mam_ga
14.05.05, 06:27
jestem 9 lat po ślubie. Było wspaniale dopóki mąż nie zmienił pracy. Otrzymał
wyzsze wynagrodzenie, kierownicze stanowisko, prestiż i poważanie wsrod
pracowników. Zawsze sobie wystarczaliśmy, byliśmy swoimi pierwszymi
partnerami w seksie.I nagle zmiana... Sms-y od koleżanek z pracy, wyjazdy
służbowe, brak seksu (3-4 miesiace), brak zainteresowania moją osobą. A
dzisiaj odczytałam maile od innej "dobrej " koleżanki, które jak twierdzi mój
mąż były tylko żartami..."po szkoleniu spędźmy noc razem, na zawsze twój,
miałem cię przed oczami jadąc do pracy, kasieńko". Czy mogę wierzyć w to, że
to są żarty. A jeśli tak, to po co żonatemu facetowi, który twierdzi, że
kocha daje wysyłanie takich żarcików. Dla mnie pewne zwroty, zachowania są
zarezerwowane dla tego jednego. Czy ja jestem nienormalna, mam akceptować to
jak mój mąż przeistacza się w narcyza i zdobywcę innych serc?