Dodaj do ulubionych

Po co narzekać???

09.05.05, 17:18
Wiem że temat jest poważny.
Ale po co się nim martwić?
Jak większość związków ma okresy tzw. POSUCHY, ale to się kiedyś kończy!!!
A tak wogóle to przecież żaden problem. Bo problemy "poważne" rozwiązuje się
w domku z partnerem, a takie nie istotne to pikuś i ma każdy dobrych
znajomych, którzy pomogą w kłopocie.
Sex - to nie koniecznie z żona czy mężem można uprawiać.
Co innego miłość "cielesna" - ale o tym jak wspomniałem rozmawia się z
partnerem a nie roztrząsa na forach.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • smutna_ja Re: Po co narzekać??? 09.05.05, 19:41
      Przecież nie musisz nic tu roztrząsać - nikt nikgo do niczego nie zmusza.
      Lepiej porozmawiaj ze swoim partnerem o POWAŻNYCH problemach, zamiast tu czytać
      o głupotach...
    • ewolwenta Re: Po co narzekać??? 09.05.05, 22:20
      qra23 napisał:
      > Jak większość związków ma okresy tzw. POSUCHY, ale to się kiedyś kończy!!!

      Tak na ogół wraz z końcem związku

      > znajomych, którzy pomogą w kłopocie.

      tych znajomych to się chyba nazywa: "kochanek" lub "kochanka"

      > Sex - to nie koniecznie z żona czy mężem można uprawiać.
      > Co innego miłość "cielesna" - ale o tym jak wspomniałem rozmawia się z....

      ojej abo piwa było za dużo albo nie nadążam za logiką...
      • anula36 Re: Po co narzekać??? 09.05.05, 22:46
        ewolwento - to bylo dobre;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka