lloretka
07.09.05, 19:30
Pracoholizm słabo wpływa na relacje w związkach – wszyscy, którzy potraficie
sobie radzić z pracoholizmem męża, żony piszcie. Jak wypełnić sobie czas
wiecznie czekając, jak nie poddawać się urokom znajomości z osobami, które
mają więcej czasu dla Was niż mężowie i żony i jak być szczęśliwym. Zaznaczam
nie chodzi mi tu o pracoholizm typu – mąż/ żona raz w tygodniu zostaje dłużej
w pracy albo nie wychodzi o 17-18 – najbardziej zależy mi na opiniach połówek
bardziej poważnych pracoholików - czytaj mąż/żona wraca nie wcześniej niż 22-
23 w tygodniu i 20-21 w weekendy (niemal wszystkie pracujące, w lżejszych
chwilach - co drugi) a niejednokrotnie wraca późną nocą, gdy Ty już dawno
śpisz.
Kto ma takie problemy i zna na nie sposób? Przy założeniu, że w takiej pracy
nie chodzi o pieniądze.
A może znacie sposób na odzyskanie mężów/ żony – wyrwanie ich z pułapki?