lava71
10.03.05, 10:31
Nie przejrzałem wszystkich wątków dokłądnie ale widzę, że temat jest jak
najbardziej poważny.
Kiedyś śmiałem się jak słyszałem o kobietach, którym religia namieszała w
głowie ... o losie, tylko dlaczego na taką trafiłem. Oczywiście nie
współżyliźmy przed ślubem bo to był grzech ale rozumiałem to .. w końcu to w
co się wierzy jest ważne. Przyszedł ślub i ... nic się prawie nie zmieniło. Z
Jej strony brak aktywności, pozycja tylko misjonarska, o innych rzeczach
mogłem tylko pomarzyć.
Przemęczyłem się tak 2 lata. Teraz jak z perspektywy czasu patrze na to co
minie spotkało to chce mi się śmiać. W końcu kupiłem kota w worku i nie
powinienem narzekać:)) Ciekawe czy jeszcze kogoś coś takiego spotkało.
Powtórzę się za innymi osobami tu na forum: Sex jest ważny, jest niezbędny do
normalnego funkcjonowania związku. Jeżeli w łóżku sie nie dogadujecie to to
samo macie lub za chwilę będziecie mieć w codziennym życiu. Osoby, które
mówią, że sex nie jest ważny w związku niech lepiej sie zastanowią i nie
niszczą życia innym.
Pozdrawiam wszystkich.