qra23
09.05.05, 17:18
Wiem że temat jest poważny.
Ale po co się nim martwić?
Jak większość związków ma okresy tzw. POSUCHY, ale to się kiedyś kończy!!!
A tak wogóle to przecież żaden problem. Bo problemy "poważne" rozwiązuje się
w domku z partnerem, a takie nie istotne to pikuś i ma każdy dobrych
znajomych, którzy pomogą w kłopocie.
Sex - to nie koniecznie z żona czy mężem można uprawiać.
Co innego miłość "cielesna" - ale o tym jak wspomniałem rozmawia się z
partnerem a nie roztrząsa na forach.
Pozdrawiam