woman-in-love
27.06.05, 14:47
Mysle, że temat, który wypłynął z okazji mało przyjemnej (domniemana zdrada)
jest szerszy i zasługuje na oddzielny wątek. Ktos coś zobaczył, moze nie do
końca, nadał temu własną interpretację i życzliwie donosi - w interesie osoby
informowanej, of course. Dla mnie jest to wtykanie nosa w cudze sprawy ,
niejednokrotnie powodowane bezinteresowna zawiścią. Fuj, fuj i jeszcze raz
FUJ!