno na całym jego życiu. Tez rozumiem, tak po ludzku. Ale Marek inteligentny jest, poza tym ma ponad 60 lat, jakiś zasób obserwacji powinien zgromadzić i przy pomocy inteligencji obrobić te informacje i wypluć wnioski poważniejsze od tych które wypluwa. Tym bardziej, że wspominał o zainteresowaniu psychologią. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 20:53 Nigdy nie wiemy co dla dziecka było tak bardzo ważne i tak bardzo bole > sne że odcisnęło piętno na całym jego życiu. Ja też coś takiego mam, może aż ta > k nie zajmuje mi głowy jak Markowi. I może nie przypisuję sobie w tej materii a > ż takiego sprawstwa....zwyczajnie ....dziury się zasypały albo zasypałam je sam > a. Ładne to, z tymi zasypanymi dziurami :-) Stosunek do zasypanych dziur może być różny i wynika z różnic charakterologicznych? A może od momentu w życiu? Według mnie dziury nie są motorem niczego, są dziurami które trzeba zasypać żeby pójść dalej albo nie zasypać i się w nich pogrążyć. Ewentualnie obejść. Gdyby ich nie było, to byłoby prościej i szczęśliwiej, zasypywanie męczy, opóźnia, zmusza do patrzenia jak inni idą sobie radośnie do przodu i sięgają po nowe podczas gdy ty harujesz i sapiesz nad nimi. A jak zasypiesz to dostaniesz to, co Kazik bez dziury dostał 10 lat wcześniej. Stawianie pomników zasypanym dziurom to coś jak pieprzenie ze cierpienie uszlachetnia. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 15:41 szopen_cn napisał: marek.zak1 > . Czym innym jest sytuacja u facetów trzydziestoletnich, a co i > nnego w liceum, gdzie jak chłopak dał w mordę drugiemu, to był gościem. > > W peerelowskim liceum gdzie szedl maly procent ludzi szykujacych sie na studia > i trzeba bylo zdac egzaminy by sie tam dostac? > I tam goscie obijajacy innym mordy stali na szczycie hierarchi? > Ja wiem, ze w Pile bylo jak Chile ale chyba cos zmyslasz. Niekoniecznie. Hierarchia wynikająca z siły, cwaniactwa, przewagi itp. wystepowala i występuje w najlepszych szkołach i uczelniach. To nie szkoły Urszulanek, ale nawet i tam pewnie sila jesli nie fizycznie sie objawiająca to jako przewaga psychiczna czy manipulacja występuje > marek.zak1 rowniez napisał: > > > Za moich czasów bawiliśmy się w żołnierzy i kowbojów a w tym świecie wygrywali > > silni i zdecydowani, bo tym była męskość, i takich dziewczyny kochały:) > > To ile lat mialy te dziewczyny kochajace "zolnierzy i kowbojow"? > Dziesiec? Już jako dziecko widział że ma tyły, to jego pierwsza refleksja. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 10:53 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > To niewiele się zmieniło na podwórkach od tamtej pory. Zbóje rzadza, arog > ancja i odwaga zawsze są w cenie w wieku szkolnym. Ale czy to sie przeklada na > sukces w wieku dorosłym? > -------------- > Przeciez właśnie piszę, że nie, bo wczesne sukcesy demotywują do pracy i rozwoj > u, a ci odsuwani sa bardziej zmotywowani, żeby odnieść sukces. Nie, wczesne sukcesy nie demotywują do pracy bardziej niż brak sukcesów, opowiadasz banialuki bo ci pasują do twojej osobistej teorii własnego sukcesu. Brak sukcesów w powiązaniu z paroma innymi czynnikami zabija w dziecku potrzebę sięgania po więcej, potrzebę pracy i rozwoju. Osiągnąłeś sukces życiowy przede wszystkim dlatego, że osiągnęli go wszyscy w twojej rodzinie, miałeś potężne zasoby plus jakieś predyspozycje indywidualne (tez dziedziczone). Twoi koledzy rozbójnicy z dzielni nie zaszli tam gdzie ty nie dlatego ze machali skutecznie pięściami i lubiły ich dziewczyny rozbójniczki (bo przecież nie takie księżniczki jak twoja żona) tylko z braku zasobów tobie danych. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 13:48 aandzia43 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > bgz0702 napisała: > > > To niewiele się zmieniło na podwórkach od tamtej pory. Zbóje rzadza > , arog > > ancja i odwaga zawsze są w cenie w wieku szkolnym. Ale czy to sie przekl > ada na > > sukces w wieku dorosłym? > > -------------- > > Przeciez właśnie piszę, że nie, bo wczesne sukcesy demotywują do pracy i > rozwoj > > u, a ci odsuwani sa bardziej zmotywowani, żeby odnieść sukces. > > Nie, wczesne sukcesy nie demotywują do pracy bardziej niż brak sukcesów, opowia > dasz banialuki bo ci pasują do twojej osobistej teorii własnego sukcesu. Brak s > ukcesów w powiązaniu z paroma innymi czynnikami zabija w dziecku potrzebę sięga > nia po więcej, potrzebę pracy i rozwoju. Zdaje się, że co innego macie na myśli, że trzeba sie pochylić nad tym co to takiego "sukces". Sukces w zasadzie uskrzydla, ale sukces musi być oczekiwany. Np. jeśli dziecko nienawidzi zajęć sportowych, ale chodzi zmuszane przez rodziców, to sukces wygranych zawodów wcale dla niego nie jest sukcesem i ma to w nosie. Pierwsza suta wypłata dla młodego człowieka to sukces, ale ta sama wypłata po kilku latach to w zasadzie rekompensata za orkę na ugorze, cały sukces jest wspomnieniem, a i to nie zawsze. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 14:37 > Zdaje się, że co innego macie na myśli, że trzeba sie pochylić nad tym co to ta > kiego "sukces". Odnoszę się do wypowiedzi Marka w tym tonie uprawianych od lat kilku, np.: " Wg moich obserwacji, koledzy mający ciekawą młodość i powodzenie, raczej roztrwonili swoje życiowe szanse." Dyskusje na ten temat były wiele razy, Marek wraca do punku wyjścia co jakiś czas i powtarza to samo czyli z grubsza: koledzy co mieli fajniej niż ja skończyli gorzej bo mieli fajniej. Dotyczyło to kasy, urody, układów, tężyzny fizycznej. Trudności których zaznał Marek zdają się być jedyną przyczyną jego sukcesów. Sukcesem w tych rozmowach był szeroko pojęty sukces życiowy: pieniądze, fajna przynosząca satysfakcję praca, powodzenie u kobiet lub jednej kobiety (co kto sobie zyczy) > Sukces w zasadzie uskrzydla, ale sukces musi być oczekiwany. > Np. jeśli dziecko nienawidzi zajęć sportowych, ale chodzi zmuszane przez rodzic > ów, to sukces wygranych zawodów wcale dla niego nie jest sukcesem i ma to w nos > ie. > Pierwsza suta wypłata dla młodego człowieka to sukces, ale ta sama wypłata po k > ilku latach to w zasadzie rekompensata za orkę na ugorze, cały sukces jest wspo > mnieniem, a i to nie zawsze. Zgadzam się. Musi przynosić satysfakcję czyli być adekwatny do oczekiwań i możliwości na konkretny moment życia dziecka. tym tonie uprawianych od lat kilku Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 19:03 druginudziarz napisał:> Zdaje się, że co innego macie na myśli, że trzeba sie pochylić nad tym co to ta > kiego "sukces". > Sukces w zasadzie uskrzydla, ale sukces musi być oczekiwany. > Np. jeśli dziecko nienawidzi zajęć sportowych, ale chodzi zmuszane przez rodzic > ów, to sukces wygranych zawodów wcale dla niego nie jest sukcesem i ma to w nos > ie. > Pierwsza suta wypłata dla młodego człowieka to sukces, ale ta sama wypłata po k > ilku latach to w zasadzie rekompensata za orkę na ugorze, cały sukces jest wspo > mnieniem, a i to nie zawsze. Ależ każdy wie o czym piszemy..o sukcesach Marka z których się cieszy. Te najwartościowsze to zakopane dziury. Stąd nadawanie dziurom wielkiej wagi. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 15:18 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > To niewiele się zmieniło na podwórkach od tamtej pory. Zbóje rzadza, arog > ancja i odwaga zawsze są w cenie w wieku szkolnym. Ale czy to sie przeklada na > sukces w wieku dorosłym? > -------------- > Przeciez właśnie piszę, że nie, bo wczesne sukcesy demotywują do pracy i rozwoj > u, a ci odsuwani sa bardziej zmotywowani, żeby odnieść sukces. Marek ciężka praca zasłużyłaś sobie na swoje sukcesy i tego ci nie można odmówić. Sa z pewnoscia tacy ktorzy mieli szansę i zaplecze większe niż ty, nie mieli jednak ochoty na zapieprz która ty masz. Ale wracajac do niezrozumienia tematu przeze mnie, to rozumiem teraz że tobie chodziło o sukces związany z fizycznoscią i siłą przebicia się w grupie. To zawdzieczasz swojej determinacji bo slabo z wyposażeniem z domu. Dobrze rozumiem? Wątły chłopiec wyrosl na wysportowanego mężczyznę i decydenta (w tym w domu) chociaż w zabawach podwórkowych przegrywał. Jakby nie było jesteś ojcem swojego sukcesu bo mogłeś to wszystko spieprzyć Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 23:25 bgz0702 napisała: > Marek ciężka praca zasłużyłaś sobie na swoje sukcesy ------------------- Zrobiłem idiotyczny błąd, jak podałem własny przykład. Mea culpa. Powinienem był podać przykłady dziesiątek zamożnych znajomych, których dzieciom nic się nie chce, a może i zamożnych narodów, o których kiedyś myslałem, że są pracowite, a teraz sprowadzaja Polaków, Ukraińców, Wietnamczyków, bo tym się chce, a zamożnym od 3 pokoleń localsom już nie. To jest znane od czasów Rzymskich, kiedy w obronie imperium walczyli sprowadzeni z zewnątrz żołnierze, bo Rzymianom się nie chciało. I tak dalej i dalej. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 23:53 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > > Marek ciężka praca zasłużyłaś sobie na swoje sukcesy > ------------------- > Zrobiłem idiotyczny błąd, jak podałem własny przykład. Mea culpa. Powinienem by > ł podać przykłady dziesiątek zamożnych znajomych, których dzieciom nic się nie > chce, No ale gdzie te sukcesy? no bo fakt, że te dzieci mają ustawionych rodziców trudno raczej uznać za ich sukces? Poza tym to nie tak, że wszystkim dzieciom ustawionym rodzinnie nic się nie che, przeczy temu istnienie dynastii które przez wiele pokoleń trzymają majątek, władzę pozycje społeczną. > a może i zamożnych narodów, o których kiedyś myslałem, że są pracowite, a > teraz sprowadzaja Polaków, Ukraińców, Wietnamczyków, bo tym się chce, a zamożn > ym od 3 pokoleń localsom już nie. To jest znane od czasów Rzymskich, kiedy w o > bronie imperium walczyli sprowadzeni z zewnątrz żołnierze, bo Rzymianom się nie > chciało. I tak dalej i dalej. To akurat chyba nie jest adekwatny przykład, po co ginąc na odległej wojnie skoro można to zlecić taniemu barbarzyńcy? Twoja korporacja nie robi outsourcingu części zadań? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 14.05.19, 23:59 druginudziarz napisał: > No ale gdzie te sukcesy? no bo fakt, że te dzieci mają ustawionych rodziców tru > dno raczej uznać za ich sukces? > Poza tym to nie tak, że wszystkim dzieciom ustawionym rodzinnie nic się nie che, przeczy temu istnienie dynastii które przez wiele pokoleń trzymają majątek, władzę pozycje społeczną. -------------------- Nie wszystkim, ale wielu. Dobrze to opisał D. Olbrychski: ,,jak natura wysiliła się w jednym pokoleniu, w drugim musi odpocząć". Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 01:20 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > > No ale gdzie te sukcesy? no bo fakt, że te dzieci mają ustawionych rodzic > ów tru > > dno raczej uznać za ich sukces? > > Poza tym to nie tak, że wszystkim dzieciom ustawionym rodzinnie nic się n > ie che, przeczy temu istnienie dynastii które przez wiele pokoleń trzymają mają > tek, władzę pozycje społeczną. > -------------------- > Nie wszystkim, ale wielu. Dobrze to opisał D. Olbrychski: ,,jak natura wysiliła > się w jednym pokoleniu, w drugim musi odpocząć". Hehe :) to słowa nadętego narcystycznego bubka rozczarowanego brakiem sukcesów swojego syna. Tak jest gdy za bardzo widzisz swoje dziecko jako przedłużenie siebie. Tak że, wydaje mi się, że to co opisujesz to bardziej grzechy rodziców źle wychowującym dzieci, niż dzieci którym "nic się nie chce bo wszystko mają". Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 08:45 > Hehe :) to słowa nadętego narcystycznego bubka rozczarowanego brakiem sukcesów > swojego syna. Tak jest gdy za bardzo widzisz swoje dziecko jako przedłużenie si > ebie. > Tak że, wydaje mi się, że to co opisujesz to bardziej grzechy rodziców źle wych > owującym dzieci, niż dzieci którym "nic się nie chce bo wszystko mają". Według psychoewo działąnie mężczyzn napędza potrzeba imponowania kobietom, a działania kobiet imperatyw gromadzenia zasobów dla potomstwa, które jak ma się możliwości i zasoby a zbyt przywiązuje do pielegnowania własnej gratyfikacji z opieki u kobiet łatwo pozbawia dzieci sprawczości i motywacji. I w ogóle przekształca zwiazek "zagospodarowanie" chłopa do roboty wokól dzieci (podchwyciłem u Andzi to słowo) To żeby nie dać za dużo okazuje się też skuteczną strategią, na przykład większość celebrytów ma problem z dorastającym potomstwem a takiemu Stingowi wysły na ludzi bo jak pisał mimo że ma miliony każde z dzieci musiało zarobić każdego dolara samo, ewentualnie dokładał drugiego natemat.pl/205919,jestes-na-garnuszku-rodzicow-gordon-ramsay-nie-pierwszy-wydziedziczyl-dzieci-zimny-chow-w-usa-to-norma Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 09:32 Właśnie to miałem na myśli. Mniejsza sprawczość i motywacja, u dzieci zamożnych ludzi. Jak coś się dostaje od rodziców, natury, Pana Boga, chęć walki z własnym leniem jest mniejsza. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 13:09 marek.zak1 napisał: > Właśnie to miałem na myśli. Mniejsza sprawczość i motywacja, u dzieci zamożnych > ludzi. Jak coś się dostaje od rodziców, natury, Pana Boga, chęć walki z własny > m leniem jest mniejsza. No nie Marku, jak się COŚ dostaje to się ma coś na początek drogi, KAPITAŁ. Jak się nic nie dostaje, to się nie idzie do przodu bo się nie bardzo ma siłę i paliwo na drogę. Rzeczy, które można kupić za kasę jak najbardziej mieszczą się w tym COŚ. Pewność siebie, możliwość zdobywania lub korzystania, bo często już jest razem z kasą, z kapitału kulturowego, modelowanie siebie na bazie obserwacji rodziców i środowiska pracujących na tę kasę, obracających nią, obcujących z nią, obracanie się w gronie ludzi otwierających różne drzwi. Bezwiedne nabywanie odruchów pracy nad kapitałem i umiejętnego czerpania z niego. Pomijając w dyskusji celebrytów (nie będziemy się zajmować promilem społeczeństwa) - nie stwierdzam żeby zamożność rodziców automatycznie wykoślawiła jakiekolwiek znane mi dziecko. Wręcz przeciwnie: dzieci prywatnej inicjatywy z czasów komuny pracowite były jak mrówki od małego i świetnie aktualnie prosperują w biznesach, dzieci lekarzy zapierdalają od podstawówki, uczą się, studiują i są dobrymi lekarzami, itd. Nikt im tego nie kupił, nie załatwił, ale NAUCZYŁPRACY I POMÓGŁ W STARCIE. Jeszcze jedno, trochę poza naszą rozmową i tym co napisałam wyżej, już chyba kiedyś była o tym mowa: kiedyś ze zdumieniem zastanawiałam się dlaczego niektórzy moi znajomi, ludzie sympatyczni i bez morderczych odruchów, a priori traktują dziecko jako zjawisko faszystowsko, z buta, jako intruza i kogoś kto "powinien" w przeciwieństwie do rodzica stawianego na pozycji ofiary bachora. Potem mi się ułożyło w zgrabną całość: to dzieci fatalnie traktowane kiedyś przez matki. Zimne, narcystyczne, nieobecne, roszczeniowe, wykorzystujące dziecko emocjonalnie. Miałam wgląd w ich sytuacje rodzinne na przestrzeni kilkudziesięciu lat, znałam dobrze i mogłam obserwować ich rodziców gdy byli dziećmi. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 15:43 Jeszcze jedno, trochę poza naszą rozmową i tym co napisałam wyżej, już chyba ki > edyś była o tym mowa: kiedyś ze zdumieniem zastanawiałam się dlaczego niektórzy > moi znajomi, ludzie sympatyczni i bez morderczych odruchów, a priori traktują > dziecko jako zjawisko faszystowsko, z buta, jako intruza i kogoś kto "powinien" > w przeciwieństwie do rodzica stawianego na pozycji ofiary bachora. Potem mi si > ę ułożyło w zgrabną całość: to dzieci fatalnie traktowane kiedyś przez matki. Z > imne, narcystyczne, nieobecne, roszczeniowe, wykorzystujące dziecko emocjonalni > e. Miałam wgląd w ich sytuacje rodzinne na przestrzeni kilkudziesięciu lat, zna > łam dobrze i mogłam obserwować Ciekawe ty dostrzegasz tych zaburzonych narcystyzow wsrod zimnych rodziców tratujacych dieci faszystowsko z buta. Hmm A umyka ci jakoś ze z dzieci zaopiekowanych nadmierne a nie za malo wyrosło cale pokolenie rozczeniowych narcyzow ktorzy stają sie problemem spolecznym pisza o pokoleniu narcyzowi to statystycnie jest determinujące ? Nie zauwazasz ze dziala tu u ciebie mechanizm obronny wyparcia ? Przed czym? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 17:06 > Ciekawe ty dostrzegasz tych zaburzonych narcystyzow wsrod zimnych rodziców trat > ujacych dieci faszystowsko z buta. Hmm Tak, odróżniam. A ty nie? Hmm.. > A umyka ci jakoś ze z dzieci zaopiekowanych nadmierne a nie za malo wyrosło cal > e pokolenie rozczeniowych narcyzow ktorzy stają sie problemem spolecznym pisza > o pokoleniu narcyzowi to statystycnie jest determinujące ? Nie, nie umyka mi specyfika najnowszego pokolenia, które jest jakie jest z różnych przyczyn, nie tylko z powodu ptasiego mleka pod nosem i braku pasa na tyłku i wykręcania uszu. > Nie zauwazasz ze dziala tu u ciebie mechanizm obronny wyparcia ? Przed czym? :-D A propos mechanizmów obronnych to pilnuj swoich w tym wątku. I innych :-D Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 21:51 urquhart napisał: > > A umyka ci jakoś ze z dzieci zaopiekowanych nadmierne a nie za malo wyrosło cal > e pokolenie rozczeniowych narcyzow ktorzy stają sie problemem spolecznym pisza > o pokoleniu narcyzowi to statystycnie jest determinujące ? Dziecko zaopiekowane nadmiernie ..nie problem nadmiaru opieki jest to najważniejszy, ale brak akceptacji. Nie umiem Ciebie kochać takim jakim jesteś. Musisz sie dla mnie zmienić. To główny problem rodzica narcystycznego, nie nadmierna opieka > Nie zauwazasz ze dziala tu u ciebie mechanizm obronny wyparcia ? Przed czym? haha...dlaczego Kmicic jest Twoim ulubionym bohaterem?:)) Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 01:30 > haha...dlaczego Kmicic jest Twoim ulubionym bohaterem?:)) Ja miałem deficyty opieki byłem porzucony więc takie tendencje partnerki irytują mnie podwójnie wiadomo. > Znam nadmiernie opiekuńcze kobiety. Poza kontrolą kierują nimi również oddanie, > chęć wynagrodzenia dziecku braków które zaistniały po stronie ich ojca czy jej > rodziców. Czasami jest to takie rozumienie swojej roli społecznej A to nie racjonalizacja którą opisujesz siebie? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 09:33 urquhart napisał: > Ja miałem deficyty opieki byłem porzucony więc takie tendencje partnerki irytuj > ą mnie podwójnie wiadomo. Rozumiem. > A to nie racjonalizacja którą opisujesz siebie? Nigdy nie byłam nadmiernie opiekuńczą matką. Ale trochę trafiłeś. Pochodzę z bardzo biednego domu. Nie z biednego- z nędzy. Do tego miałam w domu patologię- na grubo. Mam tam mega dziurę. Problem z dziurami jest taki że są w miejscu gdzie powinien być fundament. Możesz ją sobie zasypywać, możesz tam nawet usypać górkę- nadal nie będzie tam tego co być powinno. Ta świadomość- czyli mój zasób, pozwoliły mi uniknąć pułapki. Mam nadzieję że tak było. MOgło jednak być tak, że się w tym przetrenowałam ze swoimi dziećmi. Że sprzedałam im jednak ten lęk w inny sposób. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 12:28 > Nigdy nie byłam nadmiernie opiekuńczą matką. Ale trochę trafiłeś. Pochodzę z ba > rdzo biednego domu. Nie z biednego- z nędzy. Do tego miałam w domu patologię- n > a grubo. Mam tam mega dziurę. Problem z dziurami jest taki że są w miejscu gdzi > e powinien być fundament. Możesz ją sobie zasypywać, możesz tam nawet usypać gó > rkę- nadal nie będzie tam tego co być powinno. Ta świadomość- czyli mój zasób, > pozwoliły mi uniknąć pułapki. Mam nadzieję że tak było. MOgło jednak być tak, ż > e się w tym przetrenowałam ze swoimi dziećmi. Że sprzedałam im jednak ten lęk w > inny sposób. "Ja nie miałam to niech dzieci mają" dotyczące nie tylko kasy. Opieki, spokoju w domu, indywidualnego podejścia do małego człowieka, uważności. Koleżanki matka miała matkę najwyraźniej wyłącznie kontrolującą (poza tym podporządkowaną w pełni mężowi, czerpiącą satysfakcję z bycia ofiarą). Lata 40-60. Polityka jedzeniowa była taka: dzieci nie mają prawa zjeść niczego poza tym co właśnie podano im na stół. Nie było możliwości zjedzenia jabłka czy bułki między posiłkami, nawet jak były głodne a jabłko leżało w szafce. Dziewczyna była niedożywiona i chuda jak patyk mimo obfitości żarcia w domu, nie tolerowała często tego co jej podawano, nie wolno jej było ruszyć pokarmów które lubiła w porze, która była odpowiednia dla jej organizmu. Odkuła się na swoim (odżywiła się) i stworzyła swoim dzieciom dom, gdzie indywidualnie traktowano ich potrzeby (np. kilka rodzajów pierogów, żeby każdy miał na obiad to, co lubi), zresztą nie tylko jedzeniowe. Nie zepsuło ich to, wyrośli na całkiem normalnych ludzi. A już na pewno żadne nie jest unikającą odpowiedzialności ofiarą ;-) Sprzedawanie dzieciom lęków z dziur (nawet zasypanych). Chyba nieuniknione, może gdyby wcześniej przejść dogłębną terapię? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 11:45 urquhart napisał: > > haha...dlaczego Kmicic jest Twoim ulubionym bohaterem?:)) > > Ja miałem deficyty opieki byłem porzucony więc takie tendencje partnerki irytuj > ą mnie podwójnie wiadomo. Czyli jakie konkretnie tendencje partnerki, bo na razie nic nie wiadomo, mgła ino i kurz? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 21:11 aandzia43 napisała: > No nie Marku, jak się COŚ dostaje to się ma coś na początek drogi, KAPITAŁ. Jak > się nic nie dostaje, to się nie idzie do przodu bo się nie bardzo ma siłę i pa > liwo na drogę. Rzeczy, które można kupić za kasę jak najbardziej mieszczą się w > tym COŚ. Pewność siebie, możliwość zdobywania lub korzystania, bo często już j > est razem z kasą, z kapitału kulturowego, modelowanie siebie na bazie obserwacj > i rodziców i środowiska pracujących na tę kasę, obracających nią, obcujących z > nią, obracanie się w gronie ludzi otwierających różne drzwi. Bezwiedne nabywani > e odruchów pracy nad kapitałem i umiejętnego czerpania z niego. Może tak być, ale nie musi. Czasami kapitał jest kulą u nogi- patrz dzieci przeznaczone do pozostania na gospodarce. Czasami rodzice którzy mają sukcesy są kulą u nogi. Nadmiernie wymagający albo dziecko z racji własnych ograniczeń poddaje się zanim zacznie biec- myśli lub wie że nie da rady. Kiedyś miałam do czynienia z chłopcem sprawiającym problemy wychowawcze. Tata który zostawił rodzinę raz jedyny odwiedził go. Podsumowanie odwiedzin? Żebyś Ty był chociaż jak Hłasko. > Pomijając w dyskusji celebrytów (nie będziemy się zajmować promilem społeczeńst > wa) - nie stwierdzam żeby zamożność rodziców automatycznie wykoślawiła jakiekol > wiek znane mi dziecko. Wręcz przeciwnie: dzieci prywatnej inicjatywy z czasów k > omuny pracowite były jak mrówki od małego i świetnie aktualnie prosperują w biz > nesach, dzieci lekarzy zapierdalają od podstawówki, uczą się, studiują i są dob > rymi lekarzami, itd. Nikt im tego nie kupił, nie załatwił, ale NAUCZYŁPRACY I P > OMÓGŁ W STARCIE. > Jeszcze jedno, trochę poza naszą rozmową i tym co napisałam wyżej, już chyba ki > edyś była o tym mowa: kiedyś ze zdumieniem zastanawiałam się dlaczego niektórzy > moi znajomi, ludzie sympatyczni i bez morderczych odruchów, a priori traktują > dziecko jako zjawisko faszystowsko, z buta, jako intruza i kogoś kto "powinien" > w przeciwieństwie do rodzica stawianego na pozycji ofiary bachora. Potem mi si > ę ułożyło w zgrabną całość: to dzieci fatalnie traktowane kiedyś przez matki. Z > imne, narcystyczne, nieobecne, roszczeniowe, wykorzystujące dziecko emocjonalni > e. Miałam wgląd w ich sytuacje rodzinne na przestrzeni kilkudziesięciu lat, zna > łam dobrze i mogłam obserwować ich rodziców gdy byli dziećmi. > Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 16:21 marek.zak1 napisał: > Właśnie to miałem na myśli. Mniejsza sprawczość i motywacja, u dzieci zamożnych > ludzi. Jak coś się dostaje od rodziców, natury, Pana Boga, chęć walki z własny > m leniem jest mniejsza. Znaczy identycznego zjawiska w rodzinach niezamożnych nie widziałeś? Nie znasz niemajętnych leni których matki od ust sobie wszystko odejmowały, żeby "synek się tak nie męczył"? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 18:04 druginudziarz napisał: > marek.zak1 napisał: > > > Właśnie to miałem na myśli. Mniejsza sprawczość i motywacja, u dzieci zam > ożnych > > ludzi. Jak coś się dostaje od rodziców, natury, Pana Boga, chęć walki z > własny > > m leniem jest mniejsza. > > Znaczy identycznego zjawiska w rodzinach niezamożnych nie widziałeś? > Nie znasz niemajętnych leni których matki od ust sobie wszystko odejmowały, żeb > y "synek się tak nie męczył"? Hihi, Januszki których matki sobie od ust odejmowały i inne leniwe typy dla których nikt sobie niczego nie odejmowal bo wszyscy w rodzinie byli leniwi i nieudaczni. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 21:55 druginudziarz napisał: > Znaczy identycznego zjawiska w rodzinach niezamożnych nie widziałeś? > Nie znasz niemajętnych leni których matki od ust sobie wszystko odejmowały, żeb > y "synek się tak nie męczył"? Lub..żeby miał lepiej niż ja miałam/miałem. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 00:48 zawle napisała: > druginudziarz napisał: > > Znaczy identycznego zjawiska w rodzinach niezamożnych nie widziałeś? > > Nie znasz niemajętnych leni których matki od ust sobie wszystko odejmował > y, żeb > > y "synek się tak nie męczył"? > > Lub..żeby miał lepiej niż ja miałam/miałem. To to samo. "Żeby nie męczył się tak jak ja muszę". Z tym, że ojcowie tak nie myślą, ojciec najchętniej rzuca dziecko na głęboką wodę, co też bywa szkodliwe. Zwłaszcza gdy dziecko w poniedziałek jest pod opieka matki i nic nie musi, a we wtorek pod opieką ojca i wszystko musi. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 07:01 > Z tym, że ojcowie tak nie myślą, ojciec najchętniej rzuca dziecko na głęboką wo > dę, co też bywa szkodliwe. Zwłaszcza gdy dziecko w poniedziałek jest pod opieka > matki i nic nie musi, a we wtorek pod opieką ojca i wszystko musi. Ojcowie mają inne wady . Bez motywacji uciekają od opieki. Z drugiej strony dlatego interesuje ich skuteczność w wychowaniu a nie sama opieka. Zaś nadmiar opieki który prowadzi do wychowywania ludzi na ofiary (losu) wpisuje się pięknie w postmodenistyczną filozofię której potrzebne są te ofiary i ich brak sprawczości. Podobnie jak takie warunki same tworzę dzieci "wymagające szczególnej indywidualnej opieki" jak w opisie Junga Polecam Spojrzyj: Kultura bycia ofiarą - Wojna Idei #14 youtu.be/8hcYjSiMpqA Rozumiem zaś że panie nasze które same pewno nadopiekuńczość mają za uszami będą dowodzić że to norma... Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 09:44 urquhart napisał: > Ojcowie mają inne wady . Bez motywacji uciekają od opieki. Z drugiej strony dla > tego interesuje ich skuteczność w wychowaniu a nie sama opieka. No ładnie zacząłeś, jednak za chwilę znowu zabrałeś mężczyznom sprawczość. Muszą mieć motywację z zewnątrz- czyli nadal wszystko w rękach kobiet:)) Są ojcowie których nie interesuje ani opieka, ani skuteczność. Czasami zdarza się że interesuje ich to tylko wtedy gdy mogą zrealizować swój cel. Mogą rządzić, wymierzać kary, decydować o wszystkim. Gdy tego nie dostają ( a kobiety często walczą o swoje dzieci lub chcą chociaż współuczestniczyć ( na zasadzie partnerstwa) zniechęcają się i porzucają projekt. I widzisz jak generujesz sytuację w której nie rozmawiamy o optimum? > Zaś nadmiar opieki który prowadzi do wychowywania ludzi na ofiary (losu) wpisuj > e się pięknie w postmodenistyczną filozofię której potrzebne są te ofiary i ich > brak sprawczości. Nawet nie wiesz jak sprawcze potrafią być dzieci z rodzin nadopiekuńczych. Sprawcze w sprawach które są DLA NICH WAŻNE. Rozumiem że Ty mówisz o sprawczości w byciu dobrym obywatelem:)) To dla nich NIE JEST WAŻNE, dlatego wydaje Ci się że nie są. > Podobnie jak takie warunki same tworzę dzieci "wymagające szczególnej indywidua > lnej opieki" jak w opisie Junga W szkołach jest takich dzieci coraz więcej. Dzieci o szczególnych potrzebach edukacyjnych. Można to widzieć jako pozbawianie ich samodzielności a można widzieć jako pomoc w osiąganiu sukcesu edukacyjnego ( i nie tylko). Ja sama nie wiem jak to widzieć. Widzę plusy i minusy nowoczesnej pedagogiki. > Rozumiem zaś że panie nasze które same pewno nadopiekuńczość mają za uszami będ > ą dowodzić że to norma... No i sam widzisz jak zaczepiasz a potem piszesz że brakuje ci rozmowy o normalności:))) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 12:05 > > Podobnie jak takie warunki same tworzę dzieci "wymagające szczególnej ind > ywidua > > lnej opieki" jak w opisie Junga > > W szkołach jest takich dzieci coraz więcej. Dzieci o szczególnych potrzebach ed > ukacyjnych. Można to widzieć jako pozbawianie ich samodzielności a można widzie > ć jako pomoc w osiąganiu sukcesu edukacyjnego ( i nie tylko). Ja sama nie wiem > jak to widzieć. Widzę plusy i minusy nowoczesnej pedagogiki. M.in. dzieci z różnymi dysami. Nie wiem czy jest ich tak duzo więcej, kiedyś siedziały w szkołach specjalnych albo kończyły edukację dwa oczka niżej niż predysponowałaby je inteligencja i parę innych funkcji. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 11:54 > Zaś nadmiar opieki który prowadzi do wychowywania ludzi na ofiary (losu) wpisuj > e się pięknie w postmodenistyczną filozofię której potrzebne są te ofiary i ich > brak sprawczości. Ofiary zawsze są w cenie, różnie się je produkuje w różnych czasach. > Podobnie jak takie warunki same tworzę dzieci "wymagające szczególnej indywidua > lnej opieki" jak w opisie Junga > Polecam Spojrzyj: Kultura bycia ofiarą - Wojna Idei #14 > youtu.be/8hcYjSiMpqA > Rozumiem zaś że panie nasze które same pewno nadopiekuńczość mają za uszami będ > ą dowodzić że to norma... Ciekawy cytat z Junga, ciekawy komentarz na YT, całość posta manipulacja i głupawe osobiste wycieczki. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 12:24 urquhart napisał: > Ojcowie mają inne wady . Bez motywacji uciekają od opieki. Z drugiej strony dla > tego interesuje ich skuteczność w wychowaniu a nie sama opieka. To logiczne, skoro opiekę ma dostarczyć matka. Ale ojciec, gdy nie ma matki podejmuje opiekę, z tym że ona nieco inaczej wyglada niż matczyna (dziecko zmarzło? zmokło? brudne? i i co z tego skoro uśiechnięte!) > Zaś nadmiar opieki który prowadzi do wychowywania ludzi na ofiary (losu) wpisuj > e się pięknie w postmodenistyczną filozofię której potrzebne są te ofiary i ich > brak sprawczości. Dla mnie to bardziej neomarksizm niż postmodernizm, ale to nie miejsce na takie dyskusje ;) > Podobnie jak takie warunki same tworzę dzieci "wymagające szczególnej indywidua > lnej opieki" jak w opisie Junga > Polecam Spojrzyj: Kultura bycia ofiarą - Wojna Idei #14 > youtu.be/8hcYjSiMpqA Znam, znam. Oglądałem większość materiałów Szymona. Zresztą Szymona też znam, on również z Krakowa jest. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 09:22 druginudziarz napisał: > To to samo. > "Żeby nie męczył się tak jak ja muszę". > Z tym, że ojcowie tak nie myślą, ojciec najchętniej rzuca dziecko na głęboką wo > dę, co też bywa szkodliwe. Zwłaszcza gdy dziecko w poniedziałek jest pod opieka > matki i nic nie musi, a we wtorek pod opieką ojca i wszystko musi. To nie to samo. Narracja zmienia postać wypowiedzi. Narracja zmienia sposób widzenia problemu. Narracja wskazuje kierunek osoby mówiącej. I wreszcie narracja jest tym co może zachęcić lub zniechęcić do współpracy ludzi do których mówisz. A teraz gwoli wyjaśnienia. Pracuję z matkami nadopiekuńczymi. Większość z nich zamiast fundamentów ma masę dziu- zakopanych, zapomnianych lub ziejących ogniem. Dlaczego są nadopiekuńcze? Chcą dla swoich dzieci jak najlepiej. Chcą żeby miały lepiej niż one. Kompensują dziecku w ten sposób to czego mu dać nie mogą- mądrego rodzicielstwa, spokojnego domu. Kompensują to też sobie- tylko to mogą ofiarować. Można te matki obwinić o wszytsko- ale niestety w tle są nie tylko kobiety które im to zrobiły. A takie są- np buntująca dzieci babcia która uważa że wnuczkowi/wnuczce dzieje się krzywda. Nie mogą zerwać kontaktu z babcią, bo musiałyby zrezygnować z pracy. Są też krzywdzący faceci. Ojcowie którzy mają swoje deficyty- porzucający, nadmiernie karzący, uciekający. To cały system. Gdy go nie widzisz świat z pewnością jest prostszy, ale ofiar jest coraz więcej. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 12:27 zawle napisała: > druginudziarz napisał: > > To to samo. > > "Żeby nie męczył się tak jak ja muszę". > > Z tym, że ojcowie tak nie myślą, ojciec najchętniej rzuca dziecko na głęb > oką wo > > dę, co też bywa szkodliwe. Zwłaszcza gdy dziecko w poniedziałek jest pod > opieka > > matki i nic nie musi, a we wtorek pod opieką ojca i wszystko musi. > > To nie to samo. Narracja zmienia postać wypowiedzi. Narracja zmienia sposób wid > zenia problemu. Narracja wskazuje kierunek osoby mówiącej. I wreszcie narracja > jest tym co może zachęcić lub zniechęcić do współpracy ludzi do których mówisz. Nie rozumiem co chcesz mi powiedzieć, możesz innymi słowami? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 22:55 druginudziarz napisał: > Nie rozumiem co chcesz mi powiedzieć, możesz innymi słowami? Inymi słowami Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 22:16 zawle napisała: > druginudziarz napisał: > > Nie rozumiem co chcesz mi powiedzieć, możesz innymi słowami? > > Inymi słowami Pomidor. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 08:03 marek.zak1 napisał: > Właśnie to miałem na myśli. Mniejsza sprawczość i motywacja, u dzieci zamożnych > ludzi. Jak coś się dostaje od rodziców, natury, Pana Boga, chęć walki z własny > m leniem jest mniejsza. To jest po prostu bzdura. Wyciaganie wnioskow o rzeczywistosci na podstawie celebrytow czy "klujacych w oczy" jednostek z mgliscie pamietanego dziecinstwa przezytego w innej rzeczywistosci (ktorej juz nie ma i nie bylo raczej tam naprawde zamoznych ludzi) zawsze doprowadzi na manowce. W rzeczywistosci to w krajach w miare normalnie funkcjonujacych gorne 10% spoleczenstwa (patrzac na zarobki) pozostaje mniej wiecej w tej samej grupie od dziesiatek lat. Pewien procent z tej grupy wypada (z roznych powodow) i zostaje zastapiony wspinajacymi sie po drabinie spolecznej ale wiekszosc jest bez zmian. I nie jest to tylko dlatego, ze dzieci dziedzicza pieniadze po rodzicach (nie mowimy o ulamku procenta najbogatszych). Motywacja, sprawczosc i wlasny len. Ja w miare dobrze orientuje sie jak dzieci ludzi z tej grupy podchodza do nauki w szkole i jakie osiagaja wyniki. Na czesne w "niezaleznych prywatnych" szkolach w Australii stac tylko te gorne 10% spoleczenstwa* (sporo mniejszy procent jesli maja wiecej niz jedno dziecko). Mediana wynikow egzaminow na koniec szkoly na caly kraj wynosi 69.65%. By dostac sie na studia inzynierskie potrzeba 85% i na taki wynik trzeba sie solidnie napracowac. Mediana wynikow egzaminow w dwoch duzych prywatnych szkolach, ktore dobrze znam jest 91-93%. Jak widac dzieci tam maja motywacje i sa pracowite pomimo tego, ze maja w miare bogatych rodzicow. * Kilka procent uczniow ma stypendium na pokrywajace mniejsza lub wieksza czesc czesnego, przyznawane na podstwaie wynikow egzaminow o stypendium (otwartych dla wszystkich chetnych na poczatku 7 klasy). Ponad polowa z nich to dzieci, ktore i juz do tej szkoly chodzily. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 17:48 szopen_cn napisał: > marek.zak1 napisał: > > > Właśnie to miałem na myśli. Mniejsza sprawczość i motywacja, u dzieci zam > ożnych ludzi. Jak coś się dostaje od rodziców, natury, Pana Boga, chęć walki z > własnym leniem jest mniejsza. > > To jest po prostu bzdura. --------------------------- Czy w Australii, jak się z kimś ni ezgadzasz, też tak odnosisz sie do też drugiej strony? Jak mnie uczyli w Japonii, powiedzenie czegoś takiego = zakończenie dyskusji, ale i relacji z drugą osobą. Ale na polskim forum można przecież obrażać innych. ---------------- Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 19:47 Marek wygląda na to, że wszystko co dostałeś musisz oddać :) oj marek, marek...bosy i goły zostaniesz, a wszystko co wiesz i umiesz musisz zapomnieć :)) Ale ja marek pamietam ze ty w tanich butach chodzisz kupionych w czeskiej Karvinie , więc jakby co to ja butów nie chce :)) ale wspomnienia z dalekich podróży biorę:)) P.s. niedawno pogrzebowy nauczyciela w karvinie w moim fachu w polskiej szkole. Och jak miałam ochotę przeżyć przygodę...mówię Ci... bardzo. Ale jakby nie ugryźć tematu to za daleko. Czas i góra na dojazd... Pozdrawiam :) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 19:50 bgz0702 napisała: > Marek wygląda na to, że wszystko co dostałeś musisz oddać :) oj marek, marek... > bosy i goły zostaniesz, a wszystko co wiesz i umiesz musisz zapomnieć :)) > Ale ja marek pamietam ze ty w tanich butach chodzisz kupionych w czeskiej Karvi > nie , więc jakby co to ja butów nie chce :)) ale wspomnienia z dalekich podróży > biorę:)) > > P.s. niedawno pogrzebowy nauczyciela w karvinie w moim fachu w polskiej szkole. > Och jak miałam ochotę przeżyć przygodę...mówię Ci... bardzo. Ale jakby nie ugr > yźć tematu to za daleko. Czas i góra na dojazd... > > Pozdrawiam :) Mój tel robi co chce... kontrolę muszę wzmocnić:) Miało być potrzebowali nauczyciela i czas i fora na dojazd :) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 20:20 bgz0702 napisała: > Marek wygląda na to, że wszystko co dostałeś musisz oddać :) oj marek, marek... > bosy i goły zostaniesz, a wszystko co wiesz i umiesz musisz zapomnieć :)) > Ale ja marek pamietam ze ty w tanich butach chodzisz kupionych w czeskiej Karvi > nie , więc jakby co to ja butów nie chce :)) ale wspomnienia z dalekich podróży > biorę:)) > > P.s. niedawno pogrzebowy nauczyciela w karvinie w moim fachu w polskiej szkole. > Och jak miałam ochotę przeżyć przygodę...mówię Ci... bardzo. Ale jakby nie ugr > yźć tematu to za daleko. Czas i góra na dojazd... > > Pozdrawiam :) Niewiele ma do oddania, niewiele przecież miał:)) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 23:02 bgz0702 napisała: > Marek wygląda na to, że wszystko co dostałeś musisz oddać :) oj marek, marek... > bosy i goły zostaniesz, a wszystko co wiesz i umiesz musisz zapomnieć :)) > Ale ja marek pamietam ze ty w tanich butach chodzisz kupionych w czeskiej Karvinie , więc jakby co to ja butów nie chce :)) . -------------- W Bohuminie:) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 23:15 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > > Marek wygląda na to, że wszystko co dostałeś musisz oddać :) oj marek, ma > rek... > > bosy i goły zostaniesz, a wszystko co wiesz i umiesz musisz zapomnieć :)) > > > Ale ja marek pamietam ze ty w tanich butach chodzisz kupionych w czeskiej > Karvinie , więc jakby co to ja butów nie chce :)) . > -------------- > W Bohuminie:) Ach w bohuminie! Rychtig :)) tam jeździłam po cukier i wódkę której nie piłam:)) ruina ale przyjemne miasto, takie czeskie, przyjazne, ciche i Wietnamczycy właśnie, albo Chińczycy? W tych sklepach licznych kiedyś:) dawno nie byłam, stare przejście graniczne zamknięte, teraz się miasto omija. Buty jeszcze masz? :)) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 22:30 marek.zak1 napisał: > > To jest po prostu bzdura. > --------------------------- > Czy w Australii, jak się z kimś ni ezgadzasz, też tak odnosisz sie do też drugi > ej strony? Jak mnie uczyli w Japonii, powiedzenie czegoś takiego = zakończenie > dyskusji, ale i relacji z drugą osobą. Ale na polskim forum można przecież obra > żać innych. Stare przysłowie japońskich pszczół mówi: nie stój zbyt blisko kupy bo wezmą Cię za muchę. Szopen to jest grzeczny bo piramidalne bzdury można tylko obśmiewać. Przez piramidalne bzdury rozumiem sytuację, gdy jedna bzdura jest przytaczana na poparcie innej bzdury i na dodatek związku między bzdurami nie widać. U Marka zaczęło się od kija w dupie, który ktoś mu włożył w dzieciństwie, co było doświadczeniem tak ekstremalnym, że trauma wciąż jest blisko niego i w razie potrzeby można po nią sięgnąć. Heurystyka dostępności, rozumiem jego dziką satysfakcję, że oprawca stoczył się a jego piękna oblubienica została dziwką, ale nadawać tej historii status uniwersalności? Nie, to nie może ujść płazem. Jak mawia Tomek Hajto `truskawką' na piramidzie było przywołanie słodziutkiego tekstu Olbrychskiego. Już pies drapał, że syn Olbrychskiego musiał tego słuchać ale przecież dzieciaki Marka mogą to przeczytać. Chyba, że znowu jak w przypadku kobiet u Markowych przyjaciół same dziwki ino Markowa się czystą ostała tak w przypadku Markowych znajomych dzieciaki staczają się powszechnie i jedynie jego dzieci są zieloną wyspą. > A może mają kilka razy mniejsze klasy i lepszych nauczycieli? Właśnie to dostają od rodziców, mniejsze klasy i lepszych nauczycieli, zaszczepiających entuzjazm w uczniach. I na zdrowie im to wychodzi. > A może średnią obniżają dzieci z ktore nie chca się uczyć, a państwowy system ich nie odrzuca.? Dokładnie tak się dzieje, średnią obniżają dzieciaki z biednych rodzin. > W takich, jak niedawno czytałem, Czechach od dosyć dawna lauretami olimpiad są > wietnamskie dzieci,co nikogo nie dziwi, a w ostatnichj latach, są także lauret > ami z jezyka czeskiego. Czy uważasz, że to kwestia większej motywacji dzieci im > igrantów, czy być może wrodzonej Azjatom większej pracowitości? A jak myślisz rodzice Wietnamczyków są biedni czy bogaci? I jak sadzisz, która rasa jest statystycznie najbardziej inteligentna? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 23:06 lybbla napisał: > A jak myślisz rodzice Wietnamczyków są biedni czy bogaci? > I jak sadzisz, która rasa jest statystycznie najbardziej inteligentna? -------------------- Wg niemieckich naukowców NSDAP rasa biała. W Wannsee sa niezbite dowody. Muzeum jest bezpłatne, więc warto zwiedzić. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 23:26 marek.zak1 napisał: > lybbla napisał: > > A jak myślisz rodzice Wietnamczyków są biedni czy bogaci? > > I jak sadzisz, która rasa jest statystycznie najbardziej inteligentna? > -------------------- > Wg niemieckich naukowców NSDAP rasa biała. W Wannsee sa niezbite dowody. Muzeum jest bezpłatne, więc warto zwiedzić. Ja, ja, a współczesne IQ testy wymyślił Mao Tse-tung. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 19:40 marek.zak1 napisał: > lybbla napisał: > > A jak myślisz rodzice Wietnamczyków są biedni czy bogaci? > > I jak sadzisz, która rasa jest statystycznie najbardziej inteligentna? > -------------------- > Wg niemieckich naukowców NSDAP rasa biała. W Wannsee sa niezbite dowody. Muzeum > jest bezpłatne, więc warto zwiedzić. Marku, rozczarowales. Sadzilem ze oznajmisz oczywistosc, jaka jest to, ze najinteligemtniejsza rasa jest Bokser. Moglbys opatrzyc swoja wypowiedz jakims wierszem ilustrujacym krwiozerczosc psa (a wlasciwie suki) Sowy. Przywoluje Cie do porzadku, nie kolportuj nam tu na forum jakichs nazistowskich kocopolow ;) Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 02:48 marek.zak1 napisał: > szopen_cn napisał: > > > marek.zak1 napisał: > > > > > Właśnie to miałem na myśli. Mniejsza sprawczość i motywacja, u dzie > ci zam > > ożnych ludzi. Jak coś się dostaje od rodziców, natury, Pana Boga, chęć w > alki z > > własnym leniem jest mniejsza. > > > > To jest po prostu bzdura. > --------------------------- > Czy w Australii, jak się z kimś ni ezgadzasz, też tak odnosisz sie do też drugi > ej strony? Jak mnie uczyli w Japonii, powiedzenie czegoś takiego = zakończenie > dyskusji, ale i relacji z drugą osobą. Ale na polskim forum można przecież obra > żać innych. W Australii w takim przypadku mowie: This is bollocks. Rownie grzecznie i tak samo nikogo nie obrazajac. Jesli ja rzuce teze "faceci, ktorzy ozenili sie z blondynkami to idioci" i uzasadnie to tym, ze spotkalem kilku takich i popre cytatem goscia, ktorego pewna blondynka rzucila to odpiszesz "szopen, mysle, ze mozesz sie ciut mylic stawiajac taka teze i byc moze nie bierzesz pod uwage tego, ze to statystycznie niemozliwe bo w pewnych miejscach na ziemi jest wiecej blondynek niz idiotow"??? Czy po prostu napiszesz, ze to bzdura? > > Mediana wynikow egzaminow w dwoch duzych prywatnych szkolach, ktore dobrz > e znam jest 91-93%. > > > > Jak widac dzieci tam maja motywacje i sa pracowite pomimo tego, ze maja w > miare bogatych rodzicow. > ------------------- > A może mają kilka razy mniejsze klasy i lepszych nauczycieli? A może średnią ob > niżają dzieci z ktore nie chca się uczyć, a państwowy system ich nie odrzuca.? Napisalem o dwoch kompletnie roznych szkolach. Jedna z nich to anglikanska szkola dla dziewczat, jakies 700 uczniow, obowiazkowa religia, sukienki nie krotsze niz 8cm ponizej kolan, dyscyplina, wszystkie materialy do nauczania w formie elektronicznej, kazda dziewczyna ma "przyspawanego do reki" ipada, male klasy po 20-25 uczennic*, ktore otaczne sa mila i dokladna opieka nauczycieli. Druga jest niezalezna, nondenominational, koedukacyjna, prawie 1800 uczniow, sukienki w teori nie krotsze niz 5cm powyzej kolan w praktyce duuuzo krotsze, dyscyplinarny luz (paza biblioteka bo tam nie wolno sie odzywac slowem, taka tradycja), oprocz pracowni naukowych i technicznych zadnej elektroniki, uczniowie nosza po 5 i wiecej kilo ksiazek, normalne klasy po 30-35 uczniow*. *W 11 i 12 klasie, uczniowie wybieraja 4-6 przedmiotow, ktorych sie ucza wiec te malo popularne jak fizyka czy niektore rodzaje matematyki miewaja po 10-15 uczniow, popularne przedmioty jak "nutrition" nawet ponad 40. Dystrybucja zdolniejszych i mniej zdolnych dzieci prawie normalna, bo to nie sa selektywne szkoly. Matematyki ucza na 4 roznych poziomach od zaawansowanej do uproszczonej. Pi razy oko 10-15% uczniow dla ktorych angielski jest drugim jezykiem. Co maja wspolnego to bardzo wysokie czesne, dluga historie, szkolny krawat na koniec. Wysokosc czesnego dowodzi, ze chodza tam dzieci zamoznych rodzicow a powyzej prztaczane wyniki egzaminow na studia dowodza, ze maja motywacje i chec do nauki bo takich wynikow nie da sie osiagnac bez wlozenia w to sporego wysilku. Co oczywiscie dowodzi, ze Twoja teza o dzieciach zamoznych ludzi jest bzdura. > > W takich, jak niedawno czytałem, Czechach od dosyć dawna lauretami olimpiad są > wietnamskie dzieci,co nikogo nie dziwi, a w ostatnichj latach, są także lauret > ami z jezyka czeskiego. Czy uważasz, że to kwestia większej motywacji dzieci im > igrantów, czy być może wrodzonej Azjatom większej pracowitości? Nie ma czegos takiego jak "wrodzona pracowitosc". To jest kwestia wychowania w domu i podejscia do nauki, pracy i zycia. Australijska olimpiada matematyczna: www.google.com/search?q=australian+math+olympiad&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjw_MfIqqHiAhXS7nMBHTebA7wQ_AUIDygC&biw=1366&bih=625#imgrc=_ Odpowiedz Link
urquhart pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pracy 17.05.19, 06:44 > Co oczywiscie dowodzi, ze Twoja teza o dzieciach zamoznych ludzi jest bzdura. Przyznam że dla mnie było przekonujące co napisałeś Szopen - w kontekście korelacji zamożności. Natomiast jak to twoim zdaniem pogodzić z trendami globalnymi, że mimo zwiększenia intesywności nauki i wzrostu zamożnści społeczeństwa średnia IQ spada, mimo wzrostu zainteresowania dziećmi i opieki ilość zaburzeń w tym szczególnie narcystycznych gwałtownie się zwiększyła? "„Epidemia narcyzmu” przybrała na sile w latach 2000-2006. Do 2006 roku w badaniach pod kątem narcyzmu dwie trzecie studentów osiągało wyniki, które nie zmieściłyby się na „skali narcyzmu” w latach 1979-85. W ciągu dwóch dekad nastąpił wzrost częstości i siły tych zaburzeń o 30 proc. Twórcy badania podkreślają, że nadmierna pewność siebie przynosi opłakane skutki." forsal.pl/artykuly/1028307,millenialsi-pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pracy.html Wiadomo że afirmacje pomagają w pewności siebie ale i tu nadmiar szkodzi nie tylko kontrolowanie wychowanka na czym skupiały sie przedmówczynie": "Osoby należące do drugiej odebrały wraz z pytaniami afirmacje, które miały na celu wzmocnienie ich poczucia pewności siebie. Członkowie grupy kontrolnej wypadli w egzaminie na podobnym poziomie, co w przeszłości. Jednak grupa eksperymentalna osiągnęła zdecydowanie gorszy wynik, niż na poprzednim egzaminie. Jakie płyną z tego wnioski? Narcyzi żyją iluzją własnej wielkości i bardzo łatwo uzyskują z otoczenia wzmocnienie własnego ego. Często ich rzeczywista wartość, również w pracy, ma niewiele wspólnego z samooceną." Najnowsze pokolenie w skali globalnej ma jeszcze gorsze cechy niż narcystyczni milenialsi. Generacja nazywana płatkami śniegu : generacji Płatków Śniegu? Z racji specyficznego podejścia rodziców, obchodzących się ze swoimi dziećmi „jak z jajkiem”, to pokolenie indywidualistów, skoncentrowanych na sobie i przekonanych o swojej unikalności. W efekcie, przedstawicielom Śnieżynek często zarzuca się, że łatwo (a nawet zbyt łatwo) ich urazić, zestresować czy wyprowadzić z równowagi, jak również to, że mają skłonność do przesady i dramatyzowania oraz przyjmowania roli ofiary (...) Generacja Płatków Śniegu ma trudności komunikacyjne w realnym świecie, co przekłada się również na problemy z nawiązywaniem relacji i podejmowaniem rozmowy ze starszymi od siebie – oczywiście poza rodzicami, którzy zbudowali wokół swoich Śnieżynek swoistą bańkę mydlaną, stanowiącą bezpieczną przestrzeń wolną od strofowania i krytyki." To już globalne ewidentne efekty promowanej kulturowo nadpiekuńczości . Na tle tego twierdzenia Marka o globalnym spadku motywacji na starcie dorastających dzieci coraz zamożniejszego przecież społeczeństwa mają uzasadnienie, chociaż inaczej należy sformułować tezę. www.rp.pl/Kadry/309239977-Pokolenie-Platkow-Sniegu---nowa-bolaczka-firmowych-dzialow-HR.html Odpowiedz Link
szopen_cn Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 17.05.19, 07:54 urquhart napisał: > > Co oczywiscie dowodzi, ze Twoja teza o dzieciach zamoznych ludzi jest bzd > ura. > > Przyznam że dla mnie było przekonujące co napisałeś Szopen - w kontekście kore > lacji zamożności. > > Natomiast jak to twoim zdaniem pogodzić z trendami globalnymi, że mimo zwiększ > enia intesywności nauki i wzrostu zamożnści społeczeństwa średnia IQ spada, mim > o wzrostu zainteresowania dziećmi i opieki ilość zaburzeń w tym szczególnie nar > cystycznych gwałtownie się zwiększyła? > O ile ja dobrze rozumiem to dyskusja byla o roznicy w "motywacji i sprawczosci" dzieci "zamoznych" rodzicow vs reszta. Podstawa takiej dyskusji jest to, ze so roznice w "zamoznosci" pomiedzy rodzinami w tej samej spolecznosci. Mysle, ze wzrost zamoznosci spoleczenstwa jako calej danej spolecznosci vs spadek sredniego IQ mozna wytlumaczyc na kilka sposobow. Pamietajac, ze mowimy o badaniach w rozwinietych krajach "zachodu" a nie badaniu populacji ludzkiej jako takiej. 1. Wzrost sredniej zamoznosc powodowany jest przez duzy wzrost zamoznosci gornej warstwy spoleczenstwa wraz z ze spadkiem zamoznosci biedniejszej czesc i naplywem biednych imigrantow (troche ryzykowna teza bo zaklada wiazanie niskiego IQ z bieda). 2. Zmiany w metodach edukacji, promocja "kazdy jest zdolny, piekny i wszyscy wygrywaja", dla kazdego indywidualna sciezka nauczania. 3. Wychowanie w rzeczywistosci gier, internetu i zmianami w technologi powoduje, ze mlodzi ludzie maja coraz wieksze problemy z osiaganiem wysokich wynikow w testach zaprojektowanych w "innych czasach" czyli nieadekwatnosc testow. 4 inne. 5. Powiazanie 1,2, 3 i 4? Odpowiedz Link
sabat3 Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 17.05.19, 20:01 Ech, chlopaki, ale czy jestescie pewni, ze mamy miarodajne narzedzia do mierzenia IQ? Testy sa dosc ryzykowna metoda, bo obarczona bledem. Zyjac w kulturze, w ktorej ludzie czejsciej stykaja sie z metoda testowa i latwiej im zrozumiec intencje testujacego, badania beda wskazywac wyzsze wyniki. Znowu w kulturze malo obytej z metodologia szkolnictwa, ludzie beda mieli wyniki nizsze. Sadze, ze np. tym (nizszymi kompetencjami technicznymi) mozna tlumaczyc srednio nizsze wyniki spolecznosci murzynskich. Nie sadze by ci ludzie byli mniej inteligentni, natomiast z cala pewnoscia ich doswiadczenia zyciowe zwiazane z sytuacja (pisanie testu, kontakt z edukacja) sa znacznie szczuplejsze niz zachodnich krewniakow. Odpowiedz Link
urquhart Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 17.05.19, 21:07 sabat3 napisał: > Ech, chlopaki, ale czy jestescie pewni, ze mamy miarodajne narzedzia do mierzen > ia IQ? Testy sa dosc ryzykowna metoda, bo obarczona bledem. metodologia to jedno ale wytłumaczenie jest też przekonywujące; kiedyś IQ rosło bo przeżywały dzieci/geny najinteligentniejszych, dziś jest dokładnie odwrotnie nainteligentniejsi nie chcą już mieć dzieci , ewentualnie ich mają ich mało :) Zresztą dyskusja poniżej dowodzi że myślenie przyczynowo skutkowe na których opiera się mierzenie inteligencji łatwo można zaburzyć :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 17.05.19, 21:40 urquhart napisał: > kiedyś IQ rosło > bo przeżywały dzieci/geny najinteligentniejszych, dziś jest dokładnie odwrotni > e nainteligentniejsi nie chcą już mieć dzieci , ewentualnie ich mają ich mało : > ) Ale najwieksza presja i selekcja ewolucyjna jest aktualnie wlasnie w krajach trzeciego swiata, gdzie wyniki testow IQ wypadaja niestety slabo. Spotkalem sie z opinia, ze najwiekszym odkryciem naszego gatunku rozumianym jako skokowa zmiana bylo skonstruowanie luku. Na moje to dosc trafna opinia, koles, ktory to wymyslil byl jaskiniowym Einsteinem. Myslisz, ze poradzilby sobie ze wspolczesmym testem na inteligencje? Predzej by go zezarl, jak koza, bo dzieli nas prawdopodobnie jakies 60tys lat. Odpowiedz Link
zawle Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 17.05.19, 22:04 urquhart napisał: > Zresztą dyskusja poniżej dowodzi że myślenie przyczynowo skutkowe na których op > iera się mierzenie inteligencji łatwo można zaburzyć :) Brawo..nareszcie odrobina autorefleksji. Tak trzymaj. Odpowiedz Link
urquhart Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 09:00 zawle napisała: > Brawo..nareszcie odrobina autorefleksji. Tak trzymaj. He he ja to szło? "Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego." Ja przyznałem się czemu mnie temat wyjątkowo irytuje, wy jak wypieracie zgodnie oczywiste związki przyczynowo skutkowe i konsekwencje nadopiekuńczości po kagowskiemu że "nic nie wiadomo bo może być tak może inaczej" znaczy autorefleksji zero , pracuje wyparcie . No i też rozumiem dlaczego. Odpowiedz Link
zawle Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 11:25 urquhart napisał: > zawle napisała: > > Brawo..nareszcie odrobina autorefleksji. Tak trzymaj. > > He he ja to szło? "Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejr > zysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego." > > Ja przyznałem się czemu mnie temat wyjątkowo irytuje, wy jak wypieracie zgodnie > oczywiste związki przyczynowo skutkowe i konsekwencje nadopiekuńczości po kago > wskiemu że "nic nie wiadomo bo może być tak może inaczej" znaczy autorefleksji > zero , pracuje wyparcie . No i też rozumiem dlaczego. Tylko mi powiedz co ja wypieram bo się pogubiłam. NIgdy nie doświadczyłam naopiekuńczości, nigdy nie byłam nadopiekuńcza- raczej z przegięciem w drugą stronę. To Ty Ciągle o tej nadopiekuńczości napierdalasz od 10 lat. Odpowiedz Link
urquhart Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 11:41 zawle napisała: > To Ty Ciągle o tej nadopiekuńczości napierdalasz od 10 lat. Wykrakałem, bo o pokoleniu "płatków śniegu" jako konsekwencji piszą od bardzo niedawana. Odpowiedz Link
zawle Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 12:26 porzucone przez rodziców dziecko które każdy przejaw uwagi skierowanej na innych uważa za zdradę.... Odpowiedz Link
urquhart Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 15:36 zawle napisała: > porzucone przez rodziców dziecko które każdy przejaw uwagi skierowanej na innyc > h uważa za zdradę.... Tak mógłby napisać tylko ktoś nieżyczliwy , "każdy przejaw" sugeruje histeryczną, nieadekwatną reakcję. Ja bym to ujął : że zawód i nieodwzajemnienie , odrzucenie w miłości romantyczniej przeżywa ciężej niż inni. Odpowiedz Link
zawle Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 17:10 urquhart napisał: > Tak mógłby napisać tylko ktoś nieżyczliwy , "każdy przejaw" sugeruje histeryczn > ą, nieadekwatną reakcję. > Ja bym to ujął : że zawód i nieodwzajemnienie , odrzucenie w miłości romantyczn > iej przeżywa ciężej niż inni. Sie pogubiłam....urgu..tak mógłby to odebrać tylko ktoś kogo zwykłe stwierdzenie dotknęło do zywego. Odpowiedz Link
urquhart Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 18:16 zawle napisała: > Sie pogubiłam....urgu..tak mógłby to odebrać tylko ktoś kogo zwykłe stwierdzeni > e dotknęło do zywego. Miało być ironicznie z dystansem do siebie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 11:57 > Ja przyznałem się czemu mnie temat wyjątkowo irytuje, wy jak wypieracie zgodnie > oczywiste związki przyczynowo skutkowe i konsekwencje nadopiekuńczości po kago > wskiemu że "nic nie wiadomo bo może być tak może inaczej" znaczy autorefleksji > zero , pracuje wyparcie . No i też rozumiem dlaczego. Nie wyjaśniłeś mi nadal jaka postawa w kobietach cię denerwuje i jakie to ma odniesienie do twoej przeszłosci (wedlug twojej interpretacji). I jakie konsewencje nadopiekuńczości i związki przyczynowo-skutkowe wypieramy. Bo jeśli chodzi o skutek to jakoś tak wyszło, że wychowałam bardzo samodzielną i sprawczą dziewczynę. Przyczyny obecnego stanu rzeczy upatruję w jej genach (po dalszych przodkach) i dobrze stosowanej mieszance opiekuńczosci tam gdzie trzeba i ostrej dyscypliny w innych miejscach. Indywidualne podejście do materiału ludzkiego to się nazywa. Albo dojrzała rodzicielska miłość. Odpowiedz Link
lybbla Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 04:05 sabat3 napisał: > Ech, chlopaki, ale czy jestescie pewni, ze mamy miarodajne narzedzia do mierzenia IQ? Testy sa dosc ryzykowna metoda, bo obarczona bledem. Każdy test coś tam mierzy, często nie wiadomo co, przyjmijmy, że mierzy jakąś składową IQ czymkolwiek jest to IQ. I jak to każdy pomiar, jest obarczony błędem, gdzie tu widzisz ryzyko? ;) W szczególność olimpiada matematyczna czy olimpiada języka czeskiego są przykładami takich testów. > Sadze, ze n > p. tym (nizszymi kompetencjami technicznymi) mozna tlumaczyc srednio nizsze wyniki spolecznosci murzynskich. Nie sadze by ci ludzie byli mniej inteligentni, natomiast z cala pewnoscia ich doswiadczenia zyciowe zwiazane z sytuacja (pisani > e testu, kontakt z edukacja) sa znacznie szczuplejsze niz zachodnich krewniakow. Tu nie ma znaczenia co Ty sądzisz. Rozmaitość tych testów (w szczególności wyniki olimpiady języka czeskiego) pokazuje przewagę intelektualną nacji wschodnio azjatyckich nad kaukaskimi a tych ostatnich nad afrykańskimi. Możesz toczyć dysputy na temat przyczyn takiego stanu rzeczy. Pomijanie jednak czynnika genetycznego sytuuje Cię w gronie myślicieli, którzy stoją w opozycji do większości specjalistów w tej dziedzinie twierdzących, że czynnik genetyczny nie jest zaniedbywalny. Warto w tym momencie nadmienić, że pomiary IQ odwrotnie korelują się z wielkością kutasa a wiemy doskonale, że spośród tu piszących masz największego. ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 08:13 lybbla napisał: > Tu nie ma znaczenia co Ty sądzisz. Rozmaitość tych testów (w szczególności wyni > ki olimpiady języka czeskiego) pokazuje przewagę intelektualną nacji wschodnio > azjatyckich nad kaukaskimi a tych ostatnich nad afrykańskimi. Wykazuje przewagę W TESTACH, na podstawie zdawkowych informacji publikowanych na sieci. Prześledź historię testu IQ jako zjawiska, to zrozumiesz o czym mówię. > Możesz toczyć dysputy na temat przyczyn takiego stanu rzeczy. Pomijanie jednak > czynnika genetycznego sytuuje Cię w gronie myślicieli, którzy stoją w opozycji > do większości specjalistów w tej dziedzinie twierdzących, że czynnik genetyczny > nie jest zaniedbywalny. Ja tylko zwracam uwagę na to, że możemy mówić o tym, że mieszanina czynników (kulturowy, etniczny, dochodowy, geograficzny itd) niewątpliwie wpływa na wynik TESTU, ale powiątpiewam, by można odpowiedzialnie i jednoznacznie wykazać, że ma to przełożenie na ogólną sprawność umysłu tych ludzi, wynikającą z uwarunkowań genetycznych. Można jedynie wykazać, że ludzie w danych rejonach i pochodzących z danych kultur gorzej zdają TEST. Swoją drogą akurat Wietnamczycy wypadają w tych testach zauważalnie gorzej od np. Chińczyków czy Japończyków. Pamiętaj, że publikowane na sieci wyniki zazwyczaj mają wartość informacji zawartych w serwisie "Pudelek", albo tych rewelacji nazistowskich "naukowców". Brak podanej metodologii, nie wiemy jak dobierali próbę badawczą, czy badacze nie "naciągali" wyników (silny poziom nacjonalizmu i chęci imponowania w krajach azjatyckich), jakiego typu testy IQ stosowano (tych poważnych, uznanych w psychologii, jest całkiem sporo). > Warto w tym momencie nadmienić, że pomiary IQ odwrotnie korelują się > z wielkością kutasa a wiemy doskonale, że spośród tu piszących masz największeg > o. ;) Po co argumenty ad personam? PS. Na bazie sieci - ostatnio 12-letnia dziewczynka osiągnęła wyniki wyższe niż Albert Einstein czy Stephen Hawking, Steve Jobs miał wynik IQ 86, ale za to Leonardo DiCaprio 177. Takie informacje mają wartość papieru toaletowego. Chociaż nie, tym ostatnim można się przynajmniej podetrzeć. Odpowiedz Link
urquhart Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 09:26 > naciągali" wyników (silny poziom nacjonalizmu i chęci imponowania w krajach azj > atyckich), jakiego typu testy IQ stosowano (tych poważnych, uznanych w psycholo > gii, jest całkiem sporo). Nie rozumiem co Cię dokładnie zainspirowało czy zaniepokiło. Dywagujesz nad własnymi wyobrazniami jedynie ale sprawdzić Ci się widzę nie chciało. Za to oburzenie że wyniki rasowe są niezgodne z twoim światopoglądem od razu szukają racjonalizacji ze z metodologią musi być coś nie tak :) Ja od razu przejrzałem w google opisy metodologii że dopasuwują testy do kodów kulturowych lokalnych i mierzą rozpoznawanie i zauważanie związków przyczyno skutkowych i rózne metody mają zbieżne wyniki. Do tego bystry umysł to szybki, wiec mierzą czas na zrozumienie bodźca i reakcię w milisekundach. Mniej więcej na tym polega też AI uczenie maszynowe której kultura czy czego dotyczą zbiory danych jest obojętna. Genialność zaś to nie tyko samo wysokie AI ale też nieszablonowe spojrzenie przyjmowanie zupełnie nowych założeń. Proteina powinien pociągnąć jako pasjonat :) Jak już o geniuszach to niepoprawnie polityczna dlaczego Tesla się nie ożenił i co sądził o kobietach i początkach wojny płci : anengineersaspect.blogspot.com/2011/07/nikola-tesla-mr-tesla-explains-why-he.html Odpowiedz Link
sabat3 Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 10:06 urquhart napisał: > Nie rozumiem co Cię dokładnie zainspirowało czy zaniepokiło. Dywagujesz nad wła > snymi wyobrazniami jedynie ale sprawdzić Ci się widzę nie chciało. Za to oburze > nie że wyniki rasowe są niezgodne z twoim światopoglądem od razu szukają racjon > alizacji ze z metodologią musi być coś nie tak :) Daj spokój, Urqu. Długo zanim pojawiłem się na forum, interesowałem się trochę tymi testami, nawet kupiłem sobie podręczniki z testami do ćwiczeń. Uroiłem sobie, że wysoki wynik z jakichś oficjalnych testów można by wpisać do CV. Zgłębiwszy tematykę, bardzo się zniechęciłem. Problem z testami IQ jest taki, że łatwo można wyuczyć się schematów kojarzeniowych, które tam się pojawiają. To wyjaśnia fenomen najinteligentniejszych na świecie gospodyń domowych, nastoletnich gimnazjalistek itd. Jak w większości wypadków, można NAUCZYĆ się zdawać taki test. A każdy kolejny będzie trochę zafałszowywał wynik. Będziesz ciut lepszy od kogoś, kto nie spotkał się dotąd z danym schematem myślenia. To pierwsza sprawa. Druga, to taka, że obecnie odchodzi się od utożsamiania IQ z inteligencją człowieka jako zgeneralizowanym zjawiskiem. Inteligencja rozumiana jako ogólna sprawność umysłu do rozwiązywania problemów (a raczej tak powinno się to ujmować), to szalenie skomplikowane zjawisko. IQ jest dość sztucznym wskaźnikiem, wymyślonym przez racjonalną, oświeceniową kulturę zachodnią. Chodzi mi o to, że nie powinniśmy przykładać tej miary do innych kultur. To takie intelektualne porównywanie długości penisa. Nie ma realnej wartości. Zauważ, że jeśli miarą przeżycia w ekstremalnych warunkach miałaby być inteligencja (adaptacja do warunków trudnych i szybko zmieniających się), to społeczności plemienne żyjące w ekstremalnie trudnych warunkach, to ci, którym ta sztuka się udała :) Eskimosi znają mnóstwo rodzajów śniegu i wiedzą, co się z tym będzie wiązać, Murzyni czy Indianie żyjący w dżungli swobodnie czują się w warunkach, w których ty nie przeżyłbyś nawet godziny, ich umysły są bystre, wyłapują z otoczenia drobne detale, których biały człowiek nie widzi, ich motoryka, która też jest funkcją umysłu, zazwyczaj jest o niebo lepsza od naszej. Czy to się dzieje ze względu na ich genetykę? Może w jakiejś części, ale pewnie Murzyn urodzony i żyjący np. w Detroit żyłby w tej dżungli równie krótko co Ty ;) Bo umysł jest zajebiście plastyczny i dodatkowo zajebiście skomplikowany. Gdyby się uprzeć, można by wyróżnić pewnie z kilkaset rodzajów inteligencji. W tym świetle zgeneralizowane ocenianie ras ludzkich na tle jednego, syntetycznego wskaźnika jakim jest IQ, wypada po prostu komicznie. PS. Sprawdź jak w tych badaniach IQ wypadają Żydzi, a potem rzuć okiem na listę noblistów ;) Odpowiedz Link
urquhart Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 10:46 sabat3 napisał: > o szalenie skomplikowane zjawisko. IQ jest dość sztucznym wskaźnikiem, wymyślon > ym przez racjonalną, oświeceniową kulturę zachodnią. Chodzi mi o to, że nie pow > inniśmy przykładać tej miary do innych kultur. Byłem w ICM oglądałem przydały zastosowań nieoczywistych Big Data. Zasilasz komputery ogromnymi gigantycznymi ilościami danych a one wynajdują osobliwości, korelacje których nikt nigdy nie zauważył bo nawet nie przyjął takich założeń że mogą istnieć. Pogobnie z kulturą. Co ci po inteligencji (szybkości i mocy wyciagania korelacji) jak nie zasilasz umysłu odpowiednimi zbiorami danych do obróbki, lub gorzej emocjonalnie jesteś zbyt przywiazany do utartych założeń (nieświadome - atawizmy mózg gadzi, wychowanie emocje mózg ssaczy, versus logiczna kora mózgowa) > Eskimosi znają mnóstwo rodzajów śniegu i wiedzą, co się z tym będzie wiązać, Mu > rzyni czy Indianie żyjący w dżungli swobodnie czują się w warunkach, w których > ty nie przeżyłbyś nawet godziny, ich umysły są bystre, wyłapują z otoczenia dro > bne detale, których biały człowiek nie widzi, ich motoryka, która też jest funk > cją umysłu, zazwyczaj jest o niebo lepsza od naszej. Właśnie, ich wykorzystanie inteligencji do ich problemów jest bezużytecznie dla nas. Ale z punktu widzenia naszych celów. A to już rodzi trudniejsze pytania filozoficznie o cele w życiu. > PS. Sprawdź jak w tych badaniach IQ wypadają Żydzi, a potem rzuć okiem na listę > noblistów ;) Znam . Jak to nazwałeś? Naziolskie kocopały? - Znaczy tu akurat ten drugi poprawny politycznie koniec tego kija :) Dobra, teraz podsumujmy, najbardziej historycznie nacjonalistyczna, pielęgnująca ortodoksję religijną przez generacje , restrykcyjna w prawie , nie mieszająca się z innymi genami hermetyczna grupa odnosi genetyczny sukces. Przecież to jawnie wbrew wszelkim głoszonym oficjalnie dziś czynnikom postępu i rozwoju :) Odpowiedz Link
lybbla Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 14:47 urquhart napisał: > Dobra, teraz podsumujmy, najbardziej historycznie nacjonalistyczna, pielęgnując > a ortodoksję religijną przez generacje , restrykcyjna w prawie , nie mieszająca > się z innymi genami hermetyczna grupa odnosi genetyczny sukces. Przecież to j > awnie wbrew wszelkim głoszonym oficjalnie dziś czynnikom postępu i rozwoju :) To chyba jest jakaś biedna grupa społeczna na dorobku. I trzyma poziom przez generacje? To przecież niemożliwe, natura musi w drugim pokoleniu odpoczywać;) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 10:51 sabat3 napisał: > Druga, to taka, że obecnie odchodzi się od utożsamiania IQ z inteligencją człow > ieka jako zgeneralizowanym zjawiskiem. Inteligencja rozumiana jako ogólna spraw > ność umysłu do rozwiązywania problemów (a raczej tak powinno się to ujmować), t > o szalenie skomplikowane zjawisko. IQ jest dość sztucznym wskaźnikiem, wymyślon > ym przez racjonalną, oświeceniową kulturę zachodnią. Chodzi mi o to, że nie pow > inniśmy przykładać tej miary do innych kultur. > To takie intelektualne porównywanie długości penisa. Nie ma realnej wartości. Ze skrajności w skrajność, fanatyzm neofity :) IQ istnieje, i ma się bardzo dobrze, z tym że nie mierzy inteligencji "całkowitej" tylko jest pewien obszar, w zasadzie IQ można utożsamić z inteligencją płynną. A są przecież inne postaci inteligencji: kognitywna, skrystalizowana, emocjonalna, werbalna. Jeśli chodzi o zróżnicowanie "rasowe" IQ to nie mam zdania, skłaniam się że jest coś na rzeczy, największe badania na ten temat: en.wikipedia.org/wiki/IQ_and_Global_Inequality Ciekawe, że patrząc populacyjnie IQ jest odwrotnie proporcjonalne do długości penisa :D Odpowiedz Link
urquhart Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 11:44 > Jeśli chodzi o zróżnicowanie "rasowe" IQ to nie mam zdania, skłaniam się że jest coś na rzeczy Ciekawe jest zagadnienie Rasy Nordyckiej znaczy konkretnie Skandynawów których IQ zalicza największy statystyczny dramatycznie spadek w ostatnich latach w grupie państw rozwiniętych. jak to tłumaczą : - bo emigranci, ale nie da sie ilościowo uzasadnić. - bo najwięcej dzieci samotnych matek w Europie a dzieci samotnych matek mają znacznie gorsze wyniki. - bo te kraje miały najbardziej rozbudowany program eugeniki aborcyjnej , likwidacja genetycznie zmutowanych genów niszczy też geniuszy mutacje które byśmy uznali za korzystne . Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 10:57 Sabat, masz oczywiście rację, bo z testów IQ można sie wyszkolić, a jak ktoś wolno myśli, ale ma np. wysoką kreatywnośc, na tych testach przepada. Jest to jak szachy, gdzie szuka sie na szybko najlepszego pierwszego ruchu, a ruch następny nie jest istotny. Poza tym nie jest naważniejsze rozwiązywanie, a precyzynje znajdowanie problemów,m a to, czy to trwa 5 minut, czy 5 dni jest przeważnie nieistotne. . Odpowiedz Link
lybbla Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 12:36 sabat3 napisał: > lybbla napisał: > Wykazuje przewagę W TESTACH, na podstawie zdawkowych informacji publikowanych na sieci. Prześledź historię testu IQ jako zjawiska, to zrozumiesz o czym mówię. Czy Ty w ogóle czytasz to co kto inny napisał? Testy na IQ coś tam mierzą nie ważne co skoro masz mgliste pojęcie o tym czymś; czepiasz się, że nie inteligencję nie mówiąc nic o inteligencji. Zajrzyj do postów Drugiego wszystkie rodzaje inteligencji się mierzy (test nie koniecznie oznacza siedzenie nad kartką papieru). Różnorodność i liczebność testów jest tak wielka, że doprawdy nie rozumiem w czym masz problem. Wielokrotnie obśmiewałem Drugiego i Urciu za opieranie się na badaniach typu N=222, próba głównie studenci socjologi, liczba badań 1. Z badaniami nad IQ tak nie jest. Jesteś niedouczony. Kognitywistyka jest jedną z prężniej rozwijających się dyscyplin. > Ja tylko zwracam uwagę na to, że możemy mówić o tym, że mieszanina czynników (kulturowy, etniczny, dochodowy, geograficzny itd) niewątpliwie wpływa na wynik TESTU, ale powiątpiewam, by można odpowiedzialnie i jednoznacznie wykazać, że ma to przełożenie na ogólną sprawność umysłu tych ludzi, wynikającą z uwarunkowań genetycznych. Sabat przyjmujemy Twoje powątpiewania podkreślając 1) jednoznacznie wykazać 2) przełożenie 3) ogólna sprawność umysłu (WTF!) Zostawmy genetykę (zbyt drogie badania) skupmy się na etnicznym aspekcie w który nie powątpiewasz? > Pamiętaj, że publikowane na sieci wyniki zazwyczaj mają wartość informacji zawartych w serwisie "Pudelek", albo tych rewelacji nazistowskich "naukowców". Brak podanej metodologii, nie wiemy jak dobierali próbę badawczą, czy badacze nie " naciągali" wyników (silny poziom nacjonalizmu i chęci imponowania w krajach azjatyckich), jakiego typu testy IQ stosowano (tych poważnych, uznanych w psychologii, jest całkiem sporo). Pamiętaj Sabat ja jestem intelektualnie bardziej pracowity niż Ty i mam dostęp do wszelakich baz czasopism z których korzystam. > > Warto w tym momencie nadmienić, że pomiary IQ odwrotnie korelują się > > z wielkością kutasa a wiemy doskonale, że spośród tu piszących masz najwi > ększeg > > o. ;) > > Po co argumenty ad personam? A wziąłeś ten argument do siebie? Niesamowite ;P > PS. Na bazie sieci - ostatnio 12-letnia dziewczynka osiągnęła wyniki wyższe niż > Albert Einstein czy Stephen Hawking, Steve Jobs miał wynik IQ 86, ale za to Le > onardo DiCaprio 177. > Takie informacje mają wartość papieru toaletowego. Chociaż nie, tym ostatnim można się przynajmniej podetrzeć. A to ma być jakiś argument w dyskusji? Czego to ma niby dowodzić? Powinieneś się za ten PS wstydzić. Odpowiedz Link
sabat3 Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 13:43 lybbla napisał: > A to ma być jakiś argument w dyskusji? Nie gorszy niż wypominanie komuś najniższego IQ na forum, twierdzenie, że rozmówca jest niedouczony i ma mgliste pojęcie. Nawet jeśli te stwierdzenia są prawdziwe. Odpowiedz Link
lybbla Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 14:39 sabat3 napisał: > Nie gorszy Otóż gorszy, nie wstydzisz się tego PSa? > niż wypominanie komuś najniższego IQ na forum, Otóż oświadczam Ci nie masz najniższego IQ na forum. Miałeś swego czasu najniższą samoocenę ale to już przeszłość, czasem masz chwilowe reemisje, to minie. No chyba, że bronisz Marka w takim razie pochwalam. Natomiast według deklaracji kutasa masz największego. > twierdzenie, że rozmówca jest niedouczony A jak można nazwać nie zauważanie tysięcy artykułów w recenzowanych czasopismach. Wziąłeś kiedyś taki artykuł do ręki? > i ma mgliste pojęcie. Gdybyś napisał czego nie mierzą testy IQ a powinny to znaleźilibyśmy Ci artykuł w którym akurat mierzy się to czego według Ciebie się nie mierzy. A tak pozostaje nam niekonstruktywnie odpowiadać na Twoją niekonstruktywną deprecjacje testów, nawet tych których nie czytałeś. > Nawet jeśli te stwierdzenia są prawdziwe. Głask, głask. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 17:07 lybbla napisał: > sabat3 napisał: > > > Nie gorszy > > Otóż gorszy, nie wstydzisz się tego PSa? > > > niż wypominanie komuś najniższego IQ na forum, > > Otóż oświadczam Ci nie masz najniższego IQ na forum. > Miałeś swego czasu najniższą samoocenę ale to już przeszłość, czasem masz chwilowe reemisje, to minie. > No chyba, że bronisz Marka w takim razie pochwalam. > > Natomiast według deklaracji kutasa masz największego. > > > twierdzenie, że rozmówca jest niedouczony > > A jak można nazwać nie zauważanie tysięcy artykułów w recenzowanych czasopismac > h. Wziąłeś kiedyś taki artykuł do ręki? > > > i ma mgliste pojęcie. > > Gdybyś napisał czego nie mierzą testy IQ a powinny to znaleźilibyśmy Ci artykuł > w którym akurat mierzy się to czego według Ciebie się nie mierzy. A tak pozosta > je nam niekonstruktywnie odpowiadać na Twoją niekonstruktywną deprecjacje testó > w, nawet tych których nie czytałeś. > > > Nawet jeśli te stwierdzenia są prawdziwe. > > Głask, głask. Jesssu... najpierw jesteś zlosliwcem żeby zaistnieć. Potem gonią Cię wyrzuty sumienia i rozkladasz swą winę na jakichś "was"- ilekolwiek was jest :) niby przepraszasz ale sarkazmem żeby nie było że się wycofujesz. No chyba że to marek, na marku sobie pozwalasz bo koło kulturalny jest i ma wyrąbane na taki poziom. Czy sa na ten temat badania/ opracowania naukowe? :) Wyślij linka... :) Czytac się nie chce. Co człowiek wchodzi to napierdalanka. Więc "po prostu nie czytaj!" - z góry dziękuję za radę:)) Miłego weekendu Odpowiedz Link
lybbla Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 18.05.19, 19:59 bgz0702 napisała: > Jesssu... Mylisz mnie z kimś kto nie żyje od prawie dwóch tysiącleci. > najpierw jesteś zlosliwcem żeby zaistnieć. Mówisz, że mniej istnieję niż Ty istniejesz? > Potem gonią Cię wyrzuty sumienia Raczej Ty gonisz w piętkę. > i rozkladasz swą winę na jakichś "was"- ilekolwiek was jest :) Ja i moi znajomi kognitywiści. Legion. > niby przepraszasz ale sarkazmem żeby nie było że się wycofujesz. Kogo niby przepraszam? > No chyba że to marek, na marku sobie pozwalasz bo koło kulturalny jest i ma wyrąbane na taki poziom. Kultura w stanie czystym. Z poziomem też jest coś na rzeczy. > Czytac się nie chce. Co człowiek wchodzi to napierdalanka. Więc "po prostu nie > czytaj!" - z góry dziękuję za radę:)) No przecież jak nie zacytujesz to nie czytam. Odpowiedz Link
zawle Re: pokolenie-narcyzow-wplyw-narcyzmu-na-rynek-pr 17.05.19, 09:01 urquhart napisał: > Natomiast jak to twoim zdaniem pogodzić z trendami globalnymi, że mimo zwiększ > enia intesywności nauki i wzrostu zamożnści społeczeństwa średnia IQ spada, mim > o wzrostu zainteresowania dziećmi i opieki ilość zaburzeń w tym szczególnie nar > cystycznych gwałtownie się zwiększyła? Nauki czego? Wzrost zamożności niesie za sobą dobre i złe rzeczy. Rodzice skupieni na zarabianiu kasy poświęcają swojemu dziecku mniej czasu. Czas który poświęcają dziecku to konsumpcja dóbr, a nie sytuacje w której dziecko może odnieść sukces lub odkleić się od rodzica. Pójście do kina czy wyjazd wakacyjny nie jest wspólną pracą na rzecz domu/rodziny. A tak kiedyś spędzały czas wolny dzieciaki- na pracy wraz z rodziną ( sprzątanie, gotowanie, pranie, naprawianie, praca). Ilość zaburzeń zwiększyła się z tego samego powodu. Dziecko kiedyś chowało się przy rodzinie. Pracowało na rzecz rodziny. Obecnie jest projektem samym w sobie. Projektem, którego jest przedmiotem, a nie podmiotem. Tzw nadmierna opiekuńczość która jest powodem narcyzmu jest spowodowana nieumiejetnością rozpoznawania rzeczywistych potrzeb dziecka. Atakowania go realizacją własnych potrzeb. Nie widzeniem jego jako oddzielnej osoby o innej strukturze psychicznej i odrębnej. Pokusiłabym się o stwierdzenie że jest to jedna z form porzucenia. Porzucam Ciebie jako odrębną jednostkę. > > "„Epidemia narcyzmu” przybrała na sile w latach 2000-2006. Do 2006 roku w badan > iach pod kątem narcyzmu dwie trzecie studentów osiągało wyniki, które nie zmieś > ciłyby się na „skali narcyzmu” w latach 1979-85. W ciągu dwóch dekad nastąpił w > zrost częstości i siły tych zaburzeń o 30 proc. Twórcy badania podkreślają, że > nadmierna pewność siebie przynosi opłakane skutki." Nadmierna pewność siebie kojarzy się w pewien określony sposób. Samoocena nieadekwatna zawyżona. Jednak ta samoocena bierze się często ze strachu przez krytyką, porażką. Jest formą samoobrony, mechanizmem obronnym. Czyż nie brzmi to inaczej? Jest też sztucznie napompowaną bańką mydlaną- tą też trzeba bardzo chronić. To nie jest więc nadmierna pewność siebie, ale strach. Strach ten też towarzysz dzieciom nadmiernie zaopiekowanym. Nie udało im się rozwinąć mechanizmów obronnych- nie dano im szansy. Nie udało im się zbudować samooceny adekwatnej- jest ona zewnątrzsterowna- każdy może ją zniszczyć. Gdy zostaje zniszczona słowem krytyki, brakiem reakcji na "potrzeby", narcyz nadmuchuje następną bańkę z poczuciem bycia złym. Osobowość ta funcjonuje w wielkiej przestrzeni- od jestem do niczego- do jestem wspaniały. Chujowo się po niej biega i coś buduje. Lepsza byłaby spójna, nieduża i prawdziwa. > Wiadomo że afirmacje pomagają w pewności siebie ale i tu nadmiar szkodzi nie ty > lko kontrolowanie wychowanka na czym skupiały sie przedmówczynie": Skupiały się jako przeciwwaga to twojego jedynie słusznego wytłumaczenia. Dla mnie nadopiekuńczość to też zaniedbanie. Zaniedbanie rzeczywistych potrzeb dziecka- potrzeby bycia oddzielnie, uczenia się, popełniania błędów, znoszenia niedogodności, posiadania własnych potrzeb. Brak uważności na te potrzeby, brak mądrego rodzicielstwa. I samousprawiedliwianie się poprzez działanie ( dam więcej rzeczy, chuj że mu nie służą) > "Osoby należące do drugiej odebrały wraz z pytaniami afirmacje, które miały na > celu wzmocnienie ich poczucia pewności siebie. Członkowie grupy kontrolnej wypa > dli w egzaminie na podobnym poziomie, co w przeszłości. Jednak grupa eksperymen > talna osiągnęła zdecydowanie gorszy wynik, niż na poprzednim egzaminie. Jakie p > łyną z tego wnioski? Narcyzi żyją iluzją własnej wielkości i bardzo łatwo uzysk > ują z otoczenia wzmocnienie własnego ego. Często ich rzeczywista wartość, równi > eż w pracy, ma niewiele wspólnego z samooceną." Ano tak...podejście do wzmocnień pozytywnych ewaluuje. Obecnie nie można wzmacniać dzieci negatywnie. Rozumienie tego jest w mojej ocenie spaczone. Nie wolno powiedzieć NIC NEGATYWNEGO. Nie wolno wskazywać błędów. To delikatna i mało oczywista materia. Jak się o tym najczęściej pisze i mówi? Mgliście i oceniająco. Mało się pisze, mówi i co najważniejsze ćwiczy właściwe sposoby. Może dlatego że każdy człowiek jest inny i tak naprawdę nie wiadomo co ma na niego jaki wpływ? > Najnowsze pokolenie w skali globalnej ma jeszcze gorsze cechy niż narcystyczni > milenialsi. > Generacja nazywana płatkami śniegu : generacji Płatków Śniegu? Z racji specyfic > znego podejścia rodziców, obchodzących się ze swoimi dziećmi „jak z jajkiem”, t > o pokolenie indywidualistów, skoncentrowanych na sobie i przekonanych o swojej > unikalności. W efekcie, przedstawicielom Śnieżynek często zarzuca się, że łatwo > (a nawet zbyt łatwo) ich urazić, zestresować czy wyprowadzić z równowagi, jak > również to, że mają skłonność do przesady i dramatyzowania oraz przyjmowania ro > li ofiary (...) Generacja Płatków Śniegu ma trudności komunikacyjne w realnym ś > wiecie, co przekłada się również na problemy z nawiązywaniem relacji i podejmow > aniem rozmowy ze starszymi od siebie – oczywiście poza rodzicami, którzy zbudow > ali wokół swoich Śnieżynek swoistą bańkę mydlaną, stanowiącą bezpieczną przestr > zeń wolną od strofowania i krytyki." > > To już globalne ewidentne efekty promowanej kulturowo nadpiekuńczości . A ten znowu swoje:)) > Na tle tego twierdzenia Marka o globalnym spadku motywacji na starcie dorastają > cych dzieci coraz zamożniejszego przecież społeczeństwa mają uzasadnienie, choc > iaż inaczej należy sformułować tezę. > www.rp.pl/Kadry/309239977-Pokolenie-Platkow-Sniegu---nowa-bolaczka-firmowych-dzialow-HR.html Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 08:58 szopen_cn napisał: > > > marek.zak1 napisał: > > > Właśnie to miałem na myśli. Mniejsza sprawczość i motywacja, u dzie ci zamożnych ludzi. Jak coś się dostaje od rodziców, natury, Pana Boga, chęć walki z własnym leniem jest mniejsza. > > > To jest po prostu bzdura. > > --------------------------- > W Australii w takim przypadku mowie: This is bollocks. > Rownie grzecznie i tak samo nikogo nie obrazajac. > > Jesli ja rzuce teze "faceci, ktorzy ozenili sie z blondynkami to idioci" i uzasadnie to tym, ze spotkalem kilku takich i popre cytatem goscia, ktorego pewna blondynka rzucila to odpiszesz "szopen, mysle, ze mozesz sie ciut mylic stawiajac taka teze i byc moze nie bierzesz pod uwage tego, ze to statystycznie niemozliwe bo w pewnych miejscach na ziemi jest wiecej blondynek niz idiotow"??? > Czy po prostu napiszesz, ze to bzdura? --------------------- Napiszę, że jest to zastosowanie pierwszej zasady erystyki: doprowadź teze przeciwnika do absurdu i wyciągnik wniosek, że jest idiotą. Stawiasz równowagę między moją teza o motywacji z tezą czysto seksistowską (blondynki są głupie, więc ci, którzy sie z nimi żenią sa także głupi)) , to ma wykazać, że moja teza jest taka. Po drugie twierdzenie, ze teza drugiej osoby to bzdura, implikuje Twoją nieskrywaną intelektualną wyższość nad druga osobą. Na pewno wiesz więcej w temacie automatyzacji i tutaj czytam i nie kwestionują Twojej wiedzy, ale rozszerzasz ją na tematyke, w której ekspertem nie jesteś. Tak więc prawidłowa odpowiedź; Mam na ten temat inne zdanie i inne obserwacji i zapewne w swojej pracy też tak mówisz. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 14:31 Stawiasz równowagę międ > zy moją teza o motywacji z tezą czysto seksistowską (blondynki są głupie, więc > ci, którzy sie z nimi żenią sa także głupi)) , to ma wykazać, że moja teza jest > taka. Jedna i druga jest z kategorii "z dupy wzięte", z tym ze jego była rzucona żartobliwie na użytek dyskusji, a twoja wygłoszona (po raz setny na forum) z pełną powagą i dostojeństwem. > Tak więc prawidłowa odpowiedź; Mam na ten temat inne zdanie i inne obserwacji i > zapewne w swojej pracy też tak mówisz. To nie praca i zawiłe tematy, to powszechnie znane, dostępne dla każdego średnio bystrego człowieka, prawidłowości. Prawidłowa odpowiedź brzmi tak, jak zabrzmiała. Odpowiedz Link
urquhart lessons_from_the_longest_study_on_human_developmen 18.05.19, 09:58 marek.zak1 napisał: > Tak więc prawidłowa odpowiedź; Mam na ten temat inne zdanie i inne obserwacji i > zapewne w swojej pracy też tak mówisz. Poszperałem i znalazłem badanie szeroko zakrojone 5 generacji dzieci w UK na temat zależności miedzy rodziną pochodzenia a ich rozwojem i osiągnięciami , kondycją jako dorosłych. Wyniki statystycznie niestety są smutne i deterministyczne w kierunku wniosków Szopena. Nieliczne zaledwie dzieci trudne warunki motywują do przełamania schematu. (od 8:25) www.ted.com/talks/helen_pearson_lessons_from_the_longest_study_on_human_development#t-224880 W temacie celebrytów decyduje inny aspekt, celebryci prowadzą hulaszcze życie, a dzieci przede wszystkim uczą się na obserwowaniu rodziców i wyrastają na obiboków i miglanców. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: lessons_from_the_longest_study_on_human_devel 18.05.19, 10:51 urquhart napisał: > marek.zak1 napisał: > > Tak więc prawidłowa odpowiedź; Mam na ten temat inne zdanie i inne obserwacji i zapewne w swojej pracy też tak mówisz. > Wyniki statystycznie niestety są smutne i deterministyczne w kierunku wniosków Szopena. > Nieliczne zaledwie dzieci trudne warunki motywują do przełamania schematu. (od 8:25) ----------------------------------- Pracowitość i determinacja sa ważnymi, ale niejedynymi czynnikami. Tak więc niezmotywowany chłopak, mający codzienne prywatne lekcje i korepetycje, zapewne nauczy się więcej, niż bardziej od niego zmotywowany syn ubogich rodziców. Absatrahuję tutaj od przypadków skrajnych, niesamowitej mobilizacji i motywacji. Przebywanie w domu na wysokim poziomie daje poza tym ogromny intelektualny, kulturalny i socjalny kapitał. Należy poza tym porównywać sie jednak z rodzicami, tak więc syn inżynier ojca profesora jest raczej zjazdem, podczas gdy syn technik, ojca niewykwalifikowanego robotnika jest ogromnym awansem, świadczącym o dużej motywacji. Motywacja zależy, moim zdaniem, od pozycji w grupie, kóra jest w dzieciństwie dużym stopniu zależna od fizyczności, siły chłopaka, a ta jest niezależna od tego, z jakiego domu się wychodzi. Wysoka pozycja daje poczucie, że jest fajnie i nie trzeba się wysilać. Jeszcze innym aspetkem jest charakter który jest niezmienny. Tak więc pracowitość jest cechą charakteru i niezależną od innych czynników Kolejnym jest kastowość społeczeństw, gdzie należącym do górnych kast jest łatwiej z definicji, bo maja otwarte drzwi niemal wszędzie. A wykład ciekawy. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Wesołych Świąt 23.05.19, 07:56 marek.zak1 napisał: > > > > marek.zak1 napisał: > > > > > Właśnie to miałem na myśli. Mniejsza sprawczość i motywacja, u dzie ci zamożnyc > h ludzi. Jak coś się dostaje od rodziców, natury, Pana Boga, chęć walki z włas > nym leniem jest mniejsza. > > > > > To jest po prostu bzdura. > > > --------------------------- > . Na pewno wiesz więcej w temacie au > tomatyzacji i tutaj czytam i nie kwestionują Twojej wiedzy, ale rozszerzasz ją > na tematyke, w której ekspertem nie jesteś. Wiesz jak to w zyciu bywa. Ja tutaj wprawdzie nie pisze anonimowo ale nie znaczy to, ze pisze o sobie wszystko. Czy myslisz, ze wyzej podawane dokladne wyniki ze szkol, do ktorych chodza dzieci zamoznych ludzi ja znalazlem po dlugim googlowaniu czy moze wiedzialem dokladnie gdzie sa publikowane? Dobra definicja experta to ktos, komu inni dobrze placa za rozwiazywanie problemow w danej dziedzinie. Patrzac na moja zeszloroczna deklaracje podatkowa widze ponad trzydziesci tysiecy lokalnych kolorowych paciorkow, ktore zarobilem powiedzmy to "wspierajac wysilek i utrzymujac motywacje" niektorych uczniow z tych szkol. Uczniow, ktorzy bardzo chca cos osiagnac ale maja problemy z pewnymi przedmiotami a ja potrafie im pomoc. Rodzice tych uczniow zaplacili bardzo zadowoleni z wynikow swoich dzieci. Dla mnie to jest fucha na boku, tylko dla dobrych znajomych, ktorym ciezko odmowic i kiedy mam czas bo jednak praca w fabryce jest duzo ciekawsza. Byc moze troche sie w tej kwesti orientuje? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 23.05.19, 08:07 szopen_cn napisał: > Patrzac na moja zeszloroczna deklaracje podatkowa widze > ponad trzydziesci tysiecy lokalnych kolorowych paciorkow, ktore zarobilem powi > edzmy to "wspierajac wysilek i utrzymujac motywacje" niektorych uczniow z tych > szkol. Uczniow, ktorzy bardzo chca cos osiagnac ale maja problemy z pewnymi prz > edmiotami a ja potrafie im pomoc. Rodzice tych uczniow zaplacili bardzo zadowol > eni z wynikow swoich dzieci. > > Dla mnie to jest fucha na boku, tylko dla dobrych znajomych, ktorym ciezko odmo > wic i kiedy mam czas bo jednak praca w fabryce jest duzo ciekawsza. Rok temu pisales, ze te roboty to forma wolontariatu i dobrowolnego oddania spoleczenstwu tego, co od niego dostales. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Wesołych Świąt 23.05.19, 09:44 sabat3 napisał: > > Rok temu pisales, ze te roboty to forma wolontariatu i dobrowolnego oddania spo > leczenstwu tego, co od niego dostales. To sa dwie rozne sprawy. Zaloga robotowa to kazda sobota i niedziela od poczatku stycznia do konca marca (tylko tak dlugo bo w Sydney dostalismy w skore i dalej sie nie zakfalifikowalismy) plus moze 10 wieczorow i tydzien urlopu. Nie tylko za frajer ale ja do tego doplacam. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 19:01 marek.zak1 napisał: > Właśnie to miałem na myśli. Mniejsza sprawczość i motywacja, u dzieci zamożnych > ludzi. Jak coś się dostaje od rodziców, natury, Pana Boga, chęć walki z własny > m leniem jest mniejsza. "Jak sie cos dostaje od rodzicow" Czyli np rodzice finansuja studia. Czyli mieszka sobie taki pączus w rodzinnym gniazdku, je za darmo, spi za darmo, ma uprane i jedynym jego obowiazkiem jest nauka. Ale sukces osiagnal sam, prawda ? :-) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 09:33 urquhart napisał: > Według psychoewo działąnie mężczyzn napędza potrzeba imponowania kobietom, a dz > iałania kobiet imperatyw gromadzenia zasobów dla potomstwa, które jak ma się mo > żliwości i zasoby a zbyt przywiązuje do pielegnowania własnej gratyfikacji z op > ieki u kobiet łatwo pozbawia dzieci sprawczości i motywacji. > I w ogóle przekształca zwiazek "zagospodarowanie" chłopa do roboty wokól dzieci > (podchwyciłem u Andzi to słowo). > To żeby nie dać za dużo okazuje się też skuteczną strategią, na przykład większ > ość celebrytów ma problem z dorastającym potomstwem a takiemu Stingowi wysły na > ludzi bo jak pisał mimo że ma miliony każde z dzieci musiało zarobić każdego d > olara samo, ewentualnie dokładał drugiego Oj urgu, urgu. Nie przegapisz żadnej okazji żeby dopiec babom, nie? Silne, kastrujące i niszczące;)) Zaczynam się siebie bać. Nie pozbawiam mężczyzn sprawczości i wpływu na związki, wychowywanie potomstwa i własne życie. Gdyby wychowywanie było tak prostą rzeczą to napisaliby jedną książkę z instrukcją jak wychowywać dzieci i świat byłby prosty i szczęśliwy. Jednak jako praktyk muszę Cię pozbawić złudzeń. Do właściwego wychowania dzieci potrzebne jest optimum. Nie optimum średnie, ale optimum dostosowane do danego dziecka. Do tego jednego dziecka. Nikt nie potrafi powiedzieć jakie ono jest. Żaden psycholog. I to optimum w wielu różnych przestrzeniach. Bo człowiek to mega skomplikowany mechanizm, człowiek to wiele różnych przestrzeni, wiele różnych powiązań. Oczywiście psychologowie teoretyczni mają rację- nadmierna opiekuńczość ( dla tego konkretnego dziecka) potrafi pozbawić je pędu w zdobywaniu i eksploracji. Ale to jeden z mega wielu elementów układanki. Bardzo bym Cię prosiła o nie upraszczanie tego. I o skupienie się na jednej rzeczy...dorośli ludzie kiedyś byli dziećmi. Mieli tatę, mamę. Ukończenie przez nich 18 lat czasami niewiele zmienia w ich charakterze- zostają do końca życia ze swoimi traumami, strachami, lękami, brakami. Często o tym zapominamy. Sami mając to w sobie nieprzepracowane. I Ci dorośli- skrzywdzeni w dzieciństwie lub młodości zostają rodzicami. Zły przebieg toczy się dalej. Wykorzystuj badania do lepszego zrozumienia świata i siebie. Skończ z obwinianiem i gotowymi winnymi. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 11:00 > cją jak wychowywać dzieci i świat byłby prosty i szczęśliwy. Jednak jako prakty > k muszę Cię pozbawić złudzeń. Do właściwego wychowania dzieci potrzebne jest op > timum. Nie optimum średnie, ale optimum dostosowane do danego dziecka. Do tego > jednego dziecka. Nikt nie potrafi powiedzieć jakie ono jest. Żaden psycholog. I > to optimum w wielu różnych przestrzeniach No to brakuje mnie budowania tego optimum w dyskusie. Ze nadmierna opieka krzywdzi tak samo jak i jej zaniedbanie. Niedawno trafiłem jak Jung wspominał jak organizm blyskawicznie psychosomatycznie mu sie dostosowal do korzyści jakie daje bycie ofiarą. Ty byś pewnie zaliczyła ze Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 11:27 urquhart napisał: > No to brakuje mnie budowania tego optimum w dyskusie. Ze nadmierna opieka krzy > wdzi tak samo jak i jej zaniedbanie. Krzywdzi. Tyle że to pojęcie subiektywne. Poza mega przegięciami. A nawet mega przegięcia mają na ludzi różny wpływ. Wszystko zależy od innych zasobów zewnętrznych oraz własnych. Dla mnie mega ważne jest zrozumienie, a nie obwinianie jednej strony. Bo do tego zawsze trzeba co najmniej dwojga. Co najmniej. Niestety w takich układach uczestniczą dziadkowie ( jako dziadkowie i byli rodzice i byłe dzieci i byli wnuczkowie), rodzice ( jako rodzice, byłe dzieci ,byli wnuczkowie, obecni partnerzy) i wiele innych osób (ciocie, wujkowie, nauczyciele, księża i każdy kto wchodzi nawet na chwilę w system rodzinny. > Niedawno trafiłem jak Jung wspominał jak organizm blyskawicznie psychosomatyczn > ie mu sie dostosowal do korzyści jakie daje bycie ofiarą. Ty byś pewnie zaliczy > ła ze Dobrze że nie dopisałeś. Nie wiesz co ja bym pewnie. Od tego trzeba zacząć każdą rozmowę. Nie znasz mojej przeszłości, nie znasz mojej gradacji wartości, nie znasz mojego życia. Bycie ofiarą daje korzyści. Jak każda sytuacja....zawsze ma awers i rewers. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 11:35 i jeszcze jedno...jeśli brakuje ci w dyskursie optimum to napisz że kobiety najczęściej krzywdzą poprzez nadmierną opiekunczość ( kontrola) a mężczyźni przez (? No co tu wstawisz? Jak objawia się u mężczyzn nadmierna chęć sprawowania kontroli?). Bo jedna i druga płeć ma za uszami. Nie czyć jedynie kobiet sprawczymi i silnymi. Nie odbieraj wam tego. Znam nadmiernie opiekuńcze kobiety. Poza kontrolą kierują nimi również oddanie, chęć wynagrodzenia dziecku braków które zaistniały po stronie ich ojca czy jej rodziców. Czasami jest to takie rozumienie swojej roli społecznej ( czasami wina leży też częściowo po stronie tego jaki obraz kobiety się kreuje w mediach, kościele, społeczeństwie). To skomplikowane i o winie nie warto mówić. Warto się zastanowić "dlaczego". Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 09:36 Ale chyba lepiej mylić się w kierunku nadmiernej opieki niż zaniedbywania i inwalidacji, Zawle? Zaniedbywanie chyba większe spustoszenie w psychice uczyni? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 09:52 dobroslaw napisał(a): > Ale chyba lepiej mylić się w kierunku nadmiernej opieki niż zaniedbywania i inw > alidacji, Zawle? Zaniedbywanie chyba większe spustoszenie w psychice uczyni? To to samo....potrzeby dziecka nie istnieją. Istnieje tylko to, co sam/sama myślę. Na jednej i drugiej płaszczyźnie następuje porzucenie. Oczywiście zaniedbywanie jest bardziej widoczne. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 10:00 zawle napisała: > dobroslaw napisał(a): > > > Ale chyba lepiej mylić się w kierunku nadmiernej opieki niż zaniedbywania > i inw > > alidacji, Zawle? Zaniedbywanie chyba większe spustoszenie w psychice uczy > ni? > > To to samo....potrzeby dziecka nie istnieją. Istnieje tylko to, co sam/sama myś > lę. Na jednej i drugiej płaszczyźnie następuje porzucenie. Oczywiście zaniedbyw > anie jest bardziej widoczne. > ------ Rozumiem. Dwie formy kontroli, dwie formy inwalidacji. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 10:07 kontroli lub przekładania własnych interesów ponad interesy dziecka....wiesz jak dużo rodziców zaniedbujących myśli o tym jako o "dobrym rodzicielstwie"? Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 10:14 zawle napisała: > kontroli lub przekładania własnych interesów ponad interesy dziecka....wiesz ja > k dużo rodziców zaniedbujących myśli o tym jako o "dobrym rodzicielstwie"? > Tak, precyzyjniej chyba byłoby nie mówić o kontroli gdy dziecko zaniedbywane puszczone jest samopas, kontrola przy tzw. nadopiekuńczości Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 10:21 dobroslaw napisał(a): > Tak, precyzyjniej chyba byłoby nie mówić o kontroli gdy dziecko zaniedbywane pu > szczone jest samopas, kontrola przy tzw. nadopiekuńczości Przypadek..taka wyrzuca jedzenie do kosza 4 latkowi bo nie zjadł w czasie przez niego wyznaczonym. Kontrola? Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 10:26 zawle napisała: > dobroslaw napisał(a): > > Tak, precyzyjniej chyba byłoby nie mówić o kontroli gdy dziecko zaniedbyw > ane pu > > szczone jest samopas, kontrola przy tzw. nadopiekuńczości > > Przypadek..taka wyrzuca jedzenie do kosza 4 latkowi bo nie zjadł w czasie przez > niego wyznaczonym. Kontrola? > > To jest forma kontroli. Zaniedbywania też, ale zarazem kontroli. W świetnym Ordinary People Retforda jest scena jak zaburzona matka wyrzuca niezjedzone śniadanie chłopaka, nie zachęca go, nie dba, a jej jednostka zaburzeniowa jest z grupy kontrolujących. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 13:06 dobroslaw napisał(a): > zawle napisała: > > > dobroslaw napisał(a): > > > Tak, precyzyjniej chyba byłoby nie mówić o kontroli gdy dziecko zan > iedbyw > > ane pu > > > szczone jest samopas, kontrola przy tzw. nadopiekuńczości > > > > Przypadek..taka wyrzuca jedzenie do kosza 4 latkowi bo nie zjadł w czasie > przez > > niego wyznaczonym. Kontrola? > > > > > To jest forma kontroli. Zaniedbywania też, ale zarazem kontroli. W świetnym Ord > inary People Retforda jest scena jak zaburzona matka wyrzuca niezjedzone śniada > nie chłopaka, nie zachęca go, nie dba, a jej jednostka zaburzeniowa jest z grup > y kontrolujących. Piękny film, chyba muszę go sobie przypomnieć po latach :-) Kontrola, zaniedbywanie, nadopiekuńczość i inne patologie, wszystkie mają jedno miano - brak przed oczami obrazu dziecka jako odrębnej wymagającej indywidualnego podejścia istoty, kierowanie się potrzebą zaistnienia jako rodzic idealny (w swoim wyobrażeniu) albo po prostu egoizmem (nei chce mi się, należy mi się to co dziecku i basta). Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 19:38 Andziu, niesłychanie wrażliwy film, chyba pierwszy taki, w którym niby nic się nie dzieje złego, nikt nikogo nie uderzy, a chłopak umiera pomału... I nawet ojciec, good chap, nic nie zauważa bo nie ma tej wrażliwości i percepcji... Dopiero psycholog otwiera mu oczy i ten oddala żonę-matkę... Coś wspaniałego. Założę się że nawet duża część widzów do dziś nie wie dokładnie oso.... Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 19:39 dobroslaw napisał(a): > PS hidden abuse... "Give her the goddam camera!!" Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 07:17 zawle napisała: > kontroli lub przekładania własnych interesów ponad interesy dziecka....wiesz ja > k dużo rodziców zaniedbujących myśli o tym jako o "dobrym rodzicielstwie"? Myślę że w skali społeczeństwa to zaniedbywanie to maluśki margines ale z którym stykasz sie z powodu twojej pracy i własnych doświadczeń podczas gdy wahadło zdecydowanie globalnie odbiło w druga stronę. Pod pozorem "dobrego rodzicielstwa" dziś większość rodziców zaniedbuje związkowe relacje i siebie . Czy inaczej ci niewykastrowani faceci zwiewają od takiego chomąta. www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,12237927,Mezczyzni_zdradzaja__bo_ich_partnerki_sa_nadopiekunczymi.html Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 10:00 urquhart napisał: > Myślę że w skali społeczeństwa to zaniedbywanie to maluśki margines ale z który > m stykasz sie z powodu twojej pracy i własnych doświadczeń podczas gdy wahadło > zdecydowanie globalnie odbiło w druga stronę. > Pod pozorem "dobrego rodzicielstwa" dziś większość rodziców zaniedbuje związkow > e relacje i siebie . Czy inaczej ci niewykastrowani faceci zwiewają od takiego > chomąta. Zaniedbywanie dobywa się na wielu poziomach. Nie tylko na poziomie karmienia, niesprawowania opieki , zapewnianie podstawowych potrzeb. Nie rozumiem Twojego zrozumienia dla mężczyzn "uciekających" i nazywanie ich niewykastrowanymi:)) Rozumiem że jakoś Ci ta ucieczka pasuje i nadajesz jej plusowy biegun. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 10:06 No i odeszliśmy daleko od powodów kształtowania się osobowości narcystycznej. Poczytaj sobie na jej temat nie w dziale "popularnonaukowe", ale w rzetelniejszych publikacjach. Skupiasz się na jednym jedynym, słusznym dla Ciebie fragmencie- to mega spłycenie. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 10:08 A teraz taki problem...czy należy np....ośmiolatkowi robić śniadanie do szkoły? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 16:16 zawle napisała: > A teraz taki problem...czy należy np....ośmiolatkowi robić śniadanie do szkoły? > > :) tak Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 16:53 zawle napisała: > A teraz taki problem...czy należy np....ośmiolatkowi robić śniadanie do szkoły? > Zależy od stopnia ogarnięcia ośmiolatka czyli od tego czy jest sową czy skowronkiem, o której musi wyjść z domu by zdążyć do szkoły, od zdolności manualnych, od umiejętności planowania i przewidywania, stosunku do jedzenia, stosunku do jedzenia rano, itd. Podsumowując: większości ośmiolatków należy zrobić śniadanie (I lub/i II). Jesli oczywiscie rodzicowi zalezy zeby dzieciak zjadł coś przed 16 po południu. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 09:43 aandzia43 napisała: > > A teraz taki problem...czy należy np....ośmiolatkowi robić śniadanie do s > zkoły? > > Zależy od stopnia ogarnięcia ośmiolatka czyli od tego czy jest sową czy skowron > kiem, o której musi wyjść z domu by zdążyć do szkoły, od zdolności manualnych, > od umiejętności planowania i przewidywania, stosunku do jedzenia, stosunku do j > edzenia rano, itd. Podsumowując: większości ośmiolatków należy zrobić śniadanie > (I lub/i II). Jesli oczywiscie rodzicowi zalezy zeby dzieciak zjadł coś przed > 16 po południu. Taka odpowiedź równie dobrze pasuje do 28-latka :) A to akurat wiek w którym polskie "dzieci" statystycznie dopiero wyprowadzają się od rodziców... Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 11:05 urquhart napisał: > Taka odpowiedź równie dobrze pasuje do 28-latka :) > A to akurat wiek w którym polskie "dzieci" statystycznie dopiero wyprowadzają s > ię od rodziców... > Nawet bardziej pasuje do 28.latka, bo 8.latek nie siedzi do 16 w szkole. No chyba, że na świetlicy, ale wtedy je obiad w szkole. Tak a propos, to czytałem gdzieś artykuł w którym HR-owcy wypowiadali się o dzisiejszych rekrutacjach i oni twierdzą, ze ich już nie dziwią przypadki, gdy na spotkanie kwalifikacyjne aplikant przychodzi z matka. Ekstras do andzi: tak, z matkami, ojciec w życiu by nie wpadł na talki niedorzeczny pomysł. Interpretuj sobie jak chcesz ;) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 11:50 > > Ekstras do andzi: tak, z matkami, ojciec w życiu by nie wpadł na talki niedorze > czny pomysł. Interpretuj sobie jak chcesz ;) Jaki pomysł? Na rozmowę kwalifikacyjną z matką? To jakiś absurd, naprawdę ma to miejsce? Jestem w szoku. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 11:46 > > Taka odpowiedź równie dobrze pasuje do 28-latka :) > A to akurat wiek w którym polskie "dzieci" statystycznie dopiero wyprowadzają s > ię od rodziców... Nie, ta odpowiedź została udzielona na pytanie konkretnie o ośmiolatka (wzięłam pod uwagę specyfikę dzieciaka w tym wieku, ty zapewne nie umiesz i nie chcesz dokonywać takich niemiłych ci ideologicznie wygibasów), więc w tej dyskusji nie pasuje do 28-latka. A twoje dzieci miały robione śniadanie w pierwszej klasie podstawówki czy zapierdalały na głodniaka? Ach tak, zapewne nadopiekuńcza matka wbrew twoim sugestiom kleciła jednak kanapki ;-) Twój syn umiał zrobić śniadanie całej rodzinie mając 5-6 lat? Nie sądzę. A moja córka umiała i robiła, bo była energiczna, żywotna, sprawna manualnie, ciekawska, pracowita, społeczna, lubiła bawić się różnymi aktywnościami i miała dużą swobodę ruchów. Robiła w dni wolne od szkoły, kiedy się wyspała i z wielką satysfakcją podawała nam do łóżka :-) Ale do szkoły robiłam jej śniadanie ja, bo była sową, bardzo źle znosiła ranne wstawanie i praktycznie do ósmej rano była nieprzytomna. Ba, budziłam przez kilka minut głaszcząc po pleckach (już widzę jak cię kurwica trafia, że ktoś bachora tak dopieszcza ;-)) ubierałam ją, stawiałam na nogi, wlewałam do dzioba trochę ciepłej herbaty i kęs kanapki, pakowałam do tornistra wielkie drugie śniadanie i transportowałam pod drzwi szkoły. Tam się budziła, odbędniała pierwsze lekcje i na dużej przerwie pożerała z apetytem tonę żarcie wzbudzając zadziwienie dzieci, które skubały niechętnie swoje kanapki albo batoniki ze szkolnego sklepiku. Do połowy podstawówki, potem okrzepła i zaczęła być rano w lepszej formie psycho-fizycznej, więc skończyly się śniadanka, a do szkoły chodziła sama. Odetchnęłam. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 12:00 aandzia43 napisała: > A twoje dzieci miały robione śniadanie w pierwszej klasie podstawówki czy zapie > rdalały na głodniaka? Nie pamiętam, pewnie tak. Pamiętam za to spleśniałe kanapki z kilku dni w plecakach. > Ale do szkoły rob > iłam jej śniadanie ja, bo była sową, bardzo źle znosiła ranne wstawanie i prakt > ycznie do ósmej rano była nieprzytomna. Ba, budziłam przez kilka minut głaszczą > c po pleckach (już widzę jak cię kurwica trafia, że ktoś bachora tak dopieszcza > ;-)) To źle widzisz. Młodsza córkę jeszcze w gimazjum nosiłem rano na plecach po domu żeby się obudziła. Miała depresję dziecięcą, "sowa" to eufemizm. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 12:06 > > To źle widzisz. Młodsza córkę jeszcze w gimazjum nosiłem rano na plecach po dom > u żeby się obudziła. Miała depresję dziecięcą, "sowa" to eufemizm. > Ale to był post do Urqu :-) Ani ciebie, ani Marka nie podejrzewam o brak uczuć i mądrej opieki nad dziećmi. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 12:28 > Ale to był post do Urqu :-) Ani ciebie, ani Marka nie podejrzewam o brak uczuć > i mądrej opieki nad dziecmi. Mogę cię zapewnić że zapewniam najlepszą możliwą - w skali moich genów. Bo męscy przodkowie, stryjowie krewni wszyscy uciekli od swoich dzieci , jak nie fizycznie to w alienację i psychiczną chorobę . Dlatego dodatkowe zmagania z kulturą która wspierała nadopiekuńczość w mojej partnerce były dodatkowym obciążeniem i rozumiem choć nie usprawiedliwiam tych co pizdneli wszystko cholerę w takiej sytuacji. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 13:01 urquhart napisał: > > Ale to był post do Urqu :-) Ani ciebie, ani Marka nie podejrzewam o brak > uczuć > > i mądrej opieki nad dziecmi. > > Mogę cię zapewnić że zapewniam najlepszą możliwą - w skali moich genów. Bo męsc > y przodkowie, stryjowie krewni wszyscy uciekli od swoich dzieci , jak nie fizyc > znie to w alienację i psychiczną chorobę . Dlatego dodatkowe zmagania z kulturą > która wspierała nadopiekuńczość w mojej partnerce były dodatkowym obciążeniem Fajnie ze jesteś ze swomi dziećmi, serio piszę. Zarabiasz, stanowisz wzorzec męskości, ochronę przez świataem zewnętrznym, delegację w ten świat, dzielisz opiekę z żoną. Myślę jednak, ze "zmagania z kulturą wspierającą nadopiekuńczość w żonie" są wyłącznie wynikiem twoich fobii i problemów, a nie jakichś strasznych problemów w prawidłowym przeżywaniu macierzyństwa u twojej żony (nie twierdzę też, ze było cudnie i prosto). Całkiem prawdopodobne, że dzieciaki są dobrze prowadzone (stosownie do ich predyspozycji), bo masz niegłupią żonę z dobrym instynktem, która dojrzała szybko mimo pierwotnych deficytów i robi teraz większą część dobrej roboty. Mimo twoich "teorii". Uszanuj to zamiast pleść bzdury na forum (czy gdzie tam jeszcze). > i rozumiem choć nie usprawiedliwiam tych co pizdneli wszystko cholerę w takiej > sytuacji. Rzecz w tym, ze ty ich usprawiedliwiasz. Bo rozumieć, to i ja ich rozumiem (zrozumienie i wpółczucie dla deficytów mam bardzo duże). Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 15:45 aandzia43 napisała: > ynktem, która dojrzała szybko mimo pierwotnych deficytów i robi teraz większą c > zęść dobrej roboty. Mimo twoich "teorii". Uszanuj to zamiast pleść bzdury na fo > rum (czy gdzie tam jeszcze). Napisać Ci co ja widzę? - pisałaś o lekowym depresyjnym nerwicowy epizodzie - piszesz o córce z nadwrażliwością którą trzeba leczyć - ignorujesz argumenty o problemie nadwrażliwego całego pokolenia "płatków śniegu" mącąc coś o indywidualnym dopasowaniu , faktycznie same indywidualnośći w oczach rodziców - nie spotkałem kogoś kto wykazywałby się nadopiekuńczością i nie przedstawiał tego jako normę No wszystko to znam i układa mi się w 99% Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 17:26 urgu...może konkretnie napisz co dla Ciebie znaczy nadopiekunczosc...konkretnie Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 19:00 zawle napisała: > urgu...może konkretnie napisz co dla Ciebie znaczy nadopiekunczosc...konkretnie > Imho nadopiekuńczość to tak naprawdę unikanie przez rodziców stresu związanego z pozwalaniem dziecku na realizację jego potrzeb, jeśli ta zaczyna być stresująca dla rodziców. Np. dziecko chce jechać, iść a rodzice nie zgadzają się "żeby je chronić" choć de facto wyjazd, wyjście zupełnie konweniuje z wiekiem dziecka. Albo nie chcą żeby realizowało swoją wizję rozwoju - dziecko chce zostać gitarzystką, a oni że dentystką... Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 19:03 Otóż ja tak nie ośmieliłbym się ingerować w życie dziecka. Przyjmowałem stres na klatę. Natomiast być może byłem nadopiekuńczy prawie wcale nie stresując dziecka i nie kłócąc się z nim o nic? Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 19:04 To ostatnie pytanie - do Zawle, profesjonalistki. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 20:20 dobroslaw napisał(a): > Otóż ja tak nie ośmieliłbym się ingerować w życie dziecka. Przyjmowałem stres n > a klatę. Natomiast być może byłem nadopiekuńczy prawie wcale nie stresując dzie > cka i nie kłócąc się z nim o nic? Nie wiem. Na serio. Może nie było zwyczajnie powodów do kłótni? Mogło tak być. Jeśli jednak dziecko swoje potrzeby usiłowało realizować nie licząc się z potrzebami rodzica- pewnie wtedy rodzic powienien dziecku zasygnalizować że jest konflikt. Wszystko trzeba oceniać w bardzo szerokiej perspektywie. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 21:07 zawle napisała: > dobroslaw napisał(a): > > > Otóż ja tak nie ośmieliłbym się ingerować w życie dziecka. Przyjmowałem s > tres n > > a klatę. Natomiast być może byłem nadopiekuńczy prawie wcale nie stresują > c dzie > > cka i nie kłócąc się z nim o nic? > > Nie wiem. Na serio. Może nie było zwyczajnie powodów do kłótni? Mogło tak być. > Jeśli jednak dziecko swoje potrzeby usiłowało realizować nie licząc się z potrz > ebami rodzica- pewnie wtedy rodzic powienien dziecku zasygnalizować że jest kon > flikt. Wszystko trzeba oceniać w bardzo szerokiej perspektywie. > Dziecko nie szturmowało żadnych granic, granice więc były, tylko nie trzeba było ich bronić. Bo granice muszą w wychowaniu być. Pzdr Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 21:10 Może za bardzo dbałem żeby była zadowolona i szczęśliwa, bo mnie by bardzo bolało gdyby moje dziecko nie było szcześliwe... Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 22:16 dobroslaw napisał(a): > Może za bardzo dbałem żeby była zadowolona i szczęśliwa, bo mnie by bardzo bola > ło gdyby moje dziecko nie było szcześliwe... Myślę że najlepszym recenzentem będzie Twoja córa. Ja ze swoją uwielbiam gadać o swoich błędach. Wiem że te najważniejsze przemilcza z litości i miłości:))) Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 19:49 dobroslaw napisał(a): > zawle napisała: > > > urgu...może konkretnie napisz co dla Ciebie znaczy nadopiekunczosc...konk > retnie "Na pewno jest tak, że tuż po urodzeniu cała uwaga matki kieruje się ku dziecku, ale niekoniecznie jest to skierowane przeciwko mężczyźnie, choć bywa tak odbierane. Po pewnym czasie wszystko powinno „wrócić do normy”, o ile para odpowiednio o to zadba. - A jeśli ten stan przeciąga się na lata i kobieta skupiona na wychowaniu i zaspokajaniu potrzeb dzieci rujnuje swój związek z partnerem? - W takich sytuacjach narasta frustracja, coraz mniej parę łączy i najczęściej miłość umiera. Wspólne wychowywanie może być wspaniałym sposobem na budowanie więzi. Dzieci są ważne, ale nie mogą całkowicie zdominować życia rodzinnego, musi być zachowana równowaga, by system dobrze funkcjonował. " To konkretnie chodzi mi o ten moment: "narasta frustracja, coraz mniej parę łączy i najczęściej miłość umiera. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 20:01 Urqu, definiowanie nadopiekuńczości w stosunku do dziecka via stosunek żony-matki do męża po pojawieniu się dziecka to na szczęście dla mnie zbyt wąskie Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 20:26 urquhart napisał: > dobroslaw napisał(a): > > > zawle napisała: > > > > > urgu...może konkretnie napisz co dla Ciebie znaczy nadopiekunczosc. > ..konk > > retnie > > "Na pewno jest tak, że tuż po urodzeniu cała uwaga matki kieruje się ku dziecku > , ale niekoniecznie jest to skierowane przeciwko mężczyźnie, choć bywa tak odbi > erane. Po pewnym czasie wszystko powinno „wrócić do normy”, o ile para odpowied > nio o to zadba. > - A jeśli ten stan przeciąga się na lata i kobieta skupiona na wychowaniu i zas > pokajaniu potrzeb dzieci rujnuje swój związek z partnerem? > - W takich sytuacjach narasta frustracja, coraz mniej parę łączy i najczęściej > miłość umiera. Wspólne wychowywanie może być wspaniałym sposobem na budowanie w > ięzi. Dzieci są ważne, ale nie mogą całkowicie zdominować życia rodzinnego, mus > i być zachowana równowaga, by system dobrze funkcjonował. " > > To konkretnie chodzi mi o ten moment: "narasta frustracja, coraz mniej parę łąc > zy i najczęściej miłość umiera. I to wszystko? Tylko tyle i tylko w kontekście żona - mąż po urodzeniu dziecka? Nędznie. Nie masz bladego pojęcia czym jest nadopiekuńczość (i czym nie jest). Chcesz wiedzieć (nie sądzę), to przeczytaj uważnie wpisy Zawle. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 20:31 Urgu...w układzie dorosły-dorosły oboje są odpowiedzialni za układ. Nie wiem jak to u was było- Przyczyn może być cała mnogość. Jeśli dopiero Twój romans potrafił wyrwać Twoją żonę z tego- chyba dobrze się stało. Nadal jesteście rodziną a dzieciaki mają was oboje. Tyle że to nie jest ani "dobry sposób" ani jedyny właściwy, ani godny polecenia czy usprawiedliwienia- nawet jeśli efekt był ok. Nie potępiam, broń Boże. Tyle że oboje coś straciliście- Twoja żona na pewno. Poczucie bezpieczeństwa, zaufania do Ciebie. Może to podnosi bzykanko w związku ale na niedługo. Potem zostają złe emocje i strach żeby to się nie powtórzyło. Pewnie po latach mija...z powrotem nabiera się zaufania. Druga strona jednak może się przyzwyczaić do tej metody jako skutecznej. Ludzie żyją dość dobrze. Tyle że to nie bajka dla wszystkich. A już nie dla wszystkich kobiet. Nie wiem czemu Twoja żona "uciekła" ze związku z Tobą. Nie żeby to była Twoja wina- bycie mamą jest wysoce gratyfikujące i mniej wymagające niż bycie żoną, kochanką i partnerką. Dlatego księża wybierają nastolatków a nie dorosłych ludzi. Dzieci nie mają takich wymagań, są łatwiejsze " w obsłudze". Ja nie potrafiłabym być z kimś kto mnie zdradził będąc ze mną. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 22:29 zawle napisała: > Ja nie potrafiłabym być z kimś kto mnie zdradził będąc ze mną. Znaczy usprawiedliwiasz tych facetów co uciekają zamiast skonforntować się z nadopiekuńczości rodzicielską partnerek? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 22:38 urquhart napisał: > Znaczy usprawiedliwiasz tych facetów co uciekają zamiast skonforntować się z na > dopiekuńczości rodzicielską partnerek? Zrozumieć to nie usprawiedliwić. Rozumiem że uciekają. Rozumiem że sie tak usiłują usprawiedliwić. Rozumiem twoją akceptację/podziw. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 20:20 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > ynktem, która dojrzała szybko mimo pierwotnych deficytów i robi teraz wię > kszą c > > zęść dobrej roboty. Mimo twoich "teorii". Uszanuj to zamiast pleść bzdury > na fo > > rum (czy gdzie tam jeszcze). > > Napisać Ci co ja widzę? > - pisałaś o lekowym depresyjnym nerwicowy epizodzie > - piszesz o córce z nadwrażliwością którą trzeba leczyć > - ignorujesz argumenty o problemie nadwrażliwego całego pokolenia "płatków śnie > gu" mącąc coś o indywidualnym dopasowaniu , faktycznie same indywidualnośći w o > czach rodziców > - nie spotkałem kogoś kto wykazywałby się nadopiekuńczością i nie przedstawiał > tego jako normę > No wszystko to znam i układa mi się w 99% Możesz napisać, ale niewiele widzisz bo widzieć nie chcesz. Kto konkrermie miał epizod lękowo depresyjny (ja i owszem), gdzie napisałam że moje dziecko trzeba było leczyć, naprawdę nie zauważyłeś, że dzieci trochę różnią się od siebie, skąd ci się uroiło ze nadopiekuńczość przedstawiam jako normę? Jak wytłumaczysz fakt dużej samodzielności i sprawczości mojej córki? Pogrążasz się chłopie. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 20:44 aandzia43 napisała: > Możesz napisać, ale niewiele widzisz bo widzieć nie chcesz. Kto konkrermie mia > ł epizod lękowo depresyjny (ja i owszem), gdzie napisałam że moje dziecko trzeb > a było leczyć, naprawdę nie zauważyłeś, że dzieci trochę różnią się od siebie, > skąd ci się uroiło ze nadopiekuńczość przedstawiam jako normę? Jak wytłumaczys > z fakt dużej samodzielności i sprawczości mojej córki? Pogrążasz się chłopie. Zaraz, zaraz....ludzie są zdrowi lub z depą leczoną lub z depą nieleczoną. Nieleczona bywa dlatego że nie mają świadomości tego co się z nimi dzieje a nie mają obok siebie nikogo, kto zauważy. Ci co mają świadomość mogą nie mieć komu o tym powiedzieć. To choroba. Choroby trzeba leczyć. Czas wstydu za choroby psychiczne mam nadzieję się już skończył. Każdy chciałby mieć dzieci bezproblemowe i z sukcesami. Nie każdy umie i chce pomóc tym drugim. Brak sprawczość nie musi występować przy depresji. Podobnie w przypadku dzieci z rodziny nadopiekuńczej. Te mogą walczyć o siebie, stawiać opór. Czasami jest on tak duży, że nie mam siły na inne aktywności. A czasami idzie w kierunku- i tak będę robić dokładnie to co chcę. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 20:50 jeszcze jedno urgu..przemyśl to sobie- jak nie na rzeczy- olej. Jesteś dzieckiem porzuconym przez matkę i ojca. Jego ładnie wytłumaczyłeś . Babcia była surowa? Dobrze pamiętam? Potrzebujesz o wiele więcej uwagi i oddania niż zwykły facet. A faceci potrzebują tego bardzo. Potem porzuciła Cię żona. Uciekła do dzieci. Trudne to musi być podwójnie dla dziecka od którego uciekli rodzice. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 20:52 O jak chujowo to sformułowałam....oczywiście rodzice nie uciekli od Ciebie, ale od bycia rodzicem. Miałeś pecha że byłeś ich dzieckiem. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 20:55 i jeszcze jedno...nie jestem profesjonalistką. Niestety. I nigdy nie będę.Niestety. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 10:03 zawle napisała: > i jeszcze jedno...nie jestem profesjonalistką. Niestety. I nigdy nie będę.Niest > ety. Dlaczego nie? W moim przypadku rozkminiłaś celnie. Masz też ponadprzeciętną umiejętność wchodzenia w inne punkty widzenia zamiast oceniania. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 17:35 urquhart napisał: > Dlaczego nie? W moim przypadku rozkminiłaś celnie. Masz też ponadprzeciętną umi > ejętność wchodzenia w inne punkty widzenia zamiast oceniania. Dlaczego nie? Bo za mało wiem, za mało umiem, bardzo czesto nie umiem się zdystansować, kierują mną emocje. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 21:20 zawle napisała: > jeszcze jedno urgu..przemyśl to sobie- jak nie na rzeczy- olej. Jesteś dzieckie > m porzuconym przez matkę i ojca. Jego ładnie wytłumaczyłeś . Babcia była surowa > ? Dobrze pamiętam? Potrzebujesz o wiele więcej uwagi i oddania niż zwykły facet > . A faceci potrzebują tego bardzo. Potem porzuciła Cię żona. Uciekła do dzieci. > Trudne to musi być podwójnie dla dziecka od którego Jak różnie ludzie reagują na podobne traumy :-) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 22:18 aandzia43 napisała: > Jak różnie ludzie reagują na podobne traumy :-) Zobacz ile ról mogą przybierać dzieci w rodzinie alkoholickiej. Niektóre kilka na raz. Jednak zawsze pod spodem jest ból:(( Czasami bardzo pod spodem. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 23:13 zawle napisała: > jeszcze jedno urgu..przemyśl to sobie- jak nie na rzeczy- olej Wszystko poskładałaś. Przemyślałem nie raz. I nie uzurpuję sobie prawa polecania innym własnych rozwiązań. Ani obwiniania kogokolwiek. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 09:05 Szkoda, ze w tych naszych forumowych rozmowach od kilku lat brakowalo aspektu pozadania. Seks, nawet jak pojawial sie w wypowiedziach, to najczesciej przybieral forme jakiegos wspolnego obowiazku, niedoscignionego obiektu marzen, albo letniego, malzenskiego popoludnia. Jakos wygasl w wypowiedziach ten mlodzienczy ogien pozadania. Niby forum o seksie, a malo o tym mowimy. Jak sobie maluje obraz mezczyzn na podstawie opisu kobiet, to malo w tym obrazie junaka-zawadiaki z ogromnym kutasem, a wiecej jakiegos wystraszonego, nieodpowiedzialnego wyplosza, spierdalajacego na Cypr przed obowiazkami. Smutne, panie nie widza juz w mezczyznach obiektu pozadania? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 09:29 sabat3 napisał: > Szkoda, ze w tych naszych forumowych rozmowach od kilku lat brakowalo aspektu p > ozadania. Seks, nawet jak pojawial sie w wypowiedziach, to najczesciej przybier > al forme jakiegos wspolnego obowiazku, niedoscignionego obiektu marzen, albo le > tniego, malzenskiego popoludnia. Jakos wygasl w wypowiedziach ten mlodzienczy o > gien pozadania. Niby forum o seksie, a malo o tym mowimy. Jak sobie maluje obra > z mezczyzn na podstawie opisu kobiet, to malo w tym obrazie junaka-zawadiaki z > ogromnym kutasem, a wiecej jakiegos wystraszonego, nieodpowiedzialnego wyplosza > , spierdalajacego na Cypr przed obowiazkami. Smutne, panie nie widza juz w mezc > zyznach obiektu pozadania? Nie rozumiem clue Twojej wypowiedzi. Obraz mężczyzny który funkcjonuje na forum piszecie sami. My się do niego odnosimy. Czasy w których bzykało się z chłopem bo się chciało bzykać na potęgę minęły wraz ze studiami. Nie że się teraz nie zdarzają takie akcje. Ale chyba w pewnym wieku chce się odrobiny więcej. Ja co prawda z powrotem palę, więc po seksie mogę się zająć Tym a nie gadaniem lub dalszym ciągiem intymności, ale chciałabym tą imtymność na stałe. Stąd moje pytanie czy wam to jest w ogóle potrzebne? Tak więc mężczyzna jako obiekt pożadania to dzisiaj nie tylko wielki kutas i zgrabny tyłek. Trochę się pozmieniało. Trochę więcej się chce. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 10:33 zawle napisała: > Nie rozumiem clue Twojej wypowiedzi. Obraz mężczyzny który funkcjonuje na forum > piszecie sami. My się do niego odnosimy. Czasy w których bzykało się z chłopem > bo się chciało bzykać na potęgę minęły wraz ze studiami. Nie że się teraz nie > zdarzają takie akcje. Ale chyba w pewnym wieku chce się odrobiny więcej. Ja co > prawda z powrotem palę, więc po seksie mogę się zająć Tym a nie gadaniem lub da > lszym ciągiem intymności, ale chciałabym tą imtymność na stałe. Stąd moje pytan > ie czy wam to jest w ogóle potrzebne? Tak więc mężczyzna jako obiekt pożadania > to dzisiaj nie tylko wielki kutas i zgrabny tyłek. Trochę się pozmieniało. Troc > hę więcej się chce. Teraz to ja nie rozumiem. W moim postrzeganiu intymnosc nie koliduje z pozadaniem, a czesto wrecz je wzmacnia. Po prostu zasygnalizowalem, ze: - malo w waszych wypowiedziach aspektu seksualnego - malo wyrazacie podziwu dla mezczyzn na forum tak ogolnie. Czasem Kag cos wklejala, ze ladni panowie, czasem Trismegistos napisala o swoim, ze jej pan ma miesnie jak stal, czasem cos Mabelle napisala namietnie o swoim Wikingu. Kitty chyba tez jakichs kulturystow wrzucala. Ale tak ogolnie to dupa. Wlasciwie to panowie tez za duzo milego o paniach nie pisza. A to chyba chujowo swiadczy, gdy sie ma niefajny zgeneralizowany obraz plci przeciwnej. Objaw frustracji i traumy. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 11:39 sabat3 napisał: > Wlasciwie to panowie tez za duzo milego o paniach nie pisza. A to chyba chujowo > swiadczy, gdy sie ma niefajny zgeneralizowany obraz plci przeciwnej. Objaw fru > stracji i traumy. Jakby już inny etap u Ciebie Sabacie. Ja mam od dawna przekonanie że pytania o pożądanie to klucz bo to impuls i imperatyw do seksu i nieraz próbowałem zagajać temat i sam i odpowiadać, być może nie pamiętasz bo daleko mi do twojego krasomówstwa. Pamiętam ze dostało mi się nie raz to co mnie kręci to seksizm i przemocowość a ty pisałeś wtedy w duchu z innymi nikcami że do tego roszczeniowość bo wystarczy "goła kobieta" o ile chętna i wkurzałeś tym kitty że to takie naiwne :) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 17:41 sabat3 napisał: > - malo wyrazacie podziwu dla mezczyzn na forum tak ogolnie. Czasem Kag cos wkle > jala, ze ladni panowie, czasem Trismegistos napisala o swoim, ze jej pan ma mie > snie jak stal, czasem cos Mabelle napisala namietnie o swoim Wikingu. Kitty chy > ba tez jakichs kulturystow wrzucala. > Ale tak ogolnie to dupa. > Wlasciwie to panowie tez za duzo milego o paniach nie pisza. A to chyba chujowo > swiadczy, gdy sie ma niefajny zgeneralizowany obraz plci przeciwnej. Objaw fru > stracji i traumy. hahaha...umarłam:))) Bo nie ma we mnie podziwu? Bo żaden z was nie jest dla mnie obiektem seksulanym ( zwłaszcza że nie widziałam tych wielkich fiutów;)? Bo tu nie poluję, tu gadam i poznaję? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 09:36 sabat3 napisał: > Szkoda, ze w tych naszych forumowych rozmowach od kilku lat brakowalo aspektu pozadania. Seks, nawet jak pojawial sie w wypowiedziach, to najczesciej przybieral forme jakiegos wspolnego obowiazku, niedoscignionego obiektu marzen, albo letniego, malzenskiego popoludnia. Jakos wygasl w wypowiedziach ten mlodzienczy ogien pozadania. -------------------------- Sabat, a o tych zirca 15% facetów, którzy sie naprawde babkom podobaja to pamiętasz. Reszta jest brana jako najlepsi z dostępnych, żeby mieć rodzine i dzieci, stabilizację itd. To dorobek forum i najważniejsza rzecz, jaką tu przeczytałem. Seks jest w pakiecie. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 09:36 sabat3 napisał: > Szkoda, ze w tych naszych forumowych rozmowach od kilku lat brakowalo aspektu p > ozadania. (...) Smutne, panie nie widza juz w mezczyznach obiektu pozadania? Nie piszą bo to co budzi pożądanie w mężczyznach jednocześnie jest sprzeczne z ich interesem jako rodzica i partnera i światopoglądem. Uczestniczyłeś w tych dyskusjach wielokrotnie. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 09:50 urquhart napisał: > Nie piszą bo to co budzi pożądanie w mężczyznach jednocześnie jest sprzeczne z > ich interesem jako rodzica i partnera i światopoglądem. Uczestniczyłeś w tych > dyskusjach wielokrotnie. Ja i większość moich koleżanek przeżyła ten rodzaj seksu o którym mówisz. Było fajnie, potem pozostał po nim niesmak. Taki rodzaj seksu to jak zycie na środku zmieniającym świadomość. Po morfinie było mi zajebiście. Ale bez niej bywa też fajnie. Jeśli komuś potrzeba stymulanta- ok. Ja wolę nie przechodzić zjazdu ponarkotykowego. Podziwiam i pożadam mężczyzm którzy są silni, prawi i waleczni. Podziwiam facetów którzy umieją pracować rękami i mają otwarte głowy. Lubię się z nimi bzykać i są moimi bohaterami. Czuję się przy nich bezpiecznie i chcę z nimi przekraczać granice. Oddam się tylko w takie ręce. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 10:30 Podziwiam i pożadam mężczyzm którzy są silni, prawi i waleczni. Podziwiam > facetów którzy umieją pracować rękami i mają otwarte głowy. Lubię się z nimi b > zykać i są moimi bohaterami. Czuję się przy nich bezpiecznie i chcę z nimi prze > kraczać granice. Oddam się tylko w takie ręce. > Ja też. Lubię ludzi którzy budują, nie myślą o tym czego nie dostali i kto im nie dał, nie żyją w świecie fantazji na swój temat i oczekiwań, pracują z tym/na tym co mają i nie szkodzi że powoli ale zawsze do przodu. Fajni są tacy faceci mimo że zmian nie szukam, ale miło popatrzeć, posłuchać... :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 11:03 bgz0702 napisała: > nie myślą o tym czego nie dostali i kto im n > ie dał, nie żyją w świecie fantazji na swój temat i oczekiwań, pracują z tym/na > tym co mają i nie szkodzi że powoli ale zawsze do przodu. Mezczyzna z wewnetrznym umiejscowieniem kontroli czyli. No, pomarzyc sobie mozna ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 11:08 mabelle2000 napisała: > Mezczyzna z wewnetrznym umiejscowieniem kontroli czyli. > No, pomarzyc sobie mozna ;-) Pomarzyc? To do tego jeszcze jego wewnetrzne umiejscowienie kontroli musialoby go prowadzic tam, gdzie oczekuja panie, a nie np. nad staw z rozkladanym stoleczkiem na ryby, do wiosennego grilla z piwkiem czy laptopa rozlozonego w innym pokoju. Czyli mezczyzna robiacy to co sam zechce, ale po naszej mysli. ;p Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 11:18 sabat3 napisał: > Pomarzyc? To do tego jeszcze jego wewnetrzne umiejscowienie kontroli musialoby > go prowadzic tam, gdzie oczekuja panie, a nie np. nad staw z rozkladanym stolec > zkiem na ryby, do wiosennego grilla z piwkiem czy laptopa rozlozonego w innym p > okoju. Czyli mezczyzna robiacy to co sam zechce, ale po naszej mysli. ;p Strzelasz na oslep i nie na temat :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 11:32 mabelle2000 napisała: > Strzelasz na oslep i nie na temat :-) Troche. Ale internalisci tez potrafia byc nieznosni, bo to, czy ktos jest odbierany jako "fajny" przez babki jednak bardziej zalezy od swiatopogladu i hierarchii wartosci, niz od LoC. Co z tego, ze mam poczucie kierowania wlasnym losem, jesli mam wewnetrznie wyjebane na to, co Ty uwazasz za wazne. Moze fajnie mi w miejscu, ktore Ty uwazasz za niefajne? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 12:08 sabat3 napisał: > Co z tego, ze mam poczucie kierowania wlasnym losem, Tak sie sklada ze Ty masz zewnetrzne umiejscowienie kontroli, czego wielokrotnie dawales wyraz na tym forum. > jesli mam wewnetrznie wyjebane na to, co Ty uwazasz za wazne. Moze fajnie mi w > miejscu, ktore Ty uwazasz za niefajne? Fajnosc cudzym kosztem ? :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 12:35 mabelle2000 napisała: > Tak sie sklada ze Ty masz zewnetrzne umiejscowienie kontroli, czego wielokrotni > e dawales wyraz na tym forum. Nonsens :) Szkoda czasu by dyskutowac. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 12:47 sabat3 napisał: > Nonsens :) Szkoda czasu by dyskutowac. Sprobuj chociaz, wszak forum dyskusyjne przeciez :-) Tylko wtedy, jezeli jak piszesz -masz to wewnetrzne umiejscowienie kontroli, to juz nie moglbys mowic, ze za Twoje zyciowe niepowodzenia odpowiadaja kobiety, ich hipergamia, pazernosc i niechec do seksu :-D Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 14:46 mabelle2000 napisała: > Sprobuj chociaz, wszak forum dyskusyjne przeciez :-) > Tylko wtedy, jezeli jak piszesz -masz to wewnetrzne umiejscowienie kontroli, to > juz nie moglbys mowic, ze za Twoje zyciowe niepowodzenia odpowiadaja kobiety, > ich hipergamia, pazernosc i niechec do seksu :-D No dobrze. Obecnie jestem na takim etapie swiadomosci, ze nie uwazam, by te moje wszystkie niepowodzenia na polu damsko meskim, jakich doznawalem przez lata wynikaly z jakiejs wyimaginowanej "winy" kobiet. Rownie dobrze mozna by winic gore, ze nie jest dosc niska by na nia swobodnie wejsc, czy lwa o to, ze zjada jagnie. Faktem jest, ze nie wypelnialem (i w wiekszosci wypadkow nadal nie wypelniam) babskich "checklist". Czesciowo jest to moja wina w sensie doslownym - wieloletnie zaniedbania w wielu sferach, czasem mylne decyzje, brzemienne w konsekwencjach. Czesciowo jest to kwestia moich atrybutow - nieodpowiadajaca paniom moja szeroko pojeta fizycznosc, niezbyt atrakcyjna struktura umyslu (nietypowy sposob myslenia, neurotycznosc, sklonnosci depresyjne) - tu mam wplyw czesciowy lub marginalny. Ale nie uwazam, by to "baby byly zle". One sa jakie sa, nie mialem w zyciu na to wplywu, wiec pozostaje mi to traktowac tak, jak fizyk traktuje stale w rownaniach. Predkosc swiatla sie nie zmienia, stala Plancka rowniez. Dopoki Ziemia nie zmieni swojej masy - przyciaganie ziemskie pozostanie takie samo przy jej powierzchni. Mozna operowac zmiennymi. Podobnie kobieta nie moglaby winic mezczyzn za to, ze nie pozadaja tlustej karlicy na krzywych nogach, tylko rozgladaja sie za zgrabnymi, mlodymi dziewczetami o nogach antylopy. Od dawna obserwuje rzeczywistosc z dystansem i bez emocji, my ludzie jestesmy czescia przyrody i podlegamy jej prawom. Inna sprawa jest metodyka poszukiwania szczescia i zadowolenia w zyciu. Trzeba sie czasem skupic na rozwiazaniach :) To, po wlasciwej refleksji na wlasny temat , kolejny etap rozwoju. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 17:43 sabat3 napisał: > Pomarzyc? To do tego jeszcze jego wewnetrzne umiejscowienie kontroli musialoby > go prowadzic tam, gdzie oczekuja panie, a nie np. nad staw z rozkladanym stolec > zkiem na ryby, do wiosennego grilla z piwkiem czy laptopa rozlozonego w innym p > okoju. Czyli mezczyzna robiacy to co sam zechce, ale po naszej mysli. ;p Co Ty pieprzysz sabat. Poprzedniemu w kolejce powiedziałam...pojechałbyś gdzieś na ryby, najlepiej na pół roku, to się obraził. Obecnemu mówię....weż nie pracuj już, telewizor se obejrzyj. A on do mnie...przecież zdjęłaś telewizor na czas malowania. Wam nikt nie dogodzi:)) Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 11:58 zawle napisała: > wego. Podziwiam i pożadam mężczyzm którzy są silni, prawi i waleczni. Podziwiam > facetów którzy umieją pracować rękami i mają otwarte głowy. Lubię się z nimi b > zykać i są moimi bohaterami. Czuję się przy nich bezpiecznie i chcę z nimi prze > kraczać granice. Wypisz wymaluj Wiedźmin Sapkowskiego, nowy idol męskości i pożądania co wielokrotnie analizuje Eichelberger . Łączący ponadnaturalne zdolności , siłe , kompetencje, atletyczną budowę, blizny po walkach , odwagę, bezwzględność dla wrogów i oddanie dla przyjaciół. Kompetent NIe daje sie kontrolować przez kolejne kochanki które go sobie wyrywają wzajemnie i o niego rywalizują z Yenfer. NIe może mieć dzieci wiec i nie ma obowiązków od których by uciekał, ale liczne kochanki podziwiają opiekuńczość dla przybranej córki Ciri która jest wyborem ale o której przypomina sobie jak ta wpada w tarapaty, a na codzień oddaje ją do szkoły z internatem (wiedźminów) i rusza ratować świat od POTWORÓW, które morduje okazując im zrozumienie i współczucie zamiast nienawiści . :) No wszystko co odkryta w psychoewo i neuro-nauk Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 17:49 urquhart napisał: > Wypisz wymaluj Wiedźmin Sapkowskiego, nowy idol męskości i pożądania co wielokr > otnie analizuje Eichelberger . Łączący ponadnaturalne zdolności , siłe , kompet > encje, atletyczną budowę, blizny po walkach , odwagę, bezwzględność dla wrogów > i oddanie dla przyjaciół. Kompetent NIe daje sie kontrolować przez kolejne koch > anki które go sobie wyrywają wzajemnie i o niego rywalizują z Yenfer. > NIe może mieć dzieci wiec i nie ma obowiązków od których by uciekał, ale liczne > kochanki podziwiają opiekuńczość dla przybranej córki Ciri która jest wyborem > ale o której przypomina sobie jak ta wpada w tarapaty, a na codzień oddaje ją d > o szkoły z internatem (wiedźminów) i rusza ratować świat od POTWORÓW, które mor > duje okazując im zrozumienie i współczucie zamiast nienawiści . :) Raczej zwykły chłop. Umie kran naprawić lepiej niż ja. Pomaga poproszony z chęcią. Czasami sam na coś wpadnie. Nie daje sobie wejść na łeb. Płaci w teminie alimenty i spotyka się z dziećmi z popzrenich związków. Nie napierdala na byłe partnerki. Nie robi z siebie ofary. Wie czego chce ( może to robić ze mną lub sam). Ma swoją przestrzeń i pozwala mi na własną. I żeby nie miła jakiegoś obciachowego imienia ( Wiedżmin) ;)) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 14:27 Podziwiam i pożadam mężczyzm którzy są silni, prawi i waleczni. Podziwiam > facetów którzy umieją pracować rękami i mają otwarte głowy. Lubię się z nimi b > zykać i są moimi bohaterami. Czuję się przy nich bezpiecznie i chcę z nimi prze > kraczać granice. Oddam się tylko w takie ręce. Otóż to. Prawość i cala reszta. Szacun, podziw i zaufanie. Zaraz przyjdzie Sabat i napisze, że jak skuteczny to może być nieprawy, Urqu ze jak kołysze łódką to może wszystko, i co tam który sobie wymyśli ;-) Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 14:49 > Zaraz przyjdzie Sabat i napisze, że jak skuteczny to może być nieprawy, Urqu z > e jak kołysze łódką to może wszystko, i co tam który sobie wymyśli ;-) Raczej co obmyślili i udowodnili sobie ci od neusciecience jak już a nie co ściemniają dziewczyny jak powinno być :) Ze Szacun, podziw i zaufanie nie ma nic wspólnego z pożadaniem i nikt z tego powodu nie da dupy. Może mieć związek z intymnościa ale nie musi www.focus.pl/artykul/dlaczego-kobiety-kochaja-drani-neurobiologia-milosci-i-szczescia?page=2 Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 15:02 > Raczej co obmyślili i udowodnili sobie ci od neusciecience jak już a nie co ści > emniają dziewczyny jak powinno być :) > Ze Szacun, podziw i zaufanie nie ma nic wspólnego z pożadaniem i nikt z tego po > wodu nie da dupy. Może mieć związek z intymnościa ale nie musi > www.focus.pl/artykul/dlaczego-kobiety-kochaja-drani-neurobiologia-milosci-i-szczescia?page=2 Rzecz w tym, że niemłode dziewczyny nie piszą juz jak powinno być, tylko jak jest. Żadna nie pisze, ze sam szacun wystarczy, ale że wiemy co nam potrzebne (niezbędne?) do swobody w np. przekraczaniu granic (erotycznych tez) w związku. A ty dalej z tymi swoimi dotyczącymi tylko kawałka relacji cytacikami. Zamiast czytać uważnie i uczyć się (twierdzisz ze to twój cel), kręcisz się w kółko jak owca z tasiemcem w mózgu. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 15:31 > A ty dalej z tymi swoimi dotyczącymi tylko kawałka relacji cytacikami. Zamias > t czytać uważnie i uczyć się (twierdzisz ze to twój cel), kręcisz się w kółko j > ak owca z tasiemcem w mózgu. Dobra dałem się podpuścić. :) Dla Ciebie cytaciki bo cię wkurwia dla mnie znacznie lepszy pragmatycznie udokumentowany konkret niż kulturowe distraction i ściemę w tym temacie. To także moje doświadczenie które generalnie powtarza wielu olśnionych którzy potem chwalą sie na PUA czy Braciach Samcach . Dopoki wierzyli że kobiety pożadają za "Prawość i cala reszta" i to afirmowali byli w czarnej dupie. Ogarneli o co chodzi i okazało sie że działa. Ot co. Dlatego wspomniałem o Geraldzie wiedźminie jako nowym protagoniście jako probie połączenia tych sprzecznych z definicji cech. Zachętę do przekraczania granic to ja mam wypisaną na gębie, życzliwe mi koleżanki miedzy sobą ćwierkają żem podobny do Marka Stronga, którego obsadzają jako czarnego bohatera , przychopatycznego mordercę głownie, ale nie wiedziałem wcześniej że to zaleta a nie wada :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 16:07 > Dobra dałem się podpuścić. :) > Dla Ciebie cytaciki bo cię wkurwia dla mnie znacznie lepszy pragmatycznie udoku > mentowany konkret niż kulturowe distraction i ściemę w tym temacie. > To także moje doświadczenie które generalnie powtarza wielu olśnionych którzy p > otem chwalą sie na PUA czy Braciach Samcach . Dopoki wierzyli że kobiety pożada > ją za "Prawość i cala reszta" i to afirmowali byli w czarnej dupie. Ogarneli o > co chodzi i okazało sie że działa. Ot co. Nie miałam zamiaru cie podpuszczac, nie wkurwia mnie ze coś dla ciebie (przeceniasz się), nigdzie nikt nie napisał ze pożąda się za samą prrawość, Bracia Samcy to w 90% żenada (zawsze miałeś kiepski jakościowo gust, vide idol Sklepowicz), PUA służy do podrywania nowych lasek a nie budowy związku a ja i Zawle pisałyśmy o związkach. Jak zwykle nie czytasz co się pisze tylko nawijasz mantrę. > Dlatego wspomniałem o Geraldzie wiedźminie jako nowym protagoniście jako probie > połączenia tych sprzecznych z definicji cech. Geralt jest bardzo ok, bo jest prawy, silny i niezależny. Prosto myslacy, nie pokrętny i nie śliski. Do tego przystojny i z historią wypisana na twarzy i ciele. > Zachętę do przekraczania granic to ja mam wypisaną na gębie, życzliwe mi koleża > nki miedzy sobą ćwierkają żem podobny do Marka Stronga, którego obsadzają jako > czarnego bohatera , przychopatycznego mordercę głownie, ale nie wiedziałem wcze > śniej że to zaleta a nie wada :) Wiesz, mnie nie kręcą za bardzo psychopaci co wynika mi z historii mojego życia, niezależnie od tego co napisali w necie. Kręci mnie Geralt z powodów wyżej wymienionych, ale jeszcze raz przypomnę - brak rysów psychopatycznych i brak pokrętności w charakterze. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 16:13 Jeszcze jedno: granice przekraczałam wyłącznie w stałych związkach z facetami bez rysu psychopatycznego. Co wyraźnie było ujęte dwa posty wcześniej, nie wiem po co wyskakujesz z promocją swojej osoby z którą koleżanki chcą coś przekraczać. Ok, taki mają gust a mnie nic do tego, różne rzeczy się ludziom podobają. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 16:45 > Nie miałam zamiaru cie podpuszczac, nie wkurwia mnie ze coś dla ciebie (przecen > iasz się), nigdzie nikt nie napisał ze pożąda się za samą prrawość, Bracia Samc > y to w 90% żenada (zawsze miałeś kiepski jakościowo gust, vide idol Sklepowicz) > , PUA służy do podrywania nowych lasek a nie budowy związku a ja i Zawle pisały > śmy o związkach. Jak zwykle nie czytasz co się pisze tylko nawijasz mantrę. Sabat pytał wyraźnie o pożądanie. Budowa związku to intymność. To są podstawy. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 07:18 urquhart napisał: > Dla Ciebie cytaciki bo cię wkurwia dla mnie znacznie lepszy pragmatycznie udoku > mentowany konkret niż kulturowe distraction i ściemę w tym temacie. Ty tego zwyczajnie nie rozumiesz. Dlatego nie wierzysz. Dlatego uważasz że to kłamstwo. > To także moje doświadczenie które generalnie powtarza wielu olśnionych którzy p > otem chwalą sie na PUA czy Braciach Samcach . Dopoki wierzyli że kobiety pożada > ją za "Prawość i cala reszta" i to afirmowali byli w czarnej dupie. Ogarneli o > co chodzi i okazało sie że działa. Ot co. Ale oni chcą seksu w którym kobieta jest zaspokojona, spokojna i szczęśliwa, czy chcą chociaż jeden- kilka razy se zaruchać? > Zachętę do przekraczania granic to ja mam wypisaną na gębie, życzliwe mi koleża > nki miedzy sobą ćwierkają żem podobny do Marka Stronga, którego obsadzają jako > czarnego bohatera , przychopatycznego mordercę głownie, ale nie wiedziałem wcze > śniej że to zaleta a nie wada :) haha...sorry urgu, że Ci to napiszę ale dla mnie jesteś nadal wystraszonym chłopcem który nie potrafi wejść z kobietą w intymny świat. Wchodzi sam i udaje Tarzana;)) www.youtube.com/watch?v=glOjlpMIsEI Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 07:56 zawle napisała: > Ale oni chcą seksu w którym kobieta jest zaspokojona, spokojna i szczęśliwa Prawie kazdy mezczyzna tego chce, chocby z czysto egoistycznych pobudek. To bardzo schlebia meskiemu ego, gdy kobieta jest zadowolona (zaspokojona). Poza tym patrzenie na kobiete wijaca sie z rozkoszy jest bardzo przyjemne (ladne) :) Istnieje nawet osobna kategoria porno dotyczaca kobiecych orgazmow. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 08:50 sabat3 napisał: > Prawie kazdy mezczyzna tego chce, chocby z czysto egoistycznych pobudek. To bar > dzo schlebia meskiemu ego, gdy kobieta jest zadowolona (zaspokojona). Prawie kazdy. He, he. A zwlaszcza klienci prostytutek. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 10:30 sabat3 napisał: > Prawie kazdy mezczyzna tego chce, chocby z czysto egoistycznych pobudek. To bar > dzo schlebia meskiemu ego, gdy kobieta jest zadowolona (zaspokojona). Poza tym > patrzenie na kobiete wijaca sie z rozkoszy jest bardzo przyjemne (ladne) :) > Istnieje nawet osobna kategoria porno dotyczaca kobiecych orgazmow. Wierzę sabat:)) O to mi chodzi...żeby się wiła z rozkoszy. Ale mi chodzi o to "potem". Czy z utęsknieniem i zaufaniem będzie czaekać na powtórkę czy zepchnie ten raz do "kurwa, przegięłam- lepiej o tym szybko zapomnieć. Ta część intymności nieczęsto jest przez facetów brana pod uwagę. A ta buduje dobrą erotykę. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 11:01 sabat3 napisał: > To bardzo schlebia meskiemu ego, gdy kobieta jest zadowolona (zaspokojona). Poza tym patrzenie na kobiete wijaca sie z rozkoszy jest bardzo przyjemne (ladne) :)> 10/10 Sabat! Bo gdy facet w nastoletnich czasach miał niedostatek w dziedzinach budujących wtedy ego - dostawał po mordzie w porachunkach klasowych - bo wtedy liczyło się chamstwo i brutalna siła (tak miałem, marek też to pisał) to potem pojawia się zdwojona potrzeba odbudowy tego wątłego ego. I taka drąca się w orgazmie jak wariatka, a za chwilę znowu chce - to doskonały lek na to ego. A jak jest jeszcze fajna i tamci mi zazdroszczą - to tym bardziej! ----------------------------------------------------- Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 08:55 zawle napisała: > Ty tego zwyczajnie nie rozumiesz. Dlatego nie wierzysz. Dlatego uważasz że to k > łamstwo. Klamstwo, bo wiekszosc stawia znak rownosci miedzy seksem, a spuszczeniem z krzyza :-) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 10:35 mabelle2000 napisała: > Klamstwo, bo wiekszosc stawia znak rownosci miedzy seksem, a spuszczeniem z krz > yza :-) Nie do końca się z Tobą zgodzę. Raczej....większość ludzi jest albo dawcą albo biorcą. Żadko kto umie jedno i drugie w tym samym czasie. Albo chociaż z jakimś płodozmianem:)) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 11:58 zawle napisała: > Nie do końca się z Tobą zgodzę. Raczej....większość ludzi jest albo dawcą albo > biorcą. Żadko kto umie jedno i drugie w tym samym czasie. Albo chociaż z jakimś > płodozmianem:)) Dawca czego ? Bo to chyba jest najwazniejsza kwestia. I drugie pytanie, ktore laczy sie z pierwszym- co dostaja/ dostaly w seksie kobiety, ktore tego seksu, z tym konkretnym facetem, unikaja jak ognia ? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 19:33 mabelle2000 napisała: > I drugie pytanie, ktore laczy sie z pierwszym- co dostaja/ dostaly w seksie kobiety, ktore tego seksu, z tym konkretnym facetem, unikaja jak ognia ? ---------- Skoro unikaja, to chyba niczego w seksie nie dostały, natomiast zapewne dostały poza seksem i teraz, skoro dostały, seksu z niewymarzonym, najlepszym dostępnym facetem unikają. Co to takiego: związek, dzieci, pozycję, bezpieczeństwo finansowe itp. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 19:23 zawle napisała: > > Dla Ciebie cytaciki bo cię wkurwia dla mnie znacznie lepszy pragmatycznie > udoku > > mentowany konkret niż kulturowe distraction i ściemę w tym temacie. > > Ty tego zwyczajnie nie rozumiesz. Dlatego nie wierzysz. Dlatego uważasz że to k > łamstwo. Rozumiem Zawleczka. Nie uważam że kłamstwo ale że to niewielka wybiórcza część prawdy o pożądaniu bo nie pierwszy raz o tym rozmawiamy i coś jeszcze pamiętam. Jasne że i ja staram się być prawym i tak postępować, ale nie boję sie przyznać że podniecają mnie rzeczy które z prawością a nie mają najczęściej nic wspólnego wręcz odwrotnie. Co nie wyklucza że także mnie podnieca "kobieta jest zaspokojona, spokojna i szczęśliwa". Podnieca mnie i piękno i przekraczanie granic. Dlatego ciekawe są dla mnie różne modele jak te sprzeczności i paradoksy godzić > haha...sorry urgu, że Ci to napiszę ale dla mnie jesteś nadal wystraszonym chło > pcem który nie potrafi wejść z kobietą w intymny świat. Może wynika inaczej rozumiesz po co w ogóle jest dyskusja na forum. Bo dla mnie właśnie po to żeby można było szczerze mówić o uczuciach, a ty moim zdaniem weszłaś w rolę Starej c\Ciotki i zabiłaś dydaktyzmem ciekawie rokujący się podwątek Sabata o pożądaniu. I faktycznie ja opozycji też wchdze w stare role i nie jest to rozwijające wiec nie ma co kontynuawać, bo mnie dzień miodu i słodzenia sobie ty wzajemnie nie bawi. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 20:01 urquhart napisał: > Rozumiem Zawleczka. Nie uważam że kłamstwo ale że to niewielka wybiórcza część > prawdy o pożądaniu bo nie pierwszy raz o tym rozmawiamy i coś jeszcze pamiętam. To jest ta część prawdy która gratyfikuje większą część kobiet- patrz forum. Twóje widzenie dobrego seksu każda ma za sobą ( chyba się nie mylę- poprawcie dziewczyny). I głośno mówimy że jest fajnie, ale do dupy. Rozumiem że ta część kobiet nie jest dla Ciebie. I ok...ale daj spokój z ciągłym, długotrwałym mówieniem że to nie istnieje. Istnieje i myślę że coś podobnego miałeś już. Ze swoją żoną zanim się zdradziliscie ( ona Ciebie z dziećmi, Ty ją z kochanką). Albo się mylę. > Jasne że i ja staram się być prawym i tak postępować, ale nie boję sie przyznać > że podniecają mnie rzeczy które z prawością a nie mają najczęściej nic wspólne > go wręcz odwrotnie. Co nie wyklucza że także mnie podnieca "kobieta jest zaspok > ojona, spokojna i szczęśliwa". Podnieca mnie i piękno i przekraczanie granic. > Dlatego ciekawe są dla mnie różne modele jak te sprzeczności i paradoksy godzić Nie wiem o jakich nieprawościach mówisz. Więc sobie nie pogadamy. W łózku nawet mi do głowy nie przyjdzie żeby postępować "prawie":)) Nie boisz się przyznać..ok. W sensie..jakiś order, uścisk dłoni czy czego oczekujesz? > Może wynika inaczej rozumiesz po co w ogóle jest dyskusja na forum. Bo dla mnie > właśnie po to żeby można było szczerze mówić o uczuciach, a ty moim zdaniem we > szłaś w rolę Starej c\Ciotki i zabiłaś dydaktyzmem ciekawie rokujący się podwąt > ek Sabata o pożądaniu. Mój drogi urgu...jeśli dyktaturą nazywasz posiadanie swojego zdania w materii którą są moje odczucia, to ok:)) Jestem dyktatorem. Jestem też wkurwioną i znudzoną ciotką która na każej imprezie musi wysłuchiwać pierdolenia jakiegoś wujka czy baratanka a chciałaby se golnąć i się pośmiać. > I faktycznie ja opozycji też wchdze w stare role i nie jest to rozwijające wiec > nie ma co kontynuawać, bo mnie dzień miodu i słodzenia sobie ty wzajemnie nie > bawi. Ty zawsze jesteś w starych rolach. Ja się usilnie powstrzymuję żeby robić Ci na forum wiwisekcję. To nic nie zmieni. Ty wiesz jakie masz problemy i traumy. I co? I chuj. Nic. Pielęgnujesz je, okładasz bibułką, doczepiasz kwiatuszki. Zwyczajnie mnie to wkurwia. A tak naprawdę urgu...lubisz kobiety, ale się ich boisz. Boisz się intymności. Trzy razy przez trzy najważniejsze kobiety swojego życia subiektywnie zostałeś paskudnie zdradzony. Miałęś rację pisząc że zawody przeżywasz bardziej niż inni. Weż kurwa wyjdż z tej szafy bo pajęczyną zarosłeś. Nieważne że pająki pasują do mroczności o której mówisz. A może napisz o tej mroczności tutaj. Może się okaże że nie taka ona mroczna. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 20:42 zawle napisała: > Mój drogi urgu...jeśli dyktaturą nazywasz posiadanie swojego zdania w materii k > tórą są moje odczucia Dydaktyzmem. Przenosisz tu z roboty motywacje naprawianie wizji świata, zamiast jego odkrywania. Sama na początku przyznałaś że przeżyłaś pożądanie które było destrukcyjne a teraz wybierasz mądrze i rozsądnie. No come on , dziewczyny? Andzia ttóra pisałą o prabmach z zaburzonymi?, Kag która zainaugurowała istnienie na forum wątkiem o sadomacho "zamykania ptaszka w klatce" ? Myśle że masz w sobie coś z lidera, nadajesz kierunek, część dziewczyn się Cię się łatwo podporządkowuje i szukają u Ciebie potwierdzenia. Używaj tego mądrze. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 20:51 urquhart napisał: > Dydaktyzmem. Przenosisz tu z roboty motywacje naprawianie wizji świata, zamiast > jego odkrywania. Sama na początku przyznałaś że przeżyłaś pożądanie które było > destrukcyjne a teraz wybierasz mądrze i rozsądnie. No come on , dziewczyny? An > dzia ttóra pisałą o prabmach z zaburzonymi?, Kag która zainaugurowała istnienie > na forum wątkiem o sadomacho "zamykania ptaszka w klatce" ? Osz kurwa...to o takie pzrekraczanie granic Ci chodzi? słabiutko > Myśle że masz w sobie coś z lidera, nadajesz kierunek, część dziewczyn się Cię > się łatwo podporządkowuje i szukają u Ciebie potwierdzenia. Używaj tego mądrze. Wali mnie to czy mam w sobie lidera i nie zamierzam używać tego- to też mnie wali. I nie boje sie do tego przyznać;)) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 21:01 zawle napisała: > urquhart napisał: > > Dydaktyzmem. Przenosisz tu z roboty motywacje naprawianie wizji świata, z > amiast > > jego odkrywania. Sama na początku przyznałaś że przeżyłaś pożądanie któr > e było > > destrukcyjne a teraz wybierasz mądrze i rozsądnie. No come on , dziewczy > ny? An > > dzia ttóra pisałą o prabmach z zaburzonymi?, Kag która zainaugurowała ist > nienie > > na forum wątkiem o sadomacho "zamykania ptaszka w klatce" ? > > Osz kurwa...to o takie pzrekraczanie granic Ci chodzi? słabiutko Tak, cienko. Nie rozszyfrowałam co ja niby z tymi zaburzonymi..? ;-) > > Myśle że masz w sobie coś z lidera, nadajesz kierunek, część dziewczyn si > ę Cię > > się łatwo podporządkowuje i szukają u Ciebie potwierdzenia. Używaj tego m > ądrze. > > Wali mnie to czy mam w sobie lidera i nie zamierzam używać tego- to też mnie wa > li. I nie boje sie do tego przyznać;)) O kurwa, dawno się tak nie ubawiłam :-D Ale się kolega podkłada :-D Ze trzy lata temu jak mu zabrakło argumentów czy co tam się porobiło, to napisał mi to samo co tobie przed chwilą. Że dziewczyny podkręcam, lideruję im, przewodzę im w oporze przeciwko jedynie słusznej idei Urquharta :-D Ja pierdolę, ale grubymi nićmi szyta próba skłócania forumowiczek. Odpowiedz Link
druginudziarz przeklinanie 20.05.19, 21:56 aandzia43 napisała: > > > Myśle że masz w sobie coś z lidera, nadajesz kierunek, część dziewc > zyn si > > ę Cię > > > się łatwo podporządkowuje i szukają u Ciebie potwierdzenia. Używaj > tego m > > ądrze. > > > > Wali mnie to czy mam w sobie lidera i nie zamierzam używać tego- to też m > nie wa > > li. I nie boje sie do tego przyznać;)) > > O kurwa, dawno się tak nie ubawiłam :-D Ale się kolega podkłada :-D Ze trzy lat > a temu jak mu zabrakło argumentów czy co tam się porobiło, to napisał mi to sam > o co tobie przed chwilą. Że dziewczyny podkręcam, lideruję im, przewodzę im w o > porze przeciwko jedynie słusznej idei Urquharta :-D Ja pierdolę, ale grubymi ni > ćmi szyta próba skłócania forumowiczek. Zauważyłem, że gdy czujesz się niepewnie, zaczynasz przeklinać. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: przeklinanie 20.05.19, 22:10 druginudziarz napis > > Zauważyłem, że gdy czujesz się niepewnie, zaczynasz przeklinać. Źle zauważyłeś. Klnę jak szewc kiedy się wkurwię i kiedy mnie coś potężnie rozbawi (tu się mocno ubawiłam, bo Urqu obnażył brzydki rys swojego charakteru :-D) Kiedy się czuję niepewnie skradam się jak kot. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: przeklinanie 20.05.19, 22:19 aandzia43 napisała: > druginudziarz napis > > > > Zauważyłem, że gdy czujesz się niepewnie, zaczynasz przeklinać. > > Źle zauważyłeś. Klnę jak szewc kiedy się wkurwię i kiedy mnie coś potężnie rozb > awi (tu się mocno ubawiłam, bo Urqu obnażył brzydki rys swojego charakteru :-D) > Kiedy się czuję niepewnie skradam się jak kot. Skradasz się jak kot, gdy jesteś przestraszona, a to nie to samo co niepewność. Śmiech często pełni funkcje maskującą różnych emocji. OK, nie mam dostępu do mowy ciała, nie kontynuuje tematu. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: przeklinanie 20.05.19, 22:30 > > Źle zauważyłeś. Klnę jak szewc kiedy się wkurwię i kiedy mnie coś potężni > e rozb > > awi (tu się mocno ubawiłam, bo Urqu obnażył brzydki rys swojego charakter > u :-D) > > Kiedy się czuję niepewnie skradam się jak kot. > > Skradasz się jak kot, gdy jesteś przestraszona, a to nie to samo co niepewność. > Śmiech często pełni funkcje maskującą różnych emocji. > OK, nie mam dostępu do mowy ciała, nie kontynuuje tematu. Nie, jak jestem przestraszona to zamieram jak mały zajączek pod miedzą albo uciekam czyli nie po prostu nie ma mnie. Na forum nie byłam jeszcze nigdy przestraszona, niepewna wiele razy. Wtedy stąpałam po cichutku a to w miejscu, a to w jedną, a to w drugą stronę ;-) Odpowiedz Link
zawle Re: przeklinanie 21.05.19, 10:04 druginudziarz napisał: > Zauważyłem, że gdy czujesz się niepewnie, zaczynasz przeklinać. Jak jestem zdenerwowana to spływa na mnie chłód, zaczynam mówić pewnym głodem i bardzo na temat. Zaczynam przeklinać jak ktoś pierdoli. Widzisz róznicę?:)) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: przeklinanie 21.05.19, 10:37 zawle napisała: > druginudziarz napisał: > > Zauważyłem, że gdy czujesz się niepewnie, zaczynasz przeklinać. > > Jak jestem zdenerwowana to spływa na mnie chłód, zaczynam mówić pewnym głodem i > bardzo na temat. Zaczynam przeklinać jak ktoś pierdoli. Widzisz róznicę?:)) Z kolei Ty zawle, gdy jesteś zdenerwowana to widzisz/słyszysz rzeczy/słowa których nie ma, nie padły. (Ja nigdzie nie pisałem o "zdenerwowaniu".) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 21:04 A swoją drogą jakie ładne wyjscie znalazłeś. Każda na forum chcialałby być wyruchana pzrez tarzana tylko zawle im nie pozwala. Ty mi powiesz co ja mam robić. A głupie dziewczynki w formie protestu dadzą się wreszi=cie tarzanowi wyruchać żeby udowodnić że zawle nimi nie kieruje:)) Nie uda Ci się to. Siostry r=tu obecne myślą samodzielnie Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 21:09 zawle napisała: > A swoją drogą jakie ładne wyjscie znalazłeś. Każda na forum chcialałby być wyru > chana pzrez tarzana tylko zawle im nie pozwala. Ty mi powiesz co ja mam robić. > A głupie dziewczynki w formie protestu dadzą się wreszi=cie tarzanowi wyruchać > żeby udowodnić że zawle nimi nie kieruje:)) Nie uda Ci się to. Siostry r=tu obe > cne myślą samodzielnie Hehe, wtedy też próbował takich zagrywek :-D Jak Danka Targaryen Wyzwolicielka z Okowów, Robesspiere w spódnicy, Trocki na smoku :-D Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 01:49 Aandzia43 > > Hehe, wtedy też próbował takich zagrywek :-D Jak Danka Targaryen Wyzwolicielka > z Okowów, Robesspiere w spódnicy, Trocki na smoku :-D Ja pamiętam jedynie że Cie porówałem do kontolucjącej Cercei która w kontrolowała ł z lęków (o swoje dzieci) i podtrzymuje , ale jak ci zarezerwowało w pamieci inaczej pewno też jest coś na rzeczy. > o co tobie przed chwilą. Że dziewczyny podkręcam, lideruję im, przewodzę im w o > porze przeciwko jedynie słusznej idei Urquharta :-D Ja pierdolę, ale grubymi nie Ty się za to pięknie zachowujesz. Prowokujesz po babsku żeby potem wyjść na ofiarę, jaki to przemocowiec Mnie napadł. Nie pamiętasz już kto napisał: "Zaraz przyjdzie Sabat i napisze, że jak skuteczny to może być nieprawy, Urqu ze jak kołysze łódką to może wszystko, i co tam który sobie wymyśli ;-)" Po drugie to nie powtarzałem się że jedno nie wyklucza drugiego więc pisanie o "jedynie słusznej idei" to twoje autentyczne zafiksowanie albo bardzo nieudolna manipulacja. >PUA służy do podrywania nowych lasek a nie budowy związku a ja i Zawle pisałyśmy o związkach Znaczy to ja przywiązałem się do pytania i sematyki słowa "pożądanie" «silny pociąg fizyczny» (SJP) a Wy pisałyście o czymś innym po prostu . OK. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 08:24 urquhart napisał: > Znaczy to ja przywiązałem się do pytania i sematyki słowa "pożądanie" «silny po > ciąg fizyczny» (SJP) a Wy pisałyście o czymś innym po prostu . OK. Pisala, trzeba bylo uwazac. Cos w stylu "takie rzeczy to na studiach, teraz chce czegos wiecej". To jest odpowiedz wg mnie - "obecnie nie odczuwam takiego pozadania". Albo trywializujac - panie "w pewnym wieku" czesto nie maja juz tego typu potrzeb, albo maja w malym stopniu. Maja za to inne, np. spoleczne i emocjonalne. Czyli w ich przypadku pozadanie nie jest "kluczem". Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 11:16 sabat3 napisał: > Cos w stylu "takie rzeczy to na studiach, teraz chce czegos wiecej". To jest od > powiedz wg mnie - "obecnie nie odczuwam takiego pozadania". Jak ktos jest pustakiem, to bedzie sie jebal z kazdym kto mu dupy nadstawi. Nie jest to specjalne trudne, bo jestesmy wyposazeni w poped seksualny. Niektorzy wylacznie na tym poprzestaja, bo przy tym za duzo nie trzeba myslec. Sztuka jest natomiast pozadanie polaczyc z czyms do czego bodajze tylko homo sapiens jest zdolny. Z takimi uczuciami i takimi emocjami, ktore mozna przezywac przez wiele lat, a nie tylko wtedy kiedy organy plciowe zaswedza. Jasno tlumacze, czy nie bardzo ? > Albo trywializujac - panie "w pewnym wieku" czesto nie maja juz tego typu potrz > eb, albo maja w malym stopniu. Maja za to inne, np. spoleczne i emocjonalne. Cz > yli w ich przypadku pozadanie nie jest "kluczem". A Ty rozumiesz ze kobiecie moze sie facet erotycznie podobac i moze go pozadac, ale to nie jest rownoznaczne z ochota na lizanie mu kutasa ? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 12:45 mabelle2000 napisała: > sabat3 napisał: > > > Cos w stylu "takie rzeczy to na studiach, teraz chce czegos wiecej". To j > est od > > powiedz wg mnie - "obecnie nie odczuwam takiego pozadania". > > Jak ktos jest pustakiem, to bedzie sie jebal z kazdym kto mu dupy nadstawi. Nie > jest to specjalne trudne, bo jestesmy wyposazeni w poped seksualny. Aj, weź przestań bo to też logika pustaka :D Oprócz popędów mamy też kulturę i moralność (w sumie moralność to też kultura tylko taka spersonalizowana) które mówi co robić a co nie. Dlatego pomimo popędu nie próbujemy współżyć z każdą podobającą się nam osoba spotkaną na ulicy. > Niektorzy > wylacznie na tym poprzestaja, bo przy tym za duzo nie trzeba myslec. > Sztuka jest natomiast pozadanie polaczyc z czyms do czego bodajze tylko homo sa > piens jest zdolny. Z takimi uczuciami i takimi emocjami, ktore mozna przezywac > przez wiele lat, a nie tylko wtedy kiedy organy plciowe zaswedza. > Jasno tlumacze, czy nie bardzo ? Również tylko gatunek homo potrafi wydać 5 tys. zł za butelkę wina, delektować się smakiem zawartości i dyskutować go cały wieczór. Tym niemniej w dalszym ciągu chodzi o garść wrażeń chemicznych zebranych z garści kubków smakowych ;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 16:17 druginudziarz napisał: > Aj, weź przestań bo to też logika pustaka :D To zaproponuj inne slowo zamiast " pustak". Mnie akurat zadne inne do glowy nie przyszlo :-) Moze " przyjaciel/ przyjaciolka", takie modne ostatnio. Podziamgali przy kawie o dupie Maryny i juz sa przyjaciele. A jaka bliskosc i intymnosc zadzierzgneli. Wow. Glebia miedzy nimi, ze w sam raz plyny ustrojowe mieszac ;-) > Oprócz popędów mamy też kulturę i moralność (w sumie moralność to też kultura t > ylko taka spersonalizowana) które mówi co robić a co nie. > Dlatego pomimo popędu nie próbujemy współżyć z każdą podobającą się nam osoba s > potkaną na ulicy. Nie zmieniaj tematu :-) Mamy tez choroby przenoszone droga plciowa i nieplanowana ciaze. Tyle ze ja nie pisze o tym dlaczego ludzie nie ida za glosem popedu, tylko co ich sklania aby ten poped realizowac. No i tak mi wychodzi, a wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazuja, ze dlugotrwale pozadanie do jednej i tej samej osoby mozna utrzymac tylko poglebiajac z ta osoba emocjonalna relacje. Prosciej mowiac - inwestowac w uczucia. I to raczej nie na poziomie wspomnianych wyzej " przyjaciol". Obawiam sie wiec, ze pobozne zyczenia forumowych panow, zeby babie podkrecic srubke na dziesiec sposobow ( bo przeciez baba glupia i nie wie co ja podnieca ) i ona bedzie dlugoterminowo dyszec z pozadania - raczej sie nie spelnia. > Również tylko gatunek homo potrafi wydać 5 tys. zł za butelkę wina, delektować > się smakiem zawartości i dyskutować go cały wieczór. > Tym niemniej w dalszym ciągu chodzi o garść wrażeń chemicznych zebranych z garś > ci kubków smakowych ;) Ale rozrozniasz dwie sytuacje, w ktorej raz podmiotem jest zywy czlowiek, a raz plyn w butelce ? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 17:44 Pytanie brzmi...drugi, gdybyś rozszedł się a matką, porzuciłbyć również dziecko? Rozumiem że tak, jesli byłaby to 15 latka demonstująca że ma Ciebie w dupie. Zaznaczam...demonstrująca. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 19:51 zawle napisała: > Pytanie brzmi...drugi, gdybyś rozszedł się a matką, porzuciłbyć również dziecko > ? Rozumiem że tak, jesli byłaby to 15 latka demonstująca że ma Ciebie w dupie. > Zaznaczam...demonstrująca. Widzę że kombinujesz jakby mnie tu ukarać za grzechy których nie miałem okazji popełnić xD Jeśli by demonstrowała, a ja bym to rozczytał, to usunąłbym się, nie narzucałbym się swoją obecnością i czekał, miesiąc, rok, dziesięć lat aż jej przejdzie, od czasu do czasu nawiązując kontakt. Jeśli bym nie rozczytał tej demonstracji, cóż, cierpiałbym i w sumie też czekał, ale bez planów. Czekałbym co życie przyniesie, licząc się z każdym obrotem sprawy, że córka dla mnie przepadła, ale też że wszystko będzie dobrze. Niestety taka ambiwalencja jest niszcząca. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 20:00 druginudziarz napisał: > Widzę że kombinujesz jakby mnie tu ukarać za grzechy których nie miałem okazji > popełnić xD W życiu. Pytanie było retoryczne. Obstawiam że ani Ty, ani Marek, ani Proteina by czegoś takiego nie zrobili. Swoją drogą to samo obstawiałam przy swoim mężu- sprawiał wrażenie kochającego i oddanego ojca. Tak że wiesz...zero rąk, nóg- sam korpusik by mi został. > Jeśli by demonstrowała, a ja bym to rozczytał, to usunąłbym się, nie narzucałby > m się swoją obecnością i czekał, miesiąc, rok, dziesięć lat aż jej przejdzie, o > d czasu do czasu nawiązując kontakt. > Jeśli bym nie rozczytał tej demonstracji, cóż, cierpiałbym i w sumie też czekał > , ale bez planów. Czekałbym co życie przyniesie, licząc się z każdym obrotem sp > rawy, że córka dla mnie przepadła, ale też że wszystko będzie dobrze. Niestety > taka ambiwalencja jest niszcząca. No weż.... Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 18:39 A Ty Mabelle jestes "pustak", czy "glebia uczuc"? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 20:16 mabelle2000 napisała: > Nie zmieniaj tematu :-) Mamy tez choroby przenoszone droga plciowa i nieplanowa > na ciaze. Tyle ze ja nie pisze o tym dlaczego ludzie nie ida za glosem popedu, > tylko co ich sklania aby ten poped realizowac. Coś tutaj plączesz sie w zeznaniach :) Popęd to popęd, nie trzeba zachęt by chciał być realizowany. Tak jak nie trzeba powiedzmy zachęcać serca by biło, taka jest jego natura. > No i tak mi wychodzi, a wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazuja, ze dlugotrw > ale pozadanie do jednej i tej samej osoby mozna utrzymac tylko poglebiajac z ta > osoba emocjonalna relacje. Prosciej mowiac - inwestowac w uczucia. I to raczej > nie na poziomie wspomnianych wyzej " przyjaciol". "Inwestować w uczucia" to dla mnie nic nie znaczy, do chłopa mówisz :) Rozumiem co znaczy inwestować z relacje, ale uczucia? co to w ogóle są uczucia? czy jeden uczuć znajduje się w człowieku, jak dusza, czy gdzieś pomiędzy dwójką ludzi? > Obawiam sie wiec, ze pobozne zyczenia forumowych panow, zeby babie podkrecic sr > ubke na dziesiec sposobow ( bo przeciez baba glupia i nie wie co ja podnieca ) > i ona bedzie dlugoterminowo dyszec z pozadania - raczej sie nie spelnia. No chyba nie chcesz mnie zachęcić do tysiecznej dyskusji na ten sam temat? :D > > Również tylko gatunek homo potrafi wydać 5 tys. zł za butelkę wina, delek > tować > > się smakiem zawartości i dyskutować go cały wieczór. > > Tym niemniej w dalszym ciągu chodzi o garść wrażeń chemicznych zebranych > z garś > > ci kubków smakowych ;) > > Ale rozrozniasz dwie sytuacje, w ktorej raz podmiotem jest zywy czlowiek, a raz > plyn w butelce ? Nieco eterycznie sformułowałem swoją myśl, teraz sie poprawię ;) Praktycznie do wszystkiego człowiek (jako gatunek, nie jako konkretny egzemplarz) potrafi dobudować nieprawdopodobnie rozdęte konstrukcje myślowe. Do miłości, do picia wina, do gry na skrzypcach, do słów zaklętych w poezje etc etc. Te galaktyki z pozory różne, łączy to, że one istnieją w mózgu. Tam powstają, ewoluują, rozrastają się, wirują na swoimi galaktycznymi trajektoriami. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 21:59 druginudziarz napisał: > Praktycznie do wszystkiego człowiek (jako gatunek, nie jako konkretny egzemplar > z) potrafi dobudować nieprawdopodobnie rozdęte konstrukcje myślowe. Do miłości, > do picia wina, do gry na skrzypcach, do słów zaklętych w poezje etc etc. Te ga > laktyki z pozory różne, łączy to, że one istnieją w mózgu. Tam powstają, ewoluu > ją, rozrastają się, wirują na swoimi galaktycznymi trajektoriami. Tylko że chyba większość ludzi ma przy okazji wbudowany w mózgi jakiś "bezpiecznik", który nie pozwala im zrozumieć tej prostej prawdy. Ja to załapałem jako dzieciak w podstawówce, ale przez lata z przerażeniem odkrywałem, że wokół mnie prawie nikt nie pojmuje tego faktu. Może bronią się przed tym, bo jeśli pójdzie się za ciosem, to wychodzi, że prawie wszystko w naszym życiu jest ułudą. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 22:18 sabat3 napisał: > Tylko że chyba większość ludzi ma przy okazji wbudowany w mózgi jakiś "bezpiecz > nik", który nie pozwala im zrozumieć tej prostej prawdy. Ja to załapałem jako d > zieciak w podstawówce, ale przez lata z przerażeniem odkrywałem, że wokół mnie > prawie nikt nie pojmuje tego faktu. Może bronią się przed tym, bo jeśli pójdzie > się za ciosem, to wychodzi, że prawie wszystko w naszym życiu jest ułudą. Miałeś po prostu za dużo czasu na takie bezproduktywne rozmyślania. Ja zresztą też :D Z tym bezpiecznikiem coś jest na rzeczy, choć może to bardziej zaworek niż bezpiecznik. Jest taka zasada, że nie wypływa się na środek oceanu jeśli się go boisz. Jeśli takie konkluzje (o mózgu, jego możliwościach i nicości w sumie w nim się czającej) przerażają to lepiej ich nie mieć. Trzeba cobie wcześniej uzbierać odpowiedni zapas komfortu i dystansu egzystencjalnego i dopiero można zacząć filozofować ;) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 22:33 > > Tylko że chyba większość ludzi ma przy okazji wbudowany w mózgi jakiś "bezpiecz > nik", który nie pozwala im zrozumieć tej prostej prawdy. Ja to załapałem jako d > zieciak w podstawówce, ale przez lata z przerażeniem odkrywałem, że wokół mnie > prawie nikt nie pojmuje tego faktu. Może bronią się przed tym, bo jeśli pójdzie > się za ciosem, to wychodzi, że prawie wszystko w naszym życiu jest ułudą. Wszystko. Ale kiedyś podjęłam decyzję, że ciągnę ten wózek dalej więc staram się nie rozkminiać i w miarę możliwości korzystać z bezpieczników. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 08:17 aandzia43 napisała: > > prawie nikt nie pojmuje tego faktu. Może bronią się przed tym, bo jeśli p > ójdzie > > się za ciosem, to wychodzi, że prawie wszystko w naszym życiu jest ułudą > > Wszystko. Ale kiedyś podjęłam decyzję, że ciągnę ten wózek dalej więc staram si > ę nie rozkminiać i w miarę możliwości korzystać z bezpieczników. No właśnie to mnie w Was irytuje na tym forum jak mam być szczery. Mam wrażenie że lepiej ogarniam mimo ze wystartowałem ze znacznie lepszych pozycji startowych dlatego że staram sie odkrywać i rozumieć rzeczywistość być bardziej świadomym własnych rekacji na rzeczywistość a nie snucia życzeniowych wizji pasujących do światopoglądu i być konrolującym by tych innych próbować dopasować do swoich życzeniowej rzeczywiśtości. Mam wrażenie że Andzia i wiele znanych mi kobiet wierzy w jednoraożce , mężczyzn na białych koniach jak zauważył drugi a tych normalnych SJP «najczęściej spotykany» biorąc za zaburzonych. Podobnie kuturawo męższczyni wierzą konstukt kobiety w wiele rzeczy które są ułudą zamiast odkrywać jak jest naprawdę. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 08:51 urquhart napisał: > > Wszystko. Ale kiedyś podjęłam decyzję, że ciągnę ten wózek dalej więc sta > ram si > > ę nie rozkminiać i w miarę możliwości korzystać z bezpieczników. > > No właśnie to mnie w Was irytuje (..,) Ale jestem Wam bardzo wdzieczny paradosalnie bo jesteście współgracie czasem personifikujecie głos mojego wewnetrzego krytyka i motywuje mnie do szukana, odkrywania , czytania w temacie żeby rozkminiać wiecej. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 12:01 > Ale jestem Wam bardzo wdzieczny paradosalnie bo jesteście współgracie czasem pe > rsonifikujecie głos mojego wewnetrzego krytyka i motywuje mnie do szukana, odk > rywania , czytania w temacie żeby rozkminiać wiecej. O rany, nadął się jeszcze bardziej, poszybował wyżej i już całkiem stracił kontakt z realem :-D A ja myślałam ze to już niemożliwe. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 10:04 urquhart napisał: > No właśnie to mnie w Was irytuje na tym forum jak mam być szczery. > Mam wrażenie że lepiej ogarniam mimo ze wystartowałem ze znacznie lepszych pozy > cji startowych dlatego że staram sie odkrywać i rozumieć rzeczywistość być bard > ziej świadomym własnych rekacji na rzeczywistość a nie snucia życzeniowych wizj > i pasujących do światopoglądu i być konrolującym by tych innych próbować dopaso > wać do swoich życzeniowej rzeczywiśtości. TY nadal nie rozumiesz... Ależ ja wiem że w każdym z nas jest gówno. Nawet nie wiesz ile go w sobie mam. Kiedyś byłam kimś zupełnie innym. Zrobiłam w życiu wiele złego. I tak w toku rozwoju włąsnej moralności ZOBACZYŁAM i ZROZUMIAŁAM krzywdę innych ludzi, poniesione konsekwencje i złe samopoczucie własne. To jest moje odkrywanie świata. Dlatego ROZUMIEM, ale nie usprawiedliwiam. Błąd, czynienie zła to jest to co każdemu się przydarza. Zwłaszcza tym ludziom którzy czegoś nie dostali ( np. prawidłowych wzorców, zabezpieczenia potrzeb, wiary w to co głoszą inni) lub czegoś mają w nadmiarze ( charakterologiczną ciekawość świata, chęć żeby spróbować samemu, potrzebę szturmowania granic, łamania konwenansów itd). Błędy, złe uczynki i posiadanie "diabła" w sobie samym rozumiem. Rozumiem że inni mają w sobie ten sam pierwiastek gówna co ja. Daję każdemu prawo do popełniania błędów. Sobie też. Jednak....co dalej? Dalej można być człowiekiem który się wytłumaczy i znajdzie racjonalizacje swoich zachowań w otoczeniu, w psychologii, w religii, w funkcjonowaniu społeczeństw). Można być takim który wyciągnie z tego lekcję, naprawi błędy i więcej tego robić nie będzie. Gdy wewnętrznie czujesz czyjś ból, widzisz podobieństwo do swojego i czyjś ból wywołuje że mnie też boli, to zmieniasz się, powstrzymujesz się pzred robieniem pewnych rzeczy. Tu nie chodzi o nic więcej. Ty skupiasz się na zrozumieniu czemu. Ja skupiam się na moralności. > Mam wrażenie że Andzia i wiele znanych mi kobiet wierzy w jednoraożce , mężczyz > n na białych koniach jak zauważył drugi a tych normalnych SJP «najczęściej spot > ykany» biorąc za zaburzonych. > Podobnie kuturawo męższczyni wierzą konstukt kobiety w wiele rzeczy które są uł > udą zamiast odkrywać jak jest naprawdę. Zaburzeniem w rozwoju moralnym jest tkwienie całe życie na poziomie na poziomie egocentrycznym bo ten się przerabia się o niebo wcześniej. Wiem również czemu Ty jesteś zaburzony. Ty też wiesz czemu. Zaburzony w rozwoju moralnym, ale na tyle inteligentny żeby skupiać się w tej sytuacji na poziomie "czemu" i nigdy nie dojść do poziomu " co dalej". Żebyś nie poczuł się wyjątkowo skrzywdzony- jestem zaburzona. Jednak doszłam w tej konkretnej pzrestrzeni do poziomu "co dalej". Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 12:24 > > Tu nie chodzi o nic więcej. Ty skupiasz się na zrozumieniu czemu. Ja skupiam si > ę na moralności. Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Też zrobiłam wiele złego, wiem jakie warunki zewnętrzne mi w tym "pomogły". Ale ponieważ żałuję i widzę, ze nie wszyscy mają na sumieniu to co ja to nie zatrzymuję się na usprawiedliwianiu siebie jako ofiary złego środowiska co mnie tak ukształtowało i wiedzy "dlaczego ja tak mam", bo samo w sobie to gówno warte, tylko szukam sposobów na to, być taką jak oni. Nie udawać ze jestem taka bo coś tam mam a gówno w sobie głęboko ukryję i cichcem dalej będę się nim posługiwać, tylko BYĆ dobą/właściwie postępującą na każdym poziomie. Po latach mogę powiedzieć że sporo mi się udało zmienić. > > Mam wrażenie że Andzia i wiele znanych mi kobiet wierzy w jednoraożce , m > ężczyz > > n na białych koniach jak zauważył drugi a tych normalnych SJP «najczęście > j spot > > ykany» biorąc za zaburzonych. > > Podobnie kuturawo męższczyni wierzą konstukt kobiety w wiele rzeczy które > są uł > > udą zamiast odkrywać jak jest naprawdę. > > Zaburzeniem w rozwoju moralnym jest tkwienie całe życie na poziomie na poziomie > egocentrycznym bo ten się przerabia się o niebo wcześniej. Wiem również czemu > Ty jesteś zaburzony. Ty też wiesz czemu. Zaburzony w rozwoju moralnym, ale na t > yle inteligentny żeby skupiać się w tej sytuacji na poziomie "czemu" i nigdy ni > e dojść do poziomu " co dalej". Żebyś nie poczuł się wyjątkowo skrzywdzony- jes > tem zaburzona. Jednak doszłam w tej konkretnej pzrestrzeni do poziomu "co dalej > " Nic dodać nic ująć. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 11:53 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > > prawie nikt nie pojmuje tego faktu. Może bronią się przed tym, bo j > eśli p > > ójdzie > > > się za ciosem, to wychodzi, że prawie wszystko w naszym życiu jest > ułudą > > > > Wszystko. Ale kiedyś podjęłam decyzję, że ciągnę ten wózek dalej więc sta > ram si > > ę nie rozkminiać i w miarę możliwości korzystać z bezpieczników. > > No właśnie to mnie w Was irytuje na tym forum jak mam być szczery. > Mam wrażenie że lepiej ogarniam mimo ze wystartowałem ze znacznie lepszych pozy > cji startowych dlatego że staram sie odkrywać i rozumieć rzeczywistość być bard > ziej świadomym własnych rekacji na rzeczywistość a nie snucia życzeniowych wizj > i pasujących do światopoglądu i być konrolującym by tych innych próbować dopaso > wać do swoich życzeniowej rzeczywiśtości. Nadmuchał balon ego i poszyboooował :-D Chłopie, tak cię wzięło, ze nie zauważyłeś na co odpisujesz. Na mój wieczorny post w klimacie egzystencjalnym "wszystko to gówno za wyjątkiem moczu" odpisałeś swoją mantrą czyli od czapy. Gadasz sam do siebie. > Mam wrażenie że Andzia i wiele znanych mi kobiet wierzy w jednoraożce , mężczyz > n na białych koniach jak zauważył drugi a tych normalnych SJP «najczęściej spot > ykany» biorąc za zaburzonych. > Podobnie kuturawo męższczyni wierzą konstukt kobiety w wiele rzeczy które są uł > udą zamiast odkrywać jak jest naprawdę. Rzecz w tym, że Andzie w przeciwieństwie do ciebie w ogóle nie jest człowiekiem wiary. Dialog z takimi jak ty wierzącymi (w co tam kto sobie ubrdał) wygląda jak dialog jednostki chórem wujów: - oj mąż mnie bije.. - no to co, wszyscy biją - ale Zenek nie bije, i Józek nei bije - ale co ty opowiadasz!!! wszyscy biją!!! - no ale... - i jak tu rozmawiać z taką nieżyciową co wierzy w jednorożce Chór wujów zaprzeczy istnieniu tego co istnieje, a kogoś kto to widzi nazwie fantastą/wariatem. Chór wujów ma interes w niekceptowaniu tego, ze są przypadki lepsze jakościowo do poszczególnych wujów oraz w próbach rozkminiania przez obserwatorów "dlaczego, a skąd, a kto to, a po co". Odnośnie zaburzeń. Żyjemy w społeczeństwie tak przesiąkniętym np. narcyzmem i alkoholizmem (nie tylko w najmłodszym pokoleniu, od pokoleń), że większość z nas patologie bierze za normę. Dawno przestałam, ty nie. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 18:38 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > Wszystko. Ale kiedyś podjęłam decyzję, że ciągnę ten wózek dalej więc sta > ram si > > ę nie rozkminiać i w miarę możliwości korzystać z bezpieczników. > > No właśnie to mnie w Was irytuje na tym forum jak mam być szczery. > Mam wrażenie że lepiej ogarniam mimo ze wystartowałem ze znacznie lepszych pozy > cji startowych dlatego że staram sie odkrywać i rozumieć rzeczywistość być bard > ziej świadomym własnych rekacji na rzeczywistość a nie snucia życzeniowych wizji pasujących do światopoglądu i być konrolującym by tych innych próbować dopaso > wać do swoich życzeniowej rzeczywiśtości. > Mam wrażenie że Andzia i wiele znanych mi kobiet wierzy w jednoraożce , mężczyz > n na białych koniach jak zauważył drugi a tych normalnych SJP «najczęściej spot > ykany» biorąc za zaburzonych. > Podobnie kuturawo męższczyni wierzą konstukt kobiety w wiele rzeczy które są uł > udą zamiast odkrywać jak jest naprawdę. > > Człowiek to dynamiczna istota. Podstawowa potrzeba to bezpieczeństwo i tutaj się zaczyna co dla kogo, po co, dlaczego i w jakim okresie życia jest potrzebne/ważne. Ale i tak zawsze chodzi o to samo, szeroko pojętą potrzebę bezpieczeństwa, dla każdego pojmowaną inaczej. Tak jest... Dobór środków, treści i metod jest osobniczy i tyle, tak to leci Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 08:54 druginudziarz napisał: > Coś tutaj plączesz sie w zeznaniach :) > Popęd to popęd, nie trzeba zachęt by chciał być realizowany. Naprawde ? I piszesz to na forum " Brak seksu w malzenstwie" gdzie przychodza ludzie sie zalic, ze druga strona ich nie pozada ? Czyzby u tej drugiej strony zanikl poped ? No raczej nie, a popedu realizowac nie chce. A to ci psikus. > "Inwestować w uczucia" to dla mnie nic nie znaczy, do chłopa mówisz :) > Rozumiem co znaczy inwestować z relacje, ale uczucia? co to w ogóle są uczucia? Uczucia to wszystko to co dasz drugiej osobie nie liczac na rewanz z jej strony. > No chyba nie chcesz mnie zachęcić do tysiecznej dyskusji na ten sam temat? :D Nie chce :-) Ciekawa jest natomiast teoria pola Kurta Lewina. Urqu ze swoim " bujaniem lodka" jest tam gdzies w poblizu ;-) > Nieco eterycznie sformułowałem swoją myśl, teraz sie poprawię ;) > Praktycznie do wszystkiego człowiek (jako gatunek, nie jako konkretny egzemplar > z) potrafi dobudować nieprawdopodobnie rozdęte konstrukcje myślowe. Do miłości, > do picia wina, do gry na skrzypcach, do słów zaklętych w poezje etc etc. Te ga > laktyki z pozory różne, łączy to, że one istnieją w mózgu. Tam powstają, ewoluu > ją, rozrastają się, wirują na swoimi galaktycznymi trajektoriami. Bla, bla. Sa rzeczy realne i namacalne, mozna je dotknac i zobaczyc- uczciwosc, lojalnosc, wiernosc, szacunek, gotowosc do pomocy. Tu nie trzeba niczego dobudowywac, ani pierdzacych chmurek, ani rozowych jednorozcow. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 09:12 mabelle2000 napisała: Bla, bla. Sa rzeczy realne i namacalne, mozna je dotknac i zobaczyc- uczciwosc, lojalnosc, wiernosc, szacunek, gotowosc do pomocy. Tu nie trzeba niczego dobudowywac, ani pierdzacych chmurek, ani rozowych jednorozcow. ---------------------- To bardzo dużo, zwlaszcza w codziennym zyciu, ale dorobek forum wykazuje, że nie ma to nic spólnego z pożądaniem. Jak babka weźmie najlepszego z dostepnych z rozsądku, wszystkie te cechy razem wzięte pożądania nie przyniosą. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 10:14 marek.zak1 napisał: > To bardzo dużo, zwlaszcza w codziennym zyciu, ale dorobek forum wykazuje, że ni > e ma to nic spólnego z pożądaniem. Jak babka weźmie najlepszego z dostepnych z > rozsądku, wszystkie te cechy razem wzięte pożądania nie przyniosą. Marek, przecież Ty nie bujasz łódką. Myślisz że twoja Ela sypia z Tobą bo nie masz brzucha? Na serio? To dlaczego Cię nadal pożąa od tylu lat? Dawaj.... Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 11:38 zawle napisała: > Marek, przecież Ty nie bujasz łódką. Myślisz że twoja Ela sypia z Tobą bo nie masz brzucha? Na serio? To dlaczego Cię nadal pożąa od tylu lat? Dawaj.... ----------------------------- Moja wiedza o pożądaniu kobiet (o czym z pokorą czytam) w sporej mierze jest z forum i było tutaj mnóstwo facetów, którzy byli świetnymi partnerami, ojcami itp i seksu nie mieli właściwie seksu od poczatku. Po prostu nie kręcili własnych kobiet. Tak więc pożądanie faceta nie ma nic wspólnego z dobrocią, partnerstwem, i innymi cechami, ważnymi na codzień, tylko z cielesnością, seks apilem itp. Jeśli miałbym brzuch, czułbym się nieklomfortowo, również dlatego, że niekomfortowo czułaby się z nim moja kobieta. Jeśli chodzi o bujanie łódką, to nie moje klimaty. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 12:10 marek.zak1 napisał: > Pożądanie U faceta. Pożądanie u faceta jako warunek mojego pożadania? Trochę śmieszne, ale coś w tym jest:)) Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 13:08 zawle napisała: > marek.zak1 napisał: > > Pożądanie U faceta. > > Pożądanie u faceta jako warunek mojego pożadania? Trochę śmieszne, ale coś w ty > m jest:)) > > Kobieta długo pamięta faceta, któremu w trakcie tańca z nią stanął buzdygan... Miałem co najmniej dwa przypadki, że potem partnerka z tańca dążyła do pełnego zespolenia, a przed tańcem nie byliśmy jeszcze nawet na etapie pocałunku. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 13:13 Marek, rozmawialiśmy z tydzień temu o tym zjawisku tam, a wczoraj w Wawrze kobieta pchnęła nożem faceta na Kresowej czy Krasowej. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 14:28 dobroslaw napisał(a): > Marek, rozmawialiśmy z tydzień temu o tym zjawisku tam, a wczoraj w Wawrze kobieta pchnęła nożem faceta na Kresowej czy Krasowej. -------------- Kupiłem na bazarku paralizator i wieczorem go mam przy sobie. Licho nie śpi. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 18:08 dobroslaw napisał(a): > zawle napisała: > > > marek.zak1 napisał: > > > Pożądanie U faceta. > > > > Pożądanie u faceta jako warunek mojego pożadania? Trochę śmieszne, ale co > ś w ty > > m jest:)) > > > > > Kobieta długo pamięta faceta, któremu w trakcie tańca z nią stanął buzdygan... > Miałem co najmniej dwa przypadki, że potem partnerka z tańca dążyła do pełnego > zespolenia, a przed tańcem nie byliśmy jeszcze nawet na etapie pocałunku. Jeju, jako oblesniaka. Nie znoszę takich akcji Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 18:44 bgz0702 napisała: > dobroslaw napisał(a): > > > zawle napisała: > > > Pożądanie u faceta jako warunek mojego pożadania? Trochę śmieszne, > ale co > > ś w ty > > > m jest:)) > > > > > Kobieta długo pamięta faceta, któremu w trakcie tańca z nią stanął buzdyg > an... > > Miałem co najmniej dwa przypadki, że potem partnerka z tańca dążyła do pe > łnego > > zespolenia, a przed tańcem nie byliśmy jeszcze nawet na etapie pocałunku. > > Jeju, jako oblesniaka. Nie znoszę takich akcji Wybacz, zabrzmiało obraźliwe wobec Ciebie. To przez moje indywidualne wspomnienia. Najwidoczniej w twoim przypadku trafił swój na swego. Mnie takie wzwody źle się kojarzą Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 23:00 bgz0702 napisała: > Jeju, jako oblesniaka. Nie znoszę takich akcji E tam...fizjologia. A nawet komplement:)) Miły gdy sama jesteś zainteresowana;) Kiedyś poczułam coś takiego gdy mąż mojej nielubianej pani dyrektor - zresztą cham potworny ze mną tańczył. Odskoczył jak oparzony:)) Od tego czasu gdy zaczynał mnie podkurwiać patrzyłam mu głeboko w oczy i lekko się uśmiechałam- zawsze tracił rezon:)) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 23.05.19, 23:35 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > > Jeju, jako oblesniaka. Nie znoszę takich akcji > > E tam...fizjologia. A nawet komplement:)) Miły gdy sama jesteś zainteresowana;) > Kiedyś poczułam coś takiego gdy mąż mojej nielubianej pani dyrektor - zresztą > cham potworny ze mną tańczył. Odskoczył jak oparzony:)) Od tego czasu gdy zaczy > nał mnie podkurwiać patrzyłam mu głeboko w oczy i lekko się uśmiechałam- zawsze > tracił rezon:)) > Teoretycznie tak, komplement. Ale nie osiągnąłem nigdy tego poziomu luzu. Glaskanki, obejmowanki w pasie i wypiete fiuty mnie obrażają, chyba za spieta jestem :)) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 00:12 bgz0702 napisała: > Teoretycznie tak, komplement. Ale nie osiągnąłem nigdy tego poziomu luzu. Glask > anki, obejmowanki w pasie i wypiete fiuty mnie obrażają, chyba za spieta jestem > :)) A to widzimy coś innego:)) Ja widzę skrępowanego sytuacją pana. A Ty zaraz obejmowanki i głaski:)) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 10:24 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > > Teoretycznie tak, komplement. Ale nie osiągnąłem nigdy tego poziomu luzu. > Glask > > anki, obejmowanki w pasie i wypiete fiuty mnie obrażają, chyba za spieta > jestem > > :)) > > A to widzimy coś innego:)) Ja widzę skrępowanego sytuacją pana. A Ty zaraz obej > mowanki i głaski:)) > > Ja chyba źle reaguje generalnie na takie sytuacje. Jestem zazenowana i się wstydzę a to budzi u mnie agresję. Rozumiem gdy jestem uczestnikiem "gry wstępnej", budowania zasad relacji, ale nie rozumiem jak cos sie dzieje wbrew mojej woli, poza mną. Tu wychodzi ewidentnie poczucie bezpieczeństwa ktorego nie doswiadczam . Nie mam kontroli :( Tyle na temat :) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 11:22 bgz0702 napisała: > Ja chyba źle reaguje generalnie na takie sytuacje. Jestem zazenowana i się wsty > dzę a to budzi u mnie agresję. Rozumiem gdy jestem uczestnikiem "gry wstępnej", > budowania zasad relacji, ale nie rozumiem jak cos sie dzieje wbrew mojej woli, > poza mną. Tu wychodzi ewidentnie poczucie bezpieczeństwa ktorego nie doswiadcz > am . > Nie mam kontroli :( Tyle na temat jeśli chodzi o sytyuacje w której pan ocera się kutasem i prezentuje taką postawę o której mówisz to fakt...żenada i wzdrygnięcie. Ale gdy sytuacja go zwyczajnie zaskoczyła i się zawstydziochał to fizjologia i nie ma o co kruszyć kopii. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 08:10 bgz0702 napisała: > Teoretycznie tak, komplement. Ale nie osiągnąłem nigdy tego poziomu luzu. Glask > anki, obejmowanki w pasie i wypiete fiuty mnie obrażają, chyba za spieta jestem > :)) A nie jest tak, ze to zalezy od tego, kto jest wlascicielem fiuta? Bo troche chyba zakladamy, ze w tancu staje jakiemus malo atrakcyjnemu typowi, ktoremu z grzecznosci nie wypadalo odmowic. A co jesli to jest jakis wysportowany przystojniak? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 09:44 sabat3 napisał: > bgz0702 napisała: > > Teoretycznie tak, komplement. Ale nie osiągnąłem nigdy tego poziomu luzu. > Glask > > anki, obejmowanki w pasie i wypiete fiuty mnie obrażają, chyba za spieta > jestem > > :)) > > A nie jest tak, ze to zalezy od tego, kto jest wlascicielem fiuta? Bo troche ch > yba zakladamy, ze w tancu staje jakiemus malo atrakcyjnemu typowi, ktoremu z gr > zecznosci nie wypadalo odmowic. A co jesli to jest jakis wysportowany przystojn > iak? Masz rację, cechy jakościowe mają znaczenie ale nie tylko wygląd bo osobowość i sposób bycia też. Ale wiesz że chodzi głównie o zapotrzebowanie na takie doznania, dla jednych to palant dla innych chemia Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 09:51 bgz0702 napisała: > sabat3 napisał: > > > > A nie jest tak, ze to zalezy od tego, kto jest wlascicielem fiuta? Bo tro > che ch > > yba zakladamy, ze w tancu staje jakiemus malo atrakcyjnemu typowi, ktorem > u z gr > > zecznosci nie wypadalo odmowic. A co jesli to jest jakis wysportowany prz > ystojn > > iak? > > Masz rację, cechy jakościowe mają znaczenie ale nie tylko wygląd bo osobowość i > sposób bycia też. Ale wiesz że chodzi głównie o zapotrzebowanie na takie dozna > nia, dla jednych to palant dla innych chemia Pan od zawle to nawet się zdziwił chyba i nie spodziewał, bo smaki to raz a gotowość to dwa ;) elementarne poczucie kontroli :) jak ludzie tak płyną to nie wiem o co chodzi, nie rozumiem ich:) na takie "plyne" to wiekszosc potrzebuje przynajmniej pogadać :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 12:56 bgz0702 napisała: > Masz rację, cechy jakościowe mają znaczenie ale nie tylko wygląd bo osobowość i > sposób bycia też. Wiadomo. Podobnie jak status majatkowy, spoleczny, zwiazkowy itd. Posluzylem sie szybkim uproszczeniem. > Ale wiesz że chodzi głównie o zapotrzebowanie na takie dozna > nia, dla jednych to palant dla innych chemia Tak, chociaz chyba gotowosc do przygody jest tez zalezna od atrakcyjnosci potencjalnego partnera. Wiele kobiet jest, mam wrazenie, w trybie uspienia, ale przy super okazji moga sie ozywic. Ogolnie mialem na mysli cos takiego, ze twardy kutas Jamesa Bonda to nie to samo, co oslimtany wacek Maniusia spod budki z piwem :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 13:21 sabat3 napisał: > Tak, chociaz chyba gotowosc do przygody jest tez zalezna od atrakcyjnosci potencjalnego partnera. ---------------------------------- Te 15 % zajebistych to ma z górki i żadnej nie przeszkadza, jak chce za szybko, czy penetrator się ociera, bo są pożądanymi łupami i są zachęcani, uwodzeni a nie odwrotnie. Wszystko jest na tak. Taki świat, Sabat. Chyba napiszę o tym wiersz: Jesteś na tak. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 13:43 marek.zak1 napisał: > sabat3 napisał: > > Tak, chociaz chyba gotowosc do przygody jest tez zalezna od atrakcyjnosci > potencjalnego partnera. > ---------------------------------- > Te 15 % zajebistych to ma z górki i żadnej nie przeszkadza, jak chce za szybko, > czy penetrator się ociera, bo są pożądanymi łupami i są zachęcani, uwodzeni a > nie odwrotnie. Wszystko jest na tak. Taki świat, Sabat. > Chyba napiszę o tym wiersz: Jesteś na tak. Marek ta teoria jest niesamowita. Szerokiego zasięgu i wielokrotnego zastosowania. Chyba najlepsza jaka poznales, twoja ulubiona? :) Napisz kim są ci z 15% bo już nie pamiętami dlaczego jest ich tak mało Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 13:46 bgz0702 napisała: > marek.zak1 napisał: > > ---------------------------------- > > Te 15 % zajebistych to ma z górki i żadnej nie przeszkadza, jak chce za s > zybko, > > czy penetrator się ociera, bo są pożądanymi łupami i są zachęcani, uwodz > eni a > > nie odwrotnie. Wszystko jest na tak. Taki świat, Sabat. > > Chyba napiszę o tym wiersz: Jesteś na tak. > > Marek ta teoria jest niesamowita. Szerokiego zasięgu i wielokrotnego zastosowan > ia. Chyba najlepsza jaka poznales, twoja ulubiona? :) > Napisz kim są ci z 15% bo już nie pamiętami dlaczego jest ich tak mało W sensie co ich charakteryzuje Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 14:31 bgz0702 napisała: > Marek ta teoria jest niesamowita. Szerokiego zasięgu i wielokrotnego zastosowania. Chyba najlepsza jaka poznales, twoja ulubiona? :) > Napisz kim są ci z 15% bo już nie pamiętami dlaczego jest ich tak mało ------------------------ Mało, czy dużo to pojęcie względne, natomiast ta liczna była wielokrotnie wymieniana na forum, jako % interesujących kobiet facetów. Jako facet (jedynie) sądzę, że sa oni interesujący (słowo klucz), czyli przystojni, (chociaz tutaj jest pole dosyć szerokie) i ładnie zbudowani, inteligentni, kulturalni i z poczuciem humoru, dobrze rokujący, lub już z osiągnięciami, konsekwentni, wytrwali, nie skąpi... Dla mnie faceci sa generalnie transparentni więc moja ocena jest żadna, natomiast moja stwierdziła, że te 15% to o wiele za dużo. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 15:25 marek.zak1 napisał: Jako facet (jedynie) sądz > ę, że sa oni > interesujący (słowo klucz), czyli > przystojni, (chociaz tutaj jest pole dosyć szerokie) i ładnie zbudowani, > inteligentni, kulturalni i z poczuciem humoru, > dobrze rokujący, lub już z osiągnięciami, > konsekwentni, wytrwali, nie skąpi... > Też prawda :) facet ocierajacy się kutesem może być przystojny, dobrze zbudowany, inteligentny ale zbyt ufny, w złej formie, zalany albo w kryzysie, może być kulturalny - dba o dyskrecję :), mieć poczucie humoru i najwidoczniej ma, dobrze rokuje przynajmniej w ocieraniu, ma osiągnięcia i konsekwentnie, wytrwale brnie w to co robi i nie skapi tego oraz innych rzeczy. To facet marzeń, jeden z 15 % najlepszych - może tak być marek. Nie oceniam, nie wnikam, nie wiem czego chce inni Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 15:35 > > inteligentni, kulturalni i z poczuciem humoru, > > dobrze rokujący, lub już z osiągnięciami, > > konsekwentni, wytrwali, nie skąpi... > > > Też prawda :) facet ocierajacy się kutesem może być przystojny, dobrze zbudowan > y, inteligentny ale zbyt ufny, w złej formie, zalany albo w kryzysie, może być > kulturalny - dba o dyskrecję :), mieć poczucie humoru i najwidoczniej ma, dobr > ze rokuje przynajmniej w ocieraniu, ma osiągnięcia i konsekwentnie, wytrwale br > nie w to co robi i nie skapi tego oraz innych rzeczy. To facet marzeń, jeden z > 15 % najlepszych - może tak być marek. Nie oceniam, nie wnikam, nie wiem czego > chce inni Bzyk kochana, popłakałam się i rozbolała mnie przepona, rozlałam popołudniową kawę i wystraszyłam kota ale i tak cieszę się, ze nie zaczełam czytać posta w autobusie ;-) A teraz ruszam w dalszą część piątku w cudnym humorze :-D :-D :-D "...może mieć poczucie humoru i najwyraźniej ma, dobrze rokuje przynajmniej w ocieraniu, ma osiągniecia i konsekwentnie wytrwale brnie w to, co robi..." - buziaczki, a do kelnera/dilera: zamawiam to co ta pani ;-) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 21:55 aandzia43 napisała: > ale br > > nie w to co robi i nie skapi tego oraz innych rzeczy. To facet marzeń, j > eden z > > 15 % najlepszych - może tak być marek. Nie oceniam, nie wnikam, nie wiem > czego > > chce inni > > Bzyk kochana, popłakałam się i rozbolała mnie przepona, rozlałam popołudniową k > awę i wystraszyłam kota ale i tak cieszę się, ze nie zaczełam czytać posta w au > tobusie ;-) A teraz ruszam w dalszą część piątku w cudnym humorze :-D :-D :-D > "...może mieć poczucie humoru i najwyraźniej ma, dobrze rokuje przynajmniej w o > cieraniu, ma osiągniecia i konsekwentnie wytrwale brnie w to, co robi..." - buz > iaczki, a do kelnera/dilera: zamawiam to co ta pani ;-) > > Ja sie zakrztusilam jak przeczytalam sabata "kobiety brzydza się klamstwem" :)) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 16:38 bgz0702 napisała: Też prawda :) facet ocierajacy się kutesem może być przystojny, dobrze zbudowany, inteligentny ale zbyt ufny, w złej formie, zalany albo w kryzysie, może być kulturalny - dba o dyskrecję :), mieć poczucie humoru i najwidoczniej ma, dobrze rokuje przynajmniej w ocieraniu, ma osiągnięcia i konsekwentnie, wytrwale brnie w to co robi i nie skapi tego oraz innych rzeczy. To facet marzeń, jeden z 15 % najlepszych - może tak być marek. Nie oceniam, nie wnikam, nie wiem czego chce inni. -------------------------- Atrakcyjnemu, interesującemu z perspektywami wolno bardzo wiele i to nie przeszkadza, bo może zostać upolowany jako facet na własność. Nieinteresujący położy reke na ramieniu i to już budzi oburzenie, że przekracza granice. To mój przekaz. A z tym kutasem, jak sie odznacza, to dobrze, gdy facet fajny, a be, gdy niefajny. Nie udowadniajcie, że jest inaczej dziewczyny, Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 17:38 > Atrakcyjnemu, interesującemu z perspektywami wolno bardzo wiele i to nie przesz > kadza, bo może zostać upolowany jako facet na własność. Nieinteresujący położy > reke na ramieniu i to już budzi oburzenie, że przekracza granice. To mój przeka > z. A z tym kutasem, jak sie odznacza, to dobrze, gdy facet fajny, a be, gdy nie > fajny. Nie udowadniajcie, że jest inaczej. Nie zamierzamy, tobie nie da się niczego udowodnić, wiesz najlepiej co czuje kobieta molestowana. Otoz wedlug ciebie molestowania nie ma kiedy facet przystojny łamane przez bogaty. No nie ma i juz, i sądy powinny brać pod uwagę twoje autorytarne mądrości i wydawać wyroki wyłącznie na brzydkich i biednych . Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 18:12 aandzia43 napisała: > > Nie zamierzamy, tobie nie da się niczego udowodnić, wiesz najlepiej co czuje kobieta molestowana. Otoz wedlug ciebie molestowania nie ma kiedy facet przystojny łamane przez bogaty. No nie ma i juz, i sądy powinny brać pod uwagę twoje autorytarne mądrości i wydawać wyroki wyłącznie na brzydkich i biednych . ------------------- Nigdy nie pisałem o molestowaniu. Nikomu nie wolno molestować. Przypisujesz mi swoje własne fobie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 18:23 > Nigdy nie pisałem o molestowaniu. Nikomu nie wolno molestować. Przypisujesz mi > swoje własne fobie. A o czym niby? Wchodzi sobie twoja córka na dyskotekę, prosi ją do tańca facet, tańczą, on zaczyna ocierac się o jej brzuch sterczącym fiutem. Ponieważ tak się złożyło ze jest przystojny lub/I bogaty, to twoja córka jest z mety wniebowzięta bo: nie zaprzeczajcie dziewczyny, atrakcyjnym wolno więcej, a wy kwiczycie z zachwytu. Nie sądzisz że odebrałaby takie zaloty jako molestowanie? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 19:10 marek.zak1 napisał: > Atrakcyjnemu, interesującemu z perspektywami wolno bardzo wiele i to nie przesz > kadza, bo może zostać upolowany jako facet na własność. Albo tylko na seks. Wtedy jesli jest przystojny i pieknie zbudowany wybacza mu sie jeszcze wiecej :-) O czym swiadczy akcja " Klaudiusz", ktora odbila sie niedawno szerokim echem, w ktorej kobiety na Tinderze, jak w amoku, chcialy umawiac sie z ewidentnym chamem. Doslownie nic nie bylo w stanie ich zrazic. Konto mezczyzny oczywiscie bylo fikcyjne. > Nie udowadniajcie, że jest inaczej dziewczyny, Oczywiscie, ze mezczyzne ktory mi sie podoba jestem sklonna wpuscic do swojej tzw. strefy intymnej i nie powoduje to u mnie dyskomfortu. Czyli magiczne 45 cm. Jednak ocieranie fiutem, to raczej facet moze sobie wybic z glowy. Tak mi sie to jakos skojarzylo ze "zbokami" w komunikacji miejskiej :-D Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 19:20 mabelle2000 napisała: > Wtedy jesli jest przystojny i pieknie zbudowany wybacza mu > sie jeszcze wiecej :-) O czym swiadczy akcja " Klaudiusz", ktora odbila sie nie > dawno szerokim echem, w ktorej kobiety na Tinderze, jak w amoku, chcialy umawia > c sie z ewidentnym chamem. Doslownie nic nie bylo w stanie ich zrazic. Konto me > zczyzny oczywiscie bylo fikcyjne. Tylko ze wg teoryjek PUA, to chamskie zachowanie moze nawet podnosic jego ocene wizerunkowa. Ciekaw jestem szczegolow, bo wiesz... chamskie zachowanie to moze byc cos w stylu "nie robisz na mnie wrazenia, wysil sie troche bardziej, jesli mam na ciebie zwrocic uwage", ale moze tez byc "kuuuulwa, bo ja ze swagrem tero jada gnuj przewracac *pierd* *bek*" :) Ciekawe do ktorej kategorii nalezal Klaudiusz :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 19:31 sabat3 napisał: > Ciekaw jestem szczegolow, bo wiesz... chamskie zachowanie to moze byc cos w sty > lu "nie robisz na mnie wrazenia, wysil sie troche bardziej, jesli mam na ciebie > zwrocic uwage", ale moze tez byc "kuuuulwa, bo ja ze swagrem tero jada gnuj p > rzewracac *pierd* *bek*" :) Ciekawe do ktorej kategorii nalezal Klaudiusz :) A co, screeny z Wykopu juz zniknely ? :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 19:35 mabelle2000 napisała: > A co, screeny z Wykopu juz zniknely ? :-) Nie wiem, nie sledze tego portalu. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 19:54 sabat3 napisał: > Nie wiem, nie sledze tego portalu. Ja tez nie sledze, ale projekt " Klaudiusz" mnie zainteresowal, wiec sprawdzilam. Otoz potwierdzilo sie to co przypuszczalam, czyli ze kobiety wcale nie leca, tak jak deklaruja, na inteligencje, gladka gadke, subtelnosc, poczucie humoru itp. Leca na wyglad w pierwszej kolejnosci, zwlaszcza jak chca sobie poruchac. A jesli obiekt ma wyglad modela, to deklarowana reszta zupelnie nie ma znaczenia. Osobiscie wcale mnie to nie zdziwilo, nie wiem o co ten wrzask :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 20:10 mabelle2000 napisała: > Otoz potwierdzilo sie to co przypuszczalam, czyli ze kobiety wcale nie leca, > tak jak deklaruja, na inteligencje, gladka gadke, subtelnosc, poczucie humoru > itp. Leca na wyglad w pierwszej kolejnosci, zwlaszcza jak chca sobie poruchac. > A jesli obiekt ma wyglad modela, to deklarowana reszta zupelnie nie ma znaczeni > a. Chyba ze pan jest zonaty, bo panie bezgranicznie brzydza sie klamstwem :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 20:13 sabat3 napisał: . > > Chyba ze pan jest zonaty, bo panie bezgranicznie brzydza sie klamstwem :) Tinder z tego co wiem sluzy do wyhaczania partnerow do seksu. Nie sadze zeby ktos sie tam chwalil zona/ mezem. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 21:39 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > Też prawda :) facet ocierajacy się kutesem może być przystojny, dobrze zbudowa > ny, inteligentny ale zbyt ufny, w złej formie, zalany albo w kryzysie, może być > kulturalny - dba o dyskrecję :), mieć poczucie humoru i najwidoczniej ma, dob > rze rokuje przynajmniej w ocieraniu, ma osiągnięcia i konsekwentnie, wytrwale b > rnie w to co robi i nie skapi tego oraz innych rzeczy. To facet marzeń, jeden > z 15 % najlepszych - może tak być marek. Nie oceniam, nie wnikam, nie wiem cze > go chce inni. > -------------------------- > Atrakcyjnemu, interesującemu z perspektywami wolno bardzo wiele i to nie przesz > kadza, bo może zostać upolowany jako facet na własność. Różnie :) dziewczyny też poluja na seks:) A nie tam zaraz na związek. Ale na związek też...:) Nieinteresujący położy > reke na ramieniu i to już budzi oburzenie, że przekracza granice. A tam, przesadzasz. Ręka na ramieniu to nie zbrodnia, chyba że za często :) To mój przeka > z. A z tym kutasem, jak sie odznacza, to dobrze, gdy facet fajny, a be, gdy nie > fajny. A no pewnie że lepiej jak jest fajny, na przystojnego mężczyznę miło sobie popatrzeć :) ja lubie patrzec, wzrok to dobry kanał u mnie, a w połączeniu ze słuchem... To już w ogóle:) Tylko ja marek mówię o dopieprzaniu się, ataku zwyczajnie bo to napaść, a ty o odznaczajacym się kutasie. Jest różnica nie? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 21:55 no to Ci już wyłuszczyli że nie..że jak chłop fajny to każda by chciała żeby po chamsku ją zaczepiał Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:08 zawle napisała: > no to Ci już wyłuszczyli że nie..że jak chłop fajny to każda by chciała żeby po > chamsku ją zaczepiał Ależ skąd. Jak chłop fajny to każda by chciała po chamsku go zaczepiać;) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:12 3 razy w życiu mi się zdarzyło...jakoś nie byli uradowani Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:28 zawle napisała: > 3 razy w życiu mi się zdarzyło...jakoś nie byli uradowani Toteż tak napisałem, każda by chciała ale się boi bo mogłoby się okazać, że jakoś nie są uradowani :p Dobra koniec tej pieśni, powyższe poglądy nie są zgodne z poglądami autora a jedynie stanowią kpinę z co zabawniejszych przedstawicieli płci męskiej. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:34 lybbla napisał: > Toteż tak napisałem, każda by chciała ale się boi bo mogłoby się okazać, że jak > oś nie są uradowani :p Jakby chciała to by zrobiła.... > > Dobra koniec tej pieśni, powyższe poglądy nie są zgodne z poglądami autora > a jedynie stanowią kpinę z co zabawniejszych przedstawicieli płci męskiej. Fajnie że potrafisz się z tego śmiać..ja usiłuję zachować chęć na mojego faceta gdy widzę co piszą przedstawiciele jego płci w zdecydowanej większości. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 23:11 zawle napisała: > Jakby chciała to by zrobiła.... Ale jest z dobrego domu i się nieco wstydzi i jedyne co jej przychodzi do głowy to `przepraszam bardzo czy nie mógłby Pan mnie dzisiaj bzyknąć?'. > Fajnie że potrafisz się z tego śmiać..ja usiłuję zachować chęć na mojego facet > a gdy widzę co piszą przedstawiciele jego płci w zdecydowanej większości. Problem nadmiernej/nieuprawnionej generalizacji, kiwam ze zrozumieniem głową. Rozmawiając z Markiem tracisz chęć na swojego faceta? :) Gogolowi znów spadł testosteron, Sabat ma standardowe wahania (hormony?), Urciu wiadomo patologia. Ja nie widzę żadnego problemu. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 23:28 lybbla napisał: > Ale jest z dobrego domu i się nieco wstydzi i jedyne co jej przychodzi do głowy > to `przepraszam bardzo czy nie mógłby Pan mnie dzisiaj bzyknąć?'. Tak w praktyce to chamskie zarty maja pewien efekt uboczny. Az normalnie slychac jak mezczyznie ten chomiczek w glowie biega, biega...Chwile to musi potrwac, bo on nie jest pewien czy kobieta zartuje czy mowi powaznie ;-) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 23:47 mabelle2000 napisała: > Tak w praktyce to chamskie zarty maja pewien efekt uboczny. Az normalnie slycha > c jak mezczyznie ten chomiczek w glowie biega, biega...Chwile to musi potrwac, > bo on nie jest pewien czy kobieta zartuje czy mowi powaznie ;-) Ja to w ogóle mam z tym problem bo jak chomik się rozbiega to następuje rezonans i mi sutki wpadają w drgania. Wiesz jaki to wstyd? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 09:20 lybbla napisał: > Ja to w ogóle mam z tym problem bo jak chomik się rozbiega to następuje rezonan > s > i mi sutki wpadają w drgania. Wiesz jaki to wstyd? A ja myslalem, ze to biegadelko napedza tylko erekcje :) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 11:01 sabat3 napisał: > A ja myslalem, ze to biegadelko napedza tylko erekcje :) Nie, rytmiczny tupot stóp nigdy nie napędza erekcji. Albo eksterminujemy chomika i wtedy erekcja to najmniejszy wymiar kary albo doprowadza on nas do stanu 'error'. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 09:19 mabelle2000 napisała: > Tak w praktyce to chamskie zarty maja pewien efekt uboczny. Az normalnie slycha > c jak mezczyznie ten chomiczek w glowie biega, biega...Chwile to musi potrwac, > bo on nie jest pewien czy kobieta zartuje czy mowi powaznie ;-) Na "przepraszam, czy moglby mnie pan bzyknac..." odpowiada sie z powazna mina dzentelmena "Alez Madame, Pani zyczenie jest dla mnie rozkazem!", poczym szarmancko caluje zewnetrzna czesc dloni. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 12:01 lybbla napisał: > Ale jest z dobrego domu i się nieco wstydzi i jedyne co jej przychodzi do głowy > to `przepraszam bardzo czy nie mógłby Pan mnie dzisiaj bzyknąć?'. Czyli nie chce. Zresztą jakoś mi się ten tekst z dupy wydaje wyjęty... > Problem nadmiernej/nieuprawnionej generalizacji, kiwam ze zrozumieniem głową. > Rozmawiając z Markiem tracisz chęć na swojego faceta? :) Gogolowi znów spadł te > stosteron, Sabat ma standardowe wahania (hormony?), Urciu wiadomo patologia. > Ja nie widzę żadnego problemu. Ty też mnie nie nastrajasz romantycznie... Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 13:05 zawle napisała: > Ty też mnie nie nastrajasz romantycznie... Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że na forum pisze wielu panów, którzy reprezentują raczej te górne części męskiej populacji, pod względem rozkładu atrakcyjności? :) Zresztą, ja prawie każdemu panu piszącemu tutaj mógłbym wymienić sporo pozytywnych cech. Uważam, że pełno tu ciekawych ludzi. Wykształceni, dobrze sytuowani, ludzie sukcesu. Nie rozumiem, dlaczego kobiety tak narzekają. Wysokie macie oczekiwania, psia mać :D Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 13:12 sabat3 napisał: > Wysokie macie oczekiwania, psia mać :D ------------ Właśnie,. Po wczorajszej dyskusji postanowiłem moje poglady obrać w formę poezji. Dzieki za inspirację. Bezradni transparentni Wszyscy są równi wobec prawa, Ale u kobiet inna to sprawa. Jedni mogą dotykać, całować, Inni nie mogą nawet próbować. Na jednych dotyk czeka ich ciało, Gdy inni chcieli, je odrzucało. Ci zajebiści są zachęcani, A transparentni na szczaw spuszczami Wszyscy są równi, lecz jedni mają, A inni zęby w ściany wbijają. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 13:57 marek.zak1 napisał: > Właśnie,. Po wczorajszej dyskusji postanowiłem moje poglady obrać w formę poezj > i. Dzieki za inspirację. > > Bezradni transparentni > > Wszyscy są równi wobec prawa, > Ale u kobiet inna to sprawa. > Jedni mogą dotykać, całować, > Inni nie mogą nawet próbować. > Na jednych dotyk czeka ich ciało, > Gdy inni chcieli, je odrzucało. > Ci zajebiści są zachęcani, > A transparentni na szczaw spuszczami > Wszyscy są równi, lecz jedni mają, > A inni zęby w ściany wbijają. > Marek, prawda jest taka że transparentni byli są i będą. Ale dla jednej transparentny dla innej nie. Czy to nie jest oczywiste? Wszystkie laski wziął byś do wyra albo przynajmniej z każdą poszedł na kawę? Zlituj się Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 14:29 bgz0702 napisała: > > Marek, prawda jest taka że transparentni byli są i będą. Ale dla jednej transpa rentny dla innej nie. Czy to nie jest oczywiste? Wszystkie laski wziął byś do wyra albo przynajmniej z każdą poszedł na kawę? Zlituj się ------------------------ Ci transparentni mogą też otrzymać swoje szanse, bo samotność, desperacja, powoduje, że bierze się najlepszego z dostępnych, żeby nie być samą. Dzisiaj nawet o tym czytałem, bodajże w Onecie, czy na gazecie.pl. Zreszta kobietom jest, moim zdaniem, dużo trudniej. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 16:28 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > > > > Marek, prawda jest taka że transparentni byli są i będą. Ale dla jednej t > ranspa rentny dla innej nie. Czy to nie jest oczywiste? Wszystkie laski wziął b > yś do wyra albo przynajmniej z każdą poszedł na kawę? Zlituj się > ------------------------ > Ci transparentni mogą też otrzymać swoje szanse, bo samotność, desperacja, powo > duje, że bierze się najlepszego z dostępnych, żeby nie być samą. Dzisiaj nawet > o tym czytałem, bodajże w Onecie, czy na gazecie.pl. Zreszta kobietom jest, mo > im zdaniem, dużo trudniej. Dalej nie załapałeś, że transparentny dla jednej to wymarzony dla drugiej? I że wymarzony dla pani A to ostatecznie najlepszy z możliwych z trzeciego szeregu dla pnia B? Ja nie twierdzę ze wszyscy faceci na świecie są cudowni i ze lecą na nich wszystkie laski, ani tym bardziej ze w seksie mamy demokrację, ale rozluźnij się odrobinę w okolicy wpustu argumentów to ci się horyzont rozszerzy. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 16:46 aandzia43 napisała: > Dalej nie załapałeś, że transparentny dla jednej to wymarzony dla drugiej? I że wymarzony dla pani A to ostatecznie najlepszy z możliwych z trzeciego szeregu dla pnia B? Ja nie twierdzę ze wszyscy faceci na świecie są cudowni i ze lecą n a nich wszystkie laski, ani tym bardziej ze w seksie mamy demokrację, ale rozlunij się odrobinę w okolicy wpustu argumentów to ci się horyzont rozszerzy. --------------- Ja nie twierdze, że ten transparentny w przyszłości może miec sukcesy i stać sie nietransparentny., czy w przyszłości będzie najlepszy z dostępnych. Ja opisuję sytuację na konkretny dzień, w którym konkretni faceci czują się transparentni i popadają w depresje, alkoholizm, biora dragi itp. Znam to z autopsji, nie tylko z obserwacji ale autopsji, więc rozumiem problem, ty może nie i to nas różni. A sugestie o rozszrerzeniu horynontów są po prostu .... Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 16:58 > Ja nie twierdze, że ten transparentny w przyszłości może miec sukcesy i stać si > e nietransparentny., czy w przyszłości będzie najlepszy z dostępnych. Ja opisuj > ę sytuację na konkretny dzień, w którym konkretni faceci czują się transparentn > i i popadają w depresje, alkoholizm, biora dragi itp. Znam to z autopsji, nie > tylko z obserwacji ale autopsji, więc rozumiem problem, ty może nie i to nas ró > żni. A sugestie o rozszrerzeniu horynontów są po prostu .... Ale ja nie o tym, tylko o tym ze transparentny W TEJ CHWILI może nie być transparentny dla innej kobiety i mieć sukcesy. Naprawdę sądzisz ze narkomanem zostaje się z powodu braku brania u pań? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 18:09 aandzia43 napisała: > Ale ja nie o tym, tylko o tym ze transparentny W TEJ CHWILI może nie być transparentny dla innej kobiety i mieć sukcesy. ------------------------------------- Może być, bo życie jest dynamiczne, ale po nieudanym podejściu do 10 kobiet pojawiaja się w tej chwili wątpliwości: czy ja sie komuś w ogóle spodobam. Z prawa wielkich liczb (dyskutowałem o tym z Kitty i przekonywałem, że nawet przy niewielkim prawdopodobieństwie, duża liczba prób niemal gwarantuje sukces) wynika, że nalezy próbować, ale ludzie po iluś porażkach są sfrustrowani i się mogą załamać, a argumenty, żeby próbowali dalej ich nie przekonują. My wieme, że ten facetmoże startował do babek ze zbyt wysokiej półlki i powinien obniżyć wymagania, ale nie każdy zna forumowe wnioski. ------------------------------------- > Naprawdę sądzisz ze narkomanem zostaje się z powodu braku brania u pań? --------------------------- Tego nie wiem, ale wiem, że statystycznie znaczna liczna samobójstw jest spowodowana niepowodzeniami w sferze męsko-damskiej. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 18:37 marek.zak1 napisał: > ale wiem, że statystycznie znaczna liczna samobójstw jest spowod > owana niepowodzeniami w sferze męsko-damskiej. Samobojstwo jest najczesciej efektem zaburzen psychicznych, wiec moze byc jakies powiazanie miedzy nieatrakcyjnoscia dla plci przeciwnej i samobojstwem. Chociazby takie, ze intuicyjnie staramy sie unikac ludzi, ktorych odbieramy jako wariatow. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 18:48 sabat3 napisał: > marek.zak1 napisał: > > ale wiem, że statystycznie znaczna liczna samobójstw jest spowod > > owana niepowodzeniami w sferze męsko-damskiej. > > Samobojstwo jest najczesciej efektem zaburzen psychicznych, wiec moze byc jakie > s powiazanie miedzy nieatrakcyjnoscia dla plci przeciwnej i samobojstwem. > Chociazby takie, ze intuicyjnie staramy sie unikac ludzi, ktorych odbieramy jak > o wariatow. Tak jest, werterów nie sieją, ale jak widać mit samobójcy strzelającego sobie w łeb z powodu niepowodzenai w miłości ma się nieźle w narodzie. Statystyczny polski samobójca to mężczyzna 30-50 o niskim statusie społecznym, wykształceniu i z problemem alkoholowym. Bardzo często żonaty. Czy był szczęśliwy i miał powodzenie u kobiet? Pewnie w momencie kiedy się targnął na linę już nie, w młodości często jak najbardziej. Poza tym to o czym piszesz: zaburzenia psychiczne. Cholera, to naprawdę nie przyciąga i nie pociąga :-( Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 21:28 marek.zak1 napisał: > Może być, bo życie jest dynamiczne, ale po nieudanym podejściu do 10 kobiet poj > awiaja się w tej chwili wątpliwości: czy ja sie komuś w ogóle spodobam. Dziewczyny też mają takie dylematy Z prawa wielkich liczb (dyskutowałem o tym z Kitty i przekonywałem, że nawet przy niewielkim pra > wdopodobieństwie, duża liczba prób niemal gwarantuje sukces) wynika, że nalezy próbować, ale ludzie po iluś porażkach są sfrustrowani i się mogą załamać, a argumenty, żeby próbowali dalej ich nie przekonują. Pierwsza rzecz najważniejsza to umieć żyć z soba i dla siebie, ale taka mądrość to z wiekiem przychodzi My wieme, że ten facetmoże startował do babek ze zbyt wysokiej półlki i powinien obniżyć wymagania, ale nie > każdy zna forumowe wnioski. > To chyba wniosek wynikający z obserwacji. Mierz siły na zamiary Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 22:30 bgz0702 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > Może być, bo życie jest dynamiczne, ale po nieudanym podejściu do 10 kobiet pojawiaja się w tej chwili wątpliwości: czy ja sie komuś w ogóle spodobam. >.............. > Dziewczyny też mają takie dylematy ..................... Już tutaj napisałem, że jest im trudniej, a faceci maja więcej instrumentów żeby podkręcić swoja atrakcyjność. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:10 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > > marek.zak1 napisał: > > > > > Może być, bo życie jest dynamiczne, ale po nieudanym podejściu do 1 > 0 kobiet pojawiaja się w tej chwili wątpliwości: czy ja sie komuś w ogóle spodo > bam. > >.............. > > Dziewczyny też mają takie dylematy > > ..................... > Już tutaj napisałem, że jest im trudniej, a faceci maja więcej instrumentów żeb > y podkręcić swoja atrakcyjność. Nie wiem komu jest trudniej. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Dlaczego tak sądzisz? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:22 > > Już tutaj napisałem, że jest im trudniej, a faceci maja więcej instrument > ów żeb > > y podkręcić swoja atrakcyjność. > > Nie wiem komu jest trudniej. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Dlaczego tak > sądzisz? Pewnie dlatego, ze jak dziewczyna brzydka to już brzydka i nic jej nie pomoże, a chłopak może jeszcze zostać młodym, zdolnym, rokującym jak się weźmie do roboty, zacznie dużo zarabiać i wyrobi muskuły. Cos w tym jest, trzeba tylko wziąć pod uwagę, ze duża brzydota i duża głupota (brak zdolności, uwarunkowania charakterologiczne i środowiskowe) uniemożliwiają zmiany (z pustego Salomon nie naleje), zas drobne można skorygować zarówno u dziewczyny (operacje plastyczne, trener osobisty, stylistka) za kasę rodziców i jej osobiste samozaparcie, jak i u chłopaka za kasę rodziców/zasoby z domu wyniesione i osobiste samozaparcie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:31 A propos urody. Wrzucam taniec (bachata) w wykonaniu pary która mnie urzekła. Szczególnie pan. Gruby jak nieboskie stworzenie, ale tak pełen wdzięku i seksapilu, luzu i poczucia bycia świetnym w jakiejś dziedzinie, ze dałabym mu (w czasach gdy dawałam rzecz jasna ;-)). Tyle ze on by pewnie nie chciał, bo ma piękną dziewczynę :-) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:32 bgz0702 napisała: > > ..................... > > Już tutaj napisałem, że jest im trudniej, a faceci maja więcej instrumentów żeby podkręcić swoja atrakcyjność. > > Nie wiem komu jest trudniej. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Dlaczego tak sądzisz? --------------------- Z nauk forum:): atrakcyjność faceta to look, money, status. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:50 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > > > > ..................... > > > Już tutaj napisałem, że jest im trudniej, a faceci maja więcej inst > rumentów żeby podkręcić swoja atrakcyjność. > > > > Nie wiem komu jest trudniej. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Dlaczeg > o tak sądzisz? > --------------------- > Z nauk forum:): atrakcyjność faceta to look, money, status. > Ok, w sumie to tak. A co u lasek? Tylko look? Z moich obserwacji wynika że sam look nie wystarczy, wystarczyłoby ci to do życia długoterminowo? I wniosek tez z obserwacji z forum :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:56 bgz0702 napisała: > Z nauk forum:): atrakcyjność faceta to look, money, status. > > > > Ok, w sumie to tak. A co u lasek? Tylko look? Z moich obserwacji wynika że sam look nie wystarczy. --------------- Nie wystarczy, to oczywiste, nawet na jedną randkę. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:28 bgz0702 napisała: > Ok, w sumie to tak. A co u lasek? Tylko look? Z moich obserwacji wynika że sam > look nie wystarczy, wystarczyłoby ci to do życia długoterminowo? I wniosek tez > z obserwacji z forum :) To zależy od poziomu tego looku :) Kobiecie wybitnie pięknej wybacza się o wiele więcej, za to jej najdrobniejsze pozytywne cechy urastają do rangi wielkich zalet, gdy tymczasem u brzyduli byłyby zupełnie niedostrzegalne ;) Czy długoterminowo? Myślę, że te kobiety, które chciały zrobić ze swojej oszałamiającej urody kartę przetargową, zrobiły to, lądując u boku bardzo zamożnych mężczyzn i mając dzięki temu w życiu mocno "z górki". Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 13:13 sabat3 napisał: > bgz0702 napisała: > > Ok, w sumie to tak. A co u lasek? Tylko look? Z moich obserwacji wynika ż > e sam > > look nie wystarczy, wystarczyłoby ci to do życia długoterminowo? I wnios > ek tez > > z obserwacji z forum :) > > To zależy od poziomu tego looku :) > Kobiecie wybitnie pięknej wybacza się o wiele więcej, za to jej najdrobniejsze > pozytywne cechy urastają do rangi wielkich zalet, gdy tymczasem u brzyduli były > by zupełnie niedostrzegalne ;) Chyba nie misi byc oszałamiająco piękna, wystarczy że jest ładna > Czy długoterminowo? > Myślę, że te kobiety, które chciały zrobić ze swojej oszałamiającej urody kartę > przetargową, zrobiły to, lądując u boku bardzo zamożnych mężczyzn i mając dzię > ki temu w życiu mocno "z górki". "Chciała", czyli mówisz o celowości i planie, taki musi się najpierw pojawić, zakielkowac w głowie:) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 21:23 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > > > > Marek, prawda jest taka że transparentni byli są i będą. Ale dla jednej t > ranspa rentny dla innej nie. Czy to nie jest oczywiste? Wszystkie laski wziął b > yś do wyra albo przynajmniej z każdą poszedł na kawę? Zlituj się > ------------------------ > Ci transparentni mogą też otrzymać swoje szanse, bo samotność, desperacja, powo > duje, że bierze się najlepszego z dostępnych, żeby nie być samą. Dzisiaj nawet > o tym czytałem, bodajże w Onecie, czy na gazecie.pl. Zreszta kobietom jest, mo > im zdaniem, dużo trudniej. Pewnie. Marek liczy się że znajdą. Trzymam za nich kciuki Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 17:06 bgz0702 napisała: >Wszystkie laski wziął byś do wyra albo przynajmniej z każdą poszedł na kawę? Zlituj się> Wszystkie to może nie, bo nie można mieć wszystkich dziewczyn na świecie. Ale... należy do tego dążyć" :-) --------------------------------------------------------------------------------------- Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 15:44 sabat3 napisał: > Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że na forum pisze wielu panów, którzy reprezen > tują raczej te górne części męskiej populacji, pod względem rozkładu atrakcyjno > ści? :) > Zresztą, ja prawie każdemu panu piszącemu tutaj mógłbym wymienić sporo pozytywn > ych cech. > Uważam, że pełno tu ciekawych ludzi. Wykształceni, dobrze sytuowani, ludzie suk > cesu. Nie rozumiem, dlaczego kobiety tak narzekają. > Wysokie macie oczekiwania, psia mać :D A ktoś narzeka?? Na obcego chłopa mam narzekać? Ty ciagle gadasz jakbyśmy tu szukały partnerów... Większość tu piszących panów jest w związkach, więc guzik mnie obchodzi ich wyższopółkowość. Gdyby nie byli ciekawi, to dawno bym tu nie pisała. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 23:22 zawle napisała: > Fajnie że potrafisz się z tego śmiać..ja usiłuję zachować chęć na mojego facet > a gdy widzę co piszą przedstawiciele jego płci w zdecydowanej większości. Olac to co pisza :-) To jest efekt powszechnego szczucia mezczyzn na kobiety i odwrotnie. Jakas kurna wojne plci ma to wywolac. Ci slabsi zawsze ulegna frustracji, nie ma sie co dziwic. Runely stare struktury, jedna plec druga potrzebuja coraz mniej, wiec malo kto ma interes, zeby laczyc sie w pary. Toczy sie za to walka o zasoby i przywileje. Smutne w sumie. Wedlug mnie nalezy sie z tego wylogowac. Paradoksalnie widze w obecnym ukladzie duza szanse dla wielu ludzi. Nareszcze mozna kogos chciec, a go nie potrzebowac. Tak szczerze i bez przymusu. Oczywiscie " potrzebujacy" i tak nadal beda szukac kogos do uprawiania zwiazkiwej prostytucji, a pozniej beda wylewac pomyje na plec przeciwna. Ale ci ktorzy nie dali sie wkrecic w wojne plci moze sprobuja stworzyc cos na zupelnie nowych zasadach. I oby im sie udalo. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 10:56 mabelle2000 napisała: > Olac to co pisza :-) To jest efekt powszechnego szczucia mezczyzn na kobiety i > odwrotnie. Jakas kurna wojne plci ma to wywolac. Ci slabsi zawsze ulegna frustr > acji, nie ma sie co dziwic. > Runely stare struktury, jedna plec druga potrzebuja coraz mniej, wiec malo kto > ma interes, zeby laczyc sie w pary. Toczy sie za to walka o zasoby i przywileje > . Smutne w sumie. > Wedlug mnie nalezy sie z tego wylogowac. Paradoksalnie widze w obecnym ukladzie > duza szanse dla wielu ludzi. Nareszcze mozna kogos chciec, a go nie potrzebowa > c. Tak szczerze i bez przymusu. Oczywiscie " potrzebujacy" i tak nadal beda szu > kac kogos do uprawiania zwiazkiwej prostytucji, a pozniej beda wylewac pomyje n > a plec przeciwna. Ale ci ktorzy nie dali sie wkrecic w wojne plci moze sprobuja > stworzyc cos na zupelnie nowych zasadach. I oby im sie udalo. Ja jestem w związku bo tego potrzebuję. Gdybym nie potrzebowała, to bym nie była. Nie przyszłoby mi do głowy żeby być z kimkolwiek. Drugi człowiek jako taki nie jest mi do niczego potrzebny. Wręcz zawadza. Zawsze dbam o to, żebym nie dała więcej niż dostaję. Fajnie gdy dostaję nieco więcej niż daję. Nieco. Gdybym dostawała zdecydowanie więcej, nic by z tego nie wyszło- nie umiem i nie chcę żyć z ludzmi którzy o siebie nie dbają. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 12:19 zawle napisała: > mabelle2000 napisała: > > Olac to co pisza :-) To jest efekt powszechnego szczucia mezczyzn na kobi > ety i odwrotnie. Jakas kurna wojne plci ma to wywolac. Ci slabsi zawsze ulegna > frustracji, nie ma sie co dziwic. > > Runely stare struktury, jedna plec druga potrzebuja coraz mniej, wiec mal > o kto ma interes, zeby laczyc sie w pary. Toczy sie za to walka o zasoby i przy > wileje. Smutne w sumie. > > Wedlug mnie nalezy sie z tego wylogowac. Paradoksalnie widze w obecnym uk > ladzie duza szanse dla wielu ludzi. Nareszcze mozna kogos chciec, a go nie potr > zebowac. Tak szczerze i bez przymusu. Oczywiscie " potrzebujacy" i tak nadal be > da szukac kogos do uprawiania zwiazkiwej prostytucji, a pozniej beda wylewac po > myje na plec przeciwna. Ale ci ktorzy nie dali sie wkrecic w wojne plci moze sp > robuja stworzyc cos na zupelnie nowych zasadach. I oby im sie udalo. > > Ja jestem w związku bo tego potrzebuję. Gdybym nie potrzebowała, to bym nie był > a. Nie przyszłoby mi do głowy żeby być z kimkolwiek. Drugi człowiek jako taki n > ie jest mi do niczego potrzebny. Wręcz zawadza. Zawsze dbam o to, żebym nie dał > a więcej niż dostaję. Fajnie gdy dostaję nieco więcej niż daję. Nieco. Gdybym d > ostawała zdecydowanie więcej, nic by z tego nie wyszło- nie umiem i nie chcę ży > ć z ludzmi którzy o siebie nie dbają. Mój problem życiowy, zawsze daje wiecej. Ale to koniec, opcykałam ze miło jest dawać mniej, nie mniej niż dostaje ale mniej niż dawałam. Dużo się nauczyłam w czasie tego strajku ;) Mabelle, nie wiem czy mozna mówić ze za naszego zycia runęły jakies struktury. Jak ja się urodziłam to już ich nie było. Wojnę płci to ja tu spotkałam, w realu nikt nie nadaje sporom, zgrzytom takiego znaczenia. Oczekiwania są względem płci bo wynikają z biologii i kultury jednak, ale wspominane tutaj ksieżniczki, zależnośc i brak samodzielnosci na szeroką skalę u kobiet znałam tylko z historii. I właściwie jak się przyprowadziłam na Sląsk to poznałam dopiero rzeszę matek moich koleżanek, matek niepracujących, co u mnie w domu byłoby wykluczone, moja mama by sie nie dała zamknąc i gospodarzyć całymi dniami. Sama wymuszała na nas sprawczość i samodzielność. Ludzie nawet jak sie łaczą w pary bo są sobie wzajemnie potrzebni, to jakaś świadomosć tego doboru mają, a jeśli nie mają bo ktoś ich utrzymuje w przekonaniu że jest inaczej, to juz układ miedzy parami. Trudno wnikać w indywidualne przypadki i rozciagać to na ogół. Nie haczę takiej globalnej pretensji po żadnej ze stron, w realu jej nie dostrzegam, aktywnych feministek i barci samców nie słucham, nie czytam, nie spotykam. Problemy między parami, małzeństwami były, są i bedą, to kwestia osobnicza i właściwego doboru Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 12:24 Weż nie osłabiaj mabelle. Ona stworzyła nową jakość związku w której jest wielkie love, ale nikt nikogo nie potrzebuje...czy jakoś tak to szło. W każdym razie nie jest bystakiem, nie kurwi się w związku i jest mega. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 13:16 bgz0702 napisała: > No tak, ilu z was miało panowie przygodę z zona kumpla....na przypadkowej imprezie ocierajaca się nachalnie cipka o was albo biustem i to tak solidnie a nie tam jakieś musniecia że niby gra wstepna ? Chwalic sie, kto byl molestowany?> No,no! Jakiś sylwester, prywatka, moja żona gdzieś obok. Żona kumpla. Tańczymy. Może nie całkiem cipką bo nie ta konfiguracja z uwagi na różnicę wzrostu więc czuliśmy się raczej całą resztą jej walorów, zresztą więcej niż bardzo fajnych. I to one obudziły moje walory. Pewnie to poczuła - bo wtedy właśnie usłyszałem to cytowane parę postów wstecz, wyszeptane: " trwaj chwilo, trwaj!". C.d. nie było :-(. Ale zawsze b. się lubiliśmy. Zabił ją udar. Trochę jeszcze takich grzeszków może i było ale ten mi utkwił w pamięci z uwagi na ten tak zmysłowo wyszeptany tekst. Więc czy to było molestowanie ? Szkoda, że to se ne vrati :-( ------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 13:52 gogol77 napisał: > No,no! Jakiś sylwester, prywatka, moja żona gdzieś obok. Żona kumpla. Tańczymy. > Może nie całkiem cipką bo nie ta konfiguracja z uwagi na różnicę wzrostu więc > czuliśmy się raczej całą resztą jej walorów, zresztą więcej niż bardzo fajnych. > I to one obudziły moje walory. Pewnie to poczuła - bo wtedy właśnie usłyszałem > to cytowane parę postów wstecz, wyszeptane: " trwaj chwilo, trwaj!". C.d. nie b > yło :-(. > Ale zawsze b. się lubiliśmy. Zabił ją udar. > Trochę jeszcze takich grzeszków może i było ale ten mi utkwił w pamięci z uwagi > na ten tak zmysłowo wyszeptany tekst. Więc czy to było molestowanie ? > Szkoda, że to se ne vrati Zyczylabym ci powrotów ale nie mam na to wpływu:) sama pamiętam o tym albo przynajmniej staram się, że życie jest krótkie, a czas szybko mija :) zapraszam na kawę na balkon :) normalnie mam zieleniec w tym roku. Sexu nie będzie ale zielono tak :) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 17:07 bgz0702 napisała: > zapraszam na kawę na balkon :) normalnie mam zieleniec w tym roku. Sexu nie będzie ale zielono tak :)> Seks na balkonie??? No co Ty?? Co by ludzie powiedzieli? Więc pełna zgoda ;-) A co??? Ty (i ten balkon) to jesteście w Kr ??? -------------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 21:14 gogol77 napisał: > bgz0702 napisała: > > zapraszam na kawę na balkon :) normalnie mam zieleniec w tym roku. Sexu n > ie będzie ale zielono tak :)> > > Seks na balkonie??? No co Ty?? Co by ludzie powiedzieli? Więc pełna zgoda ;-) > A co??? Ty (i ten balkon) to jesteście w Kr ??? > ------------------------------------------------------------------------------- > ------- Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 21:20 bgz0702 napisała: > gogol77 napisał: > > > > > Seks na balkonie??? No co Ty?? Co by ludzie powiedzieli? Więc pełna zgoda > ;-) > > A co??? Ty (i ten balkon) to jesteście w Kr ??? > > ------------------------------------------------------------------------- > ------ > > ------- Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 21:43 bgz0702 napisała: > gogol77 napisał: > > Byłam w domu jakieś 120-140km od ciebie :( pozniej poszlam do kumpeli, kupila > mieszkanie, tez ma balkon, a na tym balkonie... meble, farby, puszki, deski i c > o tylko:) normalnie mógłbyś zostać "bohaterem domu" :)) Samotna, maz niby jest > ale w dalekim kraju wiec jakby go nie bylo :) Mąż przez 12 lat był 2 razy w Polsce, ona raz w roku jedzie do niego na wakacje, wspólne dziecko, kraj śródziemnomorski, nieoficjalna separacja. Zabezpieczam się na wypadek gdyby mi ktoś przypisał lekcewazacy stosunek:) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 02:43 bgz0702 napisała: > Byłam w domu jakieś 120-140km od ciebie :( pozniej poszlam do kumpeli, kupila mieszkanie, tez ma balkon, a na tym balkonie... meble, farby, puszki, deski i co tylko:) normalnie mógłbyś zostać "bohaterem domu" :)) Samotna, maz niby jest ale w dalekim kraju wiec jakby go nie bylo :) > > Mąż przez 12 lat był 2 razy w Polsce, ona raz w roku jedzie do niego na wakacje, wspólne dziecko, kraj śródziemnomorski, nieoficjalna separacja. Zabezpieczam się na wypadek gdyby mi ktoś przypisał lekcewazacy stosunek:)> > A co do balkonu, to ci powiem że mój balkon jest świetny, bardzo słoneczny do południa więc aż się prosi żeby się bzykać, ale sąsiedzi... szkoda ze tak na chwilę nie moga zniknąć smile) Bzg, ja nie rozumiem co Ty do mnie piszesz :-( A może Wy coś z tą kumpelą wypiłyście? A nie powinnaś bo.... na wybory na kacu? I co? Chcesz mnie "zastręczyć" tej kumpeli? Żebym sprzątnął jej ten bajzel na jej balkonie. Za seks??? Bo śródziemnomorski mąż się do sprzątania (i seksu) nie garnie więc mnie namawiasz żebym ja korzystając z jej samotności został "bohaterem jej domu". I jej wdzięków też? Jeśli je ma. Ale co cudzołożny seks pozyskany za usługę likwidacji bajzlu na balkonie ma wspólnego z bohaterstwem to ja nie wiem? Zwłaszcza jak maż daleko więc ryzyko dostania po mordzie małe. No ale bzykanie jest bzykaniem. Problem tylko kogo i na czyim balkonie? No bo jednak piszesz, że Twój jest fajniejszy więc wybór może być trudny ;-) Tu samotna kumpela z bajzlem na balkonie a tu Ty a w bonusie balkon piękny i zielony. ---------------------------------------- Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 06:41 gogol77 napisał: > Bzg, ja nie rozumiem co Ty do mnie piszesz :-( > A może Wy coś z tą kumpelą wypiłyście? A nie powinnaś bo.... na wybory na kacu? > I co? Chcesz mnie "zastręczyć" tej kumpeli? Żebym sprzątnął jej ten bajzel na j > ej balkonie. Za seks??? Bo śródziemnomorski mąż się do sprzątania (i seksu) nie > garnie więc mnie namawiasz żebym ja korzystając z jej samotności został "bohat > erem jej domu". I jej wdzięków też? Jeśli je ma. > Ale co cudzołożny seks pozyskany za usługę likwidacji bajzlu na balkonie ma wsp > ólnego z bohaterstwem to ja nie wiem? Zwłaszcza jak maż daleko więc ryzyko dost > ania po mordzie małe. > No ale bzykanie jest bzykaniem. Problem tylko kogo i na czyim balkonie? No bo j > ednak piszesz, że Twój jest fajniejszy więc wybór może być trudny ;-) Tu samotn > a kumpela z bajzlem na balkonie a tu Ty a w bonusie balkon piękny i zielony. hehe...dziewczyna niewinnie zaproponowała kawkę na balkoniku, a ten już kombinuje która chce być przeleciana i która mu się bardziej opłaca...warto być miłym? Tak zwyczajnie po ludzku miłym? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:26 > No ale bzykanie jest bzykaniem. Problem tylko kogo i na czyim balkonie? N > o bo j > > ednak piszesz, że Twój jest fajniejszy więc wybór może być trudny ;-) Tu > samotn > > a kumpela z bajzlem na balkonie a tu Ty a w bonusie balkon piękny i zielo > ny. > > hehe...dziewczyna niewinnie zaproponowała kawkę na balkoniku, a ten już kombinu > je która chce być przeleciana i która mu się bardziej opłaca...warto być miłym? > Tak zwyczajnie po ludzku miłym? Dobra dobra, najpierw namieszała w jednym poście jak czarownica w saganie zieleń z kawą i bzykaniem, a potem ze niby niewinnie. A Gogol jak to chłop zareagował na ten koktajl odruchowo i przystąpił do akcji :-) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:41 aandzia43 napisała: > -) Tu > > samotn > > > a kumpela z bajzlem na balkonie a tu Ty a w bonusie balkon piękny i > zielo > > ny. > > > > hehe...dziewczyna niewinnie zaproponowała kawkę na balkoniku, a ten już k > ombinu > > je która chce być przeleciana i która mu się bardziej opłaca...warto być > miłym? > > Tak zwyczajnie po ludzku miłym? > > Dobra dobra, najpierw namieszała w jednym poście jak czarownica w saganie ziele > ń z kawą i bzykaniem, a potem ze niby niewinnie. A Gogol jak to chłop zareagowa > ł na ten koktajl odruchowo i przystąpił do akcji :-) > Mówisz? :) Gogol kawa bez seksu ci się zdarzala prawda? :) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:47 bgz0702 napisała: > Mówisz? :) Gogol kawa bez seksu ci się zdarzala prawda? :) Zdarzała, ale to była kawa lura i zawsze wtedy myslał o seksie:)) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:57 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > Mówisz? :) Gogol kawa bez seksu ci się zdarzala prawda > ? :) > > Zdarzała, ale to była kawa lura i zawsze wtedy myslał o seksie:)) > > Taki typ :) tzw uroda:) gdzie sie nie obróci tam seks :) i na dodatek niewirtualny. Ma szczęście w życiu. Gogol nie żartuję, myślę że wielu chciałby się z Tobą na miejsca zamienić. Ale powiedz, piłeś kawę z kobieta nie myśląc o seksie? Czy w ogóle taka kawa miałaby sens? chyba lepiej byłoby ja z kumplem wypić. Jak to wygląda z pktu widzenia mężczyzny? Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 19:32 bgz0702 napisała: > Ale powiedz, piłeś kawę z kobieta nie myśląc o seksie? Czy w ogóle taka kawa miałaby sens? chyba lepiej byłoby ja z kumplem wypić. Jak to wygląda z pktu widzenia mężczyzny? > Faceci, którzy mówią, ze nie myślą często o seksie - łżą. Albo powinni zmienić strój na sutannę. W goglach jest, że mężczyźni myślą 18-20 razy dziennie czyli co kilkadziesiąt minut. No ale co gdy siedzimy przy kawie? To zależy od tego czy z już przelecianą, kiedy i jak wtedy było, albo czy się dopiero na ten pierwszy seks zanosi (teraz to już nieaktualne :-( ). Ale gdy siedzimy z TJ przy kawce (ona piwko) to nawet gdy pieszczoty były zupełnie niedawno to i tak gdy patrzę na te jej minki (i na te cycki!) to myślę o... seksie. Tym co był niedawno i tym co będzie. No i wiele zależy od sygnałów wysyłanych przez kobietę. Jeśli jest miła (tak jak zawle, która jest miła tylko dla facetów, których chce przelecieć) - to te sygnały (ona na mnie leci!!!) natychmiast generują u nas te myśli. Podprogowo. Zwłaszcza gdy nadawczyni tych sygnałów jest fajna i ma w sobie...to coś! Więc podsumowując - piłem takie kawy nie myśląc o seksie, ale gdy nawiązywała się relacja trochę tylko inna niż tylko konstatacja: no niezła jest to zaczynało się myślenie: a jak by to było z nią? Ale było tez wiele sytuacji gdy z racji zawodu spędzało się tygodniami w terenie we dwoje cały dzień i takie pytanie nie przychodziło zupełnie do głowy. Chemia to podstawa !!! Bgz, Twój wpis o 15,42.... eeee nic nie napiszę, bo mnie znowu Zawle wyszydzi. ------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:10 bgz0702 napisała: > Gogol kawa bez seksu ci się zdarzala prawda? :)> No pewnie, podobnie jak seks bez kawy. Ale jeśli mam być szczery to to drugie mi się bardziej podobało :-). A czy było na balkonie to... nie pamiętam ------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:09 zawle napisała: > hehe...dziewczyna niewinnie zaproponowała kawkę na balkoniku, a ten już kombinuje która chce być przeleciana i która mu się bardziej opłaca> No nie wiem czy jest tu co kalkulować, kombinować. Ten zielony balkon! No i bgz, którą lubię. Za to co pisze na forum. Zawsze leciałem na takie z którymi można było sobie potem pogadać. Z naciskiem na... potem. >..warto być miłym? Tak zwyczajnie po ludzku miłym? Warto, ale ty jesteś miła... inaczej. ----------------------------------------------- Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:16 gogol77 napisał: > Warto, ale ty jesteś miła... inaczej. Ja jestem miła tylko dla facetów których chcę przelecieć:))) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 13:00 gogol77 napisał: > zawle napisała: > > hehe...dziewczyna niewinnie zaproponowała kawkę na balkoniku, a ten już k > ombinuje która chce być przeleciana i która mu się bardziej opłaca> > > No nie wiem czy jest tu co kalkulować, kombinować. Ten zielony balkon! No i bgz > , którą lubię. Za to co pisze na forum. Zawsze leciałem na takie z którymi możn > a było sobie potem pogadać. Z naciskiem na... potem. > Ychy... i seks tuż tuż:)) dzięki, wzajemnie Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 15:42 bgz0702 napisała: > gogol77 napisał: > > > zawle napisała: > > > hehe...dziewczyna niewinnie zaproponowała kawkę na balkoniku, a ten > już k > > ombinuje która chce być przeleciana i która mu się bardziej opłaca> > > > > No nie wiem czy jest tu co kalkulować, kombinować. Ten zielony balkon! No > i bgz > > , którą lubię. Za to co pisze na forum. Zawsze leciałem na takie z którym > i możn > > a było sobie potem pogadać. Z naciskiem na... potem. > > > Ychy... i seks tuż tuż:)) dzięki, wzajemnie Jeszcze ci muszę cos powiedzieć gogol:) cieszę się, że miałam okazję Cię poznać. Jesteś jak obraz z kosmosu. Nie do pozyskania w realu :) to miłe popatrzeć na Ciebie przynajmniej przez te litery które tutaj szukasz. Dzięki:) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:07 gogol77 napisał: > Bzg, ja nie rozumiem co Ty do mnie piszesz :-( > A może Wy coś z tą kumpelą wypiłyście? A nie powinnaś bo.... na wybory na kacu? > I co? Chcesz mnie "zastręczyć" tej kumpeli? Żebym sprzątnął jej ten bajzel na j > ej balkonie. Za seks??? Bo śródziemnomorski mąż się do sprzątania (i seksu) nie > garnie więc mnie namawiasz żebym ja korzystając z jej samotności został "bohat > erem jej domu". I jej wdzięków też? Jeśli je ma. > Ale co cudzołożny seks pozyskany za usługę likwidacji bajzlu na balkonie ma wsp > ólnego z bohaterstwem to ja nie wiem? Zwłaszcza jak maż daleko więc ryzyko dost > ania po mordzie małe. > No ale bzykanie jest bzykaniem. Problem tylko kogo i na czyim balkonie? No bo j > ednak piszesz, że Twój jest fajniejszy więc wybór może być trudny ;-) Tu samotn > a kumpela z bajzlem na balkonie a tu Ty a w bonusie balkon piękny i zielony. > ---------------------------------------- Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 16:48 > Trochę jeszcze takich grzeszków może i było ale ten mi utkwił w pamięci z uwagi > na ten tak zmysłowo wyszeptany tekst. Więc czy to było molestowanie ? > Szkoda, że to se ne vrati :-( > ------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 13:55 zawle napisała: > Weż nie osłabiaj mabelle. Ona stworzyła nową jakość związku w której jest wielk > ie love, ale nikt nikogo nie potrzebuje...czy jakoś tak to szło. W każdym razie > nie jest bystakiem, nie kurwi się w związku i jest mega. Ja nie wiem Zawle co Cie do takiej wscieklosci doprowadza, to ze faceci Cie wkurwiaja, ale obyc sie bez nich nie mozesz ? Czy ze inne kobiety moga miec inaczej niz Ty ? :-) Wszyscy psychologowie, psychoterapeuci, kolcze- srolcze, domorosli guru od samorozwoju, ba nawet niektorzy ksieza i PUApodobni sa zgodni- czlowiek aby byc szczesliwy musi SAM zadbac o rozwoj wszystkich sfer swojego zycia- praca, rodzina, pieniadze, przyjaznie, nauka, sport, erotyka... itd. I jesli zadnej ze sfer nie zaniedba, nie zostawi jej lezec odlogiem, a wlozy w to cala swoja sile i energie, to dopiero wtedy moze zaczac sie dzielic. Nie wczesniej. Bo jesli czegos nie ma, czegos nie umie, nie zapracowal, to bedzie zebral i wyludzal. A na zebractwie i na wyludzaniu zwiazku sie nie zbuduje. Nie mam i nie umiem, a to se znajde kogos kto mi da. Nie chce dac ? No to trzeba glosniej poprosic. Trzeba zazadac. W koncu jest ze mna w zwiazku, to musi. Spojrz wokol, wiekszosc na tym buduje swoje relacje. Ci sprytniejsi to nawet probuja udawac wielkodusznych, ze niby daja, a golym okiem widac ze sami sa potrzebujacy. Tak sprytnie, moze sie nikt nie domysli ;-) Widze swoj udzial w tym wszystkim i jakim sama bylam wyludzaczem. I nie chce tak, nie podoba mi sie to. I nie przeszkadza mi zupelnie ze inni moga myslec i robic inaczej niz ja :-) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 15:56 mabelle2000 napisała: > Ja nie wiem Zawle co Cie do takiej wscieklosci doprowadza, to ze faceci Cie wku > rwiaja, ale obyc sie bez nich nie mozesz ? Czy ze inne kobiety moga miec inacze > j niz Ty ? :-) Jeszcze tu nie miałam w sobie tyle emocji żeby pisać o pustakach i kurwieniu się, więc to chyba nie o mnie. Poza tym zauważ różnicę pomiędzy...są mi potzrebni a nie mogę się bez nich obyć. Dla mnie zasadnicza. > Wszyscy psychologowie, psychoterapeuci, kolcze- srolcze, domorosli guru od samo > rozwoju, ba nawet niektorzy ksieza i PUApodobni sa zgodni- czlowiek aby byc szc > zesliwy musi SAM zadbac o rozwoj wszystkich sfer swojego zycia- praca, rodzina, > pieniadze, przyjaznie, nauka, sport, erotyka... itd. Na serio mabelle musisz się odwoływać do autorytetów i pseudoautorytetów? Na serio? Tak słaba ta teza jest według Ciebie? No to sama jak zadbasz to seks będziesz uprawiac ze sobą. Przyjażnić się będziesz ze swoim odbiciem. Pracować w domu. Rodzinę robić w kolażu itd. Do tego wszystkiego jest potzrebny DRUGI CZŁOWIEK. I jesli zadnej ze sfer ni > e zaniedba, nie zostawi jej lezec odlogiem, a wlozy w to cala swoja sile i ener > gie, to dopiero wtedy moze zaczac sie dzielic. Nie wczesniej. Moje wrodzone lenistwo woła....uciekaj!!! Chuj wie o czym ona gada. Bo jesli czegos n > ie ma, czegos nie umie, nie zapracowal, to bedzie zebral i wyludzal. A na zebra > ctwie i na wyludzaniu zwiazku sie nie zbuduje. Kto Cię tak skrzywdził???;))) Życia Ci nie starczy żeby się od autorytetów życia nauczyć. A z drugim człowiekem jakby łatwiej i milej. > Nie mam i nie umiem, a to se znajde kogos kto mi da. Nie chce dac ? No to trzeb > a glosniej poprosic. Trzeba zazadac. W koncu jest ze mna w zwiazku, to musi. Sp > ojrz wokol, wiekszosc na tym buduje swoje relacje. Ci sprytniejsi to nawet prob > uja udawac wielkodusznych, ze niby daja, a golym okiem widac ze sami sa potrzeb > ujacy. Tak sprytnie, moze sie nikt nie domysli ;-) Przytulam. > Widze swoj udzial w tym wszystkim i jakim sama bylam wyludzaczem. I nie chce ta > k, nie podoba mi sie to. I nie przeszkadza mi zupelnie ze inni moga myslec i ro > bic inaczej niz ja :-) A ja jestem z siebie zadowolona i kocham się ze wszytnikimi " nie mam", "nie umiem". Zastępuję to "dasz radę, ale się kurwa tak nie napinaj, bo nie będziesz miała z tego przyjemności" Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 16:28 zawle napisała: > Na serio mabelle musisz się odwoływać do autorytetów i pseudoautorytetów? Na se > rio? Tak słaba ta teza jest według Ciebie? No to sama jak zadbasz to seks będzi > esz uprawiac ze sobą. Przyjażnić się będziesz ze swoim odbiciem. Pracować w dom > u. Rodzinę robić w kolażu itd. Do tego wszystkiego jest potzrebny DRUGI CZŁOWIE > K. A jak Ci sie wydaje Zawle, do jakich ludzi lgna inni ? Do potrzebujacych, "szukajacych dopelnienia", "cierpiacych z samotnosci" , czy do pogodnych, zaradnych i nie roszczeniowych, takich co wiele potrafia i jeszcze chca sie dzielic ? Co widzisz zlego w tym, ze mozna nad soba pracowac, rowniez po to zeby miec wiecej i wiecej dac innym ? > Moje wrodzone lenistwo woła....uciekaj!!! Chuj wie o czym ona gada. A uczyli Cie w szkole kwestionowac powszechne "prawdy" , czy z wrodzonego lenistwa lykasz bajke o handelku wymiennym i nie zauwazasz, ze to nie dziala? > > Kto Cię tak skrzywdził???;))) Życia Ci nie starczy żeby się od autorytetów życi > a nauczyć. Mozna tez popieorzyc na jakims forum. Czemu nie. I strasznie byc z siebie zadowolonym, ze juz wszystko sie wie. A z drugim człowiekem jakby łatwiej i milej. > A czy ktos twierdzi inaczej ? > A ja jestem z siebie zadowolona i kocham się ze wszytnikimi " nie mam", "nie um > iem". Zastępuję to "dasz radę, ale się kurwa tak nie napinaj, bo nie będziesz m > iała z tego przyjemności" Sek w tym ze ja sie nie musze napinac. Mnie zycie permanentnie cieszy. I zgodze sie ze nalezy siebie lubic, w calosci i ze wszystkim. Byc zadowolonym, ale szanowac siebie - tylko za wlasna sile. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 17:08 mabelle2000 napisała: > A jak Ci sie wydaje Zawle, do jakich ludzi lgna inni ? Do potrzebujacych, "szuk > ajacych dopelnienia", "cierpiacych z samotnosci" , czy do pogodnych, zaradnych > i nie roszczeniowych, takich co wiele potrafia i jeszcze chca sie dzielic ? Co > widzisz zlego w tym, ze mozna nad soba pracowac, rowniez po to zeby miec wiece > j i wiecej dac innym ? Myślę mabelle że ludzi lgną do różnych ludzi. Zależy jakie mają niezabezpieczone potrzeby. Co ja w tym widzę złego? A tak mówię? Tyle że ja pracuję nad sobą żeby mi się ze sobą lepiej żyło:)) > A uczyli Cie w szkole kwestionowac powszechne "prawdy" , czy z wrodzonego lenis > twa lykasz bajke o handelku wymiennym i nie zauwazasz, ze to nie dziala? W szkole mnie uczyli masy niepotrzebnych rzeczy. Życie nauczyło mnie życia. Przede wszystkim popełnianie błędów mnie nauczyło. Nie odpowiadam na tak głupio postawione pytania. Zbyt leniwa jestem. > Mozna tez popieorzyc na jakims forum. Czemu nie. I strasznie byc z siebie zadow > olonym, ze juz wszystko sie wie. Co wy z tym pieprzeniem na forum...mówię że nie szukam tu nikogo do pieprzenia. A z ludzmi gadam tak jak oni ze mną...wiesz jak to ich wkurwia? Tylko niektórzy silą się na odrobinę refleksji. > A czy ktos twierdzi inaczej ? Nooo..mam się najpierw stać wspaniała żebym mogła z siebie coś dać innym.A ja chcę dawać i brać nawet wtedy, a zwłaszcza wtedy gdy nie jestem wspaniała. > Sek w tym ze ja sie nie musze napinac. Mnie zycie permanentnie cieszy. I zgodze > sie ze nalezy siebie lubic, w calosci i ze wszystkim. Byc zadowolonym, ale sza > nowac siebie - tylko za wlasna sile. A ja siebie kocham i szanuję za własne braki....uwielbiam swoją blondynkowatość, cholerstwo i inne mało przyjemne cechy. Gdyby wszyscy byli cudowni i z metra cięci to byłoby w chuj nudno. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 25.05.19, 18:22 Inni ludzie sa nam potrzebni, bysmy mogli zyc w iluzji, ze inni ludzie sa nam niepotrzebni. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 06:10 sabat3 napisał: > Inni ludzie sa nam potrzebni, bysmy mogli zyc w iluzji, ze inni ludzie sa nam n > iepotrzebni. Możesz rozwinąć, czy to tylko pierd? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 09:14 zawle napisała: > sabat3 napisał: > > Inni ludzie sa nam potrzebni, bysmy mogli zyc w iluzji, ze inni ludzie sa > nam n > > iepotrzebni. > > Możesz rozwinąć, czy to tylko pierd? Caly postep spoleczny (feminizm, rosnaca niezaleznosc rol jakie pelnimy w zyciu od plci, swoboda bezzennosci, bezdzietnosci itd) jest wynikiem tego, ze samo spoleczenstwo przejelo na siebie ciezar wielu obowiazkow, ktore normalnie musielibysmy wykonywac. To prawda, ze przestalismy byc zalezni od partnera zyciowego, ale stalismy sie uzaleznieni od ludzkiego roju, ktory nas utrzymuje na powierzchni. Ostatni raz niezalezni byli nasi przodkowie z dzida zrobiona z patyka, na poziomie nieduzej wspolnoty plemiennej. Obecnie cale nasze zycie zalezy od wymiany dobr z innymi ludzmi. Nikt nie szyje sobie butow, nie poluje na zwierzyne, nie zbiera budulcow na wlasne domostwo, nie buduje wlasnorecznie srodkow transportu i sprzetow gospodarstwa domowego. Inni ludzie sa nam nie tylko potrzebni, ale wrecz niezbedni do przezycia. Byc moze rolnicy na wsiach mogliby samemu przez jakis czas powegetowac, ale przypuszczam, ze im tez by szybko "samodzielnosc" ciezko odbila sie na poziomie zycia. Bez maszyn, paszy, nawozow, paliw, elektrycznosci, ubran, agd - bywa ciezko... Zatem - inni ludzie sa nam potrzebni, bysmy mogli w gabinetach psychologow piac peany duchowej niezaleznosci ;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 10:23 sabat3 napisał: > Zatem - inni ludzie sa nam potrzebni, bysmy mogli w gabinetach psychologow piac > peany duchowej niezaleznosci ;) Niewolnikom zaleznosc materialna zawsze bedzie sie mylic z emocjonalna. Nie dziwne w sumie, zarowno pierwsza jak i druga jest ich chlebem powszednim. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 10:57 zawle napisała: > Myślę mabelle że ludzi lgną do różnych ludzi. Zależy jakie mają niezabezpieczon > e potrzeby. Tzn maja jak piszesz " niezabeczpieczone potrzeby" i nic z tym nie robia ? A jedynym rozwiazaniem jest przylepic sie do kogos kto te potrzeby "zabiezpieczy" ? Naprawde ? I to jest jedyna, sluszna droga ? Dlaczego wedlug Ciebie dorosly, sprawny na ciele i umysle czlowiek, bo o takich piszemy, zaklada w ogole ze inni ludzi sa od spelniania jego potrzeb ? Nie jest kaleka, ma zdrowe rece, potrafi myslec, potrafi pracowac.Dlaczego wiec nie podejmujac zadnego wysilku i zalozyl z gory, ze inni zrobia cos za niego, pomysla za niego, zaopiekuja sie nim, dadza mu cos na czym mu zalezy ? > W szkole mnie uczyli masy niepotrzebnych rzeczy. Życie nauczyło mnie życia. Prz > ede wszystkim popełnianie błędów mnie nauczyło. Nie odpowiadam na tak głupio po > stawione pytania. Zbyt leniwa jestem. Zbyt leniwa na co ? Napisz konkretnie, bo nie bardzo rozumiem. Wokol mnostwo nieudanych zwiazkow. Podstawowym ich problemem jest rosnaca frustracja, ze druga osoba nie spelnia ich oczekiwan ( swoja droga ciekawe czy oni tez tak rozkosznie mowia o swoim lenistwie ? ;-)) > A z ludzmi gadam tak jak oni ze mną...wiesz jak to ich wkurwia? Tylko niektórz > y silą się na odrobinę refleksji. Tobie sie wydaje ze to ich wkurwia, bo chcialabys zeby tak bylo :-) > Nooo..mam się najpierw stać wspaniała żebym mogła z siebie coś dać innym. Nie trzeba sie stawac wspanialym, trzeba sie stawac skutecznym. A ja c > hcę dawać i brać nawet wtedy, a zwłaszcza wtedy gdy nie jestem wspaniała. Z pustego to i Salomon nie naleje :-D > A ja siebie kocham i szanuję za własne braki....uwielbiam swoją blondynkowatość > , cholerstwo i inne mało przyjemne cechy. Gdyby wszyscy byli cudowni i z metra > cięci to byłoby w chuj nudno. To chyba mam inaczej, bo daze do tego i staram sie zeby innym bylo dobrze ze mna. Oczywiscie ze nie zawsze mi wychodzi, ale sie staram :-) Bez wiszenia na nich i wymuszania czegos co mi sie nie nalezy. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:40 mabelle2000 napisała: > Tzn maja jak piszesz " niezabeczpieczone potrzeby" i nic z tym nie robia ? A je > dynym rozwiazaniem jest przylepic sie do kogos kto te potrzeby "zabiezpieczy" ? > Naprawde ? I to jest jedyna, sluszna droga ? Nie ma jedynie słusznych dróg. A ty usiłujesz taką uczynić swoją. Piszesz o jakiejś teoretycznej samodzielności. A ja Ci jak dziecku powtarzam że bycie z drugim człowiekiem to dawanie i branie. Inaczej nikt by Ci do niczego nie był potrzebny. Napisałam chyba wyrażnie to tym że zawsze można się przyjażnić ze sobą i ze sobą sypiać. Wszystko co dzieje się w relacji z drugą osobą to wymiana. WYMIANA dla mnie. Dla Ciebie handel, kurestwo, czy pustactwo. Jak widzę tylko twoje wybory są właściwe i fakowe. > Dlaczego wedlug Ciebie dorosly, sprawny na ciele i umysle czlowiek, bo o takich > piszemy, zaklada w ogole ze inni ludzi sa od spelniania jego potrzeb ? Nie jes > t kaleka, ma zdrowe rece, potrafi myslec, potrafi pracowac.Dlaczego wiec nie po > dejmujac zadnego wysilku i zalozyl z gory, ze inni zrobia cos za niego, pomysla > za niego, zaopiekuja sie nim, dadza mu cos na czym mu zalezy ? Patrz wyżej czemu. Dlaczego od razu zakładasz że ktoś nie podejmuje wysiłku, zakłada z góry że inni zrobią coś za niego. Skąd w Tobie tyle pogardy? Zauważ że to o czym z taką pogardą piszesz to też wymiana. Ja jestem biedna i zależna, a TY możesz się poczuć lepszy, niezbędny. Ludzi nie dzielą się na ofiary i oprawców. Oboje realizują jakieś swoje potrzeby i jako osoby dorosłe ( a ciagle o tym wspominasz) samodzielnie podejmują decyzje o tym ile, gdzie i komu dadzą. Na ile dadzą się "wykozrystać". > Zbyt leniwa na co ? Napisz konkretnie, bo nie bardzo rozumiem. > Wokol mnostwo nieudanych zwiazkow. Podstawowym ich problemem jest rosnaca frust > racja, ze druga osoba nie spelnia ich oczekiwan ( swoja droga ciekawe czy oni t > ez tak rozkosznie mowia o swoim lenistwie ? ;-)) Na odpowiadania na chujowe, głupie i oczywiste pytania. > Tobie sie wydaje ze to ich wkurwia, bo chcialabys zeby tak bylo :-) No i tu jest mój chory, patologiczny zysk:)) > Nie trzeba sie stawac wspanialym, trzeba sie stawac skutecznym. Zdecyduj co myślisz, bo mi się wyłania obraz że nie wiesz o czym piszesz. Czuję tylko masę emocji gdy pojawia się temat wykorzystaywania. Ktoś Cię zosatwił dla pustaka? Ktoś Cię wykozrsytał? Co Cię uwiera mabelle? > Z pustego to i Salomon nie naleje :-D Ale to jego proiblem nie Twój. Ludzie sobie żyją i szczęśliwią się bez Twojej jedynie słusznej wizji świata. Tylko czasami ujadanie przeszkadza. > To chyba mam inaczej, bo daze do tego i staram sie zeby innym bylo dobrze ze mn > a. Oczywiscie ze nie zawsze mi wychodzi, ale sie staram :-) Bez wiszenia na nic > h i wymuszania czegos co mi sie nie nalezy. Wiemy mabellke że Ty za darmo, samodzilnie i bez uwieszania. Tylkon na chuj ciągle o tym gadasz? I czemu tak głośno? I czemu tak emocjjonalnie? I czemu tak napastliwie? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:53 zawle napisała: > Nie ma jedynie słusznych dróg. A ty usiłujesz taką uczynić swoją. Nie wiem czy zauwazylas, ale piszemy na forum dyskusyjnym, kazdy ma wiec prawo powiedziec co chce, wiec nie rzucaj sie prosze, ze ktos ma inne zdanie od Ciebie. Podaje Ci swoj argument - ludzie w zwiazkach nie potrafia poradzic sobie ze swoja frustracja. Oczekuja od drugiej osoby, ze uczyni ich szczesliwymi. Ze da im to czego sami nie maja. Z tej mantry ktora uparcie klepiesz , ze "polega na dawaniu i braniu" absolutnie nic nie wynika. > Napisałam chyba wyrażnie to tym że zawsze można się przyjażnić ze sobą i > ze sobą sypiać. No nareszcie zaczynasz cos jarzyc :-) Mozna ze soba, ale mozna tez z innym czlowiekiem. Wiec pisze Ci moja propozycje, jak sprawic aby ci inni byli nami zainteresowani i aby wspolne zycie stawalo sie przyjemne. Wszystko co dzieje się w relacji z drugą osobą to wymiana. WYMI > ANA dla mnie. Dla Ciebie handel, kurestwo, czy pustactwo. Jak widzę tylko twoje > wybory są właściwe i fakowe. Tlumacze po raz trzeci i ostatni- nie jestes w stanie niczym sie wymienic jesli sama jestes potrzebujaca. Nic nie dasz, tylko bedziesz brac. > Patrz wyżej czemu. Dlaczego od razu zakładasz że ktoś nie podejmuje wysiłku, za > kłada z góry że inni zrobią coś za niego. Bo patrze, bo obserwuje. Skąd w Tobie tyle pogardy? Zauważ że > to o czym z taką pogardą piszesz to też wymiana. Jaka pogarda ? Gdzie Ty pogarde widzisz ? Ja jestem biedna i zależna, a > TY możesz się poczuć lepszy, niezbędny. Ludzi nie dzielą się na ofiary i oprawc > ów. Oboje realizują jakieś swoje potrzeby i jako osoby dorosłe ( a ciagle o tym > wspominasz) samodzielnie podejmują decyzje o tym ile, gdzie i komu dadzą. Na i > le dadzą się "wykozrystać". Moge Ci podac mnostwo przykladow na to, ze ludzie probuja sprzedac swoje " chciejstwa" jako " potrzebe" drugiej strony, podam przyklad w temacie, zeby bylo forumowo ;-) Chce wyludzic od jakiejs konkretnej osoby seks, to ubieram to w piekne slowa, ze chce jej DAWAC bliskosc, rozkosz, czulosc itd. Tak naprawde to sama jestem zainteresowana BRANIEM od tej osoby i ten seks jest MNIE potrzebny. Znany forumowy kawalek, czesto tu czytany, nie ? ;-) > Na odpowiadania na chujowe, głupie i oczywiste pytania. Bo nie masz argumentow ? Bo Twoje " dawanie i branie" niczego nie zalatwia, a ludzie w zwiazkach najczesciej bywaja nieszczesliwi ? Masz jakas propozycje jak to zmienic ? Chetnie poslucham. > Zdecyduj co myślisz, bo mi się wyłania obraz że nie wiesz o czym piszesz. Czuję > tylko masę emocji gdy pojawia się temat wykorzystaywania. Ktoś Cię zosatwił dl > a pustaka? Ktoś Cię wykozrsytał? Co Cię uwiera mabelle? Nic mnie nie uwiera :-) No wlasnie niesamowite, ale nic mnie nie uwiera. Owszem zdarzaly mi sie jakies proby " wyludzen", ale jest ich z kazdym rokiem mniej. Sama widze jak totalnie bylo to z mojej strony glupie :-) > Ale to jego proiblem nie Twój. Ludzie sobie żyją i szczęśliwią się bez Twojej j > edynie słusznej wizji świata. Tylko czasami ujadanie przeszkadza. Powtarzam Ci- jestem na forum dyskusyjnym. I nie, ludzie nie zyja szczesliwie. Niemal polowa malzenstwa sie rozpada. > Wiemy mabellke że Ty za darmo, samodzilnie i bez uwieszania. Tylkon na chuj cią > gle o tym gadasz? I czemu tak głośno? I czemu tak emocjjonalnie? I czemu tak na > pastliwie? Napastliwa to jestes Ty. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:59 Mabelle, ludzie potrzebujacy moga sie wymienic. Jeden robi buty, drugi spodnie, wiec razem sa ubrani :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 13:13 sabat3 napisał: > Mabelle, ludzie potrzebujacy moga sie wymienic. Jeden robi buty, drugi spodnie, > wiec razem sa ubrani :) Do momentu az jednemu z nich znudzi sie produkcja spodni czy butow :-) Czy nie na tym polega problem zwiazkow, ze druga osoba ma dosc robienia czegos czego drugiej osobie nie chce sie robic/ nie chcialo sie nauczyc ? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 13:16 mabelle2000 napisała: > sabat3 napisał: > > > Mabelle, ludzie potrzebujacy moga sie wymienic. Jeden robi buty, drugi sp > odnie, > > wiec razem sa ubrani :) > > Do momentu az jednemu z nich znudzi sie produkcja spodni czy butow :-) Czy nie > na tym polega problem zwiazkow, ze druga osoba ma dosc robienia czegos czego dr > ugiej osobie nie chce sie robic/ nie chcialo sie nauczyc ? Pewnie że warto się uczyć. Ale czy to nie jest stratą czasu uczyć się wszystkiego kiedy można korzystać na/z wzajemnej współpracy? Życia by braklo:) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 13:11 mabelle2000 napisała: > Nie wiem czy zauwazylas, ale piszemy na forum dyskusyjnym, kazdy ma wiec prawo > powiedziec co chce, wiec nie rzucaj sie prosze, ze ktos ma inne zdanie od Cieb > ie. Podaje Ci swoj argument - ludzie w zwiazkach nie potrafia poradzic sobie z > e swoja frustracja. Oczekuja od drugiej osoby, ze uczyni ich szczesliwymi. Ze d > a im to czego sami nie maja. Mabelle..ja nie naywam ludzi zyjących inaczej pustakami. Z Tym dyskutuję. Nie z Twoją Krainą Dawania za Darmo. Ta jest twoja i pewnie Ci tam miło to co mam dyskutować? > Z tej mantry ktora uparcie klepiesz , ze "polega na dawaniu i braniu" absolutni > e nic nie wynika. Wynika...ty też dajesz i bierzesz. To jak nie wynika jak wynika? > No nareszcie zaczynasz cos jarzyc :-) Mozna ze soba, ale mozna tez z innym czlo > wiekiem. Wiec pisze Ci moja propozycje, jak sprawic aby ci inni byli nami zaint > eresowani i aby wspolne zycie stawalo sie przyjemne. W sensie...gotowa recepta mabelle? Nie dziękuję...jeszcze się porozglądam. > Tlumacze po raz trzeci i ostatni- nie jestes w stanie niczym sie wymienic jesli > sama jestes potrzebujaca. Nic nie dasz, tylko bedziesz brac. Jeśli ktoś twierdzi że nie ma żadnych braków, niczego nie potrzebuje dla siebie to uciekam szybko. No bo co ja mu mogę dać? > Bo patrze, bo obserwuje. Nieładnie patrzysz, nieżyczliwie. > Moge Ci podac mnostwo przykladow na to, ze ludzie probuja sprzedac swoje " chci > ejstwa" jako " potrzebe" drugiej strony, podam przyklad w temacie, zeby bylo fo > rumowo ;-) Chce wyludzic od jakiejs konkretnej osoby seks, to ubieram to w piek > ne slowa, ze chce jej DAWAC bliskosc, rozkosz, czulosc itd. Tak naprawde to sam > a jestem zainteresowana BRANIEM od tej osoby i ten seks jest MNIE potrzebny. Zn > any forumowy kawalek, czesto tu czytany, nie ? ;-) No takie przypadki się zdarzają...ale wiesz...moja dupa, moje ryzyko. A którzy Cię bardziej wkurwiają..wyłudzacze, czy potencjalni dający się ograbić ? Akurat na to odpowiadam od kilu postów. Ale jeśli poczujesz sie przez to lepiej, a ja nic nie stracę...bierz Ciotka do woli:)) > Bo nie masz argumentow ? Bo Twoje " dawanie i branie" niczego nie zalatwia, a l > udzie w zwiazkach najczesciej bywaja nieszczesliwi ? Masz jakas propozycje jak > to zmienic ? Chetnie poslucham. > Nic mnie nie uwiera :-) No wlasnie niesamowite, ale nic mnie nie uwiera. Owszem > zdarzaly mi sie jakies proby " wyludzen", ale jest ich z kazdym rokiem mniej. > Sama widze jak totalnie bylo to z mojej strony glupie :-) No mnie też nie, dlatego o tym nie gadam. Nie uwiera mnie do momentu gdy przyjdzie taka/ten i sie żali na wyłudzaczy albo innych nie widzą w tym swojego wyboru. Raz po raz to samo to mi się słuchać nie chce i zaczyna uwierać. > Powtarzam Ci- jestem na forum dyskusyjnym. > I nie, ludzie nie zyja szczesliwie. Niemal polowa malzenstwa sie rozpada. Mabellle, ale my gadamy i dyskutujemy. O tym. Nie obchodzi mnie że ponad połowa małżeństw się rozpada. Nie wejdę do ich domów i nie będę ich nauczać. Jak będą chcieli, sami poszukają pomocy. Jak będą chcieli to się nauczą na własnych błędach. Jak będą chcieli to do mnie przyjdą żeby pogadac. > Napastliwa to jestes Ty. A nie, bo TY:))) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 13:55 zawle napisała: > Jeśli ktoś twierdzi że nie ma żadnych braków, Nie da sie nie miec zadnych brakow. Sa jednak dwie drogi radzenia sobie z tymi brakami- samodzielna praca nad nimi, albo szukanie kogos kto te braki nam zapelni. Pisze o pierwszym wyborze, poniewaz w relacjach lepiej sie sprawdza. lniczego nie potrzebuje dla siebie > to uciekam szybko. No bo co ja mu mogę dać? Bingo Zawle :-) Uciekam, bo poniewaz on nic ode mnie nie potrzebuje, to nie moge go kontrolowac. > Nieładnie patrzysz, nieżyczliwie. Czy jesli powiem glosno, ze od kogos smierdzi, to jestem niezyczliwa ? A jak powiem zeby sie umyl, to jestem bezczelna ? A jak powiem zeby jeszcze uzyl dezodorantu to jestem roszczeniowa ? :-) > No takie przypadki się zdarzają...ale wiesz...moja dupa, moje ryzyko. A którzy > Cię bardziej wkurwiają..wyłudzacze, czy potencjalni dający się ograbić ? Skoro poblem dotyczy innych, to nie moze mnie wkurwiac. Jak byl czas ze dotyczyl mnie osobiscie, to owszem, byly we mnie jakies emocje. > No mnie też nie, dlatego o tym nie gadam. A to juz pogadac sobie nie mozna ? :-D Nie uwiera mnie do momentu gdy przyjd > zie taka/ten i sie żali na wyłudzaczy albo innych nie widzą w tym swojego wybor > u. Raz po raz to samo to mi się słuchać nie chce i zaczyna uwierać. A jaki mozna miec wybor jak czeka sie az ktos cos mi da, jak jest sie od tego kogos zaleznym ? Wtedy nie ma sie zadnego wyboru przeciez. Wydaje mi sie wiec, powtorze jeszcze raz, tym bardziej praca nad soba ma sens. Nad swoimi wszystkimi zasobami i sferami zycia. > Mabellle, ale my gadamy i dyskutujemy. O tym. Nie obchodzi mnie że ponad połow > a małżeństw się rozpada. Mnie obchodzi o tyle ze chcialabym pouczyc sie troche na ich bledach :-) Nie wejdę do ich domów i nie będę ich nauczać. Jak będ > ą chcieli, sami poszukają pomocy. Jak będą chcieli to się nauczą na własnych bł > ędach. Jak będą chcieli to do mnie przyjdą żeby pogadac. Do mnie, przyznaje, czasem przychodza. I opowiadaja. I jedno co niezmiennie rzuca sie w oczy, to ogrom iluzji jakie sobie tworza. Ta iluzja pomaga im przetrwac w ciezkiej dla nich sytuacji. Zmiana na lepsze oznaczalaby ciezka robote, ktora trzeba by samodzielnie wykonac, a tego im sie nie chce. Takie sa moje obserwacje. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 14:28 > lniczego nie potrzebuje dla siebie > > to uciekam szybko. No bo co ja mu mogę dać? > > Bingo Zawle :-) Uciekam, bo poniewaz on nic ode mnie nie potrzebuje, to nie mog > e go kontrolowac. A jak wyobrażasz sobie związek z kimś kto niczego od ciebie nie chce, nie potrzebuje? Chyba sprowadziłaś sprawę do absurdu, nie ma potrzeby w znaczeniu ochoty na obcowanie z kimś, nie ma związku/relacji. Trudno żeby umawial się ze mną na piwo ktoś, kogo nudzę, bzykał mnie ktoś kogo nie pociągam czy żył ktoś, kogo potrzeby emocjonalne olewam. Bo chyba nie rozmawiamy o układac "ty mi dupy, ja ci kase"? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 14:34 aandzia43 napisała: > A jak wyobrażasz sobie związek z kimś kto niczego od ciebie nie chce, nie potrz > ebuje? Bardzo dobrze sobie wyobrazam, tak jak wejscie w pisiadanie dobra luksusowego ;-) Czyli moge miec wiecej ponad to co juz posiadam. Moge ale nie musze :-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 14:50 mabelle2000 napisała: > aandzia43 napisała: > > > A jak wyobrażasz sobie związek z kimś kto niczego od ciebie nie chce, nie > potrz > > ebuje? > > > Bardzo dobrze sobie wyobrazam, tak jak wejscie w pisiadanie dobra luksusowego ; > -) Czyli moge miec wiecej ponad to co juz posiadam. Moge ale nie musze :-) Ja się pytam: jak wyobrażasz sobie związek/relację z kimś kto niczego OD CIEBIE nie potrzebuje. Przy czym mam na myśli dobra takie jak twoja osobowość, zainteresowania, przyjazny stosunek do niego, ochotę na poznanie go. Nie sądzisz że nie będzie żadnej relacji bo zwyczajnie nie zauważy cie? ;-) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 17:10 aandzia43 napisała: > Ja się pytam: jak wyobrażasz sobie związek/relację z kimś kto niczego OD CIEBIE > nie potrzebuje. Powtorze po raz drugi: bardzo dobrze sobie wyobrazam, poniewaz on nie bedzie zajmowal sie wymuszaniem, manipulowaniem, bedzie sie trzymal swoich granic i nie bedzie naruszal moich. Przy czym mam na myśli dobra takie jak twoja osobowość, zainte > resowania, przyjazny stosunek do niego, ochotę na poznanie go. Nie sądzisz że n > ie będzie żadnej relacji bo zwyczajnie nie zauważy cie? ;-) Tu piszesz o czyms innym, nie o tym czy on mnie potrzebuje tylko czy bede dobrym, nieuciazliwym uczestnikiem relacji, ktora miedzy nami moglaby sie nawiazac. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 17:15 mabelle2000 napisała: > Powtorze po raz drugi: bardzo dobrze sobie wyobrazam, poniewaz on nie bedzie za > jmowal sie wymuszaniem, manipulowaniem, bedzie sie trzymal swoich granic i nie > bedzie naruszal moich. To ja mam pytanie techniczne. Czy udalo Ci sie kiedys stworzyc zwiazek, ktory opisujesz? A jesli nie, czy znasz chociaz jeden taki zwiazek w praktyce? Oczywiscie nie odnosze sie tylko do Twoich slow powyzej, ale do Twojej definicji zwiazku. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 18:11 sabat3 napisał: > To ja mam pytanie techniczne. Czy udalo Ci sie kiedys stworzyc zwiazek, ktory o > pisujesz? A jesli nie, czy znasz chociaz jeden taki zwiazek w praktyce? Oczywis > cie nie odnosze sie tylko do Twoich slow powyzej, ale do Twojej definicji zwiaz > ku. Ale jaki?? Toż to zwykły związek, tylko ona to co dostaje nazywa towarem luksusowym a u nas to zwykłe kartofle są. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 19:12 zawle napisała: > Ale jaki?? Toż to zwykły związek, tylko ona to co dostaje nazywa towarem luksus > owym a u nas to zwykłe kartofle są. Ona chyba duzo zlego w zyciu przeszla i to ja bardzo zmienilo. Kiedy patrze na jej stanowiska, oceny, sady, to widze w tym ogrom dziwnej niekonsekwencji. Jak rozbity witraz, ktory ktos napredce poukladal, ale zamienil kawalki miejscami. Co do kultu samodzielnosci - przypuszczam, ze to wynik pracy jakiegos psychoanalityka, ktory pomogl jej sie wyrwac z malzenstwa. Doskonale wiesz, jak pomaga sie kobietom z poczuciem bezradnosci, ktorym wydaje sie, ze tkwia w pulapce bez wyjscia. To co glosi Mabelle to slogany z psychoterapii, ale zdrowo przejaskrawione. Tak to odbieram. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 19:20 sabat3 napisał: > Ona chyba duzo zlego w zyciu przeszla i to ja bardzo zmienilo. Kiedy patrze na > jej stanowiska, oceny, sady, to widze w tym ogrom dziwnej niekonsekwencji. To dawaj te niekonsekwencje, podyskutujemy :-) Mam godzinke czasu, bo potem ide do pracy. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 08:12 mabelle2000 napisała: > Mam godzinke czasu, bo potem ide do pracy. Mi nocne zmiany dawaly w kosc bardziej, niz gdybym byl w ciagu alkoholowym. Ruina zdrowia. Poki co minelo i oby nie wracalo. To tryb zycia dla mlodych, zdrowych ludzi. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 13:14 sabat3 napisał: > Mi nocne zmiany dawaly w kosc bardziej, niz gdybym byl w ciagu alkoholowym. Rui > na zdrowia. W nocy bardzo dobrze sie pracuje, bo jest cicho i spokojnie. > Poki co minelo i oby nie wracalo. To tryb zycia dla mlodych, zdrowych ludzi. Dlatego wydelikacone samce ida na odstrzal. Natura sama dokonuje selekcji. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 14:53 mabelle2000 napisała: > Dlatego wydelikacone samce ida na odstrzal. Natura sama dokonuje selekcji. Nie. Wydelikacone samce musza z racji swojej zdrowotnej delikatnosci uzyc pozostalych zasobow (np. intelektualnych) i poszukac pracy, ktora ich fizycznie nie wyniszcza :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 15:01 sabat3 napisał: > Nie. Wydelikacone samce musza z racji swojej zdrowotnej delikatnosci uzyc pozos > talych zasobow (np. intelektualnych) i poszukac pracy, ktora ich fizycznie nie > wyniszcza :) Slusznie, tylko potem niech nie mrugaja zdziwieni oczkami, ze nie sa dla kobiet zwilzajacy ;-) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 15:09 mabelle2000 napisała: > Slusznie, tylko potem niech nie mrugaja zdziwieni oczkami, ze nie sa dla kobiet zwilzajacy ;-). ---------------------------- Myślisz, że pracownik po nocnej zmianie, jest bardziej zwilżający, niż wypoczęty i wyspany? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 15:26 marek.zak1 napisał: > Myślisz, że pracownik po nocnej zmianie, jest bardziej zwilżający, niż wypoczęt > y i wyspany? Marek o czym Ty do mnie piszesz ? :-) W mojej fabryce najbardziej lubie chlopakow... najbardziej brudnych :-D Wiem ze to smiesznie zabrzmi, ale to sa tacy faceci, ktorzy na wszystko znajda rade, wszystko potrafia naprawic, sa wytrwali i nie odpuszczaja. Dla nich nie ma problemu, ze jest ciezko i ze trzeba sie ubrudzic. Jak potrzebuje rady, to wale do nich jak w dym, rowniez dlatego ze sa zyczliwi, pomocni i nic nie jest dla nich " za ciezkie". No i maja nadzwyczajne poczucie humoru :-) Jest tez pewna grupa facetow, ktorzy strasznie boja sie ubrudzic, do byle pierdoly wzywaja pomoc. Chetnie opowiadaja o swoich dolegliwosciach i wrazliwym zdrowiu. Strasznie boja sie ciezkiej pracy. Na szczescie to nieliczna grupa. A teraz zgadnij Marek, ktorzy sa bardziej atrakcyjni ? ;-) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 15:35 mabelle2000 napisała: Marek o czym Ty do mnie piszesz ? :-) > W mojej fabryce najbardziej lubie chlopakow... najbardziej brudnych :-D Wiem ze to smiesznie zabrzmi, ale to sa tacy faceci, ktorzy na wszystko znajda rade, w szystko potrafia naprawic, sa wytrwali i nie odpuszczaja. Dla nich nie ma problemu, ze jest ciezko i ze trzeba sie ubrudzic. Jak potrzebuje rady, to wale do nich jak w dym, rowniez dlatego ze sa zyczliwi, pomocni i nic nie jest dla nich " za ciezkie". No i maja nadzwyczajne poczucie humoru :-) > Jest tez pewna grupa facetow, ktorzy strasznie boja sie ubrudzic, do byle pierdoly wzywaja pomoc. Chetnie opowiadaja o swoich dolegliwosciach i wrazliwym zdrowiu. Strasznie boja sie ciezkiej pracy. Na szczescie to nieliczna grupa. A teraz zgadnij Marek, ktorzy sa bardziej atrakcyjni ? ;-). --------------------- Wydaje mi się, że praca na zmianach, a pracowałem kilka lat w fabryce, nie ma nic wspólnego z życzliwością, poczuciem humoru, samodzielnością itp. Noce w pracy są bardzo osłabiające fizycznie, psychicznie i intelektualnie i to Sabat ma na myśli, jak sądzę. Jak teraz jeżdże po fabrykach w Polsce i poza, wydaje mi się, że najbardziej podobają się managerowie, przyjeżdżający rano do pracy dobrymi samochodami, uśmiechnięci, pewni siebie i wyspani, a nie opuszczający po nocnej zmianie, upierdzieleni i senni. Ale może czegoś, jako facet, nie wiem:) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 16:06 marek.zak1 napisał: > Wydaje mi się, że praca na zmianach, a pracowałem kilka lat w fabryce, nie ma n > ic wspólnego z życzliwością, poczuciem humoru, samodzielnością itp. Noce w prac > y są bardzo osłabiające fizycznie, psychicznie i intelektualnie A czy praca w dzien nie oslabia wedlug Ciebie, zwlaszcza jesli jest stresujaca ? Zreszta niewielu moze pozwolic sobie na luksus 8 godzin, zwykle jest to wiecej, a to mysle tez wyczerpuje. Dla mnie najgorsza jest ranna zmiana, nie cierpie wstawania o 4.30 i potem musze zlopac kawe, co tez jest niezdrowe ;-) Atmosfera w pracy zalezy tylko i wylacznie od ludzi tam pracujacych. > Jak teraz jeżdże po fabrykach w Polsce i poza, wydaje mi się, że najbardziej po > dobają się managerowie, przyjeżdżający rano do pracy dobrymi samochodami, uśmie > chnięci, pewni siebie i wyspani, a nie opuszczający po nocnej zmianie, upierdzi > eleni i senni. Ale może czegoś, jako facet, nie wiem:) Pisze Ci tak jak ja to widze :-) Osobiscie lubie slowa " damy rade", bo to znaczy, ze kazdy z zespolu wlozy maksimum swojego zaangazowania, zeby zaczelo dzialac cos co nie dziala. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 16:18 mabelle2000 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > Wydaje mi się, że praca na zmianach, a pracowałem kilka lat w fabryce, nie ma nic wspólnego z życzliwością, poczuciem humoru, samodzielnością itp. Noce w pracy są bardzo osłabiające fizycznie, psychicznie i intelektualnie > > A czy praca w dzien nie oslabia wedlug Ciebie, zwlaszcza jesli jest stresujaca ? Zreszta niewielu moze pozwolic sobie na luksus 8 godzin, zwykle jest to wiecej, a to mysle tez wyczerpuje. ----------------------- Mnie praca w nocy wykańczała a odsypianie w dzień było mało skuteczne. Na marginesie, ja pracuję od zawsze na różnych frontach 10 godzin, 7 dni w tygodniu, więc coś w temacie wiem. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 16:27 marek.zak1 napisał: > Mnie praca w nocy wykańczała a odsypianie w dzień było mało skuteczne. Na margi > nesie, ja pracuję od zawsze na różnych frontach 10 godzin, 7 dni w tygodniu, wi > ęc coś w temacie wiem. To jest mysle, kwestia przyzwyczajenia. Jednym przychodzi latwiej, innym trudniej. Tylko ze ja od zawsze lubie siedziec w nocy, w domu tez, bo nie ma zewnetrznych przeszkadzaczy- samochodow, autobusow, glosnych dzieci.Natomiast w pracy noca nie kreca sie rozne biurowe czlowieczki i nie zawracaja dupy ;-) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 17:23 mabelle2000 napisała: > To jest mysle, kwestia przyzwyczajenia. Jednym przychodzi latwiej, innym trudniej. Tylko ze ja od zawsze lubie siedziec w nocy, w domu tez, bo nie ma zewnetrznych przeszkadzaczy- samochodow, autobusow, glosnych dzieci.Natomiast w pracy noca nie kreca sie rozne biurowe czlowieczki i nie zawracaja dupy ;-). ----------- To prawda, w nocy jest generalnie spokój i jak ktos może pracować, to OK:). Jak pracowałem na produkcji w fabryce, spokoju było mało i stąd zmęczenie. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 18:26 marek.zak1 napisał: > Mnie praca w nocy wykańczała a odsypianie w dzień było mało skuteczne. Na margi > nesie, ja pracuję od zawsze na różnych frontach 10 godzin, 7 dni w tygodniu, wi > ęc coś w temacie wiem. Mam dokładnie to samo. Pracuję jedną noc na dwa tygodnie, kilka razy muszę wstać do roboty o 5.30. Cały dzień mam potem do niczego. Jestem jak zombi. Najwydajniejsza jestem wieczorami i taką mam robotę na szczęście. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 18:31 zawle napisała: > Mam dokładnie to samo. Pracuję jedną noc na dwa tygodnie, kilka razy muszę wsta > ć do roboty o 5.30. Cały dzień mam potem do niczego. Jestem jak zombi. Najwydaj > niejsza jestem wieczorami i taką mam robotę na szczęście. Najciezszy system pracy to imho system z nieregularnymi zmianami - raz dzien, a raz noc. Rozwala sie zegar biologiczny. Na same nocki chyba daloby sie przestawic, ale troche by to trwalo. Gorzej maja ci, ktorzy maja w domu halasujace, male dzieci - wtedy odsypianie jest trudniejsze. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 18:37 sabat3 napisał: > Najciezszy system pracy to imho system z nieregularnymi zmianami - raz dzien, a > raz noc. Rozwala sie zegar biologiczny. Na same nocki chyba daloby sie przesta > wic, ale troche by to trwalo. Gorzej maja ci, ktorzy maja w domu halasujace, ma > le dzieci - wtedy odsypianie jest trudniejsze. No nie wiem...ja jak się sama nie obudzę to jestem zmęczona cały dzień. Mam taką pracę że nieomal zawsze mogę sie dokładnie tak budzić. No i nie mam dzieci:)) Chociaż w sobotę na noc była u mnie wnusia z 40 stopniową gorączką...rano byłam neptykiem. Jak ja się cieszę że zdjęto ze mnie brzemię macicy:)))) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 19:51 mabelle2000 > > Marek o czym Ty do mnie piszesz ? :-) > W mojej fabryce najbardziej lubie chlopakow... najbardziej brudnych :-D Wiem ze > to smiesznie zabrzmi, ale to sa tacy faceci, ktorzy na wszystko znajda rade, w > szystko potrafia naprawic, sa wytrwali i nie odpuszczaja. Dla nich nie ma probl > emu, ze jest ciezko i ze trzeba sie ubrudzic. Jak potrzebuje rady, to wale do n > ich jak w dym, rowniez dlatego ze sa zyczliwi, pomocni i nic nie jest dla nich > " za ciezkie". No i maja nadzwyczajne poczucie humoru :-) Ty też masz nadzwyczajne poczucie humoru. Niewiele wiem o tym co robisz ale jak czytam "fabryka, ciężko, brudno, nocą" to myślę sobie ze ludzie są wyrabani. Zwyczajnie zmęczeni. Adrenalina im skoczy w pracy bo musi a w domu zjazd i zmęczenie. Towarzyski, intelektualny, zdrowotny spadek mocy zalicza w perspektywie czasu. Szkoda że człowiek ma ograniczoną moc przerobowa :( Szanuje pracę fizyczną, właśnie jest sezon panow w rowach z łopatą w pełnym słońcu czy deszczu... > Jest tez pewna grupa facetow, ktorzy strasznie boja sie ubrudzic, do byle pierd > oly wzywaja pomoc. Chetnie opowiadaja o swoich dolegliwosciach i wrazliwym zdro > wiu. Strasznie boja sie ciezkiej pracy. Na szczescie to nieliczna grupa. > A teraz zgadnij Marek, ktorzy sa bardziej atrakcyjni ? ;-) Pewnie tych co się nie boją. Ja też bym wolała, ale mimo że w warunkach pracy nie lubie migania się to jednak doskonale tych cwaniaczkow rozumiem, szara komóra każe im się oszczędzać. Do 65 lat w ciężkich warunkach robić? Oj, nie jest latwo. Ogarniam twoje potrzeby. Ale uczciwie Ci powiem, że ich dyktatura mnie dziwi bo to utrudnia życie trochę. Powiem Ci, że ja mimo iż samodzielna jestem (raczej), to jednak nie lubię równać się z facetami, bo ich przewaga mnie kręci. Taka przewaga za moim przyzwoleniem, co nie znaczy że się podporzadkowuje bo ja tez madrala jestem ale korzystam :( nie raz i nie dwa. Tylko ze w warunkach bezpiecznych. Może tobie chodzi bardziej o warunki? Poczucie bezpieczeństwa? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 20:11 bgz0702 napisała: > Ogarniam twoje potrzeby. Ale uczciwie Ci powiem, że ich dyktatura mnie dziwi bo > to utrudnia życie trochę. Powiem Ci, że ja mimo iż samodzielna jestem (raczej > ), to jednak nie lubię równać się z facetami, bo ich przewaga mnie kręci. Taka > przewaga za moim przyzwoleniem, co nie znaczy że się podporzadkowuje bo ja tez > madrala jestem ale korzystam :( nie raz i nie dwa. Tylko ze w warunkach bezpiec > znych. Może tobie chodzi bardziej o warunki? Poczucie bezpieczeństwa? mam podobnie...tyle że facetom ze mną ciężko. Wiele umiem i byle jaki bohater we własnym domu mi nie zaimponuje. Podobnie jak mabelle kręcą mnie tacy to pracują rękami. Jeśli do tego głowa nie szwankuje to jestem cała jego:)) Pracę umysłową wybrałam bo tu się mogę mogać. W fizycznej bym poległa. Dwa lata i do piachu. Nie umiem markować takiej roboty. I pracuję 3 razy szybciej niż większośc ludzi. W obozie pracy nie przeżyłabym miesiąca. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 21:17 zawle Pracę umysł > ową wybrałam bo tu się mogę mogać. W fizycznej bym poległa. Dwa lata i do piach > u. Nie umiem markować takiej roboty. I pracuję 3 razy szybciej niż większośc l > udzi. W obozie pracy nie przeżyłabym miesiąca. > Wiesz że ja tez. Poza tym jakoś strasznie się nudzę w takiej robocie fizycznej, mimo ze ja gołym okiem widać najczęściej jak rośnie i przybywa i powinna cieszyć przez efekt, to jakoś nie moge, nudzę się, niska koncentracja Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 21:50 a ja lubię fizyczną..mój chłop mówi..bo tak pracujesz od swieta Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 28.05.19, 12:44 zawle napisała: > a ja lubię fizyczną..mój chłop mówi..bo tak pracujesz od swieta > Ja nie w określonych sytuacjach typu zarabianie na chleb. Ale jak mam doła, wkurwa czy okres to np. sprzątam jak najeta. Za darmo wysprzatam wszystko i wszędzie :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 28.05.19, 15:30 bgz0702 napisała: > zawle napisała: > > > a ja lubię fizyczną..mój chłop mówi..bo tak pracujesz od swieta > > > Ja nie w określonych sytuacjach typu zarabianie na chleb. Ale jak mam doła, wku > rwa czy okres to np. sprzątam jak najeta. Za darmo wysprzatam wszystko i wszędz > ie :) Taak, to wbijaj do mnie posprzątać moją stajnię Augiasza, mnie niestety sprzątanie nie relaksuje :-D Ja mogę skoczyć po browca, to relaksuje. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 28.05.19, 15:33 aandzia43 napisała: > bgz0702 napisała: > > > zawle napisała: > > > > > a ja lubię fizyczną..mój chłop mówi..bo tak pracujesz od swieta > > > > > Ja nie w określonych sytuacjach typu zarabianie na chleb. Ale jak mam doł > a, wku > > rwa czy okres to np. sprzątam jak najeta. Za darmo wysprzatam wszystko i > wszędz > > ie :) > > Taak, to wbijaj do mnie posprzątać moją stajnię Augiasza, mnie niestety sprząt > anie nie relaksuje :-D Ja mogę skoczyć po browca, to relaksuje. > > > Mnie też, nie wyobrazaj sobie za wiele :)) tu muszą zaistnieć konkretne warunki żeby szorowanie szczotka przyniosło ulgę:) chyba najbardziej to sprzątam jak mam focha:)) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 28.05.19, 21:17 sabat3 napisał: > Mnie chyba najbardziej relaksuje seks. Mnie najbardziej relaksuje sytuacje w których udało mi się coś pozytywnie zakończyć, załatwić coś czego się bałam albo bylo trudne, przejść na wyższy level. Taki moment przejścia, vicoria :) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 28.05.19, 21:18 bgz0702 napisała: > sabat3 napisał: > > > Mnie chyba najbardziej relaksuje seks. > > Mnie najbardziej relaksuje sytuacje w których udało mi się coś pozytywnie zakoń > czyć, załatwić coś czego się bałam albo bylo trudne, przejść na wyższy level. T > aki moment przejścia, vicoria :) Victoria oczywiście :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 20:44 Odnosnie tych, ktorzy nie boja sie ubrudzic - szanuje to, ze podobaja wam sie ludzie pracy, ale wieksza czesc robotnikow "ktorzy nie boja sie ubrudzic" ma dlonie w tragicznym stanie. Nie mowie o twardej, meskiej, chropowatej skorze - bo to pewnie jest dla wielu kobiet calkiem sexy - ale przedstawiciele zawodow, gdzie rece sa bez przerwy narazone na dlugotrwaly kontakt z brudem i wilgocia, w wiekszosci choruja na potezne grzybice paznokci i skory dloni. Nie wyglada to zbyt wyjsciowo, zareczam. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 20:47 sabat3 napisał: > Odnosnie tych, ktorzy nie boja sie ubrudzic - szanuje to, ze podobaja wam sie l > udzie pracy, ale wieksza czesc robotnikow "ktorzy nie boja sie ubrudzic" ma dlo > nie w tragicznym stanie. Nie mowie o twardej, meskiej, chropowatej skorze - bo > to pewnie jest dla wielu kobiet calkiem sexy - ale przedstawiciele zawodow, gdz > ie rece sa bez przerwy narazone na dlugotrwaly kontakt z brudem i wilgocia, w w > iekszosci choruja na potezne grzybice paznokci i skory dloni. Nie wyglada to zb > yt wyjsciowo, zareczam. Nie widziałam takiego z grzybicami. To choroba a tą się leczy. Poza tym nie każdy "pracujący rękami" ma doczynienia z wilgocią. W sumie cała masa nie ma. Znam masę robotników i żaden nie miał grzybicy:)) A chropowata skóra i silne ręce jak najbardziej w cenie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 20:57 zawle napisała: > Nie widziałam takiego z grzybicami. Ja widzialem setki. W sumie slowo przeciw slowu :) > To choroba a tą się leczy. Taaa... niezwykle ciezko. Objawy potrafia wyjsc w ciagu tygodnia czy dwoch, a leczenie trwa kilka miesiecy do kilku lat. Mowie o grzybicy paznokci, bo te skorne poddaja sie szybko, ale za to potrafia upierdliwie wracac. Poza tym nie każ > dy "pracujący rękami" ma doczynienia z wilgocią. W sumie cała masa nie ma. Dlatego zaznaczylem. Znam > masę robotników i żaden nie miał grzybicy:)) A chropowata skóra i silne ręce j > ak najbardziej w cenie. Moze ludzie pracujacy przy maszynach maja lepsze rece. Co do przedstawicieli budowlanki - recze ci, ze jest tragicznie. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 30.05.19, 00:31 mabelle2000 napisała: > W mojej fabryce najbardziej lubie chlopakow... najbardziej brudnych :-D Wiem ze to smieotrafia naprawic, sa wytrwali i nie odpuszczaja. Dla nich nie ma problemu, ze jest ciezko i ze trzeba sie ubrudzic. Jak potrzebuje rady, to wale do nich jak w dym, rowniez dlatego ze sa zyczliwi, pomocni i nic nie jest dla nich " za ciezkie". No i maja nadzwyczajne poczucie humoru :-) > Wieża wiertnicza, do głębokich wierceń. Załoga: 2 wiertaczy - potężni silni faceci + nadzór geologiczny b. często damski. Jeden marsz czyli czas przewiercania 5 m calizny skalnej trwa często nawet godzinę i nic się specjalnego nie dzieje, potem wyciąganie rdzeniówki i wyjmowanie rdzenia. I teraz włącza się nadzór robiąc jego opis, pobiera próby, foto, decyzje co dalej. Wszędzie błoto. Nie sposób się nie ubrudzić. Ale ten nadzór to twarde kobity. A wiertacze - twardzi faceci. I co się robi czekając aż marsz się skończy. Siedzi sie w kontenerze. Wokół dzikie lasy, pola. Czasem się zdrzemnie, ale zdarza się też, ze nadzór bzyka się z którymś z wiertaczy. To męska elita w tej branży podobnie jak pisze Mabelle. Mają swoisty urok takich twardych macho zaprawionych w poniewierkach. Baby to lubią i nie dziwota, że robią się mokre ------------------------------------------------ Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Wesołych Świąt 30.05.19, 01:21 Wczoraj zapytalem sie zony dlaczego za mnie wyszla? Odpowiedziala, ze mam super poczucie humoru. Ja jej na to, ze myslalem, ze zrobila to bo jestem swietny w lozku. Rozchichrotala sie do lez i powiedziala: no patrz, mowie Ci, ze jestes najzabawniejszym gosciem jakiego spotkalam, nigdy nie jest nudno. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 30.05.19, 08:06 zopen_cn napisał: > Wczoraj zapytalem sie zony dlaczego za mnie wyszla? > Odpowiedziala, ze mam super poczucie humoru. > Ja jej na to, ze myslalem, ze zrobila to bo jestem swietny w lozku. > Rozchichrotala sie do lez i powiedziala: no patrz, mowie Ci, ze jestes najzabaw > niejszym gosciem jakiego spotkalam, nigdy nie jest nudno. Żonie też niczego nie brakuje;)) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 30.05.19, 07:46 gogol77 napisał: > Czasem się zdrzemnie, ale zdarza się też, ze nadzór bzyk > a się z którymś z wiertaczy. To męska elita w tej branży podobnie jak pisze Mab > elle. Moze dlatego Mabelle lubi nocne zmiany? Ludkowie sie nie kreca, nikt nie przeszkadza... ;) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 15:35 mabelle2000 napisała: > sabat3 napisał: > > > > Mi nocne zmiany dawaly w kosc bardziej, niz gdybym byl w ciagu alkoholowy > m. Rui > > na zdrowia. > > W nocy bardzo dobrze sie pracuje, bo jest cicho i spokojnie. > > > Poki co minelo i oby nie wracalo. To tryb zycia dla mlodych, zdrowych lud > zi. > > Dlatego wydelikacone samce ida na odstrzal. Natura sama dokonuje selekcji. Gdyby natura uznała że noc to świetna pora na pracę, to człowiek spałby w dzień, jak np. borsuk czy nietoperz. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 15:51 druginudziarz napisał: > Gdyby natura uznała że noc to świetna pora na pracę, to człowiek spałby w dzień > , jak np. borsuk czy nietoperz. A jaki to ma zwiazek ze zwilzaniem ? :-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 18:30 mabelle2000 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Ja się pytam: jak wyobrażasz sobie związek/relację z kimś kto niczego OD > CIEBIE > > nie potrzebuje. > > Powtorze po raz drugi: bardzo dobrze sobie wyobrazam, poniewaz on nie bedzie za > jmowal sie wymuszaniem, manipulowaniem, bedzie sie trzymal swoich granic i nie > bedzie naruszal moich. Nie wiem czemu uparcie mylisz potrzebę obcowania z człowiekiem posiadaczem fajnych cech/walorów z tendencją do wymuszania i manipulacji? Potrzebuje np. kontaktować się z ciekawą osobowosciowo koleżanką, ale nie zamierzam jej zmuszać do tego ani manipulować nią. > Przy czym mam na myśli dobra takie jak twoja osobowość, zainte > > resowania, przyjazny stosunek do niego, ochotę na poznanie go. Nie sądzis > z że n > > ie będzie żadnej relacji bo zwyczajnie nie zauważy cie? ;-) > > Tu piszesz o czyms innym, nie o tym czy on mnie potrzebuje tylko czy bede dobry > m, nieuciazliwym uczestnikiem relacji, ktora miedzy nami moglaby sie nawiazac. Piszę o potrzebach i oczekiwaniach jakie mamy w związku z konkretnymi osobami. Potrzeba obcowania z panem X bo jest miłym ciepłym i życzliwym człowiekiem jest jak najbardziej potrzebą. Potrzebuję wiec pana X bo ma do zaoferowania te cechy. Nie, nie jestem od niego w związku z tym uzależniona, jak mi odmówi to se pójdę w świat ;-) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 19:14 aandzia43 napisała: > Nie wiem czemu uparcie mylisz potrzebę obcowania z człowiekiem posiadaczem fajn > ych cech/walorów z tendencją do wymuszania i manipulacji? Potrzebuje np. kontak > tować się z ciekawą osobowosciowo koleżanką, ale nie zamierzam jej zmuszać do t > ego ani manipulować nią. Mnie sie nic nie myli, to Tobie sie pomieszalo :-) Przeciez napisalam jacy ludzie sa mile widziani i w jakim kierunku warto dazyc, aby stac sie atrakcyjnym dla innych. Pogrzeb sobie w archiwum forum, odkop watki o tym jak wymusic np. seks w zwiazku i jak tupac noga, bo " mnie sie nalezy". Wszak bycie w zwiazeku zobowiazuje, wiec tych niesklonnych do wymiany trzeba jakos przymusic ;-) > Piszę o potrzebach i oczekiwaniach jakie mamy w związku z konkretnymi osobami. > Potrzeba obcowania z panem X bo jest miłym ciepłym i życzliwym człowiekiem jest > jak najbardziej potrzebą. Potrzebuję wiec pana X bo ma do zaoferowania te cech > y. A ja bym chciala wsiadajac do autobusu, zeby wszyscy sie do mnie usmiechali i ustepowali mi miejsca ;-) Wedlug Ciebie to musi byc moja potrzeba. Acha, tylko ja nie jezdze autobusem. Wiec co z ta moja potrzeba, mam czy jej nie mam ? Nie, nie jestem od niego w związku z tym uzależniona, jak mi odmówi to se pó > jdę w świat ;-) > Ale my mowimy o zwiazkach. O tym, ze nikt nie idzie w swiat, chociaz czesto powinien. A zanim pojdzie, to przeczolga jeszcze te druga osobe liczac, ze dostanie od niej to czego sam nie ma/ nie umie/ nie nauczyl sie/nie zarobil. I ze te zwiazki w ogole sie zawiera zanim jeszcze nauczy sie zaspokajac swoje potrzeby samemu. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 09:12 mabelle2000 napisała: > Mnie sie nic nie myli, to Tobie sie pomieszalo :-) Przeciez napisalam jacy ludz > ie sa mile widziani i w jakim kierunku warto dazyc, aby stac sie atrakcyjnym dl > a innych. > Pogrzeb sobie w archiwum forum, odkop watki o tym jak wymusic np. seks w zwiazk > u i jak tupac noga, bo " mnie sie nalezy". Wszak bycie w zwiazeku zobowiazuje, > wiec tych niesklonnych do wymiany trzeba jakos przymusic ;-) > Ale my mowimy o zwiazkach. O tym, ze nikt nie idzie w swiat, chociaz czesto pow > inien. A zanim pojdzie, to przeczolga jeszcze te druga osobe liczac, ze dostani > e od niej to czego sam nie ma/ nie umie/ nie nauczyl sie/nie zarobil. I ze te z > wiazki w ogole sie zawiera zanim jeszcze nauczy sie zaspokajac swoje potrzeby s > amemu. Wczoraj przeczytałam taki oto wierszyk....dzisiaj mi się skojarzył z Tobą ŚWIADOMA SIEBIE KOBIETA Świadoma Siebie Kobieta zasługuję na Świadomego Mężczyznę. Ona nie będzie szukała go desperacko wśród innych. We własnym zaciszu i spokoju swojej Kobiecości będzie czekała cierpliwie. Ona wie, że spotkają się w odpowiednim dla Nich czasie. I będą dla Siebie nawzajem ogromną Miłością i Szczęściem. Świadoma Siebie Kobieta czasem tęskni. Tęskni za tym, by móc iść przez Życie mając u Swego boku Świadomego Mężczyznę. Tęskni za byciem rozumianą przez Niego, jako Istota. Tęskni za byciem wspieraną, w tym, dokąd prowadzi Ją jej ogromny potencjał. Tęskni za ukojeniem, kiedy bierze na swoje barki zbyt wiele. Tęskni za Mężczyzną, przy którym będzie mogła czuć się w pełni bezpieczna, Który nie zdepcze jej wrażliwej Duszy oraz nie zdominuję Jej Pięknego Serca pełnego Miłości. Świadoma Siebie Kobieta nie będzie zwracała uwagi na adoratorów. Pragnie być kochaną, Za swoją autentyczność, Nie za wygląd. Za jej ogromny potencjał, Nie za osiągnięcia. Za to, jaka jest w swoim przejawie oraz prawdzie, Nie za opinie oraz podziw innych. Pragnie być wspieraną, Nie dominowaną. Królowa będzie czekała cierpliwie na Swojego Króla. By razem z Nim móc iść przez Życie, W Miłości, We Wspólnej Prawdzie, W Indywidualnej Prawdzie, W Wolności, W Harmonii, W Szczęściu. Świadoma Kobieta jest Boginią, Czeka na Świadomego Mężczyznę, Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 09:31 A tak na poważnie mabelle.... mabelle2000 napisała: > Mnie sie nic nie myli, to Tobie sie pomieszalo smile Przeciez napisalam jacy ludz > ie sa mile widziani i w jakim kierunku warto dazyc, aby stac sie atrakcyjnym dl > a innych. O Twojej narracji.....gdzie mile widziani? Uważasz że jesteś najlepszą opcją? I czy tacy ludzie w ogóle istnieją? Czy ludzie dzielą się tylko na mabelle i pustaków i bluszcze? > Pogrzeb sobie w archiwum forum, odkop watki o tym jak wymusic np. seks w zwiazk > u i jak tupac noga, bo " mnie sie nalezy". Wszak bycie w zwiazeku zobowiazuje, > wiec tych niesklonnych do wymiany trzeba jakos przymusic wink Bycie w jakimkolwiek związku z drugim człowiekiem to poważna, ciężka praca lub szybki odstrzał. Każdy człowiek będzie nastawał na Twoje granice - mniej lub bardziej świadomie. W zdrowy lub niezdrowy sposób. Chociażby dlatego że nigdy nie wiadomo gdzie te granice są. W toku interakcji stają się umownymi. A każda umowa zobowiązuje. Potem zaczyna się respektowanie umowy lub jej renegocjacja. > Ale my mowimy o zwiazkach. O tym, ze nikt nie idzie w swiat, chociaz czesto pow > inien. A zanim pojdzie, to przeczolga jeszcze te druga osobe liczac, ze dostani > e od niej to czego sam nie ma/ nie umie/ nie nauczyl sie/nie zarobil. I ze te z > wiazki w ogole sie zawiera zanim jeszcze nauczy sie zaspokajac swoje potrzeby s > amemu. Nie idzie bo takiego dokonał wyboru. Zostaje przeczołgany bo na to pozwolił. Bo wcześniej nie zadbał o siebie, bo dał za dużo, bo nie pilnował swoich granic. To mega dynamiczny układ. Wiem mabelle o co Ci chodzi. na serio i zgadzam się z Tobą w meritum, jednak ja widzę że tego się nie dostaje za free. Twoja narracja jest tak wymuszająca i nakazowa że kłóci się z tym o czym mówisz. Może o to chodziło sabatowi? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 13:09 zawle napisala: > O Twojej narracji.....gdzie mile widziani? Uważasz że jesteś najlepszą opcją? I > czy tacy ludzie w ogóle istnieją? Czy ludzie dzielą się tylko na mabelle i pus > taków i bluszcze? Cala Zawle. Czujesz sie niepewnie? Tracisz kontrole ? Zal Ci ze mozna czegos szukac, probowac nowych rzeczych, a nie tylko dumnie onanizowac sie swoim lenistwem ? :-) > Bycie w jakimkolwiek związku z drugim człowiekiem to poważna, ciężka praca lub > szybki odstrzał. Każdy człowiek będzie nastawał na Twoje granice - mniej lub ba > rdziej świadomie. W zdrowy lub niezdrowy sposób. Chociażby dlatego że nigdy nie > wiadomo gdzie te granice są. W toku interakcji stają się umownymi. A każda umo > wa zobowiązuje. Potem zaczyna się respektowanie umowy lub jej renegocjacja. No przeciez o tym pisze. Czlowiek ktory nauczyl sie wytrwale pracowac, jest samodzielny, ma przyjaciol, uprawia sport, nie ma zahamowan w seksie, ciagle uczy sie czegos nowego... itd ciagle podwyzsza swoja wartosc we wlasnych oczach. To sie dzieje automatycznie, proporcjonalnie do tego ile wie, ile potrafi. Wiec taki czlowiek nie bedzie zainteresowany przekraczaniem granic drugiego, bo jest silny, bo nie musi wyciagac reki po cudze. > Nie idzie bo takiego dokonał wyboru. Zostaje przeczołgany bo na to pozwolił. A dlaczego pozwolil? Zastanowilas sie ? Bo na przyklad zalozyl, ze druga strona bedzie go utrzymywac, wiec z gory ustawil sie na pozycji, gdzie bedzie musial prosic/ oczekiwac. Albo np. wymyslil sobie, ze wiaze sie po to aby druga strona zapewniala mu regularny seks. I jak tamta strona nie chce, to neka ja i probuje wymuszac. Wiec jak pokazuje zycie, z takimi zalozeniami zwiazek staje sie pieklem na ziemi. > Wiem mabelle o co Ci chodzi. na serio i zgadzam się z Tobą w meritum, jednak ja > widzę że tego się nie dostaje za free. Dokladnie, tego sie nie dostaje ta free. Trzeba ruszyc WLASNA dupe, a nie tkwic w iluzji ze ten to wprawdzie nie chcial mi dawac, mimo moich prosb i grozb, ale na pewno gdzies na swiecie jest ktos kto da mi chetnie. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 15:31 > No przeciez o tym pisze. Czlowiek ktory nauczyl sie wytrwale pracowac, jest sam > odzielny, ma przyjaciol, uprawia sport, nie ma zahamowan w seksie, ciagle uczy > sie czegos nowego... itd ciagle podwyzsza swoja wartosc we wlasnych oczach. To > sie dzieje automatycznie, proporcjonalnie do tego ile wie, ile potrafi. Wiec ta > ki czlowiek nie bedzie zainteresowany przekraczaniem granic drugiego, bo jest > silny, bo nie musi wyciagac reki po cudze. Czego w takim razie brakuje tej chodzącej zajebistości, że na polu związków partnerskich wciąż ponosi sromotne klęski? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 15:54 zyg_zyg_zyg napisała: > Czego w takim razie brakuje tej chodzącej zajebistości, że na polu związków par > tnerskich wciąż ponosi sromotne klęski? O Zyg, jak milo :-) Juz Cie maz zaczal ruchac jak nalezy czy dalej masz problem, zeby od niego wydebic co Ci sie nalezy ? :-) Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 17:38 O, czyli foszek zamiast refleksji. Trudno... :-) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 18:33 zyg_zyg_zyg napisała: > O, czyli foszek zamiast refleksji. Trudno... :-) Foszek? Kąsa jak bity pies:)) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 18:40 zawle napisała: > zyg_zyg_zyg napisała: > > > O, czyli foszek zamiast refleksji. Trudno... :-) > > Foszek? Kąsa jak bity pies:)) Nie ma wszechwiedzacych psow :) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 18:47 sabat3 napisał: > Nie ma wszechwiedzacych psow :) Ale bite są:)) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 18:51 Nie słyszysz sabat o czym tak głośno krzyczy? Ktoś ewidentnie i dotkliwie wymuszał na niej coś - może nawet wiele rzeczy. Świat jej się spolaryzował...to zawsze świadczy o poważnych przeżyciach. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 19:33 zawle napisała: > Nie słyszysz sabat o czym tak głośno krzyczy? Ktoś ewidentnie i dotkliwie wymus > zał na niej coś - może nawet wiele rzeczy. Świat jej się spolaryzował...to zaws > ze świadczy o poważnych przeżyciach. Tak, no przeciez wczesniej juz to napisalem. Ale mysle, ze nie powinnismy zbytnio drazyc tematu. Jesli ktos nie ma sily lub odwagi zmierzyc sie otwarcie z tematem, tylko otacza sie skorupa racjonalizacji, fantazji itd. to wyciaganie z niego prawdy za uszy byloby jak kopanie lezacego. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 19:43 hehe..zaraz wpadnie mabelle i tak nas przećwiczy że zobaczysz jak wygląda kopanie:)) Mabelle ....może mi zaserwujesz coś takiego..wiesz..osobistego. Zawsze lubię takie słuchać. Albo będzie bingo albo się obśmieję- zawsze zysk:)) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 30.05.19, 13:25 zawle napisała: > zyg_zyg_zyg napisała: > > > O, czyli foszek zamiast refleksji. Trudno... :-) > > Foszek? Kąsa jak bity pies:)) Raczej pociągnela z lacza, zyg się wycofała widząc, że się kisiel leje. A szkoda bo zapowiadało się coś więcej niż ujadanie ratlerkow. :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 31.05.19, 15:31 lybbla napisał: > Raczej pociągnela z lacza, zyg się wycofała widząc, że się kisiel leje. Alez skad :-) To byl szeroki usmiech w kierunku Zyg, ktorej chomiczek w glowce pracowal, pracowal i tak sie na mnie zezloscila, ze az musiala wyjsc z kacika, zeby oznajmic, ze u umnie to murzynow bija. Najzabawniejsze jest to, ze moje poglady tu przedstawione sa pogladami pewnego znanego psychologa, ktory jest niezwykle skuteczny. Postanowilam je przywolac po pierwsze dlatego, ze intuicyjnie, jeszcze ich nie znajac, podazalam za nimi od kilku lat, a po drugie bylo do przewidzenia ze fraucymer ( plus meska cipka Sabat) nie zawioda i ze bedzie wesolo :-D szkod > a bo zapowiadało się coś więcej niż ujadanie ratlerkow. :) Rzeczywiscie szkoda. Ale nie martw sie, lizanie cip to tez niezle zajecie, mozna sobie przy nim pofantazjowac jakim sie jest wielkim darczynca ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 31.05.19, 19:14 Tak, Mabelle, jestes najlepsza. Pelen podziw :) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 31.05.19, 20:32 mabelle2000 napisała: > Alez skad :-) To byl szeroki usmiech w kierunku Zyg, ktorej chomiczek w glowce > pracowal, pracowal i tak sie na mnie zezloscila, ze az musiala wyjsc z kacika, > zeby oznajmic, ze u umnie to murzynow bija. Uśmiech rottweilera oznaczający rusz się suko to zagryzę ;) > Najzabawniejsze jest to, Nie to nie jest zabawne. > ze moje poglady tu przedstawione sa pogladami pewnego > znanego psychologa, ktory jest niezwykle skuteczny. Dawaj nazwisko nie wstydź się. I jaką ma skuteczność? I jak oceniają jakość swego życia jego pacjenci? I jak są postrzegani przez środowisko? > Postanowilam je przywolac po pierwsze dlatego, ze intuicyjnie, jeszcze ich nie znajac, podazalam za nimi od kilku lat, a po drugie bylo do przewidzenia ze fraucymer ( plus meska cipka Sabat) nie zawioda i ze bedzie wesolo :-D Czyli dystansujesz się od zyg, zawle, aandzi, kitty, kag i męskiej cipki sabata. Bliżej Ci do homoseksualnego mężczyzny? > Rzeczywiscie szkoda. Liczyłem na walkę rottweilerów. Już grzałem popcorn i chłodziłem pepsi. > Ale nie martw sie, lizanie cip to tez niezle zajecie, mozna sobie przy nim pofantazjowac jakim sie jest wielkim darczynca ;-) A gdzie tam, hołdy dla kutasa, zanim zdążę pomyśleć już jestem umoczony w całej okazałości i raczony fantazjami o byciu zapładnianą. Wiesz jak jest ;) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 31.05.19, 21:28 mabelle2000 napisała: > Alez skad :-) To byl szeroki usmiech w kierunku Zyg, ktorej chomiczek w glowce > pracowal, pracowal i tak sie na mnie zezloscila, ze az musiala wyjsc z kacika, > zeby oznajmic, ze u umnie to murzynow bija. > Najzabawniejsze jest to, ze moje poglady tu przedstawione sa pogladami pewnego > znanego psychologa, ktory jest niezwykle skuteczny. Postanowilam je przywolac p > o pierwsze dlatego, ze intuicyjnie, jeszcze ich nie znajac, podazalam za nimi o > d kilku lat, a po drugie bylo do przewidzenia ze fraucymer ( plus meska cipka S > abat) nie zawioda i ze bedzie wesolo :-D > To fajne, mądre jest albo wydumane. Bo czy taki poziom da się osiągnąć w ogóle albo bez krzywdy dla siebie? Czy miłość nie generuje zadnych potrzeb? Da się tak? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 31.05.19, 22:10 bgz0702 napisała: > To fajne, mądre jest albo wydumane. Bo czy taki poziom da się osiągnąć w ogóle > albo bez krzywdy dla siebie? Czy miłość nie generuje zadnych potrzeb? Da się ta > k? Hola, hola panienko. Zamilkłabym gdybym nie słyszała w tle bajań o braku potrzeb podkutych butów i marszu..bo mi się kurwa należy a inni to chuje i pizdy. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 13:01 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > > To fajne, mądre jest albo wydumane. Bo czy taki poziom da się osiągnąć w > ogóle > > albo bez krzywdy dla siebie? Czy miłość nie generuje zadnych potrzeb? Da > się ta > > k? > > Hola, hola panienko. Zamilkłabym gdybym nie słyszała w tle bajań o braku potrze > b podkutych butów i marszu..bo mi się kurwa należy a inni to chuje i pizdy. > > Z myśleniem mam ciężko. Nie zrozumiałam. Kogo wstrzymujesz? Mnie, a kto ma podkute buty? Każdy :) nie ma ludzi bez potrzeb :) to jest fantazja, że tacy istnieją. Już samowystarczalnosc i samodzielność w związku rodzi potrzebę "doceń mnie!" :) albo wynika z takiej potrzeby... Nie umiem sobie tego wyobrazić: związek bez potrzeb i wymiany dobrami różnej natury. Na czym by to miało polegać i gdzie schować emocje? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 13:34 bgz0702 napisała: Nie umiem sobie tego wyobrazić: związek bez potrzeb i wymiany dobrami różnej natury. Na czym by to miało polegać i gdzie schować emocje? ------------ W życiu i ziązku jest wymiar emocjonalny, seksualny (u facetów wcale nie tak bardzo związany z emocjami), intelektualny i racjonalny. O ile w pierwszej fazie najważniejsze sa dwa pierwsze, potem na ważności zyskują 2 ostatnie. Z wiekiem jest o tyle trudniej, że człowiek coraz bardziej kalkuluje i ocenia co mu się opłaca, podczas gdy w młodości to emocje i uczucia mogą przykryć oczywiste dla innych wady partnera i samego związku, co powoduje jego rozpadem. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 16:32 bgz0702 napisała: > Nie umiem sobie tego wyobrazić: związek > bez potrzeb i wymiany dobrami różnej natury. Przeciez to proste, masz duzo, masz nadmiar, wiec nadwyzki rozdajesz. Jak zwiazesz sie z kims podobnym to zbudujecie imperium ;-))) Pomoc nalezy sie dzieciom, chorym, a nie doroslym, zdrowym i sprawnym. Co w zyciu codziennym jest tak trudne, zeby nie umiec sobie z tym samodzielnie poradzic ? Mnie nic takiego nie przychodzi do glowy, chociaz wiele rzeczy wymaga duzego wysilku. Prawda. A single, ktorzy nie sa przeciez w zwiazkach, wiec wedlug Ciebie nie maja mozliwosci wymiany, cierpia na ciele i umysle, maja jakies braki ? Jak Ci sie wydaje ? No chyba ze dalej mamy grac szopke, ze ja nie wiem co to jest mlotek, a on nie umie zupy ugotowac. Ale to juz bylo, odgrzewany kotlet nie smakuje. Co do wymiany uczuc i emocji, to nie ludzilabym sie ze czlowiek zle pod tym wzgledem funkcjonujacy w srodowisku, w rodzinie, bedzie cokolwiek w stanie zdzialac w relacji. Jesli zwiazek mialby mu to " zalatwic" to skonczy sie to porazka. Czyli prawda jest, ze mozesz dac tylko jak cos masz. Na czym by to miało polegać i gdz > ie schować emocje? No akurat emocje zwiazane z dawaniem sa dla wiekszosci ludzi o wiele przyjemniejsze niz te zwiazane z braniem :-) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 21:08 mabelle2000 napisała: > Przeciez to proste, masz duzo, masz nadmiar, wiec nadwyzki rozdajesz. Jak zwiaz > esz sie z kims podobnym to zbudujecie imperium ;-))) To prawda. Ale ja nie lubię slowa imperium, to mi się kojarzy, z ciagla walka o utrzymanie nadzoru nad terytorium :) Dobrze, możesz coś rozdać, chociaz to określenie mi nie pasuje do relacji w zwiazku, ale powiedz mi na przykładzie czym jest nadwyżka dla ciebie? I czy dobrze rozumiem, że w tej filozofii nadwyżka to obowiązek i tylko nadwyzka jest do podziału? > Pomoc nalezy sie dzieciom, chorym, a nie doroslym, zdrowym i sprawnym. Co w zyc > iu codziennym jest tak trudne, zeby nie umiec sobie z tym samodzielnie poradzic? Mnie nic takiego nie przychodzi do glowy, chociaz wiele rzeczy wymaga duzego wysilku. Prawda. Czasami trudno jest się obudzić rano albo dotrzeć do domu w środku nocy ale to tak np.bo przecież na to wszystko można zaradzić, ale miło jest wiedzieć że ktoś Cię odbierze albo kawę zrobi chociaż zdrowa jestes, dorosła, sprawna. To właśnie luksus, leżenie brzuchem do góry czasem i cedowanie na kogoś innego odpowiedzialności bo możesz. Ale innym razem sytuacja się odwraca oczywiscie, odwdzięczasz się bo zawsze jest czym. Wymiana, handelek, kurestwo, jak zwał tak zwał ale przyjemne na swoim podwórku. Nie lubisz, nie szanujesz, cienko ci się kojarzy? > A single, ktorzy nie sa przeciez w zwiazkach, wiec wedlug Ciebie nie maja mozli > wosci wymiany, cierpia na ciele i umysle, maja jakies braki ? Jak Ci sie wydaje? Nie:) zwyczajnie się nie wymieniają, chociaż być może by chcieli > No chyba ze dalej mamy grac szopke, ze ja nie wiem co to jest mlotek, a on nie umie zupy ugotowac. Ale to juz bylo, odgrzewany kotlet nie smakuje. Znowu nie...? :) ja np nie lubie młotka, on wolałby nie gotować, zwyczajnie się wymieniamy. Musimy się "rozwijac" nawet jak wymiana nam odpowiada? Czy w filozofii na ktora sie powolujesz nie chodzi docelowo o to żeby osiągnąć szczęście? Metoda drogą do celu, ale liczy się cel > Co do wymiany uczuc i emocji, to nie ludzilabym sie ze czlowiek zle pod tym wzgledem funkcjonujacy w srodowisku, w rodzinie, bedzie cokolwiek w stanie zdzial c w relacji. Jesli zwiazek mialby mu to " zalatwic" to skonczy sie to porazka > Czyli prawda jest, ze mozesz dac tylko jak cos masz. Skądś się wziął źle funkcjonujący, nie był tematem rozmowy. Masz na mysli siebie, nad soba pracujesz czy kogoś innego? Nadajesz temu twarz. Jakimś konkretem mówisz, wyrażasz oczekiwania tym samym > No akurat emocje zwiazane z dawaniem sa dla wiekszosci ludzi o wiele przyjemnie > jsze niz te zwiazane z braniem :-) No to powiedz. Większość ludzi w tym ty(?) woli emocje związane z dawaniem, to nie ma dla nich problemu obdarzac wyzej opisanego przez Ciebie, nie bacząc na to że on nic nie ma wiec nie ma czego dac? Trzeba więc osobnika zostawić w spokoju bo odpowiada na potrzeby wiekszosci i mu nie wrozyc że nic "nie zdziała w relacji" Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 14:55 bgz0702 napisała: > To prawda. Ale ja nie lubię slowa imperium, to mi się kojarzy, z ciagla walka o > utrzymanie nadzoru nad terytorium :) Chcialam jakos tak obrazowo ;-) > Dobrze, możesz coś rozdać, chociaz to określenie mi nie pasuje do relacji w zwi > azku, ale powiedz mi na przykładzie czym jest nadwyżka dla ciebie? Teraz mam wymienic wszystko to co posiadam, wszystkie moje umiejetnosci, rzeczy materialne i niematerialne, czym moge sie podzielic ? Eeee, tak troche niezrecznie. Ale jak porownuje sie do czasu chocby sprzed czterech lat ( bo tylko porownania do samego siebie maja jakis sens), kiedy bylam wynedzniala i w rozpaczy, to kompletnie niczego nie moglam nikomu dac. Ewentualnie moglam/ chcialam cos wyzebrac od tego cudownego mezczyzny, ktorego wtedy spotkalam, cos niematerialnego, ale bardzo duzego. I to bylo uwazam bardzo nieuczciwe z mojej strony. I czy dobrze > rozumiem, że w tej filozofii nadwyżka to obowiązek i tylko nadwyzka jest do po > działu? A skad, przeciez z piec razy pisalam, ze nikt nie jest nam niczego winien. > Czasami trudno jest się obudzić rano albo dotrzeć do domu w środku nocy ale to > tak np.bo przecież na to wszystko można zaradzić, ale miło jest wiedzieć że kto > ś Cię odbierze albo kawę zrobi chociaż zdrowa jestes, dorosła, sprawna. Zmieniasz temat, nie wiem czy celowo i piszesz o takich normalnych, zyczliwych odruchach, ktorymi obdarowuja sie ludzie, nie tylko w rodzinie, w pracy, po sasiedzku, ale tez na ulicy, calkiem obcy sobie- ktos kogos podwiezie, przepusci w kolejce, pomoze znalezc droge. Do tego nie potrzeba wchodzic w zwiazek, wystarczy byc milym i uczynnym, a ludzie sami przyjda i tez beda oferowac pomoc. To właś > nie luksus, leżenie brzuchem do góry czasem i cedowanie na kogoś innego odpowie > dzialności bo możesz. Na logike. Skoro ktos nie jest w zwiazku, to ma mniej odpowiedzialnosci. Za to wiecej wolnosci i wiecej wolnego czasu. Wiec tak mi wychodzi ze i lezenia brzuchem do gory ma wiecej :-) No chyba ze chodzi Ci o wspolne dzieci, tylko wtedy to co piszesz mialoby sens. Ale innym razem sytuacja się odwraca oczywiscie, odwdzięc > zasz się bo zawsze jest czym. Wymiana, handelek, kurestwo, jak zwał tak zwał al > e przyjemne na swoim podwórku. Nie lubisz, nie szanujesz, cienko ci się kojarzy > ? Bardzo dobrze mi sie kojarzy :-) Zle mi sie natomiast kojarzy wchodzenie w zwiazek z osoba, ktorej z gory przydziela sie jakas role. Role ktora ma wzgledem nas wypelniac. > Nie:) zwyczajnie się nie wymieniają, chociaż być może by chcieli A jak single mowia ze nie zalezy im na wymianie, to na pewno klamia ;-)) > Znowu nie...? :) ja np nie lubie młotka, on wolałby nie gotować, zwyczajnie się > wymieniamy. Musimy się "rozwijac" nawet jak wymiana nam odpowiada? Czy w filoz > ofii na ktora sie powolujesz nie chodzi docelowo o to żeby osiągnąć szczęście? > Metoda drogą do celu, ale liczy się cel A jestes pewna ze u innych sie tak cudownie zgrywa jak u Ciebie ? Tzn super ze sie zgrywa i szczerze Ci gratuluje, ale mysle, ze Twoj pomysl jest dobry dla ludzi silnie spolaryzowanych plciowo. A ze role spoleczne obecnie jakos tak przybladly, wiec hura, hura androgynicy moga nareszcie wyjsc z podziemia. Co z nimi poczac ? Bo oni to raczej rzuca sie na wszystko. > Skądś się wziął źle funkcjonujący, nie był tematem rozmowy. Potrzebujacy. > No to powiedz. Większość ludzi w tym ty(?) woli emocje związane z dawaniem, to > nie ma dla nich problemu obdarzac wyzej opisanego przez Ciebie, nie bacząc na t > o że on nic nie ma wiec nie ma czego dac? A po co chcesz dawac zdrowemu, doroslemu czlowiekowi ? Zeby sama sie lepiej poczuc ? Chcesz go pozbawic budowania wlasnej sily, ktora zdobywa pracujac, uczac sie, pokonujac trudnosci ? Chcesz sie czuc potrzebna, niezbedna ? Ale on jest dorosly i zdrowy, ma rece, nogi i mozg pod czaszka. Pomagaj chorym, nieletnim, starym i niedoleznym, oni tej pomocy bardzo potrzebuja. PS Tu kiedys byl taki Pan od Domestosa. Cos tam chcial dostac za umycie kibla o ile dobrze pamietam. I nic mu z tego nie wyszlo. Nie jemu jednemu zreszta. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 18:22 mabelle2000 napisała: > Teraz mam wymienic wszystko to co posiadam, wszystkie moje umiejetnosci, rzeczy > materialne i niematerialne, czym moge sie podzielic ? Eeee, tak troche niezrec > znie. Eee...Nie wymieniaj...bez przesady, zręcznie podaj jeden przykład:) > Ale jak porownuje sie do czasu chocby sprzed czterech lat ( bo tylko porownania > do samego siebie maja jakis sens), kiedy bylam wynedzniala i w rozpaczy, to ko > mpletnie niczego nie moglam nikomu dac. Brawo, kawał roboty Ewentualnie moglam/ chcialam cos wyzebr > ac od tego cudownego mezczyzny, ktorego wtedy spotkalam, cos niematerialnego, a > le bardzo duzego. I to bylo uwazam bardzo nieuczciwe z mojej strony. Kim był ten człowiek że musiałaś zebrać? Nie chciał się dzielić, nie chciał ci dac, nie miał nadwyżek? Są lepsi, dają choć nie prosisz, po prostu reagują, widzą w tym pewnie interes a ty tego nie lubisz. Ale nie żebraj, to rodzi myśl że nie zasługujesz. Zasługujesz, nawet jak czegoś nie umiesz i nie masz > I czy dobrze > > rozumiem, że w tej filozofii nadwyżka to obowiązek i tylko nadwyzka jest > do po > > działu? > > A skad, przeciez z piec razy pisalam, ze nikt nie jest nam niczego winien. Nie o to mi chodziło. Mówisz o nadwyzkach którymi się dzielisz ale jak nie masz nadwyżek to nie dasz gryzą chleba z ostatniej kromki? > Zmieniasz temat, nie wiem czy celowo i piszesz o takich normalnych, zyczliwych > odruchach, ktorymi obdarowuja sie ludzie, nie tylko w rodzinie, w pracy, po sas > iedzku, ale tez na ulicy, Nie, nie zmieniłam. Kilka razy rozminelysmy się w toku myślenia. Czym różni się zatem jedna życzliwość od drugiej. Jak chłop za mnie młotkiem pracuję to nazywasz to mniej przyjemnie. Dlaczego niektóre wymiany Cię drażnią inne nie? Nie dajesz ludziom wyboru, jedna wymiana to zyczliwosc inna handelek. Chcesz żeby wszyscy mieli tak samo? Żeby byli gotowi na wszystko czy coś w stylu: ja musiałam oni też muszą. W życiu nie jest łatwo? > Bardzo dobrze mi sie kojarzy :-) Zle mi sie natomiast kojarzy wchodzenie w zwia > zek z osoba, ktorej z gory przydziela sie jakas role. Role ktora ma wzgledem na > s wypelniac Ze związku wychodzisz i tyle- myslac kategorycznie jak ty masz w zwyczaju przedstawiać sytuację > A jak single mowia ze nie zalezy im na wymianie, to na pewno klamia ;-)) Daj spokój. Singiel nie jest ofiarą zazwyczaj, nie trzeba ich bronić przede mna:) role spoleczne obecnie jakos tak przyb > ladly, wiec hura, hura androgynicy moga nareszcie wyjsc z podziemia. Co z nimi > poczac ? Bo oni to raczej rzuca sie na wszystko. Co znaczy że rzuca się na wszystko? I chwała że wreszcie mogli wyjść, nie cieszę się jak ludzie siedzę w podziemnych... :) i dużą część z nich nie siedziała > A po co chcesz dawac zdrowemu, doroslemu czlowiekowi ? Ale to ty pisałaś że większość lubi dawac Zeby sama sie lepiej poc > zuc ? Chcesz go pozbawic budowania wlasnej sily, ktora zdobywa pracujac, uczac > sie, pokonujac trudnosci ? Chcesz sie czuc potrzebna, niezbedna ? Ależ nie, chce żeby czasami odpoczal, zwyczajnie. Żeby czuł że może odpuścić. I chce się poczuć dobrze, to prawda, bo też jestem sprawcą sukcesu. Rozdaje nadwyżki jak mówisz Ale on jest d > orosly i zdrowy, ma rece, nogi i mozg pod czaszka. Pomagaj chorym, nieletnim, s > tarym i niedoleznym, oni tej pomocy bardzo potrzebuja. To nie jest pomoc która ty masz na myśli, ja widze współprace, ty widzisz pomoc. Czy komplementarnosc i uzupelnianie wzajemne brakow to jest ta pomoc której jesteś niechetna? Czy wspolpraca to wymiana i handel? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 19:19 bgz0702 napisała: > Eee...Nie wymieniaj...bez przesady, zręcznie podaj jeden przykład:) Taki mily podam. Moj tegoroczny wiosenny Paryz, z kims kogo bardzo kocham. > Kim był ten człowiek że musiałaś zebrać? Nie chciał się dzielić, nie chciał ci > dac, nie miał nadwyżek? Są lepsi, dają choć nie prosisz, po prostu reagują, wid > zą w tym pewnie interes a ty tego nie lubisz. Az sie usmiechnelam :-) Przeciez neurotycy wybieraja dokladnie kogos kto dac im nie moze, ale kto zapewni im znane z dziecinstwa emocje. Widocznie mnie sie milosc kojarzyla z niedostepnoscia, z tesknota. Mezczyzna nie moze byc " szczodry emocjonalnie" bo inaczej nie wywoluje erotycznego huraganu w mojej glowie, w moim ciele. Ale z neurotyzmu, chwala bogu mozna wyjsc, chociaz nie jest to latwe. Ale nie żebraj, to rodzi myśl że > nie zasługujesz. Zasługujesz, nawet jak czegoś nie umiesz i nie masz To nie ma nic wspolnego z zaslugiwaniem. Ja wiem co potrafie, a czego nie.To chodzi o emocje. Nie szukam tych emocji, nie szukalam ich u ludzi ktorzy dadza mi chetnie, a nawet wiecej, ale u tych, ktorzy akurat ze mna dzielic sie nie chca. I maja do tego swiete prawo. > Nie o to mi chodziło. Mówisz o nadwyzkach którymi się dzielisz ale jak nie masz > nadwyżek to nie dasz gryzą chleba z ostatniej kromki? Dam oczywiscie. Slowa "nadwyzka" uzylam zeby Ci zobrazowac, ze najpierw trzeba te kromke chleba miec. Jesli niepotrzebnie zamieszalam- wybacz. > Nie, nie zmieniłam. Kilka razy rozminelysmy się w toku myślenia. Czym różni się > zatem jedna życzliwość od drugiej. Jak chłop za mnie młotkiem pracuję to nazyw > asz to mniej przyjemnie. Dlaczego niektóre wymiany Cię drażnią inne nie? A szukalas tego chlopa, bo wiedzialas, ze nie umiesz i nie chce Ci sie tym mlotkiem stukac ? Wiec co by bylo gdyby on tez nie umial i tez mu sie nie chcialo? Wysil wyobraznie, bo wlasnie na tym wywalaja sie zwiazki. Podpowiem- mozna wynajac pana od mlotka, ale niektorym chyba szkoda kasy, wnioskujac z tego z jaka sila upieraja sie aby to wlasny chlop zrobil osobiscie ;-) > Ze związku wychodzisz i tyle- myslac kategorycznie jak ty masz w zwyczaju przed > stawiać sytuację To jest proste dla kogos kto nie jest neurotykiem. Mam przypomniec ile lat trwalo moje nieudane malzenstwo ? :-) Obrona zeby nie wyjsc z takiego zwiazku sa racjonalizacje, ktore sie tworzy. A to dzieci, a to wszyscy tak maja, a to wlasnie ze trzeba sie wymieniac itd... do usrania, przez wiele lat. > Co znaczy że rzuca się na wszystko? I chwała że wreszcie mogli wyjść, nie ciesz > ę się jak ludzie siedzę w podziemnych... :) To znaczy ze umie przejac wszystkie role, nie tylko te ktore spolecznie przypisano jego plci. Silnie spolaryzowany chlop i silnie spolaryzowana baba odetchna z ulga i zwala na druga strone, to czego nie umieja. Androgynicy albo stworza wspolne reguly, albo bede niepotrzebnie walczyc. > Ależ nie, chce żeby czasami odpoczal, zwyczajnie. Żeby czuł że może odpuścić. I > chce się poczuć dobrze, to prawda, bo też jestem sprawcą sukcesu. Rozdaje nadw > yżki jak mówisz Rozumiem. Ale do tego co piszesz nie jest niezbedny zwiazek :-) > To nie jest pomoc która ty masz na myśli, ja widze współprace, ty widzisz pomoc > . Czy komplementarnosc i uzupelnianie wzajemne brakow to jest ta pomoc której j > esteś niechetna? Czy wspolpraca to wymiana i handel? Nie, wspolpraca to nie jest handel. Znowu wracamy do momentu wyboru partnera/ partnerki i naszych wyobrazen co ja dam i co dostane. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 07:21 mabelle2000 napisała: > Az sie usmiechnelam :-) Przeciez neurotycy wybieraja dokladnie kogos kto dac im > nie moze, ale kto zapewni im znane z dziecinstwa emocje. Widocznie mnie sie mi > losc kojarzyla z niedostepnoscia, z tesknota. Mezczyzna nie moze byc " szczodry > emocjonalnie" bo inaczej nie wywoluje erotycznego huraganu w mojej glowie, w m > oim ciele. > Ale z neurotyzmu, chwala bogu mozna wyjsc, chociaz nie jest to latwe. Popraw mnie jeśli żle zrozumiałam....ponieważ miękną Ci nogi tylko przy takich osobach, które są zimne emocjonalnie ( czy też nieskore się dzielić), to wypracowałaś sobie taki system że dajesz im do tego prawo? Zrozumiałaś to? > To nie ma nic wspolnego z zaslugiwaniem. Ja wiem co potrafie, a czego nie.To ch > odzi o emocje. Nie szukam tych emocji, nie szukalam ich u ludzi ktorzy dadza mi > chetnie, a nawet wiecej, ale u tych, ktorzy akurat ze mna dzielic sie nie chca > . I maja do tego swiete prawo. > A szukalas tego chlopa, bo wiedzialas, ze nie umiesz i nie chce Ci sie tym mlot > kiem stukac ? Wiec co by bylo gdyby on tez nie umial i tez mu sie nie chcialo? > Wysil wyobraznie, bo wlasnie na tym wywalaja sie zwiazki. > Podpowiem- mozna wynajac pana od mlotka, ale niektorym chyba szkoda kasy, wnios > kujac z tego z jaka sila upieraja sie aby to wlasny chlop zrobil osobiscie ;-) Ty szukasz takiego co jest "daleki", czemu inni nie mają szukać takiego co jest "bliski"? Umiem tym młotkiem zrobić wiele. Jednak wiem że na dłuższą metę kręci mnie jako kobietę "praca". Walory erotyczne schodzą na dalszy plan. Podnieca mnie patrzenie na ładnie pracującego faceta. Masz chyba podobnie? Dlatego najlepszą opcją dla mnie jest ktoś kto się tym młotkiem posługuje sprawniej niż ja. Na tyle sprawniej że czuję podziw. To mi ułatwia stworzenie dłuższego i fajniejszego związku. Napędza go i pcha do przodu. Czemu mam z tego zrezygnować? Nie, nie musi tego robić. Nikt nic dla mnie nie musi robić. W tym się zgadzam z Tobą. Że większość ludzi dary traktuje jako cudzy obowiązek. Większość ludzi nie ma podstawowych umiejętności społecznych. To się przenosi z pokolenia na pokolenie..silne jak geny. > To jest proste dla kogos kto nie jest neurotykiem. Mam przypomniec ile lat trwa > lo moje nieudane malzenstwo ? :-) > Obrona zeby nie wyjsc z takiego zwiazku sa racjonalizacje, ktore sie tworzy. A > to dzieci, a to wszyscy tak maja, a to wlasnie ze trzeba sie wymieniac itd... > do usrania, przez wiele lat. Nie trzeba być neurotykiem żeby tak myśleć. Rozumiem że byłaś dawcą w tym związku? Uważam że każdy człowiek ma prawo wyjść ze związku dokładnie wtedy gdy jest na to gotowy. Ma prawo wyboru dokonanego na podstawie oszacowania czy to mu się w danej chwili opłaca ( jak głupich by nie miała argumentów). Wkurwia mnie - podobnie jak Ciebie myślenie że się MUSI. WYBIERA SIE. > To znaczy ze umie przejac wszystkie role, nie tylko te ktore spolecznie przypis > ano jego plci. > Silnie spolaryzowany chlop i silnie spolaryzowana baba odetchna z ulga i zwala > na druga strone, to czego nie umieja. Androgynicy albo stworza wspolne reguly, > albo bede niepotrzebnie walczyc. I co w tym niezwykłego i nagannego? I czemu zwalą? Wymienią się. Ja lepiej gotuję, on lepiej kładzie płytki. Poziom frustracji u tych spolaryzowanych i tych niesolaryzowanych może być taki sam....Jedni i drudzy mogą mieć pretensje że nie dostają, dostają za mało, dają za dużo. > Rozumiem. Ale do tego co piszesz nie jest niezbedny zwiazek :-) Bo dokonałaś wyboru że nie w związku realizujesz te potrzeby. Nawet więcej...ich realizacja w związku Cię wysuszy. Nie każdy tak ma. > Nie, wspolpraca to nie jest handel. Znowu wracamy do momentu wyboru partnera/ p > artnerki i naszych wyobrazen co ja dam i co dostane. Czyli...ludzie musieliby się dobierać identyczni. Jednak tak nie jest. Są różni- z różnymi umiejętnościami, siłą, psychiką. Konieczność współpracy to ograniczenie. Ja wybieram jedno i drugie. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 14:37 zawle napisała: > mabelle2000 napisała: > > To jest proste dla kogos kto nie jest neurotykiem. Mam przypomniec ile la > t trwa > > lo moje nieudane malzenstwo ? :-) > > Obrona zeby nie wyjsc z takiego zwiazku sa racjonalizacje, ktore sie twor > zy. A > > to dzieci, a to wszyscy tak maja, a to wlasnie ze trzeba sie wymieniac it > d... > > do usrania, przez wiele lat. > > Nie trzeba być neurotykiem żeby tak myśleć. Rozumiem że byłaś dawcą w tym związ > ku? Uważam że każdy człowiek ma prawo wyjść ze związku dokładnie wtedy gdy jest > na to gotowy. Ma prawo wyboru dokonanego na podstawie oszacowania czy to mu si > ę w danej chwili opłaca ( jak głupich by nie miała argumentów). Wkurwia mnie - > podobnie jak Ciebie myślenie że się MUSI. WYBIERA SIE. No widzicie jak to ładnie działa? Usprawiedliwianie. Jak fajnie być neurotykiem, dawcą, samowystarczalnym, mieć cechy androgyniczne, filozofię zgodna ze znanym psychologiem i fantazjowac na swój temat innym nie dając takiej szansy. Inni to kurwy i chuje:)) kurwy i chuje chcą mieć poczucie kontroli, pozostali nie robią nic innego. Nikt nic nie musi, każdy wybiera co dla niego dobre. To oczywiste Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 17:00 bgz0702 napisała: > No widzicie jak to ładnie działa? Usprawiedliwianie. Nie ma zadnego usprawiedliwiania. Jest ciezka praca. Moja. Dlatego w zadnym z moich postow nie znajdziesz zwalania winy na innych. To sukces odkryc dlaczego i z jakich powodow tak a nie inaczej sie funkcjonuje. Jeszcze wiekszym sukcesem jest cos z tym zrobic. I raczej nie bede sie usmiechac do debili, ktorzy ladnie jadac na plecach innych robia z siebie ofiary. Na to nie licz. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 20:15 mabelle2000 napisała: > Nie ma zadnego usprawiedliwiania. Jest ciezka praca. Moja. Dlatego w zadnym z m > oich postow nie znajdziesz zwalania winy na innych. To sukces odkryc dlaczego i > z jakich powodow tak a nie inaczej sie funkcjonuje. Jeszcze wiekszym sukcesem > jest cos z tym zrobic. > I raczej nie bede sie usmiechac do debili, ktorzy ladnie jadac na plecach innyc > h robia z siebie ofiary. Na to nie licz. W sensie....byłam kiedyś debilem, ale już nie jestem i dlatego nienawidzę debili?:)) Coś jak król Filipin który kiedyś był gejem ale się uzdrowił i teraz nienawidzi pięknych mężczyzn? Ano można...nawet wesoło:)) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 21:57 zawle napisała: > W sensie....byłam kiedyś debilem, ale już nie jestem i dlatego nienawidzę debil > i?:)) Coś jak król Filipin który kiedyś był gejem ale się uzdrowił i teraz nien > awidzi pięknych mężczyzn? Ano można...nawet wesoło:)) Nie, kazdy musi znalezc swoj udzial w trudnej sytuacji, ktora go spotkala. SWOJ, a nie niedobrej zony, meza skurwysyna, zlego systemu, niesprzyjajacych warunkow pracy, zlosliwego szefa itd. To co tu sie od lat odbywa na forum to klepanie po pleckach osob, dla ktorych wyjsciem z sytuacji jest poplakiwanie na wyzej wymienione rzeczy, lub tkanie iluzji ze rozne skurwysynstwa, ktore czynia innym sa fajne i nieszkodliwe. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 22:59 mabelle2000 napisała: > Nie, kazdy musi znalezc swoj udzial w trudnej sytuacji, ktora go spotkala. SWOJ > , a nie niedobrej zony, meza skurwysyna, zlego systemu, niesprzyjajacych warunk > ow pracy, zlosliwego szefa itd. Nikt nic nie musi mabelle;) > To co tu sie od lat odbywa na forum to klepanie po pleckach osob, dla ktorych w > yjsciem z sytuacji jest poplakiwanie na wyzej wymienione rzeczy, lub tkanie ilu > zji ze rozne skurwysynstwa, ktore czynia innym sa fajne i nieszkodliwe. Jak to w życiu. I tylko dzięki temu jest tak ciekawie. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 00:47 zawle napisała: > Nikt nic nie musi mabelle;) Oczywiscie ze nie musi. Tylko wiekszosci ktora tu bywa, jakos tak seks nie zawsze wypalal. Nie wiesz czasem dlaczego i po co tu przyszli ? > Jak to w życiu. I tylko dzięki temu jest tak ciekawie. Oczywiscie, ze jest ciekawie jak. np. stary pierdziel sobie uroi ze ma dwie zony , obu " daje siebie" i przychodzi zapytac na forum czy do piekla nie trafi. Nie, nie trafi, bo piekla nie ma :-D Tak troche jakby sie z kabaretu urwal. Ale na przyklad swoja corke z takim sympatycznym dziadziem w komplecie ktos chcialby ogladac ? Jak myslisz ? Tak pytam na wszelki wypadek, bo pogladow podobno nie mozna miec z gumy. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 08:46 mabelle2000 napisała: > zawle napisała: > Oczywiscie ze nie musi. Tylko wiekszosci ktora tu bywa, jakos tak seks nie zaws > ze wypalal. Nie wiesz czasem dlaczego i po co tu przyszli ? To musi czy nie musi? Weż się zdecyduj raz a porządnie i się tego trzymaj. Tobie mabelle też nie wypalał. Tyle że spotkałaś kogoś kto TOBIE znacząco podniósł poprzeczkę. Może inni nie spotkali? Albo szukają wyjścia na swoją rękę, swoimi metodami? > Oczywiscie, ze jest ciekawie jak. np. stary pierdziel sobie uroi ze ma dwie zon > y , obu " daje siebie" i przychodzi zapytac na forum czy do piekla nie trafi. N > ie, nie trafi, bo piekla nie ma :-D Tak troche jakby sie z kabaretu urwal. > Ale na przyklad swoja corke z takim sympatycznym dziadziem w komplecie ktos chc > ialby ogladac ? Jak myslisz ? Nigdy swoim dzieciom nie mówiłam jak mają żyć. Dorośli są. Niech się uczą. Na własnych błędach. A Ty swojej dajesz takie prawo, czy masz gotowe recepty? > Tak pytam na wszelki wypadek, bo pogladow podobno nie mozna miec z gumy. Własnych. Tyle że trzeba uważać, żeby własnej gumy innym na szyję nie zadzierzgać. Nie głosić prawd objawionych i jedynie słusznych. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 12:18 zawle napisała: > mabelle2000 napisała: > > Tyle że spotkałaś kogoś kto TOBIE znacząco podniósł poprzeczkę. Może inni nie spotkali? Albo szukają wyjścia na swoją rękę, swoimi metodami? Obniżając poprzeczkę, przeskakujac, oklaski na forum, kurtyna. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 12:05 zawle napisała: > Nikt nic nie musi mabelle;) Następna co ma wszystkie potrzeby zaspokojone. ;) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 12:42 lybbla napisał: > zawle napisała: > > > Nikt nic nie musi mabelle;) > > Następna co ma wszystkie potrzeby zaspokojone. ;) Z lenistwa? Nie..pewnie jak zawsze nie zaczaiłeś. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 23:03 mabelle2000 napisała: > To co tu sie od lat odbywa na forum to klepanie po pleckach osob, dla ktorych w > yjsciem z sytuacji jest poplakiwanie na wyzej wymienione rzeczy, lub tkanie ilu > zji ze rozne skurwysynstwa, ktore czynia innym sa fajne i nieszkodliwe. Nic podobnego nie zauważyłem. Natomiast niektórzy z nas świadomie wybierają skurwysyństwa i wcale nie udają, że jest inaczej :) Nie wiem, czy ogarniasz, ale nie wszyscy mają aspiracje kroczyć jasną stroną ścieżki, mistrzu Yoda... Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 23:56 sabat3 napisał: > Nic podobnego nie zauważyłem. Natomiast niektórzy z nas świadomie wybierają sku > rwysyństwa i wcale nie udają, że jest inaczej :) taaaa:))) > Nie wiem, czy ogarniasz, ale nie wszyscy mają aspiracje kroczyć jasną stroną śc > ieżki, mistrzu Yoda... Oglądałeś Gwiezdne Wojny? I nadal widzisz podobieństwo??? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 07:07 zawle napisała: > Oglądałeś Gwiezdne Wojny? I nadal widzisz podobieństwo??? Male, zielone i dziwnie gada. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 21:34 mabelle2000 napisała: > bgz0702 napisała: > > > No widzicie jak to ładnie działa? Usprawiedliwianie. > > Nie ma zadnego usprawiedliwiania. Jest ciezka praca. Moja. Dlatego w zadnym z m > oich postow nie znajdziesz zwalania winy na innych. To sukces odkryc dlaczego i > z jakich powodow tak a nie inaczej sie funkcjonuje. Jeszcze wiekszym sukcesem > jest cos z tym zrobic. > I raczej nie bede sie usmiechac do debili, ktorzy ladnie jadac na plecach innyc > h robia z siebie ofiary. Na to nie licz. > Tego nie kwestionuje, ja ci wierzę że masz ciężka pracę za sobą. Momentami Cię to przerosło, nabrało sensu ideologicznego. Samoobrona. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 00:31 mabelle2000 napisała: > bgz0702 napisała: > > > No widzicie jak to ładnie działa? Usprawiedliwianie. > > Nie ma zadnego usprawiedliwiania. Jest ciezka praca. Moja. Dlatego w zadnym z m > oich postow nie znajdziesz zwalania winy na innych. To sukces odkryc dlaczego i > z jakich powodow tak a nie inaczej sie funkcjonuje. Jeszcze wiekszym sukcesem > jest cos z tym zrobic. Wielu odkryło, wielu zrobiło coś z tym, niektórym zaś odbiło i popadli w ideologiczną sraczkę. > I raczej nie bede sie usmiechac do debili, ktorzy ladnie jadac na plecach innyc > h robia z siebie ofiary. Na to nie licz. > Debile oddychają z ulgą - jak się pirania do człowieka uśmiecha to mu jakoś dziwnie się robi. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 00:55 aandzia43 napisała: > Wielu odkryło, wielu zrobiło coś z tym, niektórym zaś odbiło i popadli w ideolo > giczną sraczkę. No to zdradz Andzia co Ty zrobilas. Tylko zeby bylo ciekawie i mozna bylo przemyslec :-) Moze byc o koluzjach albo poczuciu koherencji... ;-) Wrzuc cos ciekawego, nie krepuj sie. Bo ploty kto z kim spi niewiele wnosza. Moze sie jakos zrehabilitujesz za ten jarmaczny poziom jaki tu uprawiasz do spolki z Zawle ;-) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 08:51 mabelle2000 napisała: > Wrzuc cos ciekawego, nie krepuj sie. Bo ploty kto z kim spi niewiele wnosza. Mo > ze sie jakos zrehabilitujesz za ten jarmaczny poziom jaki tu uprawiasz do spolk > i z Zawle ;-) Trafiamy w Twój gust. Tylko na takie odpowiadasz. Inne, konkretne pytania i sugestie skrzętnie pomijasz. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Wesołych Świąt 31.05.19, 22:53 > Zyg, ktorej chomiczek w glowce pracowal, pracowal i tak sie na mnie > zezloscila, ze az musiala wyjsc z kacika, zeby oznajmic, ze u umnie to murzynow bija. Obok foszka jeszcze projekcja do kolekcji. Zadałam Ci proste pytanie. O ewidentny rozdźwięk między Twoimi własnymi słowami: > Czlowiek ktory nauczyl sie wytrwale pracowac, jest samodzielny, ma przyjaciol, uprawia sport, nie ma zahamowan >w seksie, ciagle uczy sie czegos nowego... itd ciagle podwyzsza swoja wartosc we wlasnych oczach. To sie dzieje > automatycznie, proporcjonalnie do tego ile wie, ile potrafi. Wiec taki czlowiek nie bedzie zainteresowany przekraczaniem > granic drugiego, bo jest silny, bo nie musi wyciagac reki po cudze. i > Wiec mimo ze naprawde swietnie wychodza mi relacje przyjacielskie, kolezenskie, to o zwiazkach partnerskich lepiej > zebym sie w ogole nie wypowiadala, bo to pole klesk wszelakich. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 31.05.19, 23:42 zyg_zyg_zyg napisała: > Zadałam Ci proste pytanie. O ewidentny rozdźwięk między Twoimi własnymi słowami: A na czym polega ten rozdźwięk? > > > Czlowiek ktory nauczyl sie wytrwale pracowac, jest samodzielny, ma przyja > ciol, uprawia sport, nie ma zahamowan > >w seksie, ciagle uczy sie czegos nowego... itd ciagle podwyzsza swoja wart > osc we wlasnych oczach. To sie dzieje > > automatycznie, proporcjonalnie do tego ile wie, ile potrafi. Wiec taki cz > lowiek nie bedzie zainteresowany przekraczaniem > > granic drugiego, bo jest silny, bo nie musi wyciagac reki po cudze. > > i > > > Wiec mimo ze naprawde swietnie wychodza mi relacje przyjacielskie, koleze > nskie, to o zwiazkach partnerskich lepiej > > zebym sie w ogole nie wypowiadala, bo to pole klesk wszelakich. Druga część brzmiała tak: `Naprawde to nie jest tak pieknie, bo jestem neurotyczka (zyciowa drame mam na wlasne zyczenie ). Wiec mimo ze naprawde swietnie wychodza mi relacje przyjacielskie, kolezenskie, to o zwiazkach partnerskich lepiej zebym sie w ogole nie wypowiadala, bo to pole klesk wszelakich. ' Streszczę to tak: Ludzie są w swej naturze ułomni. Streszczenie pierwszej wypowiedzi: Ciekawość i życzliwość dla świata pcha ich w takie rejony gdzie ich własna ułomność przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, rozpoczyna się czerpanie radości z życia. A nie szukanie winnych lub gnuśnienie w małej stabilizacji. No więc gdzie ten rozdźwięk? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 06:53 Rozdźwięk jest w narracji. Kraina braku potrzeb pod karabinami, inni to pustaki. Drugi rozdźwięk to brak pracy nad sobą w tym temacie- a przecież wystarczy się przyłożyć. Umiejętność stawiania granic innym ludziom to umiejętność. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 14:13 zawle napisała: > Rozdźwięk jest w narracji. Kraina braku potrzeb pod karabinami, inni to pustaki > . Drugi rozdźwięk to brak pracy nad sobą w tym temacie- a przecież wystarczy si > ę przyłożyć. Umiejętność stawiania granic innym ludziom to umiejętność. Ja wierze Mabelle, ze jakis zmany psycholog czy terapeuta tak mowi. Sama idea wyglada dosc ladnie od strony filozoficznej i moralnej. Problem w tym, ze calkowicie kloci sie z historia i biologia naszego gatunku. I gatunkow ogolnie. A nie jestesmy jeszcze na tym etapie rozwoju, by zaprzeczac naszej biologicznej spusciznie. Kiedys - moze wkrotce - bedziemy mogli. Kiedy bedziemy pieknymi, zelaznymi aniolami. Ale jeszcze nie teraz. Zwiazek miedzy partnerami seksualnymi jest historycznie oparty na synergii i komplementarnosci potencjalow. Stad coraz wiekszy kryzys zwiazkow,, gdy ta komplementarnosc zanika. U zarania dziejow mezczyzna potrzebowal od kobiety regularnego seksu, pieszczot i opieki nad obozem, kobieta od mezczyzny - sprawnosci w poslugiwaniu sie bronia, polowan na zwierzeta, obrony terytorium i plemienia. Oboje - wzajemnej pomocy przy wychowaniu potomka. Dymorfizm plciowy nie jest efektem spisku patriarchalnych szowinistow. Tak jak to dzis wyglada w spolecznosciach pierwotnych. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 15:41 sabat3 napisał: > Sama idea w > yglada dosc ladnie od strony filozoficznej i moralnej. > Problem w tym, ze calkowicie kloci sie z historia i biologia naszego gatunku. I > gatunkow ogolnie. A nie jestesmy jeszcze na tym etapie rozwoju, by zaprzeczac > naszej biologicznej spusciznie. Kiedys - moze wkrotce - bedziemy mogli. A co wedlug Ciebie stoi na przeszkodzie ? Podpowiem Ci przeszkadza darcie ryja " on/ ona ma w dupie moje potrzeby!" ;-) > Zwiazek miedzy partnerami seksualnymi jest historycznie oparty na synergii i ko > mplementarnosci potencjalow. Dlatego osobiscie wole zajmowac sie tantra, a nie masturbowaniem we dwoje :-) Tantryczna idea dopelnienia jest fundamentem. Stad coraz wiekszy kryzys zwiazkow,, gdy ta komple > mentarnosc zanika. > U zarania dziejow mezczyzna potrzebowal od kobiety regularnego seksu, pieszczot > i opieki nad obozem, kobieta od mezczyzny - sprawnosci w poslugiwaniu sie bron > ia, polowan na zwierzeta, obrony terytorium i plemienia. Oboje - wzajemnej pomo > cy przy wychowaniu potomka. Dymorfizm plciowy nie jest efektem spisku patriarch > alnych szowinistow. > Tak jak to dzis wyglada w spolecznosciach pierwotnych. Nie zyjemy w spoleczenstwach pierwotnych i czas stworzyc nowe zasady wspolzycia miedzy plciami. I one nie powstana dopoki bedzie sie toczyc walka o zasoby i przywileje. Ja wiem ze niektorym marzy sie powrot do starego systemu, ale raczej odwrotu juz nie ma. Ci najbardziej cwani chcieliby zachowac przywileje z dawnego systemu i oblowic sie dobrami z tego nowego. Jakas zona w domu pioraca gacie i dostep do " wyzwolonych seksualnie" kochanek, albo feministyczna rownosc, ale tylko na najwyzszych szczeblach wladzy, no bo przeciez nie w kopalniach czy fabrykach. Nalezy sie od tego dystansowac, zaczac wymagac od siebie w pierwszej kolejnosci. To chyba jedyna droga. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 16:06 mabelle2000 napisała: > Nie zyjemy w spoleczenstwach pierwotnych i czas stworzyc nowe zasady wspolzycia > miedzy plciami. I one nie powstana dopoki bedzie sie toczyc walka o zasoby i p > rzywileje. Zasady współżycia pomiędzy płciami to nie jest coś, co można stworzyć. Oczywiście - można próbować - istnieje teoretyczna możliwość stworzenia represyjnego systemu policyjnego, który dotkliwie karałby za wszelkie przejawy "nieprawomyślności", ale, po pierwsze, dyktatura nie jest formą rozwoju, a raczej degeneracji, a po drugie - naturalny "ciężar potrzeb" jest tak duży, że dość szybko znalazłby jakąś formę omijania oficjalnych regulacji. Można przytoczyć przykład maoistowskich Chin, gdzie wśród dygnitarzy pojawiła się moda na strojne podszewki oficjalnych robotniczych kufajek. Natomiast istotnie - następuje ewolucja stosunków między płciami, ale nie jest ona efektem przemyśleć lewicowych thinking tanków, ale pokłosiem innych zależności w społeczeństwie, głównie rozwoju technologicznego i ekonomicznego. Po prostu pojawiły się nowe warunki i to one będą dyktowały w jaki sposób ukształtują się stosunki między ludźmi. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 16:39 sabat3 napisał: > Po pros > tu pojawiły się nowe warunki i to one będą dyktowały w jaki sposób ukształtują > się stosunki między ludźmi. No nie zartuj. Chcesz mi powiedziec, ze ktos moze sterowac moim pozadaniem ? Ze bedzie mial wplyw na to kogo obdarze uczuciem, z kim bede uprawiac seks, przyjaznic sie i za kim stane murem ? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 17:15 mabelle2000 napisała: > No nie zartuj. Chcesz mi powiedziec, ze ktos moze sterowac moim pozadaniem ? Z > e bedzie mial wplyw na to kogo obdarze uczuciem, z kim bede uprawiac seks, przy > jaznic sie i za kim stane murem ? Niestety, jest taki ktoś. Twój kod genetyczny :) Jak przez kilkaset tysięcy lat ludzie podlegali selekcji genetycznej, która podpowiadała, że pan musi być twardy, silny, sprawny, mądry, odważny i skuteczny, a pani opiekuńcza, oddana, roztropna, słodziutka, z ładną pupką i wydatnymi cycami to... wiesz, ten, tego, z naturą ciężko się nam będzie kopać w tym nowym, idealnym społeczeństwie ;) Barczysty i muskularny pan seksualnie nakręci płeć przeciwną, barczysta i muskularna pani - już średnio. Niestety to te potrzeby, które tak szczodrze odrzucasz, determinują poszukiwane cechy u partnera, a tym samym wpływają na to, co dziedziczy potomstwo. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 17:35 sabat3 napisał: > Niestety, jest taki ktoś. Twój kod genetyczny :) > Jak przez kilkaset tysięcy lat ludzie podlegali selekcji genetycznej, która pod > powiadała, że pan musi być twardy, silny, sprawny, mądry, odważny i skuteczny, > a pani opiekuńcza, oddana, roztropna, słodziutka, z ładną pupką i wydatnymi cyc > ami to... wiesz, ten, tego, z naturą ciężko się nam będzie kopać w tym nowym, i > dealnym społeczeństwie ;) > Barczysty i muskularny pan seksualnie nakręci płeć przeciwną, barczysta i musku > larna pani - już średnio. > Niestety to te potrzeby, które tak szczodrze odrzucasz, determinują poszukiwane > cechy u partnera, a tym samym wpływają na to, co dziedziczy potomstwo. A jakich ludzi mamy pozadac wedlug Ciebie? Brzydkich, glupich i leniwych ? :-) Zasady natury sa niezmienne- do rozrodu szukamy najlepszych, bo natura nie przewidziala dla nas autodestrukcji. Dobra, zarty na bok. Ludzie niestety wybieraja to co znaja, czyli z puli kandydatow zawsze bedzie krecic ich ta osoba, z ktora beda mogli przezywac znane z dziecinstwa emocje. Nieuchwytny, trudny do zdefiniowania wabik, ktory kaze pozadac akurat te, a nie inna osobe. Dla jednych szczescie- o ile ich dom rodzinny byl pelen ciepla i milosci, dla innych - przeklenstwo. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 18:08 mabelle2000 napisała: > A jakich ludzi mamy pozadac wedlug Ciebie? Brzydkich, glupich i leniwych ? :-) > Zasady natury sa niezmienne- do rozrodu szukamy najlepszych, bo natura nie prze > widziala dla nas autodestrukcji. Owszem. Chociaz akurat cechy "leniwy" i "glupi" sa o wiele silniej dyskwalifikujace u mezczyzny, jesli rozpatrujemy atrakcyjnosc seksualna. Mialem na mysli to, ze cechy uznawane za pozadane sa w prostej linii wynikiem stereotypowych potrzeb drugiej plci i proba intelektualnej ucieczki od tego faktu jest utopijna. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 18:19 sabat3 napisał: > Mialem na mysli to, ze cechy uznawane za pozadane sa w prostej linii wynikiem s > tereotypowych potrzeb drugiej plci i proba intelektualnej ucieczki od tego fakt > u jest utopijna. Wiesz co, przemysl moze to co chcesz napsac, bo skoro wedlug Ciebie "pojawiły się nowe warunki", a nie piszesz jakie, a rownoczesnie odnosisz sie do kodu genetycznego czy zasad doboru naturalnego, to rozkladam bezradnie rece, bo nie wiem o co Ci chodzi. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 09:02 sabat3 napisał: > Ja wierze Mabelle, ze jakis zmany psycholog czy terapeuta tak mowi. Sama idea w > yglada dosc ladnie od strony filozoficznej i moralnej. Ale co mówi? W zasadzie co mówi? Tak dokładnie mu wyłuszcz Sabat > Problem w tym, ze calkowicie kloci sie z historia i biologia naszego gatunku. I > gatunkow ogolnie. A nie jestesmy jeszcze na tym etapie rozwoju, by zaprzeczac > naszej biologicznej spusciznie. Kiedys - moze wkrotce - bedziemy mogli. Kiedy b > edziemy pieknymi, zelaznymi aniolami. Ale jeszcze nie teraz. To nie ma związku z etapem na którym jesteśmy. Na każdym etapie rozwoju mamy te same potrzeby. I będziemy mieć je zawsze. Brak potrzeb jest mrzonką. Realizowanie ich poza związkiem to wybór. Nadal z innym człowiekiem. Wybór spowodowany własną konstrukcją psychiczną, warunkami, doświadczeniem. Wykluty w interakcji z innym człowiekiem. > Zwiazek miedzy partnerami seksualnymi jest historycznie oparty na synergii i ko > mplementarnosci potencjalow. Stad coraz wiekszy kryzys zwiazkow,, gdy ta komple > mentarnosc zanika. Kiedyś, dawno temu bardzo miło rozmawiało mi się z pewnym panem. Gdy mnie poznał bliżej oznajmił że moje podejście do życia i kierunek w który dążę nie gwarantują stabilności związku. Nasza relacja się na tym zakończyła. Miał rację. Brak przestrzeni w których ludzie nie są "pełni" powoduje że część potrzeb które dotąd mogły być realizowane tylko w małżeństwie nie są już spoiwem związków. A niewiele wiemy i nie umiemy realizować potrzeb wyższego rzędy ( swoich i cudzych). To jest przyczyna rozpadów związków. Ciężkość ich utrzymania przekierowała się z potrzeb fizjologicznych na te wyższego rzędu. A te trudniej się zaspokaja. > U zarania dziejow mezczyzna potrzebowal od kobiety regularnego seksu, pieszczot > i opieki nad obozem, kobieta od mezczyzny - sprawnosci w poslugiwaniu sie bron > ia, polowan na zwierzeta, obrony terytorium i plemienia. Oboje - wzajemnej pomo > cy przy wychowaniu potomka. Dymorfizm plciowy nie jest efektem spisku patriarch > alnych szowinistow. > Tak jak to dzis wyglada w spolecznosciach pierwotnych. Jak widzisz ten system się rozsypał w społecznościach świata zachodniego. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 12:46 > Streszczę to tak: Ludzie są w swej naturze ułomni. > > Streszczenie pierwszej wypowiedzi: Ciekawość i życzliwość dla świata pcha ich w > takie rejony gdzie ich własna ułomność przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, > rozpoczyna się czerpanie radości z życia. > > A nie szukanie winnych lub gnuśnienie w małej stabilizacji. Świetnie. Tylko jak to się ma do tworzenia i utrzymywania dobrych, harmonijnych i szczęśliwych związków partnersko-erotycznych? Wytrwała praca, samodzielność, przyjaciele, uprawianie sportu, ciągłe uczenie się nowych rzeczy, brak zahamowań w seksie, wysokie poczucie własnej wartości, siła, niewyciąganie ręki po cudzie. Każda z tych rzeczy jest wartością. Każda zwiększa u Mabelle poczucie szczęścia. Pytam - czego więc brakuje? Czego, zdaniem Mabelle, musi się Mabelle jeszcze nauczyć? Co zdobyć? Jakich błędów unikać? Nad czym pracować, żeby jej życie związkowe przestało być polem klęsk wszelakich? Gdzie jest skaza na tym lukrze? Co jest jej ułomnością? Odpowiedzi "neurotyzm" nie kupuję. Po co to napastliwe i agresywne negowanie wszystkiego, co nie jest jej - gryzące się zresztą z ciekawością i życzliwością dla świata - też mnie interesuje, ale nie sądzę, żeby nad tym chciała się zastanowić. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 15:20 zyg_zyg_zyg napisała: > Odpowiedzi "neurotyz > m" nie kupuję. A sprawdziles definicje neurotyzmu? Wiesz na czym polega ? Ludzie nie- neurotyczni nie wchodza w relacje partnerskie i nie prowokuja sytuacji ktore sa dla nich przykre, bolesne, smutne. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 18:27 mabelle2000 napisała: > A sprawdziles definicje neurotyzmu? Wiesz na czym polega ? > Ludzie nie- neurotyczni nie wchodza w relacje partnerskie i nie prowokuja sytua > cji ktore sa dla nich przykre, bolesne, smutne. Co???? Chyba musisz poważnie rozwinąć swoją myśl bo wyszła bzdura jak mało która Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 18:30 zawle napisała: > Co???? Chyba musisz poważnie rozwinąć swoją myśl bo wyszła bzdura jak mało któr > a Ja nic nie musze :-) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 20:52 a tak na serio...teks na wyrost. Musisz wiele rzeczy mabelle. Zwłaszcza te nad którymi nie masz kontroli ( zazwyczaj są to te sprawy z których nie zdajesz sobie sprawy). I jak tu nad nimi pracować?;) Odpowiedz Link
tylko.przelotem Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 08:24 > A sprawdziles definicje neurotyzmu? Wiesz na czym polega ? > Ludzie nie- neurotyczni nie wchodza w relacje partnerskie i nie prowokuja sytua > cji ktore sa dla nich przykre, bolesne, smutne. Przyznaję, tej definicji neurotyzmu to nie znałam... Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 22:56 zyg_zyg_zyg napisała: > Świetnie. Tylko jak to się ma do tworzenia i utrzymywania dobrych, harmonijnych > i szczęśliwych związków partnersko-erotycznych? Warunkiem koniecznym to jest. Można oprzeć związek na dawaniu dupy lub obniżeniu standardów ale wtedy partnerstwo i erotyka zdychają (podkreślam o ile chce się trzymać standardy). > Każda z tych rzeczy jest wartością. Każda zwiększa u Mabelle poczucie szczęścia. Czyli pełna zgoda. Płyniemy w odpowiednim kierunku. > Pytam - czego więc brakuje? Czego, zdani > em Mabelle, musi się Mabelle jeszcze nauczyć? Co zdobyć? Jakich błędów unikać? > Nad czym pracować, żeby jej życie związkowe przestało być polem klęsk wszelakich? Gdzie jest skaza na tym lukrze? Co jest jej ułomnością? Odpowiedzi "neurotyzm" nie kupuję. Niczego jej nie brakuje. Do proteiny mówiła ;) Brakuje może drugiej części równania bo wybredna jest i trzyma standardy. No może liryczne to to nie jest. > Po co to napastliwe i agresywne negowanie wszystkiego, co nie jest jej - gryząc > e się zresztą z ciekawością i życzliwością dla świata - też mnie interesuje, al > e nie sądzę, żeby nad tym chciała się zastanowić. Nie negowanie wszystkiego, ino postaw na forum. Bo czyż nie jest tak, że u wszystkich cud miód i wypadające trupy z szafy. Z tą życzliwością to trochę pojechałem, na forum tego nie widać natomiast w realu do rany przyłóż, cierpliwość do znajomych a u znajomych to dopiero patologia wszelakiej maści. Bo nie ma się nad czym zastanawiać ot oglądasz kogoś w łączniku jego życia, który niebawem przejdzie w preludium do jakiejś większej formy i będziesz miała propozycje przetestowania jej kutasa;) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 09:11 zyg_zyg_zyg napisała:> Po co to napastliwe i agresywne negowanie wszystkiego, co nie jest jej - gryząc > e się zresztą z ciekawością i życzliwością dla świata - też mnie interesuje, al > e nie sądzę, żeby nad tym chciała się zastanowić. A to proste. realizuje w ten sposób własne potrzeby. Lecimy wg. Murraya: Może to być: potrzebę bezpieczeństwa jako tendencję do unikania psychicznego urazu ze strony innych we własnych oczach potrzebę wyczynu potrzebę agresywności potrzebę autonomii potrzebę kompensacji potrzebę usprawiedliwiania się potrzebę dominowania potrzebę uzewnętrzniania swojej osobowości i ekshibicjonizmu potrzebę odrzucania i izolacjia potrzebę rozumienia potrzebę poznawczą potrzebę tworzenia potrzebę informowania innych potrzebę doznawania aprobaty i uznania ze strony innych Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 13:04 zawle napisała: > A to proste. realizuje w ten sposób własne potrzeby. Lecimy wg. > Murraya: > Może to być: > > potrzebę bezpieczeństwa jako tendencję do unikania psychicznego urazu > ze strony innych > we własnych oczach > potrzebę wyczynu > potrzebę agresywności > potrzebę autonomii > potrzebę kompensacji > potrzebę usprawiedliwiania się > potrzebę dominowania > potrzebę uzewnętrzniania swojej osobowości i ekshibicjonizmu > potrzebę odrzucania i izolacjia > potrzebę rozumienia > potrzebę poznawczą > potrzebę tworzenia > potrzebę informowania innych > potrzebę doznawania aprobaty i uznania ze strony innych Kolejna, która leci `autorytetem'. Najpierw pojawia się `autorytet' a potem tabuny sprawnych intelektualnie inaczej łykają `wiedzę', żadnego krytycyzmu. Zawle przez takie autorytety to rozwój dziedziny osiąga predkość zero. Najpierw o tym czym jest `potrzeba' i czym nie jest. W logice arystotelejskiej potrzeba oznacza tyle co konieczność, tyle co 'musi'. Jeśli ma zajść taki a taki fakt to potrzeba (koniecznym jest, musi zajść) inne zdarzenie. Zdarzenie nazwiemy potrzebą i zauważ, że nie ma sensu rozmawianie o potrzebie, jeśli nie wskażesz do czego to jest potrzebne!!! Potrzebą jest potrzeba odżywiania. Umrzesz jeśli nie będziesz się się odżywiać. Odżywianie się jest potrzebą póki zamiarem Twym jest nieumarcie. Dla samobójcy odżywianie nie jest potrzebą. Głód to nie potrzeba to wbudowany w nas mechanizm sygnalizujący deficyt środków potrzebnych do przeżycia. Mechanizmy może się zepsuć potrzeba w kontekście przeżycia pozostaje. Można nie czuć głodu mimo deficytów. I odwrotnie można mieć nadmiar środków do przeżycia (zaspokojoną potrzebę) i odczuwać głód. I teraz mówimy o `głodach' czy potrzebach? A jeśli potrzebach to jakie są konsekwencje ich niezaspokajania? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 14:59 lybbla napisał: > Najpierw o tym czym jest `potrzeba' i czym nie jest. > W logice arystotelejskiej potrzeba oznacza tyle co konieczność, tyle co 'musi'. Stosuje sie dokladnie do tej definicji. Niezaspokojona potrzeba budzi frustracje, a wiec ja nic takiego u siebie nie zaobserwowalam. Zawle, niepotrzebnie sie pienisz ;-) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 15:25 mabelle2000 napisała: > Niezaspokojona potrzeba budzi frustracje, a wiec ja nic takiego u siebie nie zaobserwowalam. Może mechanizmy budzące frustrację masz zwalone? ;) Zawle się myli `chcę' z `potrzebuję'. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 17:11 ybbla napisał: oże mechanizmy budzące frustrację masz zwalone? ;) > Zawle się myli `chcę' z `potrzebuję'. zawle myśli że jedno jest świadome, inne nie. Jak myślisz, ogarniesz? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 17:20 zawle napisała: > zawle myśli że jedno jest świadome, inne nie. Jak myślisz, ogarniesz? > Tzn. swiadomie jestem szczesliwa, budze sie kazdego dnia i mysle " zeby bylo tak jak teraz i nigdy sie nie skonczylo", ale podswiadomie cos jeszcze jest mi potrzebne ? Bardzo karkolomna teza. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 17:41 mabelle2000 napisała: > zawle napisała: > > > zawle myśli że jedno jest świadome, inne nie. Jak myślisz, ogarniesz? > > > > Tzn. swiadomie jestem szczesliwa, budze sie kazdego dnia i mysle " zeby bylo ta > k jak teraz i nigdy sie nie skonczylo", ale podswiadomie cos jeszcze jest mi po > trzebne ? > Bardzo karkolomna teza. Podświadomie boisz się zmian bo nowe warunki przyniosą nieznane. Kto z tych którzy spokojnie i przyjemnie żyja powtarza sobie takie slowa każdego dnia? Twoja podświadomość wyraża potrzebę stabilności Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 17:53 bgz0702 napisała: > Podświadomie boisz się zmian bo nowe warunki przyniosą nieznane. Kto z tych któ > rzy spokojnie i przyjemnie żyja powtarza sobie takie slowa każdego dnia? Twoja > podświadomość wyraża potrzebę stabilności To forum to jakis matrix :-D Mam potrzebe stabilnosci dlatego mam powazne, dosc ryzykowne plany, ktore na pewno zburza moj swiety spokoj :-) Strzelaj dalej. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 18:43 mabelle2000 napisała: > bgz0702 napisała: > > > Podświadomie boisz się zmian bo nowe warunki przyniosą nieznane. Kto z ty > ch któ > > rzy spokojnie i przyjemnie żyja powtarza sobie takie slowa każdego dnia? > Twoja > > podświadomość wyraża potrzebę stabilności > > To forum to jakis matrix :-D > Mam potrzebe stabilnosci dlatego mam powazne, dosc ryzykowne plany, ktore na pewno zburza moj swiety spokoj :-) Strzelaj dalej. Też się uchachałem. Stabilność to się buduje własnymi rękami (no dobra mabelle rekami ja głową). No chyba, że się stabilność buduje dawaniem dupy, wtedy podświadomie włącza się strach :P Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 18:55 lybbla napisał: > mabelle2000 napisała: > > > To forum to jakis matrix :-D > > Mam potrzebe stabilnosci dlatego mam powazne, dosc ryzykowne plany, ktore > na pewno zburza moj swiety spokoj :-) Strzelaj dalej. > > Też się uchachałem. Stabilność to się buduje własnymi rękami (no dobra mabelle > rekami ja głową). No chyba, że się stabilność buduje dawaniem dupy, wtedy podś > wiadomie włącza się strach :P Ojjjojoj...:)) stabilność jako równowaga. Stałość sytuacji w tym sensie że osiągnęła stan zadowolenia "budzi się każdego dnia i myśli niech zawsze tak będzie jak teraz". Normalnie opracowań naukowych brak:) jednak Matrix :) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 06:58 bgz0702 napisała: > Ojjjojoj...:)) stabilność jako równowaga. Stałość sytuacji w tym sensie że osią > gnęła stan zadowolenia "budzi się każdego dnia i myśli niech zawsze tak będzie > jak teraz". Normalnie opracowań naukowych brak:) jednak Matrix :) Zbytnie przywiązanie do stanu rzeczy to jednak niezaspokojona potrzeba. Bliżej byłoby mi do stwierdzenia....wiem że sobie zawsze poradzę, a nie....chcę dokładnie tak jak teraz. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 18:56 lybbla napisał: > mabelle2000 napisała: > > To forum to jakis matrix :-D > > Mam potrzebe stabilnosci dlatego mam powazne, dosc ryzykowne plany, ktore > na pewno zburza moj swiety spokoj :-) Strzelaj dalej. > > Też się uchachałem. Stabilność to się buduje własnymi rękami (no dobra mabelle > rekami ja głową). No chyba, że się stabilność buduje dawaniem dupy, wtedy podś > wiadomie włącza się strach :P Ojjjojoj...:)) stabilność jako równowaga. Stałość sytuacji w tym sensie że osiągnęła stan zadowolenia "budzi się każdego dnia i myśli niech zawsze tak będzie jak teraz". Normalnie opracowań naukowych brak:) jednak Matrix :) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 20:41 zawle napisała: Tzn. swiadomie jestem szczesliwa, budze sie kazdego dnia i mysle " zeby bylo tak jak teraz i nigdy sie nie skonczylo", ale podswiadomie cos jeszcze jest mi potrzebne ? Bardzo karkolomna teza Twoja owszem..karkołomna Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 07:25 zawle napisała: > zawle napisała: > Tzn. swiadomie jestem szczesliwa, budze sie kazdego dnia i mysle " zeby bylo ta > k jak teraz i nigdy sie nie skonczylo", ale podswiadomie cos jeszcze jest mi po > trzebne ? > Bardzo karkolomna teza > > Twoja owszem..karkołomna Dopiszę bo wyszło niegrzecznie. Do szczęścia potrzeba Ci żeby się nic nie zmieniło. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 18:26 zawle napisała: > ybbla napisał: > oże mechanizmy budzące frustrację masz zwalone? ;) > > Zawle się myli `chcę' z `potrzebuję'. > > zawle myśli że jedno jest świadome, inne nie. Jak myślisz, ogarniesz? I tak odróżniasz chcę od potrzebuję? Że pierwsze świadome a drugie nieuświadomione? Daj humanistom słowo `trzeba', daj im również słowo `wystarcza' a po chwili bedziesz rwał włosy z głowy. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 06:52 lybbla napisał: > I tak odróżniasz chcę od potrzebuję? Że pierwsze świadome a drugie nieuświadomi > one? Daj humanistom słowo `trzeba', daj im również słowo `wystarcza' a po chwil > i bedziesz rwał włosy z głowy. W ogóle nie o tym pisałam. Nie o odróżnianiu chcę od potrzebuję. Tylko o nakazie jaki sie ma, gdy potrzeba jest w sferze podświadomej. O kompensowaniu sobie niektórych potrzeb...co nieomal zawsze i tak prowadzi do frustracji. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 15:07 lybbla napisał: > I teraz mówimy o `głodach' czy potrzebach? A jeśli potrzebach to jakie są konse > kwencje ich niezaspokajania? Fajna ta dyskusja o głodach i potrzebach, tylko trochę mi przypomina dywagacje teologów o tym, ilu aniołów zmieści się na główce od szpilki. Kiedyś pokazywali w TV nagranie z kamery monitoringu miejskiego, gdzie bandzior przechodząc obok starszej pani nagle wymierzył jej kopniaka z wyskoku. Ten bandzior w głębi swego umysłu też pewnie miał jakąś potrzebę, ale mnie kompletnie ta "głębia umysłu" nie interesuje. Podobnie - wcale mnie nie rajcuje roztrząsanie motywów kogoś, kto od kilku lat swojej działalności na forum bezustannie napada słownie na dużą część uczestników dyskusji. To może jeszcze nie napaść fizyczna, ale medium tego nie umożliwia. To jest według mnie zwyczajne chuligaństwo i nie powinno być przedmiotem głębokich analiz. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 16:06 sabat3 napisał: > Ten bandzior w głębi swego umysłu też pewnie miał jakąś potrzebę, ale mnie kompletnie ta "głębia umysłu" nie interesuje. Tak długo jak będziesz mylił potrzeby z impulsami tak długo będę wątpił w głębie umysłu Twego. > Podobnie - wcale mnie nie rajcuje roztrząsanie motywów kogoś, kto od kilku lat > swojej działalności na forum bezustannie napada słownie na dużą część uczestników dyskusji. To może jeszcze nie napaść fizyczna, ale medium tego nie umożliwia. To jest według mnie zwyczajne chuligaństwo i nie powinno być przedmiotem głębokich analiz. A mnie rajcuje. Zobacz chuligańska wadera już grzecznie dyskutuje i nawet czasami zamerda ogonem. Ciebie też rajcuje, tylko łżesz w żywe oczy i myślisz, że nie widać. Przecież Kitka to również chuligan co niejeden raz pociągnęła Ci z lacza, a mimo to rwiesz się do głębokich analiz. :P Autentyczny jesteś gdy sławisz Cipkę, gdy stawiasz się w roli ofiary napraszasz się o bęcki. Więc koleżanki zaspokajają Twoje głęboko skrywane zachciewajki. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 17:07 lybbla > A mnie rajcuje. Zobacz chuligańska wadera już grzecznie dyskutuje i nawet czasa > mi zamerda ogonem. To, ze Cie rajcuje, wszyscy wiemy ;) > Ciebie też rajcuje, tylko łżesz w żywe oczy i myślisz, że nie widać. A to juz Twoja projekcja. > Przecież Kitka to również chuligan co niejeden raz pociągnęła Ci z lacza, > a mimo to rwiesz się do głębokich analiz. :P Kitka potrafi byc mila, Mabelle jest niemila caly czas. Juz jako Jesod tak sie zachowywala. Z czlowiekiem, ktory non stop atakuje, nie da sie rozmawiac. > Autentyczny jesteś gdy sławisz Cipkę, > gdy stawiasz się w roli ofiary napraszasz się o bęcki. > Więc koleżanki zaspokajają Twoje głęboko skrywane zachciewajki. Poznasz drzewo po owocach jego. Jestem zdeklarowanym fanem rozowych chmurek :) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 19:20 sabat3 napisał: > Kitka potrafi byc mila, Mabelle jest niemila caly czas. Juz jako Jesod tak sie > zachowywala. Z czlowiekiem, ktory non stop atakuje, nie da sie rozmawiac. Syndrom sztokholmski :P Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 17:07 lybbla napisał: > Kolejna, która leci `autorytetem'. Najpierw pojawia się `autorytet' a potem > tabuny sprawnych intelektualnie inaczej łykają `wiedzę', żadnego krytycyzmu. > Zawle przez takie autorytety to rozwój dziedziny osiąga predkość zero. Widzę że nie widzisz różnicy pomiędzy ...pewien znany psycholog mówi to samo co ja ( jaki znany psycholog, co mówi- może waćpanna nie rozumie tego co mówi) a leceniem po potrzebach wyszczególnionych przez autorytet podany z nazwiska ( wiedza z wiki). Lecenie żeby uniknąć robienie komuś wiwisekcji i zbyt ( unikanie- zamierzone) osobiste wyszczególnianie potrzeb tej konkretnej osoby. Czemu zamierzone? Bo jej tak naprawdę nie znam. > Najpierw o tym czym jest `potrzeba' i czym nie jest. > W logice arystotelejskiej potrzeba oznacza tyle co konieczność, tyle co 'musi'. > Jeśli ma zajść taki a taki fakt to potrzeba (koniecznym jest, musi zajść) inne > zdarzenie. Zdarzenie nazwiemy potrzebą i zauważ, że nie ma sensu rozmawianie o > potrzebie, jeśli nie wskażesz do czego to jest potrzebne!!! Nic z tego nie zrozumiałam. Ale sie postaram. Potrzeby są wrodzone. Każdy je ma. Jedne szybują w górę ( jako zaspokajane nadmiernie lub niezaspokajane wystarczająco). Nigdy, przenigdy nie da sie wskazać jednej, jedynej potrzeby którą się akurat zaspokaja w razie wystąpienia zdarzenia. Nie zauważam zależności o której piszesz. I co teraz? > Potrzebą jest potrzeba odżywiania. Umrzesz jeśli nie będziesz się się odżywiać. > Odżywianie się jest potrzebą póki zamiarem Twym jest nieumarcie. > Dla samobójcy odżywianie nie jest potrzebą. > Głód to nie potrzeba to wbudowany w nas mechanizm sygnalizujący > deficyt środków potrzebnych do przeżycia. > Mechanizmy może się zepsuć potrzeba w kontekście przeżycia pozostaje. > Można nie czuć głodu mimo deficytów. > I odwrotnie można mieć nadmiar środków do przeżycia (zaspokojoną potrzebę) > i odczuwać głód. Serio tak myślisz? Że odżywianie zaspokaja jedną jedyną potrzebę? To czemu ludzie przed karą śmierci proszą o swoje ulubione danie? > I teraz mówimy o `głodach' czy potrzebach? A jeśli potrzebach to jakie są konse > kwencje ich niezaspokajania? Mówimy o potrzebach. POTRZEBACH. Głód to potrzeba nie zaspokajana w należytym stopniu. Będący wynikiem podbicia danej potrzeby...poprzez niezaspokojenie lub nadmierne skoncentrowanie się na potrzebie ( nadmiernie zaspokajana, nierównomiernie zaspokajana, nadmiernie koncentrująca środowisko itd, itp. ) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 18:17 zawle napisała: > Widzę że nie widzisz różnicy pomiędzy ...pewien znany psycholog mówi to samo co ja ( jaki znany psycholog, co mówi- może waćpanna nie rozumie tego co mówi) Widzę przejrzyj moje wpisy, albo nie zacytuję bo jesteś leniwa: `Dawaj nazwisko nie wstydź się. I jaką ma skuteczność? I jak oceniają jakość swego życia jego pacjenci? I jak są postrzegani przez środowisko?' Innymi słowy jak zwykle z lenistwa nie doczytałaś :P > a leceniem po potrzebach wyszczególnionych przez autorytet podany z nazwiska A ja uzasadniam, że albo autorytet jest do kitu albo zawle coś nadmiernie uprościła. > Nic z tego nie zrozumiałam. Nie dziwota, metody badawcze są Ci obce. Ale sie postaram. Potrzeby są wrodzone. Każdy je ma > . Jedne szybują w górę ( jako zaspokajane nadmiernie lub niezaspokajane wystarczająco). Nigdy, przenigdy nie da sie wskazać jednej, jedynej potrzeby którą się akurat zaspokaja w razie wystąpienia zdarzenia. Nie zauważam zależności o której piszesz. I co teraz? Teraz pozbawiłaś się narzędzi badawczych i możesz pleść dowolne farmazony bo nie da się ich sprawdzić. Nawet zdefiniować się nie da, witamy w świecie oszołomów. Nie zaspokajanie potrzeb (np dostarczania substancji odżywczych) prowadzi do konkretnych skutków (śmierć organizmu) i stąd się bierze ich nazwa: potrzeby. Jeśli usuniesz zaspokajanie potrzeby to oczekujesz konkretnych rezultatów. Jeśli nie podajesz rezultatów niezaspokajania potrzeby to tak naprawdę wysysasz coś z brudnego palca. > Serio tak myślisz? Że odżywianie zaspokaja jedną jedyną potrzebę? To czemu ludzie przed karą śmierci proszą o swoje ulubione danie? Cały czas mylisz potrzeby z zachciankami. Chcę, mogę, lubię to nie to samo co potrzebuję! > > Mówimy o potrzebach. POTRZEBACH. Głód to potrzeba nie zaspokajana w należytym stopniu. Będący wynikiem podbicia danej potrzeby...poprzez niezaspokojenie lub nadmierne skoncentrowanie się na potrzebie ( nadmiernie zaspokajana, nierównomiernie zaspokajana, nadmiernie koncentrująca środowisko itd, itp. ) Nie, są ludzie, którzy potrzeby mają zaspokojone a żrą dalej bo głodni. Mabelle potrzeby ma zaspokojone może się więc skupić na zachciankach. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 18:24 Lybbla, w takim rozumieniu kazdy z nas ma zaspokojone wszystkie potrzeby i to z nawiazka. Tylko to troche stoi w sprzecznosci z tym, jak rozumieja potrzeby dawni badacze. Maslov tworzac piramide potrzeb z pewnoscia rozumial sprawe inaczej. Potrzeby wyzszego rzedu nie sa nijak organicznie niezbedne ludzkiej jednostce. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 18:38 sabat3 napisał: > Lybbla, w takim rozumieniu kazdy z nas ma zaspokojone wszystkie potrzeby i to z > nawiazka. Tylko to troche stoi w sprzecznosci z tym, jak rozumieja potrzeby da > wni badacze. Maslov tworzac piramide potrzeb z pewnoscia rozumial sprawe inacze > j. Potrzeby wyzszego rzedu nie sa nijak organicznie niezbedne ludzkiej jednostc > e. Urwał. Sabat cholera jasna. O piramidzie Masłowa już tu się z Wami kopałem. To humbug jest. Rzecz ośmieszona. Stary dziad usiadł i napisał co mu się wydaje. A że starym zbokiem był to seks był na równi z jedzeniem. Może jednak są potrzebne tylko nie potrafisz wskazać do czego? Może seks to potrzeba jest i to organiczna bo jak regularnie nie jesteś w mokrej Cipce (z gumką się nie liczy) to natura uznaje, że jesteś bezuzyteczny i cię nie gratyfikuje i w efekcie depresja i eliminacja Twego indywiduum? ;););) <-trzy emotikony. Potrzeba bez której zaspokajanie możesz się obejść to nie potrzeba jest. Tyle. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 06:54 lybbla napisał: > Urwał. Sabat cholera jasna. O piramidzie Masłowa już tu się z Wami kopałem. > To humbug jest. Rzecz ośmieszona. Stary dziad usiadł i napisał co mu się wydaje > . > A że starym zbokiem był to seks był na równi z jedzeniem. > Może jednak są potrzebne tylko nie potrafisz wskazać do czego? > > Może seks to potrzeba jest i to organiczna bo jak regularnie nie jesteś w mokr > ej Cipce (z gumką się nie liczy) to natura uznaje, że jesteś bezuzyteczny i cię > nie gratyfikuje i w efekcie depresja i eliminacja Twego indywiduum? ;););) > 0;-trzy emotikony. > > Potrzeba bez której zaspokajanie możesz się obejść to nie potrzeba jest. Tyle. A jakże blisko Ci do teorii Masłova:)) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 11:50 zawle napisała: > A jakże blisko Ci do teorii Masłova:)) Ty jesteś tak samo stara. :) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 12:40 lybbla napisał: > zawle napisała: > > > A jakże blisko Ci do teorii Masłova:)) > > Ty jesteś tak samo stara. :) Taki żarcik? Na wątpliwe wdzięki nie reaguje, dupy nie da to dawaj z chamówą. Dlatego Twoja miłość do kobiet jest taka nieprawdziwa lybba. Ty kochasz je pieprzyć i żeby koniecznie było miło. Niczym się nie różnisz od wielu tu obecnych, których tak wyśmiewasz...poza tym że oni nie udają tak jak Ty. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 13:55 zawle napisała: > Taki żarcik? Na wątpliwe wdzięki nie reaguje, dupy nie da to dawaj z chamówą. Znaczy się jesteś tak samo stara jak ja. Więc równie blisko Ci do Maslowa. >Dlatego Twoja miłość do kobiet jest taka nieprawdziwa lybba. Zawle wybacz ale moja miłość do Ciebie byłaby nieprawdziwa. Nie, że Cię nie lubię, nie szanuję, po prostu nie jesteś w moim typie:* >Ty kochasz je piepr zyć i żeby koniecznie było miło. Zapomniałaś o lizaniu. > Niczym się nie różnisz od wielu tu obecnych, k > tórych tak wyśmiewasz...poza tym że oni nie udają tak jak Ty. Nigdy ale to nigdy nie wyśmiewalem Sabata, klepalem go po plecach, ależ go to denerwuje. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 14:21 lybbla napisał: > Zawle wybacz ale moja miłość do Ciebie byłaby nieprawdziwa. Nie, że Cię nie lub > ię, nie szanuję, po prostu nie jesteś w moim typie:* Wyprowadzę Cię z błędy ...to nie była propozycja. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 13:30 lybbla napisał: > zawle napisała: > > > A jakże blisko Ci do teorii Masłova:)) > > Ty jesteś tak samo stara. :) Ty masz babska naturę. Zawsze mnie to dziwi że tyle kobiety w tobie: wredniara, zlosnica, obrazalska i tyle z mniej obraźliwych w mojej opinii. Hormony czy brak wiary w siebie ? To brzydzi, nawet nie jest chamskie a brzydzi u faceta. Cos poszło nie tak, ale można to zmienić jak mówi mabelle Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 14:14 bgz0702 napisała: > > Ty masz babska naturę. Bgz niuniuś, Ty zaś masz naturę Loppego. A trzeba Ci wiedzieć, że ów to kryptogej. > Zawsze mnie to dziwi że tyle kobiety w tobie: No już ze mnie taka wredna lesbijka. >wredniara, zlosnica, obrazalska i tyle z mniej obraźliwych w mojej opinii. Taka seksistka jak Ty to może sobie swoje opinie wsadzić. Wstydz się. >Hormony czy brak wiary w siebie ? Stawiam na hormony, za dużo kurczaków w diecie. >To brzydzi, nawet nie jest chamskie a brzydzi u faceta. Innego faceta niewątpliwie. >Cos poszło nie tak, ale można to zmienić jak mówi mabelle Nein. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 14:24 :) Love. Czekałam (z komórką w reku) co ci się uda wykrzesać bez opracowań naukowych:) ale nie złośliwie, z ciekawości :) Zdrowia życzę! Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 09:47 sabat3 napisał: > Lybbla, w takim rozumieniu kazdy z nas ma zaspokojone wszystkie potrzeby i to z nawiazka. Nie każdy. Przychodząc na forum nie miałeś. Teraz już masz zaspokojone wszystkie potrzeby. I zdajesz sobie sprawę, że to iż masz ochotę bzykac się z Panią spod czwórki to żadna potrzeba jest tylko naturalna chuc jest, taki masz program wbudowany, bzykac co ponetne. I bynajmniej nie seksu potrzebowales. Możesz spróbować opisać co było Twoją potrzebą.? Bo potrzebę załatwiłes raz na zawsze, nieprawdaż? >dawni badacze Dawni :) Dziedzina się ich wstydzi i nie nazywa badaczami. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 11:07 lybbla napisał: > I bynajmniej nie seksu potrzebowales. Możesz spróbować opisać co było Twoją pot > rzebą.? > Bo potrzebę załatwiłes raz na zawsze, nieprawdaż? Świat stoi z otwartymi ustami i zapartym tchem....da-waj Sabat, da-waj Sabat... Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 18:39 lybbla napisał: > I jak oceniają jakość swego życia jego pacjenci? > I jak są postrzegani przez środowisko?' Tym ostatnim pytaniem mnie rozwaliles, dlatego zal mi bylo czasu zeby odpowiadac :-) " Jak sa postrzegani przez srodowisko", czyli " CO LUDZIE POWIEDZA". No to jest rzeczywiscie niezwykle wazne dla kogos kto np. w koncu nauczyl sie nie cierpiec :-D Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 19:04 mabelle2000 napisała: > lybbla napisał: > > > I jak oceniają jakość swego życia jego pacjenci? > > I jak są postrzegani przez środowisko?' > > Tym ostatnim pytaniem mnie rozwaliles, dlatego zal mi bylo czasu zeby odpowiada > c :-) " Jak sa postrzegani przez srodowisko", czyli " CO LUDZIE POWIEDZA". No t > o jest rzeczywiscie niezwykle wazne dla kogos kto np. w koncu nauczyl sie nie c > ierpiec :-D Nie co ludzie powiedzą, tylko co ludzie mówią. I nie ważne dla pacjenta tylko by ocenić rezultaty pracy psychologa. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 19:26 lybbla napisał: > Nie co ludzie powiedzą, tylko co ludzie mówią. > I nie ważne dla pacjenta tylko by ocenić rezultaty pracy psychologa. No nie oslabiaj mnie. Psycholog leczy pacjenta, a nie ludzi wokol pacjenta. Jesli np. mezczyzna odejdzie z malzenstwa gdzie byl ponizany przez zone, to jakie ma znaczenie, ze go tesciowa opluje ? Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 19:45 mabelle2000 napisała: > No nie oslabiaj mnie. Psycholog leczy pacjenta, a nie ludzi wokol pacjenta. Jes > li np. mezczyzna odejdzie z malzenstwa gdzie byl ponizany przez zone, to jakie > ma znaczenie, ze go tesciowa opluje ? Psycholog musi brać i bierze pod uwagę środowisko pacjenta. W skrajnych przypadkach sugeruje całkowitą zmianę środowiska. Jeśli pacjent, żyje w środowisku wilków i czuje się owieczką to jeśli pacjent nie chce zmienić środowiska wtedy psycholog skupia się na odradzaniu coming-outu. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 19:46 lybbla napisał: > Psycholog musi brać i bierze pod uwagę środowisko pacjenta. > W skrajnych przypadkach sugeruje całkowitą zmianę środowiska. > Jeśli pacjent, żyje w środowisku wilków i czuje się owieczką to jeśli > pacjent nie chce zmienić środowiska wtedy psycholog skupia się > na odradzaniu coming-outu. Nie skomentuje, bo zaczynasz p...c jak Sabat ;-) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 19:56 mabelle2000 napisała: > Nie skomentuje, bo zaczynasz p...c jak Sabat ;-) A skąd, podręczniki psychologii pełne są takich opisów. Niestety nie podam nazwiska bo to ze 30 lat temu było. I może to nie był żaden autorytet i może wszystko pokręciłem. Nie mniej opis stada wilków do mnie przemawia. Nie Twoja sytuacja, ale już gejów trzydzieści lat temu w Polsce tak. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 19:57 lybbla napisał: > Nie mniej opis stada wilków do mnie przemawia. > Nie Twoja sytuacja, ale już gejów trzydzieści lat temu w Polsce tak. Skup sie na slowach " 30 lat temu" ;-))) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 20:16 mabelle2000 napisała: > Skup sie na slowach " 30 lat temu" ;-))) A kiedy Ty ostatnio byłaś na Rzeszowszczyźnie? A Zośkę Klepacką znasz? Ech Ci emigranci. :P Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 07:24 mabelle2000 napisała: > No nie oslabiaj mnie. Psycholog leczy pacjenta, a nie ludzi wokol pacjenta. Nie masz racji...psycholog leczy pacjenta w kontekście. Zmiana w pacjencie generuje zmianę w jego środowisku. Nie mówiąc o terapiach rodzinnych. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 06:45 lybbla napisał: > Widzę przejrzyj moje wpisy, albo nie zacytuję bo jesteś leniwa: > `Dawaj nazwisko nie wstydź się. I jaką ma skuteczność? > I jak oceniają jakość swego życia jego pacjenci? > I jak są postrzegani przez środowisko?' > Innymi słowy jak zwykle z lenistwa nie doczytałaś :P Ty sypiasz z Mabelle? Bo masz tą samą narrację:)) Nie doczytałam ...z lenistwa. Nie doczytać można z wielu innych powodów. Doczytałam. I nadal nie widzisz różnicy. Pomimo że Ci ja dokładnie objaśniłam. > A ja uzasadniam, że albo autorytet jest do kitu albo zawle coś nadmiernie upro > ściła. Wyjść jest kilka innych, ale trzeba by zweryfikować swoje podejście. A to już za trudne, nie? > > > Nic z tego nie zrozumiałam. > Nie dziwota, metody badawcze są Ci obce. > Teraz pozbawiłaś się narzędzi badawczych i możesz pleść dowolne farmazony > bo nie da się ich sprawdzić. Nawet zdefiniować się nie da, witamy w świecie osz > ołomów. Dawaj....wyprowadż mnie mnie ze świata oszołomów. Bo na razie to tylko chamisz. > Nie zaspokajanie potrzeb (np dostarczania substancji odżywczych) > prowadzi do konkretnych skutków (śmierć organizmu) i stąd się bierze ich nazwa: > potrzeby. Jeśli usuniesz zaspokajanie potrzeby to oczekujesz konkretnych rezul > tatów. Jeśli nie podajesz rezultatów niezaspokajania potrzeby to tak naprawdę > wysysasz coś z brudnego palca. W tym wypadku brak śmierci?:)) Z kim Ty teraz dyskutujesz? Z którym z psychologów badaczy? Potrzeby są różne, nie tylko biologiczne, są też społeczne, psychiczne. Konkretnym rezultat to zanik frustracji. > Cały czas mylisz potrzeby z zachciankami. > Chcę, mogę, lubię to nie to samo co potrzebuję! Chcę to to samo co potrzebuję. Chcę to odpowiedź na frustrację potrzeb. > Nie, są ludzie, którzy potrzeby mają zaspokojone a żrą dalej bo głodni. Może sobie kompensują inną niezaspokojoną potrzebę? > Mabelle potrzeby ma zaspokojone może się więc skupić na zachciankach. Bo tak mówi? Ja to słyszę że mabelle dokonała wyboru że pewne potrzeby realizuje poza związkiem. Z uwagi na swój konstrukt psychiczny, dokonała takiego wyboru. Przez co nie czuje się uzależniona. Co zaspokaja jej potrzebę niezależności i kilka innych. Poza tym słyszałam kilka słabych tekstów z mów motywacyjnych i kilka cytatów. Nic poza to. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 07:29 Cały czas mylisz potrzeby z zachciankami. > Chcę, mogę, lubię to nie to samo co potrzebuję! Chcę to to samo co potrzebuję. Chcę to odpowiedź na frustrację potrzeb. Sama siebie karcę...głupotę napisałam. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 11:45 zawle napisała: > Chcę to to samo co potrzebuję. To jest ten moment kiedy dochodzisz do ściany i pozwalasz rozmówcy pławic się w oparach absurdu. Masz odpowiedź dlaczego nigdy nie dogadasz się z Mabelle i przy okazji tlumaczysz znaczenie niższą niż w Polsce liczbę samobójstw w Niemczech. Jak chcę być sam to mam 'potrzebę' samotności, jak chcę być z kimś to mam 'potrzebę' bliskości. Czy Ty Zawle nie czujesz, że ktoś Ci wciska bezużyteczny kit z takimi tezami? > Chcę to odpowiedź na frustrację potrzeb. > > Sama siebie karcę...głupotę napisałam. Jest postęp. Pojawia się frustracja. Czyli potrzebą jest wszystko to co rodzi frustrację, gdy niezaspokojone. Dziecko wrzesczace w sklepie ma potrzebę cukru. Forumowy narzekacz, że mu żona nie daje ma potrzebę dupy. Sabat gdy mu żona mendzi ma potrzebę spokoju. Mało tego, frustracja może nie być wynikiem spadku cukru we krwi, braku orgazmu czy braku chwili na zebranie myśli lub brakiem potasu, bo się zużyl lub nie wchłania. Może być wynikiem innej potrzeby. Otóż rzeczywiście może ale częściej nie jest. A ja dalej swoje co to za potrzeba skoro jej brak nie zaburza mego funkcjonowania. Z frustracjami uczymy się radzić w dzieciństwie. I co to za seks skoro jest próbą unikania frustracji. A nie tym co lubię robić najbardziej;) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 12:36 lybbla napisał: > To jest ten moment kiedy dochodzisz do ściany > i pozwalasz rozmówcy pławic się w oparach absurdu. > Masz odpowiedź dlaczego nigdy nie dogadasz się z Mabelle i przy okazji tlumaczy > sz znaczenie niższą niż w Polsce liczbę samobójstw w Niemczech. To jest ten moment w którym wiesz z kim rozmawiasz i na czym polega ta dyskusja. > Jak chcę być sam to mam 'potrzebę' samotności, jak chcę być z kimś to mam 'potr > zebę' bliskości. > Czy Ty Zawle nie czujesz, że ktoś Ci wciska bezużyteczny kit z takimi tezami? Lybba ...warto poza krytykowaniem tego co ktoś napisał napisać co się samemu myśli. Chociaż czasami. Inaczej rozmwówca czuje zniechęcenie. Chyba że o to Ci chodzi...kisiel i kisiel. > Jest postęp. Pojawia się frustracja. Czyli potrzebą jest wszystko to co rodzi f > rustrację, gdy niezaspokojone. > Dziecko wrzesczace w sklepie ma potrzebę cukru. > Forumowy narzekacz, że mu żona nie daje ma potrzebę dupy. > Sabat gdy mu żona mendzi ma potrzebę spokoju. Głupoty i jeszcze raz głupoty. Dziecku w sklepie może przeszkadzać hałas, być zmęczone, nauczone że zawsze mu matka kupuje czekoladę i wiele innych. Co do sabata ...pewnie jeszcze kilka innych potrzeb ma sfrustrowanych w małżeństwie. A samo dawanie dupy zaspokaja kilka innych pozaseksulanych. > Mało tego, frustracja może nie być wynikiem spadku cukru we krwi, braku orgazmu > czy braku chwili na zebranie myśli lub brakiem potasu, bo się zużyl lub nie wc > hłania. Może być wynikiem innej potrzeby. > Otóż rzeczywiście może ale częściej nie jest. Najczęściej? Dawaj jakieś poparcie na te głupoty jakie wypisujesz. > A ja dalej swoje co to za potrzeba skoro jej brak nie zaburza mego funkcjonowan > ia. Z frustracjami uczymy się radzić w dzieciństwie. Zaburza. Może nie powoduje śmierci poprzez zagłodzenie, ale może powodować śmierć poprzez samobójstwo. > I co to za seks skoro jest próbą unikania frustracji. > A nie tym co lubię robić najbardziej;) A to skąd Ci się wzięło? Znowu samochwalenie?;) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 13:38 zawle napisała: > Lybba ...warto poza krytykowaniem tego co ktoś napisał napisać co się samemu myśli. Przecież cały czas piszę. Potrzeba to nie to samo co zachcianka. Głód to sygnał, że potrzeba jest niezaspokojona. Sygnał można zaburzyć, potrzeba pozostaje. W szczególności sygnał można wyłączyć, potrzeba wciąż tkwi. Zachcianki można sobie kompensowac, potrzeb się nie da. Itd itp. > Głupoty i jeszcze raz głupoty. Dziecku w sklepie może przeszkadzać hałas, Potrzeba >być zmęczone, potrzeba >nauczone że zawsze mu matka kupuje czekoladę i wiele innych. Zachcianka. Zachcianka cukru również. A cukier jest niepotrzebny. >Co do sab > ata ...pewnie jeszcze kilka innych potrzeb ma sfrustrowanych w małżeństwie. Sabat nie ma żadnych potrzeb w małżeństwie. Ba, nie ma żadnych potrzeb, wszystkie ma zaspokojone. >A samo dawanie dupy zaspokaja kilka innych pozaseksulanych. Nawet więcej bo tu nie chodzi o dawanie dupy. > Najczęściej? Dawaj jakieś poparcie na te głupoty jakie wypisujesz. Najczęściej jest tym czym ją widzimy, zmęczeniem, niedoborem ogórków w diecie, niskim poziomem serotoniny. A nie rezultatem niezaspokajania zachcianek. Innymi słowy znajdź prawdziwe potrzeby a nie te z listy dinozaurów psychologii. > Zaburza. Może nie powoduje śmierci poprzez zagłodzenie, ale może powodować śmie > rć poprzez samobójstwo. To musiałabyś pokazać. Częsciej przyczyną jest bardziej prozaiczna np. zaburzeniami czynności tarczycy. I o tym mówię, Mabelle mieszka w kraju gdzie, książki pradawnych psychologów czyta się dla rozrywki. Dba się najpierw o to by sygnały wysyłane przez organizm wróciły do normy. A dopiero potem się zastanawia czy rzeczywiście jakaś istotna potrzeba (nie zachcianka z listy) mogla na to wpłynąć. > A to skąd Ci się wzięło? Znowu samochwalenie?;) Tak jakby 'samochwalenie' było moją 'potrzebą'. Raczej Twoją. ;) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 14:20 lybbla napisał: > Przecież cały czas piszę. > Potrzeba to nie to samo co zachcianka. > Głód to sygnał, że potrzeba jest niezaspokojona. > Sygnał można zaburzyć, potrzeba pozostaje. > W szczególności sygnał można wyłączyć, potrzeba wciąż tkwi. > Zachcianki można sobie kompensowac, potrzeb się nie da. Itd itp. "Zachcianki" bywają manifestacją potrzeb. Czasami całkiem różnych niż zachcianka. My dalej o tym że samobójca nie myśli o jedzeniu? > >nauczone że zawsze mu matka kupuje czekoladę i wiele innych. > Zachcianka. Albo fałszywa manifestacja potrzeby uważności > > Sabat nie ma żadnych potrzeb w małżeństwie. Ba, nie ma żadnych potrzeb, wszystk > ie ma zaspokojone. I Ty to wiesz? :))) > > Najczęściej jest tym czym ją widzimy, zmęczeniem, niedoborem ogórków w diecie, > niskim poziomem serotoniny. Taaa:)))) > Innymi słowy znajdź prawdziwe potrzeby a nie te z listy dinozaurów psychologii. Nie muszę niczgo znajdywać, bo nie mam przed sobą człowieka. > To musiałabyś pokazać. Częsciej przyczyną jest bardziej prozaiczna np. zaburzen > iami czynności tarczycy. Fobra...konczę te głupoty. Pewnie wystarczą ogórki:)) > I o tym mówię, Mabelle mieszka w kraju gdzie, książki pradawnych psychologów cz > yta się dla rozrywki. > Dba się najpierw o to by sygnały wysyłane przez organizm wróciły do normy. A do > piero potem się zastanawia czy rzeczywiście jakaś istotna potrzeba (nie zachcia > nka z listy) mogla na to wpłynąć. Ja pierdolę...mabelle mieszka w kraju. I tam się czyta. ...na serio dość Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 14:41 zawle napisała: > "Zachcianki" bywają manifestacją potrzeb. Bywają. >Czasami całkiem różnych niż zachciank a. A i owszem. >My dalej o tym że samobójca nie myśli o jedzeniu? Ależ myśli, ba przed samobójstwem porządkuje wszystkie sprawy. > Albo fałszywa manifestacja potrzeby uważności Jak najbardziej. > I Ty to wiesz? :))) Napisał to w tym wątku. Niedoczytalas... Lenistwo? I ja mu wierzę! > Fobra...konczę te głupoty. Pewnie wystarczą ogórki:)) Oczywiście, ogórki są dobre na wszystko :) > Ja pierdolę...mabelle mieszka w kraju. I tam się czyta. ...na serio dość Podróże kształcą a nie tylko pierdolenie. Ewentualnie rozmowy z psycholozkami z Nowej Zelandii lub GB. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 21:35 lybbla napisał: > Ależ myśli, ba przed samobójstwem porządkuje wszystkie sprawy. niektórzy ładnie się ubierają, malują, jedzą fajną kolację. Każda z tych czynności to realizowanie potrzeb. Wracam...jedzenie jest jest tylko zaspokajaniem głodu. Nie zawsze i nie dla wszystkich. > Napisał to w tym wątku. Niedoczytalas... Lenistwo? > I ja mu wierzę! Oczywiście że lenistwo:)) Ja uwielbiam lenistwo. A deklaracje są deklaracjami. Nie żebym nie wierzyła, ale pogrzebałabym przy tym. Siedząc nadal w jakichś relacjach zawsze się ma jakieś potrzeby. Ale co ja tam mogę wiedzieć, ja tylko pracuję w tym od lat. > Podróże kształcą a nie tylko pierdolenie. > Ewentualnie rozmowy z psycholozkami z Nowej Zelandii lub GB. Podróże MOGĄ kształcić. Czytanie książek specjalistycznych też może. Może również szkodzić. Zdrowiu własnemu lub innych. Co do oceny polskiej psychologii to też nie ma co dyskutować i tu i tam zdarzają się jełopy i ludzie do rzeczy. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 15:06 > I o tym mówię, Mabelle mieszka w kraju gdzie, książki pradawnych psychologów cz > yta się dla rozrywki. > Dba się najpierw o to by sygnały wysyłane przez organizm wróciły do normy. A do > piero potem się zastanawia czy rzeczywiście jakaś istotna potrzeba (nie zachcia > nka z listy) mogla na to wpłynąć. Czy ktoś może w końcu rzucić jakimś nazwiskiem? Od kilku dni czytam o psychologach "pradawnych, znanych, uznanych, zdyskredytowanych" - jakich? Dawno cię w Polsce nie było, tu też od jakiegoś czasu czyta się ;-) Ba, dla rozrywki chadza się na warsztaty wsłuchiwania się, oddychania, wydychania, oddzielania ziarna od plew oraz chodzenia po rozżarzonych węglach i lewitowania. Jakieś 20 lat temu w/w rozrywki i mody zeszły pod strzechy. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 21:38 aandzia43 napisała: > > > I o tym mówię, Mabelle mieszka w kraju gdzie, książki pradawnych psycholo > gów cz > > yta się dla rozrywki. > > Dba się najpierw o to by sygnały wysyłane przez organizm wróciły do normy > . A do > > piero potem się zastanawia czy rzeczywiście jakaś istotna potrzeba (nie z > achcia > > nka z listy) mogla na to wpłynąć. > > Czy ktoś może w końcu rzucić jakimś nazwiskiem? Od kilku dni czytam o psycholog > ach "pradawnych, znanych, uznanych, zdyskredytowanych" - jakich? > Dawno cię w Polsce nie było, tu też od jakiegoś czasu czyta się ;-) Ba, dla roz > rywki chadza się na warsztaty wsłuchiwania się, oddychania, wydychania, oddziel > ania ziarna od plew oraz chodzenia po rozżarzonych węglach i lewitowania. Jakie > ś 20 lat temu w/w rozrywki i mody zeszły pod strzechy. > Chodzi ci o nazwisko kogoś kto powiedział że "dba się najpierw o to by sygnały wysyłane przez organizm wróciły do normy? :) czy o to drugie ? :)) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 21:38 aandzia43 napisała: > Czy ktoś może w końcu rzucić jakimś nazwiskiem? Lybba, mabelle:)) Od kilku dni czytam o psycholog > ach "pradawnych, znanych, uznanych, zdyskredytowanych" - jakich? Ci juz byli....arystoteles, maslow, murray:))) > Dawno cię w Polsce nie było, tu też od jakiegoś czasu czyta się ;-) Ba, dla roz > rywki chadza się na warsztaty wsłuchiwania się, oddychania, wydychania, oddziel > ania ziarna od plew oraz chodzenia po rozżarzonych węglach i lewitowania. Jakie > ś 20 lat temu w/w rozrywki i mody zeszły pod strzechy. ;)) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 22:07 aandzia43 napisała: > > Czy ktoś może w końcu rzucić jakimś nazwiskiem? Od kilku dni czytam o psycholog > ach "pradawnych, znanych, uznanych, zdyskredytowanych" - jakich? > Dawno cię w Polsce nie było, tu też od jakiegoś czasu czyta się ;-) Ba, dla roz > rywki chadza się na warsztaty wsłuchiwania się, oddychania, wydychania, oddziel > ania ziarna od plew oraz chodzenia po rozżarzonych węglach i lewitowania. Jakie > ś 20 lat temu w/w rozrywki i mody zeszły pod strzechy. W trasie jestem. Nazwiska były Maslow, Murray, do tej pory blokują rozwój dziedziny. Need vs want dowolny słownik współczesnej psychologii. Berridge, liking and wanting, chociaż abstrakt please. Na temat przyczyn zaburzeń w osrodkach nagrody nie wiem od czego zacząć. Musiałbym się przygotować. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 13:46 zawle napisała: > lybbla napisał: > > Ty sypiasz z Mabelle? Bo masz tą samą narrację:)) A wiesz że ja o tym pomyślałem już dawno? :)) proszę mi wybaczyć ale takie spostrzeżenia mam od bardzo dawna:)) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 20:17 bgz0702 napisała: > A wiesz że ja o tym pomyślałem już dawno? :)) proszę mi wybaczyć ale takie spos > trzeżenia mam od bardzo dawna:)) A bo amory pomiędzy nimi widać od dawna. Najpierw była wielka love, potem się pożarli, teraz lybba zabiega o jej względy ponownie, ale udaje bezstronnego:)) W wykonaniu kici było z większą parą i bardziej widowiskowe...aż miło powspominać:)) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 20:45 zawle napisała: > W wykonaniu kici było z większą parą i bardziej widowiskowe...aż miło powspominać:)) ??????? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 21:48 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > > > A wiesz że ja o tym pomyślałem już dawno? :)) proszę mi wybaczyć ale taki > e spos > > trzeżenia mam od bardzo dawna:)) > > A bo amory pomiędzy nimi widać od dawna. Najpierw była wielka love, potem się p > ożarli, teraz lybba zabiega o jej względy ponownie, ale udaje bezstronnego:)) W > wykonaniu kici było z większą parą i bardziej widowiskowe...aż miło powspomina > ć:)) > > No widać... Na zdrowie :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 21:59 zawle napisała: > A bo amory pomiędzy nimi widać od dawna. Najpierw była wielka love, potem się p > ożarli, teraz lybba zabiega o jej względy ponownie, ale udaje bezstronnego:)) W > wykonaniu kici było z większą parą i bardziej widowiskowe...aż miło powspomina > ć:)) Idz do magla, tam Cie przytula :-D Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 03.06.19, 23:01 mabelle2000 napisała: > Idz do magla, tam Cie przytula :-D Ja tą potrzebę realizuję w domu. To że Tobie się sprawdza, nie znaczy że musi każdemu. Ale chociaż masz fajną pościel, ja powlekam wygnieciucha:)) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 00:35 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > > > A wiesz że ja o tym pomyślałem już dawno? :)) proszę mi wybaczyć ale taki > e spos > > trzeżenia mam od bardzo dawna:)) > > A bo amory pomiędzy nimi widać od dawna. Najpierw była wielka love, potem się p > ożarli, teraz lybba zabiega o jej względy ponownie, ale udaje bezstronnego:)) W > wykonaniu kici było z większą parą i bardziej widowiskowe...aż miło powspomina > ć:)) Yyyy? No proszę was, z żonatym?! Taki zonk? To jeszcze w okresie błędów i wypaczeń było, czy już w nowym oświeconym życiu? Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 04.06.19, 11:56 zawle napisała: > A bo amory pomiędzy nimi widać od dawna. Najpierw była wielka love, potem się p > ożarli, teraz lybba zabiega o jej względy ponownie, ale udaje bezstronnego:)) W > wykonaniu kici było z większą parą i bardziej widowiskowe...aż miło powspomina > ć:)) Oj tam nie jest żadną tajemnicą, że ja lubię lizać dupe. A Mabelle w szczególności i pro publico bono :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 15:17 lybbla napisał: > Ciekawość i życzliwość dla świata pcha ich w > takie rejony gdzie ich własna ułomność przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, > rozpoczyna się czerpanie radości z życia. Pod warunkiem ze nie czerpia tej radosci cudzym kosztem. Nie wiedziales, ze najwieksze i najpiekniejsze prezenty dostaja ludzie bogaci ? :-) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 23:04 mabelle2000 napisała: > Pod warunkiem ze nie czerpia tej radosci cudzym kosztem. Bo świat zaludniony jest indywiduami, które tylko czekają by móc zostać ofiarami? > Nie wiedziales, ze najwieksze i najpiekniejsze prezenty dostaja ludzie bogaci ? > :-) Ale ja takie dostaję a jakoś nie czuję się bogaty :p Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 01.06.19, 23:10 lybbla napisał: > Ale ja takie dostaję a jakoś nie czuję się bogaty :p Jesteś bogaty najpiękniejszymi prezentami :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 15:04 lybbla napisał: > Bo świat zaludniony jest indywiduami, które tylko czekają by móc zostać ofiaram > i? Starzy ludzie mawiaja " Nie chadzaj do lozka z kims kto ma wiecej problemow od ciebie". Myslisz ze maja racje ? > Ale ja takie dostaję a jakoś nie czuję się bogaty :p Widac nie sa to duze prezenty skoro Cie nie wzbogacaja. A moze gdybys dostal naprawde duzy, to nie wiedzialbys co z nim zrobic i jak go spozytkowac ? ;-) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 15:41 mabelle2000 napisała: > Starzy ludzie mawiaja " Nie chadzaj do lozka z kims kto ma wiecej problemow od > ciebie". Myslisz ze maja racje ? Nie mają racji. U nas ludzie mawiają `no może i zgrzeszyłem ale warto było' ;) Ci co mawiają inaczej maja nasrane we łbie i z nimi lepiej nie chadzać do łóżka bo z góry wiadomo, że nie warto. > Widac nie sa to duze prezenty skoro Cie nie wzbogacaja. A moze gdybys dostal naprawde duzy, to nie wiedzialbys co z nim zrobic i jak go spozytkowac ? ;-) Uwierz mi, najcudowniejsze od namacalnych gdzie jedno skrzydełko bardziej, po te nieuchwytne gdy wiatr się gubi w jej sukience i we włosach :) Podlałbym :D Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 15:54 lybbla napisał: > Nie mają racji. > U nas ludzie mawiają `no może i zgrzeszyłem ale warto było' ;) > Ci co mawiają inaczej maja nasrane we łbie i z nimi lepiej nie chadzać > do łóżka bo z góry wiadomo, że nie warto. > MOJA zabawa i MOJ fun. Mozna i tak. Dlatego nie wchodzi sie w orbite czlowieka z problemami. Czyli maja racje. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 17:01 lybbla napisał: > Uwierz mi, najcudowniejsze od namacalnych gdzie jedno skrzydełko bardziej, > po te nieuchwytne gdy wiatr się gubi w jej sukience i we włosach :) > Podlałbym :D No patrz, a karuzela kutasow jest na wyciagniecie reki i nawet z kokardka na czubku, to dalej sa tylko prezenciki :-D Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 17:47 mabelle2000 napisała: > lybbla napisał: > > > Uwierz mi, najcudowniejsze od namacalnych po te nieuchwytne > > No patrz, a karuzela kutasow jest na wyciagniecie reki i nawet z kokardka na cz > ubku, to dalej sa tylko prezenciki :-D Pomiędzy liczy się pomiędzy tylko wtedy robi się intymnie a to wbrew mojemu emploi;) Ja tylko z tego gigantycznego prezentu wybieram to co najbardziej utkwiło mi w pamięci. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 18:05 lybbla napisał: > Ja tylko z tego gigantycznego prezentu wybieram to co najbardziej utkwiło > mi w pamięci. A mnie sie zdarzylo, ze spotkalam czlowieka, ktory tak wysoko podniosl erotyczna poprzeczke, ze do reszty musze wyciagac mikroskop ;-))) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 18:17 mabelle2000 napisała: > A mnie sie zdarzylo, ze spotkalam czlowieka, ktory tak wysoko podniosl erotyczn > a poprzeczke, ze do reszty musze wyciagac mikroskop ;-))) Do reszty czego? Tego co oferowal? Tego co w tym zakresie proponowali inni? Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 02.06.19, 18:53 mabelle2000 napisała: > A mnie sie zdarzylo, ze spotkalam czlowieka, ktory tak wysoko podniosl erotyczn > a poprzeczke, ze do reszty musze wyciagac mikroskop ;-))) A mnie się zdarzyło spotkać kobietę, że najchętniej bym się od niej nie odklejał. Zaruchalibyśmy się na śmierć. Jak zwierzęta. Znaczy się zepsuły się wszystkie mechanizmy ograniczające. To była moja anty-potrzeba, uświadomiona niczym nie okiełznana chuć ;) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 18:18 mabelle2000 napisała: > zawle napisala: > > > O Twojej narracji.....gdzie mile widziani? Uważasz że jesteś najlepszą op > cją? I > > czy tacy ludzie w ogóle istnieją? Czy ludzie dzielą się tylko na mabelle > i pus > > taków i bluszcze? > > Cala Zawle. Czujesz sie niepewnie? Tracisz kontrole ? Zal Ci ze mozna czegos sz > ukac, probowac nowych rzeczych, a nie tylko dumnie onanizowac sie swoim lenistw > em ? :-) To jest odpowiedż na pytania?:)) Uwielbiam sie onanizować swoim lenistwem. Poza tym mam wyższe wykształcenie, podyplomówkę, maę skursów, dwa etaty, odchowane dzieci, wielu przyjaciół, umiem nieomal wszystko w domu naprawić i wyremontować, świetnie gotuję, robię na drutach, haftuje, szyję, chodzę na kocerty, mam fajnych przyjaciół, kochające dzieci, wnusię która mnie uwielbia i zajebistego chłopa który jest uważny na moje potrzeby. Uwielbiam się brandzlować swoim lenistwem. Zalety każdy widzi, po chuj każdemu strzelać nimi po oczach..sami widzą. > No przeciez o tym pisze. Czlowiek ktory nauczyl sie wytrwale pracowac, jest sam > odzielny, ma przyjaciol, uprawia sport, nie ma zahamowan w seksie, ciagle uczy > sie czegos nowego... itd ciagle podwyzsza swoja wartosc we wlasnych oczach. To > sie dzieje automatycznie, proporcjonalnie do tego ile wie, ile potrafi. Wiec ta > ki czlowiek nie bedzie zainteresowany przekraczaniem granic drugiego, bo jest > silny, bo nie musi wyciagac reki po cudze. Głupoty piszesz. Świat nie jest czarno-biały. A ci cięzko nad sobą pracujący czasami zasypują czarną dziurę. Nie uważają się za osoby wartościowe tylko dlatego że są. Muszą sobie samym udowadniać swoją wartość. > A dlaczego pozwolil? Zastanowilas sie ? Bo na przyklad zalozyl, ze druga strona > bedzie go utrzymywac, wiec z gory ustawil sie na pozycji, gdzie bedzie musial > prosic/ oczekiwac. Albo np. wymyslil sobie, ze wiaze sie po to aby druga strona > zapewniala mu regularny seks. I jak tamta strona nie chce, to neka ja i probuj > e wymuszac. > Wiec jak pokazuje zycie, z takimi zalozeniami zwiazek staje sie pieklem na ziem > i. tak też może być. Każdy ma prawo swoje życie przeżyć po swojemu, uczyć się na swoich błędach, swoim tempem. Ty zdaje się jesteś w związku na odległość? Niewiele musisz oczekiwać od kogoś. Nie tworzysz rodziny, nie macie wspólnych projektów ( np dzieci). Sama śmietana. Wiem bo mam porównanie. Jak bardzo mogę teraz chojaraczyć. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 18:38 zawle napisała: > Ty zdaje się jesteś w związku na odległość? Niewie > le musisz oczekiwać od kogoś. Nie tworzysz rodziny, nie macie wspólnych projekt > ów ( np dzieci). Sama śmietana. Wiem bo mam porównanie. Jak bardzo mogę teraz c > hojaraczyć. Forum spalo prawie rok, mysle ze ma kogos nowego, a poprzedni okazal sie byc taki jak wszyscy ;) Poza tym smietana jest w tym kontekscie mocno dwuznaczna ;) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 18:40 sabat3 napisał: > Forum spalo prawie rok, mysle ze ma kogos nowego, a poprzedni okazal sie byc ta > ki jak wszyscy ;) A u mnie piąty rok niewolniczej wmiany dóbr i zaspokajania potrzeb:)) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 15:03 mabelle2000 napisała: > aandzia43 napisała: > > > A jak wyobrażasz sobie związek z kimś kto niczego od ciebie nie chce, nie > potrz > > ebuje? > > > Bardzo dobrze sobie wyobrazam, tak jak wejscie w pisiadanie dobra luksusowego ; > -) Czyli moge miec wiecej ponad to co juz posiadam. Moge ale nie musze :-) > > Jeju, ale jak to nie muszę? Ależ muszę! Pierwsza najbardziej obrazowa rzecz jaka mi przychodzi do głowy (zależnie od preferencji seksualnych), to jego fiut. Przepraszam że tak na skróty, no ale jednak. I tego fiuta chce, muszę dostawać. I czy to jest dobro luksusowe? Nie, to jest potrzeba z pierwszego rzędu, kiedy kogoś naprawdę lubisz i chcesz tworzyć relację. No chyba że w grę wchodzi chorobą albo to miłość jest platoniczna. Czy chcesz od tej osoby uwagi? Chcesz. A jak ta się objawia? Troska o zaspokojenie potrzeb. Czy to dobro jest luksusowe? Zaspokajanie potrzeb wzajemnych. Nie. Oczywiście nie mówię tutaj o "krokodylu". Świąt się wali, aż się boję z domu wychodzić czasami :)) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 15:07 bgz0702 napisała: > ale jak to nie muszę? Ależ muszę! Pierwsza najbardziej obrazowa rzecz jak > a mi przychodzi do głowy (zależnie od preferencji seksualnych), to jego fiut. P > rzepraszam że tak na skróty, no ale jednak. I tego fiuta chce, muszę dostawać. To panowie tak maja z cipka. W mysl Mabelle, nawet nie mysl o zwiazku, zanim sama sobie fiuta nie wyhodujesz :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 17:15 bgz0702 napisała: > Jeju, ale jak to nie muszę? Ależ muszę! Pierwsza najbardziej obrazowa rzecz jak > a mi przychodzi do głowy (zależnie od preferencji seksualnych), to jego fiut. I zaden inny nie zaproponowal Ci relacji ze swoim fiutem w roli glownej ? No to rzeczywiscie musisz. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 14:45 aandzia43 napisała: > > > lniczego nie potrzebuje dla siebie > > > to uciekam szybko. No bo co ja mu mogę dać? > > > > Bingo Zawle :-) Uciekam, bo poniewaz on nic ode mnie nie potrzebuje, to n > ie mog > > e go kontrolowac. > > > A jak wyobrażasz sobie związek z kimś kto niczego od ciebie nie chce, nie potrz > ebuje? Chyba sprowadziłaś sprawę do absurdu, nie ma potrzeby w znaczeniu ochoty > na obcowanie z kimś, nie ma związku/relacji. Trudno żeby umawial się ze mną na > piwo ktoś, kogo nudzę, bzykał mnie ktoś kogo nie pociągam czy żył ktoś, kogo > potrzeby emocjonalne olewam. Bo chyba nie rozmawiamy o układac "ty mi dupy, j > a ci kase"? Nie bardzo rozumiem dlaczego węszysz potrzebę kontroli tam, gdzie jest potrzeba dzielenia się zasobami i brania od drugiej strony. Ze ludzie robią to na różne sposoby i na różnych poziomach, to już inna sprawa, ale my chyba rozmaiwamy o tych wyzszych poziomach? Przypominasz mi dziewczyny z jematki sprzed paru lat gdy pojawiło się hasło "medycyna estetyczna". Kiedy pisałam ze korzystam z m.e. zaczynał się jazgot "Nie ma opcji żebyś za chwile nie wyglądała jak hollywoodzkie monstrum, a na pewno już tak wygladasz". I nie pomagały spokojne tłumaczenia, że m.e. to przede wszystkim zabiegi rewitaluzujące. Panie były przekonane, że każdy kto odwiedził stosowny gabinet idzie prostą drogą do zrobienia z siebie kobiety-kota, ;-) Ty reagujesz podobnie: ktoś potrzebuje do szczęścia czegoś co ktoś inny ma i gotów jest (bez nachalnej spiny i paniki) wejść w budującą relację - niechybnie handluje, wisi traktuje instrumentalnie. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 18:09 mabelle2000 napisała: > Nie da sie nie miec zadnych brakow. Sa jednak dwie drogi radzenia sobie z tymi > brakami- samodzielna praca nad nimi, albo szukanie kogos kto te braki nam zapel > ni. Pisze o pierwszym wyborze, poniewaz w relacjach lepiej sie sprawdza. No jak się nie da? Przecież zasypać trzeba samemu, betonem zalać, trawkę posadzić i udawać że tam zawsze była. Można jeszcze dumnie wypiąć pierś że się samemu zakopało, beton urobiło i trawę skrzyżowało;) > Bingo Zawle :-) Uciekam, bo poniewaz on nic ode mnie nie potrzebuje, to nie mog > e go kontrolowac. Może w Twojej Krainie Szczęśliwości. Albo w tym brudnym i złym świecie nienaumianych na zewnętrz. Jja lubię czuć się potrzebna. Ludzie lubią czuć się potrzebni. > Czy jesli powiem glosno, ze od kogos smierdzi, to jestem niezyczliwa ? A jak po > wiem zeby sie umyl, to jestem bezczelna ? A jak powiem zeby jeszcze uzyl dezodo > rantu to jestem roszczeniowa ? :-) W sensie...ja mabelle oceniłam, dałam radę. Czy jesteś roszczeniowa? Chyba kolejne żle zadane pytanie. Poza tym czy Ty możesz być roszczeniowa? No gdzie tam....ty nic nigdy nie chcesz:)) > Skoro poblem dotyczy innych, to nie moze mnie wkurwiac. Jak byl czas ze dotyczy > l mnie osobiscie, to owszem, byly we mnie jakies emocje. No to jesteśmy w domu. Zwyczajnie dawaj tylko to co chcesz dać za darmo i trzymaj swoje granice:))) > A to juz pogadac sobie nie mozna ? :-D Można mabelle...jednak gdy ludzie o czymś ciagle gadają okopani na włsnym podwórku to ja tam mega niezaspokojone potrzeby widzę:)) > A jaki mozna miec wybor jak czeka sie az ktos cos mi da, jak jest sie od tego k > ogos zaleznym ? Wtedy nie ma sie zadnego wyboru przeciez. Zawsze wybór ma jedne i druga strona. Czasami jest to wyjście przez balkon na 13 piętrze...ale wyjście jest. > Wydaje mi sie wiec, powtorze jeszcze raz, tym bardziej praca nad soba ma sens. > Nad swoimi wszystkimi zasobami i sferami zycia. Zgadzam się. Jednak ja chcę nad tym pracować z kimś, Ty sama. > Mnie obchodzi o tyle ze chcialabym pouczyc sie troche na ich bledach :-) To patrz. > Do mnie, przyznaje, czasem przychodza. I opowiadaja. I jedno co niezmiennie rzu > ca sie w oczy, to ogrom iluzji jakie sobie tworza. Ta iluzja pomaga im przetrwa > c w ciezkiej dla nich sytuacji. Zmiana na lepsze oznaczalaby ciezka robote, kto > ra trzeba by samodzielnie wykonac, a tego im sie nie chce. Takie sa moje obserw > acje. Ok. Oto pytania na które nie mam czasu odpowiadać. Mam czas żeby przekopać cały wątek i je znależć. A uczyli Cie w szkole kwestionowac powszechne "prawdy" , czy z wrodzonego lenis > twa lykasz bajke o handelku wymiennym i nie zauwazasz, ze to nie dziala? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 13:33 zawle napisała: > Jja lubię czuć się potrzebna. Ludzie lubią czuć się potrzebn > i. Tak, a najbardziej lubia sie czuc potrzebni pieknym, mlodym kobietom i przystojnym bogatym mezczyznom :-D Przygarnij bezrobotnego bidulka, a potem przyjdz poopowiadac o swojej potrzebie bycia potrzebna, ok ? :-) PS I od razu Ci na pisze, zebys mi do oczu nie skakala ;-) Ze ja juz dawno zdjelam z glowy iluzoryczna korone mojej waznosci dla innych ludzi. I bardzo dobrze mi to zrobilo. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 18:23 mabelle2000 napisała: > Tak, a najbardziej lubia sie czuc potrzebni pieknym, mlodym kobietom i przysto > jnym bogatym mezczyznom :-D > Przygarnij bezrobotnego bidulka, a potem przyjdz poopowiadac o swojej potrzebie > bycia potrzebna, ok ? :-) Niewiele o mnie wiesz:)) > PS > I od razu Ci na pisze, zebys mi do oczu nie skakala ;-) Ze ja juz dawno zdjela > m z glowy iluzoryczna korone mojej waznosci dla innych ludzi. I bardzo dobrze m > i to zrobilo. O czym innym piszemy. Ty masz dwa wymiary....swój i patologię. Ja widzę tysiąc innych. Mało tego...uważam że jestem ważna dla wielu ludzi. Dla naprawdę wielu ludzi. Nie niezastapiona-ważna. To ten poziom pomiędzy. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:42 mabelle2000 napisała: > zawle napisała: > > > Myślę mabelle że ludzi lgną do różnych ludzi. Zależy jakie mają niezabezp > ieczon > > e potrzeby. > > Tzn maja jak piszesz " niezabeczpieczone potrzeby" i nic z tym nie robia ? A je > dynym rozwiazaniem jest przylepic sie do kogos kto te potrzeby "zabiezpieczy" ? > Naprawde ? I to jest jedyna, sluszna droga ? > Dlaczego wedlug Ciebie dorosly, sprawny na ciele i umysle czlowiek, bo o takich > piszemy, zaklada w ogole ze inni ludzi sa od spelniania jego potrzeb ? Nie jes > t kaleka, ma zdrowe rece, potrafi myslec, potrafi pracowac.Dlaczego wiec nie po > dejmujac zadnego wysilku i zalozyl z gory, ze inni zrobia cos za niego, pomysla > za niego, zaopiekuja sie nim, dadza mu cos na czym mu zalezy ? Nie wiem jakie potrzeby Zawle miała na myśli, przyjdzie to powie, ja mogę powiedzieć ze mam masę niezabezpieczonych potrzeb do których potrzebuję innych ludzi, niekoniecznie facetów do związku. Chociażby potrzebę otworzenia gęby do kogoś, wymiany myśli na tematy ważne i bzdurne, potrzebę wspólnego emocjonowania się czymś, potrzebę lubienia, kochania i bycia lubianym i kochanym, potrzebę bycia częścią stada, potrzebę bycia odciążoną w paru życiowych kwestiach, potrzebę pewności ze nie będę sama jak przyjdą kłopoty. Mam ciągle niezabezpieczoną potrzebę WYMIANY ZASOBÓW. Wszelakich. A ty masz inaczej? Sama jak palec, bez rodziny/przyjaciół/faceta mogłabyś być szczęśliwa? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:49 aandzia43 napisała: > Nie wiem jakie potrzeby Zawle miała na myśli, przyjdzie to powie, ja mogę powie > dzieć ze mam masę niezabezpieczonych potrzeb do których potrzebuję innych ludzi > , niekoniecznie facetów do związku. Chociażby potrzebę otworzenia gęby do kogoś > , wymiany myśli na tematy ważne i bzdurne, potrzebę wspólnego emocjonowania się > czymś, potrzebę lubienia, kochania i bycia lubianym i kochanym, potrzebę bycia > częścią stada, potrzebę bycia odciążoną w paru życiowych kwestiach, potrzebę p > ewności ze nie będę sama jak przyjdą kłopoty. Mam ciągle niezabezpieczoną potrz > ebę WYMIANY ZASOBÓW. Wszelakich. A ty masz inaczej? Sama jak palec, bez rodziny > /przyjaciół/faceta mogłabyś być szczęśliwa? Ja piję codziennie, ale nie jestem alkoholikiem bo ja nie muszę pić, tylko chcę pić. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 11:54 zawle napisała: Ja piję codziennie, ale nie jestem alkoholikiem bo ja nie muszę pić, tylko chcę pić. -------------- Mam tak samo :). > > Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:00 marek.zak1 napisał: > Mam tak samo :). To był sarkazm. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:20 zawle napisała: > marek.zak1 napisał: > > Mam tak samo :). > > To był sarkazm. Podobnie jak Marek, ja Ci uwierzyłem :D Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:27 sabat3 napisał: > zawle napisała: > > marek.zak1 napisał: > > > Mam tak samo :). > > > > To był sarkazm. > Podobnie jak Marek, ja Ci uwierzyłem :D Ooo, a ja nie, więc dla dobra dyskusji doprecyzujmy prostacko: czy Zawle porównała postawę Mabelle w kwestii czerpania z kontaktów z ludźmi do śmiesznej dla obserwatora postawy alkoholika "ja przecież nie muszę, wcale nie mam problemu, mogę skończyć kiedy zechcę a alkohol nie jest mi do niczego potrzebny!"? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:37 aandzia43 napisała: > Ooo, a ja nie, więc dla dobra dyskusji doprecyzujmy prostacko: czy Zawle porówn > ała postawę Mabelle w kwestii czerpania z kontaktów z ludźmi do śmiesznej dla o > bserwatora postawy alkoholika "ja przecież nie muszę, wcale nie mam problemu, m > ogę skończyć kiedy zechcę a alkohol nie jest mi do niczego potrzebny!"? A Marek siedzi przed domem z kieliszkiem kalifornijskiego wina, uśmiecha się jak Budda i ma wszystkich w dupie? :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:51 sabat3 napisał: > aandzia43 napisała: > > Ooo, a ja nie, więc dla dobra dyskusji doprecyzujmy prostacko: czy Zawle > porówn > > ała postawę Mabelle w kwestii czerpania z kontaktów z ludźmi do śmiesznej > dla o > > bserwatora postawy alkoholika "ja przecież nie muszę, wcale nie mam probl > emu, m > > ogę skończyć kiedy zechcę a alkohol nie jest mi do niczego potrzebny!"? > > A Marek siedzi przed domem z kieliszkiem kalifornijskiego wina, uśmiecha się ja > k Budda i ma wszystkich w dupie? :) Z kieliszkiem, przed południem? To stąd to nerwowe i automatyczne zaprzeczenie bez rozejrzenia się za drugim dnem tekstu? ;-) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 16:51 aandzia43 napisała: > Z kieliszkiem, przed południem? To stąd to nerwowe i automatyczne zaprzeczenie bez rozejrzenia się za drugim dnem tekstu? ;-). ---------------- Pije po 20, 2 duże kieliszki czerwonego wina, zawsze z Biedronki: Pegoes, Chianti, Monasterio. W promocji, przy kupnie 2 około 13 zł/but. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:32 sabat3 napisał: > Podobnie jak Marek, ja Ci uwierzyłem :D Ja jestem już krok dalej w temacie uzależnienia...już sprawdziłam czy rzeczywiscie mogę, czy mi się tylko zdaje:)) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:39 zawle napisała: > Ja jestem już krok dalej w temacie uzależnienia...już sprawdziłam czy rzeczywis > cie mogę, czy mi się tylko zdaje:)) Jak miałem małym dzieckiem, to parę osób wysyłało mnie, żebym zobaczył, czy mnie nie ma tam za rogiem. Nigdy nie poszedłem. Ze strachu. Co by było, gdybym rzeczywiście tam był? :o Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 12:52 sabat3 napisał: > Jak miałem małym dzieckiem, to parę osób wysyłało mnie, żebym zobaczył, czy mni > e nie ma tam za rogiem. > Nigdy nie poszedłem. Ze strachu. Co by było, gdybym rzeczywiście tam był? :o Niechybnie urodziłeś się z genem filozofa;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 13:09 aandzia43 napisała: > A ty masz inaczej? Sama jak palec, bez rodziny > /przyjaciół/faceta mogłabyś być szczęśliwa? Moja rodzina, przyjaciele, facet nie sa ze mna na co dzien, zas w czasie kiedy ich nie ma jestem absolutnie szczesliwa. Ty tak nie masz ? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 13:13 mabelle2000 napisała: > Moja rodzina, przyjaciele, facet nie sa ze mna na co dzien, zas w czasie kiedy > ich nie ma jestem absolutnie szczesliwa. Ty tak nie masz ? A mi w czasie gdy nie sikam, nie chce się lać. Fajnie, nie?:)) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 14:30 zawle napisała: > A mi w czasie gdy nie sikam, nie chce się lać. Fajnie, nie?:)) > Kup sobie pampersy, skoro organizm nie daje Ci sygnalu, ze masz pelny pecherz, to kiedys polejesz sie w spodnie ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 26.05.19, 13:21 mabelle2000 napisała: > aandzia43 napisała: > > > A ty masz inaczej? Sama jak palec, bez rodziny > > /przyjaciół/faceta mogłabyś być szczęśliwa? > > Moja rodzina, przyjaciele, facet nie sa ze mna na co dzien, zas w czasie kiedy > ich nie ma jestem absolutnie szczesliwa. Ty tak nie masz ? Oczywiscie ze tak mam, nie jestem typem potrzebującym hałasu na co dzień, szwedzka powściągliwość i rozległa strefa komfortu ;-), a ciasnota w domu, rodzina wielodzietna czy włoski związek to moje koszmary nocne. Ale tylko dlatego, ze wiem, ze SĄ, niedługo się z nimi spotkam i będę się nimi cieszyć, zawsze mogę zadzwonić, zawsze mogę na nich liczyć, jestem dla nich bardzo ważna. Więc mowa o sytuacji kiedy bliscy SĄ (choć przejściowo mogą być daleko), nie jestem sama, mam mocne i intensywne relacje. Jeśli dobrze zrozumiałam nie pisałyśmy o codzienności wypełnionej ludźmi przez 24 godziny bez chwili oddechu tylko o związkach z ludźmi. Tak, bez związków z ludźmi nie istniałabym, byłabym potwornie okaleczona i nie pociagnęłabym w zdrowiu psychicznym zbyt długo. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:16 lybbla napisał: > zawle napisała: > > > no to Ci już wyłuszczyli że nie..że jak chłop fajny to każda by chciała ż > eby po > > chamsku ją zaczepiał > > Ależ skąd. Jak chłop fajny to każda by chciała po chamsku go zaczepiać;) Opowiedz najbardziej chamska akcje z laską której odmówiłes. Niech wiemy jak to wygląda u was. Ja ciekawa jestem :) przynajmniej dowiem się co mi grozi :)) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:33 bgz0702 napisała: > Opowiedz najbardziej chamska akcje z laską której odmówiłes. Niech wiemy jak to > wygląda u was. Ja ciekawa jestem :) przynajmniej dowiem się co mi grozi :)) Bgz ja Cię kulturalnie proszę Ty się ode mnie odsuń. Bo ja nie chcę by ktoś odniósł wrażenie, że z Tobą rozmawiam, bo nie rozmawiam. Z całą pewnością nic Ci z mojej strony nie grozi. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:38 lybbla napisał: > bgz0702 napisała: > > > Opowiedz najbardziej chamska akcje z laską której odmówiłes. Niech wiemy > jak to > > wygląda u was. Ja ciekawa jestem :) przynajmniej dowiem się co mi grozi > :)) > > Bgz ja Cię kulturalnie proszę Ty się ode mnie odsuń. Bo ja nie chcę by ktoś odn > iósł wrażenie, że z Tobą rozmawiam, bo nie rozmawiam. Z całą pewnością nic Ci z > mojej strony nie grozi. Nie migaj się:) nie masz historii to nie masz :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 15:04 marek.zak1 napisał: > sabat3 napisał: > > Tak, chociaz chyba gotowosc do przygody jest tez zalezna od atrakcyjnosci > potencjalnego partnera. > ---------------------------------- > Te 15 % zajebistych to ma z górki i żadnej nie przeszkadza, jak chce za szybko, > czy penetrator się ociera, bo są pożądanymi łupami i są zachęcani, uwodzeni a > nie odwrotnie. Wszystko jest na tak. Taki świat, Sabat. "Żadnej nie przeszkadza" i bla bla bla. Nawet Bzyk robi sobie z ciebie jaja na swój subtelny, loppowy (czy Byzk to Loppe?) sposób - chapeau bas - czego oczywiście nie jesteś w stanie zauważyć ;-) "Marek ta teoria jest niesamowita. Szerokiego zasięgu i wielokrotnego zastosowania. Chyba najlepsza jaka poznales, twoja ulubiona? :) " Tak droga Bzyk, jedna z ulubionych i jak wszystkie wyznawana fanatycznie bez przyjmowania do wiadomości informacji zwrotnych. Do rzeczy: zaloty poprzez ocieranie się fiutem* w tańcu czy przy inne okazji zwiastują niemiły dla wielu (większosci) kobiet rodzaj seksualizmu, więc czy to 15% czy gwiazda miejscowej drużyny bejsbolowej - nie. Chyba ze kobiety nie interesują jej osobiste doznania seksualne lub po prostu bezpieczeństwo osobiste lub ma zablokowane te obszary (różne mogą być przyczyny). Ponieważ przez większość życia interesowały mnie w relacjach z facetami głównie MOJE doznania (emocjonalne, seksualne, inne) trudno mi było zaciemnić obraz potencjału chararakterologicznego (w tym seksualnego) faceta kwestami prestiżowymi. * Ocieranie się fiutem w tańcu jako element gry wstępnej, kiedy obie strony wyraziły już akceptację stanu rzeczy, to bardzo podniecający element :-) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 16:56 aandzia43 napisała: > * Ocieranie się fiutem w tańcu jako element gry wstępnej, kiedy obie strony wyraziły już akceptację stanu rzeczy, to bardzo podniecający element :-) > Z naciskiem na: "akceptację stanu rzeczy". Wstępnej akceptacji! Bez z niej... nie ma o czym mówić. I czy wtedy pani czująca tego fiuta ma prawo do tego by sobie pomyśleć: ale jestem zajebista! I nie wykluczone, że szepnie nam do ucha w tym tańcu: trwaj chwilo, trwaj :-) Więc popieram Marka i jego: "A z tym kutasem, jak sie odznacza, to dobrze, gdy facet fajny, a be, gdy nie fajny. Nie udowadniajcie, że jest inaczej dziewczyny". Bo fajnie jest się czuć zajebistym. Nawet gdy się ma co do tego wątpliwości! ------------------------------------------------- Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 17:30 gogol77 napisał: > aandzia43 napisała: > > * Ocieranie się fiutem w tańcu jako element gry wstępnej, kiedy obie stro > ny wyraziły już akceptację stanu rzeczy, to bardzo podniecający element :-) > 2; > > Z naciskiem na: "akceptację stanu rzeczy". Wstępnej akceptacji! Bez z niej... > nie ma o czym mówić. > I czy wtedy pani czująca tego fiuta ma prawo do tego by sobie pomyśleć: ale jes > tem zajebista! > I nie wykluczone, że szepnie nam do ucha w tym tańcu: trwaj chwilo, trwaj :-) > Więc popieram Marka i jego: "A z tym kutasem, jak sie odznacza, to dobrze, gdy > facet fajny, a be, gdy nie fajny. Nie udowadniajcie, że jest inaczej dziewczyny > ". > Bo fajnie jest się czuć zajebistym. Nawet gdy się ma co do tego wątpliwości! > ------------------------------------------------- > Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty) Chyba nie doczytałeś Gogol o co chodziło Markowi i co popierasz.Marek twierdzi mianowicie, że jak chlop z kategorii "nieobrzydliwy i do wzięcia", to wolno mu wszystko w kwestii sposobów zalecenia się, i mamy nie oszukiwać bo Marek tak twierdzi i basta :-D Marku, z iloma mężczyźni randkowałeś, ilu się do ciebie przystawiało? Jemu nie chodzi o przypadkowo oznaczający się kutas będący bezwiednym komplementem (taki komplement jest zawsze ok jeśli jest tylko reakcją na wdzięki), jemu chodzi o ocieractwo jako wstęp do zalotów. A to akrat niepokojący i odstręczający przejaw seksualizmu. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 17:37 aandzia43 napisała: > > Chyba nie doczytałeś Gogol o co chodziło Markowi i co popierasz.Marek twierdzi mianowicie, że jak chlop z kategorii "nieobrzydliwy i do wzięcia", to wolno mu wszystko w kwestii sposobów zalecenia się, ----------------------- Jak zwykle po bandzie, żeby ośmieszyć. Nie wszystko, ale dużo więcej. A jak facet atrakcyjny, to dziewczyna go sama zaciąga do łóżka,. Nie jest tak? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 17:46 marek.zak1 napisał: > aandzia43 napisała: > > > > Chyba nie doczytałeś Gogol o co chodziło Markowi i co popierasz.Marek twi > erdzi mianowicie, że jak chlop z kategorii "nieobrzydliwy i do wzięcia", to wo > lno mu wszystko w kwestii sposobów zalecenia się, > ----------------------- > Jak zwykle po bandzie, żeby ośmieszyć. Nie wszystko, ale dużo więcej. A jak fac > et atrakcyjny, to dziewczyna go sama zaciąga do łóżka,. Nie jest tak? Ja nic i nikogo nie muszę ośmieszać, każdy sam pracuje na opinię. Pisałeś o ocieraniu się fiutem, to niemiły i niepokojący sposób ZABIERANIA się za kobietę, nie ważne w czyim wykonaniu. Atrakcyjny Marku to również z odpowiadającymi kobiecie obyczajami seksualnymi. Wiesz, pewne rzeczy widać po chlopach id razu. Szczególnie jak się nieco napiją Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 18:05 aandzia43 napisała: > Ja nic i nikogo nie muszę ośmieszać, każdy sam pracuje na opinię. Pisałeś o ocieraniu się fiutem, to niemiły i niepokojący sposób ZABIERANIA się za kobietę, nie ważne w czyim wykonaniu. -------------- Zacytuj proszę o tym, że tak napisałem, czyli o ocieraniu sie fiutem. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 18:15 marek.zak1 napisał: > aandzia43 napisała: > > > Ja nic i nikogo nie muszę ośmieszać, każdy sam pracuje na opinię. Pisałeś > o ocieraniu się fiutem, to niemiły i niepokojący sposób ZABIERANIA się za kobi > etę, nie ważne w czyim wykonaniu. > -------------- > Zacytuj proszę o tym, że tak napisałem, czyli o ocieraniu sie fiutem. Twoje posty z 13.21 i 16.38. Odpowiedzi na posty Sabata i Bzyk. Szczególnie ten pierwszy. Nie mogę niestety cytować. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 18:52 aandzia43 napisała: > Atrakcyjny Marku to również z odpowiadającymi kobiecie obyczajami seksualnymi. Otoz to. Czyli przypadki typu "trafil swoj na swego" sa w naturze niewykluczone. ;) Tak troche w obronie Marka. Chociaz pewnie samo ordynarne ocieranie byloby mega odrzucajace dla lwiej czesci pan. Jest taka dewiacja seksualna, froteryzm. Nie wiem za to, jak z reakcja na wyczuwalne twardnienie fiuta przy bliskosci pani, ktore moze byc uznane przez kobiete za reakcje mimowolna. Tu chyba sprawa wyglada tak jak pisalem - przy wybitnej atrakcyjnosci pana moze podkrecic atmosfere. Ale to moje domniemanie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:23 sabat3 napisał: > aandzia43 napisała: > > Atrakcyjny Marku to również z odpowiadającymi kobiecie obyczajami seksual > nymi. > > Otoz to. Czyli przypadki typu "trafil swoj na swego" sa w naturze niewykluczone > . ;) Tak troche w obronie Marka. Chociaz pewnie samo ordynarne ocieranie byloby > mega odrzucajace dla lwiej czesci pan. Jest taka dewiacja seksualna, froteryzm > . Nie wiem za to, jak z reakcja na wyczuwalne twardnienie fiuta przy bliskosci > pani, ktore moze byc uznane przez kobiete za reakcje mimowolna. Tu chyba sprawa > wyglada tak jak pisalem - przy wybitnej atrakcyjnosci pana moze podkrecic atmo > sfere. Ale to moje domniemanie. Bezwiedne stanie to bezwiedne stanie, każdy młody tak ma w dużej bliskości nie-paszteta i nie ma się co dąsać i dorabiać ideologii (chce się byzkać, chce się żenić, zboczeniec!, inne) tylko dyskretnie przemilczeć. Co chłopak winny ze takim go natura stworzyła. Wieki temu jak jeszcze zadawałam się z młodzieńcami to albo spływało to po mnie jak po kaczce, albo podniecało jeśli pan mi się podobał. No i było komplementem żem nie pasztet ;-) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 17:50 marek.zak1 napisał: > Jak zwykle po bandzie, żeby ośmieszyć. Nie wszystko, ale dużo więcej. A jak fac > et atrakcyjny, to dziewczyna go sama zaciąga do łóżka,. Nie jest tak? Ośmieszasz się sam. Co więcej przywołując Ele jako eksperta (15% to o wiele za dużo) zaświadczasz, że jesteś rogaczem. Wniosek skoro Marek jest rogaczem to inni też są rogaczami jest nieuprawniony. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 18:09 lybbla napisał: > Ośmieszasz się sam. Co więcej przywołując Ele jako eksperta (15% to o wiele za dużo) zaświadczasz, że jesteś rogaczem. Wniosek skoro Marek jest rogaczem to inni też są rogaczami jest nieuprawniony. -------------------------- Ile % wg Ciebie jest interesujacych ludzi? Szczerze. 15% było cytowane na forum wiele razy, ale tearaz prosze o Twoje zdanie. Bez poprawności politycznej, że każdy jest w jakimś stopniu interesujący. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 18:27 marek.zak1 napisał: > Ile % wg Ciebie jest interesujacych ludzi? Szczerze. 15% było cytowane na forum > wiele razy, ale tearaz prosze o Twoje zdanie. Bez poprawności politycznej, że > każdy jest w jakimś stopniu interesujący. Napisałeś, że 15% ma z górki i ŻADNEJ nie przeszkadza czy penetrator się ociera. Napisałeś, że Twojej żonie nie przeszkadza mniejszy procent czyli jak dobry penetrator to też jej nie przeszkadza. Moja odpowiedź na Twoje pytanie brzmi od 0 do 100%, sprawa osobnicza. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 18:41 lybbla napisał: > marek.zak1 napisał: > > > Ile % wg Ciebie jest interesujacych ludzi? Szczerze. 15% było cytowane na > forum > > wiele razy, ale tearaz prosze o Twoje zdanie. Bez poprawności polityczne > j, że > > każdy jest w jakimś stopniu interesujący. > > Napisałeś, że 15% ma z górki i ŻADNEJ nie przeszkadza czy penetrator się ociera > . Napisałeś, że Twojej żonie nie przeszkadza mniejszy procent czyli jak dobry p > enetrator to też jej nie przeszkadza. Moja odpowiedź na Twoje pytanie brzmi od > 0 do 100%, sprawa osobnicza. Atrakcyjność erotyczna dla kobiety to również cechy charakteru mężczyzny. Oznaki rozhamowania lub braku stabilności psychicznej odstręczają. Inna sprawa: procenty.Ja tam nie klócę się czy podoba mi się 10 czy 30 % facetów w Polsce (czy na świecie ma to być?), ale wiem ze to nie są ci sami co podobają się innym kobietom, nawet z mojego otoczenia co niby powinny być do mnie choć trochę podobne mentalnie. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 19:16 aandzia43 napisała: > > Atrakcyjność erotyczna dla kobiety to również cechy charakteru mężczyzny. Oznak > i rozhamowania lub braku stabilności psychicznej odstręczają. > Inna sprawa: procenty.Ja tam nie klócę się czy podoba mi się 10 czy 30 % facetó > w w Polsce (czy na świecie ma to być?), ale wiem ze to nie są ci sami co podoba > ją się innym kobietom, nawet z mojego otoczenia co niby powinny być do mnie cho > ć trochę podobne mentalnie. Rozwadniasz aandzia. Tu kryterium było jasne ocieranie się kutasem. I zawle doprecyzowala, że tu nie chodzi o sytuację kiedy facetowi staje a kobieta ma OPCJĘ skorzystać lub nie, tu chodzi o czynne ocieranie. Spodziewana odpowiedź brzmi, 0%. I tu marek mnie zaskoczył, że u Eli nie jest zero. ;) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:10 aandzia43 napisała: > Atrakcyjność erotyczna dla kobiety to również cechy charakteru mężczyzny. Oznak > i rozhamowania lub braku stabilności psychicznej odstręczają. Przed pierwszym bzyknieciem może niezauważalne, ale drugiego raczej nie będzie:( no chyba że wypasiony w diabły i wygląda jak ten Klaudiusz, to może jeszcze jedno by było...Ale trzecie to już chyba tylko dla wytrwalych:)) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 18:41 marek.zak1 napisał: > Ile % wg Ciebie jest interesujacych ludzi? Szczerze. 15% było cytowane na forum > wiele razy, ale tearaz prosze o Twoje zdanie. Stawiam ze 40 % mezczyzn i 80 % kobiet, bo dokladnie tyle osiaga sukces reprodukcyjny. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 18:45 mabelle2000 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > Ile % wg Ciebie jest interesujacych ludzi? Szczerze. 15% było cytowane na > forum > > wiele razy, ale tearaz prosze o Twoje zdanie. > > Stawiam ze 40 % mezczyzn i 80 % kobiet, bo dokladnie tyle osiaga sukces reprodu > kcyjny. W Polsce, w innym kraju czy na świecie? Liczy się wszystkich żywo urodzonych samców homo sapiens, tych co dozyli wielu rozrodczego czy co dozyli do starości? Ciekawe. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 18:56 mabelle2000 napisała: > Stawiam ze 40 % mezczyzn i 80 % kobiet, bo dokladnie tyle osiaga sukces reprodu > kcyjny. He? Jakim cudem jest dwukrotna roznica miedzy panami i paniami?? Chyba w spoleczenstwach gdzie mozna miec cztery zony :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 19:17 sabat3 napisał: > He? Jakim cudem jest dwukrotna roznica miedzy panami i paniami?? Chyba w spolec > zenstwach gdzie mozna miec cztery zony :) Jak ladnie poprosisz, to moze Lybbla Ci wytlumaczy, on jest dobry w te klocki ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 19:25 mabelle2000 napisała: > Jak ladnie poprosisz, to moze Lybbla Ci wytlumaczy, on jest dobry w te klocki ; > -) Chetnie poslucham Ciekawym co okresla sie mianem "sukcesu reprodukcyjnego", bo statystyki dotyczace dzieci bedacych owocem "skoku w bok" widzialem i nie byly az takie drastyczne. O ile pamietam od 10% do 25% w zaleznosci od badanej grupy. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 19:30 mabelle2000 napisała: > Jak ladnie poprosisz, to moze Lybbla Ci wytlumaczy, on jest dobry w te klocki ; > -) Nie musi, dla Ciebie Mabelle wszystko:* Otóż drogi Sabacie znajdź sobie Teda z Clio Cresswell. I szukaj momentu z Charlie Sheenem:) Drugi efekt jest anty-sheen. Samica w związku z alfa zachodzi w ciążę z betą. Jak nie znajdziesz to daj znać ja znajdę. Mabelle trochę przesadziła ale czego się nie robi by podkręcić atmosferę. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 20:42 lybbla napisał: > Nie musi, > dla Ciebie Mabelle wszystko:* Dziekuje, to bardzo milo z Twojej strony :-D Otóż drogi Sabacie znajdź sobie Teda z Clio Cress > well. I szukaj momentu z Charlie Sheenem:) > > Drugi efekt jest anty-sheen. Samica w związku z alfa zachodzi w ciążę z betą. > > Jak nie znajdziesz to daj znać ja znajdę. Mabelle trochę przesadziła ale czego > się nie robi by podkręcić atmosferę. Prosciej Kochany :-D Jezeli zalozymy ze kazde dziecko ma biologiczna matke i biologicznego ojca, to stosunek 40/ 80 bierze sie z faktu, ze niektorzy mezczyzni miali bardzo duzo dzieci, ale wiekszosc nie doczekala sie w ogole potomstwa. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 21:16 mabelle2000 napisała: > Jezeli zalozymy ze kazde dziecko ma biologiczna matke i bi > ologicznego ojca, to stosunek 40/ 80 bierze sie z faktu, ze niektorzy mezczyzni > miali bardzo duzo dzieci, ale wiekszosc nie doczekala sie w ogole potomstwa. Znam zjawisko, ale liczby wydaja mi sie malo wiarygodne. Podasz zrodlo? Ja niestety nie pamietam swojego. Wiem, ze prowadzono badania genetyczne dotyczace ojcostwa, ale widzialem to w jakims programie popularno-naukowym i zwyczajnie nie pamietam skad brali dane. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 21:54 sabat3 napisał: > Znam zjawisko, ale liczby wydaja mi sie malo wiarygodne. Podasz zrodlo? > Ja niestety nie pamietam swojego. Wiem, ze prowadzono badania genetyczne dotycz > ace ojcostwa, ale widzialem to w jakims programie popularno-naukowym i zwyczajn > ie nie pamietam skad brali dane. Na oficjalną różnicę między bezdzietnością mężczyzn i kobiet (10%) nałóż efekt `skok w bok' i bedziesz miał ~ 80/60-50. W rachunkach myliłem się świadomie. Swoje wątpliwości rozwiałem bo nie mogę walczyć ze soba;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:06 lybbla napisał: > Na oficjalną różnicę między bezdzietnością mężczyzn i kobiet (10%) nałóż ef > ekt `skok w bok' i bedziesz miał ~ 80/60-50. W rachunkach myliłem się świadomie > . > Swoje wątpliwości rozwiałem bo nie mogę walczyć ze soba;) Oj Ty Lybbla, w kabarecie powinienes pracowac :-) Ale zobacz, cztery kobiety na piec rodzi. To duzo uwazam. Moze dlatego, majac tak duze szanse na rozrod, moga byc hipergamiczne i " nie musza sie starac" ? ;-) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:20 mabelle2000 napisała: > Oj Ty Lybbla, w kabarecie powinienes pracowac :-) W stand upie mam wieloletnie doświadczenie. Doceniają to, gorzej z przygotowaniem merytorycznym, ale jak się nocami siedzi na forum to takie są efekty;) > Ale zobacz, cztery kobiety na piec rodzi. To duzo uwazam. Tendencja jest zniżkowa. Rzewne łzy, wymrzemy abo wyprą nas murzyni. > Moze dlatego, majac tak duze szanse na rozrod, moga byc hipergamiczne i " nie musza sie starac" ? ;-) Fakt, nie to co mężczyźni, skazani na monogamię i odwieczne `staraj się więcej';) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:28 lybbla napisał: > Na oficjalną różnicę między bezdzietnością mężczyzn i kobiet (10%) nałóż ef > ekt `skok w bok' i bedziesz miał ~ 80/60-50. W rachunkach myliłem się świadomie Rzuciłem okiem do wikipedii (taaaaak, wiem, wiki) i widać, że badania dotyczące bezdzietności mają dość spory rozstrzał, ale pewna tendencja jest. Tylko zauważ, że część tej tendencji stanowią panie, które nie chcą, bądź nie mogą podać ojca. To druga strona medalu wobec ojców-rogaczy. Panowie "oficjalnie" bezdzietni ;) "Piękni nieznajomi". Łatwiej anonimowo spłodzić, niż anonimowo urodzić ;) Ale oczywiście rozumiem o czym mówicie, pewnie jest w tym trochę racji. Te liczby 80% kobiet i 60% mężczyzn brzmią już bardziej sensownie. > Swoje wątpliwości rozwiałem bo nie mogę walczyć ze soba;) Nie oglądałeś "Fight Clubu"? MOŻESZ! Nawet dosłownie. :) Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 18:33 gogol77 napisał: > Eeee, no co Ty! Jeżeli wg. Eli nie ma 15% zajebistych ale np. tylko 5% to może > znaczyć, że Eli było by bardzo trudno znaleźć kandydata na to by zrobić Marka > rogaczem i... jej się nie kalkuluje. Skórka za wyprawkę! ;-) Ja tu widzę, że skoro potwierdza słowa Marka, jako ekspertka, bo na mężczyznach to ona się, to oznacza, że są tacy, którym dałaby się spenetrowac, gdyby tylko się poocieral. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:04 marek.zak1 napisał: > aandzia43 napisała: > > > > Chyba nie doczytałeś Gogol o co chodziło Markowi i co popierasz.Marek twi > erdzi mianowicie, że jak chlop z kategorii "nieobrzydliwy i do wzięcia", to wo > lno mu wszystko w kwestii sposobów zalecenia się, > ----------------------- > Jak zwykle po bandzie, żeby ośmieszyć. Nie wszystko, ale dużo więcej. A jak fac > et atrakcyjny, to dziewczyna go sama zaciąga do łóżka,. Nie jest tak? No tak, ilu z was miało panowie przygodę z zona kumpla, kolezanka z pracy, obca kobieta na przypadkowej imprezie ocierajaca się nachalnie cipka o was albo biustem i to tak solidnie a nie tam jakieś musniecia że niby gra wstepna ? Chwalic sie, kto byl molestowany? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:23 bgz0702 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > ----------------------- > > Jak zwykle po bandzie, żeby ośmieszyć. Nie wszystko, ale dużo więcej. A j > ak fac > > et atrakcyjny, to dziewczyna go sama zaciąga do łóżka,. Nie jest tak? > > No tak, ilu z was miało panowie przygodę z zona kumpla, kolezanka z pracy, obca > kobieta na przypadkowej imprezie ocierajaca się nachalnie cipka o was albo biu > stem i to tak solidnie a nie tam jakieś musniecia że niby gra wstepna ? Chwalic > sie, kto byl molestowany? Spytałem męża, tak jak ty marek żonę:)) ale nie był molestowany, nawet nikt się nie ocieral nachalnie o niego. Pytam czy by chciał a ten standardowo: "nie.." :) już to widzę jak nie:))) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:28 bgz0702 napisała: . Pytam czy by chciał a ten standardowo: "nie.." > :) już to widzę jak nie:))) Dokładnie na tej samej zasadzie panowie oceniają nasze NIE. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 24.05.19, 22:45 zawle napisała: > bgz0702 napisała: . Pytam czy by chciał a ten standardowo: "nie.." > > :) już to widzę jak nie:))) > > Dokładnie na tej samej zasadzie panowie oceniają nasze NIE. > > Mówisz że przesadziłem? Zaraz go przeprosze:) on nie jest obrazalski, raczej podejrzliwy, "o co mi chodzi...?" :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 20:40 bgz0702 napisała: > Jeju, jako oblesniaka. Nie znoszę takich akcji Od razu wyobrazam sobie, jak taki delikwent skacze babie na udo jak pies, a potem z bezmozgim usmiechem, slinotokiem i wytrzeszczem oczu zaczyna je ruchac :))) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 21:02 sabat3 napisał: > bgz0702 napisała: > > Jeju, jako oblesniaka. Nie znoszę takich akcji > > Od razu wyobrazam sobie, jak taki delikwent skacze babie na udo jak pies, a pot > em z bezmozgim usmiechem, slinotokiem i wytrzeszczem oczu zaczyna je ruchac :)) > ) Nie miałam nigdy psa, tzn miałam jak byłam mała i nie pamiętam takich akcji u niego, ale moja kumpela ma psa i notorycznie to robi nawet z maskotką:) biedak ci powiem... to wbrew naturze :)) przydałaby się jakaś antykoncepcja u zwierząt żeby też mogły pozyc jak ludzie :)) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 12:03 marek.zak1 napisał: > Moja wiedza o pożądaniu kobiet (o czym z pokorą czytam) w sporej mierze jest z > forum i było tutaj mnóstwo facetów, którzy byli świetnymi partnerami, ojcami it > p i seksu nie mieli właściwie seksu od poczatku. Po prostu nie kręcili własnych > kobiet. Jesteś pewien że byli? A nie brakowało im w tej świetności własnej kilku elementów? Żadnych? > Tak więc pożądanie faceta nie ma nic wspólnego z dobrocią, partnerstwem, i inny > mi cechami, ważnymi na codzień, tylko z cielesnością, seks apilem itp. Wiedza z forum....:))) Seks spill i cielesność to wystarcza na jedno- dwa bzykanka. Dla rozrywki. Ty nie masz jednego i drugiego ( sam mówisz) a bzykasz od lat. > Jeśli miałbym brzuch, czułbym się nieklomfortowo, również dlatego, że niekomfor > towo czułaby się z nim moja kobieta. > Jeśli chodzi o bujanie łódką, to nie moje klimaty. A ta wiedza skąd?;)) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 14:26 > marek.zak1 napisał: > > Tak więc pożądanie faceta nie ma nic wspólnego z dobrocią, partnerstwem, i inny mi cechami, ważnymi na codzień, tylko z cielesnością, seks apilem itp. > > Wiedza z forum....:))) > Seks spill i cielesność to wystarcza na jedno- dwa bzykanka. Dla rozrywki. Ty nie masz jednego i drugiego ( sam mówisz) a bzykasz od lat. -------------------------- Nieporozumienie. Piszę jak pożąda facet. I tu sie zgadzam, sama cielesność to na krótko, ale..bez niej niczego nie będzie. Musi być potworne pożądanie na starcie. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 14:41 marek.zak1 napisał: > Nieporozumienie. Piszę jak pożąda facet. I tu sie zgadzam, sama cielesność to n > a krótko, ale..bez niej niczego nie będzie. Musi być potworne pożądanie na star > cie. Nie musi. Moje doświadczenie wskazuje że nie musi. Czasami pożądanie rozwija się na bazie poznania i zachwytu. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 14:49 zawle napisała: > marek.zak1 napisał: > > Nieporozumienie. Piszę jak pożąda facet. I tu sie zgadzam, sama cielesnoś > ć to n > > a krótko, ale..bez niej niczego nie będzie. Musi być potworne pożądanie n > a star > > cie. > > Nie musi. Moje doświadczenie wskazuje że nie musi. Czasami pożądanie rozwija si > ę na bazie poznania i zachwytu. > Zaczynanie od maksymalnego pożądania cielesnego może - choć nie musi - prowadzić do znanego z literatury przedmiotu rozczarowania/rozpadu związku z powodu opisywanego tam spadku motylków/pożądania po 2-3 latach razem, po 2-3 latach konsumpcji związku. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 14:52 Dobrze zacząć od przyzwoitego poziomu pożądania i z tej bazy budować via poznanie i zachwyt (wtedy następują miłe niespodzianki, nie rozczarowania, krzywa rośnie a nie spada)? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 18:15 zawle napisała: > marek.zak1 napisał: > > Nieporozumienie. Piszę jak pożąda facet. I tu sie zgadzam, sama cielesnoś > ć to n > > a krótko, ale..bez niej niczego nie będzie. Musi być potworne pożądanie n > a star > > cie. > > Nie musi. Moje doświadczenie wskazuje że nie musi. Czasami pożądanie rozwija si > ę na bazie poznania i zachwytu. > No, to chyba najlepsze. Lepsza wersja :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 19:32 bgz0702 napisała: > zawle napisała: > > > marek.zak1 napisał: > > > Nieporozumienie. Piszę jak pożąda facet. I tu sie zgadzam, sama cie > lesnoś > > ć to n > > > a krótko, ale..bez niej niczego nie będzie. Musi być potworne pożąd > anie n > > a star > > > cie. > > > > Nie musi. Moje doświadczenie wskazuje że nie musi. Czasami pożądanie rozw > ija si > > ę na bazie poznania i zachwytu. > > > No, to chyba najlepsze. Lepsza wersja :) Nie wiem czy to jest lepsza wersja, może i tak. Mnie się w każdym razie przytrafiło, więc mogę potwierdzić ze istnieje - rozwój silnego i trwałego pożądania na bazie bliskości, poczucia bezpieczeństwa i zachwytu. No ale jak to dla mnie: fizyczność mężczyzny musiała być w moim odczuciu przynajmniej ok. Odpowiedz Link
kag73 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 15:20 "'Tak więc pożądanie faceta nie ma nic wspólnego z dobrocią, partnerstwem, i innymi cechami, ważnymi na codzień..." Alez oczywiscie, ze ma bardzo duzo wspolnego, bo seks zaczyna sie w glowie i jak juz pisalam sa zachowania/cechy czy okolicznosci, ktore to pozadanie skutecznie zabijaja. Seks zaczyna sie w glowie. Dziala w obie strony, ktorys tutaj pisal, moze nawet Ty, albo loppe, ze w dlugoletnim zwiazku "jaki dzien, taka noc"'. Nawet faceta mozna wykastrowac, o czym tez pisali tutaj faceci, Ty chyba rowniez. Wiec sama fizycznosc no niestety nie wystraczy, bo glowa powie "nie" i jest pozamiatane. Takie sa moje doswiadczenia. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 15:29 kag73 napisała: > "'Tak więc pożądanie faceta nie ma nic wspólnego z dobrocią, partnerstwem, i in > nymi cechami, ważnymi na codzień..." > > Alez oczywiscie, ze ma bardzo duzo wspolnego, bo seks zaczyna sie w glowie i ja > k juz pisalam sa zachowania/cechy czy okolicznosci, ktore to pozadanie skuteczn > ie zabijaja. Seks zaczyna sie w glowie. Dziala w obie strony, ktorys tutaj pisa > l, moze nawet Ty, albo loppe, ze w dlugoletnim zwiazku "jaki dzien, taka noc"'. > Nawet faceta mozna wykastrowac, o czym tez pisali tutaj faceci, Ty chyba rowni > ez. Wiec sama fizycznosc no niestety nie wystraczy, bo glowa powie "nie" i jest > pozamiatane. Takie sa moje doswiadczenia. Marek pisał że nie był przystojniakiem na miarę swojej pięknej narzeczonej sprzed lat, więc ewidentnie nie fizycznością pozyskał jej względy, choć i nie dobrocią - jak sam pisze... Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 15:31 Wystarczy obejrzeć filmy o Casanovie, Don Juanie i innych wielkich - nie partnerstwem, lecz uniżonością, kwiatami i serenadami, zachwytami nad urodą wybranki prowadzili ją wprost do łoża... Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 15:35 Kulturą! Wielką kulturą zdobywamy łaski pań... Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 15:55 dobroslaw napisał(a): > Wystarczy obejrzeć filmy o Casanovie, Don Juanie i innych wielkich - nie partnerstwem, lecz uniżonością, kwiatami i serenadami, zachwytami nad urodą wybranki prowadzili ją wprost do łoża... -------------- Przeczytaj ,,Pamiętniki Casanovy". Naprawdę warto:) Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 16:01 marek.zak1 napisał: > dobroslaw napisał(a): > > > Wystarczy obejrzeć filmy o Casanovie, Don Juanie i innych wielkich - nie > partnerstwem, lecz uniżonością, kwiatami i serenadami, zachwytami nad urodą wyb > ranki prowadzili ją wprost do łoża... > -------------- > Przeczytaj ,,Pamiętniki Casanovy". Naprawdę warto:) Czytałem fragmenty, bardzo ciekawa dla Polaka jest jego relacja z pobytu w Polsce, gdzie jadał nawet przy królewskim stole, zdaje się król spłacił jego długi byle już bezpiecznie odjechał z kraju. Miał też pojedynek z naszym człowiekiem. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 16:11 dobroslaw napisał(a): > Czytałem fragmenty, bardzo ciekawa dla Polaka jest jego relacja z pobytu w Polsce, gdzie jadał nawet przy królewskim stole, zdaje się król spłacił jego długi byle już bezpiecznie odjechał z kraju. Miał też pojedynek z naszym człowiekiem. ------------- Tak, Branickim, czy Potockim. On był prawdopodobnie weneckim szpiegiem, ale tego o czywiscie nie napisał. Stąd kasa, podróżowanie i uwodzenie pięknych kobiet. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 16:15 marek.zak1 napisał: > ------------- > Tak, Branickim, czy Potockim. On był prawdopodobnie weneckim szpiegiem, ale teg > o o czywiscie nie napisał. Stąd kasa, podróżowanie i uwodzenie pięknych kobiet. Tak, Branickiego ciężko poranił w pojedynku, za co ludzie Branickiego opowiada chcieli go ukatrupić, potem odwiedził rannego i jak to w tamtych czasach i sferach porozmawiali wykwintnie i elegancko. > Odpowiedz Link
kag73 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 16:22 Marek pisał że nie był przystojniakiem na miarę swojej pięknej narzeczonej sprzed lat, więc ewidentnie nie fizycznością pozyskał jej względy, choć i nie dobrocią - jak sam pisze..."" No momencik, przede wsystkim to jest zawsze subiektywna ocena. Marek wysoki byl (jest) i wysportowany tez, bo kojarze, ze cale zycie gra w tenisa i inne aktywnosci fizyczne. Wiec...w dodaktu rzecz polega na tym kto/co pociaga te konkretna kobiete a nie co widzi ogol. Cos moze zadzialac na jedna a wcale nie zadziala na duga. Zatem facet nie musi ach i och i adonis, zeby pociagal, mial to cos w sobie co pociaga i sie podoba. tutaj istotne sa rowniez, moim zdaniem feromony, chemia, moi drodzy, chemia. Ze jeszcze byl ta babka zawchycony to jest inna sprawa :) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 22:52 mabelle2000 napisała: > druginudziarz napisał: > > > Coś tutaj plączesz sie w zeznaniach :) > > Popęd to popęd, nie trzeba zachęt by chciał być realizowany. > > Naprawde ? I piszesz to na forum " Brak seksu w malzenstwie" gdzie przychodza l > udzie sie zalic, ze druga strona ich nie pozada ? Czyzby u tej drugiej strony z > anikl poped ? No raczej nie, a popedu realizowac nie chce. A to ci psikus. Bo popęd został wyłączony. Jak ktoś Cię wku.rwi to podejrzewam, że idąc za popędem w pierwszej chwili chcesz delikwenta zabić lub przynajmniej okaleczysz. Ale wyłączasz ten popęd. Nie wszyscy to potrafią, widziałaś filmik ilustrujący kopulację modliszek? samiec ma już zeżartą głowę, ale nie przerywa kopulacji. Popęd. > Bla, bla. Sa rzeczy realne i namacalne, mozna je dotknac i zobaczyc- uczciwosc, > lojalnosc, wiernosc, szacunek, gotowosc do pomocy. Tu nie trzeba niczego dobud > owywac, ani pierdzacych chmurek, ani rozowych jednorozcow. Tak? i człowiek się z tym wszystkim rodzi jak z nogą czy okiem? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 23.05.19, 02:00 druginudziarz napisał: > Bo popęd został wyłączony. Acha, wylaczony. Wiec czy czasem nie lepiej zatroszczyc o to zeby sie nie wylaczyl ? Wiesz Drugi, tak profilaktycznie zawczasu. Bo propozycje jak kupic paralizator i razic babe/ chlopa pradem, zeby im sie ponownie zachciało, jakos do mnie nie przemawiaja. > Jak ktoś Cię wku.rwi to podejrzewam, że idąc za popędem w pierwszej chwili chce > sz delikwenta zabić lub przynajmniej okaleczysz. Ale wyłączasz ten popęd. Rozumiem ze pytasz o osoby ktore kocham, o mezczyzne ktorego kocham. A to mi prace domowa zadales :-) Slowa moga mnie wkurwiac, owszem, ale najczesciej powoduja smutek. Tak gleboki smutek, ze ciezko mi go zniesc. A poniewaz to slowa mnie wkurwily, a nie ta osoba, to jakas czesc mnie prosi w myslach " przytul mnie ". Uczucia pozostaja niezmienne, pozadanie tez. (Ja wiem ze ten moj bol i niezgoda na wypowiedziane slowa sa wylacznie wytworem mojego pokretnego umyslu. Niestety ) > Nie wszyscy to potrafią, widziałaś filmik ilustrujący kopulację modliszek? sami > ec ma już zeżartą głowę, ale nie przerywa kopulacji. Popęd. Nie no, modliszki to moze zostawmy :-) Daje slowo Drugi, nie wiem jak jest u wiekszosci ludzi. > Tak? i człowiek się z tym wszystkim rodzi jak z nogą czy okiem? Oczywiscie ze nie, ale to sa rzeczy bardzo praktyczne, daja jakies mierzalne efekty, w przeciwienstwie do poetyckich opisow czegos co jest wylacznie w czyjejs glowie. Przyjazn na przyklad, zauwaz, czesto wyraza sie w dzialaniu. Bo przyjaciol mamy zwykle tak podobnych do siebie, ze slowa sa miedzy nami zbedne. Oni i tak rozumieja, nie trzeba ust otwierac. I wtedy to czyny swiadcza o naszym oddaniu, naszym wsparciu i naszej akceptacji. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 20:57 > To zaproponuj inne slowo zamiast " pustak". Mnie akurat zadne inne do glowy nie > przyszlo :-) > Moze " przyjaciel/ przyjaciolka", takie modne ostatnio. Glebia miedzy nimi, ze w sam raz plyny ustrojowe mieszac ;-) > > > Oprócz popędów mamy też kulturę i moralność (w sumie moralność to też kul > tura tylko taka spersonalizowana) które mówi co robić a co nie. > > Dlatego pomimo popędu nie próbujemy współżyć z każdą podobającą się nam o > soba spotkaną na ulicy. > > Nie zmieniaj tematu :-) Mamy tez choroby przenoszone droga plciowa i nieplanowa > na ciaze. Tyle ze ja nie pisze o tym dlaczego ludzie nie ida za glosem popedu, > tylko co ich sklania aby ten poped realizowac. > No i tak mi wychodzi, a wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazuja, ze dlugotrw > ale pozadanie do jednej i tej samej osoby mozna utrzymac tylko poglebiajac z ta > osoba emocjonalna relacje. Prosciej mowiac - inwestowac w uczucia. > Obawiam sie wiec, ze pobozne zyczenia forumowych panow, zeby babie podkrecic sr > ubke na dziesiec sposobow ( bo przeciez baba glupia i nie wie co ja podnieca ) > i ona bedzie dlugoterminowo dyszec z pozadania - raczej sie nie spelnia. > Mabelle, jest nas już co najmniej dwie ale myślę że na tym nie koniec :) Z tą różnicą między nami, że mi łatwiej przychodzi uprawianie seksu niż nawiązywanie relacji opartej na uczuciach, więc ja bywalam pustakiem i nie mam, nie miałam z tym żadnych problemów, niesmaku czy zjazdow innego rodzaju. Twoja ocena mnie nie obraża, dziwi brak zrozumienia, ale jak mówisz "pustak" to pewnie tak czujesz:) Ale zgadzam się z Tobą, że taki seks to raz, może dwa jest warty uwagi, później nudzi i nie zachęca Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 11:45 sabat3 napisał: > urquhart napisał: > > > Znaczy to ja przywiązałem się do pytania i sematyki słowa "pożądanie" «si > lny po > > ciąg fizyczny» (SJP) a Wy pisałyście o czymś innym po prostu . OK. > > Pisala, trzeba bylo uwazac. > Cos w stylu "takie rzeczy to na studiach, teraz chce czegos wiecej". To jest od > powiedz wg mnie - "obecnie nie odczuwam takiego pozadania". > Albo trywializujac - panie "w pewnym wieku" czesto nie maja juz tego typu potrz > eb, albo maja w malym stopniu. Maja za to inne, np. spoleczne i emocjonalne. Cz > yli w ich przypadku pozadanie nie jest "kluczem". Nie Sabat i Urqu, nie pisałyśmy o czymś innym. O pożądaniu było. I o rozkoszy seksualnej. Tylko o różnych stopniach doznań wygenerowanych różnym podłożem. Ja tam lubiłam się tarzanić i w młodości, i w dojrzałości (żadne "tylko na studiach"). Zazwyczaj bez poczucia niesmaku. Cenię sobie te emocje i przyjemności. Niezły czad. Podłoże "tarzan" jest bardzo bardzo ok, ggrhhyy :-D Ale jest podłoże generujące rozkosz seksualną wyższego rzędu (dla mnie dodatkowo dobre do przekraczania granic, bo z tarzanem rucham się prosto jak napalona króliczyca) - bliskość. A żeby była bliskość musi być poczucie bezpieczeństwa i szacunek (poza pożądaniem, napięciem, itd.), więc to musi być ktoś wyjątkowy. Jak tak porównam stopień rozkoszy przeżytej z tarzanem i z rycerzem, to chociaż tarzan dostarcza ostrego haju i głośnych orgazmów, to rycerz zupełnego odlotu i orgazmu wypełniającego dźwiękiem dzwonów całą wewnętrzną przestrzeń. Wyższy level. To pewnie można nazwać miłością romantyczną? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 22:15 zawle napisała: > A swoją drogą jakie ładne wyjscie znalazłeś. Każda na forum chcialałby być wyru > chana pzrez tarzana tylko zawle im nie pozwala. Ty mi powiesz co ja mam robić. > A głupie dziewczynki w formie protestu dadzą się wreszi=cie tarzanowi wyruchać > żeby udowodnić że zawle nimi nie kieruje:)) Nie uda Ci się to. Siostry r=tu obe > cne myślą samodzielnie > Dzień dobry :) dobry wieczór znaczy się:) Ja np nie lubię tarzana, lubię ludzi którzy funkcjonują w tym samym świecie co ja. Nie umniejszam mu, bo chłop nieźle sobie radzi a nawet bardzo dobrze lecz w dżungli. Moc jest, dzikość, walecznosc i temperament ale umiejętności spoleczne i poruszanie sie "ulucami miasta" słabo, a ja miejska jestem dziewczyna i żyje w miejskich warunkach więc na tarzanów nie lecę:) nie masz mi co bronić, sama sobie odmawiam. Poza tym o czym tu z tarzanem gadać? Pewnie słuchałabym tylko. Tarzan to nie, zbyt przesadzony Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 22:44 bgz0702 napisała: > zawle napisała: > > > A swoją drogą jakie ładne wyjscie znalazłeś. Każda na forum chcialałby by > ć wyru > > chana pzrez tarzana tylko zawle im nie pozwala. Ty mi powiesz co ja mam r > obić. > > A głupie dziewczynki w formie protestu dadzą się wreszi=cie tarzanowi wyr > uchać > > żeby udowodnić że zawle nimi nie kieruje:)) Nie uda Ci się to. Siostry r= > tu obe > > cne myślą samodzielnie > > > > Dzień dobry :) dobry wieczór znaczy się:) Ja np nie lubię tarzana, lubię ludzi > którzy funkcjonują w tym samym świecie co ja. Nie umniejszam mu, bo chłop nieźl > e sobie radzi a nawet bardzo dobrze lecz w dżungli. Moc jest, dzikość, waleczn > osc i temperament ale umiejętności spoleczne i poruszanie sie "ulucami miasta" > słabo, a ja miejska jestem dziewczyna i żyje w miejskich warunkach więc na tarz > anów nie lecę:) nie masz mi co bronić, sama sobie odmawiam. Poza tym o czym tu > z tarzanem gadać? Pewnie słuchałabym tylko. Tarzan to nie, zbyt przesadzony Taaak Bzyk, z tarzanem nie pogadasz, on nawija ;-) Ale lubię się czasem potarzanić, jakaś część mnie lubi dżunglę w pigułce. Niebo nie spada na ziemię i dzwony nie biją, ale jest wesoło. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 22:01 aandzia43 > > Taaak Bzyk, z tarzanem nie pogadasz, on nawija ;-) Ale lubię się czasem potarza > nić, jakaś część mnie lubi dżunglę w pigułce. Niebo nie spada na ziemię i dzwon > y nie biją, ale jest wesoło. > > Tak wiem :) najgorsze jest to że ja nie rozumiem o czym i dlaczego do mnie:)) trochę posłucham żeby zrozumieć o co chodzi mniej więcej, ale potem tarzan mnie męczy, zbyt nagi :)) Tors na wierzchu, pupsko prawie gołe i wali pięściami po gołej klacie :)) jeszcze chwila i zacznie na lianach skakać, urządzać taniec godowy :)) Co tzn że lubisz potarzanic? :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 08:04 Takie pytanie - czy w waszej historii randkowania czesto zdarzaly sie sytuacje, gdy szliscie do lozka na pierwszym spotkaniu? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 11:58 sabat3 napisał: > Takie pytanie - czy w waszej historii randkowania czesto zdarzaly sie sytuacje, > gdy szliscie do lozka na pierwszym spotkaniu? Zdarzyło się, ale norma to druga randka. Jeśli chcesz zapytać czy szłyśmy do łóżka bez wiary/ochoty na związek to tak, szłyśmy. Zresztą już była tu taka dyskusja podczas której panowie zaprzeczali ze to się zdarza ;-) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 12:08 aandzia43 napisała: > sabat3 napisał: > Zdarzyło się, ale norma to druga randka. Jeśli chcesz zapytać czy szłyśmy do łó > żka bez wiary/ochoty na związek to tak, szłyśmy. Zresztą już była tu taka dysku > sja podczas której panowie zaprzeczali ze to się zdarza ;-) hehe...zdarzało się. Zdarzało się też że panowie nie chcieli na pierwszej:)) System drugiej randki rozumiem i jest on bardzo popularny z jednego powodu...na pierwszą umawia się w miejscu w którym trudno się bzykać:)) Mojego obecnego zaciagnęłam już na drugiej do domku na działce- oboje wiedziliśmy po co:)) Na pierwszej byliśmy na spacerze w biały dzień, więc nei bardzo było gdzie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 15:22 zawle napisała: > hehe...zdarzało się. Zdarzało się też że panowie nie chcieli na pierwszej:)) > System drugiej randki rozumiem i jest on bardzo popularny z jednego powodu...na > pierwszą umawia się w miejscu w którym trudno się bzykać:)) Mojego obecnego za > ciagnęłam już na drugiej do domku na działce- oboje wiedziliśmy po co:)) Na pie > rwszej byliśmy na spacerze w biały dzień, więc nei bardzo było gdzie. Widzisz Mabelle? Same pustaki na tym forum :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 15:45 sabat3 napisał: > Widzisz Mabelle? Same pustaki na tym forum :) Jak zwykle nie zrozumiales. Nie szkodzi :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 20:16 mabelle2000 napisała: > sabat3 napisał: > > > Widzisz Mabelle? Same pustaki na tym forum :) > > Jak zwykle nie zrozumiales. Nie szkodzi :-) Najprosciej tak napisac. Wydaje mi sie, ze jest wrecz przeciwnie - zrozumialas, ze sie zagalopowalas i teraz wycofujesz sie rakiem. Ale dam Ci szanse - objasnij, prosze, w czym tkwi moj blad w rozumowaniu. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 20:11 sabat3 napisał: > Takie pytanie - czy w waszej historii randkowania czesto zdarzaly sie sytuacje, > gdy szliscie do lozka na pierwszym spotkaniu? Jak rozumiem nacisk jest na czy często? Odpowiedź brzmi rzadko i nie warto było. Przy czym pytanie jest nieco źle postawione, bo czasem była bardzo rozbudowana gra wstępna, która kończyła się pierwszym spotkaniem a na nim seksem typu 'z tą Panią mógłbym zaruchac się na śmierć'. ONSy są przereklamowane;) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 20:16 lybbla napisał: > sabat3 napisał: > > > Takie pytanie - czy w waszej historii randkowania czesto zdarzaly sie syt > uacje, > > gdy szliscie do lozka na pierwszym spotkaniu? > > Jak rozumiem nacisk jest na czy często? > Odpowiedź brzmi rzadko i nie warto było. I dlatego warto na drugim: człowiek ma czas zastanowić się czy rzeczywiście ma ochotę czy kieruje nim wyłącznie alkohol lub rozbuchany dobry humor. > Przy czym pytanie jest nieco źle postawione, bo czasem była bardzo rozbudowana > gra wstępna, która kończyła się pierwszym spotkaniem a na nim seksem typu 'z t > ą Panią mógłbym zaruchac się na śmierć'. ONSy są przereklamowane;) Owszem, święta prawda :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 20:34 aandzia43 napisała: > warto na drugim: człowiek ma czas zastanowić się czy rzeczywiście ma > ochotę czy kieruje nim wyłącznie alkohol lub rozbuchany dobry humor. Tak czy owak, w obecnej kulturze seks idzie pierwszy, a uczucia dopiero przychodza z czasem. Albo... nie przychodza ;) To nie czasy, gdy zaloty trwaly dlugie miesiace, a seks byl ukoronowaniem glebokiego uczucia. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 22:48 sabat3 napisał: > Tak czy owak, w obecnej kulturze seks idzie pierwszy, a uczucia dopiero przycho > dza z czasem. Albo... nie przychodza ;) Teza godna inceli. Zdajesz się wykrzykiwać `a nie mówiłem'. No właśnie nie wiesz o czym mowa. Nie wiem ile kochanek spowoduje, że Twoje traumy wyparują. Kij w dupie powodujący, że to co jest związane z tym kijem jest rozdmuchiwane do rangi zjawiska powszechnego gdy tymczasem jest to zjawisko marginalne. Gdybyś zadał forumkom pytanie jaki jest udział procentowy seksu bez uczucia w ich pożyciu otrzymałbyś odpowiedź: mizerny. Ewentualnie: kiedyś byłam młoda i głupia, ale nie żałuję;) A tak brandzlujesz się faktem, że zdarzało się forumkom przespacerować po dzikiej okolicy z troglodytą. A Tobie się nie zdarzało? Co Troglodytki nie były Tobą zainteresowane? > To nie czasy, gdy zaloty trwaly dlugie miesiace, a seks byl ukoronowaniem glebo > kiego uczucia. A o jakich czasach wspominasz? O tych kiedy paliło się czarownice na stosie? A może o tych kiedy niewolnica rodziła dzieci panu? Czy może o czasach kiedy skrobanka była podstawowym środkiem antykoncepcyjnym? Nie, to czasy kiedy antykoncepcja jest skuteczna i mamy testy na ojcostwo. A panowie czują się wykastrowani i zwalają winę na murzynów. To są wciąż te czasy, kiedy najlepsze związki rodzą się w długim obwąchiwaniu aż otoczenie sugeruje, żebyście się bzyknęli bo stajecie się niesmaczni:P A jakie były Twoje podboje z uczuciem czy początkowo bez uczucia i z rodzącym się uczuciem? I jeszcze jedno, przypadek Zawle, poczatkowo bez szaleństwa bo facet niewyględny a gdy się okazało, że potrafi zaruchać to i uczucie się zwielokrotniło. Upraszczam by stare dziadki nadążyły;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 23:20 lybbla napisał: > Gdybyś zadał forumkom pytanie jaki jest udział procentowy seksu bez uczucia w i > ch pożyciu otrzymałbyś odpowiedź: mizerny. Pominę Twoje uporczywe próby zepchnięcia rozmowy osobiste, ponieważ tutaj masz przewagę - ja powiedziałem o sobie na forum zdecydowanie za dużo, Ty zaś - prawie nic. Trudno, jestem sam sobie winny, mogę co najwyżej ignorować takie wilcze doły, jakie mi tu kopiesz. Jeśli mam rację, to mój przypadek nie ma nic do rzeczy. Niemniej - ustosunkuje się do tego co napisałeś powyżej. Z całą pewnością otrzymałbym taką odpowiedź. Bo człowiek jako jednostka ma jakąś wizję siebie i nie mówi o tym co jest faktycznie, ale jak samego siebie postrzega. Mówimy o swoich pobożnych życzeniach :) Rzecz w tym, że uczucia wyższe kiełkują w człowieku tygodniami, miesiącami, czasem latami. Można mieć dobre chęci i nadzieje/zamiary, ale na pierwszej czy drugiej randce, to raczej ciężko o nich mówić. Można za to powiedzieć, że gra popęd, biologiczne dopasowanie, akceptacja, zauroczenie itd. Jednak rzeczy , o których pisała Mabelle rodzą się bardzo długo. Ludzie, którzy znają się krótko, tak naprawdę nie znają się wcale, albo prawie wcale. A w wielu wypadkach długa znajomość też nie pomaga, jeśli ktoś się mocniej nie postara :) Jesteśmy samotnymi wyspami, najczęściej pragniemy, pożądamy i kochamy jakiegoś awatara drugiej osoby, którego skonstruowaliśmy we własnej psychice, licząc, że jest to rzeczywisty obraz. Tymczasem rozbieżności bywają bardzo duże. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 23.05.19, 00:52 sabat3 napisał: > Pominę Twoje uporczywe próby zepchnięcia rozmowy osobiste, ponieważ tutaj masz przewagę - ja powiedziałem o sobie na forum zdecydowanie za dużo, Ty zaś - prawie nic. Trudno, jestem sam sobie winny, mogę co najwyżej ignorować takie wilcze doły, jakie mi tu kopiesz. Jeśli mam rację, to mój przypadek nie ma nic do rzeczy. Ja nie wracam do momentów kiedy miałeś kij gdzieś tam, ktoś Ci go wyjął a Ty wciąż piszesz jakby Cię uwierał a ja, że to złudzenie, kija nie ma. Chciałem byś odpowiedział na pytanie, które sam zadałeś, z uczuciem było czy bez? > Niemniej - ustosunkuje się do tego co napisałeś powyżej. > Z całą pewnością otrzymałbym taką odpowiedź. Bo człowiek jako jednostka ma jakąś wizję siebie i nie mówi o tym co jest faktycznie, ale jak samego siebie postrzega. Mówimy o swoich pobożnych życzeniach :) Nie mówimy o tym jak siebie postrzegamy tylko co robiliśmy w życiu i czy się nam podobało moralizowanie przyjmujemy na klatę a z tych, którzy mówią co jest faktycznie zazwyczaj się śmiejemy. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 23.05.19, 01:20 lybbla napisał: > Chciałem byś odpowiedział na pytanie, które sam zadałeś, z uczuciem było czy be > z? Ty jego o to pytasz ? Przeciez wiadomo, ze wtykajac kutasa w ciepla dziure kazdy powie ze "kocha". Tylko potem trzeba kutasa wyjac, strzepnac i wrocic do domu, do zony. I wtedy slowo "kocham" baaardzo sie dewaluuje. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 23.05.19, 09:59 mabelle2000 napisała: > lybbla napisał: > z uczuciem było czy bez? > > Ty jego o to pytasz ? Ściślej pytałem o co sam pytał a na co już zdążyłem byłem sam odpowiedzieć. Temat brzmi czy często zdarzało się nam bez uczucia. Po czym Sabat postawił się w nienagannym rynsztunku, wszedł cały na biało. Przy czym nasza odpowiedź mogła by brzmieć 'zawsze z uczuciem' fakt, że powstałym pod wpływem (casus proteinowego z opisem Azjatki co pięknie pluje). Mogłaby też brzmieć 'nigdy' mając na względzie wysokie standardy moralne użytkowników. >Przeciez wiadomo, ze wtykajac kutasa w ciepla dziure kazdy powie ze "kocha". Otóż nie, mnie to przeszło przez gardło czterokrotnie. Raz się sromotnie pomyliłem, raz się nie pomyliłem, raz tak zwana trudna miłość ale za to jakie emocje, raz kłamałem bo parcie pani na dziecko było tak wielkie, że umysł krzyczał 'wiej'. Pozostałe to 'przyjaciółki' no wiesz, kawka herbatka, rozmowy o sztuce, trendach w nauce, festiwale rockowe i gapienie się w rozgwiezdzone niebo:) >Tylko potem trzeba kutasa wyjac, strzepnac Gdy się kocha to się nie strzepuje tylko lata po mieście mając na sobie znak przynależności do danej samicy. > i wrocic do domu , do zony. Tutaj zgodnie z Sabatem tarzamy się po ziemi wydając hiszpańskie dźwięki jajaja:) >I wtedy slowo "kocham" baaardzo sie dewaluuje. Chyba Twoje. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 23.05.19, 11:19 lybbla napisal: > >I wtedy slowo "kocham" baaardzo sie dewaluuje. > > Chyba Twoje. Ja nie mam meza, wiec moge kochac, pieprzyc sie, zapraszac do swojego domu, dzielic tym co mam. Z kim chce i kiedy chce. A przede wszystkim nie musze ani udawac, ani klamac. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 23.05.19, 07:32 lybbla napisał: > Chciałem byś odpowiedział na pytanie, które sam zadałeś, z uczuciem było czy be > z? A jak to sobie wyobrazasz? :) Oczywiscie ze z uczuciem - wielkiego pozadania, akceptacji, biologicznej jednosci, jak bysmy znali sie od zawsze. Jak spotykasz kogos i potrafisz bez skrepowania i napiecia spac przytulony do kobiety kilka godzin, ona pachnie i smakuje tak dobrze, nie masz oporow by sie z nia dzielic najwieksza intymnoscia, uczucie obcosci, ktore zwykle towarzyszy spotkaniu nowe osoby znika niemal blyskawicznie - to chyba wartosciowe uczucie? :) Sciezki zycia jeszcze sie nie splotly, ale organizmy i biologia juz sie pragna. Tak to powinno sie odbywac, to wlasnie jest natura. Tyle ze natura zgwalcona kilkudziesiecioma wiekami patriarchalnego "talibanu". Religia umiera na naszych oczach, ale jad, ktory wtloczyla w Europe, jej nienawisc do cielesnosci i wykoslawiona hierarchia wartosci, ktora spycha cielesnosc w margines profanum i "pustactwa" ma sie dobrze. Wystarczy poczytac wypowiedzi na tym forum. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 23.05.19, 08:35 sabat3 napisał: > Religia umiera na naszych oczach, ale jad, ktory wtloczyla w Europe, jej nienaw > isc do cielesnosci i wykoslawiona hierarchia wartosci, ktora spycha cielesnosc > w margines profanum i "pustactwa" ma sie dobrze. Wystarczy poczytac wypowiedzi > na tym forum. A teraz idz to powiedziec zonie, ktora napierdalasz po rogach i dzieciom ktore sa zakladnikami Twojej zyciowej bezradnosci. I nie mieszaj w to religii, nikt Cie kajdankami nie skul jak lazles do oltarza dobrowolnie skladac przysiegi. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 19:48 bgz0702 napisała: > aandzia43 > > > > Taaak Bzyk, z tarzanem nie pogadasz, on nawija ;-) Ale lubię się czasem p > otarza > > nić, jakaś część mnie lubi dżunglę w pigułce. Niebo nie spada na ziemię i > dzwon > > y nie biją, ale jest wesoło. > > > > > Tak wiem :) najgorsze jest to że ja nie rozumiem o czym i dlaczego do mnie:)) t > rochę posłucham żeby zrozumieć o co chodzi mniej więcej, ale potem tarzan mnie > męczy, zbyt nagi :)) Tors na wierzchu, pupsko prawie gołe i wali pięściami po g > ołej klacie :)) jeszcze chwila i zacznie na lianach skakać, urządzać taniec god > owy :)) > > Co tzn że lubisz potarzanic? :) To znaczy ze czasem lubię dynamiczny i radosny taniec godowy, kontakt z tarzanem o nieskomplikowanych zamiarach (nawet jeśli on sobie wydaje się skomplikowany bo wędka i haczyk nieco niebanalne), pełną emocji konsumpcję. To praktyczne zastosowanie efektownych i przyjemnych w obcowaniu narcyzów. Ku obopólnemu zadowoleniu, bez nieporozumień i zawiedzionych oczekiwań. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 21:10 aandzia43 napisała: > bgz0702 napisała: > > > Tak wiem :) najgorsze jest to że ja nie rozumiem o czym i dlaczego do mni > e:)) trochę posłucham żeby zrozumieć o co chodzi mniej więcej, ale potem tarzan > mnie męczy, zbyt nagi :)) Tors na wierzchu, pupsko prawie gołe i wali pięściam > i po gołej klacie :)) jeszcze chwila i zacznie na lianach skakać, urządzać tani > ec godowy :)) > > > > Co tzn że lubisz potarzanic? :) > > To znaczy ze czasem lubię dynamiczny i radosny taniec godowy, kontakt z tarzane > m o nieskomplikowanych zamiarach (nawet jeśli on sobie wydaje się skomplikowany > bo wędka i haczyk nieco niebanalne), pełną emocji konsumpcję. To praktyczne za > stosowanie efektownych i przyjemnych w obcowaniu narcyzów. Ku obopólnemu zadowo > leniu, bez nieporozumień i zawiedzionych oczekiwań. > Taka jesteś...:) no ładnie. Bardzo ładnie nawet i na zdrowie :)) Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 02:26 zawle napisała: > Osz kurwa...to o takie pzrekraczanie granic Ci chodzi? słabiutko CHodzi mi dokładnie o Twoje "Ja i większość moich koleżanek przeżyła ten rodzaj seksu o którym mówisz. Było fajnie, potem pozostał po nim niesmak. Taki rodzaj seksu to jak zycie na środku zmieniającym świadomość. Po morfinie było mi zajebiście. Ale bez niej bywa też fajnie". Wierzę że Ty akurat czy doceniasz faceta za prawość , nawet jak nie czujesz owego pożadania, czy tak zwanej "ochoty", "silnego fizycznego pociągu". Jednoczenie czy zdajesz sobie że (moim zdaniem) jesteś w tej mniejszosci kobiet które inwestują w intymość i mają ponadprzecietne libido, a cała masa facetów przejechała się nieźle oczekując pożądania owej chęci na seks w zamian za swoją "prawość" i sam sie do nich zaliczałem ? Faktycznie dlatego reaguje alergicznie na pielęgnowanie tego imperatywu jako głównego. A w sumie powinien przejść do porządku śmierć fajerom co tego nie ogarniają, na tym polega ewolucja :) > A swoją drogą jakie ładne wyjscie znalazłeś. Każda na forum chcialałby być wyru > chana pzrez tarzana tylko zawle im nie pozwala. Schlebiasz mi. Raczej miałem na myśli że nadajesz kierunek dyskusji i miał być to komplement. Zauważyłaś zbyt podajesz się ukierunkować emocjom czasem. negatywnym w moim przypadku. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 21.05.19, 10:29 urquhart napisał: > CHodzi mi dokładnie o Twoje "Ja i większość moich koleżanek przeżyła ten rodzaj > seksu o którym mówisz. Było fajnie, potem pozostał po nim niesmak. Taki rodzaj > seksu to jak zycie na środku zmieniającym świadomość. Po morfinie było mi zaje > biście. Ale bez niej bywa też fajnie". > Wierzę że Ty akurat czy doceniasz faceta za prawość , nawet jak nie czujesz owe > go pożadania, czy tak zwanej "ochoty", "silnego fizycznego pociągu". Jednoczeni > e czy zdajesz sobie że (moim zdaniem) jesteś w tej mniejszosci kobiet które i > nwestują w intymość i mają ponadprzecietne libido, a cała masa facetów przejech > ała się nieźle oczekując pożądania owej chęci na seks w zamian za swoją "prawoś > ć" i sam sie do nich zaliczałem ? Faktycznie dlatego reaguje alergicznie na pie > lęgnowanie tego imperatywu jako głównego. A w sumie powinien przejść do porządk > u śmierć fajerom co tego nie ogarniają, na tym polega ewolucja :) Nie piszemy o tym samym. Udawanie prawości żeby dała dupy to nie żadna prawość tylko postawa służalcza. To nie kręci. Prawość dla postępowania godnie to JEST prawość. Co do czucia pożądanie..mam inaczej niż kobiety które znam. Czasami afcet na mnie w ogóle nie działał, nie uginały mi się nogi, ale było wnim coś co mi było bliskie ( moze to być podobne podejście do życia, ciepło, nienachalna inteligencja) i z takim gosciem ja bym poszła do łóżka. Erytyka i podniecienie rozwiajało sie pózniej....Ja nie jestem ograniczona konwenansami i religią., wiec nie stosowałam tego wykreślacza żeby mój rachunek partnerów seksualnych był niższy. Albo czegoś innego mi brakuje, alebo czegoś mam z nadmiarze. > Schlebiasz mi. Raczej miałem na myśli że nadajesz kierunek dyskusji i miał być > to komplement. Zauważyłaś zbyt podajesz się ukierunkować emocjom czasem. negaty > wnym w moim przypadku. Nie Urgu..NIE SCHLEBIAM CI. Muszę Cie wyprowadzić z błędu- wręcz przeciwnie. Nie nadaję żadnego toku. Aczkolwiek dla Ciebie byłoby to wygodne, bo znowu mógłbyś założyć że gadają co innego bo kłamią. Dla mnie jesteś Nikiem plus twarz na FB. Negatywne emopcje mam gdy otwierasz buzie:)) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 20:53 > > Ty tego zwyczajnie nie rozumiesz. Dlatego nie wierzysz. Dlatego uważasz ż > e to k > > łamstwo. > > Rozumiem Zawleczka. Nie uważam że kłamstwo ale że to niewielka wybiórcza część > prawdy o pożądaniu bo nie pierwszy raz o tym rozmawiamy i coś jeszcze pamiętam. A tam, chuja rozumiesz. Każda prawda o tym co kto czuje i dlaczego jest tylko częścią, twoja też. Sęk w tym, że nikt poza tobą (i czasem Markiem) nie rości sobie prawa do wszechwiedzy i wszechogarniania oraz jedynie słusznych prawd określających jednoznacznie jak ma wyglądać pożycie hetero żeby było udane. > Dlatego ciekawe są dla mnie różne modele jak te sprzeczności i paradoksy godzić Nie zauważyłam żeby cię interesowały RÓŻNE modele. > Może wynika inaczej rozumiesz po co w ogóle jest dyskusja na forum. Bo dla mnie > właśnie po to żeby można było szczerze mówić o uczuciach, a ty moim zdaniem we > szłaś w rolę Starej c\Ciotki i zabiłaś dydaktyzmem ciekawie rokujący się podwąt > ek Sabata o pożądaniu. Napisałyśmy szczerze o uczuciach ustosunkowując się do postu Sabata o pożądaniu, nie przyjąłeś informacji do wiadomości bo ci nie pasuje do schematu, zdyskredytowałeś (dziecinnie i nieudolnie zresztą) nazywając dydaktyzmem, odrzuciłeś informację na progu percepcji. Nie ma w tobie ani grama szczerości w kontakcie z żywym człowiekiem i otwartości na Inne. Kiedy ludzie zaczynają mówić o swoich odczuciach, specyfice czyli po prostu czymś innym niż Ty i Twoje, napotykają na beton. Kiedy coś wykracza poza twoje JA, pochodzi z innych rejonów, przestaje istnieć. Coś brzydkiego ci dolega, nie chce mi się drążyć co, ale to jest niezachęcające. > I faktycznie ja opozycji też wchdze w stare role i nie jest to rozwijające wiec > nie ma co kontynuawać, bo mnie dzień miodu i słodzenia sobie ty wzajemnie nie > bawi. > > Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 17:55 urquhart napisał: > Ze Szacun, podziw i zaufanie nie ma nic wspólnego z pożadaniem i nikt z tego po > wodu nie da dupy. Może mieć związek z intymnościa ale nie musi No pewnie że nie z tego powodu się daje dypy. Ale z tego powodu chętnie, żarliwie i po raz kolejny:)) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 18:27 zawle napisała: > urquhart napisał: > > Ze Szacun, podziw i zaufanie nie ma nic wspólnego z pożadaniem i nikt z t > ego po > > wodu nie da dupy. Może mieć związek z intymnościa ale nie musi > > No pewnie że nie z tego powodu się daje dypy. Ale z tego powodu chętnie, żarliw > ie i po raz kolejny:)) > No i to by było na tyle. Kurtyna :-D Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 10:08 sabat3 napisał: > Smutne, panie nie widza juz w mezc > zyznach obiektu pozadania? No ale o co Ci Sabat chodzi ? :-) Nie jest zadna tajemnica, ze najtrwalej mezczyzni przyklejaja sie do kobiet, ktore po pierwsze - maja konkretne wymagania, a po drugie- reglamentuja im seks. Takiej kobiety warto trzymac sie kurczowo latami, gdyz tylko taka zapewnia potrzebne emocje. Bycie wykorzystanym kapciem nie jest wszak takie zle, mozna czerpiac zyski z poczucia bycia zapracowanym, dobrym, poswiecajacym sie dla rodziny itd. W tle jest zawsze jakis handel, ktos kogos trzyma za twarz itd. Tu nie ma miejsca na pozadanie. Uklad rownorzedny nie jest dla mezczyzny atrakcyjny, bo nie mozna w nim stworzyc sobie chocby iluzji kontroli nad kobieta. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 11:44 mabelle2000 napisała: > Nie jest zadna tajemnica, ze najtrwalej mezczyzni przyklejaja sie do kobiet, ktore po pierwsze - maja konkretne wymagania, a po drugie- reglamentuja im seks. Takiej kobiety warto trzymac sie kurczowo latami, gdyz tylko taka zapewnia potrzebne emocje> > Uklad rownorzedny nie jest dla mezczyzny atrakcyjny, bo nie mozna w nim stworzyc sobie chocby iluzji kontroli nad kobieta> W żżżżżyciu!!!! Mężczyźni przyklejają się do: pierwsze primo - kobiet mądrych drugie primo - które mają fajne cycki i inne takie różne inne fajności trzecie primo - fajnie im dają. I nie z wyrachowania ale z chcicy!!! Wymagania....owszem, ale to nasz problem żeby je spełnić, bo jak je spełniamy to...patrz trzecie primo. I jest pięknie! Btw 1, emocje to najfajniejsze są wtedy gdy to ona wkłada nam rękę do majtek Btw 2, Sabat nie wygląda mi na przyklejonego do żony mimo, ze ona mu ten seks reglamentuje ----------------------------------- Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 12:21 gogol77 napisał: > W żżżżżyciu!!!! > Mężczyźni przyklejają się do: > pierwsze primo - kobiet mądrych > drugie primo - które mają fajne cycki i inne takie różne inne fajności > trzecie primo - fajnie im dają. I nie z wyrachowania ale z chcicy!!! > Wymagania....owszem, ale to nasz problem żeby je spełnić, bo jak je spełniamy t > o...patrz trzecie primo. I jest pięknie! Wiesz po czym poznac patologiczny zwiazek ? Problemy zamiata sie w nim pod dywan. Latami. Cos sie dzieje i cos ewidentnie nie gra, ale o tym sie nie rozmawia. Nie rozwiazuje sie tego, nie naprawia, tylko trwa sie w klamstwie do usranej smierci. To jest taka najbardziej charakterystyczna cecha patologii. Wiec Twoje bajdurzenie absolutnie mnie nie dziwi. > Btw 1, emocje to najfajniejsze są wtedy gdy to ona wkłada nam rękę do majtek Jak nie wlozy, to nie zaplacisz hotelu i nie bedzie wyjazdu do Buska, ani restauracji, ani tancow. Zaproponuj podzial kosztow, to predko wyjmie reke z Twoich majtek. Sprobuj chociaz, co Ci szkodzi. > Btw 2, Sabat nie wygląda mi na przyklejonego do żony mimo, ze ona mu ten seks r > eglamentuje A na co wyglada wedlug Ciebie ? Bo fakty sa jakie sa. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 13:10 mabelle2000 napisała: > Jak nie wlozy, to nie zaplacisz hotelu i nie bedzie wyjazdu do Buska, ani restauracji, ani tancow. Zapłacę!!! Bo lubię te imprezy. > Zaproponuj podzial kosztow, to predko wyjmie reke z Twoich majtek. Sprobuj chociaz, co Ci szkodzi. Nie wyjmie bo mówi, że lubi !!! gogol77 napisał > > Btw 2, Sabat nie wygląda mi na przyklejonego do żony mimo, ze ona mu ten > seks reglamentuje mabelle napisała: > A na co wyglada wedlug Ciebie ? Bo fakty sa jakie sa.> Nie wiem, może to jakiś rodzaj wymuszonej przez okoliczności koegzystencji. Z elementami przywiązania. Może zasiedzenia? Sabat wie. --------------------------------------- Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 13:27 mabelle2000 napisała: > Wiesz po czym poznac patologiczny zwiazek ? Problemy zamiata sie w nim pod dywan. Latami>. Eeeetam, zaraz patologia! Ja nie piję. Nie biję. Spytaj Zawle ona się na patologiach zna. I 57 lat w patologicznym związku? To byłby rekord Guinnessa Kłócimy się zażarcie bo ona wierzy w jakieś zbawienia, odkupienia itp, a ja - ateista. Ale zgodni jesteśmy w "zoologicznym" antykaczyźmie. Wiec żeby zaraz patologia? -------------------------------------------------------- Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 17:52 gogol77 napisał: > Kłócimy się zażarcie bo ona wierzy w jakieś zbawienia, odkupienia itp, a ja - a > teista. Ale zgodni jesteśmy w "zoologicznym" antykaczyźmie. Wiec żeby zaraz pat > ologia? A o której Ty tetaz mówisz? O żonie numer jeden czy dwa? Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 19:02 zawle napisała: > A o której Ty teraz mówisz? O żonie numer jeden czy dwa?> Nr 1, bo to o patologię z nią oskarża mnie mabelle. Nr 2 jest w tematach religijnych podobna do mnie. Już od zawsze, t.zn. od czasu gdy w gimnazjum ksiądz na spowiedzi zapytał ją...czy się "dotyka". Kartkę na ślub dostała od innego księdza bez spowiedzi bo ona wtedy pracowała na poczcie - łączyła telefony i łączyła temu księdzu telefony do kochanki. > ...chętnie, żarliwie i po raz kolejny :-))))> Taaaak! I właśnie o to chodzi!!! ------------------------------------------------- Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 19:04 Tj kocha gogola jak dziecko weekendowego ojca:)) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 19:05 gogol77 napisał: > Nr 2 jest w tematach religijnych podobna do mnie. Już od zawsze, t.zn. od czasu > gdy w gimnazjum ksiądz na spowiedzi zapytał ją...czy się "dotyka". Kartkę na ś > lub dostała od innego księdza bez spowiedzi bo ona wtedy pracowała na poczcie - > łączyła telefony i łączyła temu księdzu telefony do kochanki. Rozumiem że nadal jest "w kościele"?:)) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 19:18 zawle napisała: > Rozumiem że nadal jest "w kościele"?:))> Apostazji nie dokonała. Ja też nie. -------------------------------------------- Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 14:13 > Jak nie wlozy, to nie zaplacisz hotelu i nie bedzie wyjazdu do Buska, ani resta > uracji, ani tancow. Zaproponuj podzial kosztow, to predko wyjmie reke z Twoich > majtek. Sprobuj chociaz, co Ci szkodzi. Obśmiałam się :-D Wiesz Mabelle, niejednokrotnie pisałam Gogolowi ze nie podobają mi się jego zdrady i podwójne życie, i ze jest to ostatnia rzecz w jaka bym weszła, ale jak znam życie i kobiety, to jestem na 100% pewna, że jego od 30 lat kochanka nie jest z nim od tych 30 lat dla hotelu w Busku. Owszem, skąpstwo faceta skreśla go na wstępie, ale samym gestem nikt nie utrzyma przy sobie baby przez tyle lat. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 15:07 aandzia43 napisała: > Obśmiałam się :-D Wiesz Mabelle, niejednokrotnie pisałam Gogolowi ze nie podoba > ją mi się jego zdrady i podwójne życie, i ze jest to ostatnia rzecz w jaka bym > weszła, ale jak znam życie i kobiety, to jestem na 100% pewna, że jego od 30 l > at kochanka nie jest z nim od tych 30 lat dla hotelu w Busku. Owszem, skąpstwo > faceta skreśla go na wstępie, ale samym gestem nikt nie utrzyma przy sobie bab > y przez tyle lat. > A jezeli to jest JEDYNY facet ktory zaoferuje i prezent i troche taniej sciemy ? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 15:24 > > A jezeli to jest JEDYNY facet ktory zaoferuje i prezent i troche taniej sciemy > ? Z tego co wiem, to Gogol nie był jedynym który zaoferował TJ swoje towarzystwo z całą otoczka. Nie wiem też w czym jej ściemniał czy ściemnia, bo twierdzi każdej kochance zaznaczał ze żony nie rzuci. Ze jej mówił i mowi ze jest piękna? Nie ściemnia, on tak uważa. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 15:45 aandzia43 napisała: > Ze jej mówił i mowi ze jest piękna? Nie ściemnia, on tak uważa > I, że ma najpiękniejszą cipkę na świecie! -------------------------------------- Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 15:46 aandzia43 napisała: > Z tego co wiem, to Gogol nie był jedynym który zaoferował TJ swoje towarzystwo > z całą otoczka. Nie wiem też w czym jej ściemniał czy ściemnia, bo twierdzi każ > dej kochance zaznaczał ze żony nie rzuci. Ze jej mówił i mowi ze jest piękna? > Nie ściemnia, on tak uważa. To sie wlasnie nazywa neurotyzm- dopoki istnieje zludzenie chociazby, ze druga osoba inwestuje emocjonalnie czy tam materialnie w zwiazek, to podtrzymuje sie iluzje, ze jest dobrze. Stad rada, zeby Gogol cofnal czasoumilacze. Wiec jesli pytasz co trzyma kobiete przy zonatym facecie, to chetnie Ci odpowiem- trzyma chec przezywania emocji ktore dobrze zna. I tylko takie zna. Bo takiej osobie milosc kojarzy sie z czyms niedostepnym, z tesknota, z czekaniem na swoja kolej. To w sumie logiczne- wie ze musi ustawic sie w kolejce, bo i tak przeciez nie jest najwazniejsza. Ba, a jak sobie strzeli glebszego, to nawet zauwaza ze jest zupelnie niewazna :-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 18:53 > To sie wlasnie nazywa neurotyzm- dopoki istnieje zludzenie chociazby, ze druga > osoba inwestuje emocjonalnie czy tam materialnie w zwiazek, to podtrzymuje sie > iluzje, ze jest dobrze. Stad rada, zeby Gogol cofnal czasoumilacze. Pewnie masz rację ci do neurotyzmu, ale nie wiem czy TJ nie poszłaby na kolejną randkę gdyby Gogol oznajmił: nie mam teraz kasy, dziś bzykamy się u ciebie. Raczej poszłaby, za długo już to trwa. > Wiec jesli pytasz co trzyma kobiete przy zonatym facecie, to chetnie Ci odpowie > m- trzyma chec przezywania emocji ktore dobrze zna. I tylko takie zna. Bo takie > j osobie milosc kojarzy sie z czyms niedostepnym, z tesknota, z czekaniem na sw > oja kolej. To w sumie logiczne- wie ze musi ustawic sie w kolejce, bo i tak prz > eciez nie jest najwazniejsza. Ba, a jak sobie strzeli glebszego, to nawet zauwa > za ze jest zupelnie niewazna :-) > Pewnie masz rację, nigdy nie byłam w związku ani nawet nie miałam romansu z kimś zajętym. To świat dla mnie obcy, czasem coś poczytam czy posłucham. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 19:20 aandzia43 napisała: >... nie wiem czy TJ nie poszłaby na kolejną randkę gdyby Gogol oznajmił: nie mam teraz kasy, dziś bzykamy się u ciebie. Raczej poszłaby, za długo już to trwa. Oooooczywiście! Busko to to by było za rzadko jak na jej potrzeby seksualne :-) ----------------------------------------------------------- Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 19:44 gogol77 napisał: > Oooooczywiście! Busko to to by było za rzadko jak na jej potrzeby seksualne :-) Sek w tym, ze Twoja kochanka raczej sprawia wrazenie jakby miala bardzo nikle potrzeby seksualne, bo jak sam wielokrotnie pisales- nie umie/ nie lubi ( sic!) sie masturbowac. Wiec skoro wystarczy jej gosciu na dochodne i tym samym przez wiele lat raczej rzadki seks, to jej rozbuchana seksualnosc wylacznie w Twojej glowie jest. PS Albo ma ze trzech takich Gogoli i co tydzien jezdzi do innego Buska ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 20:25 mabelle2000 napisała: > PS Albo ma ze trzech takich Gogoli i co tydzien jezdzi do innego Buska ;-) Tego nikt nigdy nie wie, nie tylko w przypadku Gogola. Szczegolnie w zwiazkach na odleglosc. Pozostaje zaufanie i nadzieja, ze tak nie jest. Ale sama sugestia, chociaz nie do odrzucenia, to jednak mocno nie fair. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 20:32 sabat3 napisał: . > Ale sama sugestia, chociaz nie do odrzucenia, to jednak mocno nie fair. A od kiedy to zonatym walacym po rogach wlasne zony nalezy sie lojalnosc ? :-) W sumie to dobrze kombinujesz. Dupodajka powinna czekac pod telefonem i byc wdzieczna, ze taki zonaty chce ja w ogole wyruchac :-D Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 21:15 mabelle2000 napisała: > A od kiedy to zonatym walacym po rogach wlasne zony nalezy sie lojalnosc ? :-) > W sumie to dobrze kombinujesz. Dupodajka powinna czekac pod telefonem i byc wdz > ieczna, ze taki zonaty chce ja w ogole wyruchac :-D W kwestii "nielegalnych" zwiazkow zdecydowanie wole subtelna, choc nieco sentymentalna narracje Bulhakowa. No ale on akurat wiedzial bardzo dobrze o czym pisze ;) Odpowiedz Link
kag73 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 01:52 W temacie pozadania, ja juz sie wypowiadalam. Od pozadania sie u mnie w ogole zaczyna. Jak facet sie nie podoba(nie pociaga, nie pozadam) to z nim do lozka nie pojde. A zatem, dla mnie pozadanie to warunek absolutnie konieczny. Zanim sie w obecnym zakochalam poszlam z nim do lozka. Dlaczego? Bo mnie pociagal, podobal mi sie po prostu. Natomisat w dluzszym zwiazku pozadanie mozna skutecznie zabic albo spowodowac, ze druga strona straci chec na obcowanie seksualne z partnerem/partnerka. I tu kazdy ma swoje upodobania co go kreci i co go wysusza. Mnie tam zadne psychopaty albo kolysanie lodka nie podkrecaja. Ja lubie harmonie. Jak dla mnie, w dlugim zwiazku liczy sie intymnosc i komunikacja, to istotny czynnik, zeby seks byl i zeby sie chcialo. Maz mnie nadal pociaga, po prostu lubie z nim sypiac. Niemniej moze to tylko moje libido a nie pozadanie do niego, czytaj: ja jestem potrzebujaca a on jest pod reka. Tego dokladnie nie wiem :) Wiem, ze jak mnie np. dobrze wku...wi swoim zachowaniem to mnie sie z nim nie chce, nie ze bo to kara, po postu brak mi ochoty. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 08:11 kag73 napisała: > Wiem, ze jak mnie np. dobrze wku...wi swoim zachowaniem to mnie sie z nim nie c > hce, nie ze bo to kara, po postu brak mi ochoty. Tylko ocenianie zachowan jest filtrowane przez emocjonalny stosunek do faceta. Jak go pozadasz i kochasz, to wybaczysz mu, ze rozbil ci nowe Ferrari. A jak czujesz niechec to sama jego obecnosc wkurwia, a za zostawione skarpetki czy niedomyty talerzyk masz ochote go zatluc. Niskopoziomowa akceptacja jest najwazniejsza, a na to nie mamy swiadomego wplywu. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 10:34 sabat3 napisał: > Tylko ocenianie zachowan jest filtrowane przez emocjonalny stosunek do faceta. > Jak go pozadasz i kochasz, to wybaczysz mu, ze rozbil ci nowe Ferrari. A jak cz > ujesz niechec to sama jego obecnosc wkurwia, a za zostawione skarpetki czy nied > omyty talerzyk masz ochote go zatluc. > Niskopoziomowa akceptacja jest najwazniejsza, a na to nie mamy swiadomego wplyw > u. Spłycasz. Nawet gdy kogoś kochasz, a zwłaszcza gdy kogoś kocham to niektóre "błędy" bolą o wiele bardziej niż Ci się wydaje. Poniżenie, brak akceptacji, przekroczenie granicy, brak wsparcia, zimno. Nie jakiś brudny talerzyk. Chyba że ja tylko sprzątam a on tylko brudzi. A jak jeszcze wymaga czystości- to już nie ejst kwestia talerzyka, ale coś o wiele grubszego. Swoją drogą..jak potraficie wszystko rozwodnić. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 12:34 zawle napisała: > sabat3 napisał: > > Tylko ocenianie zachowan jest filtrowane przez emocjonalny stosunek do fa > ceta. > > Jak go pozadasz i kochasz, to wybaczysz mu, ze rozbil ci nowe Ferrari. A > jak cz > > ujesz niechec to sama jego obecnosc wkurwia, a za zostawione skarpetki cz > y nied > > omyty talerzyk masz ochote go zatluc. > > Niskopoziomowa akceptacja jest najwazniejsza, a na to nie mamy swiadomego > wplyw > > u. > > Spłycasz. Nawet gdy kogoś kochasz, a zwłaszcza gdy kogoś kocham to niektóre "bł > ędy" bolą o wiele bardziej niż Ci się wydaje. Poniżenie, brak akceptacji, przek > roczenie granicy, brak wsparcia, zimno. Nie jakiś brudny talerzyk. Chyba że ja > tylko sprzątam a on tylko brudzi. A jak jeszcze wymaga czystości- to już nie e > jst kwestia talerzyka, ale coś o wiele grubszego. Swoją drogą..jak potraficie w > szystko rozwodnić. No, przy zaangazowaniu drobiazgi łatwiej znieść, ale grubsze sprawy bolą bardziej niż w układzie bez większej więzi i intymności. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 19:17 mabelle2000 napisała: > Wiec jesli pytasz co trzyma kobiete przy zonatym facecie, to chetnie Ci odpowiem- trzyma chec przezywania emocji ktore dobrze zna> Pewnie, że zna. O św. pamięci mężu, którego b. kochała - opowiada: "jakie ja miałam z nim orgazmy!" > Ba, a jak sobie strzeli glebszego, to nawet zauwaza ze jest zupelnie niewazna :-)> No nieee! Jak sobie strzeli to ona właśnie jakby bardziej tę rękę .... (co to pisałem wcześniej) :-) ------------------------------------------------ Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 19:27 gogol77 napisał: > Pewnie, że zna. O św. pamięci mężu, którego b. kochała - opowiada: "jakie ja mi > ałam z nim orgazmy!" > No nieee! Jak sobie strzeli to ona właśnie jakby bardziej tę rękę .... (co to p > isałem wcześniej :-) Gdybys jednak zauwazyl poczatki sklerozy u siebie, to podobno ginkgo biloba pomaga ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 20:20 mabelle2000 napisała: > Gdybys jednak zauwazyl poczatki sklerozy u siebie, to podobno ginkgo biloba pom > aga ;-) Wez wyluzuj. Gdyby Marek sie z nim nie spotkal, myslalbym, ze ten facet w ogole nie istnieje. Chcialbym dozyc jego wieku, bo na ruchanie po 80-ce nie licze nawet w najsmielszych snach. Gosc wygral chyba to DNA w totolotka. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 20:26 sabat3 napisał: > Wez wyluzuj. Gdyby Marek sie z nim nie spotkal, myslalbym, ze ten facet w ogole > nie istnieje. Chcialbym dozyc jego wieku, bo na ruchanie po 80-ce nie licze na > wet w najsmielszych snach. Gosc wygral chyba to DNA w totolotka. Dla Ciebie bede wstawiac potrojne emotki :-) Lybbla ostatnio tez wstawil, ale tez nie zauwazyles. A przypominam ze nie masz jeszcze piecdziesiatki :-P Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 20:56 mabelle2000 napisała: > Dla Ciebie bede wstawiac potrojne emotki :-) Lybbla ostatnio tez wstawil, ale t > ez nie zauwazyles. > A przypominam ze nie masz jeszcze piecdziesiatki :-P Sugerowalem tylko, bys z chlopa zeszla, a nie ze serio oskarzasz go o rozmaite przypadlosci. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 17:38 mabelle2000 napisała: > No ale o co Ci Sabat chodzi ? :-) Nie jest zadna tajemnica, ze najtrwalej mezcz > yzni przyklejaja sie do kobiet, ktore po pierwsze - maja konkretne wymagania, a > po drugie- reglamentuja im seks. Takiej kobiety warto trzymac sie kurczowo lat > ami, gdyz tylko taka zapewnia potrzebne emocje. Bycie wykorzystanym kapciem nie > jest wszak takie zle, mozna czerpiac zyski z poczucia bycia zapracowanym, dob > rym, poswiecajacym sie dla rodziny itd. W tle jest zawsze jakis handel, ktos k > ogos trzyma za twarz itd. Tu nie ma miejsca na pozadanie. > Uklad rownorzedny nie jest dla mezczyzny atrakcyjny, bo nie mozna w nim stworzy > c sobie chocby iluzji kontroli nad kobieta. ooo..bardzo cenny głos. W takim uładzie sinusoida ma większe góreczki i niższe dołki:)) Ale sie po tym śmiga:)) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 19.05.19, 14:36 urquhart napisał: > zawle napisała: > > > jeszcze jedno urgu..przemyśl to sobie- jak nie na rzeczy- olej > > Wszystko poskładałaś. Przemyślałem nie raz. I nie uzurpuję sobie prawa polecani > a innym własnych rozwiązań. Ani obwiniania kogokolwiek. Gadka-szmatka, obwiniasz a swoje rozwiązania (typ rozwiązań) przedstawiasz jako modelowe. Nie wiem co przemyślałeś, ale widoczny efekt to kręcenie się w zakrętem kręgu. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 21:15 > Zaraz, zaraz....ludzie są zdrowi lub z depą leczoną lub z depą nieleczoną. Nie > leczona bywa dlatego że nie mają świadomości tego co się z nimi dzieje a nie ma > ją obok siebie nikogo, kto zauważy. Ci co mają świadomość mogą nie mieć komu o > tym powiedzieć. To choroba. Choroby trzeba leczyć. Czas wstydu za choroby psych > iczne mam nadzieję się już skończył. > Każdy chciałby mieć dzieci bezproblemowe i z sukcesami. Nie każdy umie i chce p > omóc tym drugim. Brak sprawczość nie musi występować przy depresji. Podobnie w > przypadku dzieci z rodziny nadopiekuńczej. Te mogą walczyć o siebie, stawiać o > pór. Czasami jest on tak duży, że nie mam siły na inne aktywności. A czasami id > zie w kierunku- i tak będę robić dokładnie to co chcę. > Wszystko się zgadza, to było ustosunkowanie się w punktach do punktów Urqu. Nie ma we mnie wstydu za moją depresję i zaburzenia SI czy dysleksję oraz zaburzenia SI u córki. Wstydzilabym się za grubsze zaburzenia osobowości, tylko ze mając naprawdę grube nie byłabym w stanie ich dostrzec ;-) Smaczne portugalskie wino :-) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 22:21 aandzia43 napisała: > Wszystko się zgadza, to było ustosunkowanie się w punktach do punktów Urqu. > Nie ma we mnie wstydu za moją depresję i zaburzenia SI czy dysleksję oraz zabur > zenia SI u córki. Wstydzilabym się za grubsze zaburzenia osobowości, tylko ze m > ając naprawdę grube nie byłabym w stanie ich dostrzec ;-) Smaczne portugalskie > wino :-) Ja byłam taką sobie matką. Nadal jestem taką sobie. Jedno jest niezmienne...bardzo kocham swoje dzieci i zawsze chciałam jak najlepiej. Dałam tylko tyle na ile było mnie stać jako wadliwą jednostkę. Gdy pracuję z rodzicami podchodzę do nich w taki sam sposób. Nie umiem pracować z rodzicami chorymi psychicznie. A takich mam:(( Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 12:36 aandzia43 napisała: > > > > > To źle widzisz. Młodsza córkę jeszcze w gimazjum nosiłem rano na plecach > po dom > > u żeby się obudziła. Miała depresję dziecięcą, "sowa" to eufemizm. > > > > Ale to był post do Urqu :-) Aa, faktycznie, sory. > Ani ciebie, ani Marka nie podejrzewam o brak uczuć > i mądrej opieki nad dziećmi. Moja opieka? Była najmądrzejsza z mi dostępnych. Teraz dysponuję już czymś innym, ale w kontekście wydarzeń sprzed kilkunastu lat to niema znaczenia. Co do uczuć to były one zgodne z tym co zauważa psychologia ewolucyjna (uczucia ojca względem dzieci są uzależnione od relacji małżeńskiej). Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 12:49 > Moja opieka? Była najmądrzejsza z mi dostępnych. Teraz dysponuję już czymś inny > m, ale w kontekście wydarzeń sprzed kilkunastu lat to niema znaczenia. Tak to jest :-) > Co do uczuć to były one zgodne z tym co zauważa psychologia ewolucyjna (uczucia > ojca względem dzieci są uzależnione od relacji małżeńskiej). Uściślijmy. Budowanie relacji między ojcem a małym dzieckiem zależy w bardzo dużym stopniu od jego relacji z matką dziecka, normalka. Nie dziwi mnie szczególnie brak więzi ojca z dzieckiem, którego nie zna, bo z matką rozstał się bardzo szybko. Ale czy porzuciłbyś i czmychnął "na Cypr" od swojej chorej na depresję czternastoletniej córki co z nią miałeś już więź, bo skończylby się twój związek z żoną? Odpowiedz Link
druginudziarz hoop na Cypr 20.05.19, 22:09 aandzia43 napisała: > > Co do uczuć to były one zgodne z tym co zauważa psychologia ewolucyjna (u > czucia > > ojca względem dzieci są uzależnione od relacji małżeńskiej). > > Uściślijmy. Budowanie relacji między ojcem a małym dzieckiem zależy w bardzo du > żym stopniu od jego relacji z matką dziecka, normalka. Nie dziwi mnie szczególn > ie brak więzi ojca z dzieckiem, którego nie zna, bo z matką rozstał się bardzo > szybko. Ale czy porzuciłbyś i czmychnął "na Cypr" od swojej chorej na depresję > czternastoletniej córki co z nią miałeś już więź, bo skończylby się twój związe > k z żoną? Nie mam pojęcia andziu, nie byłem w takiej sytuacji i nie wyobrażam sobie tego. Nie wyobrażam sobie że wszystko gra, kochające małżeństwo, córa wspaniale się rozwija a nagle wszystko szlag trafia, rozwód, depresja. No, nie wierzę w taki rozwój sytuacji. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 20.05.19, 22:21 Nie dziwi mnie szc > zególn > > ie brak więzi ojca z dzieckiem, którego nie zna, bo z matką rozstał się b > ardzo > > szybko. Ale czy porzuciłbyś i czmychnął "na Cypr" od swojej chorej na dep > resję > > czternastoletniej córki co z nią miałeś już więź, bo skończylby się twój > związe > > k z żoną? > > Nie mam pojęcia andziu, nie byłem w takiej sytuacji i nie wyobrażam sobie tego. > Nie wyobrażam sobie że wszystko gra, kochające małżeństwo, córa wspaniale się > rozwija a nagle wszystko szlag trafia, rozwód, depresja. No, nie wierzę w taki > rozwój sytuacji. Ale ja nie pisałam ze wszystko gra, cud miód i orzeszki na 100% w małżeństwie przez 15 lat, dziecko rośnie sobie i nagle tę sielankę nie wiedzieć czemu szlag trafia. Takie idealne miałeś jak twoje dzieci dorastały czy takie bardziej zwyczajne, dobre ale z rysami? Pytam się czy przestałbyś kochać człowieka-dziecko, którego kochasz 15 lat i nagle przestajesz bo się z żoną nie układa i stwierdzacie ze mus się rozstać? Pytam się czy rozstajesz się z człowiekiem, którego kochasz 15 lat, bo zepsuł ci się układ uczuciowy z osobą, która pomogła ci nawiązać więź a potem pokochać tego człowieka 15 lat temu? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: hoop na Cypr 20.05.19, 23:34 aandzia43 napisała: > Ale ja nie pisałam ze wszystko gra, cud miód i orzeszki na 100% w małżeństwie p > rzez 15 lat, dziecko rośnie sobie i nagle tę sielankę nie wiedzieć czemu szlag > trafia. Takie idealne miałeś jak twoje dzieci dorastały czy takie bardziej zwyc > zajne, dobre ale z rysami? Pytam się czy przestałbyś kochać człowieka-dziecko, > którego kochasz 15 lat i nagle przestajesz bo się z żoną nie układa i stwierdza > cie ze mus się rozstać? Pytam się czy rozstajesz się z człowiekiem, którego koc > hasz 15 lat, bo zepsuł ci się układ uczuciowy z osobą, która pomogła ci nawiąza > ć więź a potem pokochać tego człowieka 15 lat temu? W takim razie nie wiem o co pytasz, czy chodzi Ci o case study na moim przykładzie czy o jakiś hipotetyczny przykład. Skoro "z żoną się nie układa" to miłość ojca do dziecka wielką być nie może. A skoro wielką nie jest to i zrezygnować z częstych relacji łatwiej. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 21.05.19, 00:20 Pytam się czy przestałbyś kochać człowieka-dzi > ecko, > > którego kochasz 15 lat i nagle przestajesz bo się z żoną nie układa i stw > ierdza > > cie ze mus się rozstać? Pytam się czy rozstajesz się z człowiekiem, które > go koc > > hasz 15 lat, bo zepsuł ci się układ uczuciowy z osobą, która pomogła ci n > awiąza > > ć więź a potem pokochać tego człowieka 15 lat temu? > > W takim razie nie wiem o co pytasz, czy chodzi Ci o case study na moim przykład > zie czy o jakiś hipotetyczny przykład. Pytam czy przestajesz kochać dziecko piętnastoletnie bo przestałeś kochać żonę/żona cię rzuciła/zrobiła się dla ciebie neidobra/umarła. Dziecko, które kochałeś, bo fajna relacja z matką KIEDYŚ, przez jakiś czas związku, pozwoliła ci stworzyć podwaliny pod miłość do dziecka. Jaśniej się chyba nie da. > Skoro "z żoną się nie układa" to miłość ojca do dziecka wielką być nie może. A > skoro wielką nie jest to i zrezygnować z częstych relacji łatwiej. Otóż może, bo widziałam nie raz i nie przez rok dane mi było obserwować tylko wiele lat. Np. dwóch mocno testosteronowych zajebistych panów z powodzeniem u pań i ciekawym życiem erotycznym to jednocześnie bardzo oddani ojcowie dla dzieci matek, z którymi już się rozwiedli. Kiedyś było fajnie, potem niestety przestało, ale dzieciaki constans. Zaangażowanie i uczucia nie minęły panom choć w stosunku do matek wychudło. Jeden to miał nawet jakieś następne dzieci, ale ta pierwsza córka była nie mniej ważna. Szkoła, nauka, sport, wspólne wyjścia, korepetycje, zdrowie, emocje, poczucie dumy - wszystko na bieżąco, nie od przypadku do przypadku zeby się pochwalić i zagrać ojca roku. Tak po męsku, konkretnie, ale bardzo intensywnie i konsekwentnie. Trzeci z podobnej puli, rozwiedziony czuwający nad synami z małżeństwa. Czwarty inny, niby w małżeństwie, ale nie realizujący się uczuciowo i erotycznie nie z żoną tylko na boku. Za to dzieciaki na pierwszym miejscu, od noworodka do studiów. Gdybym miała znaleźć jakiś wspólny mianownik dla tych facetów kochających konsekwentnie dzieci mimo braku (już czy w ogóle) dobrego (czy jakiegokolwiek) związku z ich matkami, to postawiłabym na samodzielność, obowiązkowość, ogarnięcie życiowe i emocjonalną stabilność. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: hoop na Cypr 21.05.19, 01:08 aandzia43 napisała: > Pytam czy przestajesz kochać dziecko piętnastoletnie bo przestałeś kochać żonę/ > żona cię rzuciła/zrobiła się dla ciebie neidobra/umarła. Dziecko, które kochałe > ś, bo fajna relacja z matką KIEDYŚ, przez jakiś czas związku, pozwoliła ci stwo > rzyć podwaliny pod miłość do dziecka. Jaśniej się chyba nie da. Rozumiem że się starasz, ale nic nie poradzę, nie widzę, nie potrafię dostrzec jakiegoś spójnego problemu Dziecko 15.letnie to już nie takie dziecko, tu już miłość do jego matki w zasadzie jest bez znaczenia, tu ma znaczenie czy ów młody człowiek miłość odwzajemnia. Jesli odwzajemnia to fantastycznie, nawet po rozwodzie i wyjeździe na cypr nie widze powodu do kasowania relacji. Jak nie odwzajemnia to trudno jest kochać miłością nieodwzajemnioną, nie każdy jest świętym męczennikiem, nawet mniejszość, to nawet niezdrowe jest. > Otóż może, bo widziałam nie raz i nie przez rok dane mi było obserwować tylko w > iele lat. Np. dwóch mocno testosteronowych zajebistych panów z powodzeniem u pa > ń i ciekawym życiem erotycznym to jednocześnie bardzo oddani ojcowie dla dzieci > matek, z którymi już się rozwiedli. Kiedyś było fajnie, potem niestety przesta > ło, ale dzieciaki constans. Zaangażowanie i uczucia nie minęły panom choć w sto > sunku do matek wychudło. Jeden to miał nawet jakieś następne dzieci, ale ta pie > rwsza córka była nie mniej ważna. Szkoła, nauka, sport, wspólne wyjścia, korepe > tycje, zdrowie, emocje, poczucie dumy - wszystko na bieżąco, nie od przypadku d > o przypadku zeby się pochwalić i zagrać ojca roku. Tak po męsku, konkretnie, al > e bardzo intensywnie i konsekwentnie. Trzeci z podobnej puli, rozwiedziony czuw > ający nad synami z małżeństwa. Czwarty inny, niby w małżeństwie, ale nie realiz > ujący się uczuciowo i erotycznie nie z żoną tylko na boku. Za to dzieciaki na p > ierwszym miejscu, od noworodka do studiów. Gdybym miała znaleźć jakiś wspólny m > ianownik dla tych facetów kochado końca co masz na mysli, małożjących konsekwentnie dzieci mimo braku (już czy > w ogóle) dobrego (czy jakiegokolwiek) związku z ich matkami, to postawiłabym na > samodzielność, obowiązkowość, ogarnięcie życiowe i emocjonalną stabilność. Nie wiem, nie znam się, nie znam takich przypadków, wśród moich znajomych nie ma za wielu rozwodów, sporo, sporo mniej niż polskie statystyki. Nie rozumiem kilku rzeczy z Twojego opisu np. nie wiem co znaczy "ciekawe życie erotyczne"? chodzi o liczne zdrady małżeńskie? Też nie wiem czy nie mylisz poczucia obowiązku z miłością rodzicielską. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 21.05.19, 11:11 Rozumiem że się starasz, ale nic nie poradzę, nie widzę, nie potrafię dostrzec > jakiegoś spójnego problemu Problem jest spójny i prosty jak budowa cepa: czy przestajesz kochać dziecko (które już kochasz jakiś czas), bo ci jego matka zniknęła z pola widzenia/stała się obca emocjonalnie? Czy można jaśniej? Dziecko ma lat kilka-kilkadziesiąt (15 wyszło mi bo pisałeś o swojej córce gimnazjalistce). Nie chcesz odpowiedzieć, bo nie umiesz sobie wyobrazić siebie bez żony przy boku lub/i w sercu? Czy jakieś inne powody? > Nie wiem, nie znam się, nie znam takich przypadków, wśród moich znajomych nie m > a za wielu rozwodów, sporo, sporo mniej niż polskie statystyki. > Nie rozumiem kilku rzeczy z Twojego opisu np. nie wiem co znaczy "ciekawe życie > erotyczne"? chodzi o liczne zdrady małżeńskie? > Też nie wiem czy nie mylisz poczucia obowiązku z miłością rodzicielską Ciekawe życie erotyczne czyli panowie mocno testosteronowi, z dużymi osiągnięciami życiowymi, przystojni i z dużą (realizowaną) ochotą na seks i romanse. Do tego młodo rozmnożeni, nie stare dziadki koło pięćdziesiątki co im się wydaje ze do ojcostwa w końcu dojrzeli, a tak naprawdę nuda ich łapie i strach przed samotnością. Według prymitywnych i okrojonych teorii Urqu to rodzaj mężczyzn nigdy nie zdolny do miłości do bachorów bo za duże powodzenie/za dużo innych bodźców, znikający z życia dziecka tak jak z życia matki przy pełnym jego zrozumieniu i usprawiedliwieniu. Gdybym nie znała paru antyprzypadków, to bym może mu uwierzyła ;-) Nie, nie mylę poczucia obowiązku (choć to faceci obowiązkowi po całości, nie tylko w życiu rodzinnym), to jest czuła męska rodzicielska miłość. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: hoop na Cypr 21.05.19, 12:36 aandzia43 napisała: > Rozumiem że się starasz, ale nic nie poradzę, nie widzę, nie potrafię dostrzec > > > jakiegoś spójnego problemu > > Problem jest spójny i prosty jak budowa cepa: czy przestajesz kochać dziecko (k > tóre już kochasz jakiś czas), bo ci jego matka zniknęła z pola widzenia/stała s > ię obca emocjonalnie? Czy można jaśniej? Dziecko ma lat kilka-kilkadziesiąt (15 > wyszło mi bo pisałeś o swojej córce gimnazjalistce). Nie chcesz odpowiedzieć, > bo nie umiesz sobie wyobrazić siebie bez żony przy boku lub/i w sercu? Czy jaki > eś inne powody? 1. cep nie ma tak prostej budowy jak się zdaje ;) 2. uczucia do dziecka 5.letniego a 15.pannicy to zupełnie różne historie- to już Ci pisałem 3. jeśli pytasz o to "co ja w takiej sytuacji bym zrobił" to też już odpowiedziałem, zarówno wobec dziecka 5 lat jak i 15 lat. > Ciekawe życie erotyczne czyli panowie mocno testosteronowi, z dużymi osiągnięci > ami życiowymi, przystojni i z dużą (realizowaną) ochotą na seks i romanse. Jeśli "ciekawe życie erotyczne" polega na "ochotą na seks i romanse" to również mam ciekawe życie erotyczne :D Andziu, weź już nie kombinuj :) życie polega na życiu a nie na chęciach. Napisałaś że te twoje przykłady miały "ciekawe życie erotyczne" więc albo z żona uprawiali te ciekawe życie przez kilkanaście lat a potem zdechło (dlaczego??), albo zdradzali. Zdecyduj się :))) > Do t > ego młodo rozmnożeni, nie stare dziadki koło pięćdziesiątki co im się wydaje ze > do ojcostwa w końcu dojrzeli, a tak naprawdę nuda ich łapie i strach przed sa > motnością. Według prymitywnych i okrojonych teorii Urqu to rodzaj mężczyzn nigd > y nie zdolny do miłości do bachorów bo za duże powodzenie/za dużo innych bodźcó > w, znikający z życia dziecka tak jak z życia matki przy pełnym jego zrozumieniu > i usprawiedliwieniu. Mężczyźni którzy kochają dzieci jak leci, wychowują nie swoje dzieci i gen na taką naiwność zanika wraz z ich bezdzietnym ciałem. > Gdybym nie znała paru antyprzypadków, to bym może mu uwie > rzyła ;-) > Nie, nie mylę poczucia obowiązku (choć to faceci obowiązkowi po całości, nie ty > lko w życiu rodzinnym), to jest czuła męska rodzicielska miłość. Wątpię żeby te Twoje przykłady to była najbliższa rodzina więc nie odróżnisz odpowiedzialności od miłości rodzicielskiej. W ogóle znów popełniasz ten sam błąd, uważasz że emocje ojca powinny być takie same jak matki. Chcesz zrozumieć na czym polegają uczucia ojca do dziecka? pytaj, masz okazję! a nie domyślaj się na podstawie swoich wyobrażeń, bo te Cie prowadza na manowce, Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 21.05.19, 13:08 > 2. uczucia do dziecka 5.letniego a 15.pannicy to zupełnie różne historie- to ju > ż Ci pisałem To oczywiste. > 3. jeśli pytasz o to "co ja w takiej sytuacji bym zrobił" to też już odpowiedzi > ałem, zarówno wobec dziecka 5 lat jak i 15 lat. Gdzie odpowiedziałeś, coś przeoczyłam? Pytałam czy kochałbyś dziecko po rozstaniu z jego matką? Kochałbyś więc? > Jeśli "ciekawe życie erotyczne" polega na "ochotą na seks i romanse" to również > mam ciekawe życie erotyczne :D > Andziu, weź już nie kombinuj :) życie polega na życiu a nie na chęciach. > Napisałaś że te twoje przykłady miały "ciekawe życie erotyczne" więc albo z żon > a uprawiali te ciekawe życie przez kilkanaście lat a potem zdechło (dlaczego??) > , albo zdradzali. Zdecyduj się :))) A jakie to ma znaczenie dla kwestii dzieci? O bujnym życiu erotycznym tych panów (z żonami, i na boku, i potem po rozwodzie z innymi) wspomniałam wyłącznie w kontekście żałosnych prób Urqu wytłumaczenia facetów z powodzeniem u pań z porzucania dzieci matek z którymi rozstali się już. I z przerzucania całej winy za półsieroctwo dzieci na matki. > Wątpię żeby te Twoje przykłady to była najbliższa rodzina więc nie odróżnisz od > powiedzialności od miłości rodzicielskiej. > W ogóle znów popełniasz ten sam błąd, uważasz że emocje ojca powinny być takie > same jak matki. Chcesz zrozumieć na czym polegają uczucia ojca do dziecka? pyta > j, masz okazję! a nie domyślaj się na podstawie swoich wyobrażeń, bo te Cie pro > wadza na manowce, To nie była moja najbliższa rodzina, ale miałam wgląd w codzienność niektórych z tych facetów. Były pozytywne emocje, troska i poczucie obowiązku. Nie uważam ze emocje ojca i matki powinny być takie same, całe szczęście są inne, dopełniające się. Nie wiem natomiast czemu niektórzy usiłują zaprzeczyć ze mężczyźni w ogóle mają jakieś emocje z dziećmi związane. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: hoop na Cypr 21.05.19, 16:55 aandzia43 napisała: > > 3. jeśli pytasz o to "co ja w takiej sytuacji bym zrobił" to też już odpo > wiedzi > > ałem, zarówno wobec dziecka 5 lat jak i 15 lat. > > Gdzie odpowiedziałeś, coś przeoczyłam? Pytałam czy kochałbyś dziecko po rozstan > iu z jego matką? Kochałbyś więc? Napisałem -> "Co do uczuć to były one zgodne z tym co zauważa psychologia ewolucyjna (uczucia ojca względem dzieci są uzależnione od relacji małżeńskiej)." a w kontekście 15.letniej pannicy -> "Dziecko 15.letnie to już nie takie dziecko, tu już miłość do jego matki w zasadzie jest bez znaczenia, tu ma znaczenie czy ów młody człowiek miłość odwzajemnia. Jesli odwzajemnia to fantastycznie, nawet po rozwodzie i wyjeździe na cypr nie widze powodu do kasowania relacji. Jak nie odwzajemnia to trudno jest kochać miłością nieodwzajemnioną," I nie będąc w takiej sytuacji, tak siebie w niej widzę, bo nie widzę powodu by działać inaczej niż zostaliśmy zaprogramowani. > A jakie to ma znaczenie dla kwestii dzieci? O bujnym życiu erotycznym tych panó > w (z żonami, i na boku, i potem po rozwodzie z innymi) wspomniałam wyłącznie w > kontekście żałosnych prób Urqu wytłumaczenia facetów z powodzeniem u pań z por > zucania dzieci matek z którymi rozstali się już. I z przerzucania całej winy za > półsieroctwo dzieci na matki. Nie wiem czy ma znaczenie, to Ty wyjechałaś z tym "bujnym życiem erotycznym". Wg mnie chciałaś "podkręcić" ilustracje, bo w głębi duszy wierzysz że gdzieś tam, są jakieś prawdziwe męskie a troskliwe samce, najlepiej na białym koniu :D > To nie była moja najbliższa rodzina, ale miałam wgląd w codzienność niektórych > z tych facetów. Były pozytywne emocje, troska i poczucie obowiązku. Sory, ale byłbym nieuczciwy gdybym udawał, że wierze w te opowieści :) Już widzę facetów "o bogatym życiu erotycznym" zwierzających Ci się ze swoich emocji :D Z zewnątrz, nawet jak często podglądasz, w zasadzie widać tylko czyny, ich emocje to już sobie sama dopowiadasz. > Nie uważam ze emocje ojca i matki powinny być takie same, całe szczęście są inn > e, dopełniające się. Nie wiem natomiast czemu niektórzy usiłują zaprzeczyć ze m > ężczyźni w ogóle mają jakieś emocje z dziećmi związane. No właśnie uważasz, bo wiesz że nigdy przenigdy i bezwzględnie od sytuacji nie porzuciłabyś uczuciami swojej córki. I tego oczekujesz od wymarzonych choć szkoda, że nieistniejących mężczyzn. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 21.05.19, 19:51 > > Gdzie odpowiedziałeś, coś przeoczyłam? Pytałam czy kochałbyś dziecko po r > ozstan > > iu z jego matką? Kochałbyś więc? > > Napisałem -> "Co do uczuć to były one zgodne z tym co zauważa psychologia e > wolucyjna (uczucia ojca względem dzieci są uzależnione od relacji małżeńskiej). Psychologia ewolucyjna zauważa, ze rodzenie się uczuć ojca do dzieci związane jest ściśle z jego relacją z ich matką. Nie wiem czy p.e. mówi coś o jakości i dynamice uczuć dorosłego człowieka-ojca do człowieka-dziecka (niemaleńkiego już) po latach. Więc pytam konkretnie konkretnego ojca. > Nie wiem czy ma znaczenie, to Ty wyjechałaś z tym "bujnym życiem erotycznym". > Wg mnie chciałaś "podkręcić" ilustracje, bo w głębi duszy wierzysz że gdzieś ta > m, są jakieś prawdziwe męskie a troskliwe samce, najlepiej na białym koniu :D Wyjaśniłam dlaczego napisałam o ich powodzeniu (realizowanym ochoczo) u pań - żeby odpadł argument ze to jakieś ciepłe kluchy były co ich żadna nie chciała to im ojcostwo zostało. > > To nie była moja najbliższa rodzina, ale miałam wgląd w codzienność niekt > órych > > z tych facetów. Były pozytywne emocje, troska i poczucie obowiązku. > > Sory, ale byłbym nieuczciwy gdybym udawał, że wierze w te opowieści :) > Już widzę facetów "o bogatym życiu erotycznym" zwierzających Ci się ze swoich e > mocji :D > Z zewnątrz, nawet jak często podglądasz, w zasadzie widać tylko czyny, ich emoc > je to już sobie sama dopowiadasz. Ty wierzyć nie musisz jak ci nie pasuje. Jak ludzie ze sobą pracują w małych zespołach pół metra od siebie to wyczuwają każde swoje drgnienie i emocję, wysłuchują rozmów telefonicznych z rodziną, i tak przez wiele lat. Dodam efekty ich działań na niwie rodzinnej ic coś tam mogę zaobserwować. Albo się kumplują przez wiele lat i do tego bywają w swoich domach i obserwują przebieg życia. Po owocach ich poznacie czyli konkretnych czynach i widocznych emocjach. Bo panów pięknie i teoretycznie opowiadających o swoich dzieciach czyli zakochanych w swoim zakochaniu i w swojej roli ojca zaczęłam odsiewać od dobrego ziarna gdzieś przed trzydziestką ;-) > > Nie uważam ze emocje ojca i matki powinny być takie same, całe szczęście > są inn > > e, dopełniające się. Nie wiem natomiast czemu niektórzy usiłują zaprzeczy > ć ze m > > ężczyźni w ogóle mają jakieś emocje z dziećmi związane. > > No właśnie uważasz, bo wiesz że nigdy przenigdy i bezwzględnie od sytuacji nie > porzuciłabyś uczuciami swojej córki. I tego oczekujesz od wymarzonych choć szko > da, że nieistniejących mężczyzn. Uwaga, nie pytałam o uczucia w sytuacji "nigdy przenigdy" tylko o uczucia w komfortowej w gruncie rzeczy sytuacji tylko rozstania z matką dzieci. Nie wiem czy nie porzuciłabym uczuciami dziecka gdyby mi oklepało, gdybym zachorowała psychicznie, wpadła w nałóg, gdyby nie zaskoczyło po porodzie, gdyby mi je szybko odebrano, gdyby okazała się socjopatką, itd. No więc wiem, ze tylko przy rozstaniu z jej ojcem, nawet gdyby z nim mieszkała a nei ze mną, nie porzuciłabym jej uczuciowo. Bo silne i głębokie uczucie nie wygasa na pstryknięcie palcami, do dziecka i do dorosłego. Nie wiem też dlaczego piszesz o "nieistniejących wymarzonych mężczyznach" skoro oni istnieją (czyli nie porzucają po rozwodzie z matką mimo czasem dużej niechęci do niej i mimo nowego życia). Odpowiedz Link
druginudziarz Re: hoop na Cypr 22.05.19, 23:11 aandzia43 napisała: > Wyjaśniłam dlaczego napisałam o ich powodzeniu (realizowanym ochoczo) u pań - ż > eby odpadł argument ze to jakieś ciepłe kluchy były co ich żadna nie chciała to > im ojcostwo zostało. Acha, czyli zdradzali zony, i tak przez kilkanaście lat? a żony nic nie miały przeciwko temu i małżeństwo kwitnęło? > Ty wierzyć nie musisz jak ci nie pasuje. Jak ludzie ze sobą pracują w małych ze > społach pół metra od siebie to wyczuwają każde swoje drgnienie i emocję, wysłuc > hują rozmów telefonicznych z rodziną, i tak przez wiele lat. Dodam efekty ich d > ziałań na niwie rodzinnej ic coś tam mogę zaobserwować. Albo się kumplują przez > wiele lat i do tego bywają w swoich domach i obserwują przebieg życia. Po owoc > ach ich poznacie czyli konkretnych czynach i widocznych emocjach. Bo panów pięk > nie i teoretycznie opowiadających o swoich dzieciach czyli zakochanych w swoim > zakochaniu i w swojej roli ojca zaczęłam odsiewać od dobrego ziarna gdzieś prze > d trzydziestką ;-) Acha, odwiedza więc kocha :) Andzi, powtórzę, masz okazję zapytać panów na tym forum czy zwierzają się "kumpelom" ze swoich afektów. Nie interesuje Cię to? > No więc wiem, ze tylko przy rozstani > u z jej ojcem, nawet gdyby z nim mieszkała a nei ze mną, nie porzuciłabym jej u > czuciowo. Bo silne i głębokie uczucie nie wygasa na pstryknięcie palcami, do dz > iecka i do dorosłego. A kochasz jeszcze swojego byłego? Czy jednak wygasło? Uczucie trzeba pielęgnować. Obustronnie, próbuję pojąć dlaczego tego nie rozumiesz. > Nie wiem też dlaczego piszesz o "nieistniejących wymarzon > ych mężczyznach" skoro oni istnieją (czyli nie porzucają po rozwodzie z matką m > imo czasem dużej niechęci do niej i mimo nowego życia). Nie porzucają, ale do "nieporzucenia" nie jest potrzebna miłość. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 23.05.19, 02:02 Jak ludzie ze sobą pracują w mał > ych ze > > społach pół metra od siebie to wyczuwają każde swoje drgnienie i emocję, > wysłuc > > hują rozmów telefonicznych z rodziną, i tak przez wiele lat. Dodam efekty > ich d > > ziałań na niwie rodzinnej ic coś tam mogę zaobserwować. Albo się kumplują > przez > > wiele lat i do tego bywają w swoich domach i obserwują przebieg życia. P > o owoc > > ach ich poznacie czyli konkretnych czynach i widocznych emocjach. Bo panó > w pięk > > nie i teoretycznie opowiadających o swoich dzieciach czyli zakochanych w > swoim > > zakochaniu i w swojej roli ojca zaczęłam odsiewać od dobrego ziarna gdzie > ś prze > > d trzydziestką ;-) > > Acha, odwiedza więc kocha :) > Andzi, powtórzę, masz okazję zapytać panów na tym forum czy zwierzają się "kump > elom" ze swoich afektów. > Nie interesuje Cię to? Czy ja gdzieś napisałam, że w rzeczonych przypadkach miały miejsce zwierzenia czy "zwierzenia"? :-O A tym bardziej ze na podstawie samych słów coś sobie koncypowałam? Cytujesz kawałek mojego posta i nie odnosisz się do niego tylko do jakiejś swojej wydumki która poza tym jest zaprzeczeniem treści tego posta ;-) > > No więc wiem, ze tylko przy rozstani > > u z jej ojcem, nawet gdyby z nim mieszkała a nei ze mną, nie porzuciłabym > jej u > > czuciowo. Bo silne i głębokie uczucie nie wygasa na pstryknięcie palcami, > do dz > > iecka i do dorosłego. > > A kochasz jeszcze swojego byłego? > Czy jednak wygasło? > Uczucie trzeba pielęgnować. Obustronnie, próbuję pojąć dlaczego tego nie rozumi > esz. Tak. Jak również mojego nieżyjącego od dziesięciu lat ojca. Jak coś mocno zaistnieje to jeszcze bardzo długo żyje (może zawsze). Nie chce mi się dociekać dlaczego tego nie rozumiesz. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: hoop na Cypr 23.05.19, 09:06 aandzia43 napisała: > Czy ja gdzieś napisałam, że w rzeczonych przypadkach miały miejsce zwierzenia c > zy "zwierzenia"? :-O A tym bardziej ze na podstawie samych słów coś sobie koncy > powałam? Cytujesz kawałek mojego posta i nie odnosisz się do niego tylko do jak > iejś swojej wydumki która poza tym jest zaprzeczeniem treści tego posta ;-) Unikasz konkretów to skąd mam wiedzieć jak nie z "wydumki"? Pytam co to to ich "ciekawe życie seksualne" - nie odpowiadasz, każesz sie domyslać - moze był zdrady? a może tylko chęci? Pytam skąd wiesz o ich emocjach - nie odpowiadasz. No to skąd mam wiedzieć? Itd. itd. > Tak. Jak również mojego nieżyjącego od dziesięciu lat ojca. Jak coś mocno zaist > nieje to jeszcze bardzo długo żyje (może zawsze). Nie chce mi się dociekać dlac > zego tego nie rozumiesz. A to przepraszam, nie wiedziałem że jesteś Matką Teresą. I co? wszyscy mają być Świętymi Męczennikami i kochać latami bez odwzajemnienia? tego oczekujesz od mężczyzn? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 23.05.19, 10:52 Unikasz konkretów to skąd mam wiedzieć jak nie z "wydumki"? > Pytam co to to ich "ciekawe życie seksualne" - nie odpowiadasz, każesz sie domy > slać - moze był zdrady? a może tylko chęci? > Pytam skąd wiesz o ich emocjach - nie odpowiadasz. > No to skąd mam wiedzieć? > Itd. itd. Naprawdę sądzisz ze uwierzymy, ze do odpowiedzi na pytanie "czy kochałbyś swoje dziecko po rozstaniu z jego matką" potrzebujesz dokładnego wykazu kochanek facetów, którzy te dzieci kochali? ;-) Znamy twoją metodę "rozmyję sprawę w nieistotnych szczególikach, to może odwrócę uwagę od niewygodnego trzonu dyskusji" ;-) > > Tak. Jak również mojego nieżyjącego od dziesięciu lat ojca. Jak coś mocno > zaist > > nieje to jeszcze bardzo długo żyje (może zawsze). Nie chce mi się docieka > ć dlac > > zego tego nie rozumiesz. > > A to przepraszam, nie wiedziałem że jesteś Matką Teresą. > I co? wszyscy mają być Świętymi Męczennikami i kochać latami bez odwzajemnienia > ? tego oczekujesz od mężczyzn? A skąd ci się wziął ból i wyobrażenie Matki Teresy? :-D Po co ból, tylko z bólem kojarzy ci się uczucie do kogoś bez głasków od niego na bieżąco? Mnie niekoniecznie, ale może mamy inną historię? Może w dzieciństwie mogłam sobie pozwolić na bycie niegrzeczną, mogłam walić focha, okazywać negatywne uczucia, a i tak mnie kochano? Teraz nie czmycham emocjonalnie przy byle problemie traktowanym jak dramatyczny brak wzajemności. Ja pisałam o pewnej trwałości afektu*, która to trwałość jest potencjałem i pozwala ludziom związanym ze sobą przetrwać chwilowe zawirowania. W w/w przypadkach ten potencjał nigdy nie zostanie wykorzystany, bo jeden nie żyje, drugi w pewnym sensie też, ale jest. Bez dramatu, bo miłość to nie dramat, jak napisała Mabelle :-) No ale i nie cieplutka chwilowa bieżączka, plaster na wielkie ego i płytką uczuciowość. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 23.05.19, 11:03 > Ja pisałam o pewnej trwałości afektu*, która to trwałość jest potencjałem i poz > wala ludziom związanym ze sobą przetrwać chwilowe zawirowania. W w/w przypadkac > h ten potencjał nigdy nie zostanie wykorzystany, bo jeden nie żyje, drugi w pew > nym sensie też, ale jest. Bez dramatu, bo miłość to nie dramat, jak napisała Ma > belle :-) No ale i nie cieplutka chwilowa bieżączka, plaster na wielkie ego i p > łytką uczuciowość. Sorry, nie rozwinęłam gwiazdki. Afekt rozbuchany i przetrwały, dostarczający wyłącznie cierpnia to nic dobrego, wiadomo, ostry neurotyzm i takie tam. Ale zaznaczam ze nie o taki mi chodzi. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: hoop na Cypr 23.05.19, 16:57 aandzia43 napisała: > Naprawdę sądzisz ze uwierzymy, ze do odpowiedzi na pytanie "czy kochałbyś swoje > dziecko po rozstaniu z jego matką" potrzebujesz dokładnego wykazu kochanek fac > etów, którzy te dzieci kochali? ;-) Znamy twoją metodę "rozmyję sprawę w nieist > otnych szczególikach, to może odwrócę uwagę od niewygodnego trzonu dyskusji" ;- > ) "Uwierzymy"? to w ile tam jesteście? Na pytanie "czy kochałbyś dziecko" udzieliłem już odpowiedzi dawno temu i ni to jest przedmiotem dyskusji, teraz ja Cię pytam, bo próbuję odcedzić ziarenka faktów od zupy konfabulacji. Jeśli coś jest "nieistotne" to o tym nie pisz. > Ja pisałam o pewnej trwałości afektu*, która to trwałość jest potencjałem i poz > wala ludziom związanym ze sobą przetrwać chwilowe zawirowania. W w/w przypadkac > h ten potencjał nigdy nie zostanie wykorzystany, bo jeden nie żyje, drugi w pew > nym sensie też, ale jest. Bez dramatu, bo miłość to nie dramat, jak napisała Ma > belle :-) No ale i nie cieplutka chwilowa bieżączka, plaster na wielkie ego i p > łytką uczuciowość. Czy tu aby nie mówisz o samogwałcię? tylko wykonywanym nie na organach płciowych na ma mózgu? Miłość wobec nieobecności a może i nieistnienia, adresata tej miłości? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: hoop na Cypr 23.05.19, 08:31 druginudziarz napisał: > Uczucie trzeba pielęgnować. Obustronnie Prawda po trzykroc. Z zastrzezeniem, ze nie dotyczy to neurotykow :-) Cala literature romantyczna stworzyli neurotycy, ta cala ich milosna rozpacz, serca wijace sie z bolu, dramaty, tesknoty i wylewane morza lez. I samobojstwa z milosci. Milosc az po grob, wieczna, nieszczesliwa. Tymczasem milosc to ladne, spokojne i cieple uczucie, dajace radosc, uskrzydlajace.I na pewno nikogo nie rani, i nikt nie musi zwijac sie z bolu. Ale bajka trzyma sie dobrze, powtarzana z pokolenia na pokolenie. Jak nie myslisz zeby se strzelic w leb z milosci, to kurna nie kochasz :-) Tymczasem jest jak piszesz - pielegnujesz obustronnie. I dzialasz, a nie cytujesz romantyczne chlamy. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: hoop na Cypr 23.05.19, 09:00 mabelle2000 napisała: > druginudziarz napisał: > > Uczucie trzeba pielęgnować. Obustronnie > > Prawda po trzykroc. Z zastrzezeniem, ze nie dotyczy to neurotykow :-) ... > Tymczasem jest jak piszesz - pielegnujesz obustronnie. I dzialasz, a nie cytuje > sz romantyczne chlamy. Tak, miłość "jednostronna" to cierpienie, również w relacji do dziecka czy rodzica. Również miłość rozdęta wyobraźnią i oczekiwaniami poza jakieś rozsądne granice, możliwości. Nie łączyłem tego dotąd z neurotycznościa ale tak na pierwszy rzut oka to masz rację. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 23.05.19, 10:35 mabelle2000 napisała: > druginudziarz napisał: > > Uczucie trzeba pielęgnować. Obustronnie > > Prawda po trzykroc. Z zastrzezeniem, ze nie dotyczy to neurotykow :-) > Cala literature romantyczna stworzyli neurotycy, ta cala ich milosna rozpacz, s > erca wijace sie z bolu, dramaty, tesknoty i wylewane morza lez. I samobojstwa z > milosci. Milosc az po grob, wieczna, nieszczesliwa. Jasne, neurotyzm, ponadnormatywne cierpienie z powodu rozbuchanego uczucia do raz ujrzanego gościa/gościówy, spoko, nie wchodzimy w to. > Tymczasem milosc to ladne, spokojne i cieple uczucie, dajace radosc, uskrzydlaj > ace.I na pewno nikogo nie rani, i nikt nie musi zwijac sie z bolu. > Ale bajka trzyma sie dobrze, powtarzana z pokolenia na pokolenie. Jak nie mysli > sz zeby se strzelic w leb z milosci, to kurna nie kochasz :-) > Tymczasem jest jak piszesz - pielegnujesz obustronnie. I dzialasz, a nie cytuje > sz romantyczne chlamy. Też się zgadzam, tylko nie sądzę by Drugiemu akurat o to chodziło w ostatnich postach. Ładne uskrzydlające uczucie odczuwane wyłącznie w sytuacji wzajemności na bieżąco tu i teraz to tylko płytki narcystyczny afekt. Znika przy pierwszych problemach, przy braku stymulacji emocji, stymulacji ego, przy jakichś wymaganiach wobec "kochającego", przy bólu nieporozumień. Np. "miłość" ojca do dziecka bo go żona zdenerwowała (zerwanie znajmości z dziećmi w wykonaniu teścia Urqu) i kupa i innych przykładów. To ładne ciepłe i uskrzydlające uczucie żeby było miłością musi jeszcze wykazywać się jakąś trwałością i odpornością na dyskomforty zewnętrzne i wewnętrzne. Przestałabyś kochać swoją córkę gdyby wyjechała na rok i z powodu nieporozumień między wami nie za bardzo odzywała się do ciebie? Gdyby stanęła po roku w drzwiach gotowa do rozmowy powiedziałabyś: sorry, ale nie miałam przez rok pielęgnowanego ciepłego uskrzydlającego uczucia i teraz już cię nie kocham? Odpowiedz Link
lybbla Re: hoop na Cypr 23.05.19, 10:57 aandzia43 napisała: > > Jasne, neurotyzm, ponadnormatywne cierpienie z powodu rozbuchanego uczucia do r > az ujrzanego gościa/gościówy, spoko, nie wchodzimy w to. Jasne, cierpienie trzymamy w normie. Zamiast matki Teresy jednak mówiłbym o buddyjskich mnichach. Okres żałoby i do śmierci kochamy ich/je wszystkich/wszystkie. ;) > Przestałabyś kochać swoją córkę gdyby wyjechała na > rok i z powodu nieporozumień między wami nie za bardzo odzywała się do ciebie? > Gdyby stanęła po roku w drzwiach gotowa do rozmowy powiedziałabyś: sorry, ale n > ie miałam przez rok pielęgnowanego ciepłego uskrzydlającego uczucia i teraz już > cię nie kocham? Cios poniżej pasa. Tyle, że tu wszystkie chwyty dozwolone. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 23.05.19, 11:12 > > Przestałabyś kochać swoją córkę gdyby wyjechała na > > rok i z powodu nieporozumień między wami nie za bardzo odzywała się do ci > ebie? > > Gdyby stanęła po roku w drzwiach gotowa do rozmowy powiedziałabyś: sorry, > ale n > > ie miałam przez rok pielęgnowanego ciepłego uskrzydlającego uczucia i ter > az już > > cię nie kocham? > > Cios poniżej pasa. Tyle, że tu wszystkie chwyty dozwolone. Ooo, zaskoczyłeś mnie :-O Mam nadzieję, ze Mabelle nie odebrała tego w ten sposób, bo raczej znam odpowiedź na pytanie - Mabelle nie przestałaby kochać córki po roku nieporozumień i braku głasków. Odpowiedz Link
zawle Re: hoop na Cypr 23.05.19, 11:37 ale czy na serio tzreba kogoś kochać żeby się zachować w stosunku do niego przyzwoicie??? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 23.05.19, 11:55 zawle napisała: > ale czy na serio tzreba kogoś kochać żeby się zachować w stosunku do niego przy > zwoicie??? Ufff, Bogu dzięki nie, poczucie przyzwoitości czyli morale wystarczy. Tyle ze pewne rzeczy łatwiej zrobić kiedy jest uczucie. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: hoop na Cypr 23.05.19, 17:00 aandzia43 napisała: > zawle napisała: > > > ale czy na serio tzreba kogoś kochać żeby się zachować w stosunku do nieg > o przy > > zwoicie??? > > Ufff, Bogu dzięki nie, poczucie przyzwoitości czyli morale wystarczy. Tyle ze p > ewne rzeczy łatwiej zrobić kiedy jest uczucie. Może Tobie łatwiej. Wg mnie przyzwoitość należy się i obcym osobom, nawet menelowi spod marketu. Odpowiedz Link
zawle Re: hoop na Cypr 23.05.19, 17:26 druginudziarz napisał: > Może Tobie łatwiej. > Wg mnie przyzwoitość należy się i obcym osobom, nawet menelowi spod marketu. Czyli mam nie opuszczać menela gdy przestanę kochac jego matkę?:)) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: hoop na Cypr 23.05.19, 17:35 zawle napisała: > druginudziarz napisał: > > Może Tobie łatwiej. > > Wg mnie przyzwoitość należy się i obcym osobom, nawet menelowi spod marke > tu. > > Czyli mam nie opuszczać menela gdy przestanę kochac jego matkę?:)) > > Mogłabyś... on w Ciebie wierzy :)) Odpowiedz Link
zawle Re: hoop na Cypr 23.05.19, 17:39 bgz0702 napisała: > Mogłabyś... on w Ciebie wierzy :)) A skąd masz takie informacje?;)) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: hoop na Cypr 23.05.19, 19:44 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > > Mogłabyś... on w Ciebie wierzy :)) > > A skąd masz takie informacje?;)) > Odeszloby mu zrodlo dochodu... a wiesz że kazda zlotowka się liczy :)) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: hoop na Cypr 23.05.19, 19:22 zawle napisała: > druginudziarz napisał: > > Może Tobie łatwiej. > > Wg mnie przyzwoitość należy się i obcym osobom, nawet menelowi spod marke > tu. > > Czyli mam nie opuszczać menela gdy przestanę kochac jego matkę?:)) Masz przyzwoicie poinformować tego menela spod marketu ze dwa złote na piwo dostał już przedwczoraj. Odpowiedz Link
zawle Re: hoop na Cypr 23.05.19, 20:48 druginudziarz napisał: > Masz przyzwoicie poinformować tego menela spod marketu ze dwa złote na piwo dos > tał już przedwczoraj. Nie szarżuj drugi..a gdzie gra wstępna? Tego wymagaja wydawanie rozkazów. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: hoop na Cypr 23.05.19, 13:11 lybbla napisał: > Zamiast matki Teresy jednak mówiłbym o buddyjskich mnichach. A ten spokoj buddyjskich mnichow to co to takiego? "Miej wyjebane a bedzie ci dane" ? Okres żałoby i do > śmierci kochamy ich/je wszystkich/wszystkie. ;) Po czym bierzemy nastepna i ruchamy nastepna. I tak az do smierci. Tylko co z tym pozadaniem przez wiele lat ? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: hoop na Cypr 23.05.19, 11:07 aandzia43 napisała: >Znika przy pierwszych > problemach, przy braku stymulacji emocji, stymulacji ego, przy jakichś wymagan > iach wobec "kochającego", przy bólu nieporozumień. Np. "miłość" ojca do dziecka > bo go żona zdenerwowała (zerwanie znajmości z dziećmi w wykonaniu teścia Urqu) > i kupa i innych przykładów. To ładne ciepłe i uskrzydlające uczucie żeby było > miłością musi jeszcze wykazywać się jakąś trwałością i odpornością na dyskomfor > ty zewnętrzne i wewnętrzne. Andzia, ja absolutnie sie z Toba zgadzam. Rowniez z tym ze za zaistnienie wiezi pomiedzy malutkim dzieckiem i rodzicem odpowiada rodzic, nie dziecko. Sytuacja w ktorej ojcowie porzucaja wlasne dzieci, bo urwal sie kontakt z ich matkami, jest mi doskonale znana, kilka przykladow w mojej rodzinie mowi samo za siebie. Te porzucenia byly dodatkowo przykre, bo matki dzieci zmarły. Wiec mysle sobie teraz, ze moglo byc tak, ze ci ojcowie tylko spelniali swoj rodzicielski obowiazek przez lata, a jak kobicie sie zmarlo, to czmyhneli predziutko do innej dupy, zostawiajac dzieci na pastwe losu, bo " nikt ich nie pilnowal". Tam uczuc do dzieci nie bylo nigdy. Znam tez przypadek kiedy ojciec zaangazowany w ojcostwo ( zona odeszla do innego gdy dzieci byly male), inwestuje wszystkie swoje zasoby ( emocjonalne, czasowe, finansowe) w swoich chlopcow. Obecnie nastolatki opracowaly swietny sposob manipulacji uczuciami taty i doja go jak krowe. A lista roszczen jest dluga. I obym nie byla zlym prorokiem, jak kiedys puszcza chlopu nerwy to wyloguje sie z ukladu, w ktorym jest wylacznie strona dajaca. Przestałabyś kochać swoją córkę gdyby wyjechała na > rok i z powodu nieporozumień między wami nie za bardzo odzywała się do ciebie? > Gdyby stanęła po roku w drzwiach gotowa do rozmowy powiedziałabyś: sorry, ale n > ie miałam przez rok pielęgnowanego ciepłego uskrzydlającego uczucia i teraz już > cię nie kocham? > Nie, nie przestalabym jej kochac, bo kocham ja" od zawsze".Ale oneatez kocha mnie, calym sercem, wiec i te wzajemnosc czuje " od zawsze". Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 23.05.19, 11:34 > Sytuacja w ktorej ojcowie porzucaja wlasne dzieci, bo urwal sie kontakt z ich m > atkami, jest mi doskonale znana, kilka przykladow w mojej rodzinie mowi samo za > siebie. Te porzucenia byly dodatkowo przykre, bo matki dzieci zmarły. Wiec mys > le sobie teraz, ze moglo byc tak, ze ci ojcowie tylko spelniali swoj rodziciels > ki obowiazek przez lata, a jak kobicie sie zmarlo, to czmyhneli predziutko do i > nnej dupy, zostawiajac dzieci na pastwe losu, bo " nikt ich nie pilnowal". Tam > uczuc do dzieci nie bylo nigdy. Myślę, ze trwali w układzie rodzinnym (spełniając w ten sposób pozornie obowiązek) dopóki byli uczuciowo na prawach dziecka swojej żony, gdy żony zabrakło potratowali to jako śmierć matki i poszli sobie, do następnej zapewne. Bywa. I masz rację, tam miłości rodzicielskiej ze strony tych panów nie było. Częste, a przez Urqu traktowane jako norma psychologiczna (wszyscy w jego świecie tak mają?), więc nie ma się co czepiać i szukać niezaburzonych emocjonalnie niedorobów tylko brać jak leci ;-) > Znam tez przypadek kiedy ojciec zaangazowany w ojcostwo ( zona odeszla do inneg > o gdy dzieci byly male), inwestuje wszystkie swoje zasoby ( emocjonalne, czasow > e, finansowe) w swoich chlopcow. Obecnie nastolatki opracowaly swietny sposob m > anipulacji uczuciami taty i doja go jak krowe. A lista roszczen jest dluga. I o > bym nie byla zlym prorokiem, jak kiedys puszcza chlopu nerwy to wyloguje sie z > ukladu, w ktorym jest wylacznie strona dajaca. I niech mu puszczą jak najszybciej, zdrowo będzie! Ale w przypadku kochającego rodzica będzie to nie koniec miłości, tylko postawienie granic. > Przestałabyś kochać swoją córkę gdyby wyjechała na > > rok i z powodu nieporozumień między wami nie za bardzo odzywała się do ci > ebie? > > Gdyby stanęła po roku w drzwiach gotowa do rozmowy powiedziałabyś: sorry, > ale n > > ie miałam przez rok pielęgnowanego ciepłego uskrzydlającego uczucia i ter > az już > > cię nie kocham? > > > > Nie, nie przestalabym jej kochac, bo kocham ja" od zawsze".Ale oneatez kocha mn > ie, calym sercem, wiec i te wzajemnosc czuje " od zawsze". Czujesz wzajemność mimo nieporozumień, problemów, okresowych braków dopieszczania (bo nie wierzę żeby sielanka trwała non stop). Normalne u normalnie kochających dorosłych. Ale są ludzie nie czujący wzajemności i tragizujący, a czasemzrywający relację,po najmniejszym buncie z drugiej strony, po próbie ustalenia granic, po chwilowym braku głasków. Matki typu "nie kochasz mamusi bo nie robisz tego, czego ja chcę!", ojcowie odchodzący w siną dal bo skończyło się matkowanie ze strony żony. Odpowiedz Link
zawle Re: hoop na Cypr 21.05.19, 10:16 aandzia43 napisała: Gdybym miała znaleźć jakiś wspólny m > ianownik dla tych facetów kochających konsekwentnie dzieci mimo braku (już czy > w ogóle) dobrego (czy jakiegokolwiek) związku z ich matkami, to postawiłabym na > samodzielność, obowiązkowość, ogarnięcie życiowe i emocjonalną stabilność. Ja postawiłabym na rozwój moralności i umiejętność nawiązywania zdrowych relacji z grugim człowiekiem. Czemu moralność? Gdy pracowałam w wawce a mieszkałam na mojej wsi, to widywałam się z dziećmi 7-10 dni. Pierwsze tygodnie zasypiałam zaryczana z piwem w ręku. Po jakimś czasie więzi zaczęły zanikać. Rozlużniały się. Przy braku morlaności mogłabym je porzucić. Po 3 latach zdecydowałam...wracam do wawki, bo żle to się skończy. I dostałam tu pracę. A zdrowe relacji nie uzależnione od jakiejś pańci co kiedys była moją partnerką a teraz patzreć na nią nie mogę. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: hoop na Cypr 21.05.19, 12:01 zawle napisała: > aandzia43 napisała: Gdybym miała znaleźć jakiś wspólny m > > ianownik dla tych facetów kochających konsekwentnie dzieci mimo braku (ju > ż czy > > w ogóle) dobrego (czy jakiegokolwiek) związku z ich matkami, to postawiła > bym na > > samodzielność, obowiązkowość, ogarnięcie życiowe i emocjonalną stabilnoś > ć. > > Ja postawiłabym na rozwój moralności i umiejętność nawiązywania zdrowych relacj > i z grugim człowiekiem. Czemu moralność? Gdy pracowałam w wawce a mieszkałam na > mojej wsi, to widywałam się z dziećmi 7-10 dni. Pierwsze tygodnie zasypiałam z > aryczana z piwem w ręku. Po jakimś czasie więzi zaczęły zanikać. Rozlużniały si > ę. Przy braku morlaności mogłabym je porzucić. Po 3 latach zdecydowałam...wraca > m do wawki, bo żle to się skończy. I dostałam tu pracę. A zdrowe relacji nie uz > ależnione od jakiejś pańci co kiedys była moją partnerką a teraz patzreć na nią > nie mogę. Też na swój użytek nazywam to moralnością i zdrową konstrukcją psychiczną. Jak by nie było moralność to kombinacja kilku cech, odpowiednie proporcje i połączenia. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 18.05.19, 12:22 > > Ale do szkoły rob > > iłam jej śniadanie ja, bo była sową, bardzo źle znosiła ranne wstawanie i > prakt > > ycznie do ósmej rano była nieprzytomna. Ba, budziłam przez kilka minut gł > aszczą > > c po pleckach (już widzę jak cię kurwica trafia, że ktoś bachora tak dopi > eszcza > > ;-)) > > To źle widzisz. Młodsza córkę jeszcze w gimazjum nosiłem rano na plecach po dom > u żeby się obudziła. Miała depresję dziecięcą, "sowa" to eufemizm. Wiesz, potem się zastanawiałam, czy to jej poranne rozbicie to była tylko kwestia rytmu dobowego. Była wtedy dość chorowita, może miała jakieś niedobory (nie było wtedy mody na np. suplementowanie wit. D3), miała ciężką dysleksję. Nie było dziecku lekko. Dzięki jej otwartemu charakterowi, cięzkiej pracy, moim szybkim działaniom i fajnej nauczycielce przeszła przez pierwsze lata podstawówki bez szkolnej fobii, niskich wyników w nauce i zwalonego poczucia wartości na zawsze. Ale te ciężkie poranki mogły wynikać również z czegoś w rodzaju depresji. Potem minęło. Zresztą jej mijało gdzieś w okolicy dużej przerwy ;-) Za to po powrocie do domu znowu musiała odleżeć chwilę zanim ruszyła do dalszych działań. Zaburzenia SI i nadwrażliwość na hałas. Odpowiedz Link
druginudziarz kortyzol 20.05.19, 23:48 aandzia43 napisała: > Wiesz, potem się zastanawiałam, czy to jej poranne rozbicie to była tylko kwest > ia rytmu dobowego. Była wtedy dość chorowita, może miała jakieś niedobory (nie > było wtedy mody na np. suplementowanie wit. D3), miała ciężką dysleksję. Nie by > ło dziecku lekko. Dzięki jej otwartemu charakterowi, cięzkiej pracy, moim szybk > im działaniom i fajnej nauczycielce przeszła przez pierwsze lata podstawówki be > z szkolnej fobii, niskich wyników w nauce i zwalonego poczucia wartości na zaws > ze. Ale te ciężkie poranki mogły wynikać również z czegoś w rodzaju depresji. P > otem minęło. Zresztą jej mijało gdzieś w okolicy dużej przerwy ;-) Za to po pow > rocie do domu znowu musiała odleżeć chwilę zanim ruszyła do dalszych działań. Z > aburzenia SI i nadwrażliwość na hałas. Bezpośrednią przyczyną "problemu ze wstawaniem" jest deficyt kortyzolu którego poziom, po spadku w nocy, powinien nad ranem skoczyć. Pomijajac grube sprawy endokryno to ów ranny deficyt kortyzolu jest spowodowany zaburzeniami cyklu dobowego. Podaje się różne przyczyny, najczęściej to depresja, czasem zaburzenia lękowe, adhd en.wikipedia.org/wiki/Delayed_sleep_phase_disorder Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kortyzol 21.05.19, 00:23 > Bezpośrednią przyczyną "problemu ze wstawaniem" jest deficyt kortyzolu którego > poziom, po spadku w nocy, powinien nad ranem skoczyć. Pomijajac grube sprawy en > dokryno to ów ranny deficyt kortyzolu jest spowodowany zaburzeniami cyklu dobow > ego. Podaje się różne przyczyny, najczęściej to depresja, czasem zaburzenia lęk > owe, adhd > en.wikipedia.org/wiki/Delayed_sleep_phase_disorder Dzięki. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 14:12 zawle napisała: > No i odeszliśmy daleko od powodów kształtowania się osobowości narcystycznej. P > oczytaj sobie na jej temat nie w dziale "popularnonaukowe", ale w rzetelniejszy > ch publikacjach. Skupiasz się na jednym jedynym, słusznym dla Ciebie fragmencie > - to mega spłycenie. No gdzieżby tam i po co, spłycenie jest tu celowe. Jeszcze by się dowiedział przykrych i nie pasujących do jedynie słusznego schematu rzeczy. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 14:03 zawle napisała: > urquhart napisał: > > Myślę że w skali społeczeństwa to zaniedbywanie to maluśki margines ale z > który > > m stykasz sie z powodu twojej pracy i własnych doświadczeń podczas gdy wa > hadło > > zdecydowanie globalnie odbiło w druga stronę. > > Pod pozorem "dobrego rodzicielstwa" dziś większość rodziców zaniedbuje zw > iązkow > > e relacje i siebie . Czy inaczej ci niewykastrowani faceci zwiewają od ta > kiego > > chomąta. > > Zaniedbywanie dobywa się na wielu poziomach. Nie tylko na poziomie karmienia, n > iesprawowania opieki , zapewnianie podstawowych potrzeb. > Nie rozumiem Twojego zrozumienia dla mężczyzn "uciekających" i nazywanie ich ni > ewykastrowanymi:)) Rozumiem że jakoś Ci ta ucieczka pasuje i nadajesz jej pluso > wy biegun. Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu czyli do usprawiedliwienia faceta z np. praktycznych efektów jego narcystycznej osobowości ;-) Znamienne. Nie mogę też pojąć jak można nie widzieć, że zaniedbywanie dzieci ma wymiar kilka razy szerszy niż prostackie nienakarmienie, niezałożenie ciepłych butów na mróz czy niekupienie książek do szkoły. Jakiś kompletny brak rozeznania w rzeczywistych potrzebach dziecka, sposobach ich zaspokajania i w relacjach dziecko-opiekunowie. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 14:22 aandzia43 napisała: > Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu czyli do usprawiedliwienia faceta z np. prakt > ycznych efektów jego narcystycznej osobowości ;-) Znamienne. Z przyczyn trafienia jego narcystycznej osobowości na narcystyczną osobowość jej. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 17.05.19, 14:50 druginudziarz napisał: > aandzia43 napisała: > > > Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu czyli do usprawiedliwienia faceta z np. > prakt > > ycznych efektów jego narcystycznej osobowości ;-) Znamienne. > > Z przyczyn trafienia jego narcystycznej osobowości na narcystyczną osobowość je > j. Hehe, dobre dobre :-D Tak całkiem zaprzeć się nie mogę ;-) A teraz znajdź jedną z dupy wziętą tezę której bronię obsesyjnie na forum od 10 lat konsekwentnie i prostacko przykrawając dostępną wiedzę i wszelkie doniesienia i manipulując wypowiedziami rozmówców. Odpowiedz Link
urquhart Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 11:00 > cją jak wychowywać dzieci i świat byłby prosty i szczęśliwy. Jednak jako prakty > k muszę Cię pozbawić złudzeń. Do właściwego wychowania dzieci potrzebne jest op > timum. Nie optimum średnie, ale optimum dostosowane do danego dziecka. Do tego > jednego dziecka. Nikt nie potrafi powiedzieć jakie ono jest. Żaden psycholog. I > to optimum w wielu różnych przestrzeniach No to brakuje mnie budowania tego optimum w dyskusie. Ze nadmierna opieka krzywdzi tak samo jak i jej zaniedbanie. Niedawno trafiłem jak Jung wspominał jak organizm blyskawicznie psychosomatycznie mu sie dostosowal do korzyści jakie daje bycie ofiarą. Ty byś pewnie zaliczyła ze Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 12:33 urquhart napisał: > > cją jak wychowywać dzieci i świat byłby prosty i szczęśliwy. Jednak jako > prakty > > k muszę Cię pozbawić złudzeń. Do właściwego wychowania dzieci potrzebne j > est op > > timum. Nie optimum średnie, ale optimum dostosowane do danego dziecka. Do > tego > > jednego dziecka. Nikt nie potrafi powiedzieć jakie ono jest. Żaden psycho > log. I > > to optimum w wielu różnych przestrzeniach > > No to brakuje mnie budowania tego optimum w dyskusie. Ze nadmierna opieka krzy > wdzi tak samo jak i jej zaniedbanie. Nie, nie tak samo, a na pewno nie na każdym etapie rozwoju dziecka. Najbardziej wykoślawiają i krzywdzą, najtrudniejsze do odwrócenia (albo niemożliwe) są braki opieki i zdrowego kontaktu z wczesnego dzieciństwa. Odklejanie się od pierwszego opiekuna (najczęściej matki) odbywa się później i problemy wynikające z nieprawidłowo przebytej fazy odklejania się prędzej się załata niż te pierwsze. Nie odrobiłeś lekcji z podstaw psychologii? A tak w praktyce, nawet bez czytania książek dla studentów pierwszego roku, to wiedzą o tym ci, którzy mają do czynienia z sierotami społecznymi z bidula od początku życia i sierotami społecznymi z domów prawidłowo funkcjonujących w aspektach innych niż dojrzałość emocji rodziców na początku życia dziecka. Poza tym ja w twoim dyskursie nie zauważyłam nigdy ani świadomości, że wszystko w toku wychowania należy dostosowywać do konkretngo dziecka, ani wiadomości tego, ze brak opieki krzywdzi. > > Niedawno trafiłem jak Jung wspominał jak organizm blyskawicznie psychosomatyczn > ie mu sie dostosowal do korzyści jakie daje bycie ofiarą. Ty byś pewnie zaliczy > ła ze > > Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 15.05.19, 21:06 aandzia43 napisała: > Nie, nie tak samo, a na pewno nie na każdym etapie rozwoju dziecka. Najbardziej > wykoślawiają i krzywdzą, najtrudniejsze do odwrócenia (albo niemożliwe) są bra > ki opieki i zdrowego kontaktu z wczesnego dzieciństwa. Odklejanie się od pierws > zego opiekuna (najczęściej matki) odbywa się później i problemy wynikające z ni > eprawidłowo przebytej fazy odklejania się prędzej się załata niż te pierwsze. I tak i nie. Opieka pzrebiega na wielu poziomach. Te zaniedbywania na poziomie elementarnym widać od razu...dziecko jest brudne, chore, słabe, niedożywione. Tego braku opieki który przebieda na poziomie psychologicznym nie widać tak wyrażnie. I czym ten brak opieki może się przejawiać? Niezauważaniem dziecka. Jego jako odrębnej osoby z odrębnymi potrzebami, odrębną osobowością. To jest mniej widoczne ale jednak zaniedbywanie. Tyle że rany zostają równie potężne. Mniej widoczne- mniej się nimi zajmujemy. Tym większa krzywda. N > ie odrobiłeś lekcji z podstaw psychologii? A tak w praktyce, nawet bez czytania > książek dla studentów pierwszego roku, to wiedzą o tym ci, którzy mają do czyn > ienia z sierotami społecznymi z bidula od początku życia i sierotami społecznym > i z domów prawidłowo funkcjonujących w aspektach innych niż dojrzałość emocji r > odziców na początku życia dziecka. Jest różnica. Jest wynikiem braku korzeni oraz specyfiką zinstytucjonalizowanej opieki. Jak chcesz to możemy o tym pogadać. Sieroctwo to nie tylko problem dzieci z bidula. To również problem dzieci w rodzinach ( patrz rodziny rozbite, eurosieroty). > Poza tym ja w twoim dyskursie nie zauważyłam nigdy ani świadomości, że wszystko > w toku wychowania należy dostosowywać do konkretngo dziecka, ani wiadomości te > go, ze brak opieki krzywdzi. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 20:29 zawle napisała: > ponieważ Twoje mniej jest tak naprawdę całkiem dobrym wyposażeniem. -------------- Powołaj sie zatem na wlasna stopkę: "Seks napędza wszystkie nasze działania". Skoro tak, to młodzi ludzie, którzy ten seks maja bez problemu - "zjebiści" nie musza się starać, bo go zwyczajnie mają. Ci mniej zajebisci musza się starać bardziej. Czy własna teza Cie nie przekonała? Hierarchia, o której wspominam nie polega na niczym innym, a na dostępie do seksu z atrakcyjnymi dziewczynami. Moje intelektualne wyposażenie, setki przeczytanych książek nie miało we wczesnej młodości żadnego znaczenia. Uwierz mi, jak to jest u facetów. Czym innym jest sytuacja u facetów trzydziestoletnich, a co innego w liceum, gdzie jak chłopak dał w mordę drugiemu, to był gościem. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 13.05.19, 22:32 marek.zak1 napisał: > Moje intelektualne wyposażenie, setki przeczytanych książek nie miało we wczesn > ej młodości żadnego znaczenia. Uwierz mi, jak to jest u facetów. Czym innym jes > t sytuacja u facetów trzydziestoletnich, a co innego w liceum, gdzie jak chłopa > k dał w mordę drugiemu, to był gościem. Ale nie w każdym wypadku. Właśnie na początku liceum byłem obiektem silnych westchnień pewnej panny, zauroczonej moją grą na gitarze i wprawkami poetyckimi, na które natrafiła przypadkowo w trakcie szkolnej wycieczki :) Co do najatrakcyjniejszych dziewczyn z liceum, to chyba też nie kręciły się wokół chłopaków bijących po mordach, bo z mordobijcami łaziły punkówy czy tam inne anarchistki :) Te najładniejsze woziły się z bogatymi szpanerami, którzy przy okazji fajnie wyglądali, coś tam trenowali czy łazili na siłkę, dbali o fryzury i ciuch, generalnie takimi odpicowanymi dupkami. Nie wiem, czy obecnie amerykańska młodzież nie mówi na takich gości "Chad". Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 18:01 aandzia43 napisała: > Jesli dobrze zrozumiałam Sab > at sugerował, że ponieważ skuteczność to najważniejsza zaletą mężczyzny w oczac > h polującej kobiety, to każda kobieta zracjonalizuje sobie każde świństwo swoje > go chlopa póki będzie z tego kasa. Albowiem " wszystkie baby leca na kase" . Tak, tak , wiemy :-D Otóż nie każda i nie każde, ludzie dobierają > się również pod kątem zasad, a jak im się one rozjeżdżają bardzo mocno to się > nawet rozstają. Czasem głowa wytrzymuje i współgra zamiast produkować iluzje ;- > ) Jak sie mocno rozjezdzaja, to sie chyba ludzie nie wiaza w ogole. Tak mi sie wydaje. Istnieje natomiast zjawisko trwania w zwiazku tylko dlatego ze zbyt duzo juz sie zaiwestowalo i teraz szkoda stracić. To by moglo tlumaczyc " przymykanie oczu". Np. jesli kandydat przeszedl przez "sito rekrutacyjne" i spelnil kilkanascie punktow z listy " oczekiwania", to pewnie swiadomosc, ze drugiego rownie dobrego szybko sie nie znajdzie, moze byc duza. Stad juz tylko krok do bujania w iluzjach. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 17:27 zawle napisała: > Otóż > mechanizmy obronne pojawiają się po dysonansie. Czyli wtedy gdy głowa już mówi. > ...nie współgra. > Owszem, ale efekt jest ten sam. Jesli np. dziecko jest permanetnie bite przez matke, to wlasciwie bez roznicy czy kobieta ma schizofrenie, jest sadystka, czy tka iluzje ze bicie to objaw rodzicielsiej troski i dobra, skuteczna metoda wychowawcza. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 18:11 mabelle2000 napisała: > Owszem, ale efekt jest ten sam. Jesli np. dziecko jest permanetnie bite przez m > atke, to wlasciwie bez roznicy czy kobieta ma schizofrenie, jest sadystka, czy > tka iluzje ze bicie to objaw rodzicielsiej troski i dobra, skuteczna metoda wyc > howawcza. Zawsze taki sam? Czyli jaki? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 18:16 zawle napisała: > Zawsze taki sam? Czyli jaki? > Czyli " dzieje sie zło" Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 18:41 mabelle2000 napisała: > Czyli " dzieje sie zło" Że pernamentne bicie jest złem..ok. Ale gdzie te zawsze takie same efekty? I jak to się ma do mechanizmów obronnych? Nie wiem co chciałaś powiedzieć. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 18:57 zawle napisała: > Że pernamentne bicie jest złem..ok. Ale gdzie te zawsze takie same efekty? I ja > k to się ma do mechanizmów obronnych? Nie wiem co chciałaś powiedzieć. > Chcialam tylko powiedziec, ze dla postronnego obserwatora nie ma znaczenia czy ktos czyni zlo bo uwaza je za nieszkodliwe, czy czyni zlo i je sobie racjonalizuje jako " szkodliwe mniej", albo nawet czyni zlo, bo w jego glowie magicznie zamienia mu sie ono w dobro. Dlatego na jakim etapie powstanie racjonalizacja i czy w ogole powstanie nie ma najmniejszego znaczenia, bo licza sie wylacznie fakty, czyny, realne zjawiska. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 19:53 mabelle2000 napisała: > Chcialam tylko powiedziec, ze dla postronnego obserwatora nie ma znaczenia czy > ktos czyni zlo bo uwaza je za nieszkodliwe, czy czyni zlo i je sobie racjonaliz > uje jako " szkodliwe mniej", albo nawet czyni zlo, bo w jego glowie magicznie z > amienia mu sie ono w dobro. Dla mnie ma a jestem też postronnym obserwatorem. Dlatego na jakim etapie powstanie racjonalizacja i > czy w ogole powstanie nie ma najmniejszego znaczenia, bo licza sie wylacznie fa > kty, czyny, realne zjawiska. To też ma dla mnie znaczenie....jak ludzie potrafią sobie skleić niektóre rzeczy. Ogarniam uwiązania realne ( wspólne dzieci, kredyt, biedę, strach ), nie ogarniam światopoglądowych racjonalizacji. Wiem że to mój deficyt wynikły z łatwości wątpienia. Łatwo mi kształtować swój własny światopogląd bo mam zespół cech i wielką dziurę w tym miejscu. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 20:26 zawle napisała: > To też ma dla mnie znaczenie....jak ludzie potrafią sobie skleić niektóre rzecz > y. Ogarniam uwiązania realne ( wspólne dzieci, kredyt, biedę, strach ), nie oga > rniam światopoglądowych racjonalizacji. Wiem że to mój deficyt wynikły z łatwoś > ci wątpienia. Łatwo mi kształtować swój własny światopogląd bo mam zespół cech > i wielką dziurę w tym miejscu. Zawle, umowmy sie ze ludzie to w wiekszosci tchorze i konformisci :-) ( siebie tez do tego grona zaliczam, zeby nie bylo). Jedyne co mozna zrobic, to reagowac w przypadku jesli pomiedzy deklaracjami, a czynami jest razaca sprzecznosc. Chyba tylko tyle. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 12.05.19, 01:59 sabat3 napisał: > Moim zdaniem kobiety generalnie nie lubia mezczyzn nieskutecznych. Zaryzykuje twierdzenie, ze skutecznosc wynika z typowo meskiej cechy jaka jest stoicyzm. Tak z moich obserwacji, to mezczyzni -w przeciwienstwie do kobiet- nie napierdzielaja emocjami :-) Widac za to najczesciej spokoj, dystans i rezerwe. Zrownowazenie, stabilnosc, powsciagliwosc daje wiec dobra podstawe, aby nie wyrzucajac z siebie emocji przekuwac je w konkretne mysli, idee i dzialania. Tak, gdyby sie mnie ktos pytal, to stoicyzm w mezczyznach lubie najbardziej :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 19:15 Byc moze sztuczna swiadomosc nie bedzie potrzebna, bo ta naturalna juz jest. Po opracowaniu sensownego interfejsu mozg-maszyna sami bedziemy zajebisci. Odpalisz sobie program Hawking i bedziesz dumal nad kosmologia. Albo takiego Barysznikowa jak u Dukaja ;) Moze w tej czarnej dupie, ktora przed nami powstaje wcale nie bedzie az tak zle? Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 08:40 sabat3 napisał: > Btw - jesli przyjmiesz ujecie umyslu jako sieci neuronalnej, to moralnosc ludzk > ich zachowan tez staje sie bardziej oczywista - wynika ze struktury samej sieci > , etapu "wytresowania". Dorzuć do tego jeszcze kilka elementów i jesteś w domu. Bez tych elementów błądzisz bo upraszczasz. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 08:39 sabat3 napisał: > Proteinowy, kazde zachowanie ma jakas biologiczna ekonomike. Stad, jak rozumiem > , Twoje wnioski na temat zaleznosci miedzyludzkich. > Nie sa przeciez nowe, Nietzsche nazywal altruizm egoizmem slabych. Nitzche był słaby. Inni się nim opiekowali. Wnioski nasuwają się same. > Wlasciwie to Twoje rozumowanie jest bardziej poprawne, kazde dzialanie ma jakis > motor, a ten opiera sie na wewnetrznej potrzebie, spelnianie zas tej potrzeby > jest dzialaniem ku wlasnej korzysci. O tym to chyba ja pisałam, a nie proteinowy? > Wasz spor opiera sie na tym, ze ludzie powszechnie przyjeli niektore z wewnetrz > nych potrzeb za "dobre". Stad przyjemnosc z kooperowania, sprawiania innym rado > sci czy tez ukojenie wynikajace z troski o innych jest uznawane za dzialanie be > zinteresowne, chociaz u samej bazy nim nie jest. Jeśli zakładasz że ludzie są "dobrzy" dla własnej potrzeby to dokładnie się z Tobą zgadzam. A przyjęli to, bo to było dla nich dobre, zaspokajało ich potrzebę. Tyle że wkraczamy do świata wartości. Poczytaj trochę o rozwoju moralnym....łatwo tam sobie usiąść na jakimś krzesełku. Przy odrobinie samoświadomości. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 09:06 sabat3 napisał: > Proteinowy, kazde zachowanie ma jakas biologiczna ekonomike. Stad, jak rozumiem > , Twoje wnioski na temat zaleznosci miedzyludzkich. > Nie sa przeciez nowe, Nietzsche nazywal altruizm egoizmem slabych. > Wlasciwie to Twoje rozumowanie jest bardziej poprawne, kazde dzialanie ma jakis > motor, a ten opiera sie na wewnetrznej potrzebie, spelnianie zas tej potrzeby > jest dzialaniem ku wlasnej korzysci. > Wasz spor opiera sie na tym, ze ludzie powszechnie przyjeli niektore z wewnetrz > nych potrzeb za "dobre". Stad przyjemnosc z kooperowania, sprawiania innym rado > sci czy tez ukojenie wynikajace z troski o innych jest uznawane za dzialanie be > zinteresowne, chociaz u samej bazy nim nie jest. Wszystko się zgadza, znane, zapoznane, przerobione i nie czepiam się podstaw. Czepiam się "używania i zużywania ludzi póki to bezkarne". Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 09:09 aandzia43 napisała: > Wszystko się zgadza, znane, zapoznane, przerobione i nie czepiam się podstaw. C > zepiam się "używania i zużywania ludzi póki to bezkarne". Myślę że proteinowy pisze tu o sobie...w sensie jest przedmiotem tych używanek. Wpis emocjonalny. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 10:06 zawle napisała: > aandzia43 napisała: > Wszystko się zgadza, znane, zapoznane, przerobione i > nie czepiam się podstaw. C > > zepiam się "używania i zużywania ludzi póki to bezkarne". > > Myślę że proteinowy pisze tu o sobie...w sensie jest przedmiotem tych używanek. > Wpis emocjonalny. > Traktowanie siebie jako ofiary ludzkich działań, niesprawiedliwości rozpoczęło się wcześniej. Nie poradził sobie z czymś jako dziecko, młody człowiek i w dalszym ciągu poszukuje winnych. Albo poszukuje po prostu uwagi. To trudne ale inaczej nie będzie jak nie zacznie zmiany od siebie. Ciężko przez to przebrnąć z pewnością Juz kilka razy proteina uosabialam twoich meczycieli z przeszłości, moze cel miałeś inny. To co boli załatw ze sobą, po co w tym grzebiesz ciągle? chyba ze wracasz do tych spraw żeby się wygadać, wyżalić i to zalatwic w końcu. Czasami mam wrazenie, ze pielegnujesz niektóre historie w sobie i nosisz je jak odznaki. Wspominasz nieraz historie w ktorych jestes "zly" i lamiesz przyjęte normy:) nie wydaje mi się żebyś był zły, normy łamiemy wszyscy, a w młodym wieku nalamaliśmy sie ich w cholerę:) Potrzebujesz przyjaciela z którym mógłbyś je łamać na miarę potrzeby i czuć się kochanym. Tego ci życzę, ale zły nie jesteś, za duża wrażliwość, za duzo myślenia przez jej pryzmat. Albo przez pryzmat potrzeby bezpieczeństwa. Na real się zdecydowałeś świadomie i to czas teraźniejszy można to modelować na potrzeby samopoczucia. Uczep się w sobie czegoś co lubisz i nie ciągnie Cię w dół. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 11:08 A mnie sie wydaje, że tu wina jest mit miłości, bliskości, która się należy i jest dostępna. Tymczasem miłość jest luksusem, dostępnym nielicznym, a jej brak jest czymś zwyczajnym i powszechnym. Oprócz tego emigracja, wyobcowanie, praca w korpo, są dodatkowym elementami obciążającymi psychikę i nawet najtrafniejsze, racjonalne decyzje, które nasz kolega podjął, widocznie nie pomagają. Stąd te rozkminy. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 11:19 marek.zak1 napisał: > A mnie sie wydaje, że tu wina jest mit miłości, bliskości, która się należy i j > est dostępna. Tymczasem miłość jest luksusem, dostępnym nielicznym, a jej brak > jest czymś zwyczajnym i powszechnym. Oprócz tego emigracja, wyobcowanie, praca > w korpo, są dodatkowym elementami obciążającymi psychikę i nawet najtrafniejsze > , racjonalne decyzje, które nasz kolega podjął, widocznie nie pomagają. Stąd te > rozkminy. Może. To jego życie. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 11:40 marek.zak1 napisał: > A mnie sie wydaje, że tu wina jest mit miłości, bliskości, która się należy i j > est dostępna. Tymczasem miłość jest luksusem, dostępnym nielicznym, a jej brak > jest czymś zwyczajnym i powszechnym. Oprócz tego emigracja, wyobcowanie, praca > w korpo, są dodatkowym elementami obciążającymi psychikę i nawet najtrafniejsze > , racjonalne decyzje, które nasz kolega podjął, widocznie nie pomagają. Stąd te > rozkminy. Nie do końca się z Tobą zgodzę. Miłość jest ogólnie dostępna, ale ma swoje koszty. Wysokie koszty. Tak wysokie że nie każdy wyciąga rękę. Trzeba nauczyć się dowiedzieć wielu rzeczy o sobie, nauczyć się reagować itd. Ale jest taki rodzaj miłości który trafia się nielicznym i jest luksusowa- miłość którą się dostaje tak zwyczajnie. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 15:23 za > Nie do końca się z Tobą zgodzę. Miłość jest ogólnie dostępna, ale ma swoje koszty ty. Wysokie koszty. Tak wysokie że nie każdy wyciąga rękę. Trzeba nauczyć się dowiedzieć wielu rzeczy o sobie, nauczyć się reagować itd. Ale jest taki rodzaj miłości który trafia się nielicznym i jest luksusowa- miłość którą się dostaje tak zwyczajnie. ------------------------ A nie jest to jedna z tez forum, że jednak bierze się najlepszego z dostepnych, tych, którzy kręca to do 15%? Nie rozumiem o jakich kosztach mówisz. Że aby utrzymac ją to trzeba zapier..lać, czy się pilnować, czy być lojalnym i wiernym. Dla mnie to żadne koszty, bo to jest dla mnie oczywiste. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 18:51 Z innej beczki, to w Wawer jakiś dramatyczny od roku - najpierw jeden zabił rodziców, teraz uczeń ucznia w szkole, nożownicy, news na cały kraj. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 19:25 dobroslaw napisał(a): > Z innej beczki, to w Wawer jakiś dramatyczny od roku - najpierw jeden zabił rodziców, teraz uczeń ucznia w szkole, nożownicy, news na cały kraj. -------------------- To niedaleko gdzie mieszkam. 2 tygodnie temu kupiłem na bazarku paralizator, wyglądający jak latarka. Teraz jak chodzę wiwczorem po ciemnym lesie (Sowa ma na obroży migające światełko) czuję się bezpieczny. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 18:11 marek.zak1 napisał: > dobroslaw napisał(a): > > > Z innej beczki, to w Wawer jakiś dramatyczny od roku - najpierw jeden zab > ił rodziców, teraz uczeń ucznia w szkole, nożownicy, news na cały kraj. > -------------------- > To niedaleko gdzie mieszkam. 2 tygodnie temu kupiłem na bazarku paralizator, wy > glądający jak latarka. Teraz jak chodzę wiwczorem po ciemnym lesie (Sowa ma na > obroży migające światełko) czuję się bezpieczny. Jestem więc spokojny że w zespole z Sową dacie radę. Przypomina mi się, przy okazji, jak piosenkarz śpiewał: Potem poszedłem po rozum do głowy, kupiłem na targu nóż sprężynowy... Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 11:52 @11:08 Anthony Hopkins o micie miłości: People break up. Families split and, you know: "Get on with your life." 'People make choices. I don’t care one way or the other. It is cold. Because life is cold.' In the same interview, he declared that he didn't know where his daughter lived. He added: 'You don’t have to like your family. Children don’t like their fathers. You don’t have to love each other.’ Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 08:22 proteinawy napisał(a): > Publiczny osąd jest jest jedną z popularnych form (z)używania bliźnich dla rozr > ywki w wieku, hm, post-balzakowskim. Nic zdrożnego, to był kiedyś ważny mechani > zm z ewolucyjnego punktu widzenia. Dziś stosowany raczej dla rozrywki i masażu > ego, czasem więziotwórczy (jezeli osad jest nie tylko publiczny ale i jednogłoś > ny) Błagam Cię Proteinowy..nie bądż cwańszy niż jesteś. Jesteśmy w takim gronie i takiem towarzystwie i działy się tu takie rzeczy, że poprawność polityczna dawno już za nami. Uczestniczyłeś w tym tak samo jak inni. No może o tyle inaczej że większości ludzi puszczały nerwy z nerwów. A Ty jak tu napisałeś ...spuszczałeś psa ze smyczy. Tyle że w to też Ci nie wierzę. Wydaje Ci się że masz kontrolę nad swoim życiem, nad ruchami. A równocześnie stawiasz się często w roli ofiary. Smutny z Ciebie człowiek. > Wyraziłem sie na tyle precyzyjnie na ile mi to było potrzebne. I sie nie zawiod > łem. > > A teraz odrobina logiki w etyce: jeżeli potrafisz zaakceptować a nawet polubić > (pokochać?) partnera, widząc jego grzeszki, pokraczność, małość - to jest w tym > wartość. Ale jezeli oczekujesz od bliźnich wyłącznie piękna, dobra i bezintere > sowności to właśnie potwierdziłaś to co napisałem wyżej o ekonomii relacji międ > zyludzkich. Mylisz wagę. Grzeszki to nie diametralne różnice. Nie diametralne różnice w podejściu do innych ludzi, zwierząt, wartości. Pamiętaj że my kobiety musimy chronić siebie bardziej niż wy siebie. Raz że jesteśmy słabsze, mamy dzieciaki pod ochroną. Zresztą, po co potem słuchać...sama tego chciała? Albo musieć siedzieć cicho i udawać że rzeczywistość wygląda inaczej a ja tak naprawdę wszystko kontroluję? > Wracając do mojej paskudności - jest jaka jest, znam ja, trzymam na krótkiej sm > yczy. Czasem spuszczam ze smyczy na forum dla beki. Co wkurwia Loppego, i pewni > e Ciebie i wielu innych. > > Co powiesz na przerwę z mojej strony? Myślisz ze suma dobra sie zwiększy jak si > e zamknę? ;) Myślę że niektórzy tego nie zauważą, innym będzie naprawdę przykro. Ty zdecydujesz o kim pomyślisz Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 08:33 Ale masz rację...moje koleżanki mają jedno bezwzględne i trudne do spełnienia wymaganie...facet MUSI być w środku ładnym człowiekiem...zapomniałam dodać. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 16:00 zawle napisała: > Ale masz rację...moje koleżanki mają jedno bezwzględne i trudne do spełnienia w > ymaganie...facet MUSI być w środku ładnym człowiekiem...zapomniałam dodać. > Laski szukają mężczyzn "ładnych w środku", faceci szukają kobiet "normalnych". To tłumaczy skąd tyle samotnych Grażyn i Januszy :D Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 08:44 Jeszcze raz i konkretnie Proteinowy: jeśli ktoś używa ludzi na maksa, do oporu, dokąd się da uniknąć kary to jest spocjopatą czyli jest paskudny. Chyba proste? Jesteś, poczuwasz się? Bo ja nie. Tysiące razy miałam w życiu możliwość użycia człowieka bezkarnie, do oporu i nie dając nic w zamian, to proste jak budowa cepa dla średnio kumatego, i nie korzystałam. Bo? Bo mnie obrzydzenie brało, bo wycofuję się jak jest grząsko. Taką mam fizjologię, kupa ludzi tak ma, nic nadzwyczajnego. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 09:07 aandzia43 napisała: Tysiące razy miałam w życiu możliwość użyc > ia człowieka bezkarnie, do oporu i nie dając nic w zamian, łał..ja nigdy tak nie miałam. Może nawet nie zauważyłam? Podaj przykład... Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 09:57 zawle napisała: > aandzia43 napisała: > Tysiące razy miałam w życiu możliwość użyc > > ia człowieka bezkarnie, do oporu i nie dając nic w zamian, > > łał..ja nigdy tak nie miałam. Może nawet nie zauważyłam? Podaj przykład... Oj tam, oj tam, gruby kaliber mam na mysli: nieuczciwosci na różnych poziomach życia społecznego, emocjonalne uwodzenie słabych wyłącznie by połechtać swoje ego, manipulacje grupą dla własnego interesu przy wyraźnej krzywdzie człowieka. Oczywiście, jeśli za granicę bezkarności pasienia się bliźnim uznać granicę własnej przyzwoitości (tę z gatunku raczej nieprzesuwalnych dla danej jednostki), to jak najbardziej zdanie Proteinowego jest prawdziwe - potrzeby duchowe czy wyższego rzędu to wszak tez nasza biologiczna i egoistyczna potrzeba ;-) Ale chyba nie o taką mu pierwotnie chodziło. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 08:58 > A teraz odrobina logiki w etyce: jeżeli potrafisz zaakceptować a nawet polubić > (pokochać?) partnera, widząc jego grzeszki, pokraczność, małość - to jest w tym > wartość. Ale jezeli oczekujesz od bliźnich wyłącznie piękna, dobra i bezintere > sowności to właśnie potwierdziłaś to co napisałem wyżej o ekonomii relacji międ > zyludzkich. Grzeszki, drobne powiadasz? Ja odnioslam się do twojego postu o używaniu ludzi do oporu, do granicy bezkarności. Zdecyduj się moze o jakiej randze czynów piszesz, bo ja o tej grubego kalibru (tak jak ty zdaje się w swoim pierwszym poście). Dla porządku napiszę jakby ktoś nie zaczaił: nie, nie oczekuje od bliźnich wyłącznie piękna, dobra i bezinteresowności, bo nie mam 10 lat i nie zatrzymałam się emocjonalnie w rozwoju na tym okresie. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 18:49 proteinawy napisał(a): > Dokładnie te same fakty (ze kazdy każdego chce użyć i zuż > yć w takim stopniu w jakim to jest możliwe bezkarnie) nie wywołują teraz rozgor > yczenia. Tak po prostu jest. W jezyku lokalsow, takich tutejszych PUA -sow, to sie nazywa "die Zange" (" szczypce"), czyli ktos chce od kogos cos dostac, wyludzic i bardzo mu na tym zalezy, ale przykrywa to rozowym pudrem i kwiatkami. " Chce milosc ofiarowac i seks" w rzeczywistosci oznacza " Chce brac, jestem potrzebujacy". Typowe szczypce. Stawiam, ze to jest to co Cie wkurwia :-) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 06:59 proteinawy napisał(a): > Czesc Mabelle, co porabiasz? Czesc Proteina, pewnie to samo co Ty od czasu do czasu- kontempluje rzeczywistosc :-) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 17:50 sabat3 napisał: > Gdyby wszyscy byli upierdliwi i uzaleznieni, to by to bylo zwyczajne. > Zawle napisala, ze potrzeba im zwyczajnego faceta. Co to znaczy zwyczajny? Prze > cietny, najczesciej spotykany przedstawiciel danej grupy. haha....to jest Twoja odpowiedż na twoją teorię jak to kobiety mają zajebiście łatwo i jeśli nie mogą nikogo znależć to znaczy że mają za wysokie wymagania? To mówię Ci łopatoligicznie...szukają kogoś na swoim poziomie i poniżej. Mają szukać kogoś grubo poniżej? Alkoholików, bezrobotnych, pojebów, nałogowych ruchaczy? Gdzie ta łatwość Sabat o której jak głośno i z przekonaniem mówisz? , ze to co jest uwazane przez Zawle i jej kolezanki za zwyczajne, w > praktyce nie moze wystepowac najczesciej. > A poszukiwanie osobnikow wystepujacych rzadko jest juz wysokimi wymaganiami : Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 18:41 zawle napisała: > szukają kogoś na swoim poziomie i poniżej. Rozumiem. Chociaz natura kobiecych poszukiwan podpowiada mi raczej scenariusz poszukiwan "o oczko wyzej". No ale zakladam, ze jest jak mowisz. Szukam wiec wyjasnienia. Moze to ICH poziom prezentuje gorna czesc rozkladu populacji? Pozytywnie odconaja sie na tle rowiesniczek alkoholiczek, narkomanek, jebnietych, zadluzonych, chorych, grubych, niepelnosprawnych, niewyksztalconych, przyglupich itd. ? Ja jedynie wskazywalem, ze przy podobnej liczbie mezczyzn i kobiet w spoleczenstwie, mozna by przyporzadkowac kazdemu elementowi zbioru kobiet jakiegos przedstawiciela zbioru mezczyzn. Rozumiesz - na jedna babe przypada jeden facet. Teraz jest kwestia tego co uznac za przecietne i zwyczajne. Chyba ze postulujesz, jakoby kobiety byly znaczaco madrzejsze, piekniejsze, bardziej inteligentne, lepiej wykszalcone, zaradniejsze i ogolnie - o wiele lepsze od panow. Z taka teza bym nie polemizowal, bo to seksizm :) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 19:20 sabat3 napisał: > zawle napisała: > > szukają kogoś na swoim poziomie i poniżej. > > Rozumiem. Chociaz natura kobiecych poszukiwan podpowiada mi raczej scenariusz p > oszukiwan "o oczko wyzej". No ale zakladam, ze jest jak mowisz. Szukam wiec wyj > asnienia. > Moze to ICH poziom prezentuje gorna czesc rozkladu populacji? Pozytywnie odcona > ja sie na tle rowiesniczek alkoholiczek, narkomanek, jebnietych, zadluzonych, c > horych, grubych, niepelnosprawnych, niewyksztalconych, przyglupich itd. ? > Ja jedynie wskazywalem, ze przy podobnej liczbie mezczyzn i kobiet w spoleczens > twie, mozna by przyporzadkowac kazdemu elementowi zbioru kobiet jakiegos przeds > tawiciela zbioru mezczyzn. Rozumiesz - na jedna babe przypada jeden facet. > Teraz jest kwestia tego co uznac za przecietne i zwyczajne. Chyba ze postulujes > z, jakoby kobiety byly znaczaco madrzejsze, piekniejsze, bardziej inteligentne, > lepiej wykszalcone, zaradniejsze i ogolnie - o wiele lepsze od panow. Z taka t > eza bym nie polemizowal, bo to seksizm :) A może jest tak że mamy zgoła inne oczekiwania? Wy chcecie jednorazowo zaruchać a dla nas ta oferta jest chujowa? My potrzebujemy czegoś więcej żeby mieć z ruchania fun. Dla was to już zobowiązania. A może rzeczywiście o wiele mniej ogarniacie swoje życie? Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 19:31 Po prostu faceci współcześnie mogą łatwiej ruchać bez zobowiązań niż dawniej, do tego doszło uzależnienie od bodźców z internetu, i w ten sposób pula mężczyzn chętnych do poważniejszych związków skurczyła się. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 19:35 Niech się cieszy która ma dobrego męża, bo coraz trudniej o męża Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 19:41 W tej sytuacji kobiety, wbrew swoim interesom grupowym, stają się coraz zuchwalsze w zdobywaniu partnerów! Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 19:58 zawle napisała: A może jest tak że mamy zgoła inne oczekiwania? Wy chcecie jednorazowo zaruchać a dla nas ta oferta jest chujowa? My potrzebujemy czegoś więcej żeby mieć z ruchania fun. Dla was to już zobowiązania. A może rzeczywiście o wiele mniej ogarniacie swoje życie? --------------------------- Kto to jest "wy". Tak, czy inaczej, uważam w przeciwieństwie do Sabata, że sensowny, w miare ogarniety facet, nie bojacy sie zobowiązań, może mieć babkę duzo od siebie atrakcyjniejszą, czego sam jestem przykladem. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 20:10 Dziś obudziłem się przed 7-mą, świeciło słońce, wstałem i ruszyłem do toalety. Spotkałem żonę i mówię, pierwsze słowa dnia, i naprawdę mi się udały: Wielka miłość do M. :) Nie chodzi mi o poszczególne słowa, lecz o konstrukcję zdania:) Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 20:12 A jak któryś ma dobrą żonę to niech też się cieszy, bo nie jestem taki pewny czy dziś jest wiele dobrych kandydatek na rynku matrymonialnym. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 04.05.19, 12:14 Gratuluję Kitty. Czy używasz niderlandzkiego w firmie, sprzedajecie na rynek holenderski etc.? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 05.05.19, 13:10 > dzisiaj rozpadl sie moj nowy zwiazek wiec mi tenze watek pomogl zaamortyzowac upadek. < Przykre, mam nadzieje ze szybko wrócisz do psychicznej formy. > Tez mam jakiegos syfa, gdyz w swiecie 'normalsow' czyli ludzi innych od nas jestem uwazana za nimfomanke, ktora przestrasza. < Normalnie bym powiedział „ch*j im w dupę” ale ... dokończę kiedy indziej, musze lecieć, poziom wrzasku przekroczył dopuszczalna granice.. kurwa jak ja nie znoszę miejsc gdzie wszyscy wrzeszczą .. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 05.05.19, 14:50 > „ch*j im w dupę” Ok, jednak nie ma czasu na szczegóły wiec „ch*j im w dupę” Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 05.05.19, 18:06 proteinawy napisał(a): > Ok, jednak nie ma czasu na szczegóły wiec „ch*j im w dupę” Niestety, to jedynie utwierdzi swiat normalsow w domniemaniu nimfomanii, gdyz chuj wkladany w dupe jest zjawiskiem dosc jednoznacznie erotycznym. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 05.05.19, 19:17 > jedynie utwierdzi swiat normalsow w domniemaniu nimfomanii, gdyz chuj wkladany w dupe jest zjawiskiem dosc jednoznacznie erotycznym. < Gorzej niz nimfomanii, na redit’cie jakiś młodzik sie podzielił, ze laska przed mineta rzucała do niego „ssij pale dziwko”. Troche odjechane ale nie prostestowal. Wylogowal sie dopiero jak wjechała kiedys do sypialni z wielkim czarnym dildo i kazała sie wypiąć. A przypadki Kitty - zawsze ciekawe, szkoda ze nie ma czasu podrążyc tematu Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 05.05.19, 19:45 proteinawy napisał(a): > Wylogowal sie dopiero jak wjechała kiedys do sypialni z wielkim czarnym di > ldo i kazała sie wypiąć. Hyh, a madrosc forumowa swego czasu glosila, ze znalezc pania sklonna z wlasnej woli do takich zabaw trudniej znalezc niz, cytuje, "perle w kaszance". U tu pan wzgardzil, profan jeden :) > A przypadki Kitty - zawsze ciekawe, szkoda ze nie ma czasu podrążyc tematu Ciekawe. Twoje przemyslenia tez. Szkoda, ze na forum wpadacie tak rzadko, ale dobrze, ze w ogole ;) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 05.05.19, 21:06 kag73 napisała: > ... po co za maz wychodzilam? Żeby sie zalecac? :) > Jak się kobiecie chce to ona nie musi się zalecać bo ona czy tego chce czy nie chce – wysyła takie różne sygnały erotyczne, niekoniecznie świadome. Kiedyś się mówiło, że jej "chujem z oczu patrzy". A faceci maja takie radary, bardzo - czułe na te sygnały. I dla takich nimfomanki są OK. A nawet bardziej niż OK. Albo tych radarów nie mają :-( i chuj im w dupę (copyright by Proteinowy). I jak taki trafi na lubiącą się ruchać (niekoniecznie zaraz nimfomankę bo w googlach nimfomania to „ciągła, wyniszczająca i uporczywa potrzeba uprawiania stosunków płciowych, przesłaniająca inne potrzeby” - to wtedy dzieli los tego gościa Kitty. ------------------------------------------------------- Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty) Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 06.05.19, 07:53 gogol77 napisał: > A faceci maja takie radary, bardzo - czułe na te sygnały. I dla takich nimfoman > ki są OK. > A nawet bardziej niż OK. Nie są. Ponad seks mężczyżni cenią własne Ego. I dlatego wolą być Dobrymi W Te Klocki, Fajnymi Ruchaczami, Tymi co Zawsze Mogą, Tymi Co Zawsze Chcą. Zresztą tego żeby być niedysponowanym nieustająco nikt nie lubi. > Albo tych radarów nie mają :-( i chuj im w dupę (copyright by Proteinowy). > I jak taki trafi na lubiącą się ruchać (niekoniecznie zaraz nimfomankę bo w goo > glach nimfomania to „ciągła, wyniszczająca i uporczywa potrzeba uprawiania sto > sunków płciowych, przesłaniająca inne potrzeby” - to wtedy dzieli los tego goś > cia Kitty. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 06.05.19, 11:10 > Nie są. Ponad seks mężczyżni cenią własne Ego. I dlatego wolą być Dobrymi W Te Klocki, Fajnymi Ruchaczami, Tymi co Zawsze Mogą, Tymi Co Zawsze Chcą. < Potężna generalizacja (zobacz typ: profesjonalne nieszczęśliwe/niezrozumiane misie) ale ok jedźmy z tym. Poza tym jeżeli generalizować to feministycznie, po Kagowemu: nikt nie lubi byc cienki w te klocki, nie przypominam sobie ani jednej pani, która by sie tutaj do tego przyznała. Sa takie co nie chca, nie ma nieumiejących. Wracając do „ruchaczy o nieugiętym trzonie”: to jest dobra autopromocja na krótki związek, obie strony o tym wiedza i niejeden facet przekonał sie na własnej skórze jak sie kończą randki z „ja to taki bardziej nieśmiały i miewam w seksie gorsze dni”. Jak mówili ruchacze z mojej wioski „nie ma mientkiej gry”. Tu być może spalił sie związek Kitty, z tych kilku zdań które wrzuciła jawi sie gość ktory wkłada masę czasu w masaż/ochronę ego. Co zreszta nie musi byc od razu dyskwalifikacja, ego + motywacja i masz faceta zadbanego i z forsa i starającego sie w łożku . Niestety: także z Ego, czyli nie bedzie w stanie byc z kims kto jest świadkiem jego słabości. Jako ze forum jest o długich zwiazkach to dorzucę naiwną nadzieje, której osobiście nigdy nie zweryfikowałem. Wydaje mi sie ze jezeli związek przejdzie z fazy nieustającego pościgu z wzwiedzionym fallusem do takiej gdzie widzisz każda zmarszczkę, słabość i rysę charakteru partnera i zaczynasz to nie tylko tylko tolerować ale chronić, to w seksie moze Ci sie ułożyć nawet przy (lekkiej) różnicy libido. „Wystarczy” chcieć sie takimi jakimi sie jest. No ale nie piszemy tu nowel dla pensjonarek, wiadomo ze w życiu najważniejsza jest kasiora i pierog dobrze wyruchany i chuj w dupę frajerom, sami sobie winni. Odpowiedz Link
zawle Re: Wesołych Świąt 06.05.19, 14:37 proteinawy napisał(a): > Potężna generalizacja (zobacz typ: profesjonalne nieszczęśliwe/niezrozumiane mi > sie) ale ok jedźmy z tym. Poza tym jeżeli generalizować to feministycznie, po K > agowemu: nikt nie lubi byc cienki w te klocki, nie przypominam sobie ani jednej > pani, która by sie tutaj do tego przyznała. Sa takie co nie chca, nie ma nieum > iejących. A nie napisałam tego niżej?:)) Poza tym macie o tyle gorzej że sprawność seksualna u mężczyzn jest nadal bardziej w cenie niż u kobiet. Raz że waszą widać gołym okiem, dwa że to WASZ temat, nasz to bycie dobrymi matkami, gospodyniami i cnotliwymi dziewojami;)) Nie rozumiem równie oceny Kag. To już mówienie że większość ludzi ma swoje słabe punkty jest feministyczne? Chyba się zagalopowałeś;) Co do "bycia dobrym w te klocki" to kwestia gustu. Jednego tylko spotkałam złego w te klocki. Ten był przekonany o własnych umiejętnościach- wielka wada. Pozbawia elastyczności i kreatywności. > Wracając do „ruchaczy o nieugiętym trzonie”: to jest dobra autopromocja na krót > ki związek, obie strony o tym wiedza i niejeden facet przekonał sie na własnej > skórze jak sie kończą randki z „ja to taki bardziej nieśmiały i miewam w seksie > gorsze dni”. Jak mówili ruchacze z mojej wioski „nie ma mientkiej gry”. Nie zrozumiałam....w sensie..lepiej się na początku przechwalać i raz zaruchać? > Tu być może spalił sie związek Kitty, z tych kilku zdań które wrzuciła jawi sie > gość ktory wkłada masę czasu w masaż/ochronę ego. Co zreszta nie musi byc od r > azu dyskwalifikacja, ego + motywacja i masz faceta zadbanego i z forsa i staraj > ącego sie w łożku . Niestety: także z Ego, czyli nie bedzie w stanie byc z kims Zbyt mało danych. Nie wnikam. > Jako ze forum jest o długich zwiazkach to dorzucę naiwną nadzieje, której osobi > ście nigdy nie zweryfikowałem. Wydaje mi sie ze jezeli związek przejdzie z fazy > nieustającego pościgu z wzwiedzionym fallusem do takiej gdzie widzisz każda zm > arszczkę, słabość i rysę charakteru partnera i zaczynasz to nie tylko tylko tol > erować ale chronić, to w seksie moze Ci sie ułożyć nawet przy (lekkiej) różnicy > libido. „Wystarczy” chcieć sie takimi jakimi sie jest. Oooo...może to jest ten święty Grall dla Urgu?:))) > No ale nie piszemy tu nowel dla pensjonarek, wiadomo ze w życiu najważniejsza j > est kasiora i pierog dobrze wyruchany i chuj w dupę frajerom, sami sobie winni. Znowu koledzy ze wsi? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 06.05.19, 23:31 > Nie zrozumiałam....w sensie..lepiej się na początku przechwalać i raz zaruchać? < Kto się nie przechwala nie rucha wcale. Kto nie rucha wcale jest cienki i potem w siebie nie wierzy i przychodzi tu narzekać za wredne baby tylko na czarne kutasy leca. Z tych co sie przechwalają czesc rucha raz (z jedna lasia), czesc wiele razy. Ale sie chłopaki pną zwiazkowo, czesc do poziomu wolka-oracza domowego, czesc do poziomu tygrysa-mrau :) Czyli: przechwalać sie. >> [...] kasiora [...] pieroga wyłomotać [...] chuj w dupę [...] > Znowu koledzy ze wsi? Skąd, parobka juz tu przerabialiśmy i dostał od Pań bardzo wysokie noty. To wyzej to archetypowy prostaczek zewsząd :) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 05.05.19, 22:34 sabat3 napisał: > proteinawy napisał(a): > > Wylogowal sie dopiero jak wjechała kiedys do sypialni z wielkim czarnym d > i > > ldo i kazała sie wypiąć. > > Hyh, a madrosc forumowa swego czasu glosila, ze znalezc pania sklonna z wlasnej > woli do takich zabaw trudniej znalezc niz, cytuje, "perle w kaszance". U tu pa > n wzgardzil, profan jeden :) > Już Cię widzę chyżo wypinającego :D Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 06.05.19, 02:12 > Twoje przemyslenia tez. Moze to jest jak ze słuchaniem swojego głosu z nagrań, bo jak czytam własne teksty, to brzmią kulawo, nietrafione. Jednak trzeba mieć talent zeby sie nie osunąć w dyrdymały czy perorę. Dlatego fajniej się czyta autentyzm niektórych nickow. W Twoim przypadku - imponująca amorficzność. A wlasnie - jak Ci sie układa ostatnio (o ile to jest dopuszczalne pytanie)? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Wesołych Świąt 05.05.19, 22:29 proteinawy napisał(a): „ssij pale dziwko” :-) Rozbawilo mnie. Czyli mowisz, ze sypiasz z siostra i to juz Cie nie kreci? Bo, o ile mnie pamiec nie myli, to twierdziles, ze jestes na tyle pokrecony, ze i siostre z pocalowaniem w reke przelecisz (caly czas mowa o tej samej 'siostrze' rzecz jasna czyli zonie). Co sie zatem zmienilo? Mozna sie bylo zsiostrzyc bardziej? Jak sobie radzisz z libido? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 06.05.19, 02:42 > Czyli mowisz, ze sypiasz z siostra i to juz Cie nie kreci? No właśnie nie wiem, jak to opisać tutaj. Jak chcesz to sie zatrzymaj na diagnozie „MiL”. Ja nie wierze ze to MiL. Diagnozy Aandzi i Lybbli nie uderzają u mnie w strunę „o kurwa, faktycznie”. Za to roboczo ukręciłem taka zależność, ze obcość u świeżej partnerki totalnie kręci = polowanie! Za to obcość u kogoś z kim jesteś pare dekad = polityka, nieszczerość, brud. MiL dla odmiany wydaje mi mowi o jakimś wynoszeniu na piedestał. Chyba właśnie zajarzylem czemu nie lubisz mineciarzy. I czemu styl „zen i samokontrola” to nie Twoja bajka. Mineta to moze byc napalone zjadanie cipki (pussy eating) ale moze tez być kontrolowana i techniczne perfekcyjna obsługa. Czyli cos w rodzaju kurestwa zamiast bliskości. Za to facet jako „zwierzak” jest przynajmniej fizycznie szczery, prosty. Ok, nie umiem jaśniej w tej chwili napisać, padam na pysk. W każdym razie - oby następny chłop okazał sie lepszy od tego poprzedniego. > Jak sobie radzisz z libido? Niedospaniem, przepracowaniem i pornoskami. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Wesołych Świąt 06.05.19, 21:43 proteinawy napisał(a): > Chyba właśnie zajarzylem czemu nie lubisz mineciarzy. I czemu styl „zen i samok > ontrola” to nie Twoja bajka. Mineta to moze byc napalone zjadanie cipki (pussy > eating) ale moze tez być kontrolowana i techniczne perfekcyjna obsługa. Czyli c > os w rodzaju kurestwa zamiast bliskości. Za to facet jako „zwierzak” jest przyn > ajmniej fizycznie szczery, prosty. Ok, nie umiem jaśniej w tej chwili napisać, > padam na pysk. Appropo minety, a dokladnie 6 na 9 przypomniala mi sie krotka rozmowa z eksem. Pamietalam, jak swego czasu Mabelle pisala, ze lubi 69, bo przy minecie jest Jej jakos tak zimno. Przekonalo mnie to i pytam faceta ''Dlaczego nie lubisz 6 na 9?" Zwlekal, wahal sie, az po chwili wydusil z siebie ''...bo wtedy nic nie widze". Kurde to cipka to nic? (mnie np widok kutasa, nawet w zwisie bardzo kreci, upraszalam faceta, zeby sobie pochodzil czasem nago ale cos ty, zaraz gacie, nawet by nie zasnal pod koldra z gola dupa :(Oczywiscie odnosilo sie to tez do minety (ze nic nie widzi???). Generalnie to ja chyba najbardziej nie lubie 'generalnego NIE'. Jak ktos jest sztywno na nie w jakies nawet najbanalniejszej sprawie w lozku, to juz mi to lezy kloda w oku i kluje. To Ci zazroszcze, ze masz na tyle satysfakcjonujaca prace, ze mozesz sie w niej tak zatracic. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 00:35 > ''Dlaczego nie lubisz 6 na 9?" Ja lubię, żona nie lubi, woli się skupić na jednej stronie medalu w danym momencie. > Generalnie to ja chyba najbardziej nie lubie 'generalnego NIE’ < Z ciekawości: zaakceptowałabyś kogos takiego jak pan Kag, któremu mogłabyś zatrzasnąć kutaska w klatce i nieco podrażnić sie z rozpalaniem go ale nie pozwalaniem mu dojść? Zakładamy ze gość lubi taki femdom... > To Ci zazroszcze, ze masz na tyle satysfakcjonujaca prace, ze mozesz sie w niej tak zatracic. < Skończyło sie. Przejęło nas kolejne korpo rok czy dwa temu, nowe zasady, nowe szkolenia, grunt to być miłym, wszechobecny bullshit i autopromocja. Po nocach uczę sie/pisze/trenuje swoja małą sztuczna inteligencje. Ciekawy temat, zwłaszcza jak zaczynasz od zera, ale małżonkę wkurw nosi, bo wyglądam i reaguje jak zombie, trzeba bedzie przejść z powrotem na korpo-dom-korpo-dom, tik-tak-tik-tak... Masz czas i ochotę na silke/sport? Zawsze mi sie wydawalo, ze jak Ci sie reszta nie układa to chociaż w to mozesz uderzyć jak w dym. Chyba ze te historie zdrowotne to wykluczają. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 08:47 proteinawy napisał(a): > Po nocach uczę sie/pisze/trenuje swoja małą sztuczna inteligencje. Jakies perspektywy na kapitalizacje tego projektu? Ciekawy tema > t, zwłaszcza jak zaczynasz od zera, ale małżonkę wkurw nosi, bo wyglądam i reag > uje jak zombie, trzeba bedzie przejść z powrotem na korpo-dom-korpo-dom, tik-ta > k-tik-tak... Moze jesli dodac perspektywe kapitalizacji, zacznie przynosic po nocach herbate z cytryna? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 09:59 sabat3 napisał: > proteinawy napisał(a): > > Po nocach uczę sie/pisze/trenuje swoja małą sztuczna inteligencje. > > Jakies perspektywy na kapitalizacje tego projektu? Kapitalizacją może być sam fakt niepostradania zmysłów. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 10:08 druginudziarz napisał: > Kapitalizacją może być sam fakt niepostradania zmysłów. Ale nie z perspektywy malzonki. One sa dosc pragmatyczne - gdy odkurzacz sie psuje, po prostu kupuja nowy. Przegrzanie silnika nie jest wliczone w rachube. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 13:10 sabat3 napisał: > druginudziarz napisał: > > Kapitalizacją może być sam fakt niepostradania zmysłów. > > Ale nie z perspektywy malzonki. One sa dosc pragmatyczne - gdy odkurzacz sie ps > uje, po prostu kupuja nowy. Przegrzanie silnika nie jest wliczone w rachube. Znam, znam, powiedziałbym, że to nierozważne małżonki. Albo oszukane, że to tak prosto jak z odkurzaczem, potem kupują w komisie i zdziwione że dalej słabo ciągnie :D Jest jeszcze inny sort małżonek, to znam z autopsji, niczego nie wymagają, bo już zorientowane że jak się wymaga to mąż też wymaga. Sam nie wiem co gorsze. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 20:50 > Jakies perspektywy na kapitalizacje tego projektu? Samouctwo. Patrzę na oxfordzkie startupy i większość w takiej czy innej formie sprowadza sie do utylizacji S.I. Jest na pewno pare oczywistych segmentów rynku do spenetrowania i na pewno pare nisz o ktorych w tej chwili nikt nie mysli. Ja mam nadzieje, ze sytuacja jest podobna do rynku mikrokomputerów sprzed czasów Jobsa i Gatesa - ale mogę sie mylić. W tej chwili nie jestem na pozycji zeby skapitaliaowac nawet udany startup (co dopiero zamortyzować nieudany), ale zmiana otoczenia z korporacyjnego bagna na startupową dżunglę - czemu nie, zwłaszcza za przyzwoite pieniądze. Tobie szczególnie chciałem polecić ten temat i to z wielu powodów: - „domorosłego filozofa”: zmiana perspektywy z bitowych trybików na wytrenowane neuronowe gradienty jakos zmienia spojrzenie na psychikę czy nawet etykę. A jak nie całe „spojrzenie” to przynajmniej: zestaw analogii, przypowieści, hiperboli itp - pisarza, a nuz sie dorzucisz do procesji: Lem -> Dukaj -> Sabat ;) - forsa: jak rzecz wypali (nie musi) beda zatrudniać za gruba forsę nawet małpy, byle w CV były magiczne literki: AI. Jezeli cie interesują konkrety to zacznij od googlwego TensorFlow, przewietrz Pythona (hm, na tym forum wietrzenie pythona brzmi podejrzanie ;) ) > Moze jesli dodac perspektywe kapitalizacji, zacznie przynosic po nocach herbate z cytryna? < Tja. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Wesołych Świąt 08.05.19, 06:28 proteinawy napisał(a): > > Jakies perspektywy na kapitalizacje tego projektu? > > Samouctwo. Patrzę na oxfordzkie startupy i większość w takiej czy innej formie > sprowadza sie do utylizacji S.I. Jest na pewno pare oczywistych segmentów rynku > do spenetrowania i na pewno pare nisz o ktorych w tej chwili nikt nie mysli. J > a mam nadzieje, ze sytuacja jest podobna do rynku mikrokomputerów sprzed czasów > Jobsa i Gatesa - ale mogę sie mylić. > - forsa: jak rzecz wypali (nie musi) beda zatrudniać za gruba forsę nawet małpy > , byle w CV były magiczne literki: AI. Jezeli cie interesują konkrety to zaczni > j od googlwego TensorFlow, przewietrz Pythona (hm, na tym forum wietrzenie pyth > ona brzmi podejrzanie ;) ) > Wietrzenie Pythona pomijajac i o niszach myslac. Prosta. Przegladanie sprawozdan, raportow produkcji (czy w excelu czy w bazach danych) i wylapywanie blednie wprowadzonych danych. To sa w zasadzie codziennie robione raporty gdzie operator maszyn wpisuje kody i ilosci. Ludzie robia bledy i potem ogolny raport z calego systemy wyglada dziwnie i wysoko oplacani ludzie spedzaja kupe czasu szukajac problemu. Zdecydowanie bardziej skomplikowana. Roboty chirurgiczne. Przykladowo Da Vinci System. www.davincisurgery.com/ Chirurg dalej sam operuje koncowka, system tlumi drgania, skaluje ruch, tlumaczy input z manipulatora na ruch koncowki itd. Kazdy ruch jest dalej kontrolowany przez chirurga, co wymaga sporej koncentracji i meczy. Mysle, ze wprowadzenie pewnej dozy autonomi na poziomie: usuwaj tkanke z tego rejonu (np zaznaczonego palcem na dotykowym ekranie) scinajac po 0.5 milimetra za kazdym razem zdecydowanie ulatwiloby operacje. Znajac podejscie chirurgow do swojej pracy i dodajac komplikacje ubezpieczeniowe to moze byc duzo trudniejsza rzecz do zrobienia ale potencjalnie bardziej dochodowa. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 08.05.19, 09:36 Zgadze sie, brzmi fascynująco. Ze wszystkich nisz które można spenetrować (Pythonem ?) - medycyna i okolice pierwsza przychodzi na myśl. W tamtym roku chyba gdzies widziałem newsa ze Google zdaje sie było w stanie wychwycić geograficzne ogniska grypy o trzy dni wczesniej niz odpowiednie sluzby medyczne, i to w oparciu o samo śledzenie metadanych i trafiku, a nie z tresci maili/zapytań (o medycznych diagnozach nie wspominając). Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 08.05.19, 07:44 proteinawy napisał(a): > - pisarza, a nuz sie dorzucisz do procesji: Lem -> Dukaj -> Sabat ;) Ja takze licze, ze dzieki wytezonej garazowej pracy podbijesz rynek IT. Jobs, Gates, Proteinowy. Btw. doszedlem do wniosku, ze nawet pisarz futurolog jest kurwa, eksplorujaca za pieniadze memy juz zaszczepione w kulturze. Dziela pisarskie sa jak pekniecie banki, wydmuchanej przez podlapujacych temat zurnalistow. I to nie oskarzenie, ale selekcja - pisarzy taplajacych sie w mniej nosnych memach, czy eksplorujacych autentycznie nieznane, po prostu nikt nie czyta. > - forsa: jak rzecz wypali (nie musi) beda zatrudniać za gruba forsę nawet małpy > , byle w CV były magiczne literki: AI. A nie jest to ten moment, kiedy malpy z gruba forsa przestaja zatrudniac kogokolwiek? Moze oprocz sekretarek... Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 08.05.19, 07:46 Jak chcesz, to napisze Ci cos krotkiego jako przyklad, bazowanego tez na memach, ale ciut mniej nosnych. Sam zauwazysz, co mialem na mysli. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 08.05.19, 08:52 sabat3 napisał: > Btw. doszedlem do wniosku, ze nawet pisarz futurolog jest ku > rwa, eksplorujaca za pieniadze memy juz zaszczepione w kulturze. W sumie za mocno, wycofuje. Przypisalbym wszystkim l artystom intencjonalnosc, a to chyba nie zawsze dziala w ten sposob. Doprecyzuje pozniej. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 08.05.19, 10:10 A propos twórczości: możliwe ze zmienisz medium, grunt zeby łaskotać odwieczne narracje na coraz nowe sposoby albo sie sprzedać którejś z ideologii i robić ludziom wodę z mózgu. Widziałeś tą AI z NVidii, ktora bierze dziecięce gryzmoły i renderuje z tego fotorealistyczne krajobrazy? Spróbuje pozniej podrzucić link, teraz prowadze Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 00:24 proteinawy napisał(a): > A propos twórczości: możliwe ze zmienisz medium, grunt zeby łaskotać odwieczne > narracje na coraz nowe sposoby albo sie sprzedać którejś z ideologii i robić lu > dziom wodę z mózgu. Może nie odwieczne, chociaż o to mi mniej więcej chodziło - pewna część artystów, z dowolnej gałęzi sztuki, umyślnie uderza w pewne nuty, żeby ich dzieło się sprzedało. Trochę Kazik o tym śpiewał ;) Ale - tak jak się poprawiłem - może to wyglądać inaczej. Naiwny, młody twórca eksploruje nośne kody kulturowe, bo ma taki gust, a z czasem staje się niewolnikiem własnego sukcesu, oczekiwań publiczności i wydawców, tworząc "dzieła" z założeniem, że "to ma się sprzedać". O AI napisano już bardzo dużo i nie jestem pewny, czy ludzie w ogóle chcą wiedzieć, jak to rzeczywiście działa i jaki może mieć potencjalnie wpływa. Sądzę, że pisarz, by dziełko się sprzedało, powinien raczej zastanowić się jakie są domniemania czytelnika na ten temat i się w to wstrzelić. Coś jak w kinie - obraz na ekranie przedstawia wizję nie mającą wiele wspólnego z rzeczywistością. Jednak gdy myślimy o eksplozji, walce na froncie czy pojedynku wschodnich sztuk walki, to w wyobraźni częściej pojawi nam się wizja reżysera + gościa od efektów specjalnych niż to, jak dana rzecz wygląda w rzeczywistości. Film Matrix puszczony w latach 50-tych prawdopodobnie przeszedłby bez echa, bo byłby kompletnie niezrozumiały - nie tylko ze względu na niejasności techniczne, ale przede wszystkim ze względu na brak odpowiednich kodów w kulturze i niemożność odczytania tego przez widza. Pewne rzeczy musiały w społeczeństwie "dojrzeć". Stąd - jak sądzę - nawet futurolodzy, chociaż balansują na krawędzi zrozumienia u czytelnika, muszą skupić się na tym by ich komunikat był zrozumiały i operować obecnymi, bądź w najgorszym wypadku przecierającymi sobie właśnie szlaki kodami, niezależnie od tego jak rzeczy się przedstawiają w realu. > Widziałeś tą AI z NVidii, ktora bierze dziecięce gryzmoły i > renderuje z tego fotorealistyczne krajobrazy? Spróbuje pozniej podrzucić link, > teraz prowadze Nie, chętnie zobaczę. Nie zrozum mnie źle, bardzo dziękuję za podpowiedzi o AI. Przybliżę sobie temat. Ale bardziej na rzecz potencjalnych doświadczeń zawodowych, niż pomysłów na pisanie. Pod względem pisania, ludzie są najbardziej rozczarowującym elementem. Pytałeś co u mnie - planowałem rozwój w stronę czarnych ekranów i adminki unixowej/linuxowej, ale jak zobaczyłem co potrafi ansible, i co można załatwić banalnymi skryptami YAMLA, to zatrwożyło się mę serce ;) i poczułem, że adminkę w krótkim czasie może czekać los frontendu, w którym wszystko zmierza do inteligentnego przesuwania programistycznych klocków lego. Może to krzywdząca opinia, ale boję się, że współczesny kierunek w IT to zamknąć standardowe czynności w większych kontenerach i posługiwać się już tylko nimi. Coś jak przeskok z asemblera na języki wyższego rzędu, tylko jakościowo skok o jeszcze jedno oczko wyżej. Może faktycznie robienie RedHatowych certów pod systemy to nie jest właściwy kierunek i trzeba rzucić okiem na to uczenie maszynowe? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 02:41 > O AI napisano już bardzo dużo Jasne, pisanie teraz o AI/biotechu/nano itp to jak Jules Verne. Mi bardziej chodziło o to, żeby nasiaknac tym co jest teraz bardziej od czytelnika. To daje ci ten ciut odleglejszy horyzont i szanse na nośna wizje, ktora sie prezentuje świeżo. Chociaż... Ex machina trafił u mnie w żyłę, jest jak najbardziej w temacie forum... Ale to tak pol zartem. Na powaznie dziele Twoje rozczarowanie „rynkiem” tak po stronie krytyki i promocji jak czytelnictwa. Zwłaszcza w sektorze SF. > Ale bardziej na rzecz potencjalnych doświadczeń zawodowych < Otóż to. Albo chociaż hobby. > planowałem rozwój w stronę czarnych ekranów i adminki unixowej/linuxowej [...] adminkę w krótkim czasie może czekać los frontendu, w którym wszystko zmierza do inteligentnego przesuwania programistycznych klocków lego. < Mój najlepszy kumpel sie tym zajmuje od 20 lat. Zarabia mnóstwo forsy i niewiele sie stresuje. Mysle, ze robisz błąd zakładając ze rozmaite frejmłorki eliminują konieczność znajomosci niższych warstw. To jest niekończący sie proces ewolucji systemów, integracji i automatyzacji. Na dłuższa metę trzeba wiedziec wiecej niz dawniej. Ciagle brakuje rąk do pracy. Jezeli juz to największy problem będziesz miał z pustawym CV i zaawansowanym wiekiem. Czyli z wsadzeniem buta w drzwi, z pierwsza robotą. Długo by mozna jak to obejść ale i tak wszystko sprowadza sie do tego ze musisz byc dobry. Jak chcesz to motywacyjny autentyk z mojego korpo: dwa lata temu przyjęto do nas nowego kolegę ktory wczesniej był pastorem i cos tam dłubał w JavaScipt. Teraz jest szefem wszystkich developerow. Jako pastor ma niesamowita gadkę i charyzmę. Ma tez jaja, nie boi sie ryzyka. I tyle. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 09:55 proteinawy napisał(a): > ją konieczność znajomosci niższych warstw. To jest niekończący sie proces ewolu > cji systemów, integracji i automatyzacji. Na dłuższa metę trzeba wiedziec wiece > j niz dawniej. Ciagle brakuje rąk do pracy. A czy czasem nie chodziło o to że miało być taniej a ludzie mieli już nie pracować? ;) Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 14:34 > A czy czasem nie chodziło o to że miało być taniej a ludzie mieli już nie pracować? ;) < Bój się Boga Urqu, i cóż ci biedni ludzie by mieli robić z tym wolnym czasem? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 18:43 proteinawy napisał(a): > > A czy czasem nie chodziło o to że miało być taniej a ludzie mieli już nie > pracować? ;) < > > Bój się Boga Urqu, i cóż ci biedni ludzie by mieli robić z tym wolnym czasem? Nooo, wedle prawideł marksizmu klasycznego maja robić 'nic' czyli poddawać się lenistwu (Lafargue) ew. ewentualnie nieskrępowanemu seksowi (Reich). Sprawy jednak poszły nieco inaczej, jak się okazuje i wystarczy jak wolny czas będą poświęcać masturbacji, zastanawiam się jak długo nieobowiązkowej ;) P.S. To ciekawe że Ci się zmiksowałem z Urqu xD Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 20:06 > To ciekawe że Ci się zmiksowałem z Urqu xD Przyjmij przeprosiny, faktycznie treść jakby Twoja :) Co do obowiązkowości koniobicia: nie trzeba bedzie specjalnych ukazow. Facebook, instagram, a choćby i to forum ma cos z porno. Szybkie, darmowe sycenie emocji, ktore wczesniej były zaprzęgnięte do roboty w rodzinie i grupie. Mysle ze klasa robotnicza zatęskni jeszcze do wyzysku, sąsiedzi - do sporów o miedze/mleko na klatce, rodziny - do kłótni. Tyle ze jak „wszystko pójdzie dobrze” to te grupy a nawet pojecia sie rozpuszcza, rozmyją i zostanie zbiór ludzi glaszczących sie po własnym ego i po genitaliach. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 08.05.19, 10:06 > A nie jest to ten moment, kiedy malpy z gruba forsa przestaja zatrudniac kogokolwiek? < AI + automatyzacja przypomina krajobraz powoli zalewany woda (metafora ukradziona Samowi Harrisowi). Na mój chłopski rozum dobrze stać blisko szczytu, zanim woda podejdzie do szyi. Czyli mieć te literki w CV. Szopen obok podrzucił prawdopodobne scenariusze w medycynie, podobnie stanie sie w spedycji, produkcja jest juz obezludniona w dużym procencie. Tak ze małpy z gruba forsa juz zatrudniają mniej mniej. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 12:44 69 to najlepiej dla nastolatków ta gimnastyka, zafascynowanych właśnie odkrytymi organami płciowymi, choć oczywiście każda poważna para powinna choć raz wykonać tę intymną technikę. Tu trzeba w nawiązaniu do tego co zostało powiedziane wyjaśnić może, że jest spora różnica między wariantami 69, bodaj trzema (on na niej, ona na nim, i na boczkach). Na pewno nie jest lekko partnerowi w wariancie ona na nim i wagina na jego głowie. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 12:46 69 jest niezwykle podniecające i w związku z tym szybko dochodzi do spełnienia, a jeśli nie dochodzi to może oznaczać że coś jest nie tak... Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 21:29 > 69 jest niezwykle podniecające i w związku z tym szybko dochodzi do spełnienia, a jeśli nie dochodzi to może oznaczać że coś jest nie tak... < Dziwne. Mam zupełnie odmienne doświadczenia. Po pierwsze partnerka na gorze jest jak najbardziej ok. Po drugie mozna 69 przeciągać długo, mozna kończyć szybko. 69 moze byc rozgrzewka, moze byc przystawka, moze byc daniem głównym. Mozna kończyć w ustach albo nie. Mozna dorzucać elementy mybgrtb qrfmpmh* jak kto lubi. Mozna nawet isc w popisy atletyczne (69 na stojąco). 69 jest absolutnie ok. *rot13 Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 22:23 Wiesz, ty masz czarny pas w seksie, a może nawet brązowy Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 18:23 proteinawy napisał(a): > Ja nie wierze ze to MiL. Diagnozy Aandzi i Lybbli Ja też nie wierzę, że to MiL. Tylko wybór (wybiorę kogoś z kim da się wychować dzieci) i jego konsekwencje (wół roboczy, pasje o ile da się je spieniezyc, jak na początku nie było ognia to się nie pojawi). > u świeżej partnerki totalnie kręci = polowanie 'Mężczyzna podświadomie dąży do zapłodnienia jak największej liczby kobiet.' Czy może jednak coś bardziej subtelnego? > > Chyba właśnie zajarzylem czemu nie lubisz mineciarzy. I czemu styl „zen i samok > ontrola” to nie Twoja bajka. Uderz w stół ;) Otóż naczelny mineciarz forum mówi, że nie ma czegoś takiego jak mineciarz. Jest świadomość, że 70 % kobiet nie dochodzi podczas stosunku. Głupie chuje czy chujem tego nie załatwisz? Odpowiedz Link
kag73 Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 18:29 > u świeżej partnerki totalnie kręci = polowanie 'Mężczyzna podświadomie dąży do zapłodnienia jak największej liczby kobiet.' Czy może jednak coś bardziej subtelnego? Ja chcialam zauwazyc, ze ''swieze'' (nowe) zawsze kreci i fascynuje, dotyczy to, moim zdaniem, obu plci. Dzialaja intensywnie feromony. Wiele mezatek sie nudzi po paru latach, seksu by owszem chcialy, ale z innym, niestety. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 22:01 kag73 napisała: > Ja chcialam zauwazyc, ze ''swieze'' (nowe) zawsze kreci i fascynuje, dotyczy to > , moim zdaniem, obu plci. Dzialaja intensywnie feromony. Wiele mezatek sie nudz > i po paru latach, seksu by owszem chcialy, ale z innym, niestety. Bo kobiety potrzebują dwa razy więcej seksu ;) www.thehealthloft.ca/why-women-need-twice-as-much-sex-as-men/ Odpowiedz Link
kag73 Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 18:32 ''Ja też nie wierzę, że to MiL. Tylko wybór (wybiorę kogoś z kim da się wychować dzieci) i jego konsekwencje (wół roboczy, pasje o ile da się je spieniezyc, jak na początku nie było ognia to się nie pojawi).'' Dokladnie, szukal(w pewnym wieku) spokojnej przystani, w koncu chcial sie ustatkowac i ta partnerka byla dostepna i chciala tegoz samego, zwiazku z nim. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 18:55 Spokojna przsytań Zrobiłam konkurs wśród chętnych, Na najlepszego z dostępnych. Wyszłam za niego z rozsądku, Uprawiam seks z obowiązku. Skusiłam go standardowo, Dla kobiety to nie nowość. Mam rodzinę, dwoje dzieci, I czas nam szczęśliwie leci. On jest taki napalony, Wie, czego chce od żony Mnie to wcale nie przeszkadza Ma w domu, więc mnie nie zdradza. Mamy związek pragmatyczny , Mieszkaniowo - erotyczny. Może to jest dóbr wymiana, Prostytucja? Nie wiem sama. Jesteśmy zgodni, życzliwi, Z pozoru bardzo szczęśliwi. Jednak teraz, powiem szczerze, W takie szczęście to nie wierzę. Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 19:02 Doskonała praca. Jeden moment który bym cyzelował to skądinąd wyśmienity "mieszkaniowo-erotyczny" związek. Erotyczny imho za bardzo sugeruje uczucie, prawdziwą miłość, barwny związek... Proponuję mieszkaniowo-egotyczny, ale tylko "na rybkę":) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 19:17 Jeszcze raz wyrażam podziękowanie forum za inspirację i wiedzę. Nie wiedziałem, jak zatytułować, a KAG wspomniała o spokojnej przystani i bingo. ,,Najlepszy z dostępnych" to tez teza forumowa, w swojej celności nie do przebicia. Dziękiii Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 21:08 > Otóż naczelny mineciarz forum mówi, że nie ma czegoś takiego jak mineciarz. Jest świadomość, że 70 % kobiet nie dochodzi podczas stosunku. Głupie chuje czy chujem tego nie załatwisz? < Statystyka=kolektywizm. Ja pisze jako indywidualista. Kitty to nie jest te 70% niepochodzących przy stosunku, dochodzi jak chce i kiedy chce. Ja z kolei jestem teraz m.in. mineciarzem, nie pije do Ciebie. Z tego co o sobie piszesz: ty jestes zadowolony, panie sa zadowolone, tak trzymać. Odpowiedz Link
lybbla Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 22:07 proteinawy napisał(a): > > że nie ma czegoś takiego jak mineciarz. Jest świadomość, że 70 % kobiet nie dochodzi podczas stosunku. > > Statystyka=kolektywizm. Ja pisze jako indywidualista. Kitty to nie jest te 70% > niepochodzących przy stosunku, dochodzi jak chce i kiedy chce. Ja z kolei jeste > m teraz m.in. mineciarzem, Widzę, że w pełni się ze mną zgadzasz. Nie ma czegoś takiego jak mineciarz. Co kobieta to inne wyzwanie. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 22:57 proteinawy napisał(a): Kitty to nie jest te 70% > niepochodzących przy stosunku, dochodzi jak chce i kiedy chce. Ej, hola hola, odkad 'odmienilam swoje zycie' mam z tym problem, co tylko natezalo w ostatnim zwiazku moja nimfomanie, zupelnie jak w Nimfomance Larsa, widziales? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Wesołych Świąt 07.05.19, 23:57 > Nimfomance Larsa Nie, na razie unikam przybijających filmów czy książek. W sumie nie wiem nawet czy nimfomanka jest przebijająca. Ale jest w planie, dzieki za przypomnienie. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Wesołych Świąt 08.05.19, 00:22 proteinawy napisał(a): > > Nimfomance Larsa > > Nie, na razie unikam przybijających filmów czy książek. W sumie nie wiem nawet > czy nimfomanka jest przebijająca. Ale jest w planie, dzieki za przypomnienie. Nie jest przybijajaca glupolu, jest prawdziwa. Mowil: "za kazdym razem jestes inna, nie wiem jak cie brac ale za kazdym razem wydaje mi sie, ze chesz zebym cie zrnal". Wybierz niecenzurowana wersje koniecznie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 08.05.19, 06:49 hello-kitty2 napisała: > Wybierz niecenzurowana wersje koniecznie. Duzo fragmentow chodzi jako porno na sieci, wiec chyba warto ;) Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 08.05.19, 13:34 Był taki film polski z lat 80. - w ogóle to wolę seks w kinie artystycznym niż w porno - nie pamiętam tytułu, ale łatwo znaleźć, w którym pod koniec Leon Niemczyk i drugi taki 50-60 lat ruchają jak... Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 08.05.19, 13:35 ...ruchają jakby nie było jutra, można powiedzieć Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 08:19 Kłębami dymu niechaj się otoczę Niech o młodości pomażę półsenny Czuję jak pachną kochanki warkocze Widzę jaki ma w oczach blask promienny Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 09.05.19, 08:21 pomarzę, Freud wiersz wieszcza wspomina palenie opium Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 10.05.19, 12:22 Kto gniazdeczko twe uwije I dziateczki twe przykryje Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 18:15 Proponuję mały konkurs poetycki do którego zapraszam Panie (może jeszcze Marka, Sabata…) na drugą linijkę po frazie otwierającej, która jest następująca: Kumkały żabki …? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 19:07 Proszbardz: Kumkały żabki u schyłku soboty Popijam piwko choć mam w chuj roboty Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 19:10 Andzia - jak zwykle wysoko ceniony przeze mnie udział w dyskusji... Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 11.05.19, 19:11 dobroslaw napisał(a): > Kumkały żabki > …? Kumkały żabki Więc zeżarł je bocian Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 16.05.19, 09:33 Poezja odkrywa dla nas zawsze coś nowego w świecie... Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 12:24 20 maja obchodzimy Światowy Dzień Pszczół, ustanowiony przez ONZ w celu podkreślenia znaczenia pszczół i zwrócenie uwagi na zagrożenia dla tych owadów. I w związkach potrzebujemy być jak te pszczółki, by miodu nie zbrakło... Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 20.05.19, 23:24 Warto odwiedzić atrakcyjny Pałac w Mosznej www.google.pl/search?q=Zamek+w+Mosznej&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjpqYfyvsLgAhWQlosKHQUuDk4Q_AUIDigB&biw=1193&bih=580#imgrc=KOTYJ-IcVUtGlM: Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 22.05.19, 13:10 Buzdygan: www.google.pl/search?q=buzdygan&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwig-8aMgK_iAhVqsosKHcTkDq0Q_AUIDigB&biw=1200&bih=560#imgrc=PWwVPEopB9ZkrM:&spf=1558523409244 Odpowiedz Link
dobroslaw Re: Wesołych Świąt 27.05.19, 08:45 Późno w wieczór powyborczy próba "nowej narracji" - Kochana M. proszona do mnie na Amorka:) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 16:03 kag73 napisała: > Czesc Kitty, czytam opis goscia i przy kazdym zdaniu mysle: Jezzusss...Matko Bo > sko, nie wiem...moze... > dobrze zapodawal? > Przylaczam sie do pytania zawle. Czytaj miedzy wierszami - jest piekny i bogaty :) Roze maja kolce, prawie kazda zaleta ma w sobie rownoczesnie jakas wade, w zaleznosci od tego jak na rzecz spojrzec. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 17:33 sabat3 napisał (w sąsiednim wątku): > Rzecz w tym, ze - jak mi sie zdaje - wsrod osob aseksualnych, czy tez antyseksualnych, prym wioda jednak kobiety> No chyba masz rację. Bo jak inaczej zrozumieć takie kobiety: vod.pl/filmy-dokumentalne/zakazana-milosc-moj-maz-jest-gejem-online-za-darmo/bch0sht. Ale czy da się wam dziewczyny - kochać geja? Taką miłością w której brak cielesności??? Czy taka miłość w ogóle istnieje? Może do siostry? Kitty wróciła! Forum ożywa!!!. I może właśnie dlatego kitty gościa odstawiła, że to prawdopodobnie kryptogej. Tacy to boją się nimfomanek! A z aseksualną mogę jakoś ułożyć sobie życie traktując ją jako przykrywkę. Marek zapewne to potwierdzi. ------------------------------- Odpowiedz Link
gogol77 Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 17:48 gogol77 napisał: Cos popieprzyłem, teraz - dobry link, chyba: vod.pl/filmy-dokumentalne/zakazana-milosc-moj-maz-jest-gejem-online-za-darmo/bch0sht Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Wesołych Świąt 03.05.19, 19:02 gogol77 napisał: I może właśnie dlatego kitty gościa odstawiła, że to prawdopodobnie kryptogej. Tacy to boją się nimfomanek! A z aseksualną mogę jakoś ułożyć sobie życie traktując ją jako przykrywkę. Marek zapewne to potwierdzi. > ------------------------------- Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 04.05.19, 08:32 kag73 napisała: > Taa pewnie mialam sie zalecac, wedlug kutuzowa, ale... toz > to czasu nie ma i w dodatku po co za maz wychodzilam? Zeby sie zalecac? :) Nastepnym razem zamiast gadac, po prostu wyjmij mu go ze spodni i sie zacznij nim bawic. A za chwile w usta. Jak sie podnieci, to sam juz nie odpusci. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Wesołych Świąt 04.05.19, 12:46 sabat3 napisał: > kag73 napisała: > > Taa pewnie mialam sie zalecac, wedlug kutuzowa, ale... toz > > to czasu nie ma i w dodatku po co za maz wychodzilam? Zeby sie zalecac? : > ) > > Nastepnym razem zamiast gadac, po prostu wyjmij mu go ze spodni i sie zacznij n > im bawic. A za chwile w usta. Jak sie podnieci, to sam juz nie odpusci. Znaczy się praktykowałeś taką strategię "znienacka" na ślubnej i polecasz? Tak na marginesie to widziałem na pornosach kilka obrzydliwych rzeczy, jedną z nich jest ciamkanie zwiędłego warzywa ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 04.05.19, 13:19 druginudziarz napisał: > Znaczy się praktykowałeś taką strategię "znienacka" na ślubnej i polecasz? Maz Kag to nie moja slubna. > Tak na marginesie to widziałem na pornosach kilka obrzydliwych rzeczy, jedną z > nich jest ciamkanie zwiędłego warzywa ;) Dlatego najpierw do reki. Czytaj uwaznie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Wesołych Świąt 04.05.19, 08:45 kag73 napisała: > No pewnie taki typ pomijajac to cale, moj Ty Boze jedyny, dbanie o wyglad i > stroj, wlos sie jezy... no i wiek tez gra role, tyle powiem. Taki typ. Watpie zeby byl gejem czy kryptogejem, u nas w srodowiskach biznesu i wiezowcowego korpo jest mnostwo gejow, ktorzy zyja ze soba w dlugoletnich zwiazkach i kryja sie z tym calkiem srednio lub wcale. Nawet chodza ze soba za reke na ulicach czy robia pozegnania z lezka w oku na dworcach, calujac sie, obejmujac i ciumkajac w chusteczke. Pary les rowniez obserwuje raz po raz. Zwiazki homo sa w Polsce odczarowane, nie ma potrzeby sie kryc. Natomiast jest faktem, ze zainteresowanie seksem jest kwestia osobnicza. Nie jestem tutaj by sie bawic w psychoanalityka, ale wiem, ze to rozstanie wyjdzie Kici na dobre i trzeba teraz szukac takiego, co sie jej od dupy nie bedzie chcial odkleic ;) Odpowiedz Link
bgz0702 Jak wyłączyć powiadomienia? 23.05.19, 13:36 Kiedyś była taka opcja wlacz/wyłącz powiadomienia, teraz jej nie widzę. Jak mam powstrzymać info o nowych wpisach przekazywane na skrzynkę? :( Odpowiedz Link