Dodaj do ulubionych

smsy, maile....

14.05.05, 06:27
jestem 9 lat po ślubie. Było wspaniale dopóki mąż nie zmienił pracy. Otrzymał
wyzsze wynagrodzenie, kierownicze stanowisko, prestiż i poważanie wsrod
pracowników. Zawsze sobie wystarczaliśmy, byliśmy swoimi pierwszymi
partnerami w seksie.I nagle zmiana... Sms-y od koleżanek z pracy, wyjazdy
służbowe, brak seksu (3-4 miesiace), brak zainteresowania moją osobą. A
dzisiaj odczytałam maile od innej "dobrej " koleżanki, które jak twierdzi mój
mąż były tylko żartami..."po szkoleniu spędźmy noc razem, na zawsze twój,
miałem cię przed oczami jadąc do pracy, kasieńko". Czy mogę wierzyć w to, że
to są żarty. A jeśli tak, to po co żonatemu facetowi, który twierdzi, że
kocha daje wysyłanie takich żarcików. Dla mnie pewne zwroty, zachowania są
zarezerwowane dla tego jednego. Czy ja jestem nienormalna, mam akceptować to
jak mój mąż przeistacza się w narcyza i zdobywcę innych serc?
Obserwuj wątek
    • woman-in-love Re: smsy, maile.... 14.05.05, 10:31
      ależ to ewidentne chodzenie na boki! Jak możesz mieć wątpliwości??? Do tego -
      niudolnie kłamie. Przyciśnij go (najlepiej zniknąć bez słowa na kilka dni)
      • mam_ga Re: smsy, maile.... 14.05.05, 11:14
        On twierdzi, że doszukuję się drugiego dna, że to były niewinne żarciki. Ze mu
        zależało na dobrej atmosferze w nowej pracy. A dla mnie nawet jeśli są to tylko
        żarty - to są one zdradą. Wiesz, ja myślę że on chciał się sprawdzić, czy
        jeszcze może zawrócić jakiejś pipce w głowie?.A dochodziły go słuchy, że się
        podoba w pracy. Ponadto uważa, że jeśli nie pije, nie bije,przynosi kasę i nie
        zdradził w łóżku z inną - to to mi powinno wystarczyć. Podjęłam decyzję -
        wynocha!!!Nie będę się zadręczać czy już mnie zdradził czy jeszcze nie. Mam 33
        lata, może nie bedzie tak źle. Do momentu zmiany pracy dałabym sobie uciąć dwie
        ręce za mojego męża. Teraz wiem, że już mnie pokaleczył. dziękuję za odpowiedź
        • kaa_maa Re: smsy, maile.... 21.05.05, 03:00
          mam_ga napisała:

          > On twierdzi, że doszukuję się drugiego dna, że to były niewinne żarciki. Ze
          mu
          > zależało na dobrej atmosferze w nowej pracy. A dla mnie nawet jeśli są to
          tylko
          >
          > żarty - to są one zdradą.

          Bez przesady. Czemu od razu zdrada. Takie flirciki niczym złym nie są. a poza
          tym, to dlaczego Ty sprawdzsz jego mejle???
        • asia0810 Re: smsy, maile.... 25.05.05, 13:31
          Jesteś silną kobietą, ja nie potrafiłam kopnąc mojego w dupę (moze dlatego ze
          mamy dziecko), ale nie wiem czy dziś po tym jak mam spotkanie z jego kochanką
          to się nie zmieni. Boję się tego strasznie
    • sagittka Re: smsy, maile.... 14.05.05, 11:29
      Żarciki, mówisz :)))
      Próby tłumaczenia się, zresztą bardzo kiepskie.

      Niewielu facetów w takiej sytuacji (żona nakryła) przyzna się, że faktycznie
      planował gorącą noc po szkoleniu z koleżanką. A nuż naiwna żona uwierzy w
      żarciki itp.
    • anetta75 Re: smsy, maile.... 14.05.05, 15:21
      większość facetów wyznaje zasadę - wypierać się wszystkiego nawet jak Cię przyłapała w łóżku z inną - w końcu ona uwierzy, że to nieprawda...
      • mam_ga Re: smsy, maile.... 14.05.05, 16:04
        To co robić dalej. Nie chce mi się już wysłuchiwać kiepskich wyjaśnień. Według
        mnie mój maż chciał usilnie nawiązać kontakt z jakąś panienką. Jesienią zeszłego
        roku byłam w sanatorium, wtedy też chciał nawiązać kontakt z koleżanką z
        gadu-gadu. Mężataka, dzieciata, bla bla - o co mi znowu chodzi. Twierdzi, że on
        do zdrady fizycznej nie jest zdolny. Więc te flirciki, unikanie seksu, jesteś za
        gruba, czepaisz się wszystkiego. Jak mu dzisiaj powiedziałam, że wychodzi z tego
        domu - to się jednak zdenerwował i twierzdił, że mnie kocha. Ze ja to powinnam
        wiedzieć. Zdecydowałam, że to ja nie wracam na noc, chcę to wszystko przemyśleć.
        Doradźcie coś żonaci, mężaci. Czy na tym polega miłość?
        • woman-in-love Re: smsy, maile.... 14.05.05, 19:16
          nie wiadomo, na czym polega... mąż sie pogubił, daj mu szansę, żeby na nowo
          ustawił sobie priorytety, nie pękaj, dopóki nie udowodni, że tylko ty i żadna
          inna. Ale jakiego dowodu można zażądać??? Nie wiem, sama zresztą nie moge
          pochwalić się sukcesem. Podobne zachowanie małzonka stało sie powodem do
          razejścia, niestety.
    • marcin1973 Re: smsy, maile.... 15.05.05, 00:17
      Niektórzy lubia takie żarciki - ale to raczej słowne niź SMS-owe. Chociaż...Do
      kolegi z roboty kiedyś studentki pracowicie wypisywały sms-y i e-maile z
      propozycjami, opisami przeżyć niby wspólnych i przyszłych doświadczeń. Jego
      żona skwapliwie odczytywała te "zarciki" - z wiadomym skutkiem. Aż moja własna
      żona swtierdziła, że X. to chyba chodzi na boki, bo się akurat pocieszały z
      żoną tegoż kolegi. A kolega raczej wiernym jest mężęm - zawsze jak byliśmy na
      wyjazdach to się dobrze prowadził:)))
      Myślę, że gdyby kombinował, to nie byłby tak głupi, żeby pisać z pannami SMS-y.
      Chyba że ma druga komórkę o której nie wiesz. I kilka skrzynek internetowych.
      Możesz to również łatwo sprawdzić.
      Na razie domniemanie niewinności i dyskretna kontrola.
      Ja nie mam komórki - to bardzo ułatwia życie!

    • marcin1973 Re: smsy, maile.... 15.05.05, 00:21
      rzecz jasna może też i chodzić na boki! Choć z moich doświadczeń to mi nie gra -
      zbyt nachalne.
      Albo to element gry.
      A jak komorka służbowa, to niech wyłącza po godzinach pracy! hehehehhe.
      MARCIN
      • woman-in-love Re: smsy, maile.... 15.05.05, 14:30
        Marcin, czyzby Ci się adresy pomyliły? Piszesz do zaniepokojonej żony i
        doradzasz,jakich wybiegów ma uzywać jej mąż? zaczynam się martwić o przyszłość
        polskiej nauki! Gdzie wyczucie?!
        • anula36 Re: smsy, maile.... 15.05.05, 14:37
          moj byly tez przedstawiciel polskiej nauki - nie ma lekko z tymi
          przedstawicielami:)
        • marcin1973 Re: smsy, maile.... 17.05.05, 09:43
          woman-in-love napisała:

          > Marcin, czyzby Ci się adresy pomyliły? Piszesz do zaniepokojonej żony i
          > doradzasz,jakich wybiegów ma uzywać jej mąż? zaczynam się martwić o przyszłość
          > polskiej nauki! Gdzie wyczucie?!

          Dlatego właśnie piszę! To subtelne aluzje - i stwierdzenie jakich wybiegów może
          używać, chyba, że jest totalnym cymbałem. Wyczucie absolutne. Nauka to szukanie
          analogii w pozoronie odległych konceptach.
          Marcin
          • petar2 Re: smsy, maile.... 17.05.05, 10:36
            marcin1973 napisał:

            >Dlatego właśnie piszę! To subtelne aluzje - i stwierdzenie jakich wybiegów może
            >używać, chyba, że jest totalnym cymbałem. Wyczucie absolutne. Nauka to szukanie
            > analogii w pozoronie odległych konceptach.

            Żesz Ty! A przeflancuj to na jakąś ludzką mowę, co by człek po niepełnej
            budowlance skumał bazę, bo jak czytam to mi się we łbie kręci ...
    • drak62 Re: smsy, maile.... 16.05.05, 14:29
      Nie chcę cię martwić ale to nie brzmi jak niewinny żart. Obawiam się że twój mąż
      coś knuje.(skok w bok)
      • petar2 Re: smsy, maile.... 16.05.05, 14:49
        drak62 napisał:

        >Nie chcę cię martwić ale to nie brzmi jak niewinny żart.Obawiam się że twój mąż
        > coś knuje.(skok w bok)

        To napewno planowanie skoku. Skoku na kasę. Stąd sformułowanie "kasieńko" w
        sms'ie.
        "miałem cię przed oczami jadąc do pracy" - zagrypsowana informacja o tym, że
        wyśledził jak duża kasa dotarła do upatrzonego oddziału banku.
        "po szkoleniu" - zebranie przed skokiem, "spędźmy noc razem" - rezygnacja z
        wtargnięcia na bezczela w biały dzień, "na zawsze twój" - typowa w półświatku
        deklaracja lojalności.

        Brawo drak za ujawnienie tak zakumflowanych intencji ;-)

        • woman-in-love Re: smsy, maile.... 16.05.05, 14:52
          petar, znowu będziesz musiał przepraszać za usiłowanie żartu :-)))
          • petar2 Re: smsy, maile.... 16.05.05, 15:32
            woman-in-love napisała:

            > petar, znowu będziesz musiał przepraszać za usiłowanie żartu :-)))

            woman, jesteś równa babka a drak swój chłop, dzięki za tolerancję wobec moich
            usiłowań :)
        • drak62 Re: smsy, maile.... 16.05.05, 14:54
          petar2 napisał:

          > drak62 napisał:
          >
          > >Nie chcę cię martwić ale to nie brzmi jak niewinny żart.Obawiam się że twó
          > j mąż
          > > coś knuje.(skok w bok)
          >
          > To napewno planowanie skoku. Skoku na kasę. Stąd sformułowanie "kasieńko" w
          > sms'ie.
          > "miałem cię przed oczami jadąc do pracy" - zagrypsowana informacja o tym, że
          > wyśledził jak duża kasa dotarła do upatrzonego oddziału banku.
          > "po szkoleniu" - zebranie przed skokiem, "spędźmy noc razem" - rezygnacja z
          > wtargnięcia na bezczela w biały dzień, "na zawsze twój" - typowa w półświatku
          > deklaracja lojalności.
          >
          > Brawo drak za ujawnienie tak zakumflowanych intencji ;-)
          >

          No cóż , zostałem rozszyfrowany. Chodzi oczywiście o BPH.
          Zastanawia mnie tylko brak informacji o "dziupli" - nie wiadomo gdzie podzielą
          fanty:)
          • petar2 Re: smsy, maile.... 16.05.05, 15:03
            Znów BPH???
            Nie dość że napady w Warszawie, kradzieże z kont przez internet to jeszcze
            to ...
            Jak ci dyletanci pilnują moich pieniędzy?????
    • ewolwenta Re: smsy, maile.... 16.05.05, 17:04
      No to jeżeli chcieliście wesprzeć mam_ga to kiepski sposób wybraliście Panowie
      Marcin i Petar.

      Mam_ga jak sobie dajesz radę?
    • zolza73 Re: smsy, maile.... 17.05.05, 13:09
      Zadem facet (chyba ze chory na prostate) nie jest w stanie wytrzymac bez sexu i
      czuc sie z tym dobrze, jesli kocha partnerke. Bzdury totalne te tlumaczenia
      meza... brak sexu 4 mce -jasne po co sie kochac z zona jak " spedzmy razem noc,
      mialem Cie przed oczyma" Wybacz szczerosc, ale o nia chyba chodzi, jakby mial
      Ciebie przed oczyma jadac do pracy , nie byloby luki w Waszym zyciu sexualnym.
      Dostal nowa prace, wiadomo jak romanse w pracy, sa na porzadku dziennym, a dla
      faceta z 9 letnim stazem malzenskim wydaja sie brama do raju. Nagle TYLE kobiet
      go uwodzi:) Radze, potrzasnij nim, nie wierz w zadne pierdoly o zarcikach, wywal
      z domu, niech sie przekona ze takie "zartobliwe bzykani na boku" wywalilo jego
      zycie do gory nogami. Zdrada-konsekwencja. Jesli bedziesz miekka i zaczniesz
      sobie robic wyrzuty, wierzyc dla spokoju mezowi-wykorzysta w calej rozciaglosci
      bo bedzie mial - zone (stala ostoje w domu) i kochanke ( namietny sex na boku) -
      idealny sklad idealnego zycia, bez wysilku dbania o obie kobiety. Zycze wytrwalosci.
      • zla.kobieta Re: smsy, maile.... 17.05.05, 13:20
        zaden facet nie przyzna sie do skoku w bok dopoki nie zostanie przylapany. a
        takie smsy czy maile to raczej nie sa niewinne zarciki, pomysl czy Ty piszesz
        takie texty do kumpli z pracy... pogadaj z nim jeszcze raz, a najlepiej bez
        slowa wyprowadz sie na kilka dni, moze wtedy cos do niego dotrze.
        pozdrawiam serdecznie
        • selfmademan Re: smsy, maile.... 17.05.05, 17:43
          Popieram w całej rozciągłości przedmówczynie.
          Nowa praca, nowe wyzwania, nowe kobiety wokoło ( zapewne najczęściej
          podwładne ) - no i ten samczy pęd aby pokazać jaki ze mnie super szef i super
          facet w jednym. Byc może faktycznie ma tę czy inna "kasieńkę" na boku, a być
          może to flirt bez konsumpcji ( póki co ...) - działaj równie zdecydowanie,
          odstawienie męża-managera od domowego zacisza, kuchni, telewizora z pilotem i
          wyprasowanymi koszulami dobrze mu zrobi. Jak przyjdzie mu spędzić trochę czasu
          na prozie życia typu zakupy, pranie, sprzątanie ( lub hotel - jeśli go
          wywalisz, a do rodziców nie wróci ) - będzie miał czas na przemyślenie
          całokształtu, a i Tobie dobrze zrobi trochę ciszy we własnych 4 ścianach.
          Gadam jak stara feministka, ale tak trzymaj.
          W ostateczności dzieci nie cierpią przy rozstaniu, a 33 to piękny wiek :-))
          • mam_ga Re: smsy, maile.... 17.05.05, 23:01
            Dziękuję wszystkim, szczególnie trzem ostatnim koleżankom za słowa otuchy. Po
            przeczytaniu owych żartobliwych propozycji mojego męża na nastepny dzień rano
            kazałam mu się pakować. Nie chciał wyjść. Mamy 3 letniego synka, zresztą bardzo
            upragnionego. Dziecko oczywiście wyczuło, że coś jest nie tak i uparło się,
            żeby Tata poszedł z nim za dwór. Ja w tym czasie ochłonęłam trochę i
            pomyślałam, że jak już wyjdźie to nie będzie, co ratować. Zaproponowałam więc,
            że to ja wychodzę. Ale na noc oczywiście wróciłam. Wiecie, co jest najgorsze -
            to, że wydawało mi się, że mam wspaniałego męża. Naprawdę był dobrym
            człowiekiem, wielu powiedzaiło - takiego to za świecą szukać. Załużmy, że były
            to żarty (głupia jestem!!) - to ciężko mi wyobrazić sobie dłonie mojego
            męża,który wystukuje takie słowa. Podczas próby rozmowy, czemu tak niszczy
            nasze małżeństwo odpowiada, że małżeństwo to nie idylla. Zbyt wiele rzeczy
            sobie wyidealizowałam. Nie gniewajcie się, że tak przynudzam, ale okropnie mi
            ciężko. Piszczcie do mnie dużo. Dziękuję i całuję wszystkich mocno
            • tomek_abc Re: smsy, maile.... 17.05.05, 23:27
              zastanawiam sie, czy męzczyzna "wymęczony" domowym seksem dalej rozglada sie za
              tymi Kasienkami?
              Empirycznie raczej tego nie zweryfikuje;)w najbliższym czasie
              MOze to jest jakaś rada...jakis sposób na takich co sie ciagle rozglądają wkoło
              za "spódniczkami".

              • petar2 Re: smsy, maile.... 18.05.05, 07:57
                Rada niezła.
                Mam_ga napisałaś, że byliście dla siebie pierwszymi partnerami. Myślę, że tu
                jest przyczyna, ciągnie wilka do lasu. Nie wyszalał się wcześniej, nie
                popróbował z innych źródełek. Wyszaleje się to się uspokoi.
              • dorota581 Re: smsy, maile.... 21.05.05, 10:01
                Do tomka abc.... każdy facet nawet ten wymęczony jak to nazwałeś domowym
                seksem rozgląda się za innymi kobietami . Nawet mając u boku atrakcyjną żone
                obca kobieta bedzie czymś nowym innym ..pozdrawiam
            • zolza73 Re: smsy, maile.... 18.05.05, 09:33
              Nie chce Cie dolowac, ale zrobilas najglupsza rzecz na swiecie, pokazalas ze
              jego tlumaczenia sa zasadne!!! Co to znaczy ze malzenstwo nie jest idylla????
              Czy to powod zeby rznac obce laski jak tylko sie podloza??? Pokazalas ze
              "akceptujesz" te tlumaczenia!!! Ma teraz nieme przyzwolenie na bzykanie na boku
              bo "malzenstwo to nie idylla wiec jak mi sie znudzi zona moge przeciez sie
              rozerwac na boku" Kazdy dorosly czlowiek wie, ze dlugoletni zwiazek nabiera
              rutyny, kazdy madry facet, ktory kocha bedzie staral sie pielegnowac a nie isc
              na latwizne bo mu sie "adrenalina w zwiazku skonczyla". Bylam w podobnej
              sytuacji, najpierw byl szok, potem niedowierzanie, potem tak jak ty balam sie
              skonczyc to jednym cieciem bo balam sie wszystko stracic...Facet podswiadomie
              czul, ze pogodzilam sie z losem, moze troche sie tam rzucam,ale co .... i tak
              nic nie zrobi dramatycznego. Zanim sie pozbieralam z szoku, minelo 6 mcy,
              zbieralam sily jak moglam,miedzy jego kolejnymi klamstwami, moimi totalnymi
              przeczuciami ze robi mnie w rogi... Ktoregos dnia byalm gotowa, powiedzialam mu
              : nie potrzebuje faceta ktory mnie oklamuje, nie potrzebuje faceta ktory mnie
              nie szanuje, nie potrzebuje kogos komu nie ufam i kto wykorzystuje mnie dla
              swojej wygody,bo jestem mloda,ladna,inteligentna. Moge i stac mnie na
              faceta,ktory bedzie mi nieba chylil, dla ktorego bede najwazniejsza kobieta. Ty
              nie potrezbujesz natomiast kobiety ktora musisz oklamywac, nie potrezbujesz
              kobiety, z ktora nie chcesz sie kochac, ktora prawi ci pretensje...Wiec
              odchodze. Facet na poczatku mojego monologu mial oczywiscie glupawy usmiech na
              facjacie,ktory mu mijal z kazdym moim slowem...
              Odeszlam, myslal ze to blef, potem zaczal wariowac, obiecanki, cacanki,
              telefony....moze gdybysmy byli malzenstwem by to sie chcialo sklajac.
              Ale ja mu ostatecznie powiedzialam, MOGE MIEC FACETA, KTORY NIE BEDZIE MNIE
              OSZUKIWAL-ALE TO JUZ NIE TY.
              Pomysl czego jestes warta, masz male dziecko,jestes mloda, jak usuniesz go z
              zycia masz mozliwosc potrzasniecia nim a jak Cie oleje to masz szanse na
              ulozenie sobie go na nowo. Wiem, ze to trudne dla kogos, kto jest w tak
              dlugoletnim zwiazku ale wez pod uwage, ze to juz nie ten facet, nie ten zwiazek
              i nie ta milosc co 9 lat temu. I nie licz, ze przez kolejne 9 bedzie cudownie,
              bedzie gorzej bo teraz towarzyszyc ci bedzie uczucie ponizenia i niekochania. A
              tak nie musi byc. Badz twarda inaczej zaprzepascisz swoje zycie i swojego
              dziecka, bo wydaje sie pozornie ze lepiej by wychowywalo sie w pelnej rodzinie.
              Lecz czego sie nauczy? Jaki wzorzec wyniesie? Zaplakanej matki i oszukujacego
              jej ojca? Lepiej zeby pamietalo usmiechnieta matke i ojca 2 razy w tyg, bo tez
              kiedys zrozumie,ze malzenstwo to nie idylla, wiec nie musialo wam wyjsc.
              • zla.kobieta Re: smsy, maile.... 18.05.05, 11:06
                ja rozumiem autorke, bo zakonczenie tak dlugiego zwiazku gdy w dodatku jest
                dziecko nie jest wcale latwe... tym bardziej gdy ciagle ma sie nadzieje, ze
                moze to jednak byly tylko niewinne zarty.
                • zolza73 Re: smsy, maile.... 18.05.05, 11:59
                  a ty tak zartujesz z kumplami z pracy? Zarty o zabawieniu erotycznym typu "ladne
                  masz cycuszki" w gronie usmianych po pachy kolegow, do kolezanki z pracy to
                  jasna, niewinna sprawa...ale intymne wyznania na telefon smsem to chyba daje sie
                  odroznic??? Wiem, ze kazda z nas chce chronic sie przed zranieniem, i tlumaczyc
                  woli zachowania swego meza... ale co powiesz kolezance, ktora przychodzi do
                  ciebie z takim problemem? Stoisz twardo na ziemi,oceniasz zimno sytuacje i
                  widzisz jasno zdrade, mimo ze ofiara broni sie przed zdjeciem rozowych okularow.
                  Zreszta co tu gdybac, facet bez powodu nie wali takich tekstow, wiec jesli nie
                  zdradzil jeszcze, ma zamiar.
    • sagittka Re: "flirt towarzyski" ? 18.05.05, 14:24
      mam_ga napisała:
      > "po szkoleniu spędźmy noc razem, na zawsze twój,
      > miałem cię przed oczami jadąc do pracy, kasieńko". Czy mogę wierzyć w to, że
      > to są żarty. A jeśli tak, to po co żonatemu facetowi, który twierdzi, że
      > kocha daje wysyłanie takich żarcików.

      A może to jest teraz modne?, Taki flirt towarzyski przez SMS? :))
      Pamiętam, że w podstawówce tak się bawiliśmy, tylko że kartami.

      Tylko, że nie bardzo mi to pasuje do dojrzałego faceta. Chyba że niedojrzały.

      • beeeta Re: "flirt towarzyski" ? 20.05.05, 12:43
        Żaden facet nigdy nie jest dojrzały - w takim sensie jak byś chciała. To
        oczywiście strasznie bolesne, ale ja nie stawiałabym sprawy tak ostro.
        Oczywiście, jeśli spojrzeć z boku, bez emocji to rada mojej poprzedniczki jest
        super - wygoń go z domu, zacznij życie od początku, z dzieckiem sobie
        poradzisz... Ale problem w tym,że jak jesteś w związku to nie możesz nie brac
        uczuć pod uwagę. A i przyszłość może być różna - moze ułożysz sobie życie na
        nowo, może znajdziesz faceta, któremu będziesz ufać i który zawsze będzie w
        porządku wobec ciebie, ale powiem z doswiadczenia i obserwacji - to mało
        prawdopodobne - właściwie wszystkie kobiety, które znam, wcześniej czy póżniej
        zawiodły sie na swoich partnerach - czasami są to zdrady, które przeradzają sie
        w uczucia i doprowadzają do kompletnego rozpadu związku, czasami
        jednorazowe "wybryki", o których kobiety nie wiedzą ( lub częściej nie chcą
        wiedzieć), a czasami flirty, zauroczenia - biurowe, internetowe, na granicy
        żartu,zabawy w chłopca, podbudowywania własnej wartości, podnoszenia
        adrenaliny. Myslę,że z takim przypadkiem masz do czynienia. Trzeba oczywiście
        robić wszystko, aby to sie nie zdarzyło więcej, trzeba rozmawiać, walczyć o
        swoje, ale nie przekreślałabym uczuć, wielu wspólnych lat, domu dla siebie i
        dziecka.
    • asia0810 Re: smsy, maile.... 25.05.05, 13:29
      nie wierz mu- znam to z autopsji.
    • kociaszek Re: smsy, maile.... 25.05.05, 13:56
      trzeba trzymac jakis poziom...jesli flirt z kolega, kolezanka z pracy to niech
      bedzie to FLIRT, z zasady bawiacy sie w dwuznacznosci, bez bezposrednich
      propozycji, polegajacy na dobrej zabawie... a to o czym pisze mam_ga to juz
      wyznania i propozyjcje, ktore nie mieszcza sie w regule milego flirtu w
      pracy...co innego skomplementowac kolezanke, kolege nawet z filglarnym
      chochlikiem w oku, co innego proponowac wspolna noc...
      mam_ga....kobieto, zrob z tym porzadek. nie twierdze, ze odejscie z domu jest
      rozwiazaniem...czasem druga sypialnia, ROWNY podzial obowiazkow i postawienie
      jasno sytuacji, ze nie bedziesz tolerowac takich flirtow, takiego zachowania,
      dzialaja jak kubel zimnej wody!!! i jesli juz, to nie daj sie tak natychmiast
      uglaskac!!!niech sie stara i zdobywa od nowa...moze doceni...poza tym pokaz
      klase i subtelnie (daj z siebie wszystko) pokaz jaka jestes super babeczka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka